Dodaj do ulubionych

Zakończenie roku szkolnego_obowiązkowe?

11.06.19, 22:00
Żeby pójść musiałabym brać L4, urlopu już nie mam, zakończenie o 12.
Czy to będzie wielki dramat jak świadectwo odbierzemy później?
Wasze dzieci zawsze uczestniczą w rozpoczęciu/ zakończeniu roku?
Edytor zaawansowany
  • nickbezznaczenia 11.06.19, 22:02
    Ale to Ty odbierasz świadectwo?
  • iberka 11.06.19, 22:10
    Córka nie jeździ sama do/ ze szkoły
  • nickbezznaczenia 11.06.19, 22:17
    A ile ma lat?
  • iberka 11.06.19, 22:18
    10
  • nickbezznaczenia 11.06.19, 22:19
    No to już dobry czas, aby poszła sama odebrać świadectwo.
  • iberka 11.06.19, 22:22
    Gdyby czuła się na tyle pewnie aby samodzielnie odbyć podróż do szkoły, to nie byłoby problemu. Podróż, bo pieszo, to ok.30 min w mało ciekawym terenie.
  • nickbezznaczenia 11.06.19, 22:25
    Ale przecież to już duża dziewczynka i powinna się nauczyć samodzielności.
  • makurokurosek 11.06.19, 22:35
    To zależy jakie ma połączenie do tej szkoły. My zmienialiśmy szkołę po 3 klasie bo młoda musiałaby do nie dojeżdżać dwoma autobusami , a sam dojazd trwał by około 40 minut , Tak więc nie oceniaj skoro nie znasz całej sytuacji.
  • hanusinamama 11.06.19, 23:22
    Ale o tym sie chyba mysli zapisując dziecko do szkoły. Ja np daje nie do rejonowej bo do rejonowej mam dalej i dziecku trudniej by bylo wrócic czy dotrzeć.
  • iberka 11.06.19, 23:25
    Widzisz, mieszkam w takiej części miasta gdzie szkoła rejonowa (obecna) jest najbliższej. Każda inna jest dalej + spoza rejonu dzieci bez szans, bo szkoły przepełnione.
    Nie, na prywatne mnie nie stać.
  • hanusinamama 11.06.19, 23:29
    Ja akurat odpisałam makuro, ktora pisała ze przenosiła dziecko bo szkoła byla za daleko. Nie pisałam o tobie.
  • molik28 12.06.19, 15:20
    Raczej normalna matka zna lepiej swoje dziecko niż ty i potrafi ocenić na co jest gotowe.
  • nickbezznaczenia 12.06.19, 21:34
    Oczywiście, ale czasami zachowuje się bardzo zachowawczo.
  • boo-boo 12.06.19, 21:42
    Ale to nie twoje dziecko, nie znasz go i okolicy w jakiej mieszka więc nie pouczaj jego matki co i kiedy.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • little_fish 11.06.19, 22:32
    A jak codziennie dociera do szkoły?
  • jeziorowa 11.06.19, 22:42
    30 minut pieszo czyli 10 minut rowerem. Żaden problem (a wręcz przyjemność) dla dziecka. Zrobisz jak chcesz, ale np dla wszystkich znanych mi dzieci zakończenie roku szkolnego to ważna uroczystość, pożegnanie z koleżankami i kolegami i zamknięcie kolejnego etapu.
  • aerra 11.06.19, 23:03
    Skoro okolica nieciekawa to skąd wiesz, że rower w ogóle można rozważać? I nie, nie dla wszystkich dzieci to jest przyjemność wink
  • iberka 11.06.19, 23:24
    Rowerem sama nie pojedzie, ma skończone 10 lat i nie ma karty rowerowej = wg prawa po chodniku nie może już, po ulicy - jeszcze. Są różne okoliczności i różne dzieci.
    Cała klasa przechodzi do innej szkoły, zobaczą się za 2 m-ce a z osiedlowymi dzieciakami nawet szybciej.
  • triss_merigold6 11.06.19, 22:05
    A dziecku nie może towarzyszyć ktoś inny?
  • iberka 11.06.19, 22:09
    Brat ma swoje zakończenie, tata nigdy nie był na takiej "imprezie" i nie wykazuje chęci, babcia ma swoje zakończenie, reszty brak.
  • piataziuta 11.06.19, 22:15
    >tata nigdy nie był na takiej "imprezie" i nie wykazuje chęci

    ???
    a przy robieniu dziecka chęci wykazywał, czy też mu ktoś kazał?
  • iberka 11.06.19, 22:17
    Od kilku lat zafrapowany jest młodą żoną z Ukrainy więc nic go nie interesuje poza nią i uciechami życia ..... Nigdy nie brał udziału w przedszkolnych przedstawieniach/ zakończeniach itp i w szkole podtrzymuje tradycję.
  • nangaparbat3 11.06.19, 22:33
    A poprosiłaś go? Powiedziałaś, że dla córki to ważne, i będzie szczęśliwa, jak inne dzieci zobaczą ją z tatusiem?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • iberka 11.06.19, 23:21
    Oczywiście, wysłałam zaproszenie wypisane złoconymi literami 😉, bo po 10 latach bycia tatą nie wie co ważne dla dziecka smile.
  • nangaparbat3 11.06.19, 23:25
    MOże nie wiedzieć. Piszę zupełnie serio. Ludzie czasem nie uświadamiają sobie rzeczy dla innych oczywistych.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • piataziuta 11.06.19, 22:37
    przerypane
    poinformowałabym pana, że tym razem tradycja zmienia swoje imię
  • aerra 11.06.19, 23:06
    A brat ma zakończenie dokładnie o tej samej godzinie?
    Ewentualnie - nie możesz dziecka (o ile jej w ogóle zależy, żeby na tym zakończeniu być) podrzucić rano do szkoły jak zwykle i trudno, przesiedzi na świetlicy? Ewentualnie brat odbierze ją po swoim zakończeniu?
  • hanusinamama 11.06.19, 23:23
    Ale ona zostanie sama w domu??? Bo troche nie kumam. Sama zostac na 8-9 godzin moze...a juz sama isc do szkoły nie?Nie jestem złosliwa, tylko pytam...
  • nangaparbat3 11.06.19, 23:26
    Też mnie to zastanowiło. Ale może musi iść przez naprawdę nieprzyjemną okolicę.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • iberka 11.06.19, 23:30
    Ruchliwe ulice, fort, lasek, ulica domów jednorodzinnych gdzie nader często biegają psy - dlatego autobus do szkoły jest zawsze pełen dzieci.
  • hanusinamama 11.06.19, 23:32
    Ale ze 10 latka nie da rady na ruchliwej ulicy? A nie ma kolezanki z ktora moglaby isc razem??? Albo poprosic jakiego ordzica zeby podrzucił??
  • iberka 11.06.19, 23:28
    W domu zostanie krócej.
    Poza tym widzę sporą różnicę poza byciem w domu a na ulicy i zagrożeniami jakie z tego wynikają. Niemniej jednak nie to jest tematem jaki poruszyłam smile
  • hanusinamama 11.06.19, 23:31
    A jakie zagrożenia czyhają? Pytam serio. Zakonczenie jest o 12 w południe. Jaka to olica ze w południe coś jej sie może stać. Tak na szybko to bym powiedziała, ze upały takie ze udaru słonecznego dostać może. Pytam bo u nas 10 latki jezdzą autobusem 3 przystanki do szkoły i same wracają...
  • iberka 11.06.19, 23:42
    U nas też niektóre jeżdżą chociaż jak w tydzień temu złapali pedofila, to teraz autobus luźniejszy - jakoś dzieci mnie. A może to dlatego, że już im się nie chce do szkoły chodzić.
  • z_lasu 12.06.19, 10:20
    > Pytam bo u nas 10 latki jezdzą autobusem 3 przystanki do szkoły i same wracają...

    To przyjmij, że gdzie indziej jest inaczej. Z przyczyn obiektywnych, a nie dlatego, że matka ma schizę. Do szkoły, w której mój syn zaczynał edukację, jest od nas 10 km, a jedyny transport publiczny to pociąg. Nie puściłabym 10-latka samego pociągiem i nawet z kartą rowerową nie puściłabym samego rowerem w taka trasę (nie jest w całości pokryta ścieżkami rowerowymi). Tak, to jest najbliższa szkoła państwowa.
  • betty_bum 11.06.19, 22:15
    Kilka razy dziecko nie było na zakończeniu, świadectwo i nagrody czekały w sekretariacie.
  • ga-ti 11.06.19, 22:15
    Moje dzieci zawsze były na zakończeniach roku (ja nie zawsze). Nieobecność tłumaczyłaby tylko choroba. Wszelkie wyjazdy planowaliśmy zawsze tak, by dzieci mogły świadectwa odebrać. Po prostu i dzieciom i nam na tym zależało.
    Ale obowiązku nie ma, możesz odebrać w wakacje w sekretariacie.
    Wydaje się z opisu o niesamodzielności, że dziecko młode, co na to dziecko? Nie chce iść na zakończenie i odebrać świadectwa razem z kolegami?
  • iberka 11.06.19, 22:20
    Rozmowa, a raczej próba uzyskania opinii bez wpływania na nią, przede mną. Nie chcę nic młodej sugerować. Starszak przez 18 lat raz na rozpoczęciu nie był, ale to chorobowo. Poza tym zawsze. Ja sama też zawsze byłam.
  • tryggia 11.06.19, 22:19
    Przypomniałaś mi, że jeszcze nie odebrałam swojego świadectwa z 2 klasy liceum...

    --
    Hope
  • iberka 11.06.19, 22:20
    😂
  • martishia7 12.06.19, 21:41
    Wygrałaś wątek big_grin ja mam od 10 lat do odebrania suplement do dyplomu, ale to jednak nie ta liga wink
  • la_mujer75 13.06.19, 09:03
    Mój mąż do tej pory nie odebrał dyplomu ze studiów...A minęło kilkanaście lat.
  • profes79 13.06.19, 09:06
    No to widocznie nigdzie nie musiał sie legitymować wykształceniem wyższym. Jak kiedyś będzie musiał to się może ciężko zdziwić...Nie wspomnę już, że to dziwne bo studia liczą się do stażu pracy przy ustalaniu pewnych uprawnień...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • z_lasu 13.06.19, 09:15
    Nie każdy pracuje na etacie.
  • profes79 13.06.19, 09:16
    Ale często przychodzi taki moment w życiu, że takie olewactwo smutno sie kończy.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • danaide 11.06.19, 22:20
    Nie zawsze. Miałam takie lata, że wyjeżdżałam nad morze i olewałam koniec roku. Świadectwo odbierałam po wakacjach, a i to przy okazji, nawet z opóźnieniem. Przy braku zmiany szkoły zawsze to nasze szkolne dzieckowink
  • iwoniaw 11.06.19, 22:28
    Czy to będzie wielki dramat jak świadectwo odbierzemy później?

    Z punktu widzenia szkoły to bez znaczenia. Pytanie, co na to dziecko? Może jest ktoś, kto by jej towarzyszył do szkoły i z powrotem? Jakiś rodzic z klasy (albo szkoły chociaż) mieszkający w pobliżu się nie wybiera ze swoim?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • aerra 11.06.19, 23:04
    O właśnie, to samo chciałam napisać. Nie masz możliwości posłania córki razem z którąś koleżanką (albo kolegą), której/ego rodzice się wybierają na zakończenie?
  • iberka 11.06.19, 23:20
    Też biorę to pod uwagę jeżeli córa wyrazi nieodpartą chęć pójścia smile
  • heca7 11.06.19, 22:29
    Mój syn w zeszłym roku już jechał na zakończenie roku szkolnego ale w szkolnej furtce źle wycelował i rąbnął rowerem o słupek. Wywalił się i było podejrzenie złamania ręki. Świadectwa nie odebrał. Zrobiła to za niego siostra kilka godzin później wracając ze swojej placówki, z zakończenia.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • anika772 11.06.19, 22:56
    A skąd, jakie obowiązkowe.
    Moje uczestniczą.
  • little_fish 11.06.19, 23:07
    Obowiązkowe jest tylko dla nauczycieli 😉
  • profes79 12.06.19, 10:29
    Mnie mimo wszystko ciekawi jak można w połowie czerwca nie mieć już ani jednego dnia urlopu...Tzn. od biedy rozumiem bo sam dwa lata temu ze względów rodzinnych z urlopami wyrobiłem tylko dlatego, że nawarstwił się zaległy bo w sumie wystarczyło na styk...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • z_lasu 12.06.19, 10:48
    Po pierwsze może to oznaczać urlop zaplanowany, ale jeszcze niewykorzystany. Po drugie urlop mógł zostać wykorzystany na inne cele niż wypoczynkowe (choroby w rodzinie, awarie typu trąba powietrzna zerwała dach itp.)
  • slonko1335 12.06.19, 10:56
    proszę bardzo- rozpisany urlop na ferie, inne dni wolne, strajk i 10 tygodni wakacji....o kurcze chyba zabrakło...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • czekoladazkremem 12.06.19, 11:02
    W zakończeniu roku braliśmy udział raz. O jeden raz za dużo. Najpierw półtorej godziny w dusznej sali w ścisku - poczty sztandarowe, hymn szkoły, podziękowania, wyróżnienia, gadka pani dyrektor. Potem do klasy na godzinę. Nie, dziękuję bardzo. W tym roku po raz pierwszy mamy świadectwo "prawdziwe" z ocenami - będzie pasek - ale też nam się nie chce iść. Zresztą wcześniej mamy zaklepane wczasy - wyjeżdżamy raniutko w sobotę.
  • z_lasu 12.06.19, 11:23
    Obowiązkowe nie jest, ale myślę, że dziecku będzie przykro, jeśli nie będzie mogło pójść bez ważnego powodu (typu choroba), a równocześnie nie dostanie nic w zamian (bo co innego wyjechać wcześniej na wakacje, a co innego siedzieć w domu).
  • molik28 12.06.19, 15:27
    Moje zawsze ale z przymusu. Zapytaj dziecko czy to dla niego problem czy nie.
  • iberka 12.06.19, 20:47
    Szef mój, odwożąc mnie dziś do domu, stwierdził, że absolutnie mam dzień wolny zatem problem rozwiązany.
    Dziękuję za uwagę wink
  • iwoniaw 12.06.19, 20:54
    no i git! Fajny szef.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • dzidzia_ch 12.06.19, 21:37
    A może poprosisz którąś mamę żeby zabrała córkę ?
    No i kluczowe czy córce zależy na tym zakończeniu czy nie?

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • iberka 12.06.19, 21:59
    Problem rozwiązany smile.
  • little_fish 12.06.19, 23:28
    No to super 😊
  • panna.z.wilka 13.06.19, 10:37
    Teoretycznie obowiązkowe.
    § 2. 1. W szkołach, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, zajęcia dydaktyczno-wychowawcze rozpoczynają się w pierwszym powszednim dniu września, a kończą w najbliższy piątek po dniu 20 czerwca. Jeżeli pierwszy dzień września wypada w piątek albo sobotę, zajęcia dydaktyczno-wychowawcze rozpoczynają się w najbliższy poniedziałek po dniu 1 września. Jeżeli czwartek bezpośrednio poprzedzający najbliższy piątek po dniu 20 czerwca jest dniem ustawowo wolnym od pracy, zajęcia dydaktyczno-wychowawcze kończą się w środę poprzedzającą ten dzień.
    Ale nie znam szkoły, która zaczyna i kończy rok szkolny normalnymi, regularnymi lekcjami, jak to stoi w przytoczonym rozporządzeniu. Ani takiej, która robi problemy z odbiorem świadectwa w innym terminie.
  • iwoniaw 13.06.19, 10:42
    Fragment projektu tego rozporządzenia, które wciąż nie jest podpisane?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • panna.z.wilka 13.06.19, 11:10
    Jest już podpisane.
    www.gov.pl/web/edukacja/wakacje-w-tym-roku-wczesniej
  • iwoniaw 13.06.19, 11:33
    O faktycznie, i to już wczoraj!


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.