Dodaj do ulubionych

Odkryty sponsoring - co robi ematka?

25.06.19, 12:23
Rozważcie na spokojnie taką sytuację. Córka 20 lat, od roku studiuje w innym mieście, ok. 100 km od domu. Dziennie. Mieszka w akademiku z koleżanką, co miesiąc nieźle sytuowani rodzice przesyłają jej 1500 zł na utrzymanie + regularnie jakieś zakupy ubraniowe, jedzenie. Córce psuje się drogi laptop. Jej ojciec jest informatykiem - prowadzi własny serwis komputerowy, więc oczywiście córka przysyła laptopa kurierem do domu. Ojciec naprawia (uszkodzoną matrycę jak się okazało) i przy okazji, jak często w takich wypadkach, czyści system, aktualizuje, optymalizuje. W ostatnio otwartych dokumentach znajduje nagie zdjęcia swojej córki. Pokazuje je żonie. Matka dziewczyny wariuje i każe sprawdzić cały laptop. Ojciec sprawdza przeglądarkę, gdzie są zapisane hasła do kilku kont e-mail córki. Na jednym z nich rodzice trafiają na korespondencję córki z panem pod pięćdziesiątkę. Wynika z niej, że córka spędziła z nim dwa miesiące temu upojny weekend w nadmorskiej miejscowości, w zamian za co zainkasowała 2000 zł oraz oczywiście pobyt w luksusowym pensjonacie. Pan wyraża chęć kolejnego spotkania w sierpniu "gdy żona z młodymi wyjedzie na wakacje", proponuje taką samą stawkę, córka się godzi. W korespondencji córka wysyła swoje nagie zdjęcia temu panu. Prowadzi też korespondencję z innym panem, tym razem pod czterdziestkę, w tym samym celu, chociaż tu do konsumpcji jeszcze nie doszło (jak z tej korespondencji wynika). Córka poznała obu panów przez ogłoszenia, które umieścili na portalu sponsoringowym, sama na nie odpowiedziała. Co robicie w takiej sytuacji? Jak napisałam, rodzina nieźle stoi finansowo, jak na polskie warunki, poza córką studentką jest jeszcze córka licealistka i syn w ostatniej klasie podstawówki. W domu żadnych problemów, do tej pory córka była dzieckiem idealnym, studiuje trudny, ambitny kierunek (farmacja) i uczy się naprawdę dobrze. Co można doradzić jej rodzicom? Czy w ogóle powinni reagować? Jeśli tak, to w jaki sposób? Bardzo proszę bez obelg i hejtu.
Edytor zaawansowany
  • bo_ob 25.06.19, 12:30
    Mogę powiedzieć co zrobiłabym ja. Prawdopodobnie.

    Przy najbliższym spotkaniu powiedziałabym prawdę: że wiem o tym i w jaki sposób się dowiedziałam. I ze jest mi bardzo, bardzo przykro.
    Wierzę w mówienie prawdy.

  • ichi51e 25.06.19, 13:05
    No ale co ci to daje?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bo_ob 25.06.19, 13:14
    Co mi daje mówienie prawdy? Same dobre rzeczy.

  • 35wcieniu 25.06.19, 13:22
    http://3.bp.blogspot.com/-ZOZXPDRMKkc/UdPq6W70dwI/AAAAAAAAD_Y/ZvGeP9ghOgA/s320/png12.png
  • ichi51e 25.06.19, 13:31
    No jakie? Ze wsystkiego sie dziecku spowiadasz czy ta prawdomownosc tylko w jedna strone?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bo_ob 25.06.19, 13:40
    ichi51e napisała:

    > No jakie? Ze wsystkiego sie dziecku spowiadasz czy ta prawdomownosc tylko w jed
    > na strone?

    Jeśli moje dorosłe dziecko złapałoby mnie na czymś nieetycznym to tak, mówiłabym prawdę.
  • 35wcieniu 25.06.19, 13:48
    "powiedziałabym prawdę: że wiem o tym "
    "Jeśli moje dorosłe dziecko złapałoby mnie na czymś nieetycznym to tak, mówiłabym prawdę."

    big_grin Wszyscy wszystko sobie mówmy, bez przerwy i wytchnienia.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bo_ob 25.06.19, 13:55
    Sorry, ale jakieś strasznie głupkowate te twoje komentarze smile
  • 35wcieniu 25.06.19, 13:57
    No, no. to komu w końcu doradzasz "powiedzieć prawdę"? Bo najpierw rodzicom - żeby córka wiedziała że wiedzą, a teraz "mówiłabyś prawdę gdyby cię złapano" big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bo_ob 25.06.19, 13:59
    35wcieniu napisał(a):

    > No, no. to komu w końcu doradzasz "powiedzieć prawdę"?

    Nikomu nie doradzam, wyraźnie napisałam, co JA bym prawdopodobnie zrobiła.
  • 35wcieniu 25.06.19, 14:07
    I to będąc po obu stronach!

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ichi51e 25.06.19, 13:55
    A gdyby cie NIE zlapalo?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bo_ob 25.06.19, 13:56
    ichi51e napisała:

    > A gdyby cie NIE zlapalo?
    >

    Nie chodzę do spowiedzi nawet do księdza. Ale jeśli zrobię coś wrednego i się wyda, to nie idę w zaparte i nie mówię, że to nie moje ręka.

  • jak_matrioszka 25.06.19, 15:03
    To ja sie teraz zamotałam: w opisanej sytuacji mówisz córce "skorzystaliśmy z ojcem z okazji i przetrzepaliśmy Ci cały komputer, włacznie z Twoja prywatna korespondencja", czy skoro Cie nie przyłapano, to siedzisz cicho?
  • bo_ob 25.06.19, 15:17
    jak_matrioszka napisała:

    > To ja sie teraz zamotałam: w opisanej sytuacji mówisz córce "skorzystaliśmy z o
    > jcem z okazji i przetrzepaliśmy Ci cały komputer, włacznie z Twoja prywatna kor
    > espondencja"

    Tak, tak mówię, bo - jak napisałam - wierzę w mówienie prawdy.
    Jeśli więc już się wydało, to trzeba powiedzieć prawdę - że się wydało.
  • jak_matrioszka 25.06.19, 15:24
    No ale tam nic nie ma o tym że sie wydało, wiec pytanie jest czy sie przyznajesz mimo wszystko, czy nie.
  • bo_ob 25.06.19, 15:27
    jak_matrioszka napisała:

    > No ale tam nic nie ma o tym że sie wydało

    Jak to nie wydało? Przecież wydało się, że córka uprawia seks za pieniądze.
  • ravny 25.06.19, 15:32
    przeciez chodzi o to, że rodzice sa winni że czytają maile po podejrzeniu prostytucji dziecka - i w myśl wielu foremek to jest największym problemem że czytają, a nie że córka się prostytuuje big_grin
  • bo_ob 25.06.19, 15:38
    No tak. A gdyby, na przykład, znaleźli u dziecka narkotyki powinni udać, że nic nie znaleźli, bo nie wypada zaglądać do cudzej szuflady - nic to, ze samo dziecko poprosiło o jej zreperowanie.
  • triss_merigold6 25.06.19, 15:44
    Zdumiewająca hierarchia, ale to ematka, tylko nie wiem, czy panie bardziej mają ukryte fantazje, czy bardziej zaburzenia.
  • jak_matrioszka 25.06.19, 15:53
    Córka jest dorosła, a rodzice nie zobaczyli tego przypadkiem, tylko zrobili rewizje. Nie istnieje żadna granica miedzy życiem rodziców i dorosłych dzieci? Toksycznym matkom forum zamyka wstep do swojego życia za zagladniecie do szafki z kubkami, a tu to nie obowiazuje?
  • triss_merigold6 25.06.19, 15:58
    Uważam, że prawo do prywatności i tajemnica korespondencji nie mają w takiej sytuacji priorytetu. Świat jest mały, dziewczyna nawet nie zdaje sobie sprawy, że może niechcący narobić rodzicom obory w ich środowisku zawodowym czy towarzyskim.
  • memphis90 25.06.19, 16:11
    A, czyli głównym problemem sponsoringu jest narobienie obory rodzicom...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • bo_ob 25.06.19, 16:21
    memphis90 napisała:

    > A, czyli głównym problemem sponsoringu jest narobienie obory rodzicom...?
    >
    Rodzicom, młodszemu rodzeństwu ("jest jeszcze córka licealistka i syn w ostatniej klasie podstawówki"), bo sobie "oborę" już zrobiła.
  • memphis90 25.06.19, 17:05
    Najlepiej na stos i spalić. Albo mężczyźni z rodziny powinni kwasem oblac i pobić, żeby ocalić honor rodziny.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 26.06.19, 12:22
    Gorzej jak sami korzystają z miejscowych usług.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 25.06.19, 16:23
    Sprzeciwienie sie ich zasadom moralnym raczej

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 25.06.19, 17:55
    No właśnie - a zasady moralne są względne. Nie tak dawno "robieniem obory rodzicom" było chodzenie w spodniach albo bez chustki na głowie, brak błony dziewiczej, życie bez kościelnego ślubu, bycie samotną matką, odejście od męża/rozwod, bycie homoseksualistą czy transseksualistą, szeroko pojęta sodomia. Ba, problemem było nawet bycie leworecznym! I kolejne pokolenia buntowaly się przeciwko wchodzeniu z butami w ich życie. Czy wolno więc nam inwigilowac czy bić po twarzy (!!!) dorosłą osobę, ponieważ robi coś, czego nie akceptujemy, ale z drugiej strony - co nie jest niezgodne z prawem i nie krzywdzi drugiej osoby? Można naswietlic wlasne obawy czy zagrożenia, jakie widzimy w związku z nieakceptowalnym przez nas zachowaniem, ale nic więcej.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rosapulchra-0 25.06.19, 18:51
    No tak. Priorytety dulskiej..

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • triss_merigold6 25.06.19, 19:02
    Dementuję. Priorytetem jest bezpieczeństwo, a q... to nie jest bezpieczna profesja. Ryzyko narobienia obory całej rodzinie to w dalszej kolejności.
  • peonies 25.06.19, 21:20
    Rozumiem, ze w swoim życiu owa córka ma pachnące bratki i pelargonie? Wydaje mi się, ze w tym przypadku bardziej chodzi o życie córki niż rodziców. Ci ostatni w tej sytuacji mniemam, ze bardziej frasuja się o dziecko a nie swoją reputacje gdziekolwiek a wiek latorośli w ich mniemaniu niewiele ma do rzeczy. Choć mogę się mylić...?
  • asia_i_p 25.06.19, 20:19
    20 lat to jeszcze bezbronna dorosłość, a sponsor to niekoniecznie Richard Gere z "Pretty Woman". Moralność moralnością, ta sprawa ma jeszcze aspekt bezpieczeństwa.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • jak_matrioszka 25.06.19, 15:48
    Nie wydało sie, że przetrzepałaś cudza prywatna korespondencje. Przyznajesz sie nieprzyłapana?
  • bo_ob 25.06.19, 16:02
    jak_matrioszka napisała:

    > Nie wydało sie, że przetrzepałaś cudza prywatna korespondencje. Przyznajesz sie
    > nieprzyłapana?

    Nic na to nie poradzę, że nie rozumiesz co napisałam w kilku miejscach. Nie chce mi się dalej tłumaczyć.
  • jak_matrioszka 25.06.19, 16:12
    "Nie chodzę do spowiedzi nawet do księdza. Ale jeśli zrobię coś wrednego i się wyda, to nie idę w zaparte i nie mówię, że to nie moje ręka."

    Rozumiem to tak, że sie nie przyznajesz, bo sie nie wydało.
  • bo_ob 25.06.19, 16:13
    Mówiłam już, że nie rozumiesz i ze nie chce mi sie więcej tłumaczyć.
  • ravny 25.06.19, 15:30
    a jak ty sobie wyobrażasz to "przyznawanie sie' do wszystkiego bez pytania? że ktoś chodzi i mówi "wiesz, wczoraj zrobiłem kupę w pracy i zapomniałem wyczyścić po sobie toalety", a na ulicy zaczepia policjanta "panie, 2 dni temu przeszedłem na czerwonym" ?
  • memphis90 25.06.19, 16:10
    >Jeśli moje dorosłe dziecko złapałoby mnie na >czymś nieetycznym to tak, mówiłabym prawdę.

    Czyli np na przeglądaniu prywatnego komputera z erotycznymi zdjęciami DOROSŁEJ kobiety i wlamywaniu się na jej prywatne konta mailowe...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • bo_ob 25.06.19, 16:12
    memphis90 napisała:

    > Czyli np na przeglądaniu prywatnego komputera z erotycznymi zdjęciami DOROSŁEJ
    > kobiety i wlamywaniu się na jej prywatne konta mailowe...?
    >

    Oczywiście. Miałabym kłamać, że tego nie zrobiliśmy? Niby dlaczego?
  • memphis90 25.06.19, 17:05
    Nie, nie powinniście w ogole tego robić.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kosmos_pierzasty 25.06.19, 15:43
    bo_ob napisała:

    > Mogę powiedzieć co zrobiłabym ja. Prawdopodobnie.
    >
    > Przy najbliższym spotkaniu powiedziałabym prawdę: że wiem o tym i w jaki sposób
    > się dowiedziałam (...)
    > Wierzę w mówienie prawdy.
    >
    Też mi się wydaje, że podobnie. Powiedziałabym też o konsekwencjach, że mnie to niepokoi, itd.
    To już jest niestety (w tym przypadku) dorosła osoba, wpływ na nią ma się mocno ograniczony. Jak się uprze, to może się tylko lepiej maskować.
  • bo_ob 25.06.19, 16:01
    kosmos_pierzasty napisała:

    > To już jest niestety (w tym przypadku) dorosła osoba, wpływ na nią ma się mocno
    > ograniczony. Jak się uprze, to może się tylko lepiej maskować.

    Poza tym córka może kiedyś mieć kłopoty z tego powodu, prostytucja to niebezpieczna zabawa. Lepiej więc, żeby i ona wiedziała, że oni wiedzą i vice versa.
  • pani-nick 25.06.19, 12:31
    Zastanawiam się gdzie popełniłam błąd jako rodzic i rozmawiam szczerze z dzieckiem, starając się rozmowę poprowadzić tak, żeby jej nie stracić na dobre.
    Każdy ma prawo popełnić błędy. Ważne, żeby umieć i chcieć je naprawić.
  • damartyn 25.06.19, 12:59
    pani-nick napisała:

    > Zastanawiam się gdzie popełniłam błąd jako rodzic i rozmawiam szczerze z dzieck
    > iem, starając się rozmowę poprowadzić tak, żeby jej nie stracić na dobre.
    > Każdy ma prawo popełnić błędy. Ważne, żeby umieć i chcieć je naprawić.
    Podobnie ja. Zastanawiam się gdzie popełniliśmy błąd jako rodzice i staram się omówić wszystko we troje.
  • bei 25.06.19, 16:16
    Tez tak uważam, jak pani-nick.

    Kurcze....miałabym gulę w gardle i mokre oczy. Nie mam córek, ale w taką sytuację może uwikłać się i mężczyzna.
  • woman_in_love 25.06.19, 12:38
    w końcu musieli ponieść koszty i wysiłek na jej wychowanie!
  • dyzurny_troll_forum 25.06.19, 12:42
    woman_in_love napisała:

    > w końcu musieli ponieść koszty i wysiłek na jej wychowanie!

    ale za co tę działkę? żeby chociaż spotkania były w domu rodzinnym...

    a tak zupełnie niezależny biznes z dala od macierzy...

    no chyba, że opłata licencyjna...


    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • woman_in_love 25.06.19, 12:48
    ech....
  • arwena_11 25.06.19, 12:57
    niekoniecznie niezależny, skoro ciągnie kasę od rodziców.
  • dyzurny_troll_forum 25.06.19, 13:02
    arwena_11 napisała:

    > niekoniecznie niezależny, skoro ciągnie kasę od rodziców.

    ale przecież nie na podtrzymanie biznesu!?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • ravny 25.06.19, 13:08
    oczywiście że na podtrzymanie, a ciuchy i kosmetyki żeby dobrze wyglądać to za czyje kupuje jak nie za rodziców?
  • dyzurny_troll_forum 25.06.19, 13:10
    ravny napisał:

    > oczywiście że na podtrzymanie, a ciuchy i kosmetyki żeby dobrze wyglądać to za
    > czyje kupuje jak nie za rodziców?

    za zarobione! za rodziców studiuje....ale zawsze może przestać...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • arwena_11 25.06.19, 16:30
    skoro pracuje - to już nie potrzebuje kasy od rodziców.
  • plasmaplus 25.06.19, 13:30
    Czerpanie korzyści z nierządu jest w naszym kraju karalne. Także nie jest to legalne rozwiązanie problemu.
  • memphis90 25.06.19, 16:13
    Także? A co jeszcze nie jest legalnym rozwiązaniem?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • triss_merigold6 25.06.19, 16:19
    A kto powiedział, że musi być legalne? Proszsz... niech idzie do sądu, skarżyć rodziców o naruszenie tajemnicy korespondencji, bo odkryli, że córka daje d... za kasę.
  • memphis90 25.06.19, 17:06
    Plasmplus.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • biala_adelajda 25.06.19, 18:26
    > Czerpanie korzyści z nierządu jest w naszym kraju karalne.

    Nielegalne jest czerpanie korzyści z CUDZEGO nierządu.

    --
    pomagam.pl/kasiakuzma
  • ravny 25.06.19, 18:41
    czyli rodzice nie moją żądać 10% udziałów.... przykre.
  • boo-boo 25.06.19, 12:42
    Po pierwsze ona ma 20 lat więc może robić co jej się podoba. Nie mam na myśli - że mnie jako matce by się to podobało. Na początek bym się zastanowiła jak to może popsuć relacje między nami jeśli jej powiem, że wiem i do tego wyrażę na ten temat swoje zdanie.
    Pytanie co córkę kręci/motywuje w takim postępowaniu...
    Nie sądzę, że od razu prosto z mostu bym o wszystkim powiedziała- możliwe, że w rozmowie z córką użyła bym strategi podobnej do tej co autorka wątku.
    Jakoś czytając ematkę można zauważyć, że zawsze jest ostry sprzeciw dotyczący czytania czyichś sms-ów, a nawet korespondencji- a tu proszę- ojciec miał naprawić laptopa, a od razu przetrzepał prywatną korespondencję.
    Jak byś się czuła prosząc o naprawienie czegoś w domu, apotem się okazuje, że ta osoba przy okazji przeczytała twój pamiętnik....

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • bo_ob 25.06.19, 12:48
    boo-boo napisała:

    > Na początek bym się zastanowiła jak to
    > może popsuć relacje między nami jeśli jej powiem, że wiem i do tego wyrażę na t
    > en temat swoje zdanie.

    A jeśli nie powiesz, to relacje się nie zmienią? Będziesz całe życie udawać przed własnym dzieckiem?
    Jest po balu, sprawa przypadkiem sie wydała i nie ma co udawać, że nic sie nie stało.
  • boo-boo 25.06.19, 12:58
    A dlaczego przez całe życie ? Jaką masz pewność, że ten sponsoring będzie się ciągnął przez całe życie ? Rożne głupoty się w takim wieku robi- z większości się wyrasta. Dawno temu nauczyłam się, że się przeszłością i rozpamiętywaniem nie żyje.
    To czy relacje się w chwili obecnej zmienią to tylko od rodziców zależy - jak oni sobie to w głowie poukładają.

    Dokładnie w tym samym wieku taki numer z moją ówczesną przyjaciółką odwaliłyśmy....ja miałam szlaban na wychodzenie z domu przez tydzień- tak w wieku 20-stu lat dostałam szlaban pierwszy raz w życiu ale cóż- mieszkasz z rodzicami to się do ich zasad stosujesz. I na tym było u mnie koniec. Matka mojej przyjaciółki do dzisiaj jej to wypomina- ponad 20 lat minęło od tego czasu. Więc sama widzisz....

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • bo_ob 25.06.19, 13:05
    boo-boo napisała:

    > A dlaczego przez całe życie ?

    Jeśli udasz, że o niczym nie wiesz to przez całe życie będziesz musiała udawać, że nie wiedziałaś.
  • boo-boo 25.06.19, 13:07
    Nie mam tak zrytego łba, żeby przez całe życie żyć czymś co miało miejsce w przeszłości i to jeszcze rozpamiętywać. Równie dobrze można usiąść i pomyśleć co się jeszcze innego dzieje o czym nie wiem. Prosta droga do sfiksowania. Nie- dziękuję.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • bo_ob 25.06.19, 13:12
    boo-boo napisała:

    > Nie mam tak zrytego łba, żeby przez całe życie żyć czymś co miało miejsce w prz
    > eszłości i to jeszcze rozpamiętywać.

    Rozumiem. Po prostu zapomnisz o tym, czego się dowiedziałaś. OK.
  • zwierzakowa13 25.06.19, 13:48
    No ale nawet jak przyznasz że wiesz, to chyba nie po to, żeby przez ileś następnych lat wracać X razy do tematu.
    Sytuacja niefajna ale nie jestem pewna czy dobrze zrobi rozmowa z córką. Raczej nie.
  • bo_ob 25.06.19, 13:51
    zwierzakowa13 napisała:

    > No ale nawet jak przyznasz że wiesz, to chyba nie po to, żeby przez ileś następ
    > nych lat wracać X razy do tematu.

    Jasne. Powiedziałabym, że wiem, bo uważam, że byłoby strasznie nie fair udawać, że nie wiem. Ona powinna wiedzieć, że ja wiem. Tyle.

    > Sytuacja niefajna ale nie jestem pewna czy dobrze zrobi rozmowa z córką. Raczej
    > nie.

    Córka jest dorosła i musi brać odpowiedzialność za to, co robi, również za to co robi złego. Przecież nie przestałabym jej kochać.


  • memphis90 25.06.19, 16:22
    Ale nadal nie widzisz tego, że zła jest ta osoba, która wlamuje się na czyjeś konta, ogląda cudze zdjęcia i rosci sobie prawo do ingerowania w cudze życie ? Natomiast osoba, która z własnej woli (!) bierze pieniądze za seks w zasadzie nie robi niczego złego.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • bo_ob 25.06.19, 16:26
    memphis90 napisała:

    Rozumiem twoje podejście. Ty po prostu uważasz, że w prostytucji nie ma niczego złego.
    Nie miałabyś też nic przeciw temu, żeby za kasę puszczała się twoja córka.
    OK, przyjmuję do wiadomości.


  • ravny 25.06.19, 16:53
    ale że co? to jak syn student sobie jedzie na wakacje do znajomych, to czekając na dworcu na spóźniony pociąg nie może sobie dorobić do stypendium naukowego zrobieniem za kasę laski jakiemuś starszemu bogatemu panu?

    coście się tak córek uczepiły. Syn też może zarabiać prostytucją, żadna przyzwoita ematka nie ma prawa mu zabraniać, przecież to normalne w dzisiejszych czasach że każde dziecko na seksie zarabia.
  • memphis90 25.06.19, 17:09
    Prawo mówi, że prostytucja nie jest nielegalna. Prywatne opinie nie mają w tej sytuacji znaczenia. Jeśli mamusia uważa, że anal i oral to zło, to jej dorosłej córce wolno uprawiać wyłącznie seks waginalny, czy jednak może wg własnego uznania?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ravny 25.06.19, 17:18
    Ale że jak? ty chyba w Niemczech żyjesz? nie mów, ze tak się dorabiałaś, w tamtych czasach to popularny kierunek big_grin
  • asia_i_p 25.06.19, 20:27
    A jesteś w stanie powiedzieć z równym przekonaniem, że nie robi nic ryzykownego?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • zwierzakowa13 25.06.19, 18:56
    Problem w tym, że córka pewnie nie uważa , że robi coś złego. Wstydliwego może tak ale nie złego.
    Gdyby to był nałóg typu narkotyki, alkohol, seksoholizm to co innego.
    W tym wypadku to wybór tej dziewczyny. A w jej systemie wartości wzięcie kasy od gościa który i tak jest dla niej atrakcyjny( przypuszczam) nie jest niczym złym i tego swobodnego podejscia do seksu żadna pogadanka nie zmieni.
  • bo_ob 25.06.19, 18:59
    Nic nie pisałam o pogadankach.
    Chciałabym tylko aby wiedziała, że my, rodzice, wiemy o tym, że się prostytuuje.
  • triss_merigold6 25.06.19, 18:59
    Jak pisałam, wypada to nazwać bezpośrednio.
  • szmytka1 26.06.19, 11:29
    Prostytuowalas sie w wieku 20 lat? Czy moze nie cYtalam drzewka dokladnie i robilas co innego? Jesli to pierwsze to cjyba nie jestes tu jedyna, stad taka wyrozumialosc wsrod niektorych ematek...
  • memphis90 25.06.19, 16:18
    >Jest po balu, sprawa przypadkiem sie wydała i nie >ma co udawać, że nic sie nie stało.
    To już problem przetrzepywacza cudzych kont. Niech się męczy do końca życia z niechcianą wiedzą. To jak z jednorazową zdradą - zdarzyło się, to siedź cicho i ponos konsekwencje, ale nie rób godzinki szczerości i nie skaml o wybaczenie, chcąc poprawić SWOJE samopoczucie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ravny 25.06.19, 16:55
    coś poprzestawiałaś. w tym przypadku to nie jak zdrada, ale jak przyłapanie mąż na zdradzie dzięki przypadkowemu kliknięciu na jego zdjęcia z jakąś babą i wtedy przeszukaniu mu kompa.
  • memphis90 25.06.19, 17:12
    No nie. Póki co to ścigane prawem jest wlamywanie się na konta, a nie prostytucja. Rodzice mogą sobie nie akceptować prostytucji, rozwodów, życia bez ślubu, homoseksualizmu czy przebierania się chłopów w damskie ciuszki - ale nie ma to znaczenia, ponieważ nie mogą zakazać doroslemu dziecku robić rzeczy, które są legalne, choć przez nich z różnych względów nieakceptowane.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ravny 25.06.19, 17:21
    To napisałam już. Niech córka ich pozwie do sądu. Niech dumnie i z podniesioną głową powie jak to rodzice włamali się jej na konto by czytać maile od starszych sponsorów od których bierze kasę za seks. Niech korzysta jako dorosła ze swoich praw.
  • ravny 25.06.19, 17:23
    ps. tylko niech nie zapomni dochodu opodatkować, bo to to już podlega karze a z nieujawnionych źródeł to chyba 75% podatku jest
  • memphis90 25.06.19, 18:00
    Akurat dochód z prostytucji nie jest opodatkowany. Z czego korzystało mnóstwo kobiet chcących uniknąć płacenia podatków, a czepiacych zyski z innych niż prostytucja zrodel. Do tego stopnia, że aktualnie trzeba udowodnić, że środki finansowe pochodzą z prostytucji.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • simply_z 25.06.19, 12:49
    Na takie rzeczy mozna sie natknac calkiem przypadkiem, bez koniecznosci przetrzepywania, wystarczy, ze wyswietla nam sie foldery.
  • boo-boo 25.06.19, 13:00
    Co nie zmienia faktu- wyświetla ci się folder to nie czytasz jego zawartości.
    Nie ma to jak ojciec mówiący córce, że jej nagie zdjęcia widział.

    "Matka dziewczyny wariuje i każe sprawdzić cały laptop. Ojciec sprawdza przeglądarkę, gdzie są zapisane hasła do kilku kont e-mail córki. Na jednym z nich rodzice trafiają na korespondencję córki z panem pod pięćdziesiątkę. "

    Bardzo przypadkiem się to stało....

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • simply_z 25.06.19, 13:16
    hm jak widzisz nagle gole foty,to nie dziwie sie, ze zajrzal .
  • triismegistos 25.06.19, 14:27
    No ja tym Bart się dziwię, fuj.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • memphis90 25.06.19, 16:23
    ??? Gdybym trafiła przypadkiem na nagie foty własnych dzieci czy rodziców, to zamknęłabym folder czym prędzej i starała się zapomnieć, że cokolwiek widziałam...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jak_matrioszka 25.06.19, 16:39
    To jest nas dwie. Rodzice tej dziewczyny nie poprzestali na jednym jej zdjeciu nago, tylko szukali kolejnych. Gdyby mój ojciec tak zrobił, to długo bym na niego nie chciała patrzeć...
  • ravny 25.06.19, 16:56
    coś jest na rzeczy, bo dziewczę prostytuuje się z dużo starszymi facetami, tak w wieku ojca.
  • daniela34 25.06.19, 17:34
    jak_matrioszka napisała:

    > To jest nas dwie. Rodzice tej dziewczyny nie poprzestali na jednym jej zdjeciu
    > nago, tylko szukali kolejnych. Gdyby mój ojciec tak zrobił, to długo bym na nie
    > go nie chciała patrzeć...
    Trzy... obrzydliwe jest grzebanie w korespondencji pełnoletniej córki po znalezieniu jej nagiego zdjęcia. Prostytucja/sponsoring oczywiście też są obrzydliwe i skoro już wiedzą, to powinni z córką porozmawiać, ale jakoś zawiesiłam się na tym etapie, w którym ojciec dorosłej kobiety po znalezieniu jej nagiego zdjęcia pokazuje je żonie i grzebie w komputerze zamiast zamknąć plik i zastosować wybielacz do mózgu.
  • konsta-is-me 25.06.19, 20:58
    A wlasciwie dlaczego matka dziewczyny wariuje ?
    Pachnie mi trolem...
    Co szczegolnego ze ktos ma wlasne gole zdjecia ???
    Przeciez to nonsens
  • daniela34 25.06.19, 21:17
    I dlaczego każe mężowi trzepać komputer pełnoletniej dziewczyny? To było zdjęcie w jakiś sposób sugerujące, że dziewczyna szuka sponsora? Bo normalnie rodzic 20-letniej dziewczyny pewnie by pomyślał, że zrobiła dla chłopaka i co najwyżej odbył pogadankę na temat ryzyka wysyłania nagich fotek (spóźnioną zresztą o kilka dobrych lat)
  • konsta-is-me 26.06.19, 08:40
    Nawet to przesada, jesli wysyla zdjecie do swojego chlopaka to co w tym zlego?
    Nie do obcych, ale w dobie photoshopa to i tak w sumie bez wiekszego znaczenia.
  • daniela34 26.06.19, 09:09
    Do swojego- nic złego, o ile faktycznie byłby to odpowiedzialny facet i nie ma ryzyka że: porozsyła kumplom, rozstaną się i będzie ją nimi zaangażował albo upubliczni. Taką pogadankę odbywa się z nastolatką (tak jak pisałam - kilka lat wcześniej), bowiem wówczas młodzież zaczyna mieć takie pomysły i niejeden szkolny dramat zaczął się właśnie od nagich zdjęć.
    Fakt faktem, że mamy dobę fotoszopa...
  • daniela34 26.06.19, 12:32
    szantażował nie zaangażował
  • ichi51e 25.06.19, 13:06
    I to doroslej kobiecie uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • asfiksja 25.06.19, 12:44
    Nie wiem, po co tak podkreślasz, że rodzina dobrze sytuowana. Czyżbyś ulegała naiwnemu złudzeniu, że w Polsce kobiety puszczają się z biedy, a zatem potencjalnych prostytutek należy wypatrywać w ubogich materialnie rodzinach? Tam bym się raczej, szczerze mówiąc, spodziewała nadreprezentacji szwaczek.
    To, czy ktoś zostanie prostytutką albo będzie się zajmował inną nielegalną działalnością jest związane z zawartością głowy, nie portfela.
  • ravny 25.06.19, 12:49
    Drinki w knajpach są drogie. Nie raz się zastanawiam skąd osoby w wieku studenckim mają kasę na codzienne siedzenie w drogiej knajpie w centrum dużego miasta.
  • hanusinamama 25.06.19, 12:56
    MOj osobisty brat miał od rodziców. Ja zarabiałam (korepetyzjami) na piwo w klubie studenckim, on szlajał siepo drogich knajpach. Mysle ze w 95% to jednak kasa rodziców
  • mary_lu 25.06.19, 13:01
    Od rodziców, czasem z własnej pracy.
  • boo-boo 25.06.19, 13:03
    Ja w tym czasie miałam od rodziców i z kasy zarobionej.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • lauren6 25.06.19, 12:52
    Zapewne chodziło o to, żeby ludzie darowali sobie posty o tym, że z powodu biedy musi puszczać się z facetami w wieku jej ojca.
  • boo-boo 25.06.19, 13:02
    Bo jej się wydaje, że jak dziecko ma kasy w bród od rodziców to głupich rzeczy robić nie będzie. Nic bardziej mylnego.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • ravny 25.06.19, 12:54
    Pierwsza myśl : rezerwuję miejsce w hotelu gdzie córka się ze sponsorem umówiła i "przypadkiem" ją z nim przyłapuję. Pana najpierw sprawdzam, mówię że "a my to się chyba znamy .." pytam jak tam jego żona i czy dziecko już wyzdrowiało. tongue_out
  • hanusinamama 25.06.19, 12:55
    Troche za pózno na wychowywanie....Panna jest dorosła. Odcięcie od kasy tez duzo nie da ...bo jak widać sama sobie radzi. Poza tym historia wyssana z pacla bo juz widze jak kuzynka/kolezanka chwalą sie taką córeczką...
  • memphis90 25.06.19, 16:27
    Moze powiedziała przyjaciółce w wieeeeelkim zaufaniu. A prawdziwa przyjaciółka poleciała opowiadać na forum...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • gaskama 25.06.19, 12:56
    Kurczę, nie wiem. Raczej nie udaję, że nie wiem, o co chodzi. Pytam. Ale przyznam, że jak studiowałam te 25 lat temu, to na roku było kilka dziewczyn (na bank wiedziało się to o 2, o kolejnych 3 chodziły ploty), które w ten sposób zarabiały duże pieniądze. To były lata 90-ąte, początek. One bywały często w dość stałych związkach z expatami, którzy w mieli normalnie żony i dzieci. Myślę, że jest to dużo częstsze zjawisko, niż się emamie wydaje. Przecież wśród celebrytek (30, 40 i 50 latek) jest sporo pań, które w ten sposób żyły. Część z nich wyszła potem za mąż, za bogatych i sporo starszych aktorów, biznesmenów.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • ravny 25.06.19, 13:02
    To fakt, znajoma ma znajomą fryzjerkę którą taki kochanek ustawił finansowo. Dziewczyna 20+, żonaty bogaty facet ją sponsorował, a jak poznała kandydata na męża to sponsor w prezencie kupił jej lokal z zakładem fryzjerskim.
    Ciekawa jestem czy mąż wie na czym się pani dorobiła i czy po ślubie skończyła z kochankiem.
  • tt-tka 25.06.19, 12:57
    Strusia metoda, ale pewnie nie ruszylabym tematu - balabym sie, ze sie nie opanuje i powiem, co mysle o lowczyniach cudzych mezow, o takich, co na d... zamierzaja isc przez zycie i wiele innych.
    Dociekanie, co sprawilo, ze corka w ten sposob zaczela zarobkowac, raczej bezcelowe.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • simply_z 25.06.19, 12:59
    serio??
    czesac corciu, a jak tam twoj sponsor? och jaki ladny sweterek..sugar daddy kupil?
    daj spokoj, nie wierze, zebys sie nie powstrzymala.
  • jak_matrioszka 25.06.19, 16:43
    "Wiesz córciu, przegladaliśmy z tata twoje nagie zdjecia i tata mówi, że może mi też kupi taki komplet bielizny, jaki sie na jednym przypadkiem załapał" byłoby duże lepsze?
  • simply_z 25.06.19, 21:01
    dochodzę do wniosku, że jesteś trollem albo jesteś głupia..i obawiam się, że to drugie niestety.
  • jak_matrioszka 26.06.19, 10:35
    Dochodze do wniosku, że Twoja definicja słowa głupia to "osoba majaca choćby minimalnie inne zdanie niż ja".
  • ravny 25.06.19, 12:58
    Druga myśl : umawiamy się z córką i rozmawiamy o finansach "córko, mamy sprawdzone wiadomości, że bardzo dobrze zarabiasz świadcząc usługi seksualne i prostytucję, więc zdecyduj czy nadal potrzebujesz od nas wsparcia finansowego czy twoja nowa praca to coś pewnego na resztę życia ?"
  • mary_lu 25.06.19, 12:59
    Przede wszystkim - nie trzepalabym komputera dorosłego bez jakiegoś strasznego powodu.

    Każda dorastająca kobieta robi sobie teraz nagie zdjęcia i czasem wysyła jakiemuś facetowi. Ojciec świnia i zbok, że w tym grzebał, przypadkiem folderów ze zdjęciami się nie otwiera.

    Sponsoring - moźe to być błąd młodości. Znam kilka dziewczyn, które raz lub przez krótki okres czymś takim się parały. Czasem to taki eksperyment. U większości bez wpływu na dalsze źycie, za to gdyby rodzice się dowiedzieli, to większość z nich by się załamała.
  • simply_z 25.06.19, 13:01
    tak tak ojciec swinia, zbok,sam sie puszcza ze starszymi goscmi za kase.
  • mary_lu 25.06.19, 13:06
    Jej ciało, zrobiła co chciała. Skoro nie biedowałam wcześniej, to pewnie coś jeszcze ją kręciło w tym układzie oprócz pieniędzy. A może był to eksperyment który okazał się odrażający i chce o tym zapomnieć, a wiedza rodziców będzie dla niej teraz strasznym wstydem i podwójna traumą.
  • simply_z 25.06.19, 13:18
    tak..na pewno chce zapomniec, biedna sierotka i ci krwiozerczy rodzice. Nie badzmy naiwni, proceder pewnie trwa w najlepsze.
  • mary_lu 25.06.19, 13:20
    Nigdzie tak nie napisałam. Raczej standard - zwyczajna eksperymentująca dziewczyna i zbyt ciekawscy rodzice.
  • super.hetero.dyna 25.06.19, 13:35
    > wiedza rodziców będzie dla niej teraz strasznym wstydem i podwójna traumą.

    LOL. Nie wstyd kraść, tylko wpaść?
  • asia_i_p 25.06.19, 20:25
    No dobra, ale chce to zrobić znowu, z innym facetem. A to nie jest bezpieczne. Ja bym się o dziecko po prostu bała, nieważne, że dorosłe.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • damartyn 25.06.19, 13:01
    mary_lu napisała:


    >
    > Każda dorastająca kobieta robi sobie teraz nagie zdjęcia i czasem wysyła jakiem
    > uś facetowi.

    sorry, ale absolutnie nie każda.
    >
    > Czasem to taki eksperyment. U większośc
    > i bez wpływu na dalsze źycie,
    tego nie wiesz.
  • ravny 25.06.19, 13:04
    "Każda dorastająca kobieta robi sobie teraz nagie zdjęcia i czasem wysyła jakiemuś facetowi. Ojciec świnia i zbok, że w tym grzebał, przypadkiem folderów ze zdjęciami się nie otwiera.

    oczywiście że nie każda, a z tych co robią to na szczęście nie wszystkie są takie głupie żeby nagie zdjęcia wysyłać facetom
  • angazetka 25.06.19, 13:06
    Można też nie robić rzeczy, które - gdy się rodzice o nich dowiedzą - u ciebie spowodują załamanie.
  • mary_lu 25.06.19, 13:07
    W łóżku generalnie robię rzeczy, których nie powinni oglądać moi rodzice.
  • bo_ob 25.06.19, 13:10
    Dlaczego?

  • gaskama 25.06.19, 13:15
    Widzę, że się specjalizujesz w retorycznych pytaniach, które nie mają sensu.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • bo_ob 25.06.19, 13:16
    Przepraszam smile
  • bo_ob 25.06.19, 13:08
    mary_lu napisała:


    > Każda dorastająca kobieta robi sobie teraz nagie zdjęcia i czasem wysyła jakiem
    > uś facetowi.

    Serio? smile
  • gaskama 25.06.19, 13:12
    Kurcze, pewnie za stara jestem. Nigdy tego nie robiłam. Ale jak byłam nastolatką, to trzeba by było zrobić se normalne zdjęcie … dać do wywołania (i tu już bym miała opory, bo ciemni w domu nie miałam) i wysłać pocztą. Jako trzydziestolatka była w stałym związku, miałam dziecię, więc łatwiej było partnerowi machnąć gołym cyckiem przed okiem na żywca niż latać z komórką czy laptopem za nim.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • bo_ob 25.06.19, 13:16
    Ale teraz każda młoda kobieta robi sobie nagie selfie z dziubkiem i wysyła facetom. Nie wiedziałaś?
  • gaskama 25.06.19, 13:22
    Nie. Ale nie jestem facetem. Obawiam się, że nie znam wielu młodych facetów, których mogłabym popytać, czy takie foty otrzymują. Mój 17-latek nie otrzymuje. Ale on jest starodawny i chyba jeszcze nie jest zainteresowany takimi kontaktami. Wiem, że ma jednego czy dwóch kolegów, którzy takie zdjęcia otrzymali od koleżanek.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • fornita111 26.06.19, 09:04
    gaskama napisała:

    > Mój 17-latek nie otrzymuje. A
    > le on jest starodawny i chyba jeszcze nie jest zainteresowany takimi kontaktami
    > . Wiem, że ma jednego czy dwóch kolegów, którzy takie zdjęcia otrzymali od kole
    > żanek.
    Fascynujace... dlaczego syn ci opowiada o zyciu paraerotycznym swoich kumpli? I dlaczego mialby ci sie chwalic gdyby sam takie foto dostal od dziewczyny? Co za pokolenie! Przeciez to jest zenujace.
  • konsta-is-me 26.06.19, 10:06
    Taa, twoj dziubzius jest niewinnym anioleczkiem i "nie mysli o takich sprawach "xD
    I te "puszczalskie kolezanki" ktore wysylaja gole fotki kazdemu, wedlug ciebie...
    W celeach zbalamucenia synunia rzecz jasna.
    Ile wy wszystkie macie lat , 90??
    Naprawde nigdy nie wyslalyscie golych fotek mezowi/chlopakowi/partnerowi ??
    I zeby byla jasnosc, to raczej ...plec meska w tym celuje (tak , tak !)
    Moglabym zebrac kolekcje zjec penisow od facetow, w tym malolatow, ktore dostaje na fb (ot, tak po prostu, nawet bez zagadniecia )
  • szmytka1 26.06.19, 10:15
    Nie. Nie robilam nigdy golych zdjec. Nawet 20 kg temu tongue_out zawsze wydawalo mi sie to zwyczajnie glupie. Ot i tyle. Zaraz bedzie mi tu wypomniane ze ot jaka pogarda ze mnie przebija. Ludzie mase rzeczy robia, ktore uwazam za glupie a i ja pewnie robie takie, ktore inni tak postrzegaja. Nie wciskam wszedzie tam pogardy. A mezowi w ogole swoich zdjec nie wysylam nawet ubranych big_grin
  • arwena_11 26.06.19, 10:17
    Dokładnie, też nigdy nie robiłam. Zawsze miałam w głowie, że niekoniecznie chcę żeby moje fotki oglądało pół świata. Nigdy nie wiadomo czy obecny chłopak/partner/mąż nie stanie się byłym.
  • kura17 26.06.19, 10:37
    > Dokładnie, też nigdy nie robiłam. Zawsze miałam w głowie, że niekoniecznie chcę
    > żeby moje fotki oglądało pół świata. Nigdy nie wiadomo czy obecny chłopak/part
    > ner/mąż nie stanie się byłym.

    przeciez takie fotki mozna spokojnie zrobic "bez glowy" - po ciele to naprawde mala szansa, ze ktokolwiek - poza bezposrednio zainteresowanym - nas rozpozna, nawet jak zdjecia wyciekna do sieci (sama nie wiem, czy bym siebie rozpoznala ...)

    ... i tak, mam na kompie zahaslowany katalog ze zdjeciami "najrozniejszej masci" (nie tylko swoimi) ... i nie, nie boje sie, ze wyciekna - nikt mnie raczej na nich nie pozna ... i nie, nie wysylam ich "kolegom z pracy" ...




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • fornita111 26.06.19, 10:48
    Arwena serio myslisz, ze na twoje nagie foty pol swiata czyha? Jestes Kim K.? big_grin Z tymi fotkami nagimi, ktore wyciekaja do sieci to sa legendy miejskie.
  • szmytka1 26.06.19, 12:01
    To nie sa legendy. Znam osobisci prYpadek gdy takie foty wyciekly i cala szkola aie dowiedziala.
  • lauren6 26.06.19, 10:47
    > Naprawde nigdy nie wyslalyscie golych fotek mezowi/chlopakowi/partnerowi ??

    Marceli Szpak dziwi się światu wersja 8487512809.
  • mary_lu 25.06.19, 13:19
    Nudziara z Ciebie. Robiłyśmy sobie z koleźankami zdjęcia zwykłym kodakiem (w bieliźnie) i polaroidem w latach dziewiędziesiatych, w podróźy poślubnej małźonek strzelił mi kilka półprofesjonalnych sesji, zdarza mi się wysłać teraz nagie zdjęcie facetowi do pracy... wszystkie jesteśmy zwykłymi kobietami, przykładnymi partnerkami i matkami dzieciom.
  • bo_ob 25.06.19, 13:25
    mary_lu napisała:

    > zdarza mi się wysłać teraz nagie z
    > djęcie facetowi do pracy...

    Aha. Byłoby bardzo niedyskretnie gdybym spytała w jakim celu?

  • mary_lu 25.06.19, 13:29
    Żeby go wystraszyć.
  • bo_ob 25.06.19, 13:32
    To rozumiem.
  • pani-nick 25.06.19, 15:08
    Tez wysyłam mężowi takie fotki. Po co? Bo on lubi mnie oglądać. A ja lubię mu sprawiać przyjemność. Poza tym to podgrzewa atmosferę.
  • bo_ob 25.06.19, 15:20
    pani-nick napisała:

    > Tez wysyłam mężowi takie fotki. Po co? Bo on lubi mnie oglądać. A ja lubię mu s
    > prawiać przyjemność. Poza tym to podgrzewa atmosferę.

    Ale mary na początku napisała: "Każda dorastająca kobieta robi sobie teraz nagie zdjęcia i czasem wysyła jakiemuś facetowi" i ja (chyba nie tylko ja) zrozumiałam, że każda kobieta jakiemukolwiek facetowi smile
    Czyli że mary wysyła jakiemuś facetowi nagie fotki do roboty!

  • pani-nick 25.06.19, 16:56
    Nie! Tez najpierw tak to odczytałam. Ale doczytałam.
    Nie zgodzę się jedynie z tym, ze każda dorastająca dziewczyna wysyła takie fotki. A raczej nie wypowiem się, bo dorastałam dawno temu. Co prawda nakręciliśmy z moim chłopakiem sex tape - kamerka rodziców 🤦‍♀️, ale definitywnie zabroniłam zabierać kasety. Miałam ja u siebie, strzeglam jak oka w głowie. A to był czas przed internetem. I myśle, ze dziś tez jest sporo ogarniętych dziewczyn, które są odważne i lubią eksperymentować, ale w granicach rozsądku.
  • pani-nick 25.06.19, 16:59
    Ja uczę dzieciaki, ze maja ogólnie przechlapane, bo a) łatwo dziś namierzyć i udowodnić idiotyczne zachowania, b) na zawsze wszystko pozostaje w necie.
  • mary_lu 25.06.19, 18:14
    Tak to jest, jak czyta się przez czerwoną mgłę. I brak jakiegokolwiek szczerego kontaktu z młodymi kobietami. Dziewczynki teraz robią sobie setki zdjęć, obrabiają je i mają nadzieję, ze na którejś wyjdą jak instamodelki. Dla nich to jak prezglądanie się w lustrze, a tutaj afera. Czasem któraś coś wyśle jakiemuś chłopakowi. A podkręcanie atmosfery przez wysyłanie zdjęć w stałym związku to taki stary banał, że nie sądziłam, że na ematce sprowokuje jakikolwiek odzew.

    A tu czego się o sobie dowiedziałam big_grin naprawdę, jak nie trawię tekstów o niedopchnięciu, to tutaj mnie korci. Stare baby i mają takie naiwne przekonania o popularnych zachowaniach seksualnych. To pacjentki-emerytki czasem miały bardziej pieprzne zwierzenia.
  • jolie 25.06.19, 18:42
    Ale twoja uwaga o podkręcaniu atmosfery przez wysyłanie zdjęć nie ma za bardzo związku z tematem wątku. Co ma piernik do wiatraka? Tu stały związek, a tam stary obcy żonaty facet, który płaci za seks.
  • triismegistos 25.06.19, 18:45
    No ale aferka jak rozumiem nie zaczęła się od trafienia na korespondencję ze sponsorami, tylko na gołą fotkę i grzebanie w poszukiwaniu większej ilości takich. Oesu, aż mi się coś cofa na myśl o ojcu szukającym gołych zjęć własnej córki.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • ravny 25.06.19, 13:25
    nudziara jesteś. teraz żeby być trendy to musisz sobie strzelić fotkę swojej cipki i ustawić jako profilowe na facebooku.
  • lauren6 25.06.19, 13:27
    😁
  • gaskama 25.06.19, 13:28
    Zawsze byłam nudziarą. Od 18 roku życia z jednym facetem, prawie od 30 lat. Koleżanki też miałam i mam nudziary.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • mary_lu 25.06.19, 13:29
    Współczuję.
  • gaskama 25.06.19, 13:56
    Eeee, nie ma czego. Zawsze ze zdumieniem patrzyłam na taki typ kobiet i dziewczyn, jaki ty opisujesz i reprezentujesz.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • mary_lu 25.06.19, 14:01
    Jaki?
  • gaskama 25.06.19, 14:09
    Pustostany umysłowe. Tak, tak, jestem świnią. I na jakiej postawie taki wniosek? Ano na tej samej, na jakiej ty wywnioskowałaś, że jestem nudziarą, bo nie robiłam gołych fot.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • mary_lu 25.06.19, 14:12
    Pustostan to raczej osoba, która widzi swoje niezbyt ekscytujące źycie erotyczne jako jedyny normalny wzorzec.
  • arwena_11 25.06.19, 14:14
    Nierozsyłanie w świat swoich nagich zdjęć to niezbyt ekscytujące życie erotyczne?
    Nigdy nie wiesz do kogo trafią i kiedy zaczną żyć swoim życiem. No ale jak ktoś lubi?
  • mary_lu 25.06.19, 14:17
    Wysyłanie swoich zdjęć stałemu partnerowi to nie jest wysyłanie ich w świat.
  • ravny 25.06.19, 14:35
    o takbig_grin szczególnie na serwer w pracy partnera , hahaha

    a prostytuowanie się za kasę ze starymi prykami to "młodzieńcze niewinne eksperymenty" , hahaha


  • riki_i 25.06.19, 17:00
    mary_lu napisała:

    > Wysyłanie swoich zdjęć stałemu partnerowi to nie jest wysyłanie ich w świat.

    O to byś się mogła nielicho zdziwić...
  • arwena_11 26.06.19, 10:11
    Zwłaszcza jak zostaje byłym partnerem big_grin
  • konsta-is-me 26.06.19, 10:26
    A mnie smieszy przekonanie ematek ze ich nagie fotki zelektryzuja bez mala pol galaktyki i wywolaja skandal miedzynarodowy .
    W dobie redtubow i photoshopw?
    Serio?
    nie te czasy...
  • bo_ob 26.06.19, 10:34
    konsta-is-me napisała:

    > A mnie smieszy przekonanie ematek ze ich nagie fotki zelektryzuja bez mala pol
    > galaktyki i wywolaja skandal miedzynarodowy .

    A która konkretnie ematka pisze, że jej nagie fotki zelektryzują pół galaktyki?
  • gaskama 25.06.19, 14:39
    A gdzie ja napisałam, że to jedyny normalny wzorzec wink Aż przeczytałam moje wypowiedzi. Napisałam, ze nie znam takich kobiet ani takich dziewczyn. Masz jakiś problem z tym, że lubiłaś robić sobie roznegliżowane zdjęcia? W ten sposób czujesz się atrakcyjniejsza? Trochę nie kumam tego ataku twojego.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • mary_lu 25.06.19, 14:53
    Nie, ty masz z tym jakiś problem. Typowy pustostan - ja i moje koleżanki robimy tak i tak, reszta to dziwki.
  • gaskama 25.06.19, 14:58
    Kurcze, to jakaś projekcja. Ty jesteś pewna, że chciałaś mnie odpowiedzieć? Ja nawet autorce wątku nie napisałam, że należy dziewczynę piętnować. Raczej porozmawiać. Nie chciałabyś wiedzieć, czemu córka uprawia seks ze starszymi facetami dla pieniędzy. NIDGDZIE nie zasugerowałam, że jest dziwką. Więc czemu miałabym sugerować, ze ktoś, kto robi nagie foty jest dziwką. Przypuszczam, że pomyliłaś osoby i to nie do mnie skierowana odpowiedź.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • mary_lu 25.06.19, 15:03
    Od kilku godzin wydziwiasz nad tym, że dorosłe kobiety dla podkręcenia atmosfery wysyłają czasem partnerowi swoje nagie zdjęcie. Wyluzuj i zastanów się nad sobą, mnie Twoja uwaga nie jest potrzebna.
  • gaskama 25.06.19, 15:34
    Mary, w ciągu dwóch godzin i 15 minut napisałam w tym temacie dwa posty. Powtarzam DWA. Nie nawydziwiałam się zbytnio. Nie wiem, czemu mnie tak atakujesz. Masz problem z tym, że można mieć jednego faceta przez całe życie i nie wysyłać innym gołych fotek. Ja nie rozumiem, czemu kogoś takiego nagle i bez sensu zaatakowałaś od nudziar. Gryzie cię twoje zachowanie, masz z tym jakieś problemy? Nie musisz się wstydzić, ja ciebie naprawdę nie oceniam. Wyluzuj. Jedna daje doopy za kasę, inna robi gołe foty i wysyła je facetom. A jeszcze inna nie ma takiej potrzeby. I tyle.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • cosmetic.wipes 25.06.19, 15:16
    mary_lu napisała:

    > Pustostan to raczej osoba, która widzi swoje niezbyt ekscytujące źycie erotyczn
    > e jako jedyny normalny wzorzec.

    Ekscytujące życie erotyczne polega na jakości, nie ilości.


    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • cruella_demon 26.06.19, 13:42
    TY współczujesz osobie w długoletnim, szczęśliwym związku? Parskłam big_grin
  • majaa 25.06.19, 13:41
    Ale rozumiem, że swojemu facetowi, a nie jakimś randomowym gościom z sieci? Czy źle rozumiem? Te wcześniejsze zdjęcia w bieliźnie też rozsyłałyście na zachętę, komu popadnie, czy robiłyście je ot tak, dla samych siebie?
  • mary_lu 25.06.19, 13:48
    Tak, swojemu facetowi. Takie zdjęcia są czymś zwyczajnym i nienormalne jest trzepanie kont mailowych usprawiedliwiane znalezieniem zdjęć na dysku.
  • majaa 25.06.19, 13:57
    Dla mnie akurat pstrykanie sobie i trzymanie na kompie swoich nagich fotek nie jest czymś zwyczajnym, ale zgadzam się z Tobą, że przetrzepanie z tego powodu kont mailowych dorosłej osoby jest mocno nie ok.
  • lauren6 25.06.19, 14:46
    > Takie zdjęcia są czymś zwyczajnym

    "- mamusiu mogę pograć na twoim telefonie w Galaxy Inviders?
    - tak synku, tylko nie kliknij przypadkiem w messingera, bo tam mamusia wysyła tatusiowi zwyczajne zdjęcia zrobione w toalecie w biurze".

    Najwyżej dziecko będzie miało przyspieszony kurs edukacji seksualnej 😂
  • ravny 25.06.19, 14:48
    Pierwsze doświadczenia seksualne 10 latka- w toalecie z gołym zdjęciem mamusi. To musi być coś! big_grin
  • mary_lu 25.06.19, 14:58
    I z tego biorą się problemy. Nie masz zadowalającego życia seksualnego - fantazjujesz o 10 letnim synu znajomej.
  • ravny 25.06.19, 15:00
    A to nie ty miałaś problemu z dziwnie zachowującym się synem z napadami agresji?
  • konsta-is-me 26.06.19, 10:30
    A dlaczego tzrba wysylac w messengerze albo innej aplikacji do ktorej dziecko ma dostep?
    Wiesz ze istnieja tez inne mozliwosci ?big_grin
  • ichi51e 25.06.19, 16:03
    To nie jest kwestia bycia nudziara ale podejscia do wlasneggo ciala, okolicznosci i potrzeby serca lub jej braku. Jednych to kreci a innych nie - jak koronkowa bielizna - jedni musza miec koronkowe majtki a innych kreca bawelniaki

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • milka_milka 25.06.19, 15:57
    mary_lu napisała:

    > Przede wszystkim - nie trzepalabym komputera dorosłego bez jakiegoś strasznego
    > powodu.
    >
    > Każda dorastająca kobieta robi sobie teraz nagie zdjęcia i czasem wysyła jakiemuś facetowi.

    Naprawdę uważasz, że każda dorosła kobieta robi sobie nagie zdjęcia????? I rozsyła je facetom????


    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ichi51e 25.06.19, 16:04
    Wiele robi bo by nie bylo placzu co chwile ze ruszyly w swiat. A ilufa etow swoje penisy wysyla!

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • konsta-is-me 26.06.19, 10:32
    SWOJEMU facetowi.
    Wszystkie wyszlyscie za maz jako dziewice ??
    Co z wami ??
    Poszalalyscie gromadnie czy jak ?
  • milka_milka 26.06.19, 14:29
    konsta-is-me napisała:

    > SWOJEMU facetowi.
    > Wszystkie wyszlyscie za maz jako dziewice ??
    > Co z wami ??
    > Poszalalyscie gromadnie czy jak ?


    A nawet jeśli? To co? A wysyłanie swoich nagich zdjęć nawet swojemu facetowi uważam za obleśne.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • sumire 26.06.19, 14:39
    milka_milka napisała:
    >
    > A nawet jeśli? To co? A wysyłanie swoich nagich zdjęć nawet swojemu facetowi uważam za obleśne.

    ?????????
    Bo?

    A pokazać mu się nago można, czy tylko po ciemku?
  • madzioreck 26.06.19, 15:17
    sumire napisała:

    > milka_milka napisała:
    > >
    > > A nawet jeśli? To co? A wysyłanie swoich nagich zdjęć nawet swojemu facet
    > owi uważam za obleśne.
    >
    > ?????????
    > Bo?
    >
    > A pokazać mu się nago można, czy tylko po ciemku?

    No a jak: po ciemku, pod kołderką, i w tej takiej koszuli z dostępem big_grin
  • taki-sobie-nick 26.06.19, 21:37
    Jakież wy nudne jesteście.
  • fornita111 26.06.19, 15:21
    Hmmm...jak cialo oblesne, to i wysylanie zdjec moze byc oblesne... trudno mi inny powod wymyslic
  • konsta-is-me 26.06.19, 21:41
    Nie wiem czy mam wspolczuc tobie czy twojemu facetowi 😂😂😂
  • milka_milka 26.06.19, 23:08
    Nikomu nie musisz.
    Nie pisałam, że ciało jest obleśne, nie pisałam o kołdrze i koszuli z dziurami, współczuć nie musicie nikomu.
    Pisałam, że wysyłanie swoich nagich zdjęć uważam za fatalny pomysł, bez klasy wywalanie prymitywne kawy na ławę. Gdybym dostała takie zdjęcie, mocno zastanawiałabym się, czy autor ma wszystkie klepki po kolei.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • fornita111 27.06.19, 05:38
    Pisalas, ze wysylanie nagich zdjec jest oblesne. Naprawde, nie wszystko w seksie trzeba lubic. Ale jak Andaba porownuje oral do lizania kibla a ty sie brzydzisz wysylaniem golych zdjec, to sie potem nie dziwcie, ze forum ma radoche. To sa calkiem przecietne i powszechnie akceptowane zachowania seksualne i okoloseksualne. Mozna lubic, mozna nie lubic i nawet odczuwac opor, ale juz pisanie jakie to fuuuj jest dziecinne, albo swiadczy o zahamowaniach na granicy zaburzenia tongue_out
  • heavy_metal_thunder 25.06.19, 17:30
    Taka kobietę ma ma skazę na całe życie.
  • ichi51e 25.06.19, 13:05
    Zeby dali dziecku zyc po swojemu tylko niech pilnuja zeby sie regularnie badala? No bo ze z zabezpieczeniem to chyba nauczyli..?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ravny 25.06.19, 13:10
    jak nie nauczyli, że nie daje się do przeglądu mamusi kompa z swoimi nagimi zdjęciami to pewnie i nie nauczyli jak się badać i zabezpieczać
  • gaskama 25.06.19, 13:07
    A swoją drogą, jeśli dziewczyna niegłupia, to wie, co miała na kompie. Ja na jej miejscy NIGDY nie oddałabym ojcu informatykowi takiego kompa do naprawy. Chyba, żebym chciała, by się dowiedział, co na tym kompie mam. Może to była zakamuflowana próba przekazania rodzicom tej informacji? Może chce z nimi porozmawiać, a nie wie jak. Cholera wie, czy się pogubiła, czy po prostu znalazła swój sposób na zarabianie.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • bo_ob 25.06.19, 13:11
    gaskama napisała:

    > A swoją drogą, jeśli dziewczyna niegłupia, to wie, co miała na kompie.

    A skąd wiadomo, że niegłupia?
  • gaskama 25.06.19, 13:14
    A wiadomo, że głupia? No założycielka wątku napisała, że dziewczę studiuję ambitny kierunek na studiach dziennych. Na farmację nie jest łatwo się dostać. Prawdopodobieństwo, że jest niegłupia jest większe, niż że ma IQ poniżej 90.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • bo_ob 25.06.19, 13:18
    Nie wydaje mi się, żeby studiowanie farmacji było skorelowane wprost z mądrością.

    Tu dziewczyna jest po prostu głupia, jeśli daje tacie informatykowi laptop, na którym ma dowody na swoją prostytucję.
    Chyba, że faktycznie chodziło o to, aby rodzice sie dowiedzieli, bo ich nienawidzi i chciała im dokuczyć.

  • gaskama 25.06.19, 13:29
    To biorę pod uwagę. Tę drugą opcję, że za tym przekazaniem laptopa coś się kryje.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • bo_ob 25.06.19, 13:36
    Właśnie.
    Jeśli ma się w telefonie lub laptopie ważne kompromitujące materiały to nie daje sie takiego sprzętu do naprawy bliskim ludziom: rodzicom, chłopakowi, mężowi.

    W końcu stać ja było, aby poddać laptop do serwisu.

  • ravny 25.06.19, 13:12
    tak właśnie, z dziewczyną coś jest nie tak, że komp z własnymi seksofertami podsuwa do wglądu rodzicom.
    albo jest zaburzona i coś z nią się dzieje nie tak, albo jest zwyczajnie głupia.
  • lauren6 25.06.19, 13:25
    Seksoferty były na skrzynce mailowej, na którą rodzice się włamali. Bez przesady. Podejrzewalabys swoich rodziców, że jak powierzysz im swojego laptopa to włamią ci się na skrzynkę i zaczną przeglądać prywatną korespondencję?
  • ravny 25.06.19, 13:37
    zdecydowanie nie powierzałabym rodzicom laptopa z swoimi gołymi zdjęciami albo z treściami do których wstyd się przyznać przed kimkolwiek w dostępnych folderach.
    tym bardziej ojcu informatykowi który wiadomo, że bez problemu zobaczy WSZYSTKO co w komputerze jest.


    chyba, że dziewczyna chciała sprowokowac rodziców do czegoś, ukarać za brak ich zainteresowania sobą
    (przyszło mi do głowy np w ten sposób zacząć rozmowę o problemach typu dawne molestowanie).
    albo jest głupia i bezmyślna
    albo bezczelna w stylu "i co mi zrobicie hahaha".
  • lauren6 25.06.19, 14:48
    Ojciec miał naprawić matrycę jej laptopa, a nie przeglądać zawartość jej dysku czy wlamywać się na pocztę.

    Dziewczyna nie złamała prawa, rodzice - tak.
  • ravny 25.06.19, 15:11
    Myślę że to dobry trop : córka powinna pozwać rodziców do sądu. Przeciez przeczytali jej korespondencję i korespondencję jej sponsorów. W takim razie do sądu wezwiemy też jej sponsorów oraz ich rodziny żeby dopytać, czy aby naruszenie korespondencji córki przez rodziców nie przyniosło strat jej sponsorowi jego żonie itd.
    Jak córka ze sponsorem udowodnią, że miał tu piękny biznes być a rodzice nie dośc że złamali prawo korespondencji to jeszcze biznes córce zniszczyli - to właściwie sąd córce zasadzi tak wysokie odszkodowanie od rodziców, że wejdzie na duużo wyższą półkę finansową i będzie się zadawać już tylko z młodymi sponsorami.
  • pani-nick 25.06.19, 15:11
    Tez mi to przyszło do głowy. I może nawet nieświadomie to robi.
  • yuka12 25.06.19, 20:07
    Ja tam znając swoich, zwłaszcza mamę, nie powierzyłałym jej nawet skrzyneczki z niewinnymi życzeniami bożonarodzeniowymi 😂. Za ciekawska jest i do tego plotkuje. Do tego wychodzi z założenia, że co moje to jej, bo jestem jej córką 😀. I nieważne że ja mam zupełnie inną opinię na ten temat.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • mary_lu 25.06.19, 13:27
    U mnie w rodzinie kaźdy facet jest albo informatykiem, albo jest komputerowo bardzo rozgarnięty, w przeciwnieństwie do mnie. Każdy kiedyś naprawiał mi któryś z komputerów czy telefonów. Nawet jeśli coś znaleźli, to nigdy nie dali tego po sobie poznać. Ja mam inne umiejętności i wiem o nich inne dziwne i intymne rzeczy, też nie klapię paszczą i nie ustawiam im źycia.
  • simply_z 25.06.19, 13:31
    tak, tyle, ze rozmawiamy o ojcu i dwudziestoletniej mlodej dziewczynie, a nie o dojrzalej kobiecie i jej faceci informatyku. To sa zupelnie rozne relacje.
  • mary_lu 25.06.19, 13:38
    Też kiedyś miałam 20 lat.
  • ichi51e 25.06.19, 13:46
    Moze naiwna myslala ze jest dorosla kobieta i moze sypiac chocby i za kase z mim jej sie podoba? Niedoczekanie! Mamie i tacie sie to nie podoba!

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bo_ob 25.06.19, 13:53
    ichi51e napisała:

    > Moze naiwna myslala ze jest dorosla kobieta i moze sypiac chocby i za kase z mi
    > m jej sie podoba? Niedoczekanie! Mamie i tacie sie to nie podoba!
    >

    Dziwne, przecież mama i tat powinni być zachwyceni.
  • ichi51e 25.06.19, 15:11
    Powinni rozumiec jako dprosli ludzie ze to nie ich sprawa

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ravny 25.06.19, 15:14
    aha, a jak mąż córkę będzie tłukł to też nie jej sprawa, a jak córka w depresji będzie chciała żyły podciąc to też nie ich sprawa, jej wybór niech się tnie. W ogóle to co członek rodziny z sobą robi, to nie jest sprawa reszty rodziny.
  • memphis90 25.06.19, 16:40
    A do buzi wolno jej brać, czy też to się mamie nie podoba? Czy powinna brać z połykiem czy bez - co mama radzi? A czy tatuś aprobuje anal, czy wolno jej tylko waginalnie?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ravny 25.06.19, 16:58
    to zależy jaki cennik córcia ustali.
  • szmytka1 26.06.19, 10:17
    Tylko niech koniecznie zawsze kase bierze, inaczej to nie wypada.
  • bo_ob 25.06.19, 15:23
    ichi51e napisała:

    > Powinni rozumiec jako dprosli ludzie ze to nie ich sprawa
    >

    To, że dziecko puszcza się za kasę ze starymi dziadami to nie jest sprawa rodziców?

    No, może w niektórych kręgach nie jest.


  • simply_z 25.06.19, 15:56
    i wiekszym dramatem jest przeczytanie poczty..
  • ichi51e 25.06.19, 16:28
    Ta dziewczyna raz 2 mce temu pojechala z zonatym facetem nad morze za co zainkasowala 2k. Facet ponawia oferte (po dwoch miesiacach) i laska sie zgadza. Tyle rodzice znalezli

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ravny 25.06.19, 14:02
    No co za wredni rodzice! Powinni się cieszyć, że córka została prostytutką! big_grin
  • ichi51e 25.06.19, 16:30
    Zycie sobie a ematka sobie. To nie sa czarno-biale sprawy.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • szmytka1 25.06.19, 16:38
    Ale puszcza sie tylko z czystym i kulturalnym co caluje w reke! I za 2 kola a nie za jakies grosze badz o zgrozo, moglaby za darmo, dla przyjemnosci glupua a tak ma 2 kola i wakacje.
  • majaa 25.06.19, 13:31
    Też sobie pomyślałam, że może zrobiła to celowo. Albo jest tak niekumata w kwestiach komputerowych, że nie przyszło jej do głowy, że przy okazji takiej naprawy mogą nawet zupełnie przypadkowo ujrzeć światło dzienne różne jej tajemnice.
  • jak_matrioszka 26.06.19, 12:03
    Może rodzice wychowali ja w duchu zaufania i przekonaniu, że sa ludźmi postepujacymi etycznie? Może do tej pory nigdy sie nie wydało, że regularnie przeszukuja jej prywatne rzeczy, bo że przeszukuja od zawsze, to chyba nikt nie ma watpliwości?
  • majaa 25.06.19, 13:21
    Tak to jest, jak się grzebie w cudzej prywatności... czasem człowiek dowie się więcej niż by chciał. No cóż, córka jest dorosła i jedyne, co ewentualnie mogą rodzice rozważyć, to szczera rozmowa. Problem tylko w tym, że rodzice dotarli do tej wiedzy w wątpliwy moralnie (i prawnie w sumie też) sposób, a chcieliby pewnie zrobić córce pogadankę o moralności właśnie. A w tej sytuacji to chyba jednak lepiej udawać nieświadomych, choć na pewno nie będzie to łatwe. No chyba że zdołaliby wymyśleć jakąś w miarę sensowną historię, w jaki inny, bardziej legalny sposób weszli w posiadanie takich informacji, to wtedy spokojnie można by temat z córką poruszyć. Tak czy inaczej, rozumiem ich dramat i dylemat i naprawdę nie zazdroszczę, mimo że to trochę na własne życzenie.
  • simply_z 25.06.19, 13:33
    lepiej udawac nieswiadomych..a pewnie, zamiesc sprawy pod dywan, a pozniej wszyscy zdziwieni, ze mloda dziewczyna ma problemy ze soba. Widzielismy ale niemieszam sie.
  • damartyn 25.06.19, 13:39
    simply_z napisała:

    > lepiej udawac nieswiadomych..a pewnie, zamiesc sprawy pod dywan, a pozniej wszy
    > scy zdziwieni, ze mloda dziewczyna ma problemy ze soba. Widzielismy ale niemies
    > zam sie.

    i do tego łagodzić wszystko słowem sponsoring, gdzie po prostu mamy do czynienia ze zwykłą prostytucją.
  • majaa 25.06.19, 13:50
    Nie no, zawsze jeszcze można zrobić karczemną awanturę, wyzwać od ku..w i zagrozić wydziedziczeniem. Sukces murowany.
    Ciekawa jestem, jak sobie wyobrażasz taką hipotetyczną rozmowę z własną córką. Ale tak konkretnie, co byś jej powiedziała?
  • damartyn 25.06.19, 13:55
    majaa napisała:

    > Nie no, zawsze jeszcze można zrobić karczemną awanturę, wyzwać od ku..w i zagro
    > zić wydziedziczeniem. Sukces murowany.

    Nie mamy zwyczaju w rodzinie się awanturować.

    > Ciekawa jestem, jak sobie wyobrażasz taką hipotetyczną rozmowę z własną córką.
    > Ale tak konkretnie, co byś jej powiedziała?

    najnormalniej w świcie zapytałabym , co takiego się stało , że prostytuowanie się wydaje jej się najlepszym sposobem na życie?
  • majaa 25.06.19, 14:05
    Spoko, tylko bardziej mi chodziło o to, jak wytłumaczyłabyś, skąd wiesz, że się prostytuuje. W sensie, jak wytłumaczyłabyś włamywanie się do jej prywatnej korespondencji.
  • simply_z 25.06.19, 14:10
    wiesz akurat to juz najmniejszy problem.
  • majaa 25.06.19, 14:16
    Dla Ciebie może tak, ale na pewno nie dla tego, komu ktoś bez jego wiedzy i zgody przegląda jego prywatną pocztę.
  • bo_ob 25.06.19, 14:18
    > W sensie, jak wytłumaczyłabyś włamywanie się do jej prywatnej korespondencji.

    Chyba tak, jak było.
    Ojciec naprawiał uszkodzoną matrycę i przy okazji, jak często w takich wypadkach, czyścił system, aktualizował, optymalizował. W ostatnio otwartych dokumentach znalazł nagie zdjęcia swojej córki. Pokazał mi je. Zaczęłam wariować i kazałam sprawdzić cały laptop. Ojciec sprawdził przeglądarkę, gdzie są zapisane hasła do kilku kont e-mail córki. Na jednym z nich trafiliśmy na twoją korespondencję, z której wynikło, że jesteś prostytutką. Bardzo nas to martwi.

  • majaa 25.06.19, 14:36
    Owszem, jest to jakiś sposób na rozegranie tej sytuacji, tyle że to nie oznacza, że córka się ukorzy, przeprosi i obieca poprawę. Trzeba się liczyć także z tym, że ona jednak wie, co robi i robi to celowo. I pytanie, co wtedy... Pogodzisz się? Obrazisz? Zerwiesz kontakty?
    Według mnie, lepiej nie działać impulsywnie i dobrze się przygotować do takiej rozmowy.
  • bo_ob 25.06.19, 14:40
    A czy ja mówię o ukorzeniu się i przeprosinach? Nie. Mówię tylko o tym, że córka powinna wiedzieć, że rodzice wiedzą i w jaki sposób się dowiedzieli. Co córka z tą wiedzą zrobi to jej sprawa.
    Prostytuowanie sie to parszywa i niebezpieczna sprawa i nie wyobrażam sobie, że udawałabym, że o niczym nie wiem.
    Jasne, że bym sie nie obraziła, ale też nie udawałabym, ze wszystko jest w porządku.

  • bo_ob 25.06.19, 14:42
    Aha, oczywiście może się okazać, że córka jest prostytutką z powołania. Ale wtedy przynajmniej mamy jasność i rodzice mają wybór czy chcą ja dalej utrzymywać czy nie.
  • majaa 26.06.19, 13:34
    Jeśli o to im chodzi, to tak.
  • ravny 25.06.19, 14:43
    A kto mówi o tym że córka ma się ukorzyć i robić co nakażą rodzice?? Jest metrykalnie dorosła i zrobi co zechce z faktem, że jej "eksperymenty by_mery" za kasę nie są niewinną zabawą bez konsekwencji.
  • ichi51e 25.06.19, 15:12
    No i powie ci ze lubi pan jest sympatyczny zabawa przednia a kasa sie zawsze przyda. I co dalej?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 25.06.19, 15:34
    Można spokojnie wyjaśnić, że q... to q...., niezależnie od tego czy stoi przy drodze, czy spotyka się elegancko ze sponsorami za kasę.
  • memphis90 25.06.19, 16:45
    A co jeśli córka odpowie, że bycie niepracującą konkubiną czy wręcz zoną to w zasadzie również prostytucja? On jej daje forsę, ona mu seks i michę... Mnóstwo związków tak funkcjonuje.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • triss_merigold6 25.06.19, 16:59
    Cóż, należy jej wyjaśnić, że się myli.
    Jednak w Polsce anno domini 2019 niepracująca żona rzadko kończy na ulicy (w niemieckim czy marsylskim burdelu) jako zaćpana pani z pociętą twarzą.
  • memphis90 25.06.19, 17:19
    A na czym polega jej pomylka...? Z tego, co pamiętam, to argumenty o prostytuowaniu się w konkubinacie/małżeństwie to padały w różnych jatkach z cyklu "pracujące vs na utrzymaniu męzczyzny" na tym właśnie forum...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • simply_z 25.06.19, 14:09
    nie wyzywalabym ale nie udawalabym, ze jest ok, jak nie jest.
  • majaa 25.06.19, 14:22
    Czyli co konkretnie byś zrobiła? Bo dzieląc się tą wiedzą, musiałabyś przyznać się, skąd ją masz. I dlaczego nagie zdjęcia dorosłej córki popchnęły Cię do grzebania w jej prywatnych sprawach.
  • simply_z 25.06.19, 15:10
    Twoje tlumaczenia sa na zasadzie,..w jaki sposob przylapalam kogos na goracym uczynku. Niewazny jest sprawca ale okolicznosci w jakich dowiedzielismy sie prawdy. sorry, to tak nie dziala. Prostytucja jest sprawa duzo wiekszego kalibru, niz grzebanie ( przypadkowe lub nie) w czyjejsc korespondencji, Poza tym w dalszym ciagu nie wiadomo jak znazl te pliki, Lata temu zdarzylo mi sie pracowac w czyms w rodzaju wsparcia technicznego ( taka glupia robotka z jezykami). Polegalo to na czym, ze laczylismy sie do komputera klienta ( zdalnie) i czyscilismy pliki, instalowalismy programy z pozycji administratora, i raz, przy calej swiadomosci klienta, probujac zainstalowac program, weszlam przypadkowo na folder z pornosami. Ehm, a wiec mozna.
  • tt-tka 25.06.19, 15:40
    simply_z napisała:

    > Twoje tlumaczenia sa na zasadzie,..w jaki sposob przylapalam kogos na goracym u
    > czynku. Niewazny jest sprawca ale okolicznosci w jakich dowiedzielismy sie praw
    > dy. sorry, to tak nie dziala. Prostytucja jest sprawa duzo wiekszego kalibru, n
    > iz grzebanie ( przypadkowe lub nie) w czyjejsc korespondencji,

    Corka moze byc innego zdania. Powiedziec, ze jej zycie intymne w zaden sposob nie jest naruszeniem granic rodzicow, a grzebanie w jej korespondencji przez rodzicow - jest naruszeniem.

    Poza tym w dalsz
    > ym ciagu nie wiadomo jak znazl te pliki,

    Pliki mogl znalezc przypadkiem. Czytanie poczty nie bylo juz przypadkowe, tylko swiadome i celowe.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • simply_z 25.06.19, 15:47
    Mleko sie rozlalo ale nie to jest tematem tego watku, w dalszym ciagu obstajesz (hipotetycznie oczywiscie) przy uprzejmym popijaniu herbatki z coreczka i udawaniu, ze problemu nie ma?
    Przypominam ze gadamy o prostytucji, a nie o rozrywkowym trybie zycia.
  • tt-tka 25.06.19, 16:04
    simply_z napisała:

    > Mleko sie rozlalo ale nie to jest tematem tego watku, w dalszym ciagu obstajesz
    > (hipotetycznie oczywiscie) przy uprzejmym popijaniu herbatki z coreczka i uda
    > waniu, ze problemu nie ma?
    > Przypominam ze gadamy o prostytucji, a nie o rozrywkowym trybie zycia.

    Nie ruszalabym tematu. Nie potrafilabym tego zrobic spokojnie, a awantura nie prowadzi do niczego.

    Inna sprawa, ze ja nie kazalabym mezowi trzepac komputera corki, gdyby trafil na jej nagie zdjecia. A na ten temat moglabym rozmawiac zupelnie normalnie "ojciec trafil gdy ci czyscil lapa, po co ci to ? pamiatka na czasy, gdy bedziesz stara ? Masz chlopaka ? to dla niego ?"
    Watpie, by corka powiedziala prawde - ze to narzedzie jej pracy/zarobkowania. Gdyby powiedziala, tez skonczyloby sie awantura, za duzy szok.

    Tak naprawde nie masz wplywu na to, co robi mieszkajaca oddzielnie 20-latka. Mozesz zagrozic restrykcjami, majac zarazem pewnosc, ze beda nieskuteczne, a moga doprowadzic do eskalowania zachowan corki. Mozesz tlumaczyc, ze jej to zryje psychike i odbije sie kiepsko na jej przyszlym zyciu, ale ufac, ze 20-latka w to uwierzy i przejmie sie tym, to hurraoptymizm. Mozesz powiedziec, ze bardzo cie zawiodla i zranila, ale imo doprowadzisz co najwyzej do tego, ze bedzie staranniej ukrywac przed toba to, co robi.
    Mleko sie juz rozlalo. Cos nawalilo w procesie wychowawczym albo w psychice corki, niemniej tego juz nie naprawisz - na pierwsze za pozno, do drugiego potrzebna bylaby jej dobra wola i wspolpraca. Czemus watpie, bys zdolala ja do tego naklonic.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • simply_z 25.06.19, 16:13
    Owszem ale jedynym rozwiazaniem w takim ukladzie, pozostaje twoim zdaniem milczaca zgoda i udawanie, ze to nie twoja sprawa? rozmawiamy o twoim dziecku, a nie o dziecku sasiadki czy bohaterce serialowej. Dodajmy dziecku bardzo mlodym.
  • tt-tka 25.06.19, 16:23
    simply_z napisała:

    > Owszem ale jedynym rozwiazaniem w takim ukladzie, pozostaje twoim zdaniem milcz
    > aca zgoda i udawanie, ze to nie twoja sprawa? rozmawiamy o twoim dziecku, a nie
    > o dziecku sasiadki czy bohaterce serialowej. Dodajmy dziecku bardzo mlodym.

    Moge sie sprzeciwic. tylko corka moze nie posluchac.
    Moge przekonywac. Tylko corka moze nie posluchac albo w ogole nie chciec o tym gadac.

    Warunek - czy sprzeciw, czy przekonywanie musi byc na spokojnie. A tego nie potrafilabym. Chyba ze napakowalabym sie uspokajaczami, ale w tym stanie nie jestem zdolna do konstruktywnej rozmowy. Jedyne, co moglabym, to powiedziec "dowiedzielismy sie z ojcem, jak zarobkujesz, co zamierzasz z tym zrobic?". Ale to tez nie jest rozwiazanie, bo jak sie zachowac, gdy corka powie, ze dalej zamierza tak zarobkowac, albo ze to jej, nie nasza, sprawa, zacznie sie awanturowac, plakac lub wyjdzie strzeliwszy drzwiami ?




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • zwierzakowa13 25.06.19, 23:09
    Tak w zasadzie to rozrywkowy tryb życia niektórych dziewczyn jest dużo gorszy od tego co robi bohaterka wątku.
    Moim zdaniem rodzice poszli o krok za daleko spawdzając maila.
    Nagie zdjęcia córki to za mało żeby trzepac jej komputer.

    Żeby było jasne, taka wiedza na temat wlasnej córki była by dla mnie strasznie trudna ale jak rodzice zdecydują się na rozmowę mogą zniszczyć tym relacje z nia na długie lata.
  • edelstein 26.06.19, 07:11
    Przypominam ze gadamy o prostytucji, a nie o rozrywkowym trybie zycia.

    Jakos nie widze wielkiej roznicy miedzy spaniem z kazdym jak leci, a sponsoringiem.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • triss_merigold6 25.06.19, 15:47
    Może zaniepokojeni rodzice chcieli wiedzieć, czy przypadkiem dziewczę nie jest szantażowane lub zmuszane w inny sposób do procederu. Ostatecznie, jest coś takiego jak sexting i bywa, że naiwne z dobrym serduszkiem i gołymi zdjęciami, padają ofiarą swoich byłych amantow.
  • bo_ob 25.06.19, 16:06
    tt-tka napisała:


    > Pliki mogl znalezc przypadkiem. Czytanie poczty nie bylo juz przypadkowe, tylko
    > swiadome i celowe.


    Oczywiście!
    Gdybym, teoretycznie, przypadkiem znalazła w rzeczach mojego dziecka strzykawkę, bez wahania naruszyłabym prywatność jego szuflad.

    Dlatego, że kocham moje dzieci.




  • memphis90 25.06.19, 16:54
    Dorosłego dziecka??? Dorosła osoba może podawac sobie insulinę, heparyny, leki immunosupresyjne, stymulować owulację - i matce nic do tego, a dorosła osoba może nie chciec się dzielić z rodzicem informacjami nt swojego zdrowia. A już na pewno rodzic nie ma prawa trzepac szaf i szuflad dorosłej osoby. A co, gdybyś znalazła dildo albo wibrator? Szlaban na miesiąc czy zakaz komórki na tydzień? Erotyczne zdjęcia to normalna sprawa, dorosła osoba może mieć ich na swoim komputerze ile tylko zechce.

    >Dlatego, że kocham moje dzieci.
    To nie milosc, to chora potrzeba kontroli, która każe nawet doroslemu człowiekowi w cipke zaglądać uncertain

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • bo_ob 25.06.19, 16:59
    memphis90
    Nie chce mi się z tobą gadać.
  • arwena_11 27.06.19, 09:35
    dopóki ta osoba jest na utrzymaniu rodziców - nie jest dorosła. Posiadanie DO nie sprawia, że człowiek staje się dorosły i odpowiedzialny.
  • edelstein 26.06.19, 07:14
    Doroslego dziecka?tzn, ze jak twoja matka przyjedzie w odwiedziny i znajdzie papierki do krecenia jointow to ma prawo ci przekopac caly dom w poszukiwaniu maryski?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • majaa 26.06.19, 13:40
    bo_ob napisała:


    > Gdybym, teoretycznie, przypadkiem znalazła w rzeczach mojego dziecka strzykawkę
    > , bez wahania naruszyłabym prywatność jego szuflad.

    Przypominam, że mówimy o osobie dorosłej, a nie o nastolatku. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że mogłoby to się skończyć różnie, zarówno dla Ciebie, jak i Twojego dziecka.

    >
    > Dlatego, że kocham moje dzieci.
    >

    Cóż, jako matka doskonale Cię rozumiem, ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz.
  • bo_ob 26.06.19, 13:46
    majaa napisała:

    > Przypominam, że mówimy o osobie dorosłej, a nie o nastolatku.

    Moje dorosłe dzieci kocham nie mniej, niż wtedy gdy były małe. Jeśli więc widziałabym, ze któreś z nich jest w niebezpieczeństwie nie zastanawiałabym się czy wypada mi je ratować. I czy jest to zgodne z prawem.
  • majaa 26.06.19, 14:17
    Przede wszystkim to dorosłe dziecko musi najpierw pojąć, że jest w niebezpieczeństwie i chcieć pomocy. Nikogo nie uratujesz na siłę.
  • bo_ob 26.06.19, 14:24
    majaa napisała:

    > Przede wszystkim to dorosłe dziecko musi najpierw pojąć, że jest w niebezpiecze
    > ństwie i chcieć pomocy.

    Jasne. Najpierw niech dziecko samo z siebie, że prostytucja, narkomania, kradzieże są niebezpieczne i poprosi o pomoc mamę.

    A mama niech spokojnie czeka.



  • bo_ob 26.06.19, 14:26
    [troszkę poprawię]

    Jasne. Najpierw niech dziecko przyzna samo z siebie, że prostytucja, narkomania, kradzieże to niebezpieczne zajęcia i dopiero wtedy poprosi o pomoc mamę.

    A mama niech spokojnie czeka.
  • majaa 26.06.19, 14:48
    Problem w tym, że tłumaczenie czy ostrzeżenie niekoniecznie musi zadziałać, zwłaszcza od razu. Zaś bezpardonowe próby nadzoru mogą zadziałać zgoła odwrotnie do zamierzeń. A mama dorosłego dziecka ma jednak dość ograniczone możliwości działania, jeśli owo dziecko nie wyrazi chęci współpracy. Czy nam się to podoba, czy nie.
  • bo_ob 26.06.19, 14:53
    majaa napisała:

    > Problem w tym, że tłumaczenie czy ostrzeżenie niekoniecznie musi zadziałać, zwł
    > aszcza od razu. Zaś bezpardonowe próby nadzoru mogą zadziałać zgoła odwrotnie d
    > o zamierzeń. A mama dorosłego dziecka ma jednak dość ograniczone możliwości dzi
    > ałania, jeśli owo dziecko nie wyrazi chęci współpracy. Czy nam się to podoba, c
    > zy nie.

    Chyba mówimy o różnych rzeczach.
    Ja mówię o tym, że gdybym zauważyła, że moje dziecko jest w niebezpieczeństwie, nie wahałabym się nawet łamać prawo aby próbować mu pomóc.


  • majaa 27.06.19, 09:22
    To oczywiste, ale wszystko zależy od sytuacji. Wyobraź sobie własną dorosłą córkę (a może nie musisz sobie wyobrażać, nie wiemsmile)… Czy znalezienie jej nagich fotek na jej własnym kompie = niebezpieczeństwo? To pierwsza myśl, jaka Ci przychodzi do głowy? I czy aby na pewno usprawiedliwia łamanie prawa?
  • memphis90 25.06.19, 16:48
    Póki co prostytucja jest w pełni legalna, więc jaki "gorący uczynek", jaki "sprawca", jaki "większy kaliber"? W sensie prawnym prostytucja to kaliber zerowy, podczas gdy wlamywanie się na czyjeś konto to przestępstwo.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • simply_z 25.06.19, 21:00
    legalna? w Polsce? coś ci się pomyliło...
  • madzioreck 25.06.19, 22:23
    Nic jej się nie pomyliło. Prostytucja jest legalna. Nielegalne jest zarabianie na prostytucji innej osoby.
  • majaa 26.06.19, 13:28
    simply_z napisała:

    > Twoje tlumaczenia sa na zasadzie,..w jaki sposob przylapalam kogos na goracym u
    > czynku. Niewazny jest sprawca ale okolicznosci w jakich dowiedzielismy sie praw
    > dy. sorry, to tak nie dziala. Prostytucja jest sprawa duzo wiekszego kalibru, n
    > iz grzebanie ( przypadkowe lub nie) w czyjejsc korespondencji,

    Otóż mylisz się, prostytucja to nie przestępstwo, natomiast czytanie cudzej korespondencji jak najbardziej. A znalezienie roznegliżowanych zdjęć na kompie dorosłej osoby, po pierwsze, nie daje pewności, że ta osoba się prostytuuje, a po drugie, nie daje prawa do włamywania się na jej konta pocztowe.
    Rozumiem, że matka mogła się zaniepokoić czy nawet zbulwersować takimi zdjęciami, ale w normalnym układzie powinno wystarczyć pytanie, o co chodzi. Natomiast to, co zrobiła świadczy nie tylko o braku poszanowania prywatności córki, ale przede wszystkim o braku zaufania do niej. Sądzę, że ta panika matki wynikała właśnie z tego, że po prostu doskonale zdawała sobie sprawę, choćby podświadomie, że córkę stać na tego typu postępowanie, co zresztą zostało potwierdzone.
    Jeśli rodziców stać na spokojną, niehisteryczną rozmowę, nawet jeśli reakcja córki nie będzie po ich myśli, to OK, niech próbują. Awantury czy ewentualne szantaże mogą wyłącznie pogorszyć i tak niełatwą sytuację, obawiam się.
  • lauren6 26.06.19, 14:15
    > Sądzę, że ta panika matki wynikała właśnie z tego, że po prostu doskonale zdawała sobie sprawę, choćby podświadomie, że córkę stać na tego typu postępowanie, co zresztą zostało potwierdzone.

    Gdybym przypadkowo znalazła nagie fotki mojej córki na komputerze to uznalabym, że pewnie wymieniała się nimi że swoim chłopakiem. Co najwyżej pokazałabym jak zaszyfrować takie pliki, by osoba przypadkowo przeglądając komputer nie miała do nich dostępu.

    Nie rozumiem skąd u tej matki wziął się ciąg myslowy: nagie fotki -> trzeba przeszukać jej pocztę. Widać coś już wcześniej musiało wisieć w powietrzu.
  • majaa 26.06.19, 14:20
    O to mi właśnie chodzi. Ten brak zaufania najprawdopodobniej z czegoś wynika.
  • simply_z 25.06.19, 15:11
    Sama oddala ojcu kompa do czyszczenia. I tak, zdarza sie niekiedy znalezc rozne rzeczy.
  • jak_matrioszka 26.06.19, 12:13
    Nie widzisz różnicy miedzy "przypadkiem otworzyłem folder" a "poszukałem haseł i przeczytałem cała Twoja prywatna korespondencje"?
  • chatgris01 25.06.19, 13:34
    Skojarzyło mi się z filmem



    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • bo_ob 25.06.19, 13:37
    Mnie też.
  • pani-nick 26.06.19, 10:58
    Piekny film. Skojarzył mi się trochę z Pięknością dnia.
  • bywalec.hoteli 25.06.19, 13:44
    "Bo dobry chłopak był i mało pił" sad

    --
    Lato smile
  • simply_z 25.06.19, 14:08
    lata 90-te..wtedy net dopiero sie zaczynal. Mysle, ze na topie byly raczej ogloszenia w prasie,.. ( if you know what I mean).
  • szmytka1 25.06.19, 14:09
    Za moich czasow studwnckich akadwmik przyslugiwal raczej gorzej sytuowanym. Czy popyt na akademiki.spadl tak drastycznie, ze miwjsca daja lepiej sytowanym?

    Co do tematu. Zalamuje sie, ze wychowalam k.... Policzkuje pewnie w emocjacj i urzadzam scene, co nie jest ani madre ani kulturalne ani wychowawcze, ale emocje biora gore. Tak to sobie wyobrazam.
  • angazetka 25.06.19, 14:19
    Yyy.
  • 35wcieniu 25.06.19, 14:27
    "Czy popyt na akademiki.spadl tak drastycznie, ze miwjsca daja lepiej sytowanym?"

    Gorzej sytuowani mają pierwszeństwo, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby mieszkali i inni.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 25.06.19, 14:28
    Tak teraz masa dzieciaków ma wynajmowane mieszkania i o akademik bardzo łatwo.
  • mama.nygusa 25.06.19, 14:32
    Zalamuje sie, ze wychowalam k....

    Myslalam, ze jestes madrzejsza sad

    Droga mamo jak mogliscie z mezem grzebac w jej poczcie.Co za chamstwo.
    Co ja bym zrobilam, a to zalezy jakie macie relacje.Najprawdopodobniej bym milczala.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • ravny 25.06.19, 14:39
    no tak, bo prostytucja 20latki to nic takiego naprzeciwko zbrodni sprawdzenia komputera wlasnego dziecka przy podejrzeniu że zeszła na drogę prostytucji big_grin
  • simply_z 25.06.19, 15:13
    forum zadziwiabig_grin
  • ichi51e 25.06.19, 15:15
    Mowa o jednym kolesiu z ktorym sie umawia raz na sto lat. No tragedia po prostu...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ravny 25.06.19, 15:19
    jak policzyłaś to "raz na 100lat" jak córka ma lat 20 i dopiero od roku jest poza domem rodzinnym?
  • simply_z 25.06.19, 15:38
    i chyba nie jednymbig_grin
  • szmytka1 25.06.19, 15:51
    Nie wazne, ze za kase. To tylko taki drobny i.mily bonus....
  • szmytka1 25.06.19, 15:49
    No coz madrosc poszlaby gdzies, gdyby wlasne dziecko ukochane za nic mialo zasady moralne, ktore wpajalam mu od zawsze. Honor, uczciwosc i nie kupczenie wlasnym cialem - zwlaszcza, ze nic tego nie usprawiedliwia, zadna bieda ani glod. Tak prostytucja mej wlasnej corki zalamalaby mnie, bylabym w szoku i pewnie zareagowala agresywnie, z zawodu, rozczarowania, zlosci. Zlamalaby mi tym serce.

    Moze dla ciebie sponsoring to nic zlego. Spoko. Mozesz swoja corke ze zrozumieniem poglaskac po glowie.
  • ichi51e 25.06.19, 16:01
    Ale rozumiesz ze ty to nie twoja corka i ona moze miec zupelnie inne zasady?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • simply_z 25.06.19, 16:11
    a zdajesz sobie sprawe, ze sponsoring moze sie wiazac z roznymi niefajnymi rzeczami? mafijne sprawki, pralnie brudnych pieniedzy, czasem handel zywym towarem. to nie sa niewinne igraszki.
  • triss_merigold6 25.06.19, 16:13
    Z szantażem. Najczęściej wiąże się z szantażem. Prosta i tania droga do pozyskania pracownic regularnych agentur.
  • tt-tka 25.06.19, 16:37
    simply_z napisała:

    > a zdajesz sobie sprawe, ze sponsoring moze sie wiazac z roznymi niefajnymi rzec
    > zami? mafijne sprawki, pralnie brudnych pieniedzy, czasem handel zywym towarem.
    > to nie sa niewinne igraszki.

    Nadal otwarte pozostaje pytanie, co TY masz z tym zrobic. Mozesz pwiedziec corce, z czym sie wiaze sponsoring, ale licz sie z tym, ze mozesz uslyszec, ze guano wiesz, to ona w tym siedzi, a nie ty, ty sie naogladalas/naczytalas brukowcow, a ona sobie starannie wybiera sponsorow.

    Zrozum, moja wiedza, wyobrazenia, strach i wszytsko inne nie ma wplywu na to, co robi i zrobi corka. Skoro zawiodlo wychowanie lub inne wplywy i potrzeby okazaly sie silniejsze, jedyne, co moge realnie zrobic, to pomoc w razie potrzeby. O ile corka mi powie, ze jest w potrzebie

    No, moge jestcze zatrudnic ochroniarza, z wiedza corki lub bez jej wiedzy. Ale to tez nie jest wyjscie, to tylko uspokajacz.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • szmytka1 25.06.19, 16:11
    Nie. To jedna z zasad fundmentalnych i na tyle uniwersalnych, ze tylko na ematce jej lamanie moze spotkac sie z aceptacja i zrozumieniem. Zlodziej, morderca itp tez.ma zapewne swoje zasady i.moimi sie kierowac nie musi. Ja jako matka, ktorej dziecko zeszlo na zla droge, mam prawo do kazdych uczuc, w tym do zlosci, rozczarowania i bolu.
  • tt-tka 25.06.19, 16:40
    szmytka1 napisała:

    > Nie. To jedna z zasad fundmentalnych i na tyle uniwersalnych, ze tylko na ematc
    > e jej lamanie moze spotkac sie z aceptacja i zrozumieniem. Zlodziej, morderca i
    > tp tez.ma zapewne swoje zasady i.moimi sie kierowac nie musi. Ja jako matka, kt
    > orej dziecko zeszlo na zla droge, mam prawo do kazdych uczuc, w tym do zlosci,
    > rozczarowania i bolu.


    Masz prawo do kazdych uczuc. Mowimy jednak nie o uczuciach, tylko o dzialaniach. I przy podjeciu dzialan, a jeszcze lepiej przed, warto sie zastanowic, jakie skutki dane dzialania moga przyniesc.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 25.06.19, 16:45
    tt-tka napisała:

    > Masz prawo do kazdych uczuc. Mowimy jednak nie o uczuciach, tylko o dzialaniach
    > . I przy podjeciu dzialan, a jeszcze lepiej przed, warto sie zastanowic, jakie
    > skutki dane dzialania moga przyniesc.


    OK. Załóżmy, ze nabierasz uzasadnionych podejrzeń, że twoja córka handluje swoim ciałem. Co z tym podejrzeniem robisz? Czy może nic nie robisz.
  • tt-tka 25.06.19, 17:01
    bo_ob napisała:



    > OK. Załóżmy, ze nabierasz uzasadnionych podejrzeń, że twoja córka handluje swoi
    > m ciałem. Co z tym podejrzeniem robisz? Czy może nic nie robisz.

    Jezeli to sa tylko podejrzenia, sprawdzam. Ale to dla siebie, nie dla corki, z nadzieja, ze moje podejrzenia okaza sie bzdurne i bezpodstawne.
    Z tym, ze - nie wiem, do czego konkretnie sie odnosisz - zobaczenie aktow corki nie wzbudziloby we mnie podejrzen o prostytucje. Tez sobie robilam, na pamiatke lat, gdy bylam jeszcze mloda i piekna. Moja siostra tez robila. Niektore, te najbardziej udane, pokazywalysmy sobie i mamie tez (ojcu nie), bez zadnych niemoralno-zarobkowych skojarzen, bo nawet o modelingu zadna z nas nie myslala.


    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 25.06.19, 17:07
    tt-tka napisała:


    > Jezeli to sa tylko podejrzenia, sprawdzam. Ale to dla siebie, nie dla corki

    Sprawdzasz dla siebie i dowiadujesz się, że córka uprawia seks za pieniądze. Nic z tym nie robisz?

    PS Są nagie zdjęcia i nagie zdjęcia. Nagie zdjęcia wysyłane w celach handlowych to nie artystyczne akty.

  • tt-tka 25.06.19, 17:15
    bo_ob napisała:


    > Sprawdzasz dla siebie i dowiadujesz się, że córka uprawia seks za pieniądze. Ni
    > c z tym nie robisz?

    Nic. Jezeli nie wiesz, co zrobic, nie rob nic. A ja nie wiem.
    Jest jeszcze druga zasada "jezeli nie wiesz, co robic, na wszelki wypadek zachowaj sie przyzwoicie". Ale co w takiej sytuacji byloby zachowaniem przyzwoitym, nadal nie wiem.


    >
    > PS Są nagie zdjęcia i nagie zdjęcia. Nagie zdjęcia wysyłane w celach handlowych
    > to nie artystyczne akty.
    >

    Nie widzialam, nie moge oceniac. Moga byc artystyczne albo zwyczajnie ladne, niekoniecznie nasuwajace podejrzenia o prostytuowanie sie.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 25.06.19, 17:19
    tt-tka napisała:
    >
    > Nic. Jezeli nie wiesz, co zrobic, nie rob nic. A ja nie wiem.

    Rozumiem.

    > Nie widzialam, nie moge oceniac. Moga byc artystyczne albo zwyczajnie ladne, ni
    > ekoniecznie nasuwajace podejrzenia o prostytuowanie sie.


    No coś ty? Przecież to zdjęcie ma sprzedać seks, więc raczej wiadomo, jakie jest.


  • memphis90 25.06.19, 17:23
    >No coś ty? Przecież to zdjęcie ma sprzedać >seks, więc raczej wiadomo, jakie jest.
    Nie, nie wiadomo. Zdjęcie równie dobrze może wysłać swojemu chłopakowi.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • tt-tka 25.06.19, 17:23
    bo_ob napisała:


    > > Nie widzialam, nie moge oceniac. Moga byc artystyczne albo zwyczajnie lad
    > ne, ni
    > > ekoniecznie nasuwajace podejrzenia o prostytuowanie sie.
    >
    >
    > No coś ty? Przecież to zdjęcie ma sprzedać seks, więc raczej wiadomo, jakie je
    > st.
    >
    >

    To zdjecie ma sprzedac dziewczyne. Raczej na zasadzie gejszy, ktora ma umilic czas nie tylko seksem, ma byc powabna, urocza etc, a niekoniecznie, lub nie tylko, wyuzdana. Wiec nie wiadomo, jakie jest.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 25.06.19, 17:26
    tt-tka napisała:

    > To zdjecie ma sprzedac dziewczyne. Raczej na zasadzie gejszy, ktora ma umilic c
    > zas nie tylko seksem, ma byc powabna, urocza etc, a niekoniecznie, lub nie tylk
    > o, wyuzdana. Wiec nie wiadomo, jakie jest.


    Zejdź na ziemię. Starsi panowie szukają na portalach dziewcząt na płatny seks. Nie na rozmowy o sztuce parzenia herbaty.

  • tt-tka 25.06.19, 17:41
    bo_ob napisała:


    > Zejdź na ziemię. Starsi panowie szukają na portalach dziewcząt na płatny seks.
    > Nie na rozmowy o sztuce parzenia herbaty.
    >

    Zyje na ziemi. Dla starszych panow seks szesc razy dziennie przez dwa dni nie jest priorytetem. Ktos, kto szuka tylko seksu, bierze dziewczyne na godziny, a nie na weekendowy wyjazd.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 25.06.19, 17:45
    tt-tka napisała:

    > Zyje na ziemi. Dla starszych panow seks szesc razy dziennie przez dwa dni nie j
    > est priorytetem. Ktos, kto szuka tylko seksu, bierze dziewczyne na godziny, a n
    > ie na weekendowy wyjazd.


    Toteż zapewne gdy już wybrał jedno, dwa lub trzy zdjęcia wybrał to, które należało do dziewczyny najlepiej wykształconej, tu - studentki.