Dodaj do ulubionych

Pedofilia wrodzona czy nabyta?

18.06.19, 08:19
Czy pedofilia jest wrodzona jak np. heteroseksualizm u większości lub homoseksualizm u mniejszości czy zawsze, ale to zawsze jest pokłosiem molestowania w dzieciństwie, niemożności "poderwania" normalnej kobiety?
Przejrzałam bazę pedofilów na oficjalnej stronie ministerstwa. Część wygląda na zabijaki, zniszczone alkoholem, ale też sporo normalnych z wyglądu gości, niektórzy przystojni.
Co się dzieje w ich głowach, że "muszą" z dzieckiem?
Czemu nie ma odpowiedniej ilości punktów (wiele lat temu czytałam artykuł i wtedy były 3 w całej Polsce, pewnie sytuacja nie zmieniła się znacząco) dla osób odczuwających takie skłonności i już wiedzących (przypuszczających), że "coś" jest na rzeczy, ale jeszcze nikogo nie krzywdzący w których znaleźli by profesjonalną pomoc i wsparcie, bez oceniania, na podobnej zasadzie jak pomaga się innym osobom z problemami psychicznymi?
Czemu choć medycyna idzie do przodu, ciągle mówi się o badaniach takich i owakich oraz różnych terapiach eksperymentalnych temat leczenia pedofilii jest lekko zaniedbany?
Podobno jedyną możliwością jest chemiczna kastracja, więc niejako syf.
Młodemu (oprócz tych skłonności) zdrowemu mężczyźnie jako jedyne leczenie proponuje się kastrację. Alternatywą jest lęk, że się nie wytrzyma i jednak skrzywdzi dziecko.



--
Nie dam się wygasić!
Edytor zaawansowany
  • dramatika 18.06.19, 08:43
    Temat leczenia chorób psychicznych jest ogólnie "lekko" zaniedbany. W Polsce w miarę systemowo leczy się tylko uzależnienia, reszta leży odłogiem.
    Pedofilia jest chorobą psychiczną, teoretycznie możliwą do zaleczenia czy nawet wyleczenia przy pomocy terapii, jednak to fanaberia w sytuacji, gdzie jest problem z podstawami typu leczenie ciężkich, zagrażających życiu depresji u nastolaktów (nie mówiąc o dorosłych).
  • katja.katja 18.06.19, 08:57
    Niby tak, ale nie strach przyznać się publicznie czy wśród znajomych: mam depresję/mój syn ma depresję, leczy się.
    Jednak pedofilia to największe odium (nawet jeżeli chodzi o człowieka, który nikogo nie skrzywdził).
    Wyobraźmy sobie, że tu na forum jakaś matka przyznaje: "Mój syn jest pedofilem, właśnie się leczy, jakiego terapeutę polecacie w Poznaniu/Warszawie/Krakowie bo obecny jest taki sobie".
    Generalnie można oberwać (co zresztą już mi się oberwało) za samo napisanie, że można w pedofilu zobaczyć.... nieszczęśliwego człowieka, który też cierpi (nie wszyscy krzywdzą, mam nadzieję).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 18.06.19, 09:04
    POdaj źrodła wg ktorych pedofilie można wyleczyć!!!
  • dramatika 18.06.19, 10:01
    hanusinamama napisała:

    > POdaj źrodła wg ktorych pedofilie można wyleczyć!!!

    Skoro można wyleczyć homoseksualizm, to pedofilię też. O ile nie wiąże się z psychopatią czy innymi nieuleczalnymi chorobami psychicznymi czy zaburzeniami osobowości.
  • triismegistos 18.06.19, 10:05
    surprised

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • dramatika 18.06.19, 10:21
    triismegistos napisała:

    > surprised

    Tak, to szokujące dla "liberalnego" społeczeństwa karmionego od wielu lat bajeczkami, że homoseksualizm jest "orientacją" uwarunkowaną genetycznie. Nie jest ani "orientacją", ani nie jest uwarunkowany genetycznie w sensie istnienia genów odpowiedzialnych za homoseksualizm.
    Istnieją badania oceniające skuteczność terapii homoseksualizmu wśród osób, które jej się dobrowolnie poddały - skuteczność takiej terapii jest taka sama jak każdych innych terapii leczących uleczalne zaburzenia psychiczne. Czyli leczy w większości przypadków częściowo, w mniejszej ilości przypadków całkowicie lub w ogóle.
    Jesli pedofilia wynika z zaburzeń seksualnych, a nie jest wynikiem np. psychopatii czy choroby psychicznej typu sadyzm, to na logikę szansa na wyleczenie może być podobna jak w przypadku homoseksualizmu.
  • kropka_kom 18.06.19, 10:37
    jeszcze w latach 60tych homoseksualizm był uważany wg definicji za dewiację...silne lobby gejowskie doprowadziło do wycofania tej formułki...
  • aandzia43 18.06.19, 10:42
    kropka_kom napisała:

    > jeszcze w latach 60tych homoseksualizm był uważany wg definicji za dewiację...s
    > ilne lobby gejowskie doprowadziło do wycofania tej formułki...


    No, a sto lat wcześniej kobieta odczuwająca popęd płciowy uważana była za dewiantkę kwalifikującą się do wycięcia jajników z macicą wink

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 18.06.19, 10:41
    Buhaha big_grin Jasne, można też "wyleczyć" heteroseksualizm, przesunąć zainteresowanie seksualne z człowieka płci obojętnej na zwierzę czy drzewo oraz uformować wychowaniem dowolną tożsamość płciową big_grin Tępy behawioryzm rulez!

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • dramatika 18.06.19, 10:53
    aandzia43 napisała:

    > Tępy behawioryzm rulez!

    Za dużo "Mechanicznej Pomarańczy" wink
    Terapia zaburzeń homoseksualizmu nie polega na "tępym behawioryzmie", czyli sztucznym obrzydzaniu zachowań homoseksualnych. W zależności od osobniczego "czynnika zapalnego", który w danym przypadku bezpośrednio wywołał homoseksualizm, stosuje się różne terapie. Z grubsza polega to na "przepracowaniu" traum dzieciństwa i naprawy relacji z osobami tej samej płci.
  • larix_decidua77 18.06.19, 11:48
    A jak ktoś ma dobre relacje i żadnych traum z dzieciństwa, to jak wygląda terapia?
  • dramatika 18.06.19, 12:09
    larix_decidua77 napisał(a):

    > A jak ktoś ma dobre relacje i żadnych traum z dzieciństwa, to jak wygląda terap
    > ia?

    Jeśli ktoś czuje pociąg seksualny do osób tej samej płci, to nie ma prawidłowych relacji z osobami tej samej płci.
    Przyczyny homoseksualizmu są różne u różnych ludzi. Generalnie sprzyjają mu pewne cechy osobowości, pewne braki (np zaburzenia motoryki dużej u chłopców) plus zaburzenia mechanizmu imprintingu, które mogą być wywołane traumami, ale nie muszą. Wystarczy, że chłopiec nie będzie miał kontaktu z własną płcią w dziecinstwie, a przecież nie musi to oznaczać złych doświadczeń. Nie każdy też w tej sytuacji zostanie homoseksualistą. Może też nim zostać ktoś, kto miał w miarę prawidłowe relacje z własną płcią w dzieciństwie, ale górę wzięła specyficzna kombinacja cech wrodzonych (osobowość, temperament itp).
  • aandzia43 18.06.19, 15:35
    "Przyczyny homoseksualizmu są różne u różnych ludzi" Może uciekli do lasu, może schowali się w studni... Karkołomne i naciągane jak schizofrenia bezobjawowa u radzieckich dysydentów i bajania Trofima Łysenki.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • larix_decidua77 18.06.19, 15:43
    O to, to.
    aandzia43 napisała:

    > "Przyczyny homoseksualizmu są różne u różnych ludzi" Może uciekli do lasu, może
    > schowali się w studni... Karkołomne i naciągane jak schizofrenia bezobjawowa u
    > radzieckich dysydentów i bajania Trofima Łysenki.
    >
  • dziennik-niecodziennik 18.06.19, 17:18
    Piateczka smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dramatika 18.06.19, 17:49
    aandzia43 napisała:

    > "Przyczyny homoseksualizmu są różne u różnych ludzi" Może uciekli do lasu, może
    > schowali się w studni... Karkołomne i naciągane jak schizofrenia bezobjawowa u
    > radzieckich dysydentów i bajania Trofima Łysenki.


    Byłoby rzeczywiście śmieszne, gdybyś podała powody, dla których kpisz z przyczyn homoseksualizmu niezgodnych z Jedynymi Słusznymi, a tak wygląda to jakbyś chciała przykryć ignorancję kpiną i to jeszcze zapożyczoną od normalnych ludzi kpiących z absurdów lewactwa.
    O ignorancji świadczy przekonanie, ze istnieją jakieś różnice w budowie mózgu czy że na homoseksualizm mają wpływ hormony w życiu płodowym. Ciekawe co sądzi na ten temat 50, prawie 80 czy ponad 80 procent par bliźniaczych, w zależności od badań, w których tylko jeden bliźniak jest homoseksualistą. No ale tego nie znajdzie się w Wikipedii.
  • cosmetic.wipes 18.06.19, 10:14
    dramatika napisał(a):

    > Skoro można wyleczyć homoseksualizm,

    Ciebie niestety nie można wyleczyć

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • sirella 18.06.19, 09:15
    Wielu pedofilow to dawne małe dzieci gwałcone przez rodziców, wujków, sąsiadów.
  • katja.katja 18.06.19, 09:18
    Ale nie wszyscy i chyba też nie większość? Bo inaczej policja musiałaby się przyjrzeć bohaterom (ofiarom) filmu Sekielskich.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ciszej.tam 18.06.19, 09:17
    Ta chemicals kastracja moze nie wystarczyc no pedofil sadysta (kazdy zreszta chyba psychopata sadysta) wcale nie musi koncentrowac sie w swoich dzialaniach na wygenerowaniu sobie orgazmu, moze go rownie cieszyc po prostu zameczenie dziecka. Gwalty przedmiotami etc tez sie zdarzaja.
  • dziennik-niecodziennik 18.06.19, 09:31
    oj gazet gazet

    po pierwsze - pedofilia to nie orientacja seksualna, a dewiacja. to jest różnica, sprawdz sobie jaka.
    po drugie - wiekszosc czynów pedofilnych jest popełniana nie dlatego że sprawcy wola dzieci, a dlatego ze dzieci są pod ręką i spełniają warunki zależnosci. to daje pedofilowi poczucie wyjątkowości i władzy. pedofil moze spokojnie miec żone, własne dzieci i ogolnie "poprawne" zycie seksualne, a jednak nadal dzieci krzywdzic.
    po trzecie - ci z punktu drugiego i tak mają łatwiej, bo mogą sie w ogole jakos realizowac seksualnie. takiej stricte pedofilii natomiast nie da sie "wyleczyc" inaczej niz wyłączając popęd płciowy. tzn mozna, mozna psychologicznie wzmacniac mechanizmy odrzucenia popędu czy jak to tam zwac, owszem, ale to jest a) długi proces; b) wymagający wspołpracy od leczonego; c) wymaga pelnej swiadomosci non stop i pełnej pracy woli i umysłu non stop - co jest potwornie męczące i zamienia życie w piekło.

    "Młodemu (oprócz tych skłonności) zdrowemu mężczyźnie jako jedyne leczenie proponuje się kastrację" - jesli młody mezczyzna swoj poped zamierza realizowac z dziecmi, to chemiczna (bo taką sie stosuje, nikt penisów nie odcina) kastracja jest optymalnym rozwiazaniem. w tej sytuacji bowiem popęd nie jest mu do niczego potrzebny. a alternatywa jest zbyt przerazająca zeby ryzykowac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dramatika 18.06.19, 09:59
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > takiej stricte pedofilii natomiast nie da sie "wyleczyc
    > " inaczej niz wyłączając popęd płciowy.

    Nie zgadzam się. To jest zaburzenie seksualne takie jak homoseksualizm, który jest wyleczalny. Udowodniono, że terapia homoseksualizmu działa w podobnym stopniu jak każda inna terapia chorób psychicznych (czyli w cześci przypadków całkowicie leczy, w większości przypadków leczy cześciowo, w mniejszej ilości przypadków nie daje skutków). Nie ma powodu by sądzić, że w podobny sposób nie zadziałałaby terapia pedofilii.
  • triismegistos 18.06.19, 10:07
    Pamiętajcie drogie dzieci, nie jedzcie grzybów, co do których nie macie stuprocentowej pewności.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • szarsz 18.06.19, 10:19
    A ja jestem ciekawa, ci to znaczy "całkowicie leczy" i "leczy częściowo"?
  • dramatika 18.06.19, 10:28
    szarsz napisała:

    > A ja jestem ciekawa, ci to znaczy "całkowicie leczy" i "leczy częściowo"?

    Badania mówią, że w małej ilości przypadków homoseksualista jest wyleczony całkowicie - to znaczy jego popęd seksualny ukierunkowuje się do osób płci przeciwnej, nie ma fantazji seksualnych o osobach tej samej płci i tak dalej. W innych przypadkach terapia nie daje żadnych rezultatów. W większości przypadków udaje się częściowo, to znaczy osoba zostaje biseksualna.
    To są badania nad osobami, które poddały się terapii dobrowolnie - chciały tworzyć satysfakcjonujące heteroseksualne związki i w tym sensie taka terapia jest w wiekszości skuteczna.
  • snakelilith 18.06.19, 10:46
    Badania jednoznacznie mówią coś innego. Właśnie dlatego w wielu krajach terapia homoseksualistów jest nawet zakazana, albo zdefiniowana jako mijająca się z celem, nawet jak ludzie dobrowolnie się na nią zgadzają. Nie ma bowiem sensu robić czegoś, co nie funkcjonuje, a nawet przynosi psychiczne szkody, takie jak wpychanie w winę i cementowanie poczucia bycia kimś nienormalnym. To, że fundamentaliści religijni nie akcpetują medycznych faktów, to nic dziwnego. U ludzi wierzących w gusła nie należy spodziewać się logicznych zachowań.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • dramatika 18.06.19, 11:05
    snakelilith napisała:

    > Badania jednoznacznie mówią coś innego. Właśnie dlatego w wielu krajach terapia
    > homoseksualistów jest nawet zakazana, albo zdefiniowana jako mijająca się z ce
    > lem, nawet jak ludzie dobrowolnie się na nią zgadzają. Nie ma bowiem sensu robi
    > ć czegoś, co nie funkcjonuje, a nawet przynosi psychiczne szkody, takie jak wp
    > ychanie w winę i cementowanie poczucia bycia kimś nienormalnym.

    Takie myślenie jest niezgodne z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób ICD-10, w której występuje zaburzenie F66.1: Orientacja seksualna niezgodna z ego (egodystoniczna). Definicja brzmi:
    Identyfikacja płciowa czy też preferencja seksualna (heteroseksualna, homoseksualna, biseksualna lub przedpokwitaniowa) nie budzą wątpliwości, ale jednostka z powodu współistniejących zaburzeń psychologicznych i behawioralnych chciałaby, by było inaczej i chce leczyć się w celu zmiany orientacji
    Oznacza to, że osoba, która czuje się nieszczęśliwa ze swym homoseksualizmem ma prawo do terapii mającej na celu zmianę "orientacji".
  • triismegistos 18.06.19, 11:09
    Szkoda tylko, że te magiczne terapie nie działają. No, ale za to nabijają kabzę różnej maści szarlatanom. Jak widać chętnych, by reklamować ten interes nie brakuje.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • dramatika 18.06.19, 11:17
    triismegistos napisała:

    > Szkoda tylko, że te magiczne terapie nie działają.

    Nie można powiedzieć, że nie działają. Oczywiście nie dają 100% łatwych efektów, wręcz przeciwnie, terapia nie jest łatwa, ale efekty są.
    www.homoseksualizm.edu.pl/co-mowi-nauka/34-psychologia/180-skuteczno-terapii-reaparatywnej-homoseksualizmu
    Tutaj artykuł wraz z odnośnikami do badań naukowych.
  • bo_ob 18.06.19, 11:33
    dramatika napisał(a):


    > Tutaj artykuł wraz z odnośnikami do badań naukowych.

    "W 2012 roku Spitzer przyznał, że fatalną wadą badania był brak możliwości oceny wiarygodności informacji pochodzących od jego uczestników o zmianie ich orientacji seksualnej. Przeprosił społeczność homoseksualną za niedowiedzione twierdzenie o skuteczności terapii reparatywnej oraz każdą osobę homoseksualną, która przez jego publikację zmarnowała czas i energię, poddając się tej terapii."
    pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Spitzer
    dobrze jest sprawdzać źródła i poddawać je krytyce


  • dramatika 18.06.19, 11:55
    bo_ob napisała:


    > "W 2012 roku Spitzer przyznał, że fatalną wadą badania był brak możliwości ocen
    > y wiarygodności informacji pochodzących od jego uczestników o zmianie ich orien
    > tacji seksualnej. Przeprosił społeczność homoseksualną za niedowiedzione twierd
    > zenie o skuteczności terapii reparatywnej oraz każdą osobę homoseksualną, która
    > przez jego publikację zmarnowała czas i energię, poddając się tej terapii."
    > pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Spitzer
    > dobrze jest sprawdzać źródła i poddawać je krytyce

    Spitzer w ogóle był delikatnie mówiąc rozchwiany. Najpierw sam oceniał prace naukowe innych badaczy na temat skuteczności terapii homoseksualizmu zarzucając tym pracom brak dostatecznych znamion naukowości przyznając jednak, że nie stawia się tak rygorystycznych kryteriów metodologicznych przy badaniu skuteczności jakiejkolwiek innej terapii. Potem sam przeprowadził badania - lepsze od innych badań - dowodzace jego zdaniem, że terapia działa, by potem zarzucić, tym razem swoim badaniom, że nie są dostatecznie naukowe (no bo respondenci mogli kłamac), tym samym będąc nadrygorystycznym nawet wobec swoich własnych badań.

    To jest czyste wariactwo - w tej sytuacji każde badanie polegające na ocenie informacji udzielanych przez respondentów należałoby uznać za nienaukowe. No ale czego się nie robi, żeby nie wkurzyć aktywistów LGBT wink
  • bo_ob 18.06.19, 11:21
    triismegistos napisała:

    > Szkoda tylko, że te magiczne terapie nie działają. No, ale za to nabijają kabzę
    > różnej maści szarlatanom. Jak widać chętnych, by reklamować ten interes nie br
    > akuje.
    >

    Tu jedna z oszustek "lecząca" homoseksualizm za słone pieniądze.
    kobieta.onet.pl/zdrowie/poszlam-na-leczenie-homoseksualizmu-to-co-uslyszalam-wprawia-w-oslupienie/1405gx5

  • bo_ob 18.06.19, 11:22
    kobieta.onet.pl/zdrowie/poszlam-na-leczenie-homoseksualizmu-to-co-uslyszalam-wprawia-w-oslupienie/1405gx5
  • dramatika 18.06.19, 11:27
    bo_ob napisała:

    > kobieta.onet.pl/zdrowie/poszlam-na-leczenie-homoseksualizmu-to-co-uslyszalam-wprawia-w-oslupienie/1405gx5

    Szarlatanów nie brak wsród wszelkiej maści "terapeutów", ci od homoseksualizmu nie są tu wyjątkiem.
  • szarsz 18.06.19, 11:27
    > ale jednostka z powodu współistniejących zaburzeń
    > psychologicznych i behawioralnych chciałaby, by
    > było inaczej i chce leczyć się w celu zmiany orientacji

    Czytaj: jeżeli katolicki ksiądz wpedzil jednostkę w poczucie winy tak wielkie, że zwariowała.
  • dramatika 18.06.19, 11:38
    szarsz napisała:


    > Czytaj: jeżeli katolicki ksiądz wpedzil jednostkę w poczucie winy tak wielkie,
    > że zwariowała.

    Co śmieszniejsze, obawiam się, że intencje autora tej jednostki chorobowej były całkiem inne, to znaczy nikt nie miał na myśli ani homoseksualistów, którzy chcą się leczyć, ani oszalałych z poczucia winy katoli wink
    W mojej opinii chodziło zwyczajnie o możliwosć zmiany orientacji przez osoby mające zaburzenia tożsamości płciowej. To znaczy facet mający pociąg do kobiet czuje, że jest kobietą i zmienia płeć na żeńską. Niemniej źle się czuje ze swoim pociągiem do kobiet i chce zmienić orientację -no i stąd zaburzenie F66.1
    Niemniej i tutaj lewackość zjadła własny ogon, jak to zwykle bywa, bo na podstawie tej jednostki chorobowej także homoseksualista ma prawo do zmiany orientacji, nawet jeśli jego "orientacja nie budzi watpliwości", czyli że w domyśle jest wrodzona wink
    Warto także wzrócić uwagę, że w opisie tej jednostki chorobowej pojawiło się coś takiego jak "preferencja przedpokwitaniowa", stawiana na równi z "heteroseksualną" czy "homoseksualną". Jakże uroczy eufemizm, no nie? No ale jak widać Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne dopuszcza terapię tej "preferencji".
    Czy naprawdę chcemy przeczyć temu, co twierdzi Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne?
  • bo_ob 18.06.19, 11:47
    dramatika napisał(a):

    > Czy naprawdę chcemy przeczyć temu, co twierdzi Amerykańskie Towarzystwo Psychol
    > ogiczne?

    Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne twierdzi:
    'Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne podtrzymuje stanowisko z 1973 roku, że homoseksualizm nie jest jednostką chorobową. W ostatnim czasie pojawiły się głosy kwestionujące powyższą tezę, które opierają się na założeniu, że homoseksualizm może zostać wyleczony. Podstawą tego typu twierdzeń nie są jednak rzetelne badania naukowe przeprowadzane przez kompetentnych specjalistów, lecz przekonania religijne lub polityczne nie respektujące praw obywatelskich osób homoseksualnych"
    www.psychiatry.org/oraz
    'Stosowanie terapii reparatywnej jest nieetyczne z natury, ponieważ narusza wiele podstawowych zasad etyki terapeutycznej: ignoruje wiedzę naukową, uwłacza godności pacjentów, powoduje wzrost ich napiętnowania społecznego, w końcu poważnie szkodzi relacjom między pacjentami a ich otoczeniem."
    web.archive.org/web/20071128082040/http://www.psych.org/psych_pract/ethics/ethics_opinions53101.cfm
    Dotąd nie stwierdzono żadnego przypadku "wyleczenia" z homoseksualizmu.



  • dramatika 18.06.19, 11:59
    bo_ob napisała:


    > Dotąd nie stwierdzono żadnego przypadku "wyleczenia" z homoseksualizmu.

    Oprócz oczywiście przypadków byłych homoseksualistów, zebranych w licznych badaniach naukowych. No ale oni na pewno kłamali, prawda?
    Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne zdaje się przeczyć samo sobie definiując jednostkę F66.1, no chyba że zakłada, że leczenie akurat tego zaburzenia jest zakazane.
  • bo_ob 18.06.19, 12:07
    dramatika napisał(a):

    > Oprócz oczywiście przypadków byłych homoseksualistów, zebranych w licznych bada
    > niach naukowych.

    Źródło poproszę.
    A jeszcze lepiej dowody na to, że homoseksualista przestał mieć marzenia senne na temat innych mężczyzn.
  • dramatika 18.06.19, 12:13
    bo_ob napisała:


    > Źródło poproszę.
    > A jeszcze lepiej dowody na to, że homoseksualista przestał mieć marzenia senne
    > na temat innych mężczyzn.

    www.homoseksualizm.edu.pl/co-mowi-nauka/34-psychologia/180-skuteczno-terapii-reaparatywnej-homoseksualizmu
    Na dole masz stos odnośników do badań naukowych. Artykuł omawia skrótowo co w tych badaniach jest.
    No ale oczywiście zawsze można powiedzieć, że wyleczony w całości/częściowo homoseksualista kłamał mówiąc badaczowi, że nie ma fantazji homoseksualnych czy że zaczął odczuwać pociąg do przeciwnej płci.
  • bo_ob 18.06.19, 12:17
    dramatika napisał(a):


    Nie, poproszę o źródło naukowe, nie ideologiczne.

    I, jeśli można, dowody na to, co co prosiłam - że "wyleczeni" homoseksualiści przestali marzyc o innych mężczyznach. dowody, nie domysły.
  • dramatika 18.06.19, 12:24
    bo_ob napisała:

    > dramatika napisał(a):
    >
    >
    > Nie, poproszę o źródło naukowe, nie ideologiczne.

    Skup się. Nawet jeśli artykuł jest - twoim zdaniem - ideologiczny, to cytuje badania naukowe. Możesz zatem co najwyżej powiedzieć, że te badania naukowe są zrobione przez homofobów (no bo oczywiście homofobem jest ten, kto dowodzi, że homoseksualizm można zmienić na heteroseksualizm czy biseksualizm).
    Dokładne badania naukowe zrobił Robert Spitzer, a jedyne co mu się zarzuca i co on sam zarzucił temu badaniu to to, że respondenci mogli kłamać. Na tej podstawie możemy unieważnić w zasadzie wszystkie badania nad jakimikolwiek terapiami, bo ich skuteczność bada się przeprowadzając wywiady ustne/pisemne z pacjentami, a nie poddając ich torturom czy badaniom z użyciem wykrywacza kłamstw.


  • bo_ob 18.06.19, 12:30
    dramatika napisał(a):

    > bo_ob napisała:
    >
    > > dramatika napisał(a):
    > >
    > >
    > > Nie, poproszę o źródło naukowe, nie ideologiczne.
    >
    > Skup się. Nawet jeśli artykuł jest - twoim zdaniem - ideologiczny

    Nie. Ta strona jest ideologiczna, chyba powiązana z Frondą czy czymś takim, poza tym ukierunkowana jest na leczenie pomoc osobom homoseksualnym.
    Nie jest to źródło obiektywna, a tym bardziej naukowe.

    Rozumiem, ze nie ma dowodu na wyleczenie osoby homoseksualnej z miłości do osób tej samej płci?


  • szarsz 18.06.19, 12:45
    To był sarkazm...
  • snakelilith 18.06.19, 11:28
    Homoseksualność jako jednostka choroba istniała w ICD-10 do 1992 roku. Od tego czasu nie jest definiowna jako choroba, ani fizyczna, ani psychiczna.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • katja.katja 18.06.19, 12:13
    Dlaczego zakazana? Jeżeli ktoś nie akceptuje własnej orientacji, jest dorosły i przynajmniej chce spróbować to czemu nie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 18.06.19, 12:35
    katja.katja napisała:

    > Dlaczego zakazana? Jeżeli ktoś nie akceptuje własnej orientacji, jest dorosły i
    > przynajmniej chce spróbować to czemu nie?

    To logiczne. Poprawność polityczna nakazuje myśleć, że tak zwanej orientacji nie można zmienić, że jest jak kolor oczu, więc ciężko kogoś nie tolerować za kolor oczu. Tymczasem jeśli terapia homoseksualizmu by działała, to zawsze można by powiedzieć homosiowi, żeby poszedł się leczyć.
    To jest własnie wariactwo lewactwa - zmieńmy rzeczywistość, jeśli jest zła. Owszem, złe byłoby nietolerowanie homosia i kazanie mu, aby "się leczył", ale rozwiązaniem tej złej sytuacji nie jest stwierdzenie, że homoseksualista nie jest chory. Jej rozwiązaniem jest uświadamianie ludzi, że po pierwsze osobom chorym nalezy się nie tylko tolerancja, ale pełna akceptacja, po drugie z chorobą homoseksualizmu można spokojnie żyć i nie trzeba jej leczyć, jeśli ktoś tego nie chce. Z drugiej strony jeśli ktoś chce się leczyć, to powinien móc się leczyć. Sprawa prosta jak konstrukcja cepa, no ale nie dla ideologicznych odpałów.
  • bo_ob 18.06.19, 12:38
    dramatika napisał(a):


    > Poprawność polityczna nakazuje myśleć, że tak zwanej orientacji ni
    > e można zmienić

    to nie poprawność polityczna tylko brak dowodów na to, ze z homoseksualizmu można wyleczyć.

  • dramatika 18.06.19, 12:40
    bo_ob napisała:


    > to nie poprawność polityczna tylko brak dowodów na to, ze z homoseksualizmu moż
    > na wyleczyć.

    Dowody istnieją, tylko ty masz z nimi problem, bo twierdzisz, że badane osoby mogły kłamać.
    No mogły. Tyle że tak samo możemy podważyć skuteczność wszelkich terapii.
  • bo_ob 18.06.19, 12:45
    dramatika napisał(a):

    > Dowody istnieją

    Być może tak. Dlatego proszę o ich udostępnienie.
  • iwles 18.06.19, 12:45
    dramatika napisał(a):

    > Dowody istnieją,


    udowodnij.




  • dramatika 18.06.19, 13:00
    iwles napisała:


    > udowodnij.

    www.homoseksualizm.edu.pl/co-mowi-nauka/34-psychologia/180-skuteczno-terapii-reaparatywnej-homoseksualizmu
    Na dole opracowania masz spis ponad 26 artykułów i badań naukowych dowodzących częściowej skuteczności terapii homoseksualizmu. "Częściowej", bo żadna terapia psychologiczna czegokolwiek nie jest w 100% skuteczna.
  • dramatika 18.06.19, 13:00
    Nie ponad 26 tylko 26.
  • iwles 18.06.19, 13:37

    ale już wyżej dziewczyny ci pisały, że Robert Spitzer sam przyznał się, że metodologia jego badań miła błędne założenia.

    Więc może daj wyniki badań innych naukowców ?



  • dramatika 18.06.19, 13:43
    iwles napisała:

    >
    > ale już wyżej dziewczyny ci pisały, że Robert Spitzer sam przyznał się, że meto
    > dologia jego badań miła błędne założenia.
    >
    > Więc może daj wyniki badań innych naukowców ?

    Po pierwsze, W 2012 roku Spitzer przyznał, że fatalną wadą badania był brak możliwości oceny wiarygodności informacji pochodzących od jego uczestników o zmianie ich orientacji seksualnej, czyli rzekoma nienaukowość badań jest spowodowana tym, że pacjenci kłamali, że zostali uleczeni, co podważa wszelkie badania nad wszelkimi terapiami.
    Po drugie podałam ci linka do 26 artykułów. Badania Spitzera są tylko jednymi z 26 i uznawane są za jedne z najlepszych - to, że pacjenci "mogli kłamać" jest zarzutem dosłownie absurdalnym.
  • iwles 18.06.19, 14:02

    mam wrażenie, że w podanych przez ciebie artykułach ktoś pomylił orientację seksualną z fantazjami seksualnymi.
    ktoś inny z tego twojego linku, np. przeprowadzał badania na osobach, mających współmałżonków, tylko zdarzyły im się homoseksualne "przygody".

    Dlatego trudno uwierzyć w ich rzetelność.


  • dramatika 18.06.19, 14:13
    iwles napisała:

    >
    > mam wrażenie, że w podanych przez ciebie artykułach ktoś pomylił orientację sek
    > sualną z fantazjami seksualnymi.
    > ktoś inny z tego twojego linku, np. przeprowadzał badania na osobach, mających
    > współmałżonków, tylko zdarzyły im się homoseksualne "przygody".

    Nie wiem gdzie to wyczytałaś. Zacytowałam ci tekst, że Badania Spitzera, według jego własnych słów "są przeciwne konwencjonalnemu poglądowi, iż zachowanie homoseksualne może zostać zahamowane lub przemianowane, lecz że prawdziwa zmiana utrwalonej orientacji seksualnej (podniecenie, fantazje, odczucia pożądania) jest niemożliwa" Czyli że jego zdaniem badaniami dowiódł, że możliwe jest prawdziwe wyleczenie, czyli wykształcenie prawidłowego popędu, a nie tylko skuteczne wyuczenie powstrzymywania się od zachowań homoseksualnych.
    To, że później sam Spitzer stwierdził, że respondenci w jego badaniach mogli kłamać, że się wyleczyli, jest co najwyżej dowodem na to, że się ugiął przed terrorem poprawności politycznej.

  • bo_ob 18.06.19, 14:18
    dramatika napisał(a):

    > co najwyżej dowodem na to, że się ugiął przed terr
    > orem poprawności politycznej.


    Tak, tak, Spitzer przepraszał publicznie swoich dawnych pacjentów za wyrządzone szkody, bo sie bał politycznej poprawności ale w głębi duszy wcale tak nie myślał jak mówił smile


  • dramatika 18.06.19, 14:25
    bo_ob napisała:


    > Tak, tak, Spitzer przepraszał publicznie swoich dawnych pacjentów za wyrządzone
    > szkody, bo sie bał politycznej poprawności ale w głębi duszy wcale tak nie myś
    > lał jak mówił smile

    Cholera wie o co mu chodziło. Był sceptykiem jesli chodzi o terapie homoseksualizmu i po piersze chciał udowodnić, że te terapie nie działają, ale wyszło mu inaczej, co musiał przyznać. Moze ostatecznie wolał zredukować sam sobie dysonans poznawczy, a może LGBT mu groziło, a może rzeczywiście wszelkie badania nad skutecznościami terapii psychologicznych możemy wrzucić do kosza, skoro pacjenci mogli manipulować w odpowiedziach. Tak czy inaczej jego badania mówią o tym, że terapia homoseksualizmu ma mniej więcej taką skuteczość jak każda inna terapia zaburzeń psychicznych/zaburzeń zachowania, czyli że jakąś skuteczność ma.
  • bo_ob 18.06.19, 14:32
    dramatika napisał(a):


    > Cholera wie o co mu chodziło.

    Nie trzeba do tego żadnej cholery.

    From the beginning, it was: Can some version of reparative therapy enable individuals to change their sexual orientation from homosexual to heterosexual? Realizing that the study design made it impossible to answer this question, I suggested that the study could be viewed as answering the question: How do individuals undergoing reparative therapy describe changes in sexual orientation? A not very interesting question.

    I offered several (unconvincing) reasons why it was reasonable to assume that the participants' reports of change were credible and not self-deception or outright lying. But the simple fact is that there was no way to determine if the participants' accounts of change were valid.

    I believe I owe the gay community an apology for my study making unproven claims of the efficacy of reparative therapy. I also apologize to any gay person who wasted time and energy undergoing some form of reparative therapy because they believed that I had proven that reparative therapy works with some “highly motivated” individuals.

    link.springer.com/article/10.1007%2Fs10508-012-9966-y
  • dramatika 18.06.19, 14:40
    bo_ob napisała:


    > Nie trzeba do tego żadnej cholery.

    Cytujesz wypowiedź Spitzera w której mówi, ze nie ma dowodów na to, że pacjenci mówili prawdę i że co najwyżej można mówić, że jego badania potwierdzają, ze ktoś mówi, że terapia mu pomogła.
    To samo można by powiedzieć o terapii depresji - co najwyżej możemy powiedzieć, że pacjent mówi, że czuje się lepiej, ale czy naprawdę czuje się lepiej? W takim razie taka terapia nie ma sensu!
  • katja.katja 18.06.19, 12:41
    Brak dowodów na to, że rezonans magnetyczny czy zioła księdza Sroki czy innego Dzięcioła leczą, a jednak gabinety powstają i nawet reklamują się w mediach.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 18.06.19, 12:42
    katja.katja napisała:

    > Brak dowodów na to, że rezonans magnetyczny (...) leczą

    Oj gazet, gazet big_grin
  • aerra 18.06.19, 12:54
    Rezonans magnetyczny jest metodą diagnostyczną, a nie leczeniem.
  • katja.katja 18.06.19, 15:13
    Nie, chodzi o te wszystkie dziwne urządzenia u znachorów, które rzekomo leczą swoim polem, to nie rezonans?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 18.06.19, 16:19
    Nie mam bladego pojęcia co posiadają znachorzy, bo nie bywam. Natomiast rezonans magnetyczny to jedna z najdokładniejszych obrazowych metod diagnostycznych stosowana jak najbardziej w medycynie konwencjonalnej.
  • katja.katja 18.06.19, 16:23
    Wiem, że to metoda badań, ale oprócz tego jest jakiś rezonans (inny od tego "medycznego") którym posługują się szarlatani, leczeni niby biopolem czy coś???
    A może to faktycznie nie rezonans, a inna nazwa?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zwierzakowa13 18.06.19, 17:40
    biorezonans
  • katja.katja 18.06.19, 18:55
    O, wiedziałam, że coś z rezonansem.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 18.06.19, 12:40
    Nieładnie pisać "homoś".
    Co do meritum to skoro są ludzie leczących innych moczem, nastawianiem kręgów czy wróżeniem z fusów to dlaczego nie może być terapii dla osób homoseksualnych, oczywiście pod warunkiem, że sami, nie naciskani przez otoczenie chcą spróbować i są pełnoletni?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 18.06.19, 12:42
    katja.katja napisała:

    > dlaczego nie może być terapii dla osób homoseksualnych,
    > oczywiście pod warunkiem, że sami, nie naciskani przez otoczenie chcą spróbowa
    > ć i są pełnoletni?

    Takie terapie są legalne w Polsce, więc nie wiem o co Ci katja chodzi wink
  • katja.katja 18.06.19, 12:45
    Podobno zakazane jak ktoś wyżej pisał, to w końcu jak? Czy dopiero mają zostać zakazane?
    Moim zdanie bezsensu. Nie delagalizuje się drani, którzy wmawiają chorym na nowotwory, że rezonans leczy lub metalowa płytka czy wkładka do butów niweluje bóle u przewlekle chorych. Może od tego zacząć? Zwłaszcza że były już ofiary śmiertelne tych szarlatanów.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 18.06.19, 12:52
    katja.katja napisała:

    > Podobno zakazane jak ktoś wyżej pisał, to w końcu jak?

    Temu komuś się wydawało. Choć możliwe, że wbrew zaleceniom Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego w jakichś zniewolonych poprawnością politczyną bantustanach zakazali terapii homoseksualizmu, nawet jeśli homoseksualista chciałby się poddać terapii - nie zdziwiłabym się.

    Co do szemranych szamanów od leczenia raka głodówką czy innymi wynalazkami (zamiast leczenia pod opieką lekarza) to sprawa jest śliska. Po pierwsze wątpię, aby istnieli szarlatani zakazujący standardowej terapii i pewnie zawsze jest to indywidualna decyzja chorego czy jego rodziny, a za głupotę ciężko karać.

    Ja sama jestem przeciwniczką terapii psychologicznych i uważam je za szamańskie czary-mary, niewazne czy to terapia depresji czy homoseksualizmu. No ale jeżeli komuś pomaga, to co mnie do tego.
  • bo_ob 18.06.19, 12:59
    Jak donosi portal Pink News, z opublikowanych przez Fundację Ozanne wyników badań wynika, że jedna piąta osób, które brały udział w terapii konwersyjnej, mającej na celu zmianę ich orientacji seksualnej, próbowała popełnić samobójstwo.


    queer.pl/news/202452/biskup-zszokowany-wynikami-badan-nad-terapia-konwersyjna
  • dramatika 18.06.19, 13:06
    bo_ob napisała:

    > Jak donosi portal Pink News, z opublikowanych przez Fundację Ozanne wyników bad
    > ań wynika, że jedna piąta osób, które brały udział w terapii konwersyjnej, mają
    > cej na celu zmianę ich orientacji seksualnej, próbowała popełnić samobójstwo.

    Z artykułu wynika, że część osób zostało zmuszonych do tej "konwersji" To w ogóle wyklucza branie jej pod uwagę jako terapii.
  • bo_ob 18.06.19, 13:09
    dramatika napisał(a):

    >
    > Z artykułu wynika, że część osób zostało zmuszonych do tej "konwersji"

    Jeśli na świecie tylu homofobów to trudno temu się dziwić.
  • dramatika 18.06.19, 13:18
    bo_ob napisała:


    > Jeśli na świecie tylu homofobów to trudno temu się dziwić.

    Ta i z religijną homofobią lewactwo postanowiło walczyć za pomocą terroru "tolerancji". Leczenie dżumy cholerą. Nie mówiąc o tym, że wątpię, aby teraz istniało coś takiego jak przymusowe terapie homoseksualizmu motywowane religijnie, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym, a portal "queer" jest w tym względzie wiarygodny jak nasz umiłowany premier.
  • aerra 18.06.19, 13:23
    Przymusowe, rozumiane jako zlecone przez psychiatrę - zgadza się, nie ma takiego przymusu.
    Natomiast jeśli przymus zdefiniujemy jako presję wywieraną przez członków rodziny/społeczności/współwyznawców poparty praniem mózgu od małego - owszem, taki przymus może wystąpić.
  • dramatika 18.06.19, 13:30
    aerra napisał(a):

    > Przymusowe, rozumiane jako zlecone przez psychiatrę - zgadza się, nie ma takieg
    > o przymusu.
    > Natomiast jeśli przymus zdefiniujemy jako presję wywieraną przez członków rodzi
    > ny/społeczności/współwyznawców poparty praniem mózgu od małego - owszem, taki p
    > rzymus może wystąpić.

    Świat jest tak urządzony, że rzeczywistość powoduje czasami presję. Presji poddana jest na przykład matka dziecka chorego na ADHD. Niby nikt jej nie zmusza do faszerowania dziecka psychotropami, ale jak w końcu nie zacznie, to dziecko skończy odizolowane całkowicie od społeczeństwa i rówieśników.
    To jest presja kultury, dlatego lewactwo właśnie z kulturą walczy, bo wiem dokładnie w czym tkwi problem wink
  • dramatika 18.06.19, 13:31
    bo wie dokładnie*
  • aerra 18.06.19, 13:34
    Nie martw się, na twoje dolegliwości też kiedyś znajdą lekarstwo albo terapię i nie będziesz musiała się izolować od społeczeństwa.
  • bo_ob 18.06.19, 13:26
    dramatika napisał(a):


    > lewactwo postanowiło walczyć

    Nie znam sie na lewactwie ani na prawactwie. Wiem natomiast, że osoby zorientowane mocno konserwatywnie tudzież religijnie miewają trudności z akceptacją zachowań innych niż własne.
    Wiem również, że sprowadzanie homoseksualizmu do spraw seksu to jak twierdzenie, że w związku kobiety i mężczyzny chodzi tylko o kopulację.
    I cieszę się bardzo, że żyję w czasach gdy homoseksualiści nie muszą ukrywać się ze swoją orientacją, że Biedroń ze swoim partnerem mogą występować jawnie - bo jeszcze nie tak dawno poszliby sa to, kogo kochają do więzienia.


  • dramatika 18.06.19, 13:32
    bo_ob napisała:


    > I cieszę się bardzo, że żyję w czasach gdy homoseksualiści nie muszą ukrywać si
    > ę ze swoją orientacją, że Biedroń ze swoim partnerem mogą występować jawnie - b
    > o jeszcze nie tak dawno poszliby sa to, kogo kochają do więzienia.

    Biedroń na homoseksualizmie robi politykę, a nie robi politykę mimo homoseksualizmu.
  • bo_ob 18.06.19, 13:36
    dramatika napisał(a):

    > Biedroń na homoseksualizmie robi politykę, a nie robi politykę mimo homo
    > seksualizmu.

    Jeden robi politykę na homoseksualiźmie, drugi na muszce i kapeluszu, nie ma znaczenia.
    Ważne, że czasy zmieniają się szybko na lepsze i niedługo i w Polsce będą możliwe związki partnerskie.
    A tak niedawno jeszcze za "niewłaściwą" orientację szło sie za kratki.


  • dramatika 18.06.19, 13:47
    bo_ob napisała:


    > Ważne, że czasy zmieniają się szybko na lepsze i niedługo i w Polsce będą możl
    > iwe związki partnerskie.
    > A tak niedawno jeszcze za "niewłaściwą" orientację szło sie za kratki.

    Brak penalizacji homoseksualizmu jest oczywiście zmianą pozytywną. Jest jednak cienka granica między tolerowaniem czy akceptowaniem homoseksualistów a terrorem poprawności politycznej tworzącej grupy uprzywilejowanych. Tak samo jest cienka granica między sufrażystkami i pierwszą czy drugą falą feminizmu a absurdem genderyzmu.
    Po prostu nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
  • bo_ob 18.06.19, 13:53
    Czy ja coś mówię o uprzywilejowaniu kogokolwiek?
    Nie, mówię o tym, że z homoseksualizmu nie da się wyleczyć (przynajmniej dziś nie ma na to dowodu), że miłość homoseksualna istniała, istnieje i istnieć będzie i dobrze z tym się pogodzić oraz dać prawo parom homoseksualnym do zawierania związków z każdym, z kim chcą.
    I przestać się ich czepiać za to, że nie są tacy jak większość ludzi.
  • dramatika 18.06.19, 14:03
    bo_ob napisała:

    > przynajmniej dziś n
    > ie ma na to dowodu)

    Powtórzę po raz kolejny - są dowody, tylko ty ich nie akceptujesz, bo uważasz, że respondenci w badaniach naukowych kłamali, że zostali wyleczeni.
    Jak dla mnie to jest objaw ideologicznych klapek na oczach. Dlaczego tak trudno jest ci przyjać do wiadomości, że terapia homoseksualizmu może działać? Dlaczego tak trudno przyjąć ludziom do wiadomośc, że homoseksualizm jest chorobą, którą można wyleczyć, jesli się chce? Przecież nikt nikomu nie nakazuje leczyć się z homoseksualizmu, jeśli nie chce i jedyna forma walki z homofobią powinna dotyczyć walki z przymusowymi terapiami, jeśli takowe w ogóle jeszcze istnieją. I jak najbardziej powinno się piętnować osoby, które uważają, że choroba miałaby kogokolwiek wykluczać, jeżeli chory nikogo nie krzywdzi. Wielu homoseksualistów jest za takim postawieniem sprawy, bo terror zmuszania do akceptacji homoseksualizmu jako równoprawnej orientacji jest zwyczajnie przeciwskuteczny.
  • kropkacom 18.06.19, 14:08
    A słyszałaś o terapiach i chętnych do korzystania dla hetero, który nie akceptują swojej orientacji? No ludzie...
  • katja.katja 18.06.19, 15:15
    Tak np. leczy się aseksualizm.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 18.06.19, 18:27
    To jest inna bajka.
  • dramatika 18.06.19, 19:12
    kropkacom napisała:

    > A słyszałaś o terapiach i chętnych do korzystania dla hetero, który nie akceptu
    > ją swojej orientacji? No ludzie...

    Przypuszczam, ze sama jednostka chorobowa F66.1 została stworzona dla heteroseksualistów, którzy postanowili zmienić płeć, a także swoją orientację, aby "pasowała" do nowej płci. Innego wytłumaczenia nie widzę, bo na pewno nie jest po to, aby ułatwiać życie homoseksualistom, którzy chcieliby się poddać terapii - to przecież niezgodne z ideolo. Jesteś homoseksualistą, to masz być "dumny" ze swojej "orientacji", inaczej jesteś ciemnogrodem. Tak właśnie rewolucja pożera swoje własne dzieci.
  • bo_ob 18.06.19, 14:11
    dramatika napisał(a):


    > Powtórzę po raz kolejny - są dowody, tylko ty ich nie akceptujesz, bo uważasz,
    > że respondenci w badaniach naukowych kłamali, że zostali wyleczeni.

    Nic takiego nie napisałam, że kłamią, to ty mi wkładasz w usta te słowa.
    Tak, twierdzę, że nie ma dowodu na wyleczenie i twoje linki nie są żadnymi dowodami na to, że komuś zmieniła się orientacja. Nie przeczę, że mogły zmienić się zachowania. Ale to dwie całkiem inne sprawy.

    Dlacze
    > go tak trudno przyjąć ludziom do wiadomośc, że homoseksualizm jest chorobą, któ
    > rą można wyleczyć, jesli się chce?

    Dlaczego mam wierzyć w teorie, które odrzucają najwybitniejsi uczeni na świecie a którym sprzyjają jedynie religijni ideolodzy i politycy?
    Mnie mózgu nikt nie wyprał smile



  • dramatika 18.06.19, 14:19
    bo_ob napisała:


    > Nic takiego nie napisałam, że kłamią, to ty mi wkładasz w usta te słowa.
    > Tak, twierdzę, że nie ma dowodu na wyleczenie i twoje linki nie są żadnymi dowo
    > dami na to, że komuś zmieniła się orientacja. Nie przeczę, że mogły zmienić się
    > zachowania. Ale to dwie całkiem inne sprawy.

    Przecież cytuję ci badania Spitzera, które sam podsumowuje tym, że wyleczenie nie polega na powstrzymaniu się od zachowań homoseksualnych, ale polega na rzeczywistym wyleczeniu, czyli wykształceniu prawidłowego popędu. Jeśli nie akceptujesz tego badania, to nie akceptujesz faktów. Robię ci więc uprzejmość sugerując, że nie akceptujesz prawdziwości zeznań wyleczonych - zawsze to lepiej niż brak akceptacji dla faktów.

    > Dlaczego mam wierzyć w teorie, które odrzucają najwybitniejsi uczeni na świecie
    > a którym sprzyjają jedynie religijni ideolodzy i politycy?
    > Mnie mózgu nikt nie wyprał smile

    Daj badania twierdzące, że terapie homoseksualizmu nie działają - oczywiście nie mam na myśli "terapii" przymusowych czy polegających na "elektrowstrząsach" czy innych lobotomiach i odruchach Pawłowa.

  • bo_ob 18.06.19, 14:25
    dramatika napisał(a):


    > Przecież cytuję ci badania Spitzera,

    który przepraszał publicznie swoich dawnych pacjentów za wyrządzone szkody.

    > Daj badania twierdzące, że terapie homoseksualizmu nie działają

    Chcesz dowodu na coś czegoś nie ma? Słabo smile
    Ciężar dowodu spoczywa na tym, który twierdzi, że coś jest, przykro mi.

  • dramatika 18.06.19, 14:31
    bo_ob napisała:


    > Chcesz dowodu na coś czegoś nie ma? Słabo smile
    > Ciężar dowodu spoczywa na tym, który twierdzi, że coś jest, przykro mi.

    Jak najbardziej można udowodnić badaniami, że terapia nie działa. Po prostu pacjenci nie będą wyleczeni i odpowiadali by w ankietach, że pozostali homoseksualistami.
    Probem w tym, że takich badań nie ma, bo pacjenci odpowiadają pozytywnie na terapię.
  • bo_ob 18.06.19, 14:33
    dramatika napisał(a):

    > Probem w tym, że takich badań nie ma, bo pacjenci odpowiadają pozytywnie na ter
    > apię.

    Pozostaje ci pozostać w tym przekonaniu smile
  • dramatika 18.06.19, 14:35
    bo_ob napisała:


    > Pozostaje ci pozostać w tym przekonaniu smile

    To nie jest moje przekonanie, tylko tak mowią badania. To, że ty nie przyjmujesz do wiadomości tego, że istnieją, to jest twój problem.
  • bo_ob 18.06.19, 14:47
    dramatika napisał(a):


    > To nie jest moje przekonanie, tylko tak mowią badania.

    Możesz wierzyć w co tylko chcesz, ale - przepraszam cie bardzo - masz całkiem wyprany mózg.
  • dramatika 18.06.19, 14:54
    bo_ob napisała:


    > Możesz wierzyć w co tylko chcesz, ale - przepraszam cie bardzo - masz całkiem w
    > yprany mózg.

    Powiedziała lewaczka na linka do badań naukowych.
  • yva-na 18.06.19, 20:16
    może za 100 lat podobnie będzie z pedofilią, zoofilią i nekrofilią?
  • iwles 18.06.19, 20:55
    yva-na napisała:

    > może za 100 lat podobnie będzie z pedofilią, zoofilią i nekrofilią?


    Czym cie skrzywdzili homoseksualisci, ze tak ich nienawidzisz?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • yva-na 18.06.19, 20:15
    "sprowadzanie homoseksualizmu do spraw seksu"
    któż by śmiał? to przecież ideologia, polityka i potęzny przemysł
  • iwles 18.06.19, 20:50
    Heteroseksualizm tez?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • dramatika 18.06.19, 21:04
    yva-na napisała:


    > któż by śmiał? to przecież ideologia, polityka i potęzny przemysł

    Eeeee tamtongue_out

    http://www.pomniejszacz.pl/files/gays.jpg
  • iwles 19.06.19, 06:47
    Nikt nie dorówna KK. Gdzezby smial. Gdziezby mial takie mozliwosci 😕


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • iwles 18.06.19, 12:43

    masz rację gazet - wróżenie z fusów jest tak samo wiarygodne i poparte takimi samymi badaniami naukowymi, jak terapia reparatywna.

  • dramatika 18.06.19, 12:45
    iwles napisała:


    > masz rację gazet - wróżenie z fusów jest tak samo wiarygodne i poparte takimi s
    > amymi badaniami naukowymi, jak terapia reparatywna.

    No a dlaczego terapia reparatywna jest twoim zdaniem nieskuteczna? Bo dowody, czyli badania twierdzą coś innego.

  • bo_ob 18.06.19, 12:48
    dramatika napisał(a):


    > No a dlaczego terapia reparatywna jest twoim zdaniem nieskuteczna? Bo dowody, c
    > zyli badania twierdzą coś innego.


    Może podaj w końcu te dowody.
  • aerra 18.06.19, 12:57
    Z tego samego powodu, dla którego zakazano leczenia kiły rtęcią - chociaż była to metoda bardzo popularna swego czasu. I też twierdzono, że działa.
  • dramatika 18.06.19, 13:26
    aerra napisał(a):

    > Z tego samego powodu, dla którego zakazano leczenia kiły rtęcią - chociaż była
    > to metoda bardzo popularna swego czasu. I też twierdzono, że działa.

    Nie porównuj standardowego psychologicznego pierdololo do podawania komuś rtęci, lobotomii czy innego upuszczania krwi. Terapia homoseksualizmu jest całkowicie nieszkodliwa, co najwyżej nie zadziała. Ewentyalne ryzyko polega na złym terapeucie, tak jak w każdej terapii.
  • bo_ob 18.06.19, 13:29
    dramatika napisał(a):

    > Terapia homoseksualizmu jest całkowici
    > e nieszkodliwa

    Skąd wiesz?
  • aerra 18.06.19, 13:35
    Ach, i to przez tę nieszkodliwość niektórzy poddani tej terapii próbowali popełniać samobójstwa?
  • katja.katja 18.06.19, 15:18
    Nie chcę się mieszać w ten spór bo nie mam wiedzy na temat tych terapii, ale...

    2/3 młodzieży homo myśli o samobójstwie (ogółem, nie po terapii), źródło chyba dla niektórych wiarygodne:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22423361,kacper-nie-byl-jedyny-o-samobojstwie-mysli-2-3-mlodziezy-lgbt.html


    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 18.06.19, 19:21
    bo_ob napisała:

    > dramatika napisał(a):
    >
    > > Terapia homoseksualizmu jest całkowici
    > > e nieszkodliwa
    >
    > Skąd wiesz?

    Pisze tak Spitzer w swojej pracy naukowej z 2003 r. "Brak dowodów, aby osoby badane doświadczyły krzywdy. Wręcz przeciwnie, donoszą, iż terapia była dla nich pomocna na wiele różnych sposobów, wykraczających poza samą zmianę orientacji seksualnej":
    "Can Some Gay Men and Lesbians Change Their Sexual Orientation? 200 Participants Reporting a Change from Homosexual to Heterosexual Orientation", Archives of Sexual Behavior 32, s. 414.
    link.springer.com/article/10.1023%2FA%3A1025647527010
  • bi_scotti 18.06.19, 14:13
    katja.katja napisała:

    > Dlaczego zakazana? Jeżeli ktoś nie akceptuje własnej orientacji, jest dorosły i
    > przynajmniej chce spróbować to czemu nie?

    Bo jesli zyjesz w przekonaniu, ze pimple na nodze najlepiej wyleczyc obcinajac te noge i chcesz sprobowac, to jeszcze nie znaczy, ze znajdziesz an honest doctor, ktory Ci ten zabieg wykona. A ten, ktory wykona moze/powinien pojsc siedziec za malpractice.
    Podobnie z ta cala zabawa w leczenie homosexuality - zaden educated/honest psychiatrist w developed country nie podejmie sie takiej akcji. Of course, mozesz sprobowac np. w Ugandzie czy potencjalnie w putinowskiej Rosji - good luck, eh uncertain

    PS. Szkoda, ze watek skrecil, sam temat source of pedophilia i jak postepowac/leczyc, kiedy intervene jest bardzo ciekawy, aczkolwiek nie ma nic wspolnego z homosexuality.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • dramatika 18.06.19, 14:27
    bi_scotti napisała:


    > Bo jesli zyjesz w przekonaniu, ze pimple na nodze najlepiej wyleczyc obcinajac
    > te noge i chcesz sprobowac, to jeszcze nie znaczy, ze znajdziesz an honest doct
    > or, ktory Ci ten zabieg wykona.

    Nie porównuj terapii psychologicznej z obcinaniem nogi, bo to śmieszne.
  • aandzia43 18.06.19, 15:50
    dramatika napisał(a):

    > bi_scotti napisała:
    >
    >
    > > Bo jesli zyjesz w przekonaniu, ze pimple na nodze najlepiej wyleczyc obci
    > najac
    > > te noge i chcesz sprobowac, to jeszcze nie znaczy, ze znajdziesz an hones
    > t doct
    > > or, ktory Ci ten zabieg wykona.
    >
    > Nie porównuj terapii psychologicznej z obcinaniem nogi, bo to śmieszne.


    To wcale nie jest śmieszne jak się weźmie pod uwagę, ze mozgi homoseksualistów różnią się w pewnych swoich obszarach od mózgów heteryków. Nie ważne co je tak ukształtowała (najprawdopodobniej wpływy hormonalne podczas życia prenatalnego), to są trwałe zmiany. Skuteczna "terapia lecząca z homoseksualizmu" musiałaby polegać na operacji mózgu czyli właśnie obcięciu czegoś, nie na bajaniach i robieniu fiki-miki z terapeutą. Tak to sobie możesz wyleczyć fobie, zespół stresu pourazowego czy wspomóc leczenie depresji. Bazy czyli kardynalnych ludzkich skłonności jeszcze nikt bez mechanicznych czy chemicznych działań nie zmienił.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • dramatika 18.06.19, 16:49
    aandzia43 napisała:


    > To wcale nie jest śmieszne jak się weźmie pod uwagę, ze mozgi homoseksualistów
    > różnią się w pewnych swoich obszarach od mózgów heteryków. Nie ważne co je tak
    > ukształtowała (najprawdopodobniej wpływy hormonalne podczas życia prenatalnego)
    > , to są trwałe zmiany.

    Nie potwierdzone niczym brednie. Badania genetyczne potwierdziły występowanie jakiegoś "charakterystycznego" genu, problem w tym, że nie dowiedziono, że jest odpowiedzialny za zachowania seksualne oraz problem w tym, że występował także wśród badanych heteroseksualistów. Natomiast wpływ hormonów w ciąży całkowicie wykluczyły badania nad bliźniakami - tylko połowa z nich, najwyżej (bo w innych, późniejszych badaniach nawet tylko kilkanaście procent), była homoseksualistami mimo takich samych warunków w życiu płodowym. Równie dobrze o homoseksualizmie jednego z bliźniaków mógł świadczyć wpływ środowiskowy typu zaburzone relacje z rówieśnikami.
  • iwles 18.06.19, 10:48

    Masz na myśli terapię reparatywną?
    Nie nazywaj jej naukową, plissss.

  • dramatika 18.06.19, 11:08
    iwles napisała:


    > Masz na myśli terapię reparatywną?
    > Nie nazywaj jej naukową, plissss.

    Nie nazywam terapii "nauką". Naukowe mogą być badania wykazujące jej skuteczność czy nieskuteczność.
  • snakelilith 18.06.19, 11:30
    Nie mam badań potwierdzających skuteczność tej metody.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • iwles 18.06.19, 12:06

    no więc nie nazywaj tej terapii terapią, której skuteczność jest potwierdzona badaniami naukowymi.
    teraz lepiej zrozumiałaś ?



  • dziennik-niecodziennik 18.06.19, 13:03
    Bredzisz.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • katja.katja 18.06.19, 12:11
    Jeżeli wierzyć forumowiczce piszącej "wyżej" w latach 70-tych dewiacją nazywano homoseksualizm, więc ten tego...
    A co do popędu seksualnego.
    W mojej szkole był pedofil -nauczyciel. Mający żonę i dwójkę dzieci (własnych, nie sąsiada, znałam ich z widzenia, z wyglądu wdali się w ojca). Zatem i pedofil może realizować życie seksualne z dorosłą kobietą.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 18.06.19, 12:17
    katja.katja napisała:

    > Zatem i pedofi
    > l może realizować życie seksualne z dorosłą kobietą.

    Cóż, tak samo jak biseksualista czuje pociąg do obu płci tak są ludzie, którzy czują pociąg do dorosłych, jak i do dzieci.
  • dziennik-niecodziennik 18.06.19, 12:58
    Przeczytaj moje "po drugie".
    Zachowania pedofilne nie sa jednoznaczne z pedofilia. Pedofil to ktos kto odczuwa pociag wylacznie do dzieci. Zachowania pedofilne moga wystapic u kazdego i byc wywolane nie tyle pociagiem seksualnym, ile poczuciem wladzy i kontroli.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 18.06.19, 13:00
    No, nie u kazdego w sensie dosłownym, tylko niezaleznie od wieku, plci, orientacji seksualnej i metody realizacji popedu. Czyli pedofilem moze byc zarowno mlodziutka zakonnica, jak i dziadek rodzinie, od lst żyjący w szczesliwym zwiazku z babcią.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dramatika 18.06.19, 13:09
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Czyli pedofilem moze byc zarowno mlo
    > dziutka zakonnica, jak i dziadek rodzinie, od lst żyjący w szczesliwym zwiazku
    > z babcią.

    Powiem więcej - pedofilem może być nie tylko zakonnica, ksiądz czy żonaty od lat dziadek, ale także ... gej. Serio serio.
  • bo_ob 18.06.19, 13:18
    Przecież gej nie jest żadnym szczególnym rodzajem człowieka, człowiek jak każdy inny. Jeden geniusz drugi złodziej a trzeci pedofil.
  • aerra 18.06.19, 13:20
    Owszem, może.
    Bo pedofilia nie ma żadnego związku z orientacją seksualną.
  • dziennik-niecodziennik 18.06.19, 13:29
    Specjalnie dla Ciebie powtorze zdanie poprzedzajace to, ktore cytujesz:

    > No, nie u kazdego w sensie dosłownym, tylko niezaleznie od wieku, plci, orienta
    > cji seksualnej i metody realizacji popedu.

    Zastanow sie czemu Twoj wtret byl bez sensu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • konsta-is-me 18.06.19, 13:29
    Po pierwsze nie ma czegos takiego jak "musi".
    Meski poped jest nie wiedziec czemu otoczonym jakims dziwnym kultem pt "MUSI"
    Musi o sie udusi, musi bo co-peknie, umrze, eksploduje ?

    Po drugie nie wierze w zadne teorie ze pedoflia jest wrodzona.
    To jest w gruncie rzeczy KAPRYS , rodzaj "fetyszu" (nie idealne porownanie , ale nie wiem jak to inaczej sformulowac).
    To jest folgowanie swoim zachciankom , w psychopatyczny sposob.
    Cos jak "gwalt mnie podnieca wiec "MUSZE" to robic" ...
    Otoz NIE MUSZE .

    Po trzecie NIE WIADOMO tak naprawde czym jest uwarunkowany homoseksualizm.
    To jest jedna z HIPOTEZ ze jest genetyczny.
    Nie ma badan ktore by w jednoznaczny sposob to wykluczaly lub potwierdzaly .
    Nikt nie wie dlaczego.
  • dramatika 18.06.19, 13:39
    konsta-is-me napisała:

    > Po pierwsze nie ma czegos takiego jak "musi".
    > Meski poped jest nie wiedziec czemu otoczonym jakims dziwnym kultem pt "MUSI"
    > Musi o sie udusi, musi bo co-peknie, umrze, eksploduje ?

    > Po drugie nie wierze w zadne teorie ze pedoflia jest wrodzona.
    > To jest w gruncie rzeczy KAPRYS , rodzaj "fetyszu"

    Z pierwszym się zgodzę, z drugim niekoniecznie.
    Fakt, popęd płciowy traktuje się jak coś całkowicie niezależnego od woli. Zgwałci bo nie mógł się powstrzymać. Really?
    Natomiast pedofilia moze być wynaturzeniem jako np. konsekwencją zbytniej rozwiązłości i spowszednienia normalnego seksu, ale może być też konsekwencją traum czy zaburzeń osobowości - np paraliżująca nieśmiałość powodująca strach przed dojrzałymi kobietami i coś takiego teoretycznie można by leczyć.
  • bo_ob 18.06.19, 13:44
    dramatika napisał(a):

    Nie.

    "Pedofilia – rodzaj parafilii: stan, w którym głównym lub wyłącznym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym lub wczesnej fazie pokwitania.

    Czyny pedofilne mogą przybierać formę: obnażania się i masturbowania przy dziecku, dotykania jego narządów płciowych oraz stosunków seksualnych. Czyny takie nie są dokonywane wyłącznie przez pedofilów, lecz także przez osoby mające trudności w znalezieniu partnera seksualnego wśród dorosłych"
    pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia
    Wybaczcie źródło, ale na[potrzeby tej rozmowy w zupełności wystarcza, bo mówi wszystko co trzeba.


  • katja.katja 18.06.19, 15:10
    Dorosłej kobiety wstydzi poderwać czy nawet w ostateczność pójść do agencji, a dziecka nie wstydzi się zgwałcić?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • roks30 18.06.19, 19:31
    Dlaczego zawsze gdy poruszany jest problem pedofilii rozmowa skręca w kierunku homoseksualizmul? W tym wątku 80 % postów było o leczeniu homoseksualistów, a nie o leczeniu pedofilów, a przecież wątkodajce chodziło stricte o pedofilię.
  • dramatika 18.06.19, 19:49
    roks30 napisała:

    > W tym wątku 80 % postów było o leczeniu homoseksualistów, a
    > nie o leczeniu pedofilów

    Jeśli można przerobić homo na hetero, to powinno dać się przerobić pedofila na normalsa bez konieczności chemicznej kastracji, przynajmniej w przypadkach nie wynikających z głębszych zaburzeń typu sadyzm czy psychopatia. Jest to jednak w przypadku pedofilii kwestia teoretyczna, bo kasy brakuje na terapię dzieci, które mają problemy psychiczne z różnych przyczyn, więc kretynizmem byłoby zapewnianie terapii pedofilom, gdy można ich taniej chemicznie wykastrować.
  • katja.katja 18.06.19, 20:01
    Dlaczego kretynizmem? Atak pedofila na dziecko powoduje, że dziecko i tak musi skorzystać (często przez wiele lat) z pomocy terapeuty.
    Jeden wyleczony pedofil, który dzięki temu nie zaatakował dziecka - zaoszczędzone pieniądze w budżecie, które wtedy poszłyby na wieloletnią terapię ofiary plus więzienie dla przestępcy.
    Wyleczony pedofil nie pójdzie do więzienia, podejmie pracę - znowu pieniądze w budżecie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 18.06.19, 20:59
    katja.katja napisała:


    > Wyleczony pedofil nie pójdzie do więzienia, podejmie pracę - znowu pieniądze w
    > budżecie.

    Gazet, ja uwielbiam dobry trolling, ale ten Twój ostatnio był dobry jakies 10 lat temutongue_out
    Terapia zaburzeń wszelakich jest mordercza i długotrwała, do tego nie zawsze skuteczna, a najczęsciej tylko częściowo skuteczna. Może to wystarczyć w przypadku leczenia homo czy braku asertywności, ale w przypadku pedofilii to może być za mało.
    Pedofil, który szczerze martwi się o swoje potencjalne ofiary bez dyskusji podda się chemicznej kastracji. Też nie do końca skuteczna, ale przynajmniej szybsza i tańsza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.