Dodaj do ulubionych

Boicie się rekrutacji do szkół średnich?

26.06.19, 21:57
Ja tak. Bardzo.
Córka wybrała chodliwe kierunki w technikum.
Szkoła pierwszego wyboru- elitarna- trzy oddziały- ilość os/miejsce waha się od 7,5-10. Wątpię że do niej się dostanie.
Szkoła drugiego wyboru- 3,25 os/miejsce
Szkoła trzeciego wyboru- dwa oddziały- w jednym 3,87 os/miejsce, w drugim 8.4 os/miejsce.
Córka nie ma żadnych osiągnięć, poza paskiem, chyba niezlymi ocenami i wolontariatem- chociaz nie rozumiem, dlaczego punktowac wolontariat?
To takie dziecko, które zamiast uczyć się na olimpiady i konkursy, wolalo wyjscia z przyjaciółmi, czy gry plus programy komputerowe.
Będzie ciężko w tym roku....


--
żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
Edytor zaawansowany
  • kropkacom 26.06.19, 22:05
    Dziecko, które ma dobre oceny i zakładam nie najgorszy wynik z testów nie powinno się martwić a ty nie powinnaś ją stresować. Żal mi tych waszych dzieci i ciesze się, że swoim tego oszczędziliśmy. Przypadkiem.
  • raczek47 26.06.19, 22:13
    Boimy się.
    Technikum,które wybraliśmy ma 7 miejsce w kraju.
    Syn ma wyniki egzaminów grubo.powyżej średniej krajowej ,ale nie powalające i dobre oceny (bez paska),nie ma trój,czwórki i piątki,ale nie wiem czy to wystarczy .
    Jakieś punkty dodatkowe są za rodzica samotnie wychowującego,ale ,szczerze mówiąc,stresujemy się.
    Synowi bardzo się ta szkoła podoba i myślę,że byłby baardzo rozczarowany,gdyby się nie dostał.
  • miniofilka 26.06.19, 23:13
    Tak. Są to punkty ex aequo, gdy dziecko zalapie się na próg punktowy. My mamy ze względu na niepełnosprawność jednego z rodziców. Córka też nie ma powalajacych wyników z egzaminu, poza angielskim.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • agrypina6 27.06.19, 06:27
    Serio na rekrutację do szkoły średniej liczą się pkt. za niepelnosprawnosc i samotne rodzicielstwo? No to naprawdę przesada!
  • esperantza 27.06.19, 06:37
    Tylko w przypadku jednakowych wyników. Nie bój bidy , to całe 0,1 punkta
  • arwena_11 27.06.19, 08:58
    ale nadal to nie jest sprawiedliwe. Rozumiałabym, gdyby chodziło o niepełnosprawność kandydata. Ale rodzica?

    Zresztą tam jest więcej tych przypadków. Np rodzina wielodzietna
  • agrypina6 27.06.19, 15:20
    Mnie to obojętne, mojego dziecka to nie dotyczy, czytam z ciekawości ten wątek. No zaskoczyły mnie pkt. jak przy rekrutacji do przedszkola. Tutaj chyba powinna się liczyć wiedza kandydata?
  • zlosliwebydle 27.06.19, 15:25
    Punkty z rekrutacji do przedszkola dają dziesiętne punkta. Jeśli jest 36 miejsc w klasie, 35 kandydatów z punktacją 170+ i 5 z punktacją 170, to wtedy te dziesiętne się liczą. Czyli wśród pięciu o takiej samej liczbie punktów "z wiedzy" wybiorą tego adoptowanego w rodzinę wielodzietną przez niepełnosprawną matkę.
  • morekac 27.06.19, 15:55
    zlosliwebydle napisała:

    > Punkty z rekrutacji do przedszkola dają dziesiętne punkta. Jeśli jest 36 miejsc
    > w klasie, 35 kandydatów z punktacją 170+ i 5 z punktacją 170, to wtedy te dzie
    > siętne się liczą. Czyli wśród pięciu o takiej samej liczbie punktów "z wiedzy"
    > wybiorą tego adoptowanego w rodzinę wielodzietną przez niepełnosprawną matkę.


    Kilka lat temu wypowiadal się ktoś z Biura Edukacji, że przez x lat mieli chyba 2 przypadki , ze kandydaci na ostatnim miejscu w danej klasie mieli taką samą punktację.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • miniofilka 27.06.19, 07:16
    W tym roku jest sporo pasków, bo niestety otrzymują je takze osoby z trojkami. No jej wynik z egzaminu nie powala na kolana, ale nie jest zły- tylko matematyka o dziwo- 71%, polski- 84%, angielski full

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 27.06.19, 07:24
    Zawsze osoby z trójkami (a nawet dwójkami) mogły dostać świadectwo z paskiem. To nie dlatego w tym roku jest tych świadectw tak dużo
  • arwena_11 27.06.19, 08:59
    Zawsze - pod warunkiem, że liczymy od momentu wprowadzenia skali 6 stopniowej. Wcześniej było to nie możliwe.
  • little_fish 27.06.19, 09:06
    Tak daleko pamięcią nie sięgam, sama trójek nie miałam 😉. Biorąc pod uwagę, że skala 6 stopniowa jest bodajże od 1992, można powiedzieć, że od bardzo dawna
  • arwena_11 27.06.19, 09:40
    Był jeszcze rok pilotażowy 90/91 - nie we wszystkich szkołach. Ja się na niego załapałam.
  • filga 27.06.19, 10:05
    Paski z trójkami były zawsze. To nie "wymysł" tego roku
  • larix_decidua77 27.06.19, 10:16
    miniofilka napisała:

    > W tym roku jest sporo pasków, bo niestety otrzymują je takze osoby z trojkami.
    > No jej wynik z egzaminu nie powala na kolana, ale nie jest zły- tylko matematy
    > ka o dziwo- 71%, polski- 84%, angielski full
    >
    To jaki wynik by cię powalił? Przecież to rewelacyjny wynik.
  • makurokurosek 27.06.19, 13:50
    " tylko matematy
    > ka o dziwo- 71%, polski- 84%, angielski full
    >
    To jaki wynik by cię powalił? Przecież to rewelacyjny wynik."

    Nie powiedziałabym, że rewelacyjny , to jest wynik dobry
  • miniofilka 27.06.19, 17:12
    No nie wiem, co się stało na egzaminie z matematyki- wszystkie próbne egzaminy z matmy córka zaliczala na 90-95%, a mówiła że były trudniejsze niż ten właściwy. Z matematyki ma 5- wszystkie sprawdziany i większość kartkówek plus odp przy tablicy na 5, bywały tez 4ki, ale byly tez i 6tki, nawet jej pani z matematyki byla zaskoczona jej słabym wynikiem.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • makurokurosek 27.06.19, 21:19
    70% to nie jest zły wynik, jest to naprawdę dobry wynik. Moja wypowiedz dotyczyła określenia wyników twojego dziecka jako rewelacyjnych, bo rewelacyjny to twoje dziecko ma wynik z angielskiego , natomiast z polskiego i matematyki ma wyniki dobre .
  • miniofilka 27.06.19, 21:38
    Dlatego napisałam, że wyniki nie powalaja na kolana smile choć z polskiego jestem zadowolona, bo próbne z polaka miala na 70-73%. Córka bardzo nie lubi polskiego i na 5 z polskiego musiała nieco popracować

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • makurokurosek 27.06.19, 23:09
    Córka ma bardzo podobne wyniki i jestem bardzo zadowolona i bardzo z niej dumna
  • kurt.wallander 27.06.19, 23:23
    makurokurosek napisała:

    > Córka ma bardzo podobne wyniki i jestem bardzo zadowolona i bardzo z niej dumna

    Przeciez ocena uzyskanych wyników jest bardzo względna, dla jednego dziecka sukcesem będzie 50%, dla innego roczarowujące 70% czy 80%.
  • makurokurosek 27.06.19, 23:29
    To samo napisałam wyżej smile
  • kurt.wallander 27.06.19, 23:40
    makurokurosek napisała:

    > To samo napisałam wyżej smile

    Niedokładnie to samo. Ale kłócić się nie będę.
  • tol8 26.06.19, 22:08
    Nic a nic. Jak w I i II naborze nie wyjdzie, to pod koniec sierpnia będzie lista wolnych miejsc z całego miasta. Z corocznych obserwacji wiem, że nawet w obleganych szkołach pojawiają się wolne miejsca, także śpimy spokojnie do 30.08. smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • wlazkotnaplot 27.06.19, 09:30
    Daj trochę tego spokoju bo dobrze gadasz 🙂
  • tol8 27.06.19, 21:44
    Bierz. My się byczymy nad wodą codziennie i w nosie mamy wyniki. Wiele lat temu nauczyłam się, że nie ma sensu stresować się czymś, na co już nie mamy wpływu.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • lena2222 26.06.19, 22:19
    Przestałam się bać, choć bardzo ciekawią mnie wyniki. My wybraliśmy dwa top licea, potem średnie a na końcu słabe. Więc jestem pewne, że gdzieś się dostanie. Gdzie pozostawiam losowi, choć na razie wszystko wskazuje, że dostanie się na profil z pierwszego wyboru. Jeśli nie to trudno, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. To najsłabsze liceum ma najfajniejsze profile.
  • miniofilka 26.06.19, 23:14
    U nas można było wybrać tylko trzy szkoły.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • andaba 26.06.19, 22:20
    Nie.
  • alicia033 26.06.19, 22:25
    podziękuj piss-partii, jej wyborcom i tym, którym w ogóle nie chciało się pofatygować do urn, bo uważają, że to bez znaczenia, kto rządzi.
  • heca7 26.06.19, 22:28
    Hahhaha big_grin Dziecko ma pasek, świetne oceny i wolontariat a ty się martwisz?! Przyznaj żeś się pochwalić chciała, ot co!

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • plasmaplus 26.06.19, 22:38
    Zależy ile ma punktów, z opisu ładnie wygląda, ale dla systemu liczy się zsumowany wynik.
  • mum2004 26.06.19, 22:39
    Dziecko z czerwonym paskiem i świetnymi ocenami, przeważnie nieźle się na to napracowało, ma też ambicje na fajne szkoły i profile. Nie chodzi o to, żeby dostać się gdziekolwiek. To naturalne, że się niepokoi wynikami. W normalnym roku dostaloby się do wymarzonych klas, obecnie jest duże ryzyko, że dostanie się do szkoły znacznie poniżej możliwości. Strasznie mi szkoda tego straconego rocznika, to co zrobili ósmoklasistom to zwykłe kurestwo.
  • magia 26.06.19, 23:45
    Otóż to. Mam takie dziecko, wysoko mierzy i boje sie, że nie dostanie się do szkół, które najbardziej mu leżą.
    I boli mnie, że mimo ciężkiej pracy w szkole, cholerna reforma podcina mu skrzydła.
  • szeptucha.z.malucha 27.06.19, 04:46
    Gimnazjalistom również. I to przez ostatnie 2 lata.
  • kurt.wallander 26.06.19, 22:43
    heca7 napisała:

    > Hahhaha big_grin Dziecko ma pasek, świetne oceny i wolontariat a ty się martwisz?! Pr
    > zyznaj żeś się pochwalić chciała, ot co!
    >
    Moje dziecko ma świetne świadectwo, super oceny z punktowanych przedmiotów, bardzo dobrze napisany egzamin. Wolontariatu i innych osiągnięć niestety brak. Boje się, żeby nie trafiła poniżej swojego czwartego wyboru (3 pierwsze o podobnych progach), bo tam juz ma szkoły, do których poszłaby niechętnie. Jesli progi wzrosną to może byc różne, ale na razie staramy się sobie mówić sobie, ze utrzymają się przynajmniej na zeszłorocznym poziomie. Nie wiem, czy twoje dziecko rekrutuje sie w Warszawie, ale jesli tak, to chyba wiesz, że progi w zeszłym roku okazały się mocno wyśrubowane.
  • makurokurosek 27.06.19, 08:43
    pierwsze o podobnych progach), bo tam juz ma szkoły, do których poszłaby niechętnie."
    Mam pytanie dlaczego do pozostałych szkół poszła by nie chętnie ? Była na drzwiach otwartych i nie podobało się jej czy po prostu nie są wystarczająco elitarne.
  • kurt.wallander 27.06.19, 21:42
    makurokurosek napisała:

    > pierwsze o podobnych progach), bo tam juz ma szkoły, do których poszłaby niechę
    > tnie."
    > Mam pytanie dlaczego do pozostałych szkół poszła by nie chętnie ? Była na drzwi
    > ach otwartych i nie podobało się jej czy po prostu nie są wystarczająco elitarn
    > e.

    Była na dniach otwartych i nie podobało jej się.

    Do tego dochodzą inne aspekty, np. nie chce iśc do szkoły, do której, z racji bliskości, pójdzie pewnie sporo osób z jej gimnazjum, w jednej ze szkół są mundurki, inna jest strasznie brzydka i przygnębiająca (potwierdzam, szkoła samym wyglądem przyprawia o depresję). Kolejna nie ma podziału na grupy na chemii. Jeszcze w innych nie ma idealnych rozszerzeń.

    Skąd pomysł, ze ma byc elitarnie? Do Batorego, Staszica, czy Czackiego się nie wybiera....
  • makurokurosek 27.06.19, 23:14
    Jaki więc był cel wyboru takich szkół i lokowania ich już na czwartej pozycji.
  • kurt.wallander 27.06.19, 23:26
    makurokurosek napisała:

    > Jaki więc był cel wyboru takich szkół i lokowania ich już na czwartej pozycji.

    Na czawartej akurat jest szkoła, która jej sie spodobała, i do której chętnie pójdzie. A jaki cel wyboru szkół nie pasujących idealnie? Chyba wiadomo jaki - żeby zwiększyc szanse dostania się gdziekolwiek (do szkoły spełniającej chociaż częśc kryteriów) w pierwszym terminie rekrutacji. W tym roku nie liczyłabym zbytnio na rekrutację uzupałniającą.
  • makurokurosek 27.06.19, 23:32
    Rozumiem to , ale żeby szkoły do których dzieciak będzie szedł niechętnie umieszczać na piątym miejscu tego już nie rozumiem.
  • kurt.wallander 27.06.19, 23:39
    makurokurosek napisała:

    > Rozumiem to , ale żeby szkoły do których dzieciak będzie szedł niechętnie umies
    > zczać na piątym miejscu tego już nie rozumiem.

    Ja nie rozumiem twojego niezrozumienia.

    Jest kilka szkół z idealnymi roszerzeniami, dobrym dojazdem, dobrym poziomem i tym właściwym drugim językiem. Jest kilka, które też mają to co wyżej, ale jednocześnie sa tam jakieś niedogodności (typu wspomniane mundurki, brzydki budynek szkoły, kiepska sala gimnastyczna, czy choćby fakt, ze wiodący profil w danej szkole, to akurat nie ten, który interesuje moje dziecko). Chyba normalne, ze do tych spełniających wszystkie warunki dziecko idzie chętnie, a do tych drugich - z mniejszym entuzjazmem.
  • zlosliwebydle 28.06.19, 00:07
    W całej Warszawie jest 8 szkół spełniających warunki progowe mojego dziecka: próg 120+, dojazd poniżej godziny, właściwy drugi język. Wśród nich 4 oferują wymarzony profil, a 4 - profil "może być". Ponadto dojazd do dwóch z nich teoretycznie wynosi 40 min, ale autobusem, a nie tramwajem, wystarczy stłuczka na S8 (a jest prawie codziennie) i szybciej będzie 8 km z buta. Jedna z nich ma rzeczywiście próg 120, jest co prawda najbliżej, ale dziecko będzie się wstydzić tam chodzić (szkoła ma nieciekawe opinie). Więc u nas szkoła "niechętnie" jest już na 4 miejscu...
  • kurt.wallander 27.06.19, 23:35
    Dodam, ze nie wierzę, by osoby wybierające po kilkadziesiąt oddziałów, każdy z tych oddziałów uważały za idealny. Chyba, ze komus wszystko jedno, co rozszerza i ile zajmuje dojazd do szkoły.
  • makurokurosek 28.06.19, 00:37
    W Poznaniu można było wybrać 9 szkół, wszystkie szkoły które wybrała córka jej odpowiadają i przy żadnej nie ma takiej do której szłaby niechętnie. Na ostatnich pozycjach czyli gdzieś 18 w dół znajdują się kierunki , na które szłaby niechętnie . Warszawa ma o wiele większy wybór szkół niż Poznań dlatego jestem zaskoczona, że już na piątej pozycji znajduje się szkoła do której dziecko jest negatywnie nastawione.
  • ziutka23 28.06.19, 08:22
    Warszawa jest miastem "obszerniejszym", więc decydująca jest też odległość szkoły od domu. Dlatego może sie okazać, że w zasięgu 30-40 min drogi znajdzie się tylko 5 szkół, z czego ta ostatnia juz niechętnie
  • makurokurosek 28.06.19, 09:27
    Dlatego może sie okazać, że w zasięgu 30-40 min drogi znajdzie się tylko 5 szkół"
    W zasięgu 30 minut to my mamy 3 szkoły. Do reszty dojazd to około 50 minut 2-3 autobusami,czyli w rzeczywistości ponad godzinę
  • kurt.wallander 28.06.19, 19:34
    makurokurosek napisała:

    > Dlatego może sie okazać, że w zasięgu 30-40 min drogi znajdzie się tylko 5 szkó
    > ł"
    > W zasięgu 30 minut to my mamy 3 szkoły. Do reszty dojazd to około 50 minut 2-3
    > autobusami,czyli w rzeczywistości ponad godzinę

    Do wszystkich wybranych szkół córka będzie dojeżdżała co najmniej 45-50 minut (w praktyce pewnie nawet godzinę albo dłużej, to sie okaze w praktyce, nie miałysmy jak dotąd okazji jechac tam w godzinach największego szczytu). Jak się mieszka pod miastem, to naprawdę nie ma aż tak wielu szkół w zasięgu nawet tej godziny.

    W kilku szkołach po prostu "nie poczuła tej chemii" wink Bo obiektywnie szkoły Ok, ale jakoś się nie spodobały i już. Nie będe jej wmawiać, że sie jej podoba, skoro sie nie podoba (choć ja moge mieć odmienne zdanie).
  • molik28 29.06.19, 14:56
    Jeszcze gorzej jest z technikami, ktorych jest mniej. W Warszawie dzieciak może mieć naprawdę długi dojazd np 1,5 h mieszkając w dobrze skomunikowanym miejscu.
  • magia 28.06.19, 00:31
    Które warszawskie licea mają mundurki,? W ogóle ten temat nie wypłynął na dniach otwartych imię mam pojęcia.
  • kurt.wallander 28.06.19, 19:34
    magia napisała:

    > Które warszawskie licea mają mundurki,? W ogóle ten temat nie wypłynął na dniac
    > h otwartych imię mam pojęcia.

    O ile pamiętam to Lelewel i było o tym na dniu otwartym.
  • magia 28.06.19, 19:46
    O, dzięki. Tam nie byłam.
  • molik28 29.06.19, 14:56
    Domeyko
  • senoj 29.06.19, 15:10
    Władysław ma mundurki. Chodzi się w nich tylko w poniedziałki i w święta. A tak poza tym szkoła bardzo przyjazna uczniom. A ich tydzień kultury...
  • esperantza 27.06.19, 09:54
    To trochę dziwnie ułożyliście listy. Moi maja po 20 i 27 klas i niechętnie to pewnie pójdą do 1-2 ostatnich a resztę spokojnie da się przeżyć i wierze ze krzywda im się nie stanie.
    Warto zawsze zobaczyć jak rozkładają się punkty całościowo. To, ze próg minimalny będzie 160 czy „nawet” 155 co jak rozumiem jest dla Twojej córki nieakceptowalne nie oznacza , ze średnia nie oscyluje wokół 165-170 nawet.
  • triss_merigold6 27.06.19, 10:19
    Identycznie. Mamy w arkuszu ponad 20 klas, ze trzy ostatnie są takie "w ostateczności", reszta ma profil mat-fiz lub mat-chem-fiz albo mat-inf i jest w porządku.
  • magia 27.06.19, 11:17
    Nie dziwnie, bo jeśli się nie mieszka w Warszawie i do najbliższej szkoły jest 40minut autobusem to listę tak układasz żeby były to szkoły jak najbliżej. W tych dzielnicach do których mamy blisko nie ma zbyt wiele dobrych szkół dla zdolnego dziecka.
  • kurt.wallander 27.06.19, 21:49
    magia napisała:

    > Nie dziwnie, bo jeśli się nie mieszka w Warszawie i do najbliższej szkoły jest
    > 40minut autobusem to listę tak układasz żeby były to szkoły jak najbliżej. W ty
    > ch dzielnicach do których mamy blisko nie ma zbyt wiele dobrych szkół dla zdoln
    > ego dziecka.

    Nareszcie ktos mnie rozumie smile
  • kurt.wallander 27.06.19, 21:48
    esperantza napisała:

    > To trochę dziwnie ułożyliście listy. Moi maja po 20 i 27 klas i niechętnie to
    > pewnie pójdą do 1-2 ostatnich a resztę spokojnie da się przeżyć i wierze ze krz
    > ywda im się nie stanie.

    Wyżej wyjaśniłam o co chodzi. Córka ma konkretne wymagania co do rozszerzeń i drugiego języka, szkoła nie może być na drugim końcu Warszawy. Nijak z tego nie da sie wybrać 20 czy 27 klas. Na dalszych wyborach ma własnie szkoły z gorszymi propozycjami rozszerzeń lub drugim językiem. Ze względu na dojazdy nie było sensu brać w ogóle pod uwagę szkół na Ochocie, Woli czy Mokotowie, a także na Pradze. Przyznasz, że aż tak wiele nie pozostaje.


    > Warto zawsze zobaczyć jak rozkładają się punkty całościowo. To, ze próg minimal
    > ny będzie 160 czy „nawet” 155 co jak rozumiem jest dla Twojej córki nieakceptow
    > alne nie oznacza , ze średnia nie oscyluje wokół 165-170 nawet.

    Brałaby chętnie pod uwagę szkoły i z progami ok. 110-120, tylko, że takich szkół z jej profilem i w miarę dojazdem za bardzo nie ma.

    Tak, że na pierwszych miejscach ma szkoły z zeszlorocznymi progami ok. 170, czyli na styk. A nuz sie uda, jak nie to ucieszy sie tez ze szkoły czwartego wyboru. Poniżej (a wcale nie są to kiepskie szkoły) juz do każdej ma jakieś "ale".
  • lena2222 27.06.19, 11:32
    Ja trochę nie rozumiem tego że są to szkoły do których pójdzie niechętnie, lub brak szkoły dla zdolnego dziecka.
    Jeśli to są również szkoły średnie zakładam że licea to w czym problem? Jeśli dziecko jest zdolne to w każdej szkole sobie poradzi i w każdej szkole można się nauczyć- jeśli tylko się chce. Nie są do tego potrzebne top licea które główna działalność polega na wymaganiu a nie uczeniu. Gdzie większość korzysta z korepetycji. W słabym liceum też można posłać na korki. Ja się może dlatego nie stresuje bo jest mi wszystko jedno do jakiego liceum pójdzie dziecko.
  • filga 27.06.19, 11:42
    A skąd ty tak dobrze znasz top licea i ich działalność?
    Nie do końca jest tak, że w każdej szkole można się nauczyć. I nie o nauczycielach myślę, tylko o środowisku rówieśniczym. A te bywają trudne ...
  • makurokurosek 27.06.19, 13:56
    "I nie o nauczycielach myślę, tylko o środowisku rówieśniczym. A te bywają trudne ..."

    Sądzisz, że w szkołach elitarnych gdzie panuje wyścig szczurów i wszyscy skupiają się na kuciu, nauka przychodzi łatwo. Do nauki nie wystarczy dobry nauczyciel i środowisko niepatologiczne ważne jest jeszcze przyjazne otoczenie, a o te w szkołach elitarnych bardzo trudno.
  • filga 27.06.19, 14:28
    No nie jest to prawda. Poza nauką istnieje życie towarzyskie, kulturalne , sportowe.
  • makurokurosek 27.06.19, 15:23
    "No nie jest to prawda. Poza nauką istnieje życie towarzyskie, kulturalne , sportowe."

    Raczej w twoich snach
  • zlosliwebydle 27.06.19, 15:26
    To naprawdę zależy od tego, czy dziubdziuś jest we Władysławie, czy w Witkacym. Nie przesadzajmy.
  • makurokurosek 27.06.19, 21:22
    Zarówno w moim średniej wielkości mieście jak i w Poznaniu licea elitarne ( znajdujące się w rankingach perspektywy ) słyną z wyścigu szczurów i maksymalnego kopania ucznia by pokazać mu gdzie jego miejsce . Tak więc nie wiem gdzie filga mieszka, że topowe szkoły to szkoły z przyjazną atmosferą.
  • miniofilka 27.06.19, 21:42
    Ooo, więc dobrze, że córka nie dostanie się do elitarnego technikum. Dzięki Ci makurokurosek za ten wpis kiss

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kurt.wallander 27.06.19, 21:56
    makurokurosek napisała:

    > Zarówno w moim średniej wielkości mieście jak i w Poznaniu licea elitarne ( zna
    > jdujące się w rankingach perspektywy ) słyną z wyścigu szczurów i maksymalnego
    > kopania ucznia by pokazać mu gdzie jego miejsce . Tak więc nie wiem gdzie filga
    > mieszka, że topowe szkoły to szkoły z przyjazną atmosferą.

    Są takie.

    Ale w Warszawie jest tez sporo liców bynajmniej nie topowych, gdzie uczniowie nie mają życia.
  • kurt.wallander 27.06.19, 21:53
    makurokurosek napisała:


    > Sądzisz, że w szkołach elitarnych gdzie panuje wyścig szczurów i wszyscy skupia
    > ją się na kuciu, nauka przychodzi łatwo. Do nauki nie wystarczy dobry nauczycie
    > l i środowisko niepatologiczne ważne jest jeszcze przyjazne otoczenie, a o te w
    > szkołach elitarnych bardzo trudno.

    Na pierwszym wyborze córka ma szkołę, uchodzącą za przyjazną uczniowi. Ale ona ma taki charakter, ze i w trudniejszych warunkach powinna dac radę psychicznie.
  • zlosliwebydle 27.06.19, 11:47
    Jeszcze o towarzystwo chodzi. Fajne, ogarnięte dzieciaki, ambitne, uczące się, otwarte na różnorodność vs "labelbitches" i kibole w najgorszym wydaniu, których jedyna rozrywka to narąbać się w sobotni wieczór i np. przeciągnąć metalową linkę przez jezdnię.
    Co prawda jeśli progi pójdą gwałtownie w górę, to - zwłaszcza w bardzo dużych miastach, gdzie jest kilkadziesiąt szkół - w klasie z moim dzieckiem znajdą się takie same dzieci jako ono, a ewentualna "patologia" (bo to nie prawdziwa patologia, tylko takie specyficzne środowisko) będzie w wyższych rocznikach, z którymi niekoniecznie będzie interakcja, ale jeszcze zostają nauczyciele, którzy będą się musieli przestawić z metod dla trudniejszej młodzieży na wspieranie zdolnych i rozwijanie pasji. A to nie jest proste.
  • lena2222 27.06.19, 13:45
    No właśnie będą dzieci na podobnym poziomie - liczba pkt. Więc tu te obawy trochę przedwczesne mi się wydają. Co do nauczycieli i tego skąd znam top licea. Mam znajomych którzy mają tam dzieci i wszyscy chodzą na korki.
    Znam też osobę która uczyła w słabym liceum i przeszła do topowego. Zachwycona że nie musi nic robić. W tym słabym się troiła i gimnastykowała żeby jak najwięcej dzieci nauczyć tu nie musi.
  • filga 27.06.19, 13:56
    Tak? Nie mam prawa nie wierzyć, ale ... Sama uczę w topowym i wiem , jak wymagająca jest młodzież. Nauczyciel nieprzygotowany, nauczyciel nicnierobiący, nie przejdzie. To już nie te czasy, kiedy uczniowie wyciągali nauczyciela na opowiadanie historii niezwiązanych z przedmiotem. Wiedzą po co przyszli, wiedzą , czego chcą ...
  • makurokurosek 27.06.19, 14:01
    "To już nie te czasy, kiedy uczniowie wyciągali nauczyciela na opowiadanie historii niezwiązanych z przedmiotem."

    To niestety tylko mit który się świetnie trzyma. Wysoka pozycja w rankingu nie wynika z zaj.bistości nauczycieli tam pracujących tylko z parcia uczniów i obłożenia korkami. Nauczyciele w takich szkołach są głównie od sprawdzania wiedzy.
  • filga 27.06.19, 14:30
    Nie przekonam Cię, trudno. Znam nie tylko swoją szkołę, znam inne , topowe i nie jest tak źle, jak przedstawiasz
  • arwena_11 27.06.19, 16:14
    No mnie też nie przekonasz. Wiem doskonale jak sie robi miejsce w rankingu maturalnym. Fakt nie zawsze korkami. Drugą metodą jest pozbywanie się uczniów nierokujących, albo targowanie dopuszczeniem do matury w ogóle.
    Jeżeli klasa rozpoczyna w 35 osób, a do matury dochodzi ok 20-25, z czego część dostaje info ( ok 8-10 ), że ma zrezygnować z rozszerzenia z matmy, bo inaczej nie zdadzą 3 klasy - to chyba nie jest ok.
    W takiej szkole liczy się wynik i każda metoda dojścia do niego jest akceptowalna. Dzieciaki, które wytrwają - muszą być mocne psychicznie i mieć wywalone na oceny.
  • bbkk 27.06.19, 20:24
    Uklad rezygnacja z przystapienia do matury ale za to ukonczenie liceum jest stosowany w wiekszosci szkol.

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • arwena_11 28.06.19, 11:58
    Ale tu nie chodzi o rezygnację z matury tylko rezygnację z matury rozszerzonej z matematyki. Możesz wybrać inny przedmiot zamiast tego ( w tym roku do 8 lutego można było dokonywać zmian )
  • morekac 27.06.19, 14:51
    Dziewczę z rodziny Staszica skończyło bez korków. Maturę zdalo bez korków i dostała się na PW. Dziecko znajomej w Czackim - bez korków, chociaż do matury ma jeszcze 2 lata (więc nie wiadomo, jak to z korkami będzie). W Warszawie jest kilka dobrych czy bardzo dobrych liceów, o których wiadomo, że są przyjazne i dobre. Owszem, są tez takie, o których wiadomo, że przyjazne nie są.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • dorotkamaskotka 27.06.19, 15:44
    Dokładnie. Tu nie ma reguły. Znajomych córka chodziła do liceum będącym w rankingu warszawskim na pozycji bliższej trzydziestce. Szkołę wspomina jak horror, gdzie wiecznie grożono niezdaniem i nie dopuszczeniem do matury. Dziewczyna dostała się na świetne studia, ale na wspomnienie lo do tej pory się wzdryga
  • morekac 27.06.19, 15:59
    Szkoły z siódmej dziesiątki warszawskiej też takie bywają.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • kurt.wallander 27.06.19, 22:02
    dorotkamaskotka napisał(a):

    > Dokładnie. Tu nie ma reguły. Znajomych córka chodziła do liceum będącym w ranki
    > ngu warszawskim na pozycji bliższej trzydziestce. Szkołę wspomina jak horror, g
    > dzie wiecznie grożono niezdaniem i nie dopuszczeniem do matury. Dziewczyna dost
    > ała się na świetne studia, ale na wspomnienie lo do tej pory się wzdryga

    Dokładnie, moja najstarsza chodzi do LO z pierwszej warszawskiej 10-tki i jest to LO raczej przyjazne uczniom. Ma koleżanki w szkołach z trzeciej 10-tki, które skarżą sie na natłok nauki, i chodza na korepetycje z kilku przedmiotów. Z innej jeszcze strony, ten natłok to nieraz efekt nieplanowania nauki i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Stąd biorą się później opowieści o nauce po nocach.
  • kurt.wallander 27.06.19, 21:52
    lena2222 napisał(a):

    > Ja trochę nie rozumiem tego że są to szkoły do których pójdzie niechętnie, lub
    > brak szkoły dla zdolnego dziecka.
    > Jeśli to są również szkoły średnie zakładam że licea to w czym problem? Jeśli d
    > ziecko jest zdolne to w każdej szkole sobie poradzi i w każdej szkole można się
    > nauczyć- jeśli tylko się chce.

    Wyżej napisałam o co chodzi. W skrócie - ospowiednie profile, drugi język i dojazd. Mieszkam w takim miejscu, ze wiele szkół odpada przez sam dojazd.

    Nie są do tego potrzebne top licea które główna
    > działalność polega na wymaganiu a nie uczeniu. Gdzie większość korzysta z kore
    > petycji. W słabym liceum też można posłać na korki.

    W ogóle nie biorę pod uwagę korków, do tej pory dzieci nie potrzebowały, więc zakładam, że w LO tez dadzą radę.
  • miniofilka 26.06.19, 23:16
    Pff, teraz co druga osoba podobno ma pasek. Skoro mozna z trojkami...

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 26.06.19, 23:19
    To było do Heca7

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kryzys_wieku_sredniego 27.06.19, 00:32
    U nas w 8 klasie grubo ponad połowa ma pasek, jak tak jest w innych szkołach to może być ciężko.
    Nie wiem czy wiesz jak wygląda lista przyjęć na studia, u mnie osób z 21 pkt. (na 20 pkt z ocen) było 100 a przyjmowali 80 ;P (1 pkt był za ukończenie szkoły o podobnym profilu i jeden za laureata olimpiady (matematycznej czy fizycznej lub branżowej - także 22 pkt. miało może z 5 osób)).
    Pomyśl co jest teraz, każdy pkt. to przeskok o kilkanaście osób minimum.
  • miniofilka 27.06.19, 01:10
    U mojej córki w 8 klasie 12 /20 osób ma świadectwo z paskiem.
    W tym roku podobno jest wysyp pasków- co się dziwić, skoro można mieć 3ki też mieć świadectwo z wyróżnieniem (sic!)

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • maniaczytania 27.06.19, 07:21
    To niby od tego roku można mieć trójki na paskowym świadectwie? Bo tak sugerujesz.


    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • miniofilka 27.06.19, 07:29
    Nie wiem czy od tego roku, ale sie z tego forum o tym dowiedzialam

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 27.06.19, 07:43
    No właśnie, przecież zawsze można było mieć trójki, a nawet dwójki. Liczy się średnia
  • cherry_lady007 27.06.19, 07:27
    Przecież zawsze można było mieć tróję i pasek to co cię tak szokuje?
  • miniofilka 27.06.19, 07:32
    Nie zawsze. W trzeciej lub w czwartej klasie technikum mialam trzy dostateczne , srednia 4,8 i paska nie mialam. Lata 90te. W szkole mojej córki nie można mieć trójki na świadectwie z paskiem

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 27.06.19, 07:44
    No to szkoła łamie przepisy. W rozporządzeniu nie ma ani słowa o trojkach. Ważna jest średnia ocen
  • little_fish 27.06.19, 07:46
    A i nie wiem jak w latach 90, ale to obecnie rozporządzenie od lat ma takie brzmienie
  • miniofilka 27.06.19, 07:53
    Są jeszcze statuty szkolne.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 27.06.19, 07:58
    Ale one nie mogą być niezgodne z przepisami stojącymi wyżej. Statut może określić kto dostaje np medal szkoły czy inną nagrodę.
  • triss_merigold6 27.06.19, 08:39
    Statut szkoły jest dokumentem podrzędnym wobec rozporządzenia.
  • slonko1335 27.06.19, 08:29
    >W szkole mojej córki nie można mieć trójki na świadectwie z paskiem
    jeżeli to nie jest szkoła artystyczna to oczywiście, ze można, tylko szkoła niepodlegająca MEN moze sobie sama ustalić zasady, zwykła musi się dostosować do rozporządzenia które jest nadrzędnym

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • dzikka 27.06.19, 08:49
    Bzdura, liczy się średnia i ocena z zachowania. Dla mnie to tez chore, zresztą jak te wszystkie paski itp. W latach 80-90" faktycznie było inaczej, z tego co pamiętam nie można było mieć 3. Teraz, od lat zresztą, można mieć słabsza ocenę, a pasek jeśli średnia 4,75 plus zachowanie minimum bardzo dobre. Jeśli już są te paski, to wg mnie powinny być od średniej powyżej 5,0. Jak ja chodziłam do szkoły podstawowej nie było 6, średnia na pasek taka sama jak teraz a przecież maksymalnie można było mieć 5.0
  • little_fish 27.06.19, 09:01
    Nie było też jedynek, minimalna średnia z którą otrzymywalo się promocję to 3,0 - teraz to 2.0 😉
  • zlosliwebydle 27.06.19, 11:57
    Nieprawda, jak nie było 6, średnia na pasek była 4,6. Pamiętam, bo miałam 4,61 w 5 klasie i mnie wychowawczyni opieprzyła, że stać mnie na więcej, a ja nie rozumiałam, o co jej chodzi, bo pasek przecież mam, co nie?
    4,75 wprowadzili razem z 6. I wtedy pozwolili na 3, co uważam za słuszne.
  • arwena_11 27.06.19, 09:04
    Może nie miałaś zachowania do paska? Bo zawsze wymogiem była średnia. Ale mogło być też tak, że szkoła sobie zrobiła dodatkowe obostrzenia - ale to było niezgodne z prawem.
  • slonko1335 27.06.19, 10:17
    kiedyś szkoły mogły regulować, jakiś zakres był określony przez rozporządzenie , minimum z tego co pamiętam. Był rok w którym wynik egzaminu gimnazjalnego miał wpływ na pasek z tego co znalazłam

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • biala_ladecka 27.06.19, 09:36
    miniofilka napisała:

    > Nie zawsze. W trzeciej lub w czwartej klasie technikum mialam trzy dostateczne
    > , srednia 4,8 i paska nie mialam. Lata 90te. W szkole mojej córki nie można mie
    > ć trójki na świadectwie z paskiem

    Może miałaś zachowanie poniżej bardzo dobrego?




    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • andaba 27.06.19, 09:39
    Paski regulują odgórne zapisy, nie statut szkoły.
    Nie ma takiej opcji że "w szkole córki nie można mieć paska z tróją".
  • little_fish 27.06.19, 09:52
    Chyba, że (jak pisała słonko) szkoła nie podlega POD MEN.
  • andaba 27.06.19, 10:11
    Nie jestem pewna, czy takich rzeczy, w szkole mającej uprawnienia, też nie reguluje ministerstwo. Nie ma tak, że szkoła, która wypuszcza uczniów idących do dalszych szkół, moze wprowadzać sobie własne systemy oceniania. To znaczy może, ale na zakończenie roku, a zwłaszcza szkoły, świadectwo powinno być zunifikowane.
  • slonko1335 27.06.19, 10:15
    rozkminiałyśmy to w zeszłym roku bodajże. nie pamiętam wątku ale tam rzeczywiście okazało się, ze szkoła artystyczna może sobie podwyższyć kryteria także z przedmiotów ogólnych , ciastko czekoladowe(swoją drogą dawno jej nie widziałam, zmieniła nick?) potwierdziła, bo pracuje w takiej szkole ale linkowane chyba też były konkretne przepisy...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • little_fish 27.06.19, 10:17
    No właśnie - ten wątek pamiętam. Ciastko pisała właśnie o artystycznych przedmiotach o ile dobrze pamiętam
  • slonko1335 27.06.19, 10:19
    a może zaraz poszperam i poszukam, może rzeczywiście to przedmiotu artystycznego dotyczyło konkretnie

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 27.06.19, 10:21
    andaba ma rację, nawet jak nie ma tego paska, to i tak jak dzieick spełnia kryteria ogolne musi być tak uznane w rekrutacji przy ukończeniu skzoły brpd.gov.pl/sites/default/files/odpowiedz_na_wystapienie_zew_422.1.2016.es_copy.pdf

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • little_fish 27.06.19, 10:15
    Reguluje ministerstwo, ale np kultury. W szkołach artystycznych chyba nie można mieć 3 z przedmiotu "artystycznego"
  • miniofilka 27.06.19, 10:00
    Mialam wzorowe

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • serei 27.06.19, 17:31
    miniofilka ale trzeba miec minimum bardzo dobre zachowanie do tego paska wink

    --
    "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
  • makurokurosek 26.06.19, 23:34
    Stresowałam się, ale po wynikach egzaminu i podliczeniu punktów za oceny i egzamin przestałam się stresować. Młoda nie startowała do żadnej top szkoły, wybrała szkoły ze średniej półki i średniej niższej , dla mnie najważniejszym kryterium był dojazd , widzę że młoda zaczęła bardziej rozumieć to kryterium w chwili zawożenia świadectwa. W Poznaniu można było wybrać 9 szkół, po odrzuceniu top 8 , oraz szkół z samego końca, zostało niemal tyle ile można było wybrać, tak więc gdzieś się dostanie. Nawet jeżeli to będzie szkoła która do tej pory miała niskie progi to przecież dostaną się do niej teraz ludzie z wyższymi progami, a poziom szkoły tworzą w głównej mierze uczniowie
  • iwoniaw 26.06.19, 23:57
    gdzieś się dostanie. Nawet jeżeli to będzie szkoła która do tej pory miała
    > niskie progi to przecież dostaną się do niej teraz ludzie z wyższymi progami, a
    > poziom szkoły tworzą w głównej mierze uczniowie


    Wychodzę z tego samego założenia. Dziecko punktów ma sporo, w stosunku do ubiegłorocznych progów z zapasem do swojego 1 wyboru, do kolejnych tym bardziej. Listę ułożyliśmy dość długą, ale właściwie każda szkoła na niej jest co najmniej akceptowalna.

    Natomiast osobną kwestią jest, co się będzie działo w szkołach z podwójnym naborem i całkiem niepodwójną kadrą od września.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • jan.nowak.7 27.06.19, 00:19
    Otóż to, bać się trzeba nie samej rekrutacji, ale tego co będzie jesienią. Bo wspaniałomyślne podwajanie miejsc ma swoją cenę. Szczególnie tam, gdzie już w tym roku nauczycieli licealnych było na styk. Jak w Warszawie.
  • volta2 27.06.19, 11:38
    no, nie było przecież podwajania miejsc, tylko wyrównanie dla obu rekrutacji. dla jednych i drugich, np. po 4 klasy pierwsze (co i tak krzywdzi ósmoklasistów bo jest ich więcej liczebnościowo), nie wiem, skąd takie przekłamania?

    poza tym top szkoły (sporo w wawie likwiduje topgimnazja) mają zasoby z gimnazjów, gros nauczycieli po likwidacji swoich sszkół znajdzie miejsce w liceach, mało kto szuka pracy po gim w sp.
  • filga 27.06.19, 11:45
    Ci nauczyciele i tak pracowali i tu i tu
  • volta2 27.06.19, 11:57
    ok, więc teraz spokojnie będą pracować tylko pod jednym szyldem.
  • bbkk 27.06.19, 13:40
    volta2 napisała:

    > mało kto szuka pracy po gim w sp.

    I tu sie mylisz niestety ...




    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • volta2 27.06.19, 18:02
    No raczej się nie mylę a nawet jeśli to świetny nius
  • bbkk 27.06.19, 20:21
    Ja znam wielu nauczycieli gimnazjalnych ktorzy woleli idc do podstawowki zeby sie nie przemeczac.

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • ga-ti 26.06.19, 23:51
    Nie wiem, czy się boję, bo tłumaczę sobie, że co ma być to będzie, dziecko zrobiło wszystko, co mogło, teraz zostaje tylko czekać. Gdzieś się dostanie, u nas nieograniczona liczba szkół, więc na liście mamy sporo, jak nie do szkoły marzeń to świat się nie zawali, wszak wiedzieliśmy od początku, że szanse mizerne, ale co szkodziło szkołę wpisać. Mamy też wpisane bardziej realne i też fajne no i takie na pocieszenie. Więc się uspokajam. Zawsze można się będzie jeszcze odwołać wink
    I staram się stosować zasadę Scarlet, pomyślę o tym później, choć nie zawsze się udaje wink

    Bardziej martwię się o młodsze dziecko, bo ona raczej średniak, nie ma jakiś konkretnych zainteresowań, uzdolnienia raczej artystyczne, ale chyba nie na tyle, by iść w jakieś konkretne np. plastyczne.
  • maurra 26.06.19, 23:53
    bardziej się złoszczę niż stresuję
    jako rodzic ósmoklasistki od czasu tej pseudo-reformy żyję na nieustannym wqrwie
    na 99% dostanie się do szkoły ze średniej półki, a to pewnie będzie oznaczało korki z kluczowych przedmiotów
    w normalnym kraju, w normalnej rekrutacji dostałaby się z palcem w nosie, tam gdzie chce
    no ale nie żyjemy w normalnym kraju
  • miniofilka 27.06.19, 00:01
    No właśnie...w ubiegłym roku córka dostałaby się do szkoły pierwszego wyboru, w tym raczej się nie dostanie.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • makurokurosek 27.06.19, 00:15
    Pytanie tylko czy to na pewno taka tragedia. Może warto uwzględnić, że bardzo często szkoły elitarne mają nieciekawą atmosferę , wyścig szczurów sprawia, że łatwiej tam o prochy, wszak każdy organizm ma swoją wytrzymałość. Należy zadać sobie pytanie czy posiadanie dziecka w szkole elitarnej jest warte tego całego szamba.
  • volta2 27.06.19, 11:39
    nie wiem, skąd taki optymizm?
    mój syn rekrutował się rok temu i wcale nie byliśmy mega spokojni


    do jego klasy nie dostało się 50% chętnych. skąd przeświadczenie, że twoja córka byłaby w tej szczęśliwej 50%?
  • maurra 27.06.19, 17:12
    optymizm jest z przecieków, poza wielkimi miastami są też szkoły podmiejskie, rekrutujące metodą ręczną i tam już po wprowadzeniu wyników w excela chociażby widać to i owo a uzyskać info przez telefon na szczęście nie trudno
    my z przedmieść, rekrutujemy się więc i w systemie elektronicznym wielkiego miasta i w systemie ręcznym u siebie. Szkoła o której piszę "średnia półka" jest taka własnie średnia w rankingach "Perspektyw", choć nie jest szkołą wielkomiejską. Do niej córka ma ponad 40 pkt zapasu więc tu raczej się nie zamartwiam
  • alicia033 27.06.19, 21:51
    maurra napisała:

    > optymizm jest z przecieków, poza wielkimi miastami są też szkoły podmiejskie, r
    > ekrutujące metodą ręczną

    że co?
    Każde województwo ma owszem, odrębny system rekrutacyjny, ale na poziomie województwa wszystkie placówki, podlegające MEN są ujęte w jednym systemie.


  • maurra 27.06.19, 22:08
    to że są w systemie MEN nie oznacza, że prowadzą e-rekrutację. Na poziomie powiatów nie ma e-rekrutacji, kandydaci nie zakładają kont w systemie, nie tworzą list preferencji etc. Owszem, szkoła potem raportuje o wynikach, jednak wszystko generalnie przebiega na innych zasadach niż w dużych miastach
  • alicia033 27.06.19, 22:28
    maurra napisała:

    > to że są w systemie MEN nie oznacza, że prowadzą e-rekrutację. Na poziomie powi
    > atów nie ma e-rekrutacji, kandydaci nie zakładają kont w systemie, nie tworzą l
    > ist preferencji etc.

    znaczy twierdzisz, że uczniowie z takiej np. Trzebnicy (powiat trzebnicki) nie mogą startować do wrocławskich szkół średnich (powiat miasto Wrocław), tak?
  • maurra 27.06.19, 22:35
    Oczywiście że mogą.
    Wrocławska e-rekrutacja i rekrutacje nie-elektroniczne w miastach powiatowych się "nie widzą" w systemie
  • szeptucha.z.malucha 27.06.19, 23:34
    Podobnie w W-wie. Mieszkam na obrzeżach. Syn startuje w e-rekrutacji warszawskiej, e-rekrutacji gminy ościennej (2 przystanki skm) oraz w rekrutacji papierowej w jednym LO w miasteczku obok (1,5 km od domu). Jeden system o drugim nic nie wie, więc może zakwalifikować się w 3 miejscach,
  • zlosliwebydle 27.06.19, 12:12
    Nie wiem jak u Ciebie, ale w Warszawie topowa szkoła zwykle oznacza korki od pierwszej klasy, żeby zdać do następnej. Oczywiście, nie wszędzie tak jest, ale zdarza się zbyt często.
    Średnia i słaba szkoła - ewentualne korki przed samą maturą, żeby się do niej dobrze przygotować.

    O "półce" decydują w bardzo dużym stopniu kandydaci. Nawet w topowych liceach nauczycieli-artystów, którzy zajmują się obróbką diamentów, jest mało. Większość to zwykli rzemieślnicy, którzy mają po prostu doskonały materiał - zmotywowane, zdolne dzieci. Te zmotywowane, zdolne dzieci WSZYSTKIE RAZEM trafią na takich samych rzemieślników w szkołach średniej półki, jeśli zostaną wypchnięte przez np. olimpijczyków ze szkół topowych.

    Co nie zmienia faktu, że tych przyzwoitych liceów też nie jest jakoś powalająco dużo, a jeśli do tego dołożyć takie zmienne, jak dojazd i języki, to zostaje raptem kilka szkół. W słabych nauczyciele jednak muszą inaczej pracować, stosują inne metody, które niekoniecznie do diamentów, czy choćby cyrkonii, pasują.
  • lena2222 27.06.19, 12:29
    Mnie też dużo złości w tej rekrutacji. Przede wszystkim brak informacji. Czarna magia dotycząca konkursów. Niektóre szkoły pkt konkursy nie będące na liście kuratora. Nikt tego nie kontroluje. Moje dziecko miało takie konkursy nie mamy ich na świadectwie, z sąsiedniej szkoły mają i są uwzględnione przesz szkołę pierwszego wyboru. Gdzie tu sprawiedliwość?
  • mama-ola 27.06.19, 07:21

    > Córka nie ma żadnych osiągnięć, poza paskiem, chyba niezlymi ocenami i wolontariatem

    To mało? Przecież nie każdy kandydat do liceum / technikum ma.
  • bbkk 27.06.19, 08:34
    Bo w tym roku to z 75% ma.

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • miniofilka 28.06.19, 10:44
    To nic w porównaniu z osiągnięciami laureatami konkursów i olimpiad przedmiotowych.
    Fakt, oceny i egzamin niezłe, ale i tak się boję- nie wiadomo, czy do technikum drugiego i trzeciego wyboru nie pójdą olimpijczycy albo osoby np ze średnią 5,7

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • iwoniaw 28.06.19, 10:47
    osoby np ze średnią 5,7

    Średnia 5,7 per se nie jest w niczym lepsza w rekrutacji od średniej 4,76 - liczą się oceny z czterech punktowanych do danej klasy przedmiotów (i słusznie zresztą).


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • miniofilka 28.06.19, 11:44
    Moja ma 5,3. Z punktowanych ma 5 i 6. Ale to kierunek technik informatyk, więc mogą być sami extra prymusi z egzaminami 3x100 i olimpiadami

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • iwoniaw 28.06.19, 11:54
    Olimpijczyków nie przeskoczy, ale mając same 5 i 6 z punktowanych przedmiotów, pasek i dobry wynik egzaminu, może już całkiem realnie myśleć o takiej klasie. Oczywiście, zawsze jest ryzyko, że w tym roku próg będzie wywindowany na poziomie 190 punktów i wówczas bez konkursów ani rusz, ale na takie właśnie okoliczności obstawia się szkoły kolejnych wyborów. Nie masz się co martwić na zapas, do takich "wyczesanych" szkół startuje też masa dzieciaków większymi ambicjami niż możliwościami, a Twoja córka na pewno ma więcej punktów od nich. Nie wiem, z jakiego jesteś województwa, ale w bardzo wielu tych laureatów kuratoryjnych konkursów jest garstka, laureaci to dosłownie po kilka osób z jednego przedmiotu na województwo, no i listy konkursów dających pojedyncze punkty też nie mają poza woj. mazowieckim trzech kilometrów długości.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • miniofilka 28.06.19, 12:37
    Śląskie- Tychy

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • alicia033 28.06.19, 11:58
    miniofilka napisała:

    > Moja ma 5,3. Z punktowanych ma 5 i 6. Ale to kierunek technik informatyk, więc
    > mogą być sami extra prymusi z egzaminami 3x100 i olimpiadami

    olimpijczycy w ogromnej części wybierają licea.
    Wiem, że w krakowskim technikum łączności jest ich niewielka ilość, za to w V LO mają komplet a zdarzał się i nadkomplet z olimpijczyków.
    Mieszkasz w dużej aglomeracji, gdzie jest pewnie parę topowych, atrakcyjnych dla olimpijczyków liceów, a laureatów i finalistów olimpiad nie jest z założenia dużo.
  • mama-ola 27.06.19, 07:32
    Mam wielką nadzieję, że się dostanie. Mimo że świadectwo słabe. Ale 100% z matematyki robiło na przyjmujących wrażenie, więc na to liczymy. Ułożenie listy uczniów od największej liczby zdobytych punktów do najmniejszej było możliwe przed zakończeniem roku szkolnego. Automatycznie można było wygenerować listy. A skoro szkoły mają 2 tygodnie na ułożenie list, to znaczy, że oglądają te papiery. Stąd moja nadzieja, że nie odrzucą ucznia z setką, by wylądował w branżowej.
  • plasmaplus 27.06.19, 07:42
    Niestety nikt nie zagląda w papiery, system jest elektroniczny i przydziela ucznia wg punktów i jego listy wybranych szkół.
    Nie ma znaczenia 100% z matmy.
  • miniofilka 27.06.19, 07:45
    Jak to nie ma znaczenia? To 35 pkt .

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 27.06.19, 07:50
    I tylko pod tym kątem patrzą. Nie ma znaczenia czy dziecko miało 100% z matmy i 60% z polskiego, czy 80% z obu egzaminów.
  • plasmaplus 27.06.19, 09:47
    Tak, ale nie ma znaczenia dla systemu, że te punkty są za egzamin z matmy. To po prostu punkty. A mama-ola pisze, że ktoś sporzy i nie odrzuci kandydata, który jakiś egzamin napisał na 100%. Tak to niestety nie działa.
  • jan.nowak.7 27.06.19, 07:51
    Niestety jest tak, jak pisze plasmaplus. I nie ma tu nawet znaczenia profil - do mat-fizu może być przyjęty ktoś z 25% z matematyki, ale choćby o ułamek wyższą sumą punktów. Ten czas - 2 tygodnie - jest potrzebny szkołom na ew. porządkowanie punktów za konkursy i przesunięcia związane z laureatami (są szkoły, które muszą otworzyć dodatkową klasę). Ale bardzo dobry wynik z matematyki może być awgumentem przy rekrutacji dodatkowej czy też szukaniu innej szkoły we wrześniu, jeśli rekrutacja potoczy się nie pomyśli.
  • miniofilka 27.06.19, 07:56
    U nas wyniki będą 16 czerwca

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 27.06.19, 07:57
    Oj 16 lipca

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • plasmaplus 27.06.19, 09:51
    wiesz coś więcej o tych klasach dodatkowych dla laureatów? Syn jest laureatem i wybrał klasę w szkole, w której zapowiedziano, że nie ma możliwości utworzenia większej liczby oddziałów. Jak to będzie rozwiązane? Co znaczą te "przesunięcia"? Będą dzwonić i pytać, czy syn jednak nie chce do innej klasy o innym profilu?
  • iwoniaw 28.06.19, 08:30
    Laureatów przyjąć muszą, więc jeśli gdzieś będą dzwonić, to do organu prowadzącego, żeby im pozwolił utworzyć dodatkową klasę albo stworzyć klasę z większą liczbą osób niż ta zaplanowana. Potrzebują na to trochę czasu, bo to musi być formalnie załatwiane.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • triss_merigold6 28.06.19, 09:46
    W Warszawie będą zgody na tworzenie dodatkowych klas, tak przynajmniej słyszałam z jednego z dzielnicowych wydziałów edukacji.
  • iwles 28.06.19, 12:01
    triss_merigold6 napisała:

    > W Warszawie będą zgody na tworzenie dodatkowych klas, tak przynajmniej słyszała
    > m z jednego z dzielnicowych wydziałów edukacji.


    i to byłoby najwłaściwsze.
    Ale w podwójnym roczniku (i tym samym podwójnej liczbie klas) to wydaje mi się być utopią.




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • little_fish 28.06.19, 12:05
    Kurczę, tylko co z tego, że zgody będą, jak budynki nie są z gumy, a nauczyciele się nie sklonują ☹️ chyba, że aktualną liczbę klas szkoły tworzyły z małym zapasem, żeby jeszcze było gdzie upchać te dodatkowe dla laureatów
  • iwoniaw 28.06.19, 12:11
    Kwestia dodatkowych klas dla laureatów dotyczy max jednej-dwóch szkól w największych miastach, reszta po prostu przyjmuje wszystkich laureatów, którzy są do nich chętni i potem następnych w kolejce i tylko jej progi rosną.

    Co do budynków z gumy i liczby nauczycieli w liceach, to cóż - już na dniach otwartych jedne szkoły mówiły wprost, że będą u nich dwie zmiany, inne za jeden z największych atutów, którymi się chwaliły, podkreślały możliwość zorganizowania lekcji na rano dla wszystkich klas, które zamierzają utworzyć. Było to też jedno z kryteriów, na które kazałam zwracać dziecku uwagę przy tworzeniu listy preferencji.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • triss_merigold6 28.06.19, 12:07
    Bo wiele liceów nie ma warunków lokalowych. Mają warunki te, które prowadziły gimnazja.
  • dorotkamaskotka 28.06.19, 12:16
    iwles napisała:

    > triss_merigold6 napisała:
    >
    > > W Warszawie będą zgody na tworzenie dodatkowych klas, tak przynajmniej sł
    > yszała
    > > m z jednego z dzielnicowych wydziałów edukacji.
    >
    >
    > i to byłoby najwłaściwsze.
    > Ale w podwójnym roczniku (i tym samym podwójnej liczbie klas) to wydaje mi się
    > być utopią.
    >
    Utopią to nie jest, ale może się okazać, że szkoła będzie musiała wprowadzić naukę na zmiany.
  • arwena_11 28.06.19, 12:11
    Muszą być. Skoro laureat ma prawo dostać się do wybranej klasy - to nie można mu odmówić z braku miejsca.
    Kilka lat temu w Batorym zrobiono klasę IB chyba 47 osobową - bo miasto nie zgodziło się na utworzenie dodatkowej klasy, a jednocześnie był obowiązek przyjęcia wszystkich chętnych laureatów.
  • little_fish 28.06.19, 12:26
    No i z lekką chore. Co to za warunki i komfort nauki, jak w klasie prawie 50 osób
  • iwoniaw 28.06.19, 12:37
    No chore, ale w zasadzie jakie widzisz inne rozwiązanie problemu? Laureaci zgodnie z prawem muszą zostać przyjęci tam, gdzie chcą. Szkoła nie jest z gumy, nie ma też nieskończonej kadry do uczenia tego konkretnego profilu. Zwiększanie liczebności uczniów w klasach czy otwieranie kolejnej klasy jest w tej sytuacji jedynym wyjściem, owszem, często generującym kolejne problemy (np. konieczność nauki na zmiany, jeśli powstało więcej oddziałów niż początkowo planowano, "przeludnienie" klas, jeśli "tylko" zwiększono limit osób na klasę itd.)


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • little_fish 28.06.19, 12:56
    Nie widzę, niestety ☹️
  • arwena_11 28.06.19, 12:37
    Podzielili ich na grupy i zajęcia były do późna.

    Ale takie przepisy - musiano by zmienić tryb przyjmowania laureatów.

    To było kilka lat temu, gdy laureaci nie musieli nawet podchodzić do egzaminu z angielskiego. Nie wiem jak jest teraz. Bo muszą podejść, ale czy wynik egzaminu ma wpływ na przyjęcie - nie wiem.
  • tinywee 28.06.19, 12:53
    "To było kilka lat temu, gdy laureaci nie musieli nawet podchodzić do egzaminu z angielskiego. Nie wiem jak jest teraz. Bo muszą podejść, ale czy wynik egzaminu ma wpływ na przyjęcie - nie wiem."

    Raczej wpływa - tzn. wyższy próg niż do zwykłych klas dj.
  • tinywee 28.06.19, 12:51
    "Kilka lat temu w Batorym zrobiono klasę IB chyba 47 osobową - bo miasto nie zgodziło się na utworzenie dodatkowej klasy, a jednocześnie był obowiązek przyjęcia wszystkich chętnych laureatów."

    Ale zdaje się koniec tej historii był taki, że w Koperniku utworzono drugą klasę IB, a w Batorym została jedna poniżej 40 uczniów.
  • kretka42 28.06.19, 14:42
    arwena_11 napisała:

    > Muszą być. Skoro laureat ma prawo dostać się do wybranej klasy - to nie można m
    > u odmówić z braku miejsca.


    Przepisy mówią o dostaniu się do szkoły. Nie do konkretnej klasy.
  • miniofilka 27.06.19, 07:43
    Nie powinni. Syn widzę z matematyki swietny smile z kolei przyjaciółka córki ma te samą sytuację, co twoj syn, tylko ze z angielskiego ma 100% a z matematyki 31%, też świadectwo słabe i ponieważ to przyjaciółka rodziny, modlimy się, by nie trafiła do branzowki...

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kurt.wallander 27.06.19, 08:30
    mama-ola napisała:

    > Mam wielką nadzieję, że się dostanie. Mimo że świadectwo słabe. Ale 100% z mate
    > matyki robiło na przyjmujących wrażenie, więc na to liczymy.

    Niestety, w systemie elektronicznym nikt nie zauważy tego 100% z matmy. A szkoda, mojej tez by pomogło smile
  • mama-ola 27.06.19, 08:55
    To nie wiem, co zrobimy. Będziemy się odwoływać. I zarzucać syna pretensjami, ze nie dbał o oceny. No bo nie dbał, np. z angielskiego ma tróję, umie na piątkę, egzamin zdał na 85%. Kolega z czwórką na świadectwie zdał ten egzamin na 30%.
  • gryzelda71 27.06.19, 09:10
    No odwołanie bo z matmy ma 100% nie przejdzie .
  • little_fish 27.06.19, 09:13
    100 % mogłoby być argumentem przy klasie mat fiz i drugim kandydatem, który ma tyle samo punktów, ale gorszy wynik z matmy. Ewentualnie.
  • gryzelda71 27.06.19, 09:18
    Ewentualnie.
  • little_fish 27.06.19, 09:23
    Swoją drogą, ciekawa jestem, czy brane są takie rzeczy pod uwagę? Czyli np mamy klasę powiedzmy 30 osobową, 29 kandydatów z punktami 150 i więcej i 5 kandydatów ze 149 punktami. Czy komisja bierze wtedy pod uwagę np lepsze wyniki z przedmiotów kierunkowych czy odrzuca wszystkich?
  • gryzelda71 27.06.19, 09:27
    Chyba punkty decydują. Nie mam pojęcia.
  • maniaczytania 27.06.19, 09:28
    Wtedy komisja bierze pod uwagę kryteria, które są określone w regulaminie i zasadach, m.in. wielodzietność rodziny kandydata, niepełnosprawność kandydata lub członków jego rodziny, itp.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • little_fish 27.06.19, 09:33
    No i załóżmy, że te kryteria też mają takie same. Różnią się tylko tym, że jeden ma 6 z matmy i 100% na egzaminie, a inni z tego przedmiotu wypadli słabiej.
  • volta2 27.06.19, 11:43
    przecież po to są oceny, słabiej napisany egzamin i 6 do klasy profilowej ma tę nierówność zakopać

    czyli dzieciak słaby z fizy chyba nie ma z niej 6 na koniec roku i wtedy traci punkt przy profilowaniu klasy
  • little_fish 27.06.19, 12:32
    Ale ocena 6 z polskiego i 100 % z egzaminu z angielskiego ma taką samą wartość w rekrutacji jak 6 i 100% z matmy. A predyspozycje inne
  • alicia033 27.06.19, 13:59
    little_fish napisała:

    > A predyspozycje inne

    raczej (aktualne) preferencje dziecka, predyspozycje niekoniecznie.
    100% i 6 z angielskiego (dowolnego innego przedmiotu) nie wyklucza mniejszych zdolności z matematyki (dowolnych innych przedmiotów).




  • little_fish 27.06.19, 14:27
    No niby nie wyklucza, ale patrząc w ten sposób, to w ogóle nie możnaby rekrutowac na podstawie ocen czy testów. A jednak na pewne kierunki punktowane są oceny z konkretnych przedmiotów.
  • alicia033 27.06.19, 18:11
    little_fish napisała:

    > No niby nie wyklucza, ale patrząc w ten sposób, to w ogóle nie możnaby rekrutow
    > ac na podstawie ocen czy testów.

    dlaczego nie???

    > A jednak na pewne kierunki punktowane są oceny z konkretnych przedmiotów.

    i słusznie.
    Tylko niestety ciągle nie mogę załapać, jak to się ma do sytuacji, gdy ktoś ma 6 i z angielskiego i z matematyki? I z historii i z przyrody... Naprawdę wiele jest na tyle zdolnych dzieci, by takie oceny mieć, bez litościwego naciągactwa ocen ze strony nauczycieli.


  • little_fish 27.06.19, 18:32
    Ale ja nie piszę o sytuacji gdy ktoś ma 6 z kilku przedmiotów. Tylko jedno dziecko, załóżmy po gimnazjum, ma 6 z matmy, 6 z fizyki, 4 z angielskiego i 3 z polskiego, a drugie ma 3 z matmy, 4 z fizyki, 6 z polskiego i z angielskiego. Punktów rekrutacyjnych z tych ocen mają tyle samo, walczą o ostatnie miejsce w klasie mat fiz. Czy wtedy komisja bierze pod uwagę z jakiego przedmiotu jakie oceny, czy odrzuca obu?
  • alicia033 27.06.19, 22:10
    po pierwsze: decydują kryteria pozamerytoryczne (niepełnosprawność/wielodzietność rodziny kandydata)
    po drugie: dyskrecjonalne uznanie komisji kwalifikacyjnej, czyli w odwołaniu 100% z matematyki będzie mocnym wskazaniem na wybór tego kandydata.

  • little_fish 27.06.19, 22:48
    Czyli 100% czy 6 z matmy są argumentem dopiero w odwołaniu. Ok. Dzięki.
  • alicia033 27.06.19, 23:12
    little_fish napisała:

    > Czyli 100% czy 6 z matmy są argumentem dopiero w odwołaniu. Ok. Dzięki.

    zamierzasz twierdzić, że dopiero teraz się o tym dowiedzialaś?
    Smuteczek.



  • little_fish 27.06.19, 23:17
    Dlaczego smuteczek? Do niczego mi ta wiedza potrzebna nie była. Dopiero nadzieja mamy - oli związana ze 100% z egzaminu sprawiła że się nad tą sytuacją (raczej mocno teoretyczną, bo ktoś wcześniej pisał, że rzadko się takie coś zdarza) zastanowiłam
  • alicia033 27.06.19, 23:25
    dlatego, że kryteria naboru do szkół średnich to wciąż jeszcze dokument podlegający obowiązkowi publicznej informacji tudzież omawiany i wyjaśniany na szkolnych zebraniach. I niestety trzeba, będąc rodzicem ósmoklasisty czy gimnazjalisty, być mocno niezainteresowanym tematem (żeby nie napisać: dzieckiem), by na moment przed ogłoszeniem wyników rekrutacji prezentować taki poziom wiedzy o niej jak mama-ola.
  • little_fish 27.06.19, 23:32
    Ale ty się zadziwiłaś moją niewiedzą. Ja wiem, że każdy egzamin i ocena wskazana w rekrutacji liczy się tak samo. Zaintrygował mnie tylko ten szczególny przypadek.
  • szeptucha.z.malucha 27.06.19, 23:39
    Niezrozumienie systemu przez rodziców w realu, kilkakrotnie powodowało u mnie opad szczęki. Serio ludzie albo zostawiali dzieci samopas i taki 8- klasista wybierał ma 1 miejscu szkołę średnią a następne z wyższej półki albo nie inyeresowali się progami i wszystkie szkoły miały próg z zeszłego roku powyżej albo na styk z punktacją dziecka.
  • little_fish 27.06.19, 23:46
    Wiesz co, nie wszyscy muszą rozumieć system rekrutacji (przynajmniej tu na forum) gdyż nie dla każdego ma on znaczenie. Mieszkam w mieście, gdzie jest jedno Lo. Na choinkę mnie czy dziecku znajomość systemu rekrutacji w Warszawie i rozkminy jak ułożyć listę preferowanych szkół?
  • szeptucha.z.malucha 28.06.19, 08:34
    Ale ja pisałam o realu przecież, o rodzicach dzieci rekrutowanych w Warszawie, który nie raczyli się nawet zastanowić o co chodzi i to przy ich osobistych 13- letnich ósmoklasistach.
  • lena2222 28.06.19, 08:55
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > Ale ja pisałam o realu przecież, o rodzicach dzieci rekrutowanych w Warszawie,
    > który nie raczyli się nawet zastanowić o co chodzi i to przy ich osobistych 13
    > - letnich ósmoklasistach.

    Wiesz ja się pytałam w innym wątku o pkt za konkursy i nikt nie wie o co chodzi. W realu jeśli się kogoś pytam to również nie wiedzą. Szkoły prezentują szeroko rozumianą dowolność w uznawaniu tych osiągnięć.
    Poza tym mimo mojego zainteresowania dowiedziałam się dopiero w ostatni dzień składania dokumentów ile szkół mogę wpisać wcześniej wszyscy nas wprowadzali w błąd.
    Więc uważam że w całej tej rekrutacji informacja bardzo kuleje.
  • szeptucha.z.malucha 28.06.19, 15:13
    Kuleje. Swego czasu, chyba w marcu, kwestię punktów za konkursy wyjaśniałam z kuratorem Warszawy via e- mail albowiem nikt nic nie wiedział po dyrektora w szkole.
  • kurt.wallander 27.06.19, 23:47
    alicia033 napisała:

    > dlatego, że kryteria naboru do szkół średnich to wciąż jeszcze dokument podlega
    > jący obowiązkowi publicznej informacji tudzież omawiany i wyjaśniany na szkolny
    > ch zebraniach.

    Z publiczną informacją sie zgodzę (aczkolwiek nie przypominam sobie, by była tam wzmianka o tym, ze w rekrutacji uzupełniającej warto zwrócic uwage szkoły na wynik procentowy dziecka z danej części egzaminu), a z tym omawianiem na zebraniach szkolnych, to wiesz, różnie bywa. W gimnazjum córki na zebraniach wiele razy okazywało się, że to ja posiadam szerszą i dokładniejsza wiedzę od wychowawczyni, i udzielałam porad innym rodzicom.
  • mum2004 27.06.19, 09:31
    Wtedy zgodnie z przepisami niepełnosprawni i rodzina wielodzietna.
  • little_fish 27.06.19, 09:36
    A co jeśli są to sami pelnosprawni jedynacy? I swoją drogą - czy to faktycznie słuszne, żeby do klasy dostało się dziecko, którego ojciec nie słyszy, a nie ten, który jest dobry z matmy?
  • indra2 27.06.19, 11:58
    U mnie niektóre szkoły maja wtedy jeszcze dodatkowe kryteria np ocena z matematyki przy mat fiz czy wynik właśnie egzaminu z matematyki albo widziałam też jako kryterium wzorowe zachowanie.
  • filga 27.06.19, 12:05
    Ale to nielegalne. Chyba że niepubliczne
  • indra2 27.06.19, 18:22
    Nie szkoły publiczne. Normalnie w vulcanie w zakładce chyba oferta wymienione są kryteria i po tych związanych z niepełnosprawnością i wielodzietnoscia są wymienione te dodatkowe jak ocena z przedmiotu itd
  • asia_i_p 27.06.19, 17:50
    Jak najbardziej przejdzie. Przy odwołaniu wyciągasz wszystkie argumenty, ewidentna pasja do przedmiotu może zrobić wrażenie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • little_fish 27.06.19, 09:11
    A po co pretensje do syna? Wszak to on ewentualnie poniesie konsekwencje swojego "niedbalstwa" - wasze pretensje już nic nie zmienią
  • mama-ola 27.06.19, 09:53
    E, no nie, pretensje zawsze można mieć wink Wyrzuty robić i w ogóle. Na pewno będę, mąż też, bez dwóch zdań.
    Ale wciąż mam nadzieję. Syn aplikuje do szkół, których nie wybierają najlepsi. Osoby z paskami i w ogóle z bardzo dobrymi wynikami startują gdzie indziej. W zeszłym roku trzeba było mieć ok. 120 punktów, żeby się tu dostać. Mój syn ma 140 punktów, więc wciąż mogę nadzieję, że to wystarczy.
  • plasmaplus 27.06.19, 09:57
    Pretensje teraz, gdy mleko się już wylało imho zupełnie zbędne. Zasady rekrutacji były znane od wielu miesięcy, może należało lekko szturchnąć dziecko i zwrócić uwagę w czasie roku szkolnego, że oceny na świadectwie się liczą w rekrutacji i warto o nie zadbać.
  • andaba 27.06.19, 10:03
    Zaraz zaraz, ale po co szturchać dziecko? Przecież to dziecku ma zależeć, a nie rodzicom?
    Jak dziecku nie zależy, to nie wiem po co go szturchać, żeby potem się męczył? Z powodu niechcianej szkoły, niechcianego profilu, niechcianego towarzystwa?

  • mama-ola 27.06.19, 10:10
    andaba napisała:

    > Zaraz zaraz, ale po co szturchać dziecko? Przecież to dziecku ma zależeć, a nie
    > rodzicom?
    > Jak dziecku nie zależy, to nie wiem po co go szturchać, żeby potem się męczył?
    > Z powodu niechcianej szkoły, niechcianego profilu, niechcianego towarzystwa?

    Jakiej niechcianej? Mój syn bardzo chce iść do tej politechnicznej klasy, marzy o tym. Interesuje się matematyką i fizyką. Ale reszta go w ogóle nie obchodzi, ma głównie tróje, jedną mierną, w sumie średnią 3,6.
    Zawsze dopuszczał zabiegi o dajmy na to szóstkę z muzyki, zadowalał się dopuszczającą. Wygląda na to, że liceum nie jest dla takich dzieci. Tylko dla tych, co to "okno w windzie umyje, papier do ksero przygotuje" - piję tu do wiadomego artykułu.
  • mama-ola 27.06.19, 10:10
    odpuszczał
  • andaba 27.06.19, 10:23
    Nie, nie, to tak nie działa.
    To znaczy - może właśnie marzy, tak jak ja marzę o tym, żeby w lotto wygrać, ale jeszcze mi się nie zdarzyło kuponu wysłać.
    Gdyby faktycznie chciał się dostać, to by miernych nie miał...
    No litości, dopuszczający z muzyki to raczej nie za to, że Cichej nocy na flecie czysto nie zagrał, tylko dlatego, że miał totalnie wywalone. Jest duże prawdopodobieństwo, że tak samo będzie miał wywalone na to, co będzie uważał za zbędne. W szkole. W pracy.


  • mama-ola 27.06.19, 10:35
    > Jest duże prawdopodobieństwo, że tak samo będzie miał wywalone na to, co będzie
    > uważał za zbędne. W szkole. W pracy.

    To prawda, właściwie na teraz to pewnik. No chyba że dojrzeje, w końcu ma dopiero 14 lat.
    Ale czy to znaczy, że w ramach kary za brak karności powinien wylądować teraz w branżowej, nie mam przekonania.
  • arwena_11 27.06.19, 10:38
    Wiesz, może to go otrzeźwi? W sensie jakby w pierwszej rekrutacji tak wylądował?
    Czasami terapia szokowa lepiej działa.
  • kurt.wallander 27.06.19, 22:10
    arwena_11 napisała:

    > Wiesz, może to go otrzeźwi? W sensie jakby w pierwszej rekrutacji tak wylądował
    > ?
    > Czasami terapia szokowa lepiej działa.

    I co mu da ta terapia szokowa, jesli nie da rady przenieśc się do bardziej mu odpowiadającej szkoły?
  • arwena_11 28.06.19, 08:48
    Można próbować w sierpniu czy wrześniu. Z drugiej strony nauczy się że działania lub brak działań mają swoje konsekwencje.
    Na mojego jedynka z matmy na pierwszy semestr LO podziałała bardzo motywująco - i tak była terapią szokową
  • andaba 27.06.19, 10:41
    Trudno powiedzieć.

    To zależy jak szybko dojrzeje i jaki ma charakter.
    Oby, gdy się dostanie, uznał, że miał fuksa i lepiej więcej losu nie kusić, tylko szanować to, co sie trafiło.
    Ale może być tez tak: uzna, że ma farta w życiu i w związku z tym zawsze na cztery łapy spadnie. Co może się sprawdzać do końca długiego i szczęśliwego życia... albo rąbnąć w okolicach klasyfikacji w pierwszej klasie smile
  • little_fish 27.06.19, 10:21
    Średnia ma znaczenie tylko w przypadku punktów za pasek. Jeżeli oceny z tych kierunkowych ma dobre i egzamin napisał ok, to szanse są. Gorzej jak oceny z polskiego, angielskiego i wyniki egzaminu też takie se, a tylko matma tak dobrze.... Trzymam kciuki, żeby było po waszej myśli
  • mama-ola 27.06.19, 10:37
    little_fish napisała:

    > Średnia ma znaczenie tylko w przypadku punktów za pasek. Jeżeli oceny z tych ki
    > erunkowych ma dobre i egzamin napisał ok, to szanse są. Gorzej jak oceny z pols
    > kiego, angielskiego i wyniki egzaminu też takie se, a tylko matma tak dobrze...
    > . Trzymam kciuki, żeby było po waszej myśli

    Dzięki wink Oceny z kierunkowych ma dobre, a egzamin zdał super. Wciąż liczymy, że to wystarczy do naszego małomiasteczkowego liceum. Jak pisałam, dobrzy uczniowie aplikują do innych szkół, do sąsiedniego dużego miasta.
  • arwena_11 27.06.19, 10:30
    Sorry - ale gdyby odpuścił walkę o celujący z muzyki - to miałby bdb.

    Przy miernej, mówić o odpuszczeniu walki o 6 - jest lekko śmieszne. Co najwyżej mógł odpuścić walkę o 3.
  • maurra 27.06.19, 10:33
    od 20 lat nie ma już takiej oceny jak "mierna"
  • arwena_11 27.06.19, 10:39
    2 jest - a jak ją nazwiesz, to nie ma znaczenia - dalej to 2.
  • mama-ola 27.06.19, 10:05
    Był bardzo szturchany, wspierany, goniony, straszony i informowany. Pewne rzeczy udało się osiągnąć (bardzo dobrze zdane egzaminy), innych po prostu nie.
  • plasmaplus 27.06.19, 10:10
    A teraz rozumiem, z wpisu wynikało, że nie zwróciliście wcześniej uwagi na oceny. Życzę powodzenia, oby się dostał do fajnej szkoły i miał fajnych kolegów w klasie. Szkoła średnia to najlepszy czas na zawieranie przyjaźni na całe życie.
  • mama-ola 27.06.19, 10:12
    Zwracaliśmy bardzo. Już na początku roku mu mówiłam, że egzamin to połowa, a połowa - świadectwo. Chyba nie dotarło po prostu.
    Dzięki za miłe życzenia. Jeszcze tydzień niepewności.
  • karanissa 27.06.19, 10:27
    O mamo, to tak jak moj. Zaskoczyl dopiero kolo kwietnia, kiedy juz na wiele rzeczy bylo za pozno. Nie jest zle, ale moglo byc lepiej.

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • kurt.wallander 27.06.19, 22:13
    mama-ola napisała:

    > Był bardzo szturchany, wspierany, goniony, straszony i informowany. Pewne rzecz
    > y udało się osiągnąć (bardzo dobrze zdane egzaminy), innych po prostu nie.

    Rozumiem cię, bo moja córka, szturchana i namawiana, stwierdziła, że nie zamierza robić wolontariatu, czy brać udziału w konkursach. Co miałam zrobić? Przypomniałam tylko, ze w takim razie ma sie postarać o jak najlepsze oceny z punktowanych przedmiotów i porządnie powtórzyć do egzaminu. Co zrobiła, a teraz zobaczymy na jaką szkołę to wystarczy...
  • miniofilka 28.06.19, 10:41
    Uczeń z setką w branzowej z nieukami to nieporozumienie.
    Ale przyjaciółka mojej córki ma setkę z angielskiego i dopuszczajace oceny z przedmiotów ścisłych i wszyscy martwimy się o nia, bo jest zdolną humanistka, zeby nie trafiła do branzowki

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 28.06.19, 10:56
    Jak jest zdolną humanistką to powinna też mieć wysokie oceny z polskiego i historii, w rekrutacji do klas humanistycznych nikt na oceny z przedmiotów ścisłych nie patrzy przecież. Jedynym minusem może być kiepsko napisana cześć matematyczna egzaminu. I tak "humaniści" mają lepiej niż "ścisłowcy" - ocena z polskiego i języka obcego liczy się w każdej rekrutacji
  • iwoniaw 28.06.19, 11:05
    w rekrutacji do klas humanistycznych nikt na oceny z przedmiotów ścisłych nie patrzy przecież

    Ocena z matematyki (podobnie jak z polskiego) jest przeliczana na punkty w rekrutacji do KAŻDEJ klasy, dwa pozostałe przedmioty to już faktycznie kwestia wyboru szkoły/profilu, więc tu akurat "humaniści i ścisłowcy" (cudzysłów, bo nie znoszę tej maniery nazywającej humanistą każdego, kto do trzech nie potrafi zliczyć i ścisłowcem tego, kto ma zerowe umiejętności językowe i kompetencje kulturowe) szanse mają dość wyrównane.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • little_fish 28.06.19, 11:19
    A faktycznie ta matma mi umknęło - może dlatego, że młody mat fizem zainteresowany. Mój błąd. Co do humanistów i ścisłowców zgadzam się - stąd i u mnie cudzysłów
  • maniaczytania 27.06.19, 07:33
    Nie. Z kilku powodów.
    Po pierwsze dziecko zdało egzaminy do szkoły, nazwijmy to 'popołudniowej' i od paru miesięcy mamy większy luz w kwestii szkoły głównej.
    Po drugie nie mam 'skażenia' rankingowego, więc przy wyborze kierowaliśmy się innymi kryteriami. Uważam, że czas liceum to powinien być najfajniejszy czas w życiu, nie jest się już traktowanym jak dziecko, a można jeszcze trochę beztroski zachować i nie mieć dorosłych problemów. Nie chciałabym więc, żeby dziecko nie miało czasu na swoje pasje, na życie towarzyskie, żeby musiało się uczyć cały czas, w szkole i w domu, jeszcze z korkami. Dla nas ważny był dojazd, bezpieczeństwo i dobra atmosfera w szkole (również stosunek nauczycieli do uczniów).
    A po trzecie tak ułożyliśmy listę w związku z tym, co wyżej, że każda szkoła z pierwszej naszej trójki będzie ok.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • maurra 27.06.19, 09:35
    to nie działa tak zero-jedynkowo, że jak szkoła wysoko w rankingu, to dzieciarnia tam jedzie na prochach, całe klasy mają depresję i myśli samobójcze a jak średnia półka to luzik, imprezki i bujne życie towarzyskie i cudowne wspomnienia na całe życie
    są szkoły wysoko w rankingach, z wysokimi wynikami (i progami) które są po prostu przez uczniów lubiane, a nauczyciele tam pracujący cieszą się dobrą opinią za jakość i skuteczność pracy + za to, jak budują relacje z uczniami

  • maniaczytania 27.06.19, 09:53
    To jasne, że nie ma takiego prostego przełożenia. Ale te, które wybraliśmy, sprawdzaliśmy pod różnymi kątami. Te, które mamy na liście są z różnych dziesiątek rankingu.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • filga 27.06.19, 10:18
    Powiem więcej. W szkołach rankingowych źle czują się uczniowie, łącznie z korepetycjami i depresjami, którzy mieli wprawdzie bdb wyniki, ale wcale tam nie chcieli iść, zostali zmuszeni przez rodziców
  • triss_merigold6 27.06.19, 10:20
    Źle się również czuje wielu uczniów, którzy chcieli tam iść.
  • filga 27.06.19, 11:48
    Też możliwe. Ale chyba nie tak częste, żeby to było problemem ogólnoszkolnym. Co nie zmienia faktu, że dla młodego człowieka jest ważne, najważniejsze a problemy ogólnoszkolne ma w poważaniu.
  • koko8 27.06.19, 11:07
    Podobnie myślała moja rozsądna córka, ktora na pierwszą pozycję wybrała lokalne (blisko domu) liceum, średnio pozycjonowane w rankingach (druga dziesiątka) i atmosferą bez presji. Cóż z tego, skoro w tym roku na jedno miejsce jest kilkudziesięciu kandydatów, i mimo zapasu punktów (ok. 20-30, zależy do oddziału) w stosunku do ubiegłorocznych progów, są marne sznase, bo przy takim wyścigu miesjca w klasie dostaną pewnie sami olimpijczycy.
    Więc tak, martwię się.
  • mama-ola 27.06.19, 11:14
    > bo przy takim wyścigu

    Ale jak definiujecie tragedię owego wyścigu? W liceum, do którego startuje mój syn, będzie 10 klas pierwszych - 5 dla 8-klasistów i 5 dla gimnazjalistów. W zeszłym roku było 5. Czyli tyle samo, tak? Inne szkoły tak nie robią? Nie podwajają klas?
  • dorotkamaskotka 27.06.19, 11:20
    mama-ola napisała:

    > > bo przy takim wyścigu
    >
    > Ale jak definiujecie tragedię owego wyścigu? W liceum, do którego startuje mój
    > syn, będzie 10 klas pierwszych - 5 dla 8-klasistów i 5 dla gimnazjalistów. W ze
    > szłym roku było 5. Czyli tyle samo, tak? Inne szkoły tak nie robią? Nie podwaja
    > ją klas?
    Samo podwojenie klas na niewiele się zda, jeśli podwojenie nie pójdzie w parze z ilością dobrych nauczycieli. I tego boję się najbardziej, bo wiem, że z wybranej szkoły właśnie odeszło kilku, na prawdę świetnych (emerytura, szkoła prywatna)
  • mama-ola 27.06.19, 11:26
    > Samo podwojenie klas na niewiele się zda
    Jeśli chodzi o liczbę przyjętych uczniów, to właśnie podwojenie ma coś dać wink

    > wiem, że z wybranej szkoły właśnie odeszło kilku, na prawdę świetnych
    Też słyszałam od licznych odejściach. Do mojej firmy przyszło pracować 3 byłych nauczycieli w zeszłym roku, a i teraz mamy kilka podań, z których wynika, że to nauczyciele chcący zmienić pracę. Mam nadzieję, że rząd o tym wie i zrozumie, że jednak podwyżki trzeba będzie dać.
  • mum2004 27.06.19, 11:38
    Ale uczniów jest prawie 3 razy tyle, w Warszawie było 19 tys, jest 47 tys. A klasy podwoili. Kumasz czaczę?
  • plasmaplus 27.06.19, 11:51
    Nie udało się wszędzie podwoić klas, są szkoły gdzie było 8, teraz tworzy się 12 oddziałów, czyli po 6 dla gimnazjum i SP
  • triss_merigold6 27.06.19, 11:55
    Duża część tych uczniów to dzieci spoza Warszawy.
  • kurt.wallander 27.06.19, 22:16
    triss_merigold6 napisała:

    > Duża część tych uczniów to dzieci spoza Warszawy.

    No i?
  • koko8 27.06.19, 11:47
    mama-ola napisała:
    > Ale jak definiujecie tragedię owego wyścigu?
    Obawiam sie, że nie rozumiem pytania... ?

    Myślę, ze ten wyścig moje dziecko przegrało już na starcie. Trochę jest w tym naszego (jej rodziców) udziału. Nie uczestniczyła w żadnych kuratoryjnych konkursach ani olimpiadach, szkoda jej było na to czasu i wysiłku, myśmy jej nie ani nie zachęcali, ani nie zmuszali. Skupiła sie na swoich zainteresowaniach pozaszkolnch, pozdawała z wyróżnieniem egzaminy państwowe z języków, które miały (dla niej) wieksze znaczenie w poźniejszym życiu, ale za to zerowe znaczenie przy rekrutacji smile
  • arwena_11 27.06.19, 13:03
    Przy pierwszej rekrutacji. W uzupełniającej może mieć znaczenie. Są szkoły, które mają specjalne formularze do wypełnienia do rekrutacji uzupełniającej, a są takie które chcą żeby rodzic ( bo to rodzic składa odwołanie ) opisał dziecko. Jego zainteresowania, dobre strony, jeszcze lepsze strony itd. Warto się spytać wcześniej jak wygląda odwołanie w danej szkole.
  • filipianka 27.06.19, 11:26
    Kilkudziesięciu na jedno miejsce?
    Sami laureaci w szkole drugiej dziesiątki?
    Chyba przesadzasz.
  • filga 27.06.19, 11:52
    Nawet na pewno przesadza. Wystarczy popatrzeć , ilu jest laureatów i prześledzić, ile szkół obstawiają.
  • koko8 27.06.19, 11:52
    Tak, kilkudziesięciu na jedno miejsce. Jest zakładka w systemie rekrutacyjnym ze stastystykami kandydatów do poszczególnych szkól i oddziałow, ale chyba o tym wiesz.
    Nie przesadzam.
  • filipianka 27.06.19, 11:55
    Ale mówisz o kandydatach pierwszego wyboru?
    Bo chyba nie o tych zduplikowanych.
  • koko8 27.06.19, 12:04
    Napisz mi jakie znaczenie pierwszy czy kolejny wybór? Jeśli potencjany kandydat, z założeniem, że nie dostanie się do szkoły ze swojego 1go wyboru, zepchnie moje dziecko z pierwszego (i analogicznie kolejnych) jeśli bedzie miał wiecej punktów.
    Nie do przewidzenia.
  • filga 27.06.19, 12:05
    Ale nie z pierwszej preferencji.
  • koko8 27.06.19, 12:08
    Co ci gwarantuje pierwsza preferencja?
  • filipianka 27.06.19, 12:24
    Nic nie gwarantuje.
    Twierdzenie, że jest x osób na jedno miejsce w klasie na podstawie liczby kandydatów, którzy wykazali tą (i inne) szkołę na kolejne wybory jest niewspółmierne i bez sensu.
    Globalnie w Warszawie jest 46 tys kandydatów na 43 tys przygotowanych miejsc (tak, wiem że w tym technika i branżowe), więc z tych liczb nie wychodzi kilkadziesiąt osób na jedno miejsce.
  • koko8 27.06.19, 12:53
    Twoje wyliczenia tylko teoretyczne i cyt. bez sensu. Globalnie to na człowieka przypada 3/4 psa.
    W praktyce, kilkudziesieciu kandydatów moze wskoczyć na miejsce z pierwszej preferencji mojego dziecka. Rozmawiac można tylko o prawdopodobieństwie.
  • filipianka 27.06.19, 13:44
    Oczywiście, mowa o prawdopodobieństwie. Z tym, że jeżeli to prawdopodobieństwo wyrażane jest w promilach lub nikłych procentach to rozmowa nie ma sensu.
    To, że 500 czy 1000 osób do danej klasy nie dostanie akurat na przedostatnim przed tą klasą wyborem jest nikłe. Trudno spekulować ilu to będzie kandydatów, ale na pewno nie wszyscy i nawet raczej nie połowa tylko może strzelę 10%.
  • filga 27.06.19, 12:32
    Nic nie gwarantuje, ale daje mylący obraz liczby kandydatów
  • morekac 27.06.19, 13:24
    Koko, nie ma kilkudziesięciu na 1 miejsce, Jest 47 tys kandydatów na 43 tys miejsc (w branżówkach jest mało miejsc, jakby co, w liceach ewentualnie brakuje 7 tys miejsc - ilu zabraknie, nie wiadomo, bo część podwarszawskich miejscowości nie prowadzi rekrutacji w systemie warszawskim). Ale nadal nie daje to kilkudziesięciu kandydatów na miejsce. Tłok w liczbie kandydatów na miejsce wynika z tego, że można zaznaczyć więcej szkół - ale gwarantuję ci, że nawet w czasach, gdy można było zaznaczyć tylko 3 szkoły, były szkoły, w których było 8-10 (albo i więcej) kandydatów na miejsce. Statystycznie. Najczęściej były to licea ze średniej półki, położone w centrum i z dobrym dojazdem koleją, te topowe często miały mniej. Więc tym aż tak się nie przejmuj.
    Tak, zgadzam się, że obstawienie systemu rekrutacyjnego to trochę gra losowa.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • dzikka 27.06.19, 08:40
    A wiesz, ze olimpijczycy też maja swoje pasje, uprawiają sporty i wychodzą z przyjaciółmi? jak mnie to denerwuje, ma osiągnięcia naukowe znaczy kujon bez życia osobistego.
  • kretka42 27.06.19, 08:59
    dzikka napisała:

    > A wiesz, ze olimpijczycy też maja swoje pasje, uprawiają sporty i wychodzą z pr
    > zyjaciółmi? jak mnie to denerwuje, ma osiągnięcia naukowe znaczy kujon bez życi
    > a osobistego.

    o to to. Harcerstwo, sport, przyjaciele. Nie kujon, tylko zdolniacha.
  • husmus 27.06.19, 12:52
    dzikka napisała:

    > A wiesz, ze olimpijczycy też maja swoje pasje, uprawiają sporty i wychodzą z pr
    > zyjaciółmi? jak mnie to denerwuje, ma osiągnięcia naukowe znaczy kujon bez życi
    > a osobistego.

    Niemożliwe, prymus MUSI być życiowo ograniczony. Nie może mieć zainteresowań, znajomych. Nie może ogarnąć faktury na zakupach, drogi na wakacje i zamówienia taxi.
    Tak już jest i koniec...............
  • miniofilka 27.06.19, 21:53
    Źle się wyraziłam. Mialam na myśli tylko to, że moja córka jest a raczej była zbyt leniwa, by przygotować się do olimpiad czy wziąć udział w konkursie. Nie to, ze twoje dziecko to kujon. Nigdzie tego nie napisałam i tak nie myślę.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • karanissa 27.06.19, 08:43
    Stresowalam sie w styczniu, kiedy widzialam, ile roboty i rzeczy do pamietania/zalatwiania zgodnie z harmonogramem przed nami, ile szkol do sprawdzenia, ile klasowek do napisania, no i same egzaminy. Teraz luz - punkty do systemu zaladowane, robota odwalona, pozostaje czekac do 16 lipca. Lista jest dobrze ulozona, gdzies sie dostac musi, najwyzej bedziemy brac udzial w rekrutacji dodatkowej. Zaznaczam - syn z wynikami i swiadectwem przecietnym, miejscami dobrym, bez paskow i konkursow.

    --
    <*>
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • volta2 27.06.19, 11:48
    o, miałam podobnie, ten harmonogram mnie przytłaczał, niemniej jednak duży plus dla naszej szkoły, że nas pilotowała, popędzała, przypominała o kończącym się terminie na coś tam

    dyrektorka potrafiła wejść na lekcję i mówić ty, ty i tamten jeszcze nie złożyliście czegoś tam, widzimy wasze nazwiska na czerwono(plus mail do rodziców)

    teraz na nerwy cokolwiek za późno, choć muszę przyznać, że nie wiem, jak to sie stało, że syn nie ma 5 z fizyki aplikując do matfizów? ja go nie przypilnowałam, syn sam raczej ma wywalone na oceny(byle pasek był), a nagle dobrą szkołę sobie upatrzył.
  • miniofilka 27.06.19, 10:19
    Córka wybrala w ten sposób
    1. Super szkoła
    2. Może być
    3. Trudno, niech będzie, ehhh

    U nas w okolicy nie ma zbyt dobrych techników, poza jednym w Katowicach.
    Nie wiem, jacy uczniowie trafią do technikum drugiego i trzeciego wyboru, najbardziej obawiam się sytuacji, że bardzo dobra uczennica trafi do klasy ze słabymi czy przecietnymi uczniami.... No ale co zrobić, skoro dziewczyna nie chciała wybrać liceum...Może da się we wrześniu przenieść do liceum, jakby co? Uważam że ten technik informatyk czy teleinformatyk to kiepski pomysł...crying


    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • alicia033 27.06.19, 14:17
    miniofilka napisała:

    > Uważam że ten technik informatyk czy teleinformatyk to kiepski pomysł...:'

    a czemu?
    Jak interesuje ją programowanie li i jedynie to pewnie będzie miała trochę pod górkę w porównaniu z profilem mat-informatycznym w liceum. Ale jak ją interesuje budowa i zarządzanie sieciami/systemami informatycznymi, to technikum powinno dać jej więcej, niż liceum.

    Btw. to są właśnie wiodące profile w tym krakowskim technikum łączności, nad którym niektórzy pieja z zachwytu.
  • miniofilka 27.06.19, 16:36
    Ją interesuje informatyka całościowo
    Ale ja bym wolała, aby kontynuowala klasę dwujezyczna w liceum.
    No trudno...

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 27.06.19, 17:04
    To są dobre kierunki ale nie wiem, czy akurat dla dziewczyny

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • morekac 27.06.19, 17:16
    Dlaczego nie jest to dobry kierunek dla dziewczyny? Znajome informatyczki nie narzekają.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • alicia033 27.06.19, 18:16
    morekac napisała:

    > Dlaczego nie jest to dobry kierunek dla dziewczyny?

    aaaa, teraz sobie przypomniałam, że miniofilka popełniła tu już o tym wątek. Niestety wyszukiwarka strajkujesad.
  • asia_i_p 27.06.19, 17:57
    To jest bardzo dobry kierunek dla dziewczyny. Na każdej rekrutacji do pracy będzie miała plus za sam fakt bycia dziewczyną.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • segregatorwpaski 27.06.19, 19:06
    Na pewno dobrze trafi "towarzysko", LO to raczej "babińce" w technikum będzie miała większy wybór, zawsze dodatkowy big_grin big_grin big_grin
    Powodznia w zegu big_grin
  • miniofilka 27.06.19, 19:24
    Córka do ZEG jednak nie wybiera się

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 27.06.19, 16:26
    Właściwie, to chyba nie mam powodów do obaw czy zdenerwowania, ale jakiś niepokój jest...
  • oqoq74 27.06.19, 17:08
    Ja już przestałam się denerwować. Tylko u nas jest o tyle lepiej, że ci lepsi uczniowie idą do liceum, a do technikum, tam gdzie syn, raczej niewielu.
  • agamamaoli 27.06.19, 17:34
    Ja się denerwuje córka zrobiła co mogła pasek ma brak innych osiągnięć egzamin poszedl wg mnie bardzo dobrze ale nie super na 89 pkt. W sumie ma od 160 do 163 w zależności od klasy. I martwię się. Najbardziej chce iść. Do szkoły gdzie się nie dostanie ale próbować nie szkodzi. Potem ma 25 klas z chyba 15 szkołach od bardzo fajnych do słabszych. Teoretycznie gdzieś sie dostanie. Liczymy w razie czego na ruchy pod koniec sierpnia. Niestety nie ma nas w PL po 13 lipca. Więc tylko potwierdzenie woli za upoważnieniem i nie będziemy walczyć w uzupełniającej . Zostaje nam końcówka sierpnia kiedy będą duże ruchy między klasami.
  • arwena_11 27.06.19, 17:41
    To jeszcze się dowiedz, czy np interesująca szkoła nie przyjmuje odwołań przed oficjalnym terminem. Niektóre rok temu tak robiły
  • mum2004 27.06.19, 17:55
    Piszecie o tych odwołaniach, naprawdę jest sens? Załóżmy, że dziecko nie dostanie się do pierwszego wyboru, tylko do drugiego, na 1 nam zależy. Można w takiej sytuacji pisać odwołanie? Toż to system zlicza punkty, jesli jeśli będzie za mało to chyba nic się nie poradzi?
  • indra2 27.06.19, 19:05
    Też się podepne pod to pytanie, co daje takie odwołanie?
  • dziewczyna_kolegi 28.06.19, 09:57
    Moim zdaniem warto, szkoła dla was 1 wyboru może być dla kogoś kto się tam dostanie szkołą kolejnego wyboru i być może zwolni miejsce, bo sam będzie się starał wskoczyć wyżej. Ja podejrzewam że w Wawie będą mega przetasowania, chociażby ze względu na dużą ilość szkół prywatnych, gdzie dużo osób zaklepało sobie miejsce jeśli szkoła publiczne im nie podpasuje. W zeszłym roku córka koleżanki nie dostała się do szkoły 1 wyboru, tylko do innej z listy, szkoła jeszcze w lipcu sama do nich dzwoniła, że zwolniło się miejsce i czy nie chcą przenieść papierów. Myślę, że szkoły mogą same wyłapywać dzieci z lepszymi dla nich wynikami jeszcze w lipcu, nie czekać do rekrutacji uzupełniającej.
  • arwena_11 28.06.19, 10:35
    Dają szansę. Już tu pisałam kilka razy. Moja córka dostała się rok temu chyba do 4 szkoły z listy. Miała też miejsce w szkole prywatnej, więc nie potwierdzałyśmy wyboru - nie chciała tam iść.
    Do 2 szkoły zabrakło jej 0,5 pkt. Okazało się, że ktoś nie potwierdził miejsca w tej szkole i mieli wolne miejsce. Odwołanie napisałam jeszcze zanim oficjalnie były na to terminy ( ta szkoła tak przyjmowała ). Tylko córka w systemie widniała jakby się nigdzie nie dostała ( wtedy jest pierwszeństwo - tak w innej szkole mówiono dzieciakom, ja tego nie wiedziałam składając to odwołanie ). W podaniu, pani sekretarka kazała napisać jak najwięcej o dziecku. Zainteresowania, charakter, dobre i jeszcze lepsze strony.
    Informację od szkoły, że chcą córkę dostałam na kilka dni przed oficjalnymi wynikami drugiej rekrutacji. W tej szkole są obozy integracyjne i wyjazd był planowany na dzień wyników rekrutacji? Miałyśmy weekend na podjęcie decyzji ( córkę ciągnęło żeby iść do prywatnej z przyjaciółkami ). W poniedziałek musiałam zawieźć papiery, opłacić wyjazd. Kolejny dzień to zebranie, przedstawienie wychowawców, poznanie klasy. I kolejny dzień to wyjazd o 7 rano. Wyjazd na 7 dni, wracali kilka dni po rozpoczęciu szkoły.
    Ten wyjazd dał im bardzo dużo. Poznali kolegów z klasy, rocznika, nauczycieli, zintegrowali. Zupełnie inaczej weszli w życie szkoły
  • mum2004 28.06.19, 10:46
    Ciut inna sytuacja sytuacja jest gdy dziecko nigdzie się nie dostanie (nie potwierdzi). Ale w sumie co nam szkodzi? Napisać zawsze można, oczywiście i tak musimy potwierdzić w kolejnej szkole.
  • miniofilka 27.06.19, 21:59
    W tym roku nic nie jest pewne.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • asia_i_p 27.06.19, 17:55
    Czytałam na Gazecie Wrocławskiej artykuł o prognozowanych progach. We Wrocławiu nawet bardzo oblegane technika miały progi niższe niż oblegane licea. Najwyższy próg, jaki znalazłam do wrocławskiego technikum, to było 150 punktów. Twoja córka tak na oko ma około 160 pkt rekrutacyjnych, prawda?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • miniofilka 27.06.19, 18:34
    Ma 161-164 plus wolontariat, srednio 166. Technikum pierwszego wyboru w ubiegłym roku na informatykę mialo prog 160 wiec w tym roku sporo wzrosnie ten próg, na wszystkie trzy wybrane oddzialy sporo wzrośnie, ponieważ chętnych jest dużo więcej niż ub.r

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 27.06.19, 18:53
    Chętnych może i jest więcej, ale nie wiadomo z jakimi wynikami, może się okazać że nie wzrośnie
  • morekac 29.06.19, 12:01
    Akurat w województwie śląskim mają nieco więcej miejsc niż kandydatów, nie powinno to więc skutkować jakimiś szybujacymi progami.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • miniofilka 29.06.19, 12:47
    W ubiegłym roku technikum pierwszego wyboru mialo próg 160 na informatykę, w tym roku będzie pewnie sporo wiecej. Drugiego wyboru mialo w ub.r chyba 120

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 29.06.19, 12:50
    Ale na jakiej podstawie twierdzisz, że będzie sporo więcej? Egzamin gimnazjalny nie poszedł specjalnie lepiej niż rok temu. No po podstawówce może być większy niż ten po gimnazjum
  • miniofilka 29.06.19, 17:54
    Ponieważ tak mi powiedziala Pani w sekretariacie. Rekrutacja po 8 klasie.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • morekac 29.06.19, 18:08
    miniofilka napisała:

    > Ponieważ tak mi powiedziala Pani w sekretariacie. Rekrutacja po 8 klasie.
    >

    Pani w sekretariacie może coś wiedzieć (bo przyjęła miliard podań i szybciutko przeliczyła, że kandydaci mają punktację 180) albo nic i po prostu napawa się swoją ważnością.


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • little_fish 29.06.19, 18:23
    Dokładnie.
  • morekac 29.06.19, 14:07
    Na razie histeryzujesz i siejesz panikę, raczej bezpodstawnie. Skoro ma 165 pkt to jak najbardziej ma szansę, a już na 2 wybór powinna się załapać całkiem spokojnie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • miniofilka 29.06.19, 17:55
    Mam zle przeczucie, nie wiem czemu...

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kurt.wallander 29.06.19, 18:01
    miniofilka napisała:

    > Mam zle przeczucie, nie wiem czemu...
    >
    A ja dobre smile
  • plasmaplus 28.06.19, 14:52
    Kraków już dziś ma wyniki (28 czerwca) - nie dostało się 2,5 tys. uczniów.
    Chyba czas zacząć się bać.

    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24943905,rekrutacja-do-szkol-srednich-w-krakowie-2-5-tys-uczniow-na.html
  • mokrasa71 28.06.19, 15:07
    "By dostać się do dwójki, jednej z najbardziej obleganych szkół w mieście.... absolwent SP musiał zdobyć min. 161 punktów, gimnazjum - 160".
    Tyle wystarczy do topowej szkoły??? A jak się to ma do progów z ubiegłego roku. Też takie niskie były?
  • plasmaplus 28.06.19, 15:12
    według innych źródeł "Wśród liceów najbardziej obleganymi w Krakowie okazały się VI i VII LO", więc ta "dwójka" nie taka topowa
  • szeptucha.z.malucha 28.06.19, 15:14
    A jak się ma to do progów z zeszłego roku?
  • little_fish 28.06.19, 15:33
    To próg do szkoły. Pytanie jakie były progi do najbardziej obleganych klas. Bo do humana mogło być 160, a do biol chem 180
  • zlosliwebydle 28.06.19, 15:45
    Oblegana to nie to samo, co topowa. W Warszawie do topowych próg jest 170-180, do obleganych - 150-160... Choćby z tej prostej przyczyny, że zgodnie z krzywą Gaussa, w tej drugiej grupie jest znacznie więcej kandydatów.
  • arwena_11 28.06.19, 15:54
    Niezupełnie. W jednej szkole możesz mieć klasy z progiem 170-180 i takim w okolicach 155/160. Zależy od profilu. Najbardziej oblegane to zazwyczaj biol-chemy, bo jest ich najmniej mam wrażenie. Najniższe progi mają najczęściej humany
  • bardoszka 29.06.19, 11:38
    arwena_11 napisała:

    > Niezupełnie. W jednej szkole możesz mieć klasy z progiem 170-180 i takim w okol
    > icach 155/160. Zależy od profilu. Najbardziej oblegane to zazwyczaj biol-chemy,
    > bo jest ich najmniej mam wrażenie. Najniższe progi mają najczęściej humany

    Tak było kiedyś z biol-chemami. Ale w tym roku powstało mnóstwo nowych klas o tym profilu. Chyba zmierzamy do tego, żeby taka klasa była w każdym liceum. Moje dziecko ma na swojej liście 9 szkół i z tego co pamiętam 4 do tej pory nie miały klasy biologiczno-chemicznej.
  • mum2004 29.06.19, 11:46
    Z moich obserwacji najbardziej oblegane są mat-inf i mat-geo.
  • mokrasa71 29.06.19, 14:02
    Hmmmm....patrzyłam na statystyki i tego oblężenia mat-geo nie widziałam.
  • szeptucha.z.malucha 29.06.19, 15:06
    W statystykach mojego syna są te klasy najbardziej oblegane, on sam też je preferuje.
  • mum2004 29.06.19, 15:18
    To chyba niekorzystnie typujemy szkoły, u nas dokładnie odwrotnie. Human się zgadza, sporo mniej.
  • mum2004 29.06.19, 16:22
    Aż posprawdzałam warszawskie, nigdzie nie widzę biol chemu na 1 miejscu.
    Fredro biol chem 1538 mat geo 2038
    Prus biol chem 807 mat geo 1147
    Rej biol chem 890 mat geo 1015
    Dąbrowski biol chem 1404 mat geo 1533
    Reytan biol chem 938 biol chem 1095
    Itp. Nie widzę nigdzie przewagi biol chemu.
  • little_fish 29.06.19, 16:57
    To, że są bardziej oblegane nie oznacza z automatu, że mają najwyższe progi. To może iść w parze, ale wcale nie musi
  • mum2004 29.06.19, 17:02
    Z automatu może nie ale z bardzo dużą pewnością tak będzie - szczególnie, że poruszamy się w obrębie jednej szkoły, więc można zakładać, że kandydaci będą ze zbliżonej "półki".
  • mokrasa71 29.06.19, 16:48
    To ja tego nie wiedzę a wybieramy mat geo poza pojedynczymi szkołami, ale to chyba ma związek z językiem.
  • mokrasa71 29.06.19, 17:01
    I jak spojrzałam na wyniki małopolski to tylko do 1 na mat-geo by się nie dostała młoda