Dodaj do ulubionych

"regularne posiłki"?

30.06.19, 12:31
Czy regularne posiłki rzeczywiście sprzyjają odchudzaniu? czy to prawda czy mit, że w trakcie zbyt dlugich przerw organizm kumuluje i odkłada tłuszcz czas głodu?
Edytor zaawansowany
  • 21mada 30.06.19, 12:35
    U mnie to się sprawdza. Jem trzy posiłki dziennie i od zawsze jestem szczupła.
  • bib24 30.06.19, 12:39
    przeczytaj kod otyłości funga, tam są odpowiedzi na twoje pytania.

    na to pytanie nie ma odpowiedzi tak, nie. to jakbyś zapytała odpowiedz jednym słowem jaka jest budowa lokomotywy?
  • anika772 30.06.19, 12:42
    To zależy ile będą miały kalorii.
  • jak_matrioszka 30.06.19, 13:33
    Organizm odkłada jak ma z czego. Jak nie ma z czego, to nie odłoży, choćby nie wiem jak nieregularnie sie odżywiać, a jak regularnie jak w szwajcarskim zegarku bedziesz przyjmować nadwyżki kalorii, to utyjesz.
  • snakelilith 30.06.19, 14:26
    Odpowiedź na drugie pytanie jest - nieprawda. Jest nawet odwrotnie. Częste posiłki (ich wielkość nie ma znaczenia) stymulują zawsze wyrzut insuliny, a u ludzi ze skłonnością do hpyerinsulinemii (można mieć dziedziczne) powoduje to stale wysoki poziom insuliny we krwi, co utrudnia spalanie tkanki tłuszczowej. Długoterminowo może to prowadzić nawet do insulinooporności. Co więcej, stałe stymulowanie insuliny może wpływać na podkręcenie apetytu, co na ograniczonej kalorycznie diecie może być bardzo nieprzyjeme i nie pozwalać na uzyskanie uczucia sytości. Ludzie myślą wtedy, że mają słabą wolę, a to tylko fizjologia płata im psikusa. Dłuższe przerwy pomiędzy posiłkami są lepszą strategią. Z tego powstał nawet Intermittent Fasting, sposób na odchudzenie i wyregulowanie metabolizmu. Jedna forma IF zaleca dłuższą przerwę (18 godzin) pomiędzy ostanim posiłkiem w ciągu dnia, a pierwszym następnego. Inna zaleca nawet całe 2 dni głodówki (maksymalnie 500kcal) i 5 dni normalnie kalorycznego jedzenia. Jeżeli IF jest dla kogoś za ekstremalne, to można trzymać się klasycznego 3 posiłki dziennie z przerwami pomiędzy około 6 godzin. Dorośli nie muszą jeść, a nawet nie powinni jeść częściej, bo częściej sprzyja tyciu.
    A dieta 5 małych posiłków dziennie wynika z pomyłki poczynionej we wczesnym XX wieku. W tym czasie bowiem zaobserwowano, że chorym na cukrzycę stosującym insulinę regularnie spadają wartości glukozy, co powoduje uczucie głodu i inne niebezpieczne dla zdrowia konsekwencje. By temu zapobiec zalecano cukrzykom wiele małych posiłków, co miało być lepsze i zdrowsze dla metabolizmu, zapobiegać atakom apetytu i pomóc zredukować wagę, często przyczynę cukrzycy. Nie wiedziano wtedy jeszcze, że to nie leczy, a raczej utrwała inuslinooporność. Niestety, ta pomyłka znalazła szerokie zastosowanie u dietetyków, łącznie z pomysłami jak low fat czy dieta 1000kcal, dziś raczej się już jej nie poleca nikomu. Nawet cukrzyków "leczy" się bowiem dziś inaczej, stousjąc na przykład niskoinuslinowe diety, czy od razu low carb.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • memphis90 30.06.19, 18:48
    No dobra, a gdzie w IF jest miejsce na spaghetti? Rano jem węglowodany - musli z jogurtem, w poludnie jakąś zupę jarzynową ew z kanapką, a na kolacje wszyscy zalecają bialko, czyli ryba/kurczak/jajo/cośtam/sałatka. Od razu odrzucam wizję szykowania dwóch obiadów (ryba na lunch, kurczak na kolacje), bo nie mam na to czasu - ale kiedy mogę makaron zjeść? Wieczorem? Bez makaronu życie nie ma sensu...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jak_matrioszka 30.06.19, 19:42
    Makaron to weglowodany, wiec rano, jeśli sie tak trzymasz wytycznych. Zamiast musli z jogurtem (śniadanie?) lub zupy jarzynowej z kanapka (lunch?).
  • memphis90 30.06.19, 21:35
    No jak spaghetti na śniadanie, jak???

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jak_matrioszka 30.06.19, 21:55
    Spaghetti to doskonały lunch, taka carbonara albo inny makaron (lasagne, makaron w sałatce).
  • memphis90 30.06.19, 22:05
    Makaron na zimno to zło...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jak_matrioszka 30.06.19, 23:56
    No nie bede zaprzeczać...
  • snakelilith 30.06.19, 20:55
    Najlepszą porą na węglowodany jest południe. Więc zamiast zupy jarzynowej z kanapką możesz jeść makaron. Zresztą w IF 16/8 można jeść w ciągu ośmiu godzin, więc możesz zjeść nawet wieczorem makaron jeżeli utrzymasz potem przerwę 16 godzin. To, o czym mówisz, czyli białko wieczorem jest nieco inną formą diety niskoinsulinowej, w której fazę niskiej insuliny nie uzyskuje się radykalnym 16 godzinnym postem, a posiłkiem wymagającym mniej insuliny, czyli białkowym. W drugim przypadku przerwa do następnego posiłku nie musi wynosić 16 godzin.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • wapaha 30.06.19, 14:34
    Prawda, jeżeli mówimy o takim trybie życie a nie np. kilku dniach, bo tak wypadło
    To problem m.in. kierowców, którzy jedzą wtedy, kiedy mogą, nieregularnie. Raz śniadanie o 4, raz o 6, raz o 12 a potem jak wypadnie- pozostałe posiłki. Organizm głupieje, nie wie kiedy dostanie paliwo, więc włącza tryb oszczędzania energii.
  • snakelilith 30.06.19, 16:17
    Problemem kierowców nie są nieregularne posiłki, a brak ruchu i kaloryczne przekąski wrzucane w siebie bezwiednie w czasie pracy. Nasze organizmy nie "głupieją", gdy nie podaje im się co kilka godzin żarcia. Genetycznie jesteśmy do dłuższych przerw nawet dobrze przystosowani, mamy wystarczająco rezerwowego paliwa nawet na kilka dni głodówki, a metabolizm nie reaguje na pewno aż tak szybko. Na tryb oszczędnościowy przełącza się dopiero gdy na dłuższy czas (co najmniej kilka tygodni) ograniczamy kalorie.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • wapaha 30.06.19, 17:39
    Problemem kierowców jest nieregularne jedzenie związane z porąbaną pracą i zamianą dnia z nocą. Brak ruchu i syfne żarcie tylko sie do tego dokładają. I owszem- w takim trybie życie organizm głupieje.
    " Na tryb oszczędnościowy przełącza się dopiero gdy na dłuższy czas (co najmniej kilka tygodni) ograniczamy kalorie. "
    Napisałam wyraźnie w pierwszym zdaniu

    "Prawda, jeżeli mówimy o takim trybie życie a nie np. kilku dniach, bo tak wypadło"

  • panna_lila 01.07.19, 08:23
    "Na tryb oszczędnościowy przełącza się dopiero gdy na dłuższy czas (co najmniej kilka tygodni) ograniczamy kalorie."
    i tu pojawia się pytanie co znaczy "ograniczamy kalorie"? o jakiej wartości mowa?
  • wapaha 01.07.19, 18:46
    Pytasz konkretnie o liczbę ?
    Nikt Ci jej nie poda, jeżeli nie jest znany punkt wyjściowy- a więc stan na teraz- ile kalorii zużywasz obecnie, jaki masz tryb życia, jaką aktywność ruchową. Ograniczenie nigdy jednak nie jest duże i drastyczne, na początku może wynosić ok 300kcal
  • lidek0 30.06.19, 16:22
    U mnie jedzenie co ok 3 godziny, 5 posiłków dziennie zgodnie z zaleceniami dietetyka się sprawdzają /oczywiście co jest na talerzu, ile tego i ile ruchu też ma nie mniejsze znaczenie/

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • snakelilith 30.06.19, 16:32
    Sprawdzają się, bo jesteś na diecie, kontrolujesz kalorie i pewnie masz negatywny bilans. U wielu osób takie jedzenie jednak, to huśtawki cukru i wieczna walka z głodem.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • esme83 30.06.19, 17:22
    Ja tak miałam. Lekarz zalecił mi pięć małych posiłków. Wytrzymałam tylko dwa miesiące: nie dość, że ciągle byłam głodna, to jeszcze przytyłam...
  • lidek0 30.06.19, 18:54
    Ja mam 3 większe i 2 mniejsze - a to znacząca różnica. Pytanie co jadłaś - pytanie retoryczne.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • lidek0 30.06.19, 18:56
    Koleżanka wprowadzając 5 regularnych posiłków nie zmieniła kaloryczności, a wręcz miała wrażenie, że je więcej i też chudła, wolniej niż ja ale jednak, więc coś w tym jest, co nie znaczy, że każdemu to odpowiada.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • aankaa 30.06.19, 16:27
    jedząc mityczne 5 małych posiłków dziennie po roku okazało się, że letnia spódniczka (i kilka innych ciuchów) zbiegła się w praniu wink
    teraz jem 2-3 i wreszcie zaczęłam chudnąć

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • tifa_lockhart 30.06.19, 16:28
    Odchudzaniu sprzyja ujemny bilans kaloryczny.
    Ja zaczęłam stosować IF z dwóch powodów. Po pierwsze ułatwia mi to życie. Jem tylko dwa razy około 10 i około 17. Jest to dostosowane do mojego trybu życia. Po drugie jedząc dwa razy mogę jednorazowo zjeść więcej podczas posiłku.
    Jeśli na wakacjach czy podczas weekendu złamie te zasady to nie rwę włosów z głowy.
    Jedzenie ma być dla mnie nie dla ja jedzenia.
  • majenkir 30.06.19, 16:43
    panna_lila napisała:
    > czy to prawda czy mit, że w trakcie zbyt dlugich przerw organizm kumuluje i odkłada tłuszcz czas głodu?


    Akurat calkiem odwrotnie wink. Przy dluzszej glodowe spalasz wlasny tluszcz.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bib24 30.06.19, 17:12
    pod warunkiem, że masz niską isulinę. jak nie to spada metabolizm i wchodzisz w tryb oszczędzania, bo wysoka insulina blokuje dostęp do zapasów.

  • majenkir 01.07.19, 15:47
    To ciekawe czemu teraz osoby z insulinoodpornoscia/cukrzyca t2 leczy sie wlasnie glodowka?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bib24 03.07.19, 09:42
    ponieważ podczas głodówki obniża się insulina 9między innymi, poczytaj funga jak chcesz więcej info). Tylko, że jak ktoś ma mocno wysoką insulinę to 16 godzin niejedzenia nie da mu spadku do poziomu osoby zdrowej. w zależności od przypadku, czasu głodówek to może spokojnie zająć kilka miesięcy.

    stąd przy pierwszej głodówce wcale nie jest powiedziane, ze zaczniesz od razu spalać tłuszcz. jak będzie wysoka insulina to niestety na początku nie.
  • nangaparbat3 30.06.19, 17:32
    Jeśli jesz regularnie, łatwiej nie podjadać.
    To może sprzyjać odchudzaniu się, a na pewno trzymaniu wagi. Moja mama od kilkudziesięciu lat ma stałą wagę, je 5 razy dziennie bardzo regularnie - niewielkie ilości, zróżnicowane, cukier symbolicznie.
    Jej siostra, w młodości o wiele szczuplejsza, jadła niewiele, ale bardzo zawsze bardzo nieregularnie - taką miała pracę - mimo licznych prób odchudzenia się jest otyła, ma cukrzycę.
    Z moich własnych doświadczeń regularne jedzenie na pewno sprzyja funkcjonowaniu układu trawiennego.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • snakelilith 30.06.19, 17:55
    nangaparbat3 napisała:

    > Jeśli jesz regularnie, łatwiej nie podjadać.
    > To może sprzyjać odchudzaniu się, a na pewno trzymaniu wagi. Moja mama od kilku
    > dziesięciu lat ma stałą wagę, je 5 razy dziennie bardzo regularnie - niewielkie
    > ilości, zróżnicowane, cukier symbolicznie.

    Ja zawsze byłam zdania, że najlepszym sposobem na odchudzanie jest nigdy nie przytyć. Ale niewielu ludziom udaje się zachować harmonię pomiędzy tym co się je, a tym co się spala. Nieregularne posiłki są bowiem bardzo często połączone z tym, że przesuwają się nam granice odczuwania głodu i sytości, znaczy dłużej możemy chodzić głodni, ale potem nie czujemy w odpowiednim czasie sytości i nasz bilans kaloryczny staje się dodatny, co powoduje tycie. Regularne posiłki są więc lepsze. Ale regualrne nie oznacza zawsze 5 posiłków dziennie. To mogą być także 3 posiłki, albo 2 posiłki, kiedy w stałych porach jemy dopasowaną dla nas ilość kalorii. Jeżeli jednak ktoś cały dzień głoduje, a potem kompensuje sobie to dodatkowymi kaloriami już po kolacji, albo obżarstwem w czasie weekendu, to najczęściej nie kończy się to dobrze dla figury.


    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • wapaha 30.06.19, 17:58
    Super zdanie

    "Ja zawsze byłam zdania, że najlepszym sposobem na odchudzanie jest nigdy nie przytyć."
  • jak_matrioszka 30.06.19, 19:54
    Takiego samego zdania sa lekarze dietetycy, a przynajmniej niektórzy smile Czytałam artykuł, gdzie padło stwierdzenie, że podczas gdy naszym celem jest odchudzenie sie, lub utrzymanie nowej, niższej wagi, organizm zawsze bedzie starał sie ponownie osiagnać jak najwyższa wage (mimo iż mu to nie służy).
  • agnieszka_kak 30.06.19, 19:24
    W Polsce je się "5 małych posilkow" gdy np. We Francji jada się jeden mały (sniadanie) i dwa duze (lunch i obiadokolacja), jakoś Francuzi są szczuplejsi.
  • mum2004 30.06.19, 21:22
    Całe życie tak jem, maks przerwa 3 godziny, bez żadnego dietetyka, po prostu odczuwam głód po tym czasie. Całe życie byłam szczupła. Nie musiałam się odchudzać więc w sumie nie wiem czy pomoże przy odchudzaniu.
  • snakelilith 30.06.19, 21:36
    mum2004 napisała:

    > Całe życie tak jem, maks przerwa 3 godziny, bez żadnego dietetyka, po prostu od
    > czuwam głód po tym czasie. Całe życie byłam szczupła.

    A ja jem dwa posiłki dziennie, czasem trzy. Całe życie tak jem i zawsze byłam szczupła. Jedzenie co trzy godziny to dla mnie jakiś absurd. Jak się najem, to wystarczy mi to na 6-7, nawet 8 godzin i nie zajmuję sobie głowy pożywieniem. To jak często się je, jest więc sprawą indywidualnej potrzeby. Jeżeli jednak ma się skłonność do insulinooporności i nadwagi, to częste jedzenie jest gorszą strategią.
  • malgo21 30.06.19, 22:01
    Ależ się uczepiłaś każdego kto je częściej niż ty.
    Piszesz o indywidualnych potrzebach, ale każdy kto je 5 małych posiłków źle robi.
    IF wielu osobom służy, ale to nie jest jedyna słuszna ideologia..
  • snakelilith 01.07.19, 00:13
    Nie podniecaj się. Napisałam, że ilość posiłków jest sprawą indywidualnej potrzeby. Dopóki jesteś zdrowa i szczupła, to możesz jeść jak chcesz. Jednak badania pokazują, że częste jedzenie sprzyja insulinooporności i tyciu. Potup sobie nóżkami, ale tego nie zmienisz. I to nie musi pokazać się już, a dopiero za kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt lat. Być młodym i chudym, to bowiem żadna sztuka. A jedzenie 3 posiłków, czyli klasycznych śniadania, obiadu i kolacji, to jeszcze nie jest IF. Do IF potrzeba bowiem przerwy 16 godzin, albo całych dni z maksymalnie 500kcal.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • malgo21 01.07.19, 06:49
    Ja się mam nie podniecać? Przeczytaj na spokojnie swoje posty w tym wątku, naskakujesz na każdego kto pisze "JA jem 5 posiłków".


  • snakelilith 01.07.19, 15:50
    Tak, bo jedzenie 5 posiłków nie jest optymalne, a czasem nawet szkodliwe.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • malgo21 01.07.19, 20:58
    Czasem jest szkodliwe a czasem nie, zależy od organizmu. Z całą pewnością jeszcze nie jest karane, odpuść im. Wyjaśniłaś swoje stanowisko już kilka razy, kto chce to skorzysta, nawracanie każdego kto z powodzeniem je 5 razy dziennie trąci fanatyzmem.
  • snakelilith 01.07.19, 23:16
    Fanatyzmem to trąci twoja upierdliwość. Jedz sobie nawet 10 razy dziennie. Nikogo tu to nie obchodzi, ani to, czy jesteś przy tym chuda, czy gruba. Jeżeli jednak ktoś jest zainteresowany optymalnym sposobem odżywiania dla ludzi z bardziej problematycznym metabolizmem i nie chce zrobić sobie przy tym długoterminowo kuku, to lepiej jest, gdy zastosuje się do moich wskazówek, a nie twoich.


    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • wapaha 01.07.19, 18:49
    Mam tak samo ( poza okresami wzmożonych treningów) od zawsze. Dzięki Tobie dowiedziałam się, że to ma swoją nazwę. Ja po prostu od zawsze zazwyczaj kończyłam jeść ok godz 17/18 i kolejny posiłek zjadałam ok 8 a czasem później.
  • mum2004 30.06.19, 22:09
    Piszę o sobie, nikogo nie namawiam. U mnie to naturalne, nie mam w tym żadnej ideologii. Nie twierdzę, że to dla każdego, szczególnie jak ktoś tego głodu po ok. 3 godzinach nie odczuwa.
  • chatgris01 01.07.19, 07:38
    Podłączę się z pytaniem: czy przy stosowaniu IF w trakcie tej 16 czy 18-godzinnej przerwy można pić herbatę lub napary ziołowe (bez cukru oczywiście), czy też nie, i powinno się poprzestać na samej wodzie???

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • panna_lila 01.07.19, 08:31
    Też jestem ciekawa, logika mi podpowiada, że nie😕,ale poczekam aż się ktoś wypowiedzi kto się na tym zna...bo to byłoby straszne tak bez picia😕
  • bib24 01.07.19, 08:47
    można pić herbatę i zioła bez cukru. można też pić rosół na kościach (klucz na kościach, najlepiej wołowych szpikowych, długo gotowany).
  • majenkir 01.07.19, 18:55
    bib24 napisała:
    > można też pić rosół na kościach (klucz na kościach, najlepiej wołowych szpikowych, długo gotowany).



    Rosol ma (niewiele, ale ma) kalorie, wiec to juz nie glodowka.
    Sa ludzie, ktorzy rosolem delikatnie wychodza z dluzszej (+72) glodowki.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bib24 01.07.19, 19:54
    rosół na kościach ma dość mało kalorii. za to jak długo nie jesz (tak ze 20 godzin) to zaczyna schodzić woda + mikroelementy i można się bardzo źle czuć. rosół na kościach to uzupełnia i dlatego jest dopuszczony. pomaga na ból czy zawroty głowy.

    jeszcze raz podkreślam, że chodzi o rosól gotowany nie na mięsie ale na kościach czystych kościach okolo 6-8 godzin. nie bardzo wiem, z czego tam by mialy być kalorie. poza tym to nie chodzi o kalorie ale obniżanie insuliny. w teorii możesz pić tluszcz (byle sam), bo on insuliny nie podnosi. tylko kto to zje.
  • majenkir 02.07.19, 00:49
    Rosol na kosciach ma bialko, ktore tez wymaga insuliny.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bib24 03.07.19, 09:53
    majenkir napisała:

    > Rosol na kosciach ma bialko, ktore tez wymaga insuliny.
    >


    oczyścicie czysty post to sama woda. o tym rosole piszę tylko dlatego, ze zmniejsza skutki uboczne postu i stąd niektórzy dopuszczają. jak masz przerwać post albo wypić szklankę rosołu i jechać dalej to czasem lepiej wypić. ortodoksyjnie oczywiście głodówka jest na wodzie.
  • paulina_wu82 01.07.19, 07:47
    nie, to nie jest prawda. Nie ma znaczenia czy zjesz 6 posiłków czy 2 najważniejsze sa kalorie ile dostarczysz organizmowi a ile spalisz. I to ten bilans ma znaczenie. Zasada jest prosta zeby schudnąć musisz więcej spalić. Ot cala magia. A czy zjesz np 1500 kalorii w 5 posiłkach czy w 2-3 nie ma to znaczenia. Jedynie ma to znaczenie dla twojego samopoczucia. Jedni wola jesc kilka małych posiłków inni np jak ja jem 2 razy dziennie ale lubię zjeść konkretnie a nie dziubać 6 malutkich porcji. Jak jem to jem. Najważniejszy jest bilans. I UWAGA ostatni posiłek jem o 21:30 a o 22:15 zazwyczaj już spie wiec tez obalam mit niejedzenia przed snem. Jestem szczupła, nawet za bardzo.
  • panna_lila 01.07.19, 08:28
    To teraz powinnam zapytać - ile masz lat? Mniej niż 50 czy więcej?
  • paulina_wu82 01.07.19, 08:52
    42. Moja matka 68 od zawsze je 2 posiłki dziennie tak woli. Mam to po niej.
  • bib24 01.07.19, 08:53
    to co piszesz to kompletne bzdury. Prawdziwe wyłącznie u osób z całkowicie poprawnym przetwarzaniem cukru i niską insuliną - takich osób jest mało i głównie ludzie młodzi.

    Większość osób z nadwagą do tej kategorii nie należy, chociaż podobno są pojedyncze wyjątki nawet wśród otyłych.

    dlatego rady szczupłych dla otyłych nie mają sensu.
  • malgo21 01.07.19, 09:13
    W ogóle rady polegające na "ja jem tak to ty też tak jedz" są bez sensu. Od osób otyłych nawet bardziej bez sensu niż od szczupłych wink

    Sens ma tylko dietetyk z prawdziwego zdarzenia (a takiego też ciężko znaleźć) i uważna obserwacja swojego organizmu.
  • paulina_wu82 01.07.19, 09:16
    nic mnie nie obchodzi żadne przetwarzanie cukru itp sprawy. Natworzyli teraz tych teorii co jedna to bardziej genialna... Diety fit-srit, bez cukru, bez laktozy, teraz generalnie jest modne wszystko to jest bez - "no". Jem jak chce, kiedy chce i co chce, Mam się dobrze, jestem szczupła i prowadzę aktywny tryb życia. Nie siedzę całego dnia na dupsku co pewnie tez nie jest bez znaczenia. A przede wszystkim nie czytam tych wszystkich mądrości często niedouczonych pseudodietetykow - porobiło ich się teraz...a wiec trzeba stworzyc zapotrzebowanie na ich usługi, wciskając ludziom coraz to lepsze brednie
  • snakelilith 01.07.19, 16:02
    Nie obchodzi cię, bo najwyraźniej nie masz problemu. Mnie też problem insulinooporności nie dotyczy i w wieku lat 42 nosiłam rozmiar 36. Uprzedzę cię jednak, że później pomimo niesiedzenia na doopsku okazało się, że utyć też potrafię, więc nie odnosiłabym się na twoim miejscu tak pogardliwie do osób, którym natura dała inne geny, i dla których jedzenie jak się chce, kiedy się chce i co się chce, oznacza błyskawiczne tycie. I nie "natworzyli tych teorii", a znaleźli wytłumaczenie , dlatego pomimo niskokalorycznych diet, 1000-1500 kcal, low fat i innych przeróżnych cudów, ludzie coraz bardziej tyją. I to ma dużo wspólnego z przetwarzeniem cukru, insuliną i naszym oszczędnym metabolizmem, choć nie o każdego w taki sam sposób.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • majenkir 01.07.19, 16:02
    paulina_wu82 napisała:
    > Nie ma znaczenia czy zjesz 6 posiłków czy 2 najważniej
    > sze sa kalorie ile dostarczysz organizmowi a ile spalisz. I to ten bilans ma zn
    > aczenie. Zasada jest prosta zeby schudnąć musisz więcej spalić. Ot cala magia.
    > A czy zjesz np 1500 kalorii w 5 posiłkach czy w 2-3 nie ma to znaczenia.



    Lata cale nam to wmawiano, a okazuje sie to nieprawda - wazne jest tez KIEDY jesz.

    Poza tym abstrahujac od powyzszego ludzie generalnie lubia jesc i ciezko zatrzymac sie po jednej buleczce, najczesciej siega sie po druga wink. O wiele latwiej jest nic nie zjesc niz zjesc malo wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • jehanette 01.07.19, 09:18
    Moim prywatnym zdaniem regularne posiłki - obojętne, 2, 3 czy 5 w ciągu dnia - pomagają chudnąć / utrzymać wagę bo jak się zaplanuje co i kiedy jemy, to mniej się podjada.

    --
    Error 404
  • stasi1 01.07.19, 09:24
    W wojsku większość poborowych ,,tyło" ze względu na te regularne posiłki. Niby jedzenie gorsze niż w domu, większość miała więcej ruchu niż w cywilu a jednak im przybywało tych kilogramów
  • malgo21 01.07.19, 10:15
    stasi1 napisał:

    > W wojsku większość poborowych ,,tyło" ze względu na te regularne posiłki. Niby
    > jedzenie gorsze niż w domu, większość miała więcej ruchu niż w cywilu a jednak
    > im przybywało tych kilogramów

    tyli właśnie przez to "gorsze" jedzenie a nie przez regularne posiłki
  • stasi1 02.07.19, 10:12
    Gorsze czyli mniej zjadliwe. Kalorii było pewnie tyle samo co w cywilnym
  • wapaha 02.07.19, 13:14
    Nie, nie było tyle samo. Posiłki wojskowe musza spełniac ściśle określone normy kaloryczne
  • stasi1 03.07.19, 11:41
    Normy jak normy, nie wszystko dało się zjeść. Zresztą i tak większość porcji miała zaniżony wagomiar. Wiem bo byłem
  • wapaha 02.07.19, 13:13
    Oni nie tyli. Część puchła bo wrzucała wszystko w żołądku a sporo było syfu. Część przybierała na wadze- jeśli wiedzieli co jeść i jak dobrze to przerobić ( czyli nie opieprzali się zajęciach) a cześć drastycznie chudła. Znam wiele przypadków schudnięcia grubasków/osob przy kości, ani jednego przypadku przytycia ( tłuszcz) osoby szczupłej
  • hanusinamama 01.07.19, 10:03
    Pewnie kazdy ma inaczej. MOja mam od zawsze miała kilka kg na plusie. Ale jadła 3 posiłki. Namówiłam ja na jedzenie częsciej ( co 3 godziny) i schudła 8 kg. Ja jem co 3 godziny a wieczorem czesto jem cos jeszcze koło 21 (późno kłade siespać) i waga ta sama od lat ( z przerwami na 2 ciąze po których szybko doszłam do wagi wczesniejszej).
  • an.16 01.07.19, 15:20
    Ale jakie długie przerwy? Przecież pare godzin pomiędzy posiłkami to nie jest dużo. W sumie to dziwne jak dorosły je co 3 godziny. Uważam, że należy jest gdy się poczuje głód, a na to raczej nie ma szans przy tak częstym zamulaniu się. No chyba, że nie najadamy się przy posiłku, a żywimy przekąskami. Bo jeżeli nasycimy się powiedzmy o 13.00, to przecież nie czuję się głodu już o 16.00.
  • hanusinamama 03.07.19, 11:43
    Ja o 12 jem zupę (zazwyczaj warzywną) i tak o 16 jem znowu. Tak jem co 3-4 godziny ale nie jem duzych porcji ( nie jestem w stanie zjesc dwudaniowego obiadu).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka