Dodaj do ulubionych

Problem z przychodnią

25.06.19, 00:16
Chodzi o mojego ojca, ma 70 lat i nowotwór z przerzutami. Dopiero niedawno to wykryto. Tata nie ma siły zejść z 4 piętra (ani wrócić potem do domu - bywało juz ze wracał półtorej godziny, bo musiał robić przerwy na polpietrach). Ogólnie jest słaby i ciągle ma temperaturę, traci przytomność, pogotowie było już kilka razy, mówią ze to upal, że 2x zabrali do szpitala, gdzie dostawał kroplowkę, antybiotyk i wypis do domu. Tata musi też się stawiać na wizytach w poradni onko, ale problemem jest przetransportowanie go do szpitala, wiec ostatnio omija wizytyuncertain

Do szpitala nie chcą go jeszcze przyjąć, onkolog mówi ze jest zbyt słaby na chemię i musi się najpierw podleczyc, wyznaczają mu wizyty kontrolne ale często je omija bo ie jest w stanie zejść i wrócić potem do domu. Czasami nie ma siły wstać z łóżka.

W przychodni odmawiają wizyt domowych - ojciec ma różne dolegliwości, potrzebuje wizyty internisty, ale za każdym razem mama słyszy ze lekarz nie ma dziś wizyt domowych albo żeby dzwonić innego dnia, ciągle nie. Słyszałam kiedyś ze przychodnia może pomóc w zorganizowaniu transportu pacjentowi do poradni przy szpitalu, ale kiedy mama o to pytała to panie powiedziały ze nie ma czegoś takiego i żeby wzywać pogotowie jeśli coś się dzieje. Tata jest za zdrowy na przyjecie do szpitala, za chory na wyjście z domu.

Czy w ramach nfz możemy zawalczyć o COKOLWIEK??
Edytor zaawansowany
  • lalkaika 25.06.19, 02:36
    moj tata umarl w domu ,bo po onko nie beda przyjezdac.
    mial <tylko < zapalenie pluc ,sie wie zlapane na oddziale.
    Nie wiem.
    Mysle,ze nie. <
  • 35wcieniu 25.06.19, 05:58
    "W przychodni odmawiają wizyt domowych - ojciec ma różne dolegliwości, potrzebuje wizyty internisty, ale za każdym razem mama słyszy ze lekarz nie ma dziś wizyt domowych albo żeby dzwonić innego dnia, ciągle nie. "

    Nie moga odmowic ale lekarz czasami ma wyznaczony jeden dzien na takie wizyty wiec jak mama dzwoni i chce "na dzis" to odmawiaja. Niech go po prostu na taka wizyte zglosi - musza przyjsc. Niech nie pyta i nie prosi tylko po prostu zglosi potrzebe wizyty domowej i tyle. A najlepiej Ty zadzwon albo pojdz tam.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ajaksiowa 25.06.19, 06:14
    Do leżącej Matki mojej koleżanki nawet laryngolog przyszedł do domu i to z przychodni,co do transportu to najlepuej będzie jak zadzwonisz do NFZ 😌

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • lidek0 25.06.19, 06:13
    Jak odmawiają pomocy poproś o taka odmowę na piśmie i niech w tym piśmie napiszą gdzie taką pomoc dostaniecie. Nie znam się, ale moim zdaniem taka pomoc należy się tacie. Proponowałabym poszukać info na jakimś forum dla okopacjentów do tacie przysługuje, ale bez walki się chyba nie obędzie.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • agrypina6 25.06.19, 06:23
    Lekarz może wystawić zlecenie na transport karetka do i ze szpitala. Inna sprawa, ostatnio czytałam, że dyrektorzy każą płacić lekarzom za taki transport, szukając oszczędności. Więc może o to chodzi? Popytaj o transport prywatny, jest taka możliwość. Wtedy ojca wezmą na noszę albo krzesło i przetransportuja gdzie trzeba. Wizyty domowej nie mogą ojcu odmówić, zgloscie i lekarz przyjdzie, może nie w tym samym dniu, ale przyjdzie. Jeśli odmówi, to bierzcie odmowę na piśmie. Oczywiście nikt na piśmie nie da, tylko będzie wizyta.
  • cruella_demon 25.06.19, 07:01
    Lekarze POZ czy specjaliści mający kontrakt z NFZ mają obowiązek chodzić na wizyty domowe czy im się to podoba czy nie. Mogą wyznaczyć jakiś dzień, ale przyjść muszą. Jak mimo to odmówią, to telefon do rzecznika praw pacjenta, u nas w mieście działa bardzo sprawnie.

    Istnieje możliwość transportu medycznego, ale tu dokładnych przepisów nie znam, musisz zapytać w funduszu. Ewentualnie możecie skorzystać prywatnie.
  • anoreska 25.06.19, 09:02
    Transport medyczny do Por. specjalistycznej lekarz POZ może wypisać tylko raz- na pierwszą wizytę w tej poradni. Następne skierowania na transport leżą w gestii Por.Spec. ale te bardzo często nie chcą wypisywać.
  • jematkajakichmalo 25.06.19, 07:03
    Z tego co wiem to lekarz musi przyjść, ale migają się jak mogą, bo nie chcą się "mieszać" w nie ich sprawy jak pacjent onkologiczny.
    Może zorganizować hospicjum domowe? To nie ma oznaczać, że to już koniec, nie macie tak myśleć, ale chyba tylko wtedy tata będzie miał zapewnioną porządna opiekę. Raz w tygodniu przyjdzie lekarz, jak będzie trzeba pielęgniarką z kroplówką itp.
    Do mojego taty to nawet pogotowie nie chciało przyjeżdżać, mama dzwoniła po prywatna karetkę. uncertain Zayebista służba zdrowia.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • jematkajakichmalo 25.06.19, 07:05
    U nas tata długo nie wiedział, że to hospicjum w ogóle. Trafiliśmy na fantastyczna lekarke, która do niego zaglądała, potem jak już było naprawdę źle to przepisywała też leki przeciwbólowe itp. Była w każdej chwili do dyspozycji.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • bazia8 25.06.19, 07:15
    Z tego, co piszesz to tata jest bardzo chory. Upewnij się, czy onkolog tylko Was zbywa, czy nie.
    Hospicjum domowe z tego co wiem jest bardzo dobrym rozwiązaniem, ale musi być informacja o zakończeniu leczenia onkologicznego.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • bazia8 25.06.19, 07:16
    Póki co, to wygląda na odbijanie piłeczki przez placówki służby zdrowia, a Twój tata cierpi niepotrzebnie.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • jematkajakichmalo 25.06.19, 07:31
    Mój tata nie miał żadnego leczenia w sensie chemii czy naświetlań. Nawet nie miał wtedy wystawionej pewnej diagnozy, tylko podejrzenie. To wystarczyło lekarce w hospicjum. Już ona resztę ogarnęła, wspaniała kobieta.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • jematkajakichmalo 25.06.19, 07:32
    Lekarka domowa taka krowa, że nawet nie chciała wypisac skierowania na podstawowe badania, które zalecał szpital. Nawet za badanie markerów nowotworowych rodzice sami płacili

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • bei 25.06.19, 08:33
    Straszne to co piszesz☹️. Spróbuj Ty dzwonić, umawiać, bo Twoi Rodzice są onieśmieleni i zagubieni w tej sytuacji. Sama choroba przygniata do ziemi, wychodzi na to, ze trzeba mieć wielką wolę walki by chociaż spróbować leczyć się. Bardzo Wam współczuję.
  • anoreska 25.06.19, 09:01
    W koszyku badań lekarza |POZ nie ma badań onkologicznych , może je zlecić tylko onkolog na NFZ.
  • jematkajakichmalo 25.06.19, 11:24
    Ale in miał wykonywać zwykle kontrolne badanie krwi, konkretne 2-3 parametry (te markery to było potem coś osobnego), żeby widzieć czy coś się dzieje. Lekarka każdorazowo mówiła, że ona nie widzi podstaw...

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • agatazieba 25.06.19, 11:34
    Wygląda na to, że trzeba dżihadu. Ten musiałabyś zrobić ty, bo mama zapewne nie ma sił.
    Powiem ci jeszcze, że u nas w rejestracji też są problemy z tym, ale jak się wejdzie do gabinetu między pacjentami i uzgodni z lekarzem termin, to nagle problemów nie ma. Widziałam wiele razy i nikogo lekarz nie odesłał z kwitkiem. Natomiast nigdy w rejestracji nie powiedzieli,że tak można. Co przychodnia, to obyczaj. Wizyty domowe należą do ich obowiązków. Może trzeba będzie zmienić przychodnię, jeśli dżihad nie poskutkuje.
  • arabelax 25.06.19, 19:38
    zapisz tatę do hospicjum domowego. będzie i lekarz dostępny i pielęgniarka. to bardzo ułatwia życie. będą przyjeżdżać, będą pod telefonem. tato będzie pod opieką. nam bardzo pomogło.

    przychodnia ma z reguły jakiś wybrany dzień na wizyty domowe. zapisz tatę na te dni, bo pewnie z dnia na dzień nie da się.

    a na transporty medyczne lekarz wydaje skierowanie. może jest opcja wystawienia na kilka transportów.
    wiem, że jesteście wykończone z mamą, ale w przychodni trzeba często potrzasnac wszystkim.

    bardzo Ci współczuję, bo sama niedawno przez to przechodziłam. to zbędne uzeranie się z biurokracja, kiedy samemu pada się na twarz i mega wkurzenie i złość, że najbliższa osoba cierpi, a traktowana jest nie tak jak powinna. strasznie to słabe w naszym kraju.

  • arwena_11 25.06.19, 20:00
    Jest coś takiego jak transport medyczny. Zlecenie wydaje lekarz pierwszego kontaktu po obejrzeniu dokumentacji od onkologa.

    Tata musi ci dać upoważnienie ( w przychodni mają druki ), do załatwiania spraw w przychodni. Wtedy ty idziesz do lekarza i dostajesz skierowanie.
    Z tym skierowaniem idziesz tam gdzie zamawia się TM ( lekarz ci powinien powiedzieć gdzie ). Tylko jedna ważna sprawa - zamów transport na ok 2-3h przed wizytą, bo oni działają według zasady "szczęśliwi czasu nie liczą".

    Przerobiłam sprawę z teściem. Spóźnili się ok 1,5h. Potem musiałam zrobić dżihad na onkologii. TM znosi pacjenta na krześle lub na noszach ( zależy od tego jaka winda ).
  • arwena_11 25.06.19, 20:04
    Ty masz szczegóły, co prawda z Warszawy - ale zadzwoń do waszego NFZ i się wszystkiego dowiesz
    www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta/co-kazdy-pacjent-wiedziec-powinien/podstawowa-opieka-zdrowotna/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka