Dodaj do ulubionych

Która godzina? 9.0

11.06.19, 07:08
Szykuje się kolejny afrykański dzień.

Tata gada tak, że buzia mu się nie zamyka, próbuje zginać nogi, sam zjadł łyżeczką, w dodatku kwaśną galaretkę owocową, ponoć crp mu do zera spadło.

Klamkas, dziękuję, na razie mam namiar na rehabilitantkę i wczoraj z nią rozmawiałam, ale będę mieć na uwadze Twoją propozycję i będę o niej pamiętać bo różnie bywa.

Miłego dnia, dziewczyny!
I samych dobrych emocji dzisiaj! ❤

Kciuki za te princessy, które ich potrzebują. Przytulam motywacyjnie oraz ze zrozumieniem i sympatią ❤

07.06
Edytor zaawansowany
  • anika772 11.06.19, 07:10
    Bardzo się cieszę, że Twój tato ma się lepiej!
    Dzięki za kciuki i emocje, nawał roboty i gęsta atmosfera w pracy; mam nadzieję że dziś uda mi się ugryźć w język.
  • pani-nick 11.06.19, 07:40
    Super wiadomość!
    Miłego dnia Principessy!
    7:39
  • cauliflowerpl 11.06.19, 08:04
    Bardzo bardzo sie ciesze, ze z tata lepiej.
    I gratuluje zalozenia nowego watku.
    8:05
  • zuleyka.z.talgaru 11.06.19, 09:05
    Super wieści!!!!!

    Już, kolejna odsłona? Ojaja smile ale nam leci.

    9:04
  • marusia_ogoniok_102 11.06.19, 09:13
    Super, że tata ma się dobrze smile

    Ja kupiłam nowe spodnie. Na dziale męskim. Mają głębokie kieszenie i są super wygodne smile

    9:12

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • zuleyka.z.talgaru 11.06.19, 13:59
    A kiedy masz sanatorium?

    13:59
  • marusia_ogoniok_102 11.06.19, 14:18
    Sanatorium? Ja? surprised
    Chyba że mówisz o moim nowym zamku w Kobierzynie - to nie, byłam tam wczoraj i jednak mnie do niego nie wprowadzą smile

    14:18

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • zuleyka.z.talgaru 11.06.19, 14:19
    Tak, o tym smile A, czyli sprawa się wyjaśniła. wink

    14:19
  • klamkas 11.06.19, 10:51
    To już?! Gratulacje yenna smile

    Dobrze, że z tatą coraz lepiej.

    Też trzymam we wszystkich intencjach.

    10.51
  • klamkas 11.06.19, 10:54
    Miałam zrobić pierwszą w nowej odsłonie kartkę z kalendarza, a tu dzień bez świąt (Święto Miasta w Iławie się chyba nie liczy...)!

    Imieniny obchodzą: Anastazy, Barnaba, Feliks, Fortunat, Flora, Jan, Paula, Paryzjusz, Radomił, Radomiła, Teodozja i Witomysł.

    10.54
  • klamkas 11.06.19, 10:58
    Wybaczcie zaległą kartkę, ale nie mogę się powstrzymać: wczoraj był Światowy Dzień Jazdy Nago na Rowerze. Któraś księżniczka świętowała? wink

    10.58
  • cauliflowerpl 11.06.19, 12:17
    Ha! Wylgalam sie bo za zimno bylo 😂
    12:18
  • mid.week 11.06.19, 12:46
    Nowy wątek i od razu dobre wiadomości!
    Tak trzymać wink

    12:46
  • katja.katja 11.06.19, 14:22
    Cześć Yenno smile
    Fajnie, że u Taty lepiej smile Myślałam o Twoim wątku, ale spadł daleko.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 11.06.19, 14:22
    14;22

    --
    Nie dam się wygasić!
  • gama2003 11.06.19, 16:58
    Super, że zdrowie wraca. Tak trzymać i nie puszczać.

    Żyjecie w te upały ? Mam przeraźliwie aktywny tydzień i padam z przegrzania. I tak do przyszłej środy. Kiedyś uwielbiałam lato, ale 30 st to bywało w słońcu i wystarczało. To teraz to jest piekło, pachnące miejską smołą czyli zawodowe. W takich tropikach nie umiem pracować a kołysać się na pelikanie w basenie nie mam szans. Przychodzę do domu i padam bezwładnie.

    16.57
  • cauliflowerpl 11.06.19, 17:06
    Paaaani, jakie upały...
    U nas jest dziś zwyczajnie ZIMNO.
    Współczuję tak czy siak. Pewnie u Was będzie zimno jak u mnie będą upały.
    17:06
  • gama2003 11.06.19, 17:41
    Jadę do Ciebie ! Moim ideałem jest słoneczne max 25. W słońcu dziś dwa razy tyle i cały tlen wyoddychany. Nie macham w pracy łopatą, jedynie mózgiem i trochę połazić muszę a to i tak za trudne.
    No i moje ćwiczenia zawieszone do zmroku, muszę, muszę, muszę bo ...chcę.

    17.40
  • klamkas 11.06.19, 17:43
    Ja ledwo, ledwo. W dodatku gardło mnie boli i się zagluciłam (przeziębić się przy takiej pogodzie potrafię chyba tylko ja).

    17.43
  • niennte 11.06.19, 17:31
    Och, jak to dobrze, że z tatą coraz lepiej smile

    17;31
  • 21mada 11.06.19, 18:16
    17:14
    Nadal nie dzwoni, nie pisze. Co robić? Dla zabicia czasu ćwiczę. Już rozumiem te emamy z motorkiem w tyłku które nie mogą usiedzieć na miejscu.
  • cruella_demon 11.06.19, 18:30
    Dobrze, że twój tata ma się lepiej.
    Za to ja jak wyszłam z psem i wyrzucić śmieci epicko wyebałam się pod śmietnikiem na oczach połowy sąsiadów. Dobrze że chociaż śmieci nie rozsypałam tongue_out
    Piecze mnie kolano, ale znacznie bardziej obite ego wink
    18.30
  • katja.katja 11.06.19, 20:38
    U mnie dwie plotkary (to było wczoraj po weekendzie) gapiły się na mnie jak w jednej ręce miałam zwykły worek śmieci, a wd drugiej (segreguję) butelkę po winie. Wybałuszały gały i pewnie dupsko obrobiły bo ola Boga! butelka wina wypita przez dorosłych przez weekend to patologia!
    20:38

    --
    Nie dam się wygasić!
  • marusia_ogoniok_102 11.06.19, 18:37
    Zapłaciłam za kawę stówką (przysięgam, że stówką!). Pan wydał mi z pięćdziesięciu. Zauważyłam, ale on upierał się, że na pewno dałam 50. Ja na to, że na pewno nie dałam 50, bo pamiętam, jak z domu brałam mój ostatni banknot stuzłotowy. Kamera nie rozstrzygła sprawy. W końcu dostałam resztę ze stówy, ale pan cały czas twierdzi, że dałam pięćdziesiątkę. Mam wpaść w czwartek, żeby zobaczyć, co wyszło po zamknięciu kasy.
    Kurde, na pewno miałam w ręku stówę, na pewno w skarbonce była stówa, przecież ja nue jestem aż taką daltonistką, żeby stówy od pięćdziesiątki nie odróżniać! Ale teraz to już sama nie wiem, może ta stówa to była jakaś halucynacja z niedożywienia albo miraż spowodowany upałem? Ale no, dam sobie ręku i nogę uciąć!
    I nie wiem, co zrobię, jak w czwartek okaże się, że na podliczeniu wyszło, że nie miałam racji i co mogę wtedy zrobić, poza tym, że odżałować i oddać uncertain bo, cholera, mam pewność, że się nie mylę! Brałam stówę, jeszcze jęczałam, że to moja ostatnia, a innych banknotów nie miałam! sad

    18:37

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • pani-nick 11.06.19, 18:52
    Zaniesiesz mu ciasto, merci, albo gorzałę. I się uśmiechniesz.
    To będzie początek pięknego romansu wink
    18:51
  • marusia_ogoniok_102 11.06.19, 19:04
    Raczej szło mi o to, że mam złe doświadczenia z takim zaocznym "sprawdzaniem". Jestem pewna na 100%, że to była stówka, więc jak się uprą, że im na podliczeniu wychodzi co innego, to nie wiem. Mogę poprosić o pokazanoe takiego zamknięcia kasy?
    Oddam, okej, ale już tam chyba nie wrócę, bo będę miała pewność, że chcą oszukać i to na grubszą kasę. A to moja ulubiona kawiarnia sad

    19:04

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • klamkas 11.06.19, 19:10
    Na przyszłość upieraj się, że mają przeliczać kasetkę od razu, a nie na koniec zmiany. Nawet jak im wyjdzie nieprawidłowość na kasie, to skąd pewność, że to akurat twoje pieniądze? A może pan kasjer się tak myli co 2 transakcję?

    19.10
  • marusia_ogoniok_102 11.06.19, 19:29
    Tak zrobię sad

    19:29

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • mid.week 11.06.19, 22:07
    Profesjonalnie wydawanie reszty wygląda tak, ze klient trzyma swój banknot w ręce/ lub banknot leży z boku przy kasie/na ladzie a kasjer wydaje resztę. I póki nie wyda nie chowa się banknotu klienta. Wie to każdy kto przeszedł szkolenie kasjerskie. Robią tak ci którzy:
    - nie chce się pomylić
    - nie chce aby klient go posądził o oszustwo
    Raport dzienny i podliczenie kasy robi się przy kliencie.
    Nie robią tak ci co powyższe mają w nosie.
    A jak mają w nosie to ich problem.

    22:07
  • ira_08 12.06.19, 18:47
    A która? Ja wierzę w ludzką dobroć (no, w granicach) i wierzę, że raczej pomyłka niż próba wyłudzenia 50 zł.

    18:47
  • marusia_ogoniok_102 12.06.19, 18:51
    Ja też sądzę, że to tylko pomyłka. Są upały, ludzie się mylą. Mam nadzieję, że jutro się powyjaśnia...

    18:51

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • wapaha 14.06.19, 10:12
    Marusia, i co ?

    10:12
  • klamkas 14.06.19, 21:15
    I jak tam?

    21.15
  • wapaha 11.06.19, 19:13
    dlaczego ? nie było widać nic ?

    19:13
  • marusia_ogoniok_102 11.06.19, 19:29
    Podobno nie uncertain

    19:29

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • wapaha 11.06.19, 20:21
    nie oglądałaś nagrania ?

    20:21
  • marusia_ogoniok_102 11.06.19, 20:25
    Nie, bo był duży ruch, pan ciągle gdzieś biegał po zamówienia i w sumie nawet nie wiem, kiedy spojrzał w to nagranie, a kiedy zamówienia zbierał. A ja czekałam przy kasie.
    Tak, powinnam nalegać uncertain

    20:25

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • wapaha 12.06.19, 09:34
    Niech Ci pokaże w czwartek ( dlaczego dopiero w czwartek ??)
    Jakby był problem, powiedz że zglaszasz na policję przywłaszczenie/kradzież

    09:34
  • qs.ibidem 11.06.19, 18:46
    Dopisuję się do dobrych wieści; kupiłam nowy kostium kąpielowy oraz roczny abonament to klubu sportowego z basenami. Ależ jestem zmotywowana! A co najważniejsze, wprawiło mnie to w dobry humor.

    18:46
  • 21mada 11.06.19, 19:02
    >abonament to klubu sportowego z basenami.
    Serio? 😳 Ktoś jeszcze kupuje abonamenty? To dla jeleni.
  • qs.ibidem 11.06.19, 20:22
    A to czemu? Nie-Jelenie gdzie pływają?
    Ja raczej sarenka, chociaż po depilacji.

    20:22
  • 21mada 11.06.19, 20:37
    Płaca jak idą popływać, a nie za cały rok z góry, czy pływają czy nie. Ja nie uznaje innej opcji niż pay as you go. Abonamenty to zdzieranie kasy z naiwniaków, którzy i tak z nich nie korzystają.
  • qs.ibidem 11.06.19, 22:17
    "Naiwniacy, którzy nie korzystają" - nie moja grupa!
    Gdybym chciała w tym klubie płacić wtedy kiedy pływam - ze 2 razy w tygodniu - starczyłoby mi na dwa miesiące. A tak - mam cały rok. Mało na tym; dla każdego dziecka roczny wykupiłam! Polecam oferty czerwcowe smile
    Kto nie skorzysta we wrześniu zapłaci 3 razy tyle.

    Zgaduję, że zyskujesz przy bliższym poznaniu i dłuższej znajomości (jest inne wyjście?!) roczny karnet dla ciebie zatem byłby w sam raz!

    22:18
  • pani-nick 11.06.19, 18:53
    Tłoczno tu się zrobiło... przepraszam... czuje się winna... 🤭
    18:53
  • nisar 11.06.19, 19:03
    Nienawidzę upału, czekanie mnie wykańcza, kolejny kandydat po podpisaniu listu intencyjnego zrezygnował z pracy. Czuje się jak Syzyf - robię i robię a efekty zadne. To nie jest najlepszy tydzień.

    19:03

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • wapaha 11.06.19, 19:00
    bbuuuuu a ja dubla zrobiłam

    i co teraz ?

    19:00
  • klamkas 11.06.19, 19:02
    Może nam go moderatorki dokleją?

    19.02
  • wapaha 11.06.19, 19:02
    Upały nas wyrzuciły na drugą stronę ?
    Chyba w naszym zamku trzeba zainstalowac nową klimatyzację


    Dzisiaj jeden dzień wolnnego- i poranne bieganie. 26 km w dzungli...było tak wilgotna że mokrość po mocnej nocnej burzy nie chciała parować. Drogę przecięła mi raz wiewórka a raz myszka wink

    18:03

    Edit


    Hura, nowy wątas i mój pierwszy wapahowy wątek na forum!
    I to nasz zamkowy księżniczki !! wink

    18:06


    To wszystko przez te upały !

    19:02
  • agua_de_coco 11.06.19, 19:08
    Jezu, chyba z gorąca przeczytałam "myszka i wilk" i mi się troszkę słabo zrobiło... wink
    Moja własna temperatura też postanowiła iść w górę i przed chwilą zarejestrowałam na termometrze 38,1. O kurka siwa...
    19:08

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • wapaha 11.06.19, 19:09
    O, jakby był wilk to bym rekordy szybkości pobiła big_grin

    19:09
  • wapaha 11.06.19, 19:09
    Yenna, jak fajnie że założyłaś wątek z takim pozytywnym przesłaniem smile

    19:09
  • ira_08 11.06.19, 20:39
    Chciałam rano założyć nowy odcinek, ale nie widziałam czym godna!

    Kciukasy pomogły - idę na II etap rozmowy. Dziękuję księżniczki! I usłyszałam dziś od klienta, że moja praca jest taj zayebista, że brakło skali smile To był dobry dzień - chociaż bez treningu. Wyrzuty sumienia zaleję witbirem.

    20:39
  • wapaha 12.06.19, 09:46
    ojej...jak fantastycznie !! kiss

    09:45
  • mid.week 12.06.19, 10:16
    Gratuluję!!!
    I robię wow. Ja wiem nie od dziś, że każda tutaj jest mega utalentowana, ale i tak zawsze mnie co jakiś czas zaskoczycie. W sumie to dobra lekcja i temat do przemyślenia - ile nieodkrytych talentów się po forum "przechadza" a ja nic o tym nie wiem.

    10:16
  • mid.week 11.06.19, 22:15
    Boziu jak gorąco!

    Stoczyłam dziś bitwę z osami, bo zrobiły sobie gniazdo na balkonie. Ubrałam spodnie narciarskie, kurtkę puchową, kowbojski kapelusz na który naciagnęłam firankę i tak wystrojona poszłam je psikać. Nie wiem czy to było konieczne, chyba na sam mój widok umarły ze śmiechu. Wojna wygrana, strat nie ma, jedno użądlenie.
    RIP Osy, niech wam będzie dobrze w owadzim raju.

    Mam zapalenie zatok, okropnie dużo, potwornie drogich lekarstw i zwolnienie...

    22:15
  • qs.ibidem 11.06.19, 22:20
    Wydobrzenia życzę!

    22:21
  • pade 12.06.19, 09:28
    big_grin
    big_grinbig_grin

    nie, nie śmieję się z tego, że jesteś chora, tylko wyobraziłam sobie Ciebie w tych ubrankach i zdumione pszczołybig_grin

    zdrówka życzęsmile

    09:28

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 12.06.19, 09:29
    osy!!

    09:29

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 12.06.19, 09:46
    Mid !!
    Nie dość że goraco to jeszcze rozpalasz wyobraźnię !!

    09:46
  • mid.week 12.06.19, 10:21
    śmiejcie się na zdrowie! Ja też rżałam przed lustrem, królewna aż się położyła na łóżku, pies był zadziwiony jak wtedy kiedy pierwszy raz w życiu zobaczył kucyka szetlandzkiego... Myślę, że parę osób siedzących na ławeczkach pod blokiem również poprawiło sobie mną humor smile

    Ze mną dużo lepiej, przepłukałam sobie zatoki specjalnym płynem (okropnie uczucie), zaczynają działaś leki rozrzedzające, paracetamol zbił gorączkę - jaaaaaaka ulga!
    W sumie mogłabym iść do roboty.
    e nie... tongue_out

    10:21
  • pade 12.06.19, 10:27
    No co Ty! Odpoczywaj ile wlezie.
    Ale.. nie będziesz chyba dzisiaj biegać?

    10:27

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • klamkas 12.06.19, 10:28
    Dobrze, że zdrowiejesz. Ja przeciwnie, coraz bardziej smarkam i chrypię. Do pracy nie idę, bo straszy tam klimatyzacją. Płukać nosa nie mogę, bo zbyt zatkany... Ale przynajmniej mogę się bezkarnie wylegiwać w te upały wink.

    10.28
  • mid.week 12.06.19, 10:39
    No nie, na bieganie to dziś za słaba jestem, dam sobie spokój wink

    Klimatyzacja to zuo! To przez nią taka jestem obolała sad
    Klamkas mój nos był jak zabetonowany i ....e nie napiszę co wyleciało do umywalki! smile Ale pomogło, jest o niebo lepiej.

    10:39
  • pade 12.06.19, 10:45
    To może w pracy macie taką zuą klimę. Bo moja w domu jest cacy. Dzięki niej jestem ludziem a nie zombi.

    10:45

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 12.06.19, 10:57
    Mamy najgorsiejszą sad
    Jest coś nie tak z instalacją. Część robił deweloper a cześć nasz podwykonawca. Ci nasi podłączyli się do obiegu w budynku. I teraz działa, albo nie działa, działa trochę, trochę nie działa. Od 3 miesięcy szukają przyczyny i nie mogą znaleźć. Deweloper zwala na podwykonawcę, podwykonawca na dewelopera. Ostatnio była ekipa i kazali włączyć na full - ja siedzę tuż pod wylotem sad Po kolei chodzimy na zwolnienia. Jestem piąta trafiona.

    10:57
  • pade 12.06.19, 11:59
    O ja Cię, współczujęsad

    11:59

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pani-nick 12.06.19, 06:04
    Dzień dobry Principessy,
    Znalazłabym Wam kto obchodzi imieniny, ale spałam 4,5 godziny, na poddaszu, przy zapalonym świetle.
    Potrzeba mi kawy. Dużo kawy.
    Wczoraj udało mi się spacyfikować mamuśkę, której odbiło na koniec roku szkolnego i zarządała od pozostałych większego zaangażowania: czytaj kupna jakiś durnych upominków dla dzieci, ewentualnie zamówienia książek, ale na już, bo ona musi zamówić, zgodziła się ostatecznie na to, żeby dzieci wyszły po prostu na lody z wychowawca, ale koniecznie w dniu rozdania świadectw, broń Boże dzień przed, bo to ma być celebrowanie zakończenia roku, a nie zwykle wyjście na lody 🤦‍♀️
    Ludzie naprawdę problemów nie maja...
    W każdym razie załatwiłam temat krótko i na temat.
    Szybko się uczę ...
    6:03
  • scarlett74 12.06.19, 06:17
    Wstałam przed 4,kończę projekt ( to jedyna w tych upałach pora...).
    Idę zrobić kolejną kawę 🍮
    Miłego dnia
    06.16
  • mid.week 12.06.19, 08:03
    To ja uzupełnię twój raport dzienny:

    Imieniny obchodzi dziś cała masa ludu!!! Jan, Mieczysława, Onufry oraz Antoni, Antonina, Bazylides, Bernard, Bolesław, Celestyna, Czesław, Czesława, Cyryn, Cyryna, Gwido, Gwidon, Janina, Jarogniew, Jarogniewa, Kacper, Kasper, Kazimierz, Leon, Leona, Mieczysław, Nabor, Nabur, Narcyz, Nazariusz, Nazary, Olimpiusz, Placyd, Przybyrad, Stefan, Tadea, Władysław, Władysława, Włodzimierz, Wyszemir, Zygmunt.

    Swięta
    Dzień Stylisty Paznokci
    Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Pracy Dzieci
    Międzynarodowy Dzień Falafela
    Dzień Komornika Sądowego

    Kręci mnie falafel i paznokcie. Z racji zapalonych zatok mam dzisiaj czas na takie rzeczy. Królewnie listy nie okażę, bo jest styrta śmieci do wyniesienia wink

    Kocham szkolne zakończenia roku i pomysły rodziców. Miałam doroczne przeprawy w poprzedniej szkole córki (licytacje, kto wymyśli droższy prezent i wskaże więcej nauczycieli do obdarowania kwieciem). Teraz młoda chodzi do takiej klasy w której nikt nikomu nie udostępnia telefonów ani maili, nie ma zbiórek (tylko na pierwszym zebraniu jest składka na cały rok), nie ma konta skarbnika (to akurat niewygodne), a rodzice uważają że 10 i więcej latki są w stanie samodzielnie ogarnąć kwestię kwiatów na zakończenie roku. Raj!

    Zapowiadają u mnie na dzisiaj burze, kocham grzmoty i pioruny wink

    8:03

  • cauliflowerpl 12.06.19, 08:08
    Falafel! Falafel moge swietowac.
    Termometr w aucie pokazal rano 3 stopnie.
    8:09
  • mid.week 12.06.19, 08:24
    mój ma bliżej do 33 smile
  • klamkas 12.06.19, 09:06
    Dołączam do tych, które chcą się do ciebie przeprowadzić...

    9.06
  • wapaha 12.06.19, 09:48
    Ja brdzo lubię upały
    Czy pisałam już, że uwielbiam wsiadać do nagrzanego słońcem auta ? Zapach deski rozdzielczej, goracego plastiku, tyłek na goracym siedzeniu i parzące metalowe elementy od pasów. Och...uwielbiam smile

    09:48
  • mid.week 12.06.19, 10:12
    Ja z wiekiem coraz mniej. Kiedyś wyczekiwałam takich temperatur, teraz zdecydowanie wolę okolice 25. Dziś na szczęście jest dużo lepiej niż wczoraj, bo mamy cudowny wiaterek. Pogoda jak na plaży, smaży ale owiewa wink

    W upały od rozgrzanego auta wolę chodzenie po asfalcie - ten zapach dużo bardziej mnie kręci i to uczucie zatapiania się... Każdy ma jakiegos świra! big_grin

    10:12
  • pani-nick 12.06.19, 10:19
    Bardzo dziekuje za uzupełnienie smile
    I naprawdę nie biegaj w południe tongue_out
    10:19
  • mid.week 12.06.19, 10:22
    o 17! tongue_out

    10:21
  • wapaha 12.06.19, 11:16
    nabyj Litorsal. I pij

    11:15
  • pani-nick 12.06.19, 11:59
    I czapkę włóż! 🥂
    10:22
  • pani-nick 12.06.19, 11:59
    Sama powinnam 🤦‍♀️
    11:59
  • mid.week 12.06.19, 12:20
    Nie ma dla mnie ratunku nawet w czapeczce. Nie dość, że nie robię dżihadów nauczycielom zanim się dopytam o szczegóły, to na dodatek nie widzę większej wartości w ocenach. Pade z Yenną to chociaż nie biegają. Jestem kompletnym odmieńcem i muszę z tym żyć. Czy ja w ogóle mam czapeczkę...? (nie zimową)

    12:20
  • marusia_ogoniok_102 12.06.19, 18:41
    Obok przejścia podziemnego przy Galerii Krakowskiej rozstawili się agitatorzy "przeciw ustawie 447". Drą japy z megafonu chyba od dwóch tygodni. Krew mnie zalewa, jak tamtędy przechodzę. I jeszcze śmią wycierać se gęby "Żegotą". A idę o zakład, że pierwsi by sąsiada-Żyda wydali gestapo za litr bimbru i kilo cukru uncertain

    18:40

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • ira_08 12.06.19, 19:00
    A ić, nie mów nawet sad Dobrze, że rzadko tam bywam.

    Kurczę księżniczki. Niby mamy rynek pracownika, ale jak tak pochodziłam po różnych rozmowach, to ja się wcale nie dziwię, dlaczego niektórzy nikogo nie mogą znaleźć pracownika. Oprócz firmy, w której się kiedyś nie zatrudniłam (o tym już tu jęczałam), w każdej jest jakieś ALE. Albo godziny pracy, albo lokalizacja na wygwizdowie, albo szef buc, albo projekty na karton i ślinę... Niby wielkie miasto.

    Hitem jest jedna rekrutacja, na której byłam w kwietniu albo końcem marca, a ogłoszenie podbijają do dzisiaj. I nie, nie szukają projektanta statków kosmicznych ze znajomością khmerskiego.

    Biegać mi się nie chce, duszno. Chce mi się jeść i pić piwa pszeniczne, ewentualnie musujące wina.

    19:00
  • mid.week 12.06.19, 19:07
    i w kółko te same ogłoszenia widzę, mam wrażenie że wszędzie już aplikowałam...

    19:06
  • ira_08 12.06.19, 19:30
    No właśnie...

    Duda z biegania, zapomniałam, że z przyjaciółką się wstępnie umówiłam. No cóż! Mam zamiar to lato wycisnąć jak cytrynę smile

    19:30
  • cauliflowerpl 12.06.19, 19:39
    Ja też byłam na spotkaniu, ale już nie rozważam tego w kontekście "ojej, nie pojeżdżę". Najważniejsze to się nie napić bo nazajutrz kac, niezależnie od dnia tygodnia.
    Idę do garów, mam klopsiki od teściowej to powinno szybko pójść.
    Moja teściowa (a zważcie, że nie piszę o niej ani P.O. teściowa ani inaczej, znaczy się lubię ją bardzo) zawsze jak robi klopsiki to mi podsyła smile A pyszne robi.
    19:39
  • klamkas 12.06.19, 19:38
    O tak, chłodne białe wino, albo dobry pszeniczniak... z moim gardłem i kinolem mogę tylko pomarzyć sad

    Dla mnie hitem rekrutacyjnym jest ogłoszenie, które wisi już grubo ponad rok. Szukają naprawdę bardzo wąskiego specjalisty z zakresu fizykochemii powierzchni (i tu jeszcze kilka węższych warunków, które kandydat musi spełniać), z co najmniej dr przed nazwiskiem i co najmniej 3-letnim doświadczeniem na stanowisku kierowniczym. Płaca bardzo bardzo zachęcająca (ładna 4-cyfrowa kwota). Jest jedno drobne ale: oferta tylko dla osób zarejestrowanych w Urzędzie Pracy big_grin.

    Pomijając wszystko inne - wyobrażacie sobie minę urzędniczki, która rejestruje specjalistę tej klasy? ;p

    19.38
  • marusia_ogoniok_102 12.06.19, 19:40
    O dokładnie! Też to widzę, wszędzie ALE. I to duże ALE sad

    19:40

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • mid.week 12.06.19, 19:05
    Protestują przeciwko zrobieniu raportu o (nie)zwróconym mieniu, który nie jest nawet aktem prawnym a nawet jeśli by był to nie egzekwowalnym poza granicami USA? Upał...

    19:05
  • gama2003 12.06.19, 22:35
    Upał, upał wszędzie....
    Czuję się jak zombiak. Nie oglądam prognoz by się nie dołować. Nie umiem w taką pogodę funkcjonować w mieście i z każdym rokiem jest gorzej. Muszę się uczyć, duda, nic mi nie wchodzi do rozgrzanego czerepu. Mam egzamin jutro i w piątek. W piątek gorszy. Nawet nie mam siły się denerwować aktywnie. Jak byłam piękna i młoda to takie naukowe porcje łykałam z palcem w dudzie. A teraz kurde czytam i nic nie rozumiem....


    22.35
  • mid.week 12.06.19, 22:46
    Poczekaj, u mnie juz zimno wpada zza okna! az pod koc wskoczyłam. Idzie z zachodu, moze i do was doleci...

    22:46
  • agua_de_coco 13.06.19, 05:56
    Wieczorem w sypialni miałam 29, przez noc "ochłodziło" się do 27.
    Zaczynamy remont mieszkania, do którego się będziemy przeprowadzać, decyzja o klimie była pierwsza i jednogłośna wink
    05:56

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • agua_de_coco 13.06.19, 06:06
    Dzień dobry, dziś mały piątek, Dzień Dobrych Rad (coś dla ematek) i Dzień Siostry.
    Imieniny obchodzą: Akwilina, Antoni, Chociemir, Gerard, Gerarda, Gracja, Grzegorz, Herman, Lubowid, Lucjan, Peregryn, Rambert i Tryfiliusz.
    Miłego dnia!
    06:06

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • nisar 13.06.19, 06:27
    Mały piątek, nie słyszałam, a jakie trafne smile

    U nas czuć lekki powiew zza okna, prognoza twierdzi, żeby się nie cieszyć zanadto, bo zaraz się skończy, ale miło choć przez chwilę. Ze szkoły dostaliśmy mail, żeby "wrażliwsze dzieci zostawić w domu albo ograniczyć czas pobytu w szkole". Nie wiem, czy młody jest "wrażliwszy", ale zważywszy, że w poniedziałek i wtorek albo latali po upale na boisku, albo oglądali filmy uznałam, że ograniczę mu czas pobytu w szkole. Do zera.

    Byłam u fryzjera - ta sama farba wyczarowała mi na głowie coś kompletnie innego, jeszcze nie wiem, czy jestem zachwycona, czy zdołowana tym faktem.

    Miłego dnia i cudownej letniej burzy życzę Wam i sobie (uwielbiam burze)

    6:27

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • cauliflowerpl 13.06.19, 06:54
    U mnie zapowiadaj letnią burzę na popołudnie a mimo to jadę do pracuni rowerem.
    Właśnie gadałam z nowym znajomym, w sobotę gra na moim mega koncercie. Zdradził mi, że na koniec wszystkie orkiestry zagrają jeden sanferminowy numer. 6 tysięcy muzyków!!! Będę ryczeć.
    Tak, bezdzietna czterdziestka ekscytuje się dalej szalona imprezą pod tytułem stulecie miejskiej orkiestry dętej big_grin
    6:54
  • nisar 13.06.19, 07:11
    Cauli, ja ostatnio ryczę o wszystko więc może nie jestem miarodajna, ale nawet jak nie byłam psychicznie w tym zakątku doopy, w którym jestem obecnie, to też ryczałam zawsze np. w czasie Marsza Radeckiego na koniec koncertu noworocznego z Wiednia. Tak że ten, wiesz, rekordów nie bijesz smile

    7:10

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • cauliflowerpl 13.06.19, 07:59
    smile fajnie czasem poryczec ze wzruszenia.
    8:00
  • mid.week 13.06.19, 07:45
    Nie znałaś Małego Piątku? Mały Piątek jest super, jak ten chłodniejszy wiaterek podczas fali upałów wink
    Na balkonie marne 22, po wczorajszym dniu jakby zima.
    U mnie burza miała być wczoraj wieczorem ale przeszła bokiem - a też uwielbiam!
    Powiesiłam na balkonie donicę z wodą ale żaden piórek nie przyleciał. Mam ochotę zrobić sobie takie coś
    tipy.interia.pl/artykul_7849,jak-zrobic-mala-fontanne.html

    Też bym zwolniła moją królewnę, ale tak nawywijała w ciągu roku szkolnego, że będzie chodzić do ostatniej minuty. Zero litości. Jeżu leśny, dlaczego nastolatki są takie irrrrrytujące? Będzie miała w wakacje egzamin z historii (z historii!!!!!! co za przypał sad ) a ja do jego czasu będę miała wojnę nerwów, walkę z oporną materią, zachęcanie, przekonywanie, mobilizowanie, podnoszenie wiary w siebie, trenowanie technik pamięciowych i wspólną naukę... Nie wiem jak to przeżyję, na samą myśl, że nie wywalę jej z domu na 4 tyg kolonii i nie odpocznę od fochów jestem skrajnie nieszczęśliwa. Na dodatek w pracy sajgon, kumulacja roboty i wstrzymane urlopy sad

    Kolor na pewno ładny, też mam wątpliwości przy każdej zmianie smile

    7:45
  • pade 13.06.19, 09:34
    Kurczę, Mid, współczuję bardzo.
    Poprawka w sierpniu?
    Jeśli tak, to może młoda by teraz pojechała? Ty byś odpoczęła, ona również, a po powrocie może by trochę łatwiej weszło do główki co trzeba?
    A może byś spróbowała biofeedbacku dla młodej? Plus eye q przez dłuższy czas?
    I czy młoda nie mogłaby się uczyć z kimś obcym? Wiem, jak to jest uczyć własne dziecko, aż mnie ciary przechodzą jak Cię czytam i wracają wspomnienia.

    09:34

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 09:37
    eye q i wit z grupy B.
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 09:37
    Za szybko się wysłało.
    Nad biofeedbackiem się zastanawiam też dla mojego starszego.

    9:37
  • pade 13.06.19, 10:06
    Z wit. B na własną rękę bym nie ryzykowała. Przez tydzień, dwa -ok, ale nie dłużej.
    Mój młody brał zamiennik EyeQ - Galomega Formuła IQ i naprawdę sobie chwalił. Twierdził, że lepiej się po tych kapsułkach skupia. Biofeedback też musi być skuteczny, skoro młody w klasie maturalnej sam się zapisał i chodził. (wcześniej korzystał w 4 i 5 klasie sp).

    10:06

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 10:10
    No ja dawałam młodszemu przez 3 m-ce - Karnozynę i Inozynę. Ze spektakularnym efektem jeśli chodzi o rozwój mowy. Nasza neurolog była sceptyczna. Tylko eye q zalecała. Zrobiłam po swojemu i nie żałuję. smile

    10:10
  • mid.week 13.06.19, 10:16
    A macie jakieś linki do biofeedbacku, ale niekoniecznie do stron firm które to robią? Poczytam sobie chętnie.

    10:16
  • pade 13.06.19, 10:24
    Mid, przypomnij mi, w której klasie jest młoda?

    10:24

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 10:29
    Podstawówka - 7klasa

    10:29
  • pade 13.06.19, 10:38
    Oł, szit.
    Cholernie trudny temat. Bo z jednej strony dziecko powinno samo chcieć. A jak nie chce - spotkać się z konsekwencjami. Tylko zanim jeszcze spotka się z konsekwencjami, rodzic zostaje przywołany do porządku za zaniedbywanie dziecka.

    10:38

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 10:20
    przejdę się dziś do apteki, zobaczę czy mają - jak wy polecacie to musi pomóc.

    10:20
  • pade 13.06.19, 10:26
    Ja zrozumiałam, że młoda nie może się skupić i dlatego nie wchłania wiedzy. Jeśli ona po prostu nie chce, to kapsułki nie pomogą.

    10:26

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • agua_de_coco 13.06.19, 10:43
    O, Zuleyka, napiszesz coś więcej? Na czym polegała spektakularność?
    10:43

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 11:09
    Po dwóch tygodniach podawania -zaczął mówić bardzo dużo, nowe słownictwo pojawiało się z prędkością światła, pojawiły się zdania złożone. Minus- w jego przypadku zaczął też mówić bardzo szybko co przełożyło się na to, że siadła wyraźność i żeby go zastopować trochę, żeby móc popracować nad artykulacją - trzeba było na razie przestać suplementować. Żeby nie było - biorę to samo co młodszy cały czas + aashwagandha i potrójna dawka kwasu foliowego +cały bkomplex i zaczęłam się czuć o wiele lepiej psychicznie i międzyczasie odstawiłam leki od psychiatry. Witaminy biorę cały czas i zmian na gorsze w zachowaniu nie widać smile

    11:09
  • agua_de_coco 13.06.19, 11:34
    Ja jestem w trakcie badań na witaminy B, bo też stwierdziłam, że u mnie to może być to.
    Co to dziecka, to szkoda, że nie ma suplementów na wyraźną mowę wink zajęcia z logopedą i ćwiczenia w domu rozwinęły właśnie zasób słów, jest w stanie zbudować długą wypowiedź, z intonacją, tylko co z tego, jak prawie nic z tego nie można zrozumieć uncertain
    11:34

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 16:30
    No u nas to nie same suplementy, wiadomo. Codzienne ćwiczenia logopedyczne w domu, do tego 3x w tygodniu zajęcia z logopedą.... oraz Johannsen, Wianecka...Ale po suplementach zauważyłam znaczną poprawę. Do tego on ma codziennie godzinę fizjoterapii ze swoim fizjo, w przedszkolu kolejna porcja z IS. Z zaskoczeniem stwierdziłam, że mnie to już nawet nie męczy.

    16:30
  • agua_de_coco 13.06.19, 17:00
    Wianecka u nas też jest. A Johannsen w domu czy z terapeutą?
    17:00

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 20:39
    W domu.

    20:39
  • mid.week 13.06.19, 10:06
    Sama sobie współczuję.
    Pani psycholog stwierdziła, że ona ma totalny brak motywacji wewnętrznej i wysoko rozwiniętą prokrastynację. Wie, że jutro na kartkówkę i nic nie umie, ale skoro koleżanka idzie do H&M to ona pójdzie też i w tym momencie nawet nie ma refleksji "czy ja aby dobrze robię? czy zdążę się nauczyć?", ona leci do przyjemniejszego zajęcia jak ćma do światła. W związku z czym jeśi w takiej chwili mówię jej "nie, nie możesz tam iść bo...." to ona nawet nie słucha argumentów, od razu jest eksplozja, wybuch, wkurzenie, pyskowanie. Potem przeprasza. No ale to potem, ja już się zdążę zagotować, bo dla mnie iść na shopping w momencie kiedy nic nie umiem na kartkówkę z przedmiotu z którego jestem zagrożona to szczyt szczytów. Te cechy powodują też, że jak siada nad nudną historią i nawet jest wstęnie zmotywowana, to po jakimś czasie się "zawiesza". Odpływa myślami, coś sobie rysuje w zeszycie, nic nie wchłania. I znów - brak przebłysku "ej moment, muszę się zebrać w garść i nauczyć więc skupiam się i kuję", jak u "zdrowej" osobowości, która nudzi się ale wie że musi. Tak jest ze wszystkim, włacznie ze sprzątaniem pokoju. Mówię "idź posprzątaj" - "ok mamusiu, już się zabieram". Wchodzę po godzinie - na podłodze sterta ciuchów, na biurku bez zmin, szafa otwarta na oścież, a ona leży z telefonem/książką (bo akurat Zosia zadzwonił/ bo akurat miała ją odłożyć na półkę i zaczęła czytać) i luzik... Jak to wolny czas i nic więcej nie ma do zrobienia to po prostu mówię - dokończ, ale jeśli za 10 minut jesteśmy gdzie umówione, albo po sprzątaniu miała się uczyć to najpierw chce m się płakać, a zaraz potem mam ochotę ją zabić.
    Nie wiem czy suplement na poprawę koncentracji w tym przypadku coś da.
    Nie wiem czy stać mnie na korepetycje z każdego przedmiotu.
    Wróć - to akurat wiem - nie, nie ma takiej opcji. Ma już z matematyki i fizyki...

    10:06
  • pade 13.06.19, 10:23
    Brak motywacji a prokrastynacja to trochę odrębne tematy. U podłoża prokrastynacji stoi perfekcjonizm (a emocja podstawowa to lęk).
    O motywacji to w ogóle można mówić jak jest chociaż minimalna chęć. Jak nie ma chęci to żadne sztuczki nie pomogą. Może jedynie konsekwencje.
    Pewnie pytałaś córkę czy chce chodzić z tymi samymi dziećmi do klasy?

    10:23

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 10:36
    Takie rozmowy mamy co 2 tygodnie.

    (u mnie własnie zagrzmiało!)

    Nie chce stracić roku, boi się spaść niżej bo trafi do klasy z baaardzo nieciekawymi personami.

    Ja zauważyłam, że nawet jak się uczy ze mną to też nie zapamiętuje wszystkiego. Przy czym dla mnie dany temat jest równie nowy jak dla niej. Ja kończę i potrafię odpowiedzieć na każde pytanie, ona na większość ale nigdy nie na 100%. Na drugie dzień ilość informacji jeszcze spada. Idzie na sprawdzian i ma np -3.. Zaczynam się zastanawiać czy może faktycznie do tego dochodzi brak koncentracji, a zerowa motywacja jest zniechęceniem z braku wyników?

    10:36
  • pade 13.06.19, 10:42
    Pytałaś ją, co musi zrobić by nie spaść do niższej klasy?

    Za pierwszym razem ma prawo nie pamiętać. Od zapamiętywania są powtórki. Ona jest słuchowcem, wzrokowcem, kinestetykiem?
    Na pewno przydałby się młodej sukces.

    Tak, grzmi, niech już lunie, a nie tylko straszy.

    10:41

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 11:10
    Musi zdać w sierpniu poprawkę. Jak nie zda może jeszcze przejść do 8klasy warunkowo. Z tym, że będzie musiała ten materiał i tak zdać. No ale dla niej to super wiadomość - może się nie uczyć w lipcu, bo po co w takim razie? (jestem zła, że pani jej powiedziała o tym, ale nie zdążyłam się spotkać i ustalić strategii) To, że narobi sobie jeszcze większych kłopotów odsuwa z głowy.

    Zazwyczaj nie ma czasu na powtórki, bo przychodzi z informacją o kartkówce dzień przed.
    Jak są wpisy w Librusie o sprawdzianach to wymuszam wcześniejsze kucie. Z tego co obserwuję to słuchowcem. Trochę też kinestetykiem -czuciowcem (czasami stwierdza że czegoś "nie czuje" jako odpowiednik "nie rozumiem'). Kiedy opowiadam jej historię staram się wpleść emocje z tym związane jakie w tym czasie panowały. Kiedy robimy wojnę pozycyjną i jest o okopach i zasiekach opowiadam jak żołnierze kulą się przed ostrzałem w okopie, zasłaniają sobie uszy bo huk ich ogłusza, jak ranią się czołgając przez druty kolczaste. I że Pierr tak sobie wbił kolec w dupsko, że aż zawołał "Auuuu MERDE!!" Na daty mamy technikę z kursów pamięci, działa - zapamiętuje je naprawdę dobrze. Lubi takie proste rzeczy zapamiętywać.

    11:10
  • pade 13.06.19, 11:20
    Jak mój synsmile I też mu "opowiadałam" wiedzęsmile
    Mid, a może po prostu odpuść?
    Wiem co czujesz czytając te słowa. A przynajmniej wiem, jak ja bym się czułasmile
    Z moich 21 lat doświadczenia w wychowaniu dzieci skrajnie różnych ode mnie, wynika, że jedynie naturalne konsekwencje powodują jakąś zmianę. Nauka to obszar szkoły - nie domu. Niech szkoła ją motywuje a nie matka.
    Nie sugeruję, żebyś totalnie olała naukę, ale raczej byś puściła sznurki i pozwoliła na zderzenie się z konsekwencjami. Tylko w ten sposób się dojrzewa.
    Słuchowiec powinien dość sporo zapamiętywać z lekcji. Czy ona coś z lekcji pamięta?
    Porozmawiaj z nauczycielką na librusie, dowiedz się jak faktycznie wygląda sytuacja i jeśli młoda będzie miała możliwość przejścia do następnej klasy, to ja bym na Twoim miejscu odpuściła. Niech jedzie na wakacje w lipcu, odpoczniecie obie, a potem niech się młoda mierzy z wyzwaniami. To nie jest czwartoklasistka, za rok będzie miała .. 15 lat?

    11:20

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 13.06.19, 11:23
    Zapomniałam, a to w sumie najważniejsze: odpowiedzialność.
    Nauka to w sumie sprawa młodej. Ma wybór (ja swojej muszę to tak przedstawiać, bo ona nie cierpi nie mieć wyboru, być pod presją), czyli: zda poprawkę, idzie do ósmej klasy, ma spokój z historią. Nie zda - musi w trakcie roku uczyć się podwójnie. Plus przygotowanie do egzaminów. Niech wybiera.
    Wiem, że wybierze: to ja się pouczę późniejsmile Ale to będzie jej decyzja i poniesie za nią odpowiedzialność. Najwyżej będzie miała przez rok pod górkę.

    11:23

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 13.06.19, 11:31
    Pamiętaj, że samo zdawanie poprawki to już konsekwencja. Na przyszłość będzie pamiętała, że jak nie chce mieć spieprzonych wakacji, to przyda jej się jednak trochę chcieć.
    Spokojnie. Ja wiem, że się martwisz. Jak bym mogła cofnąć czas, to bym cofnęła i jedyne co zrobiła to przestała się zamartwiać (nie stała się żadna katastrofa, wręcz przeciwnie). Teraz ponoszę tego skutkiuncertain

    11:31

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 11:42
    Wiesz, my jej cały czas powtarzamy, że to jej wybory, jej decyzje i jej konsekwencje. Ze nie będziemy chodzić do nauczycieli i prosić w jej imieniu o nic. Ze ja mogę iść i ewentualnie poprosić aby musiała powtarzać rok, bo wg mojego sumienia jej wiedza nie wystarcza do zaliczenia, a kłamać nie będę. Ze nie będziemy jej przenosić do trzeciej szkoły bo spadnie do klasy z chłopaczyskami których nie lubi. Itp itd.
    Jak się pali to przychodzi i prosi o pomoc. Myślisz, że mam jej teraz powiedzieć " czasie roku szkolnego byłam do twojej dyspozcyji, ale teraz musisz sobie poradzić sama?" i nie przypominać, nie pytać, nie zachęcać "poucz się, poco ci większy kłopot?"
    Ona wspomina coś o korepetycjach z historii. Ale ja mam wrażenie, że po prostu jej się nie chce tego czytać. Szuka najłatwiejszego załatwienia sprawy. Niech ktoś mi to do głowy włoży a ja pójdę odpowiem na mierny i będzie luzik. I mam dylemat - szukać korepetytora czy to znowu utwierdzanie jej w przekonaniu że coś się za nią zrobiło?

    11:42
  • pade 13.06.19, 11:57
    Jesteś na mnie zła?

    11:57

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 12:57
    a w życiu!!!

    12:57
  • mid.week 13.06.19, 13:00
    serio pytam co robić?
    odmowic pomocy teraz jak przyjdzie? mam problem z tym bo to dziecko, bo to nauka. z drugiej strony gdzieś tam w lewej półkuli mi cos klika ze moze powinnam....?
  • pade 13.06.19, 15:42
    Wiem z czym masz problem, rozumiem. Tylko musisz przyjąć do wiadomości, że Twoja córka czy z dys, czy z ADD, wkrótce pójdzie w świat i mama już za nią nie ogarnie tego co trzeba. Lepiej, żeby stopniowo, małymi krokami brała za siebie odpowiedzialność, mając za sobą matkę w razie W, niż uczyła się ponoszenia konsekwencji w wieku 16-17 lat, albo i później.
    15:42

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 13.06.19, 15:55
    Jeszcze jedno, gadanie o konsekwencjach, to nie to samo co ponoszenie konsekwencji. Moje, póki na własnej skórze nie doświadczyły, gadanie matki wpuszczały jednym uchem, a drugim wypuszczały.

    15:55

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • klamkas 13.06.19, 17:31
    To co opisujesz to jakiś koszmar, serio.

    Na korepetycje z historii bym się w życiu nie zgodziła (co innego matematyka czy fizyka, gdzie faktycznie można nie rozumieć). A w kwestii pomocy - to może jakaś umowa pół na pół? Czyli (przykładowo) "jak przeczytasz rozdział 2-3 razy sama, to możemy potem to razem omówić". Wykonywanie pełni pracy za nią (czyli ty czytasz i przygotowujesz wykład, a ona co najwyżej wkuje daty) wydaje mi się do niczego dobrego nie prowadzić...

    W końcu chyba rozhula się ta burza, co?

    17.30
  • klamkas 13.06.19, 17:45
    Jest i burza!

    17.45
  • mid.week 13.06.19, 11:20
    A najlepsze:

    Pytam się wczoraj - możesz mi dać książkę od historii, chcę ci jakoś podzielić sensownie materiał i zobaczyć w ogóle ile tego jest do nauki?
    "nie mam - oddałam już do biblioteki w szkole"
    "dlaczego ją oddałaś? przecież ją potrzebujesz?"
    "no faktycznie głupio, mogę iść do patrycji?"

    wiesz co mi się robi z ciśnieniem w środku?

    11:20
  • pade 13.06.19, 11:27
    Wiembig_grin
    Wiem, współczuję Ci bardzo, wszystko przerabiałam. Z obojgiem zresztą. Byłam na dnie rozpaczy, w letargu bezsilności, w wulkanie wściekłości, wszędzie byłam.
    Tylko zauważ, że póki co, to Ty się bardziej przejmujesz nauką niż ona. To Tobie zależy a nie jej. To nie jest dobra tendencja. To trzeba odwrócić.
    Przekaż jej odpowiedzialność, w stylu: córo moja, masz już tyle lat, pomagałam Ci jak umiałam, ale ja już szkołę skończyłam. Jesteś cudna dziewczyna, wierzę w Ciebie, dasz radę, jak będziesz potrzebowała pomocy-wal jak w dym. Ale od dziś Twoja szkoła - Twoja sprawa. Ja jestem odpowiedzialna za swoją pracę, Ty za szkołę.

    11:27

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 13.06.19, 12:08
    Mid - po co chcesz podzielić jej sensownie material ? Ona nie ma 8 lat. Do duze dziecko i jest uczniem od kilku lat ..

    12:08
  • mid.week 13.06.19, 12:22
    bo prosila zebym jej w tym pomogła.
    nie, nie wyrywam sie przed szereg, szczerze mówiąc to chciałabym aby sie uparła ze sama da radę. niech sobie naeet nie zda, nie mam z tym problemu. Glupieje od tych skrajności - najpierw " pomoz mi" potem foch jak mówię no ok to teraz zróbmy to i to.
    ech
    glupio odmowic dziecku pomocy kiedy
  • mid.week 13.06.19, 12:22
    ... kiedy o nia prosi, ale chyba powinnam powiedzieć stop.
    powinnam?

    12;22
  • wapaha 13.06.19, 13:49
    Nie znam dokładnie Waszych relacji ale jeżeli takie prosby sa czeste a w dodatku na ostatnia chwilę i wynikaja z lenistwa a nie realnej potrzeby to pomoglabym ale na zasadzie : zrib to sama a ja sprawdze czy dobrze. Zeby wysiłek byl jej i konsekwencje - negatywne lub pozytywne

    13:49
  • pade 13.06.19, 12:33
    Wyżej piszesz co innego.

    Kurczę Mid, przykro mi się zrobiło.

    12:33

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 12:41
    w sensie ze dialog zaczyna się od mojego pytania? tak, ale w dniu kiedy sie dowiedziala o poprawce stwierdzila od razu ze ma stracha bo to duzo i czy jej pomogę bo nie wie jak zacząć.
    Dlatego zapytalam o książkę, jestem na l4 to mam czas akurat sie tym zająć.

    12:41
  • mid.week 13.06.19, 12:43
    myślicie ze jestem nadgorliwa?
    ale szczerze,! sama sie juz gubię, docenie info zwtotne i każda podpowiedź.
    12:43
  • niennte 13.06.19, 13:01
    Nie jesteś nadgorliwa.
    Moje dzieci - ogólnie dobre uczennice - lubiły przede mną "wydawać lekcje". Musiałam słuchać i porównywać z ich notatkami na kartkach. Najlepsza była starsza, studiująca stacjonarnie fizykę, która zmuszała mnie przed egzaminami do wysłuchiwania czegoś, o czym i tak nie miałam pojęcia smile Ale ona musiała mówić na głos i mieć słuchacza smile
    Obie też nienawidziły historii, zwłaszcza w liceum. Ale robiły dokładne notatki na lekcji i potem kuły to na pamięć. Wyniki zawsze miały na ponad 4,5 (w dawnych czasach bez celujących), po czym jedna dostała histerii na ustnej maturze i nie zdała sad Tak więc rożnie bywa.

    Co do Twojej młodej, czy tak zawsze było? Czy dotyczy tylko jednego przedmiotu? Czy to tylko okres dojrzewania czy ogólnie przeciętna uczennica?
    Bo albo trzeba się sprężyć i pomóc nadrobić braki, albo odpuścić i pozwolić się uczyć, byle były pozytywne oceny. Teraz na pewno trzeba pomóc: podzielić materiał, odpytywać, utrwalać. Nie przez całe wakacje i nie truć bez przerwy, ale ustalić jakiś harmonogram i realizować go.
    Oddanie podręcznika z przedmiotu, z którego się ma poprawkę, to szczyt bezmyślności, niestety, inaczej nie da się tego nazwać.

    13;00
  • wapaha 13.06.19, 13:52
    co innego pomoc przez wysluchanie/ sprawdzenie a co innego - wykonanie calej pracy

    tak, uwazam ze jestes nadgorliwa a młoda cwana 😉

    13:51
  • niennte 13.06.19, 14:12
    No nie, za nią nikt się nie nauczy. Trzeba tylko ją nauczyć uczenia się.
    I diabli wiedzą, jakiego ma historyka. Jeżeli w miarę dobry, to wystarczy uważać na lekcji.

    14.12
  • wapaha 13.06.19, 14:16
    to 7 klasa. nie 1. Trochę późno na uczenie uczenia się - przez robienie za nią. zadna to nauka
  • wapaha 13.06.19, 14:16
    14:16
  • mid.week 13.06.19, 14:14
    no własnie też tak czasami myślę wink


    14:14
  • mid.week 13.06.19, 14:28
    Zawsze tak było i dotyczy w sumie wszystkich przedmiotów. Jest rocznikiem wyboru - mogła iść do sSP jako 6latek, ale zatrzymałam ją na rok w przedszkolu po konsultacji z wychowawczyniami. Z ich opinii wynikało, że sobie nie poradzi, bo o ile zajmowana przez nie ładnie pracuje, to pozostawiona w grupie już nie skupia się na zadaniu, wszystko ją rozprasza. Trenowałyśmy koncentracje - dostałam przykłady ćwiczeń. Poszła do SP i się zaczęło. Każda ocena końcowa taka sama - zdolna, miła, emapatyczna, życzliwa ale nieuważna, niepracowita, brak koncentracji. Zapisałam na treningi pamięci i koncentracji. Skończyła cały kurs. W skzole ciągle to samo - nie pamiętałam, zapomniałam, nie wiedziałam że trzeba. Brak zeszytu, brak przygotowania, brak odrobionych zadań. Przerabiałam sprawdzanie zeszytów ale mogłam sobie sprawdzać do wypęku bo ona zapominała w nich notować, że jest coś zadane. Wprowadziliśmy notes w którym po lekcjach podpisywała się nauczycielka - ale ileż można, w końcu padło że się wstydzi i będzie sama pamiętała. Powiedziałam "OK, ale to teraz twój problem, jak nie zapamiętasz to ja cię nie uratuję" I tak jest - miałaby pewnie dużo lepszą średnią gdyby nie te jedynki za zapomniane zadania, projekty, prace itp.

    Cieżko mi chyba dlatego, że nie potrafię do końca określić czy to jej cwaniactwo i lenistwo czy po prostu ma pod górkę przez brak koncentracji, uważności i to nie jest zła wola. W związku z tym sama się miotam miedzy - to twoje decyzje i twoje konsekwencje a pomagam i wspieram.

    14:28
  • nisar 13.06.19, 14:59
    Mid, będę brutalna, jeśli nie jest opóźniona to na pewno jest się w stanie nauczyć. Zrobiłbym dżihad i dała wybor: masz się codziennie nauczyć przewidzianej partii materiału. Jak opanujesz dzienny limit to robisz co chcesz. Jak nie, to nie ma tv, komórki, wyjścia, nic kompletnie, siedzisz do skutku. Jak wolisz, albo pół godziny męki i dzień dla Ciebie, albo ja Cię tak przypilnuje, że nie zipniesz.

    14:59

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • pade 13.06.19, 15:37
    Nisar, to nie działa na dziecko, któremu ciężko się skupić. Serio.
    15:37

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 13.06.19, 15:45
    Nie działa, wszystko bylo praktykowane. No moze wcześniej chodzila spac bez komórki.

    15:45
  • wapaha 13.06.19, 15:04
    czyli ma ADD

    15:04
  • mid.week 13.06.19, 15:43
    Nigdy nie padla taka sugestia, ani na etapie przedszkola, ani w osrodku pamieci, ani od pani psycholog do ktorej chodzila (a byla u 3 różnych) a ja wrecz wprost pytalam czy moze to byc jakis rodzaj dysfunkcji. Opis ADD do niej w wielu punktach pasuje.

    15:43
  • pade 13.06.19, 15:51
    Nawet nie wiesz jak ja Cię rozumiem. Ja chodziłam co roku do poradni ppp. I co roku słyszałam "wyroośniee, daj mu pani spokój". Dopiero w drugiej połowie 5 klasy udało mi się go zdiagnozować, gdzie indziej oczywiście i to przez przypadek.

    15:51

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mokka39 14.06.19, 19:23
    jestem w trakcie diagnozy ADD jako dorosła (poza tym jeszcze od wielu lat leczę się na depresję i fobię społeczną, mam podejrzenie ZA, też w trakcie diagnozowania, nie wiedziałam dotąd, że jedna osoba może mieć tyle zaburzeń na raz). Na razie byłam u psychiatry i psychologa i oboje skłaniają się, że mam to ADD. Jeszcze mnie czekają 2 spotkania i psychiatra powiedziała, że jeśli się to potwierdzi to mi przepisze leki typu Concerta, podobno świetnie działają i robią ogromną różnicę w funkcjonowaniu. Też miałam w szkole (i w dorosłym wieku też mam, zawsze wpiszę nie w tą rubrykę, nie potrafię przepisać długiego tekstu bez opuszczenia jakichś fragmentów itp.) wieczne odpływanie myślami na lekcjach, zapominanie wszystkiego, nie raz potrafiłąm przyjść bez plecaka, gubienie. Nie miałam jednak takiego lekkiego podejścia jak twoja córka. Jakbym miała poprawkę z przedmiotu, którego da się wykuć na pamięć, to jednak bym się nauczyła. Na shopping bym nawet psychicznie nie dała rady pójść, bo by mnie męczyło, że mogę nie zdać i nie byłaby to żadna przyjmemność, a stres. Z jakiego miasta jesteś, jak z tych samych okolic, to ci powiem gdzie ja się diagnozuje, bo myślę, że poradnia jest ok.

    --
    www.perfumanka.pl
  • pade 14.06.19, 19:39
    Mokka, poczytaj o biofeedbacku.

    29:39

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 14.06.19, 19:54
    Mokka strasznie mi przykro, że na ciebie jedną tyle spadło. Wielki szacunek, że z tym całym bagażem na barkach dajesz radę i idziesz do przodu. Jesteś strasznie dzielna.
    My jesteśmy z Wrocławia, córkę już zapisałam do poradni wskazanej jako rejonowo współpracująca z jej szkołą. O lekkim podejściu młodej to już nie chce mi się nawet pisać, to coś przez co miewam myśli mordercze. Bo o ile rozumiem mniejsze możliwości skupienia i nie wymagam super ocen, to olewactwo doprowadza mnie do szewskiej pasji. Ech. No cóż, w lipcu będę wiedziała czy ma to ADD czy nie.

    19:54
  • pade 14.06.19, 19:58
    Zapisałaś córkę do PPP?

    19:58

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 14.06.19, 20:26
    Tak
  • pade 14.06.19, 20:35
    Mid, z mojej wiedzy wynika, że ppp nie diagnozuje add, ale dopytaj jeszcze innych, dla pewności.

    20:34

    ps. mój syn ma add, co roku był w poradni (nie jednej), żadna go nie zdiagnozowała. Ba, dysleksji też nie zauważyli. Dlatego też jestem sceptyczna.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mokka39 14.06.19, 20:27
    dzięki, kochana ! Skoro z Wrocławia, to jednak nie poradzę, mieszkam w innej części Polski.

    --
    www.perfumanka.pl
  • wapaha 15.06.19, 17:47
    mokka- co skłoniło Cię do podjęcia diagnozowania ?
  • pade 13.06.19, 15:37
    No toż piszę, że to wypisz wymaluj mój syn. Pisałam na forum kiedyś o nim. Chyba nie czytałaś?
    Też się tak miotałam.
    Zapisz na biofeedback, podawaj eye q, a w między czasie stopniowo oddawaj jej odpowiedzialność.

    15:36

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 13.06.19, 15:53
    A i co do miotania, u mojego syna jest i jedno, i drugie. Nigdy się nie wysila i zawsze dopina swego, prędzej czy później.

    15:53

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 14.06.19, 10:14
    Tak jak pisze pade, słyszałam od rodziców dzieci z ADD , że biofeedback bardzo dobrze działa

    10:14
  • agua_de_coco 13.06.19, 10:49
    Hmm... A może być totalny brak motywacji taki wybiórczy? W sensie, że tylko historia?
    Z tym sprzątaniem to chyba takie nastoletnie jest... Ja też tak miałam, do tej pory się zdarza. Niestety nic nie mogę zaoferować poza trzymaniem kciuków za młodą, bo nie mam takich doświadczeń - ja przerabiam dopiero bunt dwulatka, nie nastolatki.
    10:48

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • wapaha 13.06.19, 12:01
    Mid kochana- i inne - zabrzmi to banalnie ale : to norma rozwojowa. Dzieciaki sa w trudnym okresie - dojrzewaja mentalnie emocjonalnie - nie tylko fizycznie. Wiem ze to wiecie na poziomie wiedzy ale poczujcie to - to czas kontestowania wszystkiego ale tez przeciagania i sprawdzania granic- trzeba pozwolic na poniesienie konsekwencji


    12:01
  • marusia_ogoniok_102 13.06.19, 12:56
    >Wie, że jutro na kartkówkę i nic nie umie, ale >skoro koleżanka idzie do H&M to ona pójdzie >też i w tym momencie nawet nie ma refleksji >"czy ja aby dobrze robię? czy zdążę się >nauczyć?", ona leci do przyjemniejszego zajęcia >jak ćma do światła. 

    O, zobacz, to dokładnie tak, jak ja przez całe życie tongue_out
    Od kongresu do międzywojnia, czyli prawie cały wiek XIX... bolesne. Zwłaszcza w historii Polski, powstanie za powstaniem, wszystkie tak samo beznadziejne.
    Ja sobie uświadomiłam, że w czwartek jest Boże Ciało, więc moje notatki chyba się mylą i test zaliczeniowy ze szwedzkiego mam nie we wtorek, a, no cóż, dzisiaj... więc co robię?
    Oczywiście, że idę na spacer wink

    12:56

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • qs.ibidem 13.06.19, 09:55
    A jaka epoka z tej historii? Ja cale zycie mialam historykow-dyrektorow i przemknelam przez edukacje bez wymagan z tego przedmiotu. Z przyjemnoscia nadrabiam z dziecmi wink
    Koncze z nimi rok szkolny. Byc matka i nauczycielka trudne jest i czasem psuje relacje... jedne i drugie. Ale jesli nie popracujemy zatrzymaja sie ze swoim polskim na chlebie i soli. Tak wiec sama zagrzewam sie do walki i stwierdzam, ze bylabym dobra nauczycielka bo mi sie chce szukac i wymyslac.

    U nas wreszcie przyjemny chlodek.

    9:56
  • mid.week 13.06.19, 10:14
    od Kongresu Wiedeńskiego do miedzywojnia.
    Muszę przyznać, że podręcznik jest tak napisany, że odpowiedzi do pytań na końcu działu trzeba sobie wydedukować z lawiny zdań. Masz pytanie np. "dlaczego francuzi nazywali I WS wielką wojną?" w treści brak informacji, ze oni ją w ogóle tak nazywali. Musisz założyć, że tak było i dopasować argumenty za tą tezą. A czy trafisz czy nie...? To nawet fajne i ciekawe - jak masz czas, jak cie to nie nudzi, jak lubisz. Nie dla mojego dziecka sad

    10:14
  • pade 13.06.19, 10:30
    WCALE jej się nie dziwię. Wcale.
    Kurczę, moja młoda w 113-stce (młody zresztą też), miała świetnego historyka. Mieli umieć perfekt to, co podyktował do zeszytu, a to była 1 strona i to nie drobnym maczkiem, wręcz przeciwnie. Żadnej nauki z książki, głownie robienie makiet, przebieranki, wycieczki. I to rozumiem.
    Jak lubiłam się uczyć, tak historia była dla mnie najgorszym, najnudniejszym przedmiotem. Tu ryłam, zdawałam i zapominałam.
    10:30

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • nisar 13.06.19, 12:46
    Ja się składam głównie z poczucia obowiązku, uczyć się nie lubiłam nigdy, robiłam to bo generalnie nie bardzo umiem odpuszczać.
    Prawda jest taka, że 90 procent naszego życia to obowiązki na które nie mamy ochoty, ale kiepsko lądują ci, którzy z tego powodu je odpuszczają. Jestem za przykreceniem śruby niestety.

    12:46

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • pade 13.06.19, 15:58
    Nisar, to, co opisujesz nie jest fajnym życiem. Wiem, bo tak żyłam. Owszem, akurat uczyć się lubiłam, ale potem, w dorosłym życiu obowiązków była cała masa. Dojechałam na muszę, trzeba oraz powinno się do pewnego momentu i się skończyło. Teraz, na stare latabig_grin dokopuję się do tego, czego ja naprawdę chcę.

    15:57

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • nisar 13.06.19, 18:29
    Pade, to trochę inaczej. Problem jest wtedy, kiedy uważasz, że musisz wszystko. Ale jak już się z tym uporasz i ustalisz co NAPRAWDĘ musisz, to wewnętrzne przekonanie, że nie ma bata, musisz, pomaga. Bo zabierasz się, robisz i masz wolne. A niestety, w życiu jest mnóstwo takich musisz - nie możesz po prostu odłożyć przewinięcia czy nakarmienia niemowlaka, pójścia do pracy, czy zrobienia prania jak nie masz na jutro czystych gaci. Tak że powtarzam - problemem jest ustalenie co musisz, co by trzeba, a co można olać. Potem samokontrola i poczucie obowiązku pomaga. Przynajmniej mnie smile

    Tak samo szkoła: musisz - to zaliczyć rok, trzeba by - np. mieć co najmniej czwórki z kilku przedmiotów, które cię interesują, można olać - średnią 4,5 smile


    18:28

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • agua_de_coco 13.06.19, 19:06
    To jest takie "musi..., jeśli..." - musi zdać, jeśli chce chodzić do tej klasy, do której chodziła. Obowiązku prawnego nie ma wink z jednej strony może brutalna nauczka bycia spadochroniarzem pomogłaby na przyszłość, z drugiej - może bardzo źle wpłynąć na psychikę sad i tak źle, i tak nie dobrze.
    Moim zdaniem propozycje ograniczonej pomocy są ok - ale żadne robienie za nią notatek, drzewek, pałaców pamięci czy czego tam używacie. Niech zrobi sama, mama niech skontroluje i naprowadzi na ewentualne poprawki. Naprowadzi, a nie poprawi.
    Ja mojej mamie jeszcze w gimnazjum pokazywałam wypracowania z polskiego - bo zależało mi, żeby były dobrze, ale jak czytałam swój tekst nie byłam w stanie wyłapać wszystkich błędów, zwłaszcza powtórzeń. Mama czytała "świeżym okiem", zaznaczała błędy - ale poprawić musiałam już sama.
    Pomoc ok, ale nie wyręczanie.
    19:06

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • agua_de_coco 13.06.19, 19:08
    Dziwnie się podpięło - chodziło mi o wypowiedź nisar, że musi zdać (z 18:34 wink )

    19:08

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • qs.ibidem 13.06.19, 13:31
    A, za przeproszeniem, z youtuba może zechce?
    Każdego dnia obejrzy sobie jakiś materiał, żeby o nim opowiedzieć. Ja się sporo tym podpieram.
    Jestbteż aplikacja "Historia. Szkoła podstawowa".
    Zapytam, co tak naprawdę pasjonuje Twoją córkę? Tak, że aż wypieków dostaje na samą myśl. Nawet jeśli ta myśl nie posłużyłaby jako narzędzie, to na początek, jako zachęta?
    Wyjaśnię. Ja praktycznie codziennie z moimi muszę siąść do polskiego i fajnie jest jak oglądają materiał filmowy, grają w planszówkę albo czytamy książki z biblioteki. Jak trzeba wypełnić ćwiczenia, to początek bywa niełatwy. Ale jeśli powiem: siadamy na godzinę do ćwiczeń potem plac zabaw to radość z tej perspektywy udziela im się tak mocno, że emocje przelewają się na naukę; czują się zadowolone i w takim stanie lepiej się (każdemu) pracuje. Najgorzej jak już na początku jest marudzenie.

    13:31
  • nisar 13.06.19, 18:34
    I jeszcze jedno, podsumowując Midłikowy problem. Uważam, że jak ktoś ma problem z zabraniem się do roboty, którą wykonać musi (bo nie ma co ściemniać - królewna tę poprawkę zdać musi) to jasne określenie zasad będzie pomocne. Zdejmie z niej odpowiedzialność za samokontrolę - mama dopilnuje. Inaczej ona będzie odkładać wszystko z godziny na godzinę, z rana na wieczór, z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień. A potem zawali.

    I tak jak nie uważam za rozsądne uczenie się z nią, tak absolutnie pomogłabym w ustaleniu zasad: ile codziennie, co ile dni powtórka itd. Wtedy zobaczy, że to nie jest zawalenie całych wakacji tylko np. pół godziny dziennie. Na razie jest pewnie przerażona ilością, jak jej to pokazać w dawce dziennej to może jej mocno ułatwić podejście do tematu.

    18:34

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • mid.week 14.06.19, 06:06
    Czytam was wszystkie, mimo ze nie na wszystko odpowiadam to naprawdę dziękuję za kazdy wpis!
    Trudno odmowic dziecku kiedy przychodzi i prosi poucz sie ze mna, albo zalatw mi korki ale tez sama od jakiegos czasu mam poczucie wewnętrznego buntu. I mimo ze myslalam o tym zeby ograniczyc swoj udział to zle sie z tym czulam. Bo od razu wlaczal mi sie krytyk i mowil mniej wiecej tak " no pięknie, juz ci sie po prostu nie chce i dorabiasz do tego jakas nedzna ideologię o budowaniu odpowiedzialnosci i ponoszeniu konsekwencji! Najpierw zawalilas wychowawczo i dziecko samo sie nie ogarnia a teraz je wrednie zostawiasz na lodzie i to w takim momencie ". Owszem, nie chce mi się i niby wiem ze mam do tego swiete prawo i swoje rzeczy do robienia ale.... Ale fajnie jest to sobie potwierdzic.
    Nie wiem jeszcze jak to cale przygotowanie do poprawki będzie wyglądało konkretnie, ale na pewno zawieszam moja działalność prywatnego edukatora. I moze uda mi sie to bez wyrzutow sumienia 😉
    Wiem, ze kazdy sukces ja buduje i daje wiatr chęci w żagle ale potem przychodzi "zapomnialam" i kolejne wtopy powiekszaja zniechecenie. Bylam z tym u kazdego kolejnego wychowawcy, każdego nauczyciela przedmiotowego, trzech szkolnych pedagogów, trzech psycholozek a dopiero tutaj czytam o ADD... Przeczytalam wczoraj pol internetu i teraz wydaje sie to takie oczywiste. Forum- specjalisci: 1:0.
    Dzięki dziewczyny! 😘

    6:06
  • agua_de_coco 14.06.19, 07:11
    Trzymaj się Mid, jak będzie potrzeba to pisz smile kiss
    07:11

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • qs.ibidem 14.06.19, 07:15
    Mid, ale jeśli to naprawdę ADD, to ona nagle sobie płata czołowego nie wymieni... Pomoc będzie potrzebna; może na innych warunkach.
    Wiem, że mój syn też miałby problemy z systemową polską edukacją.

    Jesteś bardzo fajną mamą, tak myślę.
    Miłego dnia!

    7:15
  • mid.week 14.06.19, 09:40
    Umówiłam nas do poradni - potwierdzą lub wykluczą. Płata nie wymienimy, ale może jakieś elektrowstrząsy chociaż....? (żart!!!) wink
    Każdy ma problem z systemową edukacją szkolną. Ona jest po prostu do tyłka i tyle.

    Dzięki qs kiss

    9:40
  • wapaha 14.06.19, 10:16
    Biofeedback to blisko elektrowstrząsów.
    Ale konsekwencja swoją droga- można pewnych zachowan WYUCZYĆ. Technicznie-meechanicznie-bo tak- bez podejmowania próby ich zrozumienia

    A z tym systemem edukacji to 100% racji

    10:16
  • pade 14.06.19, 10:50
    Bardzo dobry biofeedback jest na Białowieskiej. Tam są też specjaliści wszelkiej maści.

    10:50

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 14.06.19, 11:30
    Pade, jak psinka ?

    11:30
  • pade 14.06.19, 11:34
    Wizyta za 2 godziny, ale psina ok, jeszcze dzisiaj nie haftnęła.
    Później mam jeszcze swoje badanie dna oka, a jest nieciekawie i już mnie stres zżera.
    Mam nadzieję, że dziś wieczór będę miała spokój (wczoraj nie miałam) i jak będziesz miała czas to sobie pogadamysmile

    11:34

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 14.06.19, 12:18
    uncertain

    a upał ma wpływ na wynik badania dna oka ?

    kciukam!

    12:18
  • mid.week 14.06.19, 15:00
    Właśnie doczytałam watek o psininie, jakoś go przeoczyłam. Fajnie że już nie haftuje ale czy mi umknęła też prośba o kciuki? Tak czy owak - trzymam za nią i za badania.

    15:00
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 08:24
    @ mi się spóźnia. Może coś mi się rozregulowało przez lot samolotem? Oby, oby.

    8:23
  • ira_08 13.06.19, 08:48
    Podróż, upały, bywa smile

    8:48
  • mid.week 13.06.19, 08:58
    czyli nie trzymać kciuków za Zuleyka Trzeciego? smile

    8:58
  • zuleyka.z.talgaru 13.06.19, 09:08
    Absolutnie. Myślę, że to tylko przesunięcie. A nie chichot losu tongue_out

    9:08
  • wapaha 13.06.19, 12:10
    zuleyka jak juz napisalas to niebawem przyjedzie

    12:09
  • zuleyka.z.talgaru 14.06.19, 09:32
    Miałaś rację wink

    9:32
  • wapaha 14.06.19, 10:17
    big_grin
    ( sprawdza mi się od 25 lat big_grin )
    10:16
  • marusia_ogoniok_102 14.06.19, 10:27
    Mnie się tydzień spóźniał, napisałam Wam - i chyba dzień później poszło wink

    10:27

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • zuleyka.z.talgaru 14.06.19, 12:50
    No, lekki stresik mnie dopadł, bo jednak niegrzeczne zabawy florenckie mogłyby się różnie skończyć tongue_out a życie bez niemowlaka jest naprawdę cudowne i nie chcę tego zmieniać tongue_out

    12:50
  • wapaha 14.06.19, 14:31
    😂😂

    14.31
  • gama2003 14.06.19, 15:33
    To nie będzie Zulejki Florentyny ? Szkoda, ja tam lubię być ciotką a Wam te Zulejki małe fajne wychodzą.
    U mnie upał i chyba angina. Za to zdałam oba egzaminy, nie mam pojęcia jakim cudem.
    Ledwo żywa trzymam się kanapy na leżąco.
    Jestem stara i zasmarkana.


    15.33
  • mid.week 14.06.19, 16:17
    No proszę! Kolejna dobra nowina, one lecą ostatnio jak z rękawa.
    Tzn ta o egzaminach, angina niekoniecznie mnie cieszy, ale ona przejdzie a wyniki zostaną!
    Gratuluję, przy jednoczesnym ogromnym współczuciu dla chorowania w taką pogodę. Zdrowiej na ciotko Gamo, może zyleyki się jeszcze namyślą... Tyle ciotek wkoło się marnuje wink

    16:17
  • mid.week 14.06.19, 14:31
    to może jak już napisałam o mojej smarkatej to też jej jutro przejdzie...? smile

    14:31
  • qs.ibidem 14.06.19, 14:43
    big_grin

    14:43

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.