Dodaj do ulubionych

A taka sytuacja? Oddałybyście dziecko do żłobka?

03.06.19, 19:43
Kobieta nie pracuje. Mąż pracuje większą część dnia.
Kobieta jest w zdrowej, należącej ciąży.
Teściowa pomaga ( np często goruje obiady - przywozi lub zaprasza)
Roczne dziecko w związku z ciążą a potem maluchem, idzie do żłobka do późnych popołudniowych godzin.
W powyższej sytuacji oddałybyście dziecko roczne na tak długie godziny do żłobka?

Tutaj nie chodzi o ocenę decyzji/kobiety, bo każdy sam decyduje i jego sprawa. Czy w takiej sytuacji oddałybyście dziecko do późnych godzin popoludniowych wręcz wieczorynkowych z tytułu ciąży a potem nowego malucha?
Edytor zaawansowany
  • katja.katja 03.06.19, 19:44
    Nie oddałybyśmy smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • astrologia333 03.06.19, 19:46
    Katja to was jest dwie?
  • katja.katja 03.06.19, 20:00
    Piszesz w liczbie mnogiej więc odpowiadam w liczbie mnogiej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • astrologia333 03.06.19, 20:04
    To jak mam pisać do kobiet w liczbie mnogiej?
  • katja.katja 03.06.19, 20:09
    Nie wiemy sad

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zofijkamyjka 04.06.19, 19:59
    katja.katja napisała:

    > Nie wiemy sad
    dlaczego nie odpowiadasz za siebie?




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • katja.katja 04.06.19, 20:16
    Bo pytanie jest w liczbie mnogiej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • miss_fahrenheit 03.06.19, 19:46
    Oddałybyśmy albo nie.
  • triss_merigold6 03.06.19, 19:46
    Nie.
  • bergamotka77 03.06.19, 21:11
    Ja też nie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • ginger.ale 06.06.19, 17:34
    Nie oddałabym. Sprawdzone empirycznie w ciąży bliźniaczej - starszak byl jeszcze za maly na przedszkole i siedzial ze mną w domu.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • anika772 03.06.19, 19:48
    Nie, nawet by mi do głowy nie przyszło.
  • agrypina6 03.06.19, 19:48
    Oczywiście, że nie.
  • sofia_87 03.06.19, 19:55
    Dokładnie, oczywiście, że nie.
    Biedny maluch. Narodziny młodszego rodzeństwa i żłobek/przedszkole jednocześnie to spory szok dla takiego małego dziecka.
    Roczne dziecko oddalabym do żłobka tylko w skrajnej ostateczności
  • mebloscianka_dziadka_franka 03.06.19, 19:48
    Nie oddałabym.
  • zwyczajnamatka 03.06.19, 19:58
    nie
  • yenna_m 03.06.19, 20:03
    Za mało danych.
    Jak dziewczyna znosi ciążę?
  • memphis90 03.06.19, 21:18
    "Kobieta jest w zdrowej, należącej ciąży."
    To drugie czy trzecie zdanie postu startowego....?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zabka141 03.06.19, 21:48
    Zdrowa i nielezaca ciaza to tez taka, gdy sie jest zmeczonym, spiacym lub i wymiotuje.
  • yenna_m 03.06.19, 22:58
    Oraz ma rozwarcie.
  • aguar 04.06.19, 08:41
    Ale to ciągle tylko ciąża. A ona oprócz tej ciąży ma prawdziwe dziecko i jest odpowiedzialna za spełnianie jego potrzeb.
    W sumie ciekawa jestem jak uważacie, czy etycznie jest poświęcić dziecko (zwłaszcza małe) dla zagrożonej ciąży? Czy bardziej właściwe byłoby zajmować się jak najlepiej dzieckiem, a ciąża albo się utrzyma albo nie?
  • ichi51e 04.06.19, 09:13
    Dlaczego od razu poswiecic? Dziecko rodzi sie po 9 mcach i wtedy jest juz zdolne do zycia bez matki - ojciec babcia sasiadka zlobek - to wspolczesnienzrobiono z dziecka przedluzenie matki a kto nie kanguruje i nie edukuje od 1 dnia ten wyrodny i leniwy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • malgo21 04.06.19, 09:21
    aguar napisała:

    > Ale to ciągle tylko ciąża. A ona oprócz tej ciąży ma prawdziwe dziecko i jest o
    > dpowiedzialna za spełnianie jego potrzeb.
    > W sumie ciekawa jestem jak uważacie, czy etycznie jest poświęcić dziecko (zwłas
    > zcza małe) dla zagrożonej ciąży? Czy bardziej właściwe byłoby zajmować się jak
    > najlepiej dzieckiem, a ciąża albo się utrzyma albo nie?

    poświęcić? uważasz że dziecko się utrzyma w żłobku albo nie?
  • zabka141 04.06.19, 09:37
    Ty tak na serio? W ciazy jest sie kilka miesiecy. Urodzone juz dziecko - z dobrze ogarnieta pomoca - da rade. Nie trzeba narazac zdrowia nienarodzonego dziecka i mamy!
  • yenna_m 04.06.19, 10:12
    Nic poswięcić.
    Jeśli pdychicznie np czuje się źle, to ma zadbać o siebie i zreanimować samopoczucie.
    Jeśli jest poteornie zmęczona to chyba lepiej, że dziecko będzie w zlobku jiz z matką, ktora przyśnie a dziecko np wyjdxie przez okno.

    Z perspektywy czasu powiem, że poswięcanie się za wszelka cenę dla dzieci jest przereklamowane j głupie.
  • zabka141 04.06.19, 10:39
    Zgadzam sie z toba. Zamiast sie poswiecac lepiej jest sie zorganizowac, podzielic obowiazkami. Dziecko chodzace do zlobka czy przedszkola nie jest pozbawione opieki, bliskosci i milosci rodzicow. Szczerze mowiac to czesto ma iecej tzw.quality time z rodzicami niz dziecko przemeczonej mamy, ktora z dzieckiem musi robic wszystko tylko nie faktycznie spedzac z nim czas.
  • memphis90 04.06.19, 16:20
    Tja, mityczne "quality time" między 17, kiedy się dziecko odbiera z placówki po 10h kiblowania, a 19, kiedy to dziecko już po kolacji, kąpieli i książeczce idzie spac.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • boo-boo 04.06.19, 12:44
    Na pewnym etapie ciąży "rozwarcie" jest jak najbardziej normalne.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • memphis90 04.06.19, 16:18
    Rozwarcie to już nie jest "zdrowa, nieleżąca" ciąża.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • yuka12 04.06.19, 20:41
    Dla ludzi z zewnątrz pewnie tak 😏.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • boo-boo 04.06.19, 20:42
    Bo ?

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • yuka12 04.06.19, 21:46
    Bo na zewnątrz rozwarcia nie widać?

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • boo-boo 04.06.19, 22:00
    No i ? Już pisałam- na pewnym etapie ciąży rozwarcie jest rzeczą normalną ( III trymestr). Groźne to jest skracanie się.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • yenna_m 04.06.19, 23:41
    Ja mialam rozwarcie od 6 miediaca. Nie bylo widac, niektorzy mysleli, ze wymyslam i powinnam sie dzieckiem zajac wink

    Cud, ze nie urodzilam przedwczesnie big_grin
  • aguar 05.06.19, 08:59
    W sumie to chciałam dodać do tego, co tam wyżej napisałam, że nie chodzi mi o takie sytuacje, gdzie jest druga połowa ciąży i nieleżenie może skutkować przedwczesnym porodem dziecka żywego, ale z milionem problemów, które będą się ciągnęły latami, wtedy na pewno mniejszym złem jest scedowanie opieki nad starszym i donoszenie.
    Ale spotkałam się z takimi sytuacjami, że dajmy na to 7 tydzień, laska plami i będzie się trzęsła nad tą ciążą kosztem dziecka, właśnie leżała, oszczędzała się, odstawiała. Wydaje mi się, że wtedy prawdziwe dziecko powinno być priorytetem, a ciąża albo utrzyma się albo nie. (A druga ciąża krótko po pierwszej to nie jest przecież wyczekiwana ciąża po długich staraniach, poronieniach, być może jedyna szansa na uniknięcie bezdzietności - w takich sytuacjach rozumiem "trzęsienie się" nad nią).
  • 35wcieniu 05.06.19, 09:01
    Aha, bo akurat każda kobieta ma gwarancję że może sobie ronić te ciąże ile chce bo przecież zajdzie w następną, mhm. Nigdy nie wiadomo. Jak "laska w 7 tygodniu plami" to ma to olać i uznać "a co tam, poronię najwyzej"? Twoje posty już dawno przestały się ocierać o śmieszność, są zwyczajnie żenujące.
  • aguar 05.06.19, 09:09
    Zajdzie w następną albo nie zajdzie, o to się będzie martwić później. Póki co ma kilku - kilkunastomiesięczne dziecko, które jej potrzebuje i które powinno być priorytetem. Takiemu dziecku o wiele bardziej do szczęścia potrzebna jest matka niż natychmiast młodsze rodzeństwo.
  • 35wcieniu 05.06.19, 09:20
    big_grin big_grin Szkoda to nawet komentować big_grin
  • hanusinamama 05.06.19, 10:30
    Ty masz dziwne poczucie żenady...co nie znaczy ze kazdy tak ma. tez sie zgadzam ze mając w domu maluszka i zachodząc w drugą ciąże bardziej powinno sie liczyc dobro "juz urodzonego" dziecka. Ciąza trwa 10 mcy...na ten czas moze odesłać roczne dziecko do babci...a co tam prawie rok...
  • hanusinamama 05.06.19, 10:28
    Ja poroniłam 2 ciąze zanim urodziłam pierwszą córke. Jak byłam w 4 ciąży (czyli juz miałam jedno dziecko) to funkcjonowałam normalnie. Bo własnie było juz jedno dziecko..miałam je gdzies odesłać na 9 mcy?? I tak byłam na zastrzykach...ale nie wyobrazam sobie olać dziecko ktore juz mam.
  • saskia44 05.06.19, 09:02
    Nie. Rozwarcie jest problemem, skracanie sie szyjki jest normalne
  • leni6 03.06.19, 20:03
    Nie, ale mogłabym oddać na kilka godzin dziennie (ale to też pod kilkoma warunkami).
  • milva24 03.06.19, 20:05
    Nie oddałabym. Posłałam w podobnych okolicznościach 2,5 latkę do przedszkola "żeby się wychorowała skoro i tak siedzę w domu " i to był błąd. Ciągle byłam chora razem z nią co było uciążliwe bo większości leków nie mogłam brać. Po rozum do głowy poszłam dopiero gdy młodsze dziecko w wieku 2 m-cy dostało zapalenia oskrzeli.
  • majenkir 03.06.19, 20:10
    W zyciu! Zlobek to imo koniecznosc...

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • kryzys_wieku_sredniego 03.06.19, 20:25
    Są matki i matki, ja tam za wzór cnót się nie uważam, ale zdziwiło mnie kiedyś że koleżanka nie odbiera dziecka po pracy o 15:30, bo przecież przedszkole jest do 17h a ona potrzebuje ogarnąć dom i siebie i tak codziennie ... Hmmmmm
    Uważam ją za beton i nie po drodze mi do niej.
  • zabka141 03.06.19, 20:28
    A dlaczego nie mozesz zrozumiec? Kiedy ta kolezanka ma ogarnac dom i siebie? Kiedy ty ogarniasz dom i siebie?
  • arkanna 03.06.19, 21:19
    Nie do mnie pytanie Ale odpowiem. Ogarniam wtedy kiedy dziecko jest w domu. I też uważam że matka to beton

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • zabka141 03.06.19, 21:30
    To nie lepiej by dziecko pobawilo sie w przedszkolu jesli i tak nie spedzasz z nim czasu w domu?
  • hanusinamama 03.06.19, 23:35
    Mozna sprzatac z dzieckiem. MOzna tez wrócic z dzieckiem, pobawic sie do 17. Jak wróci z pracy tatus to ktores ogarnia dom...serio codziennie macie az tyle do ogarniania? Ja mam 150 m dom i gotuje obiady...a nie mam az tyle.
  • ichi51e 04.06.19, 09:16
    Z tym ze ktos kto musi miec spokoj zeby ogarnac sie i dom raczej nie jest tepy i po prostu na to nie wpadl tylko z jakis powodw ogarnia mu sie lepiej bez dziecka. Cudow nie ma taka osoba sprzatajac z dzieckiem raczej nie zagwarantuje mu milego czasu - niech juz dzieciak ma swiety spokoj i wolnosc w zlobie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 04.06.19, 09:20
    I tak codziennie ogarnia??? Po czym skoro dziecko w placówce to kto robi bałagan. Mama nie ma ochoty spedzać czasu z dzickiem - ok jej sprawa (i dziecka...) ale po co dopisywać bajkę o ogranianiu mieszkania???
  • ichi51e 04.06.19, 09:26
    Wlasnie takie podejescie to jest zaszczuwanie matek. A sytuacje sa rozne.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 04.06.19, 09:33
    NO pewnie...np krasnoludki robią bałagan jak wszyscy poza domem. Nie żartuj.
  • ichi51e 04.06.19, 10:35
    Porzadek ludzie roznie rozumieja. U nas np nokt nie balagani ale jak nie puszcze roomby codziennie i nie umyje podlogi to kurz sie zbiera. Kuchnie i lazienki tez musze umyc co dwa dni - bo widze palce oraz tluste i wapniowe plamy. Generalnie mam czasem wrazenie ze jak dojade do ostatniej lazienki to w sumie moglabym juz zaczac od poczatku. Rozne ludzie maja standardy czystosci

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 04.06.19, 16:22
    Rzeczywiście, ślad paluchow czy osad z wody jest ważniejszy, a dziecko bardzo przeszkadza w pucowaniu szafek na błysk. Najlepiej byłoby w ogóle go nie odbierać, wtedy nie byłoby śladów paluchow.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 04.06.19, 17:53
    Ale skad te ślady paluszków w takiej ilości...i czy rumbe trzeba serio pilnować??? (ja planuje zakup własnie zeby mie sprzatała kiedy mnie nie ma). Skoro dziecko w placówce od rana do późnego popołudnia to kto w domu brudzi ze trzeba codziennie pucować. Ja odkurzam codziennie dół domu (bo mam 2 małych dzieci +piaskownica, oraz 2 koty) i nie potrzebuje do tego nie wiem ile czasu. Ja z dzieckiem w ogródku mąz odkurza, mąż z dziecmi w ogrodzie - ja obiad nastawie...serio pałace chyba macie ze tyle czasu sprzątanie zajmuje.
  • 35wcieniu 04.06.19, 20:10
    Już się chwaliłaś w innym wątku że jesteś fleją, więc widać odkurzenie połowy domu Ci wystarcza. Są ludzie, którzy po prostu sprzątają, a nie odkurzają połowę domu.
  • katja.katja 04.06.19, 20:15
    Poważnie? Ale syfiara.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 05.06.19, 00:16
    Och tak flej jestem. Ok. Codziennie odkurzany jest dół bo tam mam wiekszość przemarszu moich dzieci, kolegów moich dzieci oraz naszych kotów. Góra jest odkurzana co 2 dni...moze nie wiesz ale jak sie ma dom podzielony na piętra to góra jest mniej uzywana. Ale fakt mogłabym dziecko dłuzej trzymać w placówce zeby pucować codziennie góre i dół - ja wole ten czas spedzić z dzieckiem...nawet kosztem tego ze mnie 35wcieniu nazwie fleją...
  • ichi51e 05.06.19, 08:37
    Ludzie sa rozni. Jedni wola wypic kawe w spokoju inni nie moga sie odkleic od
    Osobiscie jestem z tej drugiej frakcji niestety ale mam kolezanke ktora od malego miala zasade “nie bedzie X nam tu rozkazywac” rownolatka mojego dziecka chowa sie normalnie samodzielne ogarniete dziecko bardzo kumate podejscie matki nie wydaje sie specjalnie szkodzic. Juz Jasper Juul pisal “rodzice! 70% tego co robicie i tak nie ma zadnego znaczenia”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 05.06.19, 08:37
    *od dziecka

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 05.06.19, 08:45
    Ale weź się w końcu uspokój, bo wypluwasz z siebie te posty bez ładu i składu jak karabin maszynowy.
    Nie chcesz sprzątać, wystarcza Ci odkurzanie - TWOJA SPRAWA. Tak lubisz, tak miej. Kto inny woli mieć codziennie ogarnięte, a jak do tego dziecko lubi być w przedszkolu to naprawdę nie wiem dlaczego ktoś miałby mieć problem z tym że matka czy ojciec może w spokoju posprzątać, kiedy dziecko jest w przedszkolu. Ale nie, bo dramat, bo należy sprzątać z dzieckiem uwieszonym u szyi, bo inaczej obraza majestatu i "zła matka", i "olaboga, PLACÓWKA!".
  • hanusinamama 05.06.19, 10:33
    Ok i moze miec ograniętę...a ze kosztem dziecka. Jak ktoś woli sprzątać a nie z dzieckiem czas pedzać jego sprawa...w sumie odkurzacz jest mniej absorbujący niż małe dziecko...Oczywiscie ze może sobie sprzątać...ja sie tylko zastanawiałam po czym. Skoro dziecko 8 godzin w placówce kto brudzi tak, ze trzeba codziennie na odkurzaczu i mopie latać i to tyle czasu (mnie odkurzenie i zmycie podłog w całym domu zajmuje góra 20 minut!!!). Wiec moze odpowiadaj na temat...albo napierw czytaj ze zrozumieniem.
  • 35wcieniu 05.06.19, 10:40
    TOBIE sprzatanie zajmuje 20 minut, ale już Ci pisałam, że nie każdemu tyle.

    Wystarczy poranny chaos, karmienie, zbieranie się do wyjścia, toaleta itd. zeby było co sprzatać. Tak, wiem U CIEBIE jedynym rodzajem bałaganu jest piasek odkurzany co 2 dni, nie powtarzaj, już pisałaś 5 razy, ustalone, spoko. U innych może byc inaczej.
  • hanusinamama 05.06.19, 10:35
    I jeszcze: jakie ma znaczenie co o tobie jako matce pomyśli ktoś z forum?? Serio ma znaczenie?? Twoja sprawa ze wolisz dom sprzątać niz czas z dzieckiem spędzac. Mnie wyzwałaś od flej smile i mi to wisi. Nadal wole iśc z dzieckiem na rower, basen czy pograć w piłkę niż mieć wypucowany codziennie dom...
  • 35wcieniu 05.06.19, 10:38
    "jakie ma znaczenie co o tobie jako matce pomyśli ktoś z forum?"

    Pewnie żadne, nie było tu o mnie mowy póki co.
  • mona-taran 06.06.19, 12:10
    Ej, ja też codziennie odkurzam i myję tylko dół, czyli połowę domu. Górę ze dwa razy w tygodniu, bo tam nikt w butach nie wchodzi i syfu z piaskownicy i ogrodu nie wnosi :p mam codziennie odkurzać czystą wykładzinę?
  • ichi51e 06.06.19, 17:29
    “Czysta wykladzina” 🤣🤣🤣

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mona-taran 06.06.19, 21:36
    Na wykładzinę nic nie poradzę, nie będę podłóg zmieniać w wynajmowanym domu...
  • ichi51e 04.06.19, 20:15
    Raczej ty masz wysoki poziom tolerancji bez obrazy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zabka141 04.06.19, 09:35
    Dokladnie tak. Taka mama siedzaca w domu z dzieckiem nieraz poswieca mu mniej czasu niz taka pracujaca. Do tego - widac po roznych watkach - czesto ma dosyc, czuje sie zmeczona i wkurzona.
  • hanusinamama 04.06.19, 13:58
    I ta tu pracująca specjalnie zostawia dziecko do samego konca w złobku zeby miec czas dla siebie. Ok tylko po co pisać ze poswieca wiecej czasu niz mamam w domu???
  • memphis90 03.06.19, 21:20
    No może wtedy, jak już odbierze dziecko z przedszkola...? Trzylatek ma się kisic w placówce przez 10h dziennie, bo mamusia musi nogi ogolic i kawusie wypić w samotności?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • juuuu7 03.06.19, 22:20
    To ile to dziecko jest w placowce? Etat mamy to 8godz + 30 min rano i 30min po poludniu na dojazdy to juz 9godz i jeszcze dodatkowe 1.5godz? Uwazam ze to zdecydowanie za dlugo. Ogarniac siebie mozna jak dziecko spi a dom wspolnie z mezem/partnerem.
  • zabka141 03.06.19, 22:24
    Mama pewnie wychodzi wczesniej i tata dziecko zaprowadza. I wtedy robi sie z tego od 9 do 17.
  • hanusinamama 03.06.19, 23:36
    To i tak długo. Proponuje poszukać takiego żłobka od pon-do piatku...dom bedzie mozna ograniac nawet 3 razy dziennie
  • ichi51e 04.06.19, 09:17
    Nie twoja sprawa ile ludzie dziecko w zlobie trzymaja. Ciesz sie ze tobie sie udaje inaczej

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 04.06.19, 09:34
    Nie moja.. Nawet to napisałam powyzej. Tylko po co dorabiać bajkę do sprawy. Matka chce sie na jak najdłużej pozbyc dziecka z domu. Jej sprawa. Nie mnie oceniać. Tylko po co mowic o ogarnianiau domu?
  • kitka20061 03.06.19, 22:18
    Ale może dziecko lubi być w przedszkolu, to po co go ma odbierać? A prawda jest taka, że łatwiej ogarnąć mieszkanie czy ugotować obiad, jak się nie trzeba jeszcze dzieckiem zająć. A jak dziecko ma siedzieć samo, to lepiej niech z rówieśnikami w przedszkolu jest.
  • kryzys_wieku_sredniego 03.06.19, 22:34
    Widziałaś kiedyś ile dzieci jest o 17h w przedszkolu? Ja raz odbierałam swojego o tej porze, bo miałam naradę, był tylko z córką nauczycielki.
  • ichi51e 04.06.19, 09:18
    No i gites dzieci male niempotrzebuja 10 dzieci tylko wystarczy im jedno

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 04.06.19, 09:26
    Dzieci złobkowe ogólnie nie potrzebują innych dzieci do zabawy, sa za małe. Nawet 3 latki w przedszkolu na pocżatku nie bawia sie ze sobą...
  • ichi51e 04.06.19, 16:09
    Ale one nie musza sie ze soba bawic - tak samo jak matka nie musi caly czas nosic i przutulac dziecka zeby czulo sie kochane. Czasem wystarczy samo bycie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 04.06.19, 16:26
    No to skoro dochodzimy do tego, że dziecko w zlobku w ogóle nie potrzebuje innych dzieci, to lepiej byłoby mu bez tych wszystkich dzieci w domu, z mamą. No - ale mama wlasnie pucuje szafki ze śladów paluszkow i pilnuje rumby, czy dobrze salon odkurza, więc sorry, baby, kiblujesz do 17. 30.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ichi51e 04.06.19, 16:44
    ale dlaczego kiblujesz? Przeciez w zlobku/przedszkolu moze byc... fajnie? Przeciez dlatego ludzie tam posylaja dzieci - inaczej by wystarczyla komorka
    casabadowska.wmf.edu.pl/en/category/galleries/
    m.facebook.com/bliskieprzedszkole/photos/?ref=page_internal&mt_nav=0
    m.facebook.com/luckysurmaki/photos/?ref=page_internal&mt_nav=0

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 04.06.19, 17:51
    Posyłaja bo tam fajnie?? Myslalam ze posyłaja bo nie maja z kim zostawic na czas pracy (Pracy a nie kawki czy innych czynnosci przyjemnych)...a tu sie okazuje ze zostawienie 1,5 rocznego dziecka w obcym miejscu, z obcymi paniami, ktore maja do opieki takze inne dzieci...to taka frajda. Nie dziękuję.
  • alicia033 04.06.19, 18:33
    hanusinamama napisała:

    > Posyłaja bo tam fajnie?? Myslalam ze posyłaja bo nie maja z kim zostawic na cza
    > s pracy

    to źle myślałaś.

    Wszystkie swoje dzieci posłałam w okolicach ich 1 roku życia do żłobka, bo uważam, że taka forma opieki jest korzystna i dla dzieci i dla ich matek.
    Nie matka, nie babka ani inna indywidualna niańka, tylko żłobek.
  • hanusinamama 05.06.19, 00:18
    Dla roczniaka nie matka tylko złobek????I nie z koneiczności ale bo tak lepiej dla dziecka??? A to ciekawe...a czemu nie dla 6miesiecznego??? Cóz za róznica??
  • kamin 05.06.19, 14:26
    A ja uważam, że nie jest korzystna i jeśli nie ma takiej konieczności, to dziecka poniżej 3 lat się do placówki nie posyła. A jeśli już koniecznie chce się socjalizować, to 2h dziennie wystarczy.
  • memphis90 04.06.19, 19:37
    Może być fajnie - ale przez 10h? O tej porze dzieci są już zmęczone i stęsknione. Żłobek/przedszkole to jednak 10h hałasu generowanego przez grupę malutkich dzieci.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ichi51e 04.06.19, 20:29
    Kto mowi o 10h? Dzieciak najpewniej trafia do zloba w godzinach 9/10 (bo po co matka ma sie zrywac bladym switem?) i siedzi tam do 15 maks

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ginger.ale 06.06.19, 17:45
    Ichi, a Ty sama nie zmieniałaś dziecku kilka razy tych "fajnych" placówek? Po co zmoenialaś w takim razie?

    Moje chowane bez żłobka i bez komórki, nie popadaj w skrajność.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • ichi51e 06.06.19, 19:15
    Bo dziecko ma aspergera i szukalam takiej ktora bedzie mu odpowiadac i w ktorej najwiecej skorzysta. Z perspektywy spokojnie moglam zostawic w integracyjnym a nie upierac sie na specjalne.
    Ale takie z przemoca tez zaliczyl - pani jak bumerang byla zatrudniana a wspolpracownicy “dali by sobie reke obciac” lista zarzutow prokuratorskich jakie babka dostala dluga jak u dziadka mroza... trzeba byc czujnym

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kitka20061 04.06.19, 21:47
    Widziałam, zawsze min. kilkoro. Jak rodzice pracują do 17.00, to trudno, żeby wcześniej dziecko odbierali. U nas przedszkole było czynne do 17.30
  • princy-mincy 03.06.19, 22:57
    Ja bym wzięła pod uwagę co konkretnie rozumiemy jako ogarnięcie siebie i domu.
    Moja córka uwielbiała być w przedszkolu i często protestowała, gdy się ją odbieraliśmy ok 16. Mówiła- jedź po zakupy i przyjedź po mnie przed zamknięciem przedszkola.
  • mona-taran 06.06.19, 12:17
    Mój starszak też kochał przedszkole i przed 16 nie miałam po co w ogóle przychodzić, bo i tak musiałam czekać aż skończy wszystkie swoje ważne sprawy wink
  • ginger.ale 06.06.19, 17:46
    Mój starszak też lubi, ale wątek mówi o roczniaku...

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • mona-taran 06.06.19, 21:37
    Ta odnoga wątku jest o przedszkolaku akurat
  • arista80 03.06.19, 20:25
    Oddałabym, ale nie dlatego, że jestem w ciąży tylko dlatego, że ja moje latorośle posłałam do żłobka po tym jak skończyły rok (córka akurat nie dostała się za pierwszym razem, więc poszła do żłobka jak miała 2 latka, synek zaś rok i pół). I nie na cały dzień, ale tylko do południa, czyli na około 3 godziny.
  • zabka141 03.06.19, 20:26
    Lepiej zeby dziecko zaczelo chodzic teraz niz dopiero gdy urodzi sie rodzenstwo. Co to znaczy ze do poznych godzin popoludniowych? Moze i chodzi od 9 do 15. Moja corka poszla do przedszkola w wieku 14 miesiecy. Poszlam wtedy do pracy, ale nawet jakbym nie poszla to tez bym ja raczej wyslala. Mieszkamy w Niemczech i tu 50% roczniako chodzi do przedszkoli.
  • mikawi 03.06.19, 20:57
    Nie oddalabym dla dobra obu dzieci - pierwszego, żeby mogło pobyć z mamą jak najdłużej i drugiego, żeby nie narażać go na zlobkowe choroby pierwszego.
  • agnieszka_kak 03.06.19, 21:00
    Tak, mamy trudności z wytrzymaniem z naszym energicznych dzieckiem gdy jesteśmy we dwoje i oboje zdrowi, a co dopiero sama w ciąży... Nie do późnych godzin, ale na cześć dnia jak najbardziej.
  • berber_rock 03.06.19, 21:05
    Kobieta jest w zdrowej, należącej ciąży.

    _ czyli rozumiem, że pani normalnie chodzi do pracy?
    No to jeśli teściowa nie mieszka z nimi, to pytanie jest retoryczne: żłobek albo przywiazac do kaloryfer na czas pobytu w pracy.
  • milva24 03.06.19, 21:09
    W pierwszym zdaniu jest informacja, że kobieta nie pracuje.
  • daniela34 03.06.19, 21:11
    Pierwszego zdania postu nie przeczytałaś?
  • 35wcieniu 03.06.19, 21:12
    Pierwsze zdanie postu: "Kobieta nie pracuje."
  • aerra 03.06.19, 21:14
    W pierwszym zdaniu masz: "Kobieta nie pracuje."
  • berber_rock 03.06.19, 21:37
    Bawicie się w echo czy adwokata?
  • hanusinamama 03.06.19, 23:38
    NIe pracuje. Duza częśc kobiet w zdrowej, nieleżacej ciązy tez jest na zwolnieniu....u nas kobieta w ciazy pracująca to taki dziwoląg.
  • memphis90 04.06.19, 16:31
    Taaa, mów mi jeszce... Wychowawczyni mojego dziecka wlasnie poszła na L4, bo ciąża. Nie zagrożona, bo dyrektor powiadomiony wcześniej, że od tego i tego dnia pani się wybiera na zwolnienie ciążowe. Miala przyjsc druga pani - nie przyszła, bo wracając z macierzyńskiego wręczyła natychmiast zwolnienie - ciąża.... uncertain A trzecia pani powiedziała, że nie chce klasy w połowie, życzy sobie dostać zerowke, a nasze dzieci bujajace się z zastępstwami ma w d..pie i tyle. Tak w kontekscie ostatnich strajków nauczycieli, co to taaaaak się dla dzieci poświęcają.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 35wcieniu 04.06.19, 16:53
    Nie dziwię się, też bym za takie pieniądze nie ryzykowała łapania w ciąży wszelkich chorób od dziubdziusiów. Bez jaj, dostawać grosze i jeszcze pracować w ciąży w hałasie i siedlisku zarazków.
    Jak nigdy nie twierdziłam że nauczyciele się jakoś szczególnie przemęczają, wręcz przeciwnie, tak tutaj rozumiem w stu procentach.
  • memphis90 04.06.19, 19:40
    Aż dziwne, że w Polsce te ciąże takie delikatne. Jak to się dzieje, że na zachodzie te dziubdziusiowe zarazki tak nie atakują...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 35wcieniu 04.06.19, 20:07
    Przecież napisalam wyraźnie. Nie chodzi o delikatne ciąże, tylko o psie pieniądze. Widać na zachodzie ludziom się płaci więcej niż miskę ryżu. Nikt normalny nie będzie robił nic ponad to co konieczne za ochłapy.
  • ninanos 03.06.19, 21:08
    Sama nie wiem, w obu ciążach początek miałam tak paskudny, wymiotowałam przez cały dzień, kręciło mi się w głowie, skaczące ciśnienie, chyba bezpieczniejsze dziecko byłoby w żłobku niż ze mną. Miałam ten komfort, że będąc w drugiej ciąży pierwszy syn miał 8 lat, nie wyobrażam sobie w takim stanie biegać za roczniakiem.
  • madame_edith 03.06.19, 21:19
    Absolutnie nie. Moje dzieci chodziły, bo musialam wrocic do pracy. Krzywda im sie nie stala, ale i tak zaluje, ze nie moglam byc z nimi dluzej w domu.
  • katja.katja 04.06.19, 16:44
    Smutny żywot woła roboczego.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 03.06.19, 21:26
    Oddalabym gdyby dziecko chcialo chodzic / bylo obojetne. Na pewno bym zapisala i wypychala na kilka godzin zeby odpoczac.
    Ciaze mialam ksiazkowa cwiczylam i tylko spac mi sie chcialo jak nie wiem. Maluch by przy mnie nie skorzustal oboje bysmy sie meczyli. Do zlobka mozna dac na 2-3h tez nie ma ograniczenia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • summerland 03.06.19, 21:53
    Ja bym tez oddala na kilka godzin dziennie. Lepiej jak sie dziecko pobawi z dziecmi lub chociazby ma kontakt z innymi dziecmi, obcymi-paniami w zlobku. Uczy sie jakichs podstaw przebywania w wiekszej grupie. Taki juz dwulatek moze dac popalicw domu, wiec lepiej jak troche energii juz w zlobku zuzyje.
  • hanusinamama 03.06.19, 23:42
    Roczne dziecko pobawi z dziecmi???Dwulatek???
  • summerland 04.06.19, 00:06
    Moze bardziej chodzilo mi o interakcje z dziecmi
  • ichi51e 04.06.19, 09:20
    Tak roczne dzieci tez lubia inne dzieci i jak sie dzieje do okola. Zlobki tez sa rozne przeciez - to nie sa jakies wiezienia...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • martishia7 04.06.19, 14:08
    Pewnie zależy od dziecka, moje ok. 1,5 roku zaczęło wchodzić w interakcje z dziećmi. Za dwa miesiące kończy dwa lata, w ten weekend miałam okazję przyglądać się jak się bawiła z siostrą cioteczną o 4,5 mca starszą. I one już ewidentnie próbują coś zrobić razem - jedna chce drugiej coś pokazać, nakłonić żeby to własnie robiła, naśladują się, da się im pokazać, że można coś robić na zmianę (np. zjeżdżać na zjeżdżalni). Moje dziecko codziennie mi trajkocze rano, że idzie "do siobka", do Alii i Oliwki i do piaskownicy wink Wczoraj zabrała maskotkę kotka, żeby pokazać Ali. Tam się już sporo dzieje między uszami przecież.
  • spirit_of_africa 04.06.19, 14:41
    to samo u mnie. 2latka skonczy w lipcu, od kilku miesięcy ładnie bawi się z pól roku starszym kuzynem. Głownie się gonia wołają nawzajem, skaczą po łóżku, pokazują sobie zabawki itp. Ostatnio ze starszym kuzynostwem skakała na trampolinie. Do żłobka nie chodzi, ale do dzieci na placu zabaw i z rodziny lgnie strasznie.
  • hanusinamama 04.06.19, 17:56
    Ale nikt nie mowił ze nie lgną...tylko ze własnie plac zabaw to wystarczajace socjalizacja. Ze w tym wieku dziecko potrzebuje opieki kogoś bliskiego a nie spedzania 8 godzin z rówieśnikami...
  • hanusinamama 04.06.19, 17:55
    MOja tez wchodziła...co nie znaczy ze potrzebowała 6-8 godzin z obcymi paniami w obcym miejscu i z grupką dzieci. Mamy sasiadka w równym wieku i codziennie widzą sie i wchodzą w interakcje w ogródku czy na placu zabaw. Serio rozumiem, ze ludzie daja do złobka bo muszą jakoś dziecko zaopiekować jak do pracy idą...ale w najki o socjalizowaniu dzieci w żłobku oraz o tym ze dziecko 1,5 roczne czy 2letnie potrzebuje złobka a nie własnej opiekunki nie wierzę...
  • 35wcieniu 04.06.19, 20:09
    Ogarnij drzewko. Komentujesz wpis o oddaniu dziecka na kilka godzin dziennie - nie na cały dzień i wznosisz lamenty że "dziecko nie potrzebuje 6-8 godzin".
  • hanusinamama 05.06.19, 00:20
    NIe wznoszę lamentów...lubisz takie górnolotne słówka. Wznosiłabym lament, gdybym musiała własne dzieci oddać do żłobka....a ze inne są oddawane...Po co lament? Nie moje dzieci.
  • martishia7 05.06.19, 09:56
    Nie o tym była moja wypowiedź. Poddałaś w wątpliwość czy roczniak lub dwulatek jest w ogóle w stanie bawić się z innymi dziećmi. Odpowiedziałam, że z mojego doświadczenia - roczniak nie, dwulatek (niespełna) - już jak najbardziej. Rozmowa nie jest o tym, czy jest to: niezbędne, słuszne, właściwe czy konieczne, oraz w jakiej formule organizacyjnej, a jedynie o tym, czy jest możliwe.
  • hanusinamama 05.06.19, 10:37
    Oczywiście ze jest mowliwe i dzieci w tym wieku wchodzą w interakcje..ale nie jest to taka typowa zabawa jak u powiedzmy 4latków. Dlatego uwazam, ze rocznemu dziecku wystarczą interakcje z innymi dziecmi na placu zabaw. Złobek dla mnie ejst miejscem, w ktorym ktoś sie zajmuje dzieckiem gdy rodzice są w pracy...a tu sie okazuje, ze dla rocznego dziecka lepiej oddać na 6-8 albo i wiecej godzin do złobka, bo ono tak potrzebuje innych dzieci...bardziej niż bliskiego opiekuna...
  • latwo.palni 03.06.19, 21:45
    Czy ciężarna ma zalecone leżenie w ciąży?
  • 3-mamuska 03.06.19, 22:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • milva24 03.06.19, 22:09
    Ty za to jesteś czuła i wykazujesz się wielką empatią.
  • zabka141 03.06.19, 22:10
    Super. Nic o niej nie wiesz, ale jest nieczula suka. A jak twoim dzieciom spedza sie czas w towarzystwie tak sfrustrowanej matki?
  • juuuu7 03.06.19, 22:11
    Nie. Ale ja w ogole rocznego dziecka bym nie oddala do zlobka-niezaleznie czy bylabym w ciazy czy nie.
  • fomica 03.06.19, 22:11
    Kluczowy szczegół - stan i samopoczucie ciężarnej. Miałam taki przypadek w rodzinie, może bardziej lajtowy, bo nie chodziło o żłobek tylko o wręcz pomieszkiwanie starszego dziecka u dziadków, łącznie z posiłkami, noclegami. Dalsza rodzina była oburzona, jak tak można, wypychać dziecko na tyle godzin. Aż wyszło na jaw że podczas tj "zdrowej nieleżącej ciąży" matka była w fatalnym stanie psychicznym, zmęczona, rozdrażniona, wszystko ją wkurzało i prosiła dziadków o pomoc żeby nie wybuchnąć. A potem miała cesarke i też długo wracala do formy. Tak że tego, być może nie wszystko wiesz.
  • sirella 03.06.19, 23:29
    Bo nie powinno się rodzic dzieci jedno po drugim, kilka lat powinno się odczekać by jedno dziecko odchować i posłać do przedszkola zanim się nowe pojawi.
  • mrs.solis 03.06.19, 23:43
    Tez tak mysle. Mnie matka oddala babci jak urodzil sie brat,bo nie ogarniala dwojki. Tez mialam rok. Rodzice nie odwiedzali mnie codziennie , bo babcia blisko nie mieszkala. Bylam u niej kilka tygodni, wracalam na troche do domu i znowu do babci, zabrala mnie dopiero wtedy jak przestalam czuc wiez z domem rodzinnym i zaczelam traktowac dom babci jak swoj.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • hanusinamama 04.06.19, 09:36
    A to i tak dobrze, moją mamę babcia odebrała od swojej matki dopiero jak mama miała isc do szkoły. 6 lat poza domem, z jakimiś tam wizytami. Dzisiaj kontakt miedzy nimi zerowy...
  • mrs.solis 04.06.19, 21:12
    Moj kolega mial tak samo. Matka odebrala go jak mial 7 lat i mial isc do szkoly.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kropka_kom 04.06.19, 14:26
    smutne
  • aguar 04.06.19, 08:50
    Zgadzam się, Sirella.
  • katie3001 03.06.19, 22:14
    Tak oddałabym ale na pewno nie do pozna. Tak do 15.00-16.00
  • zabka141 03.06.19, 22:19
    I tak pewnie jest i w tym przypadku. Tylko ze dla ielu 15 czy 16 to wlasnie pozno.
  • hanusinamama 03.06.19, 23:44
    Nie no cos ty 8 godzin w żłobku a ma sie nim kto zajać w domu...po co miec dzieci jak jedyne czego sie chce to sie ich z domu pozbyć?? Nie ma obowiązku posiadać dzieci. Jaka godzina to dla ciebie póxna na odebranie dziecka 20?? 22??
  • boo-boo 04.06.19, 12:47
    Owszem- dla takiego malucha tyle godzin w żłobku to jest dużo. Tym bardziej, że ma się nim kto w domu zająć- patrz post startowy, a nie dopisane pierdoły o depresji, rozwartej szyjce i innych duperelach.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • yuka12 04.06.19, 21:18
    Z postu startowegi wynika jedynie, że ciąża ponoć zdrowa i nieleżąca. Wg autorki posta. Nie wiemy, jaka jest prawda. Moje doświadczenie pokazuje, że zdrowa i nieleżąca ciąża dla ludzi z zewnątrz wcale nie musi taka być. I nie zawsze i nie każdemu chce się tłumaczyć, dlaczego świetnie wyglądając i mając dobre wyniki krwi powinnam od 4 mc. dużo odpoczywać a najlepiej leżeć. Ludzie po prostu nie rozumieją lub nie chcą przyjąć niektórych spraw (pomijając zupełnie kwestię że nie ich biznes).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • boo-boo 04.06.19, 22:01
    Dlatego napisałam- trzymajmy się tego co jest w poście startowym.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • yuka12 04.06.19, 22:35
    Tylko że post startowy jest napisany z tezą i z niewiadomo jakiej relacji osoby, która go napisała, w stosunku do bohaterów. Więc w sumie można sobie spekulować i interpretować po swojemu i żadno z przemyśleń nie jest nieuprawnione.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princy-mincy 03.06.19, 22:52
    Moja córka chodziła do przedszkola, gdy ja byłam w ciąży z drugim dzieckiem. Miała wtedy 3,5-4 lata, była w przedszkolu od 8 rano do ok 16.
    Czasami chciała być odbierana przed 17 bo wtedy była najlepsza zabawa w przedszkolu, awanturowała się odbierana ok 15, że to za wcześnie.
    Za to po narodzinach młodszego chciała być odbierana o 14.

    Nie zostawiłabym małego dziecka w żłobku do godzin wieczorynkowych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.