Dodaj do ulubionych

A kto ma mało punktów z egzaminu ósmoklasisty/gimn

20.06.19, 00:06
Dobry wieczór,
Założyłam konto specjalnie żeby zadać to pytanie, dotychczas tylko czytałam forum.
Widziałam wątek dot. liczby punktów i widzę że wszyscy zdali świetnie, min. to 150-160 punktów.
To samo mówią rodzice znajomych dzieci. Jestem załamana bo u nas tylko 120 pkt, a dziecko wybrało licea, z dolnej półki ale moim zdaniem to za mało. Nie ma żadnych predyspozycji do nauki zawodu. Szkoły fryzjerskie itp. odpadają. Motoryka mała na poziomie 0 i dużo innych zaburzeń (ma orzeczenie z PPP). Warszawa. Ktoś jeszcze tak ma ? Macie jakiś plan na wypadek, gdy dziecko do żadnego liceum się nie dostanie, a do szkoły branżowej/technikum nie zamierzacie posyłać ?
Jeśli nie chcecie pisać tutaj, piszcie na mail gazetowy.
Edytor zaawansowany
  • morekac 20.06.19, 00:20
    Może się gdzieś dostanie, nie panikuj. 120 to nie jest aż tak mało, żeby nie było od niego gorszych.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • mum2004 20.06.19, 00:27
    Nie sugeruj się forum, wiadomo, że raczej pisali ci w miarę zadowoleni. Widziałaś średnią dla Polski? Są nie najgorsze licea w tym zakresie, patrzyłaś Mariii Curie Skłodowskiej?
  • nusa.lembongan 20.06.19, 00:39
    Tak, mamy tę szkołę we wniosku. Obawiam się tylko że przy kumulacji roczników, łatwym egzaminie (= wiele osób zdało go świetnie) w stosunku do progu punktowego z ub. roku w tym roku trzeba będzie mieć min. 30-40 punktów więcej. Ktoś gdzieś tutaj pisał że jeśli spodziewany wynik dziecka to 165 pkt, na ostatnim miejscu należy jednak uwzględnić szkołę z progiem punktowym ok. 100 punktów.
  • mum2004 20.06.19, 00:44
    Łatwy albo niełatwy, średnia ogólnopolska nie powala, ci którym poszedł bardzo dobrze raczej załapią się na wyższe progowo szkoły, w zeszłym roku do Curie było chyba 90 pkt, jestem pewna, że dacie radę z tymi punktami.
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:19
    mum2004 napisała:

    > Łatwy albo niełatwy, średnia ogólnopolska nie powala, ci którym poszedł bardzo
    > dobrze raczej załapią się na wyższe progowo szkoły, w zeszłym roku do Curie był
    > o chyba 90 pkt, jestem pewna, że dacie radę z tymi punktami.

    O której Skłodowskiej piszesz? Bo w tej na Świętokrzyskiej najniższy próg wynosił chyba ok. 128, jesli dobrze pamiętam.
  • heca7 20.06.19, 14:07
    Pewnie Naddnieprzanska

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • nusa.lembongan 20.06.19, 19:18
    Mialam na mysli ta na Naddnieprzanskiej
  • moadek 21.06.19, 10:12
    w poprzednim roku 142,2 (128 to chyba minimum w roku jeszcze wcześniejszym)
  • misterni 20.06.19, 02:16
    nusa.lembongan napisała:

    "Ktoś gdzieś tutaj pisał że jeśli spodziewany wynik dziecka to 165 pkt, na ostatnim miejscu należy jednak uwzględnić szkołę z progiem punktowym ok. 100 punktów."

    To bzdura totalna. Po pierwsze, na razie na listach kandydatów, jest sztuczny tłok wynikający z tego, że dzieciaki rekrutują nieraz do kilkunastu, kilkudziesięciu szkół. Po drugie, trudno oszacować jakie będą progi, ale na pewno nie będzie takich różnic.
    Po trzecie, pamiętaj, że są jeszcze rekrutacje uzupełniające.




    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • makurokurosek 20.06.19, 09:38
    ". Obawiam się tylko że przy kumulacji roczników, łatwym egzaminie (= wiele osób zdało go świetnie)"

    Kłamstwo rozpowszechnione na forum. Spójrz na wyniki centylowe , wówczas zobaczysz że egzamin zwłaszcza z matematyki był trudny i niemal 50% zdających nie przekroczyło 40%. To, że na forum wypowiadały się matki prymusów nie oznacza, że wszyscy oprócz twojego dziecka są prymusami.
  • myfaith 20.06.19, 15:27
    Wczoraj dyrektor na zakończenie roku szkolnego czytał, że średnia ogólnopolska z matematyki (mówimy o klasach 8) wynosiła 41% a z polskiego 59% (chyba). Z angielskiego było lepiej
    Ja wiem, wielkie aglomeracje wypadają lepiej ale tak jak pisały poprzedniczki wiele osób rejestrowało się w wielu szkołach więc nie musi być źle.
  • jan.nowak.7 20.06.19, 16:04
    Średnie ogólnopolskie egzaminu po ósmej klasie podane przez OKE 14 czerwca są wyższe. Dla porównania podaję też w nawiasie średnią dla bardzo dobrej warszawskiej szkoły niepublicznej na Ursynowie, gdzie jest 5 klas na poziomie, więc nie mała próba - zobaczcie jakie są kolosalne różnice:jakie są kolosalne różnice:

    j.polski kraj 67% (szkoła Ursynów 87,8%)
    matematyka kraj 45% (szkoła Ursynów 86,7%)
    angielski kraj 59% (szkoła Ursynów 93,6%9%)

    Ursynów - cała dzielnica ma bardzo wysokie średnie
  • esperantza 20.06.19, 16:08
    Akurat Ursynow ma zawsze najwyższe średnie a szkoła niepubliczne tym bardziej wiec nie jest to miarodajny benchmark nawet dla W-wy
  • makurokurosek 20.06.19, 16:12
    W Poznaniu wyniki są gorsze od średnich, biorąc pod uwagę wartości centylowe egzamin poszedł kiepsko, to że gdzieś są szkoły z wysokim poziomem nic tu nie wnosi.
  • kurt.wallander 20.06.19, 17:46
    makurokurosek napisała:

    > W Poznaniu wyniki są gorsze od średnich, biorąc pod uwagę wartości centylowe eg
    > zamin poszedł kiepsko, to że gdzieś są szkoły z wysokim poziomem nic tu nie wno
    > si.

    A w Warszawie wyniki są lepsze od średnich, więc, aplikując do szkół w Warszawie, należy się z tym liczyć. Dlatego można sie spodziewać, że progi, mimo wszystko, jednak wzrosną, choć wolałabym by spadły, to oczywiste.
  • bardoszka 20.06.19, 18:12
    Wyniki w Warszawie zawsze były lepsze od średnich, więc to nie jest żaden wyznacznik. Natomiast egzamin gimnazjalny poszedł w Warszawie gorzej niż w ubiegłym roku, więc progi mogą być niższe. smile
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:17
    bardoszka napisała:

    > Wyniki w Warszawie zawsze były lepsze od średnich, więc to nie jest żaden wyzna
    > cznik. Natomiast egzamin gimnazjalny poszedł w Warszawie gorzej niż w ubiegłym
    > roku, więc progi mogą być niższe. smile

    Oby tak było smile To mi sie jeszcze bombelek dostanie do szkoły pierwszego wyboru smile
  • dorotkamaskotka 20.06.19, 20:39
    bardoszka napisała:

    > Wyniki w Warszawie zawsze były lepsze od średnich, więc to nie jest żaden wyzna
    > cznik. Natomiast egzamin gimnazjalny poszedł w Warszawie gorzej niż w ubiegłym
    > roku, więc progi mogą być niższe. smile
    Na razie to nie wiemy, bo ponad 9tys wyników było błędnych...
  • misterni 20.06.19, 18:51
    Może i wzrosną, ale nie 60 p na litość. 😂😂

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • esperantza 20.06.19, 15:30
    Średnia średnia, ale dominanta z matematyki to 21%!!!!
  • koko8 20.06.19, 11:09
    nusa.lembongan napisała:
    Ktoś gdzieś tutaj pisał że jeśli spodziewany wynik dziecka to 165 pkt, na ostatnim miejs
    > cu należy jednak uwzględnić szkołę z progiem punktowym ok. 100 punktów.

    Co? Proponuję odetchnąć i nabrać dystansu do rewelacji forumowych, a nawet traktować je z przymrużeniem oka...
  • esperantza 20.06.19, 14:30
    Pisać pisali ale nie sadze aby to było konieczne. . Może się pocieszam, bo moi maja zapas po ok 35 punktów ale patrząc na wynik egzaminu moim zdaniem progi nie wzrosną istotnie
  • mum2004 20.06.19, 00:49
    A na wypadek, gdy się nigdzie nie dostanie - rekrutacja uzupełniająca, możliwe, że jakieś sensowne miejsca się zwolnią.
  • jowita771 20.06.19, 06:16
    Postaraj się nie martwic na zapas, 120 punktów to nie jest taki zły wynik. A już na pewno nie dziel się swoimi obawami z dzieckiem, pewnie stresuje się i bez tego, niech chociaż widzi Twój spokój.


    --
    Zaszła w ciążę bez jego wiedzy
    /by rosapulchra/
  • grey_delphinum 20.06.19, 06:30
    Córka mojej koleżanki ma podobny wynik. Wprawdzie nie mieszka w Warszawie, lecz w Krakowie, ale nie zauważyłam u niej zbytniego stresu i jak najbardziej wybiera się do liceum.
  • szeptucha.z.malucha 20.06.19, 06:57
    Spokojnie. To nie jest zły wynik.
    Początkowo mój syn po gimnazjum szacował, że może mieć minimum 115 i wybierał licea.
    Takie po 80-90 punktów miał w głowie.
    Ostatecznie ma ok. 140 a nie 150/160. Nadal w zapasie ma te szkoły. Jego klasa to uczniowie 100-120 punktów najczęściej idą do techników i liceów. Przecież osoby o średnich wynikach nie trąbią o tymwink
  • betty_bum 20.06.19, 07:46
    Pewnie gdzieś się dostanie, ale przyjrzyj się ofercie techników, nie wszystkie przygotowują do pracy fizycznej.
  • szeptucha.z.malucha 20.06.19, 08:01
    Ale do technikum trzeba mieć trochę sprawności manualnej, zainteresowanie np. gotowaniem, majsterkowaniem, szyciem, obsługą klienta (hotelarstwo, logistyka) itp.
    Ja mam syna „humanistyczno- ekonomicznego”. Z techników zainteresowało go tylko lotnicze ale w smarach, śrubach i blachach w życiu by się nie babrał a progi w zeszłym roku były ok.150. To jest trudna decyzja a „jak się nie ma, co się lubi, to nie lubi się też tego, co się ma”, cytując za Jackiem Poniedzielskim.
  • betty_bum 20.06.19, 08:24
    Akurat technika ekonomiczne chyba istnieją jeszcze.
  • szeptucha.z.malucha 20.06.19, 08:44
    Serio? Nie spotkałam takich. Licea ekonomiczne co najwyżej.
    Ale generalnie syn chce studiować historię lub ekonomię i akurat z tych przedmiotów oraz wody startował w olimpiadach. Bez przygotowana dochodził do 2 etapu, w mniejszych konkursach był laureatem. W licem zamierza startować przygotowany, poszukuje środowiska zaangażowanego, bo w rejonowym gimnazjum nr chciał się zbyt wychylać.
  • morekac 20.06.19, 08:48
    To się nazywa technikum ekonomiczne teraz. Chociaż rzeczywiści niczego ściśle technicznego chyba tam nie uczą.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • szeptucha.z.malucha 20.06.19, 08:51
    Ok. Racja.
  • betty_bum 20.06.19, 09:28
    W słabym liceum nie znajdzie zaangażowanego środowiska i spotka ludzi z kiepskich rejonowych gimnazjów. Z deszczu pod rynnę jeśli o to chodzi.
    Musi rozważyć gdzie będzie mu lepiej i będzie wyższy poziom. W liceum, gdzie przyjmowali od 90 pkt czy technikum, gdzie próg był 120?
  • szeptucha.z.malucha 20.06.19, 10:14
    Wybrał LO aspirujące, po bdb gimnazjum. Drugie w kolejce tez. Z progami z ub. roku 130. On ma 143,5. Jest szansa.., zwłaszcza, że trudno o rozszerzenie z historii, wos, czy geografii w technikum
  • molik28 20.06.19, 14:51
    W technikum ekonomicznym zazwyczaj jest rozszerzona matma i geografia
  • szeptucha.z.malucha 20.06.19, 16:55
    Ok. Ale wosu i historii nie uwidzisz.
  • nusa.lembongan 20.06.19, 08:15
    Sprawdzaliśmy też technika, problem polega na tym że do tych sensownych były w ub. roku progi ok. 150 punktów a do Mechatronicznego prawie 200 punktów. O wielu krążą złe opinie, dotyczące nie tylko poziomu nauczania ale kwestii wychowawczych - podobno na porządku dziennym są dopalacze, gnębienie pierwszoklasistów i inne wybryki, powodujące regularne wizyty Straży Miejskiej i Policji.
    Nie obraziłabym się gdyby moje dziecko miało zadatki na dobrego elektryka lub hydraulika wink niestety nie po drodze mu z tym, a zdaję sobie sprawę że ogarnięcie standardowych przedmiotów z których trzeba zdać maturę i równolegle przedmiotów zawodowych, które dziecka zupełnie nie interesują, będzie niełatwe. Tym bardziej że technika często mają 2 godziny matematyki tygodniowo a żeby dostać się na studia o zbliżonym do technikum profilu trzeba zdać maturę z matematyki i najczęściej fizyki na poziomie rozszerzonym.
  • betty_bum 20.06.19, 08:25
    A co go interesuje? W jakich zawodach się widzi?
  • esperantza 20.06.19, 14:12
    Jesteś pewna ze patrzysz na progi a nie średnie ? Wisniowa na bank miała próg ok 160 punktów a nie 200
  • agrypina6 20.06.19, 08:44
    Piszesz, że egzamin łatwy, no ale twojemu dziecku nie poszło na 100%. Gdyby egzamin był trudny, to wtedy co? Twoje dziecko by napisało lepiej, czy gorzej? Nie pytam złośliwie, tylko nie rozumiem, o co Ci chodzi.
  • little_fish 20.06.19, 10:22
    Chodzi jej o to, że jeśli faktycznie egzamin był łatwy i dużo dzieci napisało go dobrze, to szanse dziecka ze 120 punktami maleją. Znaczy obiektywnie te 120 punktów to może i niezły wynik, ale biorąc pod uwagę, że egzamin był łatwy realna wartość tych 120 punktów spada
  • makurokurosek 20.06.19, 10:46
    Ale egzamin nie był łatwy o czym świadczą wartości centylowe. To, że więcej osób niż egzamin gimnazjalny napisała na maksa nie oznacza, że egzamin był łatwy . Proponuję spojrzeć na rozkład wyników zwłaszcza tych z matematyki, z których wynika że połowa zdających napisała matematykę na poziomie 40%, angielski na poziomie 58% i polski na poziomie 66% . Przyjmując duże uproszczenie, można założyć że 50% zdających z egzaminu uzyskała wynik mniejszy lub równy 54 punktów rekrutacyjnych
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:22
    makurokurosek napisała:


    > Proponuję spojrzeć na rozkład wyników zwłaszcza tych z matematyki, z których w
    > ynika że połowa zdających napisała matematykę na poziomie 40%, angielski na poz
    > iomie 58% i polski na poziomie 66% . Przyjmując duże uproszczenie, można założy
    > ć że 50% zdających z egzaminu uzyskała wynik mniejszy lub równy 54 punktów rekr
    > utacyjnych

    Proponuję spojrzeć na rozkład wyników, ale nie dla całej Polski, a dla Warszawy, a tu już tak wesoło (dla osoby z nizszą liczbą punktów) nie jest, bo i średnie wyniki były dużo wyższe od średniej krajowej.
  • bardoszka 20.06.19, 13:32
    Możesz dać link do tych wyników dla Warszawy? Czy te procenty, które mamy w swoich zaświadczeniach o wynikach są dla kraju, czy dla danego miasta - np Warszawy?
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:46
    bardoszka napisała:

    > Możesz dać link do tych wyników dla Warszawy? Czy te procenty, które mamy w swo
    > ich zaświadczeniach o wynikach są dla kraju, czy dla danego miasta - np Warszaw
    > y?

    Chyba widziałam na stronie OKE, jak znajdę, dam link.

    Te procenty, to chyba w skali kraju właśnie, choć też wolałabym, żeby odnosiły się do wyników warszawskich.
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:48
    Zobacz tu, mnie się te dokumenty otwierają, bo nie mam office. bip.oke.waw.pl/publikacje/podglad.php?id_publikacji=417
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:48
    nie otwierają
  • iwoniaw 20.06.19, 13:47
    Zaświadczenia podają wyniki centylowe dla całej Polski.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • esperantza 20.06.19, 13:53
    A ja słyszałam ze dla województwa ?
  • makurokurosek 20.06.19, 14:01
    Ja akurat jestem z Poznania i podałam wyniki dla SP tu wyniki są niższe niż średnia, ale biorąc pod uwagę wyniki egzaminu gimnazjalnego warszawki i porównując ją ze średnia to też nie ma jakieś wielkiej różnicy.
    średni wynik dla Polski zarówno egzaminów gimnazjalnych jak i tych po sp daje 54 punkty rekrutacyjne. Tak więc wynik 120 punktów rekrutacyjnych nie jest wynikiem słabym i można powiedzieć , że z dużym prawdopodobieństwem 50-60% zdających ma wynik słabszy
  • esperantza 20.06.19, 14:10
    No ale chyba niestety folklorem warszawskim jest ze po ad 60% szkół ma progi 140 i więcej punktów (patrzę z perspektywy ścisłych kierunków wiec może dla humanistów sytuacja jest trochę lepsza). Humanista z 120 jeszcze jakiś wybór ma, scislowiwc już bardzo ograniczony. Poniżej 100 robi święto praktycznie niemożliwe ( może gdzieś pojedyncze klasy).
    Ale to W-wa, gdzie indziej może być inaczej
  • kurt.wallander 20.06.19, 14:16
    Przekleję z wypowiedzi kogoś na forum Gimnazjum:

    "Porównanie wyników dla Warszawy 2017/2018/2019 (2017 w zaokrągleniu do pełnej liczby):
    historia wos: 70/69/67
    polski; 79/76/71
    mat: 61/64/54
    przyrodnicze; 62/66/57
    ang podst; 83/84/82"

    Tak więc widac, że wyniki dla Warszawy jednak sporo wyższe od średnich krajowych.
  • makurokurosek 20.06.19, 14:22
    I co ci wnoszę te wyniki, kompletnie nic. Istotne jest ile osób zdobyło wynik wyższy, a nie to czy kilka lat temu egzamin był trudniejszy czy łatwiejszy. Z danych przedstawionych przez ciebie można wnioskować, że w tym roku egzamin gimnazjalny w warszawie poszedł gorzej aniżeli rok czy dwa lata temu więc jeżeli nie doszło do redukcji klas to progi
    dla gimnazjalistów powinny być na niższym poziomie niż rok temu, jeżeli doszło do nieznacznej redukcji klas to powinny być nieznacznie wyższe.
  • kurt.wallander 20.06.19, 17:49
    makurokurosek napisała:

    > I co ci wnoszę te wyniki, kompletnie nic. Istotne jest ile osób zdobyło wynik w
    > yższy, a nie to czy kilka lat temu egzamin był trudniejszy czy łatwiejszy.

    Wkleiłam całośc, ale w naszej obecnej dyskusji istotny jest ten trzeci po slashu wynik, czyli tegoroczna średnia warszawska. A ta jest wyższa niż średnia krajowa. Aplikując do szkół warszawskich raczej radziłabym brac pod uwagę kontekst warszawski, a nie fakt, że w zachodniopomorskiem średnia jest rekordowo niska...

    Z da
    > nych przedstawionych przez ciebie można wnioskować, że w tym roku egzamin gimna
    > zjalny w warszawie poszedł gorzej aniżeli rok czy dwa lata temu więc jeżeli nie
    > doszło do redukcji klas to progi
    > dla gimnazjalistów powinny być na niższym poziomie niż rok temu, jeżeli doszło
    > do nieznacznej redukcji klas to powinny być nieznacznie wyższe.

    Zgadzam się.
  • esperantza 20.06.19, 14:24
    Czyli widać ze progi utrzymają się lub nawet spadną bo egzamin istotnie słabszy
  • kurt.wallander 20.06.19, 17:50
    esperantza napisała:

    > Czyli widać ze progi utrzymają się lub nawet spadną bo egzamin istotnie słabszy

    W szkołach, które utworzyły dla gimnazjalistów tyle samo klas, co w roku poprzednim. W tych, gdzie klas jest mniej, progi raczej wzrosną.
  • nusa.lembongan 20.06.19, 19:22
    Dokladnie o to mi chodzi,dzieki ze mnie wyreczylas w odpowiedzi
  • makurokurosek 20.06.19, 09:33
    Za bardzo bierzesz forum na poważnie. Forum w żaden sposób nie jest wyznacznikiem średniej.

    "Widziałam wątek dot. liczby punktów i widzę że wszyscy zdali świetnie, min. to 150-160 punktów"

    Nie wszyscy. Zarówno ja jak i kilka innych osób pisało o wynikach z przedziału 130-140 punktów.
    Spójrz na wynik centylowy, wysokich wyników było stosunkowo niewiele, zwłaszcza z matematyki gdzie niemal 50% zdających miało wynik mniejszy lub równy 40%.

    Sądzę, ze 120 punktami dostanie się do jakiegoś lo.
  • asia_i_p 20.06.19, 09:33
    Myślę, że na nasze liceum te 120 punktów by ci starczyło, a nie jesteśmy złym liceum. Jesteśmy liceum w miasteczku powiatowym i mamy bardziej zróżnicowanych uczniów. Może w ten typ liceum powinniście celować?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:28
    asia_i_p napisała:

    > Myślę, że na nasze liceum te 120 punktów by ci starczyło, a nie jesteśmy złym l
    > iceum. Jesteśmy liceum w miasteczku powiatowym i mamy bardziej zróżnicowanych u
    > czniów. Może w ten typ liceum powinniście celować?
    >
    Czyli co? Mają się przeprowadzić z Warszawydo mniejszego miasteczka gdzies na drugim krańcu Polski?

    jesli autorka wątku jednak nie planuje tak drastycznego kroku, to proponowałabym przejrzeć jeszcze raz, bardzo dokładnie, ofertę techników. Moja córka wybiera się do LO i raczej wystarczy jej punktów na coś z listy preferencji, ale wcześniej rozważałyśmy też np. technikum chemiczne (preferowany kierunek w LO to biol-chem-mat). Niestety, miałaby bardzo kiepski dojazd, więc odpuściła.

    Być może w dziedzinach, ktore interesują jej dziecko, tez uda się znaleźć technikum, które spełnia wymagania?
  • peggy1 20.06.19, 13:35
    A ja mam wrażenie, że w tym roku technika są bardzo oblegane. Ja wiem, że po części jest to wina tego, że można było mieć niekończącą się listę preferencji, ale w wielu dzieciaki wybrały te szkoły jako pierwszy wybór, więc to o czymś świadczy.

    --
    smile
  • esperantza 20.06.19, 13:40
    Chyba musimy poznać Twoja córkę i mojego młodego 😄
    Tez rozważaliśmy technikum chemiczne jako plany choć połączenie z profilem fryzjerskim jakoś mi się nie klei . Ostatecznie zrezygnowaliśmy choć dorzuciliśmy Prusa i Mickiewicza jako rezerwowe.
  • koko8 20.06.19, 13:43
    Jesli chodzi o Prusa, to bym była sceptyczna. To liceum chyba pobiło warszawski rekord w liczbie chętnych <wielkie oczy>
  • esperantza 20.06.19, 13:50
    A nie Fredro 😊?

    U nas to pewnie szkoła 10 wyboru jeśli nie udałoby się do bliżej położonych z podobnym progiem
    Na liście mamy dwie szkoły z ujemnym ewd (choć progi na poziomie 140 punktow!)i to jest moje zmartwienie aby nie okazało się ze nie będzie alternatywy.
  • koko8 20.06.19, 14:11
    Nie jestem pewna, ale Prus miał w ub. roku chyba dosc wysokie progi, coś średnio koło 170?
  • esperantza 20.06.19, 14:13
    Sprawdzałam i było ok 160
  • nika_n 20.06.19, 14:23
    Ale do zwykłych czy z testem dwujęzycznym?
  • esperantza 20.06.19, 14:23
    Zeyklych
  • betty_bum 20.06.19, 14:18
    Prus jest na fali wznoszącej. 3 lata temu to była dla dobrych uczniów szkoła na 3 miejsce (taka, gdzie na 100% się dostaną). Teraz przeżywa swoje 5 minut, tak jak kiedyś Dąbrowski.
  • mum2004 20.06.19, 14:19
    Zgadza się, Prus i Fredro przeżywają jakieś oblężenie w tym roku, mam wrażenie że zwykła moda. Tu progi napewno poszybują.
  • feliz_madre 21.06.19, 16:01
    mum2004 napisała:

    > Zgadza się, Prus i Fredro przeżywają jakieś oblężenie w tym roku, mam wrażenie że zwykła moda. Tu progi napewno poszybują.

    Prus dostał certyfikat i w tym roku rusza z klasą IB. Po Koperniku i Batorym to trzecia szkoła z maturą międzynarodową w Warszawie. Poniekąd to stąd ta popularnisc. Inna sprawa, że w ciągu roku skoczyl w rankingach o jakieś 20 punktów - od dwóch lat zdawalnosc matury jest tam stuprocentowa, a wyniki matur dość wysokie.
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:51
    esperantza napisała:

    > Chyba musimy poznać Twoja córkę i mojego młodego 😄

    smile

    > Tez rozważaliśmy technikum chemiczne jako plany choć połączenie z profilem fryz
    > jerskim jakoś mi się nie klei .

    Serio tam jest profil fryzjerski? To nie dla mojej, niestety... Ja ją prędzej widziałbym jako jakiegoś technika w laboratorium, coś w ten deseń...

    Ostatecznie zrezygnowaliśmy choć dorzuciliśmy P
    > rusa i Mickiewicza jako rezerwowe.

    Nam te lokalizacyjnie nie pasują.

    My na końcu listy mamy Maczka i Herberta na Białołęce, ale raczej dostanie się gdzieś wyżej na liście.

    To w połowie lipca musimy się zgadać, bo może nam sie dzieci dostaną do tej samej klasy?
  • esperantza 20.06.19, 14:03
    Twoja młoda ma więcej punktów wiec pewnie nie. U nas Maczek gdzieś w połowie listy a stawkę u jednego zamyka Herbert a u drugiego Smocza, która sprawia lepsze wrażenie niż to wynika z progów
    W tym technikum zdziwił mnie ten kierunek fryzjerski. Co to ma wspólnego z chemia???
  • kurt.wallander 20.06.19, 14:11
    esperantza napisała:

    > Twoja młoda ma więcej punktów wiec pewnie nie. U nas Maczek gdzieś w połowie li
    > sty a stawkę u jednego zamyka Herbert a u drugiego Smocza, która sprawia lepsze
    > wrażenie niż to wynika z progów
    > W tym technikum zdziwił mnie ten kierunek fryzjerski. Co to ma wspólnego z chem
    > ia???

    Koloryzacja to chemia smile

    Smocza kojarzy mi się z plastykiem, dobrze myslę?
  • peggy1 20.06.19, 14:14
    Na Smoczej jest plastyk, ale jest tez zespół szkoł przerobiony z gimnazjum - od zerówki do matury wink W niższych klasach - bardzo niewielkie oddziały i bardzo niewiele. W liceum też otwierają tylko 6 klas

    --
    smile
  • esperantza 20.06.19, 14:16
    Jest plastyk ale ni o te szkole chodzi. To lo powstałe w miejsce dobrego, językowego gimnazjum. Zeszłoroczne progi są kompletnie od czapy (69 biol-chem, ale średni już ponad 120 punktow(. Tu progi babami skoczą ale może nie tak aby wyeliminować jednego młodego .
  • peggy1 20.06.19, 14:13
    Smocza była całkiem niezłym gimnazjum do którego wcale nie było łatwo się dostać. Liceum powstało w tamtym roku i nie było zbytnio promowane. Z uwagi na ilość dzieci jakie ta szkoła wypuszcza z gimnazjum i ósmych klas - obstawiam, że tu próg mocno skoczy - szczególnie, że dużo klas w liceum nie tworzą. My akurat dość wysoko tę szkołę obstawiliśmy, ale mam wielkie wątpliwości czy mamy jakiekolwiek szanse ....

    --
    smile
  • esperantza 20.06.19, 14:18
    Tak, o te szkole chodzi . Ja właśnie trafiłam do niej na dzień otwarty po dobrych opiniach nt gimnazjum. Trochę nam towarzystwo podstawówki nie odpowiada ale jak na 28 schole na liście tonie jest złe,
  • peggy1 20.06.19, 14:25
    Dla mnie ta szkoła jest naprawdę dobra. Chyba nikt zbytnio na towarzystwo nie marudzi i całość żyje we względnej symbiozie smile Nie wiem, jak jest w liceum, ale w podstawówce oprócz dość wysokiego poziomu szkoła naprawdę stawia na ucznia smile

    --
    smile
  • esperantza 20.06.19, 14:32
    Ja rozmawiał z uczennica przy okazji targów i zrobiła na mnie naprawdę fajne wrażenie. Tez się gdzieś niedostała ale ostatecznie wyrażała się bardzo pozytywnie
  • esperantza 20.06.19, 14:33
    To Wasza podstawówka?

    Na dniu otwartym frekwencja nie powalała i chyba byli głównie uczniowie z tej szkoły .
  • kurt.wallander 20.06.19, 17:55
    esperantza napisała:

    > To Wasza podstawówka?
    >
    > Na dniu otwartym frekwencja nie powalała i chyba byli głównie uczniowie z tej s
    > zkoły .

    Aż spojrzałam na stronę szkoły, to LO nr 161, tak? Wygląda ciekawie i mają profil, który pasowałby mojej najmłodszej (bio-chem-ang), która w przyszłym roku kończy 8.klasę. Pewnie weźmiemy pod uwagę, chociaż dojazd od nas taki sobie. Może w przyszłym roku rozszerzą ofertę o inne drugie języki?
  • esperantza 20.06.19, 17:59
    Tak, to ta
  • peggy1 20.06.19, 18:45
    Odpowiem zbiorczo smile Tak, to (przypadkowo) nasza podstawówka i mimo, że to nie był nasz pierwszy wybór to jestem ostatecznie zadowolona. Dla mnie też najbardziej uciążliwe jest dotarcie tam, ale stwierdziłam ostatnio, że warto smile

    --
    smile
  • kurt.wallander 20.06.19, 14:20
    peggy1 napisała:

    > Smocza była całkiem niezłym gimnazjum do którego wcale nie było łatwo się dosta
    > ć. Liceum powstało w tamtym roku i nie było zbytnio promowane. Z uwagi na ilość
    > dzieci jakie ta szkoła wypuszcza z gimnazjum i ósmych klas - obstawiam, że tu
    > próg mocno skoczy - szczególnie, że dużo klas w liceum nie tworzą. My akurat do
    > ść wysoko tę szkołę obstawiliśmy, ale mam wielkie wątpliwości czy mamy jakiekol
    > wiek szanse ....

    Szkoły utworzone po gimnazjum zawsze w pierwszym roku funkcjonowania mają stosunkowo niskie progi, ale to nie świadczy, że to słabe szkoły. Po prostu jest mniej chętnych, bo większa niewiadoma. Tak było z Twarda, a w tym roku juz szkoła cieszy się chyba sporo większą popularnością i na pewno progi będa wyższe.
    >
  • esperantza 20.06.19, 14:23
    Twarda już w zeszłym toku miała progi po 160
  • karanissa 20.06.19, 14:34
    O, ja tez jako mama typowego sredniaka badalam szkoly utworzone w miejsce gimnazjum. Ze Smoczej (z zalem) musielismy zrezygnowac, bo klasa dwujezyczna ma wiodacy hiszpanski, a klasa humanistyczna nie ma rozszerzonego angielskiego. Na liscie zostala Swietokrzyska (M. Curie Sklodowskiej), bo nam sie bardzo spodobala (chociaz ma rozszenia z matematyki w kazdej klasie i syn sie cykal) oraz Czartoryska (klasa dwujezyczna z drugim jezykiem hiszpanskim) - i tu sie synkowi baardzo spodobalo. Mnie tez, wyszlam z dnia otwartego nastawiona bardzo pozytywnie.

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • betty_bum 20.06.19, 14:39
    Koleżanka mojego dziecka po gimnazjum na Świętokrzyskiej poszła do Reytana i była zadowolona, choć na medycynę w Warszawie się nie załapała.
  • esperantza 20.06.19, 14:44
    Tez mamy świętokrzyska i to całkiem wysoko. Chłopakom i mnie tez się ta szkoła podobała
  • karanissa 20.06.19, 14:52
    No ale pewnie teraz progi skocza, w zeszlym roku bylo od 147 do 154, wiec obawiam sie, ze synowi zabraknie. A szkoda.

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • esperantza 20.06.19, 15:00
    Niestety było i 160 😒
  • magia 20.06.19, 15:02
    Ależ klei się ,smile Mogłaby własne mieszanki farb tworzyć ,smile
    Mój też się wybierał do technikum chemicznego, zwłaszcza że dzieci znajomych tam są, ale 1.5h dojazd go ostudził.
  • asia_i_p 20.06.19, 13:47
    Nie - rozważyć wysłanie dziecka do mniejszego miasteczka pod Warszawą, po swojej stronie Warszawy. Dojazd nie musi być gorszy niż do liceum po drugiej stronie Warszawy. A te małe licea z powiatowych miasteczek mają tę zaletę, że bardzo niechętnie kładą na uczniu krzyżyk, z reguły walczą o ucznia do końca.
    Nie wiem, na co dziecko ma orzeczenie PPP, ale jeśli jest to rzeczywiście orzeczenie, nie opinia, to do wyboru mamy zaburzenia ze spektrum autyzmu, afazję, niepełnosprawność związaną z porażeniem dziecięcym itp. To jest dziecko, które będzie musiało i tak sporo pracować po godzinach, więc liczy się bardzo liczba godzin, a to sprawia, że technikum nie wydaje się najlepszym wyborem.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • nusa.lembongan 20.06.19, 19:43
    Rozwazalam takie rozwiązanie,sprawdzałam na razie tylko kilka liceów w miejscowościach dobrze skomunikowanych Ź Warszawa i sa obiecane niestety, szukam dalej. Dziecko ma opinię a nie orzeczenie, przepraszam za wprowadzenie w błąd ale i tak w naukę wkłada więcej pracy niż inni. Średnią na świadectwie ma 4,9, słabe wyniki sprawdzianów w formie testu nadrabia odpowiedziami ustnymi i aktywnością, niestety na egzaminach testowych stres to zjada bo wie że wynik będzie poniżej jego poziomu, z powodu formy która przez wszystkich psychologów i pedagogów jest odradzam dla dzieci Ź zaburzeniami, jakie ma moje dziecko.
  • mama.nygusa 20.06.19, 14:11
    aSIU CZY JESTESCIE NAJLEPSZYM LO W POWIECIE?

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • asia_i_p 20.06.19, 14:14
    Tak. Co biorąc pod uwagę liczbę liceów w powiecie nie jest jakimś szczególnym wyczynem, ale jesteśmy. Jesteśmy też w rankingu Perspektyw srebrną szkołą, co już jest dosyć przyzwoitym wynikiem jak na powiatowe liceum.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • little_fish 20.06.19, 14:22
    To tak jak u nas. Też srebrna szkoła. Biorąc pod uwagę, że lepsze szkoły to dojazd do miasta ok 80 km młody rekrutuje tylko u nas.
  • mama.nygusa 20.06.19, 14:28
    Pytam, bo u mnie sa 3 lo panstwowe, w tym jedno malutkie.Podobnie jak u ciebie jest jedno lo wiodace i ciekawi mnie ilosc punktow minimalna, ktora pozwala dzieciakom na dostanie sie do tej szkoly.W ubieglym roku ile trzeba bylo miec punktow, i czy wiadomo jak to bedzie wygladac w tym roku?

    Do autorki watku, nie ma co sie sugerowac emama, w szarej rzeczywistosci testy zostaly napisane slabo, a zwlaszcza z matmy.U corki w sk=zkole matematyka poslza sl;abiutko, np.uczen ktory na koniec ma 5 z tego przedmiotu, test napisal na 15%.Matematyczka uczy bardzooo zle, raczej ma tego swiadomosc, dlatgo tez bardzo mocno ponaciagala oceny, a testy wyszly jak wyszly.
    U rodzinnej nauczycielki tez matma slabo poszlo, ale jeszcze nie robili zestawienia szkolnego.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • betty_bum 20.06.19, 14:34
    Te dzieci, które matematykę zdały na 15% muszą zdać maturę na 30 jeśli nie podniosą progów. Ktoś liczy na cud?
  • triss_merigold6 20.06.19, 14:43
    Dlaczego miałyby nie zdać? Mają cztery lata na uzupełnienie braków i przygotowanie się do matury, przy czym uzupełnienie braków i solidne przećwiczenie zadań uważam za kluczowe. Wiele dzieci było od klasy IV fatalnie uczone matematyki, bez utrwalania materiału i mozolnego sprawdzania <przez nauczyciela> zadawanych prac domowych, co nie dawało możliwości skorygowania błędów przez ucznia.
    Tylko nie pisz bajek, że się nie da, bo się da. Mój syn akurat matematykę napisał przyzwoicie, ale kosztowało go to dziesiątki godzin spędzonych od zeszłego roku na tłuczeniu zadań i uzupełnianiu materiału - skutek zaniedbań i luk jeszcze z IV, V i VI klasy.
  • nusa.lembongan 20.06.19, 19:57
    Dokładnie, zdaję sobie sprawę że jeśli dostanie się do slabej szkoły będzie musiał od pierwszej klasy mieć korepetycje pod kątem przygotowania do matury.u nas też matematyka była na fatalnym poziomie, nauczycielka w 4 klasie odeszla na urlop macierzyński z którego wróciła dopiero niedawno z powodu ciężkiej choroby dziecka, po drodze matematyki uczyła bibliotekarka a potem matematyczka której staraniem rodziców pozbyła się równoległa klasa. Panicznie bała się nagrywania i każdy ruch ucznia uważała za próbę wyjecia telefonu więc domyslam się że tamci rodzice dysponowali argumentem w postaci nagrania.
  • triss_merigold6 20.06.19, 20:01
    OJP. Coś za coś. Z taką punktacją do szkoły nawet z pierwszej czterdziestki liceów stołecznych się nie dostanie, co nie znaczy, że w szkole, w której będzie nie trafił się przyzwoity nauczyciel matematyki. Jeśli się nie trafi, to zainwestujesz w korepetycje w celu uzupełnienia braków i zaległości, a potem od początku IV klasy w całoroczny kurs przygotowawczy.
  • triss_merigold6 20.06.19, 20:02
    Chodzi mi o korepetycje teraz, jeszcze przed końcem sierpnia, żeby do nowej szkoły dziecko szło bez aż takich zaległości.
  • mama.nygusa 20.06.19, 14:44
    Licza na taki cud, ze bedzie lepszy nauczyciel.te dzieciaki, ktore nie mialy korkow lub duzego wsparcia z matma w domu tak napisaly testy, no i plus kilko tych naprawde zdolnych.
    U nas matematyki uczy kobieta po zootechnice, popzniej oczywiscie cos zaocznego.Na emeryturze powinna byc juz od 2 lat.Mloda dziewczyna po matematyce na u.gdanskim czeka na etat i czeka.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • triss_merigold6 20.06.19, 14:48
    Dokładnie. Nie mam złudzeń, gdyby nie kilka czynników tj. zmiana nauczyciela matematyki w ostatniej klasie + korepetycje + bardzo dużo pracy własnej w wyćwiczeniu rozwiązywania zadań z uprzednio DOBRZE wyjaśnionego materiału, to moje dziecko też miałoby wynik na poziomie matematycznej średniej krajowej.
  • little_fish 20.06.19, 14:46
    Pewnie intensywne korki (jeśli to nie była jakaś incydentalna wpadka). Na szkołę w tej sprawie chyba nie ma co liczyć - jak ktoś ma tyle punktów, to raczej nie dostanie się do prestiżowego Lo i raczej nie wybierze klasy z rozszerzeniem z matmy. Czyli pewnie nie ma co liczyć na jakiegoś super nauczyciela - są braki w tym zakresie i ci najlepsi dostają z reguły klasy mat fiz czy mat geo.
  • oqoq74 20.06.19, 14:50
    Wyniki odzwierciedlają to co wiadomo od dawna. Poziom nauczania matematyki w podstawówkach i gimnazjach jest tragiczny. W szkołach średnich wygląda to nieco lepiej. Ale i tak jest słabo.
  • triss_merigold6 20.06.19, 14:51
    Najgorsze jest to, że skutki złego nauczania matematyki w klasie IV czy V, kumulują się później i wychodzą nie tylko na matematyce, ale i na np. fizyce czy chemii.
  • oqoq74 20.06.19, 15:00
    Szkoda gadać. Syn od 4 klasy do końca podstawówki miał pięć nauczycielek.
  • gaga-sie 21.06.19, 00:34
    I będzie jeszcze gorzej.
  • asia_i_p 20.06.19, 14:52
    Ja nie tylko liczę, ja takie cuda widziałam.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • dorotkamaskotka 20.06.19, 15:07
    asia_i_p napisała:

    > Ja nie tylko liczę, ja takie cuda widziałam.
    >
    Taki cud mam w domubig_grin
    W sp. byliśmy świadkami zabijania wszelkich pozytywnych uczuć do matematyki.
    Od drugiej kl. gim. trafił na zakręconą matematyczkę (w pozytywnym znaczeniu) i obecnie idzie do profilu matematycznego big_grin
  • esperantza 20.06.19, 15:19
    Śmiem twierdzić (na własnym przykładzie) ze tacy wspierający i zakręceni nauczyciele mogą zdeterminować nasza przyszłość. Miałam rewelacyjna chemiczne w podstawówce, w lo niewiele musiałam już się douczyć i poszłam studiować chemię która mi następnie obrzydła 😊
    Ale teraz zawodowo jestem gdzieś w pobliżu tej tematyki
  • karen_ann 20.06.19, 15:49
    To pokazuje jak niesprawiedliwe są oceny na koniec roku. Moja 8 klasistka 05 rocznik napisała matmę na 87% mając 4 z matmy, tylko 6% uczniów w Polsce napisałi lepiej-promile. Pani nie chciała podnieśc na poprawę wyciagnęła odjechane zadania z bainly ...ale moze nauczyła tej matmy oprócz tego ze ja tez niezle w domu uczyłam córkę. Uwazam ze akurat duzo pytań z matmy z testu sprawdzalo inteligencję ogólną i predyspozycje matematyczne. Znam wiele dzieci które w tej samej klasie były ovstawione korkami z matmy i kiepsko napisały bo re zadanie wymagaly kombinowania a nie znajomości prostego algorytmu.
    Zatem jak dla mnie powinny się liczyć tylko egzaminy a nie jakieś paski i wydumane 5 i 6
  • esperantza 20.06.19, 16:01
    Mój dyń ma matematykę na 93% i 11 miejsce w Olimpusie i czwórkę ma świadectwie , no „mie przejawiał zaangażowania”. Do bdb zabrakło mu 2,2%.
    Tyle w temacie nauczycielskiej sprawiedliwości i życzliwości
  • karen_ann 20.06.19, 17:10
    Gratuluję. Faktycznie niesprawiedliwe. Mam nadzieję ze podsunął pani od matmy wyniki z egzaminu pod nos?
  • esperantza 20.06.19, 17:34
    Pani właśnie oddaliła się na emeryturę. I dobrze dla reszty.
    Młody nie ma na tyle tupetu, ja sobie tylko pozwoliłam na maila.
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:05
    karen_ann napisała:

    > To pokazuje jak niesprawiedliwe są oceny na koniec roku.

    Małe sprostowanie - oceny bywają niesprawiedliwe. Pochwalę się, moja córka dostała, chyba jako jedyna w klasie, 6 na koniec, a sprawdzian napisała na 100%. Czyli ocena pokrywa się z wiedzą.

    Uwazam ze akurat duzo pytań z matmy z testu sprawdzalo intelige
    > ncję ogólną i predyspozycje matematyczne. Znam wiele dzieci które w tej samej k
    > lasie były ovstawione korkami z matmy i kiepsko napisały bo re zadanie wymagaly
    > kombinowania a nie znajomości prostego algorytmu.

    Dokładnie tak, i stąd chyba zdziwienie wielu osób, które, obstawione korkami, wyuczone stosowania pewnych sposobów rozwiązywania zadań, na egzaminie poległy. A jesli ktoś rozumie matematykę, to poradził sobie bardzo dobrze. A

    > Zatem jak dla mnie powinny się liczyć tylko egzaminy a nie jakieś paski i wydum
    > ane 5 i 6

    Skłaniam się ku takiemu rozwiązaniu. Natomiast jest mnóstwo osób, wśród nich nawet nauczyciele, którzy chętnie zrezygnowaliby z zewnętrznych egzaminów i opierali rekrutację na samych ocenach. To dopiero byłaby porażka.
  • esperantza 20.06.19, 18:41
    No zewnętrzne egzaminu obnażają wiele niewygodnych faktów stad niechęć do nich. Tez uważam , ze powinno się poprzestać ma egzaminie.
  • iwoniaw 21.06.19, 16:51
    Zatem jak dla mnie powinny się liczyć tylko egzaminy a nie jakieś paski i wydumane 5 i 6

    Od dawna to powtarzam po wszystkich odpustach, ale niestety jest w społeczeństwie silny nacisk (także wśród nauczycieli i szeroko pojętych środowisk edukacyjnych, niestety) na to, żeby oceny ze świadectwa się liczyły. Ba, niektórzy chętnie by tylko świadectwo brali pod uwagę - więc nie jest źle, że połowa możliwych punktów pochodzi jednak z zestandaryzowanego, zewnętrznie ocenianego egzaminu. Oczywiście idealnie byłoby, gdyby liczył się tylko egzamin. Wówczas byłoby widać, ile rzeczywiście uczeń ma wiedzy, a i szkoła byłaby uznawana za dobrą wtedy, gdyby jej absolwenci zaliczali wysoko te egzaminy, a nie wówczas, gdy dawałaby same szóstki. To by też zmniejszyło na pewno kult ocen dla samych ocen i przesunęło uwagę na to, co i jak jest w szkole nauczane.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • little_fish 21.06.19, 17:09
    Zgadzam się w 100%
  • karen_ann 22.06.19, 09:27
    Nayczyciele to ocenianie tylko z egzaminow torpedują, bo wtedy by nactacy tez wyszło jak uczą, jakie mają wyniki i czy są skuteczni. Jasne można mieć mniej zdolną młodzież ale w tej samej szkole rejonowej a z 2 nauczycielami z matmy mozna juz zobaczyć rózne wyniki. Zresztą teraz tez mozna zobaczyć te statystyki wewnętrznie ale nie widziałam zeby szkoły udostępniały wymiki z egzaminów samych zawsze jest to przemieszane w punktacji ogólnej z punktami za paski.
    Wiele dzieci z podwarszawskich szkoł ma windowane oceny a nasze dzieci róznie. Czasem zawazy 1 punkt, no nic czekamy na wyniki rekrutacji
  • kurt.wallander 22.06.19, 11:02
    karen_ann napisała:


    > Wiele dzieci z podwarszawskich szkoł ma windowane oceny a nasze dzieci róznie.

    Tak, tak, na pewno


  • maurra 22.06.19, 11:15
    Nauczyciele niczego nie torpedują, bo nikt ich nie pyta o zdanie, zasady rekrutacji są ustalane na poziomie MEN a doprecyzowywane na poziomie kuratoriów

    Mojemu dziecku z małej prowincjonalnej SP wyniki egzaminu ósmoklasisty przekładają się idealnie na oceny, które dostała na koniec roku z mat, pol i ang.
  • little_fish 22.06.19, 11:21
    A mojemu się nie przekładają - powiatowe gimnazjum : angielski podstawa 100%, rozszerzenie 98% a na koniec roku 4 😉
  • maurra 22.06.19, 11:28
    to niefajnie uncertain
    wydaje mi się, że trzymanie w rekrutacji i świadectw i egzaminu wynika trochę z obawy o te dzieciaki, które mogą spalić egzamin z powodu np. stresu. I wtedy jedno- czy dwudniowa niedyspozycja przekreśla ileś tam lat codziennej nauki, nierzadko ciężkiej
  • kurt.wallander 22.06.19, 11:33
    maurra napisała:

    > to niefajnie uncertain
    > wydaje mi się, że trzymanie w rekrutacji i świadectw i egzaminu wynika trochę z
    > obawy o te dzieciaki, które mogą spalić egzamin z powodu np. stresu. I wtedy j
    > edno- czy dwudniowa niedyspozycja przekreśla ileś tam lat codziennej nauki, nie
    > rzadko ciężkiej

    Z drugiej strony jak tak pomyślę, to nie spotkałam się z sytuacją, by ktoś posiadający faktyczną, mocną, ugruntowaną wiedzę z danego przedmiotu, tak się spalił na egzaminie, że wszystko zapomniał. Raczej dotyka to tych uczących sie na zasadzie 3 x z.
  • maurra 22.06.19, 11:42
    nie musi zapomnieć wszystkiego, wystarczy że z piątkowego ucznia zjedzie na 35% z egzaminu.
    Miałam do czynienia z dziewczyną, która z powodu silnego bólu brzucha na tle nerwowym po 15 minutach egzaminu prostu musiała przerwać egzamin i opuścić salę.
    A ze zdawanego przedmiotu była całkiem dobra, tak na 4 właśnie.
  • kurt.wallander 22.06.19, 11:30
    little_fish napisała:

    > A mojemu się nie przekładają - powiatowe gimnazjum : angielski podstawa 100%, r
    > ozszerzenie 98% a na koniec roku 4 😉

    Czyli w drugą stronę. Zazwyczaj jednak zarzuca się, że w podwarszawskich szkołach to oceny podniesione, ze ho ho. U mnie już u dwójki dzieci pokryły się wysokie oceny z wysokimi wynikami egzaminu. Za to główna przeciwniczka dzieci spoza Warszawy w warszawskich szkołach, jakos nie chwali się wynikami dziubdziusia, mimo obłożenia korepetycjami.
  • little_fish 22.06.19, 13:08
    To kwestia chyba wymagających nauczycieli. Z polskiego też napisał lepiej niż ocena, z biologii i geografii również. I żeby nie było, że przez przypadek czy fuksem - próbne pisali kilka razy, wyniki za każdym razem zbliżone. Młody nie czuje się pokrzywdzony jakoś specjalnie, kultu ocen staraliśmy się nie uprawiać. Na szczęście rekrutuje w naszym powiatowym Lo, więc ta ocena nie ma aż takiego znaczenia.
  • asia_i_p 20.06.19, 19:15
    Nie potrafię ci podać minimalnej liczby punktów. W zesżłym roku była to na pewno liczba punktów najsłabszego kandydata wink - bo, jak to malowaniczo określa moja koleżanka braliśmy "wszystko, co się rusza i nie ucieka za szybko". W tym roku wychodzi na to, że jeżeli wszyscy uczniowie, którzy przynieśli wnioski, doniosą kopie świadectw, jakaś selekcja będzie musiała nastąpić, ale wiemy też, że raczej nie wszyscy traktują nas jako szkołę pierwszego wyborlu, więc potem miejsca się zwolnią.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • bardoszka 20.06.19, 09:46
    Nie panikuj i przede wszystkim nie przejmuj się tym, co wyczytasz na forum emama. Druga nazwa tego forum to "alternatywna rzeczywistość". Tu wszystkie użytkowniczki mają rozmiar 36, wyglądają na 20 lat, zarabiają kilka średnich krajowych a ich mężowie to Adonisi jeden w jednego. A teraz rozejrzyj się i zobacz, ile takich ematek masz w swoim otoczeniu. Super zdolne dzieci są elementem tej kreacji. Jak raz napisałam, że moje dziecko ma na liście liceum z progiem z zeszłego roku 131 punktów, to mi zasugerowano, żebym go oddała do terminu do szewca. Tutaj nie liczy się żadna szkoła spoza wielkiej warszawskiej trójki: Batory, Reytan, Czacki. Twoje dziecko na pewno do liceum się dostanie. A jak się będzie chciało przygotować do matury, to się przygotuje. Co mają powiedzieć dzieciaki, które mieszkają na głębokiej prowincji i w zasięgu 100 km nie mają rewelacyjnego liceum? A progi moim zdaniem wcale tak nie skoczą w tym roku. I tego się trzymajmy my matki dzieci nieidealnych. smile
  • szeptucha.z.malucha 20.06.19, 10:15
    Amen
  • bardoszka 20.06.19, 10:27
    Amen. smile I jeszcze jeden dowód na to, jak bardzo z dystansem trzeba podchodzić do forumowej pisaniny. Moje dziecko miało z angielskiego 97%. Wow, ucieszyłam się. Przyszłam na forum i tu okazało się, że wszystkie edzieci miały po 100%. Trochę mi mina zrzedła. A potem weszłam na ogólnopolskie wyniki i okazało się, że zaledwie 6% dzieci w skali kraju miała taki sami lub wyższy wynik. Zwróć uwagę - TAKI SAM albo wyższy. Czyli ile mogło mieć wyższy od tych 97%? 4%, 3%? I dziwnym zbiegiem okoliczności były to właśnie dzieci ematek. smile
  • little_fish 20.06.19, 10:35
    U nas tak było z matmą. Młody wkurzony, że zawalił, a lepszy wynik miało tylko 6%😉 (co nie zmienia faktu, że nadal się wkurza, że mógł lepiej napisać)
  • makurokurosek 20.06.19, 11:05
    Do mojej młodej to tłumaczenie nie docierało, dotarło gdy naocznie na rozdaniu świadectw przekonała się, że większość osób ma sporo niższe wyniki niż ona, zrozumiała że to iż ktoś pochwalił się 100 nie oznacza, że wszyscy dookoła ją mają.
  • helena31 20.06.19, 18:25
    dokładnie AMEN. Ja przestałam wchodzić na wątki rekrutacyjne. Nie wierzę w te wzrosty 40 pkt, no nie wierzę . W Warszawie masz ten komfort , że możesz wybrać nieograniczoną ilośc szkół. Skorzystaj z tego , NA PEWNO do LO się dostanie . Nie wydaje mi się , żeby zabrakło miejsc dla osób z taką ilością pkt.
  • triss_merigold6 20.06.19, 18:41
    Różnice między progami sprzed dwóch - trzech lat, a ubiegłorocznymi są w Warszawie absurdalne. Córka znajomej, obecnie w klasie maturalnej w Modrzewskim, dostała się tam bez problemów z punktacją na poziomie 150 pkt, co obecnie byłoby nierealne. Do kilku techników <pomijam Mechatronika, który jest oblegany jak najlepsze licea> progi wzrosły o 15-20 punktów, do średnich liceów o jeszcze więcej.
  • esperantza 20.06.19, 18:48
    Ale to chyba efekt raz ze coraz wyższych wyników egzaminu (co w tym roku nie ma zastosowania) , dwa zmniejszania ilości klas w przygotowaniu na kumulacje ( co będzie mieć miejsce w wybranych szkołach). Stad mój wniosek ze progi utrzymają się albo i spadną w niektórych szkołach
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:53
    esperantza napisała:

    > Ale to chyba efekt raz ze coraz wyższych wyników egzaminu (co w tym roku nie ma
    > zastosowania) , dwa zmniejszania ilości klas w przygotowaniu na kumulacje ( co
    > będzie mieć miejsce w wybranych szkołach). Stad mój wniosek ze progi utrzymają
    > się albo i spadną w niektórych szkołach

    Ale bierzesz pod uwagę, że w niektórych szkołach utworzono klas realnie mniej niż rok temu (były 4, są 3 dla osób po gimnazjum)?
  • esperantza 20.06.19, 18:57
    No biorę. Śle zakładam ze to się kompensuje z niczym wynikiem egzaminu i stad brak zmiany.
    To oczywiście uśrednione założenie
  • triss_merigold6 20.06.19, 18:57
    Dla rocznika po podstawówce utworzono więcej. Które liceum ma 3 klasy dla gimnazjalistów, nie kojarzę takiego wśród warszawskich, wszystkie mają minimum po 4 klasy.
  • bardoszka 20.06.19, 19:14
    Już to kiedyś pisałam - w żadnej z wybranych przez moje dziecko szkół (a wybrało ich 12, klas 19) nie zmniejszono liczby klas w stosunku do ubiegłego roku. W większości będzie tych klas dwa razy tyle, w niektórych jeszcze więcej. smile
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:49
    triss_merigold6 napisała:

    > Różnice między progami sprzed dwóch - trzech lat, a ubiegłorocznymi są w Warsza
    > wie absurdalne. Córka znajomej, obecnie w klasie maturalnej w Modrzewskim, dost
    > ała się tam bez problemów z punktacją na poziomie 150 pkt, co obecnie byłoby ni
    > erealne. Do kilku techników <pomijam Mechatronika, który jest oblegany jak
    > najlepsze licea> progi wzrosły o 15-20 punktów, do średnich liceów o jeszcz
    > e więcej.

    A tendencja jest wzrostowa, tj co roku progi są chociaż odrobinę wyższe. Czy ktos z forum zauważył w jakimkolwiek LO obniżenie progów w ciągu ostatnich pięciu lat?
  • triss_merigold6 20.06.19, 18:56
    Sprawdzałam progi z 2016 i 2017, nie było widocznych różnic, podobnie w wypadku techników, dalej nie szukałam.
    Skok nastąpił w ubiegłym roku, co nie ma żadnego uzasadnienia we wzroście poziomu szkół czy trudności egzaminów, tylko w ograniczeniu liczby klas z uwagi na tegoroczną podwójną rekrutację.
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:58
    triss_merigold6 napisała:

    > Sprawdzałam progi z 2016 i 2017, nie było widocznych różnic, podobnie w wypadku
    > techników, dalej nie szukałam.
    > Skok nastąpił w ubiegłym roku, co nie ma żadnego uzasadnienia we wzroście pozio
    > mu szkół czy trudności egzaminów, tylko w ograniczeniu liczby klas z uwagi na t
    > egoroczną podwójną rekrutację.

    Ok, to w takim razie miejmy nadzieję, że faktycznie progi przynajmniej nie wzrosną.
  • esperantza 20.06.19, 18:59
    Ale zerknij na zeszłoroczne wyniki. Są lepsze od roku poprzedniego. Jeśli na to nałożyć ograniczenia ilościowe to mamy podwójny impuls do wzrostu progów
  • karen_ann 20.06.19, 20:27
    Progi zalezą tez od wyników kokurencji. Jeśli wszyscy napisali testy gorzej niz w zeszłym roku to chyba nie wzrosną, szczególnie nie mamy odniesienia co do 8 klasistów te 120 to moze być mało albo średnio..nie wiem ile punktów mają inni bo się nie chwalą, raczej skorzy do rozmowy są ci którym poszło dobrze a widzę ze tym ci średnio juz poszli fo prywatnych..
  • bardoszka 20.06.19, 19:00
    Nie zauważyłam tendencji spadkowej, ale w ursynowskim Kamyku ścisłe kierunki trzymały się przez lata na jednym poziomie - ok. 140 punktów. Strzeliły w górę dopiero po deformie i zmniejszeniu liczby klas. Ergo - nie, to nieprawda, że w ciągu ostatnich 5 lat progi cały czas rosną.
  • heca7 20.06.19, 11:01
    I Staszic wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kurt.wallander 20.06.19, 13:31
    bardoszka napisała:

    > Twoje dziecko na pewno do liceum się dostanie.

    Byłabym ostrożna z takimi zapewnieniami.

    Moim zdaniem lepsze przyzwoite technikum niz bardzo słabe liceum. W zeszłym roku te 120 pewnie by wystarczyło, w tym roku naprawdę nikt nie przewidzi, czy i o ile wzrosna progi.
  • esperantza 20.06.19, 13:43
    Ale sama wiesz ze tych przyzwoitych przynajmniej w W-wie to 2-3 szkoły w sumie, z Wiśniową na czele gdzie rok temu potrzeba było 160 punktów
  • zielnotex 20.06.19, 21:00
    Wiśniowa czyli LO Staffa miała w 2017 roku 117 pkt min, w zeszłym roku może nie 160 (chyba piszesz o technikum), ale 140 coś.
    Ach, wzrost i tak spory. To nie była jedyna szkoła z takim wzrostem.
  • esperantza 20.06.19, 21:27
    Tak, pisze o technikum
  • bardoszka 20.06.19, 13:44
    Kurt, idź sobie stąd. A sio! To jest wątek wspierający. Progi wzrosną albo nie. Nasze dzieci dostaną się do wybranych szkół albo nie. Na to już nikt nie ma wpływu. Trzeba przeżyć te cztery tygodnie i mamy się wspierać a nie dołować. Wiemy już, że masz dziecko genialne a my tylko przeciętne. Nie musisz w każdym wątku wieszczyć tego wzrostu o milion procent.
  • kurt.wallander 20.06.19, 14:00
    bardoszka napisała:

    > Kurt, idź sobie stąd. A sio! To jest wątek wspierający.

    Wspierający, ale niech to będzie jakoś z sensem, a nie na hurra! jakoś to będzie i NA PEWNO dostanie się do LO. Wcale nie na pewno, ale to nie musi być tragedia. Stąd moja rada, by jeszcze raz dokładnie rozejrzeć się wśród techników.

    Dodam, ze jak najbardziej rozumiem dylemat matki dziecka, które nie ma na tyle sprecyzowanych zainteresowań i zdolności (to ważne!) by w grę wchodziła większośc techników i branżówek.

    Progi wzrosną albo nie.
    > Nasze dzieci dostaną się do wybranych szkół albo nie. Na to już nikt nie ma wp
    > ływu. Trzeba przeżyć te cztery tygodnie i mamy się wspierać a nie dołować.

    Jeszcze jest czas na zmiany na liście preferencji. Niestety, w zeszłym roku kilkoro dzieci z klasy mojej starszej córki w pierwszej rekrutacji nie dostało się nigdzie. Po części dlatego, ze błędnie obstawiły szkoły, wszystkie o zbliżonych progach, a po części, ze w nieprzewidziany sposób wzrosły progi do tzw. słabszych szkół, nawet o 20 i więcej punktów. Nikt tego nie mógł przewidziać wtedy. Ale dla mnie był to kubeł zimnej wody.

    Wiem
    > y już, że masz dziecko genialne a my tylko przeciętne. Nie musisz w każdym wątk
    > u wieszczyć tego wzrostu o milion procent.

    Nie mam dziecka genialnego, mam dziecko zdolne, któremu nie chciało sie zrobić wolontariatu, i nie ma dodatkowych osiągnięć, żadnych, bo nie lubi konkursów, więc liczba punktów absolutnie nie jest maksymalna, ale jest taka na jaką było ją stać. Absolutnie nie mamy pewności, ze dostanie się do najbardziej preferowanych przez siebie szkół. Więc moje "wieszczenie", to raczej wyraz moich obaw, dotyczących w takiej samej mierze mojego własnego dziecka.

    Na koniec - wspieranie tak, ale nie bezmyslne poklepywanie po pleckach, gdy jeszcze COŚ da się zrobić, by zwiększyć szanse dziecka na dostanie się do niezłej szkoły.
  • makurokurosek 20.06.19, 14:17
    Nie uwzględniasz jednego, poziom szkoły zależy od poziomu uczniów jeżeli wcześniej do liceum trafiali uczniowie z progami 70-80 punktów to trudno oczekiwać cudów . Czym według ciebie będzie się różniło słabsze lo do którego trafią uczniowie z punktacją 120 punktów od lo ze średniej półki które przed deformą przyjmowało z taką punktacją.
    Czym różni się uczeń i jego wiedza mający 140 punktów od ucznia mającego 150-160 gdzie punktacja była nabita paskiem czyli szóstkami za plastykę i muzykę.
  • esperantza 20.06.19, 14:22
    Przy porównywalnym wyniku egzaminu ( bo tem jest obiektywny w od rozumieniu od świadectwa ) niczym.
  • kurt.wallander 20.06.19, 14:22
    makurokurosek napisała:

    > Nie uwzględniasz jednego, poziom szkoły zależy od poziomu uczniów jeżeli wcześn
    > iej do liceum trafiali uczniowie z progami 70-80 punktów to trudno oczekiwać cu
    > dów . Czym według ciebie będzie się różniło słabsze lo do którego trafią ucznio
    > wie z punktacją 120 punktów od lo ze średniej półki które przed deformą przyjmo
    > wało z taką punktacją.

    To wszystko prawda.

    > Czym różni się uczeń i jego wiedza mający 140 punktów od ucznia mającego 150-16
    > 0 gdzie punktacja była nabita paskiem czyli szóstkami za plastykę i muzykę.

    Może byc jeszcze różnica w nauczycielach i jakości ich nauczania.
  • asia_i_p 20.06.19, 14:48
    Różnica w nauczycielach i jakości nauczania jest nieprzewidywalna.
    Ja chodziłam do świetnego liceum i to, co się działo na chemii, biologi i od drugiej klasy polskim woła o pomstę do nieba. W zasadzie jedynym jakim takim gwarantem jakości nauczania jest rozsądny dyrektor. Wszystkie inne mierniki są niepewne.
    Średnia z matur - zależy od poziomu przyjętych uczniów.
    EWD - trochę krzywdzące dla dobrych liceów. Siódemka (wrocławska siódemka, specjalizująca się w przygotowywaniu kandydatów na Akademię Medyczną) ma lekko niższe EWD niż moje liceum z przedmiotów przyrodniczych. Czy to znaczy, że ich gorzej uczą? Nie, to znaczy, że łatwiej ucznia podnieść z poziomu niskiego na średni niż z bardzo dobrego na rewelacyjny. Zaniepokoiłoby mnie ujemne EWD, ale porównywanie między sobą dodatnich już jest nie do końca miarodajne.
    Olimpijczycy - bardzo niepewne kryterium. Moje liceum (to, do którego chodziłam) produkowało olimpijczyków odpuszczając sobie ich edukację w innych dziedzinach, co nie wydaje się najlepszym pomysłem. Pozbywało się też szybko nauczycieli, którzy nie mieli olimpijczyków (nauczyciel miał chyba 3 lata na "wyprodukowanie" takiego), mając dokładnie w nosie, że ten nieprodukujący olimpijczyków dla uczniów nieolimpijskich jest świetny, bo doskonale tłumaczy.

    O przedmioty, na których nam zależy, warto się dopytać. O konkretne przedmioty, konkretnych nauczycieli. Warto jest brać pod uwagę nieoficjalny obieg informacji. Kierowanie się przekonaniem, że słabe liceum to słabi nauczyciele nie jest dobrym pomysłem.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • oqoq74 20.06.19, 14:57
    U nas część dobrych uczniów wybiera się do jednego z dwóch liceum, bo rzekomo jest lepsze, chociaż od lat krążą opinie, że jest takie sobie. A z matmy większość bierze korki. Część wybiera licea w mieście wojewódzkim, a część drugie i technika.
    Syn wybrał technikum, ale on od dawna nie chciał słyszeć o liceum, chociaż dostałby się bez problemu z jego wynikami.
  • makurokurosek 20.06.19, 15:42
    "Może byc jeszcze różnica w nauczycielach i jakości ich nauczania"

    Dobra szkoła nie jest gwarantem dobrych nauczycieli. Mam wręcz wrażenie, że łatwiej o dobrego nauczyciela w szkole ze średniej półki. Elitarne szkoły nastawione na samodzielną pracę ucznia i korki, aniżeli na tłumaczenie.
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:08
    makurokurosek napisała:


    > Dobra szkoła nie jest gwarantem dobrych nauczycieli.

    Wiem o tym, dlatego napisałam "może być".

    Z czysto ludzkiego podejścia, podejrzewam, że to działa tez w druga stronę, dobrzy nauczyciele wola iść do pracy w dobrym liceum, ze zdolną młodzieżą, niż do jakiejś mordowni wink
  • peggy1 20.06.19, 10:39
    My mamy 133-136 pkt. Akurat egzamin poszedł nawet spoko (mamy z niego prawie 81 pkt), ale mój syn do ocen nie przywiązuje zbytniej wagi..... Też wybralismy szkoły z "niższej półki". Ostatnie szkoły wybrane przez nas miały w zeszłym roku próg ok 90 pkt. U nas w szkole sporo dzieci ma 100-110 pkt.

    --
    smile
  • asfiksja 20.06.19, 10:52
    Mamy w rodzinie chłopca, który zdał matematykę na <40%. Uczeń piątkowo-szóstkowy, oczywiście pasek. Wprawdzie doskonałe oceny trochę były zasługą korków, trochę iście ematkowego "dopilnowania" przez rodziców, a trochę słabej szkoły, ale jednak jest dysproporcja i gorzkie żale. Jest to dramat, bo chłopiec nie ma żadnych szczegółowych zainteresowań, wszystkie potencjalne zostały stłamszone, bo od małego był trenowany w myśl zasady "nie rób tego, masz się uczyć". Jest więc skazany na liceum i będzie to liceum słabe - ale gdzieś się przecież dostanie.
    Ogólnie to wnioski na temat rozkładu punktacji wyciągaj z percentyli na zaświadczeniu, nie z wynurzeń na ematce.
  • makurokurosek 20.06.19, 11:01
    "Jest więc skazany na liceum i będzie to liceum słabe - ale gdzieś się przecież dostanie."

    Nie koniecznie, bardzo dużo nadrabia piątkami z przedmiotów punktowanych i świadectwem z paskiem. Tak więc mimo kiepskiego wyniku z matematyki chłopak spokojnie może mieć 130-140 punktów rekrutacyjnych lub nawet więcej, w zależności od tego jak poszły mu pozostałe dwa egzaminy.
  • nika_n 20.06.19, 11:22
    Na fejsbukowej grupie szkół szukają dzieci z punktami 80-90 i wybierają się do liceum, zapewne do jakiegoś się dostaną. 120 to nie jest tragedia smile

  • hanusinamama 21.06.19, 13:51
    A co tu maja zainteresowania. Jakby kleił modele cos by to zmieniło? BO nie kazdy jest urodzonym tokarzem. Poza tym moze dziecko źle znosi stres egzaminacyjny. MOze byc dobrym uczniem, duzoumiec a blokuje sie na egzaminach. Ja miałam taka kolezanke...pisaemnie masakra. Wystarczy ze ja zaczeli odpytywać- chodząca encyklopedia. Troszku zawisć wychodzi z twojego postu: patrzcie czerwony pasek a jak marnie napisał...
  • jan.nowak.7 20.06.19, 11:28
    Kilka uwag do autorki wątku. Nie trzeba się martwić na zapas, 120 punktów to nie jest zły wynik. Ja nie sadzę, by końcowe progi po wszystkich przetasowaniach były dużo wyższe od ubiegłorocznych. W Warszawie bardzo dużo dzieci idzie do szkół niepublicznych. Na razie są w ogólnej rekrutacji i poblokują miejsca, ale w części znikną po etapie złożenia świadectw. Podobnie jest z uczniami spoza Warszawy. Duże przetasowania będą w sierpniowej rekrutacji dodatkowej, a potem jeszcze jesienią. Warto wtedy zabiegać o przenosiny, jeśli wynik rekrutacji nie będzie zadowalający. To jest czas, kiedy uczeń może wskoczyć do szkoły, do której brakowało mu sporo punktów. Ale o to trzeba aktywnie się starać. Ósmoklasista o to nie da rady zadbać - to rola rodzica.
  • esperantza 20.06.19, 13:36
    Czy możesz podpowiedzieć czy te przetasowania odbywają się po prostu przez złożenie odwołania/wniosku o przyjęcie po tym jak zostaną ogłoszone wyniki a uczniowie potwierdza (lub nie) wole ? Po ogłoszeniu wyników od razu składać odwołania tam gdzie by się chciało a nie wyszło?
    Moi aspirują do szkół z progami wyższymi niż ich obecny wynik i zastanawiam się jak mogę ich wesprzeć. Bo ze sami tego nie są w stanie zrobić to pełna zgoda.
  • bardoszka 20.06.19, 13:39
    W szkole, do której startuje moje dziecko, można złożyć wniosek o przyjęcie w rekrutacji uzupełniającej już 16 lipca czyli natychmiast po ogłoszeniu wyników. Mogą składać wszyscy, a nie tylko ci, którzy nigdzie się nie dostali. Szkoła ma specjalne formularze.
  • esperantza 20.06.19, 13:47
    W Warszawie od 26 lipca po tym jak zakończy się potwierdzanie woli.
    Tyleż jest mowa o składaniu wniosków do szkół z wolnymi miejscami a tych to bym się za dużo nie spodziewała
  • bardoszka 20.06.19, 13:53
    W Warszawie to zależy od szkoły. Tak, jak pisałam - szkoła mojego dziecka przyjmuje podania po ogłoszeniu wyników czyli już od 16 lipca.
  • esperantza 20.06.19, 14:05
    Ok, czyli trzeba patrzeć na regulaminy indywidualnie. Myślałam, ze te ramy są jednak wspólne dla wszystkich.
  • jan.nowak.7 20.06.19, 15:28
    Wolne miejsca pojawiają się wszędzie - nawet w szkołach z bardzo wysokimi progami. To wynika z rezygnacji osób które na przykład składają w różnych miastach (szkoły typu Staszic czy Batory maja takich kandydatów sporo). We wszystkich warszawskich liceach będą miejsca po tych, co są już na listach szkół niepublicznych i w lipcu zdecydują ze tam zostają. Będzie bardzo duży ruch na listach. O wiele większy niż w latach ubiegłych.
  • esperantza 20.06.19, 15:32
    Czyli składać wnioski od razu pop ubliżaj i przyjętych?
  • bardoszka 20.06.19, 15:41
    Pewnie, że składać. Oczywiście potwierdzić w tej szkole, do której dziecko się dostało, żeby nie zostało na lodzie.
  • esperantza 20.06.19, 15:43
    Kurcze goracy ten lipiec będzie,
    Czy z takiego odwołania odpowiedz pojawia się wcześniej niż formalne zakończenie rekrutacji uzupełniającej?
  • esperantza 20.06.19, 15:41
    Po publikacji ?
  • karanissa 20.06.19, 15:49
    Ja skladam od razu po publikacji tam, gdzie sie dostalo i patrze na wolne miejsca, gdzie sa. I w zaleznosci od tego, gdzie sie syn dostanie w rekrutacji podstawowej koncze temat i jedziemy na wakacje, albo ruszam do szkol skladac wnioski w rekrutacji uzupelniajacej. Czy te wolne miejsca pojawiaja sie w systemie po 26 lipca? Czy mam sprawdzac bezposrednio w konkretnych szkolach?

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • esperantza 20.06.19, 16:06
    wolne miejsca zobaczysz dopiero 25 lipca, bo najpierw musza przyjęci potwierdzić wole
    Szkoły wiedza szybciej biuro edukacji wiec chyba tam trzeba uderzać
  • karanissa 20.06.19, 16:15
    No dobra, ok, ale jesli np. zadzwonie do danej szkoly i powiedza mi (spodziewam sie, ze nie predzej niz 25, bo do 24 lipca jest potwierdzanie woli) ze miejsca sa, ja zloze wniosek jeszcze 25 lipca to co wtedy? Bede miala pierwszenstwo przed tymi, ktorzy doczekali do ogloszenia w systemie ilosci miejsc wolnych i zlozyli wnioski po 26 lipca? Chyba nie, bo przeciez rozpatrywanie wnioskow dopiero zaczyna sie po 30 lipca...

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • bardoszka 20.06.19, 16:25
    Nie będziesz miała perwszeństwa. To raczej ukłon szkoły w stosunku do tych, którzy chcieliby wyjechać na wakacje. Składają wniosek 16 lipca i jadą sobie.
  • karanissa 20.06.19, 16:42
    Dzieki - no wlasnie tak mi sie wydawalo, ze mozna spokojnie doczekac do ogloszenia wynikow w systemie i wtedy dopiero skladac wnioski i ze te wczesniej zlozone wnioski nie maja wplywu na ilosc wolnych miejsc, bo nie sa przeciez rozpatrzone.

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • tol8 20.06.19, 13:25
    Daj spokój, mój starszy ma łącznie 82pkt i idzie do LO. Nie panikuj i ciesz się mądrym dzieckiem, nie kujonem smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • betty_bum 20.06.19, 13:29
    Szkoła i egzaminy przerastają mądre dzieci😂
  • nika_n 20.06.19, 14:07
    Szkoła jest przecież tylko dla kujonów, nie daj Boże mieć dobre oceny, toć to zaprzeczenie wszelkiej inteligencji tongue_out
  • little_fish 20.06.19, 14:01
    Łącznie z egzaminu i świadectwa czy łącznie z egzaminów?
  • dzidzia_ch 20.06.19, 16:23
    My właśnie zwalniamy miejsce w bardzo obleganym liceum.
    Z córki klasy 7 osób idzie di liceum prywatnego .
    Egzaminy napisali w 8 staninie,angielski w 9.
    7 osób już mniej w walce o liceum i na pewno takich dzieci idących do prywatnych liceów jest więcej.
    Tak więc przynajmniej jeśli chodzi o Warszawę nie ma się co martwić na zapas

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • esperantza 20.06.19, 16:38
    Napiszesz które prywatne wybraliście? Tak z ciekawości pytam
  • triss_merigold6 20.06.19, 16:43
    Ja znam kilka osób, których dzieci zdały bdb. egzaminy i zostają w oddziałach licealnych swoich szkół niepublicznych.
  • esperantza 20.06.19, 16:50
    Super, bardzo mnie to cieszy.
    My akurat nie mamy szkoły średniej , ale widzę ze osoby które zdały słabiej szukają zabezpieczenia w niepublicznych a większość CHCE isc do szkół publicznych. Ewidentne szkoły niepubliczne są u nas passe. Po 9 latach w cieplarnianych warunkach pewnie to będzie bolesne zderzenie z rzeczywistością , ale kiedyś trzeba poznać normalne życie .
  • karen_ann 20.06.19, 17:20
    Raczej moim zdaniem jest odwrotny trend czyli jak w USA szkoły prywatne są coraz lepsze a publiczne schodzą na psy a to brak kadry a to klasy 30+. Widać było w czasie strajku jak dzieci z panstwowych nic nie robiły a z prywatnych cały czas przerabiały materiał do testów. Czyli masz kaskę to wykształcisz dziecko albo jak jesteś super zdolny to zdasz do Staszica a reszta do masówki..spradz rankingi prywatne szkoły stoją coraz lepiej przynajmniej tu w Wawce. U mnie na Ursynowie to wogole 1 sensowne liceum a reszta to prywatne z wynikami
  • esperantza 20.06.19, 18:00
    Chyba nie piszesz o szkołach ponadgimnazjalnych no rzeczywistość jest z gola inna.
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:11
    esperantza napisała:

    > Chyba nie piszesz o szkołach ponadgimnazjalnych no rzeczywistość jest z gola in
    > na.

    Ona ma rację, szkoły niepubliczne jeszcze nie sięgają top 3, ale ich pozycja z roku na rok jest coraz lepsza.
  • molik28 20.06.19, 18:55
    I w obecnej sytuacji patrząc na to co dzieje się w szkołach publicznych, na brali kadrowe za 2-3 lata szkoly prywatne mogą mieć lepsze wyniki.
  • helena31 20.06.19, 18:11
    A ja uważam , że Warszawa przynajmniej na razie stoi w większości państwowymi LO. Patrząc na ranking - ile prywatnych jest w pierwszej 10 , ile w 20?Niewiele . Jeśli Staszic jest ok a reszta masówka nic nie warta, to samo w większej skali można powiedzieć o prywatnych .Są świetne państwowe, świetne prywatne , ale też beznadziejne prywatne i takie państwowe. Z dzieci , które znam - bardzo dobrzy uczniowie w większości chcą dostać się do dobrych LO, a ci najsłabsi mają zaklepane miejsca w prywatnych LO - słabych .Oczywiście, są tez bardzo dobrzy , którzy z różnych powodów aplikowali i dostali się do prywatnego LO i tam zamierzają zostać - ale to mniejszość.
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:15
    helena31 napisała:

    > A ja uważam , że Warszawa przynajmniej na razie stoi w większości państwowymi L
    > O. Patrząc na ranking - ile prywatnych jest w pierwszej 10 , ile w 20?

    W pierwszej 20 w najnowszym rankingu Perspektyw, są 2 LO społeczne, w tym jedno na 5., a drugie na 11 miejscu.

    W kolejnej dziesiątce są kolejne 2: społeczne i niepubliczne.
  • helena31 20.06.19, 18:59
    czyli bardzo mało . Być może ten trend za parę lat będzie inny . Ale nie tak łatwo wskoczyć z 40 miejsca na chociażby 20 czy 10. Nawet mając małe klasy i dobrych nauczycieli . Gdyby tak było , więcej prywatnych lo plasowałoby się w np. pierwszej 20. Sporo rodziców zapisało dzieci do niepublicznych LO , zapłaciło wpisowe . Równocześnie wszyscy startują w normalnej rekrutacji .Większość deklaruje , że jeśli dostanie się do szkoły 1 wyboru( średnio w rankingu 1-15 miejsca) przeniosą papiery do państwowego LO( a na bank ci z pierwszej 5).
  • triss_merigold6 20.06.19, 19:02
    To bardzo proste: szkoły niepubliczne, nawet mając bardzo dobry materiał uczniowski, nie mogą sobie pozwolić na wywieranie takiej presji na uczniach, jak bezobciachowo robią to od lat grona pedagogiczne w Żeromskim, Władysławie IV czy Rejtanie.
  • triss_merigold6 20.06.19, 18:21
    W tym roku nie. W tym roku sporo rodziców, którzy mieli dzieci w niepublicznych podstawówkach i gimnazjach, i które to dzieci dobrze zdały egzaminy, już zapisało je do niepublicznych liceów. Chcą uniknąć koszmarnych warunków i oszczędzić dzieciom stresów generowanych przez nauczycieli z urojeniem wielkościowym, z konkretnych szkół.
  • dzidzia_ch 20.06.19, 20:45
    Ja dokładnie tak robię .
    Nie mam zamiaru liczyć na to czy nauczyciele się ogarną ze strajkiem,czy będzie miał kto uczyć ,ile dzieci będzie w klasie ,do której lekcje itp.
    Córka zdała bardzo trudny egzamin do liceum prywatnego .
    Złożyła tez papieru do liceum państwowego ale nie donosimy pozostałych dokumentów.
    Od wczoraj rozpoczęliśmy wakacje ,bez stresu i nerwowego oczekiwania.
    W naszym środowisku większość dzieci uczęszczała do prywatnych podstawówek i gimnazjów .
    Rodzice mocno inwestują w dzieci.
    I dobre liceum prywatne nie jest u nas passe 😃.
    Szczególnie ze stoi bardzo wysoko w rankingach .

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • mum2004 20.06.19, 21:00
    To my się bardzo cieszymy, że gdzieś wolą społeczne czy prywatne, oby więcej twoich, bo my akurat nawet nie braliśmy takich pod uwagę.
  • kurt.wallander 20.06.19, 22:35
    I ja się cieszę, że chyba sporo dzieciaków w tym roku pójdzie do prywatnych LO. My takich w ogóle nie rozważaliśmy.
  • karen_ann 20.06.19, 18:43
    No dobrze ale to ranking petespektywy a dzieci i rodzice chcą jeszcze mieć małe klasy i brak przemocy psychicznej o co w liceach z top 20 nie trudno. Top 20 to prymusi i lauraci a dalej są prywatne i społeczne i calkiem dobrze się prezentują
  • triss_merigold6 20.06.19, 18:50
    Część też po prostu kalkuluje, że koszt korepetycji w topowym liceum (a są licea, w których z konkretnych przedmiotów korepetycje mają całe klasy, w tym gimnazjalni olimpijczycy z danego przedmiotu) + stresów dziecka i rodziców będzie większy niż wysokość czesnego.
  • esperantza 20.06.19, 18:55
    To raczej mało prawdopodobne. Js tez dokonałam takiej kalkulacji i wyszło mi dokładnie odwrotnie.
  • triss_merigold6 20.06.19, 19:03
    Cóż, znam takie przypadki.
  • esperantza 20.06.19, 18:53
    Prymusi i laureaci to top 5 , później są po prostu dobrzy uczniowie.
    Śle faktycznie małych klas w publicznych szkołach nie uświadczysz . Aczkolwiek moja młodzież i ich znajomi chcą wreszcie szerszego grona. 9 lat są w małej klasie )19 osób choć wcale nie małej szkoły i potrzebują bardziej zróżnicowanego otoczenia. O tym mówią, tego szukają.
    A w przypadku 16 latków trudno żeby rodzice szukali szkoły pod swoje wyobrażenie potrzeb nastolatka (dziwnie podobne do tego jakimi murują się w odniesieniu do młodszych dzieci).
  • helena31 20.06.19, 21:33
    top 20 to prymusi i laureaci - chyba jesteś oderwana od rzeczywistości. Zaczyna się powoli mała jatka , kto jest lepszy, kto bardziej dba i inwestuje . Kujony i prymusi be, reszta też w najlepszym razie jakaś ograniczona, jak wybiera państwowe LO z niższej półki. Trudno dogodzić ematce. Państwowe - jak jest dobre, to przemoc. Jak niżej to dno . Prywatne same superlatywy, nikt nie narzeka? Przeważająca większość prywatnych LO jest słaba . Są tez dobre, ale one, przynajmniej na razie są w mniejszości . Być może, ze w najbliższych latach to się zmieni, ale potrzeba na to trochę czasu . Myślę , że będą zadowolone dzieci i w państwowych i prywatnych . Wiele osób przyznaje , ze nie myślałoby o prywatnym LO , gdyby nie kumulacja roczników i różne obawy . System trochę wymusił te wybory . I dobrze , że ten wybór mamy i przez to większą ilość miejsc .
    W prywatnych uczniowie też mają korki . Serio .
  • karen_ann 21.06.19, 09:57
    Ojej każdy ma swoje zdanie, zluzuj gumki. Ty masz swoje swoje i swoją rzeczywistość a nie muszą myśleć tak samo. Tak uważam żeby być w topowych liceach trzeba się uczyć, co nie ujmuje nic dzieciom ktore tam są, ja myślę że lepiej trochę wyluzować i odpuścić. Ja znam dzieci z tych liceów i wiem jak jest oraz wiem że dzieci mają depresję i są przemęczone i wypalone.
    Twoje nie jest super ale nie wiem czemu tak ci ciśnienie skoczyło.
  • kurt.wallander 21.06.19, 10:48
    karen_ann napisała:

    Ja znam dzieci z tych liceów i wiem jak jest oraz wiem ż
    > e dzieci mają depresję i są przemęczone i wypalone.

    Wszystkie maja depresję i sa wypalone?


    > Twoje nie jest super ale nie wiem czemu tak ci ciśnienie skoczyło.

    Bo głupio generalizujesz.
  • helena31 21.06.19, 10:49
    no właśnie wyluzuj , bo chyba nie potrafisz. Kążdy ma swoje zdanie. Zgoda, ale jednak musisz wtrącić o depresji i wypaleniu. Dzieci , które znasz może mają . Ja znam takie , które są zadowolone.
  • iwoniaw 20.06.19, 19:51
    mój starszy ma łącznie 82pkt i idzie do LO

    Tak, wiemy, zaraz po powrocie z autobusowego tour po USA bez wizy big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • zielnotex 20.06.19, 20:50
    Poważnie są takie ogólniaki w Warszawie, które przyjmują z taką punktacją. Nie żartuję.
    Na Bielanach jest Liceum Sportowe, Liceum Górskiego. Na Mokotowie Schumann miał taki próg, Bem chyba niewiele wyższy. Na Pradze jest Jasiński i jakaś sportowa z niskimi progami. Oj da się znaleźć - łącznie z Sempołowską, która rok temu do dwujęzycznej z testem językowym miała 78,26. Zatem mając 82 pkt to nawet z zapasem cię przyjmą wink
    Kiedyś m/w w tych granicach przyjmował Kossuth na Ursynowie. Teraz już chyba im podskoczyły progi.
    Ale naprawdę da się.
    Pytanie - czy uczeń mający 82 pkt faktycznie jest na tyle zainteresowany nauką, aby zdawać maturę?
  • iwoniaw 21.06.19, 12:13
    Wierzę, bo u mnie w mieście też są, ale nie posłałabym tam dziecka nigdy w życiu i to wcale nie ze względu na poziom nauczania (wiadomo, niski, bo musi jakoś być dostosowany do tego, z kim nauczyciele mają do czynienia - no ale to akurat dla dziecka ze słabymi wynikami ok, bo przecież w topowej klasie by sobie po prostu nie poradziło), tylko na poziom patologii wszelkiej, która jest tam w stężeniu sporym, co dla nikogo nie jest tajemnicą.
    Nie widzę też za wiele sensu w marnowaniu czasu w liceum w przypadku dziecka, które nie rokuje na dobre zdanie matury nawet obłożone korepetycjami.

    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • esperantza 21.06.19, 13:44
    Sempolowska jest w top 30 w Warszawie i ma zupełnie przyzwoite ewd.
  • iwoniaw 21.06.19, 14:02
    No to u mnie licea z takimi progami to żadne top 30, tylko dno den, więc mnie zadziwiają okoliczności warszawskie wobec tego wink


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • esperantza 21.06.19, 15:28
    Akurat ta szkoła jest dla mnie pewnym ewenementem. W większości przypadków profile ścisłe wymagają min 140 punktów do 60% szkół. Humanistyczne zawsze są niższe
    Nie wiem gdzie mieszkasz ze 130 to dno dna i ile szkół bierzesz pod uwagę. W W-wie około 100 liceów .
  • iwoniaw 21.06.19, 16:16
    Nie wiem gdzie mieszkasz ze 130 to dno dna

    Nie, 130 to takie średnie licea, niektóre łapią się na brązową szkołę "Perspektyw", inne nie, do topowych (nawet w skali miasta, o Polsce nie mówiąc) im daleko, ale dramatu nie ma. Ja pisałam o tych z naborem od 80 punktów (i mniej).

    I tak, klasy humanistyczne zawsze mają niższe progi niż mat-fizy i biol-chemy, nie tylko w obrębie jednej szkoły - często human w topowej szkole wymaga nawet mniej punktów niż mat-fiz w szkole teoretycznie słabszej.



    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • esperantza 21.06.19, 16:26
    A to się zgadzam
  • oqoq74 21.06.19, 17:14
    To wszystko jest względne. W mniejszych miejscowościach, gdzie są dwa, trzy licea, ustawienie progu na poziomie 130-140 pkt skutkowałoby tym, że trzeba by je pozamykać, bo uzbierałoby się uczniów może na dwie klasy.
  • esperantza 21.06.19, 17:20
    No ale przecież progu się nie ustawia tylko kreują go sami uczniowie
  • oqoq74 21.06.19, 17:42
    Dlatego w mniejszych miejscowościach ten próg jest nisko, bo idą do liceów bardziej zróżnicowani uczniowie.
  • iwoniaw 21.06.19, 17:28
    No to jest raczej jasne, że progi ustawiają się na takim poziomie, na jakim są kandydaci - nie tylko w małych miejscowościach, w stolicy też. I oczywiście, każdy może próbować iść do liceum i zdawać maturę, tyle że ja bym się jednak zastanowiła, czy zawsze ma to sens, więc może w niektórych przypadkach faktycznie należałoby słabe szkoły zamknąć. (Nie piszę tu o szkołach z progiem 130 czy nawet 120, ale serio, 80 punktów to są czwórki z przedmiotów punktowanych i egzaminy na dwadzieścia parę procent, z czym do ludzi?)


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • oqoq74 21.06.19, 17:47
    Jak ktoś nie ma większego pojęcia co miałby robić, to idzie do liceum. Tyle.


  • asia_i_p 21.06.19, 18:37
    Tylko potem takie licea z progiem poniżej 100 (bo nasze raczej taki miało) mają prawie 100% zdawalność matury. Więc po co zamykać coś, co działa?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • oqoq74 21.06.19, 18:52
    Bo niektórym się wydaje, że uczeń czwórkowy, któremu nie poszło na egzaminach to tylko do zawodówki się nadaje.
  • nika_n 21.06.19, 20:14
    O zamknięciu szkoły powinny decydować wyniki matur. Są licea, które regularnie mają zdawalność na poziomie 40%. Takie licea to po pierwsze marnowanie pieniędzy, które mogłyby pójść na kształcenie zawodowe, a przy okazji zostawiają absolwentów masowo bez matury i bez zawodu,czyli z niczym.
    Próg na wejście to lekkie oderwanie od rzeczywistości, bo o ile w dużych miastach <80pkt to już dno i dziesięć metrów mułu, to w małych miejscowościach często progu nie ma wcale, a wyniki matur są ok.
  • betty_bum 21.06.19, 17:30
    Dzieci w małych miastach chyba nie są głupsze od tych z dużych, a progów nikt nie ustanawia. Tworzą się same.
  • oqoq74 21.06.19, 17:48
    Faktycznie najistotniejsze jest to, że progi tworzą się samesmile
  • little_fish 21.06.19, 18:03
    Bardzo jestem ciekawa jaki będzie najniższy wynik w powiatowym Lo do którego idzie syn.
  • esperantza 21.06.19, 13:43
    Sempolowska nawet dwa lata temu nie miała takich progów . Najniższy próg to 124,7 do dwujęzycznej w 2017. Rok temu już wyżej .
  • kurt.wallander 21.06.19, 22:56
    esperantza napisała:

    > Sempolowska nawet dwa lata temu nie miała takich progów . Najniższy próg to 124
    > ,7 do dwujęzycznej w 2017. Rok temu już wyżej .

    Miała w zeszłym roku do klasy matematycznej z wiodącym francuskim - 78,26
  • esperantza 22.06.19, 11:54
    Sz nieprawdopodobne. Swoją droga to fascynujące jak z uczniami na takim wejściowym poziomie wyciąga później 27 pozycje w rankingu. Nawet gdyby niedopuszczalna nierokujących to wszystkich przecież nie wywali.

    Btw mamy tam znajome dziecko w gimnazjum, bardzo zadowolone. Zostaje pomimo dużej ilości punktów i wielu możliwości wyboru.
  • kurt.wallander 22.06.19, 12:28
    esperantza napisała:


    > Btw mamy tam znajome dziecko w gimnazjum, bardzo zadowolone. Zostaje pomimo duż
    > ej ilości punktów i wielu możliwości wyboru.

    Starsza córka ma koleżankę w Sempołowskiej. Dziewczyna zadowolona ze szkoły.
  • esperantza 22.06.19, 12:38
    Moi tez maja mat-ang na liscie
  • kurt.wallander 22.06.19, 15:21
    esperantza napisała:

    > Moi tez maja mat-ang na liscie

    Dla mojej tu nie było profilu, ją interesują tylko biol-chem-mat. Trochę szkoda, bo Żoliborz w miarę blisko.
  • esperantza 22.06.19, 15:49
    U nas ideałem był mat-chem a w Sempo można sobie wziąć trzecie rozszerzenie dość dowolnie wiec ok.
  • betty_bum 22.06.19, 13:04
    Nie wiem jak to możliwe, ale przy rekrutacji w roku mojego dziecka przynajmniej w jednym przypadku były zupełnie inne progi niż potem funkcjonowały w internecie.
    Może pojawił się wynik z rekrutacji uzupełniającej, może przyjęto kogoś na innych zasadach, ale było to bardzo mylące dla szukających informacji.
  • igaada 20.06.19, 18:28
    Mój syn ma tylko 110pkt, i to jeśli zaliczą wolontariat. Nasze rozczarowanie potężne. Wybraliśmy średnie LO, a po wynikach (70% matma, ale angielski tragedia-18%), w popłochu wycofaliśmy wniosek i wybieraliśmy na dalszych miejscach technika z progami ok 90pkt. Tak na marginesie, w związku z dysleksją miał badaną inteligencję i w skali Wechslera ma 134.
  • nusa.lembongan 20.06.19, 18:47
    To podobnie jak moje dziecko. W PPP badania zaczęły się od sprawdzenia poziomu inteligencji, nie podano mi wartości liczbowe ale opisano jako"znacznie powyżej przeciętnej. I również 2 przedmioty na egzaminie poszły mu bardzo dobrze, a trzeci napisał na 43%.
  • kurt.wallander 20.06.19, 18:56
    nusa.lembongan napisała:

    > To podobnie jak moje dziecko. W PPP badania zaczęły się od sprawdzenia poziomu
    > inteligencji, nie podano mi wartości liczbowe ale opisano jako"znacznie powyżej
    > przeciętnej. I również 2 przedmioty na egzaminie poszły mu bardzo dobrze, a tr
    > zeci napisał na 43%.

    Mam wrażenie, ze w tych poradniach to prawie każdemu oceniają inteligencję na ponadprzeciętną. Pamiętam, że swego czasu mnie tez tak opisano wink Swoich dzieci nie testowałam.
  • igaada 20.06.19, 19:04
    43%to jednak o wiele więcej niż 18%, czekam na wgląd w pracę, choć na cud nie liczę. Ah gdyby miał tak 43😉
  • nika_n 20.06.19, 19:54
    Wcześniej nie było sygnałów, że sobie nie radzi? 18% to już naprawdę duże zaległości.
  • nocnamagia 20.06.19, 20:07
    Dzieciak mógł mieć zly dzień, mógł go np. boleć brzuch, głowa, mógl być "sparaliżowany" ze strachu. Różne sa możliwosci.
  • asia_i_p 20.06.19, 20:24
    Mógł w spięciu pominąć jedną odpowiedź przy przenoszeniu, jeśli przenosił sam, a wtedy leci wszystko poniżej. Egzaminator przeniesie za ucznia, którzy nie przeniósł, ale nie poprawi za tego, którzy przeniósł źle.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • igaada 20.06.19, 21:24
    Błąd tego typu przewiduję, że coś źle przeniósł i reszta poszła... Te 18proc. to szok, obstawialiśmy min. średnią krajową. Na stres generalnie reaguje bardzo dobrze, wreszcie się koncentruje i pokazuje na co go stać. Dlatego tu taki szok😥😫
  • nika_n 20.06.19, 20:27
    Jeśli dziecko ma zły dzień, a naprawdę umie, to napisze egzamin średnio, bo niektóre rzeczy są dla niego już automatyczne. 18% to nadal wynik słabego ucznia z zaległościami.
  • nocnamagia 20.06.19, 20:33
    Teoretyzujesz. Dzieci różnie reagują na stres.
  • nika_n 20.06.19, 20:51
    Jasne, można znajdować tysiąc usprawiedliwień, albo na spokojnie, jak jeszcze jest czas, zastanowić się jak pomóc dzieciakowi, żeby za 4 lata nie było katastrofy maturalnej.
    A jeśli stras kogoś zżera tak, że umie na 80 a pisze na 18, to całkiem poważnie psychologa proponuję.
  • igaada 20.06.19, 20:11
    Szło mu kiepsko w okolicach 3, ale np sprawdzian dyrektorski (niezapowiedziany sprawdzian urządzony znienacka z jednego czy dwóch semestrów)chyba w szóstej klasie mimo słabych ocen napisał ku zaskoczeniu nauczycielki jako drugi czy trzeci najlepszy wynik w klasie. A próbnych nie pisał z powodu problemów zdrowotnych w tym czasie.
  • makurokurosek 20.06.19, 22:36
    " A próbnych nie pisał z powodu problemów zdrowotnych w tym czasie."

    I w domu też mu tych próbnych nie zrobiłaś? Jeżeli oceny miał na słabiutką tróję i egzamin napisał tak słabo to obstawiam jednak duże braki.
  • triss_merigold6 20.06.19, 22:38
    Jaki masz problem ze sobą, że od dawna próbujesz namawiać rodziców, żeby pchali dzieci do techników i branżówek, mimo braku kierunkowych zainteresowań i wyższych aspiracji tychże dzieci?
    Braki można uzupełnić korepetycjami przez część wakacji i wrzesień, to nie jest rocket science tylko pewnie zaległości z szóstej i siódmej klasy.
  • makurokurosek 20.06.19, 22:53
    "Jaki masz problem ze sobą, że od dawna próbujesz namawiać rodziców, żeby pchali dzieci do techników i branżówek, mimo braku kierunkowych zainteresowań i wyższych aspiracji tychże dzieci?"

    Nie mam żadnego problemu, ba sama kończyłam technikum chemiczne. Nie traktuję technikum jako zła, czy szkoły gorszej kategorii tylko szkoły z innymi możliwościami. Po technikum jak najbardziej można iść na studia, ale jeżeli komuś noga się powinie albo już ma duże zaległości z podstawówki to kończy szkołę z tytułem technika, natomiast liceum bez matury to zmarnowane 4 lata.

    "Braki można uzupełnić korepetycjami przez część wakacji i wrzesień, to nie jest rocket science tylko pewnie zaległości z szóstej i siódmej klasy"

    Skoro autorka nie wpadła na pomysł by dziecku zapewnić korepetycje mimo iż o brakach wiedziała, to nie sądzę aby teraz rzuciła się na obstawianie korepetycjami. Natomiast 2 miesiące to nie jest wystarczająco dużo by nadrobić braki z kilku lat i to tak poważne braki.
  • morekac 20.06.19, 23:07
    >Po technikum jak najbardziej można iść na studia, ale jeżeli komuś noga się powinie albo już ma duże zaległości z podstawówki to kończy szkołę z tytułem technika, natomiast liceum bez matury to zmarnowane 4 lata.

    Po liceum bez matury mozna iść do szkoły policealnej. A w technikum jest sporo więcej godzin i jeśli ktoś nie ogarnia liceum, technikum tez nie ogarnie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 20.06.19, 22:30
    "I również 2 przedmioty na egzaminie poszły mu bardzo dobrze, a trzeci napisał na 43%."

    Chyba jednak nie poszły mu bardzo dobrze, skoro razem ze świadectwem z paskiem ma 120 punktów.
    Dostać się twoje dziecko gdzieś do lo dostanie i to nawet pewnie nie tego z najniższej półki ale skoro egzaminy zewnętrzne poszły mu tak słabo i jak piszesz ma bardzo duże braki z matematyki, to może warto zastanowić się czy jednak nie wybrać technikum.
  • morekac 20.06.19, 23:13
    >jak piszesz ma bardzo duże braki z matematyki, to może warto zastanowić się czy jednak nie wybrać technikum

    A możesz zdradzić, w którym technikum nie mają matematyki? 😉
    Bo mają wszędzie, do tego jeśli technikum jest typu ścisłego, to matematykę mają tam rozszerzoną i pchanie tam dzieciaka z zaległościami z matematyki i jeszcze nieprzekonanego do zawodu, to proszenie się o problemy.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 20.06.19, 23:22
    Sorry ale na zawodówkę ten nastolatek ma jednak zbyt wysokie noty, ale z matmy na lo zbyt duże braki.
  • morekac 20.06.19, 23:35
    Ale na technikum ma takie same braki. Program z przedmiotów ogólnych od lat jest taki sam w lo i w dowolnym technikum.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 20.06.19, 23:58
    W technikum program matematyki rozłożony jest na pięć lat, więc ma więcej czasu na to by braki nadrobić i się ogarnąć.
  • morekac 21.06.19, 00:13
    W technikum jest więcej godzin, więc nie jestem pewna, czy z tym czasem to prawda.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 21.06.19, 11:04
    "W technikum jest więcej godzin, więc nie jestem pewna, czy z tym czasem to prawda"

    Masz więcej godzin ale przedmiotów zawodowych czyli np 5 h laboratorium , które jest jednym przedmiotem ale ze względu na swoją specyfikę zajmuje 5h.
  • morekac 21.06.19, 15:25
    Problemem nie jest , że w LO matematyka jest rozłożona na 4 lata, a w technikum na 5. Problemem jest, że musisz zaliczyć rok i semestr - zatem musisz opanowywać materiał na bieżąco, zaliczyć kartkówkę w tym tygodniu i sprawdzian w przyszłym. Przy zaległościach potrzebujesz więcej czasu na pracę w domu (czy samodzielną, czy z korepetytorem) - zatem 5 gpdzin mniej czy więcej robi różnicę - zwłaszcza przy obłożeniu godzinami uczniów szkół średnich.
    Już nie mówiąc o tym, że w wielu technikach tej matematyki jest więcej - bo to ich przedmiot rozszerzony. W LO nie trzeba brać matematyki rozszerzonej, podstawa wystarczy.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • hanusinamama 21.06.19, 14:44
    Zalezy jakie. U nas technikum informatyczne lub chemiczne ma duzo wiecej matematyki niz wiekszosc LO. Znajomej syn poszedł wąłsnie tam bo chce isc na polibude a technikum lepiej z matmy przygotuje...
  • oqoq74 21.06.19, 14:58
    Syn też poszedł na informatyczny kierunek i też mają rozszerzenie z matmy i więcej godzin niż LO.
  • hanusinamama 21.06.19, 15:20
    Ja rozumiem isc do technikum jak sie jest słabym z polskiego smile ale nie z matmy!!!
  • triss_merigold6 21.06.19, 15:26
    Technika są różne, do takich z progiem 90 czy 100 raczej nie idą uczniowie dobrzy z matematyki.
  • morekac 21.06.19, 16:17
    Co nie oznacza, że tej matmy tam nie będzie, Po co się katować? Jeszcze jeśli młody człowiek chce być informatykime/hydraulikiem/mechankiem itp. - to może widzieć sens. Ale jeśli nie ma jeszcze pomysłu na siebie? Albo nie ma żadnych zdolności manualnych?
    BTW: licea z takimi progami też bywają.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 21.06.19, 23:18
    "Co nie oznacza, że tej matmy tam nie będzie, Po co się katować? "

    Wszystko zależy od tego jakie technikum wybierzemy. Jeżeli ktoś wybiera informatyczne, mechatronikę to oczywiste jest że matmy będzie więcej niż w lo i nie wynika to z samej ilości godzin matematyki ale z przedmiotów zawodowych związanych z matematyką. Jeżeli ktoś wybiera technikum fotograficzne, chemiczne, weterynaryjne, logistyczne to nie ma przedmiotów zawodowych związanych z matematyka, a ilość godzin matematyki jest taka sama jak w lo tylko dzielona na 5 lat.

    " Ale jeśli nie ma jeszcze pomysłu na siebie? Albo nie ma żadnych zdolności manualnych?
    BTW: licea z takimi progami też bywają. "

    Każdy piętnastolatek ma już jakieś zainteresowania, możemy już określić które przedmioty temu nastolatkowi są nie po drodze, jak lubi spędzać swój czas wolny, które przedmioty wchodzą mu łatwiej, no chyba że ten nastolatek cały boży dzień rypie w jakąś grę na kompie.

    "BTW: licea z takimi progami też bywają. "

    Tylko dają mniej niż technika
  • morekac 22.06.19, 16:35
    >Każdy piętnastolatek ma już jakieś zainteresowania, możemy już określić które przedmioty temu nastolatkowi są nie po drodze, jak lubi spędzać swój czas wolny, które przedmioty wchodzą mu łatwiej, no chyba że ten nastolatek cały boży dzień rypie w jakąś grę na kompie.

    Nie każdy. Moja starsza doznała olśnienia rok przed maturą - dobrze, że jedno rozszerzenie pasowało. Moja młodsza miała pomysł, by pójść do technikum gastronomicznego - przeszło jej w momencie, gdy uświadomiłam jej, że będzie musiała się pewnie babrać w mięsie i rybach (czym się brzydzi ewidentnie) i będzie miała rozszerzoną biologię/chemię.
    Oczywiście - jeśli ktoś chciałby być technikiem weterynarii, ogrodnikiem czy logistykiem czy też potrzebuje mieć w miarę szybko zawód - niech idzie do technikum. Nie mam nic przeciwko technikom. Ale posyłanie do technikum dzieciaka, który jeszcze niespecjalnie wie, co mógłby i chciałby robić, nie ma żadnych specjalnych zainteresowań czy zdolności to jsk posłać humanistę do Staszica.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 21.06.19, 15:28
    Bo to tylko Makutokurosek rozumie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • oqoq74 21.06.19, 15:30
    Ale to do mnie? Syn nie jest słaby z matmy.
  • esperantza 21.06.19, 15:30
    Patrząc na wyniki matur w warszawskich technikach to jednak nie do końca jest prawda
  • hanusinamama 21.06.19, 14:43
    Akurat ja bym do technikum ze słabą matmą nie szła...juz predzej LO
  • madziulec 20.06.19, 19:01
    Nie przeczytam całego wątku, bo jestem z doskoku.
    Nie chcę się tu chwalić, bo akurat nie o to chodzi.
    Mój Misiek akurat nie jest tym genialnym uczniem, a tym bardziej nie tym genialnym forumowo. Ot, uczy się tego co lubi. Z polskiego ledwo 3, matma to samo. Chemia wyciągniety na 3.
    Generalnie tak sobie, przy czym ja nie narzekam.

    I tak: próbny wiadomo było, że angielski pójdzie dobrze, matma i polski - kiepsko. No i matma wyszło 27%, polski nie wiem, bo w końcu nie podali, a angielski - 92%.

    Miesiąc przed egzaminem wzięliśmy korepetycje. Nie pytaj dlaczego tak późno. tak wyszło. Z matmy tylko. Z polskiego nie. Misiek i tak dużo czyta.

    Ostatecznie wyniki wyglądają następująco:
    polski: 78%
    matematyka: 63%
    angielski: 97%


    Klasowi wzorowi raczej średnio. Klasowi średniacy znacznie lepiej. Trudno mi powiedziec dlaczego


    --
    Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

    Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
  • hanusinamama 21.06.19, 13:52
    W sumie nie napisałaś na temat, nic nie doradziłas tylko sie własnie pochwaliłaś. Babka sie martwi wiec co tam dowalmy jeszcze...
  • wlazkotnaplot 20.06.19, 19:22
    Moja córka ma jakieś 103 tak wyliczyła. Cóż jestem wszak matką "tępych dziubdziusiów" 😁😁😁😁. Nie było żebrania o dodatkowe punkty np wolontariat (właściwie to zabroniłam co to za wolontariat za punkty), zawody zabroniłam po szpitalu.) Też obawiam się że pkt może być mało. W ostateczności rozważam LO prywatne, taka ostateczna ostateczność. Typujemy LO kl hum, są dwie szkoły gdzie w ubiegłym roku by się dostała.
    Poza tym ja to w ogóle dziwna jestem, bo przy "tępicie" moich bezpaskowych dzieci uważam je za najfajniejsze, najmądrzejsze, najlepsze. Przy tym są kolezeńskie, lubiane, miło się przebywa w ich towarzystwie, są emoatyczne i pomocne. A!! Inteligencja emocjonalna, to sobie cenię i to w nich rozwijam. To tak na marginesie 😁
  • triss_merigold6 20.06.19, 19:50
    Nie żartuj, że z powodu swoich uprzedzeń uniemożliwiłaś dziecku zyskanie 3 punktów...
  • wlazkotnaplot 20.06.19, 20:19
    Nie żartuję. Z powodu uprzedzeń, jak zwał tak zwał. Punkty tylko z egzaminu i świadectwa. Coś tam dojdzie z zachowania. Mądra nauczycielka mówiła: mądre dziecko się wybroni.. I tu racja, widzę po dysletycznym synu.
    W razie draki drugi nabór ew, bardzo ew LO prywatne. Jak pisałam specyficzną osobą jestem...
  • triss_merigold6 20.06.19, 20:23
    Z zachowania nic nie dojdzie, ocena z zachowania ma znaczenie wyłącznie przy średniej na świadectwo z wyróżnieniem.
  • mum2004 20.06.19, 20:50
    Przy średniej to akurat nie ma znaczenia.
  • triss_merigold6 20.06.19, 21:07
    Nie ma wyróżnienia przy ocenie z zachowania niższej niż bdb.
  • hanusinamama 21.06.19, 13:54
    Ale czemu uprzedzen?? Co to za wolonatriat skoro sie go robi dla punktów. Cały sens wolontariatu leci...tez sie kiedys tutaj pytałam czy rodzicom nie przeszkadza ze ich dzieci są wolontariuszami tylko dla punktów? I czy po dostaniu tych punktów nadal nimi będą??
  • iwoniaw 21.06.19, 14:00
    Dla mnie też "wolontariat dla punktów" to oksymoron, ale zgadzam się z Triss, że to dość dziwaczne, żeby ZABRONIĆ dziecku odbywania wolontariatu i postarania się o zaświadczenie i "uprzedzenia" to w tym wypadku łagodne określenie. Nie mówię, żeby koniecznie dziecko do tego rodzaju działań zmuszać czy nawet namawiać, jeśli się nie widzi w tym sensu, ale zabraniać? Dobrze, że jej nie zabroniła się starać o pasek na świadectwie, bo to przecież wstyd i dowód znęcania się rodzica nad dzieckiem big_grin big_grin big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • triss_merigold6 21.06.19, 14:05
    Ano. To tak jakby zabroniła brania udziału w zawodach, bo biegać/skakać/inne powinno się dla zdrowia i przyjemności, a nie po to, żeby móc wpisać punktu na świadectwie.
  • triss_merigold6 21.06.19, 14:06
    Jeszcze bym zrozumiała, gdyby dzieciak miał 180 punktów, wtedy te 3 mu nie robią, ale na litość boską, przy wyniku na poziomie 100?!
  • hanusinamama 21.06.19, 14:45
    Triss na serio ie rozumiesz sensu wolontariatu???
  • morekac 21.06.19, 14:52
    Ale zabronić? Może dziecko znalazłoby w tym wolontariacie inne wartości niż tylko te 3 punkty, ale skutecznie mu to uniemożliwiłaś swoim zakazem.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • magia 21.06.19, 15:36
    Zgadzam się z morekac. Mam w domu taki przypadek.
    W zeszłe wakacje poszedł do znajomej fundacji odbebnic te 52h. Tak mu się spodobało, że w ciągu 2 miesięcy zrobił te godziny. I od tamtej pory jest czynnym wolontariuszem tej fundacji. Ok 3 razy w tygodniu po kilka godzin tam pracuje.
    Obecne wakacje są ustawione pod możliwość jak najczęstszej pracy w fundacji. Widzę, że daje mu to frajdę.
  • triss_merigold6 21.06.19, 14:56
    Rozumiem. To taka fanaberia zamożnych społeczeństw z nadmiarem czasu, zasobów i energii, oraz potrzebą głasków za dobre serce i szlachetność.
    Piękna rzecz bezinteresownie, ale jeśli dają za to punkty, to grzech nie brać. Rodzic, który zabrania z powodu swoich uprzedzeń, po prostu działa na szkodę dziecka.
  • triss_merigold6 21.06.19, 14:03
    Czego nie rozumiesz? Przy braku czasu w 8. klasie, można wygospodarować tych ileś godzin pod warunkiem, że będzie wymierny efekt.
    Zupełnie mi nie przeszkadza wolontariat tylko dla punktów, nie jestem hipokrytką.

  • hanusinamama 21.06.19, 14:45
    Ale czemu hipokrytką??? Mam wrazenie ze nie rozumiesz słów: wolontariat i hipokryta.
  • little_fish 21.06.19, 15:13
    Te punktyw rekrutacji powinny się nazywać "za prace społecznie użyteczne" i wtedy byłoby wszystko ok
  • esperantza 21.06.19, 15:32
    Tych punktów w ogóle nie powinno byc
  • triss_merigold6 21.06.19, 15:33
    Ale rozmawiamy o świecie rzeczywistym czy wyobrażonym?
  • zielnotex 20.06.19, 19:28
    Rzeczywiście można niezłego doła złapać.
    Myślę, że powinnaś wyluzować i poszukać szkół zgodnie z punktacją.
    To nie jest prawda, że tylko top 20 jest coś warta i przygotuje Ci dzieciaka do matury i na studia.
    W Warszawie jest sporo szkół z progiem 120, fajnych szkół, z żadną patologią. Fajne dzieciaki tam chodzą wink I zdają maturę i kończą studia.
    I powiem Ci więcej - są mniej zestresowani.
    Wyluzuj, będzie dobrze.

    Powiem Ci jak matka- matce: Gdybym miała wybierać jeszcze raz w życiu nie wybrałabym szkoły syna. Nawet on ostatnio stwierdził, że był to jak do tej pory największy jego życiowy błąd.
    Zatem sama widzisz.

    Podania odwoławcze możesz składać od razu po wynikach rekrutacji, nawet jak jeszcze nie podali na stronie. Nie ma znaczenia czy potwierdzicie wolę przyjęcia czy nie - będą dzwonić dopiero pod koniec sierpnia. Ale po ogłoszeniu tworzą się grupy i dzieciaki spotykają się na mieście. U mojego to były chyba z 4-5 spotkań. Wszyscy byli zdziwienie, że oni tacy zgrani już we wrześniu. Potem ciężko włączyć się w grupę. Był podział - ci z I rekrutacji, i tamci z drugiej.
    Teraz to już bez znaczenia, tym bardziej, że część pouciekała.
    Naprawdę corocznie to się zmienia - wykorzystaj możliwość składania do dowolnej liczny szkół. Zaznacz jak najwięcej różnych. Myślę, że to naprawdę duży ukłon w stronę absolwentów, że mogą zaznaczać dowolnie.
    Będzie dobrze.
  • esperantza 20.06.19, 19:38
    Napisz proszę które szkoły z progiem 120 uważasz za fajne. Pytam poważnie bez cienia złośliwości .
    Ja mam głównie problem z ujemnym ewd w takich szkołach .
  • asia_i_p 20.06.19, 20:11
    Ale sprawdzałaś to ujemne EWD i jest we wszystkich takich szkołach? Jak już pisałam, moja powiatowa szkółka z progiem raczej poniżej 120 ma jak najbardziej dodatnie EWD we wszystkich mierzonych przedmiotach, w kontraście do topowego wrocławskiego liceum, które ma ujemne EWD w matematyce. Oczywiście ich uczniowie po tym spadku mają nadal (średnio) lepsze wyniki niż nasi uczniowie po wzroście.
    Co nie oznacza, że nie mamy też uczniów zdających matury doskonale i to niekoniecznie po korepetycjach, ale ich koledzy, którzy z poziomu "dostaję histerii na dźwięk słowa procent" przebili się na poziom "wyciągam 30% w zadaniach zamkniętych" obniżają tę średnią maturalną. Równocześnie jak najbardziej podwyższając EWD.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • esperantza 20.06.19, 20:17
    Ja absolutnie nie twierdze ze próg 120 oznacza ujemne ewd. Po prostu szukając szkół na tym poziomie miałam problem aby znaleźć takie które nie spełniają tego warunku, oferują adekwatny profil i są położone do 50 minut jeśli chodzi o dojazd.?
  • zielnotex 20.06.19, 20:36
    No właśnie ujemny EWD nie musi z kolei wskazywać złych wyników. Można mieć ujemny EWD, a wyniki najlepsze w powiecie.
    Bo np. uczniowie przyszli z dużą wiedzą, a w liceum nie zajmowali się jedynie nauką, a np. swoimi pasjami teatralnymi, muzycznymi, które nie są mierzalne w EWD... Bo liceum to też czas fajnej zabawy, o czym chyba zapominamy w tym wyścigu wink
    To jeszcze zależy od dzieciaka, ale w tym wieku jednak niewielu uważa, że fajna zabawa to kucie od rana do wieczora.
  • asia_i_p 20.06.19, 20:55
    Tak naprawdę trzeba by mieć to EWD rozbite na grupy. Żeby zobaczyć, co to liceum robi z kiepskimi uczniami, co ze średnimi, co z dobrymi. Dopiero wtedy miałoby się pełen ogląd. Ale nie wiem, czy ktoś takie badania robi.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • asia_i_p 20.06.19, 20:56
    Dodać należy do tego fakt, że ujemne EWD nie oznacza, że uczeń się nic nie nauczył, tylko że nauczył się mniej niż możnaby oczekiwać po jego wiedzy na wejściu do szkoły.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • zielnotex 20.06.19, 20:29
    Patrząc na 2017 rok mając ok. 120 pkt można było iść do niektórych klas w Maczku, w Staffie, Dobiszewskim, Konopnickiej, Goethym, Wyspiańskim, Ruy Barbossy, Dembowski... Nawet pamiętam była jakaś klasa w Jeziorańskim - 130 coś...Zatem naprawdę nie panikowałabym.

    Nie każda ma ujemny EWD. Zresztą ja już przestałam wierzyć w tabelki. Wiesz czym się robi rankingi i dodatnie EWD ?- pieniędzmi rodziców. Wszyscy, powtarzam wszyscy moi znajomi, którzy mają dzieciaki w szkołach z pierwszej 20 mają dzieciaki na korepetycjach. Nierzadko to są Olimpijczycy. Mój też będzie od września chodził na korki z niektórych rozszerzeń i zarazem przedmiotów z których chce pisać olimpiady - miejsce już załatwialiśmy w połowie maja. Angielski - prywatnie, jak cała Warszawa. Te dzieciaki nie robią na korkach podstawy - robią rozszerzenia.
    To jest szara prawda o której nikt szczerze i głośno nie powie.
    No to ja będę pierwsza.
  • triss_merigold6 20.06.19, 20:35
    Odnośnie do dzieci w szkołach z pierwszej 20 na korepetycjach - potwierdzam. Korepetycje mają nawet dzieci - finaliści i laureaci olimpiad przedmiotowych w gimnazjum.
    Angielskiego prywatnie nie mają chyba tylko ci w klasach dwujęzycznych lub z jakąś kosmiczną liczbą godzin, albo wyjeżdżający za granicę w taki sposób, że dziecko ma czynny kontakt z językiem.
  • nika_n 20.06.19, 20:57
    120 na Czarnieckiego wystarczało ze sporym zapasem, nawet na biol-chem