Dodaj do ulubionych

sp 1 klasa, spotkanie kandydatów z wychowawcami;

19.06.19, 21:46

Wczoraj byłem na takim spotkaniu i się zastanawiam, czy jest jakikolwiek inny powód organizowania takiego spotkania niż usprawiedliwienie wpieprzenia się przez szkołę z dyskryminujący katolickim chamstwem w plan lekcji (miałem okienka co tydzień przez 10 lat, także nikt mnie nie przekona do nazywania tego syfu po prostu religią w szkole). Spotkanie było już dla poskładanych klas, stricte dla kandydatów było w marcu. Na sali gimnastycznej jakaś parodia HP z przydzielaniem dzieci do wychowawczyń. W docelowej klasie (tu akurat sala do angielskiego bo dzielą salę inną klasą) pitu pitu ze sprawdzaniem obecności plus rozdawanie kartki z wyprawką (co szkoła spokojnie może wstawić na swoją stronę czy fb). I clou programu - rozdawanie deklaracji religia rzymskokatolicka/religia......../etyka/etyka plus religia (ale to okienko już bez miejsca na wpisanie jaka religia plus etyka). Z tzw. oznajmieniem głosem wychowawczyni nie znoszącym sprzeciwu, że macie (rodzice) to wypełnić i podpisać teraz, natychmiast i macie mi to zaraz oddać. Oczywiście olałem a pinda przeszła do kwestii mundurkowych to nie ciągnąłem tematu - na to przyjdzie czas jak zobaczę we wrześniu plan lekcji - ale jak ten katolicki syf mi wstawią w środek lekcji to będzie dym. I tylko będę czekał na tekst wychowawczyni, że mogę zawsze zmienić szkołę (a jest to polska publiczna rejonówka). I wtedy, cały na biało, w roku strajkowym będę mógł szmacie odpalić, że trzeba było narobić bachorów albo zmienić pracę zamiast strajkować. Tak po pisowsku i po narodowemu. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo laska jest 60 plus i ma opinię najsurowszej w nauczaniu początkowym, co daje jakieś nadzieje na okiełznanie dziubdziusia. Ale z tymi deklaracjami już zarobiła minusa.
Dla dociekliwych - sp2 Kraków - św. Wojciech - szkoła, z której zdjęcia obrazowały większość artykułów prasowych przed strajkiem i gdzie nauczyciele mieli takie strajkowe ładne koszukli z napisem - "Wymagam, bo mi zależy na tobie". www.facebook.com/363025303729430/photos/a.694794690552488/2435226023176004/?type=3&theater
Edytor zaawansowany
  • mum2004 19.06.19, 21:53
    W życiu się z czymś takim nie spotkałam, ani z marcowym ani z czerwcowym spotkaniem. Poznawali wychowawców 1 września. Jakaś bardzo ambitna szkoła.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:51
    E, specjalnie googlowałem i w tym roku takich spotkań sporo.
  • triss_merigold6 19.06.19, 21:55
    Nie pojękuj i daruj sobie kwiecistość. Zgłaszasz, że dziecko nie chodzi na katechezę i potem pilnujesz, żeby nie zapomnieli dziecka zabierać z klasy. Jeśli będzie etyka, to zapisujesz na etykę.
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 22:15
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dziennik-niecodziennik 19.06.19, 22:31
    > To rodzice zapisują dziubdziusia na religię a nie się z niej wypisują.

    No to wlasnie do tego sa deklaracje. Zeby zapisac, jesli chcesz. Mozesz skreslic wszystko.

    > A dla czego mam zapisywać na etykę

    Nie musisz. To zajecia dodatkowe.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 22:40
    No ale clou jest takie, że nie muszę skreślać niczego bo szkoła nie ma prawa domagać się oświadczeń negatywnych, a tu do _zaznaczenia_ były prostokąty przy propozycjach a nie gwiazdka na końcu będąca przypisem "skreśl niewłaściwe".
  • dziennik-niecodziennik 19.06.19, 22:54
    No nie musisz. To jest pewne usprawnienie pracy szkoly. Przeciez Ci dzieciaka za to nie wyrzuca.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 19:58
    Ale problem jest taki, że szanowna pinda nie zaoferowała tego wyboru nieskreślania. Czyli daje karteczki i "- natychmiast mi je macie oddać podpisane". Brak info o możliwości niepodpisywania niczego. Brak na kartce info, że wybieram opcję zero z religii i etyki. Owszem, możliwe jest założenie, że brak podpisu przy jakiejkolwiek opcji skutkuje wirtualnym podpisem przy opcji zero etyki czy religii, ale to zakłada jakiś poziom znajomości przepisów wśród rodziców, więc po h... się pytać. Chyba, że chce się chwilowym naciskiem zwiększyć frekwencję (bo niektórzy rodzice popatrywali co sąsiad pisze...) na religii.
  • dziennik-niecodziennik 05.07.19, 14:56
    To trzeba bylo napisac na dole karteczki "moje dziecko nie bedzie uczeszczalo ani tu, ani tu" i sie podpisac.
    Ty masz z glowy, a szkola niech kombinuje co zrobic.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hannibal_lectourer 06.07.19, 07:36
    Ale ja mam z głowy nic nie podpisując. I nic nie dopisując na karteczce dostarczonej przez szkołę. Brak podstawy prawnej do żądania przez szkołę podpisania jakiejkolwiek karteczki - jej dostarczenie było wywarciem presji na rodziców, żeby wybrali i podpisali tu i teraz.
  • triss_merigold6 19.06.19, 22:42
    Uspokoj się.
    Moje starsze chodziło na etykę, nie musiało na nią czekać po lekcjach. W VIII klasie to był już czysty pragmatyzm, chodziło o 6 na świadectwie.
    Młodsza nie chodzi, jest w innej szkole.
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 23:03
    Ja jestem bardzo spokojny. Bo inaczej miałbym atak, co już opisałem w poście o samochodzie. Pragmatyzm owszem, ale z czasem, na razie idzie do pierwszej klasy sp.
  • mum2004 19.06.19, 23:57
    Absurd, aż tak cieniutko ze średnią stał?


    triss_merigold6 napisała:

    > Uspokoj się.
    > Moje starsze chodziło na etykę, nie musiało na nią czekać po lekcjach. W VIII k
    > lasie to był już czysty pragmatyzm, chodziło o 6 na świadectwie.
    > Młodsza nie chodzi, jest w innej szkole.
  • komorka25 05.07.19, 17:05
    "Zgłaszasz, że dziecko nie chodzi na katechezę i potem pilnujesz, żeby nie zapomnieli dziecka zabierać z klasy."

    A, nie, nie! Zgodnie z prawem należy zgłosić, że będzie chodzić. Brak deklaracji jest oczywistym sygnałem, że nie będzie.
  • hannibal_lectourer 06.07.19, 07:40
    No ja właśnie z pierwszą ewentualną awanturą czekam jak się w planie pojawi religia i dzieć pójdzie bo baba wyskoczy z tekstem "Myślałam, że pan doniesie". Jeśli odstawi do gównianej przechowalni to awantury nie będzie. Ale jeśli religia wypadnie na ostatniej i nie przyprowadzi dziecia do szatni tylko odstawi do przechowalni to awantura będzie większa bo z szatni do dyrekcji mam bliżej niż do jakiejkolwiek sali lekcyjnej czy przechowalni.
  • vodyanoi 19.06.19, 21:57
    Ale czekaj czekaj..
    To wolałbyś to podpisywać w trzecim tygodniu września, na pierwszym zebraniu, kiedy plan już dawno byłby ułożony?
    I było się spytać rodziców pozostałych =/- 25 dziubdziusiów, co wpisali. Dam sobie rękę uciąć, że =/- 23 wpisało 1 (religia rzymskokatolicka).
    Niestety. W 1 klasie na religię nie chodziło jedynie moje dziecko i jeden Chińczyk. Dwóch Ukraińców chodziło jak najbardziej (a od ich rodziców wiem, że są prawosławni).
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 22:26
    W trzecim tygodniu września jakby była religia w planie bez deklaracji rodziców to byłaby bezprawnie, i o tym był startowy post. Ale Twoja wersja jest dla mnie jak najbardziej ok. Od początku września są zwykłe lekcje, w trzecim tygodniu jest zebranie i na tym zebraniu sobie podpisujemy deklaracje i dopiero wtedy jest religia dopisywana do planu tak, żeby się nie wpierdalać z okienkami niechodzącym. A jak chodzący będą mieć okienka to będą mogli poczuć wspólnotę duchową z chodzącymi na etykę 3 okienka po lekcjach lub w innej szkole.
  • mebloscianka_dziadka_franka 22.06.19, 08:40
    W przedszkolu mojego syna tak było. Zebranie było dopiero w dugim czy trzecim tygodniu wrześnie i tam były deklaracje odnośnie religii i w związku z tym moje dziecko zdążyło zaliczyć parę religii, o czym dowiedziałam się zresztą od samego dziecka. A raczej wydedukowałam to po tym, jak mi zaczęło śpiewać piosenki o Bogu... A na zebraniu okazało się, że i tak nie będzie chodzić, bo nie ma jeszcze 5 lat. Więc tym bardziej nie wiem dlaczego w tych pierwszych zajęciach w ogóle uczestniczyło...
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 20:23
    To się w naszym ciekawym kraju nazywa domniemanie religijności (rzymskokatolickiej) w stosunku do każdego przedszkolaka czy ucznia, którego rodzice nie zgłoszą protestu. Z rzadka bywa tak jak moim poście startowym, że szkoła daje deklaracje do podpisania tu i natychmiast przed ułożeniem planu lekcji. To jest oczywiście robienie k.. z prawa, bo szkoła co najwyżej może o przepisach poinformować i udostępnić wzór deklaracji. Ale robienie k.. z prawa polska szkoła ma opracowane do perfekcji. Bo z jednej strony mamy tłumaczenia RPO, że deklaracja nauki religii nie wskazuje na konkretne wyznanie, z drugiej strony mamy takie samo zapewnienie MEN, a dyrektorzy szkół dalej sobie w kulki lecą i uważają, że zapisanie dziecia na lekcje rzymsko-katolickiej indoktrynacji pozwala im traktować jako nieistniejący konstytucyjny zapis z zakazie zmuszania do uczestnictwa w praktykach religijnych. A wręcz zdarzają się takie odrażające nauczycielskie indywidua, które twierdzą, że zabrały dziecko do kościoła z całą klasą, żeby się nie czuło wyobcowane, a konstytucyjnego zakazu nie złamały bo przecież dzieć się nie modlił. A twierdzą tak, bo te nauczycielskie indywidua nie odróżniają, szczególnie polonistki, strony czynnej od biernej. Bez wykładni przepis stanowi wprost - nikogo nie można zmuszać do uczestniczenia w praktykach religijnych. Obojętnie czy się modlił czy był biernym uczestnikiem. No i jeszcze dalej pozostaje brak opcji zero na druku szkoły i brak podstawy prawnej domagania się przez szkołę podpisu na karteczce gdzie jest do zaznaczenia religia rzymskokatolicka, religia do wyboru, etyka i etyka plus religia. A brak opcji zero.
  • jdylag75 19.06.19, 22:11
    Zamiast odgrażać się tutaj, od razu powiedz dyrektorce by lekcje nieobowiązkowe na które nie wszyscy zapisują dzieci odbywały się na początku lub na końcu lekcji, twoje dziecko nie będzie na nie uczęszczać. Plan lekcji układany jest w wakacje i pienienie się we wrześniu jest musztardą po obiedzie.
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 22:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 20:31
    Pieniectwo o normalność, czyli o to, co szef polskiego kościoła - Glemp - mówił - jak się wprowadzali do szkół - to chyba nie jest pieniactwo, tylko oczekiwanie normalności. A każdy śmieć, który mi umieścił religię w środku zajęć po prostu robił cholewę z gęby Glempa. A akurat dyrekcja szkoły mojego dziecia już miała do czynienia z takimi "pieniaczami" na tyle że mają w statut wpisane zaprowadzanie do przechowalni dziecia niechodzącego na religię na czas tejże i przyprowadzanie po, przez wychowawcę.
  • iimpala 19.06.19, 22:15
    a, przepraszam, co spowodowało, że wysłaś dziecko do tej właśnie szkoły i do klasy tej "pindy"?
    Trzeba bylo pojśc wcześniej do szkoly i zorientować się "w "nauczycielkach" klas pierwszych, majacych, decydujacy niemal, wplyw na dalszą edukacje dzieci.
    Zamiast użerać się z"pinda" przez następne 3 lata, trzeba było zapisać dziecko do klasy nauczycielki "normalnej".
    Mysmy tak zrobili. A właściwie mój mąz, ktory wcześniej poszedł do sekretariatu szkoly, pousmiechał się do pań, udał "stroskanego ojca" i dowiedział się, która "pani" jest najlepsza dla dzieci i ich nauki. Oraz zapisał syna do tej właśnie klasy.
    15 minut przymilania i 3 lata wspaniałej nauczycielki dla naszego syna. Oraz normalnej w relacjach z rodzicami.
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 22:20
    Szkoła rejonowa, a aktualnie nie mam warunków do zapewnienia dojazdu. A czy pinda czy dobra nauczycielka to się dopiero okaże. Pindą była tylko w kwestii wyskoczenia z deklaracjami. Reszta wyjdzie w praniu.
  • triss_merigold6 19.06.19, 22:43
    W sensie samochodu nie masz czy jak?
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 22:57
    Prowadzić nie mogę - padaczka, raz na pół roku czy rok atak, ale nie będę ryzykował, nawet starego prawa jazdy na kartonik nie zmieniłem.
  • ga-ti 20.06.19, 00:59
    Człowieku, ale Ty myślisz, że przyszła wychowawczyni sama z siebie wyskoczyła z deklaracją religii? Każdy papierek, który otrzymasz do podpisania, czy wypełnienia jest dany nauczycielce odgórnie od dyrekcji. Dostała takie polecenie służbowe i się z niego wywiązała.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:32
    Wiem, ale jestem bardzo wrażliwy na ton, jakim się do mnie oddzywa ktoś, kogo mam ustawowy obowiązek znosić przy realizacji obowiązku szkolnego.
  • mum2004 19.06.19, 22:22
    U nas zawsze była lista, czy to dla religii czy etyki, wdż - każdy rodzic wpisywał w kolumnę tak lub nie. Generalnie nie widzę problemu.
  • tifa_lockhart 19.06.19, 22:45
    Ja widzę. Taka lista jest niezgodna z prawem.
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 23:06
    No wycieli mój post z odpowiedzią, że taka lista jest niezgodna z prawem. A w kwestii epitetów niezgodnych z linią wyborczej to mogliby nie publikować chamsko-katolickich artykułów jak nie pozwalają odpowiadać w tym samym tonie.
  • mum2004 19.06.19, 23:52
    Nie wiem zgodna czy niezgodna, tak to funkcjonuje u nas od 8 lat, w poprzedniej szkole też. Na pierwszym zebraniu są różne listy/zgody: wdż tak/nie, opieka psychologa tak/nie, zdjecia dziecka tak/nie, religia tak/nie itp. Nikt nie robi problemu, bo niby dlaczego?
  • ga-ti 20.06.19, 00:55
    Owoce w szkole tak/nie, mleko zimą tak/nie, fluoryzacja tak/nie, sprawdzanie stanu czystości skóry głowy przez szkolną pielęgniarkę tak/nie, korzystanie z basenu tak/nie i pewnie jeszcze coś by się znalazło wink
  • biala_ladecka 20.06.19, 10:10
    U was funkcjonuje, poniewaz celem rodzicow jest zalatwienie sprawy, celem autora watku jest pieniaczenie. Przeciez jeszcze nic sie nie wydazylo, a on ma juz ulozony plan B, C i D, a jego najwieksza zgryzota jest, ze przypadkiem okaze sie, ze szkola dopelnila swoich obowiazkow, a nauczycielka jest genialnym dydaktykiem i nie bedzie komu i na co wylac swojej frustracji.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:03
    mum2004 napisała:

    > Nie wiem zgodna czy niezgodna, tak to funkcjonuje u nas od 8 lat, w poprzedniej
    > szkole też.

    To, że cos niezgodnego z parwe funkcjinuje od lat, nie czyni tego zgodnym z prawem.

    Na pierwszym zebraniu są różne listy/zgody: wdż tak/nie, opieka ps
    > ychologa tak/nie, zdjecia dziecka tak/nie, religia tak/nie itp. Nikt nie robi p
    > roblemu, bo niby dlaczego?

    Religię organizuje się NA WNIOSEK rodzica. Te sprawy, o których piszesz, regulowane są inaczej, nie sa analogiczne.
  • amast 20.06.19, 14:43
    > Religię organizuje się NA WNIOSEK rodzica.

    Powiem tak: podsunięcie formularza do zaznaczenia "religia tak/nie" jest dużo bardziej przyzwoita (można dyskutować czy rzeczywiście zgodna z prawem) niż podsuwanie formularza "oświadczam, że rezygnuję z lekcji religii", a takie kwiatki zdarzały się na początku edukacji moich dzieci (trochę ponad 15 lat temu). W Warszawie.
  • triss_merigold6 20.06.19, 14:50
    Na formularzu powinny być trzy warianty: religia, etyka, żadne z nich.
  • kurt.wallander 20.06.19, 19:16
    amast napisała:

    > > Religię organizuje się NA WNIOSEK rodzica.
    >
    > Powiem tak: podsunięcie formularza do zaznaczenia "religia tak/nie" jest dużo b
    > ardziej przyzwoita (można dyskutować czy rzeczywiście zgodna z prawem) niż pods
    > uwanie formularza "oświadczam, że rezygnuję z lekcji religii", a takie kwiatki
    > zdarzały się na początku edukacji moich dzieci (trochę ponad 15 lat temu). W Wa
    > rszawie.

    Mniejsze zło nie przestaje byc złem.

    Żadnych gotowych formularzy, komu zależy niech się wysili i napisze podanie.

    Szkoła, by sobie ułatwić, może prosić o składanie wniosków do końca czerwca na przykład.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:17
    Aż mi się pierwsze wiedźmińskie opowiadania przypomniały - Mniejsze zło. A szkoła dokładnie, może co najwyżej prosić o złożenie wniosku.
  • amast 20.06.19, 21:13
    > Mniejsze zło nie przestaje byc złem.

    Nie przestaje, ale doceniam zmianę w dobrym kierunku. Zwłaszcza, że w każdej chwili mogą nastąpić zmiany w zupełnie przeciwnym...
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:29
    A o tym kilka miesięcy temu pisałem - że pis jak już nie będzie miał czym zagrać przed wyborami żeby wejść w tyłek kościelnym to zarządzi obowiązkową etykę dla niezapisanych na dowolną religię. Pisały ematki że nie możliwe. A ja dalej mam wątpliwości bo nawet w podwójnym roczniku, to im się kołderka kurczy... A w takiej Łodzi, gdzie 3/4 nie chodziło w ponadpodstawowych to chyba będzie wręcz presja klasowa żeby sobie co poniektórzy odpuścili religię na rzecz większego dobra.
  • umi 21.06.19, 11:12
    No i bardzo dobrze, ze taka etyka jest. Etyka to nie jest religia, a tak sie akurat składa, ze dzisiejszej młodziezy bardzo przyda sie ogarniecie jakichkolwiek (!) normalnych standardów cywilizowanych ludzi.
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 20:44
    No ale jakby miała być obowiązkowa w przypadku nie wybrania religii, to chyba byłaby presja - wybierz religię albo czekaj kilka godzin po lekcjach na etykę.
  • umi 22.06.19, 06:29
    Jesli jest alternatywa - religia/etyka, to nie trzeba czekac zadnych godzin. Czesc klasy idzie na religie, czesc na etyke i po sprawie.
  • aerra 22.06.19, 20:31
    Nie może tak być, ponieważ religia i etyka to nie są wymienne opcje. Można chodzić na religię, na etykę, na obie, bądź żadną.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 20:38
    Powtórzę to co niżej napisałem, bo tak zacny głos zasłużonej ematki, twierdzący to samo co ja, jest warty, nie wiem, Bizancjum. "Ale właśnie po to po sprawie przed trybunałem EU Grzelak vs Polska wprowadzili możliwość religia plus etyka - żeby nie dało się obu zajęć w tym samym czasie."
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 20:34
    Ale właśnie po to po sprawie przed trybunałem EU Grzelak vs Polska wprowadzili możliwość religia plus etyka - żeby nie dało się obu zajęć w tym samym czasie.
  • little_fish 05.07.19, 16:14
    Da się, jeżeli nikt nie zadeklaruje udziału w obu zajęciach. Moje dzieci w podstawówce miały etykę w czasie, gdy klasa miała religię. Nie każdego roku, ale bywało tak
  • komorka25 05.07.19, 17:12
    Nooo, da się, ale znam przypadki, że etyki uczy ksiądz. Nie wiem jak to merytorycznie i ideologicznie wychodzi, ale uprawnienia ma i lekcje prowadzi.
  • krelia 05.07.19, 17:14
    juz sie ojciec kogut postara zeby mu te uprawnienia odebrac
  • hannibal_lectourer 06.07.19, 07:42
    Ale dla czego - jak na etykę nie zapisuję dziecia to zwisa mi kto ją wykłada.
  • umi 22.06.19, 07:02
    A bierzecie pod uwage to, ze taki formularz usprawnia prace szkoły? I zmniejsza papierkologie/zamieszanie/ułatwia ułozenie planu lekcji???
    Rozumiem, ze mozna jakiejs grupy szczerze nienawidzic, ale sprawniejsza organizacja szkoły jest chyba jednym z priorytetów kazdego? Naprawde zaznaczenie opcji na kartce przekracza mozliwosci umysłowe tylku dzisiejszych rodziców? Lepiej, zeby ludzie zawracali odwłoki w pelgrzymkach z podaniami (A4!, kazdy jeden z takim podaniem w łapie do pani sekretarki!) niz zeby na małej kartce wszyscy na jednym zebraniu postawili znaczek???
  • umi 22.06.19, 07:03
    *tylu
  • amast 22.06.19, 10:21
    > A bierzecie pod uwage to, ze taki formularz usprawnia prace szkoły? I zmniejsza papierkologie/zamieszanie/ułatwia ułozenie planu lekcji???

    Zapisanie wszystkich bez wyjątku dzieci, bez pytania o to rodziców, na religię jeszcze bardziej usprawniłoby pracę, zmniejszyło papierkologię i zamieszanie oraz niewątpliwie ułatwiłoby układanie planów.
    A dla równowagi - również wszystkie dzieci, bez pytania - zapisać na postulowane przez Pana Prezesa lekcje masturbacji smile
  • umi 22.06.19, 15:46
    No nie, bo jednak rodzic musi miec wolnosc wyboru w tak istotnej kwestii jak religia. Za az takim usprawnieniem nie jestem. Ale za zaznaczeniem wszyskich zajec chcianych i nie chcianych na jednej kartce i jednym spotkaniu jak najbardziej.
  • amast 22.06.19, 18:42
    Tylko że prawo póki co mówi co innego. Lekcje religii się organizuje na wniosek rodziców, a nie organizuje odgórnie a potem pyta, kto będzie chodził. W tej sytuacji należy albo postępować zgodnie z prawem, albo zmienić prawo, żeby odzwierciedlało praktykę.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 20:48
    Na formularz, jak to nazywasz, nie było opcji zerowej - nie było pola do zaznaczenia, że dzieć nie będzie chodził ani na religię ani na etykę. I o to głównie chodziło w poście startowym - przeczytaj jeszcze raz, była religia rzymskokatolicka, była religia z wykropkowanym polem do wpisania jaka religia, była etyka i w końcu była religia/etyka. NIE było opcji zerowej, a wychowawczyni jak już napisałem, głosem nie znoszącym sprzeciwu zażądała zwrotu podpisanych formularzy tu i tera, natychmiast. Domyślnie można traktować, nie zaznaczenie żadnej z opcji i podpisanie formularza jako opcję zero. Tyle że szkoła nie ma prawa wymagać podpisania takiego niewypełnionego formularza (pomijam kwestię, że gdzieś komuś się długopis omsknie i zrobi krzyżyk w okienku...)
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 22:51
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • majenkir 20.06.19, 20:08
    mum2004 napisała:
    > U nas zawsze była lista, czy to dla religii czy etyki, wdż - każdy rodzic wpisy
    > wał w kolumnę tak lub nie. Generalnie nie widzę problemu.


    Dlatego w PL jest jak jest. Bo nikt nie widzi problemu. Bo co ci szkodzi - podpisac/ochrzcic wink etc.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:22
    I tak miałem w przedszkolu - lista, wiedziałem że to jest lipa, ale podpisałem, bo w przedszkolu tak czy inaczej indoktrynacja ma być w ciągu obowiązkowych 5 godzin, a już wcześniej dograłem, że dzieć będzie wychodził z panią do sali komputerowej i korzystał z bogatej biblioteki multimedialnej. Jak sprawa przypadkiem wyszła przy dyrekcji to się okazało, że we wszystkich grupach oprócz naszej są normalne deklaracje a nie lista. Wyprostowane, od tego roku były deklaracje, co prawda na druku przedszkolnym i to połączonym z innymi "zgodami", ale że przedszkole totalnie zgodne z neutralnością to dymu nie robiłem.
  • mum2004 20.06.19, 20:27
    W jakiś absurd totalny popadasz, wpisujesz na liście TAK lub NIE, kwestia wygody, nie ma w tym żadnej dyskryminacji. Ci którzy nie zgadzają się na psychologa, zdjęcia dzieci czy badanie skóry głowy też nie mogą tego zgłosić? Nie chodzę do kościoła ale trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby doszukiwać się w tym spisku. Może wychowawca ma się domyślić kto na co się zgadza.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:37
    Ależ nie ma w tym dyskryminacji - jest po prostu niezgodność z przepisami prawa. Jakie by ono kulawe nie było i podlegające interpretacjom. Bo za chwile ktoś sobie wymyśli, że jak mają tzw. wartości chrześcijańskie wpisane do statutu to wszystkie dzieci mają składać pokłony wizytującemu biskupowi, tudzież cała obsada szkoły ma uczestniczyć w drodze krzyżowej spod gabinetu dyrekcji do SW rogu sali gimnastycznej.
  • mum2004 20.06.19, 20:52
    Bzdury opowiadasz, mają czytać ludziom w myślach czy zapisują na religię, wdż, czy psychologa? Trolujesz jak nic.
  • aerra 22.06.19, 20:34
    Ale tutaj akurat ma rację (nawet wyjątkowo nad formą w miarę zapanował).
    Jak rodzice nie wyrażą chęci zapisania dziecka na zajęcia nieobowiązkowe to dziecko na te zajęcia nie jest zapisane. Tyle.
    Nikt w myślach czytać nie musi.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 20:58
    Nad formą wcześniej, starałem się nie panować, bo te posty traktuję tak ciut terapeutycznie, jak już na innym świecie to oznajmiłem otwartym tekstem ponad dwa lata temu. Ale jednemu się dziwię, że moderacja usunęła całą gałąź wpisów, gdzie omawiałem stosunek dyrekcji sp2 kraków do nauczycieli w czasie strajku, który akurat pokrył święto szkoły - czyli dyrekcja usprawiedliwiała się przed rodzicami z tego, że w czasie strajku nie odbędzie się msza rk bo ... (ciekaw jestem czy i tym razem całość wytną) "Co roku wychodziliśmy wspólnie na Mszę św. ze Szkoły - Nauczyciele i Dzieci, które z woli Rodziców uczestniczą w lekcjach religii. W tym roku nie jest to możliwe - Nauczyciele powstrzymując się od wykonywania czynności służbowych, nie mogą sprawować opieki nad Uczniami." do odnalezienia na stronie sp2 kraków im. św wojciecha pod datą 24.04.2019
  • komorka25 05.07.19, 17:18
    "mają czytać ludziom w myślach czy zapisują na religię, wdż, czy psychologa?"

    Nie, nie mają czytać w myślach, tylko przestrzegać prawa. Naukę religii organizuje się NA WNIOSEK. Na zdjęcia dzieci, spotkania z psychologiem itp. WYRAŻA SIĘ - ALBO NIE - ZGODĘ.
  • little_fish 20.06.19, 21:16
    Nazywanie kogoś pindą i szmatą chyba też nie do końca jest zgodne z prawem...
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:31
    To się nazywa zasada wzajemności. Jest taki termin w obiegu prawnym.
  • little_fish 21.06.19, 11:20
    Ta pani cię znieważyla słownie?
    Nie jestem prawnikiem, ale "zasadę wzajemności" znalazłam tylko w odniesieniu do prawa międzynarodowego. To nie działa "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 21:02
    Uprościłem, tu chodzi o zastosowanie którejś z tych rzymskich maksym, których uczą na pierwszym roku prawa do zastosowania paragrafu o obronie koniecznej w sprawie o wzajemne znieważenie.
  • little_fish 05.07.19, 16:17
    To chyba nieco za bardzo uprościłeś. I przypominam, że pani cię nie znieważyla
  • hannibal_lectourer 06.07.19, 07:49
    Tym niemniej potraktowała po chamsku żądając bezprawnie podpisania dostarczonej przez szkołę karteczki bez opcji zerowej tu i teraz na spotkaniu w czerwcu, a nie tylko tą karteczkę udostępniając z tekstem proszę podpisać JEŚLI się państwo na którąś z opcji zdecydujecie i z komentarzem, że tą karteczkę można przynieść w dowolnym momencie. W sumie, w dobrym tonie byłoby od razu udostępnienie karteczki o rezygnacji z zajęć wymienionych na pierwszej karteczce. Jak już szkoła się bezprawnie wpieprza, to po całości a nie tylko, żeby gównianą religię w planie lekcji usprawiedliwić, bo gdyby sami z siebie rodzice do września nie złożyli wniosków w odpowiedniej ilości to religia by była poza planem albo jej nie było.
  • mika_p 19.06.19, 22:25
    A nie można było oddać, mówiąc "dziękuję, nie jestem zainteresowany"?

    I tak, organizacja zajęc dodatkowych jest inną kwestią, gdy jest nimi zainteresowanych 100% potencjalnych uczestników, a inną, gdy trzeba wziąć pod uwagę różnorodność w preferencjach.
    Ale jak się ma zapędy do pieniactwa, to mozna robić dżihad po sprowokowaniu problemu.

    --
    Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kosoń
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 23:12
    A umiesz w czytanie ze zrozumieniem? Nie jest problemem zbieranie deklaracji, tylko umieszczanie zajęć dodatkowych, obowiązkowych tylko dla tych co deklaracje podpisali w środku zajęć obowiązkowych dla wszystkich, co powoduje okienka dla tych, którzy deklaracji nie podpisali.
  • mika_p 19.06.19, 23:19
    Plan lekcji jest podawany we wrześniu, na razie są zbierane dane do ułożenia planu, ale ty już wiesz, że religia będzie w środku.


    --
    Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 23:29
    Nie wiem, wiem tyle co z planów lekcji z poprzednich lat w tej szkole, a że arcykatolicka dyrekcja dostała po dupie gotowcami z fundacji wolność od religii to widzę, że się zabezpiecza już teraz. I mam nadzieję że nie będę musiał walczyć o normalność, czyli religię w szkole nie wpływającą na moje dziecko.
  • iwoniaw 19.06.19, 22:41
    Nie chcesz zapisywać dziecka na zajęcia dodatkowe, to nie zapisujesz i po sprawie. Plus dla szkoły, że zbiera deklaracje od ewentualnych chętnych już teraz, zamiast potem w ostatniej chwili robić korekty w planie lekcji. No ale jeśli ktoś jest pieniaczem wyzywającym obce kobiety od "pind" to zawsze sobie problem znajdzie, cóż. Bez względu na ich poglądy religijne, pozostali rodzice oraz nauczyciele na pewno będą cię kochać, a dziecko będzie mieć mnóstwo kolegów, którym nikt nie nakaże trzymać się od niego z daleka big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 23:24
    No w szkole to jeszcze nie wiem, ale w przedszkolu to akurat połowa rodziców mnie "kocha" bo robię za nich robotę rady rodziców, dyrekcja mnie bez cudzysłowiu kocha bo umiałem wytłumaczyć rzeczywistej pieniaczce, że przedszkole gówno może zrobić w kwestii wszy we włosach córeczki zadbanej matki i tyleż może w kwestii zachowania kolorowego synka jednej z gwiazd trzecioligowego futbolu. A inna sprawa to te zajęcia dodatkowe - nie zapisuję i po sprawie. Tylko niech się nikt mi planu lekcji nie ustawia z tymi zajęciami dodatkowymi w sposób powodujący okienka.
  • iwoniaw 19.06.19, 23:31
    Uspokój się, jest czerwiec, planu lekcji jeszcze nawet pewnie nie zaczęli szkicować i dopiero zbierają dane, a ty już wiesz, że ci złośliwie dzieciakowi okienko zrobią - tak, na pewno właśnie w tym celu teraz usiłują ustalić, w której klasie są dzieci niechodzące na religię big_grin


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 23:48
    No w trzech klasach pierwszych na pięć już wiedzą kto nie będzie chodzić na religię bo się wcześniej przez fb kontaktowaliśmy ze szkołą, ale że akurat miesiąc strajkowy był to spłynęło w szlam z tego co widzę bo nie było odpowiedzi. Ale pytanie w początkowym wątku nie było o okienka, tylko czemu służą spotkania wrześniowej klasy pierwszej z wychowawcą w czerwcu.
  • iwoniaw 19.06.19, 23:56
    Dlaczego nie zadałeś tego pytania w szkole? Tam uzyskałbyś odpowiedź u źródła. Tu możemy tylko przypuszczać, że podobnie jak w innych szkołach urządzających takie spotkania, służą one adaptacji dzieci, żeby we wrześniu było im łatwiej wejść w grupę, z którą już wcześniej się spotkały.




    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • makinetka82 20.06.19, 10:20
    Właśnie, czemu nie wydarłeś się per " Szmato" do tej wychowawczyni? Na pewno inni rodzice byliby zachwyceni twoją elokwencją i polotem, głąbie.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wk...ć to już żaden problem big_grin
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:39
    Ale ja wiem, czemu służyło to akurat spotkanie w tej szkole. Wątek jest o tym czy są takie spotkania w innych szkołach.
  • iwoniaw 20.06.19, 20:45
    Może kontroluj, co piszesz, bo w poprzednim poście twierdziłeś coś zupełnie innego big_grin


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:57
    To ,że ja wiedziałem, czemu służyło to konkretne spotkanie, nie znaczy , że inne spotkania w szkołach służyły temu samemu. A sobie wygooglowałem, że tych spotkań w skali kraju jest trochę. Ja się pytałem czy są i czemu służą jak już są (w innych szkołach).
  • ga-ti 20.06.19, 00:51
    W czasie strajku strajkujący nauczyciele mieli zakaz oficjalnego kontaktowania się z rodzicami.
  • amast 20.06.19, 00:02
    W gimnazjum moich dzieci deklaracja tak/nie w zakresie religii była integralną częścią podania o przyjęcie do szkoły. I co? I nico. Oboje mieli twardo przez 3 lata po 2 lekcje religii w środku planu. A żadne z nich nie było jedyną osobą w klasie nie chodzącą na religię. To tyle w temacie zbierania danych, żeby ułożyć plan pod preferencje.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:45
    A ja miałem taką opcję przez 10 lat odkąd wprowadzili ten syf do szkół. I nie chcę tego dla mojego dziecia. I wykorzystam wszelkie środki nacisku, formalne i miękkie, żeby nie był traktowany jak przedmiot i nie był odstawiany do przechowalni od pierwszej klasy bo ktoś wyraził swoje katolickie chamstwo i wpieprzył katoindoktrynację w środek lekcji obowiązkowych w polskiej, publicznej szkole rejonowej.
  • umi 21.06.19, 11:09
    JPRDL. To wyslij to dziecko do szkoły muzułmanskiej. Tam na pewno deklaracji nie dostaniesz i na pewno klasa bedzie "nieskalana" katolickimi modłami. I chociaz duza szansa, ze nawet tam kobiet nie wyzywaja od szmat, to przynajmnej maja je za podludzi. Dziec sie szybko odnajdzie suspicious

    PS. Wybaczcie złosliwosc, ale tego sie nie da czytać uncertain
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 20:56
    Tak, jak się coś napisze przeciw dyskryminacji ze strony skatoliczałego państwa, to zawsze ktoś w Polsce wyskoczy i muzułmanami. To nie muzułmanie wpieprzają się z lekcjami swojej religii w Polsce, tylko skatoliczałe państwo. Dziecko nie zapisane na religię - ma okienka systemowo. Dziecko zapisane tylko na religię ma ewentualne okienka ze względów osobniczych (zwolnienie z wf).
  • umi 22.06.19, 06:39
    Jakbys miał szkołe muzułmanska, to by Ci nie dali zadnego wyboru, tylko wyslali dziubdziusia bez twojej wiedzy i do tego sprali mozg, jak kilka miesiecy temu pewnej polskej 14-latce (i zdaje sie, ze im to przeszło, nikt nic nie zrobil).
    A tu Cię nikt nie dyskryminuje, tylko Ty masz uprzedzenia. Nie napisałes, ze dziubdzius jest ciagany na religie wbrew Twojej woli. Napisałes o spotkaniu w czerwcu i nie takim formacie (!) kartki. Wiec odpowiedzialam stosownie do problemu. Ja rozumem, ze ktos moze nie lubic jakiejs grupy społecznej (a nawet chorobliwie nienawidzic). Kazdy ma swoje "demony". Ale kiedy ludzie z tym wychodza do ludzi, zaczyna byc problem, bo co ta nauczycielka winna, ze Ty wszedzie sie dopatrujesz wszystkiego?
    No i jeszcze raz powtarzam - zmien tą szkołe. Nie masz do niej zaufania. Od poczatku projektujesz sobie najgorsze. Rozwalisz ten rok nauczycielce, własnemu dziecku, dzieciom z klasy i ich rodzicowm. Owszem, mozesz sprobowac wywalic nawet dyrektoreke, bo jak smiała wspomniec cos o katolicyźmie. Ale Ty sie najpierw zastanów, czy nastepna na pewno bedzie lepsza? Odpały wielu ludzi ma rózne, ale zalezy na jaka skale. Mozna zasugerowac uczestnictwo w modlitwie, ale puki Ci daja mozliwosc wyboru, to co to za problem? Sugeruja to sugeruja. Robisz po swojemu. Inna sprawa, jakby po kryjomu próbowali przemycic jakies zajecia (nie koniecznie religie, w ogole jakąkolwiek samowolkę) bez Twojej zgody. Wtedy tak, miałbys nie tylko prawo, ale i obowiazek interweniowac. Ale to nie jest ta sytuacja.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 21:20
    Na początek - jakby to była szkoła muzułmańska to miałbym wycelowany smg9 w ręce zanim bym się kogoś o cokolwiek zapytał. I jak wyskakujesz z uprzedzeniami to chyba sama masz problem. Ja nie "nie lubię" jakiejś grupy społecznej, bo z nimi mieszkam w bloku, i oni też mnie nie "nie lubią". Nie wchodzimy sobie w drogę - czasami ktoś się zapyta kiedy chrzest to dostaje odpowiedź "My nie chrzcimy" i nie ma problema. I dalej sobie mówimy dzień dobry i dalej ta pytająca osoba jest woźną w przedszkolu dziecia. Problem zaczyna się wraz z okienkami w szkole podstawowej. Tzn. mój problem i moje "demony". A co do zmiany szkoły to owszem, chcę zmienić szkołę, tą szkołę wink
  • 45rtg 05.07.19, 14:15
    hannibal_lectourer napisał:

    > No w szkole to jeszcze nie wiem, ale w przedszkolu to akurat połowa rodziców mn
    > ie "kocha" bo robię za nich robotę rady rodziców, dyrekcja mnie bez cudzysłowiu

    Nie robisz żadnej roboty, bo robienie zadym to nie jest robota. Miałem takiego w zeszłym roku w RR. Jak go złapałem przy pysku i wepchnąłem wędzidło, żeby się opamiętał, to w tym roku w ogóle się nie zgłosił i mamy spokój, wreszcie można naprawde pracować.

    > kocha bo umiałem wytłumaczyć rzeczywistej pieniaczce, że przedszkole gówno moż
    > e zrobić w kwestii wszy we włosach córeczki zadbanej matki i tyleż może w kwes
    > tii zachowania kolorowego synka jednej z gwiazd trzecioligowego futbolu. A inna

    Klasyka. Król gównoburzy, który przy rzeczywistych problemach nie umie nic zrobić i jeszcze sabotuje. Ja nie wątpię, że dyrekcja się ucieszyła, jak się dołączyłeś do jej kłamstwa. Czy to zrobiłeś z głupoty, czy ze złej woli - nieistotne.
  • hannibal_lectourer 06.07.19, 07:53
    Ale dotarło, że zadym w przedszkolu żadnych nie robiłem? I napisz mi proszę, co przedszkole może zrobić w w/w kwestiach. Skutecznie i bez naruszania rodo plus opcja że nie będzie to trwało pół roku.
  • jdylag75 19.06.19, 23:27
    Chcesz szacunku szanuj innych
  • hannibal_lectourer 19.06.19, 23:36
    Przez 10 lat miałem okienka, dwa razy w tygodniu, co tydzień, przez 10 lat żądano ode mnie i od moich rodziców bezprawnych zwolnień z religii w podstawówce i technikum odkąd bezprawną instrukcją została religia wprowadzona; Nie żądaj ode mnie szacunku, takiego podejścia nauczyła mnie polska szkoła. Podejścia pełnego chamstwa i braku szacunku. Polska, rejonowa szkoła podstawowa i później polskie publiczne technikum.
  • biala_ladecka 20.06.19, 10:03
    Z ciekawosci, co cie sklonilo do poslania dziecka do tego pelnego chamstwa i braku szacunku przybytku?

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • alicia033 20.06.19, 11:52
    biala_ladecka napisała:

    > Z ciekawosci, co cie sklonilo do poslania dziecka do tego pelnego chamstwa i br
    > aku szacunku przybytku?


    zapewne konieczność wypełniania przez dziecko obowiązku szkolnego
  • biala_ladecka 20.06.19, 11:59
    Obowiazek szkolny mozna wypelniac na rozne sposoby.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:01
    biala_ladecka napisała:

    > Obowiazek szkolny mozna wypelniac na rozne sposoby.
    >

    Jak ktos jest niezadowolony z faktu, że religia w szkole dezorganizuje życie jego dziecka, rozwiązaniem ma byc ED? Przedni pomysł sad
  • iwoniaw 20.06.19, 13:08
    Autor twierdzi, że mieszka w Krakowie. Nie jest to chyba lokalizacja, w której aż po horyzont zero innych publicznych szkół podstawowych i końmi trzy dni trzeba jechać do placówki bardziej odpowiadającej rodzicom, jeśli im się rejon a priori nie podoba?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • little_fish 20.06.19, 13:12
    Pewnie wg niego pindy i szmaty pracują w każdej szkole
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:13
    iwoniaw napisała:

    > Autor twierdzi, że mieszka w Krakowie. Nie jest to chyba lokalizacja, w której
    > aż po horyzont zero innych publicznych szkół podstawowych i końmi trzy dni trze
    > ba jechać do placówki bardziej odpowiadającej rodzicom, jeśli im się rejon a pr
    > iori nie podoba?

    Ale dlaczego on ma rezygnowac ze szkoły rejonowej? Wystarczy, że szkoły nie będą łamały prawa.
  • iwoniaw 20.06.19, 13:26
    Ale ta szkoła, przynajmniej póki co, nie łamie żadnego prawa, natomiast autor już jest do niej negatywnie nastawiony i ma za złe wszystko, począwszy od faktu, że zorganizowała spotkanie z wychowawcami dla przyszłych uczniów i ich rodziców. Gdyby mnie tak bardzo w rejonówce rozjuszyło WSZYSTKO, to na pewno rozważyłabym inną placówkę, zwłaszcza mieszkając w mieście, gdzie jest ich od metra. Inną rzecz, że autor sprawia wrażenie niezrównoważonego pieniacza i raczej żadna szkoła mu nie będzie pasować, skoro na miano szmaty (!) zasłużyła nauczycielka, którą ośmieliła się wręczyć mu kwestionariusz dot. wyboru zajęć nieobowiązkowych.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • kurt.wallander 20.06.19, 14:06
    iwoniaw napisała:

    > Ale ta szkoła, przynajmniej póki co, nie łamie żadnego prawa,

    Przepisy mówią, że religię/etykę organizuje się na wniosek rodziców. Dostarczenie rodzicom gotowych deklaracji TAK/NIE wykracza poza definicję "wniosku rodzica".
  • iwoniaw 20.06.19, 14:17
    Informowanie o różnych opcjach, a nawet próba zorientowania się w zapotrzebowaniu na np. lekcje religii nadal nie jest niczym nielegalnym ze strony szkoły. Nie zapominaj, że musi ona ułożyć plan lekcji oraz postarać się o nauczycieli prowadzonych przedmiotów, co w przypadku prowadzącego religię inną niż rzymskokatolicka nie musi być łatwe (sam autor wspomina, że padło pytanie o rodzaj lekcji religii, więc zapewne szkoła ma różne doświadczenia i chce się jak najlepiej przygotować.) Co oczywiście nie stoi w sprzeczności z koniecznością wnioskowania o zajęcia z religii przez chętnych.

    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • komorka25 05.07.19, 17:28
    "Informowanie o różnych opcjach, a nawet próba zorientowania się w zapotrzebowaniu na np. lekcje religii nadal nie jest niczym nielegalnym ze strony szkoły."

    Owszem, ale zgodna z prawem byłaby np. informacja - "tu są druki wniosków o zorganizowanie nauki religii; jeśli ktoś z Państwa jest zainteresowany - proszę wypełnić, podpisać i złożyć w szkole"
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:22
    Dokładnie, jest to polska, publiczna szkoła rejonowa. A ja tylko domagam się równego dostępu do edukacji (który szkoła zapewnia) i braku dyskryminacji ( bo z jakiego innego powodu niż religia w środku planu dzieci są traktowane jak przedmioty i odstawiane do przechowalni w środku obowiązkowych dla nich zajęć).
  • umi 21.06.19, 11:03
    Ta szkoła dotychczas nie złamała zadnego prawa i wyglada jak na razie na niesamowicie dobrze zorganizowana.

    Ja to sie czasem dziwie, jak ludzie nie potrafia docenic tego, co maja. Niejeden sie naszuka porzadnej szkoły, gdzie nauczyciele potrafia uczyc i organizacja nie lezy (połaczenie obu tych czynników to marzenie), a ten nie dosc, ze ma, to jeszcze ma w rejonówce, czyli rzut beretem od domu. I za darmo, płacic nie musi... Jeszcze bym rozumiała, gdyby mu zaciagneli dzieciaka podstepem na ta religię. Ale nie, dostał po prostu deklarację, w czerwcu (!). Nie tak skonstruowana, jak jest w papierkologii (ale na jedno wyjdzie, jak ja wypełni). Juz mnie chyba nic nie zdziwi.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 22:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • memphis90 20.06.19, 20:00
    Poslesz dziecko do szkoły w której w Twojej opinii "kur.. y" i "szmaty" uczą "chamstwa i braku szacunku" ? Bo ja - mając taką opinię o kadrze - nigdy nie poslalabym dziecka do takiej placówki.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • triss_merigold6 20.06.19, 20:03
    No, ja bym nie posłała.
    Z całego serca nie trawię takich pieniaczących się o wszystko rodziców. Najwyraźniej gość ma za dużo czasu, do pracy powinien iść.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:30
    Ależ ja pracuję, dla tego też swego czasu wyrażałem szczere zdziwienie, skąd na ematce tyle wpisów w ciągu tzw. dnia roboczego. Ale wracając do meritum, ja rozgraniczam "k..wy i szmaty" w zależności od tego czym się owe zasłużyły. Bo może być jedna i ta sama osoba szmatą, bo na radzie pedagogicznej zaaprobowała plan lekcji dla mojej klasy gdzie są dwa okienka i żąda ode mnie bezprawnie zwolnienia z religii plus jak to zwolnienie dostarczam to leci mi z tekstem, że jej psuję statystykę. A z drugiej strony taką Dobrowolską czy Matachowską nazwę świetną nauczycielką bo jedna chemii, druga matematyki mnie wyuczyła.
  • little_fish 20.06.19, 21:09
    Nauczyciel nie zatwierdza planu lekcji
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:16
    Serio nigdzie i w żadnej szkole w Polsce rada pedagogiczna nie opiniuje planu lekcji? A ja napisałem - "zaaprobowała", czyli zaopiniowała pozytywnie, a nie napisałem że zatwierdziła. Ale jak zaopiniowała pozytywnie to miała w tym swój udział. www.arslege.pl/kompetencje-rady-pedagogicznej/k1581/a102579/ punkt 2.1
  • little_fish 21.06.19, 11:24
    A skąd wiesz czy ta pani pozytywnie zaopiniowała ten plan? Byłeś tam?
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:12
    Dokładnie, szkoła publiczna, polska, rejonowa. W statucie i innych dokumentach wewnątrzszkolnych pełno pierdół o konsekwencjach za dyskryminację, ale jednocześnie w tym samym statucie ceremoniał szkolny przewiduje z okazji święta patrona wyjście na mszę w środku lekcji, pod opieką nauczycieli (kto by się ich opinią przejmował). sp2.szkola.pl/ info z 23.04.2019. W tym wpisie arcykatolicka królowa szkoły ubolewa, że podczas strajku "Nauczyciele powstrzymując się od wykonywania czynności służbowych, nie mogą sprawować opieki nad Uczniami.". Coś jeszcze więcej trzeba w temacie neutralności światopoglądowej?
  • little_fish 20.06.19, 10:41
    I to cię uprawnia do nazywania nauczycielki pindą i szmatą?
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 20:48
    Pisałem wcześniej - pinda i szmata jest w odniesieniu do konkretnych zachowań. Poza tym mogą być wspaniałymi nauczycielkami, tylko z religijną obsesją typu "W mojej klasie wszystkie dzieci chodzą na religię"...
  • memphis90 20.06.19, 20:50
    Ciekawe czy do żony i dziecka też mówisz "szmato" w odniesieniu do konkretnych zachowań uncertain

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:11
    Do dziecka nie bo niuansów jeszcze nie rozumie, ale do żony i owszem, nawet dzisiaj złożyła samokrytykę używając tego słowa w odniesieniu do nieumytych naczyń, jaka to ona leniwa szmata i zostawia mnie z całym tym burdelem bo idzie sobie na telefonie oglądać The Goonies z napisami jako doskonałą lekcję angielskiego. Kwestia dystansu. Kobita pracuje na 112. I po prostu język zapijaczonych polaczków czy angoli dzwoniących z żądaniem przysłania policji bo im się najebany kumpel trzy bramy temu gdzieś zgubił powoduje inflację "mocy" słów. Taki skutek uboczny odreagowywania pracy w domu. Dziecko tego nie słyszy - lecimy gimbazą szeptem...
  • little_fish 21.06.19, 11:29
    I nie widzisz różnicy w sytuacjach kiedy kobieta w domowej atmosferze i zartach powie o sobie "o ja głupia pinda" i w takiej, gdy obcy facet powie "pinda" o obcej kobiecie?
    Rozumiem, że ani tobie, ani twojej żonie nie przeszkadzałoby gdyby facet na ulicy zwyzywał ją od głupich szmat. Ale to już wasza sprawa. Nie można swojego patologicznego zachowania przenosić na ogół społeczności.
  • umi 20.06.19, 00:20
    Zrobili spotkanie organizacyjne, na którym jasno stawiaja sprawe - źle, bo je zrobili. Jakby nie zrobili - byłoby źle, bo nie zrobili, gdzie jest organizacja, zamiataja cos pod dywan. Nauczycielka mówi "głosem nie znoszacym sprzeciwu" - serio? Nie umiesz kartki wypełnic zgodnie z preferencjami, musisz sie tydzien zastanawiac i czujesz tak bardzo silna presję, ze Ci te kartke dali do wypełnienia na spotkaniu? I jeszcze smieli kwadraty zamiast gwiazdek??? No borze szumiacy, jak ktos tu ładnie napisał. Przestepstwo! (Nie masz czasem Aspergera albo czegos innego niestandardowego? suspicious)
    Jak chce się kogos kopnąć, powód sie zawsze znajdzie. Nie podoba Ci się szkoła - masz jeszcze czas, zmien i nie zawracaj zadków pracyjacym tam ludziom. Oni tez by chcieli troche spokoju.

    I tak na marginesie - nauczycielka na spotkaniu pinda, w szkole Cie uczyły szmaty... Dziecko tez tak uczysz mówic? Jesli tak, głeboko współczuje tej wychowawczyni. Czeka ją ciezki rok. Mam nadzieje, ze Cie z dziubdziusiem wysle do poradni.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 22:16
    Nie umiem wypełnić kartki zgodnie z moimi preferencjami, jeśli te moje preferencje na kartce są nieobecne, czyli brak kwadracika z opisem brak/zero religia/etyka. Wybór był taki jak opisałem, na wybór było z 10 minut. I to uważam za chamstwo. Bo bez słowa sprzeciwu bym zaznaczył okienko pt. ani religia ani etyka. A coś ze spektrum mam, bo dzieć taki sam jak ja, ale na etap przedszkolny mu wziąłem autyzm atypowy bo tak pasowało do papierów (reszta do doczytania na innym świecie - wątki sprzed ciut dwóch lat, jak jeszcze makurorusek nie była zbanowana). A szkoła jest polska, publiczna i rejonowa, nie musi mi się podobać, ale ma przestrzegać prawa. Dziecko nie uczę tak mówić, jest w grupie integracyjnej i w życiu nikogo nie zwyzywał, ale już na dyżurze bywało że dostał grubasem. W szkole na tym spotkaniu też jeden do drugiego po cichu puścił tekst - patrz to ten grubas. Dzieć tego nie wyłapał, ale jak się to pojawi otwartym tekstem w klasie czy na przerwie, to w moim nieskończonym chamstwie nie widzę przeciwwskazań, żeby dziubdziuś nazwał owego śmieciem, bo kto przezywa innych chyba na to miano zasługuje. I co więcej, jeśli cechy fizyczne są powodem do przezywania, to ja chamski nie widzę czemu przynależność religijna nie miała by być powodem do wyzywania. I finalnie takie coś zostanie nazwane katolickim śmieciem. No ale to są potencjalne reakcje, na razie jedyne do czego się posunął to był tekst "masz watę cukrową w mózgu" do laski, która chciała wprowadzać swoje zasady do jego gry ( w skaczące żabki, co sam zainicjował z jedną dziewczynką i nagle zaczęło grać pół grupy przedszkolnej).
  • umi 21.06.19, 10:50
    Ja rozumiem, że Ty masz Aspergera (albo coś innego). Ale nawet jesli masz, jestes dorosłym człowiekiem i ojcem. I wypadałoby się jak ojciec zachowac. Jesli Twój syn ma to samo, co Ty, to mam nadzieje, ze matkę ma zwyczajna, standardowa kobiete bez ZA, bo czarno widze jego przyszłość. Uswiadom sobie, ze on bedzie potrzebował pomocy (bardziej, niz "standardowe" dziecko) w kwestii nauczenia wlasciwych relacji z drugim człowiekiem. Jesli przejmie Twoje podejscie (w tym niesamowity brak szacunku do kobiet) i jesli go tak nauczysz, to tylko Twoja wina bedzie, że wyrosnie na nielubianego, zakompleksionego incela kompensujacego sobie wirtualnym swiatem to, ze rówiesniczki od siebie odstrasza. Jako kobieta moge Ci powiedziec, ze predzej bym sie pochlastała, niz dała córce zadawac sie z takim ### (szynka po angielsku pisana przez "ch").

    Dzieci sie wyzywaja od grubasów/głupków/piegusów. Dorosli ucza dzieci, jak sie powinny zachowywac do siebie. Rozumiem, że w Twojej sytuacji moze byc Ci trudniej rozgraniczyc takie rzeczy, ale dla dobra dziecka warto podjac ten wysiłek.

    Co do szkoły nadal jestem zdania - wobec tak duzych róznic w pogladach nalezałoby mimo wszysko ja zmienic. Kraków to nie Pcim Dolny ani Kozia Wólka. Przecznice dalej czy dwie mozna dojechac chociaz komunikacja miejską.
    Albo złapac dystans i nie przezywac kazdego drobiazgu. To, ze szkoła ma swietego patrona i nawet to, ze dzieci uczestnicza w modlitwie to jest naparwde nic i mozna uzgodnic z wychowawczynia, zeby Twoje nie uczestniczyło. Gorzej, jakbys miał zamiast kompetentnych nauczycieli i zorganizowanej szkoły, bandę partaczy. Ale jak wolisz, to zmien na dowolna szkołę z partaczami, sądze, ze duzo łatwiej na taka trafisz niz na taka z modlitwami. No i adrenalina tez bedzie, jak lubisz. Bo sie z tymi partaczami bedziesz musiał uzerac.
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 21:25
    To absolutnie nie jest brak szacunku do kobiet. Nie jest moją winą, że na drodze edukacyjnej spotkałem czterech nauczycieli (w znaczeniu samców) i żaden nie miał wychowawstwa w mojej klasie. Jakby tak było, to bym o nim napisał śmieć czy inny ostatnio modny dzban. W kwestii pogardy dla osób wpieprzających się w jakikolwiek sposób w moje życie ze swoją religią nie różnicuję według płci i stąd, nie rozumiem, dlaczego dzieć miałby się stać incelem. Ja wiem, że dzieci się uczą od siebie, dla tego jak taki sam grubasek jak mój, tylko z afazją i -19 w jednym oku prowokuje młodego w przedszkolu to pozostawiam to nauczycielkom bo sobie radzą i sobie jeszcze z jego matką wymieniamy uwagi czym się każdy dzieć poskarżył w domu na drugiego. Jak przychodzi moment graniczny - czyli na przykład okładanie się tępymi nożyczkami po udach w czasie wycinania przy stoliku to ich rozdzielają na dwa karne krzesełka. Tu chodzi o coś innego - w klasie są dwie grupy chłopaków z dwóch różnych przedszkoli bo tak sobie rodzice zadecydowali i zrobili roszady po przypisaniu dzieci do klas. Jedna jest z mojego przedszkola, ale się z moim nie znają bo inne grupy a druga z innego, ale część wspólna zbioru jest taka, że obie te grupy się znają z racji miejsca zamieszkania. I jak mi już na takim spotkaniu któryś wyjeżdża z tekstem to jest ten grubas, to mi się przypomina sytuacja, gdy ja szedłem do podstawówki i w pierwszej klasie codziennie po lekcjach miałem "powitanie" poza terenem szkoły (bo spoza rejonu plus nie chodziłem na religię do salki)- poszturchiwania, kopy, o dziwo żadne z dzieci (bo prym wiodła spasiona katoliczka) nie używało pieści. Oczywiście jak się zacząłem odgryzać i rozdałem parę kopów to była rozmowa na lekcji z wychowawczynią, po której szmata wpisała do dzienniczka uwagę, że patrzę jej bezczelnie w oczy. Trzeba było dopiero działań obserwacyjnych ze strony mojej matki i dokumentacji fotograficznej, żeby rzecz się skończyła, a mała katoliczka dostała opieprz od rodziców za kłamstwo (tych samych, którzy na mnie wnosili skargi, że kopię ich córeczkę). A sprawa patrona to akurat bardzo dobry przykład dla zilustrowania dziecku jak kończą ludzie wtrącający się nachalnie ze swoją religią w życie innych (najpierw dostał wiosłem przez plecy a potem stracił głowę).
  • umi 22.06.19, 06:55
    NO TO ZMIEŃ TĄ SZKOŁĘ!

    Wyzywanie kobiet od pind i szmat nikomu nie przysporzy popularnosci. Brak szacunku do czyjejś religii to tez jest problem. Nie musisz sie z wyznawcami tej religii zadawac, ale "spasiona katoliczka" wiodąca prym nie dlatego wiodła ten prym, ze była spasiona i nie dlatego, ze była katoliczką. Akurat katolicy w założeniach swojej religii nie maja poszturchiwania dzieci. Co innego, gdyby np. Twoje dziecko było czarnoskóre, a inne dokuczajace mu dziecko było z Ku Klux Klanu (nie wiem, czy to w ogole jest mozliwe, ale tym przykładem nikogo nie powinnam dotknac osobiscie). Wtedy tak, mógłbys napisac - ta spasiona(!) smarkula z Ku Klux Klanu. Jesli wjeżdzasz na jakakolwiek religie, to moze zapoznaj sie z tym na co wieżdzasz? Pisze Ci to jako osoba szczerze nie cierpiaca pewnej religii, która zapoznała sie z jej załozeniami, zanim mi to całkiem obrzydło. Co innego przeciwdziałac jakims praktykom religijnym wobec Twojego dziecka, z jakimi sie nie zgadzasz (u mnie piane na pysku wywołuje oczekiwanie od nie-muzułmanów, ze będa chustowac swoje dzieci, czy pakowac w te ich skrzynki na listy), a co innego doczepianie sie do zachowan nie majacych nic wspolnego z religią i zupenie standardowych (mala muzułmanka/świadek Jehowy/anglikanka/hindiustka/wstaw dowolne tez moze bic dzieci w przedszkolu).
    Masz fobie na religię katolicką. A dałes dziecko do szkoły, w której ta religia w jakims stopniu zawsze bedzie obecna, chociaz dlatego, ze czesc dzieci jest takiego wyznania. Jesli jej az tak nie szanujesz, to sie nie męcz. Troche to masochistyczne jest.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 21:41
    Ależ ja daję dziecko do polskiej szkoły publicznej i rejonowej. Mnie żadna religia nie interesuje w sensie wyznaniowym, ale dzieć został zapoznany z mumifikacyjnymi praktykami egipcjan, z pochówkami ciałopalnymi i długą łodzią. Kwestią problematyczną jest nie to, czego się dowie, ale to, w co na jakimkolwiek etapie edukacyjnym ktoś z belferstwa każe mu wierzyć - czyli zamiast przedstawiać rzeczywistość wpieprzy się ze swoją religią. Takich spotkałem na swej drodze edukacyjnej. I takich będę bezwzględnie niszczył jak się przytrafią mojemu dziecku, tudzież dostarczę amunicji dzieciowi, aby sam zniszczył ścierwo, mając moje wsparcie względem niszczenia dyrekcji, która ewentualnie będzie chronić ścierwo.
  • little_fish 21.06.19, 11:35
    A gdybyś dostał kartkę z zajęciami dodatkowymi typu: basen, tańce, szachy, gotowanie, judo i nie byłbyś nimi zainteresowany, to domagałbyś się jeszcze rubryczki "nic", żeby mieć gdzie postawić krzyżyk, czy po prostu nie postawiłbys go nigdzie? Jak bierzesz udział w wyborach i kandydaci ci nie odpowiadają to dopisujesz "żaden z nich" i stawiasz krzyżyk, czy po prostu nie stawiasz go przy żadnym nazwisku?
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 21:27
    A te zajęcia, które wymieniłaś wiążą się z okienkami dla nieuczestniczących?
  • little_fish 22.06.19, 07:12
    Czepiałeś się, że nie można zaznaczyć opcji "ani to, ani to" - uważasz, że gdyby na kartce była taka opcja do zaznaczenia, to automatycznie w planie nie byłoby okienek?
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 22:02
    Ale jakby była opcja zero to trochę inaczej była by ukierunkowana moja nienawiść.
  • 45rtg 05.07.19, 14:56
    little_fish napisała:

    > Czepiałeś się, że nie można zaznaczyć opcji "ani to, ani to" - uważasz, że gdyb
    > y na kartce była taka opcja do zaznaczenia, to automatycznie w planie nie byłob
    > y okienek?

    Przecież to oczywiste: do wybrania religii było okienko (na krzyżyk), więc w planie okienka by nie było. Do wybrania niereligii nie było okienka, więc z zasady zachowania okienek wynika, że w planie lekcji będą.
  • komorka25 05.07.19, 17:34
    "Nie umiesz kartki wypełnic zgodnie z preferencjami, musisz sie tydzien zastanawiac i czujesz tak bardzo silna presję, ze Ci te kartke dali do wypełnienia na spotkaniu? I "

    Autor nie musi wypełniać kartki zgodnie z preferencjami, bo skoro nie chce, żeby dziecko uczęszczało na JAKIEKOLWIEK zajęcia nieobowiązkowe, to nie musi tego deklarować w żadnej formie.
  • dziennik-niecodziennik 05.07.19, 19:29
    Tylko widzisz, to przewaznie dziala tak ze rodzice przed rokiem szkolnym nie deklaruja - BO NIE. Bo nie pamietaja, nie sklada imsie, nie ogarniaja, bo jest czas. A potem od wrzesnia obrazeni ze zajec nie ma i czemu nie ma, jak oni chca, i zrobcie!
    Dyrektor szkoly musi ulozyc plan. Plan musi uwzgledniac te zajecia nieobowiązkowe dla wszystkich klas szkolnych. Jakby wiedzial ze w polowie klas nie bedzie musial miec religii - zorganizowalby to prosciej. Nic dziwnego wiec ze zbiera deklaracje odnosnie uczestnictwa w nich. Zaklada bowiem logicznie ze jak ktos chce uczestniczyc to zadeklarowanie nie jest problemem. Poza tym taka deklaracja nie jest niezgodna z prawem, gdyz nie jest obowiązkowa, nie ma przymusu jej wypelniania, a ani wypelnienie, ani niewypełnienie nie pociaga za soba zadnych konsekwencji wzgledem ucznia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ga-ti 20.06.19, 00:47
    A Ty masz jakąś manię religijną, czy co?
    Dziecko jeszcze nauki nie zaczęło, a z Ciebie już się tyle agresji wylało na szkołę i przyszłą wychowawczynię.
    I tak z ciekawości, cóż to za specyficzna szkoła? Nie znam szkół z Krakowa, ale pierwsze słyszę, by w czerwcu organizować spotkania klasowe przyszłych pierwszaków. Wszak przez wakacje wiele może się zmienić, dzieci się dopiszą, wypiszą, nauczyciele zrezygnują z pracy, zatrudnieni zostaną nowi, przydział sal lekcyjnych się zmieni itp.
    Takie deklaracje zwykle dostawaliśmy na początku roku szkolnego, może dobrze, że rozdali wcześniej, sugerując się liczbą zainteresowanych przedmiotem dzieci będą mogli dopasować jak najlepiej plan lekcji.
    A na zebranie wrześniowe może jakoś się znieczul, melisa, czy co, bo czekać Cię będzie jeszcze wiele różnych i różnistych pozwoleń, zezwoleń, deklaracji... No chyba, że Ty tylko taki cięty na religię jesteś.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 22:37
    Jestem cięty tylko na religię. I mam manię religijną, żeby zacząć od końca i od początku. Reszta pozwoleń, zezwoleń i deklaracji mnie nie rusza, co więcej, będąc w radzie rodziców spędziłem sporo czasu na tłumaczeniu co poniektórym, co przedszkole może w kwestii wszy czy upierdliwej "kolorowej" progenitury lokalnej laski i importu piłkarskiego z czarnego lądu, który wykazywał zero zainteresowania dzieciem a ten z radością dawał klapsa na basenie wszystkim obecnym (basen był pomysłem rodziców z tej grupy). I nawet dostałem dyplom za zaangażowanie w życie przedszkola. A u mnie akurat przetasowania się już odbyły i jak młody miał numer 8 to teraz ma 12. A czy pójdę na wrześniowe spotkanie to zależy jaki plan lekcji dostanę na rozpoczęciu roku. Jak zleckeważą, to niech się szkoła martwi o wszystkie zgody. Jak nie zlekceważą to będę miał przygotowaną formatkę do protokołowania "wywiadówki". Szacunek, jeśli nie jest wzajemny staje się tylko pustym terminem, w którego pustkę wkracza wzajemność, co poniektóre ematki na tym forum odbierają jako chamstwo lub prostactwo.
  • 45rtg 05.07.19, 14:53
    ga-ti napisała:

    > A na zebranie wrześniowe może jakoś się znieczul, melisa, czy co, bo czekać Cię
    > będzie jeszcze wiele różnych i różnistych pozwoleń, zezwoleń, deklaracji... No
    > chyba, że Ty tylko taki cięty na religię jesteś.

    Sam napisał, że jak w przedszkolu były prawdziwe problemy, to pomagał je zamiatać pod dywan.
  • hannibal_lectourer 06.07.19, 07:57
    Problemy opisałem, proszę o podanie sposobu ich rozwiązania w zgodzie z rodo, ogólnie z prawem i gwarancją czasu rozwiązania krótszą niż 6 miesięcy.
  • aguar 20.06.19, 08:04
    Ja np. z perspektywy czasu uważam, że fajniej jakby u nas zapytali kto nie będzie chodził na religię wcześniej, skumulowali te dzieci w jednej z trzech klas. I potem ta klasa miałaby zawsze religię na pierwszej lub ostatniej lekcji, a inne mogłyby mieć w środku.
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:06
    aguar napisała:

    > Ja np. z perspektywy czasu uważam, że fajniej jakby u nas zapytali kto nie będz
    > ie chodził na religię wcześniej,

    A ja uważam, ze co najwyżej mogą ogłosić, że, kto planuje wnioskowac o lekcje religii swojego dziubdziusia, proszony jest o zrobienie tego przed wakacjami.

    Większy kłopoy niż gotowa deklaracja TAK/NIE? Ojej, jak mi przykro....
  • iwoniaw 20.06.19, 13:37
    Uważasz, że dla zasady szkoła powinna sobie i rodzicom (!) robić trudniej, choć może wszystkim coś ułatwić? Niezgodne z prawem jest domaganie się wypisywania z religii czy oświadczeń, że dziecko nie będzie na te zajęcia chodzić, a nie ankieta, jakimi zajęciami (z religią włącznie) rodzice są zainteresowani czy nawet oferowanie chętnym gotowego szablonu wniosku o zajęcia z religii. Autor niezainteresowany ani religią ani etyką w opisanej sytuacji powinien nie zaznaczyć żadnej opcji, a nie wyzywać wychowawczynię od pind i szmat, snując już wizję niczym z kawału o sektorze.

    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • kurt.wallander 20.06.19, 14:09
    iwoniaw napisała:

    > Uważasz, że dla zasady szkoła powinna sobie i rodzicom (!) robić trudniej, choć
    > może wszystkim coś ułatwić?

    Nie wszystkim, tylko zainteresowanym religią i KK. Dodatkowo, przez to, ze dostają gotowy formularz rodzice czują się zobligowani do wybrania CZEGOŚ z podanych opcji. Wielu nie wie nawet, że dziecko może nie chodzić na jedno ani drugie. Konieczność pisania wniosków na pewno skutkowałaby mniejszą liczbą zainteresowanych religią w szkole. Byc może wtedy dzieci niezapisane nie byłyby szykanowane niekorzystnym planem lekcji.
  • aerra 20.06.19, 19:31
    U nas w szkole też takie karteczki co roku rozdają (na ostatnim zebraniu). NIGDY nikt mi się nie przyczepił, że linijkę z religią ignoruję nie zaznaczając ani "tak", ani "nie".
    Zaznaczam za to "tak" przy etyce. I basenie. I tańcu.
    I cóż, jakoś jednak rodziców mamy nadzwyczaj inteligentnych, bo wszyscy wiedzą, że można tu wybrać dowolnie, jedno, oba albo żadne.
    Ba, na dodatek zarówno etyka, jak i religia odbywają się na pierwszej/ostatniej lekcji. Zawsze. W każdej klasie.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:35
    No ale syty głodnego nie zrozumie. A w przyszłej szkole mojego dziecia się nie odbywają na pierwszej/ostatniej, to mam prawo pomarudzić. A że co roku rozdają to się dziwię, w końcu oświadczenie składa się na cały etap edukacyjny (nie trzeba go ponawiać, jak stoi w ministerialnym rozporządzeniu).
  • makinetka82 20.06.19, 09:26
    Pinda? Szmata?Jesteś pozbawionym podstaw kultury, niewychowanym chamem, do tego idiotą. Tak zupełnie nie po katolicku Cię zdiagnozowałam. Podziękuj.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wk...ć to już żaden problem big_grin
  • triss_merigold6 20.06.19, 10:16
    Jestem radykalnie antyklerykalna, moje dzieci nie chodzą na katechezę i uważam, że autor jest poważnie zaburzony.
  • aerra 20.06.19, 19:26
    Zaburzony sobie może być - natomiast nie musi być chamski, a jest.
  • hannibal_lectourer 20.06.19, 21:47
    Owszem, mogę być zaburzony i nie muszę być chamski. Ale polska, publiczna, rejonowa szkoła też nie musi być chamska i zaburzona względem obowiązującego jej prawa (neutralność światopoglądowa - szczególnie tyczy się to urzędnika państwowego, jakim jest dyrekcja szkoły ). A jeśli szkoła decyduje się na wpisanie do statutu szkoły ceremoniału polegającego na wyjściu na mszę rzymskokatolicką z okazji dnia patrona i dyrekcja uważa, że obowiązkiem nauczycieli jest doprowadzenie tam uczniów, a tylko z racji strajku się to w tym roku nie odbędzie, nad czym dyrekcja boleje oficjalnie na stronie szkoły, to ja uważam, że mam pełne prawo być chamskim.
  • uomo_dos 21.06.19, 12:45
    dobra hannibal, wyżyłeś sie na forum, możesz zacząć myśleć zdroworozsądkowo.

    Mam dzieciaki, które lada dzień skończą edukację w publicznych szkołach i powiem ci tak: do tej pory w każdej ze szkół moich dzieci (a było ich więcej niż 5, każda publiczna, od podstawówki poprzez gim aż do liceum) deklarację co do uczęszczania dziecka na lekcje religii podpisywałam ZAWSZE dopiero na pierwszej wywiadówce we wrześniu. W niektórych szkołach taka wywiadówka miała miejsce już drugim tygodniu nauki, w niektórych dopiero pod koniec września. W praktyce to oznaczało dla mnie, że dziecko po uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego 1, 2 lub 3 września przynosiło w łapie plan lekcji, w którym religia ZAWSZE była i to nie na brzegowych lekcjach (pierwsza lub ostatnia) tylko w środku. Jaki miałam wybór? Żaden. Owszem, mogłam tak jak ty, popyszczyć sobie, ale to już tylko po to, żeby własne negatywne emocje rozładować. Mój realny wybór był taki: zacisnąć zęby i posyłać albo zawziąć się i nie posyłać. Obydwa wybory niosły ze sobą poważne konsekwencje nie tylko dla mnie (najpierw nerwy, póżnej poczucie bezsilności, strata czasu, zwiększone nakłady na edukację, bo odbieranie ze szkoły w czasie religii i odprowadzanie na pozostałe lekcje) ale przede wszystkim miały negatywne skutki dla psychiki dzieci (gdzieś już na forum pisałam, że jedno z moich dzieci dopiero w IV klasie stało się na tyle silne i odważne, żeby zdecydować sie nie chodzić na religię).

    Czytając twój wątek i patrząc przez pryzmat moich doświadczeń oceniam, że w polskiej publicznej szkole dokonał się postęp, który polega na tym, że zanim twoje dziecko we wrześniu rozpocznie naukę, w placówce powinna już być informacja, że nie będzie korzystało z prawa do uczęszczania na lekcje religii. Przypominam, że za moich czasów tak nie było. Dlatego sugerowałabym ci, żebyś jednak wypełnił deklarację jeszcze przed tym, gdy szkoła zacznie układać plan lekcji na przyszły rok szkolny i złożył nawet nie na ręce pani wychowawczyni tylko w sekretariacie szkoły za potwierdzeniem przyjęcia na swojej kopii.

    Jeśli mogę ci coś doradzić, to serdecznie polecam zapisanie dziecka na lekcje etyki. To jest bardzo niedoceniany przedmiot w polskiej szkole (nieobowiązkowy, nie ma wykwalifikowanych nauczycieli), który dzieciom uczęszczającym na te lekcje przynosi imo wiele korzyści. W szkołach moich dzieci wielokrotnie informowano mnie uprzejmie, że lekcji etyki nie da się zorganizować, bo po pierwsze nie ma chętnych, po drugie nie ma nauczycieli, po trzecie wszyscy chodzą na religię itd. A jak już była w końcu, to najpierw prowadziła te zajęcia była nauczycielka 1-3 po jakichś kursach dokształcających (= jakość takich lekcji niewielka) a później etyka zawsze była na 8 i 9 lekcji, gdy dzieci juz są potwornie zmęczone, skoro od ósmej rano w szkole. NO ale to i tak był wielki sukces, kiedy w końcu po kilku latach szkoła zatrudniła wykwalifikowanego nauczyciela, któremu się chciało porządnie pracować, który potrafił pomimo niesprzyjających warunków zachęcić dzieci do udziału w lekcjach (w kilkusetosobowej szkole na etykę u moich dzieci uczęszcza tylko od kilkorga do kilkanaściorga uczniów, bo trzeba wytrwać od ósmej do prawie 17 godziny, co dla niektórych dzieci jest po prostu fizycznie niewykonalne).

    Ponownie bardzo cię zachęcam do złożenia już teraz deklaracji o chęci ze skorzystania z prawo do uczęszczania przez dziecko na lekcje etyki. Dzięki temu, że złożysz deklarację już w czerwcu, dyrektorka będzie miała czas poszukać nauczyciela i włożyć etykę w plan lekcji, czego serdecznie życzę tobie i twojemu dziecku i o czym wiem, że ma małe szanse ziścić się w rzeczywistości. W klasach 1-3 religia zapewne będzie cieszyła się olbrzymim powodzeniem, bo dużo rodziców, babć, dziadków i cioć nie wyobraża sobie nie posłać dziecka do komunii, ale już w IV klasie priorytety mogą sie nieco zmienic, dlatego zalecałabym cierpliwość i konsekwentne składanie rok po roku deklaracji z informacją o chęci posyłania dziecka na etykę.

    No i jeszcze serdecznie polecam do poczytania na wakacje:

    wolnoscodreligii.pl


  • hannibal_lectourer 21.06.19, 21:53
    Ad. 3 akapit - na karteczce nie było opcji zero - ani religia, ani etyka - odsyłam do startowego postu. Co do drugiego akapitu - sam miałem 10 lat okienek odkąd mi w 4 klasie wprowadzili rleigię wśodku zajęć i wychowawczyni matematyczka w czasie wakacji zrobiła sobie kurs katechezy (co wiązało się z gównianymi modlitwami), oprócz argumentów prawnych użyję wszelkich innych środków nacisku, że mój okienek nie miał.
    Etyka w szkole jest, jest etat dla pani etyk, ale najpierw muszę ją poznać i mieć zapewnienie, że dzieć nie będzie gorzej traktowany niż zapisani na religię i będzie miał etykę w opcji pierwsza/ostatnia lekcja lub w opcji w środku lekcji zamiast religii. A portal Ewy to akurat śledzę od dłuższego czasu tak jak późniejszą inicjatywę równość w szkole i jej zapomnianego bloga czarna owca. A w ramach etyki to dzieć czyta "Księcia" Machiavella. Ile zrozumie to jego, ale na pewno zasób słownictwa mu się poszerzy bo co rusz przylatuje z pytaniem co dane słowo oznacza lub czego jest synonimem, bo tak długo ten zwrot powtarzałem, że sam się o synonimy pyta.
  • tryggia 20.06.19, 15:13
    Nigdy nie brałbym poważnie ciebie w jakiejkolwiek dyskusji, z dowolnymi postulatami. Z pijanym nie tańczę, z agresywnym nie rozmawiam.

    --
    Hope
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 23:10
    To po co mi to uświadamiasz?
  • kub-ma 21.06.19, 23:26
    hannibal_lectourer napisał:

    > To po co mi to uświadamiasz?

    Żebyś przemyślał, czy warto właśnie w tym tonie walczyć o dobro swojego dziecka. Nie sądzę, żebyś był zadowolony z takiego samego stylu dyskusji u twojego dziecka


    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 23:47
    Kwestia mojego zadowolenia jest drugorzędna. Jak polegnę na argumentach to moje dziecko wręcz mi wypomina dalszy styl dyskusji kończącej się wyłączeniem komputera. Ale przypominam, że tego "tonu" dyskusji mnie nauczyła szkoła podstawowa plus technikum okienkami. Ja nie staram się wychować drugiego mnie - ja się staram, aby w zrównoważonym środowisku, gdzie nikt nie ma żadnych okienek i nikt się ze swoją religią nie wpieprza w życie innych ludzi, wzrósł w atmosferze wzajemnego szacunku. Przy czym ten wzajemny szacunek zasadza się właśnie na braku okienek i nie wpieprzaniu się z religijnym syfem w ceremoniał szkolny, gdzie w dniu patrona nauczyciele zaprowadzają na mszę w środku lekcji (jakby nie można tego było zrobić przed lekcjami lub po lekcjach) i dyrekcja wprost stwierdza, że zaprowadzenie na mszę wpisuje się w obowiązek zawodowy nauczycieli (o tym napisałem w tym wątku z powołaniem się na stronę szkoły i datę wpisu, ale moderacja całą gałąź wycięła)
  • kub-ma 21.06.19, 23:59
    Rozumiem twoje argumenty. Jeszcze nie wiesz, czy będą okienka. Poczekaj i wtedy możesz interweniować jeżeli będzie potrzeba.
    Jeżeli chodzi o ceremoniał, to możesz rozpocząć działalność w celu osiągnięcia zmian. Ale więcej zyskasz idąc ścieżką przewidzianą prawnie, niż stosując retorykę z postu startowego.

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 01:24
    Retoryka z postu startowego jest tylko, czy była próbą "mądrości etapu". Ja sobie poczekam na okienka czy ich brak i na reakcję dziecia, bo to jest kluczowa kwestia - nie staram się wychować mojej kopii (choć tak się młody zachowuje, na co matka rzeczonego narzeka). Stawiam raczej na otwartość umysłu, ale z bezpiecznikiem o krótkim loncie na sekciarskie wpływy.
  • memphis90 20.06.19, 19:55
    Matko, co za pieniacz uncertain Jeszcze NIC się nie wydarzyło, ale już, już wie co się stanie, co powie, jak opierdoli uncertain I co jest niby złego w deklaracjach? Jak szkoła WIE, że ma w klasie trójkę niechodzacych na religię, to może kombinować z planem lekcji, żeby nie było okienek. Jak ma klasę że 100%frekwencją, to religia w środku nikomu różnicy nie zrobi. Ale nie, nieeee, najlepiej nie współpracować planując, jak narobić gnoju. Już współczuję szkole...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 22:46
    Ale na karteczce nie było opcji "nie chodzi na nic". A komunikat był zwarty i jasny - macie mi tą karteczkę wypełnić, podpisać i oddać teraz, natychmiast. Nie było tekstu, że nieoddanie karteczki jest równoznaczne z wybraniem opcji zero. Dla przeciętnej ematki taka interpretacja może być post factum oczywistością. Ale widziałem jak się na te karteczki rzucili i jakie dylematy w wypełnieniu miała jedna z matek znanego mi orzeczeniowca. Nie wiem, co zrobiła bo wyszedłem przed przymiarką "mundurków" z symbolami religijnymi - mieli tylko dwa rozmiary, żaden na mojego nie pasujący, to się ewentualnie będą martwić we wrześniu. No chyba, że mi obije i nagle stwierdzę, że sumienie mi nie pozwala na ubieranie dziecia w ciuchy ozdobione katolicką symboliką religijną, za znieważenie, której jest kara w statucie szkoły w postaci zachowania nagannego. A sumienie i doświadczenie mi podpowiada, że jak będzie jadł hotdoga, to kapka sosu może spaść na fragment mundurka uświęconego krzyżem czy aureolą św Wojciecha...
  • kub-ma 21.06.19, 23:22
    hannibal_lectourer napisał:

    > Ale na karteczce nie było opcji "nie chodzi na nic".
    Nic nie zaznaczasz i podpisujesz i już. Możesz nawet dopisać, ze dziecko nie będzie uczęszczało ani na to ani na to.

    > A komunikat był zwarty i j
    > asny - macie mi tą karteczkę wypełnić, podpisać i oddać teraz, natychmiast.
    Co nie zmienia faktu, że w każdej chwili możesz zmienić swoją deklarację.
    Deklaracja już teraz ułatwia organizację roku szkolnego tak zwyczajnie, po ludzku.

    > Dla przeciętnej ematki taka interpretacja może być post factum oczywistością.
    > Ale widziałem jak się na te karteczki rzucili i jakie dylematy w wypełnieniu mi
    > ała jedna z matek znanego mi orzeczeniowca.
    Rozumiem, że mogła mieć takie dylematy. Wystarczy podejść do wychowawczyni i porozmawiać o tych dylematach i szybko się okaże, że da się szybko wszystko rozwiązać.

    > Przed przymiarką "mundurków" z symbolami religijnymi - mieli tylko dwa rozmiary,
    > żaden na mojego nie pasujący, to się ewentualnie będą martwić we wrześniu.
    Zwykle kupuje się trochę większy

    No
    > chyba, że mi obije i nagle stwierdzę, że sumienie mi nie pozwala na ubieranie d
    > ziecia w ciuchy ozdobione katolicką symboliką religijną, za znieważenie, której
    > jest kara w statucie szkoły w postaci zachowania nagannego.
    Możesz zadziałać w radzie rodziców i wnioskować o zmianę symbolu.

    > A sumienie i doświ
    > adczenie mi podpowiada, że jak będzie jadł hotdoga, to kapka sosu może spaść na
    > fragment mundurka uświęconego krzyżem czy aureolą św Wojciecha...
    Niepotrzebna ironia.

    Zdaję sobie jednak sprawę, że jesteś nastawiony na "nie" i robisz dużo, żeby to "nie" podsycić i wytłumaczyć. Zatem moje tłumaczenia pewnie nic nie zdziałały.
    Jesteś ogromnym wyzwaniem dla każdego nauczyciela.

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 00:59
    Ty z tego co pamiętam, jesteś/byłeś nauczycielem matematyki? Miałem ci ja takiego nauczyciela matematyki, który w pewnym momencie w technikum powiedział (a miał zawsze ciszę na lekcji) "-Czego wy się boicie? Wy się własnej niewiedzy boicie a nie mnie." Na maturze ustnej u niego była jakaś granica przebiegu funkcji do zbadania i jakaś pochodna podana (nie pamiętam bo wtedy mieliśmy o wiele ważniejsze egzaminy zawodowe), który zrobiłem d'hospitalem czy jak się to pisze, ale chciał klasycznie jak uczył to też zrobiłem. W każdym razie ja matematykę skończyłem na liczbach urojonych i wytłumaczeniu mi nieprzemienności mnożenia kwaternionów. Natomiast z kwestii fizycznych , był taki tekst z 25 lat temu pt precesja symulakrów - i to sobie grając w planszówkę magia i miecz na półpiętrze rozkminialiśmy. Teraz merytorycznie - mogłem podpisać i ktoś mógł zaznaczyć za mnie. Nie mam obowiązku niczego dopisywać, nawet tak ułatwiając organizację roku szkolnego, tak po ludzku.; Dylematy się da szybko rozwiązać jak obie strony próbują (no dobra, nie napisałem jak próbując nie być chamskim próbowałem zabrać głos w klasie, gdzie usadzone przypadkowo dzieci przekrzykiwały rodziców, wychowawczynię i siebie nawzajem. Taka integracja... ; Tak, mundurek można kupować ciut większy
    , ale jak masz do wyboru polarowy bezrękawnik albo bawełniany t-shirt jako całoroczne mundurki to się zastanawiasz co poeta miał na myśli... ; o zmianę symboli (bo jest ich kilka w logu) to musiałbym mieć większość w radzie rodziców i przychylność rady pedagogicznej, żeby powołać twór zwany radą szkoły (jest w przepisach oświatowych, ale nikt nie testował), który po prostu zwykłą uchwałą zobowiązuje dyrekcję do określonego działania. I to tak zobowiązuje, że organ prowadzący ma się dostosować (definicja rady szkoły na dzień dzisiejszy z wikipedii nie pokrywa się ze stanem prawnym jakby kto chciał w internetach sprawdzać). ; Ironia jest zawsze potrzebna, chyba, że masz pod ręką argument siły, którego Ci nie wytrącą siłą argumentów z biblii, gdzie z kolei sarkazm jest wskazany. ; Byłem wyzwaniem dla nauczycieli, od tego matematyka z technikum (bo jak on mówił o tym strachu to ja pisałem sonety), do polonistki w podstawówce, która mnie "na siłę" zaprosiła na urodziny swojej córki, której nie znałem, bo (co się po latach dowiedziałem) podobno nie miałem kolegów w szkole (a mając 13-14 lat już zanikły różnice międzyrejonowe z pierwszej klasy i się przechwalaliśmy kto ma mniej śliny po wczorajszym chlaniu, choć w rzeczywistości piwa kosztował tylko spad z 6 klasy w koszulce acid drinkers.
  • katriel 22.06.19, 11:47
    > mogłem podpisać i ktoś mógł zaznaczyć za mnie.

    To jak się obawiasz oszustwa, to faktycznie zrób dopisek, że na nic ma nie chodzić.

    > Nie mam obowiązku niczego dopisywać

    No nie masz, Masz prawo, nie obowiązek.

    > jak masz do wyboru polarowy bezrękawnik albo bawełniany t-shirt jako całoroczne mundurki to się zastanawiasz co poeta miał na myśli.

    Dlaczego "do wyboru"? Chyba naturalnym odruchem byłoby kupić oba (bo pogoda bywa różna), a bawełnianych t-shirtów to w ogóle z pięć (żeby nie musieć codziennie prać i suszyć).

    --
    My hovercraft is full of eels.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 21:46
    Bo to jest takie udawanie - do ślubowania pierwszaków coby zdjęcia na fb były(przez trzy tygodnie) wszyscy noszą, a potem, tu się poszarpie, tu się zahaczy...
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 22:09
    Ale oni to noszą w szkole, która z płyty, ale ocieplonej. I tu jest kwestia zakładania t-shirta na dany przez rodzica ubiór spodni. Bo ja dopasuję ubiór dziecia do te mperatury, ale jak ktoś mi narzuca na to podkoszulek z symbolami religijnymi to wracamy do startowego posta - jest religijnym śmieciem.
  • memphis90 22.06.19, 15:37
    "W logu "...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mary_lu 20.06.19, 21:00
    Powinieneś się leczyć.

    Dlaczego moderacja nie usuwa takich bluzgów chorego człowieka ?
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 22:50
    A weź poczytaj Inny Świat sprzed trzech - dwóch lat. Tam moderacja przez długi czas dopuszczała Panią M. aż się dorobiła bana. To co ja wypisuję tutaj to lajcik przy jej tekstach na innym świecie.
  • anahera 20.06.19, 22:12
    U nas daleko za morzami i lasami katolicy zapisuja dzieci do szkol katolickich, zydzi do zydowkich, muzulmanie do islamskich, anglikanie do anglikanskich, i tak to sie ladnie toczy bez drapania w oczy. A poniewaz wiekszosc tych szkol bije o glowe poziomem i oferta szkoly panstwowe to sporo ateistow rowniez posyla tam dzieci. W rekrutacji maja mniejsze szanse i jesli sie dostana to nie ma zwalniania z religii bo wszak te szkole wybrali.
  • janja11 21.06.19, 11:31
    Buahaha. Typowy suweren. Posiedział na zebraniu, pogapił się jak baran i nic nie odezwał, a pretensje na anonimowym forum zgłasza.


  • little_fish 21.06.19, 11:39
    Prawda? Szkoda, że pani prosto w twarz nie powiedział że jest pindą i szmatą. Sąd zapewne by go uniewinnił - wszak jego żona również o sobie tak mówi, więc nikomu to nie przeszkadza. A pani dała mu kartkę niezgodną z prawem, więc on na zasadzie wzajemności miał pełne prawo ją zwyzywać
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 22:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 22:10
    A pośmieszkujmy, typowy suweren, co ma zwyczaj zaczynać chlać piwsko o 17, a że o tej godzinie zaczynało się zebranie to chciał jak najszybciej wrócić do swojej nory i zacząć w końcu chlać z godzinnym opóźnieniem, co się z pewnością negatywnie odbije na jego alkocholickim dobowym rozkładzie i pójdzie po speczasiłek dla uciśnionych przez szkołę alkoholików.
  • triss_merigold6 21.06.19, 22:14
    Ty aby jesteś zdrowy psychicznie?
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 22:34
    Zdefiniuj termin "zdrowy psychicznie". I nie chodzi mi o wyśrodkowanie ze skrajności typu lgbt lewak do zielonoświątkowy pastor nakazujący jeść wiernym trawę sprzed aktualnej świątyni. Czy wyśrodkowanie wojujący ateista - rycerz Maryi. Zdefiniuj normę w Polsce 2019. I zapoznaj się z terminami sarkazm i ironia.
  • iwoniaw 21.06.19, 22:47
    Chamstwo i pieniactwo to nie są synonimy dla sarkazmu i ironii.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • hannibal_lectourer 21.06.19, 23:02
    Chamstwem, się i owszem wykazałem tutaj, ale wskazałem przyczyny - 10 lat katolickiego chamstwa w moim życiu w postaci gównianych okienek z okazji, że episkopat chciał, a śmieć Mazowiecki ( a przed nim Kuroń w czasie obrad przed wyborami do sejmu kontraktowego) zgodzili się na implementację tego katolickiego chamstwa. Z pieniactwem się nie zgodzę bo to dopiero przede mną, jak już zacznę bój nierówny o wpisywanie w dzienniku nieobecności na religii niezapisanego dziecia czy nieobecności na niezrealizowanych zajęciach w czasie rekolekcji. Bo to chyba pod ten sam artykuł kk podlega, jeśli uczniowie sobie dopiszą oceny i jeśli nauczyciel wpisze nieobecność na zajęciach w godzinach, kiedy tych zajęć nie było bo zapisani na religię wysłuchiwali nauk rekolekcyjnych...
  • uomo_dos 22.06.19, 10:40
    hannibal weż pod uwagę, że żyjemy w czasach mega-absurdów, więc tym bardziej trzeba sie opanować i nie dać zwariować. Osobiście uważam, że nie ma co podnosić temperatury sporu, bo jest juz wystarczająco wysoka. Po tym, gdy wypisłam dziecku kilka tygodni temu usprawiedliwienie nieobecności z powodu strajku nauczycieli (zapytałam wychowawczyni, czy w szkole oczekują, że mam to zrobić, odpowiedziała, że jak najbardziej), czuję się, jakbym żyła w jakimś komsmicznym mrożkowym świecie. Ale swoje robić trzeba, mój syn dekadę starszy od twojego malucha rozmawiał nawet w sprawie religii z RPO, który na razie też jest bezradny, a szkolny świat funkcjonuje wg utartych ścieżek = religia w środku planu, etyka (o ile w ogóle jest) to na ostatnich lekcjach i kończy się późnym popołudniem. Dlatego właśnie trzeba konsekwentnie na tę etykę dziecko namawiać i o ile tylko nauczyciel ok, nie odpuszczać. Im więcej ludzi tak zrobi, tym szybciej religię uda się umiejscowić tam, gdzie jej miejsce: na pierwszych i ostatnich lekcjach. Tyle, że to potrwa lata, oby za 10 lat twój maluch tego doczekał.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 21:56
    Żyjemy w czasach mega absurdów, a zdaje się mój początkowy post wpisał się w ten mega absurdystyczny rajd. Nie daję się zwariować, a temperatura sporu nigdy nie jest dość wysoka, chyba że chodzi o pierwiastki promieniotwórcze. Dotychczas kwestia religii w szkole była sprawą twardą, uczyńmy ją miękką i śmiejmy się z niej za każdym razem, kiedy mamy okazję .
  • janja11 23.06.19, 10:33
    hannibal_lectourer napisał:

    > A pośmieszkujmy, typowy suweren, co ma zwyczaj zaczynać chlać piwsko o 17, a że
    > o tej godzinie zaczynało się zebranie to chciał jak najszybciej wrócić do swoj
    > ej nory i zacząć w końcu chlać z godzinnym opóźnieniem, co się z pewnością nega
    > tywnie odbije na jego alkocholickim dobowym rozkładzie i pójdzie po speczasiłek
    > dla uciśnionych przez szkołę alkoholików.

    Miało być zabawne? Mnie jeszcze ciągle patologia przeraża.
  • amsterdama 22.06.19, 20:39
    Pinda? Szmata? Ale z Ciebie żałosny pisarz.
  • hannibal_lectourer 22.06.19, 22:12
    Non omnis moria, tudzież exegi monumentum jak już jedziesz takim niezrozumieniem tematu.
  • lena2222 23.06.19, 09:44
    Ja też niestety musiałam podpisywać że dziecko nie będzie chodzić na religię. Co też budziło mój sprzeciw (niezgodne z prawem) tym bardziej, że odnośnie etyki nikt czegoś takiego nie musiał podpisywać. Na religii również była sprawdzana zawsze obecność i dzieci które nie chodziły za każdym razem miały wpisywane nie uczestniczy, na etyce nie sprawdzano obecności całej klasy. Za każdym razem jak wchodziłam na librusa to świeciła mi się zakładka frekwencja. Niby to nic takiego ale jednak irytuje i człowiek czuje się dyskryminowany. Prawo jest prawem i przez takie instytucje jak szkoła powinno być respektowane.
  • dziennik-niecodziennik 05.07.19, 14:59
    Bylas z tym w szkole?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ichi51e 05.07.19, 15:05
    O boze jaki belkot. Pierwszy raz w zyciu pomyslalam “wspolczuje wychowawczyni”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • pani-nick 06.07.19, 08:06
    Ktoś tu wczoraj popił....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.