Dodaj do ulubionych

Jak kończycie znajomości?

28.06.19, 08:47
Znam dwie metody: brutalną i łagodną. Łagodna, to konsekwentne schładzanie i wygaszanie kontaktu. Np. przestaję odbierać telefony koleżanki, nie odpowiadam na smsy, nie odpisuję na maile czy wiadomości w sieciach społecznościowych, a jak przypadkiem zadzwoni z innego numeru czy wpadnę na nią na ulicy, to mówię, że mam trudny okres w pracy i bardzo się spieszę. Nawet najmniej bystrzy szybko łapią aluzję i relacja się urywa. Brutalna metoda, to po prostu krótka i rzeczowa informacja, że nie widzę możliwości dalszej kontynuacji znajomości i proszę o zaniechanie kontaktu, którego z mojej strony oczywiście również nie będzie. Wiem, że ludzie mają jeszcze inne sposoby, np. odkładanie spotkań w nieskończoność (odbiera tel. i odpowiada na smsy, ale ma tysiąc powodów, żeby nigdy się nie spotkać). A jak Wy załatwiacie takie, niemiłe przecież, sprawy?
Edytor zaawansowany
  • aga_mon_ber 28.06.19, 09:02
    Zdecydowanie brutalnie, ale to pod warunkiem, że dana osoba zapracuje sobie na to w pocie czoła.
  • heca7 28.06.19, 09:06
    Nie zdarzyło mi się brutalnie kończyć znajomości. Jak dotąd nikt mi tak nie zalazł za skórę wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kryzys_wieku_sredniego 28.06.19, 09:06
    Ja nie zaczynam znajomości jeśli ktoś mi nie odpowiada.
    Osoby na "cześć" w moim otoczeniu mi nie przeszkadzają a te z którymi, rozmawiam czy się bawie to są takie które poznałam dość dobrze.
    Chyba nie zdarzyło mi się ucięcie kontaktów drastyczne, owszem czasem się rozpadały więzi ale to czas zadziałał.
  • mona-taran 28.06.19, 09:08
    Zależy od powodu. Bywało że się po prostu rozeszło samo, naturalnie, ale bylo też z awanturą w tle.
  • thaures 28.06.19, 09:16
    Raz byłam zmuszona powiedzieć komuś, że że względu na mieszanie w moim życiu nie będę kontynuowała znajomości. I kontakt się urwał na parę lat, ale okazało się, że ta rozmowa bardzo uzdrowiła nasze relacje, bo po jakimś kolejnym wpadnięciu na siebie kontakt na tyle się odnowił, że raz w roku spotykam się z tą osobą, wymieniamy wszystkie ploty, omawiamy co się zadziało przez ostatnie 12 miesięcy-funkcjonuje to od 25 lat i jest dla obu stron satysfakcjonujące.

    Natomiast nigdy nie musiałam wyciszać specjalnie jakich znajomości, po prostu w pewnych momentach rozchodziły się nasze drogi i kontakt się urywał w sposób naturalny.
  • angazetka 28.06.19, 11:04
    To zależy od powodu, dla którego chcę kończyć znajomość.
  • mikams75 28.06.19, 11:11
    nigdy nie musialam celowo zakanczac znajomosci, zazwyczaj znajomosc sama wygasala.
  • pani-nick 28.06.19, 11:12
    Mi się zdarzyło.
  • pani-nick 28.06.19, 11:11
    Tak samo. Jedne same z siebie kończą żywot, cześć zaparzyłam mi się zakończyć prosto z mostu.
  • fil.lo 28.06.19, 11:16
    Łagodnie. Raz tylko wywaliłam byłej przyjaciółce prosto w oczy, co myślę o jej długotrwałym wrednym zachowaniu. Zasłużyła sobie, a i ja poczułam się lepiej.
  • koronka2012 28.06.19, 11:30
    Nie miałam chyba potrzeby robienia konfrontacji, więc wybierałam opcję pośrednią - tzn. zaprzestanie kontaktu bez rzeczowej informacji dlaczego, bo po cóż miałabym komunikować komuś "dajże mi święty spokój i przestań zanudzać"?

    Nie zdarzyło się nic poza tym, że ci ludzie byli po prostu męczący na dłuższą metę a aluzje czy totalny brak kontaktu z mojej strony nie docierały, więc nie pozostało mi nic innego jak się odciąć bez słowa.
  • aqua48 28.06.19, 11:55
    Łagodnie i bez konfrontacji. Jakoś wszyscy których to dotyczyło rozumieli smile
  • bywalec.hoteli 28.06.19, 18:37
    Może właśnie nie rozumieli

    --
    Lato smile
  • chersona 28.06.19, 19:04
    mnie kończenie znajomości wychodzi niewymuszenie i mimo woli. Jako prawdopodobna 'aspergerowczyni' wysyłam chyba jakieś niewerbalne sygnały, które zniechęcają do mnie ludzi. sama się nawet zastanawiam, jak udało mi się urwać wszelkie kontakty z podstawówki, liceum, studiów etc. a przecież nie było tak źle. w każdym razie parę razy od osób obcych, jak pani w sklepie czy sekretarka w szkole usłyszałam frazę 'pani jest niemiła' a nawet 'niech pani spojrzy w lustro i zobaczy jak wygląda'. dodam, że jako aspergerowiec byłam w tamych sytuacjach dość upierdliwa i zasadnicza, ale wcale nie chamska. może to klucz do mojego pseudosukcesu na polu zrywania znajomości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka