Dodaj do ulubionych

Skandal w Norwegii: tysiace zatruły się kranówką

11.06.19, 21:29
Jak donoszą TVN24 i wszystkie norweske media - tysiące osób zatruło się wodą z kranu w gminie Askøy. Dziesiątki osób hospitalizowano, po wypiciu wody zmarło roczne dziecko.
W wodzie były całe kolonie różnych bakterii z E.coli na czele.
W Norwegii pije się wodę z kranu do wszystkiego. Do niedawna kupienie niegazowanej wody w sklepie bylo bardzo trudne (jeszcze 20 lat temu nie sprzedawamo jej w ogole). Piło sie nieprzegotowaną wodę z kranu. Dodam, że Norwegia ma jeden z najwyżych PKB per capita na świecie, a obywatele - przeogromną ufność w państwo, moim zdaniem ocierającą sie o naiwność.
Po polsku:
fakty.tvn24.pl/fakty-o-swiecie,61/tysiace-osob-zachorowalo-z-powodu-skazenia-wody-w-norwegii,943596.html
po norwesku dla znających język:
www.vg.no/nyheter/innenriks/i/lAQ2nk/askoey-kommune-anslaar-at-2000-er-blitt-syke-av-drikkevannet?utm_source=recirculation-matrix&utm_content=4qrwoe
Jak wy ufacie wodzie z kranu? sprawdzacie? dałybyście nieprzegotowaną wodę roczniakowi?

Edytor zaawansowany
  • zosia_1 11.06.19, 21:33
    Sama woda z kranu z wodociągu może być ok, ale ona płynie często starymi rurami. U mnie po przerwie w dostawie wody leci taka w kolorze rdza
  • triss_merigold6 11.06.19, 21:34
    Ufam o tyle, że nie zmywam w przegotowanej. tongue_out
    Nie dałabym nieprzegotowanej wody roczniakowi, nie upadłam na głowę.
  • betty_bum 11.06.19, 21:37
    Piję wodę z kranu u siebie w domu i w miejscach, gdzie jest taki zwyczaj. Co do roczniaka nie wiem, bo od dawna nie mamwink
  • asfiksja 11.06.19, 21:42
    Wody z rur z 1867 r. bym nie piła. Nie piłam też nigdy surowej kranówki w centralnych dzielnicach Warszawy (ze względu na jej okropny smród, który zresztą też jest chyba związany ze starymi rurami). Tu, gdzie teraz mieszkam piję kranówkę bez obaw, dzieci też, choć roczniaki piły tylko mleko z piersi. Akurat kranówkę mamy dobrą w smaku i zdrową. A najpyszniejszą kranówkę, jaką piłam mają w Rzymie.
  • bardzo-dobry-kochanek 11.06.19, 21:48
    asfiksja napisał:
    > Wody z rur z 1867 r. bym nie piła. Nie piłam też nigdy surowej kranówki w centr
    > alnych dzielnicach Warszawy (ze względu na jej okropny smród, który zresztą też
    > jest chyba związany ze starymi rurami). Tu, gdzie teraz mieszkam piję kranówkę
    > bez obaw, dzieci też, choć roczniaki piły tylko mleko z piersi. Akurat kranówk
    > ę mamy dobrą w smaku i zdrową. A najpyszniejszą kranówkę, jaką piłam mają w Rzy
    > mie.

    Rzym jest dość stary. A w starym mieście są stare rury.

  • disco-ball 12.06.19, 13:46
    Bo ich nie wymieniają... będą tam trwać przez wieki...
  • hanusinamama 11.06.19, 22:38
    Roczne dziecko nie piło wody?? Pytam z ciekawosci. Sama karmiłam pierwszą 2 lata, druga nadal (20 miesiecy) ale tylko moje melko dostawały do 6 miesiaca. Potem do picia wodę...
  • rulsanka 11.06.19, 23:01
    Moi nie pili nic poza mlekiem z wyjątkiem wyjątkowych upałów. Nie chcieli żadnych innych płynów do 13-14 miesiąca.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • betty_bum 11.06.19, 23:10
    Przez tyle czasu odciągałaś mleko albo nie zostawiałaś ich bez Ciebie?
  • rulsanka 11.06.19, 23:16
    Nie. Po prostu mleko dobrze nawadnia i zdarzało się, że np. młody pił moje mleko rano a potem dopiero około 13. I w międzyczasie nie chciał nic do picia (proponowano). Młodszy syn chodził w tym wieku do żłobka od 9 do 12.30 i pani się dziwiła, że on nie chce pić (jadł chętnie). A on po prostu nie potrzebował. Od wieku 14 miesięcy pił normalnie wodę oprócz mleka, sam się przestawił. Ze starszakiem było podobnie, też w podobnym wieku zaczął pić wodę, a wcześniej nie chciał. Mleko pił głównie w nocy.
    Nie odciągałam mleka w zasadzie nigdy, jedynie trochę dla starszaka gdy młody był niemowlakiem.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • asfiksja 12.06.19, 00:05
    Moje wszystkie w wieku roku jechały jeszcze bez dopajania, mleko matki + wprowadzane stałe jedzenie, w tym soczyste owoce. Umiejętności picia z kubka moje dzieci jeszcze w takim wieku nie posiadły. A ze smoczka/niekapka/innego plastikowego patentu nie miały możliwości, bo w ogóle nie widziałam potrzeby, żeby je kupować.
  • hanusinamama 12.06.19, 08:45
    Ok tak tylko pytałam. Bez złośliwości. MOje tez z butli nie piły. Na poczatku z bidonów ze słomką, potem z kubeczka...
  • kaka-llina 13.06.19, 10:40
    Moje też w tym wieku nie piły wody, samo mleko i tak praktycznie nie zostawały beze mnie, niczego nie odciągałam. A potem faktycznie piły z kranu.
  • cruella_demon 11.06.19, 21:44
    Już nie raz tu pisałam, ze nie zmusiłabym się do wypicia surowej kranówki, tak jak i bym nie zjadła surowej wątróbki, niby nie trująca ale mnie brzydzi.
    Tym bardziej nie dałabym dziecku.
  • cruella_demon 11.06.19, 21:46
    Aha i żeby dodać smaczku, nigdy nie piję drinków z lodem, czy tam innych napojów też, nie mam złudzeń wink
  • snakelilith 11.06.19, 21:55
    Ale rezygnowanie z lodu w knajpach i klubach jest akurat rozsądne, bo często można się lodem zatruć, ale zwykle nie przez wodę służącą do przyrządzania lodu, a warunki przechowywania lodu - skażone lodówki, brudne naczynia, itd.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • cruella_demon 11.06.19, 21:57
    A to też.
  • snakelilith 11.06.19, 21:45
    Nie mieszkam w Norwegii, ale w DE i tak, piję nieprzegotowaną kranówę, od 30 lat. Wszyscy to robią, także dzieci, bo woda w kranie jest normalnie mniej skażona bakteriami od wody kupowanej w butelkach. To pokazują zawsze testy. A taki przypadek zdarza się raz na ileś tam lat i związany jest pewnie z jakąś awarią, nieszczelnością itd. Wielki pech i nieszczęście, ale nawet niby sprawny samolot czasem też spada. I o wiele częściej ludzie zatruwają się w restauracjach, a jakoś nikt nie rezygnuje profilkatycznie z jedzenia poza domem. A co ma niby "naiwność" Norwegów z tym wspólnego, to tylko ty możesz wiedzieć. W wielu krajach Europy kranówa jest bezpieczna.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • kropkacom 11.06.19, 21:46
    Pewnie bym nie dała. U nas 2-3 lata temu też nie można było pić wody nieprzegotowanej z kranu. Tak, były bakterie.
  • kalina_lin 11.06.19, 21:46
    Woda butelkowana też bywa skażona.
    www.wprost.pl/kraj/10146517/gis-bakterie-ecoli-w-wodzie-mineralnej-dwa-produkty-wycofane-z-rynku.html
  • hanusinamama 11.06.19, 22:37
    I to sie zdarza często tak naprawde. A woda jest badana losowo.
  • hungaria 11.06.19, 21:48
    O kurcze sad
    Zazwyczaj kranówkę gotuję, bo przegotowana po prostu lepiej mi smakuje. Ale jeśli chce mi się pić, to wypiję z kranu bez problemu - nigdy mi nie zaszkodziła. To od jakichś 5 lat, bo jeszcze nie tak dawno była tak wstrętna, że nawet po przegotowaniu nie dało się pić.
  • 35wcieniu 11.06.19, 21:55
    Piję kranówę, nic mi w związku z tym nigdy nie było.
  • andaba 11.06.19, 22:01
    Całe życie piję wodę z kranu i żyję. Czyli ufam. Kiedyś studni, dziś wodociągom miejskim.

    Rocznym dzieciakom dawałam raczej przegotowaną, szczurom też daję przegotowaną smile
  • kj-78 11.06.19, 22:12
    Mieszkam w sasiedniej gminie (tzn na sasiedniej wyspie, bo Askøy to wyspa) i nadal pije nieprzegotowana wode z kranu, jak to czynilam od ponad 20 lat. Jak odwiedzam rodzine w kraju, to tez pije kranowke z przyzwyczajenia, i z checi produkowania mniejszej ilosci plastiku. Wiec tak, ufam i nie sprawdzam… I mam nadzieje mimo wszystko dozyc starosci.
  • anika772 11.06.19, 22:13
    Ufam całkowicie, całe życie pijam nieprzegotowaną kranówkę.
    co za niefart...
  • ida_listopadowa 11.06.19, 22:28
    Na pewno mega pech. Pytanie czy ufacie w ciemno, czy sprawdzacie? Zeby nie bylo - piję wodę z kranu, zatrułam się raz. I sprawdzam. W mojej gminie wodociągi w ostatnim półroczu przeprowadziły ponad tysiac kontroli. Woda jest pobierana ze studni głębinowej, a następnie traktowana UV. Rury w moim budynku są płukane 2 razy w roku, po czym woda jest badana (juz ta co leci z kranu). Mimo to małym dzieciom wodę bym jednak przegotowała. Wiecie, jaka jest jakość waszej wody, skad jest i jak się ją uzdatnia?
  • hanusinamama 11.06.19, 22:36
    Dodam ze woda bitelowana nie ejst tak często sprawdzana a czesto w niej tez są bakterie wykrywane. Wiem skąd jest i jak jest uzdatniania. Spprawdzam regularnie na stronie wod-kanu badania...robione są bardzo często.
  • snakelilith 11.06.19, 22:43
    Ja wiem. Nasze miejskie wodociągi mają przejrzystą stroną internetową z aktualnymi,, detalicznymi testami wody dotyczącymi przeróżnych parametrów. Nawet skażenie poszczególnymi antybiotykami i środkami przeciwbólowymi w kwartalnych odstępach mogę sobie sprawdzić.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • hanusinamama 11.06.19, 23:20
    I tak jest chyba w kazdym wod-kanie. Przypomne ze wody mineralne i źródlane butelkowane nie sa kontrolowane tak regularnie. Sa robione testy losowo...co jakis czas znajdują żyjatka...
  • bigzaganiacz 12.06.19, 01:03
    . Sa robione testy losowo...co jakis


    Chyba w rozlewni janusz i zenek wody mineralne
    W duzych zakladach badaja sami non stop
  • hanusinamama 12.06.19, 08:47
    Tak ale ja mowie o kontrolach zewnętrznych. To one zazwyczaj wyłapują np bakterie w wodzie butelkowanej.
  • szeera 11.06.19, 23:27
    "Na pewno mega pech. Pytanie czy ufacie w ciemno, czy sprawdzacie?"

    Ale możliwości sprawdzenia ma się ograniczone. Tzn. można testować samemu, ale to trzeba by robić bez przerwy żeby mieć pewność. W każdym innym przypadku trzeba zaufać tym którzy testują w wodociągach. A jeśli woda nie nadaje się do picia i oni o tym wiedzą, to i tak mają obowiązek powiadomić mieszkańców.

    Dużo większy problem jest z żywnością np. u mnie ostatnio sałaty z e.coli. Tu systemy nadzoru są dużo słabsze, a możliwości sprawdzenia przez konsumenta żadne.
  • hanusinamama 12.06.19, 08:48
    NO bez przesady. Testy robione wnaszych pl wodociągach są objęte wymogami, jest okreslona metoda i test jest powtarzany.
  • 35wcieniu 12.06.19, 13:37
    W wodociągach, ale w określonych miejscach. Jak ktoś mieszka w udynku z instalacją sprzed kilkudziesięciu lat to jakby no... siłą rzeczy... sama rozumiesz.
  • memphis90 12.06.19, 20:18
    W starej rurze możesz mieć rdzę. Ale przecież nie bakterie E. Coli, bo niby skąd?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chatgris01 12.06.19, 21:31
    W starej rurze to jeszcze można mieć ołów... (coraz rzadziej na szczęście).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 13.06.19, 10:46
    Przecież nie twierdzę że z rury może nagle bakteria E.Coli wyrosnąć, tylko odnoszę się do wpisów że woda jest badana regularnie i wszystko spoko. Gdzie spoko, tam spoko.
  • hanusinamama 11.06.19, 22:34
    My wszyscy pijemy wode z kranu. Mamy dobrą wodę ze studni głebinowych, sprawdzam regularnie wyniki badan wod-kanu. Moja 20miesieczna córka tez pije kranówkę...
  • chicarica 11.06.19, 23:04
    Zawsze piję surową kranówkę w Polsce i Szwecji. Piłam też kranówkę w Niemczech, ale już np. w Hiszpanii kupowałam wodę w baniaku bo kranówka miała zły smak.
    Tu gdzie mieszkam jest jakiś system ostrzegania, bo raz w sąsiedniej gminie przez jakiś tydzień był nakaz gotowania wody.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • hanusinamama 11.06.19, 23:19
    U nas tez. U mnie wod-kan co chwila robi badania, wyniki publikowane na ich stronie.
  • mrs.solis 11.06.19, 23:08
    Nie ufam wodzie z karnu, nie pije i nie podalabym dziecku. Dla kota kupilam dzbanek filtrujacy dla nas kupuje wode zrodlana. Poza tym woda z kranu mi nie smakuje, i tak potrafie ja odroznic, maz mnie testowal czy jestem w stanie rozpoznac, ktora woda jest z kranu, a ktora nie.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • jowita771 11.06.19, 23:17
    W dzieciństwie piłam kranówkę, potem miałam długą przerwę i ostatnio znowu zaczęłam, jak zobaczyłam, ile plastikowych butelek mam w śmietniku, nie chcę śmiecić.


    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • aandzia43 11.06.19, 23:24
    Nie ufam rurom, piję przegotowaną. Poza tym kranówa z większości kranów mi nie smakuje. Niemowlakowi nie dałabym na pewno.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • eliszka25 11.06.19, 23:31
    Piję surową kranówkę, dzieci też. W Szwajcarii woda jest bardzo dobra i praktycznie wszędzie pije się kranówkę. Małym dzieciom też podają wodę z kranu. Ja dla niemowlaka czy tam roczniaka gotowałam, ale osobiście na własne oczy widziałam, jak znajoma swojemu kilkumiesięcznemu synowi rozrabiała mm z wodą z kranu. Odkręciła ciepłą wodę, wyregulowała do temperatury, jaką potrzebowała, wlała do butelki, wsypała mleko, potrząsnęła i podała dziecku. Trochę mnie zatkało na ten widok, ale dziecko żyje od tamtej pory już 12 lat, więc raczej mu nie zaszkodziło.
  • rosapulchra-0 12.06.19, 00:11
    Mieszkam w UK i jeszcze do niedawna piłam surową kranówkę. Problemów zdrowotnych z tego powodu nie stwierdziłam. Ale mąż kilka miesięcy temu kupił filtr do wody, bo wkurzało go, że kamień odkładał się w czajniku.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • szmytka1 12.06.19, 00:17
    W poprzednim mieszkaniu mielismy paskudna, smierdzaca, brudna wode ze starych rur. Pilismy tam wylacznie buteçkowana z baniek 5 l bo i gotowalam czesto na niej. Na nowym osiedlu mieszkam w bloku z nosymi rurami. Leci smaczna woda. Pierwszy kranowe pic zaczal syn. Czasem nie mialam wody butelkowanej w mieszkaniu a on nie chcial czekac az przyniose. Obserwowalam z obawami. Nic mu nie bylo, wiec zaczelam pic i ja. Zdziwilam sie, ze smaczna. Niemowlakowi zaczelam robic mleko na niej bez gotowania jak mial z 8 miesiecy i jako roczniak pil te wode z kranu. Teraz niedawno przekonalismy meza. Juz nie kupujemy wody 5 l. Mam mniejsze wyrzuyy sumienia bo mniej smieci produkuje. Kranowy nie gotuje bo woda po gotowaniu zmienia smak i jest dla mnie nie do wypicia. Dzieci na gotowana tez sie krzywia. Poza moim mieszkaniem kranowe pije u matki, ma jeszcze lepsza wode w smaku.
  • hanusinamama 12.06.19, 08:49
    MOja roczna tez piła kranówkę.
  • spanish_fly 12.06.19, 00:25
    Roczniakowi chyba jeszcze nie, ale sama piję kranówkę, też na surowo. To w Norwegii to musiał być wyjątkowy przypadek, bo inaczej mieliby takie zatrucia non-stop.
  • hamerykanka 12.06.19, 00:32
    Teraz, w siebie w domu mam studnie glebinowa blisko 100 m glebokosci, woda jest bardzo smaczna i mozna ja pic z kranu.
    Kiedy mieszkalismy w wynajmowanym mieszkaniu, z rur leciala miejska woda, tak smierdzaca chlorem, ze po odkreceniu kranu czuc bylo w calym mieszkaniu. Do picia sie nie nadawala, nawet po przegotowaniu, bo zawierala rozne substancje rakotworcze, olejopochodne (Teksas na ropie stoi, kompanie wpompowuja wode zeby wyplukac rope, wiec wody gruntowe sa skazone). Co roku dostawalismy pisemko ze bardzo sie staraja, ale woda zawiera to i tamto. Wiec polo sie wode butelkowana, na niej tez gotowalo. Chyba trzeba byc urodzonym Teksanczykiem, zeby to swinstwo przelknac.

    --
    Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.