Dodaj do ulubionych

Pomocna historia?

02.06.19, 19:53
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,24808375,tydzien-po-tym-jak-okazalo-sie-ze-jestem-w-drugiej-planowanej.html#s=BoxOpMT
Gwoli uzasadnienia: - Opowiadam moją historię, bo może być ona pomocna dla kobiet, które znalazły się w podobnej sytuacji - podkreśla Weronika.

Streszczę. Pani spotyka się z młodszym i zalicza wpadę, tyra jak dziki osioł do porodu i tuż po porodzie, potem trochę się państwu układa, a trochę nie za bałdzo, bo pan pragnie wolności właściwej chłopcom w jego wieku. Robią drugie, i tydzień po info o ciąży pan młodszy się stlenia do innej. Pani ponownie tyra jak dziki osioł do porodu i tuż po, ale nie idzie do sądu po alimenty, bo tatuś dzieciom właśnie zaczął pracę w galerii i nie zarabia zbyt dużo.
Po jakimś czasie, jak pani godzi się z rozstaniem i otwiera na nową znajomość, wówczas pan płacze rzewnie, że nie chce by inny mężczyzna wychowywał jego dzieci więc się finalnie schodzą. A, przypadkiem zupełnie akurat pan został kopnięty przez inną i jest niezagospodarowany.
Kurtyna.

Jak pragnę zdrowia, nie wiem po co Gazeta drukuje takie desperackie kocopały.
Edytor zaawansowany
  • bardzo-dobry-kochanek 02.06.19, 19:56
    triss_merigold6 napisała:
    > Jak pragnę zdrowia, nie wiem po co Gazeta drukuje takie desperackie kocopały.

    To że ktoś drukuje to nic ale dziwne że ktoś to czyta.
  • agrypina6 02.06.19, 19:58
    Prawdziwa miłość, która musiała dojrzeć. 🤣
  • beneficia 02.06.19, 20:05
    Czytałam tylko Twoje streszczenie.
    Nie rozumiem o czym ma być wątek, mało to takich historii? Nihil novi.
  • triss_merigold6 02.06.19, 20:11
    O tym, czy owa historia może być pomocna dla kobiet, które znalazły się w podobnej sytuacji, tj. zostały w ciąży dwukrotnie opuszczone przez bezrobotnego typa, a potem uznały, że jednak go przyjmą na łono rodziny.tongue_out
  • zawsze-w-drodze 02.06.19, 20:23
    W niczym. Kolejna historia o tym, że nie ma ofiar. Mnie rozczulił wspólni drugi poród. Po którym pan poszedł ochoczo obracać tą drugą panią, a pani wróciła do domu i z noworodkiem przy cycu oralny na dzieci i siebie.
  • zawsze-w-drodze 02.06.19, 20:23
    ORAŁA
  • chocolatemonster 02.06.19, 22:19
    Matko z córką ...dobrze,że poprawiłaś...
  • danaide 02.06.19, 20:28
    Nie rozumiem czemu się dziwisz? Kocopały? Przecież ta pani zrealizowała Twój ideał.
    Rodzi i tyra, rodzi i tyra, rodzi i tyra, po rozstaniu nie rozpacza tylko się ogarnia, znajdując faceta, a nawet, co więcej, ogarnia podwójnie.
    Czyż nie taki model propagujesz z uporem godnym lepszej sprawy na tym forum?
  • triss_merigold6 02.06.19, 20:36
    Nigdy w życiu nie propagowalam zdejmowania odpowiedzialności finansowej za dzieci z faceta, nigdy. Kobiety, które pracują na porodówce, bo zlitowały się nad panem z dowolnego powodu, uważam za szkodliwe idiotki.
  • danaide 02.06.19, 20:51
    Każdą, którą nie realizuje Jedynego Słusznego Modelu uważasz za szkodliwą idiotkę.
    Płacą Ci za to?
  • danaide 02.06.19, 20:55
    A tak na serio - w jednej z książek Paulina Młynarska szczyciła się tym, że nigdy nie poszła po kasę do ojca swojego dziecka (że o byłych mężach nie wspomnę). Spoko. Jej wybór. Też uważam, że odpowiedzialności finansowej z facetów nie powinno się ściągać, ale są różne powody, dla których kobiety nie idą do sądu po alimenty.
  • riki_i 02.06.19, 21:50
    Przepraszam, ale nie wyjeżdżaj tu z Pauliną Młynarską, paniusią całe życie szczodrze dofinansowywaną przez tatusia. A i dziś jadącą na tantiemach po nim.
  • danaide 02.06.19, 21:56
    Ależ wyjeżdżam. Bo uważam, że i ona wyjechała.
    Uważałabym z tym szczodrym dofinansowywaniem przez rodziców - to że rodzice mają nie zawsze znaczy, że dają. Oraz - że dzieci biorą. Nie zaglądałam do jej historii bankowej, tylko do książek.
  • riki_i 02.06.19, 22:26
    Ona brała. Tatuś ratował ją stale z opresji finansowych. Nie mówiąc już o wsparciu typu domek w Zakopanem itp. Bez tatusia to ona by nie wyszła poza working class.
  • danaide 02.06.19, 22:31
    Nie wnikam czy brała, wzorem zupełnie nieematkowym nie zaglądam ludziom do kieszeni. Historii domku nie pominęła. Ale domek, jak to domek - też wymaga nakładów, a dziecko tynku ze ścian zlizywać nie będzie na śniadanie, obiad i kolację.
  • katja.katja 03.06.19, 08:42
    Nie chodzi o zaglądanie ludziom do kieszeni, ale bogata Pańcia może łaskawie pozwolić sobie na rezygnację z alimentów i tzw. godność. Biedna lub mocno przeciętna pod względem finansów już nie. Stara prawda.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • zawsze-w-drodze 02.06.19, 20:37
    Nie. Czym innym jest własna siła czym innym głupie babsko niezdolne do zadbania o interesy swoje i dzieci.
  • danaide 02.06.19, 20:48
    Niektóre głupie babska mają więcej niż ich misie. Po co się szarpać i dać poniżać w sądach, które i tak ani o interesy kobiet ani ich dzieci wystarczająco nie dbają?
  • zawsze-w-drodze 02.06.19, 21:00
    Nie ma znaczenia ile mają. Złożenie wniosku o alimenty to żaden wysiłek. Niezłożenie - bo misio mało zarabia i ogólnie jest przegrywem zaczynającym prace w galerii - jest kwintesencja szkodzącej kobietom postawy matki-polki-niezłomnej co samodzielnie urodzi, zarobi, posprząta, ugotuje, wychowa, nad związkiem i samopoczuciem misia-pysia popracuje, koszule poprasuje, rachunki opłaci, kran i kontakt naprawi, sztandar wyhaftuje, zleci przegląd zmsankchodu, posadzi kwiatki na balkonie, wytrze zasmarkane nosy, kupi krepinę na plastykę, wypastuje pomnik na cmentarzu, wydepiluje sie odpowiednio i uczesze, znajdzi czas na zumbę, rumbę, terapie, hiszpański, tenis, krawca, logopedę i zajmie sie generalnie wszystkim dla dobra związku, dzieci, psa i teściów, panu pozwalając na rozwój osobisty i własna przestrzeń.
  • beneficia 02.06.19, 21:12
    I tu mogą zacząć się rozważania pt. "No i na co nam w ogóle chlop?"
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:15
    Nie, no ja tam lubię mieć faceta w obejściu, ale niech ma praktyczne zastosowania na co dzień.
  • beneficia 02.06.19, 21:23
    Od 6 lat mieszkam sama i nie potrafię sobie nawet wyobrazić, że obcy facet mebluje mi się i pęta po domu.
    Koszt większy niż zyski.
  • ck2 02.06.19, 21:29
    Raczej lubisz mieć dla tych praktycznych zastosowań, czyli nie taka matka polka samowystarczalna.
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:32
    Dlaczego miałabym chcieć być samowystarczalna w byciu rodzicem?
  • ck2 02.06.19, 21:35
    Kolezanka wyżej dala taki przyklad, a inna zapytała po co w takim razie facet. Ty stwierdziłaś, że bo lubisz, a inne rzeczy to tylko tak przy okazji. No nie bałdzo.
  • danaide 02.06.19, 21:22
    Złożenie wniosku o alimenty to jest wysiłek. Dla jednych finansowy, dla innych logistyczny, dla większości kobiet - psychiczny. Ten ostatni jest chyba największy.
    Być może dla Ciebie to żaden wysiłek. Bo rozumiem, że składałaś?

    Piękna litania, ale jeśli ktoś się w pierwszej kolejności pochyla nad biednymi misiami to IMHO właśnie polski ustawodawca i polskie sądy. Udowadnianie, że dziecko musi jeść, ubrać się, mieszkać. leczyć czy w choćby minimalnym stopniu rozwijać? Tabelki alimentacyjne powinny być regułą, a nie niedościgłym ideałem. Zasiłek na dziecko zawitał w nasze skromne progi - może czas na tabelki?
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:27
    Nie wiem, niczego nie musiałam udowadniać. Kwota x została uzgodniona wcześniej i klepnięta przez sąd, mnie zależało na rozwodzie na jednej rozprawie.
  • berber_rock 02.06.19, 21:32
    Bo widocznie nie była problemem dla, drugiej strony.
    Ale założę się że wiesz jak to wygląda, kiedy Pan zaczyna robić za bezrobotnego nagle.
  • danaide 02.06.19, 21:44
    A ja założę się, że nie wie, tylko udaje, że wie i sądzi, że nie poznamy różnicy...
  • zawsze-w-drodze 02.06.19, 21:58
    Finansowy? Dla „Niektóre głupie babska mają więcej niż ich misie”? Ejże.
    Logistyczny? Sąd rejonowy jest w każdej gminie niemalże. Ejże.
    Psychiczny? No wlasnie o tym jest ta litania...
    A misie sobie potem leją koncertowo na wszystko. Bo przeciez mogą.
  • danaide 02.06.19, 22:05
    No cóż. Dla mnie ta litania to nihil novi. Natomiast nowością jest dla mnie to, że muszę to wszystko udowodnić. Że naprawdę to robię. Nowością i wysiłkiem. Także logistycznym.
    Podtrzymuję, że dla wielu kobiet sprawa w sądzie jest wysiłkiem psychicznym i finansowym. Może mniejszym psychicznie gdy finanse pozwalają na wzięcie adwokata. Ale wtedy są większym finansowym.
    O głupich babskach napisałaś Ty - ja tylko podjęłam wątek.
  • triss_merigold6 03.06.19, 07:51
    Tia, życie w ogóle jest wysiłkiem.
    No sorry, jak się pani małżeństwo czy związek rozpada, a chce zabezpieczyć dziecku finansowy wkład od ojca, to idzie do sądu. Przyjemne to nie jest, nie musi być, natomiast ma dac pani i dziecku podstawę do dochodzenia kasy, w razie niechęci czy problemów ojca.
    Że wysiłek psychiczny? Bez przesady, nie można się nad sobą aż tak rozczulac.
  • mary_lu 03.06.19, 08:27
    Np sorry, ale jak po prostu poszłaś do sądu i dostałaś alimenty, to masz żadne doświadczenie big_grin
  • danaide 03.06.19, 12:59
    Jakoś spotykane przeze mnie kobiety, nawet jeśli sprawy w sądzie pomagali załatwiać im prawnicy, nie uważały, by sprawa o alimenty (na siebie czy na dziecko) były przednią rozrywką. Spotykałam nawet takie, które nie były w stanie się przemóc, by pójść do sądu do 18 r. życia dziecka.
    Ale nie ma to jak powiewać sztandarem samodzielnej mamusi hop do przodu po ekspresowej zamianie modela na lepszy metodą na zakładkę. Przesada w żadną stronę nie służy.
  • agrypina6 03.06.19, 16:01
    Widocznie te kobiety były w stanie samodzielnie utrzymać dzieci. A co to za ojcowie, którzy nie poczuwają się, żeby łożyć na własne dzieci? Dla mnie patolstwo.
  • danaide 03.06.19, 17:08
    Nawet jeśli były to i tak brak dodatkowego dochodu odbija się na dzieciach. Bo można dostosować poziom życia swojego i dziecka do uszczuplonych dochodów - ale czy o to chodzi?
    Zresztą ten cały wątek jest trochę na wyrost - co z tego, że wiele dzieci ma zasądzone alimenty jak większym problemem jest ściągalność. Być może matka z artykułu była pragmatyczna - zasądzą, ściągać nie będzie z czego, a FA nie będzie się należał (bo za wysokie dochody!... IRONIA) - to po co się szarpać?
  • katja.katja 03.06.19, 08:46
    To szkodzenie innym kobietom i dziecku.
    Nigdy nie wiadomo czy nawet bogatej Pańci kiedyś kwota z alimentów nawet najniższych odkładana na konto (bo Pani faktycznie jest w stanie utrzymać dziecko sama) kiedyś w bardzo nieciekawych okolicznościach przyrody się nie przyda.
    Rozgrzeszanie mężczyzn z alimentów to grzech wielki.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • danaide 02.06.19, 21:53
    Ach - czyli pani, która przystała na warunki męża w kwestii wysokości alimentów, aby szybko uzyskać rozwód i pobiec do nowego kochanka ocenia pod kątem dbałości o interesy dziecka inną panią, która wcale o te alimenty nie wystąpiła...
    Okeeeejjj...
  • zawsze-w-drodze 02.06.19, 21:59
    Każda niewystępująca o swoje i o dzieci jest głupia. Glupia i szkodliwa. Kropka.
  • miss_fahrenheit 03.06.19, 08:52
    danaide napisała:

    > ocenia pod kątem dbałości o interesy dziecka inną panią, która wcale o te alimenty nie wystąpiła...

    No ale zdejmowanie odpowiedzialności z pana i niewystępowanie o alimenty jest takim brakiem dbałości o interesy dziecka?
  • ninanos 03.06.19, 10:33
    Ona zastała z dziećmi w pana mieszkaniu, nie wiadomo czy miała nawet meldunek. Pan zaczął pracować, nie zarabiał dużo, może po przeliczeniu wynajmu innego mieszkania, a realnymi alimentami chłopaka świeżo po studiach wyszło jej, że lepiej zostawić tak jak jest.
  • katja.katja 02.06.19, 20:29
    Ale to niby prawda?
    Żałuję, że nie mogę zrobić sobie dziecka z inną kobietą sad Znam wiele fajnych kobiet w swoim otoczeniu, ale faceci do odstrzału.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • bi_scotti 02.06.19, 20:47
    Sounds like "Tredowata 2.1" ... no ale ktos jednak ewidentnie przeczytal big_grin Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • mary_lu 02.06.19, 21:10
    Nie chce mi się nawet tego czytać, mam prezcież swoją historię, którą jak sobie przypomnę, to mam ochotę za każdym razem strzelać baranka w ścianę. U mnie też trzon historii to pochylanie się nad wiecznym bidusiem, który sądząc po finalnych efektach, okazał się manipulujący, egoistyczny i kuty na cztery łapy.

    Nie ma co się wyżywać, sama też przerobiłaś posiadanie dziecka z palantem, więc i największej madralińskiej się zdarza.
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:14
    Po pierwsze - mój eks nigdy nie był bezrobotny i nigdy nie zalegał z alimentami. Po drugie - jak go zostawiłam, to nie zamierzałam wracać. Po trzecie - nigdy nie pochylałam się nad jakimś prawem do wolności i samorozwoju pana, bo IMO nie taka rola faceta w domu.
  • mary_lu 02.06.19, 21:19
    Każda czegoś tam najbardziej w chłopach nie lubi, nie ma co się wykłócać o konkretne cechy. W każdym razie masz syna z facetem, którym szczerze gardzisz. Ja też, niestety.
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:21
    Za pewne cechy i zachowania szczerze gardzę, za inne nie. Nie mam 17 lat, żeby widzieć świat czarno-biało.
  • mary_lu 02.06.19, 21:27
    Pewnie i tamten biduś jakieś zalety ma, w moim też liczne panie, zwłaszcza mocno przechodzone, widzą rycerza na białym koniu.
  • katja.katja 03.06.19, 08:48
    Za to pewnie też z grubym portfelem wink

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ck2 02.06.19, 21:33
    > Po trzecie - nigdy nie pochylałam się nad jakimś prawem do wolności i samorozwoju pana,
    > bo IMO nie taka rola faceta w domu.

    Przypomnę to sobie przy kolejnym watku typu "mąż wali mnie po rogach" lub przy kolejnym żonatym typie, który szuka u mnie szczęscia. Może w kontekscie hipotetycznej hetery w domu wyda mi się mniej obleśny.
  • berber_rock 02.06.19, 21:16
    I w tym kontekście chciałam przypomnieć wątek oleny o omanskuch zonach...

    A pani z linka wstydu i godności własnej nie ma.
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:22
    Omańskie żony są tak potulnymi zwierzętami domowymi, bo są zwyczajnie obrzezane.
  • berber_rock 02.06.19, 21:29
    Nie o ich potulnosci pisałam, tylko o tym co ich dzieciom gwarantuje lokalne prawo.
    Za pomysł prawa ręka tyram + lewym cyckiem karmie rozesmialyby ci się prosto w twarz. I słusznie...
    A tutaj pani nakleja sobie za to order z kartofla na czole.
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:35
    Ich dzieciom prawo gwarantuje przejęcie opieki przez ojca - dotyczy chłopców w wieku 7+ i dziewczynek po pierwszej miesiączce. Zaś rozwiesc się może pan z dowolnego powodu, pani tylko jeśli ma świadków zdrady.
  • berber_rock 02.06.19, 21:50
    Bzdety
  • mgla_jedwabna 02.06.19, 21:58
    Taaa, i Ty myślisz, że wszystkie Omanki mają tak, jak te z klasy wyższej? Bo tylko takie opisuje Pani lansowana ostatnio w Obcasach.
  • berber_rock 02.06.19, 22:06
    Nie. Nie myślę. Zdaje się że napisałam w tamtym wątku jakie widzę różnice.
  • katja.katja 03.06.19, 08:51
    Połowie tych dzieci większość praw zostanie odebrana gdy przekroczą wiek pierwszej miesiączki i mają żeńskie organy płciowe. Ja dość prosto widzę świat i dla mnie prawa dzieci i dorosłych (w tym kobiet) są równe. Nie ma tak, że tylko dzieci chronimy, bo z tych dzieci wyrastają dorośli, pozbawieni (w tamtej kulturze) podstawowych praw.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • danaide 02.06.19, 21:24
    Wiele kobiet w Polsce nie ma godności. Zgadnij - urodziły się takie, czy tak właśnie zostały wychowane?
  • umi 03.06.19, 12:48
    Czyli albo dżuma albo cholera? Moze jednak lepiej zdrowa byc.
  • ck2 02.06.19, 21:24
    Jesli chodzi o artykuł to TLDR, ale zerknęłam - pani miała 29 lat, pan 24 lata. No rzeczywiście, różnica wieku niczym przepaść.
  • triss_merigold6 02.06.19, 21:26
    Między pracującą panią 29, a niepracującym i studiującym młodzieńcem 24 jest przepaść, jeśli chodzi o etapy życia. Pani często już jest gotowa na założenie rodziny, a pan dopiero zaczyna żyć jak dorosły.
  • mary_lu 02.06.19, 21:29
    Identyczna niemal historię właśnie obserwuję u pracującego od dawna, będącego po kilku związkach 35 latka. Skupiony na sobie niedojrzały niuniuś zawsze będzie niuniusiem.
  • ck2 02.06.19, 21:37
    Ale to wynika właśnie z etapów życia, a nie z różnicy wieku jako takiej.
  • cruella_demon 02.06.19, 21:45
    Twój skrót nie oddaje pełni tej żenady.
    Nie ma ofiar...
  • bywalec.hoteli 02.06.19, 21:45
    Stażystki wyrzucone z Newsweeka za za mało sensacyjne wymyślanie artykułów znalazły prace w Agorze smile

    --
    Pięknie napisała Aqua48: "Kocham lato, słońce, zapach nagrzanej ziemi, letnie owoce tryskające sokiem, możliwość biegania w sandałach na bose nogi, atmosferę wyjazdów wakacyjnych, letnie śniadania na powietrzu, zimne piwo wieczorami i dni spędzane nad ciepłym morzem."
  • mgla_jedwabna 02.06.19, 21:53
    Taka historia może być pomocna na zasadzie "nie bądź taka głupia, jak ja".
  • danaide 02.06.19, 21:58
    Oczywiście przy idealistycznym założeniu, że ludzie najlepiej się uczą na cudzych błędach.
  • ck2 02.06.19, 22:10
    A w rzeczywistości słabo uczą się nawet na swoich.
  • danaide 02.06.19, 22:19
    Przecież to napisałam... wink
  • lauren6 03.06.19, 08:04
    Sezon ogórkowy czas zacząć, skoro gazeta jako główny artykuł promuje kocopoły związkowe.
  • chicarica 03.06.19, 08:16
    No, ale przynajmniej nie jest czterdziestoletniom singielkom i ma dwa bombelki. Więc chyba jest ok, co? big_grin

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • starczy_tego 03.06.19, 09:41
    no wiadomo, o całe lata swietlne lepiej, niż nędzna singielka bez bombelków, której nikt dzidziusia nie chciał zrobić sad
  • samawsnach 03.06.19, 10:48
    Bardzo pomocna, pouczająca historia, że prawdziwa miłość jest w stanie zwyciężyć wszystko.
    A serio - siedzę i myślę, w czym ta kobieta widzi tę swoją wygraną. I to o tyle zdumiewające, że nie jest to hi narracja typu "opowiem o moim kiepskim, ale nadal trwającym związku", tylko "było źle, bardzo źle, ale wygrałam".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.