06.06.19, 20:40
Miałem kilka godzin temu kolizje. Ja jechałem na rowerze, skrecalem w prawo, na zielony świetle nie na strzałce. Pani jadaca SUVem skrecala również, a że była szybsza to dogonila mnie na zakręcie i zepchnela na krawężnik. Trafiła mnie chyba skreconym kołem w stopę na lewym pedale, i chyba blotnikiem albo drzwiami w biodro - nie wiem dokładnie, bo już lecialem w prawo. Nie powiem, zatrzymała się, popatrzyła, zapytała dlaczego jadę po jezdni dla samochodów. Gdy zobaczyła, że się zbieram z ziemi, wsiada do samochodu i odjechała. Nie mogła od razu uruchomić silnika, więc zapamiętałem numer rej. Jak sądzicie, co mogę i czy powinienem coś z tym zrobić? Nic zlamanego chyba nie mam, ale kostka spuchla jak bania. Przykłada Altacet, moze przejdzie.
Edytor zaawansowany
  • gryzelda71 06.06.19, 20:48
    Na policję?
  • 45rtg 06.06.19, 20:49
    kokosowy15 napisał(a):

    > się, popatrzyła, zapytała dlaczego jadę po jezdni dla samochodów. Gdy zobaczyła
    > , że się zbieram z ziemi, wsiada do samochodu i odjechała. Nie mogła od razu ur
    > uchomić silnika, więc zapamiętałem numer rej. Jak sądzicie, co mogę i czy powin
    > ienem coś z tym zrobić? Nic zlamanego chyba nie mam, ale kostka spuchla jak ban
    > ia. Przykłada Altacet, moze przejdzie.

    Głupie pytanie. SOR, policja.
  • chatgris01 06.06.19, 20:51
    Bardzo współczuję sad
    Powinieneś koniecznie zostać obejrzany przez lekarza i prześwietlony. I trzeba zgłosić ten wypadek, w razie konieczności leczenia/rehabilitacji koszty pokryje ubezpieczenie sprawczyni wypadku, a nie Ty z własnej kieszeni ( a mogą być wysokie, choć nie życzę).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • bambzgrozja 06.06.19, 20:54
    A czemu jechałeś po jezdni dla samochodów? Podejrzewam, że skoro padło takie pytanie, to obok była ścieżka rowerowa. Jestem za tym, aby zmienić prawo - jezeli jest ściezka, to powinien być nakaz dla rowerzystów do korzystania z niej.
  • ira_08 06.06.19, 21:20
    Nikt zdrowy na umyśle nie jedzie polską jezdnią, jeśli ma obok ścieżkę.
  • little_fish 06.06.19, 21:30
    W takim razie w moim mieście pełno wariatów...
  • janja11 08.06.19, 18:42
    ira_08 napisała:

    > Nikt zdrowy na umyśle nie jedzie polską jezdnią, jeśli ma obok ścieżkę.

    No to zdziwiłabyś się. Regularnie zasuwających po jezdni, chociaż obok jest ścieżka rowerowa.
    Jezdnia oddzielona wysoką barierką. Jak ktoś zahaczy takiego rowerzystę, to ląduje na barierce.
  • kokosowy15 06.06.19, 21:30
    Nie wiem, dlaczego padło takie pytanie. W tym miejscu nie ma drogi dla rowerów, jest wąski chodnik i wąska jezdnia. Możesz sprawdzić w Google, róg Rzgowskiej i Zarzewskiej, Łódź. Prawo tak właśnie stanowi, jak napisałaś. Nie wiedziałaś o tym? Niektórym kierowcom wydaje się, że miejsce rowerów jest na chodniku bo spowalniaja ruch samochodów. Co może zrobić policja, jeżeli nie mam świadków ani innego dowodu? Na SOR nie pójdę, nie mam zdrowia i cierpliwości na wielogodzinne czekanie.
  • taki-sobie-nick 06.06.19, 21:51
    Eeee, mnie jako pieszej wydaje się, że w braku ścieżki miejsce rowerów jest na chodniku, bo bezpieczniej (nie dotyczy typów urządzających sobie wyścigi rowerowe na chodnikach - nie do autora, uwaga ogólna).
  • 35wcieniu 07.06.19, 00:23
    Art 33, PoRD.
    Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
    1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
    2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
    3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni
  • krowa_morska 07.06.19, 17:55
    Czy ustawodawca serio widzi 11-letnie dziewczyneczki na rowerach 24" między autobusami i tramwajami? Nawet tylko miedzy samochodami jest bardzo niebezpiecznie (u mnie pod domem ludzie tak parkują, ze jadący rower rzeczywiście albo wstrzymuje ruch, albo kierowcy wyprzedzają na odległość parunastu cm od lewego pedała). Niepoważny jest ten wiek dopuszczający do jazdy chodnikiem.
  • demodee 08.06.19, 19:06
    > Niepoważny jest ten wiek dopuszczający do jazdy chodnikiem.
    A jaki wiek, Twoim zdaniem, byłby poważny?
  • madzioreck 07.06.19, 23:57
    W okolicy podanej przez Kokosowego chodniki są w takim stanie, że łatwo wybić zęby idąc pieszo, a co dopiero rowerem. Plus faktycznie nie ma tam miejsca na rower.
  • demodee 08.06.19, 19:05
    > Eeee, mnie jako pieszej wydaje się, że w braku ścieżki miejsce rowerów jest na chodniku, bo bezpieczniej

    Owszem, ale jeśli rower jest pchany przez rowerzystę. Wtedy jest to bezpieczne dla pieszych, rowerzystów i samochodów.
  • kokosowy15 08.06.19, 19:36
    Jeżeli rower trzeba prowadzić, staje się on zbędnym bagażem.
  • demodee 08.06.19, 19:38
    > Jeżeli rower trzeba prowadzić, staje się on zbędnym bagażem.
    Ale chyba nie ma obowiązku poruszania się po Warszawie rowerem?
  • kalina_lin 08.06.19, 19:43
    Autor akurat po Łodzi jezdzi.
    A rowerzysci w duzych miastach powinni dostawac bonusy, za rezygnację z jezdzenia samochodem.
  • demodee 08.06.19, 20:42
    > A rowerzysci w duzych miastach powinni dostawac bonusy, za rezygnację z jezdzenia samochodem.
    A piesi powinni dostawać podwójne bonusy: za rezygnację z jazdy samochodem i rezygnację z jazdy rowerem!
  • taki-sobie-nick 10.06.19, 00:00
    A rowerzysci w duzych miastach powinni dostawac bonusy, za rezygnację z jezdzenia samochodem.

    Analogiczny bonus dla pasażerów komunikacji poproszę. No, może troszeczkę mniejszy, ale zbliżony.
  • kokosowy15 08.06.19, 20:30
    A jest obowiązek poruszania się samochodem?
  • agonyaunt 06.06.19, 22:12
    Policja może sprawdzić monitoring, poza tym możesz sam zapytać w którejś łódzkiej motoryzacyjnej czy ktoś nie nagrał zdarzenia samochodówką. Do lekarza idź, jak nie na SOR to chociaż jutro (ja bym nie czekała, może masz jeszcze jakiś inny uraz). A następnym razem od razu dzwoń pod 112, wg opisu pani solidnie nabroiła i nie ma co jej tego puszczać płazem.
  • nangaparbat3 07.06.19, 08:21
    To idź prywatnie do ortopedy, ale natychmiast. Jeśli Ci rozwaliła torebkę stawową, to gorsze od złamania i trzeba koniecznie leczyć.
    Poza tym policja.
    Odszkodowanie z OC pani.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • profes79 07.06.19, 18:53
    Jest nakaz o ile DDR prowadzi w tą samą stronę.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • demodee 08.06.19, 19:08
    > Jest nakaz o ile DDR prowadzi w tą samą stronę.
    Bywają DDR jednokierunkowe?
  • bardzo-dobry-kochanek 08.06.19, 19:14
    demodee napisała:
    > Bywają DDR jednokierunkowe?

    Bywają nawet kontrapasy. Czyli rowerzyści mogą jeździć pod prąd na ulicach jednokierunkowych.
  • kokosowy15 08.06.19, 19:37
    Oczywiście.
  • dyzurny_troll_forum 07.06.19, 20:40
    bambzgrozja napisała:

    > Jestem za tym, aby zmienić prawo - jezeli
    > jest ściezka, to powinien być nakaz dla rowerzystów do korzystania z niej.

    Kolejna znawczyni PoRD! Przecież jest taki zapis:

    Artykuł 33 Kodeksu Drogowego: rowerzysta ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku w którym się porusza.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • profes79 07.06.19, 23:43
    Problem polega na interpretacji. Dla mnie np. DDR biegnąca po drugiej stronie drogi mimo teoretycznej dwustronności nie zmusza mnie do jazdy nią (inaczej czasami musiałbym wykonywać naprawdę dzikie manewry, żeby się na nią dostać). NIe ma jednak jakiejś jednolitej linii orzecznictwa póki co.

    Przykładem jest Anielewicza w Warszawie - jadąc od strony Okopowej na wysokości muzeum Polin mam DDR po lewej stronie ulicy. Żeby się na nią wbić, muszę na skrzyżowaniu z Zamenhoffa wykonać dosyć ryzykowny dla rowerzysty manewr skrętu w lewo, przecinając jednię, po czym natychmiast skręcić w prawo (ryzykując kolizję z kimś jadącym na Zamenhoffa na zielonym), żeby wbić się na DDR...

    Generalnie jeżdżąc tamtędy w tym kierunku starannie ignorowałem DDR...W drugą stronę z kolei DDR za Polin odbija w kierunku Stawki nie dając kompletnie żadnej możliwości zjazdu na Anielewicza - co trzeba zrobić? Ano zjechać na chodnik i ignorując PORD zjechać przy najbliższej okazji na jezdnię...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • iimpala 08.06.19, 16:07
    >Problem polega na interpretacji. Dla mnie np. DDR biegnąca po drugiej stronie drogi mimo teoretycznej dwustronności nie zmusza mnie do jazdy nią (inaczej czasami musiałbym wykonywać naprawdę dzikie manewry, żeby się na nią dostać). NIe ma jednak jakiejś jednolitej linii orzecznictwa póki co.

    nie, nie podlega interpretacji, masz obowiązek jazdy ścieżka rowerową. Zresztą dziwię ci się , że nie chcesz bo ja sama często poruszam się rowerem, głownie rekraacyjnie ale czasem poodjeżdżam "przy okazji", do nieodległego sklepu po pietruszke - choć to może akurat zły przykład, biorąc pod uwagę ceny pietruszki.
    I zdecydowanie wolę jazdę po ścieżce niż przemykanie obok samochodow. Sama jestem kierowcą i wiem, jak niektórzy kierowcy jeżdżą. Wpychanie sie na siłę na jezdnie to proszenie sie o śmierć.
    Żeby "przejechać" z jezdni na ścieżke, lub odwrotnie, wystarczy zsiąść z roweru, w odpowiednim momencie, i przejść na ścieżke. Wielokrotnie tak robię.
    Do szału doprowadzają mnie rowerzyści, z reguły w ubrankach laycrowych i gustownych kaskach na pustych łbach, którzy ignoruja przepisy.
    Czy ja, jadąc samochodem, też mam robić sobie skróty przez chodniki, ścieżki rowerowe, bo tak jest logiczniej???
    nie, zaciskam poślady i jadę wg znakow.
  • profes79 08.06.19, 16:37
    Powtórzę: nie będę przecinał x pasmowej jezdni tylko po to, żeby dostać się na DDR - która zresztą w tym miejscu biegnie na długości jakichś 200 metrów...Pominę już fakt, że o ile nie znam trasy to takiej DDR zwyczajnie mogę nie zauważyć, no bo niby jak. Sądy póki co orzekają raz tak raz owak; nie jest tak, że zawsze uważają że trzeba jechać w takiej sytuacji DDR ale nie ma też tak, że nie trzeba. Pewnie za jakieś 50 lat linia orzecznictwa się utrwali...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • iimpala 09.06.19, 02:06
    przepisy są przepisami. I nikogo nie obchodzi co myslisz.
    Jak to było....? Dura lex, sed lex?
    Jesli spowodujesz wypadek bo nie będzie ci się chciało tyłka z roweru "zdjąć" to bedziesz odpowiadał karnie i możesz trafić do pierdla, w najgorszym przypadku (jeśli twoje postepowanie doprowadzi do wypadku, w tym śmiertelnego).
    To, że jeszcze ci sie to nie przydarzyło, zawdzieczasz przytomnym kierowcom.
    A w odpowiedzi innym - "po pietruszke" jeżdżę czasami dodatkowo 10 km, w środku miejskiego ruchu albowiem mieszkam w Warszawie i takie odległości to sa odleglości "małe".
    I powtórzę raz jeszcze, tairo, jeśli samochodem będzie mi wygodniej/bliżej/logiczniej pojechać przez chodnik to jednak na niego nie wjeżdżam. Mimo, ze musze nadłożyć iles tam km.
  • profes79 09.06.19, 23:51
    Tak, jako rowerzysta doprowadzę na jezdni do wypadku śmiertelnego w którym zginie kierowca a ja jakimś cudem ocaleję. To już chyba na wygraną w totka mam większą szansę.
    Demodee już odpisywałem - próba przedostania się na przeciwległą stronę ulicy na umiejscowioną tam DDR stanowi większe zagrożenie dla mnie jako rowerzysty i dla całęgo otoczenia niż moja spokojna jazda wzdłuż prawej krawędzi jezdni.
    "jeśli samochodem będzie mi wygodniej/bliżej/logiczniej pojechać przez chodnik"
    Jakbym za każdym razem jak widzę takiego kierowcę dostawał złotówkę, to nawet ta wygrana w totka nie byłaby mi potrzebna...


    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • tairo 08.06.19, 18:03
    To widać, że jeździsz rowerem rekreacyjnie albo po pietruszkę.
    Spróbuj podojeżdżać do pracy, nagle okaże się, że "wystarczy zsiąść z roweru, w odpowiednim momencie, i przejść na ścieżke" wielokrotnie w ciągu jednego dojazdu powoduje, że równie dobrze w zasadzie możnaby iść pieszo, bo więcej czasu rower prowadzisz, niż na nim jedziesz.

    Gdyby ktoś kazał kierowcom wysiadać z samochodu i przepychać go przez skrzyżowanie za każdym razem, kiedy skręcają w lewo, podniósłby się słuszny krzyk oburzenia. Dlaczego więc uważasz to za słuszne rozwiązanie dla rowerzystów?
  • bardzo-dobry-kochanek 08.06.19, 18:26
    tairo napisała:
    > Gdyby ktoś kazał kierowcom wysiadać z samochodu i przepychać go przez skrzyżowa
    > nie za każdym razem, kiedy skręcają w lewo, podniósłby się słuszny krzyk oburze
    > nia.

    Samochód jest trochę cięższy od roweru.
  • tairo 08.06.19, 18:39
    Ojej, naprawdę?
    Ma za to silnik, nie napędza się go własnymi nogami.
  • bardzo-dobry-kochanek 08.06.19, 19:08
    tairo napisała:
    > Ojej, naprawdę?
    > Ma za to silnik, nie napędza się go własnymi nogami.


    Przy przepychaniu nie ma znaczenia silnik.
    No chyba że chcesz go przepychać z włączonym silnikiem i biegiem. Ale to trochę ryzykowne, bo możesz go potem nie dogonić big_grin
  • tairo 08.06.19, 19:37
    https://i.imgur.com/tyTc1Nl.jpg
  • profes79 08.06.19, 19:02
    W Warszawie na Rondzie Zesłąńców od wielu lat na DDR sa schody...
    W 2003 roku ówczesna wiceprezydent Warszawy Dorota Safjan mówiła rowerzystom: „Jesteście młodzi, to możecie 10 metrów znieść rower”.
    Mamy 2019 - o ile mi wiadomo schody nadal mają się dobrze (chociaż od dwóch lat tam nie jeździłem a zapowiadali ich likwidację).
    @bdk
    Clue problemu polskich DDR jest ich absolutnie nie przystający do niczego system. DDR urywające się i zaczynające "w powietrzu"; DDR które są przerywane drogami poprzecznymi bez poprowadzonych przejazdów za to oznakowane w taki sposób, że rower trzeba przeprowadzić po przejściu dla pieszych; DDR poprowadzone jedną stroną jezdni często bez możliwości przedostania się na drugą na odcinku kilometra czy więcej...DDR w postac tzw. CPR (co jest największą głupotą jaką świat widział) Tak naprawdę takich absurdów przez kilka lat jeżdżenia po Warszawie wyłapywałem sporo - albo uczyłem się je ignorować, albo omijać.
    Przykłady?
    - wspomniane schody
    - jadąc Prymasa Tysiąclecia do Kasprzaka trafiamy na miejsce gdzie DDR kończy się "w powietrzu"; zjazdu na jezdnię brak za to zaraz za skrętem w Kasprzaka mamy przystanek autobusowy na chodniku o szerokości jakichś 2m...I za nim dopiero ciąg dalszy DDR.
    - jadąc DDR wzdłuż Batorego skrzyżowanie z Al. Niepodległości pokonujemy na trzy razy - bo zrobienie przejazdu na wprost było zbyt skomplikowane więc trzeba objechać całe skrzyżowanie w kółko - na trasie pokonywanej w czasie około 40 minut tu przy odrobinie pecha potrafię utknąć na 5...kiedyś jeździłem po prostu ulicą mając w dudzie DDR ale odkąd połączono w jedną całość DDR z Mokotowa przez Pole Mokotowskie aż do PL. Unii LUbelskiej to mimo wszystko nie mam już aż takiej motywacji do jeżdżenia ulicą.
    - wjazd z Pl. Unii LUbelskiej na DDR na Al. Szucha wymaga złamania PORD niezależnie od tego, czy wjedziemy na chodnik czy zsiądziemy z roweru na ulicy...Zjazd z tejże DDR na ulicę przy jeździe w drugą stronę w ogóle nie jest możliwy.
    - wjazd i zjazd z DDR na Placu Trzech Krzyży jest nierealny bez złamania PORD (jw - albo jedziemy po chodniku albo kombinujemy z wsiadaniem/zsiadaniem na jezdni)
    itd, itp...przy najlepszych chęciach próba przestrzegania PORD w niektórych miejscach przy jeździe rowerem grozi schizofrenią...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • demodee 08.06.19, 19:15
    To wszystko są dowody na to, że Warszawa nie nadaje się do komunikacji rowerowej. Po prostu nie, i już!
  • profes79 08.06.19, 19:23
    Warszawa świetnie się nadaje do komunikacji rowerowej tylko trzeba wyrwać z ztm beton który widzi tylko "świętą przepustowość".
    Z powyższej listy nierozwiązywalny (a przynajmniej trudno rozwiązywalny) jest tylko problem Prymasa/Kasprzaka bo tam jest taki układ terenu, że nawet nie silę się na kombinowanie jakby to inaczej rozwiązać.
    Wszystkie pozostałe "problemy" to kwestia jednego-dwóch dni pracy (poza schodami; tu pewnie z tydzień by zeszło). Zwłaszcza tam, gdzie mamy do czynienia z łączeniem DDR z ulicą.

    Mimo tych niedogodności widzę, jak stopniowo zmienia się to na korzyść wszystkich zainteresowanych. Obecnie mogę w zasadzie jednym ciągiem przejechać z Mokotowa do Centrum, mając tylko wąskie gardło w postaci Batorego/Niepodległości (w drugą stronę już jest znacznie gorzej i rzeczywiście kończy się prowadzeniem roweru wokół Pl. Unii) Zresztą wystarczy popatrzeć na to, co dzieje się na DDR wzdłuż Wołoskiej - korki czasami lepsze niż na ulicy obok tongue_out

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • demodee 08.06.19, 19:13
    > nagle okaże się, że "wystarczy zsiąść z roweru, w odpowiednim momencie, i przejść na ścieżke" wielokrotnie w ciągu jednego dojazdu powoduje, że równie dobrze w zasadzie możnaby iść pieszo, bo więcej czasu rower prowadzisz, niż na nim jedziesz.

    To może jednak lepiej użyć mózgu i nie jeździć do pracy rowerem?
  • tairo 08.06.19, 19:41
    Nie, lepiej użyć mózgu i poprawić ścieżki rowerowe i przepisy.
    Albo nie używać mózgu i jeździć samochodem, kaszląc i płacząc, że taaakie koooorkiiiii.

    Pozdrawiam z cywilizowanego kraju, gdzie rowerzystów się nie tępi, tylko ułatwia im życie.
  • demodee 08.06.19, 19:58
    > Nie, lepiej użyć mózgu i poprawić ścieżki rowerowe i przepisy.
    Albo nie używać mózgu i jeździć samochodem, kaszląc i płacząc, że taaakie koooorkiiiii.

    Można też korzystać z komunikacji miejskiej.

    > Pozdrawiam z cywilizowanego kraju, gdzie rowerzystów się nie tępi, tylko ułatwia im życie.

    My tu, w kraju nad Wisłą też jesteśmy cywilizowani.
  • tairo 08.06.19, 20:16
    > Można też korzystać z komunikacji miejskiej.

    Podobno taka tragicznie nieużywalna i marnuje mnóstwo czasu, a w dodatku trzeba się cisnąć ze śmierdzącym plebsem?

    > My tu, w kraju nad Wisłą też jesteśmy cywilizowani.

    Nie widać tego, sądząc po tym, jak traktujecie m.in. rowerzystów.
  • demodee 08.06.19, 20:31
    > Nie widać tego, sądząc po tym, jak traktujecie m.in. rowerzystów.
    Rowerzyści w Polsce traktowani są lepiej niż piesi. Buduje im się ze wspólnych pieniędzy (nie podatku od roweru) ścieżki kosztem chodników. Tam, gdzie nie ma ścieżek, mogą jeździć po jezdni spowalniając ruch. A i tak połowa z nich jeździ po chodniku, "bo na jezdni jest niebezpiecznie!" Nie dotyczą ich znaki zakazu parkowania i postoju.
  • tairo 08.06.19, 21:41
    Aha, według ciebie "wspólne pieniądze" spadają z nieba, a rowerzyści nie płacą podatków?
  • demodee 08.06.19, 20:33
    > Podobno taka tragicznie nieużywalna i marnuje mnóstwo czasu, a w dodatku trzeba się cisnąć ze śmierdzącym plebsem?

    Owszem, byłaby szybsza, gdyby nie spowalniacze ruchu (rowerzyści).

    > a w dodatku trzeba się cisnąć ze śmierdzącym plebsem?

    Nic mio tym nie wiadomo, ja nie śmierdzę.
  • kokosowy15 08.06.19, 20:55
    Widziałaś korki spowodowane przez rowerzystów? Ja codziennie widuje korki spowodowane przez samochody.
  • tairo 08.06.19, 21:42
    Byłaby znacznie szybsza, gdyby nie spowalniacze ruchu (kierowcy wożący powietrze).
  • kalina_lin 08.06.19, 19:55
    Jasne. Z 80 % kierowcow widzianych przeze mnie w porannych korkach siedzi samych w samochodzie. Wożą tylko powietrze. Rownie dobrze mogliby przesadzić tyłek na rower, skoro i tak nikogo autem nie odwożą. A juz najsmieszniejsze jest, ze są osoby, które po pracy jadą do klubu fitness na zajęcia na rowerkach syacjonarnych smilesmilesmile
    Rowerzyści powinni być wspierani, nie zajmują miejsc parkingowych, nie hałasują, nie smrodzą, nie generują korków. Tymczasem paniusie za dowód mądrości uznają pomykanie suvem po zatłoczonym mieście.
  • tairo 08.06.19, 20:19
    Co do miejsc parkingowych:
    http://media.treehugger.com/assets/images/2011/12/bike-holder.jpg.492x0_q85_crop-smart.jpg
  • demodee 08.06.19, 19:10
    < jadąc od strony Okopowej na wysokości muzeum Polin mam DDR po lewej stronie ulicy. Żeby się na nią wbić, muszę na skrzyżowaniu z Zamenhoffa wykonać dosyć ryzykowny dla rowerzysty manewr skrętu w lewo, przecinając jednię, po czym natychmiast skręcić w prawo (ryzykując kolizję z kimś jadącym na Zamenhoffa na zielonym), żeby wbić się na DDR...

    A wystarczy zejść z roweru, przeprowadzić go po pasach i, włala!, już jesteś po właściwej stronie drogi!
  • profes79 08.06.19, 19:17
    Na jezdni? Gratuluję pomysłu smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • demodee 08.06.19, 20:44
    > Na jezdni? Gratuluję pomysłu

    Pasy zwykle sa na jezdni.
  • profes79 08.06.19, 21:21
    Zatrzymanie się na pasach i zsiadanie z roweru to proszenie się o zasłużony mandat.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • demodee 08.06.19, 21:28
    Dlatego należy zatrzymać się przed pasami. Zejść z roweru i na pasy wkroczyć już jako pieszy.
  • profes79 08.06.19, 22:03
    Demodee - stanowczo stwierdzam, że jesteś trollem mającym takie pojęcie o przepisach jak ja o budowie reaktora jądrowego. Ignor.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • kosmos_pierzasty 06.06.19, 21:16
    Zgłosiłabym na policję. Czy to nie była ucieczka z miejsca wypadku?
    I życzę zdrowia.
  • kokosowy15 06.06.19, 22:17
    Dzięki. Jutro spróbuję na policję. Na SOR nie pójdę, jestem teraz sam, wnuk już wyjechał i było by mi trudno. Do jutra może trochę przejdzie.
  • pade 06.06.19, 23:05
    Musisz iść do lekarza i to koniecznie!
    Zadzwoń do wnuka, niech przyjedzie i Ci pomoże, nie zgrywaj twardziela.
    Współczuję bardzosad

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • 35wcieniu 07.06.19, 00:28
    Jak rozumiem doznales takich obrazen ze sam nie dasz rady pojsc do lekarza/szpitala? Czy o co chodzi? A na policje to chyba oczywiste ze powinienes pojsc, nie rozumiem w ogole pytania.
  • pani-nick 07.06.19, 08:47
    Jaka ucieczka? Jak się kobieta zatrzymała, sprawdziła, ze rowerzysta wstał i wsiadł na rower, nic od niej nie chciał, to pojechała.
  • katja.katja 07.06.19, 09:04
    Powinna zapytać czy wszystko w porządku i na wszelki wypadek zostawić telefon.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kosmos_pierzasty 07.06.19, 11:03
    >Gdy zobaczyła, że się zbieram z ziemi, wsiada do samochodu i odjechała.
    Dla mnie nie wynika z tego, że potrąconemu nic się nie stało. Zresztą tak czy owak powinna zostawić namiar, bo człowiek była w szoku. W takim stanie to nawet złamanie potrafi "nie boleć".
  • cosmetic.wipes 06.06.19, 21:18
    SOR, policja.



    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • bardzo-dobry-kochanek 06.06.19, 21:21
    kokosowy15 napisał(a):
    Nie mogła od razu uruchomić silnika

    Wierzyłem we wszystko do tego momentu.
    SUVy nie mają gaźników i silnik zapala od razu.
  • 45rtg 06.06.19, 21:32
    bardzo-dobry-kochanek napisał(a):

    > SUVy nie mają gaźników i silnik zapala od razu.

    Ręce opadają...
  • danaide 06.06.19, 21:32
    A może miała automatyczną skrzynię, zostawiła "D", wyłączyła silnik, odpalała i ze stresu nie wrzuciła stosownego biegu?
    Kokosowy, zdrowia i nie odpuszczaj. Najwyżej przyjdzie tu płakać.
  • bardzo-dobry-kochanek 06.06.19, 21:49
    danaide napisała:
    > A może miała automatyczną skrzynię, zostawiła "D", wyłączyła silnik, odpalała i
    > ze stresu nie wrzuciła stosownego biegu?

    Może.
    Ale automatu nie odpali się na żadnym biegu.
  • danaide 06.06.19, 21:51
    Odpali się na "P" albo "N". Jak to nie biegi to bardzo przepraszam, ale wymalowane na tej samej skrzyncewink
  • pani-nick 07.06.19, 08:49
    No popatrz.. a mój mi ze dwa razy nie chciał odpalić odrazu. Jak bateria w kluczyku była słaba się takie rzeczy działy.
  • bardzo-dobry-kochanek 07.06.19, 08:56
    pani-nick napisała:
    > No popatrz.. a mój mi ze dwa razy nie chciał odpalić odrazu. Jak bateria w kluc
    > zyku była słaba się takie rzeczy działy.

    Nie za bardzo wierzę w tę winę baterii.

  • iwoniaw 06.06.19, 21:22
    Jak wyżej - SOR, policja. Nie ma co się zastanawiać.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • taki-sobie-nick 06.06.19, 21:28
    Urocza kobitka. Stwierdziła, że żyjesz i to jej wystarczyło.
  • 45rtg 06.06.19, 21:31
    taki-sobie-nick napisała:

    > Urocza kobitka. Stwierdziła, że żyjesz i to jej wystarczyło.

    Wiesz, no nie przejechała po rowerzyście, rowerzysta wstał, sprawdziła to, na oko nic groźnego się nie stało. Oczywiście głupie to jest na wielu płaszczyznach, ale jednak jakąś tam dobrą wolę wykazała i cokolwiek z odpowiedzialności.
  • droch 06.06.19, 21:42
    Mimo wszystko można by to zakwalifikować jako "ucieczkę z miejsca wypadku", co z kolei może bardzo ucieszyć ubezpieczyciela - szykuje się ładny regres z OC.
  • pani-nick 07.06.19, 08:51
    To jest wstrętne.
  • 45rtg 07.06.19, 08:57
    droch napisał:

    > Mimo wszystko można by to zakwalifikować jako "ucieczkę z miejsca wypadku", co

    Och, nawet nie "mimo wszystko". Oczywiście, że można.

    > z kolei może bardzo ucieszyć ubezpieczyciela - szykuje się ładny regres z OC.
  • dyzurny_troll_forum 07.06.19, 20:44
    droch napisał:

    > Mimo wszystko można by to zakwalifikować jako "ucieczkę z miejsca wypadku"

    Można!? To jest ewidentna ucieczka z miejsca wypadku. Nie ma dwóch zdań. Jeżeli to jeszcze jest dobrze nagrane na jakimś materiale filmowym z monitoringu...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • iwles 06.06.19, 21:38
    Nie odpuszczaj. Dzis trafila na Ciebie, jutro nie daj Boze na Twojego wnuka. Zrob cos !


