Dodaj do ulubionych

Czy wasze dziecko, które jest homoseksualne

28.06.19, 10:29
Czy wasze nastoletnie dziecko, które jest homoseksualne, mogłoby liczyć na normalne reakcje waszego środowiska? Czy raczej jest obawa, że byłoby w jakiś sposób traktowane inaczej lub nawet odrzucone lub mobbingowane?
Edytor zaawansowany
  • zona_mi 28.06.19, 10:50
    Wśród najbliższych - tak.
    Ale niedawno doświadczyłam tak agresywnego zachowania homofobicznego (nie jako osoba homoseksualna, ale jako autor piszący o prawach i wolności), że uświadomiło mi to jeszcze bardziej realny problem z uznaniem inności, brakiem tolerancji i zwyczajnymi brakami w wiedzy u ludzi. To mną wstrząsnęło.
  • kropkacom 28.06.19, 11:11
    Myślę, że obecnie pod przykrywką rzekomej tolerancji mniejszości seksualnych (przecież w nikogo kamieniem nie rzucamy, nie zamykamy di więzienia) kryje się masa właśnie nietolerancji. Niby wiemy już więcej w temacie i twierdzimy, że nie ma problemu. Problem są tylko parady. Nic bardziej mylnego.

    Bliskich jestem pewna o tyle, że to naprawdę bliscy. Nie musimy się martwić opiniami dalekich kuzynów czy jakiś ciotek, wujków.
  • zona_mi 28.06.19, 11:33
    Pisząc o bliskich, miałam na myśli nie tylko najbliższą rodzinę, ale też ludzi, z którymi mamy najczęstszy kontakt.
    I tak, zgadzam się, że jeśli nawet tolerancja, to jest bez akceptacji (faktów nawet). I z "tak, ale".
    Czyli tak toleruję, ale niech nie mogą się pobrać, wychodzić z domu...
    Co do parad - sama mam mieszane uczucia, bo myślę, że częściowo przyczyniają się do wypaczonego spojrzenia na osoby homoseksualne.
    Ale bardziej martwi mnie bezrefleksyjna negacja istnienia i uznania praw mniejszości, absolutna niemożność zmiany myślenia - niezależnie czy to z niechęci, czy z ograniczeń umysłowych/związanych z wiarą/wyznawaną ideologią.

    Gdyby moje dziecko było homoseksualne, próbowałabym w miarę możliwości wspierać, choć mam świadomość, że to za mało wobec agresywnych tłumów ludzi w betonowych gorsetach.
  • katja.katja 28.06.19, 11:21
    Tak samo jak wszędzie na świecie każdy odmieniec - z Aspergerem, wyjątkowo gruby, brzydki itd. Czyli ciężko. Tak działa świat. Przy czym jedne odmienności są modne, więc mogą liczyć na większą ochronę i wyrozumiałość, a nawet w niektórych przypadkach opłacać się i są odmienności nad którymi nikt się nie pochyla.
    Generalnie dziękowałabym Bogu, że urodziło się tu, a nie w którymś z krajów muzułmańskich gdzie groziłaby albo kara śmierci albo przymusowe małżeństwo.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 28.06.19, 11:34
    Z pewnoscią popularna opinia. Ciesz się, że kamieniami nie rzucamy.
  • zona_mi 28.06.19, 11:39
    Przymusowe małżeństwo dawałoby niektórym szansę na jakiekolwiek... 3smile
  • kropkacom 28.06.19, 11:47
    Prawda big_grin
  • biologiczny_zegar 29.06.19, 01:22
    katja.katja napisała:

    > Tak samo jak wszędzie na świecie każdy odmieniec - z Aspergerem, wyjątkowo grub
    > y, brzydki itd. Czyli ciężko. Tak działa świat. Przy czym jedne odmienności są
    > modne, więc mogą liczyć na większą ochronę i wyrozumiałość, a nawet w niektóryc
    > h przypadkach opłacać się i są odmienności nad którymi nikt się nie pochyla.
    > Generalnie dziękowałabym Bogu, że urodziło się tu, a nie w którymś z krajów muz
    > ułmańskich gdzie groziłaby albo kara śmierci albo przymusowe małżeństwo.
    >

    Gwoli ścisłości...

    Jak wszędzie w cywilizowanym świecie. Gdzie edukacja, wysoki poziom kultury współżycia i demokratyczne prawo - tam szacunek i respekt. Od dzieciństwa.
    Każdy z nas jest z natury wyjątkowy. Każdy z nas jest z natury "odmieńcem".

    Gdzie panuje bezprawie, mafia, korupcja, analfabetyzm na wsi i powszechna agresja, tam jest tak, jak opisujesz...
  • katja.katja 29.06.19, 09:04
    Podaj przykład cywilizowanych krajów w których osoby odmienne (np. homoseksualne lub z Aspergerem) traktowane są dokładnie tak samo jak inni i nie stykają się z dyskryminacją?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • natamaj1 29.06.19, 10:25
    katja.katja napisała:

    > Podaj przykład cywilizowanych krajów w których osoby odmienne (np. homoseksualn
    > e lub z Aspergerem) traktowane są dokładnie tak samo jak inni i nie stykają się
    > z dyskryminacją?

    Holandia, Belgia, Niemcy, kraje Skandynawskie, niektóre stany USA




    --
    POMOC dla MELI:
    podarujwzrost.blogspot.com/
  • katja.katja 29.06.19, 10:34
    Ta Holandia w której pracujący Słowianie są prześladowani i podpala im się domy, a na murach można znaleźć napisy (po ichniejszemu) "Polacy won"? Może niech pójdzie w świat plotka, że do Holandii emigrują wyłącznie polscy geje i wtedy zostawią ich w spokoju jak myślisz?
    Stany Zjednoczone? A to nie tam dość często zdarza się sytuacja, że prześladowany chłopak z ZA w końcu nie wytrzymuje i wpada z bronią do szkoły strzelając do kolegów? Jakże często już wychodzi po tragedii że był odrzucany i wyśmiewany.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • natamaj1 29.06.19, 10:48
    katja.katja napisała:

    > Ta Holandia w której pracujący Słowianie są prześladowani i podpala im się domy
    > , a na murach można znaleźć napisy (po ichniejszemu) "Polacy won"? Może niech p
    > ójdzie w świat plotka, że do Holandii emigrują wyłącznie polscy geje i wtedy zo
    > stawią ich w spokoju jak myślisz?

    Odpowiadajac na twoje pytanie skupilam sie akceptacji osob LGBT. Problem akceptacji emigracji zarobkowej to inna bajka i chyba temat na inny watek.

    > Stany Zjednoczone? A to nie tam dość często zdarza się sytuacja, że prześladowa
    > ny chłopak z ZA w końcu nie wytrzymuje i wpada z bronią do szkoły strzelając do
    > kolegów? Jakże często już wychodzi po tragedii że był odrzucany i wyśmiewany.
    >

    Stany sa bardzo niejednorodne, duzo tam skrajnosci. Dlatego napisalam "niektore".
    Pod wzgledem nietolerancji sa tam miejsca ktore dorownuja Polsce a nawet ja wyprzedzaja o kilka dlugosci.



    --
    POMOC dla MELI:
    podarujwzrost.blogspot.com/
  • 1matka-polka 29.06.19, 11:08
    "Problem akceptacji emigracji zarobkowej to inna bajka i chyba temat na inny watek."
    Czyli, jak zwykle, zupelnie inna sytuacja😁

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • natamaj1 29.06.19, 12:19
    1matka-polka napisała:

    > "Problem akceptacji emigracji zarobkowej to inna bajka i chyba temat na inny wa
    > tek."
    > Czyli, jak zwykle, zupelnie inna sytuacja😁
    >

    to doprecyzuje smile
    To ze ktos sobie jest gejem lub lesbijka nijak nie wplywa na zycie innych ludzi. Nikomu nic przez to nie ubedzie ani nie przybedzie jesli osoby LGBT beda mialy takie same prawa jak hetero (np. prawo do zawierania zwiazkow malzenskich). Trudno podac jakikolwiek racjonalny powod dla ktorego ci ludzie nie sa akceptowani.
    Podobnie w Holandi nikt nie ma jakiegokolwiek problemu z tym ze ktos jest Polakiem, Francuzem, Belgiem czy innym Amerykaninem. Nieakceptowane sa osoby ktore sie zachowuja w jakis konkretny sposob, ktory to sposob bezposrednio wplywa na zycie Holendrow. W wiekszosci emigracji zarobkowych problem jest z tym ze emigranci akceptuja prace ponizej stawek obowiazujacych dotychczas i prowadzi to do obnizenia wynagrodzien. To tak bardzo obolnie patrzac i piszac.

    --
    POMOC dla MELI:
    podarujwzrost.blogspot.com/
  • 1matka-polka 29.06.19, 19:51
    Czyli wystarczy, ze LGBT nadepna Holendrom jakos na odcisk i wtedy rozpeta sie antygejowskie pieklo?wink

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • mid.week 29.06.19, 20:06
    Zapewne niejeden imigrant ekonomiczny jest gejem wiec zgodnie z twoja pokrecona teoria to pieklo juz sie tam pęta.
  • biologiczny_zegar 29.06.19, 14:34
    katja.katja napisała:

    > Ta Holandia w której pracujący Słowianie są prześladowani i podpala im się domy
    > , a na murach można znaleźć napisy (po ichniejszemu) "Polacy won"? Może niech p
    > ójdzie w świat plotka, że do Holandii emigrują wyłącznie polscy geje i wtedy zo
    > stawią ich w spokoju jak myślisz?

    Akurat. Co jeszcze zmyślisz ?! Jeszcze napisz, że policja i Holendrzy biją brawo !

    Drobna uwaga. Nie oszukuj i nie kłam na przyszłość. To jest karygodne zachowanie.

    > Stany Zjednoczone? A to nie tam dość często zdarza się sytuacja, że prześladowa
    > ny chłopak z ZA w końcu nie wytrzymuje i wpada z bronią do szkoły strzelając do
    > kolegów? Jakże często już wychodzi po tragedii że był odrzucany i wyśmiewany.
    >

    USA to nie jest cywilizowany kraj.
  • rosapulchra-0 29.06.19, 15:17
    Gazeciarz zawsze i wszędzie z premedytacją kłamie i trolluje.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • rosapulchra-0 29.06.19, 12:53
    UK.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • afro.ninja 28.06.19, 12:06
    Wśród najblizszych na pewno tak. Ale w dalszej rodzinie, raczej bym sie tym nie chwalila. Nie to, zeby kontakty zerwali, ale pewnie traktowali jak karę Bożą.
  • hanusinamama 28.06.19, 15:47
    I to jest powód do wstydu?? Bo kara boża? MOja kolezanka sie dowiedziała ze jej RUDE dziecko to kara boża...
  • afro.ninja 28.06.19, 16:13
    Te twoje komentarze... No ludzie maja taką, a nie inną mentalność, czego nie rozumiesz?
  • angazetka 28.06.19, 12:27
    Mam cywilizowanych przyjaciół i najbliższą rodzinę. Homoseksualizm nie budzi niczyjego zdziwienia czy zgorszenia.
  • feliz_madre 28.06.19, 12:48
    Nie wiem o gorsze - wsparcie rodziny, ale szykany i agresja wśród rówieśników, czy zrozumienie i akceptacja rówieśników, a odrzucenie przez rodziców... W tym wieku wszystko jest ważne.

    Moje dzieci miałby moją i męża akceptację, trudniej z dziadkami i ciotkami-wujkami, z którymi jest zzyte. Rówieśnicy by zaakceptowali, ale teraz, bo dziec w trakcie zmiany szkoły, więc nie wiem w jakim środowisku się znajdzie. U syna w klasie jest jeden gej, ma też kolezanke lesbijke - nigdy to nie był problem, nawet nie temat do szerszej dyskusji, bo gdy chciałam to przegadać zgasil mnie, że nie bedzie roztrząsac ze mną spraw intymnych swoich znajomych. Sądzę, że większość jego znajomych właśnie takie ma podejście. Tolerancja, bez zbędnej ekscytacji. Ot, równie dziwne jak to że są grubi i chudzi, rudzi i blondyni, skosnoocy i czarnoskóry.
  • fawiarina 29.06.19, 08:45
    Dobrze to słyszeć smile
  • tryggia 28.06.19, 14:36
    Ani w rodzinie, ani wśród znajomych nie byłoby to problemem. No, chyba, że chodziłoby o złamane serce. Zresztą, skąd pomysł, by koniecznie tym epatować. Skoro byłoby homoseksualne, to co?


    --
    Hope
  • jan.kran 28.06.19, 14:43
    Gdyby któreś z moich dzieci było homoseksualne,transeksualne,drag king /queen ,queer ,interseksualne miałoby zero problemów w najbliższym i dalszym środowisku ,ewentualnie problemy mogłyby sie pojawić gdyby natrafiły na przedstawicieli Polonii ( nie cała Polonia jest homofobiczna ale spora część).Ale jedno mieszka w Oslo a drugie w Berlinie.
  • kropkacom 28.06.19, 14:46
    Czemu epatować? Chyba, ze epatowanie to na przykład posiadanie partnera.
  • tryggia 29.06.19, 10:11
    No bo na co miałoby to otoczenie reagować?
    O wszystkim, wszysciutkim mówisz naokoło?
    Np. Syn na mieć pierwsze okulary. Dowiedziała się o tym moja mama i przyjaciółka. Dla innych to mało ważne/interesujace. Pójdzie do szkoły, inni też zobaczą. Ale nie chodzę i nie opowiadam o wadzie, rokowaniach i przyczynach. Tak też by było w kwestii orientacji.

    --
    Hope
  • lilia.z.doliny 28.06.19, 14:48
    zadnych negatywnych reakcji by nie odnotowano, to pewne
    wylaczajac rodzine z Polski indifferent

    --
    Poszedłem do kina na na film Larsa von Triera. Pomyślałem: „Tylko psychol i zboczeniec mógłby nakręcić coś takiego”.
    Potem reklamy się skończyły i zaczął się film.
  • asia_i_p 28.06.19, 14:49
    Większość najbliższej rodziny i znajomi - myślę, żeby było OK. Rodzina co prawda bardzo katolicka, ale kiedy kuzyn przyprowadził partnera, umieli się zachować. Problem mógłby być z teściami, teściowa, niby mająca dużo bardziej tolerancyjne poglądy niż moje ultrakatolickie ciotki, odruchowe zachowania ma dużo mniej tolerancyjne. No i z rodziną mojej mamy byłby problem.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • hanusinamama 28.06.19, 15:49
    A ja jestem pewna teściowej. Zachowałaby sie jak trzeba i to nie tylko chodzi o "zachowanie na pokaz". Pewnie bałaby sie tylko o wnuka ze moze trafić na jakiegoś durnego dresa, ktory go skrzywdzi.
    Natomiast nie wiem jak moja mama. Ona uwaza homoseksualistów za chorych...Ja bym sie nie wstydziła, w de mam jej zdanie ale anukowi mogloby być przykro...
  • mama-ola 28.06.19, 14:49
    W szkole podstawowej mojego syna funkcjonowało wyzwisko "pedał". Nie wiem, co te dzieci miały na myśli, czy to w ogóle miało związek z potępieniem jakichkolwiek niemęskich przejawów, niekoniecznie. Po prostu tak się wyzywały, gdy chciały komuś dowalić. Jeśli do tej szkoły chodził jakiś gej in spe (a statystycznie rzecz ujmując, jakiś chodzić musiał), to było mu niewesoło.
  • lili_liliana 28.06.19, 15:08
    U mojej córki w klasie w LO były dwie osoby homoseksualne, akurat obojga płci. W klasie i szkole mogli liczyć na pełną tolerancję. Dziewczyna bywała u nas, chętnie rozmawiała z córą, poznałam też jej partnerkę, wiem że w domach obie są całkowicie akceptowane. Mieszkają razem odkąd skończyły 18 lat, czyli od ponad roku, stan na dziś.
    U chłopaka sytuacja jest odwrotna. Zmienia partnerów jak rękawiczki, ma też sponsora, nawet niejednego. W szkole i klasie problemów nie miał, choć nie był aż tak lubiany, jak koleżanka, ale to też kwestia charakteru, ona to naprawdę miła dziewczyna, koleżeńska, uczynna, życzliwa, on raczej nie. Ale żadnej nietolerancji nie było. W domu nie ma tak dobrze, choć nie wiem, co bardziej bulwersuje rodzinę: orientacja seksualna, czy sponsorzy. Dziewczyna uczyła się dobrze, a przynajmniej bez większych problemów, chłopak powtarzał II klasę i nie podchodził do matury. Możliwe, że to dodatkowo denerwuje jego bliskich.


    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • joanna05 28.06.19, 15:12
    W Polsce? A to nie wiesz? Dzieci, które ubierają się ciut inaczej, są zaszczuwane, bite, poniżane, a Ty pytasz, czy gej/ lesbijka/ dowolny queer byłby prześladowany? To jak rozumiem, takie prowokacyjne pytanie to ma być, tak?
    "Nawet odrzucone"? W naszym kraju, przy obecnej władzy? Myślę, że takie dzieci boją się o własne życie i zdrowie codziennie.
  • bi_scotti 28.06.19, 15:24
    Zero problems. Zarowno w PL, jak i w Kanadzie. Ale ja jestem mama-bear - wszyscy wiedza, ze gdyby ktokolwiek sie odwazyl zachowac zle lub powiedziec cos stupid, mialby ze mna do czynienia wink Pewnych zachowan i slow po prostu nie tolerujemy. Moi znajomi juz dawno nauczyli sie auto-cenzury. Ewidentnie zalezy im na relationship ze mna i moja rodzina wiec nawet jesli tylko przy nas zachowuja sie przyzwoicie, to i tak fajnie smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • fawiarina 29.06.19, 08:48
    Ale masz homoseksualne dziecko czy to tylko hipotetyczne rozważania?
  • 3-mamuska 29.06.19, 10:32
    bi_scotti napisała:

    > Zero problems. Zarowno w PL, jak i w Kanadzie. Ale ja jestem mama-bear - wszysc
    > y wiedza, ze gdyby ktokolwiek sie odwazyl zachowac zle lub powiedziec cos stupi
    > d, mialby ze mna do czynienia wink Pewnych zachowan i slow po prostu nie toleruje
    > my. Moi znajomi juz dawno nauczyli sie auto-cenzury. Ewidentnie zalezy im na re
    > lationship ze mna i moja rodzina wiec nawet jesli tylko przy nas zachowuja sie
    > przyzwoicie, to i tak fajnie smile Cheers.
    >

    Szkoda tylko ze u siebie nie masz autokorekty.
    I tolerancji wobec ludzi skoro „wyszkoliłaś” innych.
    Cyli twoje dziecko może wejść komuś na głowę ,ale nikt nic nie powie ,bo ma do czynienia z matką wariatką.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rosapulchra-0 29.06.19, 12:55
    Głupi komentarz.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • majenkir 28.06.19, 15:33
    U nas akurat nie ma z tym zadnego problemu smile.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • amsterdama 28.06.19, 15:54
    Mam sprawę przedyskutowaną z dziećmi: gdyby się okazało, że są homoseksualne będą kochane i wspierane tak samo jak teraz. Wiedzą też, że lubię i szanuję na równi homo i heteroseksualistów, aczkolwiek homoseksualizm nie jest dla mnie wariantem normy. Tak- zaraz będzie napaść- a piszcie, co chcecie. Czy otaczające nas środowisko uprzykrzałołoby im życie? Teściowie na pewno. Inni zachowywaliby się "politycznie".
  • bazia8 29.06.19, 06:01
    Z ciekawości: nie jest wariantem normy, to czym jest?

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • yva-na 28.06.19, 16:03
    ale pełno- czy niepełnoletnie?
  • mrs.solis 29.06.19, 00:26
    Moj bratanek jest przez nablizsza rodzine akceptowany. Kochamy go bez wzgledu na to czy jest gejem czy nie, jednak brat nic nie mowil juz np. dalszej rodzinie typu ciotki czy wujkowie. Pewie sie obawia reakcji choc jedna z ciotek sama ma dwoje dzieci homoseksualnych, a druga prawdopodobnie tez, ale tam nikt sobie z tego nie zdaje sprawy i nie sadzie, zeby moja kuzynka miala kiedykolwiek odwage "wyjsc z szafy". Znajac jej rodzicow wiem, ze by tego nie zaakceptowali , wiec zyje sobie z "kolezanka" zagranica, a przed najblizszymi udaje, ze pierwszy chlopak tak ja zawiodl, ze do tej pory nie byla w stanie zwiazac sie z zadnym innym.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kouda 29.06.19, 05:10
    W klasie mojego syna - skończył właśnie gimnazjum była dziewczyna, która otwarcie deklarowała, ze jest homo, była w regularnych związkach czego dziewczęta nie ukrywały i na insta wrzucała wymowne zdjęcia. Krzywdy jej nikt nie robił z tego co wiem
  • potworia116 29.06.19, 05:55
    Szczerze mówiąc nie wiem. Żyję w ateistycznej progresywno-liberalnej bańce. Boję się pierwszej konfrontacji, na przykład z publiczną edukacją.
    Ma niecałe dwa lata, świat zmienia się szybko, nie wiem, jaki będzie, kiedy ona zacznie definiować swoją tożsamość.
  • 1matka-polka 29.06.19, 09:12
    "Ma niecałe dwa lata, świat zmienia się szybko, nie wiem, jaki będzie, kiedy ona zacznie definiować swoją tożsamość"
    2 lata to jest wlasnie ten wiek, kiedy dziecko zaczyna pokazywac wlasna tozsamosc i byc samodzielna jednostka.


    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • potworia116 29.06.19, 10:21
    Choć zdawałoby się, że jasno wynika to z kontekstu wątku, chętnie doprecyzuję, że chodzi o tożsamość seksualną.
  • 1matka-polka 29.06.19, 10:39
    To tez raczej szybko wychodzi. Wystarczy obserwowac i nie zamykac oczu. A jakiej jest plci i jakie zabawki preferuje?

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • aerra 29.06.19, 17:50
    Mój w wieku dwóch lat preferował literki. Jak z tego wywróżysz orientację? wink
  • 1matka-polka 29.06.19, 19:48
    Co to znaczy, ze preferowal literki, samochodami sie nie bawil, nie robil brum-brum od rana do wieczora, nie biegl do okna, kiedy slyszy ijo-ijo?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • stasi1 01.07.19, 10:26
    To młodości geje nie bawili się samochodami? Chyba jak chłopak bawi ię lalkami to jest trans a nie gejem
  • srebrnarybka 29.06.19, 10:22
    I dwuletnie dziecko dokonuje coming-outu oświadczając, że jest lesbijką?
  • 1matka-polka 29.06.19, 10:42
    No nie, myslalam ogolnie o tozsamosci. Nie mam doswiadczenia z dziecmi LGBT Ale wiem, ze kiedy w przedszkolu chlopiec zamiast biegac i walczyc, woli bawic sie z dziewczynkami a dziewczynka nie lubi sie stroic, i bawic sie w dom, to wiedz, ze cos sie dzieje.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • mid.week 29.06.19, 10:56
    to moja musi byc skrytą zoofilką
  • 1matka-polka 29.06.19, 11:07
    I co? przeszkadza ci to?

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • mid.week 29.06.19, 19:41
    zaczęłam miec wątpliwości jak naprawdę umarł chomik....
  • potworia116 29.06.19, 12:44
    big_grinMojej też blisko do tegosmile
  • srebrnarybka 29.06.19, 17:30
    Cóż, ja byłam w latach 60tych dzieckiem w katolickiej, tradycyjnej rodzinie. Bawiłam się w koedukacyjnym gronie rówieśników. Owszem, czasami w dom i lalkami, ale także w inne zabawy, bo ile można? Koedukacyjnie budowaliśmy z klocków, robiliśmy zwierzątka z kasztanów, graliśmy w piłkę i badmintona, graliśmy na cymbałkach, w gry planszowe, bawiliśmy się warsztatem tkackich, bawiliśmy się sklep meteorologiczny, w którym sprzedawaliśmy deszcze i burze, odgrywaliśmy teatrzyki historyczne (fakt, ja byłam królową Jadwigą, a mój kolega Jagiełłą), zjeżdżaliśmy na nartach z góry gliny na budowie, biegaliśmy, chodziliśmy pod drzewach. Zbieraliśmy znaczki i pocztówki. W wieku 10-12 lat rozczytywałam się w książkach o Tomku, czytałam Verne'a, książki indiańskie. Na 12te urodziny zażyczyłam sobie pistoletu i dostałam pięknego, plastikowego colta na piłeczki ping-pongowe. No i nie zostałam osobą biseksualną, lesbijką ani transpłciową. Kurcze, przecież stereotypy płciowe na forum tej liberalnej i antyklerykalnej gazety są sto razy silniejsze, niż pół wieku temu w tradycyjnych katolickich rodzinach. Nie ma to, jak walczyć ze stereotypem, którego się samemu stworzy.
  • mdro 29.06.19, 17:41
    "przecież stereotypy płciowe na forum tej liberalnej i antyklerykalnej gazety są sto razy silniejsze, niż pół wieku temu w tradycyjnych katolickich rodzinach"

    Ale o czym Ty piszesz? Przecież 1matka-polka to czołowa bojowniczka z lewactwem i marksizmem kulturowym big_grin, a Ty ją tutaj od liberałów i antyklerykałów big_grinbig_grinbig_grin

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • 1matka-polka 29.06.19, 19:46
    Oczywiscie, ze jestem liberalna i antyklerykalna.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • aerra 29.06.19, 17:53
    srebrnarybka napisała:

    > Kurcze, przeci
    > eż stereotypy płciowe na forum tej liberalnej i antyklerykalnej gazety są sto r
    > azy silniejsze, niż pół wieku temu w tradycyjnych katolickich rodzinach. Nie ma
    > to, jak walczyć ze stereotypem, którego się samemu stworzy.

    Popatrz komu odpisujesz, przecież to matka_polka, czołowa demaskatorka szkodliwych zabobonów genderu i liberalizmu! A i neomarksizmu, który wyskakuje jej nawet z lodówki.
  • srebrnarybka 29.06.19, 18:46
    Ależ nie ona jedna leci takimi stereotypami. Ja z forum się dowiedziałam, że dziewczynki ubiera się na różowo (nie znoszę tego koloru), że dziewczynki bawią się inaczej, niż chłopcy, że niefajnie mieć syna, bo potem będzie z ojcem jeździł na ryby i mecze, a matka będzie samotna. Że kobiety nie mają znajomych mężczyzn. Czytam takie rzeczy zdumiona, bo to głęboko sprzeczne z moim tradycyjnym, katolickim wychowaniem.
  • kalina_lin 29.06.19, 17:31
    Ja się nie lubiłam stroić, a mój syn się bawi z dziewczynkami w przedszkolu. Na szczęście umie się dobrze konspirować, bo wszystkim opowiada, że ma narzeczoną.
  • 1matka-polka 29.06.19, 19:45
    Tal, tak, pogadajcie sobie, jak to dziewczynki bawia sie w wojne a chlopcy w dom, tyle waszegowink

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • evee1 01.07.19, 09:59
    He, he, to moj syn powinien byc ccross dressem wink. Co prawda jak byl kilkulatkiem to kochal autka, ale uwielbial tez ubierac sie w sukienki siostry i przebierac sie za motylka i wrozke. Myslisz, ze cos jest na rzeczy i teraz jak juz jest dorosly, to tak sie umiejetnie kryje, ze nikt nic nie zauwazyl, nawet on sam?

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • chococaffe 29.06.19, 07:58
    Gdyby było lgtb - nie przewiduję żadnych problemów środowiskowych (rodzina, znajomi itd) . Poniekąd sprawdzone, bo mam w środowisku osoby otwarcie homoseksualne i nic się nie dzieje. Co oczywiście nie znaczy, ze nigdy nie spotyka ich złe słowo od nikogo. Podobno książę William powiedział niedawno, że jako rodzic nie miałby problemów z homoseksualnością swoich dzieci, ale obawiałby się hejtu swojego "suwerena" w przestrzeni publicznej.
  • mdro 29.06.19, 10:20
    Na marginesie - w Zjednoczonym Królestwie suwerenem jest monarcha, czyli obecnie Elżbieta. Widzę, że napisałaś to słowo w cudzysłowie, ale nawet i tak do kontekstu nie bardzo pasuje.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • saszanasza 29.06.19, 08:00
    Nie mam pojęcia ale bardziej ciekawi mnie jak moje dziecko zareagowałoby, gdyby okazało się, że jego bliski kolega jest homoseksualny🤔

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • chococaffe 29.06.19, 08:03
    W sumie to jest ciekawsze smile
  • fawiarina 29.06.19, 08:41
    Chyba tak. Moja rodzina jest spoko, rodzice mają homoseksualne sąsiadki, z którymi kawkują i sobie wzajemnie pomagają. Mieli też znajomą parę gejów w swoim wieku i bez mrugnięcia okiem mówili do nich "a twój mąż to cośtam ..." traktując ich jak małżeństwo . Sąsiedzi rodziców też są z tymi dziewczynami zżyci, wszystko fajnie się kręci. Drudzy dziadkowie są wprawdzie ludźmi o religijności typu rydzyk, terlik i spółka, ale na szczęście rzadko się widują z moją córką. Za to w polskiej szkole miałaby pewnie przerąbane.
  • fawiarina 29.06.19, 08:42
    Aha, ja tak sobie gdybam. Bo nie mam homoseksualnej nastolatki na stanie.
  • miniofilka 29.06.19, 08:43
    Dziecko jest dzieckiem i się je kocha.
    Generalnie mnie osoby homoseksualne, nie przeszkadzaja, dopóki nie zaczynają się domagać praw do adopcji dzieci i do ich seksualizacji.
    Ale ten caly ruch LGBT i ich ideologia jest dla mnie i męża nie do zaakceptowania. Oczywiście mogę szanować homoseksualistow i tolerować homoseksualizm, ale akceptować i uważać za normalny już niekoniecznie.
    Co bym zrobiła, gdyby córka przyprowadzila do domu partnerkę?No cóż, nie byłabym zachwycona tą sytuacją, ale miłość do dziecka jest silniejsza i nie dyskryminowalabym ani dziecka, ani partnerki.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 29.06.19, 08:47
    Ps. Mam kolegę-geja i fajny gość, ale on nie obnosi się ze swoją orientacja, jak czynią to osoby LGBT i nie popiera tego ruchu.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kropkacom 29.06.19, 08:52
    Co to znaczy obnosi? Czy jak dwaj panowie złapią się za ręce i tak idą ulicą to już jest obnoszenie?
  • rosapulchra-0 29.06.19, 09:00
    W UK jest normalnym zjawiskiem dwóch facetów czy dwie dziewczyny trzymające się za ręce. Nikt nie zwraca na nich uwagi i nie traktuje tego jako obnoszenie się ze swoją orientacją.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • 3-mamuska 29.06.19, 10:44
    kropkacom napisała:

    > Co to znaczy obnosi? Czy jak dwaj panowie złapią się za ręce i tak idą ulicą to
    > już jest obnoszenie?

    Wiesz dla mnie obnoszenie się jest wyskakiwanie z rewelacja z kim sypiam na każdym kroku.
    Tak samo jak z innymi rzeczami.
    Znajomy miał okres ze „zaliczał panienki” przy każdej okazji chwaliła się z kim nie spał w pracy wiecznie wyciągał pokazywał z ma prezerwatywy.

    Znowu Kolezanka w pracy gdy ktoś wyciągał ciasto i częstował wszystkich i pytał „czy ktoś ma ochotę” nie odpowiadała jak cześć ludzi po prostu nie dziękuje, tylko wyskakiwała ze ciasto ma napewno jajka mleko masło a ona tego nie je, ze ...i tu wykład o zwierzakach.
    Albo biegała czytać skład na opakowaniu i ooo ta czekolada ma w składzie mleko (przywiezienia z Włoch jakaś ponoć super dobra)
    Każda rozmowa z nią kończy się ze ona nie je czegoś tam.
    Jest to męczące.

    To samo właśnie ze święta seksualnością czy osoba hetero ciągle mówiąca z kim sypia nie jest męcząca lub nie obnosi się?
    Kogo to obchodzi z kim ja seks uprawiam.
    To jakby się wiecznie chwalić ze się ma np.kochanka.




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • chococaffe 29.06.19, 09:08
    Przez obnoszenie się rozumiesz, że robią coś innego niż pary heteroseksualne? Co?
    Pytam się, bo jestem ciekawa - nigdy nie widziałam ani nie słyszałam o tym.
  • cosmetic.wipes 29.06.19, 10:07
    miniofilka napisała:

    > nie obnosi się ze swoją orientacja,

    Czyli nie nosi na plecach planszy z napisem "jestem gejem" i nie uprawia seksu w miejscach publicznych.

    To tak, jak zdecydowana większość ludzi.

    Chyba, że 'obnoszenie sie' rozumiesz zupełnie inaczej?

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • fawiarina 29.06.19, 08:51
    Eeeee? To Ktoś się domaga w Polsce seksualizacji dzieci?
    Ale że co? Że każe im chodzić w stringach i obniżyć wiek zgody do lat ośmiu? Bo nie rozumiem?
  • rosapulchra-0 29.06.19, 08:58
    Masz problem z adopcją dzieci przez gejów? Dlaczego?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • fawiarina 29.06.19, 14:51
    rosapulchra-0 napisała:

    > Masz problem z adopcją dzieci przez gejów? Dlaczego?
    >
    Pewnie dlatego, że lepiej żeby dzieci dorastały w bezosobowych bidulach, gdzie zdarza się przemoc seksualna a jedyne wzorce rodziny stanowią obce panie na etacie. I nikt nie ma środków na finansowanie leczenia ewentualnej choroby dziecka czy wspomaganie go w rdzeniu sobie z jego niepełnosprawnością.
    Wiadomo, lepsze to, niż dwie kochające się kobiety (lub mężczyźni) , które mogą dać dziecku dom. No, chyba że te kobiety to matka i babcia mieszkające razem, czyli taki polski standard. Wtedy jest ok.
  • rosapulchra-0 29.06.19, 15:19
    Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy są przeciwni adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • fawiarina 01.07.19, 06:44
    rosapulchra-0 napisała:

    > Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy są przeciwni adopcji dzieci przez pary homose
    > ksualne.
    >

    Ja też nie, serio. I uważam, że projektują jakieś swoje chore wizje czy zapędy na pary homoseksualne w ten sposób.
  • 3-mamuska 29.06.19, 17:03
    rosapulchra-0 napisała:

    > Masz problem z adopcją dzieci przez gejów? Dlaczego?
    >


    Ja mam ,odkąd oglądałam program o genach którzy adoptowali 3 dzieci o ile chłopcy fajnie to dziewczynka 10-letnia będzie miała straszny problem z kobiecością gdy zacznie dojrzewać.
    To co ci faceci mówili o kobietach i jakie mili podejście ze w sumie kobiety to nie są potrzebne do życia.
    To samo pewien facet ,na forum samotny ojciec, który tak mi się zdaje wynajął kobietę albo się z nią dogadał i urodziła mu dziecko.
    Jego podejście do dziecka i właśnie do kobiet jest koszmarne jak sam określa dziecku nie potrzebna jest matka i styczność z nią.
    I ogólnie odkąd poznałam bliżej gejowskie pary nie jestem za tym by zostawali rodzicami.
    Może rodziny zastępcze pod kontrola tak, ale nie do pełnej adopcja.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • aerra 29.06.19, 18:00
    Ale to jakiś skrajny przypadek i owszem - być może akurat oni nie powinni być zakwalifikowani jako rodzice adopcyjni.
    Natomiast większość homoseksualistów ma w swoim otoczeniu osoby obu płci - matki i ojców, ciotki, wujów, kuzynów i kuzynki. Czy chociażby znajomych obu płci.
  • 3-mamuska 30.06.19, 18:41
    aerra napisał(a):

    > Ale to jakiś skrajny przypadek i owszem - być może akurat oni nie powinni być z
    > akwalifikowani jako rodzice adopcyjni.
    > Natomiast większość homoseksualistów ma w swoim otoczeniu osoby obu płci - matk
    > i i ojców, ciotki, wujów, kuzynów i kuzynki. Czy chociażby znajomych obu płci.

    Wiesz oni chyba „kupili”dzieci ktoś im je urodził.
    Były pokazane 3 pary (wszystkie gejowskie) ta była skrajna ,aż w szkoły byłam ze puścili takie coś w tv. Ale maja szmalu kupę to kto bogatemu zabroni.
    Jedni byli dość spoko mieli chyba z tego co pamietam mała niemowlaka dziewczynkę. Ale i tak czegoś brakowało w wychowaniu małej.
    Oglądałam ten program dawno wiec cześć mi się już zakazała ale to
    Uczucie wstrętu do kobiet i to co ta dziewczynka mówiła wstrząsnęło mną.

    Znajomi rodzina babcie to dla dziecka nie najbliższa rodzina. Nie są z nimi na codzień nie przekazują wartości i pewnych rzeczy które przekazują pary mieszane.
    Poznałam trochę par gejowskich w UK i nie wiedzę ich w roli rodziców jako pary.
    Napewno trafiają się fajne pary ,którym można powierzyć dziecko jednak ja na takich nie trafiłam ,wiec na adopcje nie. Jako opiekunowie/ wujkowie pod pewnym stałym nadzorem tak. Np. Domowe domy dziecka dla starszych dzieci powyżej 10-12 r.z.
    Bie wiem może to Przekonanie ze maluszek wymaga kobiecej ręki łagodności. Instynktu macierzyńskiego ze oni są trochę tacy książkowi rodzice. Chcą na dziecku uskutecznić książkowe zalecenia ,ale bez takiej matczynej łagodności wyrozumiałości. Tak ja to widzę.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rosapulchra-0 29.06.19, 23:55
    Ale dlaczego generalizujesz?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • fawiarina 01.07.19, 06:47
    Bo w tym temacie zawsze przeciwnicy mają jako główny argument "znałem jednego geja, który..."
    Jakby media nie były pełne brutalnych historii o rodzinach heteronormatywnych.
  • rosapulchra-0 01.07.19, 09:26
    Dokładnie!

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • aguar 30.06.19, 08:12
    miniofilka napisała:

    > Dziecko jest dzieckiem i się je kocha.
    > Generalnie mnie osoby homoseksualne, nie przeszkadzaja, dopóki nie zaczynają si
    > ę domagać praw do adopcji dzieci i do ich seksualizacji.
    > Ale ten caly ruch LGBT i ich ideologia jest dla mnie i męża nie do zaakceptowan
    > ia. Oczywiście mogę szanować homoseksualistow i tolerować homoseksualizm, ale a
    > kceptować i uważać za normalny już niekoniecznie.
    > Co bym zrobiła, gdyby córka przyprowadzila do domu partnerkę?No cóż, nie byłaby
    > m zachwycona tą sytuacją, ale miłość do dziecka jest silniejsza i nie dyskrymin
    > owalabym ani dziecka, ani partnerki.
    >
    Czyli jesteś homofobką, a Twoje sygnaturka to ściema.
  • 3-mamuska 29.06.19, 10:20
    Tak w domu i w najbliższej rodzinie (moje siostry) PENWIE tak. Najbliższy kuzyn.
    Babcie (zwłaszcza moja mama katoliczka ) w pl i cześć rodziny z pl miałoby problem.
    Najczęściej ludzie starej daty jak i takie młode dzbanki.
    Jak łyse łby i mięśniaki. (Takie typy)

    Myśle też ze szybciej znajdzie zrozumienie dziewczyna/kobieta niż chłopak.
    Moja córka deklaruje ze jest bi. I jest ok.
    Choć nie wiem czy ona do końca zdaje sobie sprawę i nie myli głębszych uczuć do koleżanek (przyjaźń) z tym co czuje do bliskich kolegów.
    Czas pokaże. Nie ma parcia w żadna stronę.
    Znam przynajmniej 2 dziewczyny które miały jakieś tam przygody seksualne z koleżankami, a potem uznały ze wola być z facetami i są maja rodziny.

    Wydaje mi się ze z chłopcem jest gorzej, bo jest dużo mniejsza tolerancja i jak już się chłopak przyzna/ ujawni to już musi być pewny swoich uczuć.
    W każdym razie myśle ze chłopcom w tej sprawie ciężej.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • aerra 29.06.19, 18:05
    Ja mam w troszkę dalszej rodzinie geja - jest z pokolenia moich rodziców. Jego rodzice - w wieku dobrze już pod 90-tkę, wierzący katolicy, jak najbardziej akceptują jego orientację i partnera (fakt, że mówią o nim zawsze: przyjaciel Łukasza), wiedzą, że "przyjaciel" z nim mieszka wink I sypia zapewne też, tyle że nikt po prostu nie wnika. Ot, na spędy rodzinne niektórzy przychodzą z sami, inni z żonami, mężami, a on z partnerem i tyle.
  • berdebul 30.06.19, 18:21
    Mam w rodzinie geja, któremu rodzice (aktualnie mocno po 80) sprali banię i to do tego stopnia, że nigdy z nikim nie mieszkał, nie miał partnera i żyje w czystości, bo homoseksualizm to grzech. sad
    Mam też kolegę, który ma partnera, ale głęboko to ukrywa i nigdy nie wyszedł z szafy, mimo pracy w baaaardzo tolerancyjnym i otwartym środowisku (ktore i tak się domyśla). Rodzice uważali homoseksualizm syna za karę, próbowali to z niego wytłuc (dosłownie). Kolega jest 50+.
  • princesswhitewolf 29.06.19, 12:55
    Tak.mieszkam w normalnym pod tym wzgledem kraju.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka