Dodaj do ulubionych

a propos jednego z wątkow

14.06.19, 06:35
Przerzucalam sobie wczoraj kilometry watku o gonitwach na wfie, gdy termometry pokazuja plus czterdziesci. Troche sie dziwilam tym stachanowskim damom, ktore chetnie, tak, spoko, pobiegną, chocby i z pincet celsjuszow strzelilo. Doslownie w tym momencie szemrzaca w tle Trojka puscila rozmowe z jakims specem od biegania, zarzadzania silami miesni i ogolnie kims waznym w temacie. Ktos Wazny w Temacie zaczal swoją wypowiedz od slow: darujmy sobie bieganie w takich warunkach, jakie teraz panuja w Polsce. Jesli ktos bardzp musi, to wczesnie rano, w zacienionym miejscu i z duzaviloscia wody oraz uzupelnianiem elektrolitow.
O ile wiem, zaden z tych warunkow nie spelnil nauczyciel wfu.
No ale dziecko ematki, jak ten taran, pojdzie i po saharze. w poludnie. w zbroi. bez lyka wody. bo skoro stas tarkowski przezyl...


--
Lubię leżeć nago na łóżku i grzebać w telefonie.... Ale pracownicy IKEA tego nie lubią.
Edytor zaawansowany
  • tojamarusia 14.06.19, 06:41
    Prawda? Ematka zawsze jest bardziej niż inni😆

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 07:45
    tojamarusia napisała:
    > Ematka zawsze jest bardziej niż inni😆
    >

    Czyli ty też, bo jesteś ematką.
  • livia.kalina 14.06.19, 11:53
    Coś w tym jest smile


    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • elenelda 14.06.19, 06:45
    Dziwi Cię to? Przecież ematka biegnie maraton, po powrocie lepi 100 pierogów w minutę, szykuje przyjęcie w ogrodzie na 40 osób i świetnie się z nimi bawi do białego rana. Dziecko ematki jest zdrowe, zahartowane, nie nosi czapki latem (z daszkiem, przeciwsłonecznej) i przebiegnięcie 10 km w czterdziestostopniowym upale to dla niego pikuś.
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 07:15
    elenelda napisała:
    > Przecież ematka biegnie maraton, po powrocie lepi 100 pierogów w
    > minutę, szykuje przyjęcie w ogrodzie na 40 osób i świetnie się z nimi bawi do b
    > iałego rana. Dziecko ematki jest zdrowe, zahartowane, nie nosi czapki latem (z
    > daszkiem, przeciwsłonecznej) i przebiegnięcie 10 km w czterdziestostopniowym up
    > ale to dla niego pikuś.

    Nie jesteś ematką?
  • nenia1 14.06.19, 12:16
    bardzo-dobry-kochanek napisał(a):

    > Nie jesteś ematką?

    Tu nikt nie jest ematką. Ematka jest jak yeti.
  • lilia.z.doliny 14.06.19, 06:48
    nie dziwi nic

    --
    Lubię leżeć nago na łóżku i grzebać w telefonie.... Ale pracownicy IKEA tego nie lubią.
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 06:53
    lilia.z.doliny napisała:
    Trojka puscila rozmowe z jakims specem od bieg
    > ania, zarzadzania silami miesni i ogolnie kims waznym w temacie. Ktos Wazny w T
    > emacie zaczal swoją wypowiedz

    A przedstawił się ten "wazny"?
  • 35wcieniu 14.06.19, 07:20
    www.polskieradio.pl/9/557/Artykul/2324879,Treningi-a-upal-O-czym-nie-wolno-zapomniec
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 07:51
    35wcieniu napisał(a):

    > www.polskieradio.pl/9/557/Artykul/2324879,Treningi-a-upal-O-czym-nie-wolno-zapomniec

    Tam się dwóch wypowiada. Który jest ważny?
  • 35wcieniu 14.06.19, 09:10
    Wybierz sobie, jeden jest lekarzem, drugi lekkoatletą.
  • daniela34 14.06.19, 09:50
    Nie znają się!!!
  • kermicia 14.06.19, 11:23
    Na pewno poznali się w studio, przed wywiadem wink)
  • scarlett74 14.06.19, 07:07
    Dzieć ematki (oczywiście ematka ma wywalone na oceny) to zdolniacha, w ogóle się nie uczy, wszystko pamięta z lekcji , średnia co najmniej 5,5 . On ma czas na pasje, zainteresowania, nie to co inne dzieciaki zmuszone do zakuwania, korków, dodatkowego angielskiego przez nad ambitne mamuśki...😛
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 07:14
    Jesteś ematką?
  • rosapulchra-0 14.06.19, 07:53
    Z choinki się urwałeś i w prezencie zostałeś obdarzony upierdliwością starej baby? suspicious
    Niby taki bardzo dobry kochanek, czyli nic nowego - chwalipięta, a jak się odezwie, to od razu powoduje niechęć uncertain

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 08:04
    rosapulchra-0 napisała:
    > Niby taki bardzo dobry kochanek, czyli nic nowego - chwalipięta, a jak się odez
    > wie, to od razu powoduje niechęć uncertain
    >

    Po przeczytaniu twojego postu też odczułem niechęć.
    Więcej nie napiszę, żeby mnie moderacja nie zaczęła prześladować. Po twojej interwencji.
  • rosapulchra-0 14.06.19, 17:15
    Żałosny jesteś.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 19:17
    rosapulchra-0 napisała:
    > Żałosny jesteś.
    >

    Więcej osób od dawna pisało o takich praktykach.
    Widocznie też są żałośni.
  • piataziuta 14.06.19, 13:02
    "Dzieć ematki (oczywiście ematka ma wywalone na oceny) to zdolniacha, w ogóle się nie uczy, wszystko pamięta z lekcji , średnia co najmniej 5,5 . On ma czas na pasje, zainteresowania, nie to co inne dzieciaki zmuszone do zakuwania, korków, dodatkowego angielskiego przez nad ambitne mamuśki...😛 "

    No to powinien jeszcze bez trudu i potu zapindalać biegi długodystansowe w upał, a tu taki dysonans. tongue_out
  • 35wcieniu 14.06.19, 07:17
    Przecież to norma.
    IMGW: " ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałem oznacza, że może stanowić on zagrożenie dla zdrowia i życia."
    Ematka: "udar po 45 minutach w słońcu? he he he, to niemożliwe big_grin big_grin "
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 07:19
    35wcieniu napisał(a):
    > Ematka: "udar po 45 minutach w słońcu? he he he, to niemożliwe big_grin big_grin "

    Jesteś ematką czy nie?
  • 35wcieniu 14.06.19, 07:21
    Nie, skąd ten pomysł?
  • 35wcieniu 14.06.19, 07:21
    Jestem po drugiej stronie, zaliczyłam w życiu udary po mniej niż 45 minutach na słońcu big_grin
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 07:56
    35wcieniu napisał(a):
    zaliczyłam w życiu udary po mniej niż 45 minutach na słońcu big_grin

    Każdy by zaliczył. Temperatura powierzchni słońca osiąga 5500°C.
  • kura17 14.06.19, 07:59
    > Jestem po drugiej stronie, zaliczyłam w życiu udary po mniej niż 45 minutach na słońcu big_grin

    i ja dolaczam do ciemnej strony mocy ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • triss_merigold6 14.06.19, 07:38
    Lepiej przyjrzyj się uważnie, kto głosił takie poglądy i wyciągnij wnioski.
  • vodyanoi 14.06.19, 07:58
    Poglądy głosiła bardzo zaburzona osoba, która ma nadwagę przy wadze 48 kg. I która zrobiłaby maraton po pustyni Gobi między śniadaniem a obiadem. Ale która jednocześnie nie potrafi się pozbyć słodyczy z domu, bo SIĘ NIE DA, bo to bardzo trudne, niemal niewykonalne.
    W sumie to współczuję jej dziecią.
  • triss_merigold6 14.06.19, 08:11
    Nie należy autodestrukcyjnych, depresyjnych zaburzeń promować jako ideału fit.
  • 35wcieniu 14.06.19, 09:07
    O rany, przeciez to proste, jak nie ćwiczysz to znaczy że szukasz wymówek, a jak nie możesz wywalić słodyczy z domu to znaczy że się nie da, zupełnie normalna i logiczna sprawa.

    PS. Nie do końca wiem czy należy się z tego śmiać, ona ma naprawdę chyba srogie problemy z postrzeganiem własnej osoby, odkąd napisała że jest "malutka i niziutka" przy wzroście 162 staram się jej nawet nie czytać bo ewidentne coś tam jest nie teges...
  • lauren6 14.06.19, 13:37
    O kim mowa?
  • piataziuta 14.06.19, 13:59
    Bosze jaki hejt na sfornarinę...

    Ja mam tyle samo wzrostu co ona i też jestem raczej zaliczana do jednej z niższych osób.
    A ona jest dodatkowo 10 kilo lżejsza, co sprawia, że prezentuje się drobniutko, calineczkowato wręcz - wiem, bo widziałam.
    I nie róbcie z niej czubka, tylko dlatego, że jej standardem - w przeciwieństwie do średniej polskiej kobiet - jest szczupłe i wysportowane ciało.
  • chatgris01 14.06.19, 14:09
    Sama się zapędza i chwilami brzmi jak czubek
    sorry.
    Z całokształtu jej wypowiedzi wygląda, że naprawdę ma jakieś zaburzenia...
    (długo tłumaczyłam na jej korzyść, ale po tym wątku o WF nie mam już wątpliwości, niestety).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • piataziuta 14.06.19, 15:08
    Wiesz, mnie się wydaje, że współczesne macierzyństwo przeszło trochę przemianę na płaszczyźnie ostatnich kilkudziesięciu lat - od dzieci wychowujących się samopas na podwórku (moje czasy), po robienie z nastolatków bobasów (dzisiejsze czasy), chuchanie i dmuchanie na nie, i wielki szok, gdy okazuje się, że ten piętnastoletni dziubdziuś potrafi sobie zrobić kanapkę. Ludzie popadają ze skrajności w skrajność.
    Tak też trochę odbieram wątek o robieniu dżihadu o bieganie na wfie w upał.
  • kura17 14.06.19, 15:47
    > Tak też trochę odbieram wątek o robieniu dżihadu o bieganie na wfie w upał.

    naprawde tak odebralas tamten watek?
    u nas nie ma (jeszcze?) upalow, ja dzihadu nigdy w zyciu nie zrobilam, ale gdyby ktos nakazal mi biegac (albo nawet spacerowac) w upale ponad 35 stopni, w sloncu, po boisku albo w innym nagrzanym miejscu - to bym pewnie zaliczyla pierwszy dzihad ... nawet w czasie wakacji nad baltykiem, przy takich temperaturach i przy pelnym sloncu, czasem odmawiam wyjscia z mezem i dziecmi na plaze (gdzie wieje rozkosznie) i zostaje w zaciemnionym pokoju - i nikt nie marudzi! bardzo, bardzo zle znosze upaly, zwlaszcza "sloneczne" i jakby mi ktos probowal wmowic, ze to moja fanaberia, to bym pewnie zagryzla ...



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 15:52
    kura17 napisała:
    gdyby ktos nakazal mi biegac (albo nawet spacerowac) w upale ponad 35 stopni, w slo
    > ncu, po boisku albo w innym nagrzanym miejscu - to bym pewnie zaliczyla pierwsz
    > y dzihad

    Jedno jest pewne, na listonoszkę się nie nadajesz.
  • piataziuta 14.06.19, 16:41
    Zwróć przede wszystkim uwagę, że dziubdziuś ematki, która założyła wątek o wuefiście, nie skarżył się matce na nic. To matka, dowiedziawszy się przypadkiem, po czasie, sama wyszła z inicjatywą dżihadu.
    Czy to nie daje do myślenia?

    Bo ja zakładam, że wuefista z choinki się jednak nie urwał i warunki nie były tak tragiczne, jak mamuśki demonizują.
    No ale co ja tam wiem.
    Ja bym zapytała swoje dziecko jak wyglądały warunki tego biegania i czy dobrze się czuło, czy komuś było źle, a nie biegła robić dżihad "bo biegać pan kazał, a upał był".
  • wapaha 14.06.19, 17:03
    Ale co tu demonizowac ? Pogodę kazdy odczuwa i ogląda. Są bardzo duze upaly. a w południe słońce prazy najmocniej i jest niebezpieczne


    Co do dzieci - sa rozne ,- jedne gaduly i klepy, inne milczki. Reakcja matki wlasciwa
  • triss_merigold6 14.06.19, 14:24
    Nie jest czubkiem z powodu wzrostu i wagi tylko z powodu popularyzowania swoich autodestrukcyjnych zapędow. Ciągła niemożność zmęczenia się, usiedzenia w miejscu + wymyślanie dziwnych diet, żeby schudnąć kilogram, to objawy depresji, a nie samoakceptacji.
  • piataziuta 14.06.19, 14:36
    Sfornarina nie popularyzuje autodestrukcyjnych zapędów.
    I może zachowaj swoje poppsychologiczne pseudo-analizy dla siebie, bo ma to tyle sensu, co pogdakiwanie jarmarcznych pań z bazarku.
  • triss_merigold6 14.06.19, 14:41
    Owszem, popularyzuje.
  • snakelilith 14.06.19, 14:56
    piataziuta napisała:

    > Sfornarina nie popularyzuje autodestrukcyjnych zapędów.

    A właśnie, że popularyzuje. A ty wielokrotnie pokazałaś na tym forum, że nie należysz do szczególnie bystrych osób, więc bardzo wątpliwe, że potrafisz cokolwiek ocenić.


    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • piataziuta 14.06.19, 15:16
    >A właśnie, że popularyzuje.

    Badź uprzejma podać przykład.

    >A ty wielokrotnie pokazałaś na tym forum, że nie należysz do szczególnie bystrych osób, więc bardzo wątpliwe, że >potrafisz cokolwiek ocenić.

    Biedactwo, znowu ci się dzień nie udał i musisz popluć sobie jadem. Ale to nic nie szkodzi, wezmę to na klatę, jeśli dzięki temu w końcu poczujesz się lepiej.
    Tylko może w obliczu tego, że sama jesteś pokrzywdzona psychicznie, wypadałoby powstrzymać, przed jeżdżeniem po innych w tym temacie, nie sądzisz?
  • wapaha 14.06.19, 15:23
    moim zdaniem - to co szyderczo pisze Sfonarina w wątku wf nie zyjac w realiach polskich - jest pozbawione etyki trenerskiej i popularyzowaniem niezdrowych teorii ( jak chocby to ze nie wyjscie na 50 st upal i bieganie w słońcu czyni z dzieci kaleki )
  • piataziuta 14.06.19, 16:17
    Dobrze, że nie jestem trenerką.
    Ciężko byłoby mi wdrożyć taki dualizm kryteriów - że siebie wysyłasz na mordercze, 26 metrowe biegi w upał, ale dzieciom odradzasz nawet przebiegnięcie w tym upale 400 metrów - wiem, że to tylko forma trenerskiej dyplomacji, ale wciąż...

    A powiedz, biegałaś w dzieciństwie w upały?

    I czy nie gorsze od przebiegnięcia przez dziecko 400 metrów w upał, jest utwierdzanie w nim przekonania, że męczyć i pocić się jest niedobrze? I, że jak wuefista każe biegać w upał, to mama pobiegnie zrobić dżihad do szkoły?
    To pytanie trochę retoryczne.
  • wapaha 14.06.19, 16:28
    Dobrze , faktycznie. Ziuta - to nie dualizm - tylko wiedza i zdrowy rozsadek. Gdzies tam mi piszesz ze nie ma porownania między moim 26 km biegiem a 400m na wf - a teraz je porównujesz ? 😜
    I - ja nie biegalam w upal - tylko w godz.9.- 11.30

    Nie pamiętam takich upałow na wf.

    Pytanie retoryczne wcale takim nie jest - bo po pierwsze nie widze zadnej zasadnosci ani korzyści z takiej lekcji wf a po drugie - dziecko powinno wyrastac w poczuciu uszanowania jego odczuc i samopoczucia i wiedziec ze byc dorosłym nie oznacza byc madrym - a o swoje prawa trzeba walczyc
  • piataziuta 14.06.19, 16:48
    A czy są korzyści z wf-u, w niższych temperaturach?
    Pisałaś o wolności wyboru w kontekście sportu - wf nigdy nie daje takiej wolności. Co więcej, inne lekcje też nie.

    Ja jestem absolutnie zwolennikiem uczenia dzieci autonomicznego myślenia i tego, żeby dziecko nie czujące się na siłach do takiego biegu, potrafiło uczestniczenia w nim odmówić, także w tym punkcie się zgadzam całkowicie.
    Pisałam już jednak do kury - zwróć uwagę, że to nie dziubdziuś, który brał udział w bieganiu w upał na wf- fie skarżył się na to bieganie, to ematka podniosła raban, jak się dowiedziała o tym przypadkiem.
  • wapaha 14.06.19, 17:07
    To pytanie retoryczne ?

    lekcje wychowania fizycznego maja wychowac, zachecac do aktywnosci, przekazywac postawy prozdrowotne. Zaden punkt z wymienionych przeze mnie nue zostal spelniony w lekcji w upalne poludnie , zabto wszystkie sa spełnione na lekcjach w chłodne dni

    poza tym - jezeli zalozyc ze wf w niższej temp nie ma korzyści - to przynajmniej nie generuje problemow zwiazanych z temperatura w przeciwienstwie do ryzyka jakie niesie wf w 50 st


    co do tego ze to matka zapytala - odnioslam sie wyzej. poza tym- to, kto zapytal, nie zmien7a faktu ze pomysl byl idiotyczny
  • 35wcieniu 14.06.19, 14:32
    Jej standardem nie jest wysportowane ciało tylko ma świra na punkcie zapierdzielania jak w kołowrotku non stop. Jak opisuje ile i jaki sport uprawia dzień w dzień to sory, ale to nie jest żadna dbałość o ciało tylko konkretne zaburzenia.
    Złożyło mi się w całość jak opisała w jaki sposób myśli, w Twoim wątku jak pamiętam zresztą. ("Mnie się w głowie nie kotłuja stresy, tylko na przykład: co ugotuję justo, gołabki, trzeba kupić kapustę, rano pojadę kupić kapustę, to założę getry i pójdę z wózkiem pobiegać, mam ryż, to rano pójdę pobiegać, będa gołabki, gołabki ugotuję, gdy młody będzie spał, założę dżinsy, nie getry, przecież miałam założyć getry, kiedy ugotuję gołabki, może rano, nie przecież nie mam kapusty, kapustę kupię rano, ale najpierw pobiegam, gołabki przecież miałam gotować w południe, I tak w koło macieju, godzinami potrafię")

    Może mieć tu stadko wyznawczyń, ale jak pozbierać do kupy wszystko co o sobie pisała to sory, ale jak dla mnie dziewczyna jest srogo, naprawdę srogo zaburzona.
  • triss_merigold6 14.06.19, 14:35
    Jeśli do tego dołożysz problemy ze snem to masz obraz kliniczny poważnych zaburzeń.
  • snakelilith 14.06.19, 14:49
    35wcieniu napisał(a):

    > Może mieć tu stadko wyznawczyń, ale jak pozbierać do kupy wszystko co o sobie p
    > isała to sory, ale jak dla mnie dziewczyna jest srogo, naprawdę srogo zaburzona
    > .

    Forum, to nie kościół, aktywność, to nie religia, więc pisanie o wyznawczaniach to spore nadużycie. Sfornarina ma sporo wiedzy na tematy okołosportowe, więc można z tego korzystać bez stawiania się kimś takim jako ona. Dziewczyna ma niewątpliwie ADHS, o czym sama pisała i co przekłada się na wszystkie jej działania. Być może też przez to ADHS nie chwyciła o czym w ogóle była mowa w tym wątku. Temperatura w Basel w ostatnich dnia nie przekraczała bowiem nawet 25 stopni, a i nocą była ledwo ponad 10, co jest typowe dla tej części Szwajcarii. Więc w takich warunkach gadanie o ruchu i aktywności w słońcu to trochę jak gadanie o życiu na innej planecie. Nawet jej wspomnienia o wylegującach się grzechotnikach w USA nie uwzględniają, że w pustynnym klimacie temperatury w nocy mocno spadają i organizm może odpocząć od upałów w ciągu dnia. Inaczej wygląda to jednak w betonowych europejskich metropoliach, gdzie nawet nocą można mieć prawie 30 stopni w mieszkaniu i człowiek następnego dnia nie ma ochoty nawet na spacer, a co dopiero na biegi po nagrzanym boisku.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • wapaha 14.06.19, 15:13
    zgadzam sie ze Snake w tym wypadku i podpisuje calkowicie. dodam tylko jeszcze wilgotnośc- ktora tam nie wystepuje. grzechotnikowi by to raczej nie bardzo odpowiadalo. W sa amplitudy temperatur miedzy dniem a nocą moga wynosic nawet i 30 stopni - u nas ledwie kilka, maks 10. ( stacja pogodowa wskazuje mi przy 27 st w cieniu - 40% wilgotnosci , w mieszkaniu temp w nocy to niecale 26 st) . Dzisiaj i tak jest " chlodno"
  • piataziuta 14.06.19, 15:12
    35wcieniu, walisz teraz hejtem, jak niektóre psychoforumki, wyciągającym innym forumkom brudy z wątków sprzed lat.
    Daj żyć.
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 07:46
    lilia.z.doliny napisała:
    > No ale dziecko ematki, jak ten taran, pojdzie i po saharze. w poludnie. w zbroi
    > . bez lyka wody.

    A twoje nie?
  • lilia.z.doliny 14.06.19, 07:49
    powiedz mi prosze, czy oprocz maestrii w lóżku oraz gromady natrectw, cos cie jeszcze cechuje i okresla?

    --
    Lubię leżeć nago na łóżku i grzebać w telefonie.... Ale pracownicy IKEA tego nie lubią.
  • tojamarusia 14.06.19, 08:02
    lilia.z.doliny napisała:

    > powiedz mi prosze, czy oprocz maestrii w lóżku oraz gromady natrectw, cos cie j
    > eszcze cechuje i okresla?
    >

    🤣🤣👍👍



    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • bardzo-dobry-kochanek 14.06.19, 08:05
    lilia.z.doliny napisała:
    > powiedz mi prosze, czy oprocz maestrii w lóżku oraz gromady natrectw, cos cie j
    > eszcze cechuje i okresla?
    >

    Jestem jeszcze mądry. A może nawet bardzo mądry?
  • pitupitt 14.06.19, 13:39
    Mądry facet nie siedzi na babskim forum...😂😂😂😂

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • rosapulchra-0 14.06.19, 17:37
    Mądry człowiek się nie przechwala, ani nie jest upierdliwy jak mucha.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • cruella_demon 14.06.19, 07:57
    Rozbawiłaś mnie z rana smile
    Ale się całkowicie zgadzam.
    A te damy ochoczo biegają, ale cudzymi dziećmi same siedząc w klimie.
  • frey.a86 14.06.19, 08:23
    Oczywiście że tak. big_grin Ja parę lat temu poszłam biegać w upał dosłownie na 20 minut i resztę dnia miałam z głowy. A biegam regularnie, mam kondycję i dobrze znoszę wysokie temperatury. A te chcą małe dzieci po upale przegonić. uncertain
  • lauren6 14.06.19, 08:20
    Mi się tamten wątek podoba. Nie trzeba być stałym bywalcem ematki: wystarczy przeczytać ten jeden wątek by się dowiedzieć kto ze stałych bywalców forum ma IQ marchewki.

    Wątasek powinien być przypięty na górze forum jako przestroga: zanim zrobisz z siebie idiotę na forum pomysl trzy razy.
  • triss_merigold6 14.06.19, 08:26
    Niekoniecznie IQ owocu lub warzywa, widać po prostu kto ma koszmarne problemy ze sobą, depresją, samooakceptacją. Mogę nawet współczuć pod warunkiem, że nie będą zbliżać się do moich dzieci.
  • lauren6 14.06.19, 13:44
    Nie śledzę cudzych życiorysów i nie pamiętam kto jest forumowym sflaczalym emerytem żyjącym w PRL, a kto Chodakowską wanna be.

    Jeszcze raz przejrzałam tamten wątek i lista fanów biegania w upale pokrywa się mniej więcej z moją prywatną listą osób, które uważam za ciut mniej inteligentne.
  • daniela34 14.06.19, 08:25
    Tamten wątek tylko czytałam, ale faktycznie wzbudził moje zdziwienie. Słuchałam teraz profesora kardiologii w tvn24. Stanowczo odradza bieganie i inne treningi na zewnątrz w upale, ale zapewne się nie zna...
  • triss_merigold6 14.06.19, 08:27
    Wannabe Chodakowska z forum, ubogi emeryt z głębokiego PRL i starszawy incel z pewnością wiedzą lepiej.
  • lilia.z.doliny 14.06.19, 08:33
    ktorzy to?

    --
    Lubię leżeć nago na łóżku i grzebać w telefonie.... Ale pracownicy IKEA tego nie lubią.
  • cruella_demon 14.06.19, 08:51
    Plus bezdzietne trolle.
    Ale fakt, wszystkie zaburzone się tam zlazły.
  • bywalec.hoteli 14.06.19, 08:57
    smile

    --
    Lato smile
  • memphis90 14.06.19, 09:42
    Lilio, nie pobiegnie, oczywiście, że nie pobiegnie! Ale kaze biec dziubdziusiom innych ematek - bo przecież nie swojemu!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • wapaha 14.06.19, 10:07
    We wtorek rano zrobiłam trening-26km - dżungla-tropik-wilgotność chyba ze 100% bo kałuże z nocnej burzy nie wysychały. Z bananem, z żelem, z 1 l elektrolitów do picia. BYło ciezko, mimo że kończyłam ok 11.
    W ŻYCIU nie odwazyłabym się przeprowadzić zajęć wf w takich warunkach ! Znani mi nauczyciele "odradzają" między wierszami posyłanie dzieci do szkoły, bo w klasach "jest piekarnik", lekcje są skracane, pracownicy puszczani do domu wcześniej bo są upały !
    To nie przelewki. Poza udarem jest jeszcze przegrzanie organizmu, a dzieciaki wodę tracą szybciej. Wątku nie czytałąm ale chyba zaraz tam pójdę bo nauczyciela debila szybko bym usadziła i wylądowałby na rozmowie dyscyplinarnej za narażanie życia i zdrowia !
    Wczoraj było info, że zmarł młody żołnierz, student WAT , na zajeciach biegowych właśnie. Sprawa sama w sobie dziwna i coś smierdzi ale do cholery, to pokazuje, że musimy nauczyć się żyć w nowej goracej rzeczywistości a nie szarzowac !
  • 35wcieniu 14.06.19, 10:17
    Nie idź, nie warto.
    Stado nawiedzonych z tekstami typu "a później nadciśnienia i miażdzyce bo nie biegają" tak jakby nie można było tego robić w innych godzinach, durne tekstu ze szkola nie dysponuje parczkiem wiec koniecznie muszą się prażyć na asfalcie (wiadomo, jeszcze nie odkrylismy sal gimnastycznych), plus pogardliwe teksty o ludziach nieodpornych na ciepło, że pewnie chorzy, wydelikaceni i z dupami przyrośniętymi do kanapy. Aha, i heheszki że przecież po 45 minutach w upale i pelnym słońcu nie da się dostać udaru, bo one nie dostały nigdy i ich rodzina i pies też nie.
  • chatgris01 14.06.19, 10:23
    35wcieniu napisał(a):

    > z tekstami typu "a później nadciśnienia i miażdzyce bo nie
    > biegają" tak jakby nie można było tego robić w innych godzinach,

    Jeszcze była cukrzyca i garb.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • cruella_demon 14.06.19, 13:26
    >
    > Jeszcze była cukrzyca i garb.
    >

    chatgris01 oplułam się big_grin
  • chatgris01 14.06.19, 14:18
    Zapomniałam sprecyzować, że cukrzyca była galopująca big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 14.06.19, 14:43
    Przegapiłam garba i cukrzycę ale nie mam siły tam wrócić i doczytać bo mdleję od samego widoku nawiedzonych upałobiegaczek, taka jestem wydelikacona.
  • kiddy 14.06.19, 13:50
    I naczelny argument: w lecie zawsze było gorąco i ja jako dzieciak tak samo zasuwałem na wf-ie. Taaa, było tak samo goraco. Chyba na słońcu. Lata miną, nim ludzie się nauczą, że lato z 30 stopniami NA SŁOŃCU już nie wróci. Teraz takie temperatury będą w cieniu.
  • kura17 14.06.19, 10:35
    no wlasnie, tez sie dowiedzialam, ze jestem beznadziejna i nie wiem, ile to jest kilometr (choc potrafie 15 przebiec), bo nienawidze biegac w slonce i upal, choc generalnie biegac uwielbiam ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • wapaha 14.06.19, 11:02
    co wy mi tu gadacie ! sad

    W ŻYCIU ( mimo że jestem mega wysportowana) nie przyszłoby mi do głowy przykladać swojej miary do innych a tym bardziej do dzieciaków, które nie biegając BO CHCĄ ale muszą, bo są w szkole. To chore...ojp.....
  • vitreous 14.06.19, 14:55
    @kura17 mnie się też oberwalo, bo nie odróżniam 1km od 3 sad
  • wapaha 14.06.19, 14:18
    Kufa i po co tam wlazłam 😜 powinnam była cie posłuchac
  • chatgris01 14.06.19, 14:21
    Nie żałuj, tamten wątek jest bardzo pouczający. Nawet jak na ematkę suspicious

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 14.06.19, 14:44
    Przecież mówiłam...

  • piataziuta 14.06.19, 11:33
    Wapaha, ale mowa o biegach w szkole, czyli dystans 200/400 metrów.
    26 km, to morderczy dystans jak na takie warunki, zupełnie nieporównywalny do wfu.
  • wapaha 14.06.19, 11:42
    Moim zdaniem - 26km w przypadku wytrenowanego zawodnika, który ma zapewniony komfort ( dobrowolność, wybór godziny i miejsca, nawodnienie, ochronę przeciwsłoneczną, wyjście z chłodnego domu, wybranie rodzaju biegu ( wolne bieganie )) a 400 m w szkolenie, gdy dzieci wychodza z piekarnika bez klimatyzacji na dwór, musza biec na określony czas określony dystans, i są niewytrenowani i bez tych wszystkich gadżetów - jest jak najbardziej porównywalny

    Ja po 26km byłam TROCHĘ poza strefą swojego komfortu. Te dzieciaki- wg mnie- przekroczyły swoją strefę komfortu znacznie
  • kura17 14.06.19, 11:46
    > 400 m w szkolenie, gdy dzieci wychodza z piekarnika bez klimatyzacji na dwór,
    > musza biec na określony czas określony dystans, i są niewytrenowani i bez tych
    > wszystkich gadżetów - jest jak najbardziej porównywalny

    dzieki Wapaha za "sportowy" glos rozsadku.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • droch 14.06.19, 21:51
    No i nic nie wiemy, czy dzieciaki były odpowiednio nawodnione przed bieganiem. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że wuefista też nie wiedział.
  • madami 14.06.19, 10:25
    Ja słuchałam rozmowy z pewnym alpinistą, opowiadał jak przygotowuje się do wypraw, jak planuje, jak dba o aktywność fizyczną, wagę, dietę. Opowiadał też o chorobie wysokościowej, jego koledzy i koleżanki mieli a on nie, myślał że to efekt jego wspaniałych przygotowań aż pewnego razu znienacka zachorował i to tak, że myślał, że się przekręci. Nauczyło go to pokory co do przekonania o własnej wspaniałości oraz warunków przyrody. Uświadomiono go, że choroba wysokościowa nie patrzy ile km dana osoba biega dziennie czy ile węglowodanów jada na śniadanie - po prostu się zjawia.

    Podobnie z uprawianiem sportu w trudnych warunkach pogodowych - najgorsze są upały i pełne słońce - nasze organizmy nie mają możliwości regulacji w tak wysokich temperaturach - najlepszy i najodporniejszy biegacz może biegać codziennie przy +30 i nic ale pewnego dnia organizm może powiedzieć stop - a życia już nie wróci.
  • kura17 14.06.19, 10:33
    > Uświadomiono go, że choroba wysokościowa nie patrzy ile km dana osoba biega
    > dziennie czy ile węglowodanów jada na śniadanie - po prostu się zjawia.

    no wlasnie ... moja znajoma byla rok temu w chinskim tybecie, jak weszli na 5tys metrow, to wszyscy jej studenci dostali choroby wysokosciowej, "padali jak muchy", a ostala sie jedynie ona, stara baba (po 60-tce), gruba, ze sztucznym biodrem ... a bala sie bardzo, ze ja dopadnie juz nizej, bo wiele lat temu byla w gorach w peru i tam cierpiala dosc powanie (choc krotko) ...



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • wapaha 14.06.19, 11:04
    bo starsi ludzie LEPIEJ ( lżej) przechodzą problemy sercowe niż mlodzi i mają lżejsze konsekwencje. !
  • kura17 14.06.19, 11:48
    > bo starsi ludzie LEPIEJ ( lżej) przechodzą problemy sercowe niż mlodzi i mają lżejsze
    > konsekwencje. !

    dobrze wiedziec! smile
    ja jeszcze "tak wysoko" nie bylam, ale musze przyznac, ze mnie rozne miejsca kusza, wiec super, ze wiek akurat w tym mi moze pomoc, a nie zaszkodzic!




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • madami 14.06.19, 12:05
    Ja byłam w Ekwadorze i nie miałam nic, zero objawów choroby wysokościowej, mój mąż zdychał, głowa mu pękała - u mnie nic.
  • wapaha 14.06.19, 11:06
    I sportowiec i młody cżłowiek gorzej zniesie i dłużej będzie dochodził do siebie po epizodzie sercowym niż starszy człowiek po zawale. Są nawet znane przypadki starszych osób, które "przechodziły" zawał nie wiedząc o nim. Młodego czy sportowca by to zmiotło od razu
  • kyrelime 14.06.19, 10:27
    Też się dziwię. Na mnie czekają do wypróbowania nowiutkie wyczekane buty, ale w takim upale się nie da biegać- nawet o 6 rano. Dziś się ochlodzilo, może sie uda. Dziecko jezdzi na rowerze wieczorami, nie wyobrażam sobie, ze w poludnie mialoby biegac w sloncu.
  • princesswhitewolf 14.06.19, 10:48
    przy takiej temp w UK wysyla sie dzieci do domu, a juz na pewno Wfu nie ma. Przy 30C bylaby jesli w ogole to w sali gimnastycznej z klimatyzacja ...jesli w ogole.
  • wapaha 14.06.19, 11:20
    w Polsce klimatyzacja nie jest ( niestety uncertain) i jeszcze długo nie będzie standardem uncertain Szkoły z klimą ? Zapomnij. Urzędy te duże owszem ale mniejsze a już te na powiacie ? Zakłady pracy ? Nie ma szans. Autobusy i tramwaje jeżdzą bez klimy uncertain ( piszę z perspektywy mieszkanki dużego miasta)
  • 35wcieniu 14.06.19, 11:26
    W autobusach jest chyba z 50 stopni, wczoraj ludziom dosłownie spływały strugi potu po twarzach, każdy wychodził z mokrymi plamami na bluzce, masakra, fuj, nawet nie siadam już w autobusach bo wiem że siedzenia są mokre big_grin
  • piataziuta 14.06.19, 11:31
    Właśnie.
    W autobusie jest 50 stopni, a dziubdziusie jeżdżą tymi autobusami do szkoły, co trwa dłużej, niż klikuminutowy bieg na wuefie. Czemu z tego afer nie robicie?
  • 35wcieniu 14.06.19, 11:37
    Robicie, wejdź na dowolna stronę komunikacji miejskiej. Różnica polega na tym że dopóki miasto nie zainwestuje w klimatyzowane pojazdy, dzieci nie mają wyboru, jeżeli dystans jest taki że przejść się go nie da. A wf w samo południe naprawdę można zorganizować inaczej niż 45 minut na boisku bez cienia.
  • wapaha 14.06.19, 11:44
    Szkoły podstawowe mają rejonizację i w większość dzieciaków chodzi do szkoły , a nie jeździ autobusem. Niekórych wożą rodzice ( klima ). A afery do zdtim są jak najbardziej robione...
  • kamin 14.06.19, 12:11
    1.W autobusie się nie biega.
    2. Temperatura na betonowym boisku w południe jest zbliżona lub wyższa od tej w autobusie, do tego dochodzi bezpośrednie nasłonecznienie.
    3.Dzieci do szkoły podstawowej na ogół chodzą pieszo, albo są wożone przez rodziców.
    4. Nawet te które jeżdżą, to robią to rano, przed 8, kiedy jest jeszcze chłodno.
    5. Przypadki omdleń w autobusach są częste i owszem, pasażerowie skarżą się (robią afery) o brak klimy.

  • janja11 14.06.19, 11:07
    Sama nie biegałabym w takim upale i innych też nie zmuszałabym do takiej aktywności.
    Miałam szczęście trafiać na świetnych wuefistów, którzy traktowali uczniów jak ludzi i m.in. dzięki nim do tej pory lubię sport i pozytywne nastawienie do sportu przekazuję swoim dzieciakom.
  • janja11 14.06.19, 11:40
    No krótko mówiąc, żaden nawiedzony wuefista nie zmuszał mnie do biegania w upale i takich wuefistów życzę innym.
  • piataziuta 14.06.19, 11:29
    Biegam w upały, po 4/5 km - co trwa 25 minut.
    Różnica jest tylko taka, że bardziej się pocę, więc muszę potem wypić więcej wody.

    Dzieci w szkole biegają zwykle dużo krótsze dystanse - na 100/200/400 metrów co trwa maksymalnie kilka minut.
    Robienie z takiego kilkuminutowego biegu afery, to naprawdę gruba przesada i znak czasów.

    Sama biegałam na wfie w upały, w pełnym słońcu. Całymi klasami wszyscy biegali i nikomu krzywda się nie stała, ani nikt się specjalnie temu nie dziwił.

    Co więcej, dzieci w resortach na wakacjach AI szaleją w 40 stopniach, w pełnym słońcu i nikt z tego powodu jakoś nie histeryzuje.

    Oczywistym też jest, że każdy specjalista od sportu, który ma się wypowiedzieć publicznie nie powie "biegajcie w upał". Takich rzeczy publicznie się nie mówi, żeby nie mieć na sumieniu życia jakiegoś idioty, który nigdy w życiu nie biegał, ma słabą wydolność i schorzenia, ale pod wpływem audycji w radiu postanowi udać się na pierwszy w życiu trening, w samo południe, gdy jest 35 stopni.

  • wapaha 14.06.19, 11:47
    Pisałam wyżej o dobrowolności i obowiązku. Pisałam tez o tym, że dzieci szybciej się odwadniają. Odniosę się tylko do tego

    "Sama biegałam na wfie w upały, w pełnym słońcu. Całymi klasami wszyscy biegali i nikomu krzywda się nie stała, ani nikt się specjalnie temu nie dziwił."

    Jednak kiedyś nie było takich upałów. Kiedyś taki upał był anomalią teraz jest normą

    Oczywistym też jest, że każdy specjalista od sportu, który ma się wypowiedzieć publicznie nie powie "biegajcie w upał". Takich rzeczy publicznie się nie mówi, żeby nie mieć na sumieniu życia jakiegoś idioty, który nigdy w życiu nie biegał, ma słabą wydolność i schorzenia, ale pod wpływem audycji w radiu postanowi udać się na pierwszy w życiu trening, w samo południe, gdy jest 35 stopni.

    prawda
  • piataziuta 14.06.19, 12:55
    Nie no bez przesady trzydziestoparostopniowe upały, były w Polsce od zawsze. Tylko może nie tyle dni z rzędu.

    Ja pamiętam te biegi i ten upał, bo mi się bardzo nie chciało, a potem na lekcje trzeba było pójść bez możliwości wzięcia prysznica. tongue_out
  • wapaha 14.06.19, 13:29
    20 lat temu byly to 4 dni w ciagu lata
    Teraz bylo to juz 14 dni
    ( czytalam jakis artykul o zmianach klimatycznych)
  • snakelilith 14.06.19, 14:22
    piataziuta napisała:

    > Ja pamiętam te biegi i ten upał, bo mi się bardzo nie chciało, a potem na lekcj
    > e trzeba było pójść bez możliwości wzięcia prysznica. tongue_out

    Szkoda, przy ciele 20-latki masz mózg 100-taki, bo masz już ciężką demencję. Rok szkolny w Polsce zaczyna się zwykle 1 września, a kończy najpóźniej w połowie czerwca, a upały w przeszłości bardzo rzadko występowały w tym czasie. Dni powyżej 30 stopni bywały najczęściej w pełni lata, czyli w lipcu i sierpniu. Nie mogłaś więc biegać na wf-ie w upałach podobnych do aktualnych. Co najwyżej przy temperaturach 20-25 stopni, które przy aktywności fizycznej też mogą dać się we znaki. Jeżeli jednak w ogóle, bo czerwiec należał zwykle do nieco kapryśnych, często deszczowych i mało stabilnych temperaturowo miesięcy.


    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • piataziuta 14.06.19, 15:34
    "Szkoda, przy ciele 20-latki masz mózg 100-taki, bo masz już ciężką demencję. Rok szkolny w Polsce zaczyna się zwykle 1 września, a kończy najpóźniej w połowie czerwca, a upały w przeszłości bardzo rzadko występowały w tym czasie. "

    Jesteś pewna, że to ja mam demencję?
    Bo najstarszy pomiar temperatury jaki znalazłam - przypadający na czerwiec roku 2000 (miałam wtedy 14 lat), wskazuje, że temperatura w czerwcu dochodziła, a nawet przekraczała 30 stopni.
    http://www.meteo.waw.pl/ploth3.pl?hist-ta-m-0106000000-440-240

    Dalej będziesz mnie obrażać w każdym poście, czy może przyhamujesz w końcu z tym bezsensownym pluciem jadem?
  • wapaha 14.06.19, 15:39
    Ziuta - i byly tylko 4 takie dni..i az 10 dni z temp rowna lub mniejsza niz 10 stopni... Nawet nie ma co porownywac do tego co dzieje sie teraz. Przy takich nocnych spadkach nie tylko ciala sue ochladzaly ale wychladzaly sie rowniez mieszkania i pomieszczenia szkolne
  • piataziuta 14.06.19, 15:54
    Podaję ten schemat nie po to, żeby udowodnić że JEST TAK SAMO - nie jest, mamy katastrofę klimatyczną.
    Podaję ten schemat jako dowód, że temperatury powyżej 30 stopni też się w roku szkolnym zdarzały i, co za tym idzie, zdarzało się w takie temperatury biegać.
  • wapaha 14.06.19, 16:31
    Znowu statystycznie - o ile akurat w takie temperatury byl wf,( mozna sprobowac sprawdzic jaki to byl dzien tygodnia) jako temat bieganie a nauczyciel mial zacme umyslowa i kazal wyjsc na dwor. 😉
  • snakelilith 14.06.19, 18:07
    piataziuta napisała:

    > Podaję ten schemat nie po to, żeby udowodnić że JEST TAK SAMO - nie jest, mamy
    > katastrofę klimatyczną.

    Nie. Podałaś wykres dla miesiąca, który dla lat 1981-2010 był rekordowy, więc bardzo wyjątkowy. W tym samym roku padł również rekord temperartur dla kwietnia (Warszawa). Co oznacza tylko, takie anomalie pogodowe zdarzyły się od czasu do czasu, ale nie były regułą. Najwyższą zanotowaną w latach 1981-2010 temperaturą dla Warszawy było 35,9 stopniu w lipcu i 36,4 stopnia w sierpniu 1994. Też wyjątkowy gorący rok.
    pogodynka.pl/polska/daneklimatyczne/


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • snakelilith 14.06.19, 17:59
    piataziuta napisała:

    > Jesteś pewna, że to ja mam demencję?
    > Bo najstarszy pomiar temperatury jaki znalazłam - przypadający na czerwiec roku
    > 2000 (miałam wtedy 14 lat), wskazuje, że temperatura w czerwcu dochodziła, a
    > nawet przekraczała 30 stopni.

    To spójrz pusty mózgu na ten wykres jeszcze raz, a zauważysz, że przed połową miesiąca, czyli przed wakacjami, temperatura przekroczyła 30 stopni tylko raz i to musiał być już faktycznie przypadek, że akurat wtedy jako 14 latka miałaś wf. I bardzo ciepły czerwiec do tego, bo akurat 22.06.2000 przypada rekord temperatur w tym miesiącu lat 1981-2010. Pisałaś jednak, że masz 40 lat, więc brałam pod uwagę, że wf w wieku dotyczącym tamtego wątku w szkole miałaś jednak przed 2000 rokiem.


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • piataziuta 14.06.19, 19:23
    "To spójrz pusty mózgu (...)
    (...) Pisałaś jednak, że masz 40 lat"

    Słuchaj, ty pijesz?
    Bo nieźle ci się rypie w bani.
  • piataziuta 14.06.19, 19:25
    Zapomniałam dodać: bez odbioru.
    Dosyć mam twojego agresywnego bełkotu.
  • droch 14.06.19, 22:10
    No i 3/4 pomiarów temperatury było po 20 czerwca 2000. Zakończenie roku miało miejsce 23 czerwca. Ile wtedy mogło odbyć się lekcji WF z bieganiem?
    W tym miesiącu były już 3 dni z temperaturą maksymalną powyżej 30 stopni.
  • kamin 14.06.19, 12:16
    Większość dzieci w naszej jest właśnie nieprzyzywyczajona do wysiłku fizycznego w temperaturze przekraczającej 35 stopni.
    Szalejące dzieci w kurortach głównie bawią się w wodzie, a nie na nasłonecznionych betonowych placach.
    W tym samym czasie dzieci tubylców siedzą schowane w domu i na ulicę są wypuszczane po 19.
  • daniela34 14.06.19, 12:35
    Tubylcy też się nie znają na kwestii wysiłku fizycznego w czasie upału smile
  • kamin 14.06.19, 12:53
    Absolutnie nie. Dlatego wymyślili taką głupotę jak sjesta w południe i przeniesienie wszelkich aktywności na wieczór wink
  • daniela34 14.06.19, 13:02
    Sjesta? Kto to wymyślił? Nie znają się na pewno smile
  • kiddy 14.06.19, 14:10
    I są leniwi. Bo wystarczy że chcieć...
  • kalina_lin 14.06.19, 18:14
    I mają wszyscy cukrzycę i miażdżycę jako nieuchronną konsekwencję niebiegania w południe.
  • madami 14.06.19, 18:24
    daniela34 napisała:

    > Sjesta? Kto to wymyślił? Nie znają się na pewno smile

    miękkie faje?
  • malia 14.06.19, 19:50
    Miękkie faje z garbem i cukrzycą
  • chatgris01 14.06.19, 19:56
    malia napisała:

    > i cukrzycą

    Galopującą!



    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • szeera 14.06.19, 14:36
    "Co więcej, dzieci w resortach na wakacjach AI szaleją w 40 stopniach, w pełnym słońcu i nikt z tego powodu jakoś nie histeryzuje."

    Porównując do wakacji w ciepłych krajach dobrze widać czemu taki w-f jest zły. Po pierwsze, na wakacjach dzieci same decydują co robią. Więc te które w słońcu czują się źle będą leżeć pod parasolem albo siedzieć cały dzień w basenie, a są nawet osoby które wybiorą oglądanie TV w klimatyzowanym pokoju hotelowym. Większość wybierze na zmianę basen i słońce - reagując na to czy jest im za ciepło. Na w-f uczeń biega bo ktoś mu każe. Co gorsza dzieci są nauczone, że nie kwestionuje się poleceń nauczyciela, więc będą ignorowały sygnały organizmu. A tak poza tym, to jest rownie przyjemne jak zwiedzanie ruin w upale - zobacz sobie jak entuzjastycznie podchodzą do tego dzieci na tych samych wyjazdach wakacyjnych.
  • 35wcieniu 14.06.19, 14:47
    Czekam tylko na kolejny wątek, prognozuję że w okolicach października: "dlaczego wf nie zaszczepia w dzieciach zapału do sportu".
  • heca7 14.06.19, 15:14
    No co ty?! Ematkowy dziubdziuś gardzi plażą i uwielbia zwiedzać ruiny w upale big_grin

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • piataziuta 14.06.19, 16:26
    No to zabrońmy dzieciom w ogóle wuefu, bo przecież wf to przecież zawsze fizyczny przymus, na który dziubdziuś może nie mieć ochoty, nawet gdy nie ma upału. Tym bardziej skoro twierdzisz, że dzieci nie kwestionują poleceń nauczyciela - znaczy to, że wf ma postać prostej pochyłej dążącej do kontuzji i nienawiści do sportu.
  • wapaha 14.06.19, 16:33
    oj Ziuta czepiasz sie 😜
  • piataziuta 14.06.19, 16:54
    Czepiam się, bo dawno nie było takiego wysypu jednostronnych i przesadzonych opinii na forum i takiego spersonalizowanego wylewu hejtu na forumkę, która jako jedyna śmiała wyłamać się z opinią.
    ;P
  • wapaha 14.06.19, 17:10
    jesli chodzi o Sfo - to ona nie tyle wyłamala sie z opinią, co przedstawila szkodliwe i nieprawdziwe poglady ( opisalam wyzej lub nizej )
  • madami 14.06.19, 19:05
    eee jakiego hejtu?
    owa forumka po prostu pisała obiektywnie na to patrząc - bzdury - tylko ona ma rację a całe rzesze lekarzy, trenerów sportowców i miliony osób zyjących w gorących klimatach się myli? Siebie przedstawia jako robocopa, który z łatwością przeskakuje ograniczenia fizyczne organizmu i jednocześnie kpi z całej typowej reszty.
  • szeera 14.06.19, 16:50
    "Tym bardziej skoro twierdzisz, że dzieci nie kwestionują poleceń nauczyciela - znaczy to, że wf ma postać prostej pochyłej dążącej do kontuzji i nienawiści do sportu."

    Za moich czasów przeważnie dokładnie tak było, szczególnie z punktu widzenia dziewczynek, bo chłopcy najczęściej mieli "pograjcie sobie w nogę" i więcej luzu. Ale biegania w upał i tak nie pamiętam (pamiętam za to bieganie w mróz w krótkich spodenkach i bluzce z krótkim rękawem, też miło nie było).

    Z mojego punktu widzenia celem w-f powinno być zachęcenie do aktywności fizycznej jak największej liczby dzieci. Bieganie w upał działa wg mnie dokładnie odwrotnie, pomijając nawet kwestię ryzyka zdrowotnego.
  • piataziuta 14.06.19, 16:59
    W mróz nie biegałam na wfie big_grin, ale w upał owszem i to solidny.
    Jakoś mnie to nie dziwiło wtedy.

    Ja nie jestem w ogóle zwolenniczką polskiego systemu edukacji i uważam, że polska szkoła rzadko do czegokolwiek zachęca. tongue_out
  • wapaha 14.06.19, 17:12
    a tu masz racje


    tylko ze kilogram pietruszki przeciw bananom - taka lekcja na rozgrzsnej betonce gdy upaly trwaja ktorys dzuen z rzedu - do poprawy tego systemu i dobrego zdania o nim na pewno sie nie przyczyni
  • vitreous 14.06.19, 14:52
    Fajnie, że tak sobie bezmyślnie biegajasz w samo południe w 35 stopniach. To, że dorosła i niezbyt bystra osoba moze robić co jej się podoba w taką pogodę nie podlega dyskusji, sama jest w stanie decydować o sobie, tylko przekładanie tego samego na grupę dzieci, które nie mogą się przeciwstawić i co więcej, szybciej się odwadniaja, jest szczytem głupoty.
    A porównania dobrowolnych animacji AI, często w płytkich basenach, w polcieniach i wśród zieleni hotelowej do lekcji wf na betonie jest dopiero ciekawym znakiem czasów.
  • berdebul 14.06.19, 20:06
    Gorzej, jak mają nauczyciela idiotę i biegają 1000m lub więcej, panie nauczycielki w tym czasie stoją w cieniu. uncertain
  • pitupitt 14.06.19, 13:35
    Z najnowszych www.wprost.pl/kraj/10225386/tragedia-na-wat-student-zmarl-po-biegu-w-upale.html

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • pitupitt 14.06.19, 13:36
    Ale jematka pewnie dalej wie swoje...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • damartyn 14.06.19, 16:34

    > e w tym momencie szemrzaca w tle Trojka puscila rozmowe z jakims specem od bieg
    > ania, zarzadzania silami miesni i ogolnie kims waznym w temacie. Ktos Wazny w T
    > emacie zaczal swoją wypowiedz od slow: darujmy sobie bieganie w takich warunkac
    > h, jakie teraz panuja w Polsce. Jesli ktos bardzp musi, to wczesnie rano, w zac
    > ienionym miejscu i z duzaviloscia wody oraz uzupelnianiem elektrolitow.
    > O ile wiem, zaden z tych warunkow nie spelnil nauczyciel wfu.
    > No ale dziecko ematki, jak ten taran, pojdzie i po saharze. w poludnie. w zbroi
    > . bez lyka wody. bo skoro stas tarkowski przezyl...
    >
    >
    To był Paweł Januszewski. Mistrz Europy w biegach przez płotki. Prowadzi program „Biegam , bo lubie”
  • 35wcieniu 14.06.19, 16:50
    I jego gość - lekarz, wyżej wrzuciłam link.
  • damartyn 14.06.19, 19:12
    Sorry nie czytałam wszystkiego , bo podejrzewałam, ze będzie jatka😉

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.