Dodaj do ulubionych

Matka po 40tce, córka po 20tce.

  • madami 11.06.19, 14:56
    Ale jakie drzwi zamykają?????
  • klaramara33 11.06.19, 15:09
    Ppwiem Tobie historię mojej mamy po 40 - tce ii mnie po 20- tce qtedy.vTo ona główne zwracała uwagę mężczyzn. I tyle, nie miałam z tym problemów. Moja mama zawsze dbała o siebie i jakoś jej mijającej urody nie widziałam, inni widocznie też nie a tym bardziej mój tata ciągle w niej zakochany po rozwodzie.
  • pani-nick 11.06.19, 16:29
    Moja ma 10, ja 40 - i obserwuje z fascynacja jej pierwsze dziewczęce relacje z chłopakami. Myśle, ze dalej tak będzie, bo córka to nie rywalka. Staram się przekazywać właściwe wzorce, ale coraz częściej widzę, ze to niepotrzebne, bo jest świetną, mądrą i świadomą siebie (jak na swój wiek) prawie nastolatką.
    Jestem z niej dumna.
  • lot_w_kosmos 11.06.19, 16:32
    Moje koleżanki mając ppo 44 lata, mają w domu dzieci w wieku 24-25 lat. I synów i córki.
    Nie wiem, jak to jest.
    Wiem jedno - to były wpadki, które z perspektywy lat już pewnie nie bolą, ale zabrały mlode lata, swobodę, spokojne studia i normalny start w dorosle życie.
  • mayaalex 11.06.19, 16:56
    Moja corke urodzilam tuz przed czterdziestka, teraz ona ma kilka lat, ja czterdziesci kilka i mam wrazenie ze jeszcze w tym wieku nic mi sie nie zamyka. Moze gorzej bedzie jak ona bedzie miec 20 a ja 60? Nie wiem, jaka wtedy bede ale faktycznie zastanawiam sie, czy taka nastolatka bedzie zainteresowana moja opinia o modzie czy malowaniu sie... A fajnie byloby jakos corke w ten swiat wprowadzac, jesli bedzie miala ochote. Na razie ma byc rozowe i blyszczace.
  • wapaha 11.06.19, 17:27
    Moja matka urodziła mnie mając 20 lat. I już była stara ( mentalnie). Od początku mnie nie lubiła ( nie wiem czy mnie kochała). Zawsze krytykowała. Stworzyłam nazwę tego co robiła . "Syndrom "ale" ". Co nie zrobiłam - było ALE. fryzura nowa, makijaż, bigos kuffa, chleb, ciasto, świąteczną sałatkę. Ładnie ALE....DObre ALe... itd
    Zmarła mając 56 lat- wcześniej się mnie wyrzekając , fundując przez 3 lata nim zmarła jazdy lepsze niż na rollercoster. Powiedziała, że nie jestem jej córka, nie chce mnie znać, znalazła sobie "nową" córkę, na która przepisała cały swój majątek
    Koniec

    Wygrałam coś ?
  • kropka_kom 11.06.19, 17:45
    współczuję naprawdę...moje dwie koleżanki miały mamy 20 lat starsze od nich...niestety spaprały im dzieciństwo choć ja głupia zazdrościłam ich tych młodych mam..babciami też są kiepskimi.
  • wapaha 11.06.19, 17:58
    Dziękuję Ci

    Nie dość, że moja matka osobniczo nie byłą gotowa na macierzyństwo ( zawsze traktowała mnie jak rywalkę o względy mojego taty) to jeszcze była "wypustem" zrąbanych czasów, w których nie uczono, że dziecko to podmiot, ale przedmiot. Pisałam w wątku o "szwagierce" Miałam 3 m-ce jak oddała mnie na wychowanie swoim rodzicom ( byłam tam prawie rok)
  • kropka_kom 12.06.19, 12:21
    no to podobnie jak u koleżanek...do tego jedna z tych mamuś bardziej zainteresowana swoim.parterem przemowcowcem i alkoholikiem bynajmniej nie ojcem.koleżanki...ale wymagania co do córki miała ogromne...
  • pade 11.06.19, 18:39
    o, ku..wauncertain
    przepraszam, zatkało mnie

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 11.06.19, 18:41
    Schizofrenia, afektywna dwubiegunowa czy borderline miewają i takie oblicze.
  • wapaha 11.06.19, 19:07
    Też mi się wydaje, że pod koniec życia chorowała psychicznie, niestety nie udało się nic z tym zrobić ( pomóc)
  • wapaha 11.06.19, 19:06
    Pade, o tym przekręcie ( wątek kryminalny) jest m.in. moja książka
  • pade 12.06.19, 10:03
    Wyślij mi książkę na priv proszę.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 12.06.19, 10:53
    a jesteś pewna, że już jesteś gotowa ?
    bo to mocno dołujące może byc
  • pade 12.06.19, 10:58
    Jest ok. Dam radęsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 12.06.19, 11:08
    Posżło smile
  • pade 12.06.19, 11:08
    Dziękismile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • katja.katja 12.06.19, 15:57
    Ja też poproszę, lubię czytać smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • anika772 12.06.19, 19:24
    Jaka książka? Czy ja też mogę ją przeczytać?
  • wapaha 12.06.19, 21:39
    Jasne anika, wyślę Ci na gazetowy
  • pade 12.06.19, 22:55
    Przeczytałam

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 13.06.19, 13:38
    szybka jestes
  • pade 13.06.19, 16:02
    Postaram się wieczorem odezwać, teraz mam akcję z moją psinąsad

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 13.06.19, 19:00
    sad ojej
  • karen_ann 13.06.19, 18:45
    Ja tez bym bardzo chciała. Interesuje mnie temat toksycznych matek
  • ciszej.tam 15.06.19, 14:12
    czy ja tez moge poprosic o Twoja ksiazke?
  • wapaha 15.06.19, 17:57
    karen_ann, ciszej.tam - wysłałam na gazetowy
  • danaide 15.06.19, 20:15
    Wapaha - to może i ja poproszę?
  • katja.katja 11.06.19, 20:09
    Bardzo Ci współczuję. Co by nie mówić jednak odrzucenie przez matkę boli dużo bardziej i jest większą raną niż odrzucenie czy całkowity brak zainteresowania przez ojca.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • wapaha 11.06.19, 20:18
    Ta, na pewno mi współczujesz tongue_out
  • danaide 11.06.19, 21:43
    Jeśli byłoby coś do wygrania to byś wygrała, choć wiem, że wolałabyś nie być zwyciężczynią w takiej chorej konkurencji.
    Przykro mi, ale dziękuję, że się tym doświadczeniem podzieliłaś.

    Założyłam ten wątek mając coś z tyłu głowy, od dawna zresztą. Zastanawiałam się czym mogło być podyktowane zahcowanie mojej matki wobec mnie. Sama obserwuję córkę, wiem, że zostawienie jej z problemami jakimi ja zostałąm zostawiona byłoby dla mnie nie do pomyślenia. Czy krytykowanie jej za coś, w czym mogłam jej pomóc, a ograniczyłam się do krytyki.

    Czasem myślę, że dziś moja matka żyje tak, jak chciała żyć, gdy miała te 40 lat. Wtedy nie miała na to szans, stąd piszę o zamykających się drzwiach. Ja za to tak właśnie żyć próbowałam - czy to mogło stanowić przedmiot rozgoryczenia?
  • wapaha 12.06.19, 09:54
    A Twoja mama Cię lubiła ?

    Jak najbardziej uważam, że tak mogło byc- bo ktoś kto robi coś co musi a nie chce, nie żyje w zgodzie ze sobą- żyje ze wzrastającą frustracją
  • danaide 12.06.19, 10:53
    Trudno odpowiedzieć mi na to pytanie. Jako dziecko zamęczałam ją pytaniem o to czy mnie kocha, jakoś nie wpadłam na to, by spytać czy mnie lubi. Mam wrażenie - a może kiedyś mi to powiedziała - że nigdy mnie nie rozumiała. Inwestowała w moją edukację, ale nie spędzała ze mną czasu. Ona - dom, praca (dużo pracy, w pewnym momencie zaczęło się rozkręcanie firmy). Ja - szkoła, treningi, zajęcia dodatkowe. Czas spędzała raczej z moją siostrą (także ze względu na jej problemy w szkole). I w sumie tak jest do dziśwink
    Raz pojechałyśmy we dwójkę na wycieczkę objazdową po Europie. Miałam jakieś 28 lat. Narzekała, że na kupnych nigdy nie ma czasu na muzea więc jej taką przygotowałam. O ile pamiętam wyszło na to, że ona nie bardzo mnie zna.
  • wapaha 12.06.19, 10:57
    Być może nigdy Cię nie lubiła, bo jej zabrałaś -czas, młodość, niewinność, beztroskę itp
  • danaide 12.06.19, 11:04
    Byłam z wpadki, to prawda, ale ona nigdy nie była beztroska. Miała trudne dzieciństwo i własną pracą się z niego wygrzebała. Właściwie praca i obowiązki były sensem jej istnienia, a dzieci były głównie kolejnym obowiązkiem.
  • pade 12.06.19, 11:10
    Gdzie się nie obejrzę, z kim nie rozmawiam, to każdy miał taką matkę.
    Tylko czasem na ematce czytam o zupełnie innych matkach i mam wtedy wrażenie, że czytam bajkę.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 12.06.19, 11:13
    Bo tamto pokolenie takie było, mało kto ma fajną mamę czy teściową.
    Współczesne matki są inne
  • chatgris01 12.06.19, 12:36
    wapaha napisała:

    > Bo tamto pokolenie takie było, mało kto ma fajną mamę czy teściową.
    > Współczesne matki są inne

    Jednak nie zgadzam się z tym, znam dużo fajnych mam i teściowych (niefajne też, ale nie były większością).



    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • chatgris01 12.06.19, 12:35
    pade napisała:

    > Gdzie się nie obejrzę, z kim nie rozmawiam, to każdy miał taką matkę.
    > Tylko czasem na ematce czytam o zupełnie innych matkach i mam wtedy wrażenie, ż
    > e czytam bajkę.
    >

    Nie miałam takiej matki i jak czytam o tych toksycznych na ematce (a wcześniej gdzie indziej w necie), to jakbym czytała bajkę o żelaznym wilku...
    Z reala znałam takie dwie, jako dorosła podejrzewam u jednej z nich psychopatię, u drugiej bordeline (alkoholizm u tej przypuszczalnej borderki był faktem).



    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • pade 12.06.19, 12:36
    Toż mówię, że o innych niż w/w matkach czytam na ematcesmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • chatgris01 12.06.19, 12:37
    A, ok. Zrozumiałam odwrotnie big_grin
    I się trochę przeraziłam.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • pade 12.06.19, 12:40
    Dobrze zrozumiałaś.
    Mam w otoczeniu córki matek, które cierpiały i cierpią zresztą nadal co najmniej na krzątawicę. W każdym bądź razie obowiązek ponad wszystko. A dziecko to kolejny obowiązek.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • chatgris01 12.06.19, 12:48
    Moja Mam też ma krzątawicę (z wiekiem na szczęście osłabła, dała sobie w końcu wyperswadować, że to nierozsądne i na pierwszym miejscu powinno być jej zdrowie), ale dzieci nigdy nie były dla niej obowiązkiem-dzieci to był sens jej życia (ona w ogóle uwielbia dzieci).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • pade 12.06.19, 12:51
    Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, jej mama 72-lata, od rana do wieczora na nogach, koleżanka już po 4 godzinach zmęczona (a bardzo pracowita z niej dziewczyna), a mama dalej haruje. Gorzej, że batem pogania również wszystkich domowników. No bo jak to tak siedzieć, jak jeszcze wszystko nie zrobione (czytaj niewylizane).
    Takich historii słyszę ostatnio bardzo dużo.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • chatgris01 12.06.19, 13:00
    Moja babcia taka była (rocznik 1918). Ale została sama z szóstką małych dzieci, więc nie bardzo miała inne wyjście. Moja Mam (jej córka) prowadziła dom (gotowanie, pranie, zajmowanie się trójką najmłodszych) od wieku 9 lat, razem ze starszym bratem i 2 lata młodszą siostrą. Ale własnym dzieciom mało dawała w domu robić (choć mieliśmy pewne obowiązki jako dzieci), nie wiem jakim cudem i ja, i mój brat umiemy gotować big_grin
    A babcia miała to po swojej matce, ta to był prawdziwy cyborg... ( i dość zimna w stosunku do dzieci, na szczęście ojciec to nadrabiał, i babcia to odziedziczyła po ojcu, ale już np. jej siostry nie).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • danaide 12.06.19, 13:10
    Jasne, jeśli nałożymy na to powstania i wojny to rzeczywiście, całe pokolenia kobiet, które nie miały wyjścia. No i jednak społeczeństwo w dużej mierze wiejskie, a wiejski model wychowywania ładnie opisała Wałęsowa.
    Z jednej strony ponad 70 lat bez wojny to naprawdę kupę czasu, aby ogarnąć temat wyluzowania. Z drugiej - urodziłam się jakieś 30 lat po IIWŚw. A traumy to co najmniej do 4 pokolenia. Zwłaszcza jeśli traum się nie przerabia, bo trzeba Polskę odbudować, na traktory wsiąść, nadgonić cywilizacyjnie i klasowo itepe.

    Zgadzam się też, że często jeden rodzic pomaga złagodzić niedostatki drugiego.
    Gorzej, jeśli ten drugi też nie staje na wysokości zadania.
  • asia_i_p 12.06.19, 13:08
    Ale krzątawica nie wyklucza bycia dobrą matką.
    Moja mama ze Śląska, więc miała krzątanie się we krwi i wokół nas też się krzątała intensywnie i czasem bezsensownie (słynne już w rodzinie wyparzenie garnka, w którym miała za moment podgrzać butelkę), ale też gadała, zastanawiała się, słuchała, rozumiała.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • danaide 12.06.19, 13:13
    Dokładnie.
  • pade 12.06.19, 17:26
    Ale ja nie twierdzę, że wyklucza.
    Mnie jest np. przy takich osobach głupio siedzieć. Ja wiem, że to mój problem, ale jak przy mnie osoba 60+ nawet na pół minuty nie usiądzie, to ja się męczę.
    Krzątawica to tylko jeden z elementów, nie jedyny.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • karen_ann 13.06.19, 18:49
    Właśnie. Porządek pinad wszystko i 12 potraw na wigilię i sukienka na pokaz a co czuje dziecko to nieistotne bo one w tym wieku nie miały tego...i tamtego
  • wapaha 12.06.19, 11:12
    Nie była beztroska i nie miała szansy poczuć jak to jest. Wyszła z trudnego dzieciństwa, może było nawet przyjemnie, jakaś wolność a potem ciąża i dzieciak. Kolejne zadanie do wykonania.
    Cięzko też by dzieci pokochał ktoś, kto sam nie był dzieckiem ( mentalnie)
  • danaide 12.06.19, 11:22
    Miała czas, urodziła dziecko w wieku 27 lat, studiowała w Krakowie w fajnych czasachwink
    Ale trudne dzieciństwo, traumatyczne przejścia to są rzeczy, które niszczą człowieka. Nie jest się naprawdę dzieckiem, nie jest się naprawdę młodym. Ma się inne postrzeganie świata, priorytety. I obawiam się, że to jest dziedziczne. Może nie 1:1, ale ja też nie byłam rozrywkową dziewczyną.
  • katja.katja 12.06.19, 11:38
    To wszystko prawda sad

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 12.06.19, 15:50
    Współczuję Twojej Mamie i Tobie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • wapaha 15.06.19, 22:17
    danaide-poszło
  • kyrelime 11.06.19, 17:47
    Mnie to ominie- mam synów i to urodzonych w okolicy 30-stki. Jednak moja mama urodziła mnie mając 22 lata. Gdy ja miałam ok.20 a ona odpowiednio więcej między nami zaczęło układać się lepiej- jako nastalotka byłam buntownicza. Gdy dorosłam nasze relacje ulozyly sie na nowo w bardziej partnerski sposób- zaczęlysmy razem chodzić po sklepach i górach, w weekendy wypoczywać na balkonie przy piwku itd. Moja mama była bardzo otwarta w stosunku do moich znajomych i chłopaka, wszyscy zawsze ją bardzo lubili, zresztą ona do dziś ma w pracy znajomych w moim wieku i z tego co słyszę, dobrze sie dogadują.
  • beataj1 11.06.19, 18:41
    Moja przyjaciółka uczyniła swoja matkę babcią w wieku 38 lat. Ja w wieku 38lat rodzilam drugie dziecko

    --
    Szkoda, że nazwiska zasłonięte.
    Uważam, że dane kretynów, podobnie jak pedofilów, należy ujawniać, dla dobra ogółu. by cauliflowerpl
  • katja.katja 11.06.19, 19:52
    Właściwie każda z nich byłaby pełnoletnią matką. Np. matka urodziła w wieku 18 lat, córka w wieku 20.
    I git.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • rosapulchra-0 11.06.19, 18:47
    Mam 40++ i wszystkie córki po 20-ce. Wczoraj najmłodsza skończyła 21 lat. Nie przypominam sobie, żebym w jakikolwiek sposób skrytykowała urodę, sposób bycia, mówienia czy czegokolwiek w ich wykonaniu. I absolutnie nie mam żadnych kompleksów z powodu wieku moich dzieci. Jestem z nich bardzo dumna i uważam je za najlepsze dzieci pod słońcem.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • boo-boo 11.06.19, 19:16
    No tak...bo jak się ma 40+ lat na karku to nic tylko trumnę czas wybierać.....

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • beneficia 11.06.19, 20:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ras.szamra 11.06.19, 21:49
    Ja jakoś miałam do tej pory gdzieś te wynurzenia Gazeciarza, ale tolerowanie tych jego wynurzen o ZA jest jak spluniecie w twarz wszystkim ematkom, które rzeczywiście mają dzieciaki z ZA. Dziwie się, że modki tyle czasu pozwalają na to pajacowanie
  • katja.katja 12.06.19, 08:22
    A niby dlaczego? Jak rodzic dziecka z ZA zapewne wiesz, że dzieci z tym schorzeniem są różne.
    I z tych dzieci za jakiś czas wyrośnie również dorosły.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanne_lore 12.06.19, 11:15
    Mam w bliskiej rodzinie chłopaka ze stwierdzonym kilka lat temu ZA.18 lat. Muszę przyznać, że widzę duże podobieństwo do gazety-katii (dlatego ją lubię smile). Znam jego nick z pewnego forum i czytałam wiele dyskusji. Też bywa tam złośliwy i prowokujący, jest raczej nielubiany i przez wielu uważany za trolla. Jego posty zawsze są bezbłędne i nierzadko błyskotliwe. Nie wiem jak wyobrażacie sobie wypowiedzi osoby z ZA na forum? A może uważacie, że taka osoba nie może uczestniczyć w takiej rozrywce, albo że będzie w kółko klepać o swoich "fiksacjach"? Oczywiście nie wiem czy Katja faktycznie ma ZA, kojarzę, że jest 30+, więc nic dziwnego, że nie ma diagnozy, ale czemu tak kategorycznie to wykluczacie?
  • beneficia 12.06.19, 11:18
    >Jego posty zawsze są bezbłędne i nierzadko błyskotliwe<
    😂😂😂
  • hanne_lore 12.06.19, 11:58
    beneficia napisała:

    > >Jego posty zawsze są bezbłędne i nierzadko błyskotliwe<
    > 😂😂😂
    To prawda, chodzi mi o mojego krewnego.
  • katja.katja 12.06.19, 11:45
    Dziękuję za wsparcie.
    Za moich czasów nikt nie diagnozował ZA, zwłaszcza w przypadku gdy dziecko nie było agresywne i nie miało większych problemów z nauką.
    Nie wiem dlaczego szczególnie (choć nie tylko) agresywne w stosunku do mnie są matki same mające dzieci z ZA? Czy ja przez moją na forum coś im zabieram? Czy nie są w stanie zrozumieć, że osoby z ZA (tak samo jak te z depresją, z zaburzeniami CHAD czy inną jednostką chorobową) są różne?
    Tu na forum normale matki dzieciom potrafią być mega złośliwe i chamskie, a dziwią się mi? Nigdy nie zapomnę jak w wątku o ciężko chorym członku rodziny zwykła e-matka, żadna tam z ZA, nawet żadna słynąca z kontrowersyjnych wypowiedzi itp. napisała mi bym.... poderżnęła mu gardło. Tak, tak ...
    Z zawodu przedszkolanka.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • danaide 12.06.19, 11:52
    Katja, jesteś dla dzieci z ZA tym czym Rosati dla samotnych matek. Robisz im nie do końca dobrą prasęwink
    Na ZA się nie znam więc nie wiem czy je masz czy nie, czy dostałabyś diagnozę czy nie i czy wykorzystujesz ZA do tego, aby nie rozwijać swoich kompetencji społecznych i kultury osobistej czy nie.
  • katja.katja 12.06.19, 12:14
    Niby dlaczego? Przecież Panie jednoznacznie (oprócz jednej forumki, nowej, więc na "dzień dobry" podejrzanej wink ) orzekły, że ZA nie mam i upierają się przy tym.
    Poza tym ja nikogo nie krzywdzę, mam poglądy jakie mam, z niektórymi część się zgadza, inna część nie zgadza.... Jak to w życiu, prawda?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 12.06.19, 08:21
    Poszło kolejne zgłoszenie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cosmetic.wipes 11.06.19, 20:14
    To jest mechanizm patologicznych zaburzonych idiotek. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak można "konkurować" z córką i być zazdrosna o jej przymioty.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • ajrisz.ka 11.06.19, 21:10
    Mając teraz 20letnią córkę - prawdopodobnie byłabym dumna!
    Od dawien dawna jestem i czuję się niewidzialna dla otoczenia - a więc cóż mogę stracić? Nic.
  • anorektycznazdzira 11.06.19, 21:27
    Ja i moja córka tyle mamy. Ja patrzę na nią z wielką dumą, uważam, że jest wspaniała, ona na mnie też. Chwili się mną, a ja nią. Razem robimy różne rzeczy, gadamy, wspieram ją a ona mnie. Więc historii o nienawiści z zazdrością w tle za bardzo nie chce być, tylko ja nie mam kompleksów to nie muszę gnębić córki żeby sobie samopoczucie poprawić tongue_out


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • zosia_1 11.06.19, 21:53
    Kiedy ja miałam 20 lat, moja matka miała 41 i była już wdową i już wtedy chyba opowiadała, że jest stara
  • kropka_kom 12.06.19, 12:26
    no a w tym wieku mozna jeszcze zalożyć nową rodzinę ...
  • wapaha 15.06.19, 18:10
    u mnie tak samo - mama owdowiała mając 42 lata . I mówiła wnukom, że ma 100 lat. Że jest za stara na : zabawy, spacery, wyjścia na plac zabaw
  • tryggia 11.06.19, 22:07
    U nas problem zaczął się po moich 15 urodzinach. Mama miała 35-36 lat. Ja zaczęłam mieć fajne życie towarzyskie, pierwsze zakochania, duże powodzenie.
    A w nią szatan wstąpił.
    Ciągle mi mówiła, że grubo wyglądam, że brzydko, a nawet, że śmierdzę. Dziś, i terapii kilka lat temu, mówię o tym spokojnie, długo strasznie bolało. Obrazala się przed każdym wyjściem czy wyjazdem.
    Długo, właściwie cały czas, nie rozumiałam dlaczego. Od niedawna wiem, że to kwestia jej narcyzmu. Syndrom macochy królewny Śnieżki.
    Mnie młode dziewczyny zachwycają, pracuję z nimi i nie mam żadnego problemu z ich młodością. One są tam, ja tu. Każdy wykorzysta(ł) swoje szanse jak chce i umie.

    --
    Hope
  • danaide 12.06.19, 10:40
    Czyli jednak bywają takie wypadki.
  • wapaha 12.06.19, 11:00
    U mnie było podobnie. Mama 2 lata przed chorobą i śmiercią - drastycznie zmieniła kolor włosów i szczyciła się że schudła, że cyt " znowu wygląda jak nastolatka"-powtarzała to stale
  • blokersowa 14.06.19, 13:01
    O bosze, moja tak samo. Przez lata uwazalam ja za super matke, kochana itd. Ale teraz, po jej smierci, analizuje nasza relacje i mam wrazenie ze widze rysy toksyczne, troche narcyzki, troche emocjonalnej niedojrzalosci. Ze jej reakcje, zwlaszcza przy koncu zycia (ja tez wtedy dojrzewalam w koncu emocjonalnie i moglam realniej spojrzec na nia i na siebie) byly czasem bardzo dla mnie trudne, krzywdzace. I dokladnie to - jak ekstremalnie schudla w trakcie choroby i chemii nagle byla bardzo z tej chudosci zadowolona. Ja oczywiscie wygladalam grubo. A matka pieknie chudo... Pamietam jak ja wzielam nad morze - oplacilam, zabawiałam itd. Wracamy ze spaceru, ja potargana wiatrem zaczynam sie czesac na szybko w drodze - za chwile mamy kolacje. I komentarz - dla kogo/po co sie tak czeszesz? Z ironia/przekasem. Prawie mi grzebien wypadl z reki...
  • mirkad 12.06.19, 08:33
    Mnie też to minie - gdy córka będzie miala 20 lat, ja będę po 50-tce. I szczerze dobrze mi z tym - aż się wzdrygam na myśl, że mogłabym być już babcią.
  • narita04 12.06.19, 12:41
    Moja matka urodziła mnie jak miała 23 lata. Urodziła po to żeby ojciec jej nie zostawił. Jak miałam 18 lat mojej matce całkowicie odjechał tramwaj. Ja byłam jej konkurentka o wszystko. Wszystkim opowiadała jak bardzo beznadziejna jestem, a ona ma moim tle mogła błyszczeć. Zatriumfowala gdy odbiła mi chłopaka, bo przecież wygląda na moją siostrę, bo świetnie łapie kontakt z młodymi itd. Poskradala mi ciuchy, wszędzie za mną chodziła, nawet kiedyś pojechała za mną na wakacyjny wyjazd na pole namiotowe, nie żeby pilnować tylko żeby "kraść moje życie". Ech długo by opowiadać.
  • barbibarbi 12.06.19, 12:47
    ja jestem po 40 a córa ma 15 lat, więc jeszcze mnie to nie dotyczy, ale widzę swoje zgrzybienie przy niej na zdjęciach, a ona dodatkowo jest bardzo do mnie podobna, więc patrząc na nią widzę też siebie z przeszłości. Czuję przemijanie, ale nie czuję zawiści, raczej taką zdrową zazdrość, że całe życie przed nią, że jest młoda świeża, śliczna, nawet jej to mówię czasami żeby doceniła co ma. A za chwilę myślę, że ja to też miałam, było minęło, teraz jest inny etap, nie mam parcia na podobanie się za wszelką cenę i zatrzymanie młodości, bo się nie da, chciałabym wyglądać atrakcyjnie i adekwatnie do wieku, więc raczej porównuję się z moimi rówieśniczkami a nie z dorastającą córką. Przed nią trudny wiek dorastania, układania sobie rodziny, pracy, ona ma siłę i potencjał, a ja to wszystko już miałam, a teraz odcinam bez emocji kupony i nigdzie się nie spieszę, coraz mniej się maluję, jestem coraz bardziej wyluzowana w temacie starzenia, inne rzeczy stają się dla mnie ważne.
  • asia_i_p 12.06.19, 13:04
    Ja tak będę miała tylko przez rok, bo urodziłam mając 29 lat. To tak nie działa, moim zdaniem, można zazdrościć młodszym koleżankom czy młodszym siostrom, własnemu dziecku zazdrościć się nie da. Ja patrzę na to wszystko, co ona ma piękne, a ja nieszczególnie, i czuję radość i dumę (choć w zasadzie jedynym powodem do dumy może być to, że dopilnowaliśmy zębów, reszta wrodzona lub wypracowana/ zadbana przez nią).

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • zurekgirl 12.06.19, 13:09
    20 lat temu ja mialam lat 20, a moja mama 40. Miala meza, odchowane dziecko, niezla prace, czas, ustatkowane zycie. Ja mialam studia, znajomych. Teraz moja mama twierdzi, ze jak ona miala 40, to byla strasznie stara, a ja w tym wieku wciaz jestem mloda. Mi sie nawet w wieku 60 lat wydaje mloda i zupelnie do tanca i do rozanca. Gdyby nie smierc taty, byloby jeszcze lepiej.
  • beneficia 12.06.19, 15:53
    Ha ha, a Cosmetik wisi 😄
  • cosmetic.wipes 12.06.19, 17:49
    Niestety już nie. Nie wiedziałam, że tną nawet diagnozy ☹️

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 18lipcowa3 12.06.19, 22:00
    Nie mam obaw, akceptuję mijający czas i mam duzy dystans do tego plus mocne poczucie wlasnej wartosci i urody, wprawdzie u nas wiecej niz 20 lat roznicy ale nie mogę doczekać sie by zobaczyc moje corki jako kobiety. Jako tako 18-20 latki . Wiem że będą piekne i bede z tego dumna.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • z_pokladu_idy 12.06.19, 23:18
    Moja matka dała mi nieźle w kość, gdy dorastałam, ale nie było to podyktowane jej zazdrością. Gdy chciałam wyjść mówiąc, że jestem przez znajomych zaproszona, pytała, po co mam tam iść, bo przecież nikt mnie tam nie potrzebuje i na pewno nie czeka na mnie, pewnie żarty sobie ze mnie robią. Ona się zwyczajnie o mnie przeraźliwie bała, a radziła sobie ze swoimi lękami zatrzymując mnie przy sobie poprzez wgniatanie mojego poczucia wartości w ziemię. Jestem pewna, że dokładnie by to samo robiła mając syna. Szantaże emocjonalne są u niej na porządku dziennym do dziś, choć nieskuteczne.

    Miałam też okazję poznać kobietę, która właśnie z tym przemijaniem nie potrafiła sobie poradzić. Gnoiła nie tylko swoje córki, ale też ich koleżanki. Wygląd był dla niej nr 1 i widać było, że kurczowo się trzyma swojej młodości podkradając córkom ubrania. Nienawidziła młodszych kobiet i faktu, że mogłyby mieć łatwiej w życiu nic ona. Gdy będąc w dość zaawansowanej ciąży ją kiedyś spotkałam przypadkiem na poczcie, na dzień dobry powiedziała, żebym sobie wyprawki nie kupowała, bo wszystko się jeszcze może zdarzyć. I generalnie kto to widział ustępować miejsca ciężarnym, jej przecież nikt nie ustępował.
  • katja.katja 13.06.19, 07:44
    Babska są jednak wstrętne.
    Jeszcze nie słyszałam by 40-letni facet gnoił 20-letnich mężczyzn z powodu ich młodości i większej atrakcyjności.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ciszej.tam 15.06.19, 14:18
    Moja mama nie miala 20 lat tylko 27 ale jest do dzis strasznie dziecinna I egocentryczna. Kompletnie nie potrafila sie pogodzic z moim dorastaniem, tym, ze jestem osobnym bytem, bardzo sie wsciekla jak sie wyprowadzilam z partnerem i urodzilam dziecko. "Porzucilas mnie" powiedziala mi po kilku latach.

    Teraz, kiedy moje dziecko jest nastoletnie, widze, ze mama zaczyna miec jakies refleksje. Dorasta. Po 60 wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka