Dodaj do ulubionych

Zespół popunkcyjny - ratunku

26.06.19, 18:13
W poniedziałek miałam punkcję lędzwiową (borelioza) Po punkcji przeleżałam karnie 24 godziny z obawy przed w/w zespołem. Po wstaniu z łóżka wszystko ok. Pomyślałam sobie - super żadnych skutków ubocznych. Wypisano mnie ze szpitala w południe, a wieczorem się zaczęło... ból głowy nie do wytrzymania - tragedia, nie wiedziałam że tak może boleć. Boli drugi dzień i nie wiem jak długo zdzierżę... Byłam u lekarza, dostałam silny środek przeciwbólowy (właśnie połknęłam) Ulgę przynosi jedynie leżenie plackiem, po pionizacji dramat. Pytanie do tych co przeżywały podobne tortury . Kiedy to przeszło i co pomogło?
Edytor zaawansowany
  • intencja.skunks 26.06.19, 18:18
    leż ....
    u mnie skonczyło sie powrotem do szpitala i leżeniem pod kroplowką wiele godzin.podobno równiez mnie nawadniano ....mało pamietam.chciałam zeby głowę obcięli
  • karambola_karambola 26.06.19, 18:23
    Trzymało mnie 10 dni. Głównie leżałam. Schudłam kilka kilogramów, bo nie mogłam jeść.
  • astrologia333 26.06.19, 18:25
    A w trakcie tych karnych 24 godzin byłaś nawadniana/piłaś dużo?
    Leżenie plackiem niczego nie gwarantuje.
  • ala_bama1 26.06.19, 18:28
    oczywiście że piłam, ale czy dużo? nie wiem
  • astrologia333 26.06.19, 21:19
    A kroplówka?
    Ja miałam kroplówkę 4 godziny i między innymi to uważam za przyczynę tego, że nie miałam zespołu popunkcyjnego a kompletnie nie przykladałam się do leżenia.
    Cały czas ruszałam głowa, podnosiłam ją, po 4 godzinach wstałam do wc, wieczorem prysznic. A po nocy cały czas chodziłam, nawet do domu jechałam autobusem w lecie z godzinę.
    Procz tego udało się wykonać punkcje za pierwszym razem i podobno mają b.cienkie igły co minimalizuje ryzyko zespołu.
    Na forum o sm piszą, że cola albo pepsi pomaga.
    Także nie zawsze leżenie ma taką moc jak się zakłada. Jeden mi lekarz powiedział, że zespół jest albo go nie ma. Jak ma być to święty Boże nie pomoże, trzeba przeczekać.
  • fevvers77 26.06.19, 20:05
    Kawa. Mocna kawa z cukrem. Najlepsza kawa w życiu
  • triss_merigold6 26.06.19, 20:33
    Miałam po drugim porodzie, po późno podanym zzo. 10 dni trzymało, pomagała mocna kawa z pyralgina lub ibupromem, minus taki, że trudno po tym spać. Trzeba dużo pić i leżeć, przejdzie.
  • zuzulenka38 26.06.19, 21:01
    Mialam po zo w zasadzie z dzwonieniem w uszach ale b typowo jaak tylko sie kladlam bylo dobrze przeszlo w 8 dobie
    b wazne naprawde uczciwie lezec , poza lezeniem nie pomoglo nic
  • zuzulenka38 26.06.19, 21:02
    nie pionizuj sie naprawde dokladnie tak jak ty mialam zadne srodki nie pomagaly
  • triss_merigold6 26.06.19, 21:11
    Dokładnie, nie pionizuj.
  • maja0026 26.06.19, 22:50
    Ja mialam 2 razy i za każdym razem trzymalo mnie ok tygodnia, tragicznie sie czułam, ale pamietam ze w szpitalu radzili mi pic duzo kawy juz w domu. Teraz chca mi 3 raz zrobic i na razie sie nie zdecydowalam
  • arkanna 26.06.19, 23:01
    Leżę. Pocieszę że u mnie trwało to dobę. Mąż odebrałam mnie ze szpitala w bardzo dobrym stanie. Po 10 min jazdy autem wyłam z bólu. Wnìósł mnie do domu i tak leżałam plackiem dobę wyjatkiem bylo wyjście do toalety 5 m od łóżka ale i tak już wracałam na czworaka. Trzymaj się.

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • arkanna 26.06.19, 23:01
    Leż

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • anitat 27.06.19, 21:03
    Leż. Pierwsz raz trzymało 10 dni, byłam z bólu nieprzytomna praktycznie, wychodziły mi włosy. Kroplówki z mocnym przeciwbólowym nie pomagały. Przeszło. Drugi raz 8 dni, ale było trochę lepiej. Podobno są ludzie, którzy mają skłonność do zespołu popunkcyjnego. Jeśli raz się zdarzył to przed następną punkcją trzeba powiedzieć lekarzowi, osłonią lekami.
  • margotka28 27.06.19, 21:15
    mi pomógł tramal. Bez niego wytrzymałam dwa dni. Też pozycja leżąca. Ogólnie 4 dnia było w porządku. Trzymaj się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka