Dodaj do ulubionych

Kto ma racje?

17.06.19, 10:46
Mam problem ze stolarzem.
Robi nam w domu mase rzeczy, drzwi, schody, meble. Na kazdy element mamy umowe. Mamy tez taki drewniany element dekoracyjny, taka jakby wysunieta mala scianka. Nie bardzo wiedzialam gdzie to wyjdzie docelowo wiec bylismy umowieni ze to zrobi ale pozniej, na koniec. Nie ma tego elementu w umowie.
Zamontowal, potem wyslal fakture. Prawie 7 tys. Spadlam z krzesla. Element warty moze z 300 zl patrzac na material, montaz trwal moze 20 minut.

Nie wiem co robic.
Moja wina - ze nie spytalam o cene, zwyczajnie zalozylam ze proporcjonalnie do reszty, bo to detal. Robi nam tyle rzeczy ze zwyczajnie zalozylam ze jesli np skrzydlo drzwi kosztuje 600 a element jest dwa razy mniejszy i z tego samego materialu to to bedzie koszt tego pokroju.

Wykrecic sie nie da bo juz do niego doszedl inny element wiec by sie wszystko poniszczylo i generalnie tak mi sie podoba jak jest wiec szkoda mi to usuwac.

Gosc twierdzi ze taka jest cena i tyle dalam zielone swiatlo to zrobil a ze nie pytalam o cene to moja wina, bo jakbym spytala to by powiedzial ( no tu ma racje).

Co zrobic? sad
Edytor zaawansowany
  • spanish_fly 17.06.19, 10:55
    Raczej bym tyle nie zapłaciła. Próbowałabym się dogadać, zaoferowała np. 1500, 2000, ale jeśli by tego nie zaakceptował to trudno. Niech zakłada sprawę, wzięłabym jakiegoś rzeczoznawcę do wyceny, jeśli faktycznie jest aż dziesięciokrotnie przeszacowana.
  • sundace46 17.06.19, 10:59
    Nie płaciłabym na 100%. Spróbuj się dogadać na powiedzmy 1000zł. Człowiek się nie zgodzi na 100%. Może UOKIK by coś pomógł, a jeżeli nie to niech założy wam sprawę. Tylko pilnuj wszystkich umów (faktur) jakie masz ze stolarzem spisane. Moga się przydać.
  • tt-tka 17.06.19, 11:05
    Gosc twierdzi, ze taka jest cena... moze niech ci pokaze przykladowo jakis cennik... poszukaj u innych, nawet telefonicznie popytaj, albo na forach tematycznych (nie wiem, budownictwo, wykonczeniowka, uslugi stolarskie ?) - oraz zawsze mozesz zapytac w cechu.
    jezeli znajdziesz potwierdzenie, ze taki jest/bywa koszt, trudno, zaplac nawet klnac wlasna nieprzezornosc, jesli stolarz wzial cene z sufitu - nie plac

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • intencja.skunks 17.06.19, 11:19
    ale jaki wymiar ma ta ścianka i z jakiego drewna?
    ma rzeźbione elementy?
  • leann32 17.06.19, 12:30
    To jest taka płaska płyta meblowa szeroka na ok 60 cm i na niej zamontowane w poziomie takie poprzczne jakby wąskie deseczki też ucięte z tej płyty meblowej o wymiarze 2 cm na 2 cm. między ni dałoby się swobodnoe półki wsadzać na dowolnej wysokości, taki jakby stelarz. Żadna filozofia ani skomplikowany temat. Trochę płyty i pocięte deseczki ( też z płyty, a nie drewna)
  • kk345 17.06.19, 12:46
    Zrób temu zdjęcie i wyślij do kilku innych firm stolarskich z prośbą o wycenę.
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 16:14
    leann32 napisał(a):
    taki jakby stelarz.

    Stelarz musi kosztować. Zwykły stelaż byłby tańszy.
  • sundace46 17.06.19, 16:40
    bardzo-dobry-kochanek napisał(a):

    > leann32 napisał(a):
    > taki jakby stelarz.
    >
    > Stelarz musi kosztować. Zwykły stelaż byłby tańszy.

    big_grin big_grin
  • kk345 18.06.19, 12:19
    >To jest taka płaska płyta meblowa szeroka na ok 60 cm i na niej zamontowane w poziomie takie poprzczne jakby wąskie deseczki też ucięte z tej płyty meblowej o wymiarze 2 cm na 2 cm. między ni dałoby się swobodnoe półki wsadzać na dowolnej wysokości, taki jakby stelarz. Żadna filozofia ani skomplikowany temat. Trochę płyty i pocięte deseczki

    No, jeśli na tej 60 cm płycie są nabite deseczki o wymiarach 2X2 cm i jest tych deseczek prawie 40 metrów bieżących, to ja nie umiem sobie zwizualizować ani długości tej płyty (!) ani ogromu piep...enia się z nabijaniem takich ilości deseczek...
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 12:28
    kk345 napisała:
    > No, jeśli na tej 60 cm płycie są nabite deseczki o wymiarach 2X2 cm i jest tyc
    > h deseczek prawie 40 metrów bieżących, to ja nie umiem sobie zwizualizować ani
    > długości tej płyty (!) ani ogromu piep...enia się z nabijaniem takich ilości de
    > seczek...

    Zwłaszcza że te deseczki nie są na pewno przybite gwoździami za pomocą młotka.
  • asia.sthm 17.06.19, 11:35
    leann32:
    > Zamontowal, potem wyslal fakture. Prawie 7 tys. Spadlam z krzesla.

    Fakture odsylasz natychmiast (przepisowe 5 dni roboczych) przed uplywem terminu platnosci z oficjalnym tekstem: Zakwestionowano kwote! (czy jak sie to w Polsce formuluje)
    Prosisz (czytaj : wymagasz) szczegolowa specyfikacje uslugi: ile material , ile robocizna, wymiar czasu, ile dodatkowe koszty, dojazd i co tam jeszcze. W przypadku konfliktu musisz miec dowod na oficjane odeslanie zakwestionowanej faktury.
    Powodzenia.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • afro.ninja 17.06.19, 11:37
    Pokaz fotkę
  • 35wcieniu 17.06.19, 11:41
    Może to jest coś tak precyzyjnego i upierdliwego że mu na tym zeszlo dluzej niz na wielu innych większych elementach, ale i tak powinien to powiedziec jak zobaczył projekt czy zdjęcie czy z czego tam to robił.
  • jkl13 17.06.19, 11:45
    Sprawa trudna. Z jednej strony nie uzgodniliście ceny, z drugiej - biorąc pod uwagę dotychczasowe kwoty, jakie płaciliście, miałaś praw spodziewać się podobnej sumy. Stolarz przecież nie uprzedzał, że ten element jest wyjątkowo skomplikowany, stąd kwota wzrośnie razy 1000%.
    Jeśli jesteś przekonana, że ta rzecz nie jest tyle warta, to nie płać. Ale musisz liczyć się ze sprawą sądową, powoływaniem biegłego, kosztami. Dodatkowo pozostaje kwestia pozostałych elementów, czy wszystko jest już zamontowane i rozliczone, czy stolarz zostawi cię w sytuacji np. w połowie wykończonej kuchni i nie zrobionych schodów i pobraną zaliczką na te elementy.
  • katja.katja 17.06.19, 12:46
    Nie płać. Idź z tym do rzecznika praw konsumenta.
    Inna sprawa, że nie rozumiem jak można nie zapytać o cenę lub chociaż "widełki" bo czasami w trakcie roboty coś może wyjść.
    Ja zawsze pytam z góry ocenę. Nie chcą podać - proszę chociaż o "widełki". Nie chcą podać proszę o wskazanie maksymalnej ceny, która "może być" bo być może mnie nie stać. Tutaj zwykle polegają i mówią w końcu jak ludzie "ile".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • brenya78 17.06.19, 16:02
    "Na kazdy element mamy umowe. Mamy tez taki drewniany element dekoracyjny, taka jakby wysunieta mala scianka. Nie bardzo wiedzialam gdzie to wyjdzie docelowo wiec bylismy umowieni ze to zrobi ale pozniej, na koniec. Nie ma tego elementu w umowie. "

    No i krotka pilka. Nie umawialiscie sie, nie bylo wyceny, nie ma umowy. To na jakiej podstawie stolarz zrobil i za co zada zaplaty?
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 16:19
    brenya78 napisała:
    Nie umawialiscie sie, nie bylo wyceny, nie ma umowy. To na j
    > akiej podstawie stolarz zrobil i za co zada zaplaty?

    Umawiali się.
    "Nie bardzo wiedzialam gdzie to wyjdzie docelowo wiec bylismy umowieni ze to zrobi ale pozniej, na koniec."
  • brenya78 17.06.19, 16:35
    Zrobi, pozniej na koniec, ale chyba nie bez wyceny i uprzedniej umowy...?
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 16:39
    brenya78 napisała:
    > Zrobi, pozniej na koniec, ale chyba nie bez wyceny i uprzedniej umowy...?

    Umowa była. Ustna.
    Cena była nieuzgodniona, więc albo pani płaci albo stolarz zabiera tę ściankę i koniec.
    A pani sobie zamówi nową ściankę u innego stolarza za jedną dziesiątą ceny.
  • brenya78 17.06.19, 17:08
    "Umowa była. Ustna.
    Cena była nieuzgodniona, "

    Czyli nie bylo umowy.
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 17:21
    brenya78 napisała:
    > Czyli nie bylo umowy.

    Czyli ty byś nie zapłaciła i kazała stolarzowi spadać w podskokach. Cwanie.


  • brenya78 17.06.19, 17:35
    Cwanie, to zachowal sie stolarz robiac cos o co nie zostal poproszony, za cene, ktorej nie uzgodnil, bez umowy.
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 17:54
    brenya78 napisała:
    > Cwanie, to zachowal sie stolarz robiac cos o co nie zostal poproszony, za cene,
    > ktorej nie uzgodnil, bez umowy.

    Był proszony.
    Była umowa ustna.
    Pani nie zapytała o cenę a stolarz nie zaproponował wcześniej ceny.

    Nie wiadomo jak ta ścianka wygląda. Pani pisze w pierwszym poście, że detal a materiał wart 300 złotych.
    Jak z pani taka fachura, to niech se sama skleci taki "stelarz".
  • anorektycznazdzira 17.06.19, 18:33
    No ale skoro umowa była ustna, to co za problem powiedzieć, że przecież się umawiali na 400 złotych? Stolarz choćby i nagrywał każdą swoją rozmowę z klientką to umówienia się na 7 tysi nie udokumentuje, bo go nie było. Ona powie "ale przecież jak pan montował coś tam, to mi pan powiedział, że 400", a on "bzdura, powiedziałem że 7000".
    Słowo przeciwko słowu, wycena rzeczoznawcy (tu zakładam, że wątkodajka się nie myli!), realna kwota do zapłaty, koszty sądowe ponosi stolarz bo to on świrował.


    --
    Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
  • brenya78 17.06.19, 18:40
    "Była umowa ustna."

    Ustna umowa byla "zrobimy to pozniej". Czyli sprawa do omowienia na pozniej, do wyceny na pozniej i do sporzadzenia umowy na pozniej. Na razie NIE robimy.
    Robie wlasnie remont - wiele rzeczy wychodzi w trakcie i w przypadku wielu rzeczy mowie "zrobimy to pozniej" i domawiamy szczegoly POZNIEJ. I nikt nie stawia mnie przed faktem dokonanym, ze zrobil nieproszony.
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 19:02
    brenya78 napisała:
    > Ustna umowa byla "zrobimy to pozniej". Czyli sprawa do omowienia na pozniej, do
    > wyceny na pozniej i do sporzadzenia umowy na pozniej.

    A stolarz zrobił ściankę i zamontował kiedy właścicieli nie było w domu? big_grin
    A jeśli właścicielka była w domu, to powinna zapytać przed montażem o cenę.
    Ambitny stolarz zabierze z powrotem tę ściankę.
  • anorektycznazdzira 17.06.19, 19:10
    Zdaje mi się, że zabranie jest znacznie mniej problemowe w opinii właścicielki remontu niż perspektywa sczyszczenia jej na kwotę 7 patyków smile

    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • brenya78 17.06.19, 19:21
    "A stolarz zrobił ściankę i zamontował kiedy właścicieli nie było w domu? big_grin"

    A co w tym dziwnego, że właścicieli mogło nie być w domu? Mnie na budowie czasem nie ma tydzień. I robotnicy jakoś nie robią nic ponad to o co zostali poproszeni. Jak jest ustalone "do zrobienia później" to tak jest ustalone.
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 20:17
    brenya78 napisała:
    > A co w tym dziwnego, że właścicieli mogło nie być w domu? Mnie na budowie czase
    > m nie ma tydzień.

    Ale autorka nie buduje domu tylko w nim mieszka.
  • brenya78 17.06.19, 22:42
    "Ale autorka nie buduje domu tylko w nim mieszka."

    No i co z tego? Musi byc w domu 24 na dobę?
  • saszanasza 17.06.19, 22:42
    bardzo-dobry-kochanek napisał(a):

    > brenya78 napisała:
    > > Cwanie, to zachowal sie stolarz robiac cos o co nie zostal poproszony, za
    > cene,
    > > ktorej nie uzgodnil, bez umowy.
    >
    > Był proszony.
    > Była umowa ustna.
    > Pani nie zapytała o cenę a stolarz nie zaproponował wcześniej ceny.

    No, ale żeby umowa była ważna, w tym ustna umowa, musi! być podana cena. Nie ma ceny, nie ma ustnej umowy.
    >
    >



    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • alicjak-2 17.06.19, 22:04
    bardzo-dobry-kochanek napisał(a):

    > brenya78 napisała:
    > Nie umawialiscie sie, nie bylo wyceny, nie ma umowy. To na j
    > > akiej podstawie stolarz zrobil i za co zada zaplaty?
    >
    > Umawiali się.
    > "Nie bardzo wiedzialam gdzie to wyjdzie docelowo wiec bylismy umowieni ze to
    > zrobi ale pozniej, na koniec."

  • brenya78 17.06.19, 22:45
    Ja swoim majstrom też mówię, że to i to zostawiamy na koniec, że muszę się zastanowić, albo podejmiemy decyzję później. Jakoś są w miarę kumaci skoro nie robią nic bez autoryzacji, a zwłaszcza wyceny. Wiec owszem, stwierdzenie że coś robimy później NIE JEST równoznaczne z poleceniem wykonania tegoż bez ostatecznego potwierdzenia.
  • aaa-aaa-pl 17.06.19, 16:26
    Ja bym oparła się o sąd- skoro stolarz ewidentnie chce sobie zarobić.
    Tam są rzeczoznawcy- ocenią wartość usługi.
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 16:30
    aaa-aaa-pl napisał:
    > Ja bym oparła się o sąd- skoro stolarz ewidentnie chce sobie zarobić.
    > Tam są rzeczoznawcy- ocenią wartość usługi.

    A na usługi stolarskie są jakieś ceny gwarantowane?

  • aaa-aaa-pl 17.06.19, 16:36
    Pewnie nie- ale są jakieś ogólne normy, które nie pozwalają zażyczyć sobie np.1000 zl za wbicie gwoździa( to taki przykład).
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 16:43
    aaa-aaa-pl napisał:
    > Pewnie nie- ale są jakieś ogólne normy, które nie pozwalają zażyczyć sobie np.1
    > 000 zl za wbicie gwoździa( to taki przykład).

    No nie wiem.
    Ktoś może sobie zażyczyć nawet 2 tys. i jeden za to zapłaci a inny nie.
    Z tym, że cena za usługę powinna być wcześniej uzgodniona.
  • brenya78 17.06.19, 17:36
    "Z tym, że cena za usługę powinna być wcześniej uzgodniona."


    A tu nie byla. Znaczy zlecenia nie bylo.
  • volta2 17.06.19, 16:26
    w tej sytuacji nie jesteś jakoś szczególnie winna
    znaną metodą w rzemiośle jest jednak akcpetacja ceny przez klienta
    warsztaty dzwonią i informują o cenie i czy jest akceptowalna

    jak nie jest, to nie robią ale dzieje się to na etapie "przed usługą"

    w twojej sytuacji albo bym zapropnowała, że wobec takiej kwoty proponujesz by poszła na pół - on nie dzwonił a powinien był, ty nie zapytałaś a powinnaś była albo odstąpienie od usługi (o ile to możliwe?) ale jeśli nei macie na to umowy to stratna nie będziesz. niczego nie podpisywałaś?
    dla mnie wygląda to na wykorzystanie sytuacji - pan ocenił twoje możliwości płatnicze i postanowił je wykorzystać.

    albo dawaj fotę i my ci wycenimy
  • jeanny1986 17.06.19, 16:32
    Jeśli masz FB to polecam grupę Porady Prawne (ta co ma 167 tys członków bo jest kilka o tej nazwie). Administracja składa się wyłącznie z prawników/sędziów itd i można bardzo rozsądne porady dostać. Tyle że mają niesamowicie restrykcjny regulamin wiec koniecznie trzeba się go trzymać żeby nie wylecieć od razu.
  • anorektycznazdzira 17.06.19, 18:04
    Nie zapłaciłabym, bo moim zdaniem prawnik, który by mi go zmiażdżył w sądzie wziąłby może 30% tej ceny tongue_out
    Jemu powiedziałabym, że 15% i tyle bym mu zaoferowała w ramach zapłaty. Jak nie chce, to proszę się sądzić, ale dla mnie taka faktura to pod próbę wyłudzenia podpada, chyba, że facet potrafi ją merytorycznie uzasadnić (o co bym go zapytała w pierwszym rzędzie), nie wiem, np. że takie ścianki to się tylko na platynowych wkrętach mogą trzymać big_grin

    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 18:15
    anorektycznazdzira napisała:
    > Nie zapłaciłabym, bo moim zdaniem prawnik, który by mi go zmiażdżył w sądzie wz
    > iąłby może 30% tej ceny tongue_out
    > Jemu powiedziałabym, że 15% i tyle bym mu zaoferowała w ramach zapłaty.

    Jeszcze odszkodowanie za stłuczenie tyłka i rozstrój nerwowy, bo pani w pierwszym poście napisała że spadła z krzesła.
  • anorektycznazdzira 17.06.19, 18:29
    Jak stłukła, to proszsz, ale szef zakładu z usługami jakimi bądź jeśli ma chociaż 5 dkg mózgu to ma również OC, więc może jej z OC wypłacą

    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • saszanasza 17.06.19, 18:08
    Hmmm, owszem, nie zapytałaś o cenę, ale jemu naprawdę korona z głowy by nie spadła, by ci powiedzieć, że montaż tego elementu w przybliżeniu wynosić będzie tyle i tyle.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • feliz_madre 17.06.19, 18:16
    A gadałaś z nim ustnie? Bo jesli tylko na papierze, mailem czy smsem, to może mu się omsknął palec i kliknął jedno zero za dużo? To by miało sens...
  • volta2 17.06.19, 18:23
    o, ja prawdę mówiąc też o tym pomyśłalam, że albo przecinek w złym miejscu, albo mu się omskło zero, albo jak mój ojciec - gość się nie zdenominował, taki element co prawda u niego kosztowałby 7 milonów a nie tysiaków(przy założeniu że element jednak na 7 stówek wyceniony) no ale może tu jakaś opcja pośrednia wyszła?
  • arkanna 17.06.19, 18:29
    Też tak sądzę. Może to 700zl. Bo aż trudno uwierzyć że ktoś robi mebel za 7000 bez konsultacji

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • saszanasza 17.06.19, 19:18
    arkanna napisała:

    > Też tak sądzę. Może to 700zl. Bo aż trudno uwierzyć że ktoś robi mebel za
    > 7000 bez konsultacji
    >

    No chyba że autorce watku omsknął sie palec i nam napisała zamiast 700-7000😂😂😁


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 19:37
    saszanasza napisała:
    > No chyba że autorce watku omsknął sie palec i nam napisała zamiast 700-7000😂😂


    Autorka napisała: "Prawie 7 tys."

  • intencja.skunks 17.06.19, 19:55
    też pomysłałam ,ze moze panu się literówka przytrafiła
    robiłam wybudowy ogromne z litego dębu.
    wybudowa czyli jakby ramy/futryny.tylko że wysokość na 3m,szerokość każda na kilka metrów/ponad 4.i to wyniosło nas ok.10tys .montaz może dwie godz
  • leni6 17.06.19, 20:09
    Napisz jeszcze raz dokladnie co to jest i z czego jest wykonane.
  • bo1 17.06.19, 21:13
    leann32 napisał(a):


    > Gosc twierdzi ze taka jest cena i tyle dalam zielone swiatlo to zrobil a ze nie
    > pytalam o cene to moja wina, bo jakbym spytala to by powiedzial ( no tu ma rac
    > je).

    Paskudny cwaniak. Zrób zdjęcia tej ścianki, dokładnie zmierz wszystkie elementy i przejdź się do paru innych stolarzy. Powiedz, że chcesz zrobić sobie coś takiego i poproś o wycenę. Wypadkową tych wycen zaproponuj temu swojemu. Absolutnie nie płać więcej. To, że nie ma pisemnej umowy, dla niego też jest niekorzystne. Jeśli sprawa oprze się o sąd, w co wątpię, to zostanie wzięta pod uwagę zwyczajowa cena rynkowa takiej usługi, a nie fanaberia tego pana. Szkoda, że nie zażyczył sobie mercedesa w pakiecie.
  • aaa-aaa-pl 17.06.19, 21:23
    On mówi 7000, a ty mów, ze zrozumiałaś 300 zł. A kto ci udowodni, że tak nie było ? Nie daj się " wrobić", pan fachowiec ewidentnie szuka jelenia.
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 23:23
    aaa-aaa-pl napisał:
    > On mówi 7000, a ty mów, ze zrozumiałaś 300 zł.

    On nie mówi tylko: "wyslal fakture. Prawie 7 tys."
  • katja.katja 17.06.19, 21:31
    A masz męża? Może on niech porozmawia z "fachowcem", zwykle cena dla mężczyzny jest niższa bo zwykle się zna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • leann32 18.06.19, 00:31
    Moj maz jak to uslyszy to go wywali na zbity pysk i tyle - a ja probuje gadac i cos ustalic. I zachowac scianke.
  • katja.katja 18.06.19, 09:11
    Niech mąż rozmawia.
    Kobiety (poza nielicznym wyjątkami) nie nadają się do twardych negocjacji zwłaszcza, że to nie fryzjer ani tipsy tylko coś na czym zna się bardziej mężczyzna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spanish_fly 18.06.19, 11:50
    Mów za siebie.
  • cruella_demon 17.06.19, 22:48
    Ciekawa sprawa. Prawo jest po twojej stronie
    www.rp.pl/Konsumenci/303269983-Prawa-konsumentow-jak-powinna-byc-podana-cena.html
  • mikams75 17.06.19, 23:18
    wyjatkowo nieuczciwy gosc, szczegolnie, ze wiele rzeczy wam juz robil i pewnie jeszcze mialby dalej zlecenia.
    Nie zaplacilabym, niech zabiera jak nie chce sie dogadac (przedstawilabym arguenty na podstawie kosztow materialow i podobnych elementow, on moglby spisac swoja wycene) i bym zrezygnowala z ew. dalszych zlecen uswiadamiajac mu to.
  • znowu.to.samo 17.06.19, 23:36
    Zapytaj czy sie nie pomylił o jedno zero za dużo

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • leann32 18.06.19, 00:29
    Nie.
    6790 brutto.
    Rozmawialam z nim dzis, powiedzial ze mozemy sie umowic na 3800 i twierdzi ze po kosztach. Te poprzeczne deski wycenil na 139zl za metr biezacy a jest ich 39mb + montaz + dojazd + vat i pyk, niemal 7 kafli mu wyszlo jak nic.

    Nie chce zeby to demontowal bo tylko poniszczy sciane - a jeszcze jak pojde z nim na noże to zostane w czarnej d. a nie skonczyl wszystkich rzeczy tak zeby juz sobie pójść.
    Gwiazda stolarstwa ma tyle zlecen ze pewnie czeka kolejka klientow, on uwaza ze go probuje wykorzystac.

    Uwaza ze takie bzdury zajmuja wiecej czasu ni zrobienie drzwi z pelnej plyty. A i ze „w stolarstwie material jest najmnijeszym kosztem”. Mysle czy nie przelknac tych 3800 choc to i tak moim zdaniem zdzierstwo sad
    Co do porownania - wkurzał sie i prosil o nie porownywanie go do komandora czy ikei, choc nie wiem czemu nie, wszak taboret z sosny z ikei i taki od stolarza ciagle jest taboretem z sosny. Przciez nie zuskuje na jakosci bo ktos go zrobil recznie.
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 00:39
    leann32 napisał(a):
    > Co do porownania - wkurzał sie i prosil o nie porownywanie go do komandora czy
    > ikei, choc nie wiem czemu nie, wszak taboret z sosny z ikei i taki od stolarza
    > ciagle jest taboretem z sosny. Przciez nie zuskuje na jakosci bo ktos go zrobil
    > recznie.

    To trzeba było kupić meble w ikei. Jakość ta sama a taniej.
  • leann32 18.06.19, 06:52
    Doczytaj wątek.
    Po 2 czytaj ze zrozumieniem.
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 11:39
    leann32 napisał(a):
    > Doczytaj wątek.
    > Po 2 czytaj ze zrozumieniem.

    Czytałem. Ze zrozumieniem.
  • alicia033 18.06.19, 07:12
    leann32 napisał(a):

    > Uwaza ze takie bzdury zajmuja wiecej czasu ni zrobienie drzwi z pelnej plyty.

    ma 100% racji

    A i ze „w stolarstwie material jest najmnijeszym kosztem”.

    też ma rację

    > Co do porownania - wkurzał sie i prosil o nie porownywanie go do komandora czy
    > ikei, choc nie wiem czemu nie, wszak taboret z sosny z ikei i taki od stolarza
    > ciagle jest taboretem z sosny. Przciez nie zuskuje na jakosci bo ktos go zrobil
    > recznie.

    a tu popłynęłaś całkowiciesad pod prąd z rozumem. Nigdy ci się nic o uszy nie obiło o rozkładzie kosztów w masowej produkcji?



  • brenya78 18.06.19, 09:00
    "Mysle czy nie przelknac tych 3800 choc to i tak moim zdaniem zdzierstwo sad"

    Absolutnie nie! Oczywiście że zdzierstwo i oczywiście że cena nie była w żaden sposób umówiona. Absolutnie się nie zgadzaj, bo cię jeszcze nie raz okantuje.
  • brenya78 18.06.19, 09:03
    "Uwaza ze takie bzdury zajmuja wiecej czasu ni zrobienie drzwi z pelnej plyty"

    Nie rozumiem. Jakiś super skomplikowany i czasochłonny element, w dodatku za kwotę 7000 (po promocji 3800 ha ha ha) a on nic a nic z Tobą tego nie ustalił? Kiedy to robił, kiedy nie patrzyłaś?, skoro to tak długo trwało to chyba nie wyrosło w 5 minut? Czemu po prostu mu nie powiesz, panie nic nie ustalaliśmy, a już na pewno nie po tej cenie?
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 11:39
    brenya78 napisała:
    > "Uwaza ze takie bzdury zajmuja wiecej czasu ni zrobienie drzwi z pelnej plyty"
    >
    > Nie rozumiem. Jakiś super skomplikowany i czasochłonny element

    Zrób na drutach sweter i szalik. Może zrozumiesz różnicę.
  • brenya78 18.06.19, 11:40
    "Zrób na drutach sweter i szalik. Może zrozumiesz różnicę."

    Przeczytaj resztę postu że zrozumieniem.
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 11:43
    brenya78 napisała:
    > Przeczytaj resztę postu że zrozumieniem.

    Nie odniosłem się do reszty postu, bo była bez sensu.
  • cruella_demon 18.06.19, 12:00
    Może tak powiedzieć, facet nie podał ceny, ona tej ceny po fakcie nie akceptuje, jasna sprawa. Facet demontuje ściankę i się rozstają. Bo (może się mylę n ie jestem prawnikiem) nie da się zmusić kogoś do sprzedaży czegokolwiek po cenie, jaką my chcemy zapłacić wink
    A pani chce mieć ciastko i zjeść ciastko tongue_out

    Natomiast zaczynam się zastanawiać, czy ten stolarz tak do końca nie ma racji, a pani też nie chce trochę przykombinować, bo najpierw pisze o małym elemencie, porównuje do drzwi i wycenia na połowę, po czym pisze o prawie 40 metrach bieżących jakiejś ozdobnej listwy i precyzyjnej robocie.
    WTF? To ma być drobny element?

    Zastanawiam się, czy wzięty, polecany stolarz z którym do tej pory nie było żadnych problemów byłby aż tak głupi ?
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 12:13
    cruella_demon napisała:
    > Zastanawiam się, czy wzięty, polecany stolarz z którym do tej pory nie było żad
    > nych problemów byłby aż tak głupi ?

    Nie byłby.
    Ja się zastanawiam jak często zdarzają mu się głupi klienci.
  • nowaczek1 19.06.19, 10:13
    No właśnie. 40 metrów deski to dwie garderoby! A tu mowa o jakimś drobiazgu?
  • brenya78 19.06.19, 11:00
    "40 metrów deski to dwie garderoby! "

    Ale to jest 40 metrow deseczek 20mm/20mm!
  • cruella_demon 19.06.19, 12:18
    No właśnie, jeszcze więcej pi&*enia przy montarzu.
  • brenya78 19.06.19, 12:56
    Zgadzam się, ale to nie są dwie garderoby.
  • katja.katja 18.06.19, 09:10
    Moim zdaniem do takich rozmów wysyła się męża.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 11:41
    katja.katja napisała:
    > Moim zdaniem do takich rozmów wysyła się męża.
    >

    A co mają zrobić niezamężne singielki?
  • katja.katja 18.06.19, 12:22
    Wypożyczyć brata lub solidnie wyglądającego sąsiada.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bardzo-dobry-kochanek 18.06.19, 12:37
    katja.katja napisała:
    > Wypożyczyć brata lub solidnie wyglądającego sąsiada.
    >

    Może nie mieć brata a sąsiada nie lubić bo jest arogancki big_grin
  • saszanasza 18.06.19, 11:44
    leann32 napisał(a):

    > Nie.
    > 6790 brutto.
    > Rozmawialam z nim dzis, powiedzial ze mozemy sie umowic na 3800 i twierdzi ze p
    > o kosztach. Te poprzeczne deski wycenil na 139zl za metr biezacy a jest ich 39m
    > b + montaz + dojazd + vat i pyk, niemal 7 kafli mu wyszlo jak nic.
    >
    > Nie chce zeby to demontowal bo tylko poniszczy sciane - a jeszcze jak pojde z n
    > im na noże to zostane w czarnej d. a nie skonczyl wszystkich rzeczy tak zeby ju
    > z sobie pójść.
    > Gwiazda stolarstwa ma tyle zlecen ze pewnie czeka kolejka klientow, on uwaza ze
    > go probuje wykorzystac.
    >
    > Uwaza ze takie bzdury zajmuja wiecej czasu ni zrobienie drzwi z pelnej plyty. A
    > i ze „w stolarstwie material jest najmnijeszym kosztem”. Mysle czy nie przelkn
    > ac tych 3800 choc to i tak moim zdaniem zdzierstwo sad
    > Co do porownania - wkurzał sie i prosil o nie porownywanie go do komandora czy
    > ikei, choc nie wiem czemu nie, wszak taboret z sosny z ikei i taki od stolarza
    > ciagle jest taboretem z sosny. Przciez nie zuskuje na jakosci bo ktos go zrobil
    > recznie.

    Mnie zastanawia jedno. Dlaczego nie chcesz napisać, lub wrzucić zdjęć, co on dokładnie zrobił, wtedy można podyskutować o wkładzie pracy i adekwatności kwoty.


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • cruella_demon 18.06.19, 12:06
    Bo z dalszych postów można wyciągnąć wnioski, że ta "ścianka" nie jest ani taka mała, ani taka prosta big_grin
  • saszanasza 18.06.19, 21:49
    cruella_demon napisała:

    > Bo z dalszych postów można wyciągnąć wnioski, że ta "ścianka" nie jest ani taka
    > mała, ani taka prosta big_grin


    No to pewnie dokładnie tak jak cena i rozwiązanie problemu😂😂😁

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • sirella 18.06.19, 12:09
    pokaż tą ściankę, ocenimy, wycenimy..
  • nowaczek1 19.06.19, 10:13
    Nie pokaże, bo wie, że byście ją zjadły smile
  • cruella_demon 18.06.19, 12:04
    Myślę, że autorka nam całej prawdy nie napisała po prostu.
    Zapewne element zauważony i zrobiony według wytycznych i podejrzewam, ze wcale nie drobny i nieskomplikowany jak nam tu próbuje wciskać autorka.
    Natomiast stolarz sobie strzelił w stopę od razu nie informując "pani Ziuto ale coś takiego będzie drogo kosztowało".
  • lati7 19.06.19, 10:27
    Jakoś nie wierzę w tą historię... I TEN JEDEN ELEMENT smile Powiedz prawdę jak było ??? Może i umowa była , ale nie na każdy z osobna element. Zwykle zamawiający myślą że są tacy sprytni i mówią do fachowca " Panie Mieciu, jeszcze to , to i tamto proszę zrobić i jeszcze o to , to " smile A po zrobieniu , udają , że to nic takiego nie było, byle pierdółki i o co TYLE krzyku ? Przecież pan tylko ledwo dotknął !!! " Ja zapłacę tylko za to na co jest umowa, to pan sam wymyślił i generował nam koszty" ...
  • intencja.skunks 19.06.19, 19:33
    czekam w napieciuwink na zdjęcie tego cudawink))
  • anorektycznazdzira 19.06.19, 22:08
    "Zwykle zamawiający myślą że są tacy sprytni i mówią do fachowca " Panie Mieciu, jeszcze to , (...) po zrobieniu , udają , że to nic takiego nie było"
    LOL. Oczywiście, a potem zakładają wątki na ematce, nie wiem w sumie po co, skoro sami wiedzą jak było a fachowiec raczej ematki nie czyta. Ale nie z inną ematką te numery Bruner, ona zawsze wie, że wątkodajka nie ma racji, kłamie, po stokroć kłamie, albowiem chciała wyłudzić kawałek drewna a nie chce "powiedzieć prawdy jak było"
    big_grinbig_grin

    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • bardzo-dobry-kochanek 19.06.19, 22:16
    anorektycznazdzira napisała:
    wyłudzić kawałek drewna

    Nie kawałek drewna tylko "stelarz" z przymocowanymi do niego trzydziestoma dziewięcioma metrami listewek.
  • cruella_demon 19.06.19, 22:29
    No wybacz, ale autorka to zwykła kłamczucha.

    Najpierw pisze o drobnym elemencie, a potem robi się z tego cała ściana, nabita prawie czterdziestoma metrami (ty wiesz ile to jest ?) listewki (też pewnie nie nieheblowanej konstrukcyjnej za 5zł, skoro to ma być ozdobne) na dodatek porąbanej na 2 centymetrowe goowienka parszywe w montażu, bo jak już ktoś raczył zauważyć, nie przybija się tego gwoździem i młotkiem.
    Sam materiał na to cudo pewnie swoje kosztował.
  • daisy 19.06.19, 22:45
    No nie przesadzaj, siekierką tego nie rąbali...

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • cruella_demon 19.06.19, 22:57
    No raczej.
    Krasnoludki pocięły, wróżki przykleiły, a zdzierca wyzyskiwacz stolarz zamontował w 20 minut i chce kasy.
  • daisy 19.06.19, 23:44
    Nie, no spoko, ale tak piszesz jakby facet w szopce na mrozie siekierką ociosywał i ręcznym hebelkiem heblował. To pewnie żaden stolarz, a zwykły montażysta, jak większość z nich. Tak czy siak zmontował i faktycznie ta konstrukcja brzmi jakoś dziwnie, nie wiadomo o co chodzi. Jednak nawet 4 tysiące za kawałek prostej płyty z zamocowanymi prostymi listewkami wydaje się grubym przegięciem.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • brenya78 19.06.19, 23:44
    Nie przesadzasz? Idziesz do marketu budowlanego i kupujesz 15 deseczek o przekroju 2cm/2cm - po angielsku się to nazywa moulding I jest w różnych rozmiarach, typu 0.5cm/1cm, 1cm/5cm itp. Każda deszczulka ma rozmiar 2metry z małym zapasem. To 18-20 deszczułek potrzebujesz. Ostatnio kupowałam cieńsze, 2.5£ za sztukę. Grubsze niech kosztuja 3.5. Razy 20 to ok £70. No majątek! Niemal 7000 zł....
  • bardzo-dobry-kochanek 20.06.19, 00:16
    brenya78 napisała:
    > Nie przesadzasz? Idziesz do marketu budowlanego i kupujesz 15 deseczek o przekr
    > oju 2cm/2cm - po angielsku się to nazywa moulding I jest w różnych rozmiarach,
    > typu 0.5cm/1cm, 1cm/5cm itp. Każda deszczulka ma rozmiar 2metry z małym zapasem
    > . To 18-20 deszczułek potrzebujesz. Ostatnio kupowałam cieńsze, 2.5£ za sztukę.
    > Grubsze niech kosztuja 3.5. Razy 20 to ok £70. No majątek! Niemal 7000 zł....

    To są listewki z surowego drewna?
    Ale mniejsza o to. Ciekawe jak zmieścić taką ilość listewek na tak małym elemencie?
    "zalozylam ze jesli np skrzydlo drzwi kosztuje 600 a element jest dwa razy mniejszy i z tego samego materialu to to bedzie koszt tego pokroju."
  • brenya78 20.06.19, 01:20
    "To są listewki z surowego drewna?"

    Tak.

    "Ciekawe jak zmieścić taką ilość listewek na tak małym elemencie?"

    Tez nie wiem. Autorka mówiła o 60cm płyty, ale połowa drzwi to jakieś 80/120? No to 80/2=40 deseczek o grubości 2cm i długości 120 cm się na tym mieści, jedna przy drugiej. Prawie 50m. Czyli 39metrow wejdzie tym bardziej, z cm pomiędzy deseczkami, pi razy oko.
  • bardzo-dobry-kochanek 20.06.19, 03:11
    brenya78 napisała:
    Autorka mówiła o 60cm płyty, ale połowa drzwi to jakieś 80/120? N
    > o to 80/2=40 deseczek o grubości 2cm i długości 120 cm się na tym mieści, jedna
    > przy drugiej. Prawie 50m. Czyli 39metrow wejdzie tym bardziej, z cm pomiędzy d
    > eseczkami, pi razy oko.


    Autorka mówiła o elemencie dwa razy mniejszym od skrzydła drzwi.
    I jeśli 60cm to nie 80 a tym bardziej 120.
    Starasz się zaplątać bardziej niż autorka big_grin

  • brenya78 20.06.19, 09:41
    "Autorka mówiła o elemencie dwa razy mniejszym od skrzydła drzwi. "

    Ile to jest połowa skrzydła drzwi???
  • bardzo-dobry-kochanek 21.06.19, 05:32
    brenya78 napisała:
    > Ile to jest połowa skrzydła drzwi???

    Przetnij sobie drzwi na pół i zmierz.
  • brenya78 21.06.19, 11:02
    "Przetnij sobie drzwi na pół i zmierz."

    I wyszło mi ok 80/120, co skrytowales. Wiec racz mnie oświecić ile to jest wg Ciebie.
  • anorektycznazdzira 20.06.19, 08:17
    <ty wiesz ile to jest ?
    Tak: to jest 40 listewek metrowej długości (m/w jak szerokość dużych drzwi), a jeśli każda ma własną szerokość 2 cm i występuje w odległości 2 cm od drugiej to przyklejone jedna nad drugą zajmą w górę nieco ponad półtora metra (nieco mniej niż drzwi).
    "Nabijanie" to w realnym stolarstwie klejenie.

    Daleka jestem od tego, żeby stolarz jej to robił za darmo, ale to nie jest boazeria w całym pokoju (ktoś pisał o dwóch garderobachbig_grin) ani ręcznie rzeźbiona balustrada do antresoli. Element rzeczywiście ma wymiar podobny do drzwi, a ściślej jest pewnie nieco mniejszy. Nie użyto też egzotycznego drewna za zylion, bo wtedy inne elementy podobnej wielkości nie kosztowałyby kilku stóweczek tylko znacznie więcej.

    Najrozsądniej byłoby, gdyby autorka wyceniła sobie ze zdjęcia ten element u kilku niezależnych firm i w ten sposób doinformowała samą siebie ile to w istocie kosztuje. Płacz i rwanie włosów na ematce jest juz takie, jakby jej facet dom z bali wybudował a ona uznała że to gratis przy okazji (tu zwracam uwagę, że wątkodajka, ta cwaniarawink, nie kwestionuje NIGDZIE konieczności płacenia jako takiego, tylko wysokość naliczonej ceny).

    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.