Dodaj do ulubionych

Maszyna do makaronu...

03.07.19, 08:20

Przymierzam się do kupna. Zależy mi przede wszystkim na
cieniutko rozwalkowanych płatach ciasta. Jeśli grubość ma być większa niż milimetr to już wolę sama. Z dodatkowych funkcji podoba mi się lepienie ravioli i wyrabianie ciasta. Budżet, sama nie wiem. Na coś solidnego i wielofunkcyjnego jestem w stanie sporo wydać, za ładną zabawkę do samego wałkowania już nie.
Któraś ma i podzieli się namiarem?
--
Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
Edytor zaawansowany
  • katja.katja 03.07.19, 08:27
    Nie ma i się nie podzieli.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cauliflowerpl 03.07.19, 08:33
    Mam, nie pamietam firmy, ale dalam za nia jakies 20 euro. Cos takiego, prosciutkiego:
    www.lidlonline.es/es/maquina-para-pasta/p2347?gclid=EAIaIQobChMIo-vGopCY4wIVjZztCh0xpw7WEAQYAiABEgJr0_D_BwE

    Rewelacja. Nienawidze walkowania ciasta. Grubosc ustawiasz wedle zyczenia, od grubego do bardzo cieniutkiego, nawet zdecydowanie za cienkiego na pierogi. Troche upierdliwe jest to, ze najpierw zaczynasz walkowac na grubym wymiarze i stopniowo zmniejszasz, ale jak dla mnie - i tak wygoda bez porownania z walkowaniem tradycyjnym.

    Przystawke mam do wstążek ale uzywam jej glownie do pierogow. Ciasto wyrabiam w maszynie do chleba bo tego rowniez nie cierpie.
  • mona-taran 03.07.19, 08:44
    Też mam coś takiego, dostałam od teściowej, bo nie wiadomo czy w tej odległej krainie Niderlandów dziubdziuś dobry makaron w sklepie dostanie, a byle czego przeciez jeść nie będzie :p jest bardzo ok.
  • kouda 03.07.19, 09:21
    Mam właśnie typu takiego, włoska
    super jest i wałkuje na papier, oczywiście rękami dzieci, bo mnie to nuży, a dzieciom się podoba 🙂
  • andaba 03.07.19, 09:29
    Ale czy to wałkuje? Bo na wygląd to wkładasz uwałkowane kawałki ciasta i tyle, że na nitki przerabia.
    Ja ostatnio oglądałam maszynkę taką za około 100 zł, wydawała się solidna, ale czy wałkowała?
    Robię makaron sama, ale trochę szkoda mi miejsca na kolejnego grata (nóż zajmuje mniej powierzchni). Ale wałkować też nie lubię, gdyby tak z wałkowaniem?...
  • cauliflowerpl 03.07.19, 09:33
    Tak, walkuje. Na nitki przerabia jak jej domontujesz przystawke do przerabiania na nitki. Glowna jej funkcja jest jednak walkowanie.
  • andaba 03.07.19, 09:36
    Hmmm, kusisz smile
  • cauliflowerpl 03.07.19, 09:42
    Kupuj, nie zastanawiaj sie.
    Ja mam zestaw: maszyna do chleba do wyrabiania ciasta, walkownica, kolko do wycinania i foremka do pierogow. Jak zrobie nadzienie poprzedniego dnia, to lepie 200 pierogow w tempie, ktorego nie powstydzilaby sie ematka z watku o imprezie na 60 osób 😀
  • pyza-wedrowniczka 03.07.19, 09:43
    Moja mama ma taką maszynkę (swoją drogą kupioną ze 20 lat temu co najmniej). I wałkuje super. Używa głównie do ciasta na pierogi, ale rozwałkowuje b. cienko.
  • hanusinamama 03.07.19, 09:49
    Czyli wkłądasz taki odezwany kawałek i samo wałkuje?
  • mona-taran 03.07.19, 10:11
    No nie samo, musisz kręcić :p
  • hanusinamama 03.07.19, 14:19
    smile NO tak ale nie trzeba wstepne rozwałkować wałkiem zeby taki płaski pasek wkłądać?
  • bialeem 03.07.19, 18:20
    Nie. Urabiasz wstępnie do spójnej konsystencji. Wkładasz małe kulki (niecała mała piąstka) na najgrubsze ustawienie, wychodzą na początku płaty "podartego" ciasta. To składasz na pół i znów. Trzeba kilka do kilkunastu razy na urobienie. Później ustawiasz na docelową grubość i wałkujesz raz. Roboty niby sporo, ale zdecydowanie to lepsze od wałka.
  • bialeem 03.07.19, 10:34
    Babcia miała taką. Genialnie wałkuje.
  • hanusinamama 03.07.19, 09:28
    Ciasto na makaron czy pierogi świetnie wyrabia maszyna do chleba jak masz.
  • triismegistos 03.07.19, 10:04
    Nie mam, miałam kiedyś i wywaliłam grata. Kiedyś sobie kupię porządny sprzęt do wyrabiania ciasta, ale to jeszcze nie dziś.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • hanusinamama 03.07.19, 14:08
    Ja mam bo uzywam czesto. Pieke w tym od czasu do czasu ale wyrabiam ciasto drożdzowe, wyrabiam ciasto na pierogi czy makaron. Od tesciowej pozyczyłam "porządna maszyne do wyrabiania ciasta, markowa, droga" i szczerze moja maszyna do chleba lepiej wyrabia. A mam...lidlową.
  • mikams75 03.07.19, 10:31
    ale nie walkuje sad
  • hanusinamama 03.07.19, 14:09
    A są takie ktore wyrabiaja i same włakują??? Jak są to chyba wielki kombajn. Znajoma mam restauracje z makaronami. Ma osobną maszyne do wyrabiania i osobną do wałkowania...
  • afro.ninja 03.07.19, 10:20
    Wloskie najlepsze.
    Ja mam ochote na taka maszyne, zwlaszcza, ze ja nie lubie wstazek tylko takie klasyczne spagetti.
    www.youtube.com/watch?v=DP_Dtl2d5-k
  • mona-taran 03.07.19, 14:13
    Była taka ostatnio w lidlu, nawet się nad nią sekundę zastanawiam, ale jednak stwierdziłam że mi wystarcza w zupełności tak, co mam. I mniej miejsca zajmuje :p
  • hanusinamama 03.07.19, 14:21
    KUrde ale kombajn...i jakbym to potem miała myć to pewnie by sobie stało w szafce i tyle...
  • bialeem 03.07.19, 10:31
    mam nakładkę do KA. Jest ok, ale generalnie 90% czasu nie chce mi się pierniczyć z makaronem i służy głównie do wyrabiania ciasta na pierogi.
    Nie wierzę w osobne urządzenia do bardzo specyficznych czynności (za wyjątkiem wirówki do sałaty, która to jest genialnym wynalazkiem)
  • mikams75 03.07.19, 10:34
    mnie sie marzy kitchen aid, maja tez przystawki do walkowania i makaronow, yle rogie to ustrojstwo. Ma ktos? Warte tej ceny?
  • bialeem 03.07.19, 10:47
    Ma. Zależy. Nienawidzę wałkowania i zawsze robiłam to na takiej maszynie, którą pokazała kalafiorowa. Wałkownica do KA jest trochę węższa i nie ma opcji grubego wałkowania więc ciasto się trochę gorzej wyrabia, ale poza tym super. Mam nakładkę do ravioli i chyba jej ani razu nie użyłam. Grubsze makarony siekam sama, a cieńszych praktycznie nie jadam więc nakładki do cięcia makaronu też się kurzą.
    Zabawka fajna, ale jak bym częściej robiła makaron, lasagne i pierogi, to bym kupiła tą ręczną kalafiorowej.
    Natomiast sam KA jest bardzo dobry. Praktycznie robi się wszystko samo. Tylko nakładka do sorbetów moim zdaniem wymaga modyfikacji, bo sorbet z sorbetiery powinno się później jeszcze raz zmielić i zamrozić i takiej "nakładki" już nie mam i w sumie nie wiem czy istnieje coś poza ev maszynką do mięsa.
  • mikams75 03.07.19, 12:15
    a KA na pierogi dobrze walkuje?
  • bialeem 03.07.19, 12:45
    Cienko, ale ja lubię cienkie.
  • kropkaa 03.07.19, 16:27
    Jest kilka grubości do ustawienia.
  • bialeem 03.07.19, 18:12
    Tak, ale wszystkie relatywnie cienkiesmile Ta włoska ręczna robi grubsze.
  • kropkaa 03.07.19, 22:36
    Trzeba wyjąć, użyć i sobie przypomnieć 😁
  • frey.a86 03.07.19, 11:51
    A czy taka maszyna nada się do wałkowania tortilli? Marzy mi się takie urządzenie, że wkładam kulkę ciasta i wychodzi ładna tortilla, wałkowanie ręczne to mordęga i pół kuchni mam uwalone.

    Jestem też ciekawa, jak to się czyści. smile
  • cauliflowerpl 03.07.19, 12:41
    Ja to czyszcze tak, ze wkladam wilgotna sciereczke jakbym ja chciala rozwalkowac, przytrzymuje i krece. W ten sposob czyszcza sie walki.
    Na mojej pisza, zeby nie myc, pewnie by mogla zardzewiec.
  • kouda 03.07.19, 14:03
    Raczej do tortilli nie, bo ona wypuszcza pas szeroki, nie kółko
  • frey.a86 03.07.19, 14:26
    Czyli jak wsadzę kulkę ciasta, to wyjdzie mi długi prostokąt? Tego chcę właśnie uniknąć, tortille niech sobie będą małe, niekształtne, nawet kwadratowe, byle dało się w nie coś zawinąć. Kupne są niezjadliwe.
  • kropkaa 03.07.19, 23:11
    Nie. Kulę rozpłaszczasz i potem kilka razy przepuszczasz przez maszynkę, w międzyczasie składając na pół i zmieniając grubość. Po tym wychodzi długi prostokąt.
  • frey.a86 04.07.19, 06:55
    Dzięki. Chyba sobie daruję. wink
  • kropkaa 03.07.19, 12:01
    Mam przystawkę do KA i nie używam. Jedna wałkuje, inna tnie na tagiatelle, trzecia cieniej. Nie chce mi się wyjmować i potem czyścić. Na szczęście do ravioli nie kupiłam w końcu, choć miałam zamiar.
  • 1012ja 03.07.19, 13:11
    Mam firmy Marcato. Tania nie jest ale niezawodna. Używam już ponad 20 lat. Ma wymienna końcówke na szeroki i cienki makaron oraz ravioli. Ważne żebyś nie soliła ciata. Używam też do pierogów i nie wybrażam sobie ręcznego rozwałkowywania ciasta.
  • cauliflowerpl 03.07.19, 13:46
    Jak dziala ta przystawka do ravioli? Wycina tylko ksztalt? Czy to jakies ustrojstwo, ktore od razu ulatwia nadziewanie?
  • kropkaa 03.07.19, 15:45
    Bierzesz 2 płaty ciasta. Wkładasz i rozkładasz na 2 strony. Kawalek obrotu i nakładasz nadzienie i kończysz obrót. Masz 3 szt. tyci tyci ravioli. I powtarzasz procedurę. Więcej babrania niż pierożków.
  • cauliflowerpl 03.07.19, 16:19
    Dzięki. Rzeczywiście, nie brzmi zachęcająco.
  • kouda 04.07.19, 07:34
    ravioli robie w takiej foremce
    youtu.be/Bg61dMhFFBo
    w tej przystawce sie paskudzi za bardzo
  • cauliflowerpl 04.07.19, 17:08
    Aaaach czy ja mam jeszcze miejsce w szufladzie?
  • janja11 03.07.19, 13:17
    Oj nie mam. Nie miałabym cierpliwości, aby wałkować ciasto, a potem czekać, aż wyschnie.
    Moja babcia robiła taki domowy makaron i potem całe do południa w niedzielę kręciliśmy w maszynce nitki.
    Taka metalowa nierdzewka się sprawdziła, bo plastikowa poległa ze zmęczenia materiału.
  • boo-boo 03.07.19, 13:27
    Mam i się nie podzielę- nigdy w życiu tego nie użyłam bo się okazja nie nadarzyła ale opinie w necie miała rewelacyjne zanim kupiłam. Po co kupiłam to już inna historia... Moja ma jeszcze radełko w komplecie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • kouda 03.07.19, 14:05
    A No i jeszcze - takich rzeczy nie warto szukać nowych, tylko na olx np od takich, co to dostali albo kupili nie wiadomo po co, polowe taniej, a rzecz jest nowa wink
  • iimpala 03.07.19, 15:14
    ja mam taka nieskomplikowaną maszynkę (marki fackelmann) i odstawilam dziada definitywnie. To tak ładnie tylko na obrazkach wyglada, w zyciu gorzej...
    Po pierwsze to wałkowanie jest wieloetapowe. Nie chce mi sie międlić tego ciasta raz, drugi, trzeci, dziesiąty - po kawałeczku. A i tak za tym dziesiątym razem ciasto nie musi być jednorodne, szczególne to cieniutkie (rwie sie). Grube wychodzi dobrze. I makaron wychodzi dobrze bo raz, że ciasto "sztywniejsze", a dwa, ręcznie nigdy nie pokroje tak równiutko.
    Kupiłam wałek silikonowy i nie zawracam sobie głowy maszynką. Wyjmuje tylko na makaron ale ten robię niezmiernie rzadko, jak mi zabraknie, rosół w garze a sklepy zamkniete....
  • bialeem 03.07.19, 18:16
    Dzięki temu wielokrotnemu wałkowaniu ciasto jest idealne. Ręcznie wałkowane nigdy nie jest tak dobrze urobione. Zawsze przestaję wałkować dopiero jak ciasto złożone na pół zaczyna strzelać pęcherzami powietrza. Dopiero wtedy można na cienko. Tako rzekła babcia, a babcia (jak wszyscy wiedzą) w kuchni ma zawsze racje.
  • iimpala 03.07.19, 21:44
    ale babcia raczej nie miała maszynki do wałkowania, szczególnie "babcia polska". Czyli, w sprawie 'maszynki" nie jest alfą i omegą.
    Moje ciasto jest idealne dzięki obróbce w robocie. Naprawdę...O ile ręczne wyrabianie "idealnego ciasta" zabierało mi 20-30 minut, o tyle w robocie zajmuje to 3 x 1 minute - bo dłużej niż 1 minute nie zaleca się uruchamiania robota więc robię to na raty, 1 minuta wyrabiania, przerwa 1 minuta, 1 minuta pracy itd. Korzystam ze zwyklych/uniwersalnych nozykow, takich jak np. do "mielenia" mięsa
    Ciasto jest idealne, napowietrzone, elastyczne a po ugotowaniu miekkie. I to w przeciągu 3 minut. Nie muszę "wielokrotnie wałkować" w maszynce.
    A wałek silikonowy idealnie rozwałkowuje (za jednym razem!), nie klei się i są wałki z ogranicznikami wysokości - choć ja takiego akurat nie mam, nie muszę.
    Z maszynki korzystałam ze 2-3 lata. No..jednak widze wyższość zwykłego (silikonowego) wałka. Mniej rozgardiaszu (syfu), mąki walającej się wszędzie (bo do maszynki trzeba jej używać dużo, żeby ciasto nie kleiło się do płyt), nie trzeba "specjalnego" miejsca na maszynkę, która musi być przykręcona do podłoża! itp itd










  • bialeem 04.07.19, 00:09
    Babcia jak najbardzej miała takową maszynkę i był to jej skarbsmile
  • iimpala 04.07.19, 00:49
    no..moja mama (rocznik 32), urodzona i zamieszkała w Warszawie, pojecia nie miała o takich "maszynkach". Ja zresztą też, przez wiele lat, szczególnie, że gotowanie to nie moja pasja, przeciwnie - robię, co muszę. Maszynkę mam jakieś kilkanaście lat. I "nie pałam..."
  • iimpala 04.07.19, 00:54
    dodam jeszcze, że maszynki takie dostępne były w Polsce dopiero po roku 1990 i to też głownie w PEWEXach. I nie każdy od razu wiedział "po co one są". Tak, że nie wiem ile ta twoja babcia ma lat, ze tak zdążyła się w nich zakochać ...
  • cauliflowerpl 04.07.19, 07:13
    Pierwsza maszyna do makaronu została opatentowana w 1857 roku.
    Imperia, kultowa firma jeśli chodzi o maszynki do makaronu, powstała w 1932 roku.

    Oba te wydarzenia wprawdzie miały miejsce we Włoszech, ale to wciąż na tej samej planecie co Polska. Dlaczego ktoś nie miałby babci podarować takiej maszynki?
  • bialeem 04.07.19, 09:15
    Moja babcia była młodsza od Twojej mamy. Z tego co wiem maszynkę miała w okolicach lat 70tych.
  • astramastra 03.07.19, 16:08
    ja mam taką jak podlinkowała cauliflower.Nie z Lidla, ale na tej zasadzie. Jest super, polecam.
  • mysiulek08 03.07.19, 21:53
    mialam, uzylam raz, zostala wywalona przy przeprowadzce, ale my ani pierogowi ani makaronowi, a tyle co jemy to kupny jest ok

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • joanna_p2 03.07.19, 22:57
    Ja mam taką:
    e-naczynia.com.pl/pl/p/PASTA-SET-zestaw-do-makaronu-MARCATO/23034728
    Kupiłam na ebayu , wykopany z szaki babci w zestawie z na cienki i średnie wstążki. Osobno dokupiłam kilka innych do spaghetti , ravioli i mafaldine ( wciąż kompatybilne ze starą maszyn). Planuję dokupić jeszcze kilka - razem jest 13 . OD dwóch lat nie kupiłam makaronu a jemy 2x w tygodniu + genialnie sprawdza się w wałkowaniu ciasta na pierogi , chrusty itp.
  • qs.ibidem 04.07.19, 00:44
    Trochę OT, ale niezupełnie.
    Robicie (w takiej maszynce) makarony z warzywami itp? Macie jakieś ulubione, niezawodne przepisy?
  • qs.ibidem 04.07.19, 00:50
    Ps. Mnie się coś takiego podoba:

    youtu.be/Fg7GDwzAvfU

    Robi wszystko od początku do końca.
  • mona-taran 04.07.19, 09:28
    Chodzi ci o makaron np. ze szpinakiem wrobionym w ciasto? Ja nie robię, bo nie lubię smakowego makaronu, ale pewnie można, bo czemu nie.
  • qs.ibidem 04.07.19, 10:43
    Właśnie o to mi chodzi, jak wmieszać jakieś warzywa w ciasto. Nie mogę znaleźć przepisu.
  • mona-taran 04.07.19, 11:10
    kotlet.tv/domowy-makaron-szpinakowy/
  • qs.ibidem 04.07.19, 14:24
    Dzięki!
    Ktoś może robił z innymi warzywami?
    Ciasto na makaron nie może być lepkie, zastanawiam się w jakiej formie je (te warzywa) dorzucać.
  • triismegistos 04.07.19, 14:36
    Ja kiedyś zrobiłam z kakao. Od razy powiem, że wałkowanie takiego makaronu to zabawa dla masochistów. Genialny był z krewetkami i chili.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • bei 04.07.19, 11:03
    Fajny wątek😊!

    Maszyną do makaronu była Pani Krysia- koleżanka mojej mamy. Robiła makaron z jajek i maki-bez dodatku wody.
    Wałkowała tak cieniutko, ze można było podłożyć pod blat ciasta gazetę, i naprawdę było można czytać😊
    Kroiła idealnie cieniutko!
    Pamiętam tez, ze odbierała ziemniaki b długim nożem, mama używała go tylko do przekrawania biszkoptów do tortów. Miał z 40, może 50 cm długości, i tym nożem kroiła makaron😊
  • konstancja16 04.07.19, 14:59
    ja tez mam taka maszyne jak kalafior zalinkowala. kupilismy po wakacjach we Wloszech. zaliczylismy wtedy cala rodzina lekcje gotowania w Toskanii i uznalismy, ze owszem, da sie zyc bez takiej maszyny i domowego makaronu. ale o ilez smutniejsze jest takie zycie. fakt, ze nie uzywamy jej zbyt czesto, ale jak juz to jest kupa zabawy. robie mase z maki pszennej pol na pol z semolina, dzieciaki kreca, goscie wieszaja makaron na suszarce do suszenia bielizny (zazwyczaj na dwoch, bo jedna nie wystarcza). maz robi antipasti, a ja polewam toskanskie wino i dyryguje ruchem. och, dlaczego jest dopiero czwartek, rozmarzylam sie....

    --
    Enjoy yourself. It's later than you think.
  • triismegistos 04.07.19, 15:01
    🙂

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • cauliflowerpl 04.07.19, 17:06
    Bosko smile
  • tt-tka 04.07.19, 17:10
    Poczytalam, poogladalam i pytanko mam - u nas ida glownie swiderki, muszelki i duze muszle makaronowe, no i lazanki. Czy sa przystawki stosowne do kupienia ? jesli tak, to gdzie ?
    Z warzywnych makaronow robilam tylko z suszonymi pomidorami, bez problemow.
    A kumpela jak robi sama ciasto, to tylko maka i zoltka (bialka zuzywa na bezy), twardawe wychodzi, ale makaron swietny. I do takiego twardawego ciasta mozna dorzucic mokre warzywa, znaczy swieze mam na mysli, byle nie za duzo. Nic sie nie maze i nie packa.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka