Dodaj do ulubionych

pranie, pralnia, odkurzacz centralny

03.07.19, 08:17
Czytając wątek o sprzątaniu i porządku zaczęłam analizować co u mnie powoduje bałagan i wyszło, że gdyby nie pranie to byłoby prawie idealnie.

Jak macie to zorganizowane? Mam na myśli rodziny 2+2, 2+3, 2+4, takie z małymi dziećmi, z pracą biurową, gdzie jest tego dużo, ciuszków, bluzeczek, koszul, skarpet, podkoszulek.
Teraz mam wrażenie, że ciągle w tym mieszam, do prania, wyprane, za małe, za duże, letnie, zimowe, suszenie, składanie, układanie, prasowanie.

Marzy mi się w nowym domu (w trakcie) zsyp na bieliznę do piwnicy i tam pralnia, garderobę mam na pietrze zaplanowaną, ma to sens?

Przy okazji co sądzicie o odkurzaczu centralnym? sprawdza się?
Edytor zaawansowany
  • an.16 03.07.19, 08:23
    Oczywiście, że ma. Bezsensem jest bieganie z brudnymi rzeczami po piętrach. Ja akurat mam pralnię na piętrze (pomieszczenie z pralką i koszami), przy sypialniach, więc tez ok. Odkurzacz centralny też świetna sprawa. Nie wyobrażam sobie taszczenia odkurzacza po schodach. Na szczęście nie muszęwink
  • sacea 03.07.19, 08:56
    Ta piwnica to dlatego, że wymyśliłam sobie, że szybko przez pokoje pozbieram co brudne i wrzucę, to porządek będzie, tego biegania po schodach też się obawiam, czy zda egzamin pralnia w piwnicy
  • szmytka1 03.07.19, 09:04
    a dlaczego teraz brudne wala sie po całym domu? rozbieracie sie gdzie stoicie i najdzie taki pomysł? U mnie brudne wedruje prosto do pralki kolorowe a biale do kosza. Małe dziecko przebieram ja i wrzucam gdzie trzeba od razu, mąż i duże dziecko są nauczeni robić to samodzielnie. pranie to najmniej absrbująca rzecz u mnie. Wala sie jedynie czyte, bo nikomu nie chce się chować do szafek
  • 35wcieniu 03.07.19, 09:40
    Kwestia organizacji, niektórzy naprawdę mają tak ze ubrania się walają po całym domu, a inni mają w szafie albo w koszu na brudy i nigdzie indziej. Opcja pierwsza była dla mnie zaskoczeniem jak kiedyś byłam zmuszona odwiedzić bez zapowiedzi kogos kto ten system stosuje big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • z_lasu 04.07.19, 06:40
    Moje małe dziecko nauczyłam, że rozbieramy się w łazience i ciuchy do kosza. I faktycznie dziecko tak robiło bez przypominania. Moje duże dziecko (obecnie 11 lat) uznało system za idiotyczny i rozbiera się gdzie popadnie (często do majtek, bo mu wiecznie gorąco) i tam też - ku mojej rozpaczy - zostawia ciuchy. Oczywiście nie zbieram tego sama tylko gonię dzieciaka, ale jak nie pogonię to będzie leżało do końca świata. Mąż z tych co to poskładają w kosteczkę i koszulę ładnie odwieszą, żeby się nie wygniotła, więc nie jest to kwestia przykładu.
  • an.16 03.07.19, 09:05
    A dlaczego widzisz się w roli pokojówki? Moje dzieci to lenie i bałaganiarze, ale nawet one noszą brudy do koszy, jeśli chcą aby cokolwiek było wyprane. Podobnie, pogonione i przymuszone zbierają z suszarki. Tylko do co najmniej połowy skarpet nikt się nie przyznaje i zażywają sobie wolności leżąc na podłodzecrying
  • hanusinamama 03.07.19, 09:26
    U mnie tez. Mam kosz na brudy w kazdej łazience plus mały w sypialni (tam najczesciej przebieram młodszą, jak mowie wrzuć do prania to wrzuca do kosza- musze pilnować tak jej sie spodobało ze kiedys całe czyste mi tam wepchneła). Starsza często przerzuca pranie z pralki do suszarki ( ma pokoj najblizej pralni i słyszy jak pralka skonczy), ja składam ubrania (ona jeszcze nie umie tak zeby były wyprasowane) ale młoda dostaje wielką michę z majtkami i skarpetkami całej rodziny i segreguje oraz roznosi )tak ktoś tu sie buldoczył ze córka ojcu skarpetki roluje...).
  • an.16 03.07.19, 14:30
    Ja we własnej osobiesmile U mnie nikt nikomu nie roluje i leżą sobie bezpańsko...
  • hanusinamama 03.07.19, 14:33
    Ale cie bulwersuje ze skarpetki męczą sie leząc w kulkach w szafkach (jest tu taki wątek o odpoczynku skarpetek) czy ze 7latka segreguje i roznosi majtki i skarpetki? Jej tata skłąda jej ubrania, jak trzeba je prasuje. Kazdy robi na co mu "moce" i możliwości pozwalają...
  • an.16 04.07.19, 09:55
    No że 7 latka składa tacie majtki i skarpetki. To, że on jej to zupełnie naturalnewink Ale różnie to bywa. Sama robiłam to gdy byłam dzieckiem. Prasowałam tez ojcu koszule. I bratu. Myłam samochód. Pieliłam czasami ogród. Moje dzieci nie robią nic oprócz bardzo ograniczonego sprzątnięcia po sobie. A mój mąż bardzo wcześnie musiał sam dbać o siebie i do głowy by mu nie przyszło, żeby żona czy córka zajmowały się jego koszulami, skarpetami czy bielizną.
  • katriel 03.07.19, 15:18
    > Moje dzieci to lenie i bałaganiarze, ale nawet one noszą brudy do koszy, jeśli chcą aby cokolwiek było wyprane.

    A jeżeli nie chcą? Tzn. jest im totalnie wszystko jedno, czy ubranie jest czyste czy brudne, byle leżało w zasięgu wzroku?

    --
    Chrzęskrzyboczek pacionkociewiczarokrzysztofoniczny.
  • an.16 04.07.19, 09:47
    No nie jest im wszystko jedno. Nie założą brudnego (19 i 12 lat)
  • tairo 03.07.19, 08:37
    Z piwnicy potem będziesz z tym wędrować przez cały dom, żeby poskładać, uprasować i pochować.
    Może zaplanuj sobie na piętrze całą pralnię z miejscem do składania i prasowania, skoro tam są sypialnie, garderoba i prawie wszystkie rzeczy, które pierze się w pralce na co dzień? Jeżeli będziesz tam mieć suszarkę, to czemu sobie nie oszczędzić bezproduktywnego noszenia w te i nazad? Zresztą nawet jeśli nie będziesz miała suszarki, to łatwiej znieść po schodach mokre do wieszania w ogrodzie i wnieść suche, niż odwrotnie, a w pralni możesz też zrobić suszarkę podsufitową albo składaną.
  • jdylag75 03.07.19, 08:48
    Słusznie prawisz, mam pralnie na piętrze zaraz koło garderoby, z suszarką pod sufitem, mała wanną do prania gabarytów, koszami i półkami. Z brudnymi ciuchami idzie się od razu z łazienki. Z wypranym blisko do garderoby. Potrzebuję suszyć na powietrzu mam - niedaleko balkon.
  • tairo 03.07.19, 09:27
    Jeżeli kiedyś będę budować albo kupować dom z sypialniami na piętrze, właśnie tak będę mieć.
    Przy czym pralka i suszarka będą stały na podstawkach, żeby nie trzeba się było do nich nisko schylać smile
  • an.16 03.07.19, 14:33
    Powinny być otwierane od góry, a nie przysiad albo ukłon za każdym razem gdy cos wkładam albo wyjmujęcrying
  • bertie 03.07.19, 20:03
    Ja sobie przystawiam taboret na czas wkładania prania z przedpokoju do łazienki - szuflady z drobnymi rzeczami do prania (t-shirty, skarpetki, itp.) mam zaraz obok pralki i wygodnie sobie siedząc przekładam z szuflad do pralki. Potem tylko dokładam większe rzeczy typu spodnie/bluzy z worka na pranie - ten trzymam poza łazienką, bo w niej się nie mieści. Szuflady pod umywalką zostały przeznaczone na brudy przypadkiem, bo okazało się, że innych szafek w łazience było wystarczająco na całą chemię/kosmetyki i się marnowały.
  • tairo 03.07.19, 21:58
    Otwierana od góry to może sobie być beczka z kiszoną kapustą, a nie pralka tongue_out
  • bergamotka77 03.07.19, 22:27
    tairo napisała:

    > Otwierana od góry to może sobie być beczka z kiszoną kapustą, a nie pralka tongue_out


    Zgadzam się. Nienawidzę otwieranych od góry.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 03.07.19, 22:26
    Slusznie. Ja mam wszystko na piętrze - między pokojami dzieci jest łazienka i garderoba a obok pralnia i suszarnia.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • b-b1 03.07.19, 08:45
    Ogromny kosz na pranie na dole w łazience, który raz w tygodniu przenoszony jest na górę-gdzie następuje pranie, suszenie, składanie, część ubrań prasuję -i wszystko do szaf. Nie mam centralnego odkurzacza, ale na każdym piętrze mam odkurzacz.
    Bałagan opanowany zupełnie od kiedy kilka lat temu nabyłam suszarkę-nie muszę czekać aż coś wyschnie, nie mam już zagraconej stojącymi suszarkami przestrzeni-pranie to jeden dzień.
  • b-b1 03.07.19, 08:55
    Za małe ubrania lądują od razu po wypraniu w worku i wynoszone są do piwnicy-raz w miesiącu pojawiają się ludzie z fundacji(nie pamiętam nazwy) i zabierają wszystko, czego chcemy się pozbyć(ubrania, buty, zabawki gry itp).
  • malgo21 03.07.19, 08:53
    U mnie sprawdza się pralnia na strychu, wszystko schnie w ciągu max jednej nocy, teraz to w ogóle od prania do prania mam już suche.
    Kiedyś miałam w piwnicy i to jednak dłużej musiało powisieć.
  • kanna 03.07.19, 08:54
    Mam w kotłowni (na parterze) pralkę i suszarkę.
    Z kotłowni jest blisko na taras, gdzie susze rzeczy w lecie.

    Z prasowania zrezygnowałam praktycznie zupełnie - nawet koszula podsuszona w suszarce i równo rozwieszona na wieszaku nie wymaga prasowania. O innych rzeczach już nie wspomnę.

    Ja pakuje pranie, syn przepakowuje mokre do suszarki. Ja wyciągam z suszarki - ubrania dzieci składam i zostawiam na schodach, żeby sobie zabrały do swoich pokoi na górze
    Moje rzeczy składam elegancko i odkładam na moje półki w garderobie na dole.
    Rzeczy męża tez składam i zostawiam w kotłowni - powinien sobie je zabierać, ale ostatnio powiedział, ze właściwie to powinien mieć półki w kotłowni na pranie. Wiec je trzyma sobie w kotłowni - jego wybór.

    Skarpety i bieliznę kiedyś segregowałam (do oddzielnych koszy dla każdego w kotłowni), ale to zajmuje za dużo czasu. Teraz wybieram tylko moje, a resztę zwalam do jednego kosza. Każdy sobie może zabrać swoje, jak potrzebuje (choć raczej wygląda to tak, ze wygrzebują rano tego wspólnego kosza, ale to tez ich wybór).

    Moja rada; kup suszarkę i zaangażuj dzieci do noszenia /składania. Oszczędność czasu ogromna.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • hanusinamama 03.07.19, 09:21
    Ja mam odkurzac centralny. Sprawdza sie ale to nie odkurza samo.
    Ja mam pralnie tam gdzie są sypialnie i garderoby. MOja mama ma w piwnicy a na piętrze sypialnie i garderobe i lata schodami z brudnym w dół, czystym w górę. Ale taki zsyp załatwia sprawę w jędną stronę smile
    Pralnie mam sporą (mam tam półki na chemię, na reczniki, naobrusy, na pierdoły kreatywne dla dzieci itd...a mimo to mam moze nie bałagan ale zawaloną. Aktualnie za małe rzeczy po córkach czekają na spakowanie (mam 2 kosze na za małe ciuchy), poukładane rzeczy z suszarki. I 3 wsady brudnego do prania
  • evee1 03.07.19, 09:32
    Przed wszystkim zbudowalismy dom parterowy. Powiedzialam sobie, ze przy malych dzieciach pietrowy dom to koszmar i absolutnie takiego nie chce. I teraz po 20 latach uwazam tak samo, a na dodatek jak slysze od starszych sasiadow jak narzekaja na swoje pietrowe domy, to cieszcze sie, ze i na starosc taki parterowy bedzie jak znalazl wink. Ale jak juz sie ma ten pietrowy dom, to zsyp na brudne ubrania jest bardzo fajnym pomyslem.
    A co do prania, to ja kocham pranie wiec piore czesto, niemal codziennie, a w weekendy do nawet kilka pran idzie. Brudne ciuchy trzymam w czterech pudlach w pralni od razu posortowane (biale, czarne, kolorowe i swetry).
    Prawie w ogole nie prasuje, bo nosimy ubrania, ktore tego nie wymagaja. Jak mam fantazje, to czasem zakladam do pracy bluzki, ktore wymagaja prasowania, ale nie musze ich prasowac od razu, tylko jak nie najdzie chec, bo w miedzyczasie mam rozne sweterki, ktore moge zalozyc. Maz cale szczescie koszul do pracy nie nosi.
    Mamy tez odkurzacz centralny. Ma swoje wady i zalety. Zaleta jest to, ze nie trzeba go ciagac po domu, zainstalowany jest w garazu, wiec nie huczy w domu tak bardzo, oraz jest bardzo silny i ma wielkie worki. Wada jest dluuuga rura, zeby z dwoch miejsc gdzie sie ja wtyka w sciane dotrzec do kazdego zakamarka w domu. No i skladanie tej rury do pudla tez nie jest za wygodne, ale obecnie sa tez takie z rura wciagana w przestrzen za sciana, ale nie wiem jak to w praktyce wyglada. Ja taki odkurzacz lubie i chyba ponownie bym taki zainstalowala.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • zosia_1 04.07.19, 10:34
    Co to za argument, że kochasz prać, więc pierzesz codziennie?, ja nie kocham prać, a piorę też codziennie a w sobotę też kilka prań. To kwestia brudnych ubrań, czystych chyba nie pierzesz?
  • mikams75 03.07.19, 09:39
    akurat ciuchy to wg mnie sa proste do ogarniecia, tylko trzeba rodzine wyuczyc, ze maja wrzucac do kosza na pranie.
    Zmiana letnie-zimowe to przemeblowanie szafy dzieciecej 2 razy w roku (ot, przekladam kupki blizej lub glebiej w szafie) i wowczas czasem przegladam, co jest za male. Poza tym do za malych odkladam jak dziecko zaklada i okazuje sie, ze za male, wowczas szybko sie przebiera a ja odladam. Nie poswiecam na to jakos specjalnie czasu. Prasuje tez niewiele.
  • asfiksja 03.07.19, 12:19
    Jeśli w tej piwnicy nie masz domowych skrzatów to raczej nie będzie to ułatwienie. Moim zdaniem wygodniej, jeśli cała obsługa ubrań odbywa się na tej kondygnacji, na której są zdejmowane z człowieka.
    Jeśli chodzi o odkurzacz centralny to znam tylko 2 osoby, które go mają, ale nie znam opinii, bo obie mają sprzątaczki. Poza tym akurat nie interesuję się odkurzaczami, bo nie mam dywanów ani wykładzin, a z rozsypanymi dziecięcymi klunkrami lepiej radzi sobie miotła.
    Poza tym polecam nieprasowanie. Ani to przyjemne, ani potrzebne, ani ekologiczne. Za to polecam równe wieszanie i składanie z wygładzeniem.
  • hanusinamama 03.07.19, 14:38
    Ja mam odkurzacz c. a nie mam sprzataczki (zbieram sie do tego).U mnie miotła nie sprawdza się bo mam do tego 2 koty ( i ich kłaki) oraz w okresie od wiosny do jesieni ścieżkę z piasku z piaskownicy na trasie - taras- łazienka (sieżka idzie przez cały salon i pół holu). Szybciej i łatwiej mi wyciągnąć rure od odk.c. niz z midłą latać. Taki odkurzacz nie rózni sie niczym od zwykłego ale jest ułatwieniem jak sie ma piętra. Fajne ma tzw" szufelki" : w wiatrołapie mam taką krótką rurę wyciągana z szafy (jak sie nabrudzi wyciagam i w 4 sekundy sprzatne), druga w kuchni...teraz ząłuje ze nie zrobiłam sobie szufelki na trakcie piaskownicowo-toaletowym...
  • evee1 04.07.19, 07:30
    He, he, ja mam dluga rure do odkurzacza centralnego, krotka rore do tego samego odkurzacza, zeby odkurzac klaki z suszarki. Mam tez odkurzacz tradycyjny, ale trzymam go w garazu i uzywam na ogol do odkurzania samochodu i mam tez odkurzacz pionowy w pokoju-graciarni obok kuchni i tego uzywam do jakichs okruchow, czy szybkiego odkurzenia podlogi jak widze koty z kota z kota.
    A, dywanu nie mam w domu ani jednego wink.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • lena2222 03.07.19, 13:47
    Nie mam centralnego odkurzacza i jakoś mnie nie pociąga. Przerażają mnie brudne rury w ścianach. Mam bezprzewodowy oraz samojeżdżące.
    Odnośnie prania to też uważam że powinno być na tej samej kondygnacji.
  • hanusinamama 03.07.19, 14:38
    Nie zebym zachwalała ale skąd te brudne rury. To sie czyszci poprzez ssanie. Centrala sicaga w rur cały brud...
  • miriam_73 03.07.19, 19:32
    A skad te brudne rury???
    Mam centralny, tak ze nie trzeba latać po piętrach, cale to buczace ustrojstwo jest w duzym garazu. Wydajne, wygodne. W firmie mamy takie samo rozwiazanie.
  • mikams75 03.07.19, 19:41
    a rura od odkurzacza jest czysta w srodku?
  • jak_matrioszka 03.07.19, 19:50
    No przecież odkurzona przy każdym użyciu wink

    Ja mam tylko zwykły odkurzacz, i w zwykłym ta rura jest w środku brudna, a zdaża sie że i z zewnatrz kocie futro i inne drobiazgi sie do niej przykleja (elektrostatyka). Odkurzanie to okropne zdjecie, bleh!
  • lena2222 03.07.19, 21:14
    mikams75 napisała:

    > a rura od odkurzacza jest czysta w srodku?
    No nie jest, ale nie jest w ścianie. Ja nie mówię że to złe ale mi jakoś przeszkadza.
  • kandyzowana3x 04.07.19, 07:46
    Ja to rozwiazalam kupujac 3 odkurzacze. Teraz mysle I samojezdnych wink
  • mrs.solis 03.07.19, 19:15
    Odkad u kolezanki wyprobowalam odkurzacz centralny to sie zakochalam. Gdybym miala dom w budowie to nawet bym sie nie zastanawiala nad nim tylko instalowala.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • majenkir 03.07.19, 19:23
    Kiedy lata temu kupowalismy nasz obecny dom byl juz w nim centralny odkurzacz. Pomyslalam wtedy, ze to bez sensu i ze nie bede go uzywac (wczesniej nigdy nie mialam), a teraz sobie nie wyobrazam zycia bez niego big_grin.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • jak_matrioszka 03.07.19, 19:45
    Miałam sypialnie na pietrze i pralnie w piwnicy, nigdy bym tak domu od podstaw nie zaplanowała, nawet z rura do zrzucania. Tak to można planować jak ma sie służbe, a nie żeby samemu dygać ze wszystkim do góry.
    Teraz mam sypialnie i pralnie na tym samym poziomie i kosz zbiorczy w łazience. To co trafi do kosza zabieram do pralni i segreguje, w pralni mam na to miejsce. Potem piore i susze w suszarce, jeden lub dwa ładunki na dzień (nie codziennie, wedle potrzeby). Wyjmujac z suszarki od razu składam i roznosze po domownikach w takich składanych koszach. Nie mam potrzeby składować czystych ubrań w drodze z suszarki do szafy, i tak nie prasuje, wiec na co niby maja czekać? Pościel zdejmuje rano, a po południu ta sama uprana i sucha zakładam z powrotem, bo mi sie nie chce składać smile Drugi komplet nie widział światła dziennego od ponad roku, chyba niedługo zmienie bo mi sie kolor znudził wink
    Całe pranie w domu robie ja, to moja najbardziej ulubiona czynność ze wszystkich prac domowych. Co do odkurzania i odkurzaczy to sie nie wypowiem, bo to jest moja najbardziej znienawidzona z prac domowych i tego nie robie (mam od tego ludzi wink )
  • mrs.solis 04.07.19, 00:34
    Mozemy sie zamienic. Przyjdz mi zrobic pranie, a ja ci wszystko poodkurzam tongue_out Jak juz sie dorwe odkurzacza to nie moge przestac hahahaha.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • jak_matrioszka 04.07.19, 09:51
    Ale pralke masz? Jak tak, to nie ma problemu. Przyjeżdżam do Ciebie na weekend lub dłużej, zależy ile masz zaległości pralniczych i piore wszystko do ostatniej chusteczki big_grin W bonusie jeszcze Wam w szafach poukładam wedle koloru i grubości ubrań wink
  • evee1 04.07.19, 07:38
    Ja tez kocham prac i rozwieszac na sznurkach. Za to zbierac i skladac, to juz nie bardzo uncertain. Nie odkurzam w domu, bo mi kregoslup przy tej czynnosci wysiada, ale robia to inni domownicy. Ja na ogol wtedy robie tygodniowe zakupy i gotuje i podzial prac jest sprawiedliwy, tym bardziej, ze reszta rodziny jest szczesliwa, ze nie musi zakupow robic.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • jak_matrioszka 04.07.19, 10:09
    Wreszcie ktoś kto rozumie podział prac tak jak ja smile
    Ja jestem rodzinnym praczem, a pozostali domownicy wszystko inne zrobia, byle nie musieć prać wink Jak czasem Książe Małżonek chce żebym coś zrobiła (np. kupiła bilety do kina przez internet), a mi sie nie chce, to mówie że "nie umiem". Wtedy on "naucze Cie", a ja "dobra, a ja Cie naucze obsługi pralki". I tym zdaniem zawsze wygrywam 😂
  • agab51 03.07.19, 20:33
    Przez wiele lat nosiłam pranie do pralni w piwnicy, a potem wnosiłam uprane na piętro- żeby suszyć na balkonie/ w salonie....
    Tragedia.
    Czasem jak dzieci byly male, albo jak sie uzbieralo wiecej ( bo posciele, bo po przyjeździe skądś itp) to 2-3 razy dziennie latalam w te i wewte po schodach z koszem.
    Teraz mam w łazience pralkę, obok sypialni naszej, i dziecka , i nie muszę po schodach taszczyć już ani mokrego, ani suchego prania.
    Jestem wreszcie zadowolona.

    --
    Wczoraj było za wcześnie. Jutro będzie za późno. Dzisiaj jest TEN DZIEŃ.
  • wlazkotnaplot 04.07.19, 06:10
    Zsyp nie wiem, mam pralnię i to się sprawdza. Odkurzacz centralny... Mam rurę 9m, długa jak diabli, męczy przy odkurzanie schodów. Generalnie szału nie ma.
  • mebloscianka_dziadka_franka 04.07.19, 08:27
    O, tak. Bardzo chciałabym mieć pralnie, gdzie mogłabym prać, suszyć i prasować ubranie. Myślę, że to wyeliminowałoby to jakieś 50% kurzu w moim mieszkaniu smile A raczej te 50% by się skumulowało w tym jednym pomieszczeniu, zamiast ekspandować na całe mieszkanie.
  • summerland 04.07.19, 08:37
    W Ameryce takie zsypy byly modne chyba 50 lat temu. Teraz jest zakaz budowania takich po tym jak byly wypadki jak male dzieci tam powpadaly. Nie wiem jak jest z tym w Polsce.
  • leyla76 04.07.19, 10:26
    Ja mam pralnie w piwnicy, pralka suszarka i do tego suszarka wolnostojąca na rzeczy, których nie chce suszyć w suszarce bębnowej.
    W tym samym pomieszczeniu mam rozłożona deskę do prasowania oraz stół na który układam poskładanie rzeczy , dla każdego z osobna. Potem każdy zabiera swoje do siebie do pokoju, oraz moje i męża. Bieliznę, skarpety wrzucam do jednego kosza, który segreguje potem moja córka.
    W lato wieszam pranie w ogrodzie i wtedy skarpety wieszam juz sparowane.
    Prasuje niewiele, po wyjęciu z szuszarki od razu składam. Mam tez włączone od razu żelazko i jak trzeba cos przepracować to to na szybko robię.
    Kosz na pranie jest na gorze w łazience i wszystkie brudy od razu tam lądują. Potem wołam, któreś z dzieci żeby zaniosły pranie do piwnicy. Jedynie 14 latek korzysta z łazienki na dole i on swoje brudy zaraz po prysznicu wynosi do piwnicy.
  • glamstronaut 04.07.19, 10:26
    Ja mam kosze na brudy w łazienkach a pralnię i dużą garderobę w piwnicy. W garderobie 90% ubrań wisi na wieszakach, wyciągam wilgotne z suszarki i od razu na wieszak - w pralni ubrania dosychają a potem wędrują do garderoby. Prasowanie tylko od święta. Pranie i suszenie często włączam wieczorami i słyszę na 1 piętrze lekki pogłos tych urządzeń. Dla mnie byłoby męczące gdyby te urządzenia stały na piętrze z sypialnią.
    Co do odkurzaczy - na każdym piętrze samojezdny, czasem trzeba przelecieć dom zwykłym odkurzaczem ale na co dzień robi się samo kiedy nie ma nas w domu. Do schodów odkurzacz ręczny.
  • jak_matrioszka 04.07.19, 10:48
    Po praniu trzeba rzeczy wyjać i rozwiesić lub przełożyć do suszarki, czyli pogłos pralki jest stosunkowo wcześnie w ciagu dnia. Z suszarki też powinno sie wyjać jak najszybciej, a nie zostawiać na kilka(naście) godzin, wiec to też robi sie przed pójściem spać. Dlatego wiekszość woli pralnie na tym samym poziomie, bo zaleta nienoszenia wszystkiego po schodach jest wieksza.
    Poza tym pralki i suszarki aż tak nie hałasuja, da sie z nimi żyć w jednym domu smile
  • thea19 04.07.19, 10:43
    pralnię i garderobę mam na półpiętrze nad garażem. Hydraulik chciał mi zrobić przyłącze do pralki w kotłowni, która jest na niższym poziomie niż parter i za garażem ale to poroniony pomysł by biegać przez cały dom, żeby brudy nosić. Chciałam zrobić zsyp z górnej łazienki do pralni ale technicznie się nie udało i tego mi brakuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka