11.06.19, 00:02
Może umiecie coś doradzić, może chociaż pocieszyć .

Mamy dwa futrzaki , dachowce. Są z nami od prawie dwóch lat i nie było nigdy żadnych problemów zdrowotnych. Dwa tygodnie temu jeden osowiały i prawie przestał jeść. Wizyta u weta, diagnoza-zapalenie gardła, 6 dni antybiotyku i wydawało się ze temat z głowy. Ale niestety po dwóch kolejnych dniach kot totalnie apatyczny i nie je. Znowu wet, badania krwi-wychodzi zły profil nerkowy i anemia, usg pokazuje przebudowane nerki (trudno stwierdzić czy wada wrodzona, nowotwór czy pozapalnie). Wet stwierdza ze stan nie rokuje i jeśli nie zacznie jeść to powinnismy go uśpić. Ponieważ zjada odrobine to podejmujemy decyzje ze leczymy przez tydzień do czasu konsultacji u nefrologa. Ta zaplanowana jest na najbliższy czwartek i czuje , ze będzie to wyrok. Obecnie kot karmiony jest na sile, bo sam tylko pije.

Nie wiem co możemy jeszcze zrobić . A może faktycznie dać mu odejść?
Nie umiem się z tym pogodzić. Dwa tygodnie temu miałam fajnego kocura pełnego życia, a dziś serce mi się kraje jak na niego patrzę.
Edytor zaawansowany
  • boogiecat 11.06.19, 00:19
    O rany, przykro mi bardzo
    Nic nie pomoge, na razie trzeba czekac do tego czwartku, mam nadzieje ze uda sie jednak go wyleczyc
    Przytulam, to normalne ze jestes podlamana
    Ja bym spedzala jak najwiecej czasu z tym biedakiem, bez zadnejstymulacji, zeby sie nie czul opuszczony a i tobie to pomoze w oswojeniu sytuacji- jezeli oczywiscie czujesz ze kotu twoja obecnosc nie przeszkadza

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • tairo 11.06.19, 00:20
    Niestety koty potrafią bardzo skutecznie ukrywać, że im coś jest, nawet troskliwego i wyedukowanego opiekuna mogą długo zwodzić, a co dopiero kogoś, kto nie ma bardzo dużo doświadczenia.

    Trudno powiedzieć z tego co piszesz, zależy jaki jest dokładnie stan nerek i co wyjdzie u nefrologa, ale koty nerkowe mogą przy właściwej opiece żyć nawet i kilka lat. PNN to niestety wyrok i spore zobowiązanie, zarówno czasowo jak i finansowo, nie każdy się jego chce podjąć, ale można kotu przedłużyć życie nawet o kilka lat w dobrym komforcie.

    Co do niejedzenia - to typowy problem przy PNN, przy kiepskich wynikach kot ma mdłości i zaburzenia smaku, co go zniechęca do jedzenia. Jeżeli w ogóle je, to dobry objaw.
    Ja bym na pewno nie zrezygnowała z kota, dopóki nie przeprowadziłabym dokładniejszej diagnostyki.
  • esperantza 11.06.19, 01:00
    Nie rezygnuje. Czekam na konsultacje, ale obiektywnie patrząc nie widzę aby coś się poprawiało. Jeśli nefrolog czegoś nie wymyśli to wątpię w pozytywne zakończenie.
  • mysiulek08 11.06.19, 01:03
    on musi byc jak najszybciej przeplukany

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.06.19, 01:06
    Jest plukany. Najpierw codziennie, teraz co drugi dzień.
  • tairo 11.06.19, 02:09
    Po dwóch tygodniach i zaledwie kilku płukankach efektów spektakularnych raczej nie będzie.

    Przykra wiadomość: pozytywnego zakończenia nie będzie, można tylko odwlec nieuniknione. On w tej chwili już żyje na kredyt i każdy dzień to sukces.
  • livia.kalina 11.06.19, 00:25
    Z niewydolnością nerek jest tak, że kot nie cierpi, tylko ulega zatruciu amoniakiem, odpływa. Moje zdanie w tej sytuacji jest takie, że póki kot się cieszy po kociemu życiem- je, mruczy, myje się, leży na słońcu, domaga się pieszczot- to warto oczyszczać go kroplówkami, zastosować dietę i dać się tym życiem cieszyć. Jak się domyślasz nie teoretyzuję.... trzymaj się i napisz, co powie nefrolog.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • esperantza 11.06.19, 00:50
    Je karmiony łyżeczka na siłę, sam z siebie tylko pije, myje się i mruczy sporadycznie. Pieszczot się nie domaga ale ich nie unika, nie chowa się przed nami.
  • mysiulek08 11.06.19, 00:25
    Niewydolnosc nerek, wysoki poziom mocznika powoduje, ze kot nie je, ma zapalenie w pyszczku, wet okazal sie konowalem i zamiast zaczac od badania moczu i krwi to podal antybiotyki i zalatwil kotu nerki na amen.
    Jestes z Warszawy? na cito wciskaj sie do dr Neski, jesli ona rozlozy rece to dla kota nie ma ratunku.

    Konsultowala mailowa jednego naszego kota, prawdopodobnie genetyczna przebudowa nerek lub niewykluczona powazne schorzenie w czasie gdy byl maluchem (zebralismy go spod krzaka jak juz jedna lapa byl na tamtym swiecie), kot zyje, ma sie dobrze choc jest to na kredyt.

    Niewykluczone, ze dni Twojego kota sa policzone, szczegolnie jesli nie je, nie powinien byc w lecznicy pod kroplowka? Ogromnie Ci wspolczuje.

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.06.19, 00:52
    Kot reaguje na weta i lecznice paniką. Obawiamy się ze zostawiony w szpitalu po prostu nie poradzi sobie ze stresem.
  • mysiulek08 11.06.19, 01:02
    Jak odszedl Prosiak, jego brat Chester zatkal sie powaznie, a to dzikus nad dzikusy, przy probie wlozenia do transportera niemal mi dlon przegryzl, tez sie nam wydawalo, ze w lecznicy nie przezyje ze stresu, stanu pecherza i nerek, 10 dni tam byl, zyje! choc po powrocie wylysial ze stresu a to rudy kudlacz jest.

    Teraz wazne jest by pil i jadl cokolwiek ale jadl

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.06.19, 00:55
    Masz do dr Neski jakiś kontakt mailowy inny niż do lecznicy? Bo tam pisałam ale dostałam tylko ogólna odpowiedz ze nie konsultują na odległość. Znalazłam innego , tez polecanego nefrologa- dr Klimczak
  • mysiulek08 11.06.19, 00:59
    Nie mam, konsultacje zalatwila mi forumka z innego forum, ktora leczyla u niej kota, wiem, ze na odleglosc nie konsultuje, dla nas zrobila najwyrazniej wyjatek pewnie z uwagi na miejsce zamieszkania

    Probuj dzwonic i sie umawiac, innego nefrologa nie znam, zapytaj tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html

    nie mam doswiadczenie z nerkowymi kotami

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.06.19, 00:56
    Na początku przyszliśmy z gorączka i bolesnym gardłem wiec nie wiem czy z góry powinien zakładać nerki.
  • mysiulek08 11.06.19, 01:13
    przy niecheci do jedzenia i problemami z jama ustna, tak, powinno sie zakladac, ze cos sie dzieje z nerkami

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • minniemouse 11.06.19, 02:48
    esperantza napisała:

    > Na początku przyszliśmy z gorączka i bolesnym gardłem wiec nie wiem czy z góry
    > powinien zakładać nerki.


    z góry powinien zbadać krew, mocz i kupkę, to są podstawowe badania.
    gdyby wykonał te badania to by duzo wcześniej wiadomo było o nerkach.

    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • miriam_73 11.06.19, 00:34
    Ojej, nery to powazny problem. Niestety wszystko zalezy od tego czy to przewlekle, czy ostre i z jakim podlozem. Jesli cie to pocieszy to ja 2 lata temu wyprowadzilam na prosta maja wiwczas 10-letnia Kicie. Przez 5 dni codziennie lezala po 3-4 godz pod kroplowka, wyplukalismy ja - znalazlam ja rano polprzytomna , tak byla zatruta, wczesniej szlo bezobjawowo sad dostawala leki i zapracowalo. Oprocz tego od tamtej pory dostaje raz na tydzien tabletke ludzkiej furaginy i vit C w kroplach dla dzieci). No i karma dla nerkowcow, ale zadne tam weterynaryjne cuda na kiju. Sciskamy i zyczymy zeby bylo dobrze!
  • spirit_of_africa 11.06.19, 00:58
    Najpierw skonsultuj z nefro. 2 kotki mojej mamy odeszły na niewydolność nerek- jedna nagle zaniemogła a wyniki wyszły kosmiczne i została uśpiona, drugą udało się utrzymać w dobrym stanie przez ponad rok. Ostatnio zachorowała jedna z moich kiciek i jak zobaczyłam wyniki + objawy to tez zaczęłam się zastanawiać czy ja leczyć. 4 stadium pnn, mediana przeżycia 20dni. Na konsultacji nefrolog potwierdziła ze nerki zniszczone ale dała leczenie na 5 dni z informacja ze albo kot zareaguje albo będziemy rozważać eutanazje. Kot od tego momentu przeżył już 47 dni i miewa się dobrze (odpukać).Dostaje kroplówki, leki na nadciśnienie i pochłaniacz fosforu, ale bawi się, je, rządzi pozostałymi kotami. Życie na kredyt ale zawsze.
  • esperantza 11.06.19, 01:04
    W chwili diagnozy kot miał dwukrotnie przekroczone normy dla mocznika i kreatynina . Przed wizyta u nefrologa badania będą powtórzone. Patrząc na zachowanie kota poprawy nie widzę. Co drugi dzień dostaje kroplówkę na przepłukanie. Niestety podskórnie bo tak się wścieka, ze nie sposób założyć mu wenflon.
  • tairo 11.06.19, 01:58
    Zależy, ile z tych dwukrotnie przekroczonych norm zostanie po kilku dniach płukania.
    Kroplówkę podskórną możesz robić w domu, to żadna filozofia, a dla kota mniejszy stres.
  • spirit_of_africa 11.06.19, 17:52
    U nas tez były przekroczone dwukrotnie. I tez nie jadła. Nefrolog dała jej Peritol na apetyt
  • mysiulek08 11.06.19, 01:15
    sporo wiedzy :
    forum.miau.pl/viewforum.php?f=36

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • mysiulek08 11.06.19, 02:05
    poprosilam forumke doswiadczona w kocich przypadlosciach, zeby zagladnela, pewnie jutro sama cos dopisze, a na teraz:

    " widzę, że mocznik i kreatynina tylko dwukrotnie przekroczone. Kot jest osłabiony i ma wstręt do jedzenia, ale to na ogół tak jest. Jeśli reaguje stresem na pobyt w szpitalu, to go nie zostawiać, tylko z nim siedzieć na kroplówkach i zabierać do domu. Czasem podskórne działają równie dobrze, ci dożylne. Dawać kotu jeść, czasem strzykawką bardzo rozdrobnione blenderem i rozwodnione. Nefrolog zrobi swoje badania, niech zmierzy ciśnienie dopplerem (przy nerkach często nadciśnienie, wtedy tabletki na obniżenie ciśnienia działają cuda). Na razie czekać do wizyty u specjalisty. Widziałam koty na kroplówkach i płaczących właścicieli. Po wizycie u dr.Neski i jej lekarzy (sami nefrolodzy) stawał się cud z kotami. Niech kotek coś tam skubnie, choćby te pasty miamor. One są pod tym względem świetne. I czekać na specjalistę. Kotek miał zapalenie gardła i te bakterie czy wirusy mogły spowodować ostry stan zapalny nerek, nie przewlekły. To się leczy skuteczniej. Dobrze by było zanieść do nefrologa próbkę moczu, b.dobrze wręcz. Może i nefrolog zrobić nakłucie pęcherza (Miluś miał). Karmić, pieścić i czekać na nefrologa. To specjalista. I uszy do góry."




    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • mysiulek08 11.06.19, 02:07
    chodzi o te pasty, rosolek tez jest dobry:

    www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/miamor

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.06.19, 06:20
    Dziękuje. Mocz tez był badany. Białko wyszło ale nie w takiej ilości aby uznać to za białkomocz i dodatkowo leczyć. Dostaje właśnie zblendowaną i rozwidnioną karmę . Niestety obraz usg pokazuje ze z nerkami już od dawna coś było nie tak bo miąsz jest przebudowany.
  • mysiulek08 11.06.19, 06:57
    Nasz Umpa Lumpa tez z przebudowa nerek, ze zlymi wynikami i marnymi szansami :

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/JqsdktXuagq0KmphkX.jpg

    kolejny rok kpi sobie z diagnozy

    Trzymam kciuki by Twojemu sie polepszylo, bo choc to bedzie bomba zegarowa, ktora kiedys wybuchnie, to niech zyje w dobrej kociej kondycji jak najdluzej. Przy nerkach najwazniejszy jest brak stresu i kocia radosc zycia, temu gagatkowi najlepiej zrobily przygarniete dwie male kocie biedy, wspiecie sie na 3,5metrowe zaslony to dla nich pikus.

    Najwazniejsze zeby jadl i duzo pil, te pasty miamiora sa REWELACYJNE!

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • minniemouse 14.06.19, 01:30
    awww jaka slodka Umpa Lumpa 😍😍😍

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • tairo 11.06.19, 20:40
    > Niestety obraz usg pokazuje ze z nerkami już od dawna coś było nie tak bo miąsz jest przebudowany.

    Tak jak pisałam wcześniej - koty bardzo skutecznie to ukrywają, zazwyczaj cokolwiek zaczyna po nich być widać, jak 3/4 nerek się już spakowało i odmówiło współpracy.

    Co do karmy - Royal Canin Convalescence i Recovery są smaczne i skoncentrowane, specjalnie na takie awaryjne sytuacje.
    Oprócz tego nieźle się spisują czysto mięsne słoiczki dla niemowląt, np. Gerber ma takie z indyka i z kurczaka.
    To w razie potrzeby nawet strzykawką można podawać.

    Przy czym jeśli nie jest na karmie nerkowej (a póki nie odzyska choć trochę akapitu zmiana może być ryzykowna), powinien mieć włączone leki wyłapujące fosfor.
  • esperantza 11.06.19, 21:23
    Dostaje Renalvet.
  • mysiulek08 11.06.19, 23:01
    Convalescente jest niesmaczne, nie znam kota, ktory to dobrowolnie zje, Urgent Care Hillsa jest dobre, do podawnia strzykawka rowniez. Chestera wyciagnelam specjalna odzywka, ale w Polsce niedostepna, znalazlam cos takiego:

    www.czterylapki.pl/dla-kota/zdrowie/witaminki-i-odzywki/rekonwalescencja

    ale miamor jest super, rzadko ktory kot sie temu oprze

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • hanusinamama 11.06.19, 15:56
    Nie karmić kota siłę...
  • esperantza 11.06.19, 19:39
    To umrze z głodu
  • tairo 11.06.19, 20:42
    Prędzej z uszkodzenia wątroby niż z głodu.
  • mysiulek08 11.06.19, 22:55
    litosciwie pomine to milczeniem

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • hungaria 11.06.19, 19:52
    Zabierz kota do dobrego nefrologa.
    Normy przekroczone dwukrotnie to wbrew pozorom nie jest dramat i da się to częściowo odwrócić/ustabilizować.
    Na apetyt może dostać leki, po których poprawi mu się tak, że nie będziesz nadążać z dokładaniem karmy do miski.
    Niestety koty są świetne w ukrywaniu chorób, ale potrafią też zaskoczyć, kiedy człowiek jest już gotów żegnać się z nimi.

    Ja i moja nerkowa kicia trzymamy kciuki. Daj znać, jak poszło.
  • esperantza 11.06.19, 21:31
    Chyba jesteśmy na równi pochyłej. Gucio tylko pije, podane jedzenie dzisiaj dwukrotnie zwrócił. Ledwo trzyma się na łapach. Zawsze był drobny a teraz kręgi w kręgosłupie czuć doskonale.
    Trudno mówić o jakiejkolwiek kociej radości życia.
  • hungaria 11.06.19, 21:37
    Na kiedy masz umówioną wizytę u nefrologa?
  • esperantza 11.06.19, 21:42
    Czwartek. Jutro krew na badanie i nawodnienie.
  • hungaria 11.06.19, 21:52
    To dobrze, nawadnianie jest ważniejsze, zwłaszcza przy wymiotach.
    Nie chcę pocieszać frazesami, ale nie trać nadziei - koty naprawdę potrafią zaskoczyć lekarzy i właściciela, kiedy już się na nich postawiło przysłowiowy krzyżyk. Zadbaj o to, żeby przez te dwa dni miał spokój i jakiś względny komfort chorowania. Idziesz do któregoś z wetów polecanych tutaj?
  • esperantza 11.06.19, 22:00
    Dr Klimczak
    Polecana na kociej grupie na FB , ma dobre opinie.

    Dbamy o niego najlepiej jak umiemy. W opiekę włączyli się nawet moi teściowie, bo chcemy chodzić do jednego weta a to oznacza ze musiałabym przestać chodzić do pracy.
  • hungaria 11.06.19, 22:10
    Dobry wybór, ona zresztą też kiedyś pracowała u dr Neski.
    Masz bardzo fajnych teściów, nie każdy rozumie, jak ważny w życiu jest kot smile Trzymaj się i koniecznie napisz w czwartek, co i jak.
    Jeśli poza tymi wynikami nie zostanie stwierdzone nic innego, to naprawdę jest nadzieja. Choroba nerek ma to do siebie, że daje wyraźne objawy, kiedy nerek już właściwie nie ma. Jest to szokiem dla właściciela, ale zwierzak może jeszcze trochę pożyć i cieszyć się całkiem dobrym komfortem życia. Grunt to ustabilizować parametry i przywrócić na apetyt. Będziecie w dobrych rękach.
  • mysiulek08 11.06.19, 23:05
    nasz nerkowiec co pol roku, zgodnie z zaleceniem dr Neski ma robione usg i komplet badan,

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 13.06.19, 18:15
    Rozmawiając dzisiaj z weta ta wspomniała ze nawet zdrowe koty powinny być regularnie badane: do 7 rż raz w roku a później co pół
  • mysiulek08 14.06.19, 01:57
    Jak masz takie co ręki nie przegryzaja przy wkladaniu do transportera i nie demoluja gabinetu, to moze😂

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • mysiulek08 11.06.19, 23:02
    wazne, ze pije, moze rosolu bez soli zje? dopoki nie ma zoltaczki to jest nadzieja

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • yenna_m 11.06.19, 23:37
    Czy usg wykonał radiolog?
    Przebudowane czyli jak? Torbiele na jajnikach? Wtedy klania się wielotorbielowatość nerek, genetyka.

    Zly profil nerkowy i anemia to tak trochę niewydolnością pschnie.

    Skąd jesteście?

    Jesli Wro to mogę pokierować w dobre miejsce na pecherzyki z komórek macierzystych. Ale to droga impreza.
  • esperantza 11.06.19, 23:48
    Warszawa
    Usg robił radiolog
    Cytuje z opisu usg: nerka prawa 47-48 mm , nerka lewa 39-40, w nerce lewej w biegunie kaufalnym torbiel wielkości ok 6,5 mm. Obie nerki o zaawansowanych cechach przebudowy miąższu. Podejrzenie zmian rozrostowych w rejonie miedniczek o zmienionym kształcie. Nie można wykluczyć procesu nowotworowego. Podejrzenie pchn.
    Cała reszta ok
  • yenna_m 12.06.19, 00:29
    Hmmmm.... nerki robione byly tylko od strony powłok brzusznych i torbiel jest jedna? Przy wielotorbielowstosci raczej tych cyst jest więcej.
    No ale może rzeczywiscie tendencja rozwojowa.
  • esperantza 13.06.19, 15:15
    No to jesteśmy po konsultacjach. Lekarka-rewelacja. Czuła, delikatna. Bardzo obrazowo i dokładnie wszystko analizuje i tłumaczy. Mam kontakt mailowy w razie pogorszenia. Zrobiła usg a kot nawet nie miauknął (dotąd walczył jak o przetrwanie). Nerki mocno przebudowane, zwyrodnienia i załogi, ale raczej nie proces nowotworowy choć oczywiście wykluczyć nie można.
    Ogólnie obraz mało typowy z uwagi na wiek kota. Pogorszenie prawdopodobnie po pierwszym antybiotyku, ale problem nerek istniał od dawna.
    Mamy na cito zrobić porządek z zębami . Do tego kontynuować nawadnianie plus leki (semintra, probiotyk,?renalvet,!omega-3,
    W badaniach wyszło obniżenie poziomu kreatyniny ( z 454 na około 350), mocznik bz. Fosfor w normie, wciąż bardzo niskie leukocyty
    Mam nadzieje, ze kot przeżyje narkozę i po tym zacznie jeść i jakoś uda się go ustabilizować .
    Trzymajcie kciuki bo skubaniec wciąż nie chce niczego jeść . Pasty Miramor w drodze 😊
  • esperantza 13.06.19, 15:19
    Pasty Miamor oczywiście . Dostaje tez mirtazapine co drugi dzień
  • hungaria 13.06.19, 15:44
    Super, bardzo dobra wiadomość. Myślałam dziś nawet o Twoim kocie smile
    Trzymajcie się, niech idzie ku lepszemu!
  • hungaria 13.06.19, 15:45
    A mirtazapina działa cuda, powinien zacząć ładnie jeść.
  • mysiulek08 13.06.19, 17:54
    Super smile przy antydepresancie sie rozluzni, a to wazne przy nerkach.

    Z probiotykow swietna jest : animalia.pl/purina-vet-fortiflora-feline-karma-uzupelniajaca-dla-kotow-i-kociat-30-saszetek/szczegoly/24164/

    chwala tez biogen: animalia.pl/biogen-kt-biologiczny-stymulator-dla-kotow-z-probiotykiem-20g/szczegoly/20236/#opinie

    cenowo najlepsze dolfosy:
    www.dolfos.pl/pl/psy/uk%C5%82ad-pokarmowy/probiotic-paste
    www.dolfos.pl/pl/psy/uk%C5%82ad-pokarmowy/dolvit-probiotic

    mozesz jeszcze taki smakolyk mu sprawic, zeby zycie umilic :
    www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/przysmaki_gimpet/jogurt_i_budyn_gimpet/294680

    omega 3
    www.dolfos.pl/pl/psy/zdrowa-skora-i-siersc/dolvit-omega

    jak spada kreatynina to juz duzo, powinien sie podniesc.

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 13.06.19, 18:18
    Dzięki za podpowiedzi. Setka mówiła żeby omega3 lub olej z kryła kupić ten dla ludzi

    Masz pomysł dlaczego mocznik nie chce spaść? Jeśli dobrze rozumiem to poziom kreatyniny świadczy o „skuteczności” filtracji. Skoro jest lepiej to dlaczego mocznik bz?
  • spirit_of_africa 13.06.19, 19:18
    u Nas na apetyt pomógł Peritol
  • hungaria 13.06.19, 19:40
    Mirtazapina jest mocniejsza.
    Ciekawe z tym mocznikiem, bo częściej najpierw spada mocznik, a dopiero potem kreatynina. Chociaż z kotami to nigdy nie wiadomo.
  • esperantza 13.06.19, 21:08
    Wyniki są z różnych miejsc. Te dzisiejsze z labu zewnetrznego, poprzednie z lecznicy.
  • mysiulek08 13.06.19, 19:46
    nie wiem, nasz Chester po zatkaniu mial wysoki mocznik, z podwyzszonym puscili do domu i wetka zalicila srodki moczopedne i duzo picia zeby poziom spadl, ten z bomba nerkowa trzyma wyniki w miare dobre

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • tairo 13.06.19, 19:55
    Dobrze, że kreatynina spadła.
    Mirtazapina pomoże na apetyt, ale jeżeli mocznik nie spadł, to będzie trudno, bo wysoki mocznik powoduje mdłości i problemy w pyszczku. Powinien być płukany codziennie prawdopodobnie.

    Co do zrobienia porządku z zębami - koniecznie musi być narkoza, która nie obciąża nerek. Bezpieczny dla kota nerkowego jest izoflural i propofol.
  • esperantza 13.06.19, 21:07
    Jest plukany ale co 3 dni wg zaleceń ,
    Narkozę ma zaleconą wyłącznie wziewną. Wetka nawet wskazała przeciwbólowe które wolno mu podać
  • mysiulek08 13.06.19, 21:24
    uwazaj tez na srodki na odrobaczanie, dopytaj co mozesz, nam pozwolono tylko na spot on

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • tairo 14.06.19, 02:09
    Tak na oko przy tych wynikach co 3 dni to trochę mało, zwłaszcza że nie był płukany dożylnie, ale może wystarczy, trzymam kciuki.

    Izoflural to właśnie wziewna, duży plus dla wetki, że powiedziała o przeciwbólowych.
  • minniemouse 14.06.19, 01:33
    esperantza napisała:
    No to jesteśmy po konsultacjach. Lekarka-rewelacja. Czuła, delikatna. Bardzo ob razowo i dokładnie wszystko analizuje i tłumaczy.

    no to super 👍

    > Mam nadzieje, ze kot przeżyje narkozę i po tym zacznie jeść i jakoś uda się go ustabilizować
    > Trzymajcie kciuki bo skubaniec wciąż nie chce niczego jeść . Pasty Miramor w drodze


    🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞

    Czekamy na dalsze wieści!

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • esperantza 20.06.19, 19:12
    Mały update:
    po prawie dwóch tygodniach męczenia się z karmieniem na silę nastąpiła poprawa i kot zaczął przejawiać chęć jedzenia. Nie jest to poziom apetytu jak dawniej, ale odzyskał cześć dawnego wigoru i bardziej przypomina sam siebie .
    Najgorzej ze teraz chętniej jadłby suche które w desperacji po podsuwaliśmy,
    Na chwile obecna na kroplówkach, Sintrze i mirtazapinue mamy dotrwać do sanacji paszczy , a później kontrola u nefrologa.
  • mysiulek08 20.06.19, 19:18
    super ! dawaj mu chrupki, niech je co mu smakuje, miamorem polewaj smile

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • nangaparbat3 20.06.19, 19:23
    Brawo, chyba może być Wam wdzięczny smile Dobrze czytać takie wiadomości smile smile smile

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • tairo 20.06.19, 19:24
    Sprawdź, czy zje suche rozmoczone wodą - weź kilka chrupek, zalej ciepłą wodą i odstaw, aż nasiąkną. Tak na sucho jednak nie powinien jeść, bo nie uzupełni płynów.
    Trzymam kciuki, żeby odzyskał jak najwięcej apetytu.
  • esperantza 20.06.19, 19:40
    On pije wiec nawet o wodę się nie martwię . Tylko zostalam zindoktrynowany ze suche do karma dla drobiu 😄
    Choć oczywiście ważne dla nas ze je. I w ogóle zaczyna przypominać kota a nie jakiegoś wypłosza.
  • tairo 20.06.19, 21:21
    No tak, zasadniczo owszem, suche to karma dla drobiu wink
    Koty ewolucyjnie przystosowane są do pobierania znacznej części wody z jedzenia, więc nie mają na tyle sprawnie działającego mechanizmu pragnienia, żeby piciem zrekompensowały sobie brak wody w chrupkach. To jest niestety długofalowo obciążające dla nerek.
    Dobrze, że je, ale dłużej nacieszycie się jego towarzystwem, jeżeli uda się go przekonać do rezygnacji z suchego.

  • esperantza 20.06.19, 23:14
    Na razie jedna saszetkę 85 g je cały dzień . Trochę mało 😕 spróbuje czy Miamor nie pomoże .

    Może jednak pozwolić na trochę chrupek?
  • mysiulek08 20.06.19, 23:21
    pewnie, ze pozwolic

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • tairo 21.06.19, 00:30
    Pozwól, bo ważne, żeby w ogóle jadł, ale jak pisałam wyżej - sprawdź, czy da się przekonać do jedzenia chrupek rozmoczonych wodą.
  • mysiulek08 20.06.19, 23:20
    suche jest tylko dlatego, ze jest suche, a sa koty, ktore jedza tylko suche (mam dwa takie osobniki, w tym jedna ma lat 11 i okaz zdrowia), jesli kot pije, to suche mu nie zaszkodzi, nasze pija duzo, lubia swoje fontanny

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • tairo 21.06.19, 00:31
    Tak, są też staruszkowie, którzy dożyli setki paląc jak parowóz, ale to nie znaczy, że palenie nie szkodzi zdrowiu.
  • mysiulek08 21.06.19, 02:09
    pewnie, ze sa smile
    tylko co zrobisz jesli kot NIE CHCE nic innego tylko suche? od zawsze, na nic proby, podchody, mokre takie, siakie, owakie, wolowina, kurczak, NIC, tylko suche jest uwazane za zarcie, nawet miamor sie nie nadaje do jedzenia, lub taki osobnik, ktory moze zjesc niewiele surowej wolowiny i tylko jeden jedyny rodzaj suchego, inczej ma biegunke, bo o taki, ktry zostal przyzwyczajony tylko do kiepskich chrupel po czym z domu wywalony, to szkoda wspominac

    fajnie sie teoretyzuje klepiac w klawiature...

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • tairo 21.06.19, 02:48
    Nauczę go jeść inne.
    Tak, jak nauczyłam kota, którego wzięłam od ludzi, którzy karmili go tylko marketowymi chrupkami i nic innego nie uznawał za jedzenie.

    Oczywiście ty wiesz lepiej, że teoretyzuję.
  • minniemouse 21.06.19, 03:00
    Tairo, - doceniamy twoj naprawde cenny wklad w ten watek, ale juz wyluzuj.
    dobrze, ze kot W OGOLE JE.
    jak bedzie chcial to zje i homara i steka Kobe. na razie niech chociaz na nogi stanie.

    Minnie
  • tairo 21.06.19, 03:40
    A ciebie ktoś powołał na szeryfa wątku? Nie? To sama wyluzuj.
  • mysiulek08 21.06.19, 04:37
    ja juz ci chyba kiedys pisalam, zapraszam, moze w swej kociej nieomylnosci i genialnosci postepowania nauczysz Kicie.Yode jesc mieso i mokre, zatrzymasz biegunki Grubsona i przekonasz tego trzeciego, ze suche jest be (marketowych odkad jest u nas nie je, orijen mu bardzo pasuje)

    tak, jestem przekonana, ze teoretyzujesz, albo niewiele wiesz o kotach

    zawsze najwazniejsze jest by kot jadl

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • yenna_m 21.06.19, 06:36
    Laska ma male doświadczenie z kotami.
    Buduje swoje wyobrażenie o nich na doswiadczeniach z 1 kotem.
    Typowe.

    No i za dużo kocich grup na fb. Głowa przeprana...
  • tairo 21.06.19, 16:19
    O, następna, która lepiej ode mnie wie, jakie mam doświadczenie i ile kotów w życiu odchowałam.
  • mysiulek08 21.06.19, 18:05
    i vice versa smile

    jak juz jestemy przy zywieniu i tych strasznych, zlych chrupkach, to zdajesz sobie sprawe, ze mokra, gotowa karma tez nie jest zdrowa dla kota? miekkie pasztety, kawalki czegos w sosie oblepiaja zeby, osadza sie kamien, robia sie stany zapalne, przewod pokarmowy drapieznika nie jest przystosowany do przetworzonego gotowanego pokarmu, najlepsze jest whole prey, potem kawalki miesa, takie, ktore kot musi rozszarpac, barf i reszta

    suche/mokre z kukurydza czy owsem nie jest tez dobrym wyborem, kukurydza/owies to zrodlo magnezu a nadmiar to struwity, itp, itd

    a powtarzanie, ze w zoladku myszy sa zboza i kot to je, to opowiesci typu urban legend, ilosc jaka zjada jest pomijalna

    w przypadku kota Esperanzty problem tkwi w przebudowie nerek a nie w bledach w zywieniu, to jest/bedzie tykajaca bomba

    nasze koty po jedzeniu ida grzecznie pic, kazdy, zawsze

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 21.06.19, 08:36
    Nie kłóćcie się proszę. Generalnie sama uważam, ze kot powinie jeść mokre i ten dotąd jadł .
    Po dzisiejszym śniadaniu widzę ze pasty Miamor robią swoje bo wciągnął z 50 g za jednym zasiadem , tak ze wielki dzięki za podpowiedź 🙏.
    Priorytet jedzenia tez rozumiemy, nie bez powodu mąż przez dwa tygodnie wpychał mu żarcie do gardła nieomalze.
    S tak w temacie suchego to mieliśmy kota który najpierw 5 lat wciągał chrupy , a później przeprowadził się do teściów i pół na pół miał dietę chrupkowo-ludzka. Ponoć był wielkim fanem zupy dyniowej na mleku (błe) i innych warzyw. Żył 19 lat wiec chyba mu służyło . .
  • mysiulek08 21.06.19, 16:05
    Alez ja sie nie kloce smile tez bym wolala by Kicia.Yoda jadla mokre, zeby Grubson nie byl skazany tylko jeden rodzaj karmy (suchej) i Bodzio jadl co innego. Tylko, ze nie zawsze sie da i mowienie,ze sie 'kota nauczylo' jesc co innego jest bzdura.
    Przeszlam przez etap 'z glodu nie padnie przy pelnej misce', hmmm, na drugi dzien gdy nic nie jadla z miski (mokre rodzajow roznych na zmiane z miesem wymieniane co godzine, podsypywane ulubionymi chrupkami itp) poddalam sie, choc przez 11 lat kilka rob jeszcze bylo robionych, o prostu wszystko co nie jest chrupka nie jest jedzeniem. A, nie, maslo moze byc, sos z oliwy z czosnkiem tez i earl grey na deser smile

    Fajnie, ze miamor zasmakowal, malo jest kotow, ktore tego nie lubia

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 28.06.19, 00:39
    Update nr 2

    Jesteśmy po badaniach przed zabiegiem sanacji i nie wyglada to najgorzej 😊
    Mocznik 15,7 przy normie do 11,3
    Kreatynina 245,5 przy normie do 168
    Fosfor 1,07 przy normie 0,8-1,9
    Wapń 2,6 przy normie 2,3-3,0
    Czerwone krwinki 5,85 przy normie 5-10
    Białe krwinki 8,01 przy normie 6-11

    Chyba wiec kot wyciągnięty z opresji. Mam nadzieje, ze narkoza go nie trzepnie za mocno
    Czy dalej powinien dostawać reduktor fosforu?
  • mysiulek08 28.06.19, 01:27
    Narkoza wziewna bedzie pod kontrola i jest mniej obciazajaca, a o wylapywacz fofosru pytaj wetke czy jeszcze jeszcze podawac

    znaczy sie podniosl! super smile

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • minniemouse 28.06.19, 02:19
    Na badaniach sie nie znam, ale ciesze sie ze kot walczy jak widac skutecznie - nadaje mu przydomek Warrior! i nadal trzymam kciuki aby sie ostatecznie wylizał smile

    Minnie
  • esperantza 08.07.19, 20:46
    Update nr 3

    Krótko było dobrze.

    O ile zdjęcie kamienia przebiegło bezproblemowo, pod spodem były idealnie zdrowe zeby, a wyniki jeszcze w ostatni czwartek nawet trochę lepsze niż poprzednie to od przedwczoraj (sobota) wszystko się zmieniło. Nagle pojawił się krwiomocz, a kot z godziny na godzinę tracił apetyt i energię. Od wczoraj nie zjadł już nic. Ja go dziś zobaczyłam idącego chwiejnie do kuwety , jak mu się łapy rozjeżdżały przy każdym kroku to w 5 minut zapakował do transportera i poznałam do weta. Niestety parametry skoczyły, szczególnie mocznik (26 przy normie do 12) , odwodniony , osłabiony (temperatura 36,8!). Został w szpitalu w inkubatorze na dożylnym nawadnianiu i antybiotyku.
    I znowu nie wiem czy dalej go męczyć czy dać mu odejść...
  • spirit_of_africa 08.07.19, 20:55
    sad wiadomo co może być przyczyna?
  • esperantza 08.07.19, 22:13
    Trochę sobie pogdybalam z wetem co może być przyczyna krwiomoczu
    - niewykluczony stan nowotworowy w jednej z nerek
    - ostra infekcja po odstawieniu antybiotyku osłonowego; antybiotyk odstawiony w czwartek , pogorszenie w sobotę , nieprawdopodobnie szybko
  • minniemouse 08.07.19, 22:49
    kurczę, niedobrze sad
  • esperantza 09.07.19, 14:16
    Update nr 4 i ostatni

    Gucio odszedł dzisiaj.
  • hungaria 09.07.19, 14:22
    sad
    Bardzo współczuję. Zrobiłaś dla niego, co się dało.
    Trzymaj się.
  • koko8 09.07.19, 14:30
    o f***k sad
    Bardzo, bardzo wam współczuję...
  • sabina211 09.07.19, 15:25
    Współczuję. Śledziłam cały wątek. Bardzo szkoda takiego kociego Malucha. Mam obecnie podobną sytuację, ale z kocim seniorem. Nerki w zaniku, ale póki co kroplówki dają radę. Wiem jednak, że tak nie będzie wiecznie i już odczuwam, jakie pożegnanie (po 20 latach!!!) będzie trudne. Więc łączę się w bólu.
  • nenia1 09.07.19, 16:00
    sad
    Przytulam
    Zrobiłaś co się dało.
  • spirit_of_africa 09.07.19, 16:06
    Wspólczuję esperantza sad
  • mysiulek08 09.07.19, 18:06
    Ogromnie mi przykro sad zrobilas co moglas, nie udalo sie. Przytulam

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • arwena_11 09.07.19, 20:42
    Bardzo mi przykro sad
  • tairo 09.07.19, 21:00
    Współczuję sad

    Przytulaj drugiego futrzaka i zwróć uwagę na jego zdrowie, dla niego odejście kumpla też jest trudne, a przypadki, kiedy kot pochorował się ze stresu nie są niestety rzadkie.
  • miriam_73 09.07.19, 21:21
    Przykro mi bardzo... Dbaj o kumpla Gucia, potrzebuje Cię teraz bardziej niż możesz sądzić.
  • minniemouse 10.07.19, 02:32
    o jezu, jak mi strasznie przykro, (((((przytulam)))))
  • aragorna71 10.07.19, 07:20
    bardzo m przykro, mialam ci wczoraj napisac, abys pozwolila mu odejsc, ale nie bylam w stanie. Mam kotke, ktora rok temu chorowala i pamietam, co przezywalismy. Byl z bliskimi do konca, dbaj o drogiego kotka. Trzymajcie sie.

    --
    "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
    Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
  • triismegistos 10.07.19, 08:28
    sad

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • szafireczek 09.07.19, 16:21
    Walczyłaś dzielnie! Smutek przed tęczowym mostemsad
  • verdana 09.07.19, 20:23
    Bardzo, bardzo współczuję. Zwróć uwagę na jego kolegę - kot syna po smierci kociej koleżanki, za którą nawet nie przepadał, dostał takiej depresji, że trzeba było szybko sprowadzić drugiego kota....
  • mysiulek08 09.07.19, 21:52
    Po odejsciu brata, Chester sie przytkal, bylo to na tyle powazne, ze 10dni spedzil w klinice a po powrocie wylysial, piekny, rudy, futrzaty stal sie lysa kupka nieszczescia, wyszedl z tego ale do dzisiaj ( w maju minal rok od odejscia Prosiaka i Elvisa -dwa koty tego samego dnia przeszly za TM) widac, ze Chesterowi brakuje jego opoki

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • sabina211 11.07.19, 16:41
    Jak się dziś czujecie? Jak drugi kot? Na pewno emocje ws rekrutacji chłopców nieco tłumią żal, ale i z doświadczenia sprzed lat kilkunastu, i patrząc na kota-seniora-nerkowca, któremu wiele czasu nie zostało (ale to naturalne w jego przypadku) wiem, że trochę czasu potrzeba, żeby wrócić do normalności i wszędzie nie wypatrywać TEGO futrzaka. Trzymajcie się jako rodzina. To b. intensywny czas...
  • esperantza 11.07.19, 17:17
    Drugi kot chyba dobrze. Wymiziany przez nas bardziej niż zwykle , ale zachowuje się normalnie .
    Ja chyba większy szok przeżyłam jak padła pierwsza diagnoza i pojawiło się hasło eutanazja. Później jakoś nabrałam nadziei, ale gdzieś już to miałam w głowie. Ale ciagle przed oczami mam scenę jak stara się iść i mu się łapy rozjeżdżają i upada tak żałośnie miaucząc. Zaraz po tym pojechałam z nim to weta. Ostatni obrazek to widok kota w inkubatorze, mam zdjęcie w telefonie. Był totalnie wyczerpany, ale patrzy dużymi , rozumnymi oczyma.
    Najbardziej przeżywa mój mąż, pierwszy raz w życiu widziałam go płaczącego .
    Rozmawiamy o nim, tak nam łatwiej oswoić stratę.
  • esperantza 11.07.19, 17:45
    Wstawiam ostatnią fotkę Gutka z podziękowaniem za Wasze słowa otuchy

    http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4167570,2,1,Gucio.html
  • esperantza 11.07.19, 17:47
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/eh/be/cpse/FZ8iPJreG51n3xIy7B.jpg
  • mysiulek08 11.07.19, 17:47
    W ciagu roku odeszly nasze trzy koty i jeden 'nie nasz ale swoj', bylam przy odejsciu tego nienaszego, trzy pozostale odeszly w klinice bez naszej obecnosci, co jest dla mnie ciagle trudne, tym bardziej, ze dwa z nich byly przekochane.


    Rozmawiajacie, ogladajcie zdjecia, placzcie, wspominajcie, to pomaga. My mamy swoj rytual.

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.07.19, 17:58
    Ja też mam problem z tym że nie było mnie przy nim. Męczy mnie to.
  • mysiulek08 11.07.19, 18:16
    bardzo meczy,

    w przypadku jednej kotki (chloniak) nie bylo zadnych szans, ale dwa nasze przytulasy to byl szok, jeden mial problem z zebem, my po przeprowadzce, nowi weci i niestety wybrana lecznica dala ciala, zawiezlismy do innej ale juz bylo za pozno, do tej samej na dzien nastepny trafil nasz kochany Prosiak (od zawsze kot problemowy, pecherz, alergia na wszystko), stres jak zabraklo Elvisa w grupie zalatwil mu nerki, choc byl cien nadziei. Bylismy w nocy zawiezc im jedzenie, napewno koty nas slyszaly ale nie obsluga nie chciala nas wpuscic do strefy szpitalnej, rano dwa telefony niemal jeden po drugim.... i wlasnie z tym, ze nas slyszaly ale nie widzialy nie moge sie pogodzic, wygladalo to tak jakbysmy je porzucili bo zachorowaly

    ... i znowu rycze..

    piekna krowa byla z Gucia

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.07.19, 20:18
    Przytulam...

    Piękna krowa. Miał taki symetryczny pyszczek umorzeń to miły wyraz mordki. I futro mieszanej długości przez vi wydawał się bardziej puchaty.
    Nie był przylepą, ale najbardziej lubił ułożyć się pomiędzy nogami męża tak aby do delikatnie dotykać .

    Drugi tez krowa, ale czarnobiała. Chodzi po domu i czegoś szuka...
  • mysiulek08 11.07.19, 20:27
    szuka kumpla sad spraw mu towarzystwo w miare szybko, nie pozegnal sie z Guciem, nie wie co sie stalo, ze go nie ma, stres bardzo obciaza uklad moczowy u kotow

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.07.19, 20:54
    Za półtora miesiąca poszukamy kumpla. Chcemy wrócić z urlopu aby mieć czas ogarnąć kocie towarzystwo.
  • mysiulek08 11.07.19, 21:01
    jakby mu sie poprawilo za kilka dni, to wlacz feliway friends, albo obrozke feromonwa, zeby sie odprezyl

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • esperantza 11.07.19, 21:21
    O dobry pomysł, dziekuje
    Jak się do nas przeprowadzały to feliway bardzo pomógł.
  • mysiulek08 11.07.19, 21:43
    wersja friends jest lepsza

    nasz kudlacz w klinice:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/YRKFF0lHLNRkaLAGDB.jpg

    wylysial ze stresu i tesknoty niemal caly, pare miesiecy walki bylo ale odrosl na szczescie, tak wiec dogadzaj, dogladaj i monitoruj

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • minniemouse 12.07.19, 06:23
    miły kocurek, nieco schorowany, zdrówka my życzę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.