Dodaj do ulubionych

A co powiecie na balowy wynajem? :)

04.07.19, 13:18
Tegoroczny maturzysta, piątkowy zresztą, był na studniówce z rok młodszą dziewczyną z innej szkoły. Ciekawostką jest fakt, że znalazł ją przez internet i zapłacił za to, że poszła razem z nim: 200 zł za towarzystwo + 100 zł za makijaż. Plus oczywiście opłacił jej wejście (200 zł za osobę). Uczciwie trzeba powiedzieć, że sam na to zarobił i uparł się, że nie chce od rodziców kasy na studniówkę, chociaż byli skłonni mu ją dać. Jako się rzekło mądry i z korepetycji (matematyka, fizyka) się zebrało i coś tam jeszcze zostało nawet. Rodzice dowiedzieli się dopiero parę dni temu, po fakcie: młody zbierał na hulajnogę elektryczną i matka zainteresowała się, co zrobił z większością przyoszczędzonej kasy, skoro to był jego cel. Chłopak to typ bardzo nieśmiałego kujona. Ojciec dumny z syna, że pomimo zahukanej osobowości udało mu się ogarnąć taką dziewczynę, faktycznie śliczna. Oczywiście bez żadnego podtekstu erotycznego, umowa była tylko na uczestniczenie jako osoba towarzysząca w studniówce. Co by poczuła ematka, gdyby to był jej syn?
Edytor zaawansowany
  • mama.nygusa 04.07.19, 13:28
    Nic? Dolozylabym do hulajnogi.I miala nadzieje, ze na studiach pozna fajna, mila dziewczyne smile A tak wogole fajnie, ze chcial isc na studniowke mimo swej niesmialosci.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • damartyn 04.07.19, 13:41
    Dał rade! Wygląda na to , ze i w dorosłym życiu wszystko ogarnie. Jak koleżanka wyżej- dołożyłabym do hulajnogi.
  • riki_i 04.07.19, 20:06
    damartyn napisał(a):

    > Dał rade! Wygląda na to , ze i w dorosłym życiu wszystko ogarnie.

    Owszem! Z załatwieniem prostytutki nie powinien mieć żadnego problemu.
  • taki-sobie-nick 04.07.19, 21:26
    Do żadnej hulajnogi bym nie dokładała. Jego wydatek, jego decyzja.
  • kryzys_wieku_sredniego 04.07.19, 13:41
    Zaradny i odważny.
  • feliz_madre 04.07.19, 13:45
    Bardziej niż o syna martwilabym się o taką córkę, która bierze kasę za bycie osobą do towarzystwa...
  • noemi29 04.07.19, 15:03
    feliz_madre napisała:

    > Bardziej niż o syna martwilabym się o taką córkę, która bierze kasę za bycie os
    > obą do towarzystwa...

    To jest bardzo popularne nawet wśród osób mocno dorosłych (wesela itp.) ostatnio w tv śniadaniowej był wywiad z facetem, który stworzył aplikację do tego. Jeśli zasady są czyste i chodzi tylko o towarzystwo bez podtekstów, to ja bym nie miała nic przeciwko.
  • bo_ob 04.07.19, 15:05
    Facetów na godziny też można wynajmować?
  • 35wcieniu 04.07.19, 16:10
    Oczywiście że tak.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bo_ob 04.07.19, 16:35
    Czyli wszystko po staremu

    www.youtube.com/watch?v=bSisG4ViMpI
  • kryzys_wieku_sredniego 04.07.19, 17:19
    Nie prawda, jeśli już etycznie mamy do tego podejść to i płacenie i pobieranie opłaty jest równoważne.
  • umi 05.07.19, 12:09
    Ja na odwrot. Corka moze zaliczyc cwaniaczenie w okresie szkolnym i wyjsc na ludzi. Chlopak z takim podejsciem traktuje drugiego czlowieka przedmiotowo i nie umie budowac relacji. Jest szansa, ze skonczy jako zdolny korposzczurek chodzacy na dziwki zamiast randek, a na koniec zostanie sugar daddy albo innym sponsorem suspicious
  • mama-ola 04.07.19, 14:24
    I co - matka chłopaka to rozgłasza?? Opowiedziała Ci? Łącznie z cenami? Dziwne. Wydaje mi się, że matka narusza prywatność syna plotkując o tym z koleżankami.
    Ja bym nikomu nie opowiadała o tym, ani w pracy, ani koleżankom, ani w internecie. Przegadałabym sprawę wyłącznie z mężem oraz z synem, jeśli ten by chciał o tym rozmawiać.


  • alpepe 04.07.19, 14:40
    paranoiczka

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • swiezynka77 04.07.19, 14:49
    mi się to nie podoba. po pierwsze czy to jakiś obowiązek przyjść z kimś? po drugie żałosne wydaje mi się płacenie pani do towarzystwa. to potwierdza, że w inny sposób nie potrafił zdobyć partnerki (np. umówić się z koleżanką, która też idzie na tę studniówkę).

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • agrypina6 04.07.19, 14:51
    A może chłopak nie chciał z koleżanka, tylko super laska? Czemu niby nie?
  • swiezynka77 04.07.19, 15:45
    to niech poderwie super laskę albo chociaż się zaprzyjaźni. a tak to... żałosne.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • majenkir 04.07.19, 17:30
    Bo super laska o niczym innym nie marzy niz isc na studniowke z przecietniakiem... wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • aerra 04.07.19, 15:19
    Może potrafił, ale nie chciał?
    Albo potrafił, ale nie te osoby, z którymi chciałby iść?

  • gryzelda71 04.07.19, 18:27
    Potrafił. Sam wszystko zorganizował i opłacił. Ale jasne laska żałosna on żałosny, a inni zazdroszczą heheh
  • bo_ob 04.07.19, 14:50
    Ojciec dumny z syna,
    > że pomimo zahukanej osobowości udało mu się ogarnąć taką dziewczynę, faktyczni
    > e śliczna.

    Znaczy - ojciec dumny syna, że tanio wynajął? Ojciec nie mówił jakie są normalne ceny?

  • eat.clitoristwood 04.07.19, 14:57
    Pora umierać chyba. Skoro szkolna potańcówka urasta do rangi wesela, chrzcin, niechby jakiejśtam komunii. I jeszcze takie pieniądze!? To jakiś kompletny absurd!
  • eat.clitoristwood 04.07.19, 14:58
    Jakby nie mógł pójść sam, z dwiema małpkami w wewnętrznych kieszeniach marynarki. Paranoja.
  • hanusinamama 04.07.19, 15:16
    Moze mogł a moze zerwała z nim dziewczyna...chciał jej pokazać. O jejku jego kasa...
  • dyzurny_troll_forum 04.07.19, 14:57
    faszonta napisała:

    > Ciekawostką jest fakt, że znalazł ją przez internet i zapł
    > acił za to, że poszła razem z nim: 200 zł za towarzystwo + 100 zł za makijaż. P
    > lus oczywiście opłacił jej wejście (200 zł za osobę).

    Ale trolli wywaliło z początkiem wakacji....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • eat.clitoristwood 04.07.19, 15:00
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Ale trolli wywaliło z początkiem wakacji....

    Sądzisz, ża dałem się załadować pod jajo?


    > Nic nie zostało wybaczone!
  • dyzurny_troll_forum 04.07.19, 15:31
    eat.clitoristwood napisał:

    > > Ale trolli wywaliło z początkiem wakacji....
    >
    > Sądzisz, ża dałem się załadować pod jajo?

    Takie mam wrażenie...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • umi 05.07.19, 12:14
    Fakt, ze raczej troll. Nawet mu sie nie chce udzielac big_grin Ale za to tematy watkow nosne i ciekawsze. Co wchodze, to watek na iles wpisow i nie zdycha. Mozna sobie popisac.
  • mildenhurst 04.07.19, 14:59
    500 za noc to chyba nie jest dużo.
  • riki_i 04.07.19, 20:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • hanusinamama 04.07.19, 15:06
    Jego kasa, jego sprawa...
  • mildenhurst 04.07.19, 15:19
    To jest tzw incel?
  • aerra 04.07.19, 15:22
    Incel? Zapłaciłby 500 zł za to, żeby się pokazać z dziewczyną na balu? Żartujesz?
  • bo_ob 04.07.19, 15:24
    aerra napisał(a):

    > Incel? Zapłaciłby 500 zł za to, żeby się pokazać z dziewczyną na balu?

    Przecież za to właśnie zapłacił.
  • aerra 04.07.19, 15:46
    Ale incel taką kasą na kobiety nie szasta wink
  • bo_ob 04.07.19, 15:54
    Żeby pokazać kolegom (a może i rodzicom), ze tym incelem nie jest szastnąłby może i stówką więcej.
  • aerra 04.07.19, 16:10
    A to incel nie jest dumny ze swego incelstwa? Przynajmniej na pokaz?
  • aerra 04.07.19, 16:11
    Taki co szasta kasą na babę, i to jeszcze bez seksu, to frajer przecież.
  • bo_ob 04.07.19, 16:19
    aerra napisał(a):

    > Taki co szasta kasą na babę, i to jeszcze bez seksu, to frajer przecież.

    Trochę frajer. Ale jeśli bez ładnej kobiety u boku (a własnej nie ma) czuje się facetem drugiej kategorii to coś więcej, niż frajer.
  • triss_merigold6 04.07.19, 16:33
    Co do zasady, to jest normalny IMO.
  • bo_ob 04.07.19, 16:38
    Jeśli za normę uznamy przeciętność to pewnie masz rację.
  • triss_merigold6 04.07.19, 16:42
    Tak, przeciętność to norma.
  • bo_ob 04.07.19, 16:47
    Przeciętny facet czuje się lepszy, gdy może podeprzeć się towarzystwem ładnej kobiety. Jeśli nie ma własnej, to ją kupuje - o ile go stać.

    Poniżej kreski są faceci, których nie stać a powyżej ci, którzy nie muszą się nikim podpierać smile

    Więc - zgoda.



  • kaniema 04.07.19, 16:44
    Przeciętność to norma. Inaczej być nie może.
    Poza tym, bez związku z tematem.
  • mildenhurst 04.07.19, 15:26
    Nie zapłaciłby? Nie do końca rozumiem to określenie gdyż pada w wielu sprzecznych ze sobą sytuacjach stąd pytania.
  • aerra 04.07.19, 15:21
    Jakby to był mój syn, to chciałabym wiedzieć dlaczego. Ale na pewno nie dyskutowałabym na ten temat ze znajomymi.
  • mildenhurst 04.07.19, 15:27
    19, 20 latek, który do tej pory nie miał dziewczyny. Nie za późno na takie pytanue
  • iwoniaw 04.07.19, 15:35
    Przecież ona nie pytałaby, dlaczego nie ma dziewczyny, tylko skąd pomysł wynajęcia towarzyszki na imprezę. Na co za późno? Wcześniej nie uskuteczniał takich pomysłów, więc raczej trudno się dziwić, że i matka o tym nie rozmawiała.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • aerra 04.07.19, 15:47
    Dokładnie.
  • mildenhurst 04.07.19, 18:27
    Osobiście nie raz zadała bym to pytanie synowi dlaczego w wieku 19, 20 lat nie ma dziewczyny lub chłopaka. Serio. Bardzo by mnie to dziwiło. Choć z drugiej strony matka wie i może wcale się nie dziwić temu, że syn musi płacić za towarzystwo. Coś musi być z nim mocno nie halo. Ale to moja opinia.
  • iwoniaw 04.07.19, 18:46
    No ja bym nie pytała, gdyż uważam to pytanie za głupie. Nie ma, bo zapewne nie trafił - z tego czy innego powodu - na kogoś odpowiedniego, kto by odwzajemniał fascynację i tyle. Natomiast owszem, zapytałabym w opisanej sytuacji, co i komu chciał udowodnić i czy uważa, że mu się udało?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • mildenhurst 04.07.19, 18:54
    No jak nie pytać dziecko o jego życie towarzyskie jeśli go nie ma. A może i kolegów nie ma. Moim zdaniem coś musi się dziać złego gdy 19 latek nie ma znajomych.
  • iwoniaw 04.07.19, 20:17
    No akurat ten konkretny, zgodnie z tym co autorka pisze, znajomych ma.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • bialeem 05.07.19, 11:23
    Ah! To ty jesteś tą upierdliwą ciotką, która na każdej imprezie pyta "a ty bez chłopaka" "kiedy ślub" i "kiedy dzieci".
    Bo oczywiście pytanie" dlaczego nie masz dziewczyny?" magicznie rozwiązuje wszystkie problemy i powoduje pojawienie się chętnego obiektu uczuć odwzajemnionych tuż obok chłopaka. Całość oczywiście w chmurze różowego dymu przy akompaniamencie fanfar.
  • iwoniaw 04.07.19, 15:39
    Co by poczuła ematka, gdyby to był jej syn?

    Pomyślałabym, że ma znacznie większą presję towarzyską i kiepskie układy w klasie, niż mogłabym przypuszczać. Chłopak ewidentnie bardzo chciał coś komuś udowodnić i był skłonny ponieść tego niemałe koszty - owszem, zainteresowałabym się, dlaczego?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • aaa-aaa-pl 04.07.19, 15:41
    Nic.Decyzja syna.Jest dorosły i nie łamie prawa.
  • kokosowy15 04.07.19, 15:54
    Brawo dla rodziców,
    ze wychowali nowoczesnego, młodego człowieka, otwartego na kapitalizm, który wie, że wszystko można kupić. Włącznie z innym człowiekiem. Tylko nie dziwcię, że prostytucja ma się dobrze. Kupił bezpośrednio czy przez pośrednika?
  • iwoniaw 04.07.19, 16:03
    Prostytucja? Dobrze się czujesz? Wynajmując towarzystwo dla stareńkiej babci też traktujesz to jako "kupowanie człowieka"? A opiekunkę do dziecka? Korepetytorkę? Asystentkę? Sprzątaczkę?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • kokosowy15 04.07.19, 16:08
    Nie widzisz różnicy? No to nie mam pytań.
  • aerra 04.07.19, 16:15
    Owszem, różnica między korepetytorką a opiekunką bywa spora. Ale de facto kupuje się to samo - czas i umiejętności tego człowieka.
  • bo_ob 04.07.19, 16:20
    Nie mąć. Chłopiec nie kupił dziewczyny po to, aby nim się opiekowała.
  • iwoniaw 04.07.19, 16:23
    Sama mącisz - chłopak wynajął dziewczynę, żeby mu towarzyszyła na balu. Lepiej, żeby ją wynajęto do towarzyszenia dziadkowi w domu, gdy reszta domowników zajęta, a starszy pan sam siedzi?


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • bo_ob 04.07.19, 16:27
    Co to znaczy "lepiej"? Dziewczyna zarabia jako współczesna gejsza i tyle. Była oferta z ceną, młodzieniec zarobił i kupił. Coś niejasne?
  • iwoniaw 04.07.19, 16:34
    Odnosiłam się do tekstu kokosowego, który napisał, że zarabianie poprzez sprzedaż swego czasu to prostytucja. No więc moim zdaniem prostytucja ma jednak inną definicję i nie widzę związku z wynajęciem panny do towarzyszenia na balu i niczego innego.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bo_ob 04.07.19, 16:39
    iwoniaw napisała:

    > Odnosiłam się do tekstu kokosowego

    Nie. Odniosłaś sie do tego, co ja napisałam
    bo_ob 04.07.19, 16:20
    Nie mąć. Chłopiec nie kupił dziewczyny po to, aby nim się opiekowała.
  • memphis90 04.07.19, 22:19
    Gejsze były szanowne i miały bardzo wysoką pozycję w swoim otoczeniu. To były kobiety do rozmowy i towarzystwa. Gejsze nie uprawiały seksu dla pieniędzy.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • aerra 04.07.19, 18:06
    Żeby dawała korepetycje też nie. I co z tego?
    Zapłacić za jej czas i towarzystwo, plus być może np. umiejętność tańca. Nie różni się to niczym od zatrudnienia opiekunki do dziecka, czy starszej osoby - płaci się za czas, towarzystwo i umiejętności.
    Usługi seksualne w żadnej z tych opcji wliczone nie są - ba, często wręcz wykluczone.
  • bo_ob 04.07.19, 18:21
    Jak widać nie każdy widzi różnicę między wynajmowaniem się do towarzystwa panom a staruszkom smile

    I żeby nie było: nie oceniam tu dziewczyny.
    Jeśli już kogoś oceniam to ojca chłopca.
  • mildenhurst 04.07.19, 18:29
    Miejmy nadzieję, że te umiejętności dziewczyny były już w pakiecie. Bo jeśli z dopłatą to na tą hulajnogę nigdy nie nabiera.
  • iwoniaw 04.07.19, 16:22
    Różnicy to póki co nie widzisz ty - między prostytucją a wynajęciem kogoś do zupełnie innych, nieseksualnych, usług. Toteż mam jedno pytanie, które powtórzę: dlaczego nie widzisz tej różnicy i utożsamiasz dziewczynę z wątku z prostytutką?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bialeem 05.07.19, 11:27
    To w sumie fascynujące i chyba wiąże się z mentalnością "sama chciała, po co miała tak krótką kieckę". Tacy ludzie wszędzie widzą podteksty seksualne.
  • triss_merigold6 04.07.19, 16:31
    Ale on nie kupił seksu tylko cudzy czas i w ściśle określonym celu towarzyskim.
  • dyzurny_troll_forum 04.07.19, 18:12
    triss_merigold6 napisała:

    > Ale on nie kupił seksu tylko cudzy czas i w ściśle określonym celu towarzyskim.

    Specjalnie dla Ciebie:




    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • dyzurny_troll_forum 04.07.19, 18:09
    kokosowy15 napisał(a):

    > Brawo dla rodziców,
    > ze wychowali nowoczesnego, młodego człowieka, otwartego na kapitalizm, który wi
    > e, że wszystko można kupić. Włącznie z innym człowiekiem. Tylko nie dziwcię, że
    > prostytucja ma się dobrze. Kupił bezpośrednio czy przez pośrednika?

    Lepszy kapitalizm z prostytucją niż socjalizm z darmową opieką medyczną.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • bo_ob 04.07.19, 15:56
    faszonta napisała:

    > Co by poczuła ematka, gdyby to był jej syn?

    Ja tego nie umiem sobie wyobrazić. Mój syn poszedł na studniówkę sam tak jak kilku jego kolegów.
  • kaniema 04.07.19, 16:06
    Fajny, obrotny i twardo stojący na ziemi chłopak. Gdybym kiedyś miała mieć dzieci, chciałabym mieć takiego syna. On zdaje sobie sprawę z własnych słabości (nieśmiałość, brak umiejętności radzenia sobie z kobietami), realnie się ocenia (nie ma szans na piękną dziewczynę, jak zdecydowana większość zresztą), a mimo to potrafi zorganizować wszystko tak, żeby było po jego myśli i jeszcze na to samodzielnie zarobić. Ehh, żeby większość dorosłych i dojrzałych facetów była tak ogarnięta, to nie było by tych tinderowych rozczarowań wink
  • bo_ob 04.07.19, 16:10
    kaniema napisała:

    > Ehh, żeby większość dorosłych i dojrzałych facetów była tak
    > ogarnięta, to nie było by tych tinderowych rozczarowań wink

    Obawiam się, że większość dorosłych facetów ma za mało pieniędzy na brak rozczarowań smile
  • aerra 04.07.19, 16:18
    A ja nie wiem czy fajny i twardo stojący na ziemi.
    Wszystko jest kwestią szczegółów i danych, których nie mamy. Dlaczego zależało mu na tym, żeby iść z dziewczyną? Dlaczego musiał poszukać płatnego towarzystwa? Presja społeczna? Chęć zaimponowania kolegom?

  • iwoniaw 04.07.19, 16:37
    Zgadzam się. Chłopak ewidentnie coś komuś chciał udowodnić - pytanie co i dlaczego. Od odpowiedzi na to pytanie zależy w sumie ocena jego postępowania, choć oczywiście jakiej by nie miał motywacji, krzywdy nikomu nie zrobił.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • faszonta 04.07.19, 16:41
    aerra napisał(a):

    > A ja nie wiem czy fajny i twardo stojący na ziemi.
    > Wszystko jest kwestią szczegółów i danych, których nie mamy. Dlaczego
    > zależało mu na tym, żeby iść z dziewczyną? Dlaczego musiał poszukać
    > płatnego towarzystwa? Presja społeczna? Chęć zaimponowania kolegom?

