Dodaj do ulubionych

Wasz sekretny ogrod

15.06.19, 15:38

Skonczylam czytac Widnokrag Mysliwskiego, zostawilam sobie 20 ostatnich stron i od trzech miesiecy balam sie ruszyc, zeby sie za szybko nie skonczylo.
Tego nie da sie ujac slowami, jak bardzo mnie ta ksiazka poruszyla, jak wiele roznych emocji i przemyslen wywolala i jak mi smutno, ze sie skonczyla.
I tak sobie mysle, tyle fajnytch tematow moznaby z wami poruszyc, ale z drugiej strony, ze sie nie da i chyba tez nie ma to sensu bo to sa tylko moje przemyslenia i tylko mnie dotycza.

Wiec o waszym swiecie wewnetrznym bedzie:

Kultywujecie, pielegnujecie, macie czas? Dzielicie sie nim z kims? Jaka czesc waszego zycia zajmuje?

Ja mam taki podzial- z jednej strony swiat wewnetrzny a z drugiej zycie- zawsze mialam tendencje do sporego wewnatrzswiatowania, lubie to, daje mi to sile, lubie tez samotnosc, ale z drugiej strony wiem ze zycie jest najwazniejsze, po prostu mam taka potrzebe nazyc sie na zapas i poznac jak najwiecej ludzi, posmiac sie ( w tym z wami na forum w glupawych tematach), zaangazowac w cos, ze czasami juz nie wiem jak osiagnac rownowage.

Poza tym to bardzo ciezko opisac slowami ten wewnetrzny swiat, tak zeby byc zrozumianym, a juz bardzo ciezko to zrobic w rozmowie; Trzeba byc naprawde zdolnym do wyrazania tego wszystkiego- chyba za to kochamy poetow, pisarzy, malarzy;

Ale tak wogole, abstrahujac od to ja na przyklad chyba po prostu wole sobie to wszystko zachowac dla siebie, facet, rodzina, bliscy przyjaciele- oni sa od zycia i korzystania z niego, te relacje sa bardzo glebokie ale robi sie to samo, bez specjalnego wywewnetrzniania.

Nie zrozumcie mnie zle, rozmawiamy o zyciu, milosci i innych wartosciach, ale balabym sie, ze dzielenie sie tymi najglebszymi przezyciami przekracza jakas granice- cos jak z psychologiem.

Przyjacielowi podsune ulubiona ksiazke i wtedy wiem ze on tez wie🙂, bez potrzeby dlugiego obgadywania tematu.

Dobra, mam nadzieje ze nie napiszecie znowu «  ale oso chodzi? » 😁
Piszta ludu, jak tam u was z tymi jardin secret

--
Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
Edytor zaawansowany
  • 21mada 15.06.19, 15:53
    E, myślałam, że pytasz o nasze Pusie. 😁
  • 21mada 15.06.19, 15:54
    U mnie ogród w stylu angielskim.
  • bi_scotti 15.06.19, 16:03
    Zeby ladnie zaczac ...
    Moj ogrod to tak malo-oryginalnie poezja, including poezja spiewana. Zapamietana ze szkoly, z teatru, z wiezienia, z przekazywania sobie z ust do ust, ucha do ucha przez lata, przez kilometry, kontynenty. Gadam do siebie, sobie recytuje na glos and/or just in my head. Czasem, ale bardzo rzadko, komus tam powiem wierszyk tak czy inny, w tym czy innym jezyku - taki "gift", kwiatek z ogrodu wink Gdy zle, gdy reality skrzeczy albo gdy dobrze i brak slow zeby wykrzyczec szczescie, zawsze sie trafi odpowiedni poem, cytacik, ballada, zwrotka smile Long live poets! And poetesses wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 15.06.19, 16:15
    A to niespodzianka biscotti, z tymi piosenkami🙂

    Czyli znalazlas zgrabny sposob na komunikowanie tych waznych rzeczy- tez tak czasami mysle, ze juz wszystko co bylo do powiedzenia, zostalo powiedziane, wlasnie przez nich- artystow przeroznych

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ganesza 15.06.19, 18:19
    u mnie podobnie wolę mówić cudzym tekstem i tym pisanym i tym śpiewanym i sama muzyką bez słów. własne słowa tylko tam gdzie jest bliskość.

    trochę muzyki ze słowami i wiersz Norberta Kuleszy. w temacie jak najbardziej. a Norbert jest poetą przez wielkie P, choć chyba nikt tu o nim nie słyszał.

    SATORI
    przysięgałem sobie że
    nie umrę
    zanim nie znajdę
    rytmu
    którym mógłbym wystukać
    sens swojego życia

    całe lata szukałem
    i
    udało się
    mam:
    gdy leżałem bezmyślnie
    za ścianą sąsiad
    kuł ściany
    tyktykał zegar
    z kranu kapkapały krople

    nie umrę


    www.youtube.com/watch?v=Upb3ZPQm5c4
    www.youtube.com/watch?v=RDgDqWmnBFY
    www.youtube.com/watch?v=kZuYff81-Fc

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • boogiecat 15.06.19, 18:27
    Swietny wiersz!

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ganesza 15.06.19, 19:05
    nie tylko ten

    mam uszy zasypane ciszą
    i nawet strach już dawno
    ze strachu mnie opuścił

    dłonią dotykam nieba
    poprzez światło i
    puste powietrze

    jak mam ukryć swoją miłość
    jak mam zakryć własny cień
    przed słońcem.


    część środkowa to dla mnie czysta poezja, czasami taka czysta poezja pojawia się u Gałczyńskiego (pochwalone niech będą ptaki i słońce, co im nóżki złoci), u Baczyńskiego i w zupełnie innym stylu u Podsiadły


    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • ganesza 15.06.19, 20:24
    a to właśnie Podsiadło

    Były kobietami.
    Że poczynaliśmy sobie nieśmiało, że
    rozmawialiśmy z nimi o świętych duchach, Bogu, kosmosie,
    że czytaliśmy im swoje wiersze
    zanim odważyliśmy się na pierwsze dotknięcie, od którego
    do pierwszego pocałunku było jeszcze wiele kilometrów drżenia,
    czyniliśmy dobro. Jeśli nawet
    marzło nam się bezceremonialne chwytanie za pierś jak za futbolówkę
    albo bezceremonialne rżnięcie "od tyłu, na stojąco i w butach",
    postępowaliśmy inaczej.
    Powoli.
    Ostrożnie.
    Nieumiejętnie.
    Z lękiem.
    Odbite w naszych oczach widziały, że są motylami.

    Jeszcze przyjdzie tu po nas anioł z powietrzną trąbą.
    Sprawi, że pewnego pięknego dnia wypierdolą nas z pracy.
    Zabiorą nam mieszkania.
    Odejdą od nas żony.
    Będą się dziać rzeczy straszne.
    I znów staniemy się wolni.

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • pade 15.06.19, 20:39
    Gałczyńskiego kocham.
    I niektóre wiersze Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 15.06.19, 20:41
    A Podsiadło jest dla mnie niezwykle dojrzałym i wrażliwym facetem.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • ganesza 15.06.19, 23:52
    o tak Pawlikowska

    Nie widziałam Cię już od miesiąca.
    I nic. Jestem może bledsza,
    trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca.
    Lecz widać można żyć bez powietrza.

    i Poświatowska
    www.youtube.com/watch?v=P1q7afkg6nM

    Kiedy umrę kochanie
    gdy się ze słońcem rozstanę
    i będę długim przedmiotem smutnym

    Czy mnie wtedy przygarniesz
    ramionami ogarniesz
    naprawisz co popsuł los okrutny

    Często myślę o tobie
    często pisze do ciebie
    głupie listy - w nich miłość
    głupie listy - w nich uśmiech

    potem w piecu je chowam
    płomień skacze po słowach
    nim spokojnie w popiele nie uśnie

    patrząc w płomień kochanie
    myślę - co też się stanie
    z moim sercem miłości głodnym

    a ty nie pozwól przecież
    żebym umarł w świecie
    który ciemny jest który
    ciemny jest i chłodny

    Kiedy umrę kochanie
    gdy się ze słońcem rozstanę
    i będę długim przedmiotem smutnym

    Czy mnie wtedy przygarniesz
    ramionami ogarniesz
    naprawisz co popsuł los okrutny

    Często myślę o tobie
    często myślę do ciebie
    głupie listy - w nich miłość
    głupie listy - w nich uśmiech

    A ty nie pozwól przecież
    żebym umarł w świecie
    który ciemny jest który
    ciemny jest i chłodny

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • pade 16.06.19, 00:15
    Gałczyński:
    Pyłem księżycowym być na twoich stopach,
    wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku,
    papierosem w ustach, ścieżką pośród chabrów,
    ławką gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz.

    Przeszyć cię jak nitką, otoczyć jak przestwór,
    być porami roku dla twych drogich oczu
    i ogniem w kominku, i dachem co chroni
    przed deszczem.

    i jeszcze
    A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
    wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
    ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
    we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

    Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
    rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
    dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
    myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • ganesza 16.06.19, 01:02
    o tak Gałczyńskiego kocham miłością niesłabnąca od lat


    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • ganesza 15.06.19, 16:46
    a znasz może Anię Wiktorowicz?

    www.youtube.com/watch?v=VLX8ZsjaT24

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • bi_scotti 15.06.19, 17:42
    Thanks & merci smile
    A tu taki ... hmmm ... Canadian gift smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • ganesza 15.06.19, 18:44
    to ja dziękuję za Cohena. miałam to szczęście być na jego koncercie w Polsce. to był dziwny człowiek, buddysta i żyd równocześnie. nie do pogodzenia, a on pogodził. piękne teksty. poza ostatnią płytą cudze wykonania lepsze od autorskich. ostatnia płyta - chyba nikt, nigdy tak pięknie się nie pożegnał ze światem. bo to było pożegnanie.
    pewnie nie znasz, w odległym świecie, fantastycznego spektaklu Cohen/Nohavica w teatrze Buffo (!) zrobione przez Mariana Opanię ( tylko tam go chcieli) nowe tłumaczenia, dużo lepsze niż Zembatego. miałam szczęście, że na moim spektaklu było zastępstwo i śpiewał Dariusz Siastacz, ale jak. ze spektaklu jest CD, ale w tych tak duszę ci na wylot wywracających śpiewa ktoś inny, ale i tak alleluja ze spektaklu, to najlepsze co słyszałam.

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • kosmos_pierzasty 15.06.19, 18:54
    ganesza napisała:


    > ostatnia płyta - chyba nikt, nigdy tak pięknie się nie pożegnał ze światem. bo
    > to było pożegnanie.
    Zgadzam się.
    Choć Bowiego też to pożegnanie było poruszające, ale to jednak inna muzyka.

    I imo wszystkie religie da się pogodzić - trzon jest zawsze ten sam.
  • bi_scotti 15.06.19, 18:59
    Bylam w sumie na 6 koncertach LC. Ostatni, w Air Canada Centre, choc w hali sportowej kompletnie bez nastroju, trwal prawie do 2:00 w nocy - nie chcielismy LC puscic a on cierpliwie wychodzil i dospiewywal, dospiewywal ... Pamietam tez pierwszy jego concert po dluuugiej przerwie, na widowni byly glownie kobiety w wieku od 15 do pewnie 105 - wszystkiesmy byly "under his spell" wink i gdy zaspiewal "I'm your man", to kazda z nas wiedziala, ze to dla niej big_grin Fantastic man. I jego rysunki, i pisanie na serwetkach, karteluszkach, i te spojrzenia na kobiety ... Zostawilam na jego grobie kamyczek i zostawie kolejny za kolejna wizyta w Montrealu. Jakze inaczej ... Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • ganesza 15.06.19, 20:02
    bi_scotti napisała:

    > Bylam w sumie na 6 koncertach LC.

    ech, Bi... w takich właśnie momentach widać jak bardzo jesteś tam, a my tu.
    1985 - cztery koncerty w Polsce. akcja Zembatego w Trójce. zapomnij o biletach. u koników po 700 złotych. zarabiałam wtedy 350 (za pól etatu, robiłam studia podyplomowe, dorabiałam myjąc wagony). byłam gotowa zapłacić te 700, bo ja się na nim wychowałam. na nim i na Dylanie i Okudżawie. ale nawet za te siedem stów nie szło kupić. w dniu koncertu zachorzało dziecko koleżanki (bilet miała z sosnowieckiej anglistyki) i dała mi ten swój bilet. a Ty kupowałaś bilet jak to w cywilizowanym świecie.

    tak, te rysuneczki i beautiful losers

    ale i tak nikt i nic nie przebije ostatniej płyty. nawet gdyby nie stworzył nic wcześniej, ta płyta, te słowa, ten głos zapewniłyby mu nieśmiertelność. idę posłuchać i pewnie znowu będę miała mokre oczy i burzę w duszy.


    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • ganesza 15.06.19, 19:20
    www.youtube.com/watch?v=nq-ZwsYLuOM


    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • al_sahra 15.06.19, 17:51

    > Gdy zle, gdy reality skrzeczy albo gdy dobrze i brak slow zeby wykrzyczec szczes
    > cie, zawsze sie trafi odpowiedni poem, cytacik, ballada, zwrotka

    Podoba mi się Twoja sygnaturka - jeden z moich ulubionych utworów. W ogóle na każdą okoliczność życiową jest jakiś cytat z Cohena smile.

    I jeszcze:

    The sword of time will pierce our skins
    It doesn't hurt when it begins
    But as it works its way on in
    The pain grows stronger
    Watch it grin...

    (Nie szkodzi, że napisane w pięć minut przez czternastolatka na życzenie tatusia ”że ma być głupio”. Całkiem dobrze mu wyszło.)
  • bi_scotti 15.06.19, 18:06
    Ah, M*A*S*H - to juz klasa sama dla siebie ... pod kazdym wzgledem smile Unforgettable ... Tym sposobem po cichutku i bocznymi drzwiami wkraczamy do ogrodu filmowego wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 15.06.19, 18:35
    Ciasteczkowa i inne francuskojezyczne piosenkowe dziewczyny- juz tu o nim pisalam, jest genialny:

    www.youtube.com/watch?v=YazrN1rnw5E

    www.youtube.com/watch?v=-BdT88q4eR0


    www.youtube.com/watch?v=jlIF5f_-HDs


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bi_scotti 15.06.19, 18:52
    Parfait, specialement la dernier, merci smile
    To ja Ci podrzuce te francuskojeczna dziewczyne - sledze ja od kilku lat, mam nadzieje zobaczyc ja w koncu in person na tegorocznym Jazz Festival w Montrealu smile Taka ... hmmm ... bardziej modern, bardziej kolororowa czesc "ogrodu" choc ma i swoja nostalgiczna sciezke ... Enjoy!

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 15.06.19, 19:21
    Coeur de pirate jest moja wielka miloscia od paru lat🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 15.06.19, 16:18
    Sory mada, nie tym razem

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • amsterdama 15.06.19, 16:34
    Twój świat wewnętrzny wychodzi w życiu, nie musisz o nim opowiadać. A poza tym, tak, mam jedną przyjaciółkę, z którą rozmawiamy o tych " głębszych pokładach". Rzadko się widujemy, ale regularnie piszemy.
  • boogiecat 15.06.19, 16:48
    Dobrze napisane amsterdama, a w formie pisanej na pewno latwiej

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kosmos_pierzasty 15.06.19, 16:41
    Zachęciłaś do przeczytania smile

    Tak, mam swój wewnętrzny świat, mam na niego czas i chęci, dużo czasu poświęcam różnym przemyśleniom, takim nieco bardziej refleksyjnym lekturom, itd. Naprawdę to lubię. Lubię naturę i sztukę, lubię być sama, a z ludźmi mi umiarkowanie po drodze. Niestety uważam, że mało kto ma coś ciekawego do przekazania. Albo inaczej: to ja nie jestem ciekawa każdej historii. Może to błąd. Samo siedzenie i gadanie o bzdurach, co uprawia większość osób, kompletnie mnie nie bawi.
    Z mężem myślę, że duchowo nadajemy na podobnych falach, choć jesteśmy jakby innego wyznania, ale tu się rozumiemy w pół słowa, bo to są kwestie, o których nie ma co gadać big_grin To sprawy jednocześnie proste i bardzo głębokie. No nie ma czego międlić smile
    Lubię z tego względu poezje suficką. Jest bardzo prosta i bardzo głęboka jednocześnie.

    Żyłem na skraju szaleństwa,
    Chciałem wiedzieć dlaczego.
    Pukałem w drzwi, pukałem w drzwi.

    Drzwi się otwarły,
    I cóż się okazało?
    Pukałem od wewnątrz.

    Rumi, tłum. Nuria Zacharewicz
    przewodnikduchowy.pl/m/tylko-oddech-rumi.php

    I np coś takiego (szukałam w necie, choć sama zwykle korzystam z tradycyjnych książek):
    www.youtube.com/watch?v=s__SL60KaSI
  • boogiecat 15.06.19, 17:06
    kosmos_pierzasty napisała:

    > Zachęciłaś do przeczytania smile

    No🙂 swoja droga, zawsze mnie troszke boli jak bliscy nie doceniaja jak ja np wspolnie przeczytanej ksiazki😁


    > Niestety uważam, że mało kto ma coś ciekawego do przekazania. Albo inaczej: to ja nie jestem ciekawa każdej historii.
    Na pewno po trochu z kazdej strony, ale przeciez w kontaktach z lidzmi nawet nie chodzi o przekazanie jakiejs historii, tylko wogole, ze sa

    >Może to błąd.

    Nie no, nie chodzi o zadne wartosciowanie, ale moze tak piszesz bo czujesz ze to blad?

    >Samo siedzenie i gadanie o bzdurach, co uprawia większość osób, kompletnie mnie nie bawi.

    No co ty?😀 Ale ja nazywam zyciem po prostu codzienne sprawy, bardziej uczynki niz slowa,


    > Lubię z tego względu poezje suficką.

    Mam taki zbiorek bajek perskich, tez cudowne



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kosmos_pierzasty 15.06.19, 17:21
    Wiesz, jeśli chodzi o innych, to właśnie problem polega na tym, że z pewnością każdy ma ciekawe doświadczenia, tyle że nie każdy o nich rozmawia, a takie powierzchowne codzienne gadanie mnie męczy i przypuszczam, że inni to wyczuwają, nawet, kiedy staram się być miła i okazywać zainteresowanie. I tak się to toczy. Już nawet jakiś czas temu miałam taki pomysł, żeby to zmienić, poznać więcej ludzi, ale zawsze kończy się tak samo, więc ostatecznie sobie darowałam.

    Że w ogóle kontakty są, mówisz...? Właśnie o to chodzi, że mnie takie, że są, przeszkadzają - mam co robić, a ludzie dzwonią, przerywają, z reguły wtedy, gdy oni mają czas, dopóki się dostosowujesz, to jakoś idzie, a jak nie... szkoda gadać smile

    Za to zachwycają mnie intelektualiści, podróżnicy, naukowcy, tacy, którzy naprawdę mają co opowiadać, których postrzeganie rzeczywistości jest interesujące, ale takich raz że poznałam raptem kilku w życiu, dwa że to na płaszczyźnie zawodowej, więc to zupełnie co innego. Przenieść takich kontaktów na grunt osobisty raczej mi się nie udało, no może poza mężem, bo on też właściwie się tu łapie. A tak to... oni zapewne nie mają czasu na bzdury big_grin I kółko się zamyka.

    A życie... pewnie, że mnóstwo tu codziennych spraw, pewnie najwięcej, przynajmniej w takiej bardziej aktywnej fazie życia, ale to niekoniecznie są przecież spotkania towarzyskie.

    Baśnie to w ogóle są świetne - właściwie z każdego zakątka świata. Swego czasu czytałam ich sporo, piękne są. Albo przypowieści... też ekstra.
  • mysiulek08 15.06.19, 19:38
    A ebooka gdzies mozna kupic? troche dlugo bym musiala czekac na wersje papierowa.

    Mam tak samo Kosmosie, ludzie nie sa mi potrzebni do mialkiego spedzania czasu, sama z soba dobrze sie dogaduje. Mam trzy osoby (bylo dwie wiecej, ale mama z tata odeszli sad ), z ktorymi wystarczy pol slowa, pol zdania, spojrzenie i wiemy o co chodzi. Co ciekawie, ta trzecia osoba niejako 'przybyla' ostatnio, jest sporo mlodsza ode mnie (bardzo dlugo sie nie widzielismy, nie mielismy kontaktu) a to 'cos' co Ania by nazwala 'pokrewna dusza' zaiskrzylo od pierwszego spojrzenia.

    Wysluchiwanie opowiesci o niczym mnie meczy, wole ksiazke poczytac. A ludzi, o ktorych piszesz ponizej znam niewielu, kilka swietnych spotkan wspominam do dzisiaj.



    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • pani_tau 15.06.19, 16:51
    "Widnokrąg" przeczytałam jednym ciągiem w siedemnaście godzin. Dobrze, że trafiło na weekend, bo musiałabym wziąć urlop na żądanie.
    Nie byłabym w stanie przerwać, nie mówiąc o dobrowolnym pozostawieniu ostatnich dwudziestu stron.
    Tylko Larry McMurtry potrafił mnie tak zahipnotyzowac.
  • amsterdama 15.06.19, 16:55
    Byłam już dzisiaj w Empiku. Drugi raz mam jechać?
  • boogiecat 15.06.19, 17:11
    amsterdama napisała:

    > Byłam już dzisiaj w Empiku. Drugi raz mam jechać?

    To pytanie retoryczne😀


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 15.06.19, 17:10
    O rany, ja bym sie nie pozbierala przez dwa dni po takim maratonie😀
    Ja sobie Mysliwskiego musze dawkowac,i po to zeby jak najdluzej trwal i po to zeby sobie na spokojnie przemyslec i podelektowac sie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • fawiarina 15.06.19, 17:13
    Miałam swój wewnętrzny swiat, być może nawet za bardzo, być może nawet za długo. I wszystko jakby rozpiździło się o podłogę, gdy urodziłam dziecko. Nagle skończył się czas na filozofowanie, poszłam też do bardziej zwykłej i przyziemnej pracy typu biuro. Dziś jestem na takim smutnym etapie, że proza życia zajmuje mi tyle czasu i energii, że tracę nadzieję, że kiedykolwiek jeszcze będę mieć czas na wewnętrzne ogrody. Ale może, może.
  • boogiecat 15.06.19, 17:43
    O ja tez sobie planuje, ze rozbuduje ten wewnetrzny swiat na emeryturze
    Ale czasami sobie bolesnie uswiadamiam, ze nie mam na niego czasu i mi tego brakuje

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • jolie 15.06.19, 19:42
    Brak czasu to jedno, ale z drugiej strony brak ludzi, z którymi następuje wymiana myśli i którzy są z tej samej bajki - w moim przypadku to drugie chyba powoduje, że nie zagłębiam się i nie pielęgnuję tego ogrodu. To w sumie paradoks.
  • ganesza 15.06.19, 22:51
    fawiarina napisała:

    > Miałam swój wewnętrzny swiat, być może nawet za bardzo, być może nawet za długo
    > . I wszystko jakby rozpiździło się o podłogę, gdy urodziłam dziecko.

    o tak. w zamierzchłych czasach gdy chandra unyńska dopadała człowieka i rozkminy egzystencjalne dusiły aż strach pomyślałam, że może jednak mąż i dziecko (brr), bo już czasu na 'pielęgnowanie" świata wewnętrznego nie będzie. no i potwierdzasz, ale na pocieszenie powiem: tak jak ja wyszłam z braku równowagi (wnętrze/zewnętrze) bez strzelania sobie w stopę (w moim przypadku dziecko) tak i Ty się ogarniesz i znajdziesz równowagę
    między byciem sobą (nie matką, nie żoną) a rzeczywistością. a dziecko może dać multum radości i siły. trzymaj się. jak to mówią nawet najdłuższa żmija przemija. będzie tylko lepiej.
    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • fawiarina 16.06.19, 21:59
    A, to że dziecko daje dużo radości to wiem. Tylko ten, człowiek sobie sprawy nie zdaje, że w przypadku takiego dwulatka, to się wyłącznie matkuje. Teraz to Chociaż odpoczywam w pracy, ale poza robotą jestem non stop matką. I czasem tęskno myślę o tym jak to się dawnymi laty czytało książki nad stawem, chadzało na wystawy, brało udział w fajnych artystycznych projektach i pisało mądre rzeczy. I czasem mam wątpliwości czy to jeszcze kiedykolwiek wróci.
  • kropka_kom 15.06.19, 23:43
    fawiarina napisała:

    > Miałam swój wewnętrzny swiat, być może nawet za bardzo, być może nawet za długo
    > . I wszystko jakby rozpiździło się o podłogę, gdy urodziłam dziecko. Nagle skoń
    > czył się czas na filozofowanie, poszłam też do bardziej zwykłej i przyziemnej p
    > racy typu biuro. Dziś jestem na takim smutnym etapie, że proza życia zajmuje mi
    > tyle czasu i energii, że tracę nadzieję, że kiedykolwiek jeszcze będę mieć cza
    > s na wewnętrzne ogrody. Ale może, może.

    to trochę jakby o mnie...
  • vre-sna 15.06.19, 18:09
    Jak sama nazwa wskazuje moj wewnetrzny ogrod to moja sprawa.
    No masz odpowiedz na piszcie.
  • boogiecat 15.06.19, 19:18
    W takim razie i tak juz za duzo powiedzialas😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • vre-sna 15.06.19, 21:12
    wink
  • hungaria 15.06.19, 18:13
    Ładnie to ujęłaś.
    Według mnie trudno wewnętrzny ogród ująć w słowa, a tym bardziej opisać innym - czasem czujesz, że nadajesz z kimś na tej samej fali, trafia do was ta sama literatura, sztuka, i może to jest właśnie kompatybilność sekretnych ogrodów.
    Orhan Pamuk powiedział w jakimś wywiadzie, że najbardziej żyje w swojej głowie - jak dobrze rozumiem, o co mu chodziło smile
  • boogiecat 15.06.19, 18:21
    hungaria napisał(a):

    > czasem czujesz, że nadajesz z kimś na tej samej fali, trafia do was ta sama li
    > teratura, sztuka, i może to jest właśnie kompatybilność sekretnych ogrodów.

    To na pewno, wlasnie az czasem korci zeby pojsc o krok dalej w poznawaniu osoby

    > Orhan Pamuk powiedział w jakimś wywiadzie, że najbardziej żyje w swojej głowie
    > - jak dobrze rozumiem, o co mu chodziło smile

    Tez rozumiem i ja sie tego boje😉


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kosmos_pierzasty 15.06.19, 18:24
    boogiecat napisała:

    może to jest właśnie kompatybilność sekretnych ogrodó
    > w.
    >
    > To na pewno, wlasnie az czasem korci zeby pojsc o krok dalej w poznawaniu osoby
    >

    A potem się okazuje, że jednak coś tam sobie projektowałaś najpewniej i "kompatybilność ogrodów" smile trafia szlag. Mój najwyraźniej jest niekompatybilny big_grin
  • hungaria 15.06.19, 18:28
    No może. A może chodzi o to, że na dłuższą metę lepiej, jak się ludzie uzupełniają, niż jak są do siebie tak bardzo podobni. Tak mi kiedyś mówili na terapii wink
  • boogiecat 15.06.19, 18:29
    kosmos_pierzasty napisała:

    > boogiecat napisała:
    >
    > może to jest właśnie kompatybilność sekretnych ogrodó
    > > w.
    > >
    > > To na pewno, wlasnie az czasem korci zeby pojsc o krok dalej w poznawaniu
    > osoby
    > >
    >
    > A potem się okazuje, że jednak coś tam sobie projektowałaś najpewniej i "kompat
    > ybilność ogrodów" smile trafia szlag. Mój najwyraźniej jest niekompatybilny big_grin

    Nie mam nic do dodania🙂


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 18:32
    Ja też żyję w swojej głowie, czego się obawiasz?
    Mój ogród jest taki trochę nie do opisania słowami. Nie siłuję się na zwerbalizowanie tego, co się w nim dzieje, gdyż na bank wyszłoby zbyt trywialnie, płasko, bezdźwięcznie i bezbarwnie.
    Jak Kosmos nie lubię rozmów o niczym, ale na szczęście mam z kim rozmawiać o życiu, o nas samych, o tym co się w nas dzieje, pragnieniach, lękach i obawach. To jest cudne, bo żywe i szczere. A, że nie jakieś wzniosłe? Nie szkodzi.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 15.06.19, 18:39
    Pade, ja sie boje ze poplyne za bardzo w jedna strone, szukam rownowagi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 18:42
    U mnie równowaga sama się robi. Może dlatego, że ja się szybko męczę bodźcami i później potrzebuję sporo czasu w ciszy, żeby sobie wszystko przetrawić i poukładać.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 15.06.19, 18:44
    Poza tym, nie mam w sobie zachłanności, że muszę dużo przeżyć, zobaczyć, dotknąć, posmakować. Już nie. Teraz sobie dawkujęsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • amsterdama 15.06.19, 18:48
    Życie we własnej głowie, to jedyny sposób, żeby nie popłynąć- z prądem, ze ściekami, z byle czym.
  • kosmos_pierzasty 15.06.19, 18:58
    Mnie też życie we własnej głowie nie przeraża, nawet je lubię smile Nie zawsze tak było, ale teraz jest. Próbowałam to zmieniać - zupełnie niepotrzebnie.
  • boogiecat 15.06.19, 19:18
    Ja juz mam drugie zycie we snie, uwielbiam to, czasami zmuszam sie do dosypiania zeby dosnic do konca😀 i tak sobie mysle, ze dobrze by bylo w realu naprawde pozyc dla rownowagi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • hungaria 15.06.19, 18:33
    A mnie trochę tego brak. Był czas, kiedy żyłam bardzo zatopiona w swoim wewnętrznym świecie. Niekoniecznie byłam szczęśliwsza, ale więcej się działo 'we mnie'. Teraz więcej się dzieje w życiu na zewnątrz, ale tęsknię do tamtego stanu ducha.
  • pade 15.06.19, 18:47
    hungaria napisał(a):

    > Ładnie to ujęłaś.
    > Według mnie trudno wewnętrzny ogród ująć w słowa, a tym bardziej opisać innym -
    > czasem czujesz, że nadajesz z kimś na tej samej fali, trafia do was ta sama li
    > teratura, sztuka, i może to jest właśnie kompatybilność sekretnych ogrodów.
    > Orhan Pamuk powiedział w jakimś wywiadzie, że najbardziej żyje w swojej głowie
    > - jak dobrze rozumiem, o co mu chodziło smile

    Ja kiedyś szukałam bratniej duszy po tej kompatybilności i wyszło mi, że takiej 1:1 to nie znajdę. Za to mam kawałek kompatybilny z jedną osobą, kawałek z drugą, inne kawałki są niekompatybilnebig_grin Nie szkodzismile Wystarczy, że przeczytam coś, co trafia do mnie jakby było moje i już czuję, że nie jestem sama z tą swoją rabatkąsmile


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • nenia1 15.06.19, 19:08
    Rozglądając się wokół widzę, że miałam w młodości sporo szczęścia i trafiłam do grupy bardzo ciekawych dla mnie osób, z którymi łączyło mnie właśnie coś co można nazwać pokrewieństwem duszy, wspólnie tworzyliśmy, jak sądzę coś ciekawego, między innymi z tego środowiska wywodzi się Mumio, i tak patrząc z perspektywy jakiś lat życia wstecz, najlepsze znajomości, przyjaźnie, mam z czasów gdy dobieraliśmy się na zasadzie podobieństw, a nie jak później przypadkowo wspólnej pracy, dzieci we wspólnej piaskownicy, sąsiedztwa czy kontaktów biznesowych. Łączyła nas szczerość, kreatywność, długie nocne Polaków rozmowy, wspólne występy, poezja, muzyka, koncerty, pożyczane sobie książki, wyjazdy i co dla mnie bardzo cenne, z jakąś grupką osób spotykam się regularnie do dziś, część niestety wyjechała i kontakt się urwał, ale spotykamy się dość regularnie z tymi co zostali i jest w tych spotkaniach dla mnie jakaś magia, kompletna możliwość bycia sobą, możliwość wygłupiania się, pośmiania, ale i odsłonięcia się i poważnych rozmów bez maski i krygowania się, bo znamy się jak łyse konie i każdy z nas nosi w pamięci kawał wspólnego życia, również tego mniej udanego. Ja to bardzo lubię, daje mi to dużo takiego zadowolenia z życia, lubię głęboki kontakt z ludźmi, bliskimi ludźmi, którzy akceptują mnie taką jaka jestem a ja akceptuję ich z całą naszą ułomnością. Nie lubię powierzchownych rozmów o niczym, plotkowania, omawiania co mój dzidziuś jadł dziś na obiad, nigdy nie pociągały mnie zwierzenia o facetach, a w moim środowisku mam właśnie dostęp do głębszych przemyśleń, refleksji, wymiany doświadczeń, a jednocześnie poczucie komfortu, że ktoś doskonale mnie zna i mogę czuć się zupełnie bezpieczna.
  • pade 15.06.19, 20:26
    Zazdroszczę. Miałam w czasach wczesnej młodości kilka takich spotkań, które były dla mnie wręcz uduchowione. Zupełnie przypadkowe, ten czas i to miejsce. Niestety, w skutek splotu różnych okoliczności już się nie powtórzyły. Teraz się cieszę, jak zamiast gadać o tym, kto gdzie pracuje, ile zarabia i gdzie jedzie w tym roku na wakacje, mogę porozmawiać o tym, co kogo boli, a co cieszy, tak od serca.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • jolie 15.06.19, 19:09
    Ja o książce- zakochałam się w "Widnokregu" od pierwszego wejrzenia czyli pierwszej strony. Uwielbiam narrację tej powieści i to, jak doskonale Myśliwski stworzył bohaterów (ojca, matkę, a nawet postaci epizodyczne). Płakałam na tej książce jak bóbr, przeżyłam prawdziwe katharsis, to książka o sensie życia i powieść mojego życia . Czytałam w sumie 3 razy w różnych okresach. Dla mnie Myśliwski nie napisał nic lepszego, nagroda Nike w pełni zasłużona. Może można przyczepić się do mitologizowania wsi i etosu chłopa- prostego, ale mądrego (ten motyw Myśliwski powtarza w różnych powieściach), ale po co. Co ciekawe - polecałam tę książkę kilku osobom i nie każdemu się podobała. Mnie poruszyła bardzo, ja całe życie byłam i jestem autorefleksyjna.
  • boogiecat 15.06.19, 19:26
    Ja to czytam to mi tak dobrze, jakbym to ja ta ksiazke napisala😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • jolie 15.06.19, 19:37
    😀Ja nie wiem, czy potrafiłabym tak trafnie sportretować matkę i dlatego wątpiłam trochę w rzeczywiste istnienie takich chłopców, a później mężczyzn jak Piotr. Z takim zmysłem obserwacji i wrażliwością.Wiadomo, że pomaga mu Myśliwski, ale takich facetów nie ma.
  • boogiecat 15.06.19, 20:31
    Matka byla niesamowita postacia, a jednym z moich burzliwych przemyslen po ksiazce bylo to, ze tego Mysliwskiego to bym brala😀 (ziuta, widzisz staram sie dla ciebie)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 20:36
    jolie napisała:

    > 😀Ja nie wiem, czy potrafiłabym tak trafnie sportretować matkę i dlatego wątpił
    > am trochę w rzeczywiste istnienie takich chłopców, a później mężczyzn jak Piotr
    > . Z takim zmysłem obserwacji i wrażliwością.Wiadomo, że pomaga mu Myśliwski, al
    > e takich facetów nie ma.

    Eh, to ja nie czytam. Po co rozbudzać tęsknotę za czymś nierzeczywistym...


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 15.06.19, 21:00
    Hmmm ale tacy mezczyzni wlasnie istnieja, bo Mysliwski taki jest

    I jeszcze co do matki, to jest najrzeczywistsza postacia pod sloncem, taka matka to jak moja babcia, albo wiele innych matek czy babc, wszystko co robila i mowila jest tak bardzo prawdziwe, ze az boli, geniusz Mysliwskiego polega na tym JAK to wszystko przedstawil, rozumial, jak wysuplal to co wazne i jak ja chyba kochal

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 21:03
    racja, skoro on jest, to znaczy, że sąsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • jolie 15.06.19, 21:25
    A ile lat miał Myśliwski pisząc powieść? Chyba ponad 70....
    A matka to postać z krwi i kości, z mnóstwem irytujących wad, ze specyficznym sposobem mówienia, ale zgadzam się, Piotr - Myśliwski kochał ją straszliwie.
  • jolie 15.06.19, 21:37
    Pade, główny bohater to w żadnym razie samiec alfa😉. A wręcz przeciwnie.
  • pade 15.06.19, 21:42
    No właśnie o to chodzi!!big_grin
    Ja zawsze samców alfa unikałam, chudziny w głową w chmurach to też nie moja bajka. Ale taki normalny facet, z krwi i kości, jednocześnie wrażliwy na poziomie megasubtelności, to jest coś, co mnie kręci.
    To ja jednak przeczytam tę książkę, chociaż Wasze opisy wystraszyły mnie trochę. Zaczęłam się obawiać, że mogę tam znaleźć coś, czego mi brakuje i, że po lekturze jakaś część mnie nieodwołalnie się zmieni.
    Dziwne, nie?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • jolie 15.06.19, 21:51
    Dla mnie ta książka to była uczta dla ducha, doskonale wyważona, chwilami śmieszna, chwilami gorzka, prawdziwa do bólu. Narracja bardzo potoczysta, a jednocześnie czyta się szybko.
    A mój ideał mężczyzny (kinowy) to Tadeusz z "Róży" i tu już jestem pewna, że takich mężczyzn nie ma (a do tego jeszcze Dorociński, ktory go grał, jest przystojny).
  • pade 15.06.19, 22:29
    Dziękuję za recenzjęsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 15.06.19, 22:43
    jolie napisała:

    > Dla mnie ta książka to była uczta dla ducha, doskonale wyważona, chwilami śmies
    > zna, chwilami gorzka, prawdziwa do bólu. Narracja bardzo potoczysta, a jednocze
    > śnie czyta się szybko.

    Prawdziwa do bolu, to jest to, smiech przez lzy i takie tam...

    > A mój ideał mężczyzny (kinowy) to Tadeusz z "Róży" i tu już jestem pewna, że ta
    > kich mężczyzn nie ma

    Jasne ze sa




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 15.06.19, 22:41
    pade napisała:

    > Ale taki normalny facet, z krwi i kości, jednocześnie wrażliwy na poziomie
    > megasubtelności, to jest coś, co mnie kręci.

    Ja autentycznie sie w tych dokladnie cechach autora/ narratora « zakochalam »

    > To ja jednak przeczytam tę książkę,

    Przeczytaj

    chociaż Wasze opisy wystraszyły mnie trochę
    > . Zaczęłam się obawiać, że mogę tam znaleźć coś, czego mi brakuje i, że po lekt
    > urze jakaś część mnie nieodwołalnie się zmieni.
    > Dziwne, nie?

    Ale przeciez o to chodzi, zeby juz nie byc takim samym po kontakcie ze sztuka




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 22:49
    "Ale przeciez o to chodzi, zeby juz nie byc takim samym po kontakcie ze sztuka"

    Jasne. Chyba się za bardzo ze swoim ogrodem uzewnętrzniłamsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 20:22
    Myślałam, że będzie o owłosieniu łonowym, a tu takie górnolotne (s)twory.
    Dżizas, Bugi, żadnych dowcipasków? Żadnej komedii?
    sad


    Mój ogród nie jest sekretny. Mój ogród to zmora, smród, mielenie i męka.
    Dostęp do tego ma facet (jak jestem w kryzysie, w przeciwnym razie oszczędzam mu gófna) i moja najbliższa człowieka (ale tylko jeśli ona ma kryzys - oszczędzam jej gófna, bo jest jeszcze bardziej poschizowana ode mnie i bałabym się, że tylko bym jej dołożyła. Z kolei jeśli ona ma kryzys, to ja jej opowiadam kripi anagdoty od siebie, żeby odciągnąć ją od jej problemów.)

    Za to cudownie znoszę gófno innych - jestem z tego znana. Ludzie mogliby mi płacić, za wspieranie ich w ich gófnie. Używam tego nawet pracy, dzięki czemu trzepię więcej piniążków.

    W wolnym czasie moim priorytetem jest uwolnienie się od swojego gófna i od gófna wszystkich innych, więc wybacz Bugi, ale nie podejdę z powagą do tematu. Żarty są dla mnie za to na miarę złota!
  • piataziuta 15.06.19, 20:24
    A o sztuce tym bardziej rozmawiać nie będę, bo to jeszcze trudniejszy temat.
  • pade 15.06.19, 20:27
    Dużo tego nawozu, nie powiemsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 20:30
    Całe moje życie! big_grin
    Ale biorę to na klatę, te smrodki, a najlepiej biorę cudze - jak na patolkę pierwszej wody przystało!
    tongue_out smile
  • pade 15.06.19, 20:35
    A po uj Ci one?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 20:38
    Bo jak bierę cudze smrodki, to moje wydają się być o niebo lżejsze. big_grin
  • pade 15.06.19, 20:53
    Jesteś masochistką? big_grin


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 15.06.19, 21:02
    Ziuta wziela to zadaniowo- zlo zlem zwycieza, zadna masochistka

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 21:07
    Po lekturze jej postów mam inne wrażenie, wybaczsmile
    Dużo zgorzknienia w tak młodej osobie.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 21:18
    Pade, z całym szacunkiem do twojej wiedzy w tej dziedzinie - a posiadam takowy (szacunek).
    Nie grzeb tu. tongue_out

    Próba charakteryzowania mojej osoby i moich problemów, w oparciu o moje randomowe i cenzurowane wpisy na forum, jest dla mnie jak obecność bzyczącego komara nad głową, o trzeciej nad ranem. Wywołuje tylko jeden odruch: klapnąć i na zawsze uciszyć.
    Bez obrazy. wink
  • pade 15.06.19, 21:23
    Między wierszami zawsze coś skapniesmile Ale spoko, odpuszczam.
    Po prostu przykro mi czasem, jak Cię czytam.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • nenia1 15.06.19, 21:25
    Pade, jesteś w nadmiarze empatyczna. Przekieruj na zwierzęta, rzadziej gryzą.
  • pade 15.06.19, 21:29
    Serio? A tak się staram powściągać...
    Nie mogę dzisiaj przekierować empatii na swoją sunię, bo się rozkleję tak, że do jutra się nie pozbieram.
    Ale ok, przystopuję.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 21:41
    A może wy potrzebujecie tego przekierowania empatii na mnie, żeby odciągnąć swoje myśli od innych spraw?
    Jeśli tak, to w ogóle nie ma o czym gadać!
    Walcie wprost z pytaniami, a ja wam zdradzę PRAWDZIWE DNO ODMĘTÓW mojego umysłu!
    Postaram się, żeby wasze problemy, w obliczu moich, stały się pikusiem. I że w nocy będziecie budzić się oblane potem, z myślą: "jak by tu pomóc ziucie?", a poczucie pełnienia misji i wolontariatu, sprawi, że wasze życie nabierze wagi.

    To jak będzie?
  • snakelilith 15.06.19, 21:45
    OJP. A może tak numer mniej? Nie męczysz cię sama tworząc te błazenady? Największy histeryk na forum momentalnie trzeźwieje czytając twoje posty. Less is more dziewczyno.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • pade 15.06.19, 21:46
    Odlatujesz...

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 21:52
    >Odlatujesz...

    Nie.
    To po prostu żarty.
  • snakelilith 15.06.19, 22:07
    piataziuta napisała:

    > Nie.
    > To po prostu żarty.

    No właśnie nie. To co ty bierzesz za humor, to jakaś desperacka bufonada, pretensjonalność i jesteś chyba jedyną, która uważa to za śmieszne.


    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • piataziuta 15.06.19, 22:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • pade 15.06.19, 22:25
    Ja się ze Snake zgadzam, to wcale nie jest śmieszne.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 22:37
    Trudno, wezmę to na klatę.
  • ganesza 15.06.19, 23:45
    ej ziuta, i po co to wszystko. przeca to poza jeno, z co za nią? wołanie o pomoc? śmiech z naiwnych?

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • cosmetic.wipes 17.06.19, 22:51
    pade napisała:

    > Po lekturze jej postów mam inne wrażenie, wybaczsmile
    > Dużo zgorzknienia w tak młodej osobie.
    >


    Nie wiem dlaczego na tym forum panuje powszechne przekonanie, że ludzie z grobowym/hardkorowym/zjadliwym poczuciem humoru maja jakiś problem.



    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • pade 17.06.19, 23:13
    Przecież sama wielokrotnie pisała, że ma problem, więc moje wnioski nie są z d..y, wybaczsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 18.06.19, 08:16
    ziuta ma problem, jak 99,9% ludzi, tylko ona o tym wie bo nie jest glupia i sie sama nie oklamuje (co zreszta jest czescia jej problemu); i ma czelnosc o tym pisac

    serio nie widzicie, ze ziuta jest mentalnie prawie najzdrowsza osoba na tym forum? pisze prawde, ma odwage cywilna, zastanowi sie dwa razy zanim napisze cos co by moglo zranic, wogole ona mysli a nie kolezankuje na forum- jest obiektywna i nieprzekupna w waznych sprawach, nie ma w niej zlosliwej zlosci ani paskudnego ego - nigdy nikogo nie poniza, nie atakuje, nie przyczepia sie - wrecz przeciwnie, umie tez przyznac do pomylki, pewnie jakies wady ma ale generalnie ziuta ma klase niezaleznie od ilosci uzytych wulgaryzmow i pierdziszkowych metafor

    a ze nie daje sobie wchodzic na glowe, to normalne, tym bardziej ze robi to zazwyczaj grzecznie i z humorem

    (ziuta, jak czegos zapomnialam z listy co mi dyktowalas, to dopisz)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 18.06.19, 09:36
    serio nie widzicie..

    Nie. Przykro mi, ale "poznałam" Ziutę, gdy pojechała mi bardzo ostro za jakąś pierdołę. Potem po raz kolejny, aż w końcu grzecznie poprosiłam, żeby mnie wygasiła, skoro ją tak drażnię. Później zauważyłam, że nie tylko do mnie odnosi się w taki sposób.
    Klasę to ma się wtedy, gdy się interlokutora nie obraża, tylko odnosi do treści jego komunikatu.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 18.06.19, 10:01
    Wybacz, pade.
    Tak jak już tu kiedyś pisałam - nie prowadzę rejstru ników, w oparciu o podział: przyjaciel/wróg.
    W jednym wątku ostro jadę, w innym, tej samej osobie odpowiadam przyjemnie - to zależy od treści posta, nie od nika.

    Ty masz widzę jednak dobrą pamięć i pomagasz nią sobie kwalifikować forumowiczów. Już rozumiem, skąd się wziął ten obszerny offtop na mój temat, w tym wątku. Duża uraza = duży offtop.
    Może ci kiedyś przejdzie. big_grin tongue_out
  • pade 18.06.19, 10:04
    Sorry, off topa to nie ja zaczęłamsmile
    A co do pamięci, zgoda, zapamiętuję stałe nicki, zwłaszcza jeśli się czymś wyróżniajątongue_out

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 18.06.19, 10:15
    To teraz zapamiętaj, że oprócz tego, że jestem sucz, miewam czasami lepsze strony. Bo nika nie będę zmieniać. tongue_out
  • pade 18.06.19, 13:29
    Oksmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 18.06.19, 09:49
    Hy!
    :x

    Zatkało kakało.


    Psujesz mi imidż, Boogie.
    To one mają rację!
    Ja jestem ZŁA ZŁA ZŁA! big_grin


    W życiu chyba nie usłyszałam tylu komplementów. Nie wiem co mam teraz ze sobą zrobić. :o
    ...
    Zaraz, zaraz.
    Udowadniasz, że szybko możesz zrobić z siebie czarną owcę? 😂
  • boogiecat 18.06.19, 13:05
    piataziuta napisała:

    >
    > W życiu chyba nie usłyszałam tylu komplementów. Nie wiem co mam teraz ze sobą z
    > robić. :o

    W sumie to zawsze moge powiedziec, ze wlasnie zartowalam😄


    > Zaraz, zaraz.
    > Udowadniasz, że szybko możesz zrobić z siebie czarną owcę? 😂

    Albo to, tez dobre!


    Ale nie, napisalam na serio bo to powazny watek, jak juz ustalilysmy wszystkie


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 18.06.19, 10:29
    boogiecat napisała:

    > serio nie widzicie, ze ziuta jest mentalnie prawie najzdrowsza osoba na tym for
    > um? pisze prawde, ma odwage cywilna, zastanowi sie dwa razy zanim napisze cos c
    > o by moglo zranic, wogole ona mysli a nie kolezankuje na forum- jest obiektywna
    > i nieprzekupna w waznych sprawach, nie ma w niej zlosliwej zlosci ani paskudne
    > go ego - nigdy nikogo nie poniza, nie atakuje, nie przyczepia sie - wrecz przec
    > iwnie, umie tez przyznac do pomylki, pewnie jakies wady ma ale generalnie ziuta
    > ma klase niezaleznie od ilosci uzytych wulgaryzmow i pierdziszkowych metafor
    >

    Tak, wiemy boogiecat, że chciałabyś być jak ziuta. To wachlowanie jej w każdym wątku zakrawa na jakieś współuzależnienie. Ale to twoja sprawa kogo sobie bierzesz za idolkę. Ludzie są jednak różni i mają różne kryteria oceny innych, więc możecie na zawsze pozostać niezrozumiane. Co za wspaniałe uczucie dla kogoś, kto postanowił sobie zachować na całe życie manierą zbufonowanej nastolatki. I to nie "koleżankuje na forum" to jest coś co ziuta sama określiła "brak socjalizowania się", czyli cecha, którą znalazła niby u mnie, oceniła negatywnie, i którą wykorzystała do wyciągnięcia z doopy całego steku obraźliwego goowna. Ale zachwycaj się nią dalej. Tylko ty jej pozostałaś, nikt inny nie rozumie jej dowcipu. big_grin


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • piataziuta 18.06.19, 10:47
    Akurat socjalizacja i konfrontacja, to powody dla których zostałam dwanaście lat temu forumowiczką.
    Spędzam na forum czas dla przyjemności, żartuję, wymieniam poglądy, przekomarzam się, uprawiam słowne walki, ironizuję, zakładam wątki w celu sprawdzenia reakcji tej wąskiej próby społeczeństwa, jaką stanowią ematki.

    Ty za to jesteś tu tylko w dwóch celach: popisać się lub dowalić. Nic pomiędzy.
    Chwalisz się wykształceniem psychologicznym, ale jakby nie korzystasz z niego w celach autorefleksji.
    Na twoim miejscu ukrywałabym skrzętnie swoje wykształcenie, bo tym co piszesz na publicznym forum i z jaką agresją, po prostu kompromitujesz dziedzinę.
  • snakelilith 18.06.19, 11:14
    piataziuta napisała:

    > Akurat socjalizacja i konfrontacja, to powody dla których zostałam dwanaście la
    > t temu forumowiczką.
    > Spędzam na forum czas dla przyjemności, żartuję, wymieniam poglądy, przekomarza
    > m się, uprawiam słowne walki, ironizuję, zakładam wątki w celu sprawdzenia reak
    > cji tej wąskiej próby społeczeństwa, jaką stanowią ematki.

    Weź sobie do serca może to, co polecasz innym, czyli autorefleksję, bo to co piszesz brzmi jakoś tak wyuczone, z dystansu. Jakbyś to sobie poukładała na podstawie podręcznika do pierwszego semestru psychologii. Coś sobie tam może założyłaś, ale rzeczywistość jest niestety daleka od tych założeń, bo wysyłasz masowo mocno sprzeczne sygnały. Nie potrafisz też żartować, jesteś tylko cyniczna i ciężko strawna. Cężar, który ze sobą nosisz, przebija się przez wszystko co napiszesz. Prawdę mówiąc, dla mnie jesteś nawet straszna, jak ktoś, kogo w realnym życiu omija się wielkim łukiem, bo może wpaść na pomył, że rozwalenie komuś butelką łba może być świetnym kawałem, z którego będzie się śmiać cała ulica. Wydaje ci się też, że pozjadałaś wszelkie rozumy i porafisz na podstawie wpisów na forum dokonać analizy innych forumek, brakuje ci jednak doświadczenia i zapominasz do tego, że forum to nie terapia i wielu osób nie nie tylko nie uprawia tu ekshibicjonizmu, ale świadomie unika pisania o swojej prywatności. Chociażby dlatego, że posiada jeszcze analogowe doświadczenia i rozróżnia pomiędzy forumową rozrywką a realnym życiem. Inni nie są tobą, ja nie jestem tobą i nie mam też takich ambicji, więc twoje cele nie są moimi celami i nigdy nie będą. Zajmij się więc lepiej sobą, bo wygląda na to, że masz zdecydowanie więcej problemów ode mnie.


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • piataziuta 18.06.19, 11:39
    Śmieszne, że oceniasz moje żarty - ty która nie żartujesz nigdy i nawet na żarty innych osób, które bawią wielu forumowiczów, reagujesz albo drętwym obrażonym pomrukiem, albo wręcz hejtem.

    Piszesz, że na podstawie forum nie da się dokonać analizy, a jednocześnie sama ciągle mnie próbujesz analizować i wystawiasz mi, trafione kulą w płot, oceny. Czyżbyś pozjadała wszystkie rozumy?

    I przede wszystkim: to TY ostatnio chodzisz za mną po wątkach, żeby mi za wszelką cenę dosrać, a potem przeżywasz, że ci odpowiadam. Nie chodź za mną, a nie będę ci odpowiadać - takie to proste.

    Ten "ciężar", który mi przypisujesz, ja widzę w twoich postach. Tylko ja nie myślę, że jesteś straszna. Ja myślę, że jesteś bardzo pokrzywdzona.
  • snakelilith 18.06.19, 12:04
    piataziuta napisała:

    > Śmieszne, że oceniasz moje żarty - ty która nie żartujesz nigdy i nawet na żart
    > y innych osób, które bawią wielu forumowiczów, reagujesz albo drętwym obrażonym
    > pomrukiem, albo wręcz hejtem.


    Nie wydaje mi się, byś znała całą moją "twórczość" na forum, by oceniać jak reaguję na żarty innych, no chyba, że jesteś moją psychofanką, ale aż tak dużego ego nie mam, by kogokolwiek o to podejrzewać. Ale faktem jest, że nie reaguję najczęściej na żarty. Dlaczego tego nie robię, to nie twoja sprawa. Nie wpisuję się też w każdy wątek i jakie z tego wyciągniesz wnioski, pani mądralińska?


    > Piszesz, że na podstawie forum nie da się dokonać analizy, a jednocześnie sama
    > ciągle mnie próbujesz analizować i wystawiasz mi, trafione kulą w płot, oceny.
    > Czyżbyś pozjadała wszystkie rozumy?

    Te sztuczki z dystansowaniem się i przerzucaniem piłeczki lepiej zostaw. Od razu rozpoznają cię jako nowicjuszkę i bardzo niepewną jeszcze w zawodzie.


    > I przede wszystkim: to TY ostatnio chodzisz za mną po wątkach, żeby mi za wszel
    > ką cenę dosrać, a potem przeżywasz, że ci odpowiadam. Nie chodź za mną, a nie b
    > ędę ci odpowiadać - takie to proste.

    Ego masz jak stąd do księżyca. big_grin Poza tym dziecinada jakaś. Nie będziesz mi dyktowała, co mam robić i do kogo pisać.


    > Ten "ciężar", który mi przypisujesz, ja widzę w twoich postach. Tylko ja nie my
    > ślę, że jesteś straszna. Ja myślę, że jesteś bardzo pokrzywdzona.

    I znowu próba projekcji. Tylko znowu niezdarna. Nie dotkniesz mnie insynuuowaniem mi nie wiadomo jakich tam krzywd. Ja się w twoim życiorysie przecież też niczego nie doszukuję, a w sumie mogłabym, bo otworzyłaś mi swoim opisem w tym wątku szerokie możliwości. Ale to jakoś takie wredne i nie mam zamiaru zniżać się do twojego poziomu.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • piataziuta 18.06.19, 13:04
    >Te sztuczki z dystansowaniem się i przerzucaniem piłeczki lepiej zostaw. Od razu rozpoznają cię jako >nowicjuszkę i bardzo niepewną jeszcze w zawodzie.

    😂
    Padłam.
    Ja mam wykształcenie (wyższe) techniczne, kochana.

    >Ego masz jak stąd do księżyca.

    To, że piszę, że za mną łazisz, to nie ego, tylko fakt.
    Przylazłaś do tego wątku tylko po to, żeby mi dosrać. Nie zadałaś sobie nawet trudu odpowiedzenia na post główny. To samo było w poprzednim wątku, w którym pisałam.

    I nawet domyślam się dlaczego.
    Pewnie, w twoim mniemaniu, naruszyłam twoją starannie wypracowywaną, forumową fasadę merytorycznej profesjonalistki. Łazisz za mną, bo czujesz wewnętrzną presję zdyskredytowania mnie, jakby to miało ocalić nieskazitelność twojego wizerunku

    Po pierwsze, Snejk, dosrywanie mi nic ci nie pomoże - bo wizerunek profesjonalistki psują twoje własne napady jadu i agresji w stosunku do wielu forumowiczów, a nie ja.

    Po drugie - popuść gumkę w majtkach, bo to tylko forum. Nic się nie stanie, jeśli ktoś pomyśli o tobie gorzej niż byś chciała.
    No chyba, że twoje życie jest tak beznadziejne, że forum, to jedyne źródło twojej satysfakcji związanej z pozorowaniem pozycji w życiu.

    >I znowu próba projekcji. Tylko znowu niezdarna. Nie dotkniesz mnie insynuuowaniem mi nie >wiadomo jakich tam krzywd. Ja się w twoim życiorysie przecież też niczego nie doszukuję (...).

    😂😂😂
    No nie, w ogóle.

    Szkoda, że nie masz poczucia humoru, Snejk.
    Ten dialog jest tak absurdalny, że jakbyś miała poczucie humoru, to za chwilę byśmy się z niego wspólnie pośmiały.
    A tak pozostało mi tylko życzyć ci dobrego dnia, mniej złości, mniej agresji, hejtu, zgorzknienia, frustracji i w ogóle lepszego życia. 😂

    Baaaaj!
  • snakelilith 18.06.19, 13:11
    piataziuta napisała:


    > Pewnie, w twoim mniemaniu, naruszyłam twoją starannie wypracowywaną, forumową f
    > asadę merytorycznej profesjonalistki. Łazisz za mną, bo czujesz wewnętrzną pres
    > ję zdyskredytowania mnie, jakby to miało ocalić nieskazitelność twojego wizerun
    > ku


    Kolejny taki "żart" z twojej strony, z którego nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. Masz techniczny zawód, super, to szewcu zostań przy swoich butach, bo wszystko inne ci nie wychodzi.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • piataziuta 18.06.19, 13:30
    To nie był żart akurat, Snejk.
    Ale nic się nie martw, od tej pory będę ci podpowiadała w nawiasach, gdzie jest żart, a gdzie go nie ma.
  • boogiecat 18.06.19, 13:26
    piataziuta napisała:
    >
    > I nawet domyślam się dlaczego.
    > Pewnie, w twoim mniemaniu, naruszyłam twoją starannie wypracowywaną, forumową f
    > asadę merytorycznej profesjonalistki. Łazisz za mną, bo czujesz wewnętrzną pres
    > ję zdyskredytowania mnie, jakby to miało ocalić nieskazitelność twojego wizerun
    > ku

    A czescia tej dyskredytacji jest udawadnianie, ze zadna uwazana za normalna forumke nie lubi ziuty, wiec mi sie rykoszetem oberwalo bo udalo mi sie zalozyc fajny watek z ciekawymi wpisami dziewczyn i snejkowa trafil szlag, ze napisalam poemat na czesc ziuty

    Snejki, zastanow sie nad tym.


    >
    > Szkoda, że nie masz poczucia humoru, Snejk.
    > Ten dialog jest tak absurdalny, że jakbyś miała poczucie humoru, to za chwilę b
    > yśmy się z niego wspólnie pośmiały.

    No, juz widze ta sielanke oczyma duszy, tez bym sie z wami posmiala, a tu nam wyszedl psychodram jak ta lala, ja tez mysle ze sa gorsze rzeczy w zyciu niz niegrzeczna ziutka na forum


    A wiecie skad pochodzi moja sygnaturka? Pracowalam dawno temu z taka swietna dziewczyna z Chin i ona wyjezdzajac mi namalowala wlasnorecznie na papirusie czy czyms to zdanie z Konfucjusza, po chinsku, mowiac mi ze mnie nigdy nie zapomni (nawet teraz mam lzy w oczach jak o niej pomysle)- doskonale trafila w moje potrzeby, przenikliwa byla, mnie to jedno zdanie trzyma na nogach od lat, myslcie sobie co chcecie.

    Dedykuje ci ja snejkowa dzisiaj.

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 18.06.19, 12:50
    snakelilith napisała:

    >
    > Tak, wiemy boogiecat, że chciałabyś być jak ziuta. To wachlowanie jej w każdym
    > wątku zakrawa na jakieś współuzależnienie. Ale to twoja sprawa kogo sobie bierz
    > esz za idolkę. Ludzie są jednak różni i mają różne kryteria oceny innych, więc
    > możecie na zawsze pozostać niezrozumiane. Co za wspaniałe uczucie dla kogoś, kt
    > o postanowił sobie zachować na całe życie manierą zbufonowanej nastolatki. I
    > to nie "koleżankuje na forum" to jest coś co ziuta sama określiła "brak socjal
    > izowania się", czyli cecha, którą znalazła niby u mnie, oceniła negatywnie, i k
    > tórą wykorzystała do wyciągnięcia z doopy całego steku obraźliwego goowna. Ale
    > zachwycaj się nią dalej. Tylko ty jej pozostałaś, nikt inny nie rozumie jej dow
    > cipu. big_grin
    >
    Snejkowa, nie wierze, ty jestes o mnie zazdrosna!
    Zaczynam wierzyc, ze naprawde masz jakis problem lub dwa, zeby w taki sposob reagowac na moj wpis ktory w dodatku nie byl do ciebie kierowany- brak mi slow na ten twoj komentarz- az tak nienawistnej satysfakcji z napaplania komus bzdur po tobie sie nie spodziewalam.





    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • cosmetic.wipes 18.06.19, 10:23
    pade napisała:

    > Przecież sama wielokrotnie pisała, że ma problem, więc moje wnioski nie są z d.
    > .y, wybaczsmile
    >

    A któż go nie ma, moja droga?

    Przy czym lepiej mieć problem w pakiecie z poczuciem humoru, niż brać świat śmiertelnie poważnie i się umartwiac.


    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • pade 18.06.19, 13:37
    Jasne. Tylko każdy ma inne poczucie humoru. Nie ma jednego słusznego.
    To, co śmieszy mnie, może nie śmieszyć Ciebie i na odwrót.
    A, że cynizm, szydera i sarkazm mało mnie bawi, to nie oznacza, że wszystko traktuję poważnie i nigdy z niczego się nie śmieję.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • vre-sna 18.06.19, 19:21
    To sie nazywa zgorzknienie.
  • piataziuta 15.06.19, 21:06
    >Jesteś masochistką?

    Coś ty, zwykłym zjebem.
  • bi_scotti 15.06.19, 21:47
    piataziuta napisała:

    > Coś ty, zwykłym zjebem.

    Hey, hey, juz taki byl, co pewnie gralby w Twojej druzynie tongue_out (kliknij na jezor!)
    Serwus smile


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • piataziuta 15.06.19, 22:22
    Jak to słyszę, to mam wrażenie, że robią mi się guzki na fałdach głosowych. sad
  • bi_scotti 15.06.19, 22:42
    C'mon, bez hipochondrii, please wink
    Tak na wszelki wypadek to tu prosze ... remedy big_grin Na zdrowie! wink

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • piataziuta 15.06.19, 22:59
    Lubię Starszych Panów! Dzięki! smile
  • boogiecat 15.06.19, 22:29
    Biscotti- ale pieknie strzelilas,zaczynam wierzyc ze piosenka jest dobra na wszystko😉
    A ja mojej ziutce te dedykuje:
    youtu.be/8ntrn2OBqGo

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 15.06.19, 23:06
    big_grin
  • boogiecat 15.06.19, 22:19
    Ziuciu, prosze ladnie sie wyslawiac i podac mi tu dwa synonimy zjeba

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 15.06.19, 22:24
    >Ziuciu, prosze ladnie sie wyslawiac i podac mi tu dwa synonimy zjeba

    Dobrze!

    1)Ty
    2)ja

    😂
  • boogiecat 15.06.19, 22:53
    I wyszlo elegancko, pasuje do piosenki kaczmarskiego

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 22:27
    No i koleżanka rozwaliła Ci zajefajny wątek.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 15.06.19, 22:35
    Ale dlaczego rozwalila? I czy na pewno ona?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 15.06.19, 22:36
    :x
    Przepraszam!
    Boogie mi wybaczy.
    Może...

    Ale przyznajcie, że jakby ematki miały coś do powiedzenia na temat wątku, to by pisały! A tak sie po prostu przypieprzyły jak zawsze. big_grin tongue_out
  • boogiecat 15.06.19, 22:51
    😄 ale co mam wybaczac, off topy to moj sport
    Wlasnie sobie od poczatku czytam, zeby ustalic czy to twoja wcale nie awanturnicza natura czy darmowe empatyzowanie z dorosla osoba, czy wszystko naraz mi rozpieprzylo kulturalny watek

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 22:57
    Co konkretnie masz na myśli pisząc: darmowe empatyzowanie z dorosłą (wtf?) osobą?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 23:01
    Weź pade! Śmiej się czasem!
  • boogiecat 15.06.19, 23:23
    pade to nie bylo do ciebie/ przeciw tobie🙂 generalnie chodzilo o to, ze ziuta tu o nic nie prosila, tylko mi odpowiedziala na watek, a jako ze jest dorosla i, me semble-t-il, inteligentna osoba to ja, naczelna psychopatka, uwazam ze nie potrzebuje rad czy wspolczucia, bo jakby potrzebowala to by nam tu napisala

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 15.06.19, 23:39
    No ja myślę, że nie stricte do mnie, bo nie ja jedna zareagowałam i na pewno nie jedna z pierwszych.
    Prawda jest taka, że jak ktoś do takiego wątku wrzuca masę nawozu (staram się być delikatna), to ten zapaszek nie ulatnia się tak szybko, jak by się chciało. Nastrój też się zmienia.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 23:51
    Nie tak dawno opowiadałaś, że nadmierną empatię należy wyhamowywać.
    A co z empatią do stanów, które nie zaistniały?
    Bo przeinterpretowałaś mojego posta i wchłonęłaś nastrój, którego nie było.
    Nie za dobrze.
  • pade 16.06.19, 00:10
    Nie o Twoim nastroju piszę. O nastroju wątku.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 16.06.19, 20:38
    Jeśli chodzi ci o nastrój mojego posta, którego napisałam do Boogie, to sobie go przeinterpretowałaś. Miałam nastrój dobry, pisałam pół-żartem.
    Boogie ma lekkość chwytania żartów, nawet jeśli jest to mega absurd. Bezbłędnie łapie czarny humor, choćby były to mega suchary. Pisząc do niej, pozwalam sobie na skróty myślowe - których - po reakcji wnosząc - nie muszę rozwijać.

    Jeśli chodzi ci o nastój wątku, przez pryzmat posta głównego, to nie wtrącam się. Boogie faktycznie poważniejsza niż zwykle.
  • boogiecat 16.06.19, 20:53
    piataziuta napisała:

    > Pisząc do niej, pozwalam sobie na skróty myślowe - których - po reakcji wnosząc - nie muszę rozwijać.

    No wlasnie, ja chcialam bylam niesmialo wtracic do tej wczorajszej naparzanki, ze ty do mnie pisalas ten komentarz (Byki sa posesywne) i ze mnie on zupelnie nic nie popsul, oprocz tego ze nic sie wiecej o tobie nie dowiem na tej plaszczyznie; no ale forum jak mowia jest publiczne, wiec sobie dalam spokoj, a reszta jest milczeniem





    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.06.19, 21:11
    Ten Twój post był świetny, rozbawił mnie i pięć razy myślałam, żeby jakoś to skomentować, ale potem pomyślałam, że jak Ci przybiję publicznie piątkę, to dołączysz do mojego teamu czarnych owiec, więc może lepiej, żebym nic nie przybijała, a zachowasz neutralność i wiarygodność. big_grin
  • boogiecat 16.06.19, 21:40
    Wiem😘

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 17.06.19, 22:23
    Tak mysle i mysle i wymyslilam, ze mnie nie doceniasz ziutka, bo ja jestem jak najbardziej w stanie zostac czarna owca samodzielnie, bez twojej pomocy, na ambicje mi wjechalas chyba🤔

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 18.06.19, 09:37
    >Tak mysle i mysle i wymyslilam, ze mnie nie doceniasz ziutka, bo ja jestem jak najbardziej w stanie >zostac czarna owca samodzielnie, bez twojej pomocy, na ambicje mi wjechalas chyba🤔

    Tak?
    Pokaż! big_grin

  • pade 16.06.19, 21:52
    Powtarzam - wątku.
    Wątek, to nie to samo co post.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 15.06.19, 20:33
    Pasuje, Mysliwski byl pro chlopski

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 15.06.19, 20:37
    O esu.
    Przeczytam, jeśli nie będę po tym mieć doła.
    Będę?
  • boogiecat 15.06.19, 20:47
    A nie wiem nawet, chyba dola to nie, w ksiazce jest bardzo duzo humoru
    Czytnij wez

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • beneficia 15.06.19, 20:37
    Pisałaś o tym kiedyś, brzmiało bardzo przygnębiająco.
    Byłaś u jakiegoś fachowca (psychologa, terapeuty, psychiatry)?
  • piataziuta 15.06.19, 20:43
    Do fachowca chodzi się wtedy, kiedy się w fachowca wierzy i go szanuje.
    W przeciwnym wypadku, szukanie fachowca nie ma zbytniego sensu, nie sądzisz?
    To tak jakby pobierać lekcje muzyki u muzyka, którego się uważa za słabego - niby można się czegoś nauczyć, ale taka postawa większość nauki zablokuje.

    Moje życie nie jest przygnębiające, choć bywa - ale to tylko na moje własne życzenie.
  • pade 15.06.19, 20:54
    Są tacy, których da się szanować.
    Sorki, to co piszesz brzmi jak "a ja się lubię babrać w tym moim szambełku".

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 21:08
    Przecież nigdzie nie twierdziłam, że nie lubię.
  • pade 15.06.19, 21:10
    No to wszystko jasnesmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • beneficia 15.06.19, 21:11
    >Moje życie nie jest przygnębiające<

    Nie chodziło mi o całe Twoje życie, tylko o to, co dzieje się w Twoim umyśle.
    Można zajechać się psychicznie czy tam emocjonalnie.
    W co konkretnie nie wierzysz?
    Że rozmowy z psychologiem/terapeutą Ci pomogą?
    Że tabletki zadziałają?
    Czy w ogóle uważasz wszelkie działania na mózgu/umyśle za bzdurę?
    Ja biorę tabsy ( tu następuje coś skomplikowanego w rodzaju przepływ serotoniny na poziomie komórkowym bla bla) i uwierz mi, to jest niebo i ziemia.
    Jakość życia nieporównywalna.
    Pomóż sobie, to co opisałaś wyglądało strasznie.
  • nenia1 15.06.19, 21:21
    He, he, jakby nie patrzeć całkiem ciekawy wątek przekierował się na ziutę.

    Ale jak już idzie w tę stronę to może - jak określasz się słowem "zjeb" a terapia spowoduje, że
    nie będziesz "zjebem" bo kim będziesz? Wielka niewiadoma...
  • pade 15.06.19, 21:31
    Zgadzam się Nenia, bardzo fajny wątek.
    Oby nie zgasł zbyt szybko.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 21:34
    >He, he, jakby nie patrzeć całkiem ciekawy wątek przekierował się na ziutę.

    Właśnie!
    Wtf!?
    Bugi chciała poruszyć ambitniejszy temat, a tu się okazało, że ematka nie czyta, nie wie o co chodzi, więc i tak przypierdoli się tylko do tego co na końcu wątkowego ogonka. tongue_out

    >Ale jak już idzie w tę stronę to może - jak określasz się słowem "zjeb" a terapia spowoduje, że
    >nie będziesz "zjebem" bo kim będziesz? Wielka niewiadoma...

    Żeby zrozumieć złożoność zagadnienia tego zakamarka mojej zagmatwanej psychiki, przydałoby się zrozumienie jednego, niezbyt często rozumianego w społeczeństwie hasła, którym jest "poczucie humoru".
  • pade 15.06.19, 21:38
    znaczy się sarkazmu?
    ematka czyta, ale nie wszystko co wydrukują, bo by jej życia nie starczyło, to chyba logiczne

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 15.06.19, 21:43
    to pytanie retoryczne? smile
  • nenia1 15.06.19, 21:51
    iataziuta napisała:

    > Żeby zrozumieć złożoność zagadnienia tego zakamarka mojej zagmatwanej psychiki,
    > przydałoby się zrozumienie jednego, niezbyt często rozumianego w społeczeństwi
    > e hasła, którym jest "poczucie humoru"

    Widzisz...mnie osobiście nieco nuży forumowa maniera kozaczenia, gdzie jedna drugiej udowadnia, jaka sama zaje..a, a ta druga do kitu. Więc bawienie się teraz w kozacką grę jakie to masz cudowne poczucie humoru i jak cię świat nie rozumie jakoś mnie nie wciąga, na dodatek widzę, że masz problemy ze sobą a w sumie trochę szkoda mi takich ludzi, bo miotasz się i wyjścia nie widzisz, innej drogi niż agresja nie znasz, więc trochę głupio się tu z tobą przekomarzać, bo to jak utrzymywać cię i utrwalać w tym stanie, ty tak właśnie zdobywasz uwagę i jak widać po ewoluowaniu wątku z sukcesami.
  • piataziuta 15.06.19, 22:09
    >Widzisz...mnie osobiście nieco nuży forumowa maniera kozaczenia, gdzie jedna drugiej udowadnia, jaka sama >zaje..a, a ta druga do kitu.

    Skoro cię nuży, to nie bierz udziału w takich dyskusjo-wątkach.
    Problem solved.

    >Więc bawienie się teraz w kozacką grę jakie to masz cudowne poczucie humoru i jak cię świat nie rozumie jakoś >mnie nie wciąga, na dodatek widzę, że masz problemy ze sobą a w sumie trochę szkoda mi takich ludzi, bo >miotasz się i wyjścia nie widzisz, innej drogi niż agresja nie znasz, więc trochę głupio się tu z tobą przekomarzać, >bo to jak utrzymywać cię i utrwalać w tym stanie, ty tak właśnie zdobywasz uwagę i jak widać po ewoluowaniu >wątku z sukcesami.

    Odnosząc się do powyższego zdania:
    pudło, pudło, pudło i pudło.

    - Nie czytaj, nie próbuj interpretować - bo ci to nie wychodzi.
    - Niech ci nie będzie szkoda - i tak nie wiesz o co chodzi i trafiasz kulą wpłot ze swoimi analizami.
    - Skoro tak cię to męczy i tak cię to nie wciąga, i tak głupio ci się ze mną przekomarzać - a jednak masochistycznie poświęcasz tyle czasu, żeby wypierdzieć mi posta - nasuwa się pytanie: czy aby wszystko z tobą w porządku?
    - Z tego zmęczenia i znużenia, nawet poprawna składnia zdaniowa ci nie wychodzi.

    Jaki jest twój problem, neniu?


  • nenia1 15.06.19, 22:20
    piataziuta napisała:

    > Jaki jest twój problem, neniu?

    Drażnią mnie neurotyczne miernoty, międlące z lubością na swój temat, rozwalając każdy fajny wątek.
  • piataziuta 15.06.19, 22:26
    To po co poświęcasz takim czas, neniu?
    Miewasz męczennicze zapędy?
    Czy jednak coś cię w tym podnieca?
  • umi 17.06.19, 21:03
    "że ematka nie czyta, nie wie o co chodzi, więc i tak przypierdoli się tylko do tego co na końcu wątkowego ogonka." - Ematka czyta, ale ma instynkt macierzyński. Odpala jej się automatycznie jak bios w komputerze, kiedy tylko jakaś sierotka potrzebuje pomocy. Wywołałaś aktywację instynktu macierzyńskiego, wiec masz, co chciałaś suspicious
  • piataziuta 15.06.19, 21:28
    Wszystko sprowadza się do tego, że nie chcę tabsów.
    Jeśli je bierzesz, nie będę pisała dlaczego.

    Miewam gorsze dni, ale lepszych mam jednak więcej i funkcjonuję dobrze.
    I nie przesadzaj z tą empatią do moich przygnębiających postów - piszę, gdy potrzebuję. Nie piszę, gdy jest mi dobrze - daje to krzywy obraz stanu mojego samopoczucia, z perspektywy nawet bardzo uważnej forumowiczki.




  • beneficia 15.06.19, 22:25
    >Wszystko sprowadza się do tego, że nie chcę tabsów.
    Jeśli je bierzesz, nie będę pisała dlaczego-<

    Napisz, chętnie przeczytam.
    A biorę, bo przez ten zły przepływ chemii w mózgu miałam fatalne objawy fizyczne.
    W pracy 2 razy chcieli wzywać karetkę, bo nie, nie wstanę z podłogi, nie mogę oddychać i generalnie chyba umieram.
    Trafiłam do neuropsychiatry bo na generalnej znienacka zalałam się łzami, więc wyszłam i na zasceniu wpadłam w histerię.
    Tabletki stabilizują nieprawidłową pracę mózgu i pozwalają na spokojnie wypracować normalne reakcje umysłu i ciała na zaistniałą sytuację.
    Chociaż spróbuj czegokolwiek, Twoja gonitwa myśli jest nieadekwatna (z tego co piszesz).
  • piataziuta 15.06.19, 22:33
    Nie, nie napiszę.
    Nie ma to najmniejszego sensu.

    O tabsach wypowiem się tylko w taki sposób:
    potrzebujesz ich, żeby funkcjonować - bierz! Bardzo trzymam kciuki, żeby pomogły.
    Nie potrzebujesz - nie bierz.
    Ja jestem w tej drugiej grupie.

    Dziękuję ci za troskę - serio! Ale być może przykładasz do mnie trochę za bardzo swoją linijkę, albo kogoś ci bliskiego.
  • beneficia 16.06.19, 09:31
    No kurde, sama napisałaś "Mój ogród to zmora, smród, mielenie i męka".
    Czemu nie chcesz sobie pomóc?
    Nawet nie mówię o tabletkach, czemu nie zwrócisz się po pomoc gdziekolwiek?
  • piataziuta 16.06.19, 20:15
    big_grin
    Kochana, twoje dobre serce mnie wzrusza, ale nie trzeba mi pomagać.
    Jak będzie trzeba, to i wątek założę - tak jak to robię od lat - bo lubię rzucać od czasu do czasu jakieś hasło w przestrzeń publiczną, żeby nabrać dystansu do spraw.

    Ja mam taką osobowość po prostu, trochę złożoną - z jednej strony mielącą, z dość intensywną percepcją, dość intensywną empatią i dość sporym hejtem do ludzi jako grupy społecznej - czyli niby neurotyczny typ, przez którego dużo przechodzi. Gdy wali mi się w pracy i w życiu prywatnym, styki są mega przegrzane. Ale nie wali mi się aż tak często.
    Z drugiej strony jestem silną osobą i życzyłabym, żeby wszyscy delikatni ludzie, posiadali choć połowę mojej stabilności wewnętrznej.
    Mam świadomość, że pierwsze twierdzenie do drugiego nie pasuje, dlatego większość wnikliwych forumowiczek - nawet tych o wysokiej inteligencji emocjonalnej, będzie szukała co jest w tej historii nie tak, może gdzieś zmyślam, może się przeceniam, może jestem w ogóle mega zaburzona i zaburzone jest moje postrzeganie siebie.
    Większość dość bystrych forumowiczek, ma taką przypadłość, że myśli, że wie lepiej i skoro już sporo widziało, to próbuje na mnie (czy innych), na ślepo ćwiczyć swoje doświadczenia. Tymczasem forumowanie to zbyt mały wycinek rzeczywistości, żeby wyciągać wnioski o całokształcie człowieka.

    Sytuację z tego wątku, gdzie odpowiedziałam na posta Boogie, a kilka forumowiczek, rzuciło się, żeby robić mi pop-psychoanalizę, porównałabym do męczenia jeża. Wy mi chcecie "pomóc", bo coś przeczytałyście i coś wam się wydaje, ja tego nie potrzebuję. Ale żebyście mi uwierzyły, że naprawdę nie potrzebuję, musiałybyśmy rozwinąć szeroko temat na mój temat, czego nie chcę, bo nie chce mi się produkować kilometrowych zwierzeń, tylko po to, żeby przekonywać randomowe obce osoby z internetu, że wszystko jest okej i że wiem o sobie lepiej od nich.
    To wszystko, to w ogóle trochę montypajtonowski absurd.

    Ale doceniam dobre intencje!
    Dziękuję za nie! smile




  • beneficia 16.06.19, 21:26
    Dzięki że mi tak dużo napisałaś, jesteś tak inna ode mnie. Strasznie chciałabym Cię poznaćsmile
    Jak będziesz wybierać się do Wrocławia to daj znać, pójdziemy na piwo
  • piataziuta 18.06.19, 09:19
    Uważaj, bo ja takie propozycje traktuję poważnie! smile
  • vre-sna 16.06.19, 21:33
    Upierdliwosc tez, jak widac, mozna w ogrodku uprawiac. Kazdemu jego porno.
  • pade 16.06.19, 21:51
    Podsumowując: dla Ciebie ematka to taki zlew, do którego po prostu ulewasz sobie (delikatnie mówiąc) nadmiar.
    Nic oryginalnego na tym forum.
    Ja po prostu sądziłam, że ten wątek jest dla wszystkich i o czymś szczególnym, a nie tylko dla koleżanek o specyficznym poczuciu humoru. Jak widać się pomyliłam. Jak mawia Biscotti - life.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 16.06.19, 22:01
    Ej, ale ja odpisałam Boogie jak chciałam , a Ty możesz odpisać inaczej!
    Wątek jest dla wszystkich - jeśli odnosisz się do tematu.
    Jeśli odnosisz się do pobocznych wątkowych - różnie może być.
    Jeśli sama założysz wątek na temat, który mnie dotyczy, czy absorbuje - przysięgam, będę śpiewała, jak mi zagwizdasz!
  • boogiecat 16.06.19, 22:10
    Dziwne to co piszesz pade, jednoczesnie mi milo bo dla mnie to wyjatkowy i wazny watek, a z drugiej strony nie rozumiem dlaczego mialoby go nobilitowac jedne wpisy, a inne go brukac i to wg twojego klucza- batdzo pogardliwie zabrzmialo o tych kolezankach
    Ten watek jest dla wszystkich i wlasnie dlatego jest tez dla ziuty ze specyficznym poczuciem humoru, a nie tylko np. dla kolezanek niecierpiacych ziuty

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 17.06.19, 16:38
    Nie wg mojego klucza. Kilka osób zareagowało, nie zauważyłaś tego?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 17.06.19, 22:18
    Tak naprawde to juz nie wiem o czym i po co o tym czyms rozmawiamy🙂


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • vre-sna 16.06.19, 22:24
    Nie, Ziutka od poczatku miala wyrabane na ematki i trafila tu, bo chciala sie ponabijac z ich glupoty.
    Smarkata jest to i bezczelnosc wydaje jej sie taka zajebista.
    E tam, watek i tak ciekawy, fajny temat boogiecat zapodala smile
  • boogiecat 17.06.19, 16:32
    tak powstaje legendawink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • alicia033 18.06.19, 10:17
    vre-sna napisała:

    > Nie, Ziutka od poczatku miala wyrabane na ematki i trafila tu, bo chciala sie p
    > onabijac z ich glupoty.


    nie, ziuta trafiła tu, bo ulewanym z siebie szambem zabiła forum kobieta.
    Musiała więc sobie poszukać nowej widowni.
  • piataziuta 18.06.19, 10:26
    > nie, ziuta trafiła tu, bo ulewanym z siebie szambem zabiła forum kobieta.
    > Musiała więc sobie poszukać nowej widowni.

    Kurde, ile mocy się mi przypisuje. 😂
    To już chyba prawdziwy fejm, jak u rosypulchry. 😂
  • boogiecat 15.06.19, 20:44
    Jest i ziuta, doceniam ze napisalas mimo, iz nie twoja bajka
    Za bardzo gornolotnie mi moze wyszlo i juz mnie cholera nie bedziesz lubic, ale jakos na komedie mi sie akurat nie zbieralo


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 15.06.19, 20:49
    Ziutko, w moim wpisie z 20:31 zrobilam zart, ic popatrz

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 15.06.19, 21:49
    Widziałam.
    Jutro będzie lepiej.
    Masz doła? tongue_out
  • boogiecat 15.06.19, 23:57
    Stres robociany mnie gnebi troche, tzn gnebi mnie ze tak sie daje mu zgnebic

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.06.19, 19:02
    Stres robociany w sobotę?
    W sobotę o robocie trzeba zapomnieć (o ile się nie pracuje w sobotę)!
  • boogiecat 16.06.19, 19:42
    Wlasnie to mnie gnebi, ze pol soboty mi schodzi, przynajmniej, na odreagowanie, a drugie pol mi zeszlo na zmartwychwstanie po piatkowym wieczorze (a wypilam tylko jedno piwo, zeby zachowac czujnosc bo byl afrykaniec😀)
    Ale ale, bo mialam ci napisac o tym, dzisiaj juz niedziela, pojechalam na taka skale z afrykancem sie powspinac, juz dawno tego nie robilam- wykonczylo mnie, a jutro znowu do roboty, wiec kiedy ja ten ogrod mam przypielegnowac, eh

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 16.06.19, 20:28
    Ulala, czyli historia ma swój dalszy ciąg.
    Dawno nie ćwiczyłaś wspinaczki? Czy ćwiczyłaś, ale nie tak ostro i przy koledze hojraczyłaś jaki jesteś kozak (oczywiście z beznamiętnym uśmiechem na ustach, znam to 😂) ?suspicious
    Jeśli to pierwsze, to natrzyj sobie przedramiona Bengajem - śmierdzi, ale trochę pomaga - nie ma nic gorszego niż skurcze po wspinaczce po długiej przerwie, nawet tyłka podetrzeć się nie da dokładnie. tongue_out
    Jeśli to drugie, to przeżyjesz. wink

    Czy dzisiaj jest trochę lepszy dzień?

    Daj se spokój z ogrodem. Postaw na naturalizm w architekturze krajobrazu! Składa się na niego głównie łąka i randomowe grupy zadrzewień. Jeśli wszystko jest dobrze zaprojektowane, to sobie rośnie samo i jakiś czas nie trzeba tego pilnować. ;P
  • boogiecat 16.06.19, 21:16
    piataziuta napisała:

    > Dawno nie ćwiczyłaś wspinaczki? Czy ćwiczyłaś, ale nie tak ostro i przy koledze
    > hojraczyłaś jaki jesteś kozak (oczywiście z beznamiętnym uśmiechem

    😀Niestety to pierwsze, oczywiscie z hojraczeniem w pakiecie tzn ja sama wierzylam ze jestem ponadto

    > Jeśli to pierwsze, to natrzyj sobie przedramiona Bengajem - śmierdzi, ale troch
    > ę pomaga - nie ma nic gorszego niż skurcze po wspinaczce po długiej przerwie, n
    > awet tyłka podetrzeć się nie da dokładnie. tongue_out

    « Myslalam » ze bedzie ok, ale na razie jeszcze tak bardzo nie zaluje ( jutro i pojutrze bedzie najgorzej), mam kocia masc jesli to o to chodzi, ale i inne medykamenty to sie nasmaruje
    Facet znowu patrzy z polusmieszkiem

    >
    > Czy dzisiaj jest trochę lepszy dzień?

    A nie wiem, wczoraj byl lepszy bo mnie wszystko nie bolalo przynajmniej😉
    >
    > Daj se spokój z ogrodem. Postaw na naturalizm w architekturze krajobrazu! Skład
    > a się na niego głównie łąka i randomowe grupy zadrzewień. Jeśli wszystko jest d
    > obrze zaprojektowane, to sobie rośnie samo i jakiś czas nie trzeba tego pilnowa
    > ć. ;P

    Ladnie napisane, teraz jest taki trend ekologiczny z ta laka nawet, w miescie coraz mniej kosza zeby pszczolki mialy gdzie sobie bzykac




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 15.06.19, 21:35
    piataziuta napisała:

    >Żarty są dla mnie za to na miarę złota!

    Silisz się na humor, niestety wychodzi ci tylko nerwowa egzaltacja. Teraz przynajmniej wiadomo skąd się to bierze.


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • livia.kalina 15.06.19, 20:53
    Ja już to kiedyś na forum pisałam- Widnokrąg Myśliwskiego to była książka życia mojej Mamy. Nauczyła się jej na pamięć. Prawdopodobnie umarła słuchają właśnie tego audiobooka.

    Jakoś mi ciepło na sercu czytając, że kogoś też zachwyciła smile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • boogiecat 15.06.19, 21:04
    Pamietam, napisalam ten wstep z mysla o tobie, bo obiecalam wtedy, ze napisze wrazenia po lekturze

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • livia.kalina 15.06.19, 21:22
    Bardzo, bardzo Ci dziękuję smile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • bi_scotti 15.06.19, 22:54
    To tak zeby ruszyc w inna strone "ogrodu", przypominam Pana Mehoffera smile Enchanting, eh ...
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/12/J%C3%B3zef_Mehoffer_Dziwny_ogr%C3%B3d_1903.JPG


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 15.06.19, 23:10
    Wogole watek mial byc o ksiazce, tzn o tych roznych przemysleniach, no ale jakies bezsensowne mi sie to wydalo, jak tlumacze w startowym, a teraz jak piszesz wiecej o mamie i tej ksiazce, ze na pamiec i ze z nia umarla, to ten bezsens dyskusji nad ksiazka jest jeszcze bardziej uderzajacy

    Ale niestety ciekawosc mnie zzera- twoja mama ci duzo o tej ksiazce opowiadala?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • livia.kalina 16.06.19, 16:43
    Pięć razy pisałam i kasowałam...

    Kiedyś napiszę, ok?smile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • boogiecat 16.06.19, 17:52
    Jasne, rozumiem🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ganesza 16.06.19, 00:59
    a ja se wrzucę jeszcze dwa wiersze w temacie


    Ostrzegam cię przed tobą.

    Nie miej do siebie zaufania.

    Możesz sobie strzelić w tył głowy

    nawet nie wiedząc kiedy.



    Albo wybiegając przed siebie

    możesz o sobie zapomnieć

    i pozostawić w tyle.

    Jesteś do tego zdolny.



    Nie ufaj swojej prawej ręce.

    Może podpisać na ciebie wyrok śmierci.

    Nie ufaj swojej lewej ręce

    jest zdolna być prawą.



    Uważaj na swoje myśli

    które opuszczają cię nagle

    katapultując z płonącego samolotu mózgu.



    Unikaj milczenia

    z którego zbyt często korzystasz

    ono może rozwiązać ci język.




    Mój cień jak błazen za królową.
    Kiedy królowa z krzesła wstanie,
    błazen nastroszy się na ścianie
    i stuknie w sufit głupią głową.

    Co może na swój sposób boli
    w dwuwymiarowym świecie. Może
    błaznowi źle na moim dworze i
    wolałby się w innej roli.

    Królowa z okna się wychyli,
    a błazen z okna skoczy w dół.
    Tak każdą czynność podzielili,
    ale to nie jest pół na pół.
    Ten prostak wziął na siebie gesty,
    patos i cały jego bezwstyd,
    to wszystko, na co nie mam sił
    – koronę, berło, płaszcz królewski.

    Będę, ach, lekka w ruchu ramion,
    ach, lekka w odwróceniu głowy,
    królu, przy naszym pożegnaniu,
    królu na stacji kolejowej.

    Królu, to błazen o tej porze,
    królu, położy się na torze.




    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • bi_scotti 16.06.19, 02:58
    Ojej, no to bez AA nie da rady ... wink U Was niedziela juz a u mnie tuz-tuz ... smile

    Aleksandrowi Błokowi

    Do poety przyszłam w goście
    O dwunastej punkt. W niedzielę.
    Pokój cichy jest, przestronny,
    A za oknem siwy mróz.

    W dali słońce malinowe
    Poprzez dymy się przedziera...
    Gospodarza milczącego
    Jasny patrzy na mnie wzrok.

    A kto spojrzał raz w te oczy,
    Ten ich nigdy nie zapomni,
    Więc bezpieczniej dla mnie będzie
    Nie spoglądać w oczy te.

    Lecz rozmowę zapamiętam,
    Mgły za oknem i niedzielę,
    i dom szary i wysoki
    tuż u morskich Newy bram


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 16.06.19, 11:04
    Brak mi slow🙂

    Jest jakiś porządek na świecie tym, jest
    Na każdy wiersz dobry jest zły wiersz
    Na każdych trzech mądrych i głupich jest trzech
    I dobrze to i sprawiedliwie

    Lecz taka zasada jest - głupim nie w smak
    Ci inni wyszydzać ich lubią
    I mówią głupiemu - durak ty, durak
    A głupim jest przykro i głupio

    Więc by się czerwienić nie musiał kto kiep
    By mógł rozpoznawać swój swego
    Każdemu mądremu stempelek na łeb
    Przybiło się razu pewnego

    Od lat te stempelki w użyciu są i
    Ten system i później się przyda
    Bo mądrym dziś mówią - ech, durni żesz wy
    A głupich, jak zwykle, nie widać


    Cóż to niby jest dusza? Zamyślony człowieczek,
    który ma już za sobą szkołę klęsk i wyrzeczeń.
    Snadź fortuna nie sprzyja jego skromnej osobie
    I żyjemy oddzielnie: ja sobie, on sobie.
    Coś go dręczy i chciałby podzielić się ze mną
    jakimś ważkim wyznaniem, jakąś prawdą tajemną,
    a nuż usta otworzy zaciśnięte w żałobie,
    ale żyje sam sobie i ja żyję sam sobie.
    A ja swojej dobroci bez pożytku nie tracę,
    o nic nie pytam, bo daremne to prace.
    Każdy dmucha w swą dudkę, wciąż w tym samym sposobie,
    Każdy rzepkę swą skrobie, ja sobie, on sobie



    Ciemnością, ciszą – jak biedą –
    Osnute wszystko w tym domu…
    Wasza Wysokość Kobieto,
    Czy pani naprawdę – do mnie?
    Żarówki pełga tu oko,
    Kroplami mur spływa nagi…
    Kobieto, Wasza Wysokość,
    Skąd w pani tyle odwagi?
    To przyjście pani – jak pożar.
    Zapiera dech, huczy wokół…
    Lecz proszę do środka, proszę.
    Nie warto tak stać na progu.
    Więc do mnie – naprawdę, miła?!
    Ach, co też mi się znów plecie…
    Wiem – pani drzwi pomyliła,
    Ulicę, miasto, stulecie


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sirella 16.06.19, 14:32
    Co to się porobiło na tej ematce..
  • kagrami 16.06.19, 15:13
    Ja tez rzadko sie dzielę moim inner world. Mialam raz przyjaciółkę, z którą dzieliłyśmy sie, ale mnie zmeczyla. Nie lubie byc zbyt blisko emocjonalnie.
    Mówię do siebie sekretnym językiem, lubię swiat wyimaginowany i fascynuje mnie fizyka kwantowa. Czesto staram się patrzec niekonwencjonalnie na świat i sytuacji. Chcę zrozumieć jak najwiecej i przenigdy nie wyrzec się dobroci, ktora jest moim drogowskazem.

    A tak se napisałam i nawet mi miło!

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • boogiecat 16.06.19, 18:43
    kagrami napisała:

    > Mialam raz przyjaciółkę, z którą dzieliłyśmy sie, ale mnie zmeczyla. Nie lubie byc zbyt blisko emocjonalnie.

    Tez bylam w takiej sytuacji, przyjazniowy piorun sycylijski i bardzo intensywna praktyka doprowadzily w koncu do oddalenia, ale brakuje mi jej troche


    > Chcę zrozumieć jak najwiecej i przenigdy nie wyrzec się dobroci, ktora jest moim drogowskazem.

    Bardzo mi sie to podoba; Calkiem niekonwencjonalne jak na ematke! Oby wiecej takich osob

    > A tak se napisałam i nawet mi miło!

    Czasami fajno tak sobie napisac🙂




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • umi 17.06.19, 20:48
    @Pade, Snake

    Przeciez ziuta jest po prostu (abstrahując od problemów, jakie może mieć) młoda osobą. Ewentualnie ma duzy kontakt z młodymi osobami i przejęła ich sposób mówienia.

    Jak dla mnie to to : "Walcie wprost z pytaniami, a ja wam zdradzę (...)" jest żart. Tyle, ze młodszej półki wiekowej. Także... keep calm smile
  • boogiecat 17.06.19, 21:35
    Ziuta bedzie musiala sobie niedlugo wstawic w sygnaturke «  tylko zartowalam »

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 17.06.19, 22:18
    umi napisała:

    > Przeciez ziuta jest po prostu (abstrahując od problemów, jakie może mieć) młoda
    > osobą. Ewentualnie ma duzy kontakt z młodymi osobami i przejęła ich sposób mów
    > ienia.

    Nie, to nie jest sposób mówienia młodych osób, bo młodzieńcza egzaltacja jest mi znana, z racji zawodu mam do czynienia także z młodzieżą. To co reprezentuje ziuta to jakaś pomyłka. Rozpaczliwie sili się na dowcip, niestety wychodzi jej tylko konwulsyjna groteska.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • umi 18.06.19, 01:02
    Ja jak najbardziej uznaję Twoje doswiadczenie z młodymi ludźmi, w tym z młodzieżą.
    Ale to naprawde jest dosc charakterystyczny styl młodszego pokolenia (ja odniosłam do polskiego, bo forum polskie). Nie wiem, w jakim wieku jest ziuta. Z nicka bym jej dała wiecej, ale nicki tu są różne. Nie zdziwilabym się, gdyby była z pokolenia nałogowych graczy komputerowych, albo miała dorastajacego dziecia. Większej analizy nie chcę tu robić, bo i po co tongue_out
  • piataziuta 18.06.19, 09:23
    32 lata mam.
    Czy to znaczy, że jestem z pokolenia nałogowych graczy komputerowych? Nie mam dorastającego dziecia.
    Czy na tej podstawie powiesz mi kim jestem, Umi? suspicious

  • bo_ob 18.06.19, 09:25
    boogiecat napisała:

    >
    > Skonczylam czytac Widnokrag Mysliwskiego, zostawilam sobie 20 ostatnich stron i
    > od trzech miesiecy balam sie ruszyc, zeby sie za szybko nie skonczylo.

    Kup sobie "Ostatnie rozdanie" a gdy będziesz je kończyć "Ucho igielne".
  • boogiecat 18.06.19, 12:54
    Ostatnie rozdanie przeczytalam przed Widnokregiem i po Traktacie o luskaniu fasoli🙂, Myslalam ze nie da sie lepiej napisac niz Ostatnie rozdanie i caly czas sie zastanawiam, czy wole Widnokrag czy jednak zostaje przy rozdaniu

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 18.06.19, 12:59
    Nie mam na razie dostepu niestety do nowych mysliwskich ksiazek, na pewno kupie ucho igielne ale chce przeczytac po polsku wiec musze czekac

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bo_ob 18.06.19, 13:13
    "Ucho" jest niesłychane. Językowo i formalnie to dzieło sztuki. W pewnym sensie jeszcze bardziej sekretny ogród, niż "Widnokrąg" smile
  • boogiecat 18.06.19, 13:29
    No i mam chrapke, dzieki, lubie miec🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kosmos_pierzasty 18.06.19, 09:52
    Dziewczyny przez Was też zamówiłam tę książkę - na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że w antykwariacie.

    A Zuitę lubię.
    Bo trochę się już pogubiłam, czy to wątek o książce, czy o Ziucie tongue_out
  • piataziuta 18.06.19, 10:23
    Też nie wiem, czy wątek o ziucie, czy o książce.
    Ale skoro ziuta też już ma zamówioną tę książkę, to chyba możemy mówić o połączeniu tematów? 😂
  • boogiecat 18.06.19, 12:56
    Watek jest o wewnetrznym ogrodzie i uwazam, ze podwatek ziutowy ( ziuta, a propos to chcialas zebym jakis ziutowy zalozyla i tak od niechcenia mi sie udalo) jak najbardziej pokazuje te wewnetrzne ogrody coponiektorych

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 18.06.19, 13:26
    Faktycznie! big_grin
    Wszystko jest spójne! Ależ to ładnie spointowałaś! big_grin


    Przypomniało mi to pewne zajęcia, na które trzeba było przynieść instalację w duchu sztuki współczesnej.
    Jako, że za sztuką współczesną nie przepadam, bo utożsamiam ją w większości z dorabianiem ideologii do obiektów nieszczególnie wartościowych warsztatowo, nic nie przyniosłam.
    Prezentacje, na których pokazywano deski w wbitymi gwoździami, jako synonimu "dna duszy", wprawiły mnie jednak w twórczy nastrój 😂. Zebrałam różne śmieci ze stołu, skleiłam gumą do życia, którą akurat przeżuwałam i zatytułowałam tę pseudo-instalację "Dlaczego nie?".
    Na prezentacji wyjaśniłam, że instalacja ta wyraża mój stosunek do sztuki współczesnej oraz mój stosunek do obejrzanych przed chwilą prezentacji.

    Niestety, prowadzący był cwańszy ode mnie i powiedział, że instalacja jest nieco zbyt symetryczna - a więc zbyt ładna, żeby w pełni wyraziła co chciałam, po czym zaliczył mi ją na 4. 😂
  • boogiecat 18.06.19, 13:34
    Fajne porownanie, moja corka chodzi na takie zajecia w akademi sztuk pieknych ktore polegaja na lepieniu takich ekhem dziel sztuki ze smieci😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 18.06.19, 12:57
    Aha a ksiazki nie bedziecie zalowac, a jak bedziecie to zmienie nicka

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 21.06.19, 22:01
    Chciałam tylko powiedzieć, że mam już tę książkę W RĘKACH! :p
    A wy?
  • kosmos_pierzasty 21.06.19, 23:06
    Ja też smile
  • boogiecat 21.06.19, 23:18
    Tyle pozytku z tego watku😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.