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • malgo21 06.06.19, 21:46
    Policja, najlepiej jeszcze dzisiaj. Skrzyżowania są teraz monitorowane i nie potrzebujesz świadków, zresztą masz numery.
  • kura17 06.06.19, 22:54
    3maj sie, Kokosowy! zadbaj o siebie i zglos kobiete na policje koniecznie!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • 35wcieniu 07.06.19, 00:32
    Aha i dodam ze na policje jak najszybciej. Pierwszym pytaniem jakie zadaja jak czlowiek przylazi z opoznieniem jest "dlaczego przychodzi pan dopiero dzisiaj"? big_grin (chociaz mysle ze to raczej watek na rozruszanie forum, bo pomysl ze dorosly facet przychodzi pytac na forum dla matek co powinien zrobic po potraceniu, wydaje mi sie dosc osobliwy)
  • bardzo-dobry-kochanek 07.06.19, 01:14
    35wcieniu napisał(a):
    (chociaz mysle ze to raczej watek na rozruszanie forum, bo pomysl ze dorosl
    > y facet przychodzi pytac na forum dla matek co powinien zrobic po potraceniu, w
    > ydaje mi sie dosc osobliwy)

    Zwłaszcza że ma żonę.
    Ale wiadomo że opinie matki są najważniejsze big_grin
  • kokosowy15 07.06.19, 01:43
    Pytam, czy warto podejmować jakieś działanie, czy ma to sens. Nie mam pozytywnych doświadczeń z policją, kiedyś zostaliśmy okradzeni (włamanie) i nie podjęto praktycznie żadnych działań, podpalenie altany na działce - tez nic. Komu się będzie chciało robić dochodzenie z powodu kolizji. Wnuka już nie ściągnę, wyjechał na staż. Zona od kilku lat nie żyje - informacja dla kochanka.
  • bardzo-dobry-kochanek 07.06.19, 01:55
    kokosowy15 napisał(a):
    Zona od kilku lat nie żyje - informacja dla kochanka.

    Pisałeś przedwczoraj:
    "Moja Żona by Ci zazdrościla."
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168210409,168210409,Zajmowanie_dwoch_miejsc_na_parkingu.html?p=168214348
    Skąd miałem wiedzieć że nie żyje.
  • ajaksiowa 07.06.19, 08:16
    Idz chociaż do pierwszego kontaktu,nie wiem czy obdukcja by się nie przydała, a babie piratce nie odpuszczaj!💪

    --
    ,,Czy wyzwolenie społecznei ekonomiczne jest możliwe bez przemocy?Nie.Czy jest mozliwe z uzyciem przemocy?Nie,,
  • 35wcieniu 07.06.19, 08:29
    W jakim sensie "warto"? Skrzyżowania są w większości monitorowane, nikt nie będzie robił "dochodzenia" tylko obejrzą, baba dostanie mandat, a jak zniszczyła Ci rower albo coś Ci się stało możesz się starać o odszkodowanie z jej ubezpieczenia. Jak nie było monitoringu a masz numer rejestracyjny to ją zaproszą żeby złożyła wyjaśnienia.
    Nie wiem czy warto, jakby mnie ktoś potrącił to bym w tym samym dniu była na policji, ale jak wolisz najpierw porozważać czy warto czy nie, to Twoja sprawa.
  • katja.katja 07.06.19, 08:29
    To inne sytuacje. Trudno namierzyć anonimowego podpalacza czy włamywacza.
    Tu masz zapisany nr rejestracyjny więc przestępca nie jest anonimowy i bardzo łatwo go namierzyć.
    Na policję ubierz się elegancko, w garnitur, jak masz możliwość weź kogoś ze sobą.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • pade 07.06.19, 11:22
    35wcieniu napisał(a):

    > Aha i dodam ze na policje jak najszybciej. Pierwszym pytaniem jakie zadaja jak
    > czlowiek przylazi z opoznieniem jest "dlaczego przychodzi pan dopiero dzisiaj"?
    > big_grin (chociaz mysle ze to raczej watek na rozruszanie forum, bo pomysl ze dorosl
    > y facet przychodzi pytac na forum dla matek co powinien zrobic po potraceniu, w
    > ydaje mi sie dosc osobliwy)

    Osobliwa to Ty jesteś.
    Nawet ja zdążyłam się zorientować, że Kokosowy jest starszym, samotnym (i sympatycznym) facetem. Stąd chęć pokierowania nim, bo widać z jego postów, że nie ma nikogo bliskiego. A starsi faceci mają to do siebie, że do lekarza nie chcą iść, bo po co, i potem różne niefajne rzeczy z tego wychodzą.




    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • 35wcieniu 08.06.19, 10:25
    Nie. Jednak nie. Moze sobie byc sympatycznym starym czlowiekiem co nie zmienia faktu ze uzywa internetu, porusza sie samodzielnie po miescie i nie powinien sie nawet chwili zastanawiac czy isc z potraceniem na policje ale woli przyjsc na babskie forum pytac "czy mu sie oplaca". Jak to nie jest osobliwe zachowanie to nie wiem co nim jest.
  • 35wcieniu 08.06.19, 10:40
    Aha. Oczywiscie ten stary czlowiek jest najzwyklejszym trollem tylko innego gatunku niz wiekszosc. Polecam jego watek w ktorym byl zdumiony ze piesi nie chodza w kaskach przez przejscie bo przeciez w razie wypadku rozbijaja glowami szyby w samochodach. Cytat: "Mnie dziwi, ze piesi przechodza przez jezdnie bez kaskow. Powinni nosic troche w swoim interesie, a glownie dlatego ze rozbijaja szyby w samochodach w razie wypadku. "
  • pade 08.06.19, 15:36
    Może to była ironia?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 08.06.19, 15:36
    ps. Dla mnie Ty jesteś osobliwa, seriosmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • kokosowy15 08.06.19, 19:48
    Jeśli średnio ogarnięty, dorosły człowiek nie chwyta ironii, to nie moja wina. Gdzieś napisałem, że zamiast emerytury w wysokości 100 zł powinni wydawać truciznę, też sądziłas że tak właśnie myślę? Być może, było by to na rękę Korwinoidom, ale normalny człowiek myśli inaczej.
  • 35wcieniu 08.06.19, 20:06
    Ironia to może być jeden post, a nie zakladanie wątku i tłuczenie dziesiątki razy "piesi glowami robią dziury w autach, niech noszą kask na przejsciu".
    No chyba że ktoś myśli że powtarzając ten sam żart 50 razy (wciągu dnia) nadal kogoś rozbawi.
  • 35wcieniu 08.06.19, 20:06
    w ciągu*
  • kokosowy15 08.06.19, 19:57
    Używam internetu, poruszam się samodzielnie ale wypadek miałem pierwszy raz w życiu. Poprosiłem o opinię, czy warto tracić czas i nerwy dla osiągnięcia korzyści typu "pani będzie ukarana". Ja osobiście nic od niej nie chce, przekonało mnie, że jeżeli nic z tym nie zrobię, może być na moim miejscu następny, z gorszymi skutkami. Dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia. Opuchlizna schodzi, siniak jeszcze jest.
  • bywalec.hoteli 07.06.19, 10:15
    Na policję zgłoszenie. Do lekarza i po odszkodowanie z OC sprawcy. Na ufg.pl sprawdzisz na podstawie tablicy rejestracyjnej w jakim towarzystwie ma ona ubezpieczenie OC. Pańci odechce się uciekać z miejsca wypadku.

    --
    Lato smile
  • kosmos_pierzasty 07.06.19, 11:03
    Kokosowy, jak dzisiaj? Jak się czujesz? Byłeś u lekarze? To ważne!
    A z ciekawości dopytam, czy zdecydowałeś się ją zgłosić.
  • kosmos_pierzasty 07.06.19, 11:24
    Na marginesie - jeśli nie masz jak się wybrać do przychodni, to lekarz przyjdzie na wizytę domową i pokieruje dalej.
  • kokosowy15 07.06.19, 20:15
    Byłem dziś na policji. Sympatyczny Pan aspirant spisał, poprosił o orzeczenie od lekarza. Pojechałem na pogotowie, uszkodzony rentgen, wysłali do CKD. Lekarz wypisał (niechętnie) orzeczenie, stwierdził stłuczenia i otarcie naskórka stopy lewej, kolana i łokcia prawego. Zawiodłem na komendę. Inny już Pan sierżant zapytał, po co mu to i że będzie informował. Wyszedłem z domu o 8 rano, wróciłem o 18. Kolejki u lekarzy są duże, a pacjenci niecierpliwie. Awantury wybuchają co chwilę. Najezdzilem się taksówkami, zaoszczędzilem na obiedzie. Mam nadzieję, że choć z jakimś efektem.
  • pade 07.06.19, 20:33
    Współczuję.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • abasia0 07.06.19, 20:34
    Miałam podobnie, tyle że sprawca uciekł. Policja panią powinna przesłuchać i wyslac sprawę do sądu. Ty występujesz do jej ubezpieczyciela o zwrot kosztów jeżdżenia dzisiejszego, leczenia i rehabilitacji, i o zadośćuczynienie.
  • jowita771 07.06.19, 21:04
    Trzymam kciuki. Baba niepoważna, to, że wstałeś, nie musiało znaczyć, że nie odniosłeś obrażeń, w szoku po wypadku ludzie często twierdzą, że wszystko jest z nimi w porządku, nawet, jak są w kiepskim stanie. Dobrze zrobiłeś, bo może się okazać, że będziesz potrzebował rehabilitacji (oby nie), a monitoringu za jakiś czas nie będzie.


    --
    Nie o te Hiny chodziło
  • agonyaunt 07.06.19, 21:06
    Uf, bo już tu lekkiego stresa łapaliśmy. Kuruj się!
  • kosmos_pierzasty 08.06.19, 01:34
    No to teraz trzymamy kciuki za efekty działań policji i Twój szybki powrót do pełnej formy.
  • ajaksiowa 08.06.19, 06:26
    Dzielnie się spisałeś💪💪

    --
    ,,Czy wyzwolenie społecznei ekonomiczne jest możliwe bez przemocy?Nie.Czy jest mozliwe z uzyciem przemocy?Nie,,
  • bardzo-dobry-kochanek 08.06.19, 10:12
    ajaksiowa napisała:
    > Dzielnie się spisałeś💪💪
    >

    Dziesięciolatek bardzo by się cieszył z takiej pochwały.
  • 35wcieniu 08.06.19, 10:26
    big_grin
  • miramaru 07.06.19, 11:36
    Może w pobliżu był jakiś monitoring, dlatego szybko leć na policję, żeby zebrano dowody. Znam taki przypadek- odnaleziono sprawcę wyłącznie z nagrań z monitoringu (i na dodatek był wieczór, więc dość ciemno), a ty jesteś w lepszej sytuacji, bo znasz numery tej pani.
  • karme-lowa 07.06.19, 20:38
    Zdrówka życzę😊
  • dyzurny_troll_forum 07.06.19, 20:39
    kokosowy15 napisał(a):

    > Jak sądzicie, co mogę i czy powin
    > ienem coś z tym zrobić? Nic zlamanego chyba nie mam, ale kostka spuchla jak ban
    > ia. Przykłada Altacet, moze przejdzie.

    Serio pytasz?

    Kobieta zbiegła z miejsca wypadku, ponieważ prawdopodobnie była po spożyciu alkoholu. Według twojego opisu wina jest oczywista, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.

    Natychmiast powiadomić policję o zdarzeniu i wystąpić o ustalenie sprawcy. Ja bym zadzwonił bezpośrednio z miejsca i na nich poczekał.

    Jednocześnie udać się do szpitala na sprawdzenie jakie są naprawdę szkody wyrządzone. Pewne rzeczy, jak pęknięcia kości stopy, mogą wyjść po bardzo długim czasie. Jak będziesz miał wszystko udokumentowane to sobie będziesz dochodził stosownego odszkodowania z OC sprawcy.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • jowita771 07.06.19, 21:06
    Oczywiście, że tak, nawet tylko rower może być uszkodzony i tę szkodę też powinna pokryć pani.

    --
    wraz z osiągnięciem pozycji pt. żona, kobieta nabywa +30 kg, zamienia seksy look na rozciągniętą podomkę, ma wałki na głowie i monotonnie brzęczy kup ziemniaki, kup ziemniaki. /triss_merigold6/
  • bazia8 08.06.19, 10:43
    Zdrowia życzę Kokosowy.


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • wapaha 08.06.19, 10:49
    powinieneś to zgłosić

    jeśli nie chcesz dla siebie-to dla innych
    baba jutro może kogoś zabić i uciec z miejsca wypadku
  • rejczel02 08.06.19, 19:58
    Uważam, że rowerzyści to największa zakała polskich dróg, przynajmniej z perspektywy pieszego i kierowcy auta w dużym mieście. Jestem chora jak zaczyna się sezon zwiększonego ruchu rowerzystów. Jako pieszy ciągle jestem "odzawaniana" żebym im zeszła z drogi na chodniku. Kiedy mówię, że nie powinni jeździć chodnikiem w 99 procentach spotykam się z agresją. Jako kierowca auta rozumiem, że rowerzyści jadą ulicą, ale najczęściej oni jeżdżą jak im pasuje. Przejeżdżają przez przejścia jako piesi, raz jadą ulicą, raz chodnikiem, jak akurat im światłą pasuja. Jestem tolerancyjna, ale rowerzyści dla mnie równa się niebezpieczeństwo na drodze. Więc jeśli jesteś tym wyjątkiem który jeździ przepisowo zgłoś to na policję. Jeśli jeździsz tak jak większość rowerzystów, to po prostu radzę uważać
  • kokosowy15 08.06.19, 20:37
    Chodnik, droga dla rowerów, jezdnia to ulica. Wyjaśnij mi, jeżeli potrafisz, co zyskuje rowerzysta jadący prosto przez skrzyżowanie, gdy przejeżdża przez przejście dla pieszych, uprzednio jadąc jezdnia?
  • demodee 08.06.19, 20:48
    > Wyjaśnij mi, jeżeli potrafisz, co zyskuje rowerzysta jadący prosto przez skrzyżowanie, gdy przejeżdża przez przejście dla pieszych, uprzednio jadąc jezdnia?

    Rowerzysta zyskuje mandat, bo nie wolno rowerem przejeżdżać przez przejście/po przejściu dla pieszych. Trzeba zejść z roweru i go prowadzić.
  • kokosowy15 08.06.19, 20:58
    Co więc znaczy "raz jadą ulica, raz chodnikiem, jak akurat im światła pasują"
  • super_hetero_dyna 09.06.19, 07:53
    Na przykład jadą ulicą, na której jest przejście dla pieszych bez skrzyżowania. Dojeżdżają do tego przejścia i trafiają na czerwone światło. Wtedy wjeżdżają sobie na chodnik i omijają światło chodnikiem. To tylko jeden z przykładów.
  • milamala 09.06.19, 03:27
    Ogolnie jako mieszkanka Holandii nieco przerazaja mnie rowerzysci w Polsce. Wygladaja jakby nikt ich nigdy na rowerze nie nauczyl jezdzic. Jesli nie ma dobrych mozliwosci na jazde na rowerze (drogi rowerowej, swoja droga czesto budowanej na chodniku? - chyba kogos pogielo za ten "patent") to rower niestety zostawiam w domu.
    Nie wiem czy mialas prawo jezdzic po tej drodze (jaka predkosc dozwolona?) nawet nie wiem czy sa jakies odrebne przepisy w Polsce odnosnie poruszania sie rowerow po ulicy. W sumie kobieta sie zatrzymala, stwierdzila, ze ci nic nie jest, wiec odjechala. Ja tez kiedys mialam jako rowerzystka kolizje z rowerzysta , ktory zagapil sie i wjechal na mnie calym pedem na moim torze jazdy. Z tym, ze ja zdarzylam sie przygotowac na uderzenie, bo ulamkiem sekundy zauwazylam jego parcie, a ona nie. Mocno sie poturbowal. Pomoglam mu wstac, stwierdzil, ze nic sie nie stalo, ale ja wiem, ze mocno sie poturbowal. No ale co mialam zrobic? Chcialam jechac dalej, a on w tym momencie nie potrzebowal pomocy medycznej. Wiec pojechalam dalej. Mysle, ze ta kobieta tez mogla tak uznac, ze nic ci sie nie stalo, nie potrzebujesz pomocy i pojechala dalej.
  • mysiaapysia 09.06.19, 16:30
    Co do zasad poruszania się rowerem w Polsce - wystarczy wyguglować sobie.
    Ale w skrócie: jeśli nie ma ścieżki rowerowej, a po jezdni samochody mogą jechać max. 50km/h, to rowerzysta NIE może jechać chodnikiem. Musi jechać jezdnią, prawą stroną, możliwie blisko prawnego krawężnika (za wyjątkiem skrętu w lewo, wtedy przybliża się do osi jezdni). Samochód może go wyprzedzić, o ile zostawi odstęp 1 m. W praktyce, przy standardowej szerokości pasa jezdni, samochód nie da rady jechać obok rowerzysty, może go co najwyżej wyprzedzić i to częściowo przekraczając linię, aby zostawić odstęp 1 m.
    Jeśli rowerzysta skręca w prawo, a za nim jedzie i skręca samochód, to nie da się w trakcie tego manewru wyprzedzić rowerzysty i to z odstępem 1 m. Samochód musi wtedy jechać za rowerzystą.
    Panienka po prostu nie zachowała odstępu. Mandat należałby się jej bez dyskusji. Tym bardziej wobec skutku w postaci wywrócenia rowerzysty.
  • taki-sobie-nick 09.06.19, 23:56
    Panienka po prostu nie zachowała odstępu.

    Samochód może zabić rowerzystę, więc panienka powinna mieć tę świadomość.
  • mysiaapysia 09.06.19, 16:33
    A co miała zrobić po zdarzeniu? Zjechać z jezdni, zaparkować, podejść do rowerzysty, przekazać swoje dane, zadzwonić po pogotowie. Raptem 5-10 minut. A ona uciekła.
    Potem zdziwienie, że ubezpieczyciel realizuje regres...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.