Dodaj do ulubionych

Która ematka zamieszkuje prestiżowe osiedle...

19.06.19, 17:31
Marinę Mokotów?
Której przeszkadzały rechoczące żaby?

warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24915631,mieszkancy-mariny-mokotow-narzekali-na-rechot-zab-kto-uciszyl.html?fbclid=IwAR1eNEooapfPePa86v2H-lRnKCmG4eeEshTOba6oHuDGacDKdluhgDnNv_8#S.main_topic-K.C-B.7-L.3.maly?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza

Nie uważacie, że ludziom poprzewracało się w głowie?
Wycinanie drzew, niszczenie uli, teraz "uciszanie" płazów...
Co się dzieje z ludźmi?
Edytor zaawansowany
  • juuuu7 19.06.19, 17:32
    Serio ktos ma to osiedle za prestizowe?
  • riki_i 19.06.19, 17:36
    To nie jest prestiżowe osiedle.
  • katja.katja 19.06.19, 18:08
    A które osiedle bloków jest w W-wie prestiżowe?
    U nas prestiżową lokalizacją nazywają wszystko co nowo budowane od Huty po Bieżanów Drożdżownię, kto z Krakowa ten wie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iberka 19.06.19, 22:25
    W moim Krakowie nie każde jest prestiżowe.
  • riki_i 19.06.19, 23:03
    katja.katja napisała:

    > A które osiedle bloków jest w W-wie prestiżowe?

    W tamtym rejonie gdzie jest Marina Mokotów najbliżej położone osiedla bloków aspirujące do prestiżowości to okolice ulicy Biały Kamień przy Polu Mokotowskim.
  • katja.katja 19.06.19, 23:33
    Wygooglałam sobie..
    Łe... Takie kloce to my mamy na zapyziałym Ruczaju (pozdrawiam Sumire). W dodatku nawet na zdjęciach Googla widać, że zakupy dla mieszkańców wozi Tesco, a nie miejscowe delikatesy big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • riki_i 19.06.19, 23:54
    Nie ma już delikatesów, Alma i Bomi zbankrutowały, a Piotr i Paweł został sprzedany (Spar z RPA).

    Tam masz osiedla trzech developerów Eko Park, Bre i Mpro. Wszystkie były budowane w podwyższonym standardzie i utrzymują wysokie ceny. Mieszkała tam (nadal mieszka?) np. "artystka" Doda.
  • katja.katja 20.06.19, 00:07
    PiP też zbankrutował? Szkoda, że na rynku ostało się tylko Tesco. Podobno Tesco też się zwija z Polski więc pozostanie mi wkrótce dźwiganie ciężkiej chemii, butli z wodą, cukru, mąki na własnym grzbiecie

    --
    Nie dam się wygasić!
  • arwena_11 20.06.19, 13:15
    bez przesady. L'eclerc też dowozi.
  • aga_mon_ber 19.06.19, 17:37
    Nie mam pojęcia, wszak ja nie z Warszawy wink
    Dlatego liczę na to, że wypowie się mieszkanka tegoż osiedla i odpowie na pytanie, coż to przeszkadzało jej w rechocie żab?
  • vodyanoi 20.06.19, 13:00
    Nie jej, tylko zapewne jednej-dwóm osobom. Tak to często wygląda.
    Wystarczy, że przeszkadzało osobie będącej w zarządzie osiedla (reprezentującej pewnie kilkaset osób). I już.
  • beataj1 19.06.19, 17:37
    Napływ. U nas pańcia zgłaszała zażalenia, że jej listki z naszej brzozy lecą na wypielegnowany trawniczek co go sobie zasiała. Biednej umknął fakt, ze nieopodal jest brzozowy zagajnik i te listki generalnie na jesieni wszędzie latają.

    --
    Lepiej zużywać się, niż rdzewieć.
  • miss_fahrenheit 19.06.19, 19:14
    beataj1 napisała:

    > Napływ.

    Chyba głupoty. Głupota jest niezależna od miejsca zamieszkania.
  • barattolina 19.06.19, 17:43
    Dolali chemikalia do wody, żeby zabić żaby, bo te im przeszkadzały?
    Ojprdl.
  • leni6 19.06.19, 17:58
    Zdecydowanie poprzewracalo sie, każdy plan budowy przedszkola lub szkoły w Warszawie to walka z protestami mieszkańców jakby co najmniej lotnisko pod blokiem im budowano.
  • katja.katja 19.06.19, 18:06
    Szkoły i przedszkola są głośne, więc nie dziwię się mieszkańcom.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • eliszka25 19.06.19, 18:03
    Jeśli faktycznie potraktowali jeziorko jakąś chemią, żeby wybić żaby, to pewnie można to sprawdzić, zbadać wodę z jeziorka. Niektórym ludziom naprawdę zdrowo odbija. W pobliżu domu moich rodziców jest duże bagno zarośnięte trzciną. W zaroślach zatrzęsienie żab, ważek, świerszczy. Uwielbiałam wiosną zasypiać przy akompaniamencie żabiej orkiestry, a w upalne lato usypiały nas świerszcze. Teraz droga dzieląca dom moich rodziców od bagna stała się dużo bardziej ruchliwa, a nocą jeżdżą tamtędy ciężarówki. Zdecydowanie wolę żaby i świerszcze.
  • amast 19.06.19, 18:05
    Ja nie mieszkam na prestiżowym osiedlu, ale jak się tu sprowadziłam to w okolicy było jeziorko, w którym sobie kumkały żaby. To było cudne. Niestety po kilku latach jeziorko zostało wchłonięte przez nowo wybudowane w sąsiedztwie osiedle i żaby już nie kumkają. Pomyślałam, że po prostu im wśród betonu było źle i przestały się rozmnażać a potem wyzdychały. Ale skoro w Marinie pozbyli się ich chemią to możliwe że u nas też...
  • triismegistos 19.06.19, 18:09
    Powaliło ich... Wolą komary?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • kosmos_pierzasty 19.06.19, 18:23
    Niebywałe sad
  • bo_ob 19.06.19, 18:25
    Ja ich nawet rozumiem. Żaby to kumkają na wsi, nie w mieście, nikt tego lepiej od nich nie wie.
  • iberka 19.06.19, 22:27
    Czyli chcieli się odciąć od swoich korzeni 😂
  • taki-sobie-nick 19.06.19, 22:31
    No bo jak ekskluzywne, panie tego, osiedle w WARSZAWIE, to ma im szumieć jedynie klimatyzacja. Drzewa, trawa, ptaki i żaby won. tongue_out
  • nangaparbat3 19.06.19, 19:20
    Jeśli mogło być tak, że ktoś wytruł żaby, to powinno być śledztwo, proces i kara.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • katja.katja 19.06.19, 19:24
    A ktoś się tym zajmie czy jak zwykle?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aga_mon_ber 19.06.19, 20:24
    Wciąż czekam, aż wypowie się jakaś mieszkanka tego jakże "prestiżowego" osiedla ...
  • taki-sobie-nick 19.06.19, 20:45
    Ja bym żabki powitała wdzięcznym sercem, bo u nas nic, tylko samochodziki jak szalone, jakby to był co najmniej środek Marszałkowskiej (a nie jest).

    Ptaszki trochę, owszem, nocą jakiś kot wrzaśnie, ale przez samochody nic nie ma szansy się przebić.
  • iimpala 19.06.19, 22:02
    Żaby? a skąd żaby skoro dookoła same betonowe blokowiska.
    No, poza szpitalem MSWiA, ze sporym terenem zielonym. To może ze szpitala tak kumkają?
    Swojego czasu pomieszkiwałam na warszawskim Ursynowie, w mieszkaniu kolegi, który przebywał dłużej poza Polską. Akurat diostał mieszkanie na końcu osiedla, które dziś jest środkiem osiedla.
    Wieczorami było słychać rechot żab, dobiegający z pobliskich wioch (z "akwenami" wodnymi) a po podlodze łaziły mi koniki polne (mieszkałam na parterze). Koniki polne akurat dosyć głośno "tupia" więc nie było problemu z ich namierzeniem.
    A kiedy wyszłam na spacer to spotykalam watahy zdziczałych psów i wtedy mialam gęsią skorę na plecach, przyznam..
    Ale żabki i koniki byly miłe, akurat
  • azja001 19.06.19, 22:08
    Nie od dziś wiadomo że człowiek to największy szkodnik na planecie
  • taki-sobie-nick 19.06.19, 22:22
    To może ze szpitala tak kumkają?

    Całkiem możliwe. Spotkałam tam liczne ślimaczki, więc mogły być i żaby.
  • myfaith 19.06.19, 23:56
    Co tam żaby 😉 ostatnio na FB czytałam post ze pani przeszkadza sygnał karetek i straży pożarnej no bo strasznie wyją. Dodam tylko ze w pobliżu sa szpitale i siedziba straży pożarnej. I zadaje sobie pytanie - czy pani nie wiedziała czy tez liczyła ze jakoś te karetki i ta straż przestanie tak wyć smile jak ona tam zamieszka

    Druga historia -pani przeprowadziła sie w okolice sadow czeresniowych i narzeka ( włącznie w próba zainteresowania jakiejś telewiZji) ze rolnicy stosują sygnały dźwiękowe zeby odstraszyć szpaki....

    A moj osobisty małżonek co to całe zycie mieszkał w bloku niedaleko torów kolejowych narzeka „czemu te żaby tak nap.....”😀 na co ja mu ze to wlasnie fajnie słuchać zab bo człowiek wie ze to najfajniejsza pora roku

    No nie dogodzisz wink
  • taki-sobie-nick 20.06.19, 00:20
    no bo strasznie wyją

    Może pani nie chodziło o karetki jako takie, tylko fakt, że ostatnimi czasy rzeczywiście wyją jakby głośniej, może ze względu na zwiększenie się ilości samochodów osobowych.
  • smillla 20.06.19, 06:25
    A mnie przeszkadzają drzewa sadzone tuż pod oknami, które blokują dostęp światła do mieszkań. Z niewytłumaczalnych dla mnie przyczyn na naszym osiedlu architektura krajobrazu wygląda tak: są duże, niezadrzewione przestrzenie z chodnikami pomiędzy domami. Latem marzy się, żeby rosło tam jakieś drzewo, rzucało cień, chroniło przechodniów przed nadmiarem słońca. Ale nie ma. Tam jest łyso. Nasadzenia drzew, które tworzą coraz gęstszy gaj, robione są pod oknami mieszkań. Zwłaszcza tych od północy. W tych na parterze wskutek ciemności nawet w takie dni jak teraz mieszkańcy używają sztucznego światła.
    Nie wiem, czemu tak przewrotnie wygląda u nas sprawa z tymi drzewami. Naprawdę nie mogę tego zrozumieć. I jestem wrogiem drzew: tych pod oknami. Byłabym przyjacielem tych przy nasłonecznionych ścieżkach.
  • sasha_m 20.06.19, 12:37
    Drzewa sadzone pod oknami to jest jakiś koszmar. Wygląda to ładnie i estetycznie dopóki drzewka są małe. Wyrośnięty klon zabiera światło do drugiego piętra włącznie. Gdybym chciała mieć w mieszkaniu półmrok, zainstalowałabym w oknach żaluzje.
  • premeda 20.06.19, 13:49
    O rany, a ja właśnie posadziłam sobie wierzby, bo mam dość zdychania z gorąca. Pewnie ci na parterze mają najchłodniej ale wszyscy wyżej narzekają na upały. Choć piszesz o północnej stronie, więc ten argument w sumie odpada.
  • sasha_m 20.06.19, 12:28
    Mieszkałam kiedyś na osiedlu przy parku z jeziorkiem. Co roku niecierpliwie czekałam na to rechotanie żab, a było długo i głośno. To jedyna rzecz, której mi brakuje w miejscu, w którym mieszkam teraz. Nigdy nie spotkałam się z narzekaniem sąsiadów na to zjawisko, wręcz przeciwnie.
    Spotkałam natomiast kiedyś kogoś, kto wiosną spał przy zamkniętych oknach, bo go wk... śpiew ptaków o poranku. Ale to osoba generalnie lekceważąco i bez sympatii podchodząca do zwierząt, z upośledzoną inteligencją emocjonalną.
    Kiedyś na Osiedlu Marina mieszkało bardzo wielu Wietnamczyków, nie wiem, jak jest teraz. Może to ma coś wspólnego? Osiedli przy zbiornikach wodnych jest sporo nie tylko w Warszawie, ale żeby coś takiego się zdarzyło, pierwszy raz słyszę. I w mojej głowie to się nie mieści.
  • premeda 20.06.19, 12:48
    Mam za oknem las i faktycznie albo spanie przy zamkniętych oknach albo nie spanie. Też mogę stwierdzić, że mnie śpiew ptaków wk....a 😜 Na dodatek po sąsiedzku mam koguta ile razy mu śmiercią groziliśmy to nie liczę. Ot uroki życia na wsi.
  • 35wcieniu 20.06.19, 12:48
    "Spotkałam natomiast kiedyś kogoś, kto wiosną spał przy zamkniętych oknach, bo go wk... śpiew ptaków o poranku."

    No ale co w tym złego? Po to ma okna żeby móc je zamknąć. Póki tym ptakom krzywdy nie robi to nie widzę problemu, rozwiązał go w cywilizowany sposób.
  • sasha_m 20.06.19, 13:10
    A to przepraszam, nie zdawałam sobie sprawy, że śpiew ptaków może być odbierany jako uciążliwość. Dla mnie, obok rechotu żab, to najpiękniejszy z odgłosów przyrody. W przeciwieństwie do piania kogutów czy krzyku pawi. Niedaleko mnie ktoś hoduje pawie, okropieństwo, nawet ptaszki milkną wtedy.
  • 35wcieniu 20.06.19, 13:20
    Nie zdawałaś sobie sprawy że jak coś kogoś budzi o 3 czy 4 rano to jest uciążliwe, choćby samo w sobie nie wiem jak ładne było? Zamyka okna, nie strzela do nich ani nie truje, więc nie widzę problemu.

    W poprzednim mieszkaniu też mnie ptaki budziły o 3, też czasami spałam przy zamkniętym, innego wyjścia raczej nie ma (nie uznaję stoperów dousznych).
  • premeda 20.06.19, 13:33
    Śpiew ptaków jest fajny tak o 18-19, wtedy faktycznie można z kawką na tarasie posłuchać. Rano się po prostu drą 😦
  • mary_lu 20.06.19, 15:11
    Co prawda nigdy bym nie wpadła na pomysł eksterminacji zwierzątek, ale ńie wiecie, o czym piszecie.

    Mieszkam nad wielkim zbiornikiem wodnym, w dodatku w mieście (co być może jest waźne, bo kilka razy natknęłam się na wiadomość, że miejskie zwierzęta są głośniejsze, bo prezkrzykują szum miasta).

    W latach, kiedy żab jest dużo i hałasują, w domu nie da się rozmawiać, spać, oglądać telewizji przy otwartym oknie, chyba w czerwcu zwłaszcza. Koszmar nie do opisania. To nie żadne kumkanie! To wściekłe darcie się, co chwila się zastanawiamy, czy nie osiedliły się w okolicy afrykańskie żaby-byki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.