Dodaj do ulubionych

Trzymajcie mnie bo padne

09.06.19, 19:27
Hiostoria jest taka/

Moja dalsza rodzina. Dziewczyna 39 lat, od lat miueszka w UK, prace stala ma. Co prawda praca wymagajaca czestych wyjaazdow w delegacje po calej Europie, ale perspektywiczna, wiec dziewczyna desperacko sie tego trzyma.
Matka dziewczyny od lat desperacko jeczy o wnuka. Przy kazdej okazji, przy kazdej uroczystosci rodzinnej, publicznie, prywatnie, przez skypa, srednio raz w miesiacu temat sie pojawia.
Dziewczyna stalego partnera ma, ale glownie z powodu pracy i ogolnego braku cisnienia jakos do tematu podchodzi nie za bardzo.
W koncu sie ugina.
W wieku 39 zachodzi w ciaze i przyjezdza do PL urodzic oraz spedzic tutaj z matka (czyli babcia dziecka) polroczny macierzynski.

Historie znam od mojej wlasnej matki, ktora z radoscia mi to opowiada jako przyklad szczesliwego zakonczenia dla babci.
Pytam sie jakie plany ma moja kuzynka X.
A moja matka radosnie odpowiada, ze kuzynka polroczne dziecko zamierza zostawic pod opieka babci w PL, a sama wraca do pracy w UK.
Pytam, na jak dlugo. "Na razie na pol roku, a potem sie zobaczy".

Przyznam, ze mocno mnie wgielo w krzeslo. Natomiast moja wlasna matka mojego szoku zupelnie nie rozumiala i skwitowala to stwierdzeniem:
"Nie wiem, o co ci chodzi. Przeciez to babcia chciala wnusia, no to ma. Tamta powinna sie cieszyc ze ma calodobowa opieke".

Z oburzeniem stwierdzilam, ze jesli taki byl deal, to kuzynka X jest frajerka ze nie wziela na dodatek kasy za bycie surogatka.

Powiedzcie mi, kto tu jest nienormalny? Naprawde ja?
Edytor zaawansowany
  • agata_abbott 09.06.19, 19:32
    Myśle, ze matka z babcia (a co na to ojciec w ogóle?) fundują dzieciakowi niezłą traumę.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • berber_rock 09.06.19, 19:41
    Nie znam ojca, bo osobiście z kuzynka nie utrzymuje kontaktów. Wiem jedynie przez matkę, co u nich słychać.
  • tt-tka 09.06.19, 19:41
    agata_abbott napisała:

    > Myśle, ze matka z babcia (a co na to ojciec w ogóle?)
    >

    Tez mnie ciekawi, co ojciec na to. Zrobil pani dziecko w charakterze prezentu dla p.o. tesciowej czy jak ? Sama pani tez traktuje to bardziej jako "wnuk dla babci" niz "moje/nasze dziecko" ?

    Z drugiej strony - przyszla babcia jest samotna ? Bo jesli nie, to dziadek moze sie bardzo wnukiem ucieszyc, ale niekoniecznie 24h/doba.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • 3-mamuska 09.06.19, 20:02
    Tez mnie ciekawi, co ojciec na to. Zrobil pani dziecko w charakterze prezentu dla p.o. tesciowej czy jak ? Sama pani tez traktuje to bardziej jako "wnuk dla babci" niz "moje/nasze dziecko" ?


    No jakoś się podlizać musi i zabaweczkę dla teściowej zrobił.
    Chyba raczej obije parcia na dziecko nie maja skoro dopiero jęki babci ich ugięły wiec wygoda ze maja dziecko a zajmować się nie muszą. Dostana odchowane kilkulatka jak już babcia nie będzie dawać radę. Obrzydliwe.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • aguar 09.06.19, 19:42
    W sumie dziecko będzie z osobą, która bardzo go pragnęła, która chce spędzać czas zajmując się nim - może więc nie będzie tak źle. Może córka się na coś takiego zdecydowała, bo właśnie uważała, że jej matka nadaje się na matkę...
  • agata_abbott 09.06.19, 19:56
    Ja wiem, ze żyjemy w czasach, kiedy sześćdziesięciolatka teoretycznie może mieć dziecko, ale jednak natura z jakiegoś powodu zorganizowała ten proces inaczej. Pokaz mi sześćdziesięciolatke, która będzie miała sile w pojedynkę ogarniać niemowlaka.
    Poza tym, to dziecko kiedyś dorośnie, sytuacje sobie przemyśli i dojdzie do wniosku, ze rodzice zwyczajnie się go pozbyli.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • daniela34 09.06.19, 20:22
    Zgadzam się z Agatą, oczywiście- z dwojga złego lepiej, żeby dziecko wychowywała kochająca babcia niż matka, która dziecka nie chce, ale ono sobie kiedyś zda sprawę z tego, że matka je porzuciła. Dlatego właśnie nie należy mieć dzieci, jeśli się ich naprawdę nie chce, a już poddanie się presji rodziny to najgorszy powód, żeby zajść w ciążę. Poza tym, pytanie, czy babcia mająca parcie na wnuka chciała faktycznie być zastępczą matką na pełny etat. Ja do postawy tej babci mam bardzo mocne zastrzeżenia
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 20:34
    Mało tego, nawet najbardziej kochająca wnuka 60latka (60-paro-latka, chyba, że urodziła swoją córkę mając 20) nie może zagwarantować, że wychowa wnuka do pełnoletności. Z największym prawdopodobieństwem zafunduje mu traumę pt "najbliższa mi osoba umarła jak byłem w podstawówce", będą mieli szczęście jeśli jako zgrzybiała staruszka doczeka pełnoletności tego dziecka.
    Uważam, że to egoistyczne i nieodpowiedzialne, a nie, że ona "kocha" to dziecko.


    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • nickbezznaczenia 09.06.19, 21:13
    Wiele sześćdziesięciolatek da radę.
    Natomiast dziecko to nie zabawka.
  • tt-tka 09.06.19, 21:44
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Wiele sześćdziesięciolatek da radę.

    No pewnie, ze wiele da. Pytanie, jak dlugo. Ta matka juz teraz jest raczej 60+ niz 60, skoro corka 39. Za kilka lat, przy ruchliwym kilkulatku moze zaczac nie wyrabiac. Zyjemy coraz dluzej, ale choroby koscca i inne nas dopadaja. Oraz zasadniczo zyjemy dluzej, ale nie wszyscy jednak. Nie chcialabym, zeby 8- czy nawet 12-letnie dziecko ktoregos pieknego dnia zastalo w kuchni na podlodze sztywna i zimna babcie, gdy matka 2 tys. km dalej.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • nickbezznaczenia 09.06.19, 21:47
    Odnosiłam się do opieki nad niemowlęciem i nic ponad to.

    agata_abbott: 'Pokaz mi sześćdziesięciolatke, która będzie miała sile w pojedynkę ogarniać niemowlaka.'
  • aankaa 09.06.19, 22:12
    niemowlę to bułka z masłem
    jak dziecię ruszy przed siebie + następne 2-3 lata to dopiero będzie horror dla (coraz starszej) babuni...

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • nickbezznaczenia 09.06.19, 22:20
    Ale to już zupełnie inna historia.
  • minniemouse 10.06.19, 01:44
    aankaa napisała:
    niemowlę to bułka z masłem
    > jak dziecię ruszy przed siebie + następne 2-3 lata to dopiero będzie horror dla (coraz starszej) babuni...


    ależ ogarnijcie sie ludzie...!
    w dzisiejszych czasach 60-tka to już nie chyląca sie nad grobem zmurszała pomarszczona mumia, a wręcz odwrotnie - często pelne joy de vivre dynamo.
    Np ta pani pobila rekord dla stulatkow na 100 metrów mając 102 lata.
    nie watpie ze jest w lepszej kondycji fizycznej nie niejedna ematka młodsza od niej o pól wieku... lol...

    Ta pani ma ponad 60 i uprawia crossfit - która 30- stka tak potrafi? smile

    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • tt-tka 10.06.19, 05:58
    minniemouse napisała:

    ależ ogarnijcie sie ludzie...!
    > w dzisiejszych czasach 60-tka to już nie chyląca sie nad grobem zmurszała pomar
    > szczona mumia, a wręcz odwrotnie - często pelne joy de vivre dynamo.
    > Np ta pani pobila rekord dla stulatkow na 100 metrów mając 102 lata.

    Sama sie ogarnij, Minnie. Czym innym jest sport, czym innym czynnosci ciagle wykonywane w nierytmicznym tempie. W dodatku bywa, ze wrzaskun spac nie daje, wyrywa sie, kopie albo ucieka, rzuca jedzeniem na podloge ... i inne czynnosci, nie majace nic wspolnego z treningiem.

    Mnie daleko do setki, a szczerze to i szescdziesiatki jeszcze nie mam, kondycje nienajgorsza i kwalifikacje opiekuncze posiadam, ale podjelabym sie stalej opieki nad maluchem tylko w sytuacji przymusowej - rodzice w szpitalu czy cos takiego - i nie na dlugo. Polrocze to kleska, o kilku latach mowy nie ma.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • memphis90 10.06.19, 07:10
    Kiedyś babcie zajmowaly się wnukami (i to w liczbie mnogiej) i nikt nie stękał.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • agata_abbott 10.06.19, 09:48
    Myślę, że stękał - ale nikt tego nie sluchał.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • amast 10.06.19, 09:49
    Tak, ale moje obie babcie były przed pięćdziesiątką kiedy ja się urodziłam...
  • malgo21 10.06.19, 09:49
    memphis90 napisała:

    > Kiedyś babcie zajmowaly się wnukami (i to w liczbie mnogiej) i nikt nie stękał.
    >
    >

    Kiedyś babcie nie zostawały babciami w wieku lat 69.
  • minniemouse 10.06.19, 09:46
    tt-tka napisała:
    > Sama sie ogarnij, Minnie. Czym innym jest sport, czym innym czynnosci ciagle wykonywane w nierytmicznym tempie. W dodatku bywa, ze wrzaskun spac nie daje, wyrywa sie, kopie albo ucieka, rzuca jedzeniem na podloge ... i inne czynnosci, nie majace nic wspolnego z treningiem.

    ale kojarzysz, kochana, ze o ile tak z 50 lat temu i więcej babcie były w duzo gorszej kondycji psycho-fizycznej, nie słyszało się o 60+ latkach uprawiających crossfit albo o 100-letnich sprinterkach? ba, z naszych babć mało która posiwiała matrona po pięćdziesiątce byłaby w stanie (miałaby na tyle siły) by pogimnastykować się prostymi wygibasami na aerobiku,
    bo po prostu nie było jeszcze takiej edukacji, opieki medycznej, zdrowych diet, zdrowego stylu życia itd itp

    Biorąc powyższe pod uwagę, po prostu sadze iż na dziecko w tak późnym wieku nie decyduje się kobieta bez siły, bez energii na ogarniecie później potomstwa.
    nawet taka 'mama by proxy' czyli mająca opiekować się dzieckiem babcia.


    Minnie


    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • malgo21 10.06.19, 09:48
    Ta pani ma 70 lat. Gdyby uprawiała crossfit i tryskała energią życiową to miałaby ciekawsze rzeczy do roboty niż namawianie córki na dziecko.
  • chocolatemonster 10.06.19, 09:56
    Ja tam wolalabym trenowac do Ironmana niz ogarniac niemowlaka (a niemowlaka ogarnialam tylko jednego- wlasnego i do dzis mam klopoty ze snem po tym jak przez 2 lata praktycznie nie spalam).
  • agata_abbott 10.06.19, 09:55
    Moja mama ma lat 56. Jest bardzo aktywna, nie tylko zawodowo. Ale po naszej kilkudniowej wizycie jest zmęczona. Jakiś czas temu przyznała, że natura jednak dobrze to wymyśliła i ona nie mogłaby w tym wieku zajmować się małymi dziećmi non stop. Tak więc można uprawiać crossfit w tym wieku, ale zajmowanie sie małymi dziećmi to jednak specyficzny rodzaj aktywności. Nie chodzi tylko o bieganie za dzieckiem, ale też np. trzeba się do niego schylać i je podnosić (bardzo obciążające dla kręgosłupa). Plus niedobór snu.

    No i piszesz o ekstremach - sześćdziesięciolatka uprawiająca crossfit to jednak nie jest norma.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • chocolatemonster 10.06.19, 09:57
    Dokladnie.
  • minniemouse 10.06.19, 11:08
    agata_abbott napisała:
    > No i piszesz o ekstremach - sześćdziesięciolatka uprawiająca crossfit to jednakvnie jest norma.

    nie jest norma, tak jak nie jest norma ta stu-dwulatka, ale powiedziałabym ze wyjątki potwierdzają regule - ogólnie wraz ze wzrostem stopy życiowej itd ludzie maja sie lepiej niz kiedys. dzisiejsze 60-latki (nie twierdze ze to jak 20-stki, bo pewnie ze nie) to jednak nie chylące się ku grobu babunie jak ponad pól wieku temu.
    I wprawdzie rzadko się zdarza by miały własne malutkie dzieci w tym wieku, to często zostają babciami, owszem.
    łatwo policzyć: jeśli kobieta miała dziecko po 30-stce, i jej dziecko ma dziecko po 30-stce, to w jakim wieku zostaje babcia?

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • cruella_demon 10.06.19, 11:26
    Problem z ludźmi w tym wieku nie jest nawet w tym, czy dadzą radę. Bo jak są sprawni to pewnie, ze dadzą, tylko w tym, że ich sytuacja zdrowotna może się zmienić praktycznie z dnia na dzień.
    U siedemdziesięciolatki dzisiaj jest dobrze, a jutro już może być bardzo źle.
    Babcia mojego męża zajmowała się czasem naszym synem. Też była trochę po 70. Aż gdy syn miał jakieś 2 i pół roku z dnia na dzień posypała się tak bardzo, że w życiu bym jej dziecka bez nadzoru pod opieką nie zostawiła. i to nawet nie tyle fizycznie, co mentalnie.
    A tu jeszcze jest dziadek wymagający opieki, z którym będzie przecież coraz gorzej.
  • amast 09.06.19, 19:44
    Życie pod opieką osoby, która dziecka chciała i wyczekiwała będzie dla tego dziecka mniejszą traumą niż życie z matką, która urodziła to dziecko na odczep się i jak tylko będzie mogła, to będzie przedkładała pracę nad życie rodzinne. I piszę to z doświadczenia.
  • agata_abbott 09.06.19, 19:57
    Ale po co robić sobie dziecko, skoro w każdej opcji będzie miało traumę? Babcia już swoje dziecko miała, macierzyństwo przeżyła. Powinna dac spokój.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • malgo21 09.06.19, 20:55
    amast napisała:

    > Życie pod opieką osoby, która dziecka chciała i wyczekiwała będzie dla tego dzi
    > ecka mniejszą traumą niż życie z matką, która urodziła to dziecko na odczep się
    > i jak tylko będzie mogła, to będzie przedkładała pracę nad życie rodzinne. I p
    > iszę to z doświadczenia.

    To by była prawda gdyby chodziło o wpadkę, świadome sprowadzanie niechcianego dziecka dlatego że matka suszy głowę bo chce sobie znowu pomatkować jest chore.
  • aguar 09.06.19, 20:58
    Ale sprowadzenie na świat po wpadce też jest świadome.
  • malgo21 09.06.19, 22:58
    Nie zawsze i nie dla każdego, ale nie chcę brnąć w ten wątek.
  • aguar 10.06.19, 07:04
    Tak, dla nastolatki, która nie zorientuje się, że jest w ciąży. Może też się zdarzyć bardzo otyłej kobiecie, która na początku ciąży miesiączkuje...Ale to rzadkie przypadki.
  • amast 09.06.19, 21:08
    Cała sytuacja jest chora. Ale dziecko już jest. I w sytuacji kiedy już jest, to lepiej dla niego, żeby wychowywało się z babcią, która go chce niż z matką, która go nie chce.
  • malgo21 09.06.19, 22:57
    No nie wiem czy tam ktokolwiek jest normalny, babcia która tak chce wnuka dla siebie że cieszy się z tego że córka porzuca dziecko nie brzmi jak materiał na dobrego opiekuna.
  • nangaparbat3 09.06.19, 19:41
    Dziewczyna lat 39 być może zmieni zdanie, jak już urodzi. A może nie. Jej mama CHCE wychowywać jej dziecko. Ona póki co NIE CHCE. Jeśli nie zmieni zdania, ma rozwiązanie najlepsze z możliwych - wychowywanie dziecka przez kochającą je, bliską osobę.
    Co jest normalne, to zależy od osoby i od zwyczajów. Były czasy, kiedy norma oznaczała oddanie dziecka obcej biednej kobiecie "na wykarmienie".
    "normą" jest zostawianie dziecka na wiele godzin w żłobku, gdzie jedna osoba opiekuje się kilkorgiem maluchów. "Normą" jest, że matka dzień za dniem spędza sama, w wielkim domu pod miastem, z dzieckiem lub dziećmi. Bycie wychowywanym przez kochającą babcię nie wydaje mi się gorszym rozwiązaniem.
    Czy to najlepsze rozwiązanie? No nie. Chyba byłoby lepiej, by babcia pojechała do Anglii i tam opiekowała się wnuczęciem, kiedy córka w pracy lub w rozjazdach. POwinni jej wynająć jakieś lokum w pobliżu, wspólne mieszkanie mogłoby być zbyt uciążliwe.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • triss_merigold6 09.06.19, 19:42
    Wypadałoby jeszcze zapytać czy ojciec in spe jest równie patologiczny jak panienka ciężarna.
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 19:52
    Nanga, na Zięmię zapraszam, serdecznie. Nic nie słychać o wpadce będącej szokiem i nieoczekiwanym problemem. Potraktujmy więc sprawę tak, jak jest przedstawiana: jak decyzję. Jaką cholerną patolicą trzeba być, żeby zaciążyć z planem oddania dziecka do wychowywania komukolwiek.
    Babcia- idiotka, to osobna sprawa. Jęczenie o wnuka jest jednym z durniejszych zagrań matek w kierunku córek. Bezczelne i mega nie w porządku. Nie bardzo chcę wierzyć, że to jęczenie doprowadziło do tej patologicznej "decyzji", ale jeśli tak, to szczyt i nie napiszę co myślę o tzw babci bo mnie wytną.


    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • berber_rock 09.06.19, 19:59
    Z tego co wiem do decyzji doprowadziło jęczenie oraz tykajacy zegar biologiczny panny.
  • hungaria 09.06.19, 20:10
    Wiele matek tak 'jęczy', większość kobiet nie robi sobie jednak dziecka, żeby sprezentować babci laleczkę do zabawy.
  • nangaparbat3 09.06.19, 23:46
    E tam. Babcia gotowa wychowywac wnuczę to nie jest "ktokolwiek". Dziwaczny układ i nie sądzę, bym tak postąpiła, w żadnej z ról. Ale jakoś nie śpieszno mi potępiać w czambuł, zobaczymy, jak to się potoczy.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • anorektycznazdzira 10.06.19, 06:15
    Oczywiście, że ktokolwiek, bo dziecko jak w każdym innym przypadku w pakiecie dostaje informację "matka mnie zostawiła" (ojciec też). Gratis albo ogromne prawdopodobieństwo że "kochającej" babuni się zejdzie zanim dziecko się usamodzielni, albo druga trauma przestawiania z powrotem do "kochającej" mamuni jak już dziecko będzie zasługiwać na jej łaskawe zainteresowanie czyli jak się do poprzedniej opiekunki przywiąże.
    Głupie, okrutne i powierzchowne.
    Dziecko to nie zabawka.


    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • berber_rock 09.06.19, 19:57
    Dziewczyna już urodziła.
    Że żłobka dziecko się odbiera i przywozi do domu. Codziennie. Tutaj dom oddalony jest o 2 tys Km
  • nangaparbat3 09.06.19, 23:47
    A dawno? Zobaczymy, co zrobią, jak to ostatecznie ułożą.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • hanusinamama 10.06.19, 09:36
    NIe widzisz róznicy miedzy wiele godzinw złobku a oddac na pół roku albo i dłuzej??? Szczególnie zeto jest na serio zrobie wnuka babci...pytanie jeszcze czy babcia podoła w opiece nad 6miesiecznym dzieckiem 24h/dobę, 7 dni w tygodniu. Moja 60letnia mam jest bardzo sprawna..ale bałabym sie ze nie da rady...
  • triss_merigold6 09.06.19, 19:41
    Czy oddawanie małych dzieci dziadkom nie jest typowym zachowaniem w Twojej rodzinie?

    Owa 39-letnia panienka kuzynka jest patolką i tyle, cóż tu dodawać.
  • berber_rock 09.06.19, 19:46
    triss_merigold6 napisała:

    > Czy oddawanie małych dzieci dziadkom nie jest typowym zachowaniem w Twojej rodz
    > inie?
    W mojej własnej??? Nie. Moje własne dzieci nigdy nie były oddawane dziadkom. Spędzał w PL każdego roku 3 tygodnie wakacji. Tyle. Przez pozostała część roku były pod nasza opieka.
    W dalszej rodzinie owszem, zdarzały się takie przypadki.

  • aguar 09.06.19, 19:48
    Byłaby patolką jakby wpadła albo zaszła nie konsultując się z matką, a potem liczyła na jej udział w wychowaniu dziecka. Ale tutaj decyzja o ciąży była podjęta po wyrażeniu przez babcię chęci zajmowania się wnukiem, a nawet przedstawieniu tego, jako jej największe marzenie - to trochę co innego.
  • triss_merigold6 09.06.19, 19:49
    Wciąż jest patolką.
  • aguar 09.06.19, 19:54
    Mi się nie wydaje takie złe urodzenie dziecka dla kogoś, kto tego chce. To i tak o wiele lepsze niż urodzenie dziecka, którym nikt bliski nie chce się zajmować i tkwi w placówkach w dni robocze od rana do wieczora. Co prawda matka nie nawiąże z dzieckiem więzi, ale przynajmniej ktoś ją nawiąże i dziecko ma szansę na prawidłowy rozwój.
  • triss_merigold6 10.06.19, 07:39
    Nie ma. Zostaje porzucone. Opieka placówkowa traumy nie robi, chyba że masz na myśli domy dziecka czy przedszkola weekendowe.
  • nangaparbat3 10.06.19, 09:00
    >>>Opieka placówkowa traumy nie robi,

    No co Ty?
    Znam parę przypadków, z rodziny i bliskich znajomych.
    Dziecko żłobkowe NIE OPOWIE, bo najczęściej nie umie mówić. Ale na przykład moja siostrzenica umiała zanim skończyła dwa lata. Na przyjęciu urodzinowym dziadka obeszła kilkanaście osób pytając, czy mama ją odbierze ze żłobka. Bo to jednen z ulubionych chwytów - zagrozić, że nie odbiorą, jak nie będzie robić czego się od niego oczekuje. Uważasz, że dla kilkunastomiesięczniaka, który w dodatku nie umie o tym opowiedzieć, to nie trauma?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 19:55
    Zrobienie se dziecka na zamówienie i z planem na wejściu, że je komuś oddam nie jest patologią?! To co jest???

    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • aguar 09.06.19, 19:58
    No zależy komu: czy grupie pedofili czy komuś, kto go pragnie nad życie i będzie je kochał. Patologią jest wg mnie rodzenie, gdy się nie ma chęci i możliwości zaspokajania potrzeb dziecka.
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 20:09
    Oddanie dziecka komukolwiek jest kwintesencją braku chęci do zaspokajania jego potrzeb


    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • aguar 09.06.19, 20:17
    No niby tak i ja bym w życiu tak nie zrobiła! Ale z drugiej strony tyle widzę wkoło matek, które ani same nie zaspokajają, ani nie zorganizują/nie pozwolą, aby robił to prawidłowo ktoś inny, że już ta sytuacja nie wydaje mi się aż taka zła.
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 20:24
    Porzucenie dziecka pod pretekstem zapewnienia mu dobrych warunków, to jedna z wredniejszych i pokrętniejszych metod tłumaczenia własnej podłości. Nic do tego nie ma, że inni bywają niewydolnymi i zwyczajnie złymi rodzicami.
    Clou tej historii to fakt, że pani nie wpadła- kiedy to mogłaby się tłumaczyć, że robi co może i nie ma innego wyjścia. Ona sobie zrobiła dziecko od razu z planem, ze je porzuci. Urodziła i nie zmieniła zdania, prawdopodobnie obecnie (pół roku) jeszcze jest bo chce podkarmić piersią z przekonania, że odda towar w lepszym stanie.
    PATOLOGIA DO KWADRATU.


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • nangaparbat3 09.06.19, 23:55
    Na pewno ma ta pani jakiś deficyt - chyba.
    Ale tyle dzieci rodzi się z dziwnych powodów, bynajmniej nie tylko po to, żeby po prostu były.
    Ona zostawia dziecko z osobą, co do której ma pewność, ze będzie kochane i otoczone troską. Naprawdę wiele się zdarza o wiele gorszych dla dzieci sytuacji.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • tt-tka 10.06.19, 00:57
    nangaparbat3 napisała:


    > Ona zostawia dziecko z osobą, co do której ma pewność, ze będzie kochane i otoc
    > zone troską. Naprawdę wiele się zdarza o wiele gorszych dla dzieci sytuacji.

    I kochajaca zachlanna miloscia... imo ktos, kto regularnie i czesto potrafi nagabywac "a kiedy dostane wnuka" i oczekuje, ze ktos urodzi jej swoje dziecko to nie jest najlepsza opieka. zwlaszcza gdy w poblizu nie bedzie nikogo, kto te wlasnosciowe zapedy moglby choc troche stonowac.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • hungaria 10.06.19, 01:33
    Ja miałam taką babcię. Bardzo 'kochającą', która tak naprawdę chyba chciała mieć lalkę do karmienia i przebierania. Cała miłość wyparowała, kiedy dorosłam na tyle, że zaczęłam mieć własne zdanie i zaczęłam stawiać opór pragnieniu kontroli totalnej.

    Miłość to chcieć dla kogoś dobrze. Ktoś napisał wyżej albo niżej - kobieta, która przyklaskuje temu, że jej córka de facto porzuca swoje dziecko, nie ma równo pod sufitem. I dlatego nie jest dla tego dziecka dobrą opiekunką.
  • anorektycznazdzira 10.06.19, 06:22
    Przecież babcia to egoistka, która "chce wnuka" i ma w odwłoku jak tego wnuka potraktuje jego własna matka, własny ojciec, że nie będzie wnuk miał pełnej rodziny i będzie rosnąć w świadomości że własna matka i ojciec go oddali. To jakaś toksyczna idiotka a nie dojrzała emocjonalnie osoba mająca wychowywać dziecko!
    I błagam, przestań (!) pisać dramatyczne bzdury, że "inni" bywają gorsi. Fakt, są ludzie, którzy dzieci leją pogrzebaczem, albo głodzą, jak tak będziemy rozumować, to każdy kto poda jedzenie i przyleje najwyżej ręką będzie rodzicem idealnym tongue_outtongue_out


    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • aguar 10.06.19, 07:16
    "są ludzie, którzy dzieci leją pogrzebaczem, albo głodzą"
    Ale nie tylko o takich chodzi. Wystarczy, że dziecko niby jest z rodzicami, a faktycznie 10 godzin dziennie w żłobku, a dajmy na to w weekend rodzice jeszcze chcą gdzieś wyjść sami i zamawiają opiekunkę. Znam takich. Albo takich, ze drugie dziecko po roku-dwóch i to starsze odstawiane do żłobka, mimo, że matka jest w domu, pod pretekstem, że "ciągnie" do dzieci i w domu będzie mu się nudziło.Takie dzieci nie mają szans ani na prawidłową więź z rodzicami, ani w ogóle z nikim, a to z tego wątku chociaż będzie z jedną kochającą je osoba przez cały czas! I nie będzie narażone na choroby we wczesnym dzieciństwie.
  • milva24 10.06.19, 07:21
    A ta babcia nie wydaje Ci się co najmniej toksyczna? Bo mnie tak wychodzi z tego opisu.
  • aguar 10.06.19, 07:33
    Nie wiem, nie mogę wykluczyć. Może zwyczajnie z jakiegoś powodu miała mniej dzieci niż pragnęła i ma jeszcze pokłady macierzyńskiego potencjału. Najlepiej wie jej córka, jaką ona jest matką. Z moją w życiu bym dziecka nie zostawiła.
    I też myślę, jak Nanga, lepiej jakby babcia pojechała tam pomagać.
  • triss_merigold6 10.06.19, 07:37
    Serio porównujesz posłanie dziecka do żłobka czy urodzenie drugiego, z oddaniem niemowlaka na wychowanie rodzinie w innym kraju? Lecz się.
  • aguar 10.06.19, 07:43
    Ale dziecko w wieku 1-3 potrzebuje być pod opieką jednej, stałej osoby, która je kocha, dla której będzie ważne, to jest potrzebne do prawidłowego rozwoju, wytworzenia więzi. Dziecko żłobkowe nie ma na to szans, zwłaszcza, jak w żłobku jest długo.
  • triss_merigold6 10.06.19, 07:46
    Do prawidłowego rozwoju potrzebuje wydolnej opiekuńczo matki i stałego rytmu dnia.
    Nie masz cienia podstaw, żeby zakładać, że ta akurat babka będzie dobrym opiekunem.
  • nangaparbat3 10.06.19, 08:46
    Pewnie że nie ma, co więcej można przypuszczać, że babcia też ma deficyty - nie dlatego, że chce mieć wnuki i marudzi (to robi mnóstwo rodziców), ale dlatego, że jej córka postępuje jak postępuje. Można jednak mieć nadzieję, że babcia z wiekiem trochę się ponaprawiała, to nie jest wykluczone.
    Co do żłobka - to często jedyne rozwiązanie i konieczność, i dobrze, że jak trzeba jest taka możliwość, ale nic dobrego dla dziecka, zazwyczaj ze zmieniającymi się opiekunkami, dużą, zbyt dużą liczbą dzieci, chorobami, kontaktem z rodzicami, kiedy zmęczeni wracaja do domu i z cierpliwością oraz gotowością poświęcenia uwagi dzieciom różnie bywa.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • malgo21 10.06.19, 09:31
    Ludzie się z wiekiem nie naprawiają, ta pani ma 69 lat, to już wiek kiedy wady się zaczynają wyolbrzymiać. Zresztą o jej deficytach nie świadczy to jak wychowała córkę, tylko to że nazywa porzucenie dziecka "szczęśliwym zakończeniem".
  • malgo21 10.06.19, 09:24
    aguar napisała:

    > Nie wiem, nie mogę wykluczyć. Może zwyczajnie z jakiegoś powodu miała mniej dzi
    > eci niż pragnęła i ma jeszcze pokłady macierzyńskiego potencjału.

    I to jest mega toksyczne: urodź mi dziecko i oddaj bo ja się chcę jeszcze spełnić jako matka.
  • zlota.ptaszyna 10.06.19, 09:37
    moze za wczesnie ja urodzila jak jeszcze nie byla dojrzala do bycia matka. Typuje ze po 20, Berber powielila ten model, wiec za 20 lat bedzie tez zadac dziecka od swojej corki zeby spelnic sie jako matka.
  • malgo21 10.06.19, 09:50
    Idź smrodzić gdzieś indziej.
  • cruella_demon 09.06.19, 19:58
    Oczywiście że jest patolką.
    I nie, dziecku nie będzie lepiej z kochającą babcią. Tzn będzie, do czasu aż zakuma, ze matka go porzuciła. Dla ludzi szwendających się po terapeutach nie jest ważne, ze wychowywała ich kochająca babcia, tylko to, że matka ich nie chciała.
    To dziecko w ogóle nie powinno się urodzić.
  • malgo21 09.06.19, 21:00
    Pytanie jeszcze czy ta miłość babci jest zdrowa. Skoro porzucenie dziecka przez matkę oznacza dla niej "szczęśliwe zakończenie" to ona też ma nierówno pod sufitem.
    Generalnie dziecko ma przechlapane, zaborcza babcia, matka która je chce oddać i ojciec który nawet nie pozna dziecka.
  • zona_glusia 09.06.19, 21:56
    cruella_demon napisała:

    > I nie, dziecku nie będzie lepiej z kochającą babcią. Tzn będzie, do czasu aż za
    > kuma, ze matka go porzuciła.
    Ta babcia ma około 60 i za chwilę lub za parę lat może nie być w stanie się zajmować dzieckiem.
    I jego sytuacja będzie wyglądać tak, że najpierw matka je porzuciła, a potem osoba do której było najbardziej przywiązane.
    Chodzenie po terapeutach to optymistyczny scenariusz.
  • berber_rock 09.06.19, 19:42
    zlota.ptaszyna napisała:

    > Przecież pisałaś o swojej matce ze się tobą nie interesowała/ oddała cię gdzieś
    > pod opiekę czy coś w tym stylu.

    Musiałaś mnie z kimś pomylić smile
    Chyba że chodzi Ci o to że wyszłam za mąż - tak, jak miałam 25 to oddała mnie pod opiekę mojego męża.
  • kropkacom 09.06.19, 19:43
    Gadanie...
  • triss_merigold6 09.06.19, 19:45
    Pani jest dosyć stara już jak na pierwszą ciążę, różne bzdurki mogą jej się roić po głowie.
  • kropkacom 09.06.19, 19:55
    Matce autorki też się różne rzeczy mogą roić. Może z córką grać w różne gry. Prawda?

    > Historie znam od mojej wlasnej matki, ktora z radoscia mi to opowiada jako przyklad szczesliwego zakonczenia dla babci.
  • berber_rock 09.06.19, 20:01
    kropkacom napisała:

    > Matce autorki też się różne rzeczy mogą roić. Może z córką grać w różne gry. Prawda?
    >
    Może. Tylko po co? Ja jej jyz raczej wnuka nie urodze.
  • kropkacom 09.06.19, 20:04
    Raczej... big_grin
  • berber_rock 09.06.19, 20:36
    kropkacom napisała:

    > Raczej... big_grin
    Raczej z pewnoscia: fizycznie przestało to być możliwe choćby skały smile
  • malgo21 09.06.19, 21:08
    A może matka chce ci pokazać że inne babcie mają wielki udział w życiu wnuków i coś na tym ugrać? Albo po prostu interpretuje sytuację po swojemu, bo ona by chciała pobawić się jeszcze niemowlaczkiem, nawet jeśli wie że ty już jej takiego nie urodzisz
  • berber_rock 09.06.19, 21:18
    Może...
    Co nie zmienia, że historia się zdarzyła.
  • nangaparbat3 09.06.19, 23:56
    Ano właśnie.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • waleria30 09.06.19, 19:45
    I matka i babka potraktowaly dziecko jak przedmiot, taka pluszowa zabawke, ktorej "kupienie" moze jednak nieco wiecej kosztuje, ale to nadal zabawka...
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 19:48
    "kuzynka X jest frajerka ze nie wziela na dodatek kasy za bycie surogatka."
    Lepiej nie można tego ująć. Jak dla mnie absolutna psychiatria i 100% patologii.
    Jezu. Że tacy ludzie się rozmnażają.


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • nangaparbat3 09.06.19, 19:57
    Mnóstwo takich ludzi się rozmanaża, płaca głównie pierworodne, niby z rodzicami, a jakby obok.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 20:10
    No i??? Nie rozumiem co chciałaś powiedzieć, czy to ma usprawiedliwiać patologię na zasadzie inni też bywają patolami???

    --
    zasady są po to, by je zobojętniać
  • nangaparbat3 10.06.19, 00:07
    Po prostu spotykam dzieci wychowywane w pełnych rodzinach, przez rodzonych i na pozór normalnych rodziców, a w rzeczywistości porzucone. Już kiedyś pisałam o badaniu sytuacji rodzinnej nastolatków z zaburzeniami zachowania. Zakładano, że większość pochodzi z rodzin przemocowych - wyszło, że najwięcej miało rodziny, w których był ojciec ignorujący dziecko.
    W tym konkretnym przypadku może być różnie - może babcia się sprawdzi, może nie. Loteria. Zdziro, nie masz pojęcia, co ludzie robią własnym dzieciom. W niby normalnych rodzinach sad To akurat dziecko jest przynajmniej przez jedną osobę upragnione, Zawsze coś.
    Przy czym, jak już pisałam, uważam, że babcia powinna po prostu pojechać do Anglii i na miejscu opiekować się dzieckiem, tak żeby jednak mieszkało z rodzicami. Może to nie jest wykluczone.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • triss_merigold6 10.06.19, 05:48
    Tu, przy zostawieniu dziecka babci, również byłby układ z ojcem porzucającym dziecko.
  • nangaparbat3 10.06.19, 08:47
    Nie, w badaniu nie chodziło o brak ojca, ale o obecność przy jednoczesnym ignorowaniu.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • anorektycznazdzira 10.06.19, 06:31
    Jeszcze raz: programowe porzucenie dziecka akceptujesz bo inni też porzucają?
    BABCIA SIĘ NIE WYBIERA DO ANGLII.
    Babcia się zabiera do zwinięcia dziecka rodzicom, najwyraźniej przy ich pełnej aprobacie. Mało tego, i tego się wydajesz nie rozumieć: takie było zamówienie. Dogadano się, że młodsza która jeszcze może urodzi starszej, która już nie może zabaweczkę. Młodsza pewnie liczy na psim swędem nabytą polise na swoja starość: za 10 lat już rodzenia może nie być rodzenia, a tak zawsze to jej dziecko (przy którym narobić się nie będzie musiała). Stara ma w tyłku że najpewniej albo temu dziecku umrze albo... za kilka lat je odda matce czyli jakby dalekiej ciotce. Na zawsze.
    To kobieto ludzie robią dzieciom, a Ty piszesz, że to nic takiego, bo "mogło być gorzej". Zastanowiłaś się w ogóle?



    --
    Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
  • triss_merigold6 10.06.19, 06:50
    Nanga od zawsze odruchowo broni totalnych patolek i doszukuje się deficytów tam, gdzie ordynarny egoizm idzie pod rękę z głupotą.
  • nangaparbat3 10.06.19, 08:49
    Ordynarny egoizm oraz głupota też są defizytami smile

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • nangaparbat3 10.06.19, 08:55
    Wydaje mi się, że troszkę fantazjujesz. Wiemy tylko tyle, co autorce wątku opowiedziała jej mama - jak już zauważyła Kropka. Wczoraj mogła się nie wybierać, jutro się wybierze. Albo nie. MAtka dziecka dzisiaj jest gotowa zostawić, za tydzień może zmieni zdanie. Albo nie.
    Nie rozumiem ich, bo sama funkcjonuję zupełnie inaczej.
    Gniewasz się na mnie, że się nie bulwersuję, że nie mam zdania.
    Ale ja codziennie słucham pociętych dzieci, które opowiadają, co słyszą od rodziców. Tak zwane dobre domy, żadnej jawnej patologii.
    Gdybym się emocjonowała zostawieniem dziecka z kochającą, choć może nie doskonale, babcią, rozpadłabym się na kawałki sad


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • zlota.ptaszyna 10.06.19, 09:39
    z drugiej strony starsze osoby w rodzinie berber nie biora powaznie mlodych, co berber zawsze ustala ze swoja rodzina na boze narodzenie, tesciowie i rodzice i tak robia po swojemu i rujnuja jej swieta, ona nie ma prawa pisnac z ma niemal depresje z tego powodu
  • kosmos_pierzasty 09.06.19, 19:50
    Nie, z całą pewnością nie Ty.
    Też uważam, że to oburzające.
  • bigzaganiacz 09.06.19, 19:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • larix_decidua77 09.06.19, 20:10
    Przecież dziecko ma ojca, chyba ojciec ma prawo decydowania gdzie będzie mieszkać dziecko? Jak ma to w doopie, to jest równie szurnięty jak żona.
  • triss_merigold6 09.06.19, 20:29
    Pani nie jest żoną.
  • larix_decidua77 09.06.19, 22:22
    To akurat bez znaczenia.
  • danaide 10.06.19, 09:13
    Niekoniecznie. Na uznanie dziecka pozamałżeńskiego zgodę musi wyrazić matka.
  • triss_merigold6 10.06.19, 09:29
    A ojciec in spe może wystąpić do sądu, jeśli pani ma jakiś problem, a on udowodni ojcostwo.
  • finaejeri 09.06.19, 20:06
    Juz sie balam, ze dziewczyna okaze sie byc lesbijką 😉

    A co do sytuacji, to jakis kosmos. Sadze tez, ze w praktyce nie wyjdzie ten plan.
  • hungaria 09.06.19, 20:07
    Bardzo smutna historia.
    Nie, nie jesteś nienormalna.
  • larix_decidua77 09.06.19, 20:09
    Najlepiej dla dziecka byłoby gdyba matka wróciła do domu po połogu. Tyle czasu jej wystraczy żeby zmienić zdanie, jeśli nie zmieni to niech wraca a nie niepotrzebnie przywiązuje dziecko do siebie. Dla dziecka o niebo lepiej jest nienawiazywac bliskiej relacji z matką, która zamierza je opuścić.
  • berber_rock 09.06.19, 20:23
    Od nie bycia dobra matka do porzucenia dziecka to chyba droga daleka... Ale może się mylę.
  • rosapulchra-0 10.06.19, 06:05
    Berber_rock, nie karm trolla. Zdecydowanie na zdrowie i spokój ci to wyjdzie.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • alpepe 09.06.19, 20:27
    Znam kilka kobiet w moim wieku, czyli po 40, które były wychowywane przez babcie, większość ma traumę i sama się zdecydowała wychowywać swoje dzieci kosztem karierey.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • malgo21 09.06.19, 20:37
    Rodzenie dziecka dla babci jest nienormalne. Porównanie do surogatki trafne
  • triss_merigold6 09.06.19, 20:40
    Pani jest mocno dorosła, w tym wieku powinna już myśleć samodzielnie.
  • cruella_demon 09.06.19, 20:53
    O akurat myślę, ze pani jest bardzo cwana. Dobrze wie, ze zegar tyka i niedługo byłoby za późno, a tak urodziła sobie zabaweczkę i jednocześnie polisę na starość. A piep*rzniętej mamusi bobaska z opcją wychowania, mogę się założyć, ze babka chce i wejdzie w rolę matki i taki miała zamiar od początku. Bycia matką, a nie babką.
    W takim układzie normalny dorosły to na pewno z tego dziecka nie wyrośnie.
    Bo dodajmy ojca, który jak widać też go nie chce.
  • bigzaganiacz 09.06.19, 21:20
    Bo dodajmy ojca, który jak widać też go nie chce


    A co ma ten ojciec z uk zrobic
    Koczowac pod starej baby drzwiami ?
  • cruella_demon 09.06.19, 22:01
    Chyba jednak ojciec ma prawo do opieki nad własnym dzieckiem przed jego babką, nie?
    Matka porzuca dziecko, ojciec występuje do sądu o stały pobyt dziecka przy ojcu, nad czym tu się zastanawiać?
  • afro.ninja 09.06.19, 20:45
    W tym wieku wiele kobiet rodzi dziecko, bo to juz ostatni dzwonek, powod nawet z dup... zawsze się znajdzie.
  • aga_mon_ber 09.06.19, 20:54
    Twoja mama ma rację.
    Babcia chciała wnuka, to niech teraz go wychowuje.
  • ck2 09.06.19, 20:56
    O rożnych metodach na matki i tesciowe solące, że chciałyby wnusia, słyszałam. Ale metoda: ok, urodzę, a ty weź sobie tego bachora i się odpier#%& to jednak pewne novum.
  • daniela34 09.06.19, 21:02
    Ale jakie skuteczne! Zajęta wnukiem przez 24h/ dobę babcia na pewno nie będzie marudzić o kolejne wnuczątko
  • ck2 09.06.19, 22:08
    Skuteczne że hej, ale chyba jednak nie każda babcia by na to poszła. wink
  • malgo21 10.06.19, 09:59
    Tylko jest ryzyko że babcia jednak wymięknie. U co wtedy z takim już urodzonym bachorem?
  • cruella_demon 09.06.19, 21:14
    Przypomniało mi się, ze przecież tu na forum był podobny przypadek.
    Tzn dziecko nie na życzenie babci, ale próba zostawienia tak małego dziecka u dziadków na innym kontynencie też na dłuższy czas.
    Skończyło się fatalnie.
  • daniela34 09.06.19, 21:15
    Nie kojarzę. Dawno temu to było?
  • anorektycznazdzira 09.06.19, 21:27
    Nadal gdzieś krąży dość wysoko, jakaś siostra ma traumę i pretensje do brata o złamane życie, bo ją oddali (jak jego jeszcze na świecie nie było) do dziadków na wychowanie.

    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • daniela34 09.06.19, 21:42
    To chyba nie to- bo tam nic nie było o innym kontynencie, chyba że gdzieś pod koniec wątku, przestałam czytać w pewnym momencie.
  • cruella_demon 09.06.19, 22:04
    Nie, nie to i dawno.
  • alicia033 09.06.19, 23:09
    daniela34 napisała:

    > Dawno temu to było?

    ostatnio pół roku temu, wątek hamerykanki
  • rosapulchra-0 10.06.19, 06:19
    Nie kłam. Hamerykanka nigdy nie chciała oddać swojej córki dziadkom w Polsce.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • triss_merigold6 10.06.19, 06:47
    Jak nie? Zostawiła je w Polsce, a potem po kolejnej awanturze z mężem, sąd umieścił jej córkę w opiece zastępczej.
  • kryzys_wieku_sredniego 09.06.19, 23:24
    Przeceniamy wartoś rodziców, dziadków, itp. Są osoby którym nawet pełna kochająca rodzina traumę gotuje -wg nich.
    A nasi dziadowie wygineliby wieki temu z powodu masowych samobójstw.
  • mum2004 09.06.19, 23:57
    Znam podobną sytuację w dalekiej rodzinie, dziecko miało ok roku. Z tym że tam sytuacja finansowa była słaba, matka musiała wracać do pracy w Anglii. Jakoś się wszystko poukładało, dziecko do szkoły już poszło w Anglii. Większych traum chyba nikt nie ma.
  • bywalec.hoteli 10.06.19, 00:04
    Jak urodzi, to się jej zmieni smile

    --
    Lato smile
  • agata_abbott 10.06.19, 00:52
    Tak sobie myśle... a może to gadanie o zostawieniu dziecka babci to tylko taki „wishful thinking” tej babci? A matka jednak ma więcej rozumu w głowie?

    --
    teoriachaosu.blog/
  • bei 10.06.19, 01:38
    Znam kilka takich przypadków ( oddawania dziecka dziadkom)- ale to było dawno. 30, 40 lat temu.
    Niektórzy rodzice wręcz zazdrościli tym, co mogli dzieci podrzucić dziadkom na długie odchowanie. Popularne były tez długoterminowe sanatoria dla dzieci, rodzice oddawali dzieci kwartał, pół roku, nawet jeszcze dłużej. Prawie ich nie odwiedzali!
    Dlatego ja upieram się, ze teraz są dużo lepsze czasy. Gdy czytam „ upadek obyczajów” to od razu zaprzeczam. Świat jest lepszy. Wiemy coraz więcej i wykorzystujemy wiedzę.
  • anorektycznazdzira 10.06.19, 06:37
    Zgadzam się, że świat jest lepszy. Dla dzieci, kobiet, niepełnosprawnych, itd. Uważam, za duży sukces, że w ogóle dyskutujemy sprawę jak w poście startowym, a za "normę" uważają to chyba dwie osoby. Ta "norma" pochodzi właśnie z czasów, kiedy normą było również lanie dziecka pogrzebaczem dla jego dobra, albo zabieranie mu kolacji z tych samych powodów. Kobiecie też się zdarzał wpierdziel od męża z samej troski o jej stan umysłu.
    Na szczęście większość społeczeństwa ma to jak widać już za sobą, szkoda mi za to tego opisanego dziecka co to czeka na przekazanie zamawiającej, a nawet nie wie.


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • umi 10.06.19, 04:05
    Eee.. Myslałam, ze cos powaznego. Tak jak to przedstawiłas, to wyglada z Twojej strony. Czyli takiej plotkarsko-rodzinno-sensacyjnej. Jak rodzina sie nudzi, to wymysla takie ploty o niektórych jej członkach, o ile oni dadzą materiał do plot.

    Z ich strony pewnie sytuacja wyglada tak:
    Babka ma 39 lat i stałego partnera. Nie dosc, ze ostatni dzwonek na dziecko, to jeszcze jest z kim. Jednoczesnie ma prace, która jej to dziecko uniemozliwia. Zakładam, ze facet ma nie lepsze perspektywy, skoro tak sie musza szarpac. Ewentualnie ma perspektywy niezle, ale wie, ze nie jest wieczny i wypadkoodporny, a w wieku 39 lat warto byloby juz miec zbudowana pozycje zawodowa. Wiec nawet jak by chcieli nie bardzo moga sobie pozwolic w tej chwili. Po 40stce pani juz beda miec problemy, moga sie musiec szarpac z in vitro. Czyli dodatkowe koszty. Wiec tesciowa zaoferowala sie pomoc. I tyle.

    Tylko, ze to juz nie jest sensacyjny temat, tym bardziej, ze mieszkaja za granica. Gdyby w Polsce, to jeszcze mozna by pomarudzic na system, ale tak w UK? Juz nie jest sensacyjnie ani zabawnie... No wiec dostalas bez mala historie o miedzynarodowym porzuceniu przez wyrodnych rodziców suspicious
  • kamin 10.06.19, 12:52
    Taki off top. Przekonanie, że in vitro jest rozwiązaniem problemów z zbyt późnym rozpoczęciem starań o dziecko ma się ciągle dobrze. Tymczasem jest wręcz przeciwnie. IVF może pomóc w wielu przypadkach niepłodności, ale jeśli już wygasła funkcja jajników, to pozamiatane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.