Dodaj do ulubionych

Pracowe fantazje

02.07.19, 22:35
Lubie swoja prace, ale czasami mam jej dosc, i wtedy sobie fantazjuje, ze moglabym byc:

- reporterem co to jezdzi po Kazakhstanie i Mongolii i zbiera rozne historie- to mam od zawsze

- personalnym planifikatorem oryginalnych wakacji na zyczenie- robie to czasami dla ludzi za darmo, ale nie mam takich zupelnie odjechanych klientow o ktorych marze

- wszelkie zawody z kotkami i pieskami, albo innymi fajnymi zwierzatkami😁

- ogrodnikiem raf koralowych- coral gardener- widzialam wczoraj w wiadomosciach i od razu wiedzialam ze to dla mnie

Tak sobiemysle, ze bylabym w tych domenach dobra, nie wyciagnelam tego zupelnie z kapelusza, ale cos mi sie wydaje ze nigdy sie to nie zrealizuje😀

Macie ( przynajmniej) takie fantazje?


--
Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
Edytor zaawansowany
  • daniela34 02.07.19, 22:40
    Macie. Fantazjuję sobie, że mam pensjonat w górach- umeblowany starociami, z koronkowymi firankami w oknach i serwetami na meblach. Serwuję gościom domowe posiłki, nalewki, dżemy i ciasta. Pościel pachnie lawendą a w każdym pokoju stoją bukiety kwiatów prosto z ogrodu.
    Druga fantazja to własna cukiernia- tym razem w centrum Krakowa.
  • boogiecat 02.07.19, 23:11
    Ja do takiego pensjonatu moge jechac, tylko wolalabym nad jeziorem

    A na jakiej cukierni z Krakowa sie wzorujesz, ze akurat tam? Moja ulubiona z sentymentu to ta malutka stara cukiernia na Wislnej, nie wiem czy jeszcze jest

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • daniela34 02.07.19, 23:24
    Nie wzoruję się na żadnej konkretnej - po prostu od lat mieszkam w Krakowie i jakoś tak widzę oczami wyobraźni niewielki lokal w starej kamienicy, duże słoje z ciastkami i lady z ciastami, do tego stary drewniany kontuar, ładna porcelana a za oknem krakowska ulica w deszczu (niekoniecznie Bracka smile
    Na Wiślnej duze zmiany niestety...starej cukierni już nie ma
  • dominika9933 02.07.19, 23:30
    Na Wiślnej, to potem Blikle był chyba w tym miejscu. Na Felicjanek też była urocza cukierenka, jeśli Koleżanki z Krakowa pamiętająsmile. I na Stolarskiej. Marcepaniki dobre były.
  • daniela34 02.07.19, 23:36
    Taak, tam był Blikle. A tą Stolarską to mi faktycznie przypomniałaś smile
  • cosmetic.wipes 03.07.19, 16:19
    O matko, przypomniałaś mi te marcepanki ze Stolarskiej. Były przepyszne.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • bmsien 07.07.19, 09:49
    Firanki z okna zsuną bo im przeszkadzają, serwety na meblach też się nie utrzymają, pozrzucają na podłogę lub za szafę, a w opiniach jeszcze napiszą że wystrój babciny albo prl. Zdaję sobie sprawę że na zdjęciach to tak ładnie wygląda, ale ładne rzeczy leżące luzem długo się nie utrzymają. 12 lat pracy w agroturystyce - firanki pozaciągane, koronki kawałkami rozprute, ładna zastawa wyjechała nie wiadomo kiedy i z kim...
  • daniela34 07.07.19, 10:05
    Wiem, wiem- to też są to tylko fantazje smile A na co dzień robię swoje w całkiem innej branży i lubię to, co robię, ale czasem mam dość i wtedy sobie tak chwilowo fantazjuję
  • milva24 02.07.19, 22:46
    Chciałabym prowadzić domowe przedszkole, takie dla powiedzmy 10 dzieci.
    Mogłabym być drobnym rolnikiem, takim jak to 30 lat temu było pełno.
    Mogłabym pisać romanse, tyle tego przeczytałam, że napisać pewnie też dałabym radę.
    A najchętniej to wygrałabym kilka milionów w lotto, przeprowadziła się wraz z rodziną gdzieś w Bieszczady albo w warmińsko-mazurskie i spróbowała prowadzić samowystaczalne gospodarstwo.

  • boogiecat 02.07.19, 23:14
    To nie ma tak latwo, ze sie wygrywa w lotto i hulaj dusza, zalozylabym watek pt co byscie robily jakbyscie nie musialy pracowac/ wygraly w lotto😉



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • cosmetic.wipes 02.07.19, 22:47
    Owszem. Czasem wyobrażam sobie, że jestem tanatopraktykiem, pracuje w chłodzie i z nieawanturujacym się klientem.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • milva24 02.07.19, 22:50
    big_grin
  • boogiecat 02.07.19, 23:18
    Mam bardzo mile skojarzenia z tym zawodem
    https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/31PN1J34FQL.jpg


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • anika772 03.07.19, 19:20
    Ja podobnie, fantazjuję czasami o pracy, w której nie mam nic do czynienia z ludźmi.
    Ale, cosmetic.wipes , nie zapominaj o żywej rodzinie klienta...
  • hanusinamama 02.07.19, 22:54
    Ja sobie marzę ze jestem projektantką ogródów. Z jednej strony robiłabym co lubie....z drugiej jakbym była dobra i miała dużo zlecen, nie miałabym czasu na własny ogród....czyli efekt taki sam jak teraz...
  • solejrolia 03.07.19, 22:46
    Fakt. Nie miałabyś czasu.
    Chyba że zatrudniłabyś ekipę (kosztem innych zleceń, i zawalania terminów).

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • solejrolia 03.07.19, 22:46
    Fakt. Nie miałabyś czasu.
    Chyba że zatrudniłabyś ekipę (kosztem innych zleceń, i zawalania terminów).

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • joxanna1 02.07.19, 22:55
    Och, wiele smile
    Oczywiście kawiarnia, w mojej dzielnicy, tak żeby to ważne miejsce lokalne. I pyszna kawa

    I zawsze chciałam mieć warzywniak, świeże warzywa, ziola owoce. A wieczorami resztki przerabiania na sałatki i zupy.

    I chciałabym być mediatorem.

    Mogłabym takze robić to co robię, ale w mniejszym wymiarze czasu ( ech, niechby i 40h tygodniowo)
  • dominika9933 02.07.19, 23:01
    Tak, też tak mam. Mam bardzo komfortowa pracę, ale nie czuję się zrealizowana. Niestety, przerwałam studia po których mogłam pracować tam, gdzie bym chciała. A teraz "po ptokach"sad.
  • boogiecat 02.07.19, 23:16
    Joxanna, pracujesz wiecej niz 50 godz/ tygodniowo?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • joxanna1 02.07.19, 23:42
    W ostatnich tygodniach tak. I konca nie widać. Jestem zmęczona.
  • gulcia77 02.07.19, 23:20
    Ostatnio to fantazjuję w temacie "jak zamordować klientów". Gdyby była kara za myślozbrodnię, to byłabym skazana za "szczególne okrucieństwo".

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • hanusinamama 03.07.19, 15:39
    To ja bym siedziała z tobą. Ostatnio mam tak kuriozalne rozmowy przez tel z babkami z sanepidu...ze wole nie pisać co sobie o tych Paniach myśle...
  • gulcia77 03.07.19, 18:59
    Ja po prostu dziewczynom na dyspozytorni taxi trochę pomagałam, bo ruch się zrobił potworny, a nie bardzo umiemy znaleźć kogoś sensownego na wakat. I, krótko mówiąc, ludziom się w dudach poprzewracało. Naprawdę, długo by opisywać ściek, jaki z ludzi wypływa.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • gryfna-frelka 03.07.19, 21:28
    A wiesz, mialam podobne fantazje jednak dotyczace wykonawcow dwoch kontraktow dla naszej organizacji. Postulowalam nawet do kolegi rownie uwiklanego w te projekty o zakupienie sluzbowego pistoletu ktorym moglibysmy sie poslugiwac w takich przypadkach. smile
  • gulcia77 03.07.19, 21:34
    Pistolet to pruszcz. W fantazjach to ja mszyny śmierci udoskonalam.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • znowu.to.samo 02.07.19, 23:32
    Że jestem dietetyczką i trenerem personalnym, i zmieniam czyjeś życie na lepsze. To jest moje największe pracowe marzenie.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • joanna05 02.07.19, 23:48
    Niespecjalnie. Ja mam właśnie taką wymarzoną pracę, od kilkunastu lat: kameralna firma, przytulne, ciepłe miejsce, całkiem moje, z klimatem, artystami, sztuką. Tylko oczywiście w rzeczywistości to jest ciężki kawałek chleba, a nie bajka z ekranu. smile
    Ale próbowałam kilku innych zawodów też, tzw. wolnych i artystycznych oraz etatu w korpo - nie wróciłabym już do nich. Więc nie, raczej nie mam już "fantazji pracowych", raczej marzenia i pragnienia związane z obecną.
  • lellapolella 03.07.19, 22:37
    To ja mam podobnie- mam pracę marzeń, nie zmieniałabym nic. Fantazjuję tylko o wyższych stawkachsmile

    --
    - Co to jest: nie mieści się w dupie i nie dzwoni?
    - Pisowska maszyna do dzwonienia w dupie.
    anonimowy komentarz
  • simply_z 02.07.19, 23:52
    Tak. Jestem rezydentem albo pilotem wycieczek przez kilka msc. Co jakis czas nachodzi mnie taka myśl,czy by nie sprobowac. Z innych fantazji wyjezdzam na staż i siedzę w Amery Płd.
  • boogiecat 03.07.19, 00:00
    Ach ameryka poludniowa, sladami nazistow, pablo escobara, garcia marqueza i gombrowicza😉
    Mialam kiedys propozycje pracy na 6 lat w Bogocie, tylko nie wiedzialam co zrobic z facetem- musialby chyba w narkobiznes isc
    Zaluje tej ameryki, nigdy nie bylam na kontynencie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • simply_z 03.07.19, 00:02
    Niee, prędzej śladami Polakówwink. Misiones, Curitiba w Brazylii..dodatkowo Urugwaj. Ja się chcę wybrać i jakoś nie mogę. 6 lat to długo ale pół roku-rok czemu nie.
  • pitupitt 03.07.19, 09:33
    Taaa, byłabym rewelacyjnym testerem materacy😂😂😂

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • piekna_remedios4 03.07.19, 15:50
    Ja aktorką oraz lekarzem, byłabym w tym świetna.
    Do aktorstwa mam dryg, umiem odegrać wszystko łącznie ze łzami na zyczenie, poza tym mam filmową urodę amantki wiec nadałabym się.
    Jako lekarz amator spełniam się wśród rodziny i znajomych, niektórzy nawet nie chodzą do prawdziwych lekarzy, a jak już pójdą bo sytuacja wymaga to tylko potwierdzają moja diagnozę i zalecenia. Wielokrotnie zdarzyło mi się, że podczas wizyt lekarze pytali czy studiuję medycynę.
  • piekna_remedios4 03.07.19, 15:52
    A i jeszcze marzy mi się praca w żłobku
  • a23a23 04.07.19, 01:17
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > Wielokrotnie zdarzyło mi się, że podczas wi
    > zyt lekarze pytali czy studiuję medycynę.

    Jakby Ci to powiedziec - najczesciej to nie jest komplement ze strony lekarza wink a raczej sarkazm albo proba przerwania pseudomadrego monologu pacjenta, ktory wie wszystko, tylko mu pieczatki brakuje.
  • wies-baden 04.07.19, 09:03
    Dokładnie; każdy lekarz bez trudu rozpoznaje innego lekarza, choćby po posługiwaniu się językiem medycznym, który jednak różni się od języka poradników zdrowotnych propagujących oświatę zdrowotną.
  • piekna_remedios4 07.07.19, 11:17
    Nie czytuje poradników zdrowotnych a publikacje naukowe z portali branżowych.
  • a23a23 07.07.19, 11:24
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > Nie czytuje poradników zdrowotnych a publikacje naukowe z portali branżowych.

    Osoby spoza "branży" mają bardzo ograniczony dostęp do portali branżowych. Ze względu na uwarunkowania prawne, część z nich jest dostępna tylko dla lekarzy/pokrewnych zawodów.
    A poza tym "osoby dużo czytające" są dosyć łatwo rozpoznawalne i bardzo trudno ich pomylić z lekarzami wink
  • piekna_remedios4 07.07.19, 11:16
    No nie, nie w moim przypadku. Nie jestem jakaś durnotą wyglaszajacą monologi pseudo naukowe z wywodami rodem z wp. Nie będę ci przytaczać cytatów z rozmów ale nie był to sarkazm, umiem odróżnić uwierz mi.
  • a23a23 07.07.19, 11:21
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > No nie, nie w moim przypadku. Nie jestem jakaś durnotą wyglaszajacą monologi ps
    > eudo naukowe z wywodami rodem z wp.

    Nie chcę się wyzłośliwiać, bo to zupełnie nie o to chodzi. Ale - zapewne każdy z w/w przeze mnie pacjentów myśli tak samo smile

    > Nie będę ci przytaczać cytatów z rozmów ale
    > nie był to sarkazm, umiem odróżnić uwierz mi.

    Może jesteś tym jednym, jedynym wyjątkiem - ok, tak też może być. Ale to pytanie pojawia się przeważnie w określonym kontekście.
  • kk345 04.07.19, 10:07
    Berga, to ty? big_grin
  • bo_ob 03.07.19, 16:01
    W drugim życiu chciałabym mieszkać na wsi nad jeziorem, mieć duże gospodarstwo: ryby, drób, krowy, owce, konie, psy, sad, warzywnik, las, robić sery, przerabiać wełnę na dywany, podbierać kurom jajka, mieć wielką spiżarnię z własnym dobrem wszelakim - no i kilkoro służby.

    A w trzecim życiu chciałabym być Zbigniewem Preisnerem.
  • lellapolella 03.07.19, 22:43
    Boszsz, przeczytałam "przerabiać sery na dywany"xD

    --
    Twierdzenie, że wierzący czuje się szczęśliwszy od niewierzącego, nie znaczy nic więcej jak to, że pijany jest szczęśliwszy od trzeźwego. George Bernard Shaw
  • fawiarina 04.07.19, 07:44
    big_grin
  • kk345 04.07.19, 10:08
    Plecionki z sera są już na rynku, wystarczy rozmiar rozbudowaćbig_grin
  • katja.katja 03.07.19, 16:21
    Mogłabym pisać, ale nikt mnie nie chce.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mona-taran 03.07.19, 16:34
    Ja bym chciała mieć agroturystykę w małej apulijskiej wsi. Kilka koni, jakieś kozy, kury. Wokół drzewka oliwne, winogrona, pole arbuzów I inne warzywka, figi itp. Gotowała bym gościom pyszności z tych warzyw, byłoby sielsko i w ogóle :p i to się być może w przyszłości spełni, ale zdaję sobie sprawę, że to będzie ciężka robota, a nie żadne tam sielsko-anielsko :p
  • pani-nick 03.07.19, 16:53
    Tak. Chciałabym być rentierem🤓
  • konsta-is-me 04.07.19, 08:06
    O, to tak jak ja...
  • default 03.07.19, 17:26
    Kiedyś fantazjowałam o pracy w zoo, o aktorstwie (ale raczej takim okazjonalnym, nie jako stałe zajecie), o pisaniu powieści. Teraz juz nie - po 33 przepracowanych latach juz żadna praca mnie nie pociąga. Lubie swoją, może tylko wolałabym wykonywać ją z domu - to w zasadzie obecnie jedyna moja fantazja pracowa. Która ma szanse się ziścić, bo mój pracodawca czyni pewne kroki w tym kierunku. Aczkolwiek dość niezdecydowanie. Ale kto wie....może się doczekam.
  • gama2003 03.07.19, 17:32
    Chciałabym być testerem hamaków.
    Pensjonat mogłabym mieć do kompletu i przy okazji.
  • blackauri 03.07.19, 18:09
    Ja marzę o prywatnym schronisku dla zwierząt. Ale pewnie skończyła bym jak Villas, bo mam za miękkie serce i brak głowy do interesów 😐
  • princesswhitewolf 03.07.19, 19:23
    nie

    ale znam jedna co tez fantazjuje ze moglaby byc
    >- reporterem co to jezdzi po Kazakhstanie i Mongolii i zbiera rozne historie- to mam od zawsze

    a jest ksiegowa i wszystkiego sie boi.

    Cos jak kot przegladajacy sie w lustrze widzi lwa..
  • boogiecat 04.07.19, 00:20
    o widze, ze ksiezniczka nie skapowala pojecia fantazji, a taka strachliwa ksiegowa niech sobie wlsnie fantazjuje na zdrowie, co ksiezniczce w tym gryzie?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mokka39 03.07.19, 19:55
    tak - jakakolwiek praca, powyżej 3000 na rękę i nie wymagająca częstych relacji z ludźmi - ani klientami ani współpracownikami.

    --
    www.perfumanka.pl
  • dominika9933 03.07.19, 20:26
    Mam dokładnie taka, ale to nie zawsze jest spełnienie marzeń, uwierzsmile.
  • piataziuta 03.07.19, 20:23
    A myślałam, że będzie o tym, o czym fantazjujecie będąc w pracy. tongue_out

    Otóż ja wchodząc do pracy rozjeżdżam ludzi na wiśniowe plamy, jak w grze Sim City.
    Dopiero jak wypiję dwie kawy, odczekam aż zadziałają, to mi przechodzi.

    A pracować mogłabym jak ludzie z Winicjatywy - jeździć po Europie, degustować wina, jadać w najlepszych restauracjach za free i pisać czy mi się spodobało big_grin.
    Albo być jak Anthony Bourdain, zanim popełnił samobójstwo... sad

    Ekhmm...
    Może po prostu cieszmy się z tego co mamy.
  • boogiecat 03.07.19, 22:14
    piataziuta napisała:

    >
    > A pracować mogłabym jak ludzie z Winicjatywy - jeździć po Europie, degustować w
    > ina, jadać w najlepszych restauracjach za free i pisać czy mi się spodobało big_grin.
    >
    Czytalabym! Restauratorzy zrobiliby zrzutke na wynajecie plantego zabojcy😀




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 03.07.19, 22:41
    Niee tam, to wpływowe środowisko, jak "krytyka kulinarna".
  • boogiecat 03.07.19, 23:49
    No przeciez nie eliminowaliby niewplywowego krytyka, fantazjuj sobie dalej lecz wiedz, ze spac spokojnie nie bedziesz😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • gryfna-frelka 03.07.19, 21:36
    Chcialabym miec prace w ktorej pomagam innym usprawnic dzialanie domu, magazynu, czegokolwiek co wymaga przemyslanego poukladania rzeczy i zagospodarowania przestrzeni. O wlasnie, optymalizacja przestrzeni, zwlaszcza malych w duzych miastach. Rozmarzylam sie...
  • minniemouse 04.07.19, 03:17
    chcialabym byc właścicielka Copacabany w tropikach i w niej na boku uprawiac psychoterapie big_grin
    LGTB & all welcome, poza tym miec ogromna farme a na nienm wszelkie zwierzece przybledy 🐕🐏😸🦁🦊🐶🐵🐰🐹🐷🐮🦝🐼🐸🦓🐴🦄🐔🐲🦌🦏🦛🐄🐫🦘🦎🐿🦔🐀🐘🐊🐍🐢🦈🦖🦕🐉🕊🦅🦃🦀🦢🦚🦉🦜🐧🐤🕷🐞🐝🦇🦋🐌🐛🦗🐜

    Minnie
  • minniemouse 04.07.19, 03:18
    * na niej*
  • fawiarina 04.07.19, 07:53

    Z byłym mężem tak sobie kiedyś marzyliśmy, że chcielibyśmy założyć takie twórcze miejsce, gdzie moglibyśmy się wyżyć artystycznie i gdzie ludzie przychodziliby z ochotą. Tak się stało. Ale to się okazało pracą 24 godziny na dobę, więc żeby w końcu poczuć jak to jest wyjść z pracy i mieć w dudzie oraz żyć własnym życiem, zatrudniłam się w biurze na zwykłym etacie.
    W naszym twórczym zakątku ciągle jest nerwówka i gonienie w piętkę, choć klienci zazdroszczą, że tak świetnie się bawimy. W biurze odpoczywam.

    A morał z tego taki, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma wink
  • katja.katja 04.07.19, 07:58
    Lepienie z gliny?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • fawiarina 04.07.19, 10:50
    Nie. Ale nie powiem co, bo to bardzo niszowa sprawa smile
  • fawiarina 04.07.19, 07:54
    Ale, no dobra, jakby tak pomarzyć, to ja bym chciała być architektem czy tam dekoratorem wnętrz. Lubię urządzać mieszkania i mogłabym tak całą dobę.
  • poppy_pi 04.07.19, 08:44
    Marzę sobie czasem, że jestem dziennikarką. Piszę felietony, artykuły, czasem przeprowadzę wywiad. Praca zdalna więc pół roku mieszkam w Lizbonie a pół roku na Islandii. A potem dalej w świat. Singapur, Australia, Nowa Zelandia, Hawaje...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka