Dodaj do ulubionych

Eutanazja raz jeszcze. Do e mam z holandii

06.06.19, 16:55
Hej. Czytam e matke od 2003wink Chcialabym się poddac eutanazji, a w zasadzie assisted suicide. Od ponad 20 lat choruje na zaburzenia osobowości, bdd, depresje, anxiety. Mam kilka prob samobójczych za sobą, szpitale, terapia. Pomimo wieku nic nie osiagnelam w zyciu, jestem samotna, wspoluzalezniona. Nie chce się za bardzo o tym rozpisywać, bo nie chce być kojarzona. Nie mogę utrzymać pracy, miałam ich kilkadziesiąt. Wiem, ze można jechać do Szwajcarii, ale nie mam zadnych oszczednosci praktycznie. Chcialabym się zapytać, czy orientuje się ktoś w procedurach, mieszkam w uk. Slyszalam, ze trzeba mieć kontakt dluzszy z lekarzami, żeby być zakwalifikowanym. Ciekawa jestem, czy musiałabym się przeprowadzić do Holandii, pomieszkać tam dluzszy czas, czy można to jakos zorganizować bedac w uk. Nie chce przykrych komentarzy, a wiem, ze tutaj można dostać praktycznie kazda odpowiedz na nurtujące pytaniasmile
Edytor zaawansowany
  • melmire 06.06.19, 17:21
    Dokladnie procedur nie znam, ale obejrzyj "Terry Pratchett: Choosing to Die". Bardzo poruszajacy i interesujacy film dokumenatrny, mysle ze moze ci pomoc.

    --
    "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
    "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
  • snakelilith 06.06.19, 18:34
    Załóżmy, że nie jesteś trollem, a naprawdę zdesperowaną duszą, więc słyszałam o przypadkach obcokrajówców korzystających z podobnej "usługi" w Holandii i Szwajcarii, ale chodziło wtedy o osoby z terminalną chorobą i decyzja o śmierci była w tych przypadkach tylko jej przyśpieszeniem, w celu zaoszczędzenia sobie długiego cierpienia. Oczywiście, ten fakt musiał zostać potwierdzony medycznie przez komisję dopuszczającą taką możliwość. Uzyskanie zgody nie jest łatwe. Nieradzenie sobie w życiu raczej nie wpada w tę kategorię, a i diagnozy psychiatryczne są bardzo kontrowersyjne i trudne do obiektywnego odtworzenia. Mało prawdopodobne więc, że twoja medyczna dokumentacja z innego kraju miałaby znaczenie. Każda diagnoza musiałaby zostać potwierdzona oraz stwierdzone wyczerpanie możliwości terapeutycznych. To trwa. Musiałabyś prawdopodobnie podjąć się długotrwałego leczenia psychiatrycznego według procedur w tamtym kraju i wziąć pod uwagę, że jeżeli zgadzasz się na leczenie, to może grozić ci zamnknięty oddział psychiatryczny i leczenie farmakologiczne. Lekarze są bowiem wtedy zobowiązani uchronić się przed samobójstwem, nawet jak oznacza to podanie ci silnych środków uspokajających. Czy kiedykolwiek uznano by twój przypadek za tak beznadziejny, że dostałabyś pozwolenie na assisted suicide tego nikt ci nie powie, bo na to nie ma procedur. Każdy przypadek rozważany jest indywidualnie i gwarancji nie masz żadnej. I już jako obcokrajowiec miałabyś spore problemy, to mogłoby w przypadku psychiatrycznej diagnozy wywołać bowiem międzynarodowy skandal. Nie mówiąc już o tym, że jak cię nie stać na Szwajcarię, to nie byłoby cię stać na Holandię, takie kliniki, gdzie coś takiego jest możliwe, są bardzo drogie. No i jak chciałabyś się w Holandii żyć i się leczyć? Nie jesteś tam ubezpieczona, a pracy utrzymać nie potrafisz. Więc jak chcesz poznać moją opinię, to sobie daruj, szanse są minimalne, praktycznie zerowe. Jeżeli miałabyś włożyć w to wszystko tyle energii, to zainwestuj ją lepiej w coś innego i spróbuj jeszcze raz z terapią w kraju gdzie mieszkasz, nawet jak w tym momencie myślisz, że jest to bez sensu. Nadzieja umiera bowiem ostatnia.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • katja.katja 06.06.19, 18:42
    Bardzo smutne.
    Czemu dorosłej osobie nie można po prostu pomóc odejść za kasę, ewentualnie po udowodnieniu dłuższego nieskutecznego farmakologicznego leczenia?


    --
    Nie dam się wygasić!
  • snakelilith 06.06.19, 18:49
    Najpierw to nieskuteczne leczenie trzeba udowodnić. Nie wystarczy brać antydepresanty przez trzy dni, a potem odstawić, bo coś tam nie pasowało.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • katja.katja 06.06.19, 18:57
    To racja, ale tu piszesz, że jeszcze musisz się poddać hospitalizacji.
    Choroby psychiczne są straszne, najgorsze do udowodnienia i diagnozy, trudne w leczeniu. Wpływają na codzienny komfort, często są lekceważone (raka nikt nie lekceważy).
    Powinno wystarczyć wtedy np. skończony 30 rok życia, brak pod opieką nieletnich dzieci i udowodnione nieskuteczne kilkuletnie leczenie farmaceutykami.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • snakelilith 06.06.19, 19:16
    Nie. Nie wystarczy. Samobójstwo nie jest bowiem przestęstwem, przestępstwem są jednak pomoc i aktywne przyczenienie się do czyjejś śmierci. Jeżeli więc ktoś bierze w tym udział, to musi być pewny, że nie robi niczego nielegalnego i musi też pogodzić to ze swoim sumieniem. I jedynie nieliczne kraje dopuszczają taką legalną możliwość, jednak pod ścisłą kontrolą, tu nie wystarcza deklaracja samobójcy, muszą być spełnione pewne surowe warunki, by wykluczyć, albo przynajmniej maksymalnie zminimalizować możliwość pomyłki, że istniała jednak jeszcze szansa na poprawę sytuacji i/albo godne zakończenie życia w naturalny sposób.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • aguar 06.06.19, 19:22
    Ale dlaczego w ogóle dorosłej osobie nie pozwolić decydować? W zasadzie to jak ktoś nie jest sparaliżowany to i tak może popełnić samobójstwo więc dlaczego nie pozwolić w miłym otoczeniu bez strachu i bólu? Żeby nikogo ne wystraszyć jako wisielec, aby nikt nas nie musiał zeskrobywać z asfaltu po skoku z wysokości albo wycierać naszej krwi...Przecież sam zabieg nie jest kosztowny, na pewno taniej by wyszło niż np. wyławianie zwłok topielca czy usuwanie efektów niektórych innych rodzajów samobójstw? Nie mogłoby być bardziej humanitarnie w 21-ym wieku?
  • snakelilith 06.06.19, 19:27
    Dlatego, że wiele osób po samobójczych próbach przeszło terapię i wróciło do życia. Znam taką dziewczynę ze szkoły podstawowej. Jako dorosła już kobieta z ciężką depresją wyskoczyła z okna, przeżyła, przeszła terapię, dziś ma męża i rodzinę. Nie każdy osoba z myślami samobójczymi nie ma szans na poprawę.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • katja.katja 06.06.19, 19:31
    Ale czy jest szczęśliwa? Wiele samobójczyń to osoby mające dziecko i męża.
    Osoby głęboko nieszczęśliwe to nie tylko te bez rodziny.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aguar 06.06.19, 19:35
    Te nieudane próby samobójcze to są jednak najczęściej takie nieprzemyślane, chaotyczne, pod wpływem impulsu - skoczę z tego piętra, na którym akurat jestem, połknę wszystkie leki, które mam w domu w apteczce, przetnę sobie ścięgna w przedramionach zamiast żył itd. Eutanazję bym jednak porównała do tych, do których człowiek się jednak porządnie przygotowuje, jednak analizuje np,. z którego piętra musi skoczyć, aby próba była udana, ile tych tabletek (i jakich) połknąć, w którym miejscu ciąć i jak głęboko. Znałam takich i dawno już ich nie masad (Nie mówię, że czasem nie zdarzy się wyjątek i takiego "dobrze przygotowanego" nie uratują, ale rzadko).
  • fredzia098 06.06.19, 20:18
    Wyobraź sobie 50 letnią kobietę, która traci w pożarze domu męża i czwórkę dzieci ( wszystkie jakie miała). Zostaje na świecie sama, bezdomna, bez rodziny, z niewyobrażalnym psychicznym bólem, stokroć gorszym niż jakikolwiek fizyczny. Nie chce chodzić na żadną terapię, nie chce się męczyć, nie chce przez to przechodzić, chce po prostu umrzeć teraz, natychmiast, bo każdy dzień jest nie do zniesienia. I według mnie nikt nie powinien jej odmówić możliwości eutanazji, nawet jeśli ani dnia nie była na terapii. A ty wysłała byś ją na terapię , z nadzieją, że tak jej przepiorą mózg, że uwierzy, że jeszcze będzie szczęśliwa? A ty byś była po takich doświadczeniach? Każdy powinien sam decydować , czy jest w stanie i czy chce znosić swoje cierpienie, czy fizyczne czy psychiczne. I nikt nie ma obowiązku się leczyć. I w wypadku gdy ktoś chce skończyć swoje życie, to powinno się mu to umożliwić, godnie i bez bólu, a nie debatować czy ma rację i czy przypadkiem po 10 latach prania mózgu u psychoterapeuty i łykania psychotropów jego cierpienie nie zmieni się z niewyobrażalnego na ciut mniej niewyobrażalne.
  • katja.katja 06.06.19, 20:23
    Nadmieniam, że terapie też nie zawsze działają i nie zawsze są skuteczne.
    W przypadku chorób fizycznych jeżeli terapia nie działa to mówi się, że pech.
    W przypadku chorób psychicznych (mam takie doświadczenia) "specjaliści" uważają, że to Twoja wina bo za mało się starałaś, miałaś "nierealne" oczekiwania albo jeszcze "nie byłaś gotowa".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bistian 06.06.19, 20:36
    fredzia098 napisał(a):

    > Wyobraź sobie 50 letnią kobietę, która traci w pożarze domu męża i czwórkę dzie
    > ci ( wszystkie jakie miała). Zostaje na świecie sama, bezdomna, bez rodziny, z
    > niewyobrażalnym psychicznym bólem, stokroć gorszym niż jakikolwiek fizyczny. Ni
    > e chce chodzić na żadną terapię, nie chce się męczyć, nie chce przez to przecho
    > dzić, chce po prostu umrzeć teraz, natychmiast, bo każdy dzień jest nie do znie
    > sienia. I według mnie nikt nie powinien jej odmówić możliwości eutanazji, nawet
    > jeśli ani dnia nie była na terapii. A ty wysłała byś ją na terapię , z nadziej
    > ą, że tak jej przepiorą mózg, że uwierzy, że jeszcze będzie szczęśliwa?

    Czytałem o dziewczynce, miała z rodziną wypadek, tylko ona przeżyła, lat 7. Ratownikowi powiedziała, że jeśli nie może przywrócić do życia rodziny, to niech da jej coś, żeby umarła. Poszła do rodziny zastępczej, popełniła samobójstwo zażywając leki, ten sam ratownik był u niej. Wielka szkoda, ten ratownik mógł być jej rodziną zastępczą, łączyło ich zdarzenie i ten sam sposób odczuwania, to jest bardzo dużo.

    Co do tej Holenderki czy tej kobiety 50-letniej, pewno jest bardzo wiele osób, które chętnie by żyły z nimi, pomimo pewnych problemów. One też straciły szanse na życie w miarę szczęśliwe, więc, powiedzmy, nie na 100% szczęścia, tylko na 80%. Ale taki ich wybór, wielka szkoda, że taki i że nikt im nie pokazał wszstkich możliwości.
  • fredzia098 06.06.19, 23:47
    Ratownicy, lekarze,strażacy, policjanci mają mnóstwo takich sytuacji. Mają stać się rodzinami dla wszystkich osieroconych dzieci, z którymi zetknęla ich praca?
  • bistian 07.06.19, 17:39
    fredzia098 napisał(a):

    > Ratownicy, lekarze,strażacy, policjanci mają mnóstwo takich sytuacji. Mają stać
    > się rodzinami dla wszystkich osieroconych dzieci, z którymi zetknęla ich praca?

    Może by wystarczyła miesięczna przerwa w pracy, gdzie ratownik mógłby zająć się małą? Oni ze sobą rozmawiali, dogłębnie i szczerze, to jest bardzo dużo. Mógłby jej znaleźć miejsce i ją odwiedzać, myślę, że by nie odmówił. Na takie nadzwyczajne sytuacje powinny znaleźć się pieniądze i czasami przydałoby się trochę elastyczności w działaniu. Myślę, że kultury "prymitywne" gdzieś na krańcach świata, dają sobie lepiej radę w podobnych sytuacjach, my nie.
  • sumire 07.06.19, 19:23
    Chyba żartujesz. Obciążenie emocjonalne by takiego człowieka wykończyło.
  • bistian 07.06.19, 19:42
    sumire napisała:

    > Chyba żartujesz. Obciążenie emocjonalne by takiego człowieka wykończyło.

    Nie wiem, czy to do mnie, bo do nikogo się nie odnosisz.
    Jeśli jednak, do mnie, to facet to bardzo przeżył. Dziewczynka zmarła, zostawiona po takiej tragedii sama sobie, więc się wykończyły dwie osoby. Nic się nie zadziało, a chociaż można było spróbować ją przekonać, poszukać rodziny, znajomych. Dziewczynka była otwarta na rozmowę, to już jest dużo na początek.
    Ja wiem, że ktoś zaraz powie, psycholog. Ale, ta grupa dba bardzo dobrze przede wszystkim o swój portfel, stosuje magiczne metody i jest, dla mnie, zupełnie niewiarygodna. Chociaż, znam kilku fachowców, zaangażowanych i myślących z tej mafii.

    Zostawienie samego dziecka z takim problemem to jest barbarzyństwo.
  • snakelilith 06.06.19, 21:54
    fredzia098 napisał(a):

    A ty wysłała byś ją na terapię , z nadziej
    > ą, że tak jej przepiorą mózg, że uwierzy, że jeszcze będzie szczęśliwa?

    Nie bredź. Przecież siłą ją na terapię nie zaciągnę. Jak ktoś nie chce żyć, to mu nie zabronię się zabić, połknąć całe opakowanie benzodiazepin coś w tym stylu, ale my tu mówimy o innej rzeczy, o aktywnej pomocy w samobójstwie i nie jestem pewna, czy chciałabyś być tą osobą, która tej kobiecie podaje w klinice truciznę. I nie wiem, czy jako osoba nie związana z zawodem lekarza/psychiatry/terapeuty możesz decydować, czy dla tej kobiety wszelka nadzieja jest już stracona. Badania na ludziach, którzy przeżyli obozy koncentracyjne i straciili całe rodziny pokazują, że nie każdy został psychicznie złamany. Pierwsza rozpacz nie oznacza, że ktoś będzie rozpaczał do końca życia i to życie jest zbyt cenne, by pochopnie spisywać kogoś na stratę, tylko dlatego, że jego psychiczne cierpienie jest w tym momencie niewyobrażalnie wielkie.


    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • fredzia098 07.06.19, 00:15
    Ty chyba nie masz dzieci prawda? Bo to ty bredzisz, nie piszesz jak matka i chyba brak ci wyobraźni. Nigdy nie słyszałaś o kobietach, które po kilkunastu, kilkudziesięciu latach od straty dziecka cierpią i tęsknią tak bardzo, że wprost mówią, że marzą o śmierci i dniu, w którym spotkają się z dzieckiem? Ludzie różnie czują, jedni dają radę inni nie chcą żyć dalej i bełkot że ludzie w Oświęcimiu dawali radę jest nie na miejscu. I nie mówię tu o pierwszej rozpaczy a latach cierpienia. A lekarze też mają różne poglądy. Są tacy co z empatii, współczucia pomogą w eutanazji cierpiącego człowieka lub abortuja nieuleczalnie chory płód aby było godnie i bez bólu. I dobrze. I nie tobie o tym decydować, bo ty sobie wymyśliłas, ze życie bezgranicznie cierpiącego czlowieka jeszcze może być szczęśliwe
  • snakelilith 07.06.19, 10:31
    Co ty bełkoczysz dziewczyno? Co posiadanie dzieci ma z tym wspólnego? Strzel sobie w łeb jak chcesz, ale nie wymagaj, by twoją potrzebę wyniesienia się z tego świata wspomagano przez inne osoby. Ciągle nie rozumiesz, że chodzi o aktywneą wspomaganie samobójstwa, a nie samobójstwo jako takie? Kto ci zabroni skoczyć z mostu?

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • aguar 07.06.19, 10:38
    Ale chodzi o to, żeby nie trzeba było skakać z mostu, ani robić innych podobnych rzeczy tylko, żeby mogło być kulturalnie, godnie.
  • snakelilith 07.06.19, 19:02
    Ale ja też jestem za tym, by było godnie, ale pozwolenie na przemysłową śmierć, każdemu kto ma akurat w danym momencnie taką potrzebę, to całkiem coś innego. Nawet w krajach, w których eutanzaja jest dozwolona, ta usługa podlega ścisłym warunkom. I tu terminalne choroby bierze się pod uwagę, depresja, czy inne choroby psychiczne, to sprawa bardzo kontrowersyjna i moim zdaniem ludziom należy udzielić najpierw pomocy, a nie kierować przy akceptacji społeczeństwa do samobójczych kabin.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • aguar 07.06.19, 19:23
    Na pewno też nie jestem na tym, aby to działało na zasadzie: - Poproszę eutanazję!
    - Następny wolny termin mamy za dwie godziny, zapraszamy.
    Tylko, żeby między decyzją, a wykonaniem musiał upłynąć pewien czas, musiały być odbyte jakieś konsultacje itd.
  • konsta-is-me 07.06.19, 04:41
    A dlaczego osoba po pozarze ma prawo sie zabic a np. taka po stracie pracy nie ?
    I kto o tym decyduje ?
    Poza tym oprocz terapii istnieja srodki famakologiczne.
    I pierwszy szok i bol nie oznacza ze taksamo bedzie po jakims czasie.

  • katja.katja 06.06.19, 19:29
    Ja pamiętam oburzenie naszych empatycznych e-matek jak to np. samobójca, który skoczył z mostu zablokował im trasę. Jaki to egoista bo ktoś spieszył się po dziecko do przedszkola albo na ważną wizytę lekarską, która przepadła.
    Albo ten "pechowy" samobójca z wieżowca, który zderzył się z młodą dziewczyną, która została później kaleką.
    Albo inny znaleziony pechowo przez przypadkowe dziecko w lesie. Trauma dla dziecka.
    A tak - spokojnie i na legalu, bez "straszenia" przypadkowych osób, bez blokowania drogi spieszącym się kierowcom, bez ryzyka przypadkowego złamania komuś innemu kręgosłupa.
    Tak samo topielcy jak słusznie zauważyłaś - praca całych ekip ratowniczych i w sumie również ich trauma gdy wyławiają zwłoki, dla nich to też nic przyjemnego. Plus zanieczyszczenie miejscowego zbiornika.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • konsta-is-me 07.06.19, 04:28
    A jak pozwolic decydowac ?
    Nie widzisz sprzecznosci w tym co piszesz?
    Proby samobojcze kwalifikuja do leczenia .
    Ty postulujessz... brak leczenia w imie "decydowania".
    A zapewniam cie ze osobe naprawde zdesperowana nic nie powstrzyma.
    Totalny brak logiki.
  • katja.katja 07.06.19, 07:26
    A jeżeli leczenie jest nieskuteczne i człowiek podejmuje kolejne próby lub zrezygnowany potwornie cierpi?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mrs.solis 07.06.19, 00:33
    katja.katja napisała:

    > Bardzo smutne.
    > Czemu dorosłej osobie nie można po prostu pomóc odejść za kasę, ewentualnie po
    > udowodnieniu dłuższego nieskutecznego farmakologicznego leczenia?
    >
    >
    Alez pomoga ci za kase. Kosztuje to 10 tys. $ Nie sadze zeby autorka miala tyle na koncie, zeby zalatwic sprawe.




    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kieszonkowa 06.06.19, 19:05
    Bralas pod uwage kapsule Sarco? Koszt to ok 8 tys euro, nie musisz jechac do Holandii. Poszkaj w sieci, nie jestem pewna czy juz ja sprzedaja ale bylo to zapowiadane.
  • ona343434 06.06.19, 19:51
    Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Ten pomysl mam w glowie już od dłuższego czasu. Mimo wszystko popełnienie samobójstwa to ciezka decyzja i ogromny strach. Mój ojciec zmarl w ten sposób, ja go znalazłam, wiec zdaje sobie, jaka to jest trauma dla osob ogladajacych. Czytalam o przypadkach osob, które ze względu nie rokującej choroby psychicznej dostawaly zgode na assisted suicide. Kilka dziewczyn było młodszych ode mnie, z podobnymi problemami. Oprocz zdrowia psychicznego mam kłopoty ze zdrowiem fizycznych, które utrudniają mi podjecie pewnych prac. Anxiety w tym również nie pomaga. www.youtube.com/watch?v=JfyxUO4ZsDo&t=926s 'Pani nie umiera samotonie.
    Przed popełnieniem samobójstwa powstrzymuje mnie glownie strach, ze się nie uda, ze ktoś mnie znajdzie i będę zyla bedac roslina. Mój ojciec po znalezieniu lezal jakiś czas w szpitalu i to była ogromna trauma dla mnie. Nie odzyskal przytomności. Myslalam jeszcze nad pozyczka, ale nie wiem, czy moja rodzina nie bylaby potem obciazona kosztami splaty.
  • lucerka 06.06.19, 20:29
    A co sadzisz o sucide bag? Jest to tani i dobry sposob. Umierasz szybko i bezbolesnie.

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • mrs.solis 07.06.19, 00:39
    To samo chcialam napisac. Inna nazwa to exit bag.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • minniemouse 07.06.19, 07:22
    lucerka napisała:
    > A co sadzisz o sucide bag? Jest to tani i dobry sposob. Umierasz szybko i bezbolesnie.
    >

    to te wypełnione gazem helium? niestety jest duzo fails.

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • pani_tau 06.06.19, 19:56
    Tylko Szwajcaria przyjmuje cudzoziemców i jak ostatnio sprawdzałam koszty to trzeba mieć przynajmniej 50 000 zł. Problem w tym, że pomocy udzielają tylko chorym fizycznie i w stadiach terminalnych. Procedury są długie, organizacja jest obowiazana zgłaszać każdy przypadek policji, która też potrzebuje czasu na jego sprawdzenie.
    Rozumiem cię doskonale, bo sama planuję zakończyć życie gdy ustaną moje zobowiązania rodzinne i dużo łatwiej byłoby mi znosić obecne jego trudy wiedząc, że będę mogła je przerwać w komfortowych warunkach bez bólu i strachu.
    Tak to jest z niechcianym darem, trzeba się namęczyć, żeby się go pozbyć.
  • katja.katja 06.06.19, 20:07
    Mam nadzieję, że kiedyś każdy dorosły (przynajmniej żyjący w cywilizowanym świecie) będzie mógł (za odpłatnością lub w bogatych państwach i szczególnych przypadkach za darmo) odejść z Tego świata bez bólu i strachu, pod znieczuleniem i kontrolą medyczną.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mrs.solis 07.06.19, 00:41
    Wystarczyloby, zeby mogli dostac chociaz recepte na odpowiednie leki.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • minerallna 07.06.19, 04:10
    Jak ja sprawdzałam wychodziło mi drożej. Ok. 20 tyś euro.
    Do tego doliczam transport medyczny, pobyt 2 osób towarzyszących.
    Teraz już "moja osoba chora" jest w hospicjum.
    A miała plany jak się zabić. Pomysły były takie że aż strach to opisać. Np: prom i skacze, bo kto nocą zauważy? Utopi się i po sprawie. Albo kupno starego grata i rura wydechowa w garażu do środka. To pierwsze z brzegu.
    Ale odwagi brak. Bo to jest najtrudniejsze.
    Może to i dobrze?

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • pani_tau 07.06.19, 06:44
    minerallna napisała:


    > Ale odwagi brak. Bo to jest najtrudniejsze.
    > Może to i dobrze?
    Wzdycham ciężko gdy słyszę, że samobójstwo to przejaw tchórzostwa, bo wiem ile trzeba determinacji, żeby to zrobić. A każdy sposób niesie ze sobą groźbę bólu i to długotrwałego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.