Dodaj do ulubionych

Najdurniejsze teksty podrywających Was facetów.

29.06.19, 21:27
I nie chodzi o banały w stylu "czy bardzo bolało jak spadłaś z nieba" tylko takie, że pomyślałyście sobie "czy Ciebie chłopie do reszty popierniczyło?".

Zajrzałam na moje ulubione męskie forum i wyczytałam, jak to jeden chłopiec nadziwić się nie może, że laska nie była nim zainteresowana, mimo że rzucił jej tekstem "nie bój się, dzieci z tego nie będzie" i prawie pomyślałam "jak można być takim debilem" kiedy przypomniałam sobie innego mistrza podrywu.
Otóż w latach studenckich chłopiec jeden wyznał mi w barze, że chciał przy stoliku pełnym ludzi (głownie moi znajomi, on był z kumplem, stoły były długie, nie było miejsca więc się dosiedli) miał zamiar wyciągnąć prezerwatywę i zapytać mnie, czy reflektuję. Ale że jednak uznał, że to był zły pomysł (po co on mi to w ogóle opowiadał?). Potwierdziłam, że pomysł owszem, głupi, dostałby był z liścia na takie dictum.
I nijak nie mógł zrozumieć, że na odchodne kazałam mu spadać, jak chciał numer telefonu.


No a poza tym jestem absolutnie pewna, że ematka słyszała teksty, które każą mi zwątpić w ludzkość płci męskiej big_grin
Edytor zaawansowany
  • qs.ibidem 29.06.19, 22:59
    Grupa znajomych, przemieszana, spotyka się co jakiś czas na piwie. Na drugim spotkaniu chłopiec, z którym zdarzyło mi się mieć wspólne hobby i rozmawialiśmy o tym całą wink godzinę, zaprasza mnie do domu na obiad, w sobotę. Kiedy zdumiona odmawiam, zafrasowany i chyba zmartwiony mówi: ale ja już mamie powiedziałem, że przyjdę z dziewczyną...
    Mimo wszystko nie poszłam.
  • qs.ibidem 29.06.19, 23:00
    Żeby nie było, mieliśmy po +/- 30 lat...
  • z_lasu 30.06.19, 19:11
    > Żeby nie było, mieliśmy po +/- 30 lat...

    big_grin Kluczowa informacja, bo po pierwszym poście to myślałam, że coś ok. 17-tu.
  • em_em71 29.06.19, 23:10
    Kolega z pracy rizkręcał biznes, taki z grubszych. Pewnego dnia mowi do mnie (bylismy w dosc zażylych kontaktach w sensie - duzo gadania, spotkania po pracy w wiekszym gronie, zero podtekstow, umizhów
  • em_em71 29.06.19, 23:13
    wyslalo sie... umizgow
    Np i mpwi do mnie: potrzebna mi będzie kobieta z klasą. Yhm... Nadała byś się. Yhm... ( bylam juz męzatką)
    Ok, mowię. Jak bys chcial mnie do siebie przekonac, przywiazac?
    - Zrobie ci dziecko!
    Taa...
  • black_halo 29.06.19, 23:24
    Ahahah. Dobre. Przypomnialo mi sie jeszcze:
    Kolega z pracy: Chcialbym miec zone i dzieci. Mezczyzna moze poczekac z dziecmi ale kobieta to nie bardzo. Dla ciebie to juz ostatni dzwonek, takze moze ja sproboje?

    Inny kolega z innej pracy: Zawsze szukalem silnych i niezaleznych kobiet, ktore umieja same na siebie zarobic. Facio lat 46, mieszka z rodzicami, wlasnie stwierdzila, ze dobrze by bylo znalezc sobie kogos do prania skarpet bo rodzice robia sie coraz starsi.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • em_em71 29.06.19, 23:38
    Koledzy z pracy to specyficzny gatunek smile
  • black_halo 30.06.19, 14:37
    Prawda. Kiedys w delegacji w atracyjnym turystycznie miescie mialam wolny weekend. Kolega, z ktorym wczesniej pracowalam zostal tam przeniesiony na stale, jak bylam w delegacji to akurat pogadalismy no i zeszlo na to co warto zobaczyc w weekend. Kolega sie zoferowal, ze mi pokaze co fajniejsze miejsca w sobote. Chcialam dopytac o szczegoly i rzucilam "to co proponujesz w sobote?" a on do mnie "zaczniemy od mojej sypialni a potem to raczej juz nie bedziesz chciala zwiedzac". surprised

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • cauliflowerpl 30.06.19, 17:07
    Ooo, właśnie o to mi chodziło big_grin
    Co za cymbał big_grin
  • black_halo 30.06.19, 18:01
    No niestety. Powinnam byla isc do HR ale sie zlitowalam nad biednym misiem, ktoremu zniszczyloby to kariere w korpo. Faceci jednak nie maja wstydu.

    Dla rownowagi jednak napisze, ze kiedys podwozilam niezmotoryzowanego kolege na integracyjny obiad, mielismy troche czasu jeszcze wiec postanowilam, ze zagladne do kota kolezanki, ktora musiala nagle wyjechac i zostawila mi klucze od chaty. Upal byl nieziemski wiec zaproponowalam koledze, zeby wszedl ze mna bo samochod na sloncu zmieni sie w saune a i przy okazji pobawi sie z kotkiem wink A ja tylko wode zmienie i jesc dam. Poszlismy do mieszkania, patrze, ze karma sie skonczyla wiec polecialam do garazu po nowa torbe. Wracam a kolega lezy na kanapie calkiem nagi w pozycji Wenus z obrazu Cabanela. Okazalo sie, ze kotek mial w dupie nasze wizyty i spal na szafie, chlop nie zobaczyl kotka i uznal, ze bylo to zaproszenie na szybki numerek.

    Latwo zgadnac, ze nie odzywal sie do mnie miesiacami big_grin

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • cauliflowerpl 30.06.19, 18:04
    Wygrałaś wątek big_grin
  • sofia_87 30.06.19, 20:06
    Też tak sądzę.
    Jak zareagowałas? Ja lezalabym na podłodze wijac się ze śmiechu
  • black_halo 30.06.19, 20:08
    No wlasnie wybuchlam smiechem, facet uznal, ze to na widok jego sprzetu i ze to jedyny powod dla ktorego nie chcialam go bzyknac na tej kanapie a przeciez sama go zaprosilam.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • sofia_87 30.06.19, 20:11
    A kotek się nie obudził w międzyczasie?
    wink
  • 21mada 30.06.19, 18:08
    >postanowiłam, ze zagladne do kota kolezanki, ktora musiala nagle wyjechac i zostawila mi klucze od chaty. Upal byl nieziemski wiec zaproponowalam koledze, zeby wszedl ze mna
    Ty to zawsze masz jakieś przygody! 😉
    I serio dziwiłabys się że facet wziął to za zaproszenie?
  • black_halo 30.06.19, 18:35
    21mada napisała:

    > >postanowiłam, ze zagladne do kota kolezanki, ktora musiala nagle wyjechac
    > i zostawila mi klucze od chaty. Upal byl nieziemski wiec zaproponowalam koledze
    > , zeby wszedl ze mna
    > Ty to zawsze masz jakieś przygody! 😉
    > I serio dziwiłabys się że facet wziął to za zaproszenie?

    No wink Widocznie jestem atrakcyjniejsza niz mi sie wyjdaje wink

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • z_lasu 30.06.19, 19:14
    > kolega lezy na kanapie calkiem nagi w pozycji Wenus z obrazu Cabanela

    big_grinbig_grinbig_grin
  • mmoni 02.07.19, 00:35
    Może obejrzał ten odcinek "Jak poznałem waszą matkę":




    --
    Nika
  • cauliflowerpl 02.07.19, 07:05
    Dokładnie, nieuniknione skojarzenie big_grin
  • black_halo 02.07.19, 10:51
    Zastanawiam się od czasu, kiedy to obejrzałam, czy przypadkiem serial nie podsunął tego pomysłu milionom nieświadomych niczego facetów.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • saszanasza 02.07.19, 10:15
    😁😂😂😂

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • gryfna-frelka 30.06.19, 19:59
    Czy ten facio lat 46 to ten sam ktorego matka wpadla na Wasze kolezenskie piwo upewniac sie czy nie prowadzisz zakusow na jego majatek?
  • black_halo 30.06.19, 20:06
    Nie, zupelnie inny. Facetow 30+ w Belgii, mieszkajacych z rodzicami i postanawiajacych szukac pierwszej dziewczyny w tym wieku jest zatrzesienie. Na przyklad w aktualnej pracy mam takich egzemplarzy conajmniej 7 sztuk i to tylko faceci o ktorych cos tam wiem. Caly dzial R&D to 170 osob ...

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • gryfna-frelka 01.07.19, 13:35
    Czy oni sa wszyscy Flamandami? Dopytuje bo nie zetknelam sie z duza iloscia takich typow tutaj...
  • black_halo 01.07.19, 18:01
    A Ty nie pracujesz bliżej Brukseli? Bo ja akurat we Flandrii i to jest stosunkowo powszechne zjawisko. W zasadzie występują dwie skrajności - związek w młodym wieku albo bycie singlem do 50tki. Np. Na siłowni jest taki pan, 54 lata, księgowy z własnym biurem, który podrywa wszystko co się rusza. Bez efektu. Nawet 45+ stki na niego nie lecą. Do tej pory mieszka z mamusią ale mamusia podupada na zdrowiu.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • gryfna-frelka 02.07.19, 00:12
    Pracuje w Brukseli ale w towarzystwie bardzo miedzynarodowym. Prywatnie znam raczej frankofonow.
  • black_halo 02.07.19, 08:50
    No właśnie. Frankofonii są jakby inni ale ja znam prywatnie niewielu, raczej znam Flamandów, mąż też jest Flamandem. I właśnie mam takie obserwacje, że tu się bardzo często zdarzają, że chłopcy nie wyprowadzają się od rodziców tylko mieszkają z nimi baaaaardzo długo a potem na starość szukają kogoś kto może przy starych rodzicach. Często i gęsto lądują z jakąś "mail order bride" z Filipin, Tajlandii czy Chin.

    Mam w pracy naprawdę wielu singli w wieku 40+, którzy nigdy nie byli w związku. Co ich łączy to przekonanie, że baby lecą tylko na kasę i wygląd i oburzenie na świat, że jak już decydują się kogoś poszukać to kolejka się nie ustawia.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • black_halo 29.06.19, 23:16
    Facet, ktorego widzilam w zyciu dwa razy na oczy, rozmawialismy jeden raz i byla to wymiana zdan w stylu "czesc, jestem black", "czesc, jestem white". Potem znajomi zmienili temat i kolesia nie widzialam do konca imprezy. Jakies dwa miesiace pozniej znow spotkalismy sie na imprezie i on usiadl obok mnie i zaczal mi wyznawac milosc do grobowej deski. Zakochal sie od pierwszego wejrzenia i w ogole. To, ze przez 2 miesiace nawet nie sprobowal sie ze mna skontaktowac a przeciez wiedzial, ze mielismy wspolnych znajomych, nie mialo znaczenia. Zgodzilam sie pojsc na randke. Niestety, umowilismy sie na film o 14, o 12 poszlismy do kawiarni. Ja kawe a on piwo z wkladka. Po drodze do kina kupil setke w monopolowym. Ogolnie rzecz biorac nie rozumial dlaczego po tej randce nie chcialam sie z nim wiecej umowic.

    Inny amant na pierwszej randce oznajmil, ze jesli mamy byc razem to musze zmienic kierunek. Ja powszechnie wiadomo studiowalam na mechanicznym. Powiedzial wprost "ze pewnie i tak miala mnie polowa wydzialu" wiec w powaznym zwiazku musze dbac o reputacje. Pan studiowal polonistyke.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • bywalec.hoteli 29.06.19, 23:36
    Debil z niego w podwójny sposób.

    --
    Lato smile
  • alpepe 30.06.19, 12:50
    potrójny wręcz.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • ponis1990 30.06.19, 20:08
    taki trochę Józio bym rzekła... ughhh

    --
    Lubię placki
  • boo-boo 29.06.19, 23:24
    Raz mi się taki zapytał czy nie boję się w tej okolicy chodzić sama. Nad rzeką byłam i mnie widywał często i chyba nie wiedział jak zagadać. Okolica moja. Na co ja zapytałam, "a czego bym się miała bać " a on z oczami rozmodlonymi do mnie - "takich brutali jak ja". Mało go ze śmiechu nie oplułam- gostek o głowę niższy ode mnie, chucherko takie.... i tyle było po znajomości.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • fragile_f 29.06.19, 23:29
    Pamiętam jeden tekst, ale to zryw a nie podryw. Koleżanka chciała zerwać ze swoim chłopakiem, bo popijał (mieli za sobą N rozmów ostrzegawczych). Umówili się w jakimś lokalu.

    - Wiesz co X, musimy poważnie porozmawiać, chodzi o to że mimo że nadal Cię kocham, to nie możemy być razem, bo za dużo pije...
    - Czekaj, bo browara muszę kupić.
    - ...sz

    Ale ona ogólnie nie ma szczęscia do facetów. Inny jej chłopak nie do końca posprzątał mieszkanie po ex i kumpela znalazła w szafie (jak się wprowadzała) jakieś gigantyczne, potworne gacie big_grin Próbował jej wmówić, że to jej, ona za to myslała, że to jego mamy...

    --
    Fragile
  • cauliflowerpl 30.06.19, 06:52
    big_grin
  • chatgris01 30.06.19, 07:51
    Straszne majtasy Bridget Jones big_grinbig_grinbig_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • zla.m 30.06.19, 00:01
    Jeden taki, fakt, że poznany w klimatach opieki nad dziećmi z domów dziecka i trudnych rodzin; tekst nie wiem, czy na podryw, ale warty uwiecznienia: "Chciałbym adoptować dziecko. Odkąd dowiedziałem się skąd się biorą dzieci, zawsze o tym marzyłem". Umarłam wtedy big_grin

    --
    Pracuję z naprawdę wspaniałymi ludźmi. Są godni zaufania, uczciwi,
    nigdy nie powodują problemów. Zupełnie tam nie pasuję.
  • boogiecat 30.06.19, 00:16
    Pierwsza praca po studiach- kolega chce usilnie na piwo, mowie mu ze jestem w zalegalizowanym zwiazku, a on mi na to, ze przeciez i tak wiadomo, ze to tylko dla papierow wiec z nim tez moge😀👍🏻 Cholerny debil

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • obrus_w_paski 30.06.19, 13:50

    Gwoli sprawiedliwości, będąc w zalegalizowanym zwiazku tez można isc na piwo z kolega z pracy. Gdyby któryś z moich kolegów, na propozycje piwo mi odpowiedział „sorry, jestem żonaty” nie wiedziałabym czy parsknąć śmiechem czy od razu współczuć
    To taki ogólny komentarz, bo w twoim przypadku rozumiem, ze Było jasne ze pan podrywał
    Boogiecat napisała:

    > Pierwsza praca po studiach- kolega chce usilnie na piwo, mowie mu ze jestem w z
    > alegalizowanym zwiazku, a on mi na to, ze przeciez i tak wiadomo, ze to tylko d
    > la papierow wiec z nim tez moge😀👍🏻 Cholerny debil
    >
  • boogiecat 30.06.19, 14:29
    No rzeczywiscie idiotycznie to wyglada z tym piwem, takiego skrotu uzylam na oblecha natreta

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • stephanie.plum 30.06.19, 00:44
    wiejski sklep, moje pogaduchy ze sklepową, mówię, że się do lasu wybieram na grzyby.

    facet za mną: pani ładna, pani sama do lasu nie chodzi, bo tam gwałcą...
    ja: nooo, żebym tylko ja tam kogoś nie zgwałciła!

    mina niedoszłego obrońcy dziewic bezcenna...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • ewa_2009 30.06.19, 00:45
    Może nie tekst, ale taka sytuacja - koleżanka spotyka swego dawnego znajomego. Pamiętała, że zostawił swoją długoletnią partnerkę dla kolejnej (pierwsza żoną), a pierwszą żonę dla drugiej. Teraz okazuje się, że na skutek licznych jego zdrad druga żona się z nim rozwiodła. Pan jest mocno zaskoczony, że koleżanka nie jest nim zainteresowana.
  • vre-sna 30.06.19, 07:23
    Och, no przypomne, gosc do mnie rzekl: pani jest bardzo ladna, a ja sie znam na kobietach, bo tata byl ginekologiem.
    Anno domini 2019, pan po 50- tce.
    Qrwa smile
  • bazia8 30.06.19, 08:14
    Taka sytuacja u koleżanki
    Gość wpatrzony w nią, jak w obrazek oferuje randkę w wypasionym hotelu. Koleżanka koryguje się, ale w końcu zgadza.
    Dwa dni później okazuje się, że może zmieni hotel na taki mniejszy, pod miastem.
    Mijają kolejne dwa dni i koleżanka dostaje propozycję randki u niego w mieszkaniu, bo i tu cytat:
    U siebie czuję się najlepiej, poza tym lubi mieć kogos, na kim mu zależy u siebie.
    Kurtyna.



    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • viridiana73 30.06.19, 09:40
    Chodziłam z takim jednym jako siedemnastolatka. On miał 21 - 22. I rozmawialiśmy kiedyś o trudnych wyborach w życiu; nie pamiętam przebiegu rozmowy, natomiast wrył mi się w pamięć jego tekst: "Gdybyś była w ciąży i coś się stało, tak żebym musiał zdecydować, czy przeżyjesz ty, czy dziecko, to nie wahałbym się ani chwili: ma przeżyć dziecko!".
    Dostałam tą jego wielką miłością do mnie w łeb, jak obuchem.
  • stasi1 30.06.19, 10:59
    Miałem kolegę który podrywał panienki na cmentarzach. Nawet sam patrzyłem jak to robi. Patrzył gdzie stoi dziewczyna, podchodził do sąsiedniego grobu niby się modlił i później do niej. Niestety w tym momencie odszedłem. Raczej te podrywy mało skuteczne. Gość dość tęgawy wybierał dziewczyny młodsze o 15 lat.
    Za to ze znajomą rozmawiamy i okazało się że znamy go razem. Gdzieś go poznała i przyszedł do niej. Ona nie potrafiła nikomu odmówić(swojego towarzystwa) więc poszła z nim na cmentarz aby znajomych nie spotkać. Aż dziw że wyrósł z niej taki pisowiec
  • redheadfreaq 30.06.19, 11:56
    Najpierw powiedział, że jest dumny, że jest biały. Kiedy ostro zbita z tropu zapytałam, z czego jeszcze jest dumny, odparł, że ze swojego, cytuję, "peniska".

    Chyba mi nigdy tak zauroczenie nie przeszło jak wtedy...

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • boogiecat 30.06.19, 12:35
    Przynajmniej lojalnie uprzedzil, o tym malutkim penisku!

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sofia_87 30.06.19, 13:13
    Ja takich doświadczeń nie mam, choć jak widzę jest czego żałować smile, ale moj wygląd i spojrzenie królowej śniegu zawsze odstraszaly frajerów.
    Fragment o "penisku" przypomniał mi metodę kolezanki na takich typów; pytała o rozmiar penisa, tłumacząc, że jej eks miał 29 cm i ona szuka takiego samego lub większego, mniejsze ja tylko rozmieszaja. Chyba możecie sobie wyobrazić jak szybko adoratorzy znikali smile
  • astrologia333 30.06.19, 12:22
    Najdurniejszy? Praca, znalismy się 3 lata siłą rzeczy. Z przerwami.

    "Wiesz, jak się wymalujesz to jeszcze jesteś dupa ( 28 lat). W sumie nie jesteś brzydko bo jesteś mało, jakbyś była większo to byś była paskudno. Jakby Ci tak uciąć głowę to reszta jest 10/10. Strasznie staro wyglądosz, czuje się jakbym z matkom szedl.
    On 24 lata.
    Smsy, serduszka, zaproszenia, propozycje itp a na koniec tekst:
    " zobaczysz zostaniesz tako staro, sama a ja będę miał panienkę i będziesz żałować że mnie nie chciałaś"


    Nie wiedziałam, że można od kogoś komu się podobasz usłyszeć tyle krytyki na nielicznych bo unikanych spotkaniach.
  • boogiecat 30.06.19, 12:34
    Slaski to czy goralski podryw?😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • astrologia333 30.06.19, 16:43
    Nie, ten dżentelmen, który zaszczycił mnie swoim zainteresowaniem pochodził z podkarpackiej wsi jakieś wyjątkowo średniowiecznej najwyraźniej.

    smile

    Ps Do dziś mam wątpliwości czy mogę to nazwać podrywem 😂😂
  • alpepe 30.06.19, 12:54
    Jessu, jest dla mnie nadzieja, aż takich debilów nie spotkałam, a nie, wróć, facet zakochany we mnie, wykształcenie zawodowe, któremu pomogłam bezinteresownie, przygaduje mi, że on jeszcze jest młody, jakbym miała na niego chętkę...

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • rosapulchra-0 30.06.19, 19:27
    Do mnie w pracy podszedł jeden koleś i zaczął takim niskim i ciepłym głosem mówić, że bardzo mu się podobam i chciałby się ze mną umówić na randkę, odparłam mu, że mam męża, na co on: z mężem też możesz przyjść.
    Potem się okazało, że koleś kilka minut wcześniej w ten sam sposób podrywał moją córkę i jej koleżankę, a jeszcze potem wiele kobiet mnie przed nim ostrzegało. bo tak samo próbował je podrywać.
    Koleś miał cztery żony i ma pięcioro dzieci, z którymi nie ma kontaktu, bo mieszkają na innym kontynencie.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • beneficia 30.06.19, 14:16
    Rozmawiam sobie normalnie z kolegą, a on znienacka mówi: "Przestań gadać i daj pyska".
    Tak się zaczęłam śmiać, że zsunęłam się z krzesłabig_grin
  • mama-ola 30.06.19, 18:22
    Patrzył na mnie z taką pewnością siebie, czuł się najatrakcyjniejszym facetem na świecie. Nawet by mi się podobał, tylko to co mówił było takie denne. Pustostan taki. Chyba miałam tę opinię wymalowaną na twarzy, bo powiedział, że teraz się tak patrzę, a za tydzień-dwa będę za nim latać, bo żyć bez niego nie będę mogła. Zawsze tak jest, poinformował mnie.
    I to była nasza pierwsza i ostatnia rozmowa.
  • cruella_demon 30.06.19, 19:30
    W czasach licealnych: gdybyś była ziemniakiem, to bym cię zerżnął na frytki.
    Chłopak autentycznie myślał, ze to zabawne. Dożywotni ban strasznie go zdziwił.
  • cruella_demon 30.06.19, 19:36
    A i jeszcze z czasów studenckich, jako, że ematkę czytam już z 15 lat, to na ów podryw odpowiedziałam tekstem przeczytanym na forum właśnie big_grin

    Młodzieńcy sączący piwko pod osiedlowym sklepem '' ej blondyna, kto cię dyma jak mnie ni ma? "
    Mła-" trzy tygrysy i ch***uj łysy".
  • chatgris01 30.06.19, 21:04
    big_grinbig_grinbig_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • katriel 30.06.19, 21:05
    Obóz studencki. Kolega puka wieczorem do pokoju, gdzie spałam z koleżanką i wręcza mi złożoną w kostkę kartkę A4. "Napisałem dla ciebie opowiadanie." Nieco zaskoczona, dziękuję uprzejmie i zamykam drzwi za kolegą. Wiedziona ciekawością rozwijam kartkę i czytam. Jest to opowiadanie erotyczne, w klimacie spankingu, główni bohaterowie noszą nasze (jego i moje) imiona, a przewinienie, za które bohaterka dostaje w skórę (najpierw ręką, a potem specjalną dyscyplinką) polega na słabych wynikach w nauce jednego z naszych wspólnych kierunkowych przedmiotów. (To ostatnie mnie najbardziej ubodło - miałam lepsze stopnie od gościa.)

    Na wpół ubawiona, na wpół zniesmaczona idę spać. Następny dzień mija jak gdyby nigdy nic, ale wieczorem facet wypija sobie piwko dla kurażu i znów pojawia się przy drzwiach mojego pokoju. Chce zrealizować opisaną fantazję. No cóż: nie jestem zainteresowana. Nie mam nic przeciwko spankingowi jako takiemu, w sumie mogłabym nawet spróbować, ale nie z nim: po pierwsze mam stałego partnera, a po drugie napraszający się kolega jest wybitnie nie w moim typie. Facet wścieka się odmową i zaczyna mi przez drzwi tłumaczyć, że każda kobieta potrzebuje lania, a mój aktualny partner mi tego nie zapewni, bo jest ciapa. Ja wrzeszczę w kółko "wynoś się, jesteś pijany"; koleżanka tkwi pod prysznicem i boi się wyjść; facet w końcu rezygnuje i odchodzi.

    Kolejnego ranka opiekun obozu ochrzania mnie publicznie za hałasowanie po nocy.

    Kurtyna.


    --
    My hovercraft is full of eels.
  • mamusia1999 01.07.19, 20:57
    Na towarzyskim spotkaniu Pan nieco ze mną flirtuje, ja to raczej w żart obracam (jest stosunkowo sympatyczny, focha nue o co jeszcze puszczać)
    Pan rozpiera się frontem do mnie w rorkroku, dlonie splata na potylicy (prezentując przy okazji krzaki wystające z rękawków polo) i powiada "jak chcesz, to możemy iść do łóżka". I chyba kurna do dziś uważa, że to ja chciałam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka