Dodaj do ulubionych

Mama znajomego

24.06.19, 12:05
Nie napiszę w wątku o napadzie na nastolatków, bo tam zginie😊
Przypomniała się mi dzielna mama znajomego- jechała autobusem gdy zauważyła dwóch mężczyzn na poboczu, tuż przy przystanku. Mężczyźni bili się.
Zatrzymała autobus- to były czasy, kiedy kierowca w miarę chętnie zatrzymywał pojazd- podbiegła i rozdzieliła ich😊
Byli już nieźle pokiereszowani. Kobieta była później naszym bohaterem (byłam dzieckiem), po tym wyczynie nasza paczka za sprzedane butelki kupiła jej czekoladki.
Teraz to nawet osiłek bałby się tak interweniować.
Ta sama kobieta znalazła się w centrum bijatyki w lokalu. To byla kawiarnia z dyskoteką, bawili się pracownicy tartaku. Jak na starym westernie sprzeczka dwóch podchmielonych mężczyzn była iskierką, i w moment bili się prawie wszyscy. Opowiadała mi pani barmanka, jak bohaterka😊 podchodziła od tylu, łapała awanturnika za włosy i sprowadzała go do parteru. Położony przez babę na podłogę jakoś pokorniał i odchodził do stolika.
Edytor zaawansowany
  • rulsanka 24.06.19, 13:25
    "Teraz to nawet osiłek bałby się tak interweniować."

    W tym rzecz, że wielu agresorów powstrzymuje sam fakt, że druga osoba się nie boi i jest skłonna przywalić. Nie każdy tak ma, ale naprawdę wielu. I jak taka kobitka z werwą się weźmie za rozdzielanie walczących to są szanse, że posłuchają.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • iwoniaw 24.06.19, 13:30
    wielu agresorów powstrzymuje sam fakt, że druga osoba się nie boi i jest skłonna przywalić. Nie każdy tak ma, ale naprawdę wielu.

    A wielu jest na dopalaczach albo innym świństwie i nie tylko się nie boi, ale może z łatwością takiego "rozjemcę" zabić gołymi rękami i nawet potem nie pamiętać niczego. Dlatego też byłabym raczej ostrożna w ekscytowaniu się historiami z cyklu "fertyczna staruszka rozdzieliła bandziorów z mafii" i wolę jednak propagować konieczność wybrania w takich sytuacjach 112 niż ruszania z husarią na smoka.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • rulsanka 24.06.19, 13:50
    No jasne i nikogo nie namawiam na sprawdzanie na własnej skórze. Natomiast tak bywa. Nawet u zwierząt, czasami małe agresywne zwierzątko potrafi wygrać starcie z większym i groźniejszym agresorem.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • chatgris01 24.06.19, 14:52
    rulsanka napisała:

    > Nawet u zwierząt, czasami małe agresywne zwierzątko potrafi wygrać starcie
    > z większym i groźniejszym agresorem.
    >

    Nie mogłam się powstrzymać! big_grin
    www.youtube.com/watch?v=s2RXVHCCces


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • majenkir 24.06.19, 15:17
    Hehe, jeszcze zanim otworzylam wiedzialam, ze to bedzie to! tongue_out

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • katja.katja 24.06.19, 20:51
    Zgadzam się.
    Regularne czytanie "Detektywa" (o prawdziwych zbrodniach) też swoje zrobiło. Nawet tam często pojawiają się dopalacze. I miły siostrzeniec, który idąc do cioci chciał tylko pożyczyć pieniądze, a po dopalaczach zabił. Nierzadko takiego gagatka w szale nie powstrzyma i policja.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mrs.solis 24.06.19, 13:39
    Miala szczescie trafic na mezczyzn, ktorzy mieli wkodowane, ze kobiety sie nie bije. W tych czasach to mialaby szczescie jakby tylko zeby stracila.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • eliksir_czarodziejski 24.06.19, 16:48
    Niestety, dokładnie to samo pomyślałam🙁
  • katja.katja 24.06.19, 20:57
    W Krakowie kilka lat temu para małżeńska z córką lat 20 spacerując w święta w biały dzień zwróciła uwagę facetowi szczającemu pod murem. Facet okazał się recydywistą, w dodatku niegdyś trenującym karate. Cała trójka wylądowała w szpitalu, dwoje z zaatakowanej trójki ze złamanymi kończynami, trzecia inne obrażenia, już nie pamiętam jakie dokładnie.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwoniaw 24.06.19, 21:17
    Pamiętam tę historię:
    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/recydywista-pobil-bo-zwrocili-mu-uwage,297851.html
    Ktoś wie, jak to się skończyło? sad


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bei 25.06.19, 08:39
    Okropność☹️ z tym zwyrodnialcem.

    Co do pani mamy znajomego- tez uważam, ze nawet mimo innych czasów to miała dużo szczęścia i ogrom odwagi.
    Oczywiście nie polecam by brać z niej wzór, byłoby to bardzo nierozsądne.

  • katja.katja 25.06.19, 09:15
    Nie znam dalszego ciągu, media nie pisały, Pan skoro złapany pewnie dostał wyrok, oby wystarczająco wysoki, ale rodzinie zdrowie i nerwów oraz traumy pewnie do końca życia (młoda dziewczyna sądząc po obrażeniach została oszpecona, pewnie musiała/musi zrobić szereg operacji).
    Podejrzewam, że Paniusia od Bei "biła" się z miejscowymi pijaczkami, którzy ją znali.
    Jakby trafiła w obcy teren z obcym recydywistą po jednym strzale zostałaby szczerbata i głupie pomysły wyleciałyby jej z łba, razem z zębami.


    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka