Dodaj do ulubionych

Przedszkole dla 2-latka

30.06.19, 20:25
Co będzie lepsze dla 2-latka? Wysłać juz do przedszkola czy poczekac? Przedszkole jest 100 metrów od domu, małe grupy, na bardzo dobre opinie. Jestem teraz w ciąży i stwierdziłam, że moze lepiej wysłać go wcześniej, bo łatwiej będzie z adaptacją póki nie mam niemowlaka w domu. Przedszkole ma co roku 2-3 miejsca dla młodszych dzieci. Jest sens czy lepiej poczekać? Na początku chodzilby na 2-3 godziny. Dodam, że to zupełnie przeciętny 2-latek, żadna wybitna jednostka nudząca się już z matką w domu.
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 30.06.19, 20:32
    Nie boisz sie ze ci cos przywlecze u zarazi?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • seaborgium 30.06.19, 20:38
    Może przywlec albo teraz, albo jak niemowlak będzie miał kilka miesięcy. Nie wiem co będzie gorsze.
  • bergamotka77 30.06.19, 21:04
    Bez przesady. Mój młodszy chodził na pełny etat do przedszkola od 2,3 miesiąca zycia . Odnalazł się tam doskonale do tej pory to najbardziej towarzyskie i uspolecznione dziecko jakie znam.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • seaborgium 30.06.19, 21:07
    Martwię się, bo jednak 2-łatki zazwyczaj chodzą do żłobka, a nie przedszkola
  • bergamotka77 30.06.19, 22:18
    Nieprawda. Są grupy żłobkowe w przedszkolu i mój do takiej trafił.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • malgo21 30.06.19, 21:12
    bergamotka77 napisała:

    > Bez przesady. Mój młodszy chodził na pełny etat do przedszkola od 2,3 miesiąca
    > zycia . Odnalazł się tam doskonale do tej pory to najbardziej towarzyskie i us
    > polecznione dziecko jakie znam.
    >

    Mowa o chorobach, a nie o uspołecznieniu.
  • bergamotka77 30.06.19, 22:17
    Z chorobami bylo podobnie- chorował raz na sezon. Nie wszystkie dzieci dużo chorują w przedszkolu/zlobku.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • malgo21 01.07.19, 01:53
    No widzisz, ta przechwałka wreszcie pasuje do kontekstu big_grin
  • pani-nick 01.07.19, 08:16
    smile))
  • iimpala 01.07.19, 02:42
    >Bez przesady. Mój młodszy chodził na pełny etat do przedszkola od 2,3 miesiąca zycia

    od 2 mies. zycia? to chyba żłób a nie przedszkole?
    no i trudno stwierdzić, czy sie "odnalazł" jako, ze nie za bardzo mógł to zakomunikować.
    Nie dziwię się, że "do tej pory..." bo to w zasadzie jedyna "pora", w której miał szansę partycypować,
  • memphis90 01.07.19, 10:13
    >Mój młodszy chodził na pełny etat do przedszkola >od 2,3 miesiąca

    Od drugiego, trzeciego miesiąca życia do przedszkola...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • danaide 01.07.19, 14:17
    I co się dziwisz? Nasze dzieci nadają się do przedszkola dopiero od 3 roku życia, a bergi - od 3 miesiąca życia. Pora zaakceptować fakt, że nie wszystkie dzieci są równie zdolne!
  • zuleyka.z.talgaru 01.07.19, 15:12
    Przecież już nie raz mówiła, że ma genialne dzieci.
  • bergamotka77 01.07.19, 15:22
    zuleyka.z.talgaru napisała:

    > Przecież już nie raz mówiła, że ma genialne dzieci.

    Widzę że Cię zuleyka jad nie opuszcza. Tak mam jedno super inteligentne ale drugie jest całkiem normalne.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 01.07.19, 15:20
    memphis90 napisała:

    > >Mój młodszy chodził na pełny etat do przedszkola >od 2,3 miesiąca
    >
    > Od drugiego, trzeciego miesiąca życia do przedszkola...?
    >

    Nie udawaj głupiej - od wieku 2 lat i 3 miesięcy życia. Serio trzeba do Ciebie dużymi literami, jakieś minimum inteligencji chyba masz. Ja akurat nie jestem fanką żłobka czy innych instytucji przed 2.rokiem życia ale nie miałam wyboru i gdy zmieniliśmy 3. nianie powiedziałam stop i byla to dobra decyzja.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • malgo21 30.06.19, 21:16
    seaborgium napisał(a):

    > Może przywlec albo teraz, albo jak niemowlak będzie miał kilka miesięcy. Nie wi
    > em co będzie gorsze.

    Ja bym wolała chorego niemowlaka niż noworodka albo samej chorować w ciąży. Pierwszy rok placówki mojego dziecka to był jakiś horror. Wyrobiłam więcej zwolnień niż w całym dotychczasowym życiu.

    Z drugiej strony nie musi tak być, możesz spróbować i jakby było źle (choroby albo nieudana adaptacja) to po prostu zabrać.
  • hanusinamama 01.07.19, 10:17
    MOze tez przywlekac i etraz i pózniej...to ze teraz pochoruje nie znaczy ze pózniej nie bedzie...
  • annia_ko 30.06.19, 21:10
    Fajna opcja - masz ten komfort, że jak coś nie tak, to zawsze możesz wypisać.
  • katriel 30.06.19, 21:11
    Nie wiem. Ja się w podobnej sytuacji zdecydowałam czekać, starszy poszedł do przedszkola w wieku 3,5 roku, kiedy młodszy miał 8 miesięcy. Z perspektywy czasu uważam, że dobrze wyszło i nie mam powodu żałować, ale wcale to nie znaczy, że gdyby poszedł wcześniej, to wyszłoby gorzej. Niemowlak w adaptacji nie przeszkadzał.


    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • kouda 30.06.19, 21:20
    Zostaw - dla siebie i dla niego
    Dla ciebie to dodatkowy obowiązek, dla malucha stres
    W domu macie bosko i śpicie ile chcecie
    I nie przywlecze ci zarazy
  • 35wcieniu 30.06.19, 22:11
    Dlaczego "dodatkowy obowiązek"? Chodziłby jak napisała na 2-3 godziny, więc raczej nie wchodzi tu opcja "muszę się zerwać o świcie". No i miałaby trochę czasu na relaks, w ciąży i w tym upale raczej wskazany.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kalina_lin 30.06.19, 22:17
    Przez 3 godziny dziennie ktos się zajmie jej dzieckiem. To ułatwienie, nie obowiązek.
  • seaborgium 30.06.19, 22:25
    Wstajemy 5.30-6.00 więc na dłuższe pospanie z rana nie mam szans. Do tej pory 2 razy był chory, ale nic poważnego , szczepiony na wszystkie możliwe paskudztwa, moim zdaniem ma dobrą odporność, bo nawet lizanie zabawek w salach zabaw go nie rusza, a poza tym jest ciągle na piersi. Liczę, ze przed końcem ciąży się odstawi, ale póki co to zawsze jakaś dodatkowa ochrona na początek.
  • vinca 01.07.19, 08:36
    Czy ma dobra odporność to się przekonasz dopiero jak pójdzie do przedszkola
  • hanusinamama 01.07.19, 10:53
    O odpornosci se przekonasz jak pójdzie. MOze isc teraz pochorować (lub nie moja strasza w 3latkach 2 razy była lekko przeziębiona) i potem juz nie...a moze chorować i teraz i jak sie mały urodzi. Ja jabym miała mozliwosc zostawiłabym starszego w domu własnie chociazby po to aby nie przytargał czegos do domu...ale to ja.
  • hanusinamama 01.07.19, 10:54
    Aha jak poslesz teraz to w przyszłym roku masz kontunuacje wiec odpada wersja ze ci sie dziecko do przedszkola nie dostanie. Taki plus
  • 18lipcowa3 02.07.19, 21:47
    ''W domu macie bosko i śpicie ile chcecie ''

    tak bo 2 latek to garuje do 11 ,,,,

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • ravny 30.06.19, 22:43
    meurobiologia twierdzi, że dzieci do 3 lat powinny być z rodzicami a nie w złobko-przedszkolach
  • bergamotka77 30.06.19, 22:50
    Jasne. Moje dziecko, które jako 2 - latek poszlo do zlobko- przedszkola jedt dużo bardziej towarzyskie i uspolecznione niz to, ktore zaczęło przedszkole w wieku 3 lat.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 30.06.19, 22:52
    Nie wspomnę o tym ze obaj kochali swoje przedszkola - byly to dwa różne.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kalina_lin 30.06.19, 22:55
    Moi zaczęli w tyn samym wieku (3 lata) i też jeden super uspołeczniony, a drugi "dzikus".
    Żadna placóweka nie zrobi ze spokojnego introweryka charyzmatycznego przywódcy grupy. I dobrze, nie wszyscy myszą być tact sami.
  • hanusinamama 01.07.19, 10:55
    TO samo miałam pisać. Mam w domu 2 egzemplarze: introwertyczka(tutaj zadna placówka nie zrobi znniej ekstrawertyczki) i ekstrawertyczka.
  • kalina_lin 30.06.19, 22:50
    Tak samo uważam jeśli chodzi o pobyt całodzienny. Ale to będą 2-3 godziny.
    A co neurobilogia möwi o zostawaniu z nianią lub babcią?
  • potworia116 01.07.19, 00:40
    Ściema z tą neurobiologią.
  • memphis90 01.07.19, 10:19
    Oczywiście, że ściema, bo jak ludzkość istnieje NIGDY nie zdarzyło się, żeby samica kazdorazowo w izolacji od innych przez 3 lata skupiała się na machaniu grzechotką przed dziubdziusiem.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • malgo21 01.07.19, 10:23
    A kto mówi o izolacji i machaniu grzechotką przez 3 lata? Chodzi o opiekę stałego opiekuna.
    W jasnikiach nie było grup żłobkowych z 25 dzieci i 3 opiekunów.
  • turzyca 01.07.19, 10:49
    No nie, do 25 dzieci było około 150-200 dorosłych. Oczywiście nie na raz. Bo dziećmi zajmują się wszyscy członkowie grupy, zależy kto jest w pobliżu. I oni też dziecko uspokajają. Dopiero jeśli czynności podjęte przez innych członków grupy nie działają, to przekazuje się je matce.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • fuzja-jadrowa 30.06.19, 23:01
    Neurobiologia neurobiologia, a szara codziennosc zmeczonej matki (tak, ci rodzice, to w 90% zajechana codziennoscia matka, a wieczorem godzinka z zajechanym po pracy ojcem) to szara codziennosc.

    Poza tym w krajach, w ktorych obowiazek szkolny zaczyna sie w wieku 6-7 lat, mozna sobie zaczac posylac dziecko do przedszkola po 3. roku zycia. Moje zacznie szkole kilkanascie dni po 4. urodzinach. Tylko rok uczeszczania do przedszkola zanim zacznie chodzic do szkoly, to wg mnie za malo.
  • afro.ninja 01.07.19, 06:53
    Bez przesady. Dzieci po ttzech latach przrdszkola tez przewaznie niechętnie chodza do szkoly. Takie siedzenie w placowlach w sumie nic nie daje.
  • alicia033 01.07.19, 07:07
    afro.ninja napisała:

    > Takie siedzenie w placowlach w sumie nic nie daje.

    a co im daje siedzenie w domu?

  • berdebul 01.07.19, 09:13
    Jednego, zaangażowanego opiekuna. Posłanie do żłobka i wczesne posłanie do przedszkola wychodzi na plus, ale w rodzinach gdzie brakuje pieniędzy na jedzenie (kilka zbilansowanych posiłków) i gdzie jest niski kapitał kulturowy, wtedy dziecko w przedszkolu rozwija słownictwo i ma możliwość np. Lepszego rozwoju manualnego, bo ma dostęp do nożyczek, artykułów plastycznych itd.
  • ichi51e 01.07.19, 09:54
    Dodajmy ze te badania sa z lat 60tych. Jak to obecnie wyglada trudno powiedziec

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 01.07.19, 10:21
    Jednego opiekuna, który nie prowadzi domu, nie sprząta, nie gotuje, nie zajmuje się innymi dziubdziusiami, tylko jest w pełni oddanym helikopterem dla ksiązatka...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • malgo21 01.07.19, 10:26
    pomiędzy "helikopterem dla książątka" jak to raczyłaś ująć, a wczesnym oddaniem do żłobka jest jeszcze parę możliwości.
  • kouda 30.06.19, 22:59
    Hm - mnie by się nie chciało, ale ja uwielbiałam być z moimi dziecmi
    Skoro rozważasz to zadaj sobie szczerze moje 2 ukochane pytania
    Po co i dlaczego (chce wysłać dwuletnie dziecko go placówki siedząc w domu)
    A jak szczerze na nie odpowiesz to podejmij decyzje smile
    Krzywda mu się nie stanie jak pójdzie do ludzi
    I nie cofnie się, kiedy zostanie w domu z tobą na kolejny rok
    Zdąży się uspołecznić w placówkach, naprawdę wink
  • boo-boo 30.06.19, 23:29
    Szczerze ? Przy noworodku, a potem małym niemowlaku nie chciałoby mi się dodatkowo organizować wyjścia do przedszkola. Z tego powodu mój nie poszedł na tym samym etapie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • seaborgium 01.07.19, 11:36
    Tata będzie odprowadzal
  • milva24 01.07.19, 01:18
    Z mojego doświadczenia nie rób tego. W podobnej sytuacji posłałam dziecko 2,5 letnie, bardzo bystre i chcące kontaktu z dziećmi do przedszkola i to był błąd. Moim celem było "żeby się wychorowała" zanim wrócę do pracy. Nie przewidziałam tylko, że ja będę chorowała razem z nią. Chodziła od września do końca kwietnia w cyklu tydzień w przedszkolu, dwa tygodnie w domu. Później urodziło się młodsze i zaczęło chorować. Gdy w wieku 2 m-cy niemal wylądowało w szpitalu wreszcie poszłam po rozum do głowy i zabrałam starsze z przedszkola. Poszło ponownie i bardzo chętnie po kilku miesiącach, chorowało mniej a i młodsze trochę się wzmocniło więc mimo masy infekcji obyło się bez szpitala.
  • iimpala 01.07.19, 02:59
    no, u mnie jednak skończyło sie szpitalem.
    Zresztą...nie tylko o szpital chodziło, szpital to była tylko kropka nad "i".
    Przedszkole było publiczne, z wszystkimi jego wadami, dzieci (bo 2) wychodziły stamtąd jak zbite psy. Kiedyś radosne, roześmiane, po całym dniu przedszkola (i mojej pracy) wychodziły 2 zombi
    To było półroczne doświadczenie i nigdy więcej.
    Zatrudnilam opiekunke i wszystko wróciło do normy.
    Teraz, widzę, że sąsiadki z małymi dziećmi, też raczej posiłkują się opiekunkami + babciami/dziadkami.
    Dodam tylko (autorce), że między moimi dziećmi też jest różnica 2 lata (i 2 mies).
    Wiem, że to masa roboty, że pada się na pysk. Ale to mija, z czasem (wiekiem dzieci). A dzieci zdążą sie "uspołecznić", wystarczy wychodzić z nimi do innych dzieci - na podwórko, place zabaw czy ogródków jordanowskich. Moje dzieciaki nie miały z tym problemów w szkołach, na uczelni.
    Ale przynajmniej człowiek ma spokojna głowę, że dzieciaki zdrowe a nie wiecznie na antybiotyku
  • afro.ninja 01.07.19, 06:58
    Co wy z tym uspolecznianiem???? Diecin w przedszkolu nie ucza sie socjalizacji, tylko rywalizacji. Tam kazdy orze jak moze by wytrzymac ten system.
  • alicia033 01.07.19, 07:05
    afro.ninja napisała:

    > Diecin w przedszkolu nie ucza sie socjalizacji, tylko rywalizacji.

    a co te przedszkolaki tak muszą rywalizować?

    > Tam kazdy orze jak moze by wytrzymac ten system.

    siedziałaś za dużo na słońcu, tak?

  • ichi51e 01.07.19, 07:29
    o uwage pani. Dopiero podobno 4 latki chodza „dla kolegow”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 01.07.19, 10:24
    Nie każde dziecko wymaga stałej, nieustajacej "uwagi pani".

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • alicia033 01.07.19, 13:22
    ichi51e napisała:

    > o uwage pani.

    to bardzo ciekawewink biorąc pod uwagę, że maluchy z umiejętności skupienia uwagi (swojej, na jakimś obiekcie) nie słyną.
  • malgo21 01.07.19, 14:04
    A jaki to ma związek z tematem, może poza wyrazem "uwaga"?
  • ichi51e 01.07.19, 15:07
    Chyba cos ci sie pomylilo juz noworodek potrafi drzec siw o uwage inkontakt z drugim czlowiekiem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • dziennik-niecodziennik 01.07.19, 01:28
    Moja poszla jak miala 2,5, do grupy z trzylatkami. Dala rade na luzie. Nie chorowala (ale ona ogolnie odporna).

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • anku1982 01.07.19, 01:52
    Jeżeli przedszkole bardzo dobre to jest to dobry pomysł w naszym przedszkolu otworzono 2 grupy 2 latków i traktowano je jako żłobkowe jeśli chodzi o smoczki, pieluszki i pierwszy rok na nie pozwalano....zajęcia były organizowane podobnie jak w przedszkolu czyli rytmika, tańce, angielski, obecnie syn przechodzi od września ze swoją grupą jako 3 latek do grupy 3 latków.
  • anagat1 01.07.19, 01:57
    Wyslac jak najbardziej. My zaczynalismy od ok 1,5 roku.
  • anagat1 01.07.19, 02:00
    Zaden nie chorowal. Ale my z tych bez czapkowych bez kapciowych I jak czterolatek chcial sie w morzu wygadac przy 12 stopniach, to tez pozwolilismy. ( nie, nie byl potem chord)
  • evee1 01.07.19, 05:21
    Moja corka zaczela chodzic do przedszkoal (u nas nie ma rozdzialu na zlobek i przedszkole) jak urodzil sie jej brat, czyli w wieku 19 miesiecy. Na pare godzin dziennie, i nie we wszystkie dni (chyba 3 dni w tygodniu). Ja bylam przez 5 miesiecy w domu z noworodkiem, ale nie bylo mowy, zeby corka nie poszla do przedszkola. Byl problem w dni wolne, kiedy NIE szla do przedszkola wink. Syn poszedl w podobnym wieku, ale o ile w przypadku corki obylo sie bez ciaglych chorob, to jak zaczeli chodzic razem, to pierweszej zimu ciagle ktores z nich, albo oboje byli chorzy.
    Moim dzieciom akurat przedszkole bardzo pasowalo i bardzo lubili tam chodzic. Poza tym w ich przypadku zaleta przedszkola bylo tez to, ze mieli szanse rozmawiac z doroslymi i dziecmi w obcym jezyku (w domu mowilismy tylko po polsku).


    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • ela.dzi 01.07.19, 07:37
    Ja bym posłała. Placówka naprawdę dużo daje, jedyny minus to choroby.
  • eowen 01.07.19, 07:45
    Moja poszła do przedszkola, gdy miała 2,5 roku. Wcześniej była z opiekunką w domu. Przedszkole mamy świetne i córka bardzo je lubi. Pierwsze dwa lata to maraton chorowania, ale u nas było to przewlekle zapalenie uszu. Kilka miesięcy temu pojawił się brat i mimo że w międzyczasie miała 2 antybiotyki, jelitówke i zapalenie spojówek - brat zdrowy jak rydz smile

    Jeśli jestem w domu sama z dwójką (choroby, studia i delegacje męża) to odliczam minuty do powrotu do przedszkola. Ale umówmy się, dla czterolatki kilkumiesięczny małych i zajęta mama to kiepscy kompani do zabawy.
  • katie3001 01.07.19, 08:19
    Poślij. Zawsze będziesz mieć kilka godzin dla siebie w domu. Dasz radę opiekować się cały dzień małym dzieckiem w wysokiej ciaży? A potem chodzić jak zombii przy noworodku i starszym dziecku?
  • zabka141 01.07.19, 10:41
    Dokladnie tak. Co to za niby super opieka gdy sie ma w domu niemowlaka na stanie?
  • seaborgium 01.07.19, 11:12
    Właśnie już ledwo za nim nadążam, nie chciałabym, żeby spędzanie czasu w domu z mamą polegało np na oglądaniu bajek przez pół dnia.
  • zabka141 01.07.19, 12:03
    Pewnie ze tak. Zwlaszcza w ciazy. Masz prawo chwile odpoczac, a dziecko bedzie pod profesjonalna opieka.
  • iimpala 01.07.19, 14:28
    >Właśnie już ledwo za nim nadążam, nie chciałabym, żeby spędzanie czasu w domu z mamą polegało np na oglądaniu bajek przez pół dnia.

    bardzo cie przepraszam ale jeszcze sklerozy nie mam i, o ile mnie pamieć nie myli, to noworodek/niemowlak wiekszość dnia przesypia! w tym czasie ty możesz zająć się spokojnie dwulatkiem.
    Oczywiscie, o ile sie chce i odłozy smartfona oraz wyjdzie z forum.
    Moje drugie dziecko urodziło się kiedy pierwsze miało 2lata 2 mies, latało jeszcze w pieluchach. Miałam 2 zapieluchowanych dzieci ale ...byłam na urlopie wychowawczym. Jak można nie mieć czasu??? na opiekę nad dwójką dzieci, kiedy nie chodzi sie do pracy?
    Oczywiście pod warunkiem, że wyłączy się smartfona i wyjdzie z forum.
  • rb_111222333 01.07.19, 14:38
    a moja córcia jako niemowlak spała tylko przy kimś, nie dała się odłożyć, także ja jej poświęcałam bardzo dużo czasu.
  • seaborgium 01.07.19, 16:32
    Nie mówię że nie mam czasu tylko nie wiem u będę miala siłę biegać z brzuchem 3 godziny za nim tak jak teraz na spacerach
  • anku1982 01.07.19, 20:59
    Jak mnie pamięć nie myli żaden z naszych synów jako noworodek i niemowlę nie przesypiał większości dnia. Ja się bardzo cieszę że rodzą się takie spokojne, niewiele płaczące dzieciątka komuś w rodzinie....ja nie znam osobiście ani jednego takiego, kolki, nietolerancje pokarmowe, duża wrażliwość, niedojrzałość układu pokarmowego i neurologicznego ...
  • karotka_plus 01.07.19, 10:43
    Na Twoim miejscu dałabym do przedszkola. Zawsze możesz wypisać, prawda? A co do tego, czy będzie chorował czy nie... Tego nie wiadomo. Jedne dzieci są bardzo odporne inne mniej.
    Mój syn poszedł jako 2latek do grupy żłobkowej w przedszkolu, po roku w tym samym budynku przeszedł do grupy przedszkolnej. Chorował sporo, dopiero po wycięciu 3 migdałka to się uspokoiło.
    Z tym, że ja byłam zmuszona go dać do żłobka. Byłam z nim sama, miałam prace więc i dziecko musiało mieć opiekę.
  • agnieszka_kak 01.07.19, 12:10
    Co wy z tymi chorobami? Moje dziecko w zlobku przez pierwsze miesiace chorowalo czesto, czyli raz na 2 miesiace. Opuscilo 8 dni w ciagu roku. Teraz juz nie choruje wcale (ma niecale 2 lata). Chowane w zimnie.
  • malgo21 01.07.19, 21:19
    agnieszka_kak napisała:

    > Co wy z tymi chorobami?

    Kłamiemy. To cześć szeroko zakrojonego spisku na rzecz lobby niańkowego. Tak naprawdę to żadne dziecko jeszcze nigdy nie zachorowało w żłobku ani w przedszkolu. A te chowane w zimnie przez mądre matki to już w ogóle maja frekwencję 200%.
  • greeneyedgirl 01.07.19, 12:55
    przedszkole
    bedzie nadmiernie chorowac to wypiszesz (moje trzy nie chorowaly)
    nie sprobujesz nie wiesz


    --
    "Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
  • janja11 01.07.19, 14:18
    Raczej już przedszkole. I tak niedługo będzie trzeba go do przedszkola przenieść, to po co taki podwójny stres robić dzieciakowi i ...sobie?
    2 latek raczej ogarnia już podstawy zasad i powinien poradzić sobie, zwłaszcza, że jak piszesz, grupy małe.
    Te 2-3 godziny to raczej tylko na samiutki początek polecam. Potem się raczej nie sprawdza i utrudnia dzieciakowi integrację z grupą i pracę wychowawcy.
  • 3-mamuska 01.07.19, 15:30
    Nie jestem zwolennikiem pozbywania się starszego dziecka ,bo jest się w ciąży z następnym.
    Ale skoro to blisko domu i tylko 2-3 godzinki to będzie to może to być fajna rozrywka dla dziecka.
    Tylko czy tobie będzie łatwo potem z 2 ,rano się wybrać czy zwlekać z łóżka siebie po nieprzespanej nocy.
    Ogóle 2 latki to raczej jeszcze wolą mamę niż rówieśników.
    Z drugiej strony najgorsza opcja jest wysłanie dziecka do przedszkola gdy drugie się urodzi wtedy trzeba odczekać trochę czas ,a z biegiem czasu w domu starsze może się zacząć nudzić i dokazywać.

    Gdyby to było 5-8 godzin to bym powiedziała zdecydowane „nie” na 2 godzinki to spokojnie może być dla dziecka faja alternetywą niż ze spacer z ociężałą mama, lub z krzyczącym rodzeństwem.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • anku1982 01.07.19, 21:01
    Na więcej godzin to wtedy gdy rodzice chodzą do pracy, ale te 2-3-4 godziny jest w sam wraz właśnie dlatego że mama w ciąży i właśnie dlatego że wkrótce będzie rodzeństwo.
  • ichi51e 01.07.19, 21:16
    Co innego mnie zastanawia - jakie to przedszkola sie zgadzaja na to zeby im tak na 2-3h dziecko podrzucac i odbierac w dowolnej chwili... przeciez to sie ostatecznie przewaznie konczy ze zaplacic musisz za caly dzien

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • seaborgium 01.07.19, 21:31
    Wiadomo, że płaci się za cały dzień i calodniowe wyżywienie. Ale przecież nie zostawię dziecka na cały dzień tylko z tego powodu.
  • ichi51e 01.07.19, 21:44
    Nic dxiwnego ze miejsc w zlobkach brak skoro ludzie maja takie podejscie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • seaborgium 01.07.19, 21:48
    Co mają miejsca w żłobku do prywatnego przedszkola?
  • anku1982 02.07.19, 12:00
    Oczywiście że w tym wypadku jest mowa o placówce prywatnej. Bo po 2 latach czekania na miejsce w żłobku miejskim, rodzice nie mają tego typu dylematów i wiadomo że potrzebują cały dzień.
  • 3-mamuska 01.07.19, 22:51
    ichi51e napisała:

    > Co innego mnie zastanawia - jakie to przedszkola sie zgadzaja na to zeby im tak
    > na 2-3h dziecko podrzucac i odbierac w dowolnej chwili... przeciez to sie osta
    > tecznie przewaznie konczy ze zaplacic musisz za caly dzien
    >


    W UK tak można jest program 15 godzin darmowych dla 2-3 latków. Niektóre przedszkola maja grupy tylko dla takich dzieci np.2 grupy po 3 godziny dziennie. Lub od 6-8 rano do 17-18 gdy dziecko kończy 2 lata rodzic płaci mniej o te 15 godzin tygodniowo dodatkowo może dostać zwrot za żłobek/przedszkole nawet do 80%. Gdy obije rodzice pracują i wykażą ze dziecko korzysta z opieki w trakcie ich pracy.
    Przedszkola do których chodziły moje dzieci miały 2 zmiany od 9-11.30 i od 12.30-15 Można było sobie wybrać poranna lub popołudniowa zmianę.

    Fryzjerka do której chodzę, odwozi córkę około 13. Ale jak jej zejdzie z klientką dłużej ( bo przecież nie wypuści z mokra głowa czy farba na głowie z domu) to zawozi nawet na 14 lub wcale. Płci od 13-18 od poniedziałku-piątku i nie obchodzi przedszkole z ilu godzin dziecko skorzysta. (Taka ma umowę)
    Mała tak chodzi odkąd miała 3 miesiące teraz ma trochę ponad 2. Może chodzić tam do 5 r.z.
    Umowę ma na tyle godzin za tyle płaci. Czasem gdy chce może przywieść wcześniej (po uzgodnieniu) i wtedy musi zapłacić za nadgodziny.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • stephanie.plum 01.07.19, 21:46
    na 2 - 3 godziny posłałabym, niech się otrzaska.
    na więcej - na pewno nie. jeszcze się zdąży do placówek nachodzić...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • me-lissa 02.07.19, 01:01
    Moja poszła w wieku 1,5 roku, starannie wybrany prywatny żłobek, 3 h dziennie. Ryczała, po paru tygodniach zachorowała na zapalenie oskrzeli.. zabraliśmy ze żłobka, poszła do przedszkola w wieku 3,5 roku, państwowe przedszkole, młoda zachwycona, zero płaczu, choroby oczywiście były ale przechodziła lajtowo. Może zależy to od dziecka, moje było gotowe na instytucję po trzecich urodinach

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka