Dodaj do ulubionych

Wakacje to wypoczynek dla dzieci?

23.06.19, 09:01
Inny wątek naprowadził mnie na taki tekst:
mamadu.pl/138193,dwumiesieczne-wakacje-to-absurd-nauczycielka-wyjasnia-dlaczego
Jak jest u Was?
U mnie nieraz znajomi się dziwią, że nie chcę dziecka wysyłać z wyjazdu na wyjazd, że chcę zapewnić trochę luzu i typowego nieróbstwa.

Nawet soboty... Mamy fajną ofertę sobót na koniu. Jazdy i zajęcie rozrywkowe od 9 do 17. No właśnie niby to fajne, ale z drugiej strony jest to szósty dzień w tygodniu, który dziecko spędzałoby poza domem, kiedy musiałoby wstać wcześnie i wyrobić się na określoną godzinę. Nie zgodziłam się. Wolę zwykłe jazdy popołudniami.
A ludzie się decydują. Jest mnóstwo chętnych...
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 23.06.19, 09:17
    Rozumiesz, pracujący ludzie muszą zapewnić dzieciom opiekę. Jeśli nie mają dyspozycyjnych niepracujących dziadków, zostaje opieka zorganizowana w formie kolonii, półkolonii, Lata w mieście etc.
  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 09:20
    To może pani ma rację, może tak długie wakacje się bez sensu?
  • triss_merigold6 23.06.19, 09:34
    Spokojnie szkoła rok szkolny mógłby trwać tydzień dłużej, w tym roku był absurdalnie skrócony.
  • milva24 23.06.19, 09:23
    Moje dziecko będzie miało labę w czasie 3 tygodni, kiedy my będziemy mieli urlop (bierzemy oddzielnie). Resztę wakacji ma zorganizowaną w formie półkolonii. Nie zostawię ośmiolatki na cały dzień bez opieki.
  • ophelia78 23.06.19, 09:30
    Moj syn bardzo lubi czas slodniego lenistwa w domu. Oczywiście bez przesady, wyjezdzamy + caly miesiąc spedza u taty ale wolne w domu lubi. Na szczęście jestem nauczycielką i mogę mu to zapewnic wink
  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 09:31
    Mnie jedyne co martwi, to że faktycznie trzeba tępić ekrany, bardzo tego pilnować. Obawiam się, że jak dzieci zostają same, to jednak ich nadużywają.
  • frey.a86 23.06.19, 09:54
    A co konkretnie się stanie, jeśli dziecko spędzi tydzień czy dwa robiąc to, na co ma ochotę, nawet jeśli tym czymś jest siedzenie przed ekranem? Zakładam oczywiście, że reszta wakacji jest jakoś sensownie zagospodarowana (wyjazd z rodzicami, kolonie, itp.). Za "moich czasów" siedziało się przed telewizorem lub konsolą, jak w wakacje rodzice szli do pracy to bywało, że i cały dzień się siedziało, a teraz w moim pokoleniu wiele osób nawet nie ma tv w domu. Ja tam uważam, że każdemu potrzebny jest reset i kilka dni nieróbstwa, dzieciom też, poza tym przy zapowiadanych falach upałów przebywanie "na dworze" uważam za przereklamowane i średnio zdrowe.
  • aaa-aaa-pl 23.06.19, 10:00
    No weź...teraz przyznać się, że dzieć siedzi przed kompem- to patologia i samo zło.
    Ma być na dworze.
    Ewentualnie obóz, wypełniony działaniami od 6 do 21 ( każda minuta wykorzystana na aktywność).

  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 10:02
    Ironizujesz, ale nie jest tak?
  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 10:01
    Nieróbstwo tak, siedzenie z nosem w ekranie - nie, bo to szybko uzależnia, wciąga. Armia świetnie opłacanych psychologów pracuje nad tym, żeby tak się działo. Myślisz, że dzieci z Doliny Krzemowej mają bez powodu narzucane ograniczenia?
  • frey.a86 23.06.19, 10:05
    Taaa, bo przez tydzień czy dwa dziecko ci się uzależni. Niemal cały rok wypełniony po brzegi szkołą, zajęciami pozalekcyjnymi, obozami, wycieczkami i zabieraniem telefonu wieczorem jest chyba wystarczającym ograniczeniem.
  • triss_merigold6 23.06.19, 10:07
    To geeki w ogóle mają jakieś dzieci?
  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 10:01
    I zapytam jeszcze o te niebezpieczeństwa czyhające na dworze?
  • triss_merigold6 23.06.19, 10:05
    Jakie niebezpieczeństwa? Dziecka gdzieś do wieku 10 lat nie zostawiasz w domu samego na 9 godzin, codziennie przez 2 tygodnie, a starsze powinno potrafić ogarnąć elementarne bhp.
  • frey.a86 23.06.19, 10:08
    kosmos_pierzasty napisała:

    > I zapytam jeszcze o te niebezpieczeństwa czyhające na dworze?

    Ze swojego dzieciństwa pamiętam kiepskie towarzystwo. W domu podwórko było w miarę ok, chociaż też bez rewelacji, za to u babci dramat, bo te podwórkowe dzieci były z nieciekawych, patologicznych rodzin. A obecnie niebezpieczeństwem jest upał, sama nie miałabym ochoty przebywać na dworze przy ponad 30 stopniach.
  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 10:31
    Moje wychodzi niezależnie od pogody, oczywiście cień, filtr, czapka to już jest oczywistość w słoneczny dzień. Takich strasznych upałów, rzeczywiście skłaniających do pozostania w domu, gdy w słońcu było chyba z 50 st. to znów były raptem ze trzy dni. Zobaczymy, jak latem.
  • frey.a86 23.06.19, 10:35
    Ja mieszkam we Wrocławiu i tu niestety jest cieplej niż w reszcie kraju. W najbliższym tygodniu kolejna fala, a nawet lipca jeszcze nie ma.
  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 10:55
    Tak, w Was cieplej. Wiosną zawsze Wam zazdroszczę, zimą w sumie też. Gorzej latem.
  • dziennik-niecodziennik 25.06.19, 20:38
    Ja tam serdecznie dziekuje za wychodzenie na dwor powyzej 30 stopni. Moja corka rowniez.
    Poza tym co - idziesz do pracy i wypuszczasz na dwor na tyle godzin?? To ja juz wole w domu zostawic...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kosmos_pierzasty 25.06.19, 21:22
    Nie no. Ja w domu jestem, ona siedzi w jakiejś swojej "kryjówce" w cieniu np.
  • kalina_lin 30.06.19, 16:23
    Oj tam. Też siedzieliśmy przed ekranami, nic złego się nie stało.
  • crulotka 23.06.19, 09:52
    Mój przedszkolak zostaje na wakacje w domu, mimo że przedszkole pracuje normalnie. Mam taką możliwość, więc zostaje. Spotyka się to z bardzo dużym niezrozumieniem wśród innych mam. Takich, które też mają możliwość zostawienie dziecka w domu w tym czasie.
  • thea19 23.06.19, 10:01
    gdyby mój syn siedział w domu i się obijał to wyglądało by to tak: od rana telefon i laptop z głupotami na yt, potem przyjdzie sąsiad i zrobią 3,14dolnik jak wczoraj - taplali się w górze piachu do budowy podjazdu i całość wnieśli do domu - zabroniłam im wstępu w takim stanie ale w czasie mojej nieobecności olali zakaz i dom wyglądał jak po przejściu armagedonu - w błocie były wszystkie drzwi na parterze, ściany, włączniki do światła, cała łazienka, w salonie wiadro piachu na kanapie i wokół niej. Potem raczyli się zawartością lodówki i galaretka z sernika na zimno była wszędzie rozmazana, a jakże.
    Pod koniec tygodnia młody wyjeżdża nad morze na 2 tygodnie, potem 2 tygodnie lata w mieście, potem jedziemy całą rodziną na wakacje a potem znowu lato w mieście, pod koniec sierpnia może uda się jeszcze wyskoczyć w góry jak się ogarniemy z robotą.
  • kosmos_pierzasty 23.06.19, 10:03
    Fakt, bałagan jest częścią wakacji smile To trzeba przetrwać big_grin
  • kalina_lin 30.06.19, 17:10
    Brzmi jak super fajny dzień dla dzieciaków. Współczuję bałaganu, nie da się ich zagonić do sprzątania na koniec dnia?
  • tryggia 23.06.19, 10:17
    U nas jest balans - i wyjazdy i gnicie w domu. Gnic lubimy, bo nic nie trzeba. Czasem sobie żyjemy jak letnicy; smażona ryba na tacce, plaża, gofry na molo i mamy fun, że nie płacimy za kwaterę 🙂
    Przy okazji przypominam sobie swoją krzywdę z wakacji. Moi rodzice uważali, że skoro mam wolne, to mam w tym czasie sprzątać, prać, robić zakupy i gotować. I były awantury jeśli to nie było zrobione. A po 16 r.ż. dodatkowo ojciec załatwiał mi pracę dorywczą na miesiąc. Strasznie przykra historia. I wcale nie myślę po latach, że to była dobra szkoła życia i wyszłam na ludzi dzięki temu.

    --
    Hope
  • miruka 23.06.19, 10:28
    Sama uwielbialam wakacje i uważam, że dzieciaki też mają do nich prawo, do lenistwa też, całymi dniami czytałam z tego co pamiętam, ale też grywało się cały dzień w karty, chyba ekran nie gorszy od tego, wczoraj mijałam grupkę młodzieży spacerującą po osiedlu i jedna z dziewczyn powiedziała, że najchętniej zagrałaby w simsy. I niby to jakieś takie smutne, ale jeśli sprawia jej przyjemność, relaksuje to może istotnie lepsze od tego chodzenia.
  • zwyczajnamatka 23.06.19, 11:46
    Moja córka ma zorganizowane prawie całe wakacje. Teraz jest na obozie 2 tygodnie, później jedzie do babci nr 1 na wieś, następnie dwutygodniowe wakacje z nami i na koniec babcia nr 2 w innym mieście. W domu będzie dwa ostatnie tyg. wakacji. Moim zdaniem wystarczająco, żeby się ponudzić i powychodzić przed blok z koleżankami i kolegami z klasy, albo siedzieć na kompie/tel. Poza tym przez większość wakacji i tak dzieci się rozjeżdżają i nikogo nie ma do towarzystwa.
  • liliawodna222 23.06.19, 12:16
    Wyjazd wyjazdem, ale zarówno ja, jak i córka zawsze miałyśmy silna potrzebę - jak to któraś z Was napisala - pognicia w domu. Człowiek jest zalatany, uczniowie maja mnostwo zajęć i nauki, i wakacje to jest ten moment, kiedy jest czas na bezmyślne poszwedanie sie po własnej chałupie, poczytanie tego, co sie chce, a nie tego co trzeba, ponudzenie sie. Obie kochamy niespieszne poranne kawki z nieodłącznymi plotami wink oczywiscie w piżamach, potargane big_grin Taki totalny luz w domowych pieleszach jest nieodłącznym ( w naszym przypadku) i bardzo lubianym elementem wakacji, czego wszystkim życzę wink
  • lidek0 23.06.19, 19:53
    Szkoda, że nie pytacie dzieci co chciałyby robić a potem wypracować kompromis /możliwości finansowe, czasowe/

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • slonko1335 23.06.19, 20:09
    A skąd wywnioskowalas ze nie pytają?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • lidek0 30.06.19, 16:18
    Po tym jak poczytałam jakie dzieci mają plany, nigdzie nie padło stwierdzenie: dzieci chciały więc ...... i tu wyliczanka co będą robić, fajnie się wspomina co nam sprawiało frajdę, ale naszym dzieciom może coś innego. Ja rozumiem, że czasami finanse i możliwości czasowe rodziców są takie jakie są, ale nigdzie nie przeczytałam, że plany zostały wspólnie ustalone.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • kanna 30.06.19, 17:29
    > ale nigdzie nie przeczytałam, że plany zostały wspólnie ustalone

    To się chyba samo przez się rozumie?
    Jak sobie wyobrażasz posłanie gdzieś nastolata (nawet wczesnego) bez jego zgody/aprobaty?

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • ichi51e 23.06.19, 19:54
    Mi dwumiesieczne odpowiadaja. Dziecku tez.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • milka_milka 23.06.19, 19:58
    Eee, uważam, że to nieprawda. Dla mnie i dwa miesiące to za mało.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • czekoladazkremem 28.06.19, 07:29
    My nie lubimy spędzać czasu na gniciu i nicnierobieniu. A już najgorsze to leżenie plackiem godzinami na plaży. Snucie się do południa w piżamie to też nie dla nas. W czasie wakacji odwiedzamy różne ciekawe miejsca, zwiedzamy, zaliczamy muzea. Jest kino, teatr, koncerty. Ale też trochę nauki - głównie angielski. No i mnóstwo książek do przeczytania. Wyszukuję różne ciekawe miejsca, wydarzenia, nie chcę, żeby mi się syn odmóżdżył przez te ponad dwa miesiące. Oprócz tego sport, spotkania z kolegami. Na ostatnim miejscu smartfon i gry. Ale ja mam dobrze, bo mogę przez całe wakacje być z dzieckiem.
  • triss_merigold6 28.06.19, 08:22
    Przez 2 miesiące dziecko się nie odmóżdży.
  • jusytka 28.06.19, 11:27
    Dla mnie wazniejsze są potrzeby moich dzieci niż moje widzimisie. Nie każdemu nieróbstwo tak odpowiada.

    --
    ***Gwiazdy 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców młodzieży w wieku licealnym
    Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego kraju

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka