Dodaj do ulubionych

Dzieciaki na podwórku

10.06.19, 08:22
Przeszkadzają wam? Reagujecie?
Na naszym jest ich bardzo dużo, jak na 3 kamienice - ok. 10-15.
Biegają, hałasują, czasem grają w piłkę.
Przeganiac ich z każdym razem czy iść do rodziców?


--
Hope
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 10.06.19, 08:25
    Sa. Slysze. Bawia sie. Nie przyszloby mi do glowy je terroryzowac.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • krejzimama 10.06.19, 08:25
    "Biegają, hałasują, czasem grają w piłkę."
    Masz pretensje do dzieci, że są dziećmi?


    --
    Nolite te bastardes carborundorum!
  • karme-lowa 10.06.19, 08:26
    tryggia napisała:

    > Przeszkadzają wam? Reagujecie?
    > Na naszym jest ich bardzo dużo, jak na 3 kamienice - ok. 10-15.
    > Biegają, hałasują, czasem grają w piłkę.
    > Przeganiac ich z każdym razem czy iść do rodziców?
    >
    Żartujesz, prawda?
  • slonko1335 10.06.19, 08:26
    przeszkadzają? a gdzie mają się bawić/ganiać jak nie na podwórku?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • juuuu7 10.06.19, 08:28
    Bawia sie na wlasnym podworku. Gdzie Twoim zdaniem powinny to robic?
  • katja.katja 10.06.19, 09:51
    Nie na własnym, tylko wspólnym.
    To robi różnicę, kto tej różnicy nie rozumie jest burakiem z którym nie ma co dyskutować bo o czym?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 10:39

    wspólne, czyli w jakiejś części każdego z nich.
    Coś ci się nie zgadza ?



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.06.19, 12:04
    Czyli także sąsiada, który pragnie spokoju, prawda?
    Niestety we wspólnotach trzeba liczyć się ze sobą nawzajem. To nie jest dom jednorodzinny.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bo_ob 10.06.19, 12:12
    katja.katja napisała:

    > Niestety we wspólnotach trzeba liczyć się ze sobą nawzajem.

    Bardzo słusznie. Dlatego jeśli komuś przeszkadza życie podwórkowe sąsiadów ma wyjścia: przeprowadzka, dobre okna tłumiące hałas, zatyczki do uszu, przebywanie w pokoju oddalonym od podwórka. Ewentualnie można ładnie i grzecznie poprosić sąsiadów aby byli troszeczkę ciszej.
  • katja.katja 10.06.19, 12:17
    A jeżeli życie "podwórkowe" sąsiadów jest wyższe niż dopuszczalne decybele (patrz wyżej) to kto ma się dostosować?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bo_ob 10.06.19, 12:25
    Wyższe niż dopuszczalne decybele jest całe życie miasta: transport, kosiarki, remonty, ludzie na ulicach, karetki pogotowia itp. Na tym polega życie w mieście, że nie żyje się w całkowitej ciszy. Tylko odkurzacz u sąsiadów produkuje 60 decybeli, czyli ponad normę. Zakazać odkurzania?

    Jeśli więc ktoś rzeczywiście tak ma, że musi mieszkać w ciszy, powinien znaleźć sobie dom, gdzie ta cisza jest do wytrzymania. Pozostali muszą troszkę dostosować sie do hałasu miasta.

  • hukop 10.06.19, 12:55
    Dobrze, to ci puszczę muzykę od rana do wieczora i masz się dostosować, będziesz słuchała nawet tej, której nie lubisz. Pasuje ci?
  • bo_ob 10.06.19, 13:02
    Ja akurat mieszkam w kamienicy w centrum bardzo dużego miasta, mamy wewnętrzny dziedziniec, gdzie sąsiedzi bardzo często spędzają czas, gdzie bawią się dzieci, gdzie mieszka saksofonista, gdzie z okiem dobiega różna muzyka i różne inne dźwięki. Więc i twoją muzykę bym zniosła.
  • katja.katja 10.06.19, 14:52
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • profes79 11.06.19, 10:52
    Ja zastosowałem w takiej sytuacji manewr odwetowy - sąsiedzi mi ruskie techno, no to ja im Rammsteina. Po jakiejś pół godzinie doszliśmy do konsensusu - oni nie słuchają (głośno) techno a ja Rammsteina smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • triss_merigold6 10.06.19, 08:33
    Dostałaś mieszkanie z losowania?
    Mamy niewielki plac zabaw niedaleko okien, po południu są dzieci do wieku wczesnonastoletniego, nie ma za to młodzieży, żuli, imprez i karmicielek gołębi.
  • nangaparbat3 10.06.19, 08:35
    A my mamy nawet karmicielkę wron. Właśnie wczoraj ją przyuważyłam.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • katja.katja 10.06.19, 08:54
    Wrony są ok, ale powinien być zakaz karmienia gołębi sad Pełno tych srajduchów, mnożą się na potęgę. A już ręce mi opadają jak w środku lata gdy mogą zdobyć same pożywienie wszędzie są dokarmiane przez "dobrego pana" uncertain

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 10.06.19, 10:19
    Karmiciele golebi to jakis koszmar, po co oni to robia, potem wszystko zasrane...

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • katja.katja 10.06.19, 12:18
    Miałaś być moją koleżanką forumową i co?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 10.06.19, 12:44
    Po pierwsze nic nie deklarowalam a po drugie nie rozumiem o co ci teraz chodzi.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • janja11 10.06.19, 12:30
    nangaparbat3 napisała:

    > A my mamy nawet karmicielkę wron. Właśnie wczoraj ją przyuważyłam.
    >

    O masz, ematce wrony przeszkadzają...
    Krukowate są fajne i bystre.

    "umiejętności wron pozwoliły naukowcom orzec, że ich poziom intelektualny tych ptaków da się porównywać z inteligencją dziecka w wieku 5-7 lat. Nawet małpy naczelne takiej nie wykazują, a o zaprzyjaźnionych z nami najbliżej kotach i psach w ogóle nie ma co wspominać!"

    ulicaekologiczna.pl/umysl-i-cialo/wrony-potrafia-myslec-abstrakcyjnie
  • nangaparbat3 10.06.19, 08:33
    Prowokujesz, prawda?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • nangaparbat3 10.06.19, 08:36
    Na hałas jest sposób: usiądź na chwilę i skup się na słuchaniu dźwięków, które Ci przeszkadzają. Spokojnie, bez złości. Szybko przestaną Ci przeszkadzać. Wypróbowane smile

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • katja.katja 10.06.19, 08:58
    Dla Ciebie. Na kogoś innego ten sposób może nie zadziałać.
    W kamienicy mogą mieszkać różne osoby: stare, schorowane, nadwrażliwe dźwiękowo, zmęczone po dyżurze, po pracy w hałasie. I mają prawo odpocząć we własnym domu.
    Dzieci są młode i zdrowe, mogą na nogach przejść się do parku lub na plac zabaw, boisko.
    Nie wierzę, że kamienice mieszczą się na pustyni.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • saszanasza 10.06.19, 09:01
    katja.katja napisała:

    >
    > Nie wierzę, że kamienice mieszczą się na pustyni.
    >

    Na pustyni raczej nie, ale w centrum miast, dość częstoa tam raczej trudno o przestrzeń dla dzieci.


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • katja.katja 10.06.19, 09:03
    Zatem chyba równie trudno o przestrzeń wolną od hałasu dla dorosłych ludzi, którzy też mają prawo odpocząć we własnych czterech ścianach, w tym są tam też osoby chore i starsze, które nie mogą wyjść by odpocząć od hałasu, prawda?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 10.06.19, 09:06
    Czy tak samo żal Ci osób, które mieszkają przy ruchliwej ulicy, drodze krajowej, linii tramwajowej czy kolejowej? Czy w tym przypadku postulujesz wyłączenie ruchu przy domach mieszkalnych?
  • katja.katja 10.06.19, 09:12
    Linia tramwajowa służy do przejazdu tramwajów, podwórko służy jako przejście do klatek schodowych, a nie pełni rolę placu zabaw.
    A hałas nawet "od tramwaju" też przeszkadza i szok Kochana, bo teraz wprowadzają szyny po których tramwaj mknie o wiele ciszej. Tak, że widzisz, żaden hałas nie jest pożądany i jak jest możliwość "coś z tym zrobić" to się to robi.
    Zmiana szyn tramwajowych na "cichsze" - dobrze, hałas wszak przeszkadza.
    Nauczenie dzieci by nie hałasowały pod cudzymi oknami - źle, bardzo źle, dzieci mają prawo krzyczeć i wrzeszczeć, nie można zabierać im spontaniczności. Plac zabaw za daleko, dobre 300 metrów dalej, do parku trzeba podjechać całe 2 przystanki. To dramat.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kamin 10.06.19, 10:42
    A place zabaw i podwórka służą do zapewnienia możliwości spędzania czasu na powietrzu.
  • maslova 10.06.19, 11:23
    > podwórko służy jako przejście do klatek schodowych
    podaj podstawę prawną, że służy wyłącznie do tego.
  • katja.katja 10.06.19, 11:36
    Podstawę prawną dopuszczalnej mocy hałasowania w ciągu dnia w rejonach zabudowań mieszkalnych podałam i jakoś Cię to nie przekonało?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 11:50

    to jeszcze podaj wyniki badań, że grupka dzieci bawiących się na podwórku generuje hałas wysokości … dB ?
    I że takie same decybele docierają do kogos, kto jest w domu, a dzieci są na podwórku ?




  • katja.katja 10.06.19, 12:03
    Najwidoczniej docierają.
    Zdarza się ktoś psychicznie chory, któremu różne rzeczy np. hałas "się wydają", jednak w zdecydowanej większości przypadków ludzie mówią nie o wyimaginowanych rzeczach tylko o rzeczach, które faktycznie im przeszkadzają, zwłaszcza, że w poście mowa aż o 3 osobach którym to przeszkadza.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 12:43

    prosiłam cię, żebyś podała, ile decybeli ma hałas bawiących się na podwórku dzieci.
    I ile z tych decybeli dociera do mieszkania.
    Że docierają, to wiem, ale są ludzie, którym przeszkadza wszystko, co nie jest ciszą, a hałas to tylko nie przeszkadza ten, który robią sami.




  • katja.katja 10.06.19, 14:39
    W którymś z linków powyższych jest. Wrzask dziecięcy zaczyna się zwykle od 85 decybeli.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 15:34
    Nie, w zadnym z linkow nie ma. Jest tylko ilosc dB na przerwie szkolnej. A ta jest duuuuuuzo wyższa.
    Dlatego pytam: jaki jest poziom halasu bawiacych sie w chowanego dzieci ?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.06.19, 17:47
    A dzieci na podwórku bawią się tylko w chowanego?
    Na znajomym podwórku (nie mieszkam tam, ale przychodzę w odwiedziny) jest zakaz gry w piłkę. Czyli hałas jednak przeszkadza. Żadne tam nowobogackie osiedle tylko bloki z PRL-u.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 18:03
    Zakaz gry w pilke jest po to, by chronic pobliskie szyby. Nie o hałas chodzi.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.06.19, 18:25
    Nie chodzi o szyby.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 10.06.19, 13:58
    > Podstawę prawną dopuszczalnej mocy hałasowania w ciągu dnia w rejonach zabudowań mieszkalnych podałam

    Ale ja prosiłam o podstawę prawną określającą przeznaczenie podwórek.
  • katja.katja 10.06.19, 14:54
    Prawniczką na tym forum jest Arwena, radzę udać się do niej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 15:42
    To na czym ty sie opierasz?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.06.19, 17:48
    Już napisałam wyżej.
    Kulturalny człowiek nie hałasuje innym pod oknami. Tyczy się też dzieci. Wyjątkiem są (bezsensowne rozwiązanie swoją drogą) gdy plac zabaw jest zlokalizowany bezpośrednio pod oknami. Podwórko bez placu zabaw nie jest przeznaczone do zabaw.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 18:05
    Tak tak. Podworko przeznaczone jest do skradania sie na paluszkach do/z mieszkania.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.06.19, 18:24
    Same skrajności - albo darcie 15 dziecięcych gąb bezpśrednio pod oknami i wymaganie "tolerancji" sąsiadów albo "skradanie", nie ma nic pośrodku?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 20:10
    Nadal czekam: jaki jest poziom halasu przy normalnej zabawie kilkorga dzieci ?
    Bo to jest wlasnie to "posrodki", o darciu gab to ty pisalos. I to jest wlasnie przyklad skrajnosci.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.06.19, 20:18
    Co rozumiesz pod hasłem "normalna zabawa"? I czemu "kilkorga dzieci" skoro autorka wspomina nawet o 15?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 20:30
    500- 800 dzieci na jednym zamknietym korytarzu, z ktorych wiekszosc na dzwonek reaguje wybieganiem z klasy z glosnym : AAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!
    porownujesz z zabawa w podchody czy w chowanego grupy 10-15 osobowej?
    No to masz nikle pojecie, jak wygladaja przerwy w szkolach, glownie podstawowych



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.06.19, 20:36
    I całe godziny dzieci z podwórka autorki bawią się bezgłośnie w chowanego? Naprawdę uważasz, że wtedy przeszkadzałoby to kilku niezależnym od siebie sąsiadom? Bo nie pisała, że to trzy osoby z jednej rodziny, więc sądzę że to troje różnych lokatorów.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • mysz1978 10.06.19, 21:54
    mam bardzo blisko plac zabaw - dzieci sie drą do wieczora, a ja choc po spedzeniu dnia w szkole marze o spokoju, to oprocz wzdychania i ewentualnie mamrotania czegos pod nosem, nic nie robie... My 30 lat temu tez sie darlismy wink
  • iwles 10.06.19, 22:41
    Bezglosnie?
    No widzisz, jak manipulujesz.
    Ja tylko twierdze, ze to nie jest halas rzedu przerwy w szkole, bo ty do tego porownywalas.
    Ze halas bawiacych sie dzieci nie generuje halasu powyzej granicy, ktora wplywa zle na zdrowie. To chce powiedziec.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 11.06.19, 07:47
    Ani Ty ani ja nie wiemy ile generuje hałasu grupa 15 dzieci o których wspomina autorka. Jednakże ponieważ były zgłaszane już skargi od 3 osób można przyjąć założenie, że nie są to ciche zabawy.
    Przy czym ja dodatkowo i na własną odpowiedzialność na tzw. czuja (czyli nie podam linka) przyjmuję, że osób których grupa 15 bawiących się dzieci (to często tyle co grupa przedszkolna) jednak przeszkadza, ale z różnych powodów (niechęć do konfliktów, depresja, nieśmiałość, liczenie, że ktoś inny to załatwi itp.) jest jednak więcej niż 3 które skarżą się wprost.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • profes79 11.06.19, 10:57
    Już Tytus de Zoo mawiał, że jak chce poczuć się jak w rodzinnej dżungli to idzie do pierwszej lepszej szkoły na długą przerwę smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • maslova 10.06.19, 23:31
    katja.katja napisała:

    > Prawniczką na tym forum jest Arwena,

    😀😀😀 Ale pojechałoś 😀😀😀

    To ty twierdzisz, że podwórko służy tylko do przejścia do klatek schodowych. Na czym opierasz swoją opinię?
  • katja.katja 11.06.19, 07:43
    A czemu Ty nie wskażesz podstawy prawnej, że podwórko (bez placu zabaw) służy do zabawy?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 11.06.19, 11:25
    Ponieważ ciężar dowodu spoczywa na osobie stawiającej tezę.
  • katja.katja 11.06.19, 11:49
    W sądzie tak, ale tutaj jest tylko forum.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 11.06.19, 13:12
    Skoro powołujesz się w wątku na dobre obyczaje i kulturę, to powinieneś wiedzieć, że zasada udowodnienia tezy obowiązuje również między dyskutantami. Rzuciłeś tezę i nie potrafisz jej obronić, więc przerzucasz odpowiedzialność za swoją głupotę na innych.
  • ichi51e 10.06.19, 09:26
    Nalezy w takim razie zaknac okna - sprawdzone jak nozem ucialnic nie slychac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 7katipo 10.06.19, 11:09
    Ależ one - jak rozumiem - właśnie SĄ na placu zabaw!
  • memphis90 10.06.19, 20:23
    W sensie jak sąsiad odpala umca-umca-bum-bum na caly regulator to mam usiąść i się wsłuchać...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • tryggia 10.06.19, 09:23
    Oczywiście.

    --
    Hope
  • katja.katja 10.06.19, 08:56
    Współczuję Ci, czemu nie idą na plac zabaw, boisko, do parku? Naprawdę nie ma w okolicy?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 10.06.19, 09:04
    Na moim osiedlu jest tzw. park zabaw, przeznaczony do celów rekreacyjnych dla mieszkańców miasta. Jest tam plac zabaw, skate park, boiska, alejki. Park ten otoczony jest blokami. Do mieszkań lokatorów dociera hałas z tego parku. Jakieś rozwiązanie?
  • katja.katja 10.06.19, 09:07
    To nie jest sytuacja z postu startowego. Przypuszczam, że hałas z parku jest jednak o niższym natężeniu niż ten bezpośrednio spod okna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 10.06.19, 09:14
    Twoje przypuszczenia są błędne.
  • katja.katja 10.06.19, 09:20
    Udowodnij. Podaj link.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 10.06.19, 09:23
    big_grin
  • katja.katja 10.06.19, 09:23
    Dobra.
    Ja podam:
    laboratoria.net/pl/artykul/Ha%C5%82as%20i%20jego%20wp%C5%82yw%20na%20%C5%BCycie%20cz%C5%82owieka;26785.html

    Tu (dla mnie kumatych) rozprawka na temat hałasu na zdrowie człowieka dla uczniów szkoły podstawowej:

    www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PV0456

    sciaga.pl/tekst/35159-36-halas_wplyw_halasu_na_zycie_czlowieka_sposoby_ograniczenia_halasu


    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 10.06.19, 09:25
    Tu co prawda pisze o miejscu pracy, ale skoro od miejsca pracy się wymaga odpowiedniej ochrony antyhałasowej to tym bardziej powinno się wymagać na terenie miejsca w którym się żyje i mieszka:

    blog.ects.pl/blog/wplyw-halasu-zdrowie-czlowieka-monitorowanie-halasu-miejscu-pracy/

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 10.06.19, 09:30
    Ale ponieważ piszecie o dzieciach i dla wielu z Was tylko ich dobro się liczy wobec tego zapraszam do kolejnych rozprawek naukowych dotyczących wpływu hałasu konkretnie na zdrowie i zachowanie dzieci:

    dziecisawazne.pl/jak-nadmierny-halas-wplywa-na-dzieci/

    www.mp.pl/pacjent/otolaryngologia/aktualnosci/163331,halas-przyczyna-uszkodzen-sluchu-u-dzieci

    sp79.gda.pl/index.php/szkola-dla-zdrowia/547-wplyw-halasu-na-zdrowie-dziecka

    ebobas.pl/artykuly/czytaj/1449/rozwoj-niemowlaka/halas-nie-sprzyja-ani-zdrowiu-ani-rozwojowi-dziecka


    Co jak co, ale chyba strona typu "E-bobas" nie jest stroną nielubiącą dzieci, prawda?



    --
    Nie dam się wygasić!
  • saszanasza 10.06.19, 19:59
    To może wypadaloby zamknąć szkoły?😁

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • katja.katja 10.06.19, 20:20
    A jak myślisz dlaczego nauczyciele należą do największej grupy zawodowej chorującej psychicznie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 10.06.19, 20:22
    "Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o zdrowie psychiczne. Dolegliwości psychosomatyczne są wśród nauczycieli znacznie częstsze niż w jakiejkolwiek innej grupie zawodowej. Pracownicy szkół częściej cierpią na zaburzenia snu, problemy z pamięcią, dolegliwości bólowe niewyjaśnionego pochodzenia, drażliwość i stany napięciowe. Ma to również odzwierciedlenie w ilości zwolnień lekarskich udzielanych nauczycielom - na „chorobowym” przebywają oni znacznie częściej niż reszta populacji. Częściej niż pozostali przechodzą także na wcześniejsze emerytury, powodem czego w większości przypadków są choroby psychiczne i psychosomatyczne (32-50 proc. przypadków)."



    --
    Nie dam się wygasić!
  • rosapulchra-0 10.06.19, 11:06
    katja.katja napisała:

    > Tu co prawda pisze

    Jest NAPISANE!!
    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • katja.katja 10.06.19, 11:37
    To prawda.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 10.06.19, 14:04
    I w jaki niby sposób te artykuły mają udowodnić, że hałas z parku, o którym pisałam jest mniej uciążliwy niż hałas dochodzący z podwórka przy kamienicy?
  • zwyczajnamatka 10.06.19, 09:15
    Ja mam pod oknami duży plac zabaw i boisko big_grin gdybym miała takie podejście to bym oszalała, ale ja lubię odgłosy bawiących się dzieci. Lubię te piski, smiechy i krzyki.
  • katja.katja 10.06.19, 09:19
    Plac zabaw i boisko służy do takich rzeczy i w tym celowo zostało zbudowane. Podwórko - nie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zwyczajnamatka 10.06.19, 09:40
    A do czego służy podwórko? Na podwórku też dzieci mogą się bawić, śmiać, ganiać, śpiewać, robic pikniki i duzo innych rzeczy. I nie będą cicho bo są dziecmi.
  • katja.katja 10.06.19, 09:50
    Tym bardziej dorośli jeśli im coś przeszkadza nie będą cicho tylko dlatego, że są dorosłymi. Szanujmy się nawzajem.
    Hałas (linki podałam) nie jest niczym dobrym ani dla samych dzieci ani dla dorosłych.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 10.06.19, 10:44
    Sama pisałaś ze nie miałas w dziecinstwie placów zabaw...i nie rozumiesz dzieci bawizych sie na podwórku?? Do zabawy nadaje sie kazdy wolny kawałek terenu...nie pamietasz juz jak byłas dzieckiem???
  • katja.katja 10.06.19, 11:37
    Ja? Pomyliło Ci się. Ja miałam w okolicy 3 place zabaw, w tym jeden w parku.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • pierwsza.strona1 11.06.19, 04:48
    A lubisz gdy ktos przyprowadzi wozek ze sklepu i 6 dzieci gra w koszykowke wrzucajac pilke do wozka? Wozek jest oparty o drewniany plot, gdy nie trafia do wozka, pilka odbija sie od plotu powodujac straszny halas. Wrzeszcza przy tym niemilosiernie. Odbywa sie to kilka maetrow od okna. Trwa codziennie od 17 do 21. Czasem jest tak glosno, ze nie mozne rozmawiac przez telefon. Nie wspomne o ogladaniu TV. No coz, przeciez to bawia sie slodkie bobaski. To tylko dzieci.
  • katja.katja 11.06.19, 07:41
    Masz prawo do reakcji. W ciągu dnia też jest dopuszczalne liczba decybeli, a wiele wspólnot z tego co nieraz widziałam ma w regulaminie zakaz gry w piłkę.
    Brak reakcji sprawia, że później nadęte, dumne mamusie jak z tego wątku twierdzą, że "nikomu to nie przeszkadza", ewentualnie "na całe osiedle dwóm starym dziadom".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spanish_fly 10.06.19, 09:28
    Czasem przeszkadzają. Najbardziej mnie wpienia, że śmiecą - zostawiają opakowania po lodach, rozwalone paczki czipsów itp. Ale to też wina zarządu osiedla, bo nie ma żadnych koszy na śmieci na terenie.

    Przeganiania sobie jakoś nie wyobrażam. Z jakiej racji? To jest tak samo ich osiedle jak i moje.
  • katja.katja 10.06.19, 09:33
    Tak samo masz prawo do komfortu we własnym domu.
    Ciekawe czy we własnych domach te dzieci też tak hałasują, czy zapraszają do własnych mieszkań, z rodzicami za ścianą dużą ilość dzieci, które hałasują?
    Czy też wtedy występuje znany na forum i w życiu syndrom CIS?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spanish_fly 10.06.19, 09:39
    Owszem, we własnych mieszkaniach też czasem hałasują i zapraszają inne dzieci do siebie i te dzieci też czasem hałasują. W normalnych domach dzieci mają własne życie towarzyskie i czasem hałasują.

    Ja też czasem hałasuję. W zeszłym tygodniu siedzieliśmy ze znajomymi na balkonie do dziesiątej wieczorem, gadaliśmy i śmialiśmy się, a z domu dobiegała muzyka.
  • katja.katja 10.06.19, 09:48
    I zapraszają te "dzieci do siebie" dzień w dzień po co najmniej 4 godziny dziennie? Od poniedziałku do niedzieli?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spanish_fly 10.06.19, 09:50
    Kto? Które dzieci?
  • spanish_fly 10.06.19, 09:51
    Dlaczego akurat na 4 godzinny codziennie?
  • katja.katja 10.06.19, 09:54
    Założyłam (minimalistycznie), że dzieci tyle czasu spędzają na podwórku.
    Zresztą w sumie nie istotne, zapraszaj, ale koniecznie dzień po dniu, a nie raz w miesiącu gdy Maja ma urodziny wszystkie dzieci z osiedla.
    I nie ma - że dziś naprawdę źle się czujesz, więc dzwonisz i odwołujesz. Nie. Dzieci z podwórka hałasują codziennie i nie interesuje ich, że w dany dzień ktoś jest naprawdę chory lub potrzebuje odpoczynku np. po długiej podróży lub ciężkim dniu w pracy. Zatem dzień w dzień moja Droga.
    Do dzieła.
    Liczbę dzieciaczków litościwie zmniejszę o połowę czyli nie 10-15 dzieciaczków, a 5 -8 dzieciaczków dziennie, dzień w dzień, przez całe wakacje. Wchodzisz w to?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spanish_fly 10.06.19, 10:15
    Z jakiej racji ja mam zapraszać?
  • chocolatemonster 10.06.19, 10:17
    Przeciez to proste gazet. Kupujesz dom na odludziu i juz. Kupujesz mieszkanie- loteria. Kup sobie dom na odludziu (pomysl ile kilometrow zrobisz na pieszo).
  • kamin 10.06.19, 10:46
    Można też kupić mieszkanie na 11 piętrze wieżowca. Dzwieki bawiacych się dzieci, wycie alarmów, dźwięki tramwajów docierają w minimalnym stopniu lub wcale.
  • katja.katja 10.06.19, 11:39
    To hałasujący powinny kupować dom na odludziu i być sekowani. Jak wykazały bardzo liczne badania (nawet tutaj nikt ich nie podważył, choć często są podważane różne linki) hałas szkodzi zdrowiu zarówno dorosłych, jak i dzieci.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chocolatemonster 10.06.19, 11:42
    Nie gazet. Dzieci maja prawo do normalnego dziecinstwa a zgorzkniale ramole (jak ty) niech sie w kosmos wystrzela. Tyle. Idz lepiej po hamburgera. Zrobisz 5km , zmeczysz sie, zasniesz😁
  • katja.katja 10.06.19, 12:01
    Hałas szkodzi i dorosłym i dzieciom. Podałam kilka linków. Zazwyczaj gdy podaję linki ludzie oburzają się, że źródła mało wiarygodne albo w ogóle nieprawda.
    Tutaj milczą. Czyżby jednak podzielali pogląd, że hałas szkodzi zdrowiu, tylko głupio im przyznać skoro dają "prawo" do hałasowania innym? Jak myślisz?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.06.19, 12:46

    katja.katja napisała:

    > Hałas szkodzi i dorosłym i dzieciom. Podałam kilka linków.


    cały czas czekam, aż podasz link do badań, jaka jest wysokość dB bawiącej się (np. w chowanego) gromadki dzieci.



  • bistian 10.06.19, 13:49
    iwles napisała:


    > cały czas czekam, aż podasz link do badań, jaka jest wysokość dB bawiącej się (
    > np. w chowanego) gromadki dzieci.

    Ja Ci podam. Według mnie, to maksymalnie 40-50 dB, jeśli ktoś ma okno blisko i nisko, ma studnię między blokami, to może mieć tyle w domu przy oknie. Odkurzacz ma około 60 dB.
  • milka_milka 10.06.19, 12:52
    Trzech na ile? 20? 30? Dzieci jak świat światem latały i bawiły się na podwórkach. I mam nadzieje, że tak zostanie. A nieprzystosowane jednostki niech zamieszkają na odludziu.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • hukop 10.06.19, 13:09
    katja.katja napisała:

    > Hałas szkodzi i dorosłym i dzieciom. Podałam kilka linków. Zazwyczaj gdy podaję
    > linki ludzie oburzają się, że źródła mało wiarygodne albo w ogóle nieprawda.
    > Tutaj milczą. Czyżby jednak podzielali pogląd, że hałas szkodzi zdrowiu, tylko
    > głupio im przyznać skoro dają "prawo" do hałasowania innym? Jak myślisz? Ale po co ty z nimi dyskutujesz? Przecież one i tak tego nie zrozumieją. Dziubdziuś może drzeć japę bo jest dzieckiem. One mają już słuch stępiony od tych decybeli co mają od rana w domu, że im nie przeszkadza.
  • hukop 10.06.19, 13:13
    chocolatemonster napisała:

    > Nie gazet. Dzieci maja prawo do normalnego dziecinstwa Tak? A od kiedy darcie japy, jest wyznacznikiem NORMALNEGO dzieciństwa? No tak, był tu jakiś czas temu. Chłopiec był spokojny, nie darł japy bezsensownie i wolał poczytać książkę, to już jedna taka chorób się doszukiwała. Co raz gorzej z tymi babami uncertain
  • chocolatemonster 10.06.19, 13:40
    Baby to masz moze w nosie i jape pewnie tez. Dzieci w rozny sposob spedzaja czas wolny i wiekszosc z nich jednak jest w ruchu i sa glosne. Chlopiec spokojny niech sobie czyta ksiazke gdzie chce. Mi tam nie przeszkadza.
  • iwles 10.06.19, 10:53

    oj gazeciarz, smęcisz.
    Idź do drugiego pokoju, którego okna nie wychodzą na podwórko i tam sobie odpoczywaj.
    Albo zamknij okno. Jako rasowa ematka powinnos mieć klimatyzację w domu, więc nawet lepiej przy zamkniętych oknach niż otwartych.



  • katja.katja 10.06.19, 11:41
    Dziękuję, od kilku lat mieszkam w bardzo spokojne lokalizacji. Teraz przy otwartych na oścież oknach dochodzi tylko stłumiony dźwięk z głównej ulicy, oddalonej od mojego bloku.
    W okolicy jest park i place zabaw i tam się bawią dzieci. Zgroza.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chocolatemonster 10.06.19, 11:44
    Aaa...czyli nawet na placu zabaw tobie dzieci przeszkadzaja. Dzieci ci przeszkadzaja, otyli ci przeszkadzaja. Rozwaz te misje na Marsa. Serio.
  • katja.katja 10.06.19, 11:58
    To była ironia. Widocznie dla e-matek zabawa dziecka w miejscu dla nich zaprojektowanym jak plac zabaw czy park to zgroza skoro wolą by dzieciaki hałasowały innym pod oknami na kawałku chodnika.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chocolatemonster 10.06.19, 12:03
    Nie kombinuj gazet. Podworko to nie kawalek chodnika. Ja bym np bardzo chciala zeby ciebie na tym forum nie bylo bo uwazam, ze jestes jednostka wredna i szkodliwa i wiem, ze wchodzac na forum publiczne musze sie liczyc z zetknieciem.z takimi osobowosciami, jak ty.
  • katja.katja 10.06.19, 12:08
    Masz do tego prawo. Uważam, że nie jestem szkodliwa, zmuszam ludzi do samodzielnego myślenia, czasem w oportuniźmie do obecnych trendów.
    Jedna forumka (sama matka dzieciom) skomentowała tak: "Zaraz tam kontrowersyjna. Katja głośno mówi co myśli większość społeczeństwa skrępowana jednak polityczną poprawnością".
    Zostawmy jednak mnie.
    Czy uważasz, że ci troje lokatorów skarżących się na realny hałas są paskudnymi trollami? Że nie mają np. po całym dniu pracy (być może również w hałasie) do odpoczynku we własnych ścianach?
    I z ręką na sercu - ile dni byś wytrzymała gdyby dzień w dzień (w czasie gdy już jesteś w domu) Twoja córka zapraszałaby do Twojego domu po 6-10 koleżanek?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katriel 10.06.19, 12:34
    > czasem w oportuniźmie do obecnych trendów.

    Weź sobie sprawdź w słowniku, co to jest oportunizm, OK?

    --
    Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
  • chocolatemonster 10.06.19, 13:54
    Uwazam, ze ta trojka (podobnie jak i ty) nudzi sie bardzo i nie ma co ze soba zrobic. Moja corka zas w domu generuje halas wiekszy niz 6 innych😁 Na zewnatrz zas jest cicha wiec nie trafiles Gazet. Zajmij sie czyms konstruktywnym to ani dzieci sie bawiace ani otyli w ubraniach nike nie beda tobie przeszkadzac. A ja mam nadzieje, ze ludzi myslacych tak jak ty, jest malo. I nie myl chamstwa z odwaga bo to dwa rozne pojecia.
  • iwles 10.06.19, 11:52

    No to czego jojczysz, jak masz tak idealnie ?
    Rozumiem, że wybór mieszkania był przemyślany, specjalnie pod tym kątem ?
    Skoro ty możesz, to inni chyba też, prawda ?




  • chocolatemonster 10.06.19, 11:58
    On/a jak zwykle: z dobrego serca😁
  • katja.katja 10.06.19, 11:59
    Widzisz, ja zauważam też innych i potrafię zrozumieć, że ktoś kto nie ma takiego szczęścia jak ja też ma prawo do spokoju we własnym mieszkaniu, nawet jeżeli okna wychodzą na podwórko.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • tryggia 10.06.19, 09:32
    Jak słusznie zauważyła Nanga, prowokuję.
    Wśród tych dzieci jest jedno moje (starszy już jest za stary).
    Wczoraj usłyszałam, że szykuje się pozew zbiorowy oraz wniosek o opiekę kuratorską.
    Zpytalam tylko czy pan sąsiad był już u wszystkich rodziców czy tylko mnie nachodzi.
    Mieszka u nas ok. 50 osób, z czego 1/3 to dzieci, które przeszkadzają 3 osobom.
    Dzieciom nie wolno się bawić w chowanego, berka, robienie bazy, wojnę, a przede wszystkim nic z piłką. Podwórko jest ogromne.
    Jeśli całe wakacje ktokolwiek będzie mnie w tej sprawie nachodzic, to jakem spokojna, w końcu ja to zgłoszę jako nękanie.
    P. S. Dodam, że córcia pana nie wychodzi, ale za to codziennie ma lekcje pianina. Gra już lepiej niż rok temu.


    --
    Hope
  • katja.katja 10.06.19, 09:38
    Może zróbmy test. Przez tydzień (nie ma, że dziś ma okres, wyjątkowo źle się czujesz czy miałaś "sajgon" w pracy) dzień w dzień po 5 godzin dziennie dziecko zaprasza tylko połowę dzieci "z podwórka" do Twojego domu. W czasie oczywiście gdy Ty już jesteś w domu, po pracy. Nie musisz nic im podawać do jedzenia ani picia, a dla ułatwienia dodajmy, że po ich wyjściu panuje porządek w mieszkaniu.
    Czy czułabyś się szczęśliwa?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tryggia 10.06.19, 09:56
    Mój wielce towarzyski syn tak właśnie robi.
    Są albo na podworku albo u nas albo u tamtych dzieci. I?

    --
    Hope
  • katja.katja 10.06.19, 17:44
    I tak dzień w dzień, nawet jeśli masz inne plany, jesteś bardzo zmęczona?


    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 10.06.19, 10:11
    Ale to nie jest w domu....katia ze masz awersje do dzieci twoja sprawa. Ja mam do zgorzkniałych starych panien....ale znosić was muszę. ( nie mylić ze szczęsliwymi spełnionymi singlami...)
  • hanusinamama 10.06.19, 12:46
    Ja mam u siebie często 5-6 dzieci. Albo w domu albo w ogródku. Pod samym nosem. W wakajce poniewaz pracuje w domu czesto mam taką ekipię. I ja pracuje w gabinecie, a tuz za oknem bawi sie 5-6 dzieci (są piski, krzyki i smiechy). Jak komus coś takiego przeszkadza to znaczy ze trzeba sie zapisać do koła zgrzybiałych staruszek...
  • frey.a86 10.06.19, 09:45
    Świr i tyle, ale współczuję nerwów. Jak byłam dzieckiem pamiętam awanturę jaką zrobił sąsiad, bo mu śnieg sprzed klatki zabraliśmy. big_grin Budowalismy igloo za blokiem. Sąsiad uznał, że robimy bałagan tym śniegiem. Kij, że następnego dnia wszystko się roztopiło i została szara plucha. Ludzie są dziwni.
  • katja.katja 10.06.19, 09:47
    A ktoś odniesie się do moich linków dotyczących negatywnego wpływu hałasu (także dla dzieci) na zdrowie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • frey.a86 10.06.19, 09:53
    Nikt, boś troll.
  • katja.katja 10.06.19, 09:56
    Nie jestem trollem, natomiast jeżeli uważasz, że linki są też "trollowskie" to udowodnij to.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 10.06.19, 09:58
    To ty udowodnij ze halas jaki robi 5 dziecina podworku kamienicy jest porownywalny z setka w zamknietym budynku

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • katja.katja 10.06.19, 10:03
    15 dzieci.
    Duży hałas może narobić i czworo niewychowanych dziecisk, a autorka wątku wspomniała nawet o 15 sztukach.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chocolatemonster 10.06.19, 10:13
    Pan niech sie, dobitnie i brzydko piszac,goni.
  • milka_milka 10.06.19, 11:14
    tryggia napisała:

    > Jak słusznie zauważyła Nanga, prowokuję.
    > Wśród tych dzieci jest jedno moje (starszy już jest za stary).
    > Wczoraj usłyszałam, że szykuje się pozew zbiorowy oraz wniosek o opiekę kurator
    > ską.
    > Zpytalam tylko czy pan sąsiad był już u wszystkich rodziców czy tylko mnie nach
    > odzi.
    > Mieszka u nas ok. 50 osób, z czego 1/3 to dzieci, które przeszkadzają 3 osobom.
    >
    > Dzieciom nie wolno się bawić w chowanego, berka, robienie bazy, wojnę, a przede
    > wszystkim nic z piłką. Podwórko jest ogromne.


    Wyśmiałabym pana. Podwórko jest dla dzieci, a dzieci hałasują. No tak już jest.
    A córce pana współczuję tatusia.




    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • janja11 10.06.19, 12:59
    tryggia napisała:

    > P. S. Dodam, że córcia pana nie wychodzi, ale za to codziennie ma lekcje pianin
    > a. Gra już lepiej niż rok temu.
    >
    >

    I też jej wolno. Nikt nie ma obowiązku uczestniczyć w zabawach na podwórku. Mam wysoki poziom tolerancji, ale, jak patrzę jak "bawią się" niektóre dziubdziusie, to też bym nie miała ochoty się do takiej zabawy przyłączać.

    Autorka wątku sporo wyjaśniła, jakie relacje sąsiedzkie panują. Forum też czytam nie od dziś i wiem , że typowa ematka zawsze ma rację, a jak się ktoś nie zgadza, to dżihad.
    Tak się składa, że złe emocje rodziców, często wpływają na relacje między dzieciakami.
    Może jednak pianistka ma powody, aby nie przyłączać się do zabawy, a może jest tam zwyczajnie niemile widziana.

    Jak to mówił mój dziadek "różni ludzie są na świecie". Jeden lubi grać w piłkę,a drugi grać na pianinie. I warto się dogadać.
  • iwles 10.06.19, 13:18

    obawiam się, że to najprędzej pomysł rodziców, żeby w zabawie z rówieśnikami nie "uszkodziła" sobie palców, bo jak wtedy ćwiczyć na pianinie ?
    I wcale nie piszę tego złośliwie, ale takie zdanie niektórych rodziców dzieci chodzących np. do szkoly muzycznej, słyszałam.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • heca7 10.06.19, 15:59
    Kiedyś czytałam wywiad z jakąś skrzypaczką. Ona dbając o palce kupowała zawsze krojone wędliny i chleb. Nie gotowała w ogóle wykupując córce posiłki w knajpie obok mieszkania.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • katja.katja 10.06.19, 17:43
    Jestem w połowie skrzypaczką - kupuję krojony chleb (jak takiego nie ma rezygnuję) i wędlinę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • memphis90 10.06.19, 20:26
    Hmm, to pani musiała być jakaś wyjątkowo niezgrabna. Ja przez cale życie gotowania, siekania, krojenia RAZ ciachnelam się w palec...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chatgris01 10.06.19, 22:11
    A to chodziło o ryzyko ciachnięcia? Bo ja zrozumiałam, że tak oszczędza stawy i ścięgna palców, żadnego niepotrzebnego naciągania/nacisku...

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • thank_you 11.06.19, 07:05
    O, a z moim synem chodzi dwoch młodych muzyków - na ściankę wspinaczkowa. Chodzą aby ćwiczyć palce i dłonie. smile
  • escott 11.06.19, 10:55
    Moja matka zabraniała mi wszystkiego z uwagi na palce i pianino. Generalnie nie polecam. Nie zrobiło to dobrze nikomu.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • katja.katja 10.06.19, 14:37
    A trzeci lubi względną ciszę, czyli taką, którą można osiągnąć nawet na osiedlu mieszkaniowym pod warunkiem, że mieszkają tam cywilizowane osoby, liczące się z innymi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 10.06.19, 14:38
    Ach...
    Łait!
    Ten trzeci jest najgorszym typem sąsiada i powinien się wynieść na Biegun Północny.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • janja11 10.06.19, 14:48
    katja.katja napisała:

    > A trzeci lubi względną ciszę, czyli taką, którą można osiągnąć nawet na osiedlu
    > mieszkaniowym pod warunkiem, że mieszkają tam cywilizowane osoby, liczące się
    > z innymi.
    >

    I trzeci- miłośnik ciszy , też by się pewnie dogadał z pozostałymi, jakby tylko spróbował.
  • katja.katja 10.06.19, 14:53
    A dlaczego on ma się dogadywać, a nie hałasujący?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • gulcia77 11.06.19, 10:07
    Popatrz, a mi brakuje dźwięków bawiących się dzieci na podwórków. Między blokami mamy trzy fajne place zabaw. Tylko dzieci brak. Emeryckie osiedle.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • katja.katja 11.06.19, 10:17
    Ja nie miałabym nic przeciwko osiedlom pod konkretne grupy jak starsi czy dzieciaci albo studenci. O ile mnie konfliktów by było. Na przykład na osiedlach "bezdzietnych" nie traciłoby się funduszy na place zabaw, a Ty chcąc mieć place zabaw z dziećmi i codzienne ryki mogłabyś wybrać osiedle "dla dzietnych".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • escott 11.06.19, 10:54
    O Boże... powiedziałabym panu, żeby puścił biedne dziecko na podwórko zamiast je trzymać przy cholernym pianinie i walnął się mocno w głowę...

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • nota_bena 11.06.19, 13:14
    Tryggia, mogą sobie Was straszyć i pozwami i wnioskami. Nic Wam nie grozi.
    Zabawa dzieci nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego, ani nieakceptowanego społecznie. Nawet jeśli generuje jakiś tam hałas. Jest normalnym, dziecięcym zachowaniem. Jeśli dzieciaki nie generują szkód, nie dokonują aktów wandalizmu, możesz spać spokojnie. Nie ma przepisu prawnego, z którego można Was ukarać.
    Złośliwe niepokojenie natomiast owszem, jest czynem zabronionym -art. 107 KW.
    Możecie poprosić o interwencję dzielnicowego, który odwiedzi te 3 osoby i przeprowadzi z nimi rozmowy profilaktycznie, w których wyjaśni, co jest dopuszczalnym społecznie zachowaniem, co natomiast podlega karze. Powinno pomóc.
  • katja.katja 11.06.19, 13:48
    Dzielnicowy da tym osobom radę by regularnie mierzyły decybele przy zabawie i gdy przekracza normy wzywali odpowiednie służby. W terenie zabudowanym podczas dnia nie powinno być więcej niż 55. Plus może się okazać, że jednak dzieci w miejscu publicznym powinny być pod opieką dorosłego, a skoro nie są to już też znajdzie się jakiś paragrafik i to jak najbardziej dla rodziców.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 11.06.19, 14:22
    Musialabys zazadac oficjalnego pomiaru www.poradyprawne.biz.pl/prawo-administracyjne,37/prawo-okresla-dopuszczalne-poziomy-halasu-w-strefie-zamieszkania,10975.html

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • katja.katja 11.06.19, 14:43
    Zgadza się, ale jak widzisz jest to do zorganizowania i zrobienia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • nota_bena 11.06.19, 15:01
    Nie, bo nikt nie przyjedzie mierzyć decybeli generowanych przez grupę dzieci. No chyba, że te dzieciaki organizują np regularne koncerty pod oknami tych staruszków.
  • katja.katja 11.06.19, 15:06
    Skąd wiesz z jakiej grupy wiekowej są te osoby? A nawet jeżeli faktycznie są w starszym wieku to tym bardziej potrzebują spokoju we własnym mieszkaniu, najczęściej są już mniej lub bardziej schorowani, zmęczeni życiem i w odróżnieniu od młodych nie wyjdą nigdzie na kilka godzin by odpocząć od wrzasków.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • nota_bena 11.06.19, 15:24
    W sumie nie wiem z jakiej grupy wiekowej są ci ludize. W każdym razie czy staruszek, czy osoba w kwiecie wieku- nie może nic zrobić od strony prawnej w opisanym przypadku.
  • ichi51e 11.06.19, 15:29
    Moga zamonac okna

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • nota_bena 11.06.19, 14:41
    Dzielnicowy nie da takiej rady, bo jest niezodna z przepisami.
    Dziadek może sobie mierzyć ewentualnie ciśnienie jak mu dzieciaki biegają pod oknami.
    Za pomiary hałasu natomiast odpowiedzialne są Inspektoraty Ochrony Środowiska lub SANEPID. W zależności gdzie się pomiar odbywa. Tylko pomiary tych instytucji wskazujące na przekroczenie norm stanowią podstawę do ukarania. A poza tym pomysł jest kuriozalny ponieważ dzieci poniżej 17 roku życia nie podlegają odpowiedzialności za wykroczenia.
    Za brak nadzoru rodzic odpowiada, gdy dziecko ma mniej niż 7 lat. Autorka posta pisze tu o starszych dzieciach.
    Także dzielnicowy powie dziadkom, że mogą się od dzieciaków odpimpać...oczywiście użyje innych słów. 😉 Choćbyś się za tyłek ugryzł, nie ma jak ukarać ani tych dzieciaków, ani rodzicow.
  • katja.katja 11.06.19, 14:43
    Ale ich rodzice już odpowiadają, inaczej dzieci w zakresie wieku 7-17 lat mogłyby bez żadnych konsekwencji dla siebie lub rodziców robić wszystko co im się żywnie podoba.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • nota_bena 11.06.19, 14:54
    Za co odpowiadają rodzice? Za wykroczenia popełnione przez dzieci??? Ty widziałeś na oczy kodeks wykroczeń? Czy robisz z siebie głupka w czynię społecznym??
    Za wykroczenie odpowiada ten, kto je popełnił, a nie ktoś w zastępstwie. Nawet jeśli to rodzic. I tak. Dzieciaki nie odpowiadają za wykroczenia. W przypadku dzieci ewentualnie można złożyć wniosek do sądu rodzinnego o monitorowanie sytuacji rodzinnej i podejrzenie zagrożenia demoralizacją...ale na litość....😂😂...nie za bieganie po podwórku...
    Weź ty najlepiej doczytaj coś o przepisach...
  • bo_gna 10.06.19, 09:41
    Przykre to co napisałaś, zamknij okno i odwal się od dzieci.
  • chatgris01 10.06.19, 09:46
    tryggia napisała:

    > Na naszym jest ich bardzo dużo, jak na 3 kamienice - ok. 10-15.
    >

    Tak się zadumałam...
    Szybko policzyłam w pamięci, w moim (pojedynczym) gomółkowskim bloku z dzieciństwa (4 piętra, 31 mieszkań, wszystkich bloków na osiedlu z dwadzieścia) dzieci było 23 sztuki.




    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • szarsz 10.06.19, 11:35
    U mnie podobnie. 22 mieszkania w bramie, nasza banda liczyła 7 dzieci. Drugie i trzecie tyle to było mlodsze/starsze rodzeństwo albo tacy, co im rodzice nie pozwalali z nami ganiać.
  • bo_ob 10.06.19, 09:54
    Podwórko, inaczej dziedziniec pełni funkcję centrum życia społecznego kamienic. Tutaj mieszkańcy mogą w ciągu dnia się spotykać, wspólnie jeść, pić, tańczyć, bawić się czy co tam kto lubi.
    Mogą też sadzić kwiatki, wieszać pranie czy grać w podwórkowej orkiestrze.

    Miłośnikom ciszy zaleca sie zamykanie okien.


  • katja.katja 10.06.19, 09:56
    Normy hałasu mówią co innego.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bo_ob 10.06.19, 09:59
    katja.katja napisała:

    > Normy hałasu mówią co innego.
    >

    No trudno. Dziedziniec służy do tego, co napisałam i nic na to nie poradzisz smile

    Aha, są również zatyczki do uszu.


  • katja.katja 10.06.19, 10:01
    I mandaty dla ludzi którzy naruszają normy hałasu lub ich opiekunów smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bo_ob 10.06.19, 10:04
    Tak, tak, oczywiście.
  • katja.katja 10.06.19, 10:09
    Krzyk dziecka to 82-100 decybeli.
    Dopuszczalny prawem hałas w ciągu dnia (poza ciszą nocną) w terenie zabudowanym wynosi 55, zatem dzieci łamią prawo.


    "Dla lepszego rozumienia tych danych warto wiedzieć, że dźwięki poniżej 35 dB są nieszkodliwe dla zdrowia, ale mogą być denerwujące. Taki hałas wywołuje szum wody w łazience, brzęczenie lamp jarzeniowych, brzęk przekładanych naczyń w kuchni itp. Hałas w zakresie 35-70 dB powoduje zmęczenie układu nerwowego, utrudnia zrozumiałość mowy, przeszkadza w wypoczynku i wywołuje stres."




    --
    Nie dam się wygasić!
  • bo_ob 10.06.19, 10:32
    katja.katja napisała:

    > Dopuszczalny prawem hałas w ciągu dnia (poza ciszą nocną) w terenie zabudowanym
    > wynosi 55

    Przecież piszę: zamykaj okna i kup sobie zatyczki do uszu.
  • chocolatemonster 10.06.19, 10:39
    Wiesz co gazet? Ty sie zapisz na misje na Marsa😁
  • katja.katja 10.06.19, 11:34
    Czekajcie, bo znowu czegoś nie rozumiem.
    To już na forum nie obowiązuje doktryna "Moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka"?
    I już prawa mniejszości się nie liczą, tak?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bo_ob 10.06.19, 11:37
    katja.katja napisała:

    > I już prawa mniejszości się nie liczą, tak?


    Jeśli mniejszość chce zachapać dla siebie wszystkie prawa to tak, nie liczą się.
  • iwles 10.06.19, 11:41
    katja.katja napisała:

    > Czekajcie, bo znowu czegoś nie rozumiem.
    > To już na forum nie obowiązuje doktryna "Moja wolność kończy się tam gdzie zacz
    > yna się wolność drugiego człowieka"?
    > I już prawa mniejszości się nie liczą, tak?
    >


    każda ze stron ma swoje prawa. Dlaczego akurat twoje miałyby się liczyć ?


  • katja.katja 10.06.19, 11:43
    Jak pisałam - prawo dopuszcza ilość decybeli w rejonie budynków mieszkalnych w ciągu dnia. Tę ilość decybeli przekracza dziecięcy wrzask.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 10.06.19, 12:50
    A do jakiej ty mniejszosci nalezysz??? Zgrzybiałych staruszków...jest ich cała masa....
  • katja.katja 10.06.19, 14:56
    Przyjdzie czas, że i Ty będziesz należeć do starych ludzi, może i schorowanych i wtedy zobaczysz co znaczy być w mniejszości gdy hałaśliwa hałastra "rządzi" na dzielni, a Ty uwięziona w domu nawet nie możesz gdzieś wyjść.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 10.06.19, 22:03
    Ale chyba nie jestes uwiezioną staruszką??? Jak narazie jestes mentalnie staruszką...o tym pisze. Nienawidzisz dzieci, matek...a siedzisz pół dnia na e-matce...ciekawe czemu...
  • katja.katja 11.06.19, 07:52
    Gdzie napisałam, że kogokolwiek nienawidzę? Pokaż link. To Ty mnie nienawidzisz i prześladujesz. Co wątek to się mnie czepiasz i to w chamski sposób, najczęściej nie merytoryczny odnoszący się do argumentów. Ciekawe czemu?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 10.06.19, 12:48
    Panie władzo proszę mamie Zosi i Stasia wystawić mandat bo mi tu grają w klasy i śmieją sie głośno pod oknem...
  • katja.katja 10.06.19, 17:58
    Niech śmieją się głośno pod własnym i jedynym oknem w domu jednorodzinnym.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 10.06.19, 22:05
    Oooooo tak. Zabawa dla dzieci w domkach. Dzieci w blokach i kamienicach zamknąc w domu i cicho siedzieć mają...a wyprowadz sie do głuszy jak ci ludzie przeszkadzają...
  • katja.katja 11.06.19, 07:51
    Niech idą w miejsca dla nich przeznaczone - na place zabaw, do parku, na boisko.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tryggia 10.06.19, 09:58
    "grać na podworkowej orkiestrze" 😁😁😁
    Nie u nas.

    --
    Hope
  • bo_ob 10.06.19, 10:00
    tryggia napisała:

    > Nie u nas.
    >

    To był tylko przykład. Ale w końcu orkiestra podwórkowa jest od tego, żeby grała na podwórku smile


  • katja.katja 10.06.19, 10:02
    I dobrze.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • eliszka25 10.06.19, 10:46
    tryggia napisała:

    > "grać na podworkowej orkiestrze" 😁😁😁
    > Nie u nas.
    >

    O, a u nas czasem sąsiedzi wyniosą na podwórko alphorny i grają. Wszy inni wylegają wtedy na balkony i mamy koncert za darmo. W letnie wieczory często słychać alphorny z gór. Uwielbiam i zawsze słucham na balkonie.
  • chocolatemonster 10.06.19, 10:48
    Ale ekstra!
  • eliszka25 10.06.19, 10:55
    To jest ekstra. Nie raz siedzieliśmy ze znajomymi przy grillu wieczorem i alphorny nam grały. W ładną pogodę niemalże w każdy weekend grają na szczytach.
  • bo_ob 10.06.19, 10:50
    Strasznie zazdroszczę smile
  • eliszka25 10.06.19, 10:57
    W ogóle mam chyba nienormalnych sąsiadów, bo często słychać to po 22 i nikt nigdy nie interweniował. Z dziećmi też nikt nigdy nie miał problemów i się nie czepiał.
  • chocolatemonster 10.06.19, 11:02
    Ty masz wlasnie normalnych sasiadow. A tej muzyki ZAZDROSZCZE! Mieszkalam kiedys (tu w Ire) w mieszkaniu obok irlandki, ktora spiewala w chorze i codziennie cwiczyla glos. Sciany cienkie wiec gdy slyszelismy spiew to maz 'cichooo! Spiewa!!!'. Glos miala (ma) cudowny.
  • eliszka25 10.06.19, 11:30
    Bo to przyjemnie posłuchać czegoś ładnego, a dźwięki alphornów są bardzo spokojne i melancholijne, no i w górach niosą się naprawdę daleko.
  • katja.katja 10.06.19, 18:00
    Jesteś z Irlandii? To prawda co mówiła moja znajoma z tamtejszej emigracji, że nie ma tam "jak u nas" placów zabaw na osiedlach pod blokami i gdy chce się wybawić dzieci trzeba jechać w specjalnie do tego przystosowane miejsce gdzie są place zabaw?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • eliszka25 10.06.19, 10:53
    Matko, wszyscy, a nie wszy 😂
  • chocolatemonster 10.06.19, 11:06
    😁 aaaaa...wyobrazilam sobie wszy sluchajace koncertu😁
  • chatgris01 10.06.19, 11:11
    big_grinbig_grinbig_grin
    www.youtube.com/watch?v=D2QFYOxG4Co

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • eliszka25 10.06.19, 11:25
    🤣🤣🤣
  • bywalec.hoteli 10.06.19, 10:09
    Nie, nie przeszkadzają. Trzeba się cieszyć, że są na dworze a nie siedzą na telefonach i tabletach.

    --
    Lato smile
  • hanusinamama 10.06.19, 10:09
    Ale z jakiego powodu przeganiać??
  • daniela34 10.06.19, 10:09
    Tak, przeszkadzają (przeklęte hulajnogi na kostce zwlaszcza), nie, nie reaguję, to normalny hałas generowany podczas normalnej zabawy, liczyłam się z tym, kupując mieszkanie z oknami na plac pomiędzy blokami. Nie, dzieci nie mogą iść gdzie indziej, bo w pobliżu nie ma placu zabaw, 10-latki nie będą siedzieć w piaskownicy. Generalnie- widziały gały, co brały. Reagowałam tylko wtedy, kiedy grając w piłkę na trawniku niszczyły krzewy.
  • chocolatemonster 10.06.19, 10:10
    Z dzieci bawiacych sie na zewnatrz to sie trzeba akurat cieszyc.
  • szafireczek 10.06.19, 10:25
    Ani jedno, ani drugie, no chyba, że jest po 22.00...
  • eliszka25 10.06.19, 10:33
    Na naszym podwórku też jest dużo dzieci, choć teraz już większość, to wczesne nastolatki, ale jak się wprowadzaliśmy, byli kilkulatkami. Zwracałam uwagę dosłownie kilka razy, kiedy wieczorem starsze dzieciaki zebrały się bezpośrednio pod naszym oknem i moje dzieciaki nie mogły spać. W ciągu dnia nigdy nic nie mówiłam. W końcu gdzie maja się bawić, jak nie na własnym podwórku?
  • zuleyka.z.talgaru 10.06.19, 10:35
    Jaja sobie robisz?
  • cauliflowerpl 10.06.19, 10:39
    Nie, chociaz halasuja bardzo i do pozna. Mam dobre okna i sypialnie po przeciwnej stronie.
    Rozbrajaja mnie czasem rano malunki kreda. Caly plac bywa wymazany smile
  • aga_mon_ber 10.06.19, 10:40
    Nie, nie przeszkadzają. Gdzie te biedne dzieciaki, mają się wyszaleć? Ty nie byłaś dzieckiem?
    Lubiłaś być przeganiana za każdym razem, gdy grałaś w piłkę?
  • chocolatemonster 10.06.19, 10:51
    A potem lament, ze dzieci 'wisza' na telefonach i tabletach, ze otyle. Niektorym zgorzknialym ludziom nigdy nie dogodzi.
  • eliszka25 10.06.19, 11:02
    Z tym, że przy telefonach czy komputerze też niekoniecznie te dzieciaki siedzą cicho. Jak moj starszy syn zaprosi swoich kumpli i grają w fortnite, to w ferworze gry i w emocjach robią czasem o wiele większy hałas niż podczas zabaw na dworze 😁. Ale trzeba im przyznać, że jak się postarają, to potrafią być cicho. Kiedyś mieli imprezkę z nocowaniem i zapowiedzieliśmy, że mogą grać aż padną pod warunkiem, że nikt z domowników się nie obudzi, to siedzieli cichutko.
  • aga_mon_ber 10.06.19, 13:22
    chocolatemonster napisała:

    > A potem lament, ze dzieci 'wisza' na telefonach i tabletach, ze otyle. Niektory
    > m zgorzknialym ludziom nigdy nie dogodzi.


    Tylko że za moich czasów, byliśmy przeganiani przez starszych ludzi, w wieku moich dziadków.
    I były to osoby bezdzietne. Ani dzieci, ani wnuków.
    Dziś i młodym dzieciaki przeszkadzają, chociaż ci sami są rodzicami.
  • chocolatemonster 10.06.19, 13:38
    I ja tego nie rozumiem. Mieszkam w dzielnicy domkow. Dzieci u nas duzo. Latem sa od rana do wieczora na zewnatrz (nie ma tu podworek). Rowery,hulajnogi, smiechy, krzyki od rana do 22. Ja co tydzien mam 2 nocki wiec przychodze rano. Okna otwarte, zaluzje zasloniete. Potrzebuje sie wyspac. Wkladam stopery do uszu i spie. Do glowy by mi nie przyszlo jojczec czy pisac 'petycje'. Natomiast nie trawie takich wiecznych, skrzywionych narzekaczy na wszystko i wszystkich.
  • princy-mincy 10.06.19, 11:02
    Gdyby mi ktos walil w sciane pilka metr od okna to pewnie bym interweniowala.
    W pozostalych przypadkach nie, bo dzieci sa dziecmi i dobrze, ze spedzaja czas na dworze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.