Dodaj do ulubionych

Dogadujecie się z bratowymi?

13.06.19, 09:56
Ja mam dwie. Tzn jedna to męża bratowa. Jedna nie moja bajka, zupełnie inne zaiteresowania wiec na kawie byśmy nie miały o czym gadać po 5 minutach...ale dogadujemy sie. Nic do niej nie mam.
Natomiast druga działa mi na nerwy. Zgubiła lub sprzedała wiele rzeczy ktore dostała na "wyporzyczenie" (ma młodsze dziecko niz moje starsze, ale ja mam jeszcze młodsze i zawsze zaznaczałam ze chce to potem dla młodszej). Przestałam dawać jak sie dowiedziałam, ze bez mojej wiedzy sprzedała kilka sprzetów
Edytor zaawansowany
  • berdebul 13.06.19, 09:58
    Jedna jest we, druga jest bluszczem, ale prowadzimy uprzejmy small talk o pierdołach, typu „X wydał nową książkę o kuchni Y...”. Mam też cudownego szwagra.
  • mona-taran 13.06.19, 10:01
    Nie. Nie lubiłyśmy się na długo, zanim związała się z moim bratem i po latach nic się nie zmieniło. Nie mamy kontaktu poza sytuacjami typu ślub/pogrzeb.
  • ruscello 13.06.19, 10:11
    Mam tylko szwagierkę, widujemy się ze 2 razy w roku u teściów. Jesteśmy na innych etapach życia, small talk idzie gładko i dobrze się z nią imprezuje. Żadnej więzi nie mamy.
  • yuka12 13.06.19, 10:12
    Też mam dwie. Jednej nie widziałam ponad 20 lat (z bratem się w międzyczasie spotykałam). Z drugą się dogaduję, kiedyś byłyśmy dość zaprzyjaźnione, od kilkunastu lat lubimy się ale z dystansem.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • pitupitt 13.06.19, 10:20
    Nie. Jesteśmy z dwóch różnych światów, do tego ona uważa, że tylko jej racje są jedynymi słusznymi, a jak ktoś myśli i robi inacze, to jest debilem. W związku z powyższym oszczędzam jej przykrego obowiązku obcowania z debilką, jak tylko mogę😉

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • pyza-wedrowniczka 13.06.19, 10:24
    Ja tak, ale bratowa w sumie jest, można tak powiedzieć, z naszego wspólnego towarzystwa. Więc znałyśmy się zanim była z moim bratem. I zdarza nam się pójść na kawę i plotki bez problemów.
    Za to szwagierkę jest zupełnie inna niż ja (aż dziwne, że jest też niepodobna do moje męża). Lubię ją, nic mi nie zrobiła, ale raczej nie mamy wspólnych tematów do rozmów i same z siebie się nie spotykamy. Na szczęście wredna nie jest tongue_out
  • dziennik-niecodziennik 13.06.19, 10:32
    wole moją bratową niż mojego brata smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • aerra 13.06.19, 12:10
    Mam tak samo! smile Tzn jedną bratową, druga - in spe - jest przypisana do tego fajniejszego brata, więc lubię bardziej brata, ale ona też jest ok i mam z nią więcej wspólnych tematów niż z pierwszą wink

    Przy czym ze względu na odległości to widzimy się może z raz-dwa do roku, nawet jakbym ich nie lubiła, to to nie jest specjalny problem.
  • aandzia43 13.06.19, 11:33
    Całkiem nieźle, kwestia niewrednych charakterów z obu stron, podobnych priorytetów życiowych i dużej dawki dobrej woli.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • fawiarina 13.06.19, 12:32
    Trudno powiedzieć. Zalazła mi za skórę paskudnie, narobiła smrodu wokół mnie w mojej rodzinie pochodzenia, była wściekle zazdrosna o to, że moi rodzice lepiej traktowali mnie niż ją (chodziło głównie o pomoc finansową, chciała być traktowana na równi z dziećmi moich rodziców przy jakimkolwiek podziale dóbr). Przez jakiś czas szczerze jej nie znosiłam. Ale jestem taką osobą, której szkoda czasu i nerwów na pielęgnowanie negatywnych emocji, więc od lat uprawiamy dyplomatyczne small talki. Jesteśmy życzliwe dla siebie, gdy zdarzy nam się spotkać na wspólnym gruncie, ale wzajemnie się nie zapraszamy. Żeby nie było, brata też nie lubię. Za to bratanków bardzo kocham i chyba ze względu na dzieciaki trzymam fason smile
  • agata_abbott 13.06.19, 12:39
    Mam jedną bratową. Przyszłą bratową. Lubię jąsmile

    A co do Twojej - nie możesz z bratem porozmawiać na temat tych rzeczy?

    --
    teoriachaosu.blog/
  • hanusinamama 13.06.19, 12:56
    To brat męża. Rozmawiał, moj szwagier nie wiedział ze ona sprzedała. Ona nie mogla pomylić ze "swoimi" rzeczami. W pore sie dowiedziałam bo na jej koncie na allegro były wystawione inne moje rzeczy. Dostalm czesc, szwagier oddał kase ( nie prosiłam ale chyba mu głuio było) za resztę. Ze wzgledu na szwagra i tesciów utrzymuje grzecznościowe kontakty.
  • agata_abbott 13.06.19, 13:13
    No i po temacie. Nic więcej nie możesz raczej zrobić.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • hanusinamama 13.06.19, 13:16
    I nie zamierzam. Ale sie tak pytałam. Bo czesto tu sie czyta ze jakis konfliktach z bratowymi.
  • sofia_87 13.06.19, 13:01
    Mam tylko szwagierke, jesteśmy na innych etapach życia, ale bardzo się lubimy, może dlatego, że ona zawsze chciala mieć siostrę, a ja rodzeństwo.
    Jest bardzo mądra, sympatyczna i pełna kultury osobistej, więc łatwo o porozumienie.
  • mrs.solis 13.06.19, 13:18
    Moja jedna bratowa traktuje jak siostre. Czesciej rozmawiam z nia niz z bratem. Bratowa druga wydaje sie byc ok., ale nie znam jej zbyt dobrze. Brat sie z nia ozenil jak juz nie mieszkalam w Polsce , a jak juz jestem w kraju to widujemy sie raptem na pare dni.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • princy-mincy 13.06.19, 13:39
    Nie mam bratowej, mam szwagierkę (siostrę mojego męża) i szwagra (męża mojej siostry).
    Ze szwagierką rozumiemy się dobrze, kiedyś miałyśmy całkiem dobry i częsty kontakt, teraz jakoś rzadziej, ale dalej serdeczny. Mieszkamy dość daleko od siebie, nie widujemy się często

    Szwagra mało znam, bo to był szybki ślub, siostra mieszka od 3 lat na końcu świata. Kontakt mamy sporadyczny, takie small talk o pierdołach.
  • andaba 13.06.19, 13:43
    Tak sobie, z jedna jestem w bardzo poprawnych stosunkach, choć jej nie lubię, ale jako że ona mnie szanuje to i ja jestem w porządku.
    Z drugą gorzej, bo jest strasznie fałszywa, ale też jesteśmy w poprawnych stosunkach.

    Niestety, przyjaciółek w nich nie mam, choć, z tą drugą niegdyś było niemal sielankowo, ale potem się popsuło, bo mąż ją parę razy zjechał, słusznie w sumie, a i ja jej wiele miałam do zarzucenia.

    A w ogóle to są bratowe mojego męża, ja nie posiadam.
  • baszkircef 13.06.19, 13:49
    Z bratową nie utrzymuję żadnych stosunków, ona uważa, że jestem wyjątkowo chamską osobą, a o moim mężu to już szkoda gadać. Nie zostałam np. zaproszona na roczek chrześnicy bo nie zadzwoniłam do niej najpierw z życzeniami. Na komunię tejże chrześnicy zostałam zaproszona, co prawda po wielkiej awanturze z bratem i kilka dni przed, ale również wykazałam się totalnym chamstwem na imprezie, ponieważ do bratowej nie odezwałam się ani słowem. Pamiętam, że czułam się tak niechciana na tej imprezie i ogólnie tak miałam dość traktowania mnie jak byle co. Byłam chrzestną, ale stałam pod kościołem bo ogólnie byłam ignorowana. Znalazłam ich po mszy, ale nie poświęcili mi nawet chwili. No i moja bratowa w swoim własnym domu, na własnej imprezie nie potrafiła wykazać się kulturą i nie odzywała się ani do mnie, do męża, do mojego dziecka słowem, nie zauważyła jak wychodziliśmy, odwróciła się tyłem. Może niektórzy powiedzą dlaczego do niej nie podeszłaś i nie zaczęłaś rozmowy? Bo wtedy mi się ulało, miałam dość to była kolejna sytuacja z wielu, to był ostatni raz kiedy się kontaktowałyśmy, nie żałuję. W tym roku nie zostaliśmy zaproszeni na komunię do nich, powodem było chamstwo mojego męża, na ostatniej komunii podobno nie powiedział jej dzień dobry. Czasami myślę, że miałam do czynienia z psychopatką, naprawdę. Szwagierka z kolei jest dla mnie jak siostra
  • jkl13 13.06.19, 14:01
    Z bratową mam kontakt rewelacyjny,jest świetną kobietą, nadajemy na tych samych falach. Mam z nią dużo lepszy kontakt niż z bratem.
    Ze szwagierkä z kolei (czyli bratową mojego męża) kontakt mam symboliczny,widujemy się raz na kilka lat (mieszkają na drugim końcu Europy) i całe szczęście,bo z nią mi zupełnie nie po drodze. Ze szwagrem podobnie,dobrali sie jak w korcu maku, wiec w sumie dobrze,ze mieszkaja tak daleko i poza zdawkowymi telefonicznymi zyczeniami nie muszę utrzymywać z nimi kontaktów.
  • niebieskie_korale 13.06.19, 14:11
    Bardzo lubie moja bratowa. Jest zupelnie z innej bajki niz ja, ale jestem jej dozgonnie wdzieczna, ze trzyma mojego brata w ryzach. Jest po prostu fajnym sympatycznym czlowiekiem no i jest fajna mama, ktora swietnie wychowala moje bratanice. Lubie tez jej rodzine. Fajna z niej kobitka.
    Szwagierki natomiast to zupelnie inna bajka....
  • alpepe 13.06.19, 14:14
    Jest sporo młodsza ode mnie i była zazdrosna przez długi czas, sama ma siostrę w moim wieku, więc ja jej nie będę siostrować. Rzadko się widzimy i nie jest to jakaś sympatia nie wiadomo jaka, ale nie wtrącam się, mojemu bratu odpowiada, jest szczęśliwy z nią.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • czarna_kita 13.06.19, 14:24
    Mam dwie bratowe. Jedna jest spoko i żyjemy na luzie. Czasami dzwonimy do siebie, pomagamy sobie w trudnych sytuacjach, pamiętamy o urodzinach. Nic do niej nie mam chociaż jakoś wielką miłością do siebie nie pałamy. Relacje są poprawne i życzliwe.
    Druga bratowa to taki typ co to żąda i wymaga od wszystkich wszystko a ona nie musi nikomu nic. Ona jest najważniejsza, najlepsza, najbogatsza, najpiękniejsza, najmadrzejsza itd. Nigdy nikomu nie pomogła z własnej woli, buntuje brata przeciwko reszcie rodziny, ma chamskie odzywki i jest skłócona ze wszystkimi. Najgorsze ze brat jest za ślepiony i nie widzi jej zachowania.
  • baszkircef 13.06.19, 14:44
    Chyba mamy tą sama bratowąsmile smutne jest to, że ostatnio u nich na komunii, ze strony brata była tylko moja mama, reszta niegodna, a mamy dużą rodzinę, z którą do momentu poznania bratowej brat był bardzo zaprzyjaźniony.
  • 71tosia 13.06.19, 14:26
    jeżeli komuś podarowałam cos to uważam ze może je traktował jak własne, a własne rzeczy może sprzedać gdy uważa ze nie są już potrzebne. Może nie zbyt jasno ustaliliście na jakich zasadach - podarunku czy wypożyczenia, bratowa dostała rzeczy od ciebie?
  • mona-taran 13.06.19, 14:49
    Przeciez napisała, że mówiła, że rzeczy mają do niej wrócić.
  • tryggia 13.06.19, 14:50
    Moja jest strasznie dziwna, dziwaczna wręcz. Nie wiedzialabym jak się z nią zaprzyjaźnić, ale szanujemy się. Czasem idziemy do teatru, na jakiś koncert.

    --
    Hope
  • la_mujer75 13.06.19, 16:34
    Zarówno z bratową, jak i szwagierką mam dobre relacje.
    Ze szwagierką widuję się codziennie i gadamy wielokrotnie w ciągu dnia, to bratową widuję raz na kilka lat, ale obowiązkowo raz w tygodniu ona dzwoni do mnie i "zdajemy" sobie relacje, co się u nas wydarzyło smile
    Obie są młodsze, atrakcyjniejsze, mają zdolniejsze, ładniejsze dzieci, to im rodzice/teściowie bardziej pomagali, ale mnie to nie przeszkadza. Nie wiem, jakby się nasze relacje kształtowały, jakbym to ja była ta "lepsza" wink
  • cosmetic.wipes 13.06.19, 16:42
    Moja bratowa została nią, kiedy miałam 8 lat, więc trudno było o jakiekolwiek partnerskie relacje. Zblizylysmy się do siebie po śmierci mojego brata, kiedy byłam już od dość dawna dorosła kobietą.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • lianis 13.06.19, 16:50
    Mam swietna bratowa, czesto sie widujemy

    --
    "Age is an issue of mind over matter. If you don't mind, it doesn't matter." - Mark Twain
  • cauliflowerpl 13.06.19, 16:56
    Nie mam kontaktu, parę razy się z nią widziałam, ale po jednej rozmowie telefonicznej doszłam do wniosku, że raczej nic by z tego nie wyszło. Nie dogaduję się z osobami, którym mówię muszę 5 razy mówić "nie" i dalej nie akceptują odmowy.
  • solejrolia 13.06.19, 17:14
    Nie mam bratowej.
    Mam szwagra, to brat męża, lubimy się, i z jego żoną też świetnie rozumiemy się. ( mimo iż jest ponad dekadę młodszaod nas, i na innym etapie zycia. ).
    Ze szwagrem, mężem mojej siostry tez mam niezly kontakt , chyba nawet lepszy niż z wlasną siostrą. :-p
    A najlepszy kontakt i tak mam z siostrzencem i jego zoną wink

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • solejrolia 13.06.19, 17:14
    Nie mam bratowej.
    Mam szwagra, to brat męża, lubimy się, i z jego żoną też świetnie rozumiemy się. ( mimo iż jest ponad dekadę młodszaod nas, i na innym etapie zycia. ).
    Ze szwagrem, mężem mojej siostry tez mam niezly kontakt , chyba nawet lepszy niż z wlasną siostrą. :-p
    A najlepszy kontakt i tak mam z siostrzencem i jego zoną wink

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.