Dodaj do ulubionych

jestem idiotką.

01.07.19, 14:49
Tak. Jestem. Że tak durnie jakoś, dorosła baba..a sobie wyobrażam niewiadomo co.
Nick mam tylko na potrzeby tego wątku, bo muszę się wyżalić po prostu.
I dostać chyba obuchem w łeb, choć i tak rozsądnie wiem jak jest.
I jak to w życiu bywa, chodzi o sprawy damsko-męskie.

Jakiś czas temu zostałam sama. Tak się ułożyło. Nie chcę wnikać co kiedy, dlaczego i jak. Byliśmy długo razem, ale rozeszły się nasze drogi.
Minęło sporo czasu.

Poznałam tam kogoś raz, drugi, jakieś randki, czy kawa, nic poważnego.
Założyłam konto na portalu randkowym, jakieś tam zainteresowanie wzbudzałam, ale rozlazłe to takie jak flaki. Nic co by mnie jakoś mocniej zaintrygowało. W sumie też dobrze mi się żyje samej. Poukładane mam wszystko w głowie, ogarnięte życie.. nie narzekam jakoś szczególnie.
ale jestem z tych co lubią iść ramie w ramie z kimś fajnym.

I zjawił się ON, który mnie zainteresował bardziej. W sumie to od razu powiedziałam, ze z racji odległości to ja tego nie widzę- dzieli nas ok 300 km.
Ale nalegał. Ok. Dzwonił, pisał smsy z tydzień czasu, przegadalismy dni i noce czasami. Na prawdę spoko. Inteligentny facet, w głowie poukłądane. po podobnych przejściach jak ja. I szuka tego samego i jasno to deklaruje.
I przyjechał na weekend. Były emocje i jakiś taki strach jak to będzie. No ale wpadliśmy sobie bardzo ale to bardzo w oko. Wcześniej widzieliśmy swoje zdjęcia, no ale wiadomo ze na żywo to inaczej. Wynajął sobie hotel niedaleko mnie, został na cały weekend. Spędziliśmy dużo czasu razem, pojawiły się nieśmiałe deklaracje itd. i zdecydowanie z jego strony. Ja obserwowałam raczej, potakując i mówiąc ogólnie o tym czego oczekuję od tej drugiej strony.
Cały czas podkreślał, ze odległość nie stanowi dla niego problemu, ze na razie by przyjeżdżał, ze może ja zechciałabym przyjechać też do niego. A za jakiś czas on jest skłonny wynająć mieszkanie i znaleźć pracę w moim mieście - zresztą dużym i równie atrakcyjnym dla niego co jego własne. i zaznaczam: nie doszło do jakiejś konsumpcji. buziak w policzek, ;przyjacielskie objęcie.
I wszystko ładnie pięknie i zonk. Pociąg którym wracał miał awarię. Taką, ze zamiast niecałych 4 godzin podroży, gdzie w pociąg wsiada blisko mojego domu/hotelu w którym mieszkał, jechał ponad 9 godzin....
i jadać zarzekał się jeszcze ze to nie ma znaczenia itd.. ale jednak widzę ze ma i jest jak przewidywałam. Odległość ma znaczenie. Już nie ma takiego kontaktu rozmów itd. jest.. hm.. letnio.
Kiedy rozmawialiśmy na spacerach to mówił o tym, ze on bardzo nie lubi i trudno mu ot tak komuś odmówić, ze raczej ma nadzieje że ktoś się domyśli..
i się domyślam właśnie..

w sumie to nie był jakiś idealny, ale wyszłam z założenia by spotkać kogoś, z kogo wadami będę potrafiła żyć. I on być może taki jest. no ale nie sadzę byśmy się już mieli o tym przekonać.

Zaangażowałam się trochę. Nie jakoś mocno..no ale jednak.. i tak mi jakoś nieswojo z tym
I tak myślę, ze kiedy w jakiś filmie usłyszałam takie zdanie: ze nawet jak rzuci Cię ktoś kto Ci się nie podoba do końca to i tak jest Ci smutno.
On mnie nie rzucił rzecz jasna. Tylko za dużo chyba sobie wyobraziłam..
Durna jestem, co?
Edytor zaawansowany
  • przystanek_tramwajowy 01.07.19, 14:57
    Przecież ta awaria pociągu to był tylko pretekst. Najwidoczniej nie spodobałaś mu się i tyle. Nawet się nie całowaliście, nie przytulaliście? Gdybyś wpadła facetowi w oko, to po wcześniejszej interentowej znajomości najpóźniej drugiego dnia wylądowalibyście w łóżku. Tak, jesteś durna, że się z tobą zgodzę uprzejmie. smile

    --
    A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
  • dyrka1234 01.07.19, 15:03
    no nie.. z tym ze się nie spodobałam to się nie zgodzęsmile
    no ale może z mojej opowieści tak to wygląda.
    Choć gdybym napisała, ze poszliśmy do łóżka, to by było ze chciał się jedynie bzyknąć razsmile
  • majenkir 01.07.19, 15:37
    przystanek_tramwajowy napisał:
    > Gdybyś wpadła facetowi w oko, to po wcześniejszej interentowej znajomości najpóźniej drugiego dnia wylądowalibyście w łóżku.



    Ale to zalezy od kobiety. Gdyby faceci decydowali, kiedy sie laduje w lozkach, kobiety caly czas by tam lezaly big_grinwink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • stephanie.plum 01.07.19, 21:08
    dobre...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • 35wcieniu 01.07.19, 15:05
    Ochlon. Widzialas faceta RAZ. Nic nie bylo. Spotkacie sie jeszcze to sie spotkacie, nie to nie. A Ty piszesz jakby ci spod oltarza nawial.
    Albo wakacje i gimnazjalistki sie nudza albo tak, kogos tu ponosi wyobraznia.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • < eader class="thread-comment__header">
    dyrka1234 01.07.19, 15:18
    wiem.. masz racje. wiem tosmile i potrzebowałam zeby ktoś mi to powiedział tez.
    I nie, nie jestem trollem. poważnie.
  • pani-nick 01.07.19, 15:22
    Tego kwiata, pół świata.
  • kornelia_sowa 01.07.19, 16:02
    Taaa, i wszyscy równie chętni
  • bialeem 01.07.19, 15:24
    Aż musiałam sprawdzić czy to ematka czy przypadkiem nie trafiłam na jakieś forum "nastka"
  • dyrka1234 01.07.19, 15:34
    smile) no właśnie....przepraszam, ze aż musiałaś sprawdzić.. rozsądnie wiem, ze to tak wygląda właśnie...
  • bialeem 01.07.19, 15:40
    Spoko, ale takie problemy to ja miałam max do 20 r życia. Odległościowe związki tego typu i tak prędzej czy później kończą się dupczeniem na boku. Awaria jest wymówką. Paniczowi się po prostu niewystarczająco podobasz by miał siedzieć często w pociągu. Zresztą wątpię czy ktokolwiek by mu się na tyle podobał. Tak można jeździć mając wspomniane 20 lat i plecy ze stali.
    Znajdź kogoś bliżej. Tinder ma opcję ograniczania odległościowego. No i daruj sobie zakochiwanie.
  • dyrka1234 01.07.19, 15:43
    no zakochać to jednak bym się chciała jeszcze...
  • tt-tka 01.07.19, 16:06
    dyrka1234 napisała:

    > no zakochać to jednak bym się chciała jeszcze...


    Samozrozumiale smile
    Tylko nie wyobrazaj sobie, ze sie zakochalas, gdy dopiero obwachiwaliscie sie wzajemnie. Jak masz kochac, to faceta, a nie swoje o nim wyobrazenia i nadzieje.
    Ze tak klasykiem polece "rozne rzeczy mozna brac za milosc. ale gdy ona sie naprawde pojawi, nawet na chwile, nikt nigdy nie ma watpliwosci".
    Ustal sama ze soba, ze zal ci straconego czasu, a nie tego pana, i zacznij tracic czas z kims innym.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mimfa 02.07.19, 09:10
    Cytat świetny i prawdziwy. Tyle, że dopiero gdy się miłość pojawi wiadomo, że tam gdzie są wątpliwości jej nie ma. Autorko, szkoda czasu, jeśli już na początku masz wątpliwości co do motywów, to dobrze nie wróży. Chyba, że interesuje Cię związek nastawiony na odczytywanie czyichś potrzeb i nastrojów. Ciesz się, że tak wcześnie i odfajkuj Pana z radością.

    --
    Żyć bez żalu ...
  • bazia8 02.07.19, 14:41
    To należy sobie wydrukować i na lodówkę smile

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • simply_z 01.07.19, 16:31
    cynizmem powialo..
    zakochac mozna sie w kazdym wieku, nie tylko ok. 20.
  • black_halo 02.07.19, 08:56
    Nie zgodzę się. Ja swój związek ciągnęłam 2.5 roku na poważną odległość międzynarodową i żadne z nas na boku nie dupczyło.

    Natomiast uważam, że w starszym wieku odległość jest większym problemem. Człowiek jest zmęczony całym tygodniem pracy, w piątek chciałby wyjść na imprezę, do znajomych, do kina, poleżeć na kanapie i obejrzeć film a nie siedzieć 4 godziny w pociągu.

    I nie ma znaczenia podobanie się bo i pracę nie tak łatwo zostawić i życie nie tak łatwo przeorganizować.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • katja.katja 02.07.19, 07:58
    To nasza stara e-matka, dajcie mi chwilę i podam jej właściwy nick smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kub-ma 01.07.19, 15:33
    Nie, nie jesteś idiotką. Jak dla mnie normalna reakcja w takiej sytuacji. Zaangażowałaś w tę znajomość trochę emocji, trochę czasu, ktoś Ci przedstawia swoje wizje ... . Normalnie organizm nie odcina się tak szybko i bez poczucia straty od tego co właśnie przeżył.

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • 35wcieniu 01.07.19, 15:42
    Boze. Zaangazowanie i poczucie straty przezywane przez organizm. Widziala faceta raz w zyciu. Blagam.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kub-ma 01.07.19, 15:49
    Nie błagaj smile
    Ostatnio nie kupiłam butów, z którymi już stałam przy kasie (problemy techniczne w sklepie). I też żałowałam (choć rewelacyjne nie były) smile
    A co dopiero w takiej sytuacji? Kiedy emocje były dużo większe?

    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • bergamotka77 01.07.19, 15:54
    I co z tego? Nigdy się nie zauroczylas od pierwszego spotkania? Ja tak, bywala silna chemia od razu i naprawdę nie musi się prowadzac z kims pół roku by miała jakies uczucia. Nie jesteśmy maszynami, nie wszystko sie da zaprogramować.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • hanusinamama 01.07.19, 17:23
    Oczywiscie ze sie zauroczyła, i pewnie planu snuła jak każda ale teraz mało ktora sie przyzna....
  • hanusinamama 01.07.19, 17:22
    NO tak bo 35w cieniu zawze taka roztropna, zawsze wszystko na trzeźwo i spokojnie. Widać Pani sie moze napaliła na jakiś związek...normalne. Kazda z nas tak robi ....tylko mało ktora tutaj sie przyznaje.
  • dyrka1234 01.07.19, 17:24
    Widzisz i ja też pod swoim nickiem którego znacie od lat się nie przyznalam..
    Trudno mówić w swoich slabosciach...
  • jolie 01.07.19, 18:34
    Jeśli Cię to pocieszy - ja się przyznam. Zdarzyło mi się bardzo napalić na faceta i związek, potem był zonk, a ja beczałam w poduszkę. Moja rada - odciąć znajomość jak nożem i nie wracać do tego.
  • hanusinamama 01.07.19, 19:48
    Ja też sie napaliłam. Całe wakacje czekałam na telefon...nie zadzwonił.
  • ponis1990 02.07.19, 07:27
    Ja też! Miałam 22 lata a chłopak serio w porządku, ale wybrał inną, z którą się ożenił i ma dzieci. Teraz cieszę się że jest szczęśliwy smile

    --
    Lubię placki
  • dyrka1234 02.07.19, 21:26
    Chyba tak powinnam.
    Złość i smutek.
    Zrozumieć facetów to na prawdę sztuka.
    Ja chyba wpadłam z randkowania. Połknelam coś czego nie ma.
    I wiem ze gdyby było to nie miałabym takich rozkminek.
  • bergamotka77 01.07.19, 15:38
    Ale dlaczego jesteś idiotka? Bo się zaczynalas angażować? Może jeszcze daj szansę temu facetowi o ile on jest równie zainteresowany.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • dyrka1234 01.07.19, 15:42
    Bergamotko, chodzi o to ze ja czuję tą letniość miedzy nami po prostu... i myślę ze już to się raczej nie rozwinie.
    i zła jestem na siebie ze się zaangażowałam. Niby niewiele, a jednak...i głupio mi samej przed sobą chyba nawet.
  • alpepe 01.07.19, 15:51
    Dzidzia, przytulam i rozumiem, naprawdę.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • jolie 01.07.19, 18:35
    To zrozumiałe, bo straciłaś czas i emocje.
  • evolventa 01.07.19, 22:24
    ale dlaczego żałujesz? ja bym nie żałowała moich emocji, to miłe uczucie, gdy masz nadzieję na związek, jakoś tak wszystko się dobrze rozwija, a że potem był zonk? czasem tak bywa. Nie ma czego żałować. Trzeba iść dalej, może następny się trafi sensowny i zaangażowany?
  • miniofilka 01.07.19, 15:42
    Oj tam, od razu idiotkasmile
    Po prostu brakuje Ci drugiej połówki, bycia z kimś, rozmów, wspólnego życia, seksu też big_grin
    Nikt nie jest samotną wyspą smile
    Pozdro

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • dyrka1234 01.07.19, 16:56
    To prawda..
    Ale jak to mówią nic na siłę.
    W sumie to chyba nie wiem nawet jaką lekcje z tej historii wyciągnąć..
  • hrabina_niczyja 01.07.19, 20:13
    A no taką, że co do chłopa nie ma się nigdy nadziei po pierwszym spotkaniu, po trzecim zresztą też nie. Jakby pięknie nie mówił. Czyny nie słowa pamiętaj. I każdy chłop powinien mieć wyznaczony czas na pewne rzeczy i ten czas wyznaczasz ty. Jeżeli mija pół roku, rok i nadal jesteś w tym samym punkcie co byłaś to należy delikwenta pożegnać. Z doświadczenia ci mowie, nie ciąga się trupa i nie czeka na wieczne kiedyś. Ale też dopiero niedawno włączyłam twarda dupe i nie ma takiej siły żebym w ujowiźnie już tkwiła.
  • hosta_73 01.07.19, 20:15
    Oj, zaraz tam lekcję.
    Może to chwilowe ochłodzenie, czas na przemyslenia, nabranie dystansu itp. U mnie wygladało podobnie na początku ☺
    A jesli nie, trudno. Probuj dalej 👍



    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • nuzini 02.07.19, 07:50
    dyrka1234 napisała:

    > To prawda..
    > Ale jak to mówią nic na siłę.
    > W sumie to chyba nie wiem nawet jaką lekcje z tej historii wyciągnąć..
  • saskia44 01.07.19, 15:50
    A dlaczego myslisz ze jest letnio a jego strony?
  • bo_ob 01.07.19, 16:05
    Nie jesteś idiotką smile

    Po prostu zostały zawiedzione twoje nadzieje. Ludzka rzecz.
  • dyrka1234 01.07.19, 17:25
    O To to. Chyba to to najbardziej.
  • majenkir 01.07.19, 16:06
    Facet wpadl na weekend, myslal, ze zamoczy, a dostal buziaka w policzek. Nic dziwnego, ze sie "odkochal" winkbig_grin.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bombalska 01.07.19, 16:22
    W sumie dobrze, ze nie poprosil o zwrot kosztow podrozy smile

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • dyrka1234 01.07.19, 16:56
    😀😀😀😀
  • znowu.to.samo 01.07.19, 21:07
    Nawijał jej makaron na uszy żeby mu dała. Nie dostał więc poszedł w długą...to znaczy że żadna to dla niej strata.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • black_magic_women 01.07.19, 22:14
    majenkir napisała:

    > Facet wpadl na weekend, myslal, ze zamoczy, a dostal buziaka w policzek. Nic dz
    > iwnego, ze sie "odkochal" winkbig_grin.

    Ale już z widze tę dyskusję: czego sie spodziewałaś, poszłaś od razu do łóżka, to facet skorzystał i tyle. Trzeba było to czy tamto...
    >
  • astrologia333 01.07.19, 16:09
    A ja nie wiem czemu durna?
    I nie wiem skąd ta krytyka, że niby dorośli ludzie tak nie mają. Tzn jak mają dorośli ludzie?

    Przecież każdy ma jakieś poczucie własnej wartości, swoje potrzeby, każdy czasem mniej lub bardziej teskni za drugim człowiekiem/ uczyciem, zainteresowaniem itp.
    Każdy poznaje osobników innej płci i kiedy jedno się wymiksowuje, bądź tak nam się wydaje to nas to boli, ugadza w nasze poczucie wartości, rozczarowuje bo było miło już człowiek się napalił że będzie może fajnie, że będą kolejne spotkania, rozmowy itp że będzie jakieś jutro we dwoje ( nie ślub, dzieci, wspólna starość)i jest rozczarowanie. Co w tym dziwnego?

    Nie wiem po jakim czasie już można coś sobie wyobrazić kolejne spotkanie, kolejny weekend, sex i te inne rzeczy - po roku, po dwóch?

    Nie wiem skąd to przekonanie, że dorośli ludzie czują inaczej.
  • saskia44 01.07.19, 16:20

    Nie wiem skąd to przekonanie, że dorośli ludzie czują inaczej.

    No wlasnie tym bardziej ze ten facet:

    szuka tego samego i jasno to deklaruje.
    Oraz:
    Cały czas podkreślał, ze odległość nie stanowi dla niego problemu, ze na razie by przyjeżdżał, ze może ja zechciałabym przyjechać też do niego. A za jakiś czas on jest skłonny wynająć mieszkanie i znaleźć pracę w moim mieście - zresztą dużym i równie atrakcyjnym dla niego co jego własne

    Wiec jesli tak sie deklaruje a potem nagle bez powodu ochladza kontakty to cos jednak nie tak. Ja wiem ze powodem mogli byc to ze seksu nie bylo ale z drugiej strony jesli chcial tylko seksu to mogl jasno powiedziec a nie wyprowadzic roznowy I nawet deklarowac sie..
    Autorka czuje rozczarowanie i trudno sie dziwic.
  • dyrka1234 01.07.19, 16:52
    Pytałaś wyżej. Odpowiem zbiorczo.
    Letnio bo już nie tak intensywnie. Jakoś tak podskornie czuje że jest inaczej..
    I to w sumie nawet nie chodzi o to ,że jego mi żal. Ale że taka durna jestem i wyobrażałam sobie, że coś może z tego być.
    A te wyobrażenia to po tych jego deklaracjach. Które być może i były prawda,jednak przerosła to awaria pociągu.
    Może wyobrazal sobie że będzie gładko a tu 9 godzin w upale w pociągu. No koszmar tak na zdrowy rozum.
    Choć też skoro takie coś to przerosło to tym bardziej nie powinien mnie zajmować.
    W życiu więcej jest problemów niż opóźniony pociąg i wiem ze szukam kogoś kto będzie wsparciem w większych kłopotach.

    I tak sobie pomyślałam teraz że faceci to jednak mają taka łatwość mówienia o przyszłości kiedy jeszcze nic się nie wydarzyło. A później głupio,bo się jednak nie wydarzy..
    Eh..

    I czy się zakochałam? Nie. Zdecydowanie nie. Zauroczylam na pewno. Liczyłam że może coś nam się fajnego urodzi z tej relacji ale nie wybiegalam mocno w przyszłość. Raczej na ,zasadzie że jak znowu byśmy się spotkali to może pojechalibysmy/ zrobilibysmy coś. Bez konkretów kiedy co i jak. Takie luźne rozmowy,ale z kimś z kim dobrze spędza się czas,kto pogladzil po dłoni,z kim lekko się gada. Taki zwyczajny ktoś kto mogły być kimś niezwyczajnym..
  • saskia44 01.07.19, 16:59
    9h w pociagu nie jest powodem ochlodzenia relacji. Moze wcale nie ochlodzil a jest zajety, wiesz ludzie sa rozni, niektorzy koncentruja sie czasem na konkretnych zadaniach czasowo I moze wygladac to jakby byli zdystansowani a wcale tak nie jest. Jak dlugo trwa ta letnia relacja?
  • dyrka1234 01.07.19, 17:16
    Może.. A może nie..
    Zresztą,okaże się pewnie za jakiś czas.
    On podtrzymuje kontakt ale mniej slabiej. Już nie jest tak podekscytowany..
    Przez to ja też jestem chlodniejsza.
    I tak stygniemy sobie w atmosferze uprzejmej konwersacji...😉
  • saskia44 01.07.19, 17:25
    Zapytaj wiec go wprost. Powiedz ze masz wrazenie ze jest zdystansowany i zapytaj dlaczego. Nie ma sensu tracic czasu jesli on nie jest zainteresowany rozwojem zwiazku.
    Wiesz ja spotkalam sie z moim obecnym facetem 4 razy po czym zniknal na dwa miesiace. Tak wiedzialam dlaczego ale nie myslalam ze tyle to potrwa. Zadnej wiadomosci od niego w tym czasie nie mialam. Kiedy wszystko zalatwij wrocil i poprostu zaczelismy tam gdzie zostawilism (dokladniej on zostawij). Jest naprawde super. Ale dajemy tea sobie przestrzen.
  • gaga-sie 01.07.19, 17:12
    A może ty w waszych rozmowach już chuchasz na zimne i się usztywniłaś? Może on odbiera cię podobnie? Jak będziecie koło siebie na palcach chodzili to nic z tego nie będzie. Powiedz mu o swoich odczuciach i spytaj jaki jest jego odbiór sytuacji.
  • dyrka1234 01.07.19, 17:18
    Ale nie ma uczuć by o nich mówić.
    Podoba mi się, sensownie gada,ogarnięty życiowo. Zauroczylam się.
    I tyle.
    Nie jest to czas by mówić o uczuciach wg mnie.
    Raczej czas by zabiegac i zobaczyć co dalej.
    A z jego strony zabiegania już takiego nie ma.
    Raczej jest uprzejmość.
  • gaga-sie 01.07.19, 17:39
    O odczuciach, nie uczuciach. Spytaj go o to, co ci Saskija44 napisała.
  • gama2003 01.07.19, 18:05
    Też bym zapytała. Po prostu, niehisterycznie. Reakcja też wiele powie.
  • dyrka1234 01.07.19, 18:17
    Pewnie tak zrobię... Choć też nie lubię sama takiego stawiania pod ścianą.
  • jolie 01.07.19, 18:39
    Intuicja pewnie dobrze Ci podpowiada. To pewnie nie ten facet.
  • gama2003 01.07.19, 22:01
    Nie, nie pod ścianą. Żadne - co dalej ? Tylko, że czujesz jakaś zmianę i jeśli on po prostu dyplomatycznie wycisza znajomość, to Ty docenisz szczerość. Jesteście dorosli i ok.
  • krypteia 01.07.19, 18:49
    kobieto odczep się wreszcie od tej awarii pociągu, tyle osób Ci mówi że to absurd, a Ty ciągle swoje
  • nota_bene0 01.07.19, 19:50
    krypteia napisała:

    > kobieto odczep się wreszcie od tej awarii pociągu, tyle osób Ci mówi że to absu
    > rd, a Ty ciągle swoje

    Hm... Ja nawet nie slyszalam też od dłuższego czasu, ze mogą byc takie wielogodzinne awarie. Tez nie wierzę. To dzisiaj sie juz nie zdarza. Moze opóźnienia spowodowane wypadkiem, ale nie awarie.


    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • agab51 02.07.19, 08:07
    nota_bene0 napisała:

    > krypteia napisała:
    >
    > > kobieto odczep się wreszcie od tej awarii pociągu, tyle osób Ci mówi że t
    > o absu
    > > rd, a Ty ciągle swoje
    >
    > Hm... Ja nawet nie slyszalam też od dłuższego czasu, ze mogą byc takie wielogod
    > zinne awarie. Tez nie wierzę. To dzisiaj sie juz nie zdarza. Moze opóźnienia sp
    > owodowane wypadkiem, ale nie awarie.
    >


    Litości....
    Przecież co chwilkę jest głośno o tym,

    Pierwsze z brzegu linki, z czerwca TEGO ROKU:

    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24935257,awaria-polskiego-pendolino-i-ogromne-opoznienia-pasazer-totalny.html
    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/smierc-pasazera-i-awaria-trakcji-zatrzymaly-pociag-wielogodzinne-opoznienie,945245.html
    finanse.wp.pl/pociag-stanal-300-m-od-peronu-dzieci-tkwily-w-nim-6-godzin-6391154927347841a
    --
    Wczoraj było za wcześnie. Jutro będzie za późno. Dzisiaj jest TEN DZIEŃ.
  • bombalska 01.07.19, 16:24
    Moze celowo wyszukuje kobiety mieszkajace daleko, zeby po przygodzie nie miec ich na karku?

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • saskia44 01.07.19, 16:27
    Mozliwe ale zamiast wielogodzinnych rozmow i skladania deklaracji moglby poprostu wprost powiedziec.
  • dyrka1234 01.07.19, 16:55
    Faceci wprost tonie mówią chyba raczej 😀😀
    I jakoś to że szukał kochanki a ode mnie póki co otrzymał weekend bez sexu to jakoś najmniej mi sie chce wierzyć..
    Choć ,jak życie pokazuje, czasami najmniej prawdopodobne historie okazują się być prawdziwe.. wiec kto wie..
  • 21mada 01.07.19, 17:00
    E tam, teraz jest letnio, a za chwilę może być gorąco. W każdej relacji są chłodniejsze i cieplejsze okresy.
  • dyrka1234 01.07.19, 17:20
    Mada, Ale to początek. Tu nie ma jeszcze miejsca na chłodny okres😀😀
  • 21mada 01.07.19, 17:42
    I tak bardzo daleko zaszliście jak na początek - planowanie przeprowadzki itp. Daj mu czas. Niech zatęskni.
  • dyrka1234 01.07.19, 17:51
    Wiesz to raczej on deklarował. Ja słuchałam... I nawet momentami byłam zdziwiona tym tempem.
  • dyrka1234 01.07.19, 17:52
    I wiesz co mada😀 chciałabym Cię poznać w realu. Jesteś po prostu niemożliwa 😀😀😀
  • 21mada 01.07.19, 18:00
    Dziękuje, bardzo mi miło 😊. Nareszcie ktoś się na mnie poznał.
  • bovirag 01.07.19, 17:58
    Nie miej oczekiwan a się nie zawiedziesz.....
  • dyrka1234 01.07.19, 18:07
    To chyba będzie moją lekcja..
  • anika772 01.07.19, 17:52
    A tam, durna. Zawiedzione nadzieje, i tyle, zrozumiałe w każdym wieku, nie tylko nastoletnim.
  • anka_z_zielonymi 01.07.19, 18:05
    Współczuję i doskonale rozumiem. Mam przyjaciółkę w identycznej sytuacji. Była 15 lat w fajnym zdrowym związku (bez ślubu) i panu się nagle odwidziało. Zostawił moją kumpelę i wziął mega szybki ślub z ledwo poznaną kobietą. Cholera wie co mu odbiło, wiemy tylko że teraz pluje sobie w brodę, bo laska okazała się borderką i się z nią męczy, a przyszły już na świat dzieci z tego związku...
    W każdym razie moja przyjaciółka ma podobne przemyślenia i doświadczenia co Ty. Ma już 40tkę, ale wciąż kręcą się koło niej dziwni panowie, którzy pierwszego dnia wyznają miłość, a drugiego nagle coś im nie pasuje. Cholera wie dlaczego, bo ta moja kumpela jest śliczna, inteligentna i bardzo fajna sad
    Także trzymam za Was obie kciuki, żebyście spotkały w końcu fajnych facetów!
  • dyrka1234 01.07.19, 18:10
    O matko.. poza ślubem z border to historia o mnie..
    Pociesza mnie to że jednak nie jestem chyba kosmitka w takim razie.
    Dzięki anka! Pozdrowienia dla przyjaciółki.
  • anika772 01.07.19, 18:11
    Yyy, Ty to widzisz jako identyczne sytuacje??
  • dyrka1234 01.07.19, 18:13
    Ja z tego co napisała anka mówię że bardzo podobne.
  • katriel 01.07.19, 20:43
    Podobne??? Przyjaciółka anki była w związku 15 lat, a ty - jeden weekend. To ma być podobne?



    --
    My hovercraft is full of eels.
  • anka_z_zielonymi 01.07.19, 21:47
    Dżizas przecież pisała, że była wcześniej w długim poważnym związku. Pan wpędził ja ewidentnie w lata i teraz jak się rozeszli to trudno dojrzałej fajnej kobiecie znaleźć dojrzałego, fajnego i wolnego faceta. Moja kumpela szuka już od 5 lat i miała takich przelotnych, durnowatych związków ze 20.
  • dyrka1234 01.07.19, 21:52
    Ale wcześniej byłam wiele lat w związku 😀 nieee..no do reszty nie zdurnialam by myśleć że znajomość o której tu pisze była/jest związkiem.
  • katja.katja 01.07.19, 19:04
    Przede wszystkim Twoja kumpela ma 40 lat.
    W tym wieku odpada na starcie w konkurencji z dowolną 20-30 latką. Kto by chciał starą babę?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dyrka1234 01.07.19, 19:13
    Ale ja też nam tyle.
    Kobiety żyjące w związkach wiele lat i po rozstaniach zwykle zaczynają drugą połowę życia gazeciarzu.
  • tairo 01.07.19, 19:08
    Ochłodzenie kontaktów może wynikać z różnych rzeczy, może ma coś w pracy, może faktycznie mu nie zaiskrzyło, może to nie do konca świadoma reakcja na twoje "jest jak przewidywałam", taka samospełniająca się przepowiednia.

    Skoro fajny i ma potencjał, to daj mu drugą szansę. Zobacz, jak zareaguje na propozycję ponownego spotkania - czy mimo pechowej przygody będzie chętny powtórzyć wycieczkę, czy będzie się wykręcał. Jeżeli przyjedzie i tym razem nie będzie awarii, to może uda się zatrzeć niefortunne pierwsze wrażenie i coś się z tego wykluje.

    I nie, durna nie jesteś, to może póki co niewielka, ale wciąż strata.
  • nota_bene0 01.07.19, 19:41
    Absolutnie nie jesteś żadną idiotką, nie mów tak o sobie. Ja myślę że, juz w pewnym wieku, po pewnych doświadczeniach ludzie stają sie inni. Wiadomo, nie ma juz tego porywu, sporo osób kalkuluje, bierze za i przeciw. Nie ma juz tej spontaniczności. Ale kazdy niezależnie od wieku chce byc szczęśliwym i nie ma w tym niczego złego. Cóż, nienwidomo o co Panu chodziło, mniejsza. Moze to jakies gierki, ale moze chęć przygody. Niektórym wzrasta ego, gdy sobie tak pobajdurzyc mogą. Czekalabym na rozwój wypadków, niczego póki co nie proponuj, bądź grzeczna, miła, ale nie wybiegajnz żadnymi propozycjami. Rezerwa. Będzie cos dalej, to zobaczysz, nie, to widać, że tak mialo być.

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • dyrka1234 01.07.19, 20:13
    No raczej tsk się zachowam.. choc dziewczyny radzą tez by zapytać o co biega.
    Ale to jednak nie mój styl.
    Jestem uprzejma. Ale już bez tych emocji które były...
  • nota_bene0 01.07.19, 20:23
    dyrka1234 napisała:

    > No raczej tsk się zachowam.. choc dziewczyny radzą tez by zapytać o co biega.
    > Ale to jednak nie mój styl.
    > Jestem uprzejma. Ale już bez tych emocji które były...

    Ja bym nie pytała. Zresztą po co? Powie co chciałabyś usłyszeć, zresztą co on moze powiedzieć. Będziesz myslec, czy to prawda, czy nie. Intuicja Ci powie, bedziesz wiedzieć. Pewnych zachowań nie da się przełożyc na słowa. Trzeba to czuć.

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • dyrka1234 01.07.19, 20:29
    No właśnie. Cóż on może powiedzieć.. że jest ok.
    A ja wiem że nie jest.
    A jeśli ma być to będzie.

    Ale po prostu nie mogę uwierzyć chwilami że taka durna baba jestem no. No jakoś tak lyknelam te opowieści, deklaracje i cała reszte...
  • nota_bene0 01.07.19, 20:37
    dyrka1234 napisała:
    No jako
    > ś tak lyknelam te opowieści, deklaracje i cała reszte...

    Chciałaś, zeby w koncu wyszło. Każdy ma prawo żyć jak najlepiej. Czasem chcemy, aby to juz było "to". I sami ubarwiamy sobie rzeczywistość, a wcale on nie taki idealny. Bo nie ma ludzi idealnych.


    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • bei 01.07.19, 19:56
    Jego strata, tez wychłodź relacje, pozwól mu zatęsknić, lub całkowicie odstaw.
  • hrabina_niczyja 01.07.19, 20:04
    Nooo jesteś durna. Weź babo, jedno spotkanie, facet 300 km dalej, a ty rozkminiasz. Ja ci powiem tak, bo samej mi długo zajęło dojście do tego wniosku, to nie o tego konkretnego faceta chodzi, a o to, że czujesz się samotna. Dlatego pogadaliscie, wypełniał ci jakoś tam ta pustkę. Rozumiem i absolutnie nie neguje, ale pomyśl, czas nie stoi w miejscu i co dalej? Randki co 2 tygodnie, pociągi? Dla własnego dobra określ czego chcesz, ja np. nie chcę związku na odległość, więc wszelkim panom niechby mieszkali 50 km dalej mówię papa. Faceta chce mieć w jednym mieście, tak żeby taksówka sobie podjechać. I może to i głupie, ale nie będę tracić czasu na bo może on kiedyś się przeprowadzi. Kiedyś to ja umrę, a teraz chce tu i już. Oczywiście mam jescze multum innych oczekiwań, ale to już inna inszość.
  • dyrka1234 01.07.19, 20:11
    Ale ja wychodziłam z takiego założenia właśnie. Ze odległość to przeszkodą.
    No ale zaczął mnie tak przekonywać ze zaczęłam brać pod uwagę...
    I jestem zła na siebie ze tak to wyszło jak wyszło.
  • jolie 01.07.19, 20:30
    Nie analizuj, bo to Cię osłabia. Szkoda energii i czasu.
  • dyrka1234 01.07.19, 20:34
    Masz rację. Dzięki za te słowa.
  • hrabina_niczyja 01.07.19, 20:31
    No i właśnie kobiety są takie miękkie pipki. Zacznij być twarda pipka, mówisz dziękuję, nie interesuje mnie taki układ i koniec. Albo nic nie mówisz, milczysz i niech się buja. Generalnie to przestań być uprzejma 😀
  • dyrka1234 01.07.19, 20:34
    O Jezu chyba tak. Miękka pipka 😀😀
  • nota_bene0 01.07.19, 20:46
    hrabina_niczyja napisała:

    > No i właśnie kobiety są takie miękkie pipki. Zacznij być twarda pipka, mówisz d
    > ziękuję, nie interesuje mnie taki układ i koniec. Albo nic nie mówisz, milczysz
    > i niech się buja. Generalnie to przestań być uprzejma 😀

    Eee, nie do końca takie jesteśmy. Jak jesteś twarda zbytnio, to Ci rzekną, ze jesteś mało kobieca, wrażliwa itd. Ja tam widzę w swoim otoczeniu, że takie hm...mięczaczki🤣mają całkiem fajne życie, wspierają sie na ramionkach mężusia i zyją sobie błogo, talie delikatne, nieporadne. A takie "baby" silniejsze, twardo stapające po ziemi nie maja lekko, nawet ich partnerzy opierają się na nich, są tacy posłuszni, wlasnie jak wspomniane kobiety p... ki. 😁

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • hrabina_niczyja 01.07.19, 21:55
    Trudno rzekno co rzekno, ale przynajmniej sie człowiek nie napłacze. A zawsze można miękka podawać i na ramionku u misia poleżeć, a jak już misiu wytuli i bredni nagada to się w domu można w głowę postukać i czekać końca czy na misiu można wiecznie leżeć. Ale mnie się nie słucha, ja mam już za zimne serce 😀
  • limelight7 01.07.19, 22:55
    Też wychodziłam z takiego założenia. Dlatego nawet nie brałam pod uwagę związku z facetem z innego miasta. Kawał czasu już mieszkamy w tym samym mieście. I jesteśmy całkiem udanym małżeństwem smile
    A podobną historię jak ty tez przeżyłam. Tylko spotkań było więcej, facet niemal się oświadczył, łózko wybrał i firanki w oknach pozawieszał. Zaangażowanie mu przeszło po wspólnym weekendzie. I owszem, było mi z tym bardzo nieprzyjemnie. Po latach wcale nie uważam, że byłam idiotką. Żałuję jedynie, że czekałam, aż znajomość powoli zdechnie, zamiast od razu ustalić, na czym stoimy.
  • stephanie.plum 01.07.19, 21:44
    hm, był tu drzewniej taki uroczy wątasiorek, w którym pani opowiadała, że umawia się z facetem, nie ukrywając przed nim, że chodzi o seks i nic poza tym.

    i nadmieniała, że facet ów jest zbudowany jej postawą, dotąd bowiem, by seks się odbył, musiał najpierw szumnie deklarować wybrance, iż przeprowadzić się zamierza, żenić, dzieci oraz wnuki wspólnie z nią niańczyć.
    dopiero po takowych deklaracjach białogłowy szparko do łożnicy maszerowały, i upragnionego seksu facet zaznawał.

    morał sugerowała wysnuć z tej historii taki, by każda dama, z niej przykład biorąc, seksu jedynie od nowo poznanych dżentelmenów, w prostych i jasnych słowach się domagała, inaczej bowiem zmusza swą postawą tych nieszczęśników do składania gorących, acz kłamliwych deklaracji, a to się nie godzi.

    ...

    to nie bajka, był taki wątek!

    --
    idę tam, gdzie idę
  • ponis1990 02.07.19, 00:15
    Jakbyś mu tak serio wpadła w oko to by zapierdzielał pieszo żeby cię widzieć i pociągi mu niestraszne by były...sad przykro mi

    --
    Lubię placki
  • rb_111222333 02.07.19, 07:58
    Jeśli dobrze zrozumiałam, to pan na spotkaniu rzucał dekoracje, że chętnie by kontynuował znajomość, a ty schładzałaś jego zapędy marudząc, że daleko i że to nie ma sensu. Nic dziwnego, że się zdystansował, myślę, że awaria pociągu nie miała znaczenia.
  • obrus_w_paski 02.07.19, 08:48
    To pewnie taka taktyka. Facet skraca dystans w tempie błyskawicznym, deklaruje, patrzy maślanymi oczami, sama pisałaś, ze az byłaś zdziwiona jak szybko on się „wkręcił”. A potem spadają, ot tak. Bo nie było seksu albo był zły, bo coś nie zagrało, bo nie szukają związku, bo kręci ich wyrabianie kobiet.

    Nie każdy facet lubi chodzić na prostytutki, niektórzy lubią te otoczkę zakochana, lubią jak kobieta czuje się adorowana, wtedy jest bardziej szczodra i autentyczna.

    Niestety. A na odległość bardzo łatwo okazać zainteresowania, pan może to nawet robić siedząc na toalecie, dłubiąc w nosie w korku itp. Dodatkowo „miłość” na odległość jest taaaaka romantyczna...facet pewnie specjalnie wybiera kobiety na odległość, przecież to idealne rozwiązanie. Po 1-2 seksach nie pojechalabys przecież 300km zeby spytać o co c’mon.
    Zapomnij i bądź otwarta na panow bliżej ciebie, zdarzy się pewnie tobie nie raz, potem takich gagatkow nauczysz się rozpoznawać z daleka
  • black_halo 02.07.19, 09:22
    Oczywiście. Faceci mają taką taktykę żeby zamoczyć jak najwięcej razy a potem i tak szukają dziewicy na żonę.

    Osobiście jak poznaje faceta, który ledwo po poznaniu składa deklaracje miłości do grobowej deski to uważam, że albo ma zaburzenia borderline albo chce zamoczyć. Tylko tyle. Koleżankom też to powtarzam - jak naprawdę mi się podobasz to przyjedzie o 3 nad ranem, będzie pamiętał, dzwonił, pisał, przyjeżdżał. Jak chce tylko zamoczyć to po jednym spotkaniu się zmyje. Dlatego nie ma co się rozmieniać na drobne.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • nowel1 02.07.19, 13:08
    To nie pociąg miał znaczenie.
    Znaczenie miało "obserwowanie i wyrażanie oczekiwań". No bez przesady, przy pierwszym spotkaniu?
  • dyrka1234 02.07.19, 21:28
    Chyba nie bardzo zrozumialas mój pierwszy post😀

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka