Dodaj do ulubionych

Tegoroczne progi do szkół średnich

26.06.19, 16:17
Jak sądzicie jak bardzo zmienią się progi punktowe do szkół średnich w stosunku do ubiegłych lat?
U nas głosy są najróżniejsze: niektórzy przewidują wzrost o 15 pktów, inni że progi wzrosną kilka puntów a optymiści sądzą że progi będą podobne.. Chodzi mi głównie o absolwentów 8 klas gdzie nie wiadomo do czego się odnieść ...
Edytor zaawansowany
  • spanish_fly 26.06.19, 16:26
    Moim zdaniem wzrosną, ale o ile to zupełna zagadka.
  • bardoszka 26.06.19, 16:36
    A moim zdaniem spadną. smile Dyskusja jest jałowa i bez sensu.
  • spanish_fly 26.06.19, 17:12
    A czemu myślisz, że spadną?

    Ja myślę, że wzrosną, bo jest więcej kandydatów i mniej miejsc niż w zeszłym roku, ponadto ludzie się ekstra przygotowywali wiedząc o kumulacji.
  • iwoniaw 26.06.19, 17:43
    Też myślę, że wzrosną, zwłaszcza w dużych miastach z Warszawą na czele - dokładnie z tego powodu, o którym piszesz: ludzie wiedząc, że jest kumulacja, cisnęli do oporu na oceny i punkty z wolontariatów, konkursów różnej maści itp., a sam egzamin jak to egzamin - nie poszedł przecież gorzej niż w latach poprzednich (a w 8 klasach ponoć w Warszawie lepiej niż w gimnazjalnych). Oczywiście w topowych szkołach już nie bardzo jak te progi mają rosnąć, więc tam może być porównywalnie do lat ubiegłych, ale w tych zaraz po topowych, które ludzie tam aspirujący biorą na drugi, trzeci czy nawet czwarty wybór mogą podskoczyć bardziej.

    Ale faktem jest, że to tylko spekulacje, nie wiemy przecież kto jakie szkoły zaznaczał, a z postów na forum można wnosić, że wiele osób w ogóle nie rozumie mechanizmu rekrutacji i sposobu przydzielania uczniów do klas, więc równie dobrze może być sytuacja jak bodaj dwa lata temu w Krakowie, gdy po wywieszeniu list pojawiły się artykuły "uczeń ze świadectwem z paskiem i 80% egzaminem nie dostał się NIGDZIE, jak to możliwe?!" - bez żadnej refleksji, że uczeń ten na swojej liście umieścił wyłącznie najbardziej oblegane klasy w całym mieście i ani jednej choćby ze średniej półki, wobec czego właściwie było pewne, że jeśli odpadnie do klasy 1 wyboru, to przy takim ułożeniu listy odpadnie i do kolejnych...


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • esperantza 26.06.19, 19:36
    Egzamin poszedł gorzej , nawet tylko z Warszawskiej pespektywy
  • kurt.wallander 26.06.19, 21:49
    iwoniaw napisała:

    a sam
    > egzamin jak to egzamin - nie poszedł przecież gorzej niż w latach poprzednich

    Gimnazjalny poszedł gorzej niż w latach poprzednich, z niektórych przedmiotów nawet o ok. 10%.

    > (a w 8 klasach ponoć w Warszawie lepiej niż w gimnazjalnych).

    ósmoklasisty lepiej niż gimnazjalny, stąd wnioskuję, że dla ósmoklasistów progi mogą byc wyższe niż dla gimnazjalistów.

  • mokrasa71 27.06.19, 11:14
    Ale to chyba nadal gorzej niż zeszłoroczny gimnazjalny.
  • kurt.wallander 27.06.19, 22:46
    mokrasa71 napisał(a):

    > Ale to chyba nadal gorzej niż zeszłoroczny gimnazjalny.

    tak
  • mum2004 26.06.19, 16:35
    Nie ma szans, żeby nie wzrosły, o ile to nikt nie powie- zresztą w każdej szkole bedzie różnie. W topowych podejrzewam wzrost o kilka (bo tam już nie ma co rosnąć), w średnich o kilkanaście i więcej.
  • miniofilka 26.06.19, 16:53
    Przeraża mnie to...:-\

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • wenusza 26.06.19, 17:01
    W moim mieście najbardziej są właśnie oblegane te średnie licea.... Chyba ludzie boją się i nawet uczniowie wybitni składają raczej do tych średnich a nie topowych LO
  • kryzys_wieku_sredniego 26.06.19, 17:21
    W Warszawie pewnie będzie dramatyczny wzrost, jeśli można było składać dokumenty do ilu się chce szkół to czemu nie zaszaleć.
    Tam gdzie były po 3 wybory może być raptem kilka pkt.
  • bardoszka 26.06.19, 17:24
    Ale przecież to, do ilu szkół mozna składać papiery nie ma najmniejszego wpływu na progi. To, że ktoś wpisał 200 szkół nie sprawiło, że nagle zduplikował się do 200 osób. smile
  • koko8 26.06.19, 17:34
    A jaki wpływ ma wybór dużęj liczby szkół na progi?
  • kryzys_wieku_sredniego 28.06.19, 09:14
    Już piszę, każdy składa do najlepszych szkół bo może się dostanie, a jak nie to do 10 z kolejności wejdziesz. Jak masz tylko 3-4 szkoły to rozważnie kalkulujesz.
    No tak jest, byłam tego przykładem jak pierwszy raz dawano 3 świadectwa maturalne, ledwo się dostałam na kierunek który wybrałam kilka lat wcześniej, a miałam bardzo dobre oceny i dodatkowy punkt.
    Próg skoczył o 2 pkt przy 22 pkt. max, ja miałam 21.
  • kryzys_wieku_sredniego 28.06.19, 09:23
    Podostawali się ludzie, których do końca nie interesował ten kierunek, ale skoro się dostali to poszli, po roku ze 100 osób zrobiło się 60 i tyle nas skończyło studia mgr, nikt nie robi dodatkowej rekrutacji w trakcie roku a już w grudniu było nas mniej o 20 osób.
  • thaures 26.06.19, 17:43
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

    > W Warszawie pewnie będzie dramatyczny wzrost, jeśli można było składać dokument
    > y do ilu się chce szkół to czemu nie zaszaleć.
    > Tam gdzie były po 3 wybory może być raptem kilka pkt.

    Nie jestem z Warszawy, ale tego składania bez limitów nie ogarniam. To napędza sztuczny boom na szkoły i sprawia, że wszyscy są niepewni swego.
  • iwoniaw 26.06.19, 17:49
    To akurat jest bardzo dobry system i daje możliwość bez stresu aspirować do szkoły, do której ktoś "chciałby, ale nie jest pewien, czy ma szansę" bez poczucia, że marnuje miejsce w tabelce i potem się nigdzie nie dostanie, bo nie ma gdzie już wpisać szkół słabszych. Przy sensownym układaniu listy preferencji szkół KAŻDY kandydat może w nim tylko wygrać, niczego nie traci. Szkoły "no ostatecznie, jak już nigdzie mnie nie przyjmą" może i powinien wpisać na końcu swojej listy preferencji, a na najwyższych miejscach klasy marzeń.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • thaures 26.06.19, 18:53
    Ależ u nas też tak jest- szkoła marzeń, taka do której pewnie się dostanę i ostateczność. Do tego trzeba trzech szkół, nie 20-tu.
  • andaba 26.06.19, 19:03
    No ale co komu przeszkadza wpisać 10 szkół?
    Może nie dostanie się do szkoły najlepszej w mieście, ale dostanie się do drugiej?


    Namawiałam syna, żeby sobie wpisał w wybór na ostatnich miejscach piątkę i jedynkę, żeby zobaczyć jakie progi, ale stwierdził, że nie będzie z siebie idioty robił smile
  • iwoniaw 26.06.19, 19:26
    Ale co za problem, że ktoś wpisze 20 albo i 50? Chce się zabezpieczyć bardziej albo, jak Andaba pisze, ciekawy jakie progi w klasach, do których i tak się nie dostanie, to przecież krzywdy tym nikomu nie robi ani miejsca nie odbiera.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • thaures 26.06.19, 23:00
    Tak, wiem, że miejsca nie zabiera. Ale powoduje sztuczny tłok - nie wiem czy jeszcze gdzieś w Polsce można wybierać dowolną ilość szkół, ale tylko o Warszawie mówi i pisze się aż tyle. Poza tym czytając wątki o rekrutacji też przewija się prawie tylko Warszawa. Może ta nieograniczona ilość szkół ma wpływ na ogólny zamęt.
  • esperantza 27.06.19, 06:34
    Ilość szkół do wyboru jest żadnym problem. Sztucznie podbija informacje o ilości chętnych ale tylko z perspektywy total. Problemem to jest brak 7000 miejsc, 1500 nauczycieli, błędy a podawaniu wyników, zawieszający się system. Takie tam drobiazgi.
  • alicia033 27.06.19, 14:59
    thaures napisała:

    > Tak, wiem, że miejsca nie zabiera. Ale powoduje sztuczny tłok

    to zastanowiłabym się nad sensem używania określenia "sztuczny tłok" w takiej sytuacji.
    W realu nie ma żadnego, bo każdy kandydat będzie przydzielony do jednej tylko klasy.
    To gdzie ten tlok? W zakładce systemu informatycznego, z której danych ów "tłok" wysnuwasz. Ale serio - tam to na pewno nie ma tłoku.
  • karanissa 27.06.19, 08:51
    Dokladnie. Mozna ulozyc liste w ten sposob, ze znajda sie na niej wszystkie klasy o wybranym profilu: te z gornej polki ("a moze wystarczy mi punktow"), te srednie, z akceptowalnym poziomem progow ("w sumie fajnie") i oczywiscie "klasy ostatniej szansy" w razie, gdyby nie udalo sie dostac do zadnej z dwoch poprzednich grup.

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • wlazkotnaplot 26.06.19, 17:26
    W naszym LO pierwszego wyboru już wiadomo że chętnych jest więcej niż przewidywali mimo dodatkowych klas. Bardziej oblegane klasy po SP.
  • plasmaplus 26.06.19, 17:36
    W technikum syna przygotowano więcej klas po gimnazjum, a jednak po SP jest prawie 100 kandydatów pierwszego wyboru więcej niż gimnazjalistów
  • andaba 26.06.19, 18:19
    Ciekawe czemu?
    Co prawda ja mojej też zapowiedziałam, że ma iść do technikum, bo ja z nią na maturę jeździć nie będę, no ale przecież nie wszyscy mają wredne matki i są z końca roku...
  • bella_roza 26.06.19, 19:28
    Dlaczego miałabyś jeździć z nią na maturę? Mój syn też będzie niepełnoletni w czasie matury i co z tego?

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • andaba 26.06.19, 19:32
    Nie wiem, nigdy się nie spotkałam z pisaniem matury przez niepełnoletniego, ale zważywszy na to, że teraz bez rodzicielskiego pozwolenia wody się napić nie można, to mam poważne obawy, że będę musiała jeździć i coś podpisywać, albo co...
  • asia_i_p 27.06.19, 07:57
    Nie, to tak nie wygląda. Tyle, że niepełnoletni musi mieć wyrobiony dowód. Owszem, będziesz pewnie podpisywała deklarację przystępowania do matury, ale to po prostu weźmiesz do domu; to się podpisuje 30 września i wtedy jeszcze całkiem sporo trzecioklasistów jest niepełnoletnich i nikt nie wzywa ich rodziców z tego powodu. Jedyne, co byś musiała podpisywać ty, to umowę z uczelnią na początku studiów.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • iwoniaw 27.06.19, 09:00
    No, mnie najprawdopodobniej to będzie czekać (znaczy zostanie "matką idącą do dziekanatu", aaaaaaaaaa!), ale te te kilka tygodni roku akademickiego jakoś przeżyję. Zresztą może sobie niuniątko wybierze technikum albo gap year zrobi, któż to wie big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • andaba 27.06.19, 11:08
    iwoniaw napisała:

    > No, mnie najprawdopodobniej to będzie czekać (znaczy zostanie "matką idącą do d
    > ziekanatu", aaaaaaaaaa!)


    No właśnie tego też się obawiam smile
  • araceli 27.06.19, 11:25
    andaba napisała:
    > ja z nią na maturę jeździć nie będę,


    Serio? Dla niepracującej matki ma TAKI problem, że aż dziecko ma dostosować swoją edukację????



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • maurra 26.06.19, 18:27
    Wzrosną moim zdaniem. Dziś byłam w szkole I wyboru i jak zobaczyłam te opasłe segregatory z podaniami...
    W tym roku ciśnienie na paski,wyniki, oceny i konkursy było większe niż zwykle, wielu rodziców i uczniów piłowało do ostatniego dnia właśnie ze strachu przed kumulacją, mniejszą liczbą miejsc i wyższymi progami.

    gdyby to był normalny rok, moje dziecko dostałoby się do bardzo dobrego LO na ulubiony profil bez problemu.
    Teraz ma nadwyżkę 15 pkt rekrutacyjnych w porównaniu do progów tej szkoły z roku ubiegłego i w żadnym stopniu mnie to nie uspokaja uncertain
  • maurra 26.06.19, 18:31
    ale na pocieszenie dodam, że jednej ze szkół (LO) mam już info, że córka przyjęta. Jest w zapasie, widmo branżówki już nie straszy
  • mum2004 26.06.19, 18:52
    Niby skąd takie info? Szkoła prywatna? Przecież w państwowych jeszcze system nie jest zamknięty.
  • maurra 26.06.19, 19:02
    w państwowych są różne harmonogramy rekrutacji, zależy od województwa
    No i (na szczęście) nie wszystkie szkoły prowadzą e-rekrutację, szkoły średnie podmiejskie rekrutują metodą tradycyjną a że nie tworzą po 8 oddziałów dla pierwszaków "każdego typu", więc wszystko szybciej wiadomo
  • bbkk 26.06.19, 18:40
    W tym roku oceny sa znaczaco zawyzane (co widac porownujac ocene z wynikiem egzaminu). W dodatku sumuja sie punkty za konkursy w danej kategorii (wczesniej byl jeden z kategorii) zatem z tego powodu progi wzrosna.

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • mum2004 26.06.19, 18:50
    Też mam takie wrażenie, obecnie sporo osób jest zadowolonych bo egzaminy poszły nieźle, dramat i afera się zrobią po ogłoszeniu wyników naboru. Frustracja będzie ogromna, gdy nagle okaże się, że obecne 170 to 130 z zeszłego roku sad
  • plasmaplus 26.06.19, 18:53
    Jest duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie będzie. Szczególnie w rekrutacji po SP, nauczyciele łagodni stawiali 5, 6 za nic, egzamin łatwy, wszyscy szczęśliwi, a potem będzie płacz, że progi wysokie.
  • asia_i_p 27.06.19, 08:12
    Egzamin po podstawówce też poszedł znacząco gorzej niż zeszłoroczny gimnazjalny.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kurt.wallander 27.06.19, 08:21
    asia_i_p napisała:

    > Egzamin po podstawówce też poszedł znacząco gorzej niż zeszłoroczny gimnazjalny

    Ale lepiej (nieco) niz tegoroczny gimnazjalny, np. uczniów, którzy wszystkie części egzaminu napisali na co najmniej 90% jest 6 razy więcej wśród ósmoklasistów. To pewnie wynika z faktu, że mieli tylko 3 części, ale jednak wskazuje tez na większą konkurencję o miejsca. Tym bardziej, że nie wszystkie szkoły utworzyły więcej klas pierwszych po podstawówce.
  • bbkk 27.06.19, 08:39
    Nie mozna porownywac wynikow tych dwoch sprawdzianow. Globalnie. A przygladajac sie tylko na polski matme i angielski to chyba gimnazjalistom poszlo lepiej.

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • dorotkamaskotka 27.06.19, 09:23
    Zgadzam się. Zwłaszcza, że najgorzej poszedł blok przyrodniczy. Podobnie było w zeszłym roku.
    Z resztą jakie to ma znaczenie? Przecież to są dwa oddzielne tryby rekrutacji.
  • esperantza 27.06.19, 14:42
    Zawsze mi się wydawało ze 45>42
  • esperantza 26.06.19, 19:41
    To chyba w podstawówce tylko
  • plasmaplus 26.06.19, 19:59
    Napisałam rekrutacja po SP, czyli po szkole podstawowej, więc tak mój post dotyczył podstawówek
  • esperantza 26.06.19, 19:40
    Chyba się mylisz co do tego sumowania. Brany jest pod uwagę najwyżej punktowany konkurs w danej dziedzinie. Jest to wyraźnie napisane
  • iwoniaw 26.06.19, 19:46
    Nie najwyżej punktowany konkurs w dziedzinie, tylko najwyższy wynik, jaki uczeń osiągnął w danym konkursie w kolejnych latach. Czyli jeśli był najpierw finalistą, a za rok laureatem tego samego konkursu, to punkty policzą mu raz - za laureata. Ale jednocześnie może mieć punkty za inny konkurs z tej samej dziedziny, jeśli zajął w nim punktowane miejsce



    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • esperantza 26.06.19, 19:56
    Nie denerwuj mnie. Moim zabrakło po 2% do wyższej oceny i obie nauczycielki miały w nosie tegoroczna rekrutacje, świetny wynik egzaminu . Zero empatii.
    A podobno szkoły niepubliczne rozdają szóstki za nic...
  • little_fish 27.06.19, 10:04
    Przy wystawianiu ocen wyniki egzaminu chyba nie były jeszcze znane? Czy tak późno te oceny wystawili?
  • bella_roza 26.06.19, 19:29
    Po gimnazjach będą trochę wyższe, po sp dużo wyższe niż w zeszłym roku.

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • wydramarlenka 26.06.19, 19:53
    Dlaczego po sp dużo wyższe? Z tego, co słyszałam klas/ miejsc po sp jest więcej niż po gimnazjach.
  • bella_roza 26.06.19, 19:59
    Bo wyniki egzaminu były wyższe niż gimnazjalnego. A miejsc jest więcej bo dzieci z tego rocznika jest więcej. I tak nie starczy dla wszystkich

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • mum2004 26.06.19, 20:00
    We wszystkich szkołach do których startujemy klas jest dokładnie tyle samo. Dodano kilka klas w najsłabszych liceach. Poza tym ósmoklasistów jest znacznie więcej, szczególnie w Warszawie.
  • aaa-aaa-pl 26.06.19, 21:58
    A ty edukacji jeszcze nie zakończyłaś ? Dopiero LO przed robą ?
  • taki-sobie-nick 26.06.19, 21:56
    Czy to ma być forma żeńska od "Wenus"?
  • markus2017 26.06.19, 22:49
    W Warszawie w top 20 jest o 770 miejsc mniej niż rok temu (dla SP i gim), co oznacza, że 770 osób bardzo dobrych, ale nie najlepszych zostanie wypchniętych do szkół poza top 20. Z kolei to oni zepchną niżej uczniów tam kandydujących. Z moich obserwacji też wynika, że od czasu ogłoszenia deformy więcej uczniów uczestniczyła we wszelakich konkursach i zawodach. Po prostu zbierali punkty. Stawiam, że do top 20, do klas niedwujęzycznych i nie-IB, progi będą się kształtować +180 pkt, a do top 10 pow. 190
  • plasmaplus 26.06.19, 23:08
    Są jeszcze laureaci zbierani od kilku lat (nawet z klas 5 czy 6 dają wejście do liceum choć były z materiału o niebo mniejszego i miały służyć rekrutacji do gimnazjów). Oni wypełnią sporo klas w top 10,dopiero potem ci z najwyższymi punktami i tak to się przesunie w dół jak opisałaś. Szkoda dzieciaków.
  • mum2004 26.06.19, 23:56
    Masakra jakaś, ale w sumie nie chciałabym, żeby córka była w klasie z samymi 180+, nie ten typ, trudno - trafi do ciut słabszego ale nadal będzie w grupie bardzo dobrych uczniów.
  • miniofilka 27.06.19, 07:10
    W tym roku wielu sredniaków trafi do zawodowek a bardzo dobrych uczniów do słabych liceów/techników. Też jednak bym nie chciała,by córka dostala się do klasy z samymi olimpijczykami, bo nie jest typem mola książkowego, ale z drugiej strony nie chciałabym, aby chodzila do klasy z trojkowymi.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 27.06.19, 07:27
    W najgorszej sytuacji będą osoby świetne z polskiego i angielskiego a kiepskie z matematyki, przez co stracą możliwość pojscia do liceum czy w ogóle do szkoły średniej. Przyjaciółka córki- egzamin- polski-85%, angielski full, matematyka-31%......z polskiego 5, angielski 6, matematyka 2, fizyka 2 i chemia 3. Przyjaciółka córki rozpacza,ze chyba będzie musiała iść do zawodowki....

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • plasmaplus 27.06.19, 07:47
    To samo mają dyslektycy genialni z matmy, a nawet gorzej bo matma jedna na egzaminie (97%), a języki dwa (polski i ang słabiej). Oceny też 6 matma, Fizyka, informatyka, a z języków z trudem wypracowane 4. Także nie tylko ci humanisci mają tak najgorzej, bo matmę muszą zdawać.
  • markus2017 27.06.19, 12:43
    Dla takich osób właśnie są olimpiady i konkursy kuratoryjne z matmy, oraz w Warszawie klasy matex w Staszicu, gdzie jest oddzielny egzamin. W Staszicu jest pełno zdolnych dzieciaków z całej Polski, mieszkają w bursach, a od tego roku mieli otworzyć bursę przy szkole.
  • plasmaplus 27.06.19, 13:34
    Też doszłam do takiego wniosku, że tylko laureat da mu realny wybór ciekawej szkoły. Podchodził trzy razy i został laureatem. Szkoła wybrana i spokój. W rekrutacji punktowej pewnie nie miałby szans na swój pierwszy wybór.
  • asia_i_p 27.06.19, 08:09
    To działa w obie strony - mojej córce punktację z egzaminów zaniżył polski (72%), z angielskiego średnio (87%), z matematyki miała 90% (niby niewielka różnica, ale centylowo znaczna, bo angielski poszedł ogólnie dobrze, a matematyka kiepsko) i do mat-fizu będzie w kolejce za osobą, która ma po 100% z angielskiego i polskiego i 60% z matematyki. Trudno. Jeżeli do kiepskiego liceum trafi cała grupa takich dzieci jak ona, to po prostu przestanie to być kiepskie liceum. smile

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • andaba 27.06.19, 09:38
    asia_i_p napisała:

    Jeżeli do kiepskiego liceum trafi cała grupa takich dzieci jak ona, to po prostu przestanie to być kiepskie liceum.

    No właśnie. To jest coś, co większości umyka. Świetne licea nie dlatego są świetne, że mają genialnych nauczycieli i i Duch Święty ze ścian zstępuje, tylko dlatego, że idą tam ambitne i zdolne dzieci. Jeżeli tych dzieci będzie więcej niż miejsc w świetnej szkole, to ten poziom zsunie się na szkoły następne w kolejności, które z kolei wypchną średnie stany do szkół gorszych, które też staną się lepsze. Pewnie, jakieś ogony zawsze będą, podejrzewam, że skończy się na tym, że tam, gdzie były dwie marne klasy w tym roku będzie 4, ku uciesze dyrekcji.

    Średnie, a nawet marne szkoły tez mają dobrych nauczycieli, tylko często nie mają z kim pracować. Gdy im sie trafią lepsi uczniowie to niewykluczone, że wykrzeszą z siebie więcej, niż ci przyzwyczajeni, że uczeń i tak robi co może.
  • esperantza 27.06.19, 09:48
    I to może być jeden z nielicznych pozytywów tego bajzlu, ze szkoły dotąd z opinia średnich zesłana szanse na odbicie się
  • plasmaplus 27.06.19, 09:54
    no jednak kadra jest równie ważna jak uczniowie, owszem dużo zalezy od samych uczniów - nawet w kiepskim liceum samodzielnie możesz się wyuczyć i zdać maturę najlepiej w kraju, ale gdy brakuje dobrej kadry, to w ujęciu całościowym jest to dużo trudniejsze
  • jan.nowak.7 27.06.19, 09:54
    Tyle tylko, że nie bardzo można wierzyć, że nauczyciele gdziekolwiek wykrzeszą z siebie więcej niż do tej pory (dotyczy to całego spektrum szkół). Raczej będą próbowali przeczekać ciężki czas. Bo podwojony nabór to dużo więcej pracy - tak w sensie godzin jak i więcej pracy w poszczególnych klasach (klasy liczniejsze, dwie podstawy programowe).

    A szkoły z samego dołu rankingu będą zmuszone zatrudnić zupełnie nowych ludzi, bo datąd miały niedobitki kadry otwierając 2 niepełne klasy - widać te szkoły w bankach ogłoszeń - szukają nawet po kilkunastu nauczycieli. Szansa, że zrekrutują świetnych fachowców jest znikoma. Ten nieco lepszy jakościowo nabór uczniów niewiele da.
  • esperantza 27.06.19, 10:09
    Ardziej mysle o tych szkołach ze środka stawki 30-50 miejsce w rankingu. To nie były szkoły z niedobitkami, teraz przynajmniej niektóre zyskają lepszy „materiał” uczniowski.
  • asia_i_p 27.06.19, 10:58
    Ale nie muszą wykrzesać więcej, starczy tyle samo. W moim liceum, dotychczas praktycznie bezprogowym, zdawalnosc matur jest co roku od 95 do 100%. Uczniowie, którzy mają potencjał zdać wysoko, zdają wysoko, ci, którzy przyszli, bo nikt inny ich nie chciał, zdają nisko, ale zdają. Jeśli dostaniemy mocniejsze dzieci, to więcej się naucza, nikt im nie odpuści i nie będzie równał w dół.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • triss_merigold6 27.06.19, 10:14
    Pełna zgoda.
    U mnie w dzielnicy jest takie liceum. Było bardzo słabe, słabiutkie, dyrekcja beznadziejna. Od paru lat, po zmianie siedziby i dyrekcji, powoli się odbija, ma coraz lepsze opinie, jest spokojne, coraz więcej dzieci jest wybiera, rośnie EWD. Daleko mu do pierwszej nawet dwudziestki, ale odbiło mocno od progów w granicy 110.
  • esperantza 27.06.19, 10:21
    Schuman ?
  • triss_merigold6 27.06.19, 10:33
    Nie.
  • skarolina 27.06.19, 14:46
    asia_i_p napisała:


    > Jeżeli do kiepskiego liceum trafi cała grupa takich dzieci jak ona, to po prostu przestanie to być kiepskie liceum. smile

    Dokładnie z tego samego założenia wychodzę. I tak sobie myślę, że nauczyciele z takich kiepskich liceów w sumie będą zadowoleni, że mają z kim pracować i będzie im się chciało. Chyba, że zachodzi taka sytuacja, że liceum kiepskie, bo nauczyciele ogólnie mają wywalone, wtedy może być różnie. Na razie jednak patrzę optymistycznie, mimo, że raptem 5 pkt. zapasu w stosunku do ubiegłorocznych progów dziecię ma. Ale trudno, najwyżej będzie próbować w drugim naborze.



    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • wlazkotnaplot 27.06.19, 08:11
    U nas podobnie.
  • maurra 27.06.19, 23:10
    zestawienie progów w LO nr III, czyli ścisła wrocławska czołówka, klasa o profilu mat-fiz-inf (dla gimnazjalistów)
    - 2016: próg 168,4
    - 2017: próg 173,4
    - 2018: próg 175, 4
    - prognoza na ten rok: 181,4 (wysoko jak diabli!)
  • miniofilka 28.06.19, 00:17
    O ja pierdole......

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • skarolina 28.06.19, 07:12
    Ale trzeba wziąć pod uwagę, że trójka zmniejszyła liczbę klas, a tam jednak mnóstwo laureatów też ciągnie, więc to nie jest miarodajne porównanie.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • esperantza 28.06.19, 08:51
    Ale wykluczyłaś to tak , bo....
  • esperantza 28.06.19, 08:52
    Wyliczyłaś
  • maurra 28.06.19, 09:20
    nic nie wyliczyłam sama, dane za lata 2016 - 2018 są na stronie wrocławskiej e-rekrutacji, progi prognozowane na ten rok są w artykule Gazety Wrocławskiej, o którym wcześniej wspomniała asia_i_p
  • mum2004 28.06.19, 08:54
    Skąd ta prognoza?
  • maurra 28.06.19, 09:23
    artykuł z Gazety Wrocławskiej z 18 czerwca br., do znalezienia w sieci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka