Dodaj do ulubionych

I kissed a girl and I liked it

21.06.19, 15:07
Jezdze czasami do przyjaciolki mieszkajacej dosc daleko ode mnie I wtedy sypiamy u niej w jednym lozku. Ona jest taka sliczna, slodka, wesola I madra, ze nie da sie jej nie kochac. No I kiedys tak sobie lezymy I sie wyglupiamy, a robilysmy lozkowe zdjecia zeby wyslac mojemu facetowi dla jaj, az w koncu postanowilysmy sie pocalowac dla sprobowania- bylo cudownie.

Nie jestem lesbijka ani ona, nie zrobilabym nic wiecej. Ale to uczucie silnej wiezi, calkowitej akceptacji, zrozumienia I uwielbienia jest wyjatkowe I zupelnie inne niz z facetem. Juz nie mowiac o estetycznej stronie. Z facetami jestem raczej w stalej “konfrontacji” nawet seksualnie, nie bylo jeszcze takiego ktoremu bym sie calkowicie oddala, z dziewczynami zupelnie tego nie odczuwam.

Wiec nie o seksie lesbijskim chcialam, tylko o dziewczynsko-kobiecych relacjach bedzie

Z dziewczynami (tymi wybranymi, albo co mi z nieba spadly) laczy mnie czulosc I bezwarunkowa symbioza, nie zwazajac na nasze sposoby bycia I rozne gusta; z facetami- moge sobie chrzanic do woli ze nie ma, ale zawsze seksualnosc jest w tle, no nie pocaluje fajnego faceta bez ochoty na nic wiecej.
Z przyjaciolka, mama, siostra, kuzynka, jedna taka kolezanka z pracy itd. Laczy nas czyste I niewinne uczucie (chyba milosc wlasnie) najfajniejsze na swiecie.

Dla mnie te relacje sa jak powietrze, moje zycie byloby do bani bez kobiecych przyjazni- uwielbiam to, czesto mi sie zdarza piorun sycylijski z kobietami wlasnie- jedno spojrzenie czasami wystarczy.
A przez przyjazn rozumiem glownie te nic porozumienia jaka udalo mi sie nawiazac do tej pory jedynie z kobietami, bez koniecznosci spedzania godzin na gadaniu o wszystkim I zwierzania sie z wszystkiego, juz nie mowiac o wspolnym ekhem lazeniu po sklepach.

Ogladalam kiedys taki reportaz o kobietach emerytkach, ktore wziely I wybudowaly wspolnie budynek mieszkalny na stare lata, kazda tam ma swoje mieszkanie, ale jest tez wspolna przestrzen.
Kobiety te nie znaly sie, z ogloszenia sie skrzyknely, nie sa lesbijkami, zyja same (wdowy, rozwodki) chca tylko jakos w miare samowystarczalnie przezyc starosc I z roznych powodow bez facetow.
Spodobalo mi sie to, nie pojade trywialnie mowiac po co mi facet na starosc, bo milosc do mezczyzny to oczywiscie inna bajka, ale… widze siebie w takiej staruszkowej/wiedzmowej komunie.
Nawet z forumowych glupich wredot juz wole babki od chlopow.

Pytanie do Was- macie takie sklonnosci i taka potrzebe, albo dane wam bylo spotkac kobiety budzace w was takie uczucia?



--
Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
Edytor zaawansowany
  • alpepe 21.06.19, 15:18
    Haha, o takim wspólnym mieszkaniu na starość już wspominałam dwóm forumkom niemieckim, obie z innego miasta, nie wiem, co one teraz na to, ale kto wie. Ostatnio objęłam i przytuliłam się z wychowawczynią mojej młodszej córki. Oczywiście spytałam o zgodę, ale tak, obie płakałyśmy sobie lekko w ramionach. I powiem ci, że cię rozumiem. Takie siostrzaństwo.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • boogiecat 21.06.19, 15:43
    tak, o to mi chodzi
    ja tez nie przypieram do muru tych wszystkich fajnych babek i im nie wsadzam jezyka, z pocalunkiem tak wyszlo i byl on zupelnie niewinny jak pisalam i raczej taka przygoda mi sie juz nie zdarzy

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 22.06.19, 05:40
    boogiecat napisała:
    tak, o to mi chodzi ja tez nie przypieram do muru tych wszystkich fajnych babek i im nie wsadzam jezyka, z pocalunkiem tak wyszlo i byl on zupelnie niewinny jak pisalam i raczej taka przygoda mi sie juz nie zdarzy

    wez wyjasnij prosze, bo musze sobie pukladac - no ale ten pocalunek z pierwszego postu to byl taki tylko dziubek w dziubek czy z jezykiem?

    Minnie
    >
  • boogiecat 22.06.19, 08:49
    ani ani
    wogole jest tyle innych typow pocalunkow, np brezniewowski

    https://www.focus.pl/uploads/media/default/0001/18/c1b48136a6fca4e8616d668335b8c5076a48e38e.jpeg

    Dziubek to nie pocalunek, lecz dziubek, my tak glownie ustami zrobilysmy, ale nie dziubkowymi- dobrze tlumacze technike? Moge przyjechac zademonstrowac
    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 22.06.19, 22:47
    boogiecat napisała:
    > Dziubek to nie pocalunek, lecz dziubek, my tak glownie ustami zrobilysmy, ale nie dziubkowymi- dobrze tlumacze technike? Moge przyjechac zademonstrowac

    a dziękuje 🧡
    czyli taki niewinny pocałunek, uczuciowy.
    ja to rozumiem - taka bliska, głęboka przyjaźń ze az sie chce okazywać cieple uczucia to piękna rzecz i gratuluje ze ci sie taka trafiła.

    Minnie


  • kura17 21.06.19, 17:29
    > Haha, o takim wspólnym mieszkaniu na starość już wspominałam dwóm forumkom
    > niemieckim, obie z innego miasta, nie wiem, co one teraz na to, ale kto wie.

    o, teraz to jestem zazdrosna, bo mnie nie wspominalas, chlip ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • boogiecat 21.06.19, 17:35
    Ja wlasnie typowalam, ze chodzi o kure i snejkowa, bo to jedyne niemki ktore kojarze oprocz alpepe

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywalec.hoteli 21.06.19, 21:02
    Ale nudy... sfiksowałyście boscie chłopa dawno nie miały! smile

    --
    Lato smile
  • snakelilith 21.06.19, 21:04
    Spadaj oblesiu.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • alpepe 21.06.19, 23:23
    We wtorek, dwudziestodziewięciolatka, boskie ciało rugbysty, do tego długie czarne loki, sam seks, jedna z forumek widziała zdjęcia. Artysta grafik, docent. Chętnie to powtórzy.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bywalec.hoteli 22.06.19, 01:24
    Jednocześnie mięśniak sportowiec, artysta i naukowiec? Taki to tylko mąż ematki smile

    --
    Lato smile
  • piekna_remedios4 22.06.19, 12:14
    Długie czarne loki? O Boże fuj 😉
  • bywalec.hoteli 22.06.19, 13:19
    Hehe, takie błyszczące. Na dole. smile

    --
    Lato smile
  • alpepe 21.06.19, 23:25
    Kurka, mam 4 pokoje, na starość jak znalazł, ale wiesz, to tylko, jakby ci się źle w życiu podziało z twoim boskim chłopem.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • piekna_remedios4 21.06.19, 15:19
    Nigdy i nie wiem nawet o czym mówisz. Ale już zauwazylam, że jestem z zupełnie innej bajki i nie kumam twoich klimatów zupełnie. Nas by piorun sycylijski nie uderzył.
    I zupełnie nie rozumiem po co w ogóle nazwiazalas do pocałunku? Chyba chciałaś znów wyjść na taka super wyluzowana, co?
  • boogiecat 21.06.19, 15:29
    hmmm no rzeczywiscie zaden piorun by w nas raczej nie uderzyl jak nie rozumiesz



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piekna_remedios4 21.06.19, 20:30
    chętnie jednak poznam twoją motywację. Bo to mi nijak (to wspomnienie pocałunku, z którego zrobiłaś temat wątku i zajawkę) nie łączy się z siostrzaństwem i głęboką przyjaźnią. Ja jakoś nie całuję namiętnie przyjaciółek, choć w ramach eksperymentów w młodości nie raz całowałam się z kobietami, ale to były albo obce babki albo ledwo znajome a nie przyjaciółki, to trochę obleśne mi się wydaje.
    I przy okazji mam lęki przed takimi przyjaciółkami - bluszczami, jaką ty mi się zdajesz po tym wątku. Także dzięki boginiom, że znamy się tylko z foruma.
  • boogiecat 21.06.19, 21:55
    Alez rob co chcesz, jaki to ma ze mna zwiazek? Ja cie wogole nie znam, nie kojarze i nie mam zamiaru (wtf?😀) zostawac twoja przyjaciolka, nie musisz tez « kumac moich klimatow » ani nic takiego, opanuj sie dziewczyno

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piekna_remedios4 22.06.19, 10:35
    po prostu napisz po jaki kij w ogóle zaczęłaś wątek tekstem o całowaniu? Bo nie pojmuję tego.
  • minniemouse 22.06.19, 22:52
    piekna_remedios4 napisał(a):
    po prostu napisz po jaki kij w ogóle zaczęłaś wątek tekstem o całowaniu? Bo nie pojmuję tego.

    wiesz ile jest na forum wątków których założenia nie pojmuje?
    ale jakoś nie rozpisuje się na ten temat. po co?
    poza tym nie miałabym na nic innego czasu.

    Minnie
  • homohominilupus 21.06.19, 15:35
    Wiedźmowa komuna fajnie brzmi, zwłaszcza, ze statystycznie mężczyźni żyją krócej.
    Zaraz przyleci tu nasza forumowa gwiazda i poinformuje,że ona przyjaźni się tylko z facetami. Bo kobiety są takie zawistne i wredne (pewnie sądzi po sobie)
    Lubię siostrzeństwo. Li i jedynie. Nigdy nie całowałam się z dziewczynami. Jestem 100 procent hetero.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • boogiecat 21.06.19, 16:08
    ale ja nie mowie, ze lepiej sie przyjaznic z kobietami, niech tam kazdy sie przyjazni z kim chce, po prostu ciekawi mnie proporcja forumek wolacych kobiece przyjaznie w zwiazku z takim naturalnym (nie seksualnym) przyciaganiem

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bergamotka77 21.06.19, 17:23
    Błąd. Ja się z mężczyznami nie przyjaźnie, chyba że z byłymi. Ja mężczyzn wolę również w łóżku a seks z kobieta mnie odrzuca bo nie zmusilabym się do seksu oralnego z kobieta. Nie lubię zapachu kobiet jak moje poprzedniczki wspomnialy. Faceci mnie kręcą ogromnie nie laski choć doceniam ich urodę i inne przymioty bardzo.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • alpepe 21.06.19, 23:26
    Kurdę, a ja może bym i wylizała muszelkę, jak tak pomyślę.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • boogiecat 21.06.19, 23:57
    😁 w Iranie bym juz trafila do wiezienia za podzeganie do homoseksualizmu

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • rosapulchra-0 22.06.19, 06:07
    Alpepe 😂👍😂

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • bywalec.hoteli 22.06.19, 11:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • sumire 22.06.19, 11:02
    Dżizas, jaki ty jesteś obrzydliwie obleśny.
  • bywalec.hoteli 22.06.19, 11:05
    Nie No, to wizualizacja ich pomysłów smile

    --
    Lato smile
  • snakelilith 22.06.19, 11:13
    Biedny oblech, a myślał, że jest w kurniku i każda będzie ślinić się do jego mikrofiuta. big_grin

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • sumire 22.06.19, 13:21
    No snake, chyba nie powiesz, że nie śnisz po nocach... wink
  • bywalec.hoteli 22.06.19, 13:46
    Ciekawe czy ona leje tego Hansa czy on ją w wysokich oficerkach szpicrutą smile

    --
    Lato smile
  • snakelilith 22.06.19, 14:03
    Zapłaciłeś już swojej Grażynce powiększenie biustu, czy nadal ślinisz się do pornolów?

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • snakelilith 22.06.19, 14:02
    Nie śnię, a realizuję. wink A biedny, wannabe macho bywalec alias wilgotna łapka, ciągle musi samodzielnie trzepać ptaka. big_grin

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • rosapulchra-0 22.06.19, 16:16
    Bywalec jest ohydny. Jeśli cię tak rajcują porno tematy, to idź na odpowiednie forum i tam realizuj swoje prymitywne żądze. Poważnie mówię.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • bywalec.hoteli 22.06.19, 17:16
    W tym wątku nie ma nic rajcujacego, jest strasznie nudny a ja sobie tylko żartuje z wypowiedzi al pępe smile

    --
    Lato smile
  • rosapulchra-0 22.06.19, 18:04
    I nie zorientowałeś się, że twoje żarty są nie na miejscu i obrzydliwe?

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • bywalec.hoteli 22.06.19, 18:18
    Hmmm dlaczego alpepe żarty o lizaniu muszelki, boogiecata fantazje o całowaniu z przyjaciółka, którejś tam fantazje o zrobieniu niemieckiego koła bab jag na starość oraz agresywne teksty forowej myszki agresorki nie są obrzydliwe a moje są? Nie jestes obiektywna.

    --
    Lato smile
  • ganesza 22.06.19, 18:29
    bywalec.hoteli napisał:

    > Hmmm dlaczego alpepe żarty o lizaniu muszelki, boogiecata fantazje o całowaniu
    > z przyjaciółka, którejś tam fantazje o zrobieniu niemieckiego koła bab jag na s
    > tarość oraz agresywne teksty forowej myszki agresorki nie są obrzydliwe a moje
    > są? Nie jestes obiektywna.
    >

    bo nie są. twoje wszystkie wpisy są obleśne i obrzydliwe.
    może po prostu wyżej wymienione nie są ani obleśne, ani obrzydliwe a ty jesteś. i to tak bardzo, że nawet jak powiesz zupełnie neutralne 'piękną pogodę mamy dzisiaj', to ta cała twoja obleśność i na taki tekst się wyleje i odbiorca zauważy, że obleśny.
    to tak jak człowiek bez nóg/z garbem/na szczudłach udaje, że jest jak inni, bo założył długie spodnie i marynarkę.


    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • ganesza 22.06.19, 18:41
    bywalec.hoteli napisał:

    > W tym wątku nie ma nic rajcujacego, jest strasznie nudny a ja sobie tylko żartu
    > je z wypowiedzi al pępe smile
    >

    nie. ty się ślinisz od początku tego wątku. nie żartujesz jeno masz nadzieję na silniejsze bodźce. no bo taki temat...
    fuj. każda twoja wypowiedź i w tym i chyba każdym innym wątku to ochyda*. jesteś jak tchórzliwy ekshibicjonista, który nie pójdzie w miasto się onanizować, bo się boi reakcji na żywca, ale na forum sobie pozwala.

    * wiem, że powinnam napisać 'ohyda', ale nie jest to wtedy dostatecznie obrzydliwe.

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • rosapulchra-0 22.06.19, 19:07
    100/100, ganesza.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • snakelilith 22.06.19, 22:10
    Dzięki ci ganesza za każde słowo. smile

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • sumire 21.06.19, 15:29
    Zdajesz sobie oczywiście sprawę, że pierwszy akapit twojego wpisu (trudno, swoją drogą, dostrzec związek z resztą tekstu) sprawił, że wszystkie forumowe oblechy wsadziły łapę w spodnie?
  • cauliflowerpl 21.06.19, 15:33
    Oblechy wala sobie konia rowniez patrzac przez okno na ulice na dziewczyny w letnich sukienkach. Ja tam mam dzis 15 stopni, ale Wam może być ciężko okutać sie po samą szyje...
  • boogiecat 21.06.19, 15:36
    nic a nic mnie to nie obchodzi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 22.06.19, 08:37
    Ale nadal, jaki związek ma mizianko z kobietą z resztą tekstu?
  • boogiecat 22.06.19, 09:46
    A mnie ciekawi, dlaczego ci ten akapit az tak wyraznie przeszkadza.

    Odpowiem ci, mimo ze mam wrazenie ze nie chodzi ci zeby zrozumiec zwiazek, lecz zeby sie przyczepic z nieznanych mi powodow.
    Mizianko jest wstepem, historyjka illustracyjna, zaczepka, jak i tytul, nie wiem jak mozna nie widziec zwiazku z reszta tekstu w ktorej pisze o moich relacjach z kobietami

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 22.06.19, 09:59
    Nie przeszkadza mi zupełnie, po prostu istotnie brzmi, jakbyś chciała wyjść na cool wyluzowaną, co się lizała z koleżanką. I tak, uważam, że związek z resztą tekstu jest żaden, wręcz spłyca kwestię kobiecej przyjaźni ale się klika, więc.
  • minniemouse 22.06.19, 23:12
    sumire napisała:
    Nie przeszkadza mi zupełnie, po prostu istotnie brzmi, jakbyś chciała wyjść na cool wyluzowaną, co się lizała z koleżanką. I tak, uważam, że związek z resztą
    tekstu jest żaden, wręcz spłyca kwestię kobiecej przyjaźni ale się klika, więc.


    nie przesadzaj Sumire.
    za moich czasow - a byla to polowa lat 70-tych byla wielka moda na publiczne witanie sie przyjaciolek calowaniem sie wlasnie usta-usta. szlo sie ulica i sie widzialo, zwlaszcza w poblizu przystankow, co chwila CMOK na lewo CMOK na prawo, raz szybki dzióbkowaty !cmok! raz dluzszy, bardziej uczuciowy ~cmmmmmokkkk~
    Po prostu takie coś zależy od tego jak kto był wychowany i jak bardzo trzyma ludzi na dystans.

    Minnie
  • lauren6 21.06.19, 16:33
    Oblechy może z czasem sobie uswiadomią, że prędzej kobiety będą się zabawiac ze sobą nawzajem niż z nimi incelami 😂
  • pani_tau 22.06.19, 15:11
    Forumowe oblechy wsadzają łapę w spodnie jak tylko o nim pomyślą, to raz. Dwa - należy ich wygasić i o nich nie myśleć. Już dawno zapomnialabym o ich istnieniu gdyby co i rusz któraś tu ich nie przywoływała bądź cytowała.
  • frey.a86 21.06.19, 15:38
    Ja chyba jestem w 100% hetero - obrzydza mnie myśl o pocałunku z kobietą, choćby nie wiem jak atrakcyjną. Odrzuca mnie też naturalny zapach kobiecego ciała, tzn. lubię oczywiście ładne perfumy, ale już źle się czuję w szatni po siłowni lub zajęciach fitness, gdzie unosi się zapach damskiego potu. No i uroda kobiet najczęściej jest efektem tzw. "zrobienia się", po zmyciu makijażu mało która wygląda naprawdę ładnie. Zdecydowanie wolę mężczyzn. wink
  • milva24 21.06.19, 16:05
    frey.a86 napisała:

    > Ja chyba jestem w 100% hetero - obrzydza mnie myśl o pocałunku z kobietą, choćb
    > y nie wiem jak atrakcyjną. Odrzuca mnie też naturalny zapach kobiecego ciała, t
    > zn. lubię oczywiście ładne perfumy, ale już źle się czuję w szatni po siłowni l
    > ub zajęciach fitness, gdzie unosi się zapach damskiego potu.

    Mam dokładnie tak samo.
  • majenkir 21.06.19, 17:55
    Bo męski pot to pachnie fjiołkami 😉.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • milva24 21.06.19, 18:05
    Fiołkami nie pachnie ale akurat zapach potu mojego osobistego męża bardzo mi się podoba big_grin
  • bergamotka77 21.06.19, 18:15
    Mnie mojego też nie przeszkadza i po tym poznałam, że to ten smile A pisząc serio żaden mój mężczyzna nie miał zapachu naturalnego swojego ciała, który by mnie odstreczal. Może to feromony? Ja lubię czulosci z mężczyzną tez. Lubię gdy mężczyzna jest czuły w łóżku.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 21.06.19, 18:17
    Aczkolwiek rozumiem co autorka chciała wyrazić. Też nam bliską więź z niektórymi kobietami ale nie ma ona żadnego erotycznego podtekstu.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • jolie 23.06.19, 10:32
    Ja również. Zapach kobiecego ciała jest dla mnie nawet lekko obrzydliwy. A pot faceta - owszem, może pachnieć cudownie, uwielbiam zapach męża, jego potu również. I dlatego nie przepadam za perfumami/wodami kolońskimi na jego ciele, wolę, gdy niczym się nie spryskuje.
  • lilia.z.doliny 22.06.19, 05:55
    mam.identycznie

    --
    Lubię leżeć nago na łóżku i grzebać w telefonie.... Ale pracownicy IKEA tego nie lubią.
  • kura17 21.06.19, 15:41
    > Dla mnie te relacje sa jak powietrze, moje zycie byloby do bani bez kobiecych przyjazni-
    > uwielbiam to, czesto mi sie zdarza piorun sycylijski z kobietami wlasnie- jedno spojrzenie
    > czasami wystarczy.

    moj piorun sycylijski trwa juz ponad 30 lat - do dzis pamietam, jak moja przyjaciolka byla ubrana, gdy ja pierwszy raz zobaczylam na rozpoczeciu LO - pisalam o tym juz na forum, nawet dokladnie tak to okreslilam - piorun sycylijski (raczej nie znalazlam zrozumienia). jej maz nam kiedys powiedzial, ze jak patrzy jak my ze soba rozmawiamy, na mowe ciala, to wyraznie widzi totalne zakochanie wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • boogiecat 21.06.19, 16:03
    ale piekny staz i dalej zakochanesmile)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kura17 21.06.19, 16:13
    aha, zapomnialam napisac, ze jak przyjezdzam do nich w odwiedziny, to maz grzecznie przenosi sie do innego pokoju, zebysmy mogly spac w jednym lozku tongue_out
    ... a czasem proponuje wspolna noc w trojkacie LOL


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • boogiecat 21.06.19, 16:27
    my jak jedziemy do jej miasta razem, to maz spi w wynajetym, a ja do niej ide chociaz na kilka nocy z corka ktora spi z corka przyjaciolkiwink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • uomo_dos 21.06.19, 16:36
    O ja nie mogę! Czyli w relacjach przyjaciółkowych kobiety dzielą się na monogamiczne jak kura czy boogiecat albo poligamiczne jak ja! Choć może się mylę, i kury, i boogiecaty mają wiecej niz jedną przyjaciółkę do łóżkasmile
  • boogiecat 21.06.19, 17:19
    Ale ty wogole nie masz zadnej do lozka, nie?

    Ja do lozka mam tylko jedna, ale sa jeszcze inne osoby z ktorymi te relacje sa symbiotyczne, aha do lozka chodzilam tez z siostra i mama

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • uomo_dos 21.06.19, 18:40
    Ok, czyli błąd w założeniu, bo czy symbiotyczna relacja przyjaciółek jest łóżkowa czy nie, to drugorzędowa kwestia. Ja rzeczywiście nie mam przyjaciółek łóżkowych, mi nawet całowanie i przytulanie się z kobietami mocno nie leży, choć czasami daję się wyprzytulać i wycałować lubianym kobietom, żeby im sprawić radość (oprócz córki sypiałam tylko z ukochaną babcią). Ja szukam porozumienia i więzi na poziomie mentalnym z innymi kobietami. Miałam na studiach bardzo bliską przyjaciółkę, która przychodziła do mnie i zostawała na noc celem gadania do białego rana i ona mogła spać w moim łóżku, ale beze mniesmile Przy czym zupełnie mnie nie razi fakt, gdy się dowiaduję, że inne kobiety miewają intymne relacje jednopłciowe. Zauważyłam, że licealistki u syna w szkole przechadzają sie korytarzem trzymając się za ręce, rozmawiają patrząc sobie w oczy z takim - jak dla mnie - erotycznym podtekstem i pomyślałam, że fajnie mają, że teraz tak mogą bez skrępowania, za moich czasów licealnych takich zachowań nie zauważyłam. Myślę, ze kiedyś młode dziewczyny w sytuacjach oficjalnych były o wiele bardziej skrępowane niż obecnie.
  • kura17 21.06.19, 17:30
    a nie, ta moja przyjaciolka jest najstarsza i jedyna "piorunowa"; inne tez mam i tez je kocham i tez spac bym z nimi mogla (choc akurat nie bylo okazji). jednak obie nabyte w wieku mocno dojrzalym wink

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mid.week 21.06.19, 15:45
    Podoba mi sie wizja komuny, moze byc w jakims zamku.
  • boogiecat 21.06.19, 15:46
    i na polnocy Hiszpani moze

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mid.week 21.06.19, 16:01
    tak, mamy juz wybrany budynek
  • cauliflowerpl 21.06.19, 16:36
    Deal! Zamków jest dostatek.
  • boogiecat 21.06.19, 17:06
    Zaczynamy wiec oszczedzac👍🏻

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • homohominilupus 21.06.19, 15:48
    A ja widzę ją w wiedźmowej chatce z bielonymi ścianami, kaflowym piecem i pękami ziół u powały.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • boogiecat 21.06.19, 16:04
    no nie, musi byc minimum komfortuwink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • daniela34 21.06.19, 15:49
    Komuna wiedźm mi odpowiada, można powiedzieć, że mam zaczatek- kilka przyjaciółek w wieku od 25 do 73 lat. Od czasu do czasu robimy sobie sabat czarownic i siedzimy godzinami odprawiając nasze czary. Wszystkie lubimy gotowanie, pieczenie, nalewki, przetwory i zioła, więc prawdziwe z nas czarownice, mieszające w kotłach. Ale z resztą postu się nie utożsamiam- lubię i przyjaźnię się przede wszystkim z kobietami, ale na żadne pocałunki nie mam ochoty.
  • boogiecat 21.06.19, 17:10
    Gotowac to ja tak nie bardzo, ale przedzial wiekowy waszej grupy mi sie bardzo podoba

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • daniela34 21.06.19, 17:34
    To jakoś tak organicznie wyszło - z jednej przyjaźni rodziła się kolejna i kolejna i teraz mamy taki swój krąg czarownic.
  • milva24 21.06.19, 16:09
    Jest kilka kobiet (w tym moja jedna siostra) z którymi nogłabym zamieszkać na starość. Jednak nie mogę napisać, że wolę kobiety od mężczyzn, wolę niektóre kobiety od niektórych mężczyzn.
  • uomo_dos 21.06.19, 16:29
    Ja nie całuję się ani nie tulę się z dziewuchami/kobietami, bo nie lubię (wyjątek wyjątkowy to moja córa, jest bardzo przylepna i naturalna, lubi bliskość), ale poza tym wiem dokładnie chyba, o co ci chodzi. Tak, w kontaktach z facetami, choćby i byli stuprocentowymi gejami, zawsze kiedyś tam pojawi więcej albo mniej napięcia seksualnego nawet jeśli nie obustronnego to przynajmniej z jednej strony. Z kobietami jest inaczej. Po wykluczeniu relacji polegających na dominacji/podporządkowaniu oraz rywalizacji są też te oparte na partnerstwie i zrozumieniu. Lubię obcować szczególnie z wiedźmami, przy czym u mnie nie ma piorunów sycylijskich, tylko retrospektywnie często uświadamiam sobie, że byłam czy nadal jestem w komfortowej relacji i wtedy czuję się błogo.

    Zauważyłam jeszcze jedną fajną solidarność/wspólnotowość babską: jestem w takiej konfiguracji rodzinnej, gdzie mąż świetnie się spełnia w roli ojca i razem dajemy radę wychować dzieci bez potrzeby korzystania z długotrwałej pomocy babć/cioć/opiekunek. Ale mam koleżanki, których rodziny opierają sie na trójkącie: dwie kobiety w tym matka i ojciec + dzieci albo tylko dwie kobiety + dzieci. W pierwszym przypadku koleżanka ma bardzo zaufaną opiekunkę do dzieci, która mieszka przy rodzinie odkąd na świat przyszło pierwsze dziecko czyli już dobrze ponad 10 lat. I ta rodzina to właściwie trójkąt maż, żona, opiekunka, którzy razem wychowują dzieci. Pierwsi dwoje pracują na full time zawodowo, ta trzecia opiekunka ma full time przy dzieciach, w wakacje wolne, za to w tygodniu, gdy jest szkoła praktycznie od rana do wieczora z dziećmi + wszystkie prace okołodomowe. Koleżanka mówi, że ma z tą opiekunką taką maksymalną symbiozę, że one teraz już właściwie rozumieją się bez słów, poza tym koleżanka twierdzi, że gdyby nie miała takiej opiekunki, na pewno pozostaliby tylko z jednym dzieckiem. Uśmiałam się kiedyś, gdy opowiadała, że decyzję o poczęciu kolejnego dziecka podejmowała w trójkę: z mężem i opiekunkąsmile Gdyby opiekunka zadeklarowała, że nie zostanie z nimi przez najbliższych 3 - 5 lat, dziecka by nie było!
    Inna znajoma jest samotną matką i ciągnie dwa etaty, a że praktycznie nie ma też rodziny, która przechowałaby dziecko to weszła w symbiozę z inną samotną matką w podobnej sytuacji życiowej. Każda ma jedno dziecko w wieku niemal rówieśniczym. One w pewnym momencie nawet obmyślały plan, żeby stworzyć swego rodzaju komunę tzn. wynająć jedno trzypokojowe lokum, po jednym pokoju dla każdego dziecka a one razem w jednym (żeby ciąć koszty, cztery pokoje - większy koszt), ale to chyba nie wypaliło. Myślą też nad wspólnym wyjazdem z kraju i kto wie, może to uda im się zrealizować. Te dwie zgrały się po prostu perfekcyjnie jak na moje oko.

  • boogiecat 21.06.19, 17:14
    A wiesz, ze niania mojej corki tez miala taka pare rodzicow- klientow, ktorzy podjeli decyzje o drugim dziecku po uprzednim ustaleniu ze ta niania na pewno sie nim zaopiekuje🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 21.06.19, 17:16
    Ta komfortowa relacja o ktorej piszesz, to jest dokladnie to

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • lauren6 21.06.19, 16:30
    > postanowilysmy sie pocalowac dla sprobowania- bylo cudownie.
    > Nie jestem lesbijka ani ona

    🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

    Kiedy wreszcie do ludzi dojdzie, że seksualność człowieka jest ciut bardziej skomplikowana niż: samiec wspina się na samicę?

    Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzi jest biseksualna z większym lub mniejszym odchylenie w stronę homo lub hetero.
    Nie ma nic dziwnego w tym, że możesz czuć pociąg do ładnej koleżanki, nie musisz się z tego tłumaczyć, ani tego wypierać. Czy tego chcesz czy nie, niestety wychowanie kościelne ma się dobrze w tym kraju, a ludzie uwielbiają się wpychać w utrwalone w dzieciństwie schematy. A potem jest zdziwienie: było tak fajnie, ale przecież nie jestem lesbijką! Ech...
  • tairo 21.06.19, 16:42
    Ubiegłaś mnie, dokładnie to samo chciałam napisać. Ewentualnie dodać coś o tym, jaką bzdurę nam wmawiają o "motylkach w brzuchu" jako tylko i wyłącznie romantycznym uniesieniu, a nie zwyczajnym fizycznym objawie kobiecego podniecenia.
  • ck2 21.06.19, 16:49
    O wlaśnie.
  • boogiecat 21.06.19, 17:02
    Lauren, w poczatkowej wersji napisalam po tym «  nie jestem lesbijka » ze chyba wiele z nas jest homo w jakims tam znaczeniu, ale dalam sobie spokoj, wiec jak najbardziej sie z toba zgadzam
    Nie bylam zdziwiona, ze bylo fajnie, gdzie to wyczytalas 😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • uomo_dos 21.06.19, 17:08
    Do ludzi dojdzie, gdy będziemy mieli normalną edukację seksualną i gdy w szkole zacznie się omawiać koncepcje kontinuum seksualnego obok albo zamiast karmienia dzieci od przedszkola mądrościami rodem z katechizmu krk. Na razie mamy wielki wrzask i oburzenie rzekomymi próbami seksualizacji dzieci gdy mowa standardach WHO dotyczących edukacji seksualnej.
  • kura17 21.06.19, 17:27
    > Kiedy wreszcie do ludzi dojdzie, że seksualność człowieka jest ciut bardziej skomplikowana niż:
    > samiec wspina się na samicę?
    >
    > Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzi jest biseksualna z większym lub mniejszym
    > odchylenie w stronę homo lub hetero. Nie ma nic dziwnego w tym, że możesz czuć pociąg do
    > ładnej koleżanki, nie musisz się z tego tłumaczyć, ani tego wypierać.

    bardzo ladnie napisane smile
    dodalabym tylko do pierwszego zdania: ... meski heteroseksualny samiec wspina się na kobieca heteroseksulana samicę ...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mae224 21.06.19, 17:34
    Też tak myślę.
  • 21mada 21.06.19, 16:36
    Kobiety są wredne - vide mój wątek "Napisał!". Prześcigają się która mi bardziej dowali. Dlaczego? Nie wiem.
  • boogiecat 21.06.19, 17:22
    Mada prosze cie, ja tez znam wredne kobiety, nie o to chodzilo

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ck2 21.06.19, 16:48
    Nie rozumiem idei całowania się opartego tylko na czułości, bez podtekstu erotycznego i pociągu seksualnego. A mówimy o pocałunku nie będącym cmokiem w policzek typu siostrzanego.
  • 21mada 21.06.19, 17:09
    Ja też nie. Pocałunek to tylko metafora, obietnica tego co ma nastąpić po nim.
  • snakelilith 21.06.19, 17:23
    To trochę takie zubożałe pojęcie erotyki. Zdarza się częciej u facetów, niż u kobiet, ale mężczyzni którzy potrafią celebrować każdą nawet niewinną pieszczotę nie jako wstęp do czegoś tam, a jako główną i jedyną potrawę, są lepsi w łóżku i dostarczają lepszych przeżyć, nie tylko tych fizycznych.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • alpepe 21.06.19, 23:32
    O, jaka to jest prawda!!!

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • snakelilith 21.06.19, 17:17
    A ja rozumiem. Chociażby dlatego, że czułości pomiędzy kobietami są bardziej akceptowane społecznie. Dziewczyny mogą się trzymać za ręce, obejmować, przytulać, głaskać, gmerać we włosach, całować nawet w usta i nie zostanie to zrozumiane zaraz jako erotyka. Przypuszczam, że pierwsze kontakty fizyczne z osobami spoza najbliższej rodziny, większość dziewczyn zrobiła właśnie z innymi dziewczynami. Czasem wychodzą z tego jakieś eksperymenty, tak ja na przykład u mnie, ale nie musi wyjść z tego od razu biseksualność. Dziś bowiem kobiety mnie seksualnie nie kręcą, choć prawdę mówiąc mam mniejsze problemy z czułym dotknięciem przypadkowej obcej kobiety niż przypadkowego obcego faceta. I nie chodzi o wstyd, ale wielu obcych facetów po prostu się brzydzę. Z kobietami mam mniejszy problem, by dopuścić ich bardziej do mojej intymności.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • homohominilupus 21.06.19, 17:29
    snakelilith napisała:

    > A ja rozumiem. Chociażby dlatego, że czułości pomiędzy kobietami są bardziej ak
    > ceptowane społecznie. Dziewczyny mogą się trzymać za ręce, obejmować, przytulać
    > , głaskać, gmerać we włosach, całować nawet w usta i nie zostanie to zrozumiane
    > zaraz jako erotyka. Przypuszczam, że pierwsze kontakty fizyczne z osobami spoz
    > a najbliższej rodziny, większość dziewczyn zrobiła właśnie z innymi dziewczynam
    > i. Czasem wychodzą z tego jakieś eksperymenty, tak ja na przykład u mnie, ale n
    > ie musi wyjść z tego od razu biseksualność. Dziś bowiem kobiety mnie seksualnie
    > nie kręcą, choć prawdę mówiąc mam mniejsze problemy z czułym dotknięciem przyp
    > adkowej obcej kobiety niż przypadkowego obcego faceta. I nie chodzi o wstyd, al
    > e wielu obcych facetów po prostu się brzydzę. Z kobietami mam mniejszy problem,
    > by dopuścić ich bardziej do mojej intymności.
    >


    A ja właśnie nie lubię takiej fizycznej bliskości, dotykania, gmerania we włosach (WTF?)
    Nie to, że się brzydzę. Ale nie lubię. Nie lubię wspólnych pryszniców, spania w jednym łóżku.
    W jednym łóżku to ja mogę z moim facetem spać.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • boogiecat 21.06.19, 17:39
    Ooo zapomnialam o wspolnych prysznicach z dziecinstwa i nastolectwa, nie chodzilas z kolezankami np na koloniach razem pod prysznic?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kalina_lin 21.06.19, 19:24
    Chodziłam na obozach sportowych, było to traktowane neutralnie, po treningu trzeba się umyć i tyle. Na szczęście nie było w tym erotycznej atmosfery
  • piekna_remedios4 21.06.19, 20:43
    ja prdle, nie - ja nie chodziłam, zawsze to strasznie wieśniackie mi się wydawało, bałam się takich nawiedzonych lasek
  • boogiecat 21.06.19, 17:44
    homohominilupus napisała:

    >
    > W jednym łóżku to ja mogę z moim facetem spać.
    >


    A ja wlasnie nie znosze spac z moim facetem w jednym lozku, wogole wole spac zupelnie sama, a prawie jedyny wyjatek robie dla tej przyjaciolki z ktora nie wiedziec czemu mi sie dobrze spi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ck2 21.06.19, 17:46
    Ok, co innego nastoletnie eksperymenty z ciekawości. A co innego niby fajne całowanie się z koleżanką, z czego nie ma podniecenia seksualnego ani nie idzie się dalej, ale jakoś dziwnie fajne toto. Coś jak wąchać danie zamiast je zjeść, a tak w ogóle to danie jest mięsne, a ja jestem wegetarianką.
  • boogiecat 21.06.19, 17:21
    Rozumiem, ze nie rozumiesz, ale chyba to sie musi po prostu przydarzyc- to nie jest intelektualny koncept tylko uczucie, a seksualnosc jak juz lauren wyzej zauwazyla jest sprawa dosc skomplikowana

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ck2 21.06.19, 17:43
    Nie o to chodzi, tylko o opisywanie w kontekście erotycznym pocałunku, ktory nie wynika z pociagu seksualnego. Kłania sie stereotyp, jak to dla kobiet ważniejsza jest czułość niż popęd seksualny. Bo ten mają często niezbyt wybujały.
  • boogiecat 21.06.19, 17:47
    Ale mozna tez miec duze libido skierowane na mezczyzn i uwielbiac czulosci z kobietami; a ze ktos mysli stereotypami to jego sprawa

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ck2 21.06.19, 17:52
    Oczywiście, to bardzo logiczne. tongue_out Bo ze ktoś ma ogólnie male libido i wystarczają jej same czułości, to a skądże znowu. wink
  • boogiecat 21.06.19, 19:44
    Ale przeciez ja nie pisze, ze niskolibidowcy czulosciowcy nie istnieja, po prostu mysle ze wszelkie przypadki mozna znalezc w naturze

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ck2 21.06.19, 20:20
    Ok, ja zrozumiałam, że nadajesz (cały pierwszy akapit postu startowego) podtekst seksualny czemuś, co podtekstu seksualnego tak naprawdę nie ma. Zachwycanie się koleżanką, że słodka i śliczna, a jak sie całowałyście, to było cudownie. A poźniej jest, że rzeczywistego pociągu seksualnego tam nie ma. Ja rozumiem więź z przyjaciółką, ale to jest takie ekscytowanie się nastolatki, ktora pocałuje się z koleżanką, może nawet pomaca, ale cipki nie poliże, bo woli facetow. I ok. Tylko że u nastolatki zbierającej pierwsze doświadczenia jest to zrozumiałe, a u dorosłej kobiety brzmi nieco, hmm, infantylnie. Albo lubisz bawić się z dziewczynami, albo nie. Albo chciałabyś ale się boisz. Albo, jak chyba większość kobiet, wolisz czułości i mizianie niż seks sensu stricte. Ok, nie ma w tym nic złego.
  • piekna_remedios4 22.06.19, 10:39
    nie zrozumiałaś, przecież to poza. Tytuł wątku i wstęp o całowaniu zupełnie od czapy i bez związku z resztą wypowiedzi, po to aby wszystkie radośnie tu przyklasnęły jaka to boogiecat jest super, co zresztą się udało, bo niektóre się mocno wkręciły big_grin
  • ck2 22.06.19, 10:42
    Wiem, to miało dodać nutki pikanteri zwykłemu faktowi, że ma się psiapsiółę od serca. wink
  • potworia116 21.06.19, 16:59
    Byłam z mężczyzną, byłam z kobietą, starość chcę spędzić z przyjaciółmi, książkami i zwierzętami, płeć dowolna.
  • boogiecat 21.06.19, 17:04
    Ta wersja starosci tez mi bardzo odpowiada

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mokka39 21.06.19, 17:54
    zazdroszczę, ja nigdy nie czułam takiej więzi z nikim. Ale mam tak ogólnie problemy w kontaktach interpersonalnych, z obiema płciami, w zasadzie poza mężem przez jakiś czas, to nigdy nie udało mi się być z nikim blisko emocjonalnie.

    --
    www.perfumanka.pl
  • boogiecat 21.06.19, 19:44
    A tak bardziej mentalnie/ intelektualnie?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 21.06.19, 19:58
    O, jest wąteczek! big_grin


    Borze, jaki skomplikowany!







  • piataziuta 21.06.19, 21:01
    Całowałam się z kobietami kilka razy. Raz z koleżanką z klasy, żeby spróbować - i byłam totalnie rozczarowana, usta jakieś takie delikatne, wiotkie, skóra jakaś taka cienka - BLE!
    Raz na potrzeby warsztatów teatralnych, a kilka razy, żeby się popisać przed kolegami.

    Jeżeli seksualność sprowadza się do fizyczności, to jedno jest pewne: NIE WSZYSCY SĄ (z mniejszym lub większym odchyleniem) BISEKSUALNI - jak twierdzi wielu. Istnieją ludzie po prostu hetero w stu procentach - i to jestem ja.

    Weryfikuję ten temat już od dobrych kilku lat - od kiedy ludzie zaczęli trąbić, że każdy człowiek jest trochę bi. Szukam tej biseksualności w sobie i jej tam po prostu NIE MA. Dodatkowo, moja najbliższa przyjaciółka po wielu pertraktacjach, a to z mężczyznami, a to z kobietami, postawiła jednak na kobiety, więc temat jest mi bliski.
    Kobiety to nie ten zapach (jak już pisałyście), nie ta skóra, nie ta budowa ciała i o ile cycki jeszcze zniosę, to pomiędzy nogami musi być po prostu kutas.


    Miewam za to fascynacje osobowościami. Przeróżne, płeć nie ma znaczenia.
    Największą fascynację w życiu wzbudzała we mnie moja promotorka. Nigdy wcześniej ani później nie poznałam osoby tak logicznie myślącej, której KAŻDE wypowiedziane słowo, powstawało jako wynik łańcucha przyczynowo-skutkowego.
    Każda perspektywa kontaktu z nią sprawiała, że oblewałam się zimnym potem - byłam zestresowana jak polski pies o północy w Sylwestra. Po każdej rozmowie wychodziłam mokra jak mysz. Nikt nigdy tak mnie nie stresował. Dodam, że to osoba sympatyczna, mega przyjazna (tzn. dla studentów, których zdecydowała się przyjąć pod swoje skrzydła - nie wszyscy dostąpili tego zaszczytu), po prostu do bólu merytoryczna. Przy przy pracy inżynierskiej wybrałam ją, żeby się czegoś nauczyć - choć mogłam pędzić w tym czasie beztroskie lekkie życie, w innej katedrze, gdzie mnie kochano i bez moich starań - ale stwierdziłam, że za łatwo będzie. Ciężko przeżyłam ten okres czasu. Ale mimo to, do magisterki i tak znowu wybrałam JĄ - to było już po prostu uzależnienie.


    Co do więzi z kobietami - raczej nigdy takich za bardzo nie miałam.
    Od małego chłopcy, panowie, tatuś. I nie dlatego, że tak wolałam, tak po prostu wyszło. Matka nie umie ze mną za bardzo znaleźć wspólnego języka - nie jesteśmy podobne. A dziewczyny w szkołach mnie nienawidziły - za wygląd, mowę ciała, bez zamienienia ze mną słowa. (Choć zdarzyło się też parę razy kilka bardzo miłych słów "Ziuta, jak ja cię nienawidziłam zanim cię poznałam, jeszcze nigdy się tak nie pomyliłam!")
    Nie chciało mi się przebijać przez te nienawistne spojrzenia, zanim zdążyłam wypowiedzieć "część, mam na imię...", więc miałam zawsze paczki kolegów. Fajnie mi z nimi było.

    W towarzystwie innych kobiet zaczęłam czuć się dobrze bardzo późno. Długo po studiach, przy okazji ustabilizowania mojej pracy zawodowej - gdy musiałam nauczyć się do kobiet docierać i starać się nie wzbudzać w nich hejtu. Okazało się, że kontakty z niektórymi kobietami są tak samo przyjemne jak z niektórymi mężczyznami big_grin. A dodatkowo mają jeden wielki plus - nikt się nie boi, że kogoś podrywam, albo że jestem podrywana, temat po prostu nie istnieje - bardzo to fajne i przyjemne odkrycie.

    To dobre samopoczucie, poczucie totalnej akceptacji, mam w towarzystwie faceta. Z przyjaciółką mogłabym prowadzić miliony godzin fascynujących dyskusji, ale po przebudzeniu, nad ranem, gdy wychylam spod kołdry skrzywioną gębę, na głodzie kawowym - nie akceptuję nikogo, oprócz faceta.
  • piataziuta 21.06.19, 21:07
    I jeszcze!
    Ja od lat marzę o domu-komunie!
    Ale nie tylko dla kobiet. Dla fajnych ludzi!
    Tak, żeby każdy miał swoje komnaty i nie musiał nikomu wchodzić w drogę, ale żeby można było usiąść wieczorem przy kartach, koniaku i cygarze, chrzanić kocopały i w wolnym tempie spędzać wieczory.
  • boogiecat 21.06.19, 22:47
    Tez moze byc ale i tak pewnie skoncze sama z kotami jak brigitte bardot alias frigide barjot

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 21.06.19, 22:44
    Fascynacje osobowoscia nieludzko logiczna na granicy masochizmu tez przerabialam, z facetem z roboty akurat, kazdy kontakt mnie sporo kosztowal a mimo to szlam na to, ten facet mnie tak przetrenowal i pociagnal za soba, ze teraz generalnie tylko odcinam kupony a wszystko wydaje sie latwe

    A co do tych babskich rzeczy- az mi sie wierzyc nie chce ze zadna dziolcha z twojej hmm mlodosci nie wpadla na to, ze z toba akurat bedzie fajnie, o co chodzi z tym wygladem i mowa ciala? Na kogos ty trafila
    Ja tam bym cie sobie pewnie przysposobila- przyciagam i mnie przyciagaja wszelkie jednostki wykluczone, odstajace, oryginaly i przypaly, mimo lub poniewaz ze jestem wzorem normalnosci

    A tak wogole to watek powstal, gdyz faceci mnie tak wymeczyli w tym tygodniu, ze zebralam to wszystko do kupy i tak mi wyszlo ze mi latwiej z dziewczynami, uznalam tez ze lzej mi bedzie na duszy jak obmysle jakis plan b, mimo ze tez z gruntu wole jak jest penis, byle nie mikro😉



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 21.06.19, 23:15
    >a mimo to szlam na to, ten facet mnie tak przetrenowal i pociagnal za soba, ze teraz generalnie tylko odcinam kupony a >wszystko wydaje sie latwe

    Mnie też. Ale z drugiej strony tęsknię... Rozmowa z nią była zawsze taka podniecająco-rozwijająca!

    >az mi sie wierzyc nie chce ze zadna dziolcha z twojej hmm mlodosci nie wpadla na to, ze z toba akurat bedzie fajnie, o >co chodzi z tym wygladem i mowa ciala? Na kogos ty trafila

    Nie wiem, nie wnikam. Teraz to bez znaczenia.
    Zawsze miałam "pedalskie ruchy", może to to.
    A liceum podważałam wszystkie autorytety, w bardzo uległej klasie (biol-chem).
    Miałam swoje fanki, ale mało. Za to dużo miałam fanów.
    Na studiach za to pełen komfort - ale wciąż prawie sami faceci wokół.

    >Ja tam bym cie sobie pewnie przysposobila- przyciagam i mnie przyciagaja wszelkie jednostki wykluczone, odstajace, >oryginaly i przypaly, mimo lub poniewaz ze jestem wzorem normalności

    A to dokładnie tak jak ja! big_grin
    Z przypałami i oryginałami zawsze miałam sztamę.


    >A tak wogole to watek powstal, gdyz faceci mnie tak wymeczyli w tym tygodniu, ze zebralam to wszystko do kupy i tak >mi wyszlo ze mi latwiej z dziewczynami, uznalam tez ze lzej mi bedzie na duszy jak obmysle jakis plan b, mimo ze tez z >gruntu wole jak jest penis, byle nie mikro.

    No i wreszcie dochodzimy do sedna wątku, postu, życia, śmierci i faktu, dlaczego Twe posty ostatnio są takie zgaszone.
    Dżizys krajst, czyli jednak jestem tylko pół-czubem, skoro mi się nie wydawało. tongue_out
    Co się stało?
  • boogiecat 21.06.19, 23:47
    Dobra, umarlam ze smiechu przy pedalskich ruchach- co to jest?😀

    O widzisz ciebie mentorka podniecala, mam cie! A ten moj autystyk to byl mniej wiecej jedyny facet ktory sie na mnie nie slinil, tzn nie bylo tego durnego napiecia, bo zawsze byla materia na co innego, albo naprawde facet jest autysta, caly czas mam z nim kontakt profesjonalny i nigdy go nie opuszcze jak na porzadnego bluszcza przystalo

    A to nic ci sie nie wydawalo ziutek, jasnym jest ze zakladanie na forum lesbijskich watkow ( moglam bylam napisac w tytule, ze lajt, moze odbior bylby inny) z wczesniejszymi zapowiedziami jest tylko marna proba wygrzebania sie z poglebiajacego sie dola
    No ale wez, przeciez nie napisze HERE co sie stalo😉 musialabym sobie otworzyc podgrupe zaprzysiezona na niedowalanie mi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 21.06.19, 23:57
    Zakoduj posta. suspicious
  • boogiecat 22.06.19, 16:16
    Nie umiem zadnego kodowania, ale przynajmniej znalazlam ten przepis na chlodnik z kiszonych jaj, to ci wyslalam

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.06.19, 19:48
    Chłodnik z kiszonych jaj to marzenie, uwielbiam kiszonki!
    Dzięki Bugi!

    Polecam w odpowiedzi chłodnik ze skorzonery. smile
  • boogiecat 23.06.19, 17:02
    W sam raz na upaly! To odpowiem tutejszym koktajlem na bazie mrozonego bialego wina

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 23.06.19, 17:15
    Koktajl z mrożonego wina doskonały!
    Wyjeżdżam właśnie na wakacje (łiiiiiiiiiiii!!!)
    Jak dojadę, wyszukam w odmętach pamięci przepis na tartę do tego koktajlu.
  • chocolatemonster 21.06.19, 23:16
    Dlaczego bylas nienawidzona 'za wyglad, mowe ciala'?
  • piataziuta 21.06.19, 23:29
    Nie wiem. I nie wiem czy za to.

    Tak zakładam, skoro nienawidzące dziewczyny z którymi nie zamieniłam w życiu ani słowa, opowiadały wszem i wobec że nienawidzą tej suki (czyli mnie) i chciałyby spuścić mi wpierdol i głowę w kiblu.
    Do kilku bójek nawet doszło. Dobrze, że mi ojciec parę lekcji dał jak się bić. Zadziwiłam nawet swoimi umiejętnościami te dziewczynki. Jedna po dziś dzień może mieć bliznę na szyi.
    No ale to było w gimnazjum - specyficzny okres w dojrzewaniu.

    W liceum było już spokojnie.

  • chocolatemonster 21.06.19, 23:35
    Hmmm...zapytalam bo mi sie tez podobne historie zdarzaly a w SP bylam bardzo drobna, niesmiala blondynka. Takim spokojnym 'kujonkiem' z 'przepraszam, ze zyje' wypisanym na bladej twarzy. I tez jakims cudem zawsze sie jakas panna do mnie doczepila i chciala mi spuscic manto. Raz nie zdzierzylam i doszlo do bojki na wuefie.
  • piataziuta 21.06.19, 23:44
    Dziwne.
    Ja byłam raczej pewna siebie i znana przez całą szkołę, bo występowałam na wszystkich uroczystościach i imprezach.
    Może po prostu każdy pretekst jest dobry, jeśli zbierze się odpowiednio duża grupa hejterów.
  • simply_z 21.06.19, 23:57
    Też tak miałam..tzn bez bicia ale zdarzyło mi się na studiach i w pracy, że zebrała się grupka kobiet, która mnie po prostu zwyczajnie nie lubiła. Do dzis nie wiem dlaczego, bo nie porażam intelektem jak Kura, czy urodą jak Alpepe. Może niektóre baby tak mają?
  • piataziuta 21.06.19, 23:59
    Kura poraża intelektem? suspicious
  • boogiecat 22.06.19, 00:06
    Kura=CNRS= Intelekt
    moj tata wyklada na uniwersytecie, kafelki w toalecie
    ( kurko kochana, nie obrazisz sie o to, bo jestes intelektem😁😘)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 22.06.19, 00:10
    Ale i tak najfajniejsze jest to, ze zupelnie nie poddalas w watpliwosc urody alpepe😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.06.19, 00:15
    Z alpepe piszę od 12 lat. Z kurą może wymieniłam z pięć postów.
    Ja w urodę alepe wierzę tak głęboko, że choćby to nie była prawda, to będę się o to biła. big_grin
  • boogiecat 22.06.19, 00:18
    O jezu, 12 lat? Wyscie razem dorastaly😀
    I ty mowisz ze jestes ateistkom😛😛😛

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.06.19, 00:28
    Długo na noże było, bo ona miała gorszy czas, a i ja nie byłam takim miłym kociaczkiem jak teraz. big_grin
    Ale po tak długim czasie, to ani religia nie grzeje ani nawet rasizm prawie-jak też już nie robi wrażenia. tongue_out
    Poza tym, zmieniła się bardzo na plus.

  • boogiecat 22.06.19, 00:31
    Eh stare dobre czasy😉 ale to na ematce bylo? Kociaczku

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.06.19, 00:35
    na kobiecie
    zanim ją ZABIŁAM 😂
  • boogiecat 22.06.19, 00:45
    Ooh😱 wszystko nagle stalo sie jasne- zabilas te kobiete w ramach nirvany- osiagnac doskonalosc przez extatyczne unicestwienie! Kto mi to obali?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.06.19, 00:18
    No i nie podważyłam, że kura poraża intelektem. Zainteresowałam się tym stwierdzeniem.
  • simply_z 22.06.19, 00:53
    big_grin taki tam sarkazmik
  • boogiecat 22.06.19, 00:15
    Oczywiscie, ze niektore baby tak maja, to sa glownie takie baranki podazajace za jakas walnieta wodzirejka, ktora im i sobie zapewnia nekaniem jakies mierne poczucie wartosci, cos jak kibole dumni z tego ze maja biala skore

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • simply_z 22.06.19, 00:55
    a wiesz, że może masz rację. ..fenomen, którego nie ogarniam.
  • piekna_remedios4 22.06.19, 10:41
    jeśli zachowywałaś się wówczas tak jak teraz pokazujesz siebie na forum, to ja się tym dziewczynom zupełnie nie dziwię. Ale tłumacz sobie to, że nienawidziły cię za wygląd big_grin
  • boogiecat 22.06.19, 13:47
    O jak ladnie pokazalas kim jestes😃- rzeczywiscie doskonale sie wpisujesz w opisywany profil gimnazjalnej tepawej nienawistnej agresorki cwaniaro- zazdrosnicy

    Niektore z tego na szczescie wyrosly, ty jak widac nie
    Chyba wspolczuje twoim dziecia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 22.06.19, 15:01
    boogiecat napisała:

    > O jak ladnie pokazalas kim jestes😃- rzeczywiscie doskonale sie wpisujesz w opi
    > sywany profil gimnazjalnej tepawej nienawistnej agresorki cwaniaro- zazdrosnicy
    >

    Jasne, jest czego zazdrościć tej przemocowej borderce. Stuknij się w łeb boogiecat.


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • boogiecat 22.06.19, 16:08
    Ale niewazne czy jest czego zazdroscic czy nie, moge nawet skasowac ta zazdrosnice i nic to nie zmieni w fakcie ze ta ekhem pieknaremedios dala kredyt nekaniu w szkole- grozenie pobiciem i spuszczaniem glowy w kiblu- mnie to cholernie szokuje, bo remedios jest dorosla osoba a nie gowniara z gimnazjum

    A zazdrosnica jest, poczytaj jak lazi i sie denerwuje, ze udaje wyluzowana bo napisalam o pocalunku z dziewczyna (sama nie omieszkala jak najszybciej dodac, ze ona tez oczywiscie😀) - co to wogole normalna dorosla osobe moze obchodzic, do momentu w ktorym nikt nikomu nie szkodzi? Tez nie pojmuje

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 22.06.19, 17:26
    boogiecat napisała:

    > Ale niewazne czy jest czego zazdroscic czy nie, moge nawet skasowac ta zazdrosn
    > ice i nic to nie zmieni w fakcie ze ta ekhem pieknaremedios dala kredyt nekaniu
    > w szkole- grozenie pobiciem i spuszczaniem glowy w kiblu- mnie to cholernie sz
    > okuje, bo remedios jest dorosla osoba a nie gowniara z gimnazjum

    Nie, "pieknaremedios" zauważyła tylko przytomnie, że spuszczanie głowy w kiblu, to nie oznaka zazdrości i podziwu dla geniusza koleżanki, a zwkły mobbing. Ofiarom szkolnego mobbingu niczego się nie zazdrości i są to zwykle osoby z pewnymi deficytami, które ziuta chce błędnie a posteriori unieść do roli cnoty. Atrakcyjnym, utalentowanym i inteligentnym dziewczynom nikt nie spuszcza bowiem głowy w kiblu.


    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • piataziuta 22.06.19, 19:21
    Po pierwsze, nigdzie nie napisałam, że gimnazjalistki chciały mi spuszczać głowę w kiblu przez zazdrość i z podziwu. Napisałam "za wygląd i mowę ciała". Oślepłaś? Straciłaś umiejętność czytania ze zrozumieniem?

    Po drugie, podobno pracujesz z młodymi ludźmi, więc może mi powiedz, jak gimnazjalistka jest w stanie zauważyć "deficyty" u innej dziewczyny, z którą nie zamieniła ani jednego słowa, a jedynie minęła ją kilka razy na szkolnym korytarzu? Za deficyty w wyglądzie mnie chciały spuszczać?

    Po trzecie remedios NIE napisała "przytomnie", że spuszczanie głowy w kiblu, to nie oznaka zazdrości i podziwu. Remedios napisała, cytuję:
    "jeśli zachowywałaś się wówczas tak jak teraz pokazujesz siebie na forum, to ja się tym dziewczynom zupełnie nie dziwię. Ale tłumacz sobie to, że nienawidziły cię za wygląd".

    Wygląda na to, że nawet remedios, która nie należy do najbardziej bystrych osób na forum, jest w stanie trafniej odpowiedzieć na posta niż ty: PSYCHOLOG i samozwańcza specjalistka od wszystkiego.

    Od twojego maniackiego stalkowania mnie na forum chce mi się już rzygać, ale nie dlatego, że mnie próbujesz nękać, tylko dlatego, że jako psycholog powinnaś bardziej znać się na ludziach. Robisz sobie i całej rzeszy psychologów TOTALNĄ antyreklamę. Każdy forumowy głupek, ma więcej mądrych rzeczy do powiedzenia, od ciebie. Idź weź może sobie jakieś psychotropy, bo to co ostatnio robisz, to osobowościowo-wizerunkowa tragedia.
  • snakelilith 22.06.19, 22:14
    To rzygnij sobie. Może zejdzie ci trochę napięcie borderko.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • boogiecat 22.06.19, 22:22
    Przykro to czytac, manipulujesz, przekrecasz, walisz na oslep, to co piszesz jest bardzo szkodliwe

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 22.06.19, 22:35
    Przeczytaj lepiej swój własny atak na piekna_remedios4 a potem te steki goowna spod kalwiatury twojej idolki skierowane pod moim adresem, gdzie także obraziła remedios. Jesteście obie szurnięte chamki, a ziuta jest do tego typową, ordynarką borderką i pewnie zawsze taka była, płukanie łba w kiblu nie wzięło się z kosmosu.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • 21mada 22.06.19, 14:06
    Też tak myślę. Jest egzaltowana w stopniu nie do zniesienia, narcyz, drama queen, zawsze chce być w centrum uwagi, uważa się za najmądrzejszą i najpiękniejszą ("występowałam we wszystkich przedstawieniach"), pogardza innymi - "szarymi myszkami", które uważa za głupsze od siebie. Też jej nie lubię, a nawet jej na oczy nie widziałam, to tylko na podstawie jej wpisów.
  • piataziuta 22.06.19, 19:26
    Maduniu droga, przecież wszyscy tu wiemy, że najpiękniejszą, najmądrzejszą i bezapelacyjnie najjaśniejszą gwiazdą jesteś na tym forum TY.
    Popuść gumeczkę w swoich skąpych majteczkach, bo nawet nie śmiem z tobą konkurować.

  • rosapulchra-0 22.06.19, 21:16
    Madunia walczy o podium z drugą najpiękniejszą, najmądrzejszą i bezapelacyjnie najjaśniejszą gwiazdą, naszą berganiemotą, a ponieważ ostatnio jej (maduni, nie berganiemocie) coś słabo idzie, to skierowała swoją złość i niemoc w twoim kierunku wink

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • potworia116 22.06.19, 21:22
    Ja mam nieustannie wrażenie, że Mada to sfrustrowane męskie trolliszcze, podszywające się pod cielę płci żeńskiej. Taka katja.katja.katjawink
  • piataziuta 23.06.19, 15:02
    Też uważam, że to Katja. Ten sam styl.
  • snakelilith 22.06.19, 14:45
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > jeśli zachowywałaś się wówczas tak jak teraz pokazujesz siebie na forum, to ja
    > się tym dziewczynom zupełnie nie dziwię. Ale tłumacz sobie to, że nienawidziły
    > cię za wygląd big_grin


    Raczej po kolejnym odpale zlewały ją ignorem, a królewnie się wydaje, że nienawidziły. big_grin


    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • umi 22.06.19, 05:39
    "byłam zestresowana jak polski pies o północy w Sylwestra" - jakie to porównanie prawdziwe big_grin
  • wapaha 22.06.19, 09:46
    "Kobiety to nie ten zapach (jak już pisałyście), nie ta skóra, nie ta budowa ciała i o ile cycki jeszcze zniosę, to pomiędzy nogami musi być po prostu kutas."

    Uwielbiam Cię big_grin
    Dokładnie opisałaś to co czuję . Mężowi mówię, że w ogóle faceci powinni być jak jednorożce, jeden na czole-drugi w kroku suspicious Wyobrażasz to sobie?!!
  • piataziuta 22.06.19, 19:31
    Nie dałabym rady obsłużyć dwóch jurnych kutasów - i w kroku i na czole. 😂
    Jeden mi w zupełności wystarczy. 😂

    No chyba, że człowiek miałby niższe libido, to wtedy raz jeden - a w następnej kolejności drugi, zapasowy. 😂
  • wapaha 22.06.19, 21:25
    No jak nie? Jeden na dole, drugi w ustach wink
  • boogiecat 23.06.19, 14:28
    Wapaha poplynelas (ale po to tu jestesmy) - oko by ci zwyczajnie wybil😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • wapaha 23.06.19, 18:29
    Gupia, niby jak, zabezpieczony były i unieruchomionymi silnymi mięśniami ust suspicious
  • piataziuta 23.06.19, 14:32
    To w moim przypadku jeden powinien być pod brodą, bo do czoła bym chyba nie dosięgła. tongue_out
  • boogiecat 22.06.19, 23:17
    piataziuta napisała:

    > Jeden mi w zupełności wystarczy. 😂
    >
    > No chyba, że człowiek miałby niższe libido, to wtedy raz jeden - a w następnej
    > kolejności drugi, zapasowy. 😂

    Ja jestem podzielona, widze jedna wielka zalete czolowego penisa bis- koniec mikropenisowych niespodzianek, pelna klarownosc
    Jest to tez taki radar dla nieufnych zon, np na gryllu przy basenie z gola siostrzenica przyjaciela rodziny

    Sa tez wady- facet moze z automatu zadac trojkata i nie bedzie zadnego «  dobrze kochanie ale najpierw z drugim facetem », drugi juz jest

    Druga wada to jak facet rozmawia ze swoim przyrodzeniem, w sytuacji nieuzywania zapasowego penisa moze dojsc do problemow komunikacyjnych, np « atakuj mistrzu! » «  nie, nie ty, spocznij! » itd.


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 23.06.19, 15:01
    Nie lubisz tego dreszczyku niepewności, pt.:"Taki fajny facet, ciekawe czy ma małego"? ;P
  • boogiecat 23.06.19, 16:59
    Bardzo dawno temu mialam te beztroska ciekawosc, dzisiaj zostal mi tylko strach😀
    Widac, ze mikrusek ci sie jeszcze nie trafil, po takim doswiadczeniu czlowiek wszystko przewartosciowuje😛😛

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 23.06.19, 17:09
    No nie trafił. Ale wiem który z moich kolegów ma małego, bo mi jego była dziewczyna powiedziała. tongue_out

    Ile centymetrów miało Twoje "mikro"? suspicious
  • wapaha 23.06.19, 18:32
    Mały ale wariat.
    Ale z takim 25 cm weź się bujaj... brrr
  • piataziuta 23.06.19, 18:55
    Z takim ponad normę akurat miałam raz przez chwilę styczność. Faktycznie problematyczne.
  • piataziuta 23.06.19, 18:57
    Co ciekawe, gościu mojego wzrostu.
  • wapaha 23.06.19, 18:30
    "Sa tez wady- facet moze z automatu zadac trojkata i nie bedzie zadnego « dobrze kochanie ale najpierw z drugim facetem », drugi juz jest"

    Ale w trójkącie chodzi o liczbę osób a nie fallusów
  • boogiecat 21.06.19, 22:45
    Obiecalam, ze bedzie, nie kontraktowalysmy jakosci😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywalec.hoteli 21.06.19, 20:02
    Ale przynudzacie dziewczyny - zaraz usnę z nudów...

    --
    Lato smile
  • wapaha 21.06.19, 20:28
    Mam taką przyjaciółkę, którą kocham i z która czasami sypiam w jednym łóżku. Ale to całkowicie platoniczne uczucie. Mogłabym z nią mieszkać, żyć pod jednym dachem i świetnie byśmy się uzupełniały. Ale jest całkowicie aseksualna dla mnie.
  • nenia1 21.06.19, 20:47
    Lubię kobiety, ale nie mam marzeń, żeby na starość mieszkać w damskiej komunie, czy uczestniczyć w jakiś babskich spędach. Chyba ogólnie nie lubię grup, wolę relacje dwójkowe, nie wybieram też znajomych ze względu na płeć, lubię zmienność, wolność, niezależność, a grupa ma to do siebie, że chcą nie chcąc trzeba gadać jednym głosem. Piorun sycylijski z kobietą nigdy mi się nie przytrafił, owszem we wczesnej młodości podobała mi się jedna dziewczyna, była bardzo ładna i lekko miałyśmy się ku sobie, ale po pierwszym pocałunku już wiedziałam, że jednak jestem nudnym hetero i tak pozostało do dziś. Kompletnie mnie nie pociągają kobiety, zupełnie odwrotnie niż mężczyźni. Absolutnie nie przeszkadza mi lekkie napięcie erotyczne damsko-męskie, wręcz lubię bo dłużej się nie nudzę przy rozmowie. Kobiety, ciekawe dla mnie, to kobiety intelektualistki, mające coś ciekawe do powiedzenia, posiadające własne zdanie, zainteresowania, coś co pobudzi mózg do myślenia podczas rozmowy, męczą mnie zwierzenia, opowieści o kłopotach z partnerem czy mężem, szczególnie historie powtarzalne, takie, w których kobieta tkwi, użala się, ale nic nie zmieni, gadanie o niczym, albo głównie o dzieciach, a moje dziecko to czy tamto. To co opisujesz, bez urazy, kojarzy mi się nieco z klimatem pensjonarskim, młode dziewczyny odizolowane od chłopców, stale blisko przebywające ze sobą, siłą rzeczy rodzą się fizyczna bliskość, coś jak w Pilniku pod Wiszącą Skałą, tyle, że tu sam film akurat był dość klimatyczny, ciekawy. Więc tak, we wczesnej młodości też byłam fizycznie blisko z koleżankami, bo do pewnego wieku jednak jest podział na płcie, ale obecnie zupełnie nie mam takich potrzeb i nie myślę o kobietach, że są takie śliczne i słodkie, może zupełnie nie być słodka, byleby miała coś ciekawego do powiedzenia, a nie tylko ple, ple, ple o niczym.
  • nenia1 21.06.19, 20:50
    Słownik mnie kiedyś rozwali, oczywiście Pikniku choć Pilnik pod Wiszącą Skałą brzmi całkiem ciekawie big_grin
  • bi_scotti 21.06.19, 22:02
    Juz wrzucalam pare razy wink
    As for me ... I'm not sure ... ale moze, moze - z wiekiem coraz latwiej i chetniej porozumiewam sie z kobietami smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 21.06.19, 22:51
    To one! Czytam, ze Babajagi nie zarzekaja sie na amen, ze nigdy nie otworza wrot mezczyznom

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 21.06.19, 22:52
    Pilnik pod wiszaca skala- marze zeby ktos zrobil dobra parodie tego filmu😄

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • homohominilupus 21.06.19, 22:55
    nenia1 napisała:

    > Słownik mnie kiedyś rozwali, oczywiście Pikniku choć Pilnik pod Wiszącą Skałą b
    > rzmi całkiem ciekawie big_grin

    Hahaha wink


    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • boogiecat 21.06.19, 23:13
    U mnie te preferencje grupa/ jednostka, samotnosc/ wspolzycie itd przychodza falami i na zmiane

    Z tym piorunem to bylo w sensie porozumieniowym, nie seksualnym, nie spotkalam jeszcze faceta ktoremu spojrzalam raz w oczy i wiedzialam, ze sie bardzo dobrze dogadamy bo albo pierun byl seksualny i mi to reszte przycmilo, albo bylam w logice rywalizacji czesto zawodowej

    Mnie ta potrzeba lekkiego napiecia erotycznego w rozmowie damsko meskiej o ktorym mowisz wydaje sie plytka, ( nie odgryzam sie za pensjonarke, naprawde tak mysle, ale moze zle cie zrozumialam), juz wole nie rozmawiac z facetem ktory mnie zwyczajnie nudzi, wogole nudny facet nie zbudowalby u mnie zadnego napiecia oprocz nerwowego

    Skoncentrowalas sie na tym pocalunku slicznej kolezanki, ktory byl tylko detalem w calym wpisie, rabnelam przyciagajacy tytul- tyle( o kolezance napisalam tez ze jest madra), ale niech bedzie, nie spotkalam takiej osoby za nastolectwa🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • nenia1 22.06.19, 08:23
    boogiecat napisała:

    > Mnie ta potrzeba lekkiego napiecia erotycznego

    To nie jest potrzeba, tak po prostu jest, czasem trwa dłużej, czasem chwilę, ale lekko podskórnie prawie zawsze przepływa, oczywiście, jak się facet spodoba

    > juz wole nie rozmawiac z facetem ktory mnie
    > zwyczajnie nudzi, wogole nudny facet nie zbudowalby u mnie zadnego napiecia op
    > rocz nerwowego

    ale tego czy będzie nudził jak poznajesz i rozmawiasz po raz pierwszy nie wiesz. Podobnie z kobietą. Ale z kobietą dodatkowo nie mam żadnej interakcji więc i nuda szybsza. U mnie napięcie buduje przede wszystkim najpierw wzrok, niestety pod tym względem nie jestem uduchowiona, jestem typowym wzrokowcem. Jak z czasem okazuje się, że nudny to wiadomo, że nie będę się męczyć. Ale wzrokowo napięcie i tak powstało wcześniej niż ktokolwiek zdążył otworzyć usta.
  • boogiecat 22.06.19, 09:00
    Ok zgoda we wszystkim, tez tak mam z facetami, tylko zamiast pisac o potrzebie powinnam byla o lubieniu tego napiecia, mnie ono czesto zwyczajnie przeszkadza bo zakrywa inne potencjalnie interesujace sprawy albo wlasnie ze facet glupawy
    A z kobietami moge prosto do celu bez tego filtra

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.06.19, 20:02
    >nie spotkalam jeszcze faceta ktoremu spojrzalam raz w oczy i wiedzialam, ze sie bardzo dobrze dogadamy

    Kurde, ja spotkałam, to mój obecny facet.
    Byłam w innym związku, gdy się poznaliśmy. Przy pierwszym spotkaniu z wyżej wymienionym (mój ówczesny związek wtedy kwitł), obecny facet nie polubił mnie nawet, bo zintimidejtowałam go. tongue_out
    Przy drugim spotkaniu (mój ówczesny związek już się zaczął sypać), okazało się, że rozumiemy się w ćwierć słowa.

    Ale ma to też swoje ogromne wady - potęgujemy swoje stany. Jeśli któreś męczy jakiegoś robaka, to drugie przejmie nastrój - a wiadomo, że nastroje dominują najczęściej negatywne.
    Przy gościu, z którym nie rozumiałam się tak bardzo, życie miało więcej lekkości - czasami za tym tęsknię.
    Coś za coś.

  • bo_ob 21.06.19, 23:53
    Piękny wątek. Taki... hermetyczny smile
  • boogiecat 22.06.19, 00:00
    Hermetyczny na co? Ze nie ma facetow?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bo_ob 22.06.19, 00:04
    Nooo... że - w pewnym sensie - dla wtajemniczonych smile
  • boogiecat 22.06.19, 00:09
    Aaaaa, no po czesci tak🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bo_ob 22.06.19, 00:35
    W każdym razie twój pierwszy, tytułowy post bardzo mi się podoba, jest mi bliski smile


  • boogiecat 22.06.19, 00:47
    Pierwsze mam zawsze fajne😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.06.19, 00:09
    z cipkami?
  • katriel 22.06.19, 01:01
    Nie lubię się całować. (Nie to, że ogólnie nie lubię czułości, ale po prostu nie przepadam za pocałunkami usta-usta. Całuję się tak z mężem, bo on lubi, ale generalnie jak już, to wolę wzajemne obcałowywanie różnych innych części ciała.)

    Spać z mężem w jednym łóżku lubię, ale musiałam się do tego przez jakieś dwa miesiące przyzwyczajać (i dopóki się nie przyzwyczaiłam, dosyć mnie to stresowało). Pewnie mogłabym się też przyzwyczaić do spania w jednym łóżku z przyjaciółką, ale nie chce mi się w to inwestować dwóch miesięcy.

    Lesbijką nie jestem. Jestem zasadniczo sapioseksualna, przy czym typ umysłowości, który mnie kręci, to jest umysłowość skrajnie stereotypowo męska, więc netto wychodzi 99% hetero. Acz jeśli z rzadka zdarza mi się spotkać kobietę o takim typie umysłowości, to znajduję ją wtedy atrakcyjną.

    Uczucia, które opisujesz, nie rozumiem. "Uczucie silnej wiezi, calkowitej akceptacji, zrozumienia I uwielbienia" - ??? "Nic porozumienia jaka udalo mi sie nawiazac do tej pory jedynie z kobietami, bez koniecznosci spedzania godzin na gadaniu o wszystkim I zwierzania sie z wszystkiego" - OK, nie ma gadania i zwierzania, więc co jest? "Czulosc I bezwarunkowa symbioza" - WTF? Jaka symbioza??? Nie kojarzy mi się to z absolutnie niczym, co znałabym z własnego życia.



    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • boogiecat 22.06.19, 01:14
    Nie ma koniecznie gadania okazdej pierdole i zwierzania ze wszystkiego (swiat wewnetrzny), ale jest rozmowa oczywiscie na innetematy i jakies nieme porozumienie tez

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • palletnia 22.06.19, 01:30
    ObrzydIlas mi!!!
    Jezu
    Fuuu
  • smillla 22.06.19, 06:54
    Miewałam fajne przyjaciółki, ale czysto zewnętrzne powody sprawiły, że dwie straciłam, a resztę sama odstawiłam. Ciągle przerabiam z przyjaciółkami podobny scenariusz: otwieramy się, jest fajnie, opowiadam o sobie, swoich gustach, poglądach, planach - a tu myk! - przyjaciółce włącza się naśladownictwo i przekraczanie moich granic, czyli wchodzenie w pozaprzyjaciółkowe rejony mojego życia (praca, rodzina). Do tego element rywalizacji - np. często moja eks "przyjaciółka" kradła mi pomysł na coś fajnego, na co nie miałam czasu/pieniędzy, a że sama jest niepracującą i obstawioną służbą żoną zamożnego mężczyzny, bez problemu to realizowała - i potem jeszcze wychwalała mi się jaki to ONA miała fajny pomysł, bo w ogóle jest taka fajna, nie to, co ja, zabiegana samotna matka...
    O wiele lepiej dogaduję się z mężczyznami. Oni ze mną raczej nie rywalizują (bardzo rzadkie incydenty) ani też nie próbują mnie naśladować (zwłaszcza ci hetero). Niestety, jak taki fajny przyjaciel znajdzie dziewczynę, ona, jako przykładna e-matka, zakazuje mu kontaktów ze mną, postrzeganą w kategoriach rywalki, oczywiście.
    I tak to u mnie jest: Z kobietami przyjaźnić się nie chcę, bo nie są uczciwe wobec mnie i zanadto lubią wykorzystać dla swoich celów; z mężczyznami nie mogę, bo im ich kobiety zakazują.
    Myślę, że jest jednak wyjście: znaleźć dużo starszą przyjaciółkę, z innej ligi wiekowej, nie startująca w moich kategoriach. Tylko trzeba się naszukać, żeby nie była moherowa ani kulinarna, no, żeby pasowała. Nienatrętnie się rozglądam.
  • boogiecat 22.06.19, 08:23
    smillla napisała:

    > Miewałam fajne przyjaciółki, ale czysto zewnętrzne powody sprawiły, że dwie str
    > aciłam, a resztę sama odstawiłam. Ciągle przerabiam z przyjaciółkami podobny sc
    > enariusz: otwieramy się, jest fajnie, opowiadam o sobie, swoich gustach, pogląd
    > ach, planach - a tu myk! - przyjaciółce włącza się naśladownictwo i przekraczan
    > ie moich granic, czyli wchodzenie w pozaprzyjaciółkowe rejony mojego życia (pra
    > ca, rodzina). Do tego element rywalizacji - np. często moja eks "przyjaciółka"
    > kradła mi pomysł na coś fajnego,

    Kurde, ale to ani nie byly przyjaznie, ani czysto zewnetrzne powody do zerwania znajomosci

    > I tak to u mnie jest: Z kobietami przyjaźnić się nie chcę, bo nie są uczciwe wo
    > bec mnie i zanadto lubią wykorzystać dla swoich celów; z mężczyznami nie mogę,
    > bo im ich kobiety zakazują.

    Ja moze po prostu mialam szczescie, ze trafilam na te kilka osob z ktorymi nie ma mowy o takich jazdach


    > Myślę, że jest jednak wyjście: znaleźć dużo starszą przyjaciółkę, z innej ligi
    > wiekowej, nie startująca w moich kategoriach. Tylko trzeba się naszukać, żeby n
    > ie była moherowa ani kulinarna, no, żeby pasowała. Nienatrętnie się rozglądam.

    Albo duzo mlodsza, w koncu my tez sie starzejemy😁


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 22.06.19, 14:10
    smillla napisała:

    > O wiele lepiej dogaduję się z mężczyznami. Oni ze mną raczej nie rywalizują (ba
    > rdzo rzadkie incydenty) ani też nie próbują mnie naśladować (zwłaszcza ci heter
    > o). Niestety, jak taki fajny przyjaciel znajdzie dziewczynę, ona, jako przykład
    > na e-matka, zakazuje mu kontaktów ze mną, postrzeganą w kategoriach rywalki, oc
    > zywiście.

    OJP. Kolejna widząca wszędzie rywalki. Po pierwsze, naśladownictwo to najwyższa forma podziwu, więc w tym, że ktoś próbuje robić coś jak ty, nie musisz widzieć od razu ataku. Po drugie homoseksualni faceci nie naśladują kobiet, wielu z nich preferuje nawet wizerunek rasowego macho. A po trzecie, to te dziewczyny twoich "fajnych" męskich przyjaciół, zachowują się tylko jak ty, w każdej innej kobiecie widzą zagrożenie dla własnego ego. big_grin


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • smillla 22.06.19, 18:56
    Hm, tak się składa, że często żyję z mojej pracy koncepcyjnej/twórczej. Naśladownictwo utożsamiam bardziej z plagiatem niż z wyrazami uznania - i sądzę, że mam rację. Po czym to poznaję? Po efektach. Ktoś, kto mi "buchnie" koncepcję - i wraz z nią autorstwo czegoś tam, bierze wraz ze swoim przywłaszczeniem profity: podziw, dysponowanie czymś fajnym, etc. On ma sporo z mojego, ja nie mam nic, albo mam już nie wyjątkowe, więc znacznie mniej warte.
    Gdyby opisywana sytuacja to rzeczywiście były "wyrazy uznania", to oznaczałoby, że to ja biorę profity, podziw, dysponuję czymś fajnym. A tak nie jest. czuję się wykorzystana i pokrzywdzona. Tak się nie czuje człowiek po "wyrazach uznania".
  • snakelilith 22.06.19, 22:18
    Tak, oczywiście, jedynie kobiety buchają ci koncepcje. A kobiety zakazują facetom przyjaźnienia się z tobą z jakiego to powodu? Boją się, że coś im buchniesz?

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • smillla 23.06.19, 07:18
    Tak, bo same są "buchające" i postrzegają to jako normę, i adekwatnie do tego reagują. Z tym, że ja nie jestem typowa i nie poluję na żonatych/sparowanych. Ale trudno w to uwierzyć w społeczeństwie rywalizujących "buchaczy", więc wcale im się nie dziwię, tylko mi żal.
    O mężczyznach napisałam, że statystycznie znacznie mniej mi "buchają", prawie wcale, ale też czasem to się zdarza. Tylko incydentalnie, nie - nagminnie, jak w przypadku kobiet (w moim życiu, bo może inne panie mają przyjaciółki - altruistki).
  • fornita111 22.06.19, 08:53
    Nie mam tak. Moje przyjaznie z kobietami sa duchowo-intelektualne, czulosci typu przytulanie nie lubie. I zaden tam piorun sycylijski- takie nadawnie na tych samych falach i mega sympatie od pierwszego wejrzenia mi sie zdarzaja z ludzmi obu plci, ale to o niczym nie swiadczy. Bo juz raz taka "przyjaciolka" ktora naprawde uwielbialam sie okazala byc przy blizszym poznaniu psychopatyczna menda. Przyjazn to dla mnie cos zupelnie innego- wspieranie sie nawzajem, zaufanie, szacunek pomimo roznic. Roznica jak miedzy zakochaniem a miloscia.
  • homofiliia 22.06.19, 13:52
    Nie przyjaźnie się z kobietami. Nie nadążam za nimi. Drażni mnie to że chodzą do fryzjerów, kosmetyczek i zbytnio to nas poróżnia, bo ja tego nie robię. Tzn. robie ale nie traktuje jako zabiegu higienicznego, tylko upiększenie. One mają to w standardzie..
  • boogiecat 22.06.19, 16:12
    😀😀😀 o co tu chodzilo?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • homohominilupus 22.06.19, 19:26
    boogiecat napisała:

    > 😀😀😀 o co tu chodzilo?
    >

    O to, że ja jestem taka wyrafinowana, yntelygentna, a inne kobiety to, głupie, puste dziunie co tylko u kosmetyczki siedzą i pazury piluja.
    Jeśli to nie troll tylko ktoś pisze o własnych doświadczeniach to pozostaje tylko współczuć doświadczeń.


    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • fornita111 22.06.19, 16:26
    O dzizas big_grin
  • rosapulchra-0 22.06.19, 21:06
    Jesteś zaniedbanym kocmołuchem, którego nie stać na podstawowe zabiegi kosmetyczno - fryzjerskie? wink

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • iberka 22.06.19, 19:03
    Brrrrrr......
  • lidek0 22.06.19, 20:19
    " I kissed a girl and I liked it " a co to znaczy? Tak bardzo wstydzisz się języka polskiego?

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • homohominilupus 22.06.19, 20:27
    A Ty musisz być taka czepliwa? Skąd wziął Ci się w głowie pomysł że tytuł wątku w obcym języku automatycznie oznacza, ze ktoś się własnego języka wstydzi?
    Ja np się wstydzę jak niektóre tu walą takie orty, ze oczy bolą.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • potworia116 22.06.19, 20:59
    Naprawdę nie znasz tej piosenki?
  • rosapulchra-0 22.06.19, 21:08
    To lidek, jeszcze nigdy nie napisał posta bez personalnych uwag. Prawdopodobnie w temacie nie ma nic do powiedzenia, a że chciał zaznaczyć swoją obecność, to obsikał forumowy murek.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.