Dodaj do ulubionych

Matka po 40tce, córka po 20tce.

11.06.19, 12:27
Mnie to raczej ominie. Jak moja córka będzie po 20tce to ja będę już straaasznie starawink

Ale ciekawi mnie ten mechanizm. Matek, których młodość zaczyna uciekać i ich córek, które wchodzą w dorosłość. Matek, którym drzwi się zamykają, patrzących na córki, którym drzwi się otwierają - że tak polecę stereotypem.

Rzućcie jakimiś historiami, historiami miłości i nienawiści. Ku pokrzepieniu i ku przestrodze.
Edytor zaawansowany
  • fawiarina 11.06.19, 12:35
    Nie wiem, ale zbliżam się coraz intensywniej do czterdziestki i poważnie zazdroszczę córce żłobka. Jak widzę jak sobie szaleją na tych dywanach, paciają się farbami, plują herbatką... Tak, mam wtedy intensywne poczucie zamykających się drzwi, bo mnie to już zostało jeno odkładanie na emeryturę i zarabianie na to czesne za żłobek. Na szczęście jak będzie nastolatką to ja już będę nieomal bezzębną staruszką raczej pogodzoną z urokami menopauzy. Albo, kto wie, odwali mi zupełnie i zacznę w końcu chodzić w szpilkach, żeby podkreślić to, co se tam wyrzeźbię na siłowni wink
  • bistian 11.06.19, 17:48
    fawiarina napisała:

    > Nie wiem, ale zbliżam się coraz intensywniej do czterdziestki i poważnie zazdro
    > szczę córce żłobka. Jak widzę jak sobie szaleją na tych dywanach, paciają się f
    > arbami, plują herbatką...

    Nie martw się na starość możesz to jeszcze przeżyć! Plucie herbatką, mazanie się różnymi rzeczami, szczegóły litościwie pominę wink
  • hukop 13.06.19, 05:53
    fawiarina napisała:

    > Nie wiem, ale zbliżam się coraz intensywniej do czterdziestki i poważnie zazdro
    > szczę córce żłobka. Jak widzę jak sobie szaleją na tych dywanach, paciają się f
    > arbami, plują herbatką... Tak, rozkoszny widok. Nie przejmuj się, może kiedyś też będziesz tak się zachowywała... Pytanie czy dzieciak zajmie się mamusią smile
  • black_magic_women 11.06.19, 12:39
    Mnue tez ominie, ale pamietam moja mame. Nie aż tak młoda, bo mnie, 3 dziecko urodziła w 30 urodziny. Ale jej 40+i moje kilkanaście lat to koszmar. Nagle stałam się dla niej brzydka, niezgabna, flejtucha i moc innych, często okołowyglądowych epitetów. To przyszło tak nagle i w sumie nagle odeszło. Potem moja mama bardzo mnie wspierała, zrównoważyła z nawiązką tamte czesto publiczne szykany, ale skłamałabym gdybym powiedziała, że zapomniałam. Za to pamietam jak Janda, ktorej ostatnio zmarla matka, opowiadała, że one wszystkie rodziły około 20: matka, ona, córka i bardzo się w tym wspierały. Taka siła kobiet. (co ciekawe czytalam to już kilkanaście lat temu).
  • katja.katja 11.06.19, 12:45
    Jest normalnie, partnerki niż rywalki. Kto Cię tak skrzywdził? Przed matką nic się nie zamyka bo nawet lekarka przy doborze leku zapytała czy planuje prokreację bo to wpływa na dawkę i całość leczenia.
    A gdyby matka się wzięła za siebie to wyglądałaby całkiem dobrze bo jest wysoka i ładna dość z gęby.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kaka-llina 11.06.19, 12:59
    Mnie to tez ominie bo urodziłam córkę w wieku 31 lat... Ale moja matka mnie urodziła jak miała 20 lat a moja siostrę jak miała 40..Wiec u nas totalny kołowrotek... Ja to bardziej patrze na siostrę jak na swoje pierwsze dziecko, ale nie mamy zadnych problemów...
  • milka_milka 11.06.19, 13:05
    Mam 46 lat, córka 19. Patrzę na nią z dumą, mam koło siebie mądrą, inteligentną, bystrą i piękną młodą kobietę.
    Zazdroszczę jej jedynie, że wchodzi w życie i wszystkie emocje jeszcze przed nią.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • larix_decidua77 11.06.19, 13:14
    Urodziłam córkę jeszcze na studiach i mam teraz nastolatkę w domu. Nie dotyczy mnie absolutnie nic podobnego. Jest dumna z córki z tego że tak dorosła, jest mądra i otwarta, mamy świetny kontakt. Ale u mnie uroda nie stoi tak bardzo w czołówce najważniejszych rzeczy na świecie. Jesteśmy obie ładne, córka ma o niebo lepszą figurę a ja znam swoje niedoskonałości czy też efekty starzenia. Natomiast wiem, bo jestem dorosła, że uroda bywa przydatna, natomiast niedeterminuje niczego. Wiem, że gdybym była chudsza, cycki by mi bardziej sterczały, wyglądałabym na 10 lat młodszą, czy co tam jeszcze, to absolutnie niczego nie zmieniłoby to w moim życiu. Na córkę patrzę z podziwem a nie z zazdrością. Tak samo było z moją mamą i babcią, kuzynkami, ich matkami i córkami. Wiem, że bywa inaczej ale nigdy nie widziałam z bliska.
  • hanusinamama 11.06.19, 13:18
    Ale ze 40latce zamykaja sie drzwi? Dobre. Jak matka jest zazdrosna o córke (jej młodosc czy wyglad) to nie ma znaczenia czy tam matka ma 30, 40 czy 60...to chyba jasne...
  • zetkaad 11.06.19, 13:24
    Miałam to samo napisać
  • kalina_lin 11.06.19, 14:28
    Zamykają się drzwi do prokreacji.
  • fawiarina 11.06.19, 14:52
    kalina_lin napisała:

    > Zamykają się drzwi do prokreacji.

    A to akurat dla niektórych oznacza święty spokój! Długo wyczekiwany!
    Jak ktoś ma już wszystkie dzieci w domu i więcej nie planuje, to na kij mu płodność?
  • katja.katja 11.06.19, 14:57
    Płodność równa się ochota na seks smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • beneficia 11.06.19, 20:00
    Ale ty głupio trollujesz.
  • marisol25 11.06.19, 15:17
    Haha.mowia skwasniale stare baby.mam w rodzinie ginekologa-problem plodnosci dotyczy ogromnej rzeszy mlodych kobiet,ze Nie wspomne o przedwczesnej menopauzie ,gdzie 20 parolatki maja rezerwe jajnikowa jak stare baby.u Nas w rodzinie plodnosc jest dziedziczna,moja mama,ja,moja kuzynka konczyla niedawno 40 lat.podczas cytologii polozna jej rzucila z rozbawieniem Ile ma plodnego sluzu -zaszlaby w druga ciaze od jednego strzalu.cykle co 28 dni jak w zegarku.wiec wezcie Nie mierzcie wszystkich swoja miarka,bedzie prosciej 😂
  • katja.katja 11.06.19, 20:02
    To jak ja sad Równo co 28, śluz jak ta lala, ale brak chętnego.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • andaba 11.06.19, 13:18
    W ogóle nie wiem o co chodzi.
    Może dlatego, ze się nie łapię, córka 24 lata młodsza.

  • lili_liliana 11.06.19, 13:19
    Mam 39 lat, a moja córa 19. Obie z kwietnia. Nie czuję, że coś mi się zaczyna zamykać, nie czuję zamykających się drzwi. Może się zamykają, pewnie tak, ale ja tego nie czuję. Nie czuję też uciekającej młodości (czułam to silnie jakieś 4 lata temu, teraz nie. Pewnie się przyzwyczaiłam.) A kiedy patrzę na moją córę, myślę, że przed nią najpiękniejsze, ale i najtrudniejsze lata. Studia, wybór partnera, może dzieci, może, może, może... Nie zazdroszczę jej, nie chciałabym mieć znowu 19 lat. Ale chciałabym, żeby ona była szczęśliwa. Czasem się dziwię i nawet wzruszam, że mam w domu już młodziutką, piękną kobietę, a nie tak dawno było to paroletnie dziecko.
    Myślę, że bardziej intensywnie poczuję to zamykanie drzwi za 10 lat, kiedy syn będzie miał 19, a ja 49. Na razie jednak jestem bardzo szczęśliwa, że córa wyrosła na taką mądrą i piękną kobietę.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • katja.katja 11.06.19, 13:36
    A gdyby wyrosła na brzydką kobietę?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 11.06.19, 14:36
    Żadna szanująca sie matka raczej nie napisze o brzydocie swojej dziubdziuni, przykro mi gazet, ze się przytrafiłoś jakimś zaburzonym ludziom.
  • katja.katja 11.06.19, 14:44
    A przeciętności, wszak najczęściej i masowo występującej w przyrodzie ożywionej nieożywionej?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 11.06.19, 17:10
    To przeciętność pominie i znajdzie jakieś inne wyjątkowe zalety. Przykro mi ze miałos inne wzorce w czasie dzieciństwa i dorastania. Idź na terapię może cię koncu właściwie zdiagnozuja.to nie jest ZA a na pewno nie bez innych wspolwystepujacych spraw,o wiele poważniejszych.
  • katja.katja 11.06.19, 20:03
    Byłam i to kilka lat.
    Chodzę po psychiatrach i psychologach od 19 roku życia włącznie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aguar 11.06.19, 13:21
    Jak miałam 20 lat, a moja mama 50, to moja rodzina była przez około rok rodziną zastępczą dla pewnego niemowlęcia. I ja wtedy czułam, że to ja pasuję na matkę tego dziecka, a moja mama na babcię. A ona bardzo usilnie o to walczyła, żeby być właśnie wobec niego w roli matki (a ja starszej siostry). Dla mnie to nie było takie ważne więc odpuściłam, ale trochę mnie to wtedy zdziwiło. Teraz nawet ją rozumiem, bo mam już 45 i jednak ciągle lepiej bym się czuła w roli matki niemowlęcia niż babci.
  • katja.katja 11.06.19, 13:39
    Ja w wieku 20 lat uciekałam od niemowlaków niczym hipster od ciasta z glutenem.
    Teraz dorywczo się opiekuję i mnie nie w...rwia jak wtedy gdy miałam 20 lat.
    Choć teoretycznie mogłabym być wiekowo jego babcią.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • fawiarina 11.06.19, 13:41
    Oj, w wieku lat 20 to uwielbiałam niemowlaki!
    Gorzej, że na stare lata mi się zmieniło i teraz uważam, że im starsze dziecko, tym lepsze.
  • katja.katja 11.06.19, 13:51
    Ja nie, obrzydłe to łyse, głupie - zwłaszcza na początku gdy nic nie kuma. Ale teraz mogę wziąć na ręce bez większego wstrętu i ponosić.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aguar 11.06.19, 15:12
    Ja byłam zawsze rodzinną dyżurną baby-sitterką - ochotniczką - do młodszych kuzynów, do dzieci starszych kuzynów, "specjalizowałam się" w kilkuletnich chłopcach, oprócz tego jeszcze zajmowałam się tym maluszkiem, o którym wyżej (teraz to zdobywająca świat studentkasmile ) Nie można oceniać moich doświadczeń z dziećmi po pozorach, czyli po tym, że urodziłam tylko jednosmile
  • hanusinamama 11.06.19, 16:29
    Ktoś ci dziecko do opieki zostawia??? Jak poczyta cie na forum to ci nawet chomika nie zostawi...
  • katja.katja 11.06.19, 20:06
    Tak, bo to pierwszy raz. Jako starsza nastolatka zostawałam też z dwulatkiem sąsiadki, która potrzebowała kogoś na 2-3 godziny aż wróci siostra lub babcia ze zmiany w pracy. Gdy wychodziłam płakał za mną.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chatgris01 11.06.19, 13:25
    Jak ja miałam 20 lat, moja Mam miała 41, ale nie wiem, o co chodzi. Jaki mechanizm?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 11.06.19, 17:10
    ze ci mamusia zazdrosci gladkiej buzki i zyciowej werwy bo sama jest na granicy przezroczystosci i rutyny do konca zycia
    mechanizm bardziej macoszy, znany mi glownie z bajek- Roszponka, Krolewna Sniezkawink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 11.06.19, 20:08
    Aaa, o to-to ja też znam głównie z bajek wink

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • gryzelda71 11.06.19, 13:28
    Mam 22latkę .
    Kocham, wspieram, podziwiam za osiągnięcia i to jak sobie doskonale radzi w dzisiejszym swiecie. Ze dokonuje dobrych wyborów dla siebie przede wszystkim. Nie pouczam, nie mądrze się. Czasami rzucę na coś inne światło.
    Nie zazdroszczę figury, urody, powodzenia. Cieszy mnie to. Swoje przezyłam.
    A, częściej jej kupuję coś fajnego niż sobie. Nie na zasadzie wyboru bo stać tylko na jedno, ale ja juz wszystko miałam na sobie i już na mnie tak bardzo nowe buty nie robią wrażenia, a ja jeszcze cieszasmile
  • aguar 11.06.19, 13:33
    Fajne to, co piszeszsmile
  • katja.katja 11.06.19, 13:41
    A czemu nie odzywają się tu Mamy brzydkich lub przeciętnych z wyglądu córek? Bo jak patrzę na ulicę to (zarówno wśród młodszych i starszych Pań) masa jest przeciętna plus brzydka/otyła.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • barefoot_duck 11.06.19, 15:06
    Bo dla większosci/wielu mam ich córki są piękne?
  • katja.katja 11.06.19, 15:20
    Ok. Zatem chodzi o emocje, a nie stan faktyczny. Teraz rozumiem. Mam ZA i czasem wszystko biorę "dosłownie", stąd niekiedy niesnaski z forumowiczami,

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 11.06.19, 17:24
    ciekawe ze jakos z frazeologia nie masz problemu...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • alchemy_alice 15.06.19, 13:52
    Nie masz ZA, po prostu trolujesz. Nie porównuj się ludzi w spektrum.

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • malgo21 11.06.19, 13:36
    młodość ucieka przez kilkadziesiąt lat, jak ktoś chce rywalizować z córką to ma wystarczająco dużo czasu żeby zazdrościć jej tych otwierających się drzwi
  • malgo21 11.06.19, 13:37
    myślę że nawet prędzej to dopada w wieku lat 50-60 niż 40
  • mama-ola 11.06.19, 13:37
    Mam znajomych 40+ z córką studentką. Nic się nie zamknęło raczej. Oboje wyglądają dobrze, na kilka lat młodziej niż mają, kochają się, chodzą na spotkania ze znajomymi (m.in. ze mną i moim mężem), do teatru, na koncerty, jeżdżą na wycieczki itp. Pracują. Ona od kilku lat występuje w amatorskim teatrze, byłam na jednym przedstawieniu wink
  • ichi51e 11.06.19, 13:38
    Moja szwagierka. Corka lat 20 matka 40. Odkad pamietam dzieciak sie jej czepial. W20 wiosnie zycia wyniosla sie na studia do matki wprowadzil sie jej chlopak (poznany ze 2 lata temu?) super zadowolona rozkwita jezdza po swiecie - druga mlodosc (czy pierwsza w sumie...)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • andaba 11.06.19, 13:50
    Chłopak córki wprowadził się do matki? no to faktycznie druga młodość...
  • ichi51e 11.06.19, 14:08
    Do matki wprowadzil sie jej chlopak - facet w jej wieku tez ma juz dzieciaki odchowane. Wiecej nie planuja wygladaja na super szczesliwych - zupelnie jak dzieciaki.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • dziennik-niecodziennik 11.06.19, 13:51
    Ale sugerujesz ze matki - nie wiem - niszczaniszczaz zazdrosci o to ze one sa mlodsze?
    To chyba tylko jakies bardzo toksyczne osobniczki.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • makurokurosek 11.06.19, 14:03
    Mam wrażenie, że tylko kobiety niespełnione i nie akceptujące swojego wieku rozpatrują sytuację w ten sposób co ty. Twój wiek nie jest zależny od wieku twojego dziecka , niezależnie czy twoje dziecko ma rok, pięć lat czy dwadzieścia ty nadal masz lat 40 i twoja młodość jest już za toba, albo to zaakceptujesz albo będziesz jedną z tych śmiesznych " ryczących czterdziestek"
  • marisol25 11.06.19, 15:29
    Mlodosc jest za kobieta w wieku 40 lat?ale zaj#ebisty ciemnogrod.i oczywiscie nic pomiedzy tylko stara Baba w czepku albo wyfiokowana ryczaca czterdziecha.musisz zyc w jakies strasznej mormonskiej enklawie I wygladac jak atomowy odpadu,szerzac takie poglady.swoja droga mentalny beton tak ma od urodzenia ,pewnie na 30 tke zafundowalas sobie barchanowe majty na gumce I peruke .tfuuu 😀😫😫
  • makurokurosek 11.06.19, 17:43
    Raczej czterdziestoletnia kobieta ma już ustabilizowaną sytuację domową, i nie musi rywalizować z innymi kobietami o partnera, a przecież do tego sprowadza się ten wątek. Tylko puste kobiety, które się nie spełniły i którym w życiu nie wyszło czują potrzebę odmładzania się, porównywania do nastolatek i rywalizowania z nimi. Przeżyłam swoją młodość i niczego nie żałuję, lubię do niej wracać wspomnieniami, ale to jest dla mnie przeszłość, moje życie na tyle mnie satysfakcjonuje że nie muszę kurczowo trzymać się przeszłości, mam partnera którego nie muszę pilnować by mnie nie puścił kantem z młodą, dlatego zapewne nie czuję potrzeby rywalizacji z młodymi kobietami. Smutne, że ty czujesz, ale jak widać nie jesteś jedyna
  • katja.katja 11.06.19, 19:57
    Mam tak samo jak Ty, poza tym, że nie mam partnera, reszta się zgadza.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • marisol25 11.06.19, 20:30
    Biedna smutna kobieta,zafiksowana na swoich chorych projekcjach ,wspominajaca Lata zamierzchlej mlodosci I czekajaca na smierc.taki twoj obraz sie wylania,cos okropnego.zgorzknialy ,czarno bialy swiatek starszej mentalnie Pani,w ktorej mniej zycia niz w mojej 80 letniej babci.btw do 40 mam dyche ale nigdy w zyciu Nie chcialabym skoncxyc jak ty
  • marisol25 11.06.19, 20:33
    To do makuro
  • makurokurosek 11.06.19, 21:01
    No cóż zgodnie z moją teorią z lat nastoletnich czterdziestoletnia kobieta to trumnę już sobie powinna kupić smile. Wolę być smutną kobietą , niż żałosną babą udającą nastkę poszukującą pana.
  • katja.katja 12.06.19, 15:55
    To 40 latka np. wdowa lub rozwódka ma nigdy nie poszukiwać już pana?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • beneficia 11.06.19, 20:18
    marisol25 napisała:

    > Mlodosc jest za kobieta w wieku 40 lat?ale zaj#ebisty ciemnogrod.i oczywiscie n
    > ic pomiedzy tylko stara Baba w czepku albo wyfiokowana ryczaca czterdziecha.mus
    > isz zyc w jakies strasznej mormonskiej enklawie I wygladac jak atomowy odpadu,s
    > zerzac takie poglady.swoja droga mentalny beton tak ma od urodzenia ,pewnie na
    > 30 tke zafundowalas sobie barchanowe majty na gumce I peruke .tfuuu 😀😫😫

    W dowolnym wieku można "być młodym duchem", mieć "młode" (wysportowane, sprawne ciało), ale po czterdziestce młodym się już nie jest.
    Tak jak nie jest się dzieckiem ani starcem.
    To się nazywa wiek średni. Bo przypada z grubsza w połowie życia.
  • marisol25 11.06.19, 20:32
    Za 10 lat co powiem czy po 40 jest sie mlodym,frazesy wyswiechtane sobiedaruj.nie cierpie takich starych grzybow ktore mamrocza co wypada po 30 the,jest sie starym po 40 tce itp.polozcie sie wszystkie do trumny osiagajac wiek sredni,bedzie to z korzyscia dla spoleczenstwa
  • beneficia 11.06.19, 20:48
    Stefania Grodzienska kiedyś powiedziała "Cóż to jest 70 lat dla młodej kobiety", i o to tu chodzi.
    Można czuć się młodo mając 70 lat, jak i staro mając 20.
    Niemniej - mówię o wieku biologicznym- 40+ to nie jest już młody człowiek, nie jest też dzieckiem ani staruszkiem.
    Nie chodzi o samopoczucie a o obiektywne nazwanie wieku.
  • makurokurosek 11.06.19, 21:02
    Dokładnie.
  • makurokurosek 11.06.19, 21:08
    Widać jesteś za młoda aby zrozumieć sens naszych wypowiedzi. Dla normalnej czterdziestolatki dwudziestolatka, a już tym bardziej córka nie jest żadną konkurentką.To są kobiety na zupełnie innym etapie, z zupełnie innymi potrzebami. Dwudziestolatka poszukuje partnera na życie, czterdziestolatka to życie ma już ułożone niezależnie czy z partnerem czy bez. Dwudziestolatka ma ciało nastolatki, czterdziestolatka choćby duchem czuła się trzynastolatką ciała nastki nie ma choćby nie wiem ile czasu spędzała na siłowni i z jakich zabiegów medycyny estetycznej korzystała
  • niebieskie_korale 11.06.19, 14:05
    W zyciu by mi nie przyszlo byc zazdrosna o wlasna corke. mialam ja w wieku 27 lat. A mam corke piekna, tak naturalnie piekna, z urody podobna do swojego ojca. Wysportowana, dlugonoga blondynka o zlotych wlosach i niebiesko-zielonych oczach. Zlocisty Piegus. Pyskacz potworny. Twarda sztuka, madra zyciowo.
    Nawojowalysmy sie strasznie. Walki, klotnie, placze z obu stron. Ale w zyciu nawet by mi nie przemknelo przez glowe by byc o nia zazdrosna jako kobieta.
    Serce mi peka z dumy, ze mi takie piekne dziecko wyroslo i zmadrzalo jak skonczylo studia.
    Strasznie mocno ja kocham i trzymam za nia kciuki.
    Powoli staje sie moim przyjacielem.
  • katja.katja 11.06.19, 14:13
    Jezu skończcie już, na wątku same 20-letnie piękności, które zawstydziłyby urodą niejedną modelkę, za oknem jakoś wszędzie "średnia krajowa", a i zdarzają się i maszkarony.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • niebieskie_korale 11.06.19, 14:22
    Upsss...uderz w stol a nozyce sie odezwia same...
  • niebieskie_korale 11.06.19, 14:18
    czytam, czytam i oczom nie wierze. Zycie ucieka...jestem po 40-stce, po 50-tce...
    Ale powialo pesymizmem...
    czy wy tak na powaznie czy tylko zartujecie???
    Zycie wam ucieka juz teraz? Wy zdajecie chyba sobie sprawe, ze do 70-tki czy 80-tki zostalo wam ze 30 lat. I co macie zamiar robic przez te 30 nastepnych lat? ...Powoli czolgac sie do cmentarza?

    A ja myslalam, ze jestem mloda....;-0
  • fawiarina 11.06.19, 14:48
    To się nazywa czerwcowy spleen big_grin
  • niebieskie_korale 11.06.19, 15:23
    No ktos musi byc bardziej optymistyczny, poza tym bardzo daleko mam do najblizszego cmentarza.
  • chatgris01 11.06.19, 20:10
    Ja też jestem optymistyczna, ale ja nie mam córki tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • beneficia 11.06.19, 20:29
    Ja też, chociaż mam 15-letnią córkę, a cmentarz ze spalarnią niby niedaleko, ale tak czołgać się w całunie te parę przystanków... jakoś niewygodnie... i tak poboczem czy ścieżką rowerową...
    Widzę niszę w rynku odzieży okołomortalnej big_grin
  • chatgris01 11.06.19, 20:41
    O, to jest myśl! Całun treningowy! big_grin

    Łkam big_grinbig_grinbig_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • zuleyka.z.talgaru 11.06.19, 14:18
    Moja mama może się liczy, jak ja miałam 20 lat to ona 42 - relacje stały się bardzo partnerskie.
  • beneficia 11.06.19, 20:55
    Jakieś wzmocnienia na kolana i łokcie...?
    Ewentualnie dla chętnych coś ochronnego na bicie czołem?
    A w ogóle to taka szmata wszędzie się plącze, może coś bardziej przy ciele.
  • beneficia 11.06.19, 20:57
    O przepraszam, było to chatgris tuż ponad.
  • anika772 11.06.19, 14:24
    Niezaburzone matki cieszą się młodością i urodą córek, zajmując się jednocześnie swoim błogostanemwink
    Zaburzone rywalizują i niszczą córki.
  • beneficia 11.06.19, 20:31
    Podpisuję się 🍺
  • kropka_kom 11.06.19, 14:27
    tak OT mam sąsiadkę ktora w wieku 41 została babcią, po czym mozna by rzec że przejela wychowanie wnuka i stała się dla niego mamą...wiem ze kiedyś to byla norma ( bycie babcią w tym wieku ) ale no nie pasuje mi 40letnia babcia...
  • saskia44 11.06.19, 14:29
    Tobie pasowac nie musi. Co tu wlasciwie w ogole moze nie pasowac?
  • katja.katja 11.06.19, 14:35
    U mnie na osiedlu raz w ciąży chodziła jednocześnie 40-letnia matka i 20-letnia córka, urodziły w tym samym roku.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropka_kom 11.06.19, 17:42
    takie mam zdanie...nie mogę?
  • makurokurosek 11.06.19, 17:45
    Wydaje mi się, że lepiej w tym wieku zostać babcią i bawić malucha raz na jakiś czas, aniżeli mamą smile.
  • saskia44 12.06.19, 09:36
    Raczej to co lepsze dla kogo to indywidualna sprawa.
  • kalina_lin 13.06.19, 18:05
    Dlaczego lepiej? Żeby zostać w wieku 40 lat babcią, to trzeba koło 20 zostać matką. Mnie wtedy taki pomysł totalnie przerażał, jak mi się okres spóźniał pół dnia, to schizowałam
    Moim zdaniem lepiej mieć chciane dziecko koło czterdziestki, niż niechciane koło dwudziestki.
  • katja.katja 13.06.19, 19:16
    Często na chciane dziecko w 40 wiośnie życia jest za późno biologicznie, a z kolei większość niezaburzonych 20-latek jednak po porodzie akceptuje dziecko i jest szczęśliwa (per saldo).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • makurokurosek 13.06.19, 19:57
    Dlaczego lepiej? Żeby zostać w wieku 40 lat babcią, to trzeba koło 20 zostać matką. Mnie wtedy taki pomysł totalnie przerażał, jak mi się okres spóźniał pół dnia, to schizowałam

    Mnie taki pomysł przerażał jeszcze jak miałam 26 lat, co nie zmienia faktu że łatwiej znosi się trudny macierzyństwa mając lat 20 aniżeli mając lat 40. Ja wiem na forum każda zdrowa, sprawna i czująca się jak nastka ale rzeczywistość znacznie odbiega od tej wirtualnej, a wpadki po 40 są tak samo przerażające jak te przed 20, tylko tyle że sił coraz mniej.

    Tak więc według mnie lepiej być babcią po 40 aniżeli mamą po 40
  • katja.katja 13.06.19, 20:11
    Po co siła do niemowlaka? To nie kamieniołomy. A zwykle kobieta w Tym wieku jest "dorobiona", więc stać ją na płatną opiekę i ma spokój finansowy co w przypadku posiadania tego rodzaju długofalowej inwestycji ze zmienna stopą zwrotu jest bardzo ważne.
    Badania pokazują również, że dzieci starszych Pań rzadziej ulegają wypadkom niż młodych, z tego wynika, że mimo niby mniejszych sił witalnych starsze Panie lepiej pilnują swojego potomstwa.
    I nie słychać w mediach o 40-latkach (pomijamy pijaną patologię), których dzieci są niedożywione bo (nagłówek "Faktu") 40-letnia Matka (tu babina ze zwichrzonym siwym włosem i obłędem w oczach) Jolanta W. nie miała siły wstawać do niemowlęcia w nocy. Niedożywione dziecko z odparzeniami (nie miał siły też zmieniać pieluch jednorazowych) trafiło do szpitala. Czeka je rodzina zastępcza.
    Albo: "Prawdziwy skandal, 44-latka zasnęła ze zmęczenia na placu zabaw gdzie opiekowała się 3-letnią córką. Wezwane służby nie stwierdziły upojenia alkoholowego. Po przybyciu mundurowych kobieta słabym głosem tłumaczyła, że opieka nad dzieckiem nie jest na jej siły. Po 44-latkę podjechało pogotowie, które wzięło ją do szpitala na kroplówki wzmacniające. Opiekę przejęła tymczasowo 20-letnia znajoma rodziny."

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kalina_lin 15.06.19, 15:25
    Ale czemu piszesz o wpadkach? Te sa zawsze straszne.
    Ja urodzilam chciane, planowane dziecko w wieku 38 lat mam z tego powodu wielką radochę.
    Posiadanie dziecka jak dla mnie wymaga niewiele siły, za to pokładów cierpliwości i dojrzałości.
  • saskia44 11.06.19, 14:28
    Bedziemy z corka w tym przedziale ale nie rozwazam tego w ogole w takich kategoriach. Kazdy etap jest inny. Ja jestem wciaz mloda, dojrzala, mam inne priorytety teraz niz 10 czy 20 lat temu. Obie z corka jestemy od niedawna w zwiazkach, kazda a nas ma swoje zycie choc corka jeszcze ze mna pomieszka ok 3 lata.
  • leni6 11.06.19, 14:45
    Ja znam taka historie: dziewczyna urodziła dziecko zaraz po maturze, jej matka w podobnym wieku więc ok 40 została babcia, czuła się za młoda na to więc wysłała córkę 300 km od domu (kupiła jej mieszkanie, opłaciła koszty życia i opiekunki dla dziecka), sama w opieka się nie angażowała. Minęło 15 lat teraz babcia realizuje się zajmując się swoimi duzo młodszymi wnukami (dziećmi tej samej córki).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.