    Znam odpowiedzi na niektóre z tych pytań, a w zasadzie domyślam się ich. Chłopak jest (czy raczej był) przewodniczącym szkolnego klubu nauk ścisłych, pełnił funkcję lidera dla kilkunastu kolegów, którzy do tego klubu należeli. Tak się złożyło, że byli to równocześnie jego bliżsi koledzy - osoby, z którymi utrzymywał pozaszkolne kontakty. I w zasadzie zawsze był takim organizatorem, przewodnikiem tej grupki. Zakładam więc, że chciał też zamknąć swoją szkolną karierę mocnym akcentem, mieć ładne zdjęcia i pamiątkę. Coś jak z weselem.
  • triss_merigold6 04.07.19, 16:43
    Nie klei się zupełnie.
  • kaniema 04.07.19, 16:46
    Może chodzi o to, że chciał żeby go zapamiętano właśnie takim liderem, co to pomimo swojej nieśmiałości i kujonowatości jest na tyle zaradny, że potrafi załatwić ekstra laskę na studniówkę? Dla mnie takie wytłumaczenie właśnie idealnie się klei, znam takich ludzi w "dorosłym" życiu - i to nie tylko mężczyzn.
  • uomo_dos 04.07.19, 17:13
    No dla mnie to nie jest objaw zaradności tylko wyraz pewnych społecznych deficytów. Zaradny to by był, gdyby z całą tą swoją intelektualną zajebistością wciągnął do klubu nauk ścisłych jakieś fajne dziewczyny albo poprosił swoich kolegów czy kogokolwiek z otoczenia o pomoc w poznaniu dziewczyny skoro tak bardzo chciał mieć dziewczynę przy boku i nie mógł iść sam. Znajoma nauczycielka opowiadała mi, że panowie maturzyści przychodzą często solo i studniówkę spędzają czas w męskim gronie przy wspólnym stoliku. A tak w moim otoczeniu pierwsza chętna do pójścia ze starszym bratem na studniówkę jest jego rodzona siostra, kuzynka też już zadeklarowała chęć - to by był naprawdę fajny gest, gdyby sfinansował ze swoich zasobów stylizację jednej czy drugiej, taki sponsoring polecam mogę nawet partycypować smile Wystarczyłoby imo zapytać tych kolegów z klubu nauk ścisłych, czy nie znają jakiejś chętnej siostry/kuzynki/sąsiadki, odważyć się zaprosić dziewczynę i nie wierzę, że jakaś by się nie zgodziła. No wiem, może kucusiowa duma nie pozwoliła na takie coś, wolał "zainwestować w wizerunek". W pełni zgadzam sie z kokosowym, że chłopak myśli trochę na opak, postarałabym się wyjaśnić mu, na czym polega przedmiotowe traktowanie kobiet i jak kobiety postrzegają panów typu chodzący portfel. Ten chłopak z postu za chwilę będzie studentem, ciekawe czy będzie umiał wejść w relacje damsko - męskie bez otwierania portfela?
  • kaniema 04.07.19, 17:38
    Zakompleksione i nieśmiałe do granic fobii społecznej kuce miałyby ogarniać swojemu liderowi siostry, kuzynki czy koleżanki? Uomo, ja Cię ładnie proszę, nie płyńmy w tak dalekie rejony fantastyki wink Powtarzam: dla mnie ten chłopak ma zadatki na "lidera mniejszego", bo mimo wszystko potrafi wyjść na swoje w skrajnie niekorzystnych dla siebie warunkach. Liderowanie grupie, chociażby przegrywów, to jednak zawsze coś. A tu mówimy o młodym facecie z potencjałem na zrobienie kariery (hint: nauki ścisłe).
  • aerra 04.07.19, 18:13
    A może właśnie zaprosił jakąś dziewczynę, która mu się podoba, a ta mu odmówiła? I zamiast to olać (taki wiek, że pod tym względem o dystans ciężko wink ), to stwierdził, że jej pokaże, o!
    Może to niezbyt dojrzałe, ok - ale ja bym w takim wypadku była wyrozumiała wink
  • bo_ob 04.07.19, 16:49
    faszonta napisała:

    > Coś jak z weselem.

    Hę?
  • klamkas 04.07.19, 17:07
    I co, ci bliscy koledzy nie zorientowali się, że przyprowadził obcą dziewczynę? Coś się ta historia kupy nie trzyma...
  • taki-sobie-nick 04.07.19, 21:26
    A na jakąś ma? I czemu musi iść akurat z piękną?
  • double-facepalm 04.07.19, 22:13
    Bo będzie miał ładne zdjęcia ze studniowki i prestiż wśród kolegow-stulejarzy którzy żadnej dziewczyny nigdy nie trzymali za rękę.
  • riki_i 04.07.19, 23:50
    Jakby się dowiedzieli, że to za kasę, to prestiż by runął jak domek z kart.
  • katja.katja 05.07.19, 20:54
    Racja smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lidek0 04.07.19, 17:13
    Pochwal syna smile

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • pani_tau 04.07.19, 17:31
    Nie podoba mi się to i bynajmniej nie chodzi o uprzedmiatawianie kobiety, którego tu nie dostrzegam; na takiej samej zasadzie działają animatorzy wszelkiego rodzaju - zapewniają odpłatnie miłe spędzenie czasu. Bardziej mnie niepokoi fakt, że chłopak wolał wywalić pięć stów niż pokazać się samemu na studniówce, bo wygląda na to, że ma bardzo niską samoocenę, co zwiastuje poważne problemy.
    Swoją drogą mam wrażenie, że nic się nie zmieniło od czasów mojej młodości - niektóre z moich koleżanek przyszły na studniówkę z jakimiś mocno nieciekawymi osobnikami, bo tak bardzo bały się przyjść same.
    Strach przed samotnością to zły doradca.
  • kokosowy15 04.07.19, 17:49
    Szejkowie dla szpanu lubili "pokazać się" z europejską, blondynka, dlatego powstały firmy "eksportujace" takie kobiety do krajów arabskich. Po prostu Ci szejkowie są zaradni, a polskie tzw modelki opiekował się nimi, jak np staruszkami w domu pogodnej starości.
  • vodyanoi 04.07.19, 18:11
    A moglo to wyglądac tak:
    Chlopak: hej, pojdziesz ze mna na studniowke, 18 stycznia?
    Dziewczyna: sory, nie, w soboty z reguly opiekuję się bachorami sąsiadow. Zbieram na laserowe usuwanie wady wzroku.
    Chlopak: to ja ci zaplace podwojnie, jak ze mną pojdziesz
    Dziewczyna: ale to wyjdzie tyle samo, bo jeszcze musze kiecke kupic
    On: zaplace i za kiecke
    Ona: a dlaczego nie wezmiesz kogos innego? Tyle dziewczyn na swiecie
    On: bo z tobą się świetnie tanczy
    Ona: inne tez swietnie tancza
    On: tak, ale nie mam ochote isc z taka, ktora pojdzie dla zabicia czasu i strzeli focha na samym poczatku lub taką, ktora to odbierze jako deklaracje milosci do grobowej deski.

    No faktycznie. Prostytucja i incel.
    Aha- sama chodzilam chetnie na studniowki i polmetki jako gowniara. Chętnie rownież strzelałam fochy lub strzelałam w twarz za wyobrazanie sobie zbyt duzo. Lubilam tanczyc, wiec chodzilam. Szkoda, ze nikt mi za to nie placil, bo to chociaz czysta sytuacja by byla.
  • bo_ob 04.07.19, 18:19
    vodyanoi napisał:

    > A moglo to wyglądac tak:

    Halo!

    "Ciekawostką jest fakt, że znalazł ją przez internet" czytam w 1. poście. Dziewczyna była pewnie zarejestrowana jako pani do towarzystwa na jakimś portalu towarzyskim.
  • mildenhurst 04.07.19, 18:43
    18 latki, internet, płatne towarzystwo. Dalej tworzymy romantyczne dialogi.
  • double-facepalm 04.07.19, 21:12
    Milden, dziewczyna rok młodsza moze być jeszcze niepelnoletnia - wątpię żeby serwisy o ktorych tu fantazjujesz przyjmowaly zgloszenia takich osób. równie dobrze mógł ją wyczaic na fb
  • potworia116 04.07.19, 23:43
    A moja refleksja wręcz przeciwna: za mpich czasów zapłacenie za towarzystwo na studniówce byłobt szvzytem obciachu.
  • aerra 05.07.19, 00:56
    O ile ktoś by wiedział wink
  • wapaha 04.07.19, 17:58
    Byłoby mi chyba trochę przykro, że dowiedziałam się PO fakcie a nie PRZED. To tak trochę zaburza moją wizję relacji rodzic- dziecko, bo wynika z niej, ze rodzic nie do końca chyba uczestniczy w życiu dziecka, skoro nie zna jego znajomych
  • lauren6 04.07.19, 18:40
    Gdyby to był mój syn to zastanawiałabym się gdzie popełniłam błąd wychowawczy, że woli się prowadzać z płatną eskortą, a nie dziewczyną, którą po prostu lubi.
  • eat.clitoristwood 04.07.19, 18:43
    Pewnie w knajpie.
    Studniówkę się robi w jakiej szkolnej auli, czy sali gimnastycznej.
    Pambuk, co za czasy.

    W jakimś innym wątu było o polonezach tańczonych przez dzieci.
  • bo_ob 04.07.19, 18:58
    eat.clitoristwood napisał:

    > Pewnie w knajpie.

    Sam makijaż dla uczennicy kosztuje 100 zł, więc na pewno nie w auli smile
  • aerra 04.07.19, 19:03
    Akurat tak się składa, że chodziłam do tego samego liceum co moi rodzice i już za ich czasów studniówka odbywała się w wynajętej sali. Aula się nie nadaje, bo jest typu amfiteatru, z podniesionymi stopniami wszędzie poza sceną (niezbyt dużą, na pewno nie taką, żeby się tam zmieściło 5 klas na raz na dodatek w tańcu), a sala gimnastyczna była zdecydowanie za mała (a za czasów rodziców to jej chyba w ogóle nie było).
  • mildenhurst 04.07.19, 19:10
    Moi rodzice tańczyli na korytarzu, a balowali w swoich salach. Tak to rozwiązywano. W poście wyraźnie napisano 200 zł za towarzystwo.
  • aerra 04.07.19, 20:09
    A w innych szkołach rozwiązywano inaczej, w czym widzisz problem?
  • mildenhurst 04.07.19, 20:59
    Żaden. Tylko ciekawi mnie w jakim hotelu odbyła się studniówka w latach 50, 60 tych?
  • eat.clitoristwood 04.07.19, 21:09
    mildenhurst napisała:

    > Żaden. Tylko ciekawi mnie w jakim hotelu odbyła się studniówka w latach 50, 60
    > tych?

    "Moja" studniówka odbyła się w roku 81. Gdzieś na terenie szkoły. Nie poszedłem, bo z racji powtarzania trzeciej klasy liceum byłem już pełnoletni i ani myślałem się po kiblach ukrywać z alkoholem i fajkami. smile
  • aerra 05.07.19, 00:55
    W latach 50-tych to nie wiem, bo moi rodzice są z rocznika '56. Studniówkę mieli w latach 70-tych. Hotele jak najbardziej działały - ale akurat w tym wypadku studniówka tradycyjnie odbywała się w restauracji "Metro", która zresztą już nie istnieje - natomiast wtedy dysponowała paroma dużymi salami i odbywały się tam również wesela.
  • bergamotka77 04.07.19, 20:10
    Że desperat. Potem zapłaci dziwce by z nim sypiala.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • katja.katja 05.07.19, 20:55
    Lepiej żeby poszedł "na księdza"?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 05.07.19, 20:34
    To tak jak w dowcipie z teściową staczającą się po skarpie w przepaść Twoim samochodem.
    I radość, że zaradny i smutek, że pasztet z niego taki, że żadna ładna koleżanka za darmo z nim iść nie chciała.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 18lipcowa3 05.07.19, 21:51
    Słabo jak nie wiem
    Za moich czasów takiego kur..stwa nie było. Szło sie albo z chłopakiem, albo z kolegą bez płacenia mu albo samemu i nikt afery nie robił . Na mojej studniówce połowa klasy była single.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka