Dodaj do ulubionych

Taka akcja na u sąsiadów.

17.06.19, 18:05
Od ok 2 godzin siedzę na tarasie i mam widok na bawiacego się z dzieckiem ( 2 latek) ojca. Chodzą sobie po ogrodzie, oglądają kwiatki, ojciec huśta dziecko. Jakieś pół godziny temu z pracy wróciła mama i dołączyła do zabawy. I się zaczęlo: a gili gili, a kuku, a wziu na huśtawce, a ti, ti. Generalnie jazgot mamy. Dziecko do tej pory ciche i spokojne, w obecności mamy pogłsniło się samo:maaamo oć, maaamo jeeee. Nie chodzi mi o głośność tylko o podejście do zabawy. Ojciec spokojnie, matka a gugu, na rączki, rany, tany. Sąsiedzi pracują oboje, ojciec na wcześniejsze godziny. Zwykli młodzi rodzice żeby nie było, że mam coś do nich, nie mam.
Edytor zaawansowany
  • izjaa 17.06.19, 18:08
    Na czym polega problem?
  • bardzo-dobry-kochanek 17.06.19, 18:10
    izjaa napisała:
    > Na czym polega problem?

    Hałas szkodzi zdrowiu.
  • mildenhurst 17.06.19, 18:10
    Nie ma żadnego. Ot obserwacja.
  • fredzia098 17.06.19, 21:52
    Boziu chroń przed takimi osiedlowymi plotkarami, co tak siedzą i gapią się na sąsiadów. Książkę weź poczytaj albo zajmij się czymś mniej prymitywnym niż obserwacja sąsiadów.
  • memphis90 17.06.19, 18:34
    Ojciec jest lepszą matką niż matka.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 3-mamuska 17.06.19, 21:49
    izjaa napisała:

    > Na czym polega problem?


    Na tym ze matka nakręca dziecko robi z niego ciamajda i wrzaskuna.
    A potem się dziwić ze oj dziecko matce na głowę wchodzi,nie ma chwili dla sobie.
    I ze przy matce dziecko gorzej się zachowuje.

    A przy ojcu fajny maluch.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rulsanka 18.06.19, 15:26
    Ale ty jesteś wstrętna, czemu tak najeżdżasz na matkę? Znasz ją i to dziecko? Wiesz dokładnie jak ta sytuacja wyglądała? Poza ty ludzie są różni, jedni głośniejsi, drudzy cichsi. A trzeci są paskudnymi krytykantami. I to akurat jest nie do zniesienia.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • tt-tka 17.06.19, 18:09
    Hm... generalnie do dziecka i z dzieckiem nalezy mowic. "Do tej pory ciche" tzn wyslawialo sie cicho czy milczalo ?
    Jazgot matki to za glosno czy za duzo ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mildenhurst 17.06.19, 18:12
    Będąc z ojcem coś tam rozmawiali. Spokojnie. Mama odkąd przyszła slyszę każde jej juppi, gugu, oć do mamy... Dziecko też zaczęło być słyszalne.
  • malgo21 17.06.19, 19:26
    mildenhurst napisała:

    > Dziecko też zaczęło być słyszalne.

    O shit, takie są najgorsze
  • whitney85 17.06.19, 20:46
    😁
  • iimpala 18.06.19, 14:57
    >Będąc z ojcem coś tam rozmawiali. Spokojnie. Mama odkąd przyszła slyszę każde jej juppi, gugu, oć do mamy... Dziecko też zaczęło być słyszalne.

    a ja mam, pietro wyżej, samotnego ojca, z obserwacji - chyba opieka naprzemienna.
    I dzieciaki, właściwie bachory, są słyszalne. Zawsze, kiedy "są". Tatus ma podejście wychowacze "róbta co chceta". No robią. Czyli wrzeszczą i tupią, głównie przebywajac w mieszkaniu, jakby naturalna, dla dzieci, nie była zabawa na podwórku.
    Różne są obserwacje...
    Nie wiem, jak mamuska, może jest jeszcze gorsza? ale u mnie akurat tatuś się nie sprawdzil.
  • daniela34 17.06.19, 18:22
    tt-tka napisała:

    > Hm... generalnie do dziecka i z dzieckiem nalezy mowic. "Do tej pory ciche" tzn
    > wyslawialo sie cicho czy milczalo ?
    > Jazgot matki to za glosno czy za duzo ?
    >
    Do dziecka należy mówić, ale przypomina mi się Józinek Pałys i jego matula Ida Borejko oraz jej nieustanny jazgot. Przy czym nie krytykuję tej matki, tylko rzucam uwagę, bo nie znam, nie słyszałam, nie mam zamiaru oceniać.
  • memphis90 17.06.19, 18:38
    Ida nie jazgotala. Borejkowie nie jazgoczą. Jazgotac może panna Kopeć, ale nie Ida. Ida wyglaszala intelektualne monologi.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • daniela34 17.06.19, 18:42
    A to inna rzecz smile choć jeszcze na tym etapie Jeżycjady wyższość Borejków nad całym światem.jeszcze nie waliła aż tak obuchem po głowie
  • chatgris01 19.06.19, 09:30
    Panna Kopiec tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • memphis90 19.06.19, 09:43
    Masz rację, to Arleta Kopiec była, a gdzieś tam kiedyś zostały wspomniane jej siostry (Esmeralda Kopiec?).

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chatgris01 19.06.19, 09:52
    Tak smile
    I jeszcze była Kristal oraz jacyś chłopcy, Paskal oraz majaczy mi się jeszcze Kewin i/lub Brajan, ale dokładnie już nie pamiętam. Rodzina była liczna i wszystkie dzieci miały oryginalne imiona (u Borejków zresztą też, w czym np. Patrycja Borejko czy Laura Pyziak miałyby być lepsze od Arlety Kopiec to już słodka tajemnica autorki big_grin ).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • ichi51e 19.06.19, 10:01
    No ze lacinskie i Borejki mialy swiete prawo tak dzieci

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 19.06.19, 10:01
    Nazwac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • chatgris01 19.06.19, 10:39
    Ale Esmeralda oraz Kristal też łacińskie tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • ichi51e 19.06.19, 11:42
    Ale Borejki znaly lacine wiec mieli prawo a takie tam lase na kase tluki to zupelnie przypadkiem...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • widosna 17.06.19, 18:10
    Ale super, ze tak fajnie zajmują się dzieckiem smile
  • aaa-aaa-pl 17.06.19, 18:12
    Bo ludzie są różni.
  • mildenhurst 17.06.19, 18:14
    Już poszli do domku na am am. Tak, to były słowa matki.
  • szarsz 17.06.19, 18:18
    Ale że Ciebie nie zaprosili?
  • berdebul 17.06.19, 18:25
    Raczej, że bezsensownie zubażają dziecku słownik.
  • memphis90 17.06.19, 18:39
    Myślisz, że do osiemnastki będzie mówić am-am?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • lilia.z.doliny 17.06.19, 18:40
    oj tam
    pierwsze zdanie coreczki mojej przyjaciolki: kle kle am am kum kum.
    dzisiaj dzuewcze jest po studiach lingwistycznych, wypowiada sie pr,epieknie w czterech jezykach, jest madra i elokwentna

    --
    Lubię leżeć nago na łóżku i grzebać w telefonie.... Ale pracownicy IKEA tego nie lubią.
  • iimpala 18.06.19, 17:38
    >Już poszli do domku na am am. Tak, to były słowa matki.

    współczuję, że zyjesz wśród patologii.
    No...ale sama sobie wybralaś, czy też urodzilaś sie tam i mieszkasz, czy tam kasy nie masz na lepszą miejscówke.
  • basiastel 17.06.19, 18:56
    To w czym problem?
  • mebloscianka_dziadka_franka 17.06.19, 19:07
    Ale to jest normalne i naukowo uzasadnione. Dzieci lepiej rejestrują wysokie dźwięki i stąd to "świergolenie" matek - na całym zresztą świecie. Faceci przez wieki dziećmi się nie zajmowali, to nie mają tego wdrukowanego tongue_out
  • madami 17.06.19, 20:21
    Nigdy nie świergoliłam, nie lubię, nie umiem.
    Dziecko wyrosło ma normalne reakcje, jak ktoś do niego świergolił to nie widziało o co chodzi.
  • finaejeri 17.06.19, 21:32
    To pomysl gdzie by zaszla gdybys jednak swiergolila😊
  • mebloscianka_dziadka_franka 17.06.19, 21:45
    Ale ja nie mówię o ematce, która jak zawsze jest wyjątkowym płatkiem śniegu, tylko o ogólnym zjawisku, które istnieje i ma swoje uzasadnienie.
  • hanusinamama 17.06.19, 22:07
    Ja świergoliłam....widać nie jstem e-matką.
  • mebloscianka_dziadka_franka 18.06.19, 08:53
    Słabo. Ale może masz chociaż bidet.
  • hanusinamama 19.06.19, 09:45
    Nie mam smile !!!!! Wstyd i hańba. Świergoląca do niemowlaka i to bez bidetu!!!
  • madami 19.06.19, 09:25
    Ale po co się świergoli? Uświadomcie mnie?
  • brenya78 18.06.19, 09:10
    "Dzieci lepiej rejestrują wysokie dźwięki i stąd to "świergolenie" matek -"

    W badaniach wcale nie chodziło o wysokie (piskliwe) dzwieki, tylko o miękki, lekko wyższy tembr głosu. I z pewnością nie chodziło o używanie języka typu "amu", "papu" itp.
  • raczek-nieboraczek 18.06.19, 09:49
    mam 10 mies. dziecko i ono najbardziej lubi søowa, typu:
    amu, papu, cyk cyk cyk, uchu uchu maluchu, pac, klap, ciuch ciuch ..
    i takie ciumkanie, którego nie powinno by©,
  • malgo21 18.06.19, 10:01
    Weź się nie przyznawaj, poczytaj mu słownik języka polskiego i nie pokazuj się dopóki jego ulubionym słowem nie będzie onomatopeja
  • raczek-nieboraczek 18.06.19, 12:56
    eee tam,
    kiedys byla seria ksiazeczek z tekstami typu: nie pomoze och i ach, gdy nozyczki tna ciach, ciach
    i najlepsze bylo to ciach ciach
  • rulsanka 18.06.19, 15:30
    Mój starszak uwielbiał mówić niu ciach ciach (chcę ciąć nożem). Miał wtedy półtora roku. Dostawał banana do krojenia i nóż obiadowy, to była najlepsza zabawa.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • hanusinamama 19.06.19, 09:47
    MOja kochała Lokomotywę. I te wszystkie "buch" "uch" "puf"...kwiczała z radości.
  • brenya78 19.06.19, 09:55
    "MOja kochała Lokomotywę. I te wszystkie "buch" "uch" "puf"...kwiczała z radości."

    Nie o to chodzi.
  • hanusinamama 19.06.19, 14:11
    Wiem ale to tez. Myslisz ze jak macta ćwierka i ciucia to tylko to robi? Ja mowiłam "a cyje no cyje te nuzie kochane". Ale tez czytałam po raz 3452678 tego dnia lokomotywe ( nie wróc, recytowałam bo pamietac bede do konca zycia) bo ona chciała te pufff i buchhhh. Ja wiem matki Polki to kretynki i nie mają pojęcia o wychowaniu....na szczescie trafiają nam sie cudowne dzieci. Mimo pierdyliona błędów jakie popełniamy, wyrastają nam całkiem normalne i fajnie dzieci....ufff
  • yva-na 18.06.19, 18:07
    ja polecam wszystkim serię o Puciu, autorka - dr nauk humanistycznych, logopeda i pedagog dziecięcy, pedagog twórczości. Tam to dopiero się dzieje - puk puk, ciach ciach, bum bum....
  • malgo21 18.06.19, 19:37
    A ptasie radio? Tam to się dopiero dzieje smile
  • yva-na 18.06.19, 18:04
    kwas deoyksorybonukleinowy
  • madami 19.06.19, 11:44
    przecież to są wyrazy dźwiękonaśladowcze wink normalne wyrazy

    mnie dziwi np. jak matka wysokim tonem piszczy "choć mama da pau ciurczce, no amciu amci"
    nie można powiedzieć :"choć dam ci jeść"?
  • ichi51e 19.06.19, 12:13
    Chodz chyba
    A po drugie taka mowa o do maluchow zupelnych chyba i tak mama da am jest latwiejsze do powtorzenia dla dziecka niz mamo chce jesc

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 19.06.19, 14:16
    O czym ty piszesz?? Ich dzieci jako 2 latki mowiły "Mamo czy możesz mi proszę podać szparagi pod beszamelem"? Och mamo to nie jest nóz do szparagów!!!!
  • madami 20.06.19, 12:19
    Przeginka w drugą stronę albo skrajność "amciu ciciciciuuu" koniecznie piskliwym głosem albo wypowiedziany z grobową miną i z pełną powagą skomplikowany słowotok. A między tymi skrajnościami jest NORMALNY język, NORMALNE zdania, NORMALNY ton głosu.
  • mebloscianka_dziadka_franka 18.06.19, 13:51
    Owszem chodziło o jedno i drugie.
  • brenya78 18.06.19, 15:02
    "Owszem chodziło o jedno i drugie. "

    Owszem nie. Czytalam te badania dokladnie. Po pierwsze byly po angielsku, wiec nie bylo w nich bzdetow typu "amu", "papu", bo takowe w jezyku angielskim nie wystepuja. Po drugie nie byly tez o seplenieniu do dziecka (rowniez nie wystepuje po angielsku) - a tak te badania zinterpretowala wtedy gazeta.pl piszac, ze do dziecka trzeba seplenic. Bylo tylko i wylacznie o tembrze glosu, ale nie jego piskliwosci tylko lagodnosci.
    Wiec owszem, ale sobie cos wymyslilas.
  • malgo21 18.06.19, 19:36
    brenya78 napisała:

    > "Owszem chodziło o jedno i drugie. "
    >
    > Owszem nie. Czytalam te badania dokladnie. Po pierwsze byly po angielsku, wiec
    > nie bylo w nich bzdetow typu "amu", "papu", bo takowe w jezyku angielskim nie w
    > ystepuja.

    Przykro mi że dowiadujesz się w ten sposób, ale niestety Anglicy też używają baby talk.
  • brenya78 18.06.19, 20:03
    No to chyba nie wiesz co to jest baby talk...

    "Adults tend to speak to babies using a special type of register that we know as "baby talk" or "motherese." This typically involves a higher pitch than regular speech, with wide, exaggerated intonation changes."

    Przykro mi Cię rozczarować ale to w dalszym ciągu nie jest amu-papu.
  • malgo21 18.06.19, 20:16
    Nie rozczarowałaś mnie, wszak w artykule który cytujesz stoi jak byk:

    "Furthermore, reduplicated words -- that is, words which contain repetition, such as "woof woof" or "quack quack" -- are typical of baby talk, and are known to have an advantage for early word learning."

    Inne przykłady baby talk obejmują:

    " wawa for water, num-num for a meal, ba-ba for bottle, or beddy-bye for bedtime".
    Przykro mi, że Anglicy też używają bzdetów typu "am am" zamiast czytać Szeksp


    Tu kończę bo wiem że im mniej masz racji tym bardziej umiesz trzepać pianę do późnych godzin nocnych wink
  • brenya78 18.06.19, 22:03
    woof-woof i quack-quack to nie to samo co am i papu. To są dźwięki naśladujące zwierzęta, a nie wymyślone nonsensy.

    "" wawa for water, num-num for a meal, ba-ba for bottle, or beddy-bye for bedtime". "

    Nie znalazłam tych słów w przytoczonym artykule... Nigdy ich też nie slyszalam, wiec nie wiem na ile są popularne, wiec się nie wypowiem. Ale research zrobię.
  • 3-mamuska 19.06.19, 00:29
    wawa for water, num-num for a meal, ba-ba for bottle, or beddy-bye for bedtime". "


    Chodziłam na wiele grup dla dzieci z 3 dzieci w odstępach czasu. I nie słyszałam takich wymysłów.
    Polki często używały słowa bejbik na baby.
    Tylko Polki tak gadali do dzieci , a takie słowa i zmiękczanie to Polki nie maja równych. Jak ja nienawidzę takiego dziamgania do dzieci.

    Jedna angielka aż się wkurzyła jak jej wiecznie Polki do córki wyskakiwały z Gabrysią albo Gabby , zamiast Gabriela.
    Na fb wiecznie , rzęski i paznokietki idą robić.
    I mąż zarabia pieniążki.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 19.06.19, 10:28
    NO jeżeli "tylko Polki tak gadali"....to nie mam słów. NO ale jestem Polką ...
  • yva-na 20.06.19, 11:43
    "Chodziłam na wiele grup dla dzieci z 3 dzieci w odstępach czasu."
    Co to za bełkot? Przyganiał kocioł garnkowi. Przed przecinkiem nie stawiamy spacji... reszty błędów i niechlujstwa nie chce mi się nawet wymieniać...
  • brenya78 18.06.19, 22:08
    A propos wawa, num-num itp. to w artykule, z którego wzięłaś te słowa stoi:

    Baby talk or parentese may sound delightful, but child development experts believe that babies need to hear actual language spoken properly to help them in their own language development.

    Co do parentese, najnowszy research pokazał że jest ok, natomiast nie ma takich badań co do wymyślonych słów. Wiec, owszem, możesz sobie twierdzić że będę bronić swojego zdania do upadłego, ale stety-niestety pamiętam co stało w tamtych badaniach o parantese i że nie dotyczyły am i papu.
  • malgo21 18.06.19, 22:55
    brenya78 napisała:

    > A propos wawa, num-num itp. to w artykule, z którego wzięłaś te słowa stoi:
    >
    > Baby talk or parentese may sound delightful, but child development experts beli
    > eve that babies need to hear actual language spoken properly to help them in th
    > eir own language development.
    >
    > Co do parentese, najnowszy research pokazał że jest ok, natomiast nie ma takich
    > badań co do wymyślonych słów. Wiec, owszem, możesz sobie twierdzić że będę bro
    > nić swojego zdania do upadłego, ale stety-niestety pamiętam co stało w tamtych
    > badaniach o parantese i że nie dotyczyły am i papu.

    Heh,wiem że chciałabyś polemizować że mną na temat czy do dzieci trzeba gugać, niestety ja nie twierdzę że trzeba.

    Twierdzę tylko że nie masz racji pisząc "Po pierwsze byly po angielsku, wiec nie bylo w nich bzdetow typu "amu", "papu", bo takowe w jezyku angielskim nie wystepuja."

    Otóż występują i tyle.
  • brenya78 18.06.19, 23:08
    Ok, no to występują (choć nigdy nie słyszałam, ale zakładam że mogłam nie słyszeć). Co nie zmienia faktu, że nie o nich były badania, wiec tym bardziej nie wykazano że tak należy zwracać się do dzieci.
  • hanusinamama 19.06.19, 15:12
    Czyli jak nie masz badan to nie robisz??? Wychowujesz dzieci scisle wg badan?? A co jak badania sie zmieniają...bo sie zmieniają. Chociazby te zwiazane z żywieniem dzieci. Inne zalecenia były 7 lat temu inne są teraz...inne beda za 5 lat.
  • hanusinamama 19.06.19, 14:18
    Moze tak mówią rodowici Brytole. Ona przyjezdna chciała byc taka angielska i nie mowiła...
  • ichi51e 19.06.19, 08:23
    w tym artykule (o gorylach) jest o baby talk wawa baba. Baby talk jest ostatnia rzecza jakiej ucza sie nie native.
    www.google.pl/amp/s/io9.gizmodo.com/gorillas-communicate-with-their-infants-using-their-own-5915313/amp

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • brenya78 19.06.19, 09:52
    Ten artykuł to nie wiadomo w zasadzie o czym jest i co próbuje udowodnić. Ludzkie WAWA, baba pomieszane z motheresese (dwie zupełnie inne rzeczy!) i szympansie gesty i miny, bo przecież nie słowa żeby udowodnić co? Że ludzkie WAWA, baba jest dobre? Nic takiego nie wynika z tego artykułu.
  • hanusinamama 19.06.19, 14:21
    Ale ty piszesz, ze brytyjczycy nie mówią jak u nas. Mlemle (mleko), amam(jedznie) i tak dalej. Gadałam z kolezanką przez tel dzisiaj. Ona w Walii (Polka, mąz Walijczyk) i sie popluła ze smiechu jak jej sie zapytałam czy mają odpowiednik naszego amam i czy tak sie mowi do dziecka. Jej tesciowa - Walijka od pokolen, ciumkała tak do wnuczka. Kolezanka nie znała...bo na lekcjach angielskiego dorosli sie tego nie uczą...
  • hanusinamama 19.06.19, 09:50
    Och ci Brytyjczycy. Nie ciumkają, nie seplenią i nie ćwierkają do swoich dzieci....brawo oni!!! Ja ćwierkałam, ciumkałam. Starsza kcohała tez Lokomotywe i te wszystkie "buch" "puf". Młodsza kocha ptasie radio i "pio pio pio lo lo lo". Obia bardzo ładnie zaczyły mówić mimo ze im czasami ćwierkałam albo mówiłam "no cyja cyja ta ślicna nózka jest". Och ja niedobra matka!!!!
  • brenya78 19.06.19, 09:58
    "Och ci Brytyjczycy. Nie ciumkają, nie seplenią i nie ćwierkają do swoich dzieci....brawo oni!!! "

    Akurat to baaaardzo podoba mi się w Brytyjczykach. To normalne, stonowane i miękkie mówienie do dziecka i to w dużych ilościach. Dialogi całe. Super się tego słucha. W Polsce tego nie widuję. Albo właśnie "cyja to nóżka, am am am" albo "nie ruszaj, zostaw, nie wolno".
  • hanusinamama 19.06.19, 10:30
    A podziwiaj na potęgę...
  • ichi51e 19.06.19, 12:20
    Tak jasne. Zabaena jestes ze swoimi wyobrazeniami o wielkim swiecie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • madami 19.06.19, 12:22
    masz wadę wymowy?
  • mim_maior 19.06.19, 07:33
    W Japonii byście oszalały z frustracji, tam różne "amu-amu" są obecne w języku od dawna i co gorsza nawet starzy tak do siebie mówią big_grin

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • hanusinamama 19.06.19, 10:30
    NO coś ty....tylko Polki ciumkają.I takie infantyle dzieci im rosną. Bo Polskie. Brytyjczycy wzór we wszystkim...
  • brenya78 19.06.19, 10:56
    "NO coś ty....tylko Polki ciumkają.I takie infantyle dzieci im rosną. Bo Polskie. Brytyjczycy wzór we wszystkim... "

    Alez nie ma sie co oburzac. Brytyjskie dzieci sa grzeczniejsze, bardziej rozmowne. Polskie zahukane, burkliwe, trzech slow czasem nie potrafia zlozyc zeby odpowiedziec na pytanie. Takie prywatne obserwacje.
  • malgo21 19.06.19, 11:09
    brenya78 napisała:

    > Alez nie ma sie co oburzac. Brytyjskie dzieci sa grzeczniejsze, bardziej rozmow
    > ne. Polskie zahukane, burkliwe, trzech slow czasem nie potrafia zlozyc zeby odp
    > owiedziec na pytanie. Takie prywatne obserwacje.

    Mogłabyś się wiele nauczyć od brytyjskich dzieci big_grin
  • hanusinamama 19.06.19, 14:14
    Ale mieszkasz w GB??? NO słuchaj ja tak raz na 2-3 lata tam jestem (pewnie tak czesto jak ty w PL) tez moge powiedziec jakie są brytyjskie dzieci....a ze moje obserwajce nie są miarodajne, co tak...I teraz pytanie za 100 pkt: czy dziecko Polki mieszkajaće w GB staje sie taki brytysjkim wzorem czy jednak odstaje??? Czy twoje dzieci takie brytysjko doskonałe (mimo ze mamusia Polka) czy jednak niegrzeczne i tępe jak Polacy w PL?? Czy trzeba moze ze 3 pokolen żyjących w GB czy wystarczy tylko granice przekroczyć??
  • chatgris01 19.06.19, 09:33
    Czy świergolenie (do dziecka) to to samo co tiutianie??? (pytanie z ciekawości w kwestii technicznej)

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • ichi51e 19.06.19, 10:03
    Imho tak bo tiu tiu to ptasi dzwiek a wydawanie ptasich dzwiekow to swiergolenie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • milamala 17.06.19, 19:55
    A niechze sie bawia jak chca, co ci do tego. Przeciez ludzie sa rozni. Chyba juz jestes duza i wiesz, ze rozni ludzie preferuja rozne rzeczy, dotyczy to sposobu spedzania czasu z dzieckiem.
    Wazne, ze oboje zajmuja sie dzieckiem, kochaja go a reszta niech cie nie obchodzi.
  • livia.kalina 17.06.19, 20:51
    I właśnie dlatego dobrze, ze dziecko ma dwoje rodziców + inne kochające osoby do wychowywania ("cała wioska") bo od rożnych osób uczy się różnych rzeczy.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • bominka 17.06.19, 21:27
    Ciekawe jak wygląda to "am am". 😀
  • taki-sobie-nick 17.06.19, 21:46
    Litości!
  • danaide 18.06.19, 11:09
    i jeszcze ojciec pracujący "na wcześniejsze godziny". Pewnie w pracy chodzi na krótki rękaw, a że lato to i na krótkie spodnie?
  • boo-boo 17.06.19, 22:16
    No i w czym problem ?

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • basiastel 17.06.19, 22:56
    w autorce
  • rulsanka 18.06.19, 15:30
    W punkt.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • ciszej.tam 18.06.19, 09:19
    rany jakie zue oraz gupie sa inne kobiety, nie to co ty
  • mim_maior 18.06.19, 09:38
    Dlatego matki generalnie więcej wnoszą w naukę mowy u dzieci, natomiast ojcowie maja większy udział w rozwoju motorycznym. Być może zresztą dzieci dziś takie nieruchawe - mało czasu spędzają z ojcami.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • makurokurosek 18.06.19, 11:04
    Przyznaję u nas jest podobnie, z tatą dzieci rozwijają się intelektualnie czytają, dyskutują a ja jestem od budowy lego, placów zabaw i właśnie gilania, wygłupiania się, tańczenia .
  • memphis90 19.06.19, 09:47
    Akurat rozwój mózgu w dużej mierze zależy i od lego, i od placów zabaw, a nie wyłącznie od czytania i intelektualnych dysput smile

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mona-taran 18.06.19, 15:15
    A u moich sąsiadów jest od rana wrzask, pisk i walenie czymś w coś. I tak w kółko wrzask-pisk-bum- wrzask -pisk-bum... to już wolę dziubdziubanie I amamcianie :p
  • raczek47 18.06.19, 18:09
    U tych od kota? To nie dziwię się,że woli spędzać czas u Ciebie. A Ty biedaka też chcesz straszyć.😉
  • mona-taran 18.06.19, 21:05
    Tak wink mają troje dość małych dzieci, dzieci, też bym na jego miejscu wiała :p żeby kulturalny był jak jego kumpel Heniu to bym go nie ganiała :p
  • 71tosia 18.06.19, 18:14
    psychologowie polecają właśnie takie gugugu i i gilili w rozmowie z małym dzieckiem, by zachęci je do mówienia. Z czym masz problem?
  • brenya78 18.06.19, 20:04
    "psychologowie"

    Z wyższej szkoły lansu i glansu?
  • ichi51e 19.06.19, 08:34
    „W polskiej literaturze przedmiotu można wyróżnić trzy stanowiska reprezentowane przez Kaczmarka, Smoczyńskiego oraz Olechnowicz.

    Badacze skupieni wokół pierwszego nurtu uważają, że mówienie do dziecka „po dziecinnemu” może doprowadzić do zahamowań i zaburzeń jego rozwoju. Kaczmarek uważa, że w odniesieniu do dziecka należy bezwzględnie unikać wszelkiego rodzaju spieszczeń, ponieważ utrudnia to przyswajanie przez dziecko normalnej wymowy. Rosyjscy badacze również mają negatywny stosunek do posługiwania się językiem nianiek. Uważają, że naśladowanie przez rodziców, czy opiekunów nieprawidłowej wymowy dziecka, może być przyczyną wadliwego realizowania głosek przy prawidłowo zbudowanym aparacie artykulacyjnym. Na gruncie polskim zwolennikami takiego stanowiska są m.in. Leon Kaczmarek, Irena Styczek, Genowefa Demel, Bronisław Rocławski oraz Danuta Emiluta-Rozya.

    Przedstawiciele drugiego stanowiska uważają, że posługiwanie się w stosunku do dzieckajęzykiem nianiek ułatwia mu rozumienie i przyswajanie mowy. Ponadto zwracają uwagę na istotną rolę wtórowania przez dorosłych gaworzeniu niemowlęcia oraz jego znaczenia dla uczenia się dialogu przez dziecko. Z kolei fińska badaczka – Kristi Toivainem uważa, że język opiekuneknie może negatywie wpłynąć na rozwój mowy, ponieważ dziecko słyszy w różnych sytuacjach poprawny język, jakim komunikują się między sobą dorośli. Reprezentantką tego stanowiska na gruncie naszych badań jest Hanna Olechnowicz.

    Stanowisko trzecie jest kompromisem pomiędzy dwoma omówionymi powyżej. Stanowisko kompromisowe zakłada, że pewne cechy języka, jakiego używa się w stosunku do małych dzieci, mogą pozytywnie oddziaływać na rozwój mowy, inne zaś rozwój ten mogą ograniczać. Zdecydowanie pozytywnym aspektem jest wolniejsze tempo mówienia oraz używanie odpowiedniego zasobu leksykalnego. Natomiast szkodliwy wpływ jest przypisywany skracaniu i spieszczaniu słów oraz infantylizacji fonetycznej. Zwolennikami tego stanowiska są: Paweł Smoczyński i Tadeusz Gałkowski.

    Porównując opinie językoznawców i psychologów, nie można jednoznacznie określić jaki wpływ na rozwój mowy dziecka ma język nianiek. Specyficzna leksyka charakterystyczna dla tego typu wypowiedzi funkcjonuje w polszczyźnie od wielu pokoleń i będzie nadal stosowana. Narzucanie rodzicom i opiekunom sposobu, w jaki powinni się komunikować z małymi dziećmi, nie ma większego wpływu na to, w jaki sposób naprawdę będą się z nimi porozumiewali. Ten rodzaj kontaktu językowego często wymyka się świadomej kontroli osoby mówiącej. Najważniejsze jest budowanie z dzieckiem więzi za pomocą słowa. Ważna jest ilość doświadczeń językowych, ponieważ im więcej słów dziecko słyszy, tym bogatsze będzie miało słownictwo oraz szybciej będzie poszerzał się zasób jego słownictwa. Ale tylko słowa bezpośrednio kierowane do dziecka mogą wywołać taki efekt. ”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 19.06.19, 15:14
    Ale ona uwaza polskie dzieci za niegrzeczne i tępe (jak Polska długa i szeroka), brytyjskie to wzór. Pytałam czy polskie dziecko jak przeniesie sie do GB nagle staje sie wzorem czy musi sie tam urodzić. Odpowiedzi nie uzyskałam. Mysle ze wszystko co polskie jest ble i fee, wiec twoje źródła też...Swoja drogą jest jezcze coś takiego jak instynkt...
  • madami 20.06.19, 09:52
    Do GB wyjechały określone warstwy społeczne - można ona widzi tylko te głośnie niższe? W Polsce i UK będą się zachowywać podobnie - głośno, czasem chamsko itd. tak jak przysłowiowe Karyny i Sebiksy. Każdy naród ma swoją klasę niższą i zawsze są one do siebie podobne choć mówią ( oczywiście kalecząc) różnymi językami.
  • brenya78 20.06.19, 10:20
    "Do GB wyjechały określone warstwy społeczne - można ona widzi tylko te głośnie niższe?"

    Ale ja to widzę także w Polsce. Z dziećmi się nie rozmawia, na dzieci się krzyczy, dziecko ma być cicho, dziecko się ignoruje, do dziecka/mlodziezy się mówi z wyższością. I wyrastają takie niemoty burkliwe.
    Może przykład trochę specyficzny ale czasami widzę w telewizji np. wywiady z dziećmi, reporter z kamerą zadaje dzieciakom jakieś pytania, nie wiem w szkole, na placu zabaw, relacja z jakiegoś przedstawienia. I te brytyjskie dzieci zawsze elokwentne, kulturalnie odpowiadają pełnym zdaniem, z sensem, a polskie jak wystraszone zwierzątka ani me ani be, albo odpowiadają jednym słowem lypiac oczami spod grzywki (zresztą to samo można powiedzieć o dorosłych) Bardzo charakterystyczne. No skądś się to bierze. Imho z braku umiejętności rozmowy starszych z nimi - do niemowlaka tu tu tjiu tjiu, a jak tylko dziecko zaczyna kumać to się zaczynają te wszystkie "nie rusz", "zostaw", "cicho bądź". Niedawno jak wczoraj koleżanka opisywała na FB trzy przypadki z jednego dnia "kiedyś cię zabije", "czemu ty ciągle do mnie gadasz?", trzeciego nie pamiętam.
  • znowu.to.samo 19.06.19, 08:05
    Jezu, to strrrraszneeee!!!!!!

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • ichi51e 19.06.19, 08:11
    Moje dzecko mialo wlasnie takich cichych rodzicow i nie mowilo do 5 roku zycia. Gadanie do dziecka te wszystkie tany tany bardzo stymuluje mowe - wiqze sie to tez z pogloszeniem dziecka i placzami bo sie frustruje ze sie nie moze dogadac jakby chcialo.
    Wbrew temu co sie wydeje nie ma najlepszego modleu rodzicielstwa kazdy orze jak moze i najlepsze co mozna zrobic przedstawic dziecku rozne opcje (jak w tym orzypadku ojciec inny niz matka)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 19.06.19, 09:44
    Szczególnie, ze opisana jest fana rodzina: tata sie bawi z dzieckiem, mama sie bawi. Ze kazde po swojemu...lepiej jakby posadzili przed tv albo dali komorke w łapkę i sie zajeli sobą??
  • janja11 19.06.19, 11:23
    No, ja jestem z opcji, która jest za tym, aby z dzieciakiem gadać.
    Tak to jest, że ludziska się za pomocą mowy najlepiej komunikują i jest ważne, aby dzieciak doskonalił umiejętność werbalnego przekazywania informacji.
    Często rodzice nie mają pomysłu, jak rozmawiać z dzieciakiem. Z nimi w dzieciństwie rodzice nie rozmawiali, oni nie rozmawiają ze swoimi dziećmi.
    U nas się dużo rozmawia.
  • anorektycznazdzira 20.06.19, 11:27
    Ale czy zawiadomiłaś odpowiednie służby?
    Gapić się komentować na forum każdy potrafi, ale realnie pomóc dziecku, któremu ewidentnie dzieje się krzywda to już nie ma kto!!!
    Boże, to jest przerażające, ta znieczulica w społeczeństwie...


    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.