Dodaj do ulubionych

Pakowanie na wyjazd

25.06.19, 20:41
W wielu wątkach wakacyjnych pojawia się motyw pakowania na wyjazd, które urasta do rangi problemu. Naprawdę tak bywa czy to tylko typowe narzekactwo? Jeżeli rodzina nie wybiera się samotnie do dżungli tylko na standardowy wyjazd to ile to pakowanie rodziny zajmuje czasu? 20 minut? Pół godziny? To naprawdę taaaki horror, że aż powoduje niechęć do wyjazdu?
Edytor zaawansowany
  • majenkir 25.06.19, 20:46
    Hahaha, to moja mama zawsze jak ma do nas przyjechac.
    Jedyne wazne to dokumenty i leki.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bergamotka77 25.06.19, 20:51
    Naprawdę. Lubię wyjeżdzać ale nienawidzę się pakować. Z roku na rok coraz bardziej. Ciuchy, buty, leki, kremy do opalania, kosmetyki, kostiumy, książki, gadżety wakacyjne itp. Pamiętać zeby czegos nie zapomnieć, prasowac wszystko tuz przed itd. Liczyc dni i ilość odziezy dla kazdego. Koszmar. Potrzebuje lokaja 😅 Teraz wracamy za tydzień i po przepraniu się jedziemy znowu na 10 dni. I znowu czeka mnie pakowanie...grrrrrr

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • znowu.to.samo 25.06.19, 22:54
    Ja woże ze sobą malutkie turystyczne żelazko, i prasuje sobie na miejscu co akurat potrzebuje

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • aerra 26.06.19, 00:26
    A po cholerę prasujesz? Jak jedziesz do jakiejś dżungli to nie musisz wyprasowana jechać, a jak do normalnego hotelu, to żelazka mają...
  • princy-mincy 26.06.19, 08:57
    Liczysz odzież dla każdego? Twoje dzieci to małe niuniusie, które same nie umieją się spakować?
  • triss_merigold6 25.06.19, 20:53
    Dla mnie nie, ale muszę mieć spokój. Wszyscy znoszą rzeczy, a ja pakuję.
  • bergamotka77 25.06.19, 20:58
    U mnie też tak jest ale mam problem z wyborem. Które sukienki zabrac które szorty i sandałki który kapelusz który koszyk itd. Za dużo mam ciuchów i akcesoriów jak przypuszczam. Gdzie wybywasz triss?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triss_merigold6 25.06.19, 21:05
    Już jestem w Jutlandii, potem w lipcu w Warszawie, a dzieci na obóz, a potem Litwa-Łotwa-Estonia + do Helsinek na jeden dzień. Taką trasę na 2,5 tygodnia planujemy.wink
  • bergamotka77 25.06.19, 21:23
    O to super plany! Ja mam urlop do 15 lipca wiec tak wrócę z cieplego miejsca wręcz upalnego w którym jestem teraz to jadę potem z rodzinka do UK na 10 dni i po urlopie sad Na szczescie mlody w sierpniu ma obóz sportowy a potem mam weekend sierpniowy wolny wiec zobaczę jeszcze czy polskie gory czy Poznań-Wrocław- Berlin czy Madryt o ktorym mówi starszy bo on będzie do połowy sierpnia na angielskim wygnaniu w szkole językowej. Bardzo marzy mi się rodzinny wypad do USA za rok ale musiałabym wszystko wcześniej załatwiać bo nie mamy aktualnych wiz.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • heca7 25.06.19, 21:53
    Ooo to my od 7 sierpnia zaczynamy objazdówkę Litwa- Łotwa-Estonia (tylko prom)- Szwecja- Norwegia (Geiranger, Droga Atlantycka, Droga Trolli)-Dania-Niemcy wink 17 dni.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • mikams75 25.06.19, 20:55
    ujdzie, choc nie lubie. Rozpakowywanie po wakacjach jest gorsze, wszystko brudne, zazwyczaj byle jak powrzucane no i nie ma tej radosci, ze sie gdzies jedzie, racze smutek, ze juz po.
  • bergamotka77 25.06.19, 21:00
    Rozpakowywanie to luzik dla mnie bo wszystko brudne wiec idzie do kosza z praniem.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mikams75 25.06.19, 21:21
    ciuchy to jedno, ale zawsze sie uzbieraja jakies drobiazgi, ktore trzeba myc/czyscic i rozdysponowac w rozne miejsca po domu czy piwnicy.
  • eliszka25 25.06.19, 22:08
    O właśnie, to jest najgorsze. Brudne ciuchy po prostu wrzucam do kosza na pranie. Zwykle są spakowane w jedna walizkę. Najgorsze jest pochowanie wszystkiego i niego, włącznie z walizkami. Zwłaszcza latem, kiedy bierzemy ze sobą różne sprzęty do wody, rowery itd.
  • swinki_trzy 26.06.19, 09:48
    Ja nawet segreguję pranie, reklamówkami mam popakowane (jedna reklamówka - jeden wsad) i od razu po wejściu do domu wrzucam po kolei w pralkę.
  • heca7 25.06.19, 20:59
    To zależy od człowieka. Jak patrzę ile rzeczy ciągną na wyjazdy nasi znajomi to mam wrażenie, że to nie urlop tylko przeprowadzka wink
    Pamiętam nasz pierwszy wyjazd do Cro. Mijalismy samochody , w których siedziały 4 osoby, między nimi z tyłu lodówka i pack na dachu. A my spakowani do roletki. Pół drogi się zastanawiałam czego nie wzięłam bo tak jakoś pusto mieliśmy wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • fragile_f 25.06.19, 21:01
    > Pół drogi się zastanawiałam czego nie wzięłam bo tak jakoś pusto mieliśmy wink

    ...dzieci? big_grin

    --
    Fragile
  • viridiana73 25.06.19, 21:36
    No. Kevina zostawili😊
  • heca7 25.06.19, 21:47
    Dzieci z tyłu trójka była w tym dwoje w fotelikach wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • fragile_f 25.06.19, 21:00
    IMHO to po prostu brak doświadczenia. Mnie pakowanie też kiedyś sprawiało problem, ale od czasu kiedy zaliczyłam w robocie kilkuletni maraton delegacyjno-konferencyjny, zajmuje mi to od 10 minut (wyjazd na parę dni) do 30 minut (wyjazd na miesiąc), mam też cały system upychania rzeczy oraz ręczną mini-wagę do walizki, żeby się potem nie zapłakać na lotnisku smile ba, mam nawet w szafce gotową kosmetyczkę samolotową (mini szczoteczka soniczna, probki z kremami, 2 tampony, stopery, soczewki kontaktowe, chusteczki nawilzane, jakieś podstawowe leki typu rennie czy sulfarinol), którą tylko wsadzam do podręcznego i już jestem wyszykowana big_grin

    --
    Fragile
  • kochamruskieileniwe 26.06.19, 09:43
    Niekoniecznie brak doświadczenia. Można mieć kolosalne doświadczenie i tzw."zmęczenie materiału"
    Dostaję niemal drgawek na myśl o pakowaniu, mimo ogromnego doświadczenia. Późna wiosna/lato/wczesna jesień - jestm w rozjazdach - specyfika mojej pracy. Nieukrywam, bardzo to lubię, ale pakować się już nie znoszę. I jest coraz gorzej...
  • jeziorowa 25.06.19, 21:02
    Dwie podpowiedzi już mam: prasowanie dopiero przed wyjazdem i nadmiar ciuchów/gadżetów itd powodujący problemy decyzyjne.
  • leanne_paul_piper 25.06.19, 21:02
    Kiedyś zapomniałam szczotki Tangle teaser, zorientowałam się na lotnisku i skutecznie zepsuło mi to humor. Okazało się, że w kraju, w którym w każdym supermarkecie można kupić sztuczne włosy, taki produkt jak szczotka do włosów jest zupełnie nieznany.
    Kiedyś też skończył mi się krem z filtrem i po długich bezowocnych poszukiwaniach, musiałam w końcu podpytać pracownika sklepu. Najpierw poprowadził mnie kilometry przez całą powierzchnię, aż zwątpiłam, czy pamięta, że za nim idę, a później okazało się, że kremy z filtrem UV są, jakże to tak, by nie było. Dokładnie dwa. Jakiś noname, o którym nawet w Bangladeszu nie słyszeli i Nivea, z ceną wyj#baną w kosmos. Od tego czasu starannie przygotowuję rzeczy, które są konieczne do zabrania.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/0C2F64msbJBkaO0niA.jpg
  • bergamotka77 25.06.19, 21:30
    Też mi zdarzylo zapomnieć kremów z filtrem i wydać majątek na kupienie ich na miejscu zwłaszcza że kazdy z nas używa innej mocy filtra smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • ajrisz.ka 25.06.19, 21:07
    Czy ja mam 'szpiega' w telefonie? Proszę o szczerą odpowiedź smile Dziękuję.
  • marianna1960 25.06.19, 21:13
    Pakowanie to horror gdy wracasz i rozpakowujesz to przyjemność że wreszcie koniec.
  • eliszka25 25.06.19, 21:15
    Jasne, ematka pakuje walizki dla całej rodziny w 10 minut, już to widzę 😂

    Nie cierpię pakowania, ale nie tyle samego wkładania gotowych ciuchów do walizek, bo to akurat najmniejszy problem i trwa faktycznie krótko. Dla mnie pakowanie zaczyna się od chwili planowania, czyli sprawdzić pogodę, zaplanować ile czego wziąć, wyprać i wyprasować, co trzeba itd. Najgorsze, że ktoś musi pamiętać o wszystkim, co należy wziąć, a tym kimś zwykle jestem ja. Teraz to już pikuś, bo synowie są na tyle duzi, że ogarniają swoje walizki z moim niewielkim nadzorem. Najgorzej było, gdy byli mali. Pakowanie walizek z maluchami plączącymi się pod nogami, to był koszmar. Mimo to nigdy nie odebrało mi to radości z wyjazdu. No i latem jest gorzej niż zimą, bo ciągniemy ze sobą zwykle kupę gratów typu supy, kapoki, pianki, rowery itd. Zimą tylko walizki z ciuchami, więc idzie dużo szybciej.
  • mrs.solis 25.06.19, 21:22
    O to, to. Tobie przynajmniej odpadlo myslenie za dzieci, ja ciagle musze pakowac mloda.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • eliszka25 25.06.19, 21:40
    Myślenie za dzieci odpadło częściowo. Mówię ile czego trzeba zapakować i potem tylko sprawdzam, czy się z grubsza zgadza. Młodszy potrzebuje jeszcze pomocy w układaniu w walizce, ale już sami wybierają sobie ciuchy, które chcą wziąć, czyli odpadło mi to, czego nie lubię najbardziej.
  • kitka20061 25.06.19, 22:41
    Ja podczas pierwszego pakowania nauczyłam dziecko ile czego trzeba zabrać na daną ilość dni. Przy kolejnych kilku pakowaniach sprawdzałam czy spakowało się jak należy. Od kilku lat w ogóle nie zaglądam do walizki. Mąż też pakuje się sam. Spakowanie siebie zajmuje mi max 15-20 min czy to w zimie czy w lecie. Wszystko mam poprasowane wcześniej, bo nic nie chowam do garderoby, jeśli nie jest wyprasowane. Jeśli czegoś zapomnimy (nie pamiętam, żeby się nam zdarzyło), to też nie będzie tragedii, kupimy na miejscu. Najważniejsze to nie zapomnieć dokumentów,ubezpieczenia i kart/gotówki
  • eliszka25 25.06.19, 23:02
    Pierwszy raz pakowałam 3-miesięczne dziecko i mimo szczerych chęci trudno mu było przenieść ciuchy z szafy do walizki. Aktualnie 12-latek pakuje się praktycznie sam, tylko dopytuje w razie wątpliwości. 9-latek potrzebuje jeszcze pomocy, żeby dobrze ułożyć wszystko w walizce. Najwidoczniej mało ematkowe dzieci mam, bo ematkowe, to już w wieku 2 lat są dobrze wychowane i same pakują swoje walizki oraz zanoszą do samochodu.
  • kitka20061 25.06.19, 23:16
    No wiadomo, że niemowlaka pakujesz sama, ale jak dziecko wyjeżdża na obóz, do cioci, czy gdziekolwiek bez rodziców, to chyba powinno pakować się przynajmniej częściowo samo, a nie potem nawet nie wie co zabrało i czy ma chodzić w jednej bluzce przez tydzień, czy zmieniać codziennie.
  • eliszka25 26.06.19, 00:40
    Na wyjazdy bez rodziców nie wysyłałam 3- czy 5-latków. Pierwszy samodzielny wyjazd i starszy i młodszy zaliczyli w wieku 8-9 lat i był to już etap pakowania z moją pomocą, więc nie było problemu w orientowaniu się w zawartości walizki.
  • memphis90 26.06.19, 07:43
    Kiedy mój mały wyjechał na pierwsze zimowisko, to spakowałam mu 2-3 dresy na "ponartach" i powiedziałam, że będzie nosił każde po 2 dni. Wraca - a tu polowa ciuchów czysta - skarpety, majty, koszulki... No tak, matka kazała nie zmieniać codziennie, tylko co 2 dni, to nie zmieniał 😀😀😀

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • eliszka25 26.06.19, 08:09
    No co, posłuchał się mamy 😁

    Moje dzieciaki czyściochy i nie ma opcji, żeby skarpetki czy majtki 2 dni nosili. Sami z siebie jakoś tak maja, ciekawe po kim 😉. Sąsiadka za to opowiadała, jak kiedyś jej mąż wyjechał na 5 dni z trzema synami na męskie wakacje. Po tych pięciu dniach dzieci wróciły w tym, w czym pojechały. Nawet majtek i skarpet nie zmieniali.
  • heca7 26.06.19, 10:25
    Moja teściowa poszła do szpitala rodzić córkę. W domu został teść z synkiem 5 letnim. Po 5 dniach przyjechał odebrać ją ze szpitala. Z synkiem. Teściowej szczęka opadła- syn miał na sobie to samo ubranie co 5 dni wcześniej 🤣

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • yuka12 26.06.19, 10:06
    Moje dzieci na pierwszy samodzielny dłuższy wyjazd wybrały się jako wczesne nastolatki. W dodatku w środek lasu. Oczywiście że nadzorowałam pakowanie, rok temu w podobne miejsce pakowali się już sami, ja tylko sprawdziłam.
    Niestety ciocie i babcie nie chcą przechować dzieci przez wakacje 😫😭.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bergamotka77 25.06.19, 21:24
    Ale ona nie ma rodziny. Sama też się pakuje w 15 min.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kosmos_pierzasty 25.06.19, 21:28
    bergamotka77 napisała:

    > Ale ona nie ma rodziny. Sama też się pakuje w 15 min.
    >
    A...
    No tak, ja samą siebie to faktycznie bym ogarnęła w kwadrans... Trochę bezsensowny wątek w takim razie...
  • eliszka25 25.06.19, 21:33
    No tak, jak mam spakować tylko siebie na tygodniowy wyjazd, to przekładanie ciuchów z szafy do walizki też zajmuje mi 10-15 minut. Pakowanie rodziny na 2-3 tygodnie, to już zupełnie inna para kaloszy.
  • swinki_trzy 26.06.19, 10:01
    A czym to się różni, czy pakujesz tylko siebie czy rodzinę? to chyba normalne że ciuchy z szafy do walizki, czy to dzieci, czy dla siebie.
    Ilość ciuchów = ilość planowanych dni + kilka na zapas (zależy od długości wyjazdu). Kosmetyki jedne i te same dla wszystkich. Jak dzieci były małe to każde wybierały dla siebie po max 2-3 zabawki, po dwie książeczki czy tam planszówce i sprawa załatwiona. Teraz to już nastolatki - też nie mają problemu z pakowaniem.
    Do tego checklista, mam zapisanych klika - zależnie od rodzaju wyjazdu, drukuję i odhaczam.
  • eliszka25 26.06.19, 17:15
    Nie wiem jak ty, ale ja na spakowanie 4 walizek potrzebuję 4x tyle czasu, co na spakowanie jednej. Właśnie tym się to różni. W opowieści z mchu i paproci o pakowaniu przez jedną osobę 4 walizek w 15 minut zwyczajnie nie wierzę. Chyba, że pakowanie polega dosłownie na wrzuceniu najbliższego stosu ciuchów do najbliższej walizki.
  • kosmos_pierzasty 25.06.19, 21:17
    Horror to przesada, ale pakowanie trzech czy czterech osób nie trwa 20 minut.
    U mnie trzy i schodzi ok. 3h. Fakt, nie robię tego na wyścigi tylko spokojnie, jak wszystko.
  • bella_roza 25.06.19, 21:17
    Nie przepadam i na pewno zajmuje mi więcej niż pół godziny, ale nie jest to horror. mam gotowe listy na różne okazje -wyjazd zimowy letni itp I tylko je modyfikuję nieznacznie za każdym razem a potem jadę według listy

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • karme-lowa 25.06.19, 21:23
    Wierzcie mi, że pakowanie dziecka i mnie zajmuje mi dokładnie 30 minut. Po bardzo częstym pakowaniu w trybie pilnym do szpitala, mam wprawę jak mało kto.
    Prawie nigdy o niczym nie zapominam.
  • aqua48 25.06.19, 21:25
    bella_roza napisał:

    > Nie przepadam i na pewno zajmuje mi więcej niż pół godziny, ale nie jest to hor
    > ror. mam gotowe listy na różne okazje -wyjazd zimowy letni

    Ja mam takie listy na ilość dni, miesiąc wyjazdu i kraj smile Bardzo przydatne, bo zazwyczaj lecę samolotem z bagażem podręcznym.
    Pakowanie też mi nie sprawia problemu, bo mam wypraktykowany stały system ułożenia rzeczy w walizce - tu buty, tu klapki, z tej strony zawsze jest parasol, a z tej aparat.
    Mam również kosmetyczkę wyjazdową z gotowymi utensyliami.

    Za to rozpakowywać się nie lubię.
  • mrs.solis 25.06.19, 21:18
    Tak, dla mnie zaczal to byc horror. Nie wiem kiedy mi sie tak porobilo, chyba po urodzeniu dziecka. Kiedys tak nie bylo. Kilka razy zdarzylo sie , ze nie wzielam odpowiednich ubran i teraz za kazdym razem to kombinowanie co wziasc , a czego nie przyprawia mnie o bol glowy.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • nickbezznaczenia 25.06.19, 21:24
    Nie mam żadnych problemów z pakowaniem.
    Robię to zazwyczaj pół godziny przed wyjazdem.
  • iza232 27.06.19, 19:59
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Nie mam żadnych problemów z pakowaniem.
    > Robię to zazwyczaj pół godziny przed wyjazdem.

    Taaaa... akurat....
  • jeziorowa 25.06.19, 21:34
    OK, już chyba rozumiem. Niektóre osoby uważają, że pakowanie to także np pranie i prasowanie. Moim zdaniem to dziwne, bo pranie i prasowanie to czynności, które są wykonywane bez względu na to czy będziemy się pakować czy nie.
    Moje ostatnie pakowanie (3 dni temu) dla rodziny 2+3 to 15 - 20 minut. Każdy przyniósł ze swojej szafy tyle ubrań ile powiedziałam, ja dorzuciłam swoje, dopakowałam gadżety wakacyjne (czyli przeniosłam z szafki do walizki), kosmetyki, wyjazdową apteczkę. Każdy do swojej torebki/plecaczka wrzucił książkę, telefon i jakąś grę podróżną i po pakowaniu. Dwie walizki (niecałe 35 kg) i 5 małych bagaży podręcznych gotowych. Gdybym miała wszystko zrobić sama to pewnie 30-40 minut musiałabym poświęcić, ale to nadal nie horror.
  • kura17 25.06.19, 21:50
    wedlug mojej definicji, pakowanie to ROWNIEZ zaplanowanie, co sie wezmie - dla mnie to jest najwiekszy problem. samo wkladanie do walizek/torem to juz pikus.
    na szczescie u nas prawie cale pakowanie robi maz (chyba lubi?), tzn dzieciom zostawia listy, a potem sprawdza, czy jest wszystko i pakuje. kiedys pakowal i mnie, ale teraz juz nie chce, lobuz!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • eliszka25 25.06.19, 22:03
    O, jak by mi się przydał taki mąż!
  • heca7 26.06.19, 09:23
    Ponieważ zwykle dzieci mają swoje mniejsze walizki a my z mężem dużą wspólną to ja zostawiam swoje ubrania obok walizki a mąż pakuje. Nie wiem jak on to robi ale umie ułożyć ubrania tak , że zajmują mało miejsca i nie są pogniecione.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • nenia1 25.06.19, 22:26
    U mnie jest podobnie, mój to po prostu lubi, stara się też mnie wciągnąć w planowanie i robienie list przedwyjazdowych, ale jestem oporna więc zrezygnował. Dlatego u mnie pakowanie jest szybkie i wygodne, bo pakuję tylko siebie, wyjmuję ubrania z szaf, trochę kosmetyków, jakieś drobiazgi i to wszystko. Zresztą wyjazdy nauczyły mnie ekonomicznego pakowania, po paru pierwszych wyjazdach zauważyłam, że połowo ciuchów jest nieruszona i teraz po prostu biorę mniej. Problematyczne są te wyjazdy, gdzie pogoda to loteria. Przykładowo parę lat temu w końcówce września w Austrii, przyjechaliśmy można się było opalać, wyjeżdżaliśmy żegnały nas opady śniegu.
  • eliszka25 25.06.19, 21:56
    Pranie i prasowanie robię na codzień, ale przed wyjazdem muszę wyprać i wyprasować wszystko, co potrzebne do konkretnego momentu. Poza tym ja zabieram dużo ubrań, bo w wakacje chcę mieć wolne również od prania. Przed dłuższym wyjazdem piorę wszystko, co jest do prania, żebym po powrocie nie musiała się z tym spieszyć. Poza tym samo wrzucenie ciuchów do walizek, to naprawdę nie koniec pakowania u nas. Wszystkie walizki i i nie rzeczy trzeba jeszcze zanieść do samochodu i w nim poukładać. Latem dochodzą m.in. 3 SUP-y, do nich pompa, kapoki, pianki, wiosła itd. No ale to już nasz wybór i choć pakowania nie lubię, to zawsze cieszę się na wyjazd.
  • mamaafg 25.06.19, 21:47
    Mi pakowanie zajmuje naprawde max 20 min(4 osobowa rodzina, w tym 2 malych dzieci) bo kilka dni wczesniej robie szczegolowa liste. Rano tylko dokladam butle/mleko/przekaski. Poza tym biore zawsze minimum rzeczy; wszystko praktyczne czyli np cala rodzina myje ciala, wlosy, rece w plynie typu head to toe. Nie biore osobno szamponow zeli mydel itd pakowanie mam opanowane do perfekcji, ale ogolna organizacja typu odprawa, przejazd na lotnisko, przesiadki, zameldowanie w hotelu etc sprawia, ze czasem mi sie odechciewa...zwlaszcza lotnisko z 2 dzieci meczy mnie niesamowicie.
  • viridiana73 25.06.19, 21:48
    Nie lubię, nie lubię!!
    I samo ułożenie rzeczy w walizkach to akurat mały pikuś. Jak człowiej jeździ, to przez lata wypracował sobie różne patenty. Na przykład: wszystkie kosmetyki pakuję pionowo do kwadratowej, plastikowej niedużej miski (która przydaje się do pedicure lub wyprania stroju/ulubionych majtek), całość owijam streczem i do bagażnika. Nie prasuję przed pakowaniem, między ciuchy wkładam steamer - bezcenny!
    Ale te dylematy: co zabrać?! Bo jak granatową sukienkę, to i pasujące buty, i kolczyki, a wieczór jak wyjdziemy to co na sukienkę? I torebka która? No a to stylówa zaledwie na jedno wyjście...😉
    Która z Was mnie rozumie, niech da palec pod budkę😄
  • viridiana73 25.06.19, 21:56
    P.S. Lubicie Magdalenę Samozwaniec? Ona popełniła takie opowiadanie "Żona na morzu". I tam bohaterka nie mogąc się zdecydować, jakie ciuchy zabrać na rejs "Batorym", robi przed wyjazdem PRÓBĘ KOSTIUMOWĄ!!
    Jest to jakieś rozwiązanie, co nie?😄😄
  • eliszka25 25.06.19, 22:01
    Ja się zgłaszam! Mam tak samo! Dlatego ogromną ulgą dla mnie było, kiedy dzieciaki dorosły do wieku, ze ogarniają to same. Ja tylko mówię ile czego potrzeba, a oni już sami sobie wybierają, co konkretnie. Ufff. Jednak zaplanowanie strojów dla siebie, to jest czasami męka 😉. Jak się już zdecyduję, co biorę, to wrzucenie do walizki idzie migiem 😁
  • aqua48 25.06.19, 22:01
    viridiana73 napisał(a):

    > Ale te dylematy: co zabrać?! Bo jak granatową sukienkę, to i pasujące buty, i k
    > olczyki, a wieczór jak wyjdziemy to co na sukienkę? I torebka która? No a to st
    > ylówa zaledwie na jedno wyjście...😉
    > Która z Was mnie rozumie, niech da palec pod budkę😄

    Ja rozumiem, dlatego robię sobie wcześniej listę - dobieram wszystkie rzeczy tak żeby pasowały do siebie dając kilka różnych możliwości.
    Jeśli buty, to pasujące do spodni i do spódnic, jeśli sukienki to też dobrany do nich sweterek lub żakiet. Bluzki uniwersalne - najlepsze są białe, niebieskie lub kremowe, nie trzeba brać wówczas czarnej bielizny i pasują do każdego dołu.
  • viridiana73 25.06.19, 22:51
    Aqua, Ty spryciulo!😊
  • nenia1 25.06.19, 22:31
    Ja cię nie rozumiem smile bo na wyjazdach ubieram się głównie sportowo i na luzie, jakieś eleganckie buty, torebki, kolczyki odpadają, ale też nie jeżdżę po wielkich kurortach i większość ludzi wygląda jak podobnie jak ja. Dodatkowym plusem sportowej odzieży jest fakt, że szybciutko schnie i nie trzeba prasować.
  • viridiana73 25.06.19, 22:54
    Nenia, tak, to prawda, w mniejszych miejscowościach większość ludzi chodzi ubrana bardzo na luzie. Ale ja uwielbiam pogwiazdorzyć😜, a w sportowych rzeczach czuję się jak przebrana.
    Tylko z zabierania butów na obcasach już się wyleczyłam. Nie przydają się (niestety?).
  • aqua48 26.06.19, 09:29
    viridiana73 napisał(a):

    > ja uwielbiam pogwiazdorzyć😜, a w sportowych rzeczach c
    > zuję się jak przebrana.
    > Tylko z zabierania butów na obcasach już się wyleczyłam.

    Ja też w sportowych rzeczach czuję się jak przebrana, ale większość moich wyjazdów wymaga jeśli nie biznesowego, to przynajmniej casualowego stroju. Buty na obcasach też zamieniłam na półbuty i baleriny, bo mi nogi puchną po kilku godzinach nawet na słupku.
    Taki typowo wakacyjny wyjazd na który biorę trzy plażówki, dwa stroje kąpielowe, kapelusz i krótkie portki jest ulgą w pakowaniu smile
  • eliszka25 25.06.19, 23:06
    To zależy od wyjazdu. Czasem wystarczą sportowe ciuchy, a czasem nie. Poza tym nawet, gdy jedziemy na typowy urlop na plaży, to jadamy co wieczór w restauracji, więc coś innego niż strój kąpielowy, pareo i szorty się jednak przydaje.
  • viridiana73 25.06.19, 23:18
    Siostro!😊
  • eliszka25 26.06.19, 00:45
    Widzę, że się rozumiemy 😉

    Na wakacjach tez lubię przynajmniej czasem ubrać się ładnie, choć ciuchy praktyczne faktycznie przeważają. Poza tym uwielbiam kolczyki i noszę je nawet na plaży, a z niemal każdych wakacji przywożę sobie kolejna parę.
  • nenia1 26.06.19, 07:56
    Też jadam co wieczór w restauracji i uwielbiam siedzieć przy kieliszku wina, szczególnie nad wodą przy zachodach słońca albo z widokiem na góry.
    W zeszłym roku byłam w twoich okolicach, czyli w Szwajcarii i na kolacjach pań w eleganckich sukienkach i dobranych kolorystycznie torebkach i kolczykach nie widziała, przeważał Mammut smile
    Ale mogę oczywiście zrozumieć odmienne potrzeby, zależy jeszcze jak kto się stroi, co innego z gustem, bo czasem wygląda to groteskowo, jak przykładowo w Kotorze, który zmienił się w rosyjską rewię mody gdzie paniom kapiącym od złota na niebotycznych obcasach nogi chcą się połamać na kotorskim bruku.
  • eliszka25 26.06.19, 08:19
    A nie, źle się zrozumiałyśmy. Nie zabieram ze sobą sukien balowych czy wieczorowych i walizki szpilek z dopasowanymi kolorystycznie torebkami. Aż takiego fioła, to jednak nie mam 😉. Po prostu nawet na wyjeździe w głuszę lubię mieć w walizce jakieś fajne sandałki i chociaż ze 2-3 sukienki, stąd ten dylemat, co spakować. Na kolczyki mam specjalną podróżną „szkatułkę” i biorę tylko tyle, ile się w nią mieści.
  • nenia1 26.06.19, 09:02
    A ok, sandałki i sukienki też zabieram smile
  • aqua48 26.06.19, 09:32
    eliszka25 napisała:

    > Na kolczyki mam specjalną podróżną „szkatułkę” i biorę tylko tyle, ile si
    > ę w nią mieści.

    A ja biżuterię w kompletach biorę w malutkich miękkich woreczkach - takich prezentowych i wkładam do kieszonki w kosmetyczce. Wszystko mam w ten sposób pogrupowane, jest lekko i nie trzeba tarabanić ze sobą szkatułek smile
  • eliszka25 26.06.19, 17:22
    Cudzysłów został użyty celowo. Nie tarabanię ze sobą rzeźbione szkatułki po babci, tylko taką podróżną jakby sztywną kosmetyczkę na biżuterię o wymiarach może 10x10x5 cm, którą mogę wcisnąć między ciuchy bez obaw, że coś się zniszczy i mam gdzie przechować biżuterię na wyjeździe.
  • piataziuta 25.06.19, 21:56
    Dobry temat!
    Dopiero co wyjechałam na wakacje.
    Przygotowania do wyjazdu zajęły...wait for it...trzy dni.
    Na szczęście nie brałam w tym prawie udziału big_grin (ja to się umiem ustawić).
  • ga-ti 25.06.19, 22:02
    Sporo zależy od tego gdzie jedziesz i na jak długo. Np. wyjazd na 2 tygodnie ma Mazury może oznaczać sporo różnych i różnistych ciuchów, zwłaszcza gdy są dzieci, bo i stroje do opalania, pływania i ciuchy na słońce i na chłodne wieczory i deszczowe dni, buty klapki i adidasy i jakieś kalosze też czasem wskazane, przyda się tez jakiś ciuszek 'wyjściowy', i akcesoria do pływania i do pisku i do nieoszalenia w czasie deszczu, kosmetyki, podstawowe leki, gumeczki, spineczki, zabaweczki i się uzbiera. Maluchowi to pakowałam kubek, miseczkę, łyżeczkę, śliniaczek, ulubioną kaszkę, jakiś deserek, pieluchy, podkłady po przewijania i pewnie jeszcze coś, a i czasem ciągnęliśmy łóżeczko turystyczne i pościel smile Wiadomo, że dzieci się brudzą, moczą. Z tym że zakładam, że nie jadę na urlop żeby prać oraz nie biegnę pierwszego dnia na zakupy, bo nie ma co ciągnąć wszystkiego ze sobą, wszak wszystko, co potrzebne można kupić na miejscu, tak nie lubię.
    Przed wyjazdem robię sobie listę rzeczy do zabrania, głównie wpisuję to, co nieoczywiste i to, co muszę dopakować na ostatku oraz to, czego kiedyś zapomniałam, lista sobie wisi i dopisuję lub wykreślam. Starsze dzieci same przygotowują to, co chcą, ja kontroluję przy wkładaniu, młodsze pakuję, mąż zwykle na ostatni moment biega i czegoś szuka, więc mam w głowie ustalone, co powinien wziąć i delikatnie podpowiadam wink
    Od dawna nie prasuję, zwykle na miejscu gdziekolwiek się nie trafi jest możliwość skorzystania z żelazka.
  • ga-ti 25.06.19, 22:12
    Aaa, o ręcznikach zapomniałam wink To zwykle mój dylemat, jeśli hotel to czy zabierać dla dziecka, jedno z dzieci było alergikiem, więc ciągnęłam dość długo jego ręcznik, wyprany w jego płynie. Na szczęście nie mamy obrzydzenia ręcznikowego i używamy hotelowe wink Ręczniki na plażę, coś do rozłożenia się na piasku, trawce... nie mówiłam, że Mazury generują sporo niezbędnych akcesoriów?
  • lilia.z.doliny 25.06.19, 22:07
    nie znosze pakowania, ale nie tylko z oczywistych powodow logistycznych
    u mnie najgiosze jest to, ze musze wszystko robic po kryjomu indifferent
    psy, jak tylko zobacza walizke na wiwrzchu, to zaczyna sie cyrk indifferent

    --
    Poszedłem do kina na na film Larsa von Triera. Pomyślałem: „Tylko psychol i zboczeniec mógłby nakręcić coś takiego”.
    Potem reklamy się skończyły i zaczął się film.
  • ga-ti 25.06.19, 22:15
    smile
    Moja niedawna rozmowa ze znajomą, ona -spieszę się, bo idę do siostry pomóc jej się spakować. ja -???, ona - wszystko, co tylko siostra włoży do walizki zaraz wyciąga jej dwuletnia córcia i ciągnie gdzie popadnie, więc ciągle trzeba wszystkiego szukać smile
  • kitka20061 25.06.19, 22:31
    Dziecko trzeba wychowywać i nie będzie problemu. A jak się nie umie, to albo pakować się jak dziecko śpi ewentualnie jest chyba jeszcze ojciec dziecka.
  • ga-ti 25.06.19, 22:36
    Ojciec pracuje wyjazdowo, dziecko w te upały nie chce spać. I jest w trakcie procesu wychowywania, być może się to uda.
  • kitka20061 25.06.19, 22:45
    W nocy też nie sypia? Sorry, też mam dziecko i nigdy nie zatrudniałam rodziny do pakowania, a wyjeżdżamy kilka razy do roku odkąd skończyło 6 m-cy, czyli już od kilkunastu lat.
  • heca7 26.06.19, 09:30
    U nas pies zaczyna się bardzo denerwować jak widzi walizki. Atmosfera się zagęszcza, pies wyraźnie cierpi bo nie jest pewien co dalej. Kot jest bardziej wyluzowany, siada w walizkach , kładzie się na ubraniach i obserwuje.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • jak_matrioszka 26.06.19, 10:51
    A u nas odwrotnie. Psy zawsze z nami jeździły i nie znajac innej opcji nie denerwowały sie byciem pozostawionym. Za to kot zawsze zostaje i wcale mu sie to nie podoba, wiec widok walizek mu sie nie podoba i stara sie nas odwieść od wyjazdu wink
  • pade 26.06.19, 13:03
    Nasza sunia pakuje się od razu do walizki, seriosmile Chociaż nigdy w walizce nie jechałabig_grin
    Dwa razy ją zostawiliśmy w domu, bo tam gdzie jechaliśmy było gorąco. I ona cierpiała i my.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • cruella_demon 25.06.19, 22:08
    Uwielbiam wakacyjne wyjazdy, resetują mnie na kolejny rok pracy. Raz miałam urlop bez wyjazdu, nie odpoczęłam, do pracy wróciłam jeszcze bardziej zmęczona.
  • agata_abbott 25.06.19, 22:16
    Spakowanie siebie i dwójki małych dzieci na wyjazd do ok. 2h. Być może wyrobilabym się w godzinę, gdyby nie plączące się pod nogami dzieci.
    Nie znoszę się pakować.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • cruella_demon 25.06.19, 22:23
    Apropos pakowania. Zawsze wcześniej robię sobie listę co spakować. wcześniej, czyli z miesiąc przed wpisuję wszystko, a potem dopisuję to co mi przyjdzie jeszcze do głowy. w ten sposób pakowanie zajmuje mi chwilę, nie jest uciążliwe i nigdy nic nie zapomniałam.
  • kura17 25.06.19, 23:09
    > Zawsze wcześniej robię sobie listę co spakować. wcześniej, czyli z miesiąc przed wpisuję
    > wszystko, a potem dopisuję to co mi przyjdzie jeszcze do głowy. w ten sposób pakowanie
    > zajmuje mi chwilę, nie jest uciążliwe i nigdy nic nie zapomniałam.

    haha, wedlug mojej definicji pakowania - listy i planowanie sie zalicza! - pakujesz sie przez miesiac, a nie zadna "chwile" tongue_out



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cruella_demon 25.06.19, 23:23
    Nie.
    Robię dokładną listę i o tym nie myślę. Potem jak sobie siedzę i gram, przeglądam portale, czy sklepy internetowe czasem wpadnie mi myśl, że by się przydało i wtedy zapisuję, ale raczej jako bonus.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.