Dodaj do ulubionych

Okolice Warszawy - potwornie sucho

02.07.19, 15:45
Mieszkam 50 km od centrum Warszawy. Susza jest potworna - wszystkie strumyczki w okolicy powysychały, Świder w najgłębszym miejscu sięga kolan dorosłej osoby, wkrótce zostanie kałuża. Trawa wyschła na brąz, chyba, że ktoś podlewa - mi szkoda wody. Mamy na posesji studnię głębinową - niedługo będzie sucha. Większych opadów nie zapowiadają. Co to będzie dalej?
Edytor zaawansowany
  • andaba 03.07.19, 16:55
    Okolice Krakowa - to samo.
    W kwietniu susza, w maju powódź, teraz znów susza.
    Zbierałam maliny - wszystko chrzęści pod nogami, liście zwiędnięte, paprocie uschły, nie wiem, czy w ogóle odżyją jeszcze.
  • heca7 03.07.19, 17:03
    Gdybym w poniedziałek się nie zorientowała (w weekend nas nie było), że borówki się pomarszczyły dosłownie i nie zaczęła lać pod nie wody dziś nie miałabym już czego podlewać uncertain wszystkie owoce by zrzuciły.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • dyzurny_troll_forum 03.07.19, 17:09
    czekoladazkremem napisała:

    > Co to będzie dalej?

    Mad Max, cześć 3 i 4 zwłaszcza....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • the_silly_lily 03.07.19, 17:47
    Czytałam na stronie bodaj "nauka o klimacie" czy jakoś tak, że paradoksalnie suma opadów w PL nie uległa zmianie. Problem polega na tym, że przez 29 dni jest susza a potem średnio miesięczną sumę opadów robią jedna-dwie ulewy. Takiej masy wody nie ma szans przyjąć wyschnięta gleba więc woda spływa do rowów, burzówki, rzek i po dwóch dobach jest w Bałtyku. Niestety system małej retencji w PL nie istnieje więc takiej ulewowej nadwyżki nie mamy gdzie zbierać więc wszystko spływa do morza. Ostatnio nasz miłościwie panujący prezydent coś bąknął o stratach jakie susza powoduje w rolnictwie więc może, MOŻE, coś się ruszy. Straty oszacowali na bodajże 3,5 mld zł więc robi wrażenie. Teraz jestem w okolicach Warszawy i sucho faktycznie bardzo, ale zbiornik retencyjny zbudowany koło węzła nowej drogi jest pełny w 3/4 więc ta woda teoretycznie jest, dramatu nie ma tylko kurczę trzeba ją zatrzymywać, gromadzić, a nie beztrosko do Bałtyku słać.
  • taki-sobie-nick 03.07.19, 21:36
    Czytałam na stronie bodaj "nauka o klimacie" czy jakoś tak, że paradoksalnie suma opadów w PL nie uległa zmianie.

    A teraz powiedz to roślinom, zwłaszcza uprawnym. Zadziałało?
  • nickbezznaczenia 03.07.19, 21:39
    A ty przeczytaj resztę jej wpisu.
  • asfiksja 03.07.19, 18:12
    Zliofilizowały mi się maliny na krzaku. Wprawdzie mamy 10m3 własnej retencji, ale ta złapana w maju woda to już wspomnieniesad
    Na szczęście drzewa dają radę (w tej chwili wiśnie i końcówka czereśni). Deszcz ma być pojutrze, ale już było dużo takich i w ostatniej chwili znikały z prognozy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka