Dodaj do ulubionych

Czy patriotyzm jest powodem do wstydu dzisiaj?

02.07.19, 00:27
Mam takie wrażenie czasami. A czy to wstyd być dumnym że swoich przodków? Ostatnio interesuję się historią. Jestem dumna, że z tak tragicznej w Polsce sytuacji czyli zaborów i II wojny światowej, mój naród tak pięknie się odbudował. Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla których nigdy na Polsce nie zależało. Nigdy nie chcieli pomagać. Jasne, ze tam jest lepiej pod względem dobrobytu jednak w tamtych krajach nie było tak ciężko jak u nas. Kocham mój kraj za jego siłę, piękno i poczucie prawa do wolności, mimo wad, które tu często wymieniacie, wyolbrzymiając a czasem mając rację. Czuję duży szacunek do moich przodków, Dla tych, ktorzy poświęcili się dla ojczyzny, chcąc lepszej przyszłości dla swoich rodaków. Podziwiam Piłsudskiego, podziwiam Irenę Sendler za pomoc dla dzieci z getta. Podziwiam Skłodowska za siłę.
Edytor zaawansowany
  • tanebo2.0 02.07.19, 05:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ajaksiowa 02.07.19, 05:59
    Pięknie piszesz o przodkach a czy jest ktoś terazniejszy kogo podziwiasz za patriotyzm i jest dla Ciebie wzorcem?




    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • anahera 02.07.19, 06:15
    Niestety dzis patriotyzm zaczyna sie rownac z faszyzmem. Obudzcie mnie jak dracy japy przestana klepac o 'mowie nienawisci'. Wiem, to moze potrwac...ale moze w koncu znajda sobie inny catch phrase...
  • triss_merigold6 02.07.19, 06:40
    Wolałabym podziwiać osiągnięcia polskich matematyków, fizyków czy chemików niż podniecać się poświęceniem (życia) dla ojczyzny (najczęściej bez sensu i efektu).
    Patriotyzm, cherie, to mała retencja, a nie kolejny mural z bandytami i mordercami, zwanymi "wyklętymi".
  • katja.katja 02.07.19, 07:39
    Cóż zrobić jak genialnego chemika zabiła ludowa władza, jak i wielu mu podobnych. Chyba ta władza, którą popierali Twoje przodki, bajthejwej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 02.07.19, 10:01
    NO z tego co pamietam to Sendlerowa pomogła dzieciom wilu (chyba w tysiacach to szło)...wiec nie wiem czy bez efektu. A czasie wojny raczej nie było w tym kraju miejsca (ani warunków) na odkrycia naukowe...
  • szpil1 02.07.19, 19:02
    hanusinamama napisała:

    > NO z tego co pamietam to Sendlerowa pomogła dzieciom wilu (chyba w tysiacach to
    > szło)...

    Wg Barbary Engelking - a ona chyba wie co mówi - są poważne wątpliwości co do liczby 2500 dzieci, które rzekomo Sendlerowa uratowała. Cytat z wywiadu z nią:
    " Na terenie Polski przed wojną żyło ponad milion żydowskich dzieci. Wojnę przeżyło na terenach pod okupacją niemiecką 5 tys., takie są najczęściej przyjmowane szacunki. 5 tys. z miliona. Czy to możliwe, że połowę uratowała jedna kobieta? Jeśliby nawet przyjąć, że tak, to prawda byłaby jeszcze bardziej bolesna. Bo co to oznacza? Lea Balint z Izraela, sama uratowana w klasztorze, zaprzyjaźniona z Ireną Sendlerową, mówiła mi: „To znaczy, że wystarczyłoby dziesięć takich kobiet, żeby uratować 25 tys. dzieci? Albo 100 tys., żeby wojnę przeżyło ćwierć miliona? To przecież absurd!”."
  • konsta-is-me 02.07.19, 20:23
    Bolesny jest belkot powyzej.
    Trzeba bylo nikogo nie ratowac i bylby spokoj.
    Obrzydliwa wypowiedz.
  • katja.katja 02.07.19, 20:55
    Zgadza się.
    A czemu nie ma wypowiedzi typu "gdyby każdy niemiecki strażnik przymknął oko na wykradające się z getta dzieci/ukrywających Żydów można by uratować (tu wpisz swoją liczbę) xxxxx Żydów"

    --
    Nie dam się wygasić!
  • szpil1 03.07.19, 18:47
    konsta-is-me napisała:

    > Bolesny jest belkot powyzej.
    > Trzeba bylo nikogo nie ratowac i bylby spokoj.
    > Obrzydliwa wypowiedz.

    Co konkretnie jest bolesnym bełkotem?
  • super.hetero.dyna 03.07.19, 08:19
    Tak. I sprzątanie kupy po psie. Zapomniałaś o kupie.
    To w końcu tatuś, czy dziadek zabijał leśnych bandytów i utrwalał władzę ludową?
  • j_malec 02.07.19, 06:42
    Patriotyzm w wersji którą propaguje PIS i jego odłamy - tak jest dla mnie powodem do wstydu. Dla mnie osobiście miarą patriotyzmu jest praca dla jej dobra, a nie marsz z szabelkami na czołgi, który wychodzi nam najlepiej.

    To jest najpiękniejsze:
    " poczucie prawa do wolności ". W chwili obecnej ten wspaniały naród, daje sobie zakładać kaganiec na twarz i ogranicza tą mityczną wolność za 500+ i inne łapówki. I jakoś to mu zupełnie nie przeszkadza.

    Piłsudski, Sandler, Skłodowska, Paderewski - tą są wybitne jednostki. W ogólnej masie jesteśmy podobni jednak do małych zawistnych karzełków, które chętnie utopiłyby każdego kto myśli inaczej lub ma więcej. Swoją drogą, gdyby Skłodowska nie uwolniła się od tego wspaniałego narodu i nie wyjechała do Francji, pewnie w najlepszym wypadku zostałaby nauczycielką chemii w szkole podstawowej.

    A
  • katja.katja 02.07.19, 07:41
    Co za bzdura. Skłodowska była Skłodowską między innymi dlatego, że Polska była oświecona i jako jedna z nielicznych pozwalała na studiowanie przez kobiety.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • j_malec 02.07.19, 07:49
    I jak rozumiem z tego oświecenia zrobiła karierę we Francji, a nie w Polsce.
  • katja.katja 02.07.19, 07:52
    Polska potem była pod zaborami, więc właściwie trudno mówić o Polsce, nie uważasz?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • j_malec 02.07.19, 07:56
    Przecież to ty napisałaś o Polsce. Ja tylko o wyjechaniu do Francji.
  • raczek47 02.07.19, 09:11
    katja.katja napisała:

    > Co za bzdura. Skłodowska była Skłodowską między innymi dlatego, że Polska była
    > oświecona i jako jedna z nielicznych pozwalała na studiowanie przez kobiety.
    >
    > Przecież właśnie musiała wyjechać z Polski,żeby móc studiować. Co ty ,gazeciarz opowiadasz. U nas mogłaby zostać najwyżej nauczycielką na pensji dla panien.
  • ichi51e 02.07.19, 09:17
    Zeby kontynuowac studia. Chemia zajmowala sie juz w pl.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • morekac 02.07.19, 11:37
    >Chemia zajmowala sie juz w pl.
    Nie zajmowała się w pl, tylko Francji. Tam miała pracę i życie zawodowe. W kraju nie było dla niej pracy.
    Pracować tutaj - z wielką łaską - mogła siostra Marii, Bronisława Dłuska. Skończyła medycynę, tak samo jak jej mąż.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • ichi51e 02.07.19, 11:49
    Owszem pracowala w muzeum przemyslu i rolnicrwa z Boguski i Milicerem. Potem wyjechala do Paryza zgodnie z umowa z siostra

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 02.07.19, 09:16
    Polska wlasnie nie byla oswiecona - Sklodowska skonczyla uniewersytet Latajacy - byc moze wlasnie to jej pomoglo bo byla to zapewne instytuvja niezwykle postepowa i prowadzona przez ludzi ktorym naprawde zwlezalo. Sklodowska byla z rodziny nauczycielskiej, jaj matka nauczycielka, ojciec chyba dyrektorem szkoly dla chlopcow byl. Wyjechala bo tu nauczyla sie wszystkiego co mogla i dalej juz nic nie bylo. I dobrze - powinna byc jednym z patronow Unii europejskiej. Jak da Vinci np. Nie id wczoraj ludzie sie po europie przemieszczali

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bi_scotti 02.07.19, 13:45
    ichi51e napisała:

    > I dobrze - powinna byc jednym z patronow Unii europejskiej.

    Przede wszystkim, wraz z plejada innych fantastic Polek, powinna byc uchonorowana portretem w polskim paszporcie! A polski passport to jeden wielki WSTYD - same facety, glownie zajmujace sie wojaczka - w ogole nie rozmiem jak to jest mozliwe w XXI wieku ... speaking about patriotism, eh ... sad Bez jakiegos wojujacego feminizmu, brak doceniania roli kobiet w historii i polityce w PL jest skandaliczny, w kazdej odslonie. Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • angazetka 02.07.19, 10:12
    I dlatego studiowała we Francji.
  • andrea_gassi 02.07.19, 10:34
    Polska wtedy nie pozwalała na studiowanie kobietom!
  • angazetka 02.07.19, 10:37
    Polski to wtedy nie było wink
  • andrea_gassi 02.07.19, 10:47
    A to fakt wink
  • morekac 02.07.19, 11:32
    katja.katja napisała:

    > Co za bzdura. Skłodowska była Skłodowską między innymi dlatego, że Polska była
    > oświecona i jako jedna z nielicznych pozwalała na studiowanie przez kobiety.
    >

    No przecież nie mogła studiować w Polsce - ani na terenie zaboru rosyjskiego, ani w Krakowie. Dlatego wyjechała do Francji, gdzie kobiety przyjmowano na studia na uczelniach znacznie bardziej szacownych niż stetryczały UJ.
    Sprawdź fakty, nim cokolwiek napiszesz.



    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • olena.s 02.07.19, 18:23
    > że Polska była oświecona i jako jedna z nieliczny<
    Błeeee he he he he he heeeeeeeee!
  • srebrnarybka 03.07.19, 09:51
    O ile znam historię, to kiedy Skłodowska wyjeżdżała do Francji, "ten wspaniały naród" nie miał własnego państwa, tylko był podzielony między zaborców, przeciw którym od czasu do czasu wzniecali powstania ci idioci, których się tu chętnie wykpiwa. I to owi zaborcy, a nie "ten wspaniały naród" decydowali o tym, ile będzie na ziemiach polskich uniwersytetów, czy kobiety będą mogły studiować itp. Czegoś takiego, jak "szkoła podstawowa" za życia Skłodowskiej w ogóle nie było. W zaborze rosyjskim i kongresówce, skąd pochodziła Skłodowska, nie było w ogóle obowiązku szkolnego, stąd był olbrzymi analfabetyzm. Dopiero po odzyskaniu niepodległości przez "ten wspaniały naród" wprowadzono obowiązek ukończenia tzw. szkoły powszechnej. Aha, i Polska przedwojenna to było jedno z pierwszych państw, które przyznało kobietom prawo głosu. Francja, gdzie pracowała Skłodowska, uczyniła to dopiero po II wojnie światowej. To tak na temat "tego wspaniałego narodu" i Francji, która przodowała w równouprawnieniu kobiet. Ale oczywiście to, co piszę, to pisowski faszyzm i ksenofobia.
  • memphis90 03.07.19, 12:08
    Sklodowska uczęszczala do szkoły i ukończyła gimnazjum.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • srebrnarybka 03.07.19, 16:55
    Nie widzę sprzeczności. Istniały szkoły, ale nie było obowiązku szkolnego, stąd znaczna część dzieci do szkół nie chodziła. Nie było czegoś takiego, jak 8 letnia szkoła podstawowa, w której uczono by chemii.
  • memphis90 02.07.19, 07:40
    >Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla >których nigdy na Polsce nie zależało
    A Polsce to zależy konkretnie na których obcych krajach? Ktore wspiera? Np z tych ogarniętych wojną lub klęską glodu?

    >Jasne, ze tam jest lepiej pod względem dobrobytu >jednak w tamtych krajach nie było tak ciężko jak u nas.
    O którym momencie historii mówimy?

    >Podziwiam Skłodowska za siłę.
    A jaką "siłą" wykazała się Sklodowska? Sklodowska w Polsce mogłaby najwyżej dzieci w podstawówce uczyć- to Francja dała jej wolnosc, wykształcenie, możliwość pracy naukowej.

    Patriotyzm tak. Prymitywny (my, wspaniały kraj, a innym na nas nie zależy, a tu takie piękne pola i bociany, papiez Polak, Chopin, odzież dresowa w orzelki i podcieranie d... flagą) - nie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • klaramara33 02.07.19, 08:22
    Znam dobrze życiorys Skłodowska we Francji zdobyla wykształcenie jako jedyna studentka na uczelni. Była dyskryminowana tam przez mężczyzn z racji swojej płci i pochodzenia, mimo to ukończyła studia i prowadziła prace badawcze, których efekty były mocniej podważane. Podziwiam, że miała dużą moc przebicia i nie poddawała się mimo przeciwności losu np. śmierć męża, z którym pracowała, załamując ja na jakiś czas.
    Ktoś tu pisał, że uważam, że nie lubię krajów zachodnich. Wcale nie. Lubię. Po prostu doceniam mój kraj, za to choćby, że jest , mimo tego, że kraje zachodnie nie wspierały Polski w odzyskaniu niepodległości. To nie znaczy, że uważam je za gorsze. Szanuję inne kultury, podróżuję, znam dwa języki obce, jestem otwarta na inne kultury jednocześnie będąc dumna z własnego kraju.
  • aqua48 02.07.19, 08:39
    klaramara33 napisała:

    > doceniam mój kraj, za to choćby, że jest , mimo tego, że kraje zachodnie
    > nie wspierały Polski w odzyskaniu niepodległości.

    Postudiuj może historię.. wspieranie innego kraju w odzyskaniu niepodległości to zawsze była i jest nadal bardzo drażliwa sprawa i powód do rozpętania niewyobrażalnych konfliktów międzynarodowych. Łatwo o tym pisać, czy mówić jak się ma niewielkie pojęcie o konsekwencjach takich akcji...
  • klaramara33 02.07.19, 08:49
    No to napisz konkretnie , który kraj europejki i w czym pomógł Polakom. No bo jakieś tam wsparcie z w zamian za pomoc Legionów w wojnie nie liczy się.
  • aqua48 02.07.19, 09:13
    klaramara33 napisała:

    > No to napisz konkretnie , który kraj europejki i w czym pomógł Polakom. No bo j
    > akieś tam wsparcie z w zamian za pomoc Legionów w wojnie nie liczy się.

    Legiony nie "pomagały w wojnie". Legiony walczyły.
    Ogromnej pomocy Polsce po pierwszej wojnie światowej udzielała Francja wysyłając całe pociągi z dostawami materiałowymi, instruktorów i ustanawiając misje. Kredytów i pomocy udzielały Francja i Anglia. Scalenie w jedno państwo trzech różnych systemów monetarnych, wojskowych, administracyjnych, agrarnych, sądowniczych, utworzenie właściwie od nowa przemysłu to było wielkie, szalone dzieło. I bez szeroko zakrojonej pomocy w zakresie szkoleń, instruktaży, pieniędzy i dostaw nie udałoby się.
    Weź pod uwagę, że np. w nowo powstałym wojsku polskim byli żołnierze przyzwyczajeni od lat do wykonywania różnych rozkazów w dwóch różnych językach obcych i trzech systemach. Że jak to Polacy kłócili się i nie chcieli wzajemnie uznać ani podporządkować.
    A państwom sojuszniczym w okresie międzywojennym bardziej zależało na stabilnej Polsce z rozsądnym rządem, niż na niepewnym, słabym i podupadającym państewku środkowoeuropejskim, które byle kto mógłby znowu zagarnąć.
  • olena.s 02.07.19, 18:25
    I należy dodać - wychodząc poza Europę - że koleżeństwo z forum mogłoby się zainteresować, czemu to akurat prezydent Wilson ma w Polsce (a miał przed wojną więcej) place i ulice.
  • ichi51e 02.07.19, 11:52
    To ty napisz ktoremu krajowi Polska pomogla...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aqua48 02.07.19, 13:50
    ichi51e napisała:

    > To ty napisz ktoremu krajowi Polska pomogla...

    No jak to - Czechosłowacji uwalniając ją w stosownym momencie od Zaolzia smilesmile

  • mmk9 10.07.19, 09:02
    Czechosłowacja wcześniej uwolniła od Zaolzia Polskę, zobowiązując się w zamian przepuscic transporty z bronią na wojnę  bolszewicką. Zgadnij, koteczku, przepuściła?
  • ichi51e 02.07.19, 11:53
    Turcja? suspicious

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 02.07.19, 09:29
    >Skłodowska we Francji zdobyla wykształcenie jako >jedyna studentka na uczelni. Była dyskryminowana >tam przez mężczyzn
    Czemuż, ach, czemuż nie studiowala w takim razie w Polsce...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • klaramara33 02.07.19, 10:04
    Polska była pod zaborami. Carat nie dopuszczał kobiet do uczelni.
  • gulcia77 02.07.19, 11:35
    Spokojnie mogła studiować w Krakowie lub we Lwowie. Czy jednak nie mogła? Otóż nie mogła, gdyż POLSKIE uniwersytety kobiet nie przyjmowały.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • srebrnarybka 03.07.19, 09:55
    W tym czasie w Galicji była autonomia i na uniwersytetach był polski język wykładowy. Ale nazywania tych uniwersytetów polskimi, gdy były one w państwie austrowęgierskim to jednak przesada.
  • morekac 02.07.19, 11:55
    klaramara33 napisała:

    > Znam dobrze życiorys Skłodowska we Francji zdobyla wykształcenie jako jedyna st
    > udentka na uczelni.

    Niejedyna, może była jedyna na wydziale, ale jej siostra Bronisława też skończyła tam studia - medycynę.
    Co do samej dyskryminacji potem - zgodzę się. Gdyby nie jej uparty mąż-feminista, początki jej kariery naukowej byłyby znacznie trudniejsze, a i tak proste nie były. Niemniej u nas z pewnością nie zrobiłaby kariery naukowej -nie było takiej opcji.



    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • srebrnarybka 03.07.19, 09:56
    Cholerny ten rząd polski w XIX w. Nie pozwalał kobietom studiować.
  • morekac 03.07.19, 10:01
    NA UJ to nie rząd, uczelnia miała coś przeciwko.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • srebrnarybka 03.07.19, 10:53
    Owszem. Nie pamiętam, kiedy dopuszczono kobiety do studiów na UJ. Nie sądzę, by był to jedyny uniwersytet w Europie niedopuszczający kobiet. Natomiast, gdyby Polska nie była pod zaborami, pewnie i uniwersytetów byłoby więcej, niekoniecznie byłyby rosyjskie, jak warszawski, i być może jednak wcześniej dopuszczono by kobiety, gdyby uczelni było więcej.
  • memphis90 03.07.19, 12:10
    No wiesz, Polska wcześniej NIE była pod zaborami, a jednak miała tyle uniwersytetów, ile miala.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • srebrnarybka 03.07.19, 17:01
    Myślisz o Akademii Zamoyskiej czy o uniwersytecie wileńskim założonym w końcu XVI w.?
    Jak rozumiem, zaborcy niesłychanie troszczyli się o rozwój nauki na ziemiach polskich i wspierali powstawanie uniwersytetów, a pod zaborami była wszelka swoboda życia intelektualnego. Tylko oczywiście "ten wspaniały naród" pozostawał w ciemnocie. Dlatego po odzyskaniu niepodległości założono np. uniwersytet w Poznaniu czy KUL w Lublinie, a Uniwersytet Warszawski przywrócono polskości. Bo oczywiście nieukom-Polakom uniwersytety nie były do niczego potrzebne.
  • aerra 02.07.19, 22:42
    Jak na patriotkę to straszliwie kaleczysz ojczysty język.
  • aqua48 02.07.19, 07:58
    klaramara33 napisała:

    > Po c
    > o w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla których nigdy na Polsce nie zale
    > żało. Nigdy nie chcieli pomagać.

    Zamiast pisać bzdury lepiej postudiować troszkę historię. Nie podnieślibyśmy się po zaborach i pierwszej wojnie światowej nie stworzylibyśmy własnego wojska, przemysłu, gdyby nie pomoc materialna oraz know how od innych państw.
    Skłodowska bez możliwości które dała jej Francja zapewne też zostałaby guwernantką dzieci z możniejszych rodzin.




  • edelstein 02.07.19, 08:00
    Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla których nigdy na Polsce nie zależało. Nigdy nie chcieli pomagać. Jasne, ze tam jest lepiej pod względem dobrobytu jednak w tamtych krajach nie było tak ciężko jak u nas.

    Na ktorym kraju zalezy Polsce?
    O jakich krajach mowimy? Bo ciezko sie ustosunkowac gdzie niby lekko bylo

    W historii Polski hest sporo bezsensownie przelanej krwi, bo zapalczywosc narodu nie pozwolila ruszyc glowa, a bronia.



    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • katja.katja 02.07.19, 08:07
    Nie dlatego, po prostu nie mieliśmy szczęścia do sąsiadów, w tym także tych u których Ty obecnie mieszkasz.
    Równie dobrze można powiedzieć, że Żydzi nie ruszali głową i dlatego Hitler ich wybił niemal do cna.
    A nie...
    Ofiary będącymi Żydami to już jest "całkiem inna sytuacja", prawda?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • edelstein 02.07.19, 08:12
    Ach doprawdy? To juz zapominasz jak Polska podbijala kraje sasiednie,Rus np?
    Zydzi rzucali sie do szabli?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • katja.katja 02.07.19, 08:13
    Masz na myśli epokę kamienia łupanego?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • edelstein 02.07.19, 08:31
    Czyli historia Polski zaczyna sie dopiero 1939?😀gazeciarz zamotales sie

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • katja.katja 02.07.19, 09:01
    Liczy się nowsza historia, a w tej Niemcy mają swoją bardzo czarną kartę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • edelstein 02.07.19, 12:24
    Aha liczy sie nowsza historia.Podpowiedz Zalewskiej by nie zawracala d... mlodziezy jakims tam Kazimierzem Wielkim😀😂
    No i co z tego,ze Niemcy maja czarna karte,wiekszosc narodow ma rzezie na sumieniu.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • katja.katja 02.07.19, 13:11
    Ale ten Twój bardziej aktualną niż napaść na Ruś za czasów króla Ćwieczka.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • edelstein 02.07.19, 15:24
    Aktualna?😂 XX wiek dawno za nami

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • nika_n 02.07.19, 09:55
    Nie, nie kamienia łupanego. Poczytaj sobie o Zaolziu.
  • mmk9 10.07.19, 09:06
    A Ty już poczytałaś? I wiesz co sie stało z resztą Czechosłowacji, tą niezagarniętą przez Polskę po Monachium?
  • klaramara33 02.07.19, 08:28
    Na którym zależy Polsce ? Był czas, że wspierała Ukrainę, natomiast ten kraj teraz nie jest zainteresowany tym raczej. Przeszłość historyczna utrudnia dobre kontakty. Mord na Wołyniu.
  • edelstein 02.07.19, 08:38
    Historia Polski nie zaczyna sie w XX wieku.Wczesniej rozne uklady byly i Polska owszem byla wspierana przez inne kraje.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ichi51e 02.07.19, 11:55
    Przedewszystkim “kraje” w takim sensie jak my teraz rozumiemy nie istnialy. Spojrzmy sobie na Wlochy np w temacie rozbiorowym...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • alicia033 02.07.19, 08:03
    a ze szmalcowników nie jesteś dumna?

    Bycie dumnym z osiągnięć/zasług jakiejkolwiek osoby/osób do których to sukcesów w żaden sposób się nie przyczyniło uważam za idiotyzm. A przypisywanie sobie dumy z powodu takiego a nie innego miejsca urodzenia się (jaki wpływ na to miałaś, klaramara?) uważam za idiotyzm do kwadratu.

  • katja.katja 02.07.19, 08:12
    Bycie dumnym z osiągnięć przodków to nie idiotyzm, ale głęboko zakorzeniony w ludzkości antropologizm, mający na celu utrzymanie wspólnoty, która nas będzie chronić.
    Tak jest wszędzie na świecie. Murzyni często mówią, że są dumni ze swoich przodków i swojego koloru skóry i nikt się ich nie czepi. Żydzi trzymają się razem, a często współmałżonek z innej kultury nie jest mile widziany i jakoś nikt ich nie wyzywa od ksenofobów.
    W skali mikro matki są dumne ze swoich słoneczek, a przecież to nie ich zasługa, że dziecko wysoko skacze, jest ładne i zdolne, bo równie dobrze przy splocie niekorzystnych genów mogłyby urodzić np. dziecko z ZD.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • klaramara33 02.07.19, 09:07
    Ze szmalcowników nie jestem dumna.
    Podziwiam moich przodków, może tak to ujmę lepiej.
  • araceli 02.07.19, 13:13
    klaramara33 napisała:
    > Ze szmalcowników nie jestem dumna.
    > Podziwiam moich przodków, może tak to ujmę lepiej.

    Czyli twoimi przodkami byli Skłodowska i Piłsudski ale szmalcownicy już nie? big_grin


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • umi 02.07.19, 17:27
    Tekst z kategorii - a co tam, dop..eprzę, bo mogę. Jak ktos jest z czegos zadowolony, zaraz go sprowadze na parter i pokaze ciemne strony zycia. Co sie ma cieszyc <sarkazm>.
  • umi 02.07.19, 12:57
    "a ze szmalcowników nie jesteś dumna?" - No, idac tym tropem, to kazdy Niemiec powinien miec głęboka depresję za kazdym razem kiedy pomysli o swojej historii. I kazdy Włoch... I Rosjanin... Amerykanie też, za Indian... Chińczycy za Tybet... Japończycy to już w ogole, oni to jak Niemcy... W sumie klaramara ma z czego byc dumna, przynajmniej nie ma w historii swojego kraju ludobojstwa na duza skalę suspicious
  • triss_merigold6 02.07.19, 13:03
    Ma niewolnictwo, panszczyzna od XVIII w. była de facto niewolnictwem. Ludobójstwa nie było, nie ze względu na przyrodzoną szlachetność przodków, tylko z powodu nikłego zaludnienia ziem i wielowiekowej słabości aparatu państwowego.
  • umi 02.07.19, 17:25
    Niewolnictwa (w jakiejkolwiek formie), jakby tak poszukac, to nie wiem który kraj nie ma (moze komus innemu przyjdzie do glowy i dopisze). O powodach braku ludobojstwa mozna dyskutowac, ale faktem jest, ze jak sie czyta te opisy zabijanych matek dzieciom i dzieci matek, to jednak skręca.
    Ja to napisalam w kontekscie tych szmalcownikow. No wiec mozna byc mimo wszystko dosc zadowolonym z tego, ze w ogole spoleczenstwa trafily sie nieliczne "jaja Pediculus humans", co przy demokratycznie wybranym ludobojcy jest mimo wszystko lepsza opcją.
  • chococaffe 02.07.19, 08:10
    Ależ oczywiście można być dumnym. Po tym jak Hitler i Stalin i po-Staliniści zniszczyli wielokulturowość Polski, wreszcie wracamy do naszej tradycji, Polski tradycyjnie wielokulturowej. Klaro.
  • j_malec 02.07.19, 08:25
    A jak ten powrót do naszej tradycji wielokulturowej wygląda w tej chwili ? W chwili obecnej to raczej izolowanie się od innych kultur przy jednoczesnym wywyższaniu i traktowaniu innych z góry.
  • chococaffe 02.07.19, 08:31
    Ale uda się nam! Klara w to wierzy i ma nadzieję - nie zabieraj jej tego.
  • katja.katja 02.07.19, 13:12
    Wielokulturowość jest przereklamowana. Kraje jednokulturowe zwykle są spokojniejsze i bezpieczniejsze.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mgla_jedwabna 02.07.19, 08:11
    Doczytaj. W takiej Irlandii nie było ciężko? A Finlandia? Szwecja Włosi też jeszcze po 2 WŚ bywali tzw. gastarbeiterami u Niemców. O ile lepiej jest u Czechów, którzy byli tak samo pod niemieckim butem.

    Jak taka patriotka z ciebie, to naucz się wyrażać gramatycznie, bo póki co, brzmisz jak ktoś, kto nasłuchał się o polityce przy rozrzucaniu gnoju gdzieś za Czarną Białostocką i powtarza jak papuga.
  • klaramara33 02.07.19, 08:35
    Ależ nie uważam, że tylko w Polsce było ciężko, jednak skłaniam się ku stwierdzeniu, że było najtrudniej. Rozbiory, wojna i komunizm trwały od roku 1772 do 1989 z 20 letnia przerwą.
    W którym miejscu piszę niegramatycznie?
  • edelstein 02.07.19, 08:40
    A przed 1772?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • aqua48 02.07.19, 08:45
    klaramara33 napisała:

    > Ależ nie uważam, że tylko w Polsce było ciężko, jednak skłaniam się ku stwierdz
    > eniu, że było najtrudniej. Rozbiory, wojna i komunizm trwały od roku 1772 do 19
    > 89 z 20 letnia przerwą.

    A w tym samym czasie w całej Europie wojen żadnych nie było, sytuacja geopolityczna bez żadnych zmian - granice jakie były takie zostały do dziś, a komunizm gnębił wyłącznie Polskę oczywiście.. Najtrudniej. Oj dziecko, dziecko...
  • klaramara33 02.07.19, 08:54
    Który kraj zniknął na sto lat przy zakazie uczenia w rodzimym języku i przetrwał razem ze swoim językiem i tradycją?
    Czy język irlandzki jest nadal w użyciu?
  • aqua48 02.07.19, 09:21
    klaramara33 napisała:

    > Który kraj zniknął na sto lat przy zakazie uczenia w rodzimym języku i przetrwa
    > ł razem ze swoim językiem i tradycją?
    > Czy język irlandzki jest nadal w użyciu?

    Poczytaj sobie o historii Armenii, Gruzji, o kolonializmie.
  • hanusinamama 02.07.19, 10:06
    NO te Armienia czy Gruzja jakoś nadal borykają sie z wieloma problemami jak PL. Porównanie było do krajów zachodnich...
  • aqua48 02.07.19, 10:08
    hanusinamama napisała:

    > NO te Armienia czy Gruzja jakoś nadal borykają sie z wieloma problemami jak PL.
    > Porównanie było do krajów zachodnich...


    Taa, bo ematka zawsze porównuje się do Amal Clooney...
  • hanusinamama 02.07.19, 12:00
    Ale autorka napisała "Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla których nigdy na Polsce nie zależało. Nigdy nie chcieli pomagać. Jasne, ze tam jest lepiej pod względem dobrobytu jednak w tamtych krajach nie było tak ciężko jak u nas"...wiec nie wiem po co porównanie do Armienii. Nie porównuje sie do Amal bo uwazam ze jest brzydka...
  • aqua48 02.07.19, 13:51
    hanusinamama napisała:

    > Ale autorka napisała "Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla któryc
    > h nigdy na Polsce nie zależało. Nigdy nie chcieli pomagać.

    Ale to nieprawda.
  • profes79 02.07.19, 09:22
    Tak, jest. Podobnie jak walijski.
    Przy czym jeżeli poczytałabyś historię to wiedziałabyś, że Irlandia pod butem Anglików była nie przez sto lat a przez osiemset a panowanie angielskie nad wyspą rozpoczęło się już wówczas, gdy my dopiero zastanawialiśmy się nad zalążkiem własnej państwowości po tym, jak Krzywousty podzielił państwo na części. Pomijając fakt, że wobec podbitych narodów (Irlandia, Walia, Szkocja) Anglicy stosowali represje przy których bledną zabory. A i tak w XX wieku Irlandczycy zbrojnie zdołali wywalczyć sobie niepodległe państwo (czego konsekwencje zresztą do dzisiaj się wszystkim czkawką odbijają ze względu na podział na tle religijnym...).

    Poza tym kłamiesz pisząc o "zakazie uczenia we własnym języku". Każdy zabór charakteryzował się własnymi cechami i w każdym zaborze wyglądało to inaczej i w dodatku na różnych etapach historii - w zaborze rosyjskim zakaz uczenia w języku polskim wprowadzono dopiero po powstaniu styczniowym (w Koronie - mniej więcej) i po listopadowym (na Litwie). W zaborze austriackim w ogóle nie było o tym mowy a Kraków funkcjonował jako centrum polskojęzycznej kultury przez cały okres zaborów. Gdyby nie sprzeciw Węgrów to możliwe, że Austro-Węgry przekształciłyby się w kraj trójjęzyczny. Galicja była jednostka autonomiczną, z dużą swobodą jeśli chodzi o kulturę (zacofaną gospodarczo straszliwie - nie bez powodu mówiło się o Golicji i Głodomerii)
    "Który kraj zniknął na sto lat"
    Proszę bardzo, oto lista:
    Węgry, Rumunia (w postaci odrębnych księstw wołoskiego i mołdawskiego), Bułgaria, Czechy - tak na szybko.
    Kraje skandynawskie - tam sie non stop kotłowało i co trochę inny kraj z całej trójki (Szwecja-Norwegia-Dania) był na wierzchu tłamsząc pozostałe (zwłaszcza dotyczyło to Norwegów pod panowaniem szwedzkim).
    Wszystkie państwa/narody Bałkanów zajętych do XV wieku przez Turcję.
    Tak naprawdę jako jeden, ciągły naród w ramach jednego państwa istniały w Europie Francja, Anglia i Hiszpania. No i Rosja. Nawet Austria miała w swojej historii różne dziwne okresy w których trudno ją traktować jako stricte państwo bo była np. częścią imperium Habsburgów.
    Na nieco krótszy okres:
    państwa nadbałtyckie (okres, kiedy były republikami ZSRR)

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • miriam_73 02.07.19, 10:52
    Ja znam taki, którego nie było prawie 2000 lat, a jednak wrócił na mapy świata w tym samym miejscu, kultura i język przetrwały, choć wymagały rewitalizacji (tak jak Czesi odtwarzali swój, po kilku stuleciach dominacji niemczyzny).
  • valla-maldoran 02.07.19, 21:58
    miriam_73 napisała:

    > Ja znam taki, którego nie było prawie 2000 lat, a jednak wrócił na mapy świata
    > w tym samym miejscu, kultura i język przetrwały, choć wymagały rewitalizacji (t
    > ak jak Czesi odtwarzali swój, po kilku stuleciach dominacji niemczyzny).

    Nigdzie nie wrócił, bo go tam nigdy nie było. smile
  • tanebo2.0 02.07.19, 22:03
    Nie było Izraela?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • valla-maldoran 03.07.19, 07:55
    tanebo2.0 napisał:

    > Nie było Izraela?
    >
    Nigdy.
  • olena.s 03.07.19, 08:17
    big_grin
  • ichi51e 02.07.19, 11:58
    Khem khem ogolnie sie zgadzam ale Austria chyba nie uwaza sie za czesc imperium Habsburgow tylko jakby za glowna os tego systemu...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bi_scotti 02.07.19, 14:28
    klaramara33 napisała:

    > Czy język irlandzki jest nadal w użyciu?

    Wiki Twoim Przyjacielem wink

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • hanusinamama 02.07.19, 10:05
    Ktorego kraju nie było przez wiele lat (Polska pod zaborami), przez ktory przetoczyły sie tak wojska jak przez nas (takie położenie) w ciągu 1 i 2 WS? MOze porównasz z Francją ktora sie poddała ( nie oceniam) szybko?? Albo Włochami??? Oj dziecko, dziecko!!!
  • triss_merigold6 02.07.19, 10:47
    Hm... Ukraina i Litwa.
  • gulcia77 02.07.19, 11:36
    Finlandia, Norwegia.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • katja.katja 02.07.19, 13:14
    Norwegia byłaby niczym bez ropy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • gulcia77 02.07.19, 13:26
    Demagogia. Finowie ropy nie mają, Szwecja też nie. Raczej poprotestancka pracowitość, raczej skromne życie i umiejętność funkcjonowania w takich warunkach, jakie mają. Ropa to fajny bonus, ale tylko bonus. Teoria predestynacji dobrze by w Polsce zrobiła. Zresztą, kiedyś rewelacyjnie ujął to mój ukochany, polski poeta, żydowskiego pochodzenia: "W Polsce jest za dużo bohaterów, a za mało buchalterów".

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • katja.katja 02.07.19, 13:32
    Nie demagogia. Popatrz w którym roku wzbogaciła się Norwegia i kiedy trysnęło tam źródełko ropy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 02.07.19, 12:00
    Ale autorka pisze o krajach zachodnich "Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla których nigdy na Polsce nie zależało. Nigdy nie chcieli pomagać. Jasne, ze tam jest lepiej pod względem dobrobytu jednak w tamtych krajach nie było tak ciężko jak u nas". Jakim cudem Litwa czy Ukraina ma być zachodnik krajem???
  • katja.katja 02.07.19, 13:13
    I są daleko w ogonku za nami.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwoniaw 02.07.19, 11:44
    Wszystkie państwa na Bałkanach? Wcześniej jeszcze 500 lat pod zaborami tureckimi?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • hanusinamama 02.07.19, 12:01
    Autorka pisała o krajach zachodu....
  • aqua48 02.07.19, 13:52
    hanusinamama napisała:

    > Autorka pisała o krajach zachodu....

    Ale nieprawdę napisała.
  • magrathh 02.07.19, 09:09
    klaramara33 napisała:
    > W którym miejscu piszę niegramatycznie?

    Tutaj:
    Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla których nigdy na Polsce nie zależało.
    Powinnaś użyć celownika, o tak:
    Po co w kółko porównywać do zachodnich krajów, którym nigdy na Polsce nie zależało.

    Błędne używanie przyimka "dla" w niektórych konstrukcjach składniowych wymagających celownika (np. powiem dla pani) to chyba jedna z bardziej charakterystycznych cech gwary białostockiej.
  • klaramara33 02.07.19, 10:48
    Widocznie na Mazurach są jakieś naleciałości gwary białostockiej.
  • wies-baden 02.07.19, 09:37
    Uważnie przeczytaj to co napisałaś; jeśli nie widzisz błędów, tym gorzej dla ciebie. Trudno rzeczowo rozmawiać o patriotyzmie z osobą, która nie rozumie tego słowa.
  • bi_scotti 02.07.19, 14:13
    klaramara33 napisała:

    > Ależ nie uważam, że tylko w Polsce było ciężko, jednak skłaniam się ku stwierdz
    > eniu, że było najtrudniej.

    Can you elaborate? "Najtrudniej" w jakim kontekscie? Geograficznym? Historycznym? Jaki okres bierzesz pod uwage? Spolecznym? Z kim, jakimi panstwami (!!!), societies, nations porownujesz, ze wychodzi Ci "najtrudniej"? Jaka miare przykladasz? A jesli PL miala/ma (???) "najtrudniej", to kto (by you!) mial/ma "najlatwiej" i tak w ogole masz jakas liste of najtrudniej do najlatwiej albo vice-versa? Please, do elaborate smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • olena.s 02.07.19, 18:49
    >jednak skłaniam się ku stwierdzeniu, że było najtrudniej. <
    Bzdura na bzdurze, kochana. Wybierasz sobie jeden wątek (polityczny) i jeden wyssany z palca okres i wyciągasz wnioski. Jakoś nie zauważasz, że nie byliśmy najeżdżani przez Normanów, Saksonów, Wikingów, ani barbarzyńskie plemiona ze wschodu. No i Rzym też nam krzyży nie stawiał i Pax Romana nie wprowadzał.
    W Polsce nie było wielkiej średniowiecznej epidemii dżumy (przynajmniej o ile wiadomo). Czyli nie nastąpił taki moment, kiedy w ciągu roku 1/3-1/2 ludności przejechała się do Bozi a porządek świata stanął na głowie. Owszem. miewaliśmy zarazy, jak wszyscy inni, ale tego wielkiego szoku nie było.
    W Polsce (tu podziękowanie dla Litwinów, Jagiellonów) nie było potwornie krwawych, długotrwałych wojen religijnych, ponieważ panowała relatywna wolność religijna, (póki KK nie zhardział, na nasze nieszczęście).
  • profes79 03.07.19, 10:21
    "Jakoś nie zauważasz, że nie byliśmy najeżdżani przez Normanów, Saksonów, Wikingów, ani barbarzyńskie plemiona ze wschodu".
    Owszem, byliśmy. Tylko ze względu na poziom naszego zorganizowania cywilizacyjnego w tym okresie nie wywierało to takich skutków jak na Zachodzie no i te najazdy miały mniejszą częstotliwość bo z tego samego powodu u nas można było co najwyżej w niewolników się obłowić. Kiedy Wikingowie oblegali Paryż pod koniec IX wieku to liczył on sobie (prawdopodobnie) około 100 tysięcy mieszkańców - w Polsce w tym okresie nie istniały żadne miasta tej wielkości; ba - śmiem twierdzić, że w ogóle nie istniały osady mogące zwać się miastami...
    "W Polsce nie było wielkiej średniowiecznej epidemii dżumy"
    Nie było m.in dzięki temu, że władze Królestwa podjęły kroki zaradcze na granicach i w dużych miastach (coś, co można nazwać kordonem sanitarnym na granicach i zamykanie dużych miast) chociaż co do tego wciąż toczą się dyskusje bo materiały źródłowe sa niezwykle skąpe i widywałem już wyjaśnienia od niskiej gęstości zaludnienia po brak inkwizycji a co za tym idzie tępienia kotów...
    Jedyne z czym sie mogę zgodzić to wolność religijna ale odrobiliśmy to z nawiązką od połowy XVII wieku...


    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • olena.s 03.07.19, 11:03
    No alez o to mi szło. Dzieje szły różnie, być może, kiedy waliło się cesarstwo Rzymskie "my" pilnowalismy stad Awarów. Osobiście watpię, aby był to zloty wiek, skądinąd, jestem zwolenniczką teorii, że w slowianskich językach zwrot "król" pochdzi od "Karola" i jest pokłosiem jego działań zbrojnych.
    Co do dżumy, to bez znaczenia, czy istotnie był jakiś kordon - info nie ma o tym żadnych, nie wiem, jak w tamtej gęstości zaludnienia byłby możliw, ale epidemiologicznie miałoby sens). Znaczenie ma, ze nie przeszlismy przez tamtą giga-europejską traume, (znów skadinąd - ktora z jednej strony wpłynęła na filozofię i rozumienie świata, a z drugiej połozyla podwaliny pod "uczłowieczenie" dołów społecznych i późniejszy rozwój miast/rzemiosł/nauki/przemyslu, wiec mozna uznać, ze cywilizacyjnie była bardzo oplacalna). No, ale z punktu widzenie tamtego świata i tamtych ludzi mieliśmy absolutnie gigafarta, byliśmy wygrani całą gębą.
  • aqua48 03.07.19, 11:46
    olena.s napisała:

    > z punktu widzenie tamtego ś
    > wiata i tamtych ludzi mieliśmy absolutnie gigafarta, byliśmy wygrani całą gębą.

    Polemizowałabym. Nie łupili nas tak bardzo jak innych Wikingowie, ale za to później Szwedzi sobie odbili z nawiązką...
  • olena.s 03.07.19, 11:56
    ??? O gigafarcie Polski pisałam w kontekście Czarnej Śmierci. której raczej u nas nie było. Otóż jeżeli istotnie uniknelismy tej wielkiej dżumy (kolejne fale były mniej zjadliwe), to z punktu widzenia ówczesnych ludzi był to nieprawdopdodbny fart (bez względu na to, jak można dziś oceniać długofalowe efekty społeczne zarazy).
  • srebrnarybka 03.07.19, 17:17
    Dlatego też nie tylko Polska, ale w ogóle Europa Środkowa przeżywała wówczas (XIV w.) okres rozkwitu. Nie przypadkiem u nas rządził Kazimierz WIELKI, na Węgrzech Ludwik, którego my nie lubimy jako króla polskiego, ale dla Węgrów jest Ludwikiem Wielkim (Nagy Lajos - wymawia się nodź lajosz), a w Czechach Karol IV, ten od mostu i generalnie złotej Pragi, którego Czesi nazywają Ojcem narodu czeskiego. To nie wyjątkowy wysyp geniuszy, tylko wyjątkowo sprzyjające okoliczności, pozwalające np. Europie środkowej eksportować swoje towary na zniszczony zarazą Zachód. No i nie przypadkiem akurat wtedy powstały w tych państwa uniwersytety. Natomiast stało się fatalnie, że w okresie bardzo ważnych przemian społecznych w XIX w. akurat Polska nie miała własnego państwa, co zakłócało przebieg owych przemian. Zaowocowało też masą konfliktów narodowościowych. Gdyby (w historii nie ma trybu przypuszczającego, ale spróbujmy go na chwilę włączyć) Rzeczpospolita nie podległa rozbiorom, musiałyby ją rozczłonkować ruchy narodowościowe budzących się narodów ukraińskiego, litewskiego czy białoruskiego. Może odrębnym narodem staliby się Kaszubi (przywódca kaszubski z I poł. XIX w., Florian Ceynowa próbował obudzić narodowość kaszubską, ale gdy Prusacy zamknęli go do pudła, na Moabicie doszedł do wniosku, że dla ocalenia tożsamości Kaszubów lepiej obudzić w nich świadomość polską, co też zaczął gorliwie i per saldo skutecznie czynić po wyjściu z pudła). Procesy te przebiegałyby inaczej, gdyby tzw. kresy nie były ziemiami niesłusznie utraconymi w wyniku grandy, jaką były rozbiory, ale ziemiami odpadającymi wskutek naturalnej decentralizacji. Tak, jak stało się z monarchią austrowęgierską. No, a życie intelektualne i rozmaite procesy społeczne nie byłyby przedmiotem gry zaborców, którzy raz pozwalali na coś (Szkoła Główna), raz zaś zabraniali. Cóż, historii się nie wybiera, mamy, jaką mamy, i z tym, co mamy, trzeba budować coś sensownego, ale należy zdawać sobie sprawę z uwarunkowań, w tym ograniczeń, niekiedy bardzo dotkliwych, wynikających z braku własnego państwa.
  • bo_ob 03.07.19, 17:28
    srebrnarybka napisała:

    > Cóż, historii się nie wybiera, mamy, jaką mamy, i
    > z tym, co mamy, trzeba budować coś sensownego, ale należy zdawać sobie sprawę
    > z uwarunkowań, w tym ograniczeń, niekiedy bardzo dotkliwych, wynikających z bra
    > ku własnego państwa.

    Dobrze tez zdawać sobie sprawę z tego, co doprowadziło do braku własnego państwa.
  • srebrnarybka 03.07.19, 18:23
    Oczywiście, aczkolwiek odpowiedź w tej kwestii jest skomplikowana.
  • hanusinamama 02.07.19, 10:03
    NO jednak przez Polske ( chociazby ze względu na położenie) przetargało sie wielokrotnie wojsko i wojna. Nie porównuj Włoch (ktore sie szybko poddały wiec i nie zostały zniszczone) do Polski ktora była w wielu miejscach praktycznie zrównana z ziemią. NIe twierdze ze mielismy najtrudniej na swiecie...no ale twoje porównania troche od czapy...
  • profes79 02.07.19, 10:15
    Przestań z tymi szybko poddającymi się Włochami; DWS przetoczyła sie przez kraj od obcasa po cholewkę i kraj bardzo ucierpiał bo Alianci się nie certolili (najlepszym przykładem zniszczenie klasztoru Monte Cassino na rozkaz amerykańskiego generała Clarka). Tam tez nieustannie się kotłowało zbrojnie na terenie całego półwyspu.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • hanusinamama 02.07.19, 12:02
    Mhm...i np taki rzym uciepriał ja Warszawa podczas bombardowań???
  • profes79 02.07.19, 12:59
    Tak - Rzym, Bolonia, Neapol, Mediolan - wszystkie duże miasta ucierpiały podczas bombardowań i to obu stron - najpierw alianckich a potem bywało, że i niemieckich. Na Rzym zrzucono (za wiki) 60 tysięcy ton bomb w ciągu nieco ponad 2 miesięcy (i dotyczy to tylko Aliantów). Nie ucierpiał bardziej tylko dlatego, że ze względu na sytuację na froncie po przełamaniu Linii Gustawa Niemcy po prostu go nie bronili...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • gulcia77 02.07.19, 11:38
    Chyba trudniej miały Bałkany. Zresztą odbija im się czkawką do dzisiaj.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • hanusinamama 02.07.19, 12:02
    I o tym mowi autorka. Ze kraje ktore mocno ucierpiały ( w tym PL) mają teraz inną sytuacje niz kraje zachodnie...
  • profes79 02.07.19, 13:00
    Kraje zachodnie ucierpiały równie mocno. Tylko stanęły na nogi dzięki Planowi Marshalla. Nawet Niemcy i Włochy.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • 7katipo 02.07.19, 08:18
    Patriotyzm oczywiście nie.
    "Patriotyzm" - owszem.
  • nangaparbat3 02.07.19, 08:28
    Hmmm.... Ja właśnie wyczaiłam, że wśród moich przodków byli prawdopodobnie i ci, co "panów piłą rżnęli".
    Na pewno ta świadomość daje mi jakąś odrobinę dodatkowej siły.
    Ale duma?
    Czy przodek rżnąc panów poświęcałam się dla ojczyzny? Czyja była ta ojczyzna w 1846 roku? Bo raczej nie biednego chłopa spod Tarnowa.
    Czuję się raczej współgospodynią Polski, odpowiedzialną za to, co się w niej dzieje, chciałabym, żeby ludzie tutaj byli jak najszczęśliwsi.
    Ale nie lubię dętych frazesów, brązownictwa - "Pan TAdeusz" staje się jeszcze piękniejszy, kiedy wiem, dla kogo został napisany, Trylogia robi się bardzo ciekawa i wielowymiarowa, kiedy ją czytać uważnie.
    Ani wstyd, ani duma, raczej przywiązanie i odpowiedzialność.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • srebrnarybka 03.07.19, 10:07
    100/100
  • joxanna1 02.07.19, 08:50
    Dla mnie to, co piszesz, to pół patriotyzmu. Świetnie, że się zna historię i podziwia przodków.

    Ale prawdziwy patriotyzm dla mnie to troska o dzisiejszą Polskę.
    Lubię Polskę i Polaków, zależy mi na niej. Dobrze mi się tu mieszka i chcę, żeby moim bliskim też się tu dobrze mieszkało. Dlatego zależy mi na bezpieczeństwie Polski, na tym, żeby żyło się tu na dobrym poziomie - dziś i w przyszłości. A to wszystko oznacza rozsądną gospodarkę, dbanie o środowisko, dbanie o wszystkie grupy społeczne.

    Skłodowska to powód i do dumy i do wstydu. Niestety, w Polsce jej nie chcieli. W Polsce słyszała, że to śmieszne, żeby kobiety studiowały i musiała dopiero wyjechać, żeby rozwinąć skrzydła.
  • klaramara33 02.07.19, 08:55
    Skłodowska we Francji była dyskryminowana na uczelni, mimo pozwolenia na naukę.
  • j_malec 02.07.19, 08:57
    W Polsce nawet na to nie mogła liczyć.
  • klaramara33 02.07.19, 09:00
    To nie była wolna Polska.Nie uczono wtedy po polsku, Warszawa była pod zaborem rosyjskim więc to władze carskie wykluczały uczenie się kobiet.
  • morekac 02.07.19, 11:44
    Chciałam ci uświadomić, że uniwersytety w zaborze austriackim miały większą autonomię i na takim UJocie to senat uczelni nie pozwalał na studia kobiet.
    wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,18170349,Studentki_w_gorsetach__Pierwsze_Polki_na_uniwersytecie.html

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • klaramara33 02.07.19, 13:39
    Skłodowska w Warszawie wychowała się, gdzie bym zabór rosyjski.
  • klaramara33 02.07.19, 08:58
    Ależ ja też dbam o ten kraj np. dbam o środowisko i jestem lokalną znaną ekolożką. Gdyby mi na nim nie zależało, to wyjechałabym dawno.
  • joxanna1 02.07.19, 11:14
    Może to kwestia akcentów.
    Gdybyś napisała: dbam o środowisko, o swoje otoczenie, zależy mi na bezpieczeństwie, stabilności, na tym, żeby prawo - czy to jest patriotyzm?
    To bym napisała tak.

    Ale jeśli na pierwszym miejscu stawia się historię, to jest to dla mnie taki patriotyzm instant. Łatwe, niewymagające i poprawia humor, ale stosunkowo mało istotne.
  • potworia116 02.07.19, 21:32
    Gdybyż to była jeszcze rzetelnie przestudiowana i samodzielnie przemyślana historia, a nie klisz kilka z cyklu „biedni my”.
    Podejrzewałabym trolling, ale obawiam się, że spora część młodzi myśli według tych schematów.
  • kropkacom 02.07.19, 08:53
    W Polsce? Kolejne wybory wygrywa PIS i niby patriotyzm jest powodem do wstydu? Wszystko musi i jest narodowe. big_grin I plus...
  • katja.katja 02.07.19, 09:00
    A opozycja kolejny raz dziwi się czemu i nie wyciąga żadnych wniosków.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 02.07.19, 09:05
    Na ja też się dziwię, że nie chcą być bardziej narodowi i plus wink I jak straszyć to tylko uchodźcami... To opozycja...
  • katja.katja 02.07.19, 09:12
    Zaganianie ludzi mających wątpliwości kim naprawdę są "uchodźcy" do brunatnego narożnika również przysporzyło kilka punktów PiS-owi.
    Opozycja nie jest nastawiona na dialog i prawdziwe wysłuchanie innych, bez nadawania ludziom ich nie popierających łatki rasistów, ksenofobów etc.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 02.07.19, 09:17
    Czy PIS był jako opozycja był nastawiony na dialog? Schlebiał środowiskom lewicowym? Fakt, pięknie wykorzystał kryzys na przykład kryzys migracyjny. Nie brnij gazeta.
  • katja.katja 02.07.19, 09:30
    PiS jest głosem tych wykluczonych przez światłą opozycję. Tych starych wstrętnych ludzi którym należy zabrać dowód, dla których szkoda cokolwiek obiecywać , tych wstrętnych rasistów i obrzydliwych ksenofobów, którzy złośliwie dziwią się czemu wśród "uchodźców" są niemal wyłącznie młodzi mężczyźni, tych biedaków dla których dodatkowe 500 zł w budżecie jest dużo.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 02.07.19, 09:39
    No i na zdrowie. Widać taka potrzeba. PIS to pięknie wykorzystał. I teraz: opozycja nie ma obowiązku schlebiać wszystkim. Dwa, do czasu aż w końcu trzeba będzie się zainteresować poparciem ludzi których nazywa się tęczowymi lewakami na przykład. No chyba, że nie. W końcu może być też tak, że zostaną oni wyrugowani z polityki i życia społecznego. Co już się zresztą dzieje.
  • katja.katja 02.07.19, 13:16
    To promil społeczeństwa.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 02.07.19, 14:13
    Co promil?
  • srebrnarybka 03.07.19, 10:12
    Pamiętam, jak obecna opozycja straszyła uchodźcami, których z ogarniętej wojną Syrii sprowadziła Miriam Shaded. Bo uchodźcą nie jest ten, kto ucieka z kraju ogarniętego wojną, tylko ten, kogo tak zakwalifikuje UE. No i jeszcze uchodźcy sprowadzeni przez Shaded byli chrześcijanami. Horribile dictu. Pamiętam ten hejt. A swoją drogą rząd Kopacz od maja do października 2015 r. miał całe 5 miesięcy, by przyjąć 7 tysięcy uchodźców, do czego się zobowiązał. Ale fajniej było zostawić ten gorący kartofel PiSowi, by można było z tego zrobić pałkę do okładania przeciwnika. Oczywiście PiS robi to samo. To tak w kwestii uchodźców.
  • ichi51e 02.07.19, 08:56
    W sumie zeby sie wypowiadac “tam nigdy nie bylo tak ciezko jak u nas” wartoby byloby sie troche historii.
    A kto ci broni podziwiac Pilsudskiego (?akurat w czesci mojej rodziny cieszyl sie raczej niechecia bo rodzine mam raczej z przeciwnego skrzydla) Irene Sandler (i cala reszte - byla tylko posrednikiem i jedna z wielu osob lancucha) Sklodowska (jak pol swiata i to nie za to ze byla Polka...)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • klaramara33 02.07.19, 09:02
    Pisz o konkretach. Co było trudniejsze w innych krajach Twoim zdaniem? Nigdy nie twierdziłam, że tylko u nas żyło się bardzo trudno.
  • gulcia77 02.07.19, 09:41
    Doprawdy? Kraków i Lwów były przez cały czas silnym ośrodkiem polskiej kultury. W Wielkopolsce rodziła się przedsiębiorczość i tzw. praca u podstaw (swoją drogą jedyna część pozaborowej Polski, która wykształciła sensowne mieszczaństwo - koło zamachowe Europy), wielu Polaków robiło kariery w wojsku carskim. Swoją drogą bohater Finlandii, Mannerheim, też był carskim oficerem. Tylko wiesz, co różni Finlandię od Polski? Finowie na stulecie niepodległości wybudowali sobie fantastyczną bibliotekę, my "trumienki niepodległości".

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • profes79 02.07.19, 09:50
    Nasi bohaterowie też byli oficerami państw zaborczych. Polskie wojsko, flotę i lotnictwo po 1918 tworzyli ludzie, którzy czasami dobrze po polsku nie mówili a rozkazy potrafili wydawać tylko po niemiecku/rosyjsku. Rozwadowski był generał-majorem w CK Armii - zresztą jak się popatrzy na listę szefów sztabu generalnego WP po 1918 to praktycznie każdy miał za sobą służbę w armii jednego z zaborców (najczęściej A-W; potem rosyjskiej; pruska chyba była najrzadsza). Zresztą nawet Sikorski był podporucznikiem CK Armii po szkole oficerskiej...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • gulcia77 02.07.19, 11:39
    Profes, ale ja dokładnie to napisałam 😎

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • aqua48 02.07.19, 13:54
    gulcia77 napisała:

    > Profes, ale ja dokładnie to napisałam 😎

    Ja też o tym wspominałam. Ale widocznie to wszystko za mało.

  • memphis90 02.07.19, 10:07
    No wiesz - rdzennym Amerykanom celowo dawano w prezencie brudne koce, będące siedliskiem zarazkow jak ospa, dzuma czy gruźlica na przykład. W wielu miejscach śmiertelność podbijanych ludow wyniosła 90% i realnie zostal nikt, kto mógłby dbać o przetrwanie języka, tradycji i kultury.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • bi_scotti 02.07.19, 14:32
    klaramara33 napisała:

    > Co było trudniejsze w innych krajach Twoim zdaniem? Nigdy ni
    > e twierdziłam, że tylko u nas żyło się bardzo trudno.

    Just think for a moment ... skad i dlaczego tysiace migrants opuszczaly przez stulecia zachodnie (!!!) kraje Europy, podrozowaly w strasznych, deadly warunkach z nadzieja na lepsze zycie za Atlantykiem? Jak myslisz dlaczego zdesperowane tysiace decydowaly sie na podroz w jedna strone do kompletnie unknown swiata? Bo tak I'm bylo super swietnie w tej "zachodnie Europie"? C'mon ....


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • edelstein 02.07.19, 12:32
    No u mnie w rodzinie tez Pilsudski za wzor nie sluzy.Pamietam jak moj dziadek juz w stanie spoczynku,z okazji dnia wojska i defilady powoedzial,ze cieszy sie,ze nie musi salutowac do pomnika Pilsudskiego,bo Berezy to mu on nie zapomni.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • bi_scotti 02.07.19, 14:25
    ichi51e napisała:

    > A kto ci broni podziwiac Pilsudskiego (?akurat w czesci mojej rodziny cieszyl s
    > ie raczej niechecia bo rodzine mam raczej z przeciwnego skrzydla

    Welcome to the club smile Pamietam oburzenie mojego dziadka gdy mu wspomnialam, ze bedac w Krakowie odwiedzilam grob Pilsudkiego - dlugo byl na mnie obrazony, ze grob tego "faszysty" bylam nawiedzic, a byl ten moj dziadek takim true Polish freedom fighter co to i pod zaborami, i w WWI, i w WWII, i w czasach stalinowskich troche tej swojej krwi dla PL oddal ... Niemniej z Pisludskim bylo mu wybitnie nie po drodze i Roku 1926 do konca zycia Pilsudczykom nie wybaczyl. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • bo_ob 02.07.19, 09:07
    Patriotyzm nie powinien być powodem do wstydu.
    Jednak nie jest to tak proste, jak by wynikało z twojej czytanki smile
  • evee1 02.07.19, 09:42
    Moim zdaniem jeżeli daje sobie prawo do bycia dumnym z pięknych osiągnięć moich rodaków, to powinno mi też być wstyd za ich haniebne czyny. Ponieważ wzdragam się przed odpowiedzialnością zbiorową za krzywdy, których nie wyrzadziłam (choć może mi być zwyczajnie po ludzku przyjęło, że ktoś ich doznał), więc uważam, że nie mam rowniez prawa napawać się dumą.
    Wolę po prostu być dumna ze swoich osiągnięć, jak i odpowiadać za swoje postępowanie.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • araceli 02.07.19, 10:14
    "Duma" w takim rozumieniu jak obecnie, czyli budowanie własnej wartości na cudzych osiągnięciach mnie osobiście odrzuca.

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • angazetka 02.07.19, 10:18
    Powodem do wstydu jest nacjonalizm i zawłaszczanie patriotyzmu przez jedną opcję. Buczenie na Powązkach 1 sierpnia. Marsze Niepodległości. ONR na ulicach.
    Patriotyzm nie jest.
  • asia_i_p 02.07.19, 12:03
    Też mnie to irytuje. Nastolatek w bluzie sławiącej Powstanie Warszawskie, robiący gesty aluzyjne do hajlowania w ramach żartu. I nie wie, że gdyby się przeniósł w tamte czasy i zapodał taki żart AK-owcowi, to by dostał w zęby.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • dzikka 02.07.19, 10:18
    patriotyzm nie jest powodem do wstydu ale szafowaniem symboli narodowych, wykrzykiwanie rasistowskich haseł i zakłamywanie historii jak najbardziej jest. A u nas to zazwyczaj tacy "Patrioci":

    „PATRYOTA“.

    W zdrowem ciele zdrowa dusza!
    Hoc! Hoc! Hopsa! tylko śmiało!
    Jeszcze Polska nie zginęła!
    Co się stało, to się stało!
    Jak Bóg da, to odbierzewa!
    Hulaj dusza bez kontusza!
    Kto nie z nami, to hołota!
    Huha! Vivat »patryota«!

    Rozum, wiedza, talent, praca
    U nas, bratku, nie popłaca!
    Postęp i cywilizacya
    W kąt gdzie wchodzi do gry nacya!
    I »guanem« wnet dostanie
    Kto nie z nami, mocium panie.
    Bo jest jedna tylko cnota,
    Byś był, wasze, »patryota«!
    Możesz kpem być i cymbałem,
    Możesz dureń być siarczysty:
    Byleś z mocą i zapałem
    Kraj miłował macierzysty!
    Co się stało, odstać może!
    Jedno, drugie, trzecie morze...

    Huha! Hopsa! Każdą nową
    Myśl witamy krzyżem pańskim —
    Precz z geniuszem Europy
    Farmazońskim i szatańskim!
    My o jedno tylko szlemy
    Modły k’ niebu z naszej chaty:
    By nam buty mogły śmierdzieć,
    Jak śmierdziały przed stu laty...

    Gdzieś tam jakiś Francuz wściekł się —
    Bęc! Już sterczy na indeksie!
    Ojciec święty siedzi w Rzymie,
    Na plebanii ksiądz Walenty —
    Wara, chłystku, mi tu wnosić
    Swoje »ludzkie dokumenty«!
    Londyn, Berlin i Warszawa
    Niech ci krzyczy: sława! sława!
    Chociaż wiem, jak ci zależy,
    Abyś u mnie był przyjęty,
    Ja ci domu nie otworzę,
    Nie dla takiej on hołoty!
    U mnie w duszy cnota leży —
    Vivat skromność »patryoty«!

    Hoc ha! Hopsa! Byle zdrowo,
    Zdrowa dusza — zdrowe ciało!
    Niechaj śmierdzi, jak śmierdziało,
    Byle tylko narodowo!
    Wolę polskie ..... w polu,
    Niż fiołki w Neapolu!
    Swojsko, polsko, po naszemu,
    Hoc! Hoc! Hopsa! Tak, jak wtedy
    Gdy nas naprzód tłukły Szwedy,
    Potem Niemcy i Moskale —
    Hoc! Hoc! Hopsa! Doskonale!
    Po swojemu! Po staremu!
    Lepiej dostać w łeb w kontuszu,
    Niż we fraku natrzeć uszu!
    Niechaj żyje stara cnota!
    Daj nam dalej kisnąć Boże!
    Jedno, drugie, trzecie morze —
    Vivat »prawy patryota«!...

  • gulcia77 02.07.19, 12:40
    Trzebaby zorganizować badania wśród "prawdziwych Polaków" ilu kojarzy nazwisko Przerwa-Tetmajer. 😎
    Swoją drogą, przykre, że po stu dwudziestu latach, to jest tak cholernie aktualne.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • stwory_z_mchu 02.07.19, 10:59
    Ja trochę to rozkminiałam w okolicach 11 listopada - córa, czteroletnia miała w przedszkolu wtedy temat przewodni - Polska, uczyli się o fladze, rozbiorach (! Polski nie było, bo inne kraje ją zabrały i trzeba ja było odnaleźć i odebrać smile ), śpiewali hymn.
    Ale dla mnie patriotyzm to nie jest roztrząsanie na nowo historii w tysiącu ujęć tylko bardziej to, co rzeczywiście tworzy kraj:
    kultura języka (w tym regionalizmy), tradycja (i tego będę uczyła dzieci - jesteśmy niewierzący, ale obchodzimy święta ze względu na tradycję - mamy choinkę z ozdobami regionalnymi, malujemy pisanki), sztuka (w tym muzyka), nauka, Polska przyroda (zwiedzamy parki krajobrazowe i Narodowe). Tego się nie wstydzę.
    Za to napadanie na inne nacje/źle pojęte ruchy narodowościowe, faszyzmowanie - tak, to jest powód do wstydu.
    Po necie ostatnio krążył filmik, gdzie młodzi ONR-owcy napadli słownie na dzieci (!) malujące kredą tęcze na chodniku. Jeden miał koszulkę z Rotą (a jakiej orientacji była Konopnicka to już wypłynęło), drugi koszulkę Levis'a smile No i to już jest konkretny przypał.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • klaramara33 02.07.19, 11:40
    ONR to nie patrioci. Ja nic nie mam do homoseksualistów.
    W tym aspekcie co piszesz jak najbardziej cenię mój kraj. Historia jednak również ma znaczenie.
  • gulcia77 02.07.19, 11:44
    Problem polega na tym, że Ci wychodzą potężne braki w jej znajomości.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • klaramara33 02.07.19, 11:49
    Przessdzasz. Po prostu nie rozpisuje się na ten temat z braku czasu.
  • stwory_z_mchu 02.07.19, 12:09
    Jeszcze coś mi się przypomniało w temacie, też jedna z moich rozkmin.
    Historia jest historią, to już było i każdy może sobie wrócić do ech i źródeł.
    Ale w ujęciu "tu i teraz" to Ojczyzna jest już czymś innym niż była w czasie Mieszka I, która była czymś innym niż w czasie Piłsudskiego, która była czymś innym w trakcie i po IIWŚ.
    I czymś innym jest dla mieszkańca Wrocławia, Zakopanego i mieszkańca głębokiego Podlasia.
    Byliśmy na wakacjach w okolicach Narewki (okolicach Hajnówki, bastionu "patriotów" skupionych na temacie żołnierzy wyklętych - nawet na poczcie były kolorowanki z Łupaszką). Mieszkaliśmy u średnio-starszej rodziny w agroturystyce. Mili ludzie, wieczorami siedzieliśmy i gadaliśmy z gospodarzami, uczyłam się tkać na warsztacie tkackim gospodyni. Gospodarze mocno "zaciągali", tak, że zdecydowaliśmy się spytać, czy mają korzenie polskie czy białoruskie.
    Gospodarz spojrzał na mnie i powiedział:
    Pani, my jesteśmy tutejsi - tu raz Polska, raz Białoruś. A my - tutejsi, nasz język: tutejszy, ziemia tutejsza.
    pl.wikipedia.org/wiki/Tutejsi_(spo%C5%82eczno%C5%9B%C4%87)
    To też pokazuje pewne pojęcie przynależności do ziemi, tradycji i tego, co się uważa za ojczyznę.


    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • simply_z 02.07.19, 12:37
    Z Lupaszka bandziorem? eh swiat sie konczy..podobnie jak gloryfikowanie Ognia. Moj wujek pracowal z clzowiekiem, ktorego rodzina zostala wymordowana przez Ognia wlasni..
  • miriam_73 02.07.19, 11:07
    Patriotyzm w ujęciu pszenno-buraczano-pisowskim na pewno jest jak dla mnie powodem do wstydu. Tym bardziej, że niektóre kręgi "prawdziwych Polaków" i "prawdziwych patriotów" uważają, że ich "patriotyzm" jest jedynie słuszny i prawdziwy, a wszystko inne - to fake. Zwłaszcza jeśli osoba, która potencjalnie chcielibyśmy uznać za patriotę nie była prawdziwym Polakiem-katolikiem. Dla mnie patriotami byli moi pradziadkowie, których los rzucił do Rosji i w okresie I wojny i po rewolucji ciężko pracowali w komitecie repatriacyjnym w Petersburgu, żeby jak najwięcej Polaków mogło wrócić do nowo powstałego kraju, a potem tę Polskę w pocie czoła po repatriacji budowali. Mogli osiąść na Łotwie, bo pradziadek urodził się w Dyneburgu, ale wybrali Polskę. Jej poświecili swoje życie i pracę. Był patriotą mój dziadek - polski Żyd z małego sztetla, który uważał, że trzeba się kształcić, żeby jak najwięcej dać z siebie dla kraju, uważał za oczywiste, że w 1939 roku trzeba stanąć pod bronią (przed wojną skończył podchorążówkę) i walczył w Wojnie Obronnej, potem się ukrywał, był w podziemiu, po wojnie wiele lat aż do 1956 roku ciągle go targali, wsadzali do aresztu, a jednak się nie poddał. Miał rodzinę, wychował dzieci na porządnych ludzi. Ale dla współczesnych "patriotów" patriotą być nie może, bo przecież nie był Polakiem (pytanie zatem - kim był?). Nie są natomiast z całą pewnością dla mnie patriotami wielbiciele "żołnierzy wyklętych" typu Bury czy Ogień, którzy mordowali cywilów, którzy hajlują na marszach niepodległości pod barwami ONR.
  • boo-boo 02.07.19, 11:11
    Za dużo ludzi, którym patriotyzm myli się z idiotyzmem.
    I co z tej "dumy" wynika ?
    Pełno jest takich "dumnych" co nic dla kraju nie robią albo jak już coś robią to krew człowieka zalewa jak o tym czyta.
    Podziwiasz przodków- no ok ale patrioidioci też ich podziwiają- szkoda tylko, że nie wyciągają wniosków z ich postaw, przekonań i tego o co walczyli.
    Sendlerowa ratowała dzieci żydowskie- ci co ją dzisiaj podziwiają to dobrze wiemy jakie hasła wznoszą odnośnie Żydów.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • klaramara33 02.07.19, 11:46
    Właśnie malo osób znam dumnych z kraju. Więcej krytykantów. Patriotyzm widzę zazwyczaj u przyjeżdżających z zagranicy.
    Dyskutuję czasem z moim mężem o historii, o Polsce i on też podobnie jak tutaj ma krytyczne nastawienie. Skąd się bierze u Polaków antypolskość?
  • bo_ob 02.07.19, 11:46
    klaramara33 napisała:

    > Skąd się bierze u Polaków antypolskość?

    Co to jest antypolskość?
  • klaramara33 02.07.19, 11:52
    Niedocenianie wysiłku swoich przodków, negowanie zasług Polaków. Opluwanie polskości , doszukiwanie się wad.
  • bo_ob 02.07.19, 11:55
    Aha.
    Czyli antypolskość to myślenie krytyczne.

    To "opluwanie polskości" jest dla mnie niejasne. Możesz objaśnić o co tu chodzi?
  • j_malec 02.07.19, 12:15
    Wprawdzie to nie do mnie, ale spróbuję odpowiedzieć. 'Opluwanie Polskości' jest wtedy kiedy piszesz o ludziach/historii inaczej niż piszą o tym 'patrioci'. Prawdziwi 'patrioci' są skupieni wokół takich prawdziwych źródeł 'patriotyzmu' w Polsce jak ONR, Gazeta Polska, wSieci, itp, itd.
    Jak np. 'patriota' z ONR'u będzie pisał o 'patriocie' Burym, to musisz się z tym zgodzić, bez zadawania zbędnych pytań. Jeżeli masz wątpliwości co do twierdzeń 'patrioty' to wtedy 'opluwasz Polskość'.
    Nie wiem czy pomogłem.
  • bo_ob 02.07.19, 12:23
    Co prawda nie korzystam ze źródeł, jakie wymieniłeś, więc jest ryzyko, że ja sama polskość opluwam nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Więc tak, pomogłeś.

    Mnie się wydawało, że ta polskość to jest emocja. Te pola malowane zbożem rozmaitem, język tak giętki, że powie wszystko, co pomyśli głowa, ta lipa, która zachęca aby siąść pod jej liściem, a odpocząć sobie. Nie rozumiałam więc, jak to można opluć.

    Ale widocznie są jakieś dwie polskości smile

  • j_malec 02.07.19, 12:28
    Nigdzie nie napisałem że moja wykładnia jest jedyna i prawdziwa, a tym samym obowiązująca wszystkich. Zakładam że mogą istnieć inne definicje równie dobre jak moja smile

    Na przyszłość ostrożniej z tym krytykanctwem, aby jakiś 'patriota' nie zarzucił ci 'opluwania Polskości' smile
  • bo_ob 02.07.19, 12:34
    Moje doświadczenie mi mówi, że 'patriota' jest odważny tylko gdy jest w kupie. Solo jest miękki jak masło w czerwcu smile
  • katja.katja 02.07.19, 13:30
    Patriota amerykański lub żydowski albo arabski też?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • j_malec 02.07.19, 13:38
    A to wątek jest o patriotyzmie amerykańskim, żydowskim lub arabskim ?
  • katja.katja 02.07.19, 13:41
    Wątek jest o patriotyzmie.
    Zresztą już kiedyś o tym pisałam i nie uzyskałam odpowiedzi - w końcu mamy mieć szerokie horyzonty i nie koncentrować się wyłącznie na własnej zagrodzie czy nie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • j_malec 02.07.19, 13:58
    To załóż wątek o patriotyzmie światowym i porównuj sobie do woli, czym różni się 'patriotyzm' polski o od innych.
    Ciekawe że osobniki podobne tobie, szafują szerokimi horyzontami, gdy tylko im wygodnie. W innych przypadkach, zapadają nagle na amnezję.
  • katja.katja 02.07.19, 16:31
    Pokaż mi tu jeden wątek który trzyma się w 100% danego tematu (niechby nawet typu pomidorówka - jak robicie) lub zamilcz na wieki,

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bo_ob 02.07.19, 13:47
    j_malec napisał:

    > A to wątek jest o patriotyzmie amerykańskim, żydowskim lub arabskim ?

    Oczywiście. Są umysły, którym wszystko się kojarzy.
  • bi_scotti 02.07.19, 14:39
    katja.katja napisała:

    > Patriota amerykański lub żydowski albo arabski też?

    Masz na mysli Israel? Ktore pantswo z official language Arabic masz na mysli?

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • profes79 02.07.19, 14:56
    Nie wiem co ona ma na myśli ale wiem, że przejawem patriotyzmu jest np. poprawne używanie ojczystego języka pomimo emigracji.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • bi_scotti 02.07.19, 15:18
    profes79 napisał:

    > wiem, że przejawem patriotyzmu jest np. poprawn
    > e używanie ojczystego języka pomimo emigracji.

    Nikt nie ma monopolu na patriotyzm ani na jego "przejawianie". Nobody! I o tym, miedzy innymi, jest ten watek ... Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • profes79 02.07.19, 15:39
    Ależ oczywiście. Ale pisząc "ponglishem" przejawiasz skrajne lekceważenie użytkowników forum i dobitnie pokazujesz, gdzie masz kraj z którego pochodzisz. I od czasu do czasu będę to wytykał chociaż czuję się jak ten stary Żyd w Jerozolimie - jakbym ze ścianą rozmawiał.
    Przypomnę Ci - jako, że wątki historyczne w tym wątku są dosyć żywe - że pochodzący ze zniemczonej rodziny pochodzenia polskiego admirał Unrug posługiwał się językiem niemieckim lepiej, niż polskim. Jako jeniec jednak odmawiał rozmowy w języku niemieckim i przedstawicielami administracji obozowej rozmawiał wyłącznie po polsku, za pośrednictwem tłumacza. "1 września 1939 zapomniałem, jak się mówi po niemiecku".

    Ty najwyraźniej wolisz zapominać, jak się pisze (a i zapewne mówi) po polsku.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • bi_scotti 02.07.19, 15:47
    Po pierwsze - znajdz sobie the true definition of "ponglish".
    Po drugie, jesli really, really (!) chcesz cos sie o mnie dowiedziec to napisz na priv - odpowiem. Nie ma sensu zasmiecac watku moja life story wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • snakelilith 02.07.19, 15:55
    profes79 napisał:

    > Ty najwyraźniej wolisz zapominać, jak się pisze (a i zapewne mówi) po polsku.
    >

    Nie zapomniała. To durna maniera, jej znak rozpoznawczy. Widocznie boi się, że pisząc jak wszyscy, mogłaby zostać niezauważona, czy zgubiłaby się w masie. Coś jak piórko w doopie, jak w inny sposób nie można zwrócić na siebie uwagi. Ta maniera była już wielokrotnie krytykowana na tym forum, ale ma także swoich gorących zwolenników, ceniących widocznie forumkę za "oryginalność". Skrajne lekceważenie jest to jednak na pewno, zakładające do tego, że ktoś, kto nie mówi po angielsku, nie jest godnym dla niej rozmówcą. Na tym forum jest jednak masa emigrantek. Mówimy nie tylko po angielsku ale także po niemiecku, francusku, hiszpańsku, szwedzku i w wielu innych językach. Gdyby każdy odwalał taki numer w ulubionym przez siebie języku, to mielibyśmy tu wieżę Babel, albo czeski film, w zależności od tego, które skojarzenie jest nam bliższe.


    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • iwoniaw 02.07.19, 16:03
    Zgadzam się ze snake, zresztą pisałam już, co sądzę o tych żenujących makaronizmach. Generalnie omijam wzrokiem te posty, skoro ktoś jej odpowiada i uważa, że taki ponglish to normalny sposób komunikacji, to na zdrowie.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • triss_merigold6 02.07.19, 17:01
    To jest hamerykański żywcem z Jackowa "parkuje moja kara na kornerze".
  • snakelilith 02.07.19, 17:28
    triss_merigold6 napisała:

    > To jest hamerykański żywcem z Jackowa "parkuje moja kara na kornerze".

    Nie do końca. Niemiecki "Jacków" sama znam. Zwykle ludzie niższych lotów posługują się takim językiem, po części z lenistwa, po części, bo w obcej przestrzeni polski faktycznie marnieje i w końcu zanika, znaczy, słów się po prostu zapomina, więc spolszcza się słowa tubylcze. Ale ta forumka używa innego języka, trochę tak jak kiedyś zmanierowania szlachta używała francuskich wyrażeń, bo uchodziły za bardziej eleganckie i podkreślały lepsze, odróżniające od plebsu, pochodzenie mówcy. Dziś angielski nikogo nie nobilituje, więc wrzucanie angielskich słów ma być chyba dowodem na coś zupełnie przeciwnego, czyli szczególne wyluzowanie, kichanie na konwenanse i reguły, takie amerykańskie żucie gumy.


    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • katja.katja 02.07.19, 16:30
    Napisz to jeszcze raz po polsku to podyskutujemy, umowa stoi?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • boo-boo 02.07.19, 12:38
    Dokładnie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • klaramara33 02.07.19, 13:01
    Nie uważam, że krytyka jest zawsze wyrazem antypolskości Sama czasem krytykuję jak jest za co. Chodzi mi o nadmiar krytycyzmu, straszne jednostronne ocenianie.
    Opluwanie polskości obserwuję w takich sytuacjach jak np. zachowanie ludzi podczas hymnu- rozmowy przez telefon. Albo rakie gadanie jak to Polska dla nich nic nie znaczy i dlaczego. Przykre to jest.
  • bo_ob 02.07.19, 13:39
    klaramara33 napisała:

    > Nie uważam, że krytyka jest zawsze wyrazem antypolskości Sama czasem krytykuję
    > jak jest za co. Chodzi mi o nadmiar krytycyzmu, straszne jednostronne ocenianie

    Pisałam o myśleniu krytycznym, nie o krytykowaniu. To dwie całkiem różne sprawy.

    Każdy ocenia tak, jak uważa za słuszne, jeśli uważasz, że ktoś jakieś zjawisko ocenia niesprawiedliwie - dyskutuj, przekonuj. ale nie mów, że to nadmiar krytycyzmu.

    > Opluwanie polskości obserwuję w takich sytuacjach jak np. zachowanie ludzi podc
    > zas hymnu- rozmowy przez telefon.

    Aha. Albo pijany menel tudzież kibol w koszulce z orłem. Rozumiem.
  • gulcia77 02.07.19, 14:50
    Żeby zrozumieć, czym jest krytyczne myślenie wystarczy poczytać Norwida - najbardziej zapomnianego i, chyba, niezrozumianego z wieszczy.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • edelstein 02.07.19, 12:38
    Czyli jesli ktos twierdzi,ze Pilsudski byl zbojem a nie zadnym wodzem to jest antypolski albo jesli twierdzi,ze powstanie warszawskie bylo glupota?😀 moj dziadek sluzacy ku chwale Ojczyzny latami akurat takie mial przemyslenia.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • araceli 02.07.19, 13:16
    bo_ob napisała:
    > Co to jest antypolskość?

    Hasło propagandowe prawicy.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • dzikka 02.07.19, 12:58
    To nie jest antypolskośc tylko realizm? Inteligencja? Trzeźwa ocena sytuacji? Po raz kolejny kraj się stacza, a co najdziwniejsze, pod hasłami patriotyzmu. Jezeli ktoś mówi, ze nasz rzad postępuje źle to jest antypolskość ale ukryta okupacja przez państwo Watykan jakoś "Polakom" nie przeszkadza, bo to nasze dziedzictwo, przecież od zawsze papież decydował o naszym państwie, począwszy od zgody na to kto założy koronę., po zgodę na niemiecką inwazję na Polskę w 1939r.

    Prawdziwy patriotyzm dla mnie to bycie dumnym z tego kim się jest ale także stawienie czoła temu, z czego dumni być nie powinniśmy. Mamy przepiękną historie z bardzo ciemnymi plamami i takie dziedzictwo musimy przyjąć, nie wybiórczo. Prawdziwy patriota potrafi działać w interesie swojego kraju nawet jeśli wiąże się to z trudnymi decyzjami. Patriotyzm to nie jest symbol Polski Walczącej na dupie czy przypinanie sobie flagi gdzie się da. W myśl powiedzenia "krowa która dużo ryczy, mało mleka daje" o prawdziwym patriocie nie świadczy jego ubiór czy gadżety którymi się obwiesi a czyny.
  • klaramara33 03.07.19, 17:04
    No to ja na pewno nie jestem zdania, że krytykowanie PiSu wiąże się z antypolskościa.
    Na pewno nie razi mnie opinia, że PW było niepotrzebne z czym po części zgadzam się. Co mnie razi, to brak szacunku do uczuć patriotycznych, i do ludzi, którzy poświęcili się kiedyś dla tego kraju.
    Zgadzam się jednak z tym, co tutaj ktoś napisał, że patriotyzm okazuje się w czynach. Dziękuję Wam za wyrażenie swojej opinii.
  • gulcia77 02.07.19, 11:54
    klaramara33 napisała:

    > Po c
    > o w kółko porównywać do zachodnich krajów, dla których nigdy na Polsce nie zale
    > żało. Nigdy nie chcieli pomagać. Jasne, ze tam jest lepiej pod względem dobroby
    > tu jednak w tamtych krajach nie było tak ciężko jak u nas.

    Wiesz co powinno być powodem rozpaczy kogoś, kto uważa się za prawdziwego patriotę? To, że w tych, znacznie bogatszych krajach, pracuje plus/minus 75% społeczeństwa. W Polsce jest to circa 50% w wieku produkcyjnym.
    Kolejnym powodem rozpaczy powinien być stosunek do prawa, od sprzątania po psie począwszy, na działaniu sądownictwa czy wprowadzaniu zmian ustrojowych tylnymi drzwiami skończywszy.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • j_malec 02.07.19, 12:18
    Czy ty nie za wiele żądasz od 'patriotów' ? Praca, poszanowanie prawa ? Przecież wystarczy że 'patriota' drze japę że jest 'patriotą'. Reszta jest nieważna i zbyt uciążliwa w codziennym życiu.
  • gulcia77 02.07.19, 12:22
    No tak, zagalopowałam się, przepraszam najmocniej. Ale jak już tak idę po bandzie, to prosiłabym jeszcze "patriotów" o używanie języka polskiego. To też u nich leży i kwiczy.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • j_malec 02.07.19, 12:31
    Jednak niektórzy są jednak niereformowalni. Bycie 'patriotą' automatycznie zwalnia z szacunku do języka polskiego. Powinnaś o tym wiedzieć. Popraw się na przyszłość.
  • boo-boo 02.07.19, 12:42
    I do tego koniecznie rozciągnięta i brudna koszulka z Orłem.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • gulcia77 02.07.19, 12:48
    Wolę swoją ulubioną, z motylem. Tęczowym. Na pohybel mi...

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • klaramara33 02.07.19, 13:03
    O nieprawda. Ja staram się dla mojego kraju w różny sposób.
  • dzikka 02.07.19, 13:02
    w punkt, nie puste, często pompatyczne, słowa, a czyny. Od działań na rzecz swojej "małej ojczyzny", pomagamy budować i rozwijać cała Polskę. Niestety u nas ciągle częsty widok pijusa, który butelkę po piwie zostawi tam gdzie wypił, mocz patriotyczny odda pod drzewem i a na piersi koszulka gdzie husarz wraz z żołnierzem wyklętym dumnie pręży się pod flaga biało-czerwonąsad
  • asia_i_p 02.07.19, 11:59
    To jest jak najbardziej OK, o ile nie zaciemnia obrazu rzeczywistości.
    Czyli o ile pamiętasz, że gdyby Sendlerowa poszła jeszcze trochę bardziej na lewo, to istnieje szansa, że Piłsudski/ pracownicy Piłsudskiego wpakowaliby ją do Berezy Kartuskiej. Że zanim pomagała dzieciom z getta, protestowała przeciwko gettu ławkowemu na uniwersytecie, które bynajmniej nie zaborcy wprowadzili.
    Międzywojnie to jest zryw całego narodu, żeby odbudować ojczyznę, zdumiewający i bezprecendensowy, ale równocześnie antysemityzm i sanacja. Po wojnie - znowu odbudowanie kraju, ale też milcząca zgoda na zabranie suwerenności albo, wręcz przeciwnie, mocno kontrowersyjne czasem metody walki z tym zabraniem suwerenności.
    Nawet takie codzienne drobiazgi - po wojnie odnajdują się rodziny, pełno ogłoszeń poszukujących bliskich. I pełno ogłoszeń o oddaniu zdrowego dziecka, bo ludzie nie dawali rady - widziałam w Centrum Historii Zajezdnia.
    Nasza historia jest trudna. I chyba wolę czcić tę historię w całym skomlikowaniu właśnie w takich miejscach, jak to muzeum, niż podziwiać pojedyncze portretowe postaci przywódców/ bohaterów.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • klaramara33 02.07.19, 13:12
    wiem, że był antysemityzm. Segregacja. Nie tylko w Polsce. Nie twierdzę, że mój kraj był i jest idealny. Jednak wartoiole skupiać się na dobrych ludziach - uważam.
    W Polsce wtedy byli zarówno ludzie przyjaźnie nastawieni do Żydów jak i wrogo. Sendlerowa przed wojną i po wojnie pomagała socjalnie . Przed wojna z kolei pomoc socjalna na równi przysługiwała ubogim Żydom jak i Polakom w świetle prawa.
  • katja.katja 02.07.19, 13:15
    A historia którego kraju jest łatwa i czysta?

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka