Dodaj do ulubionych

Nastolatka wynajmuje się odpłatnie do towarzystwa

04.07.19, 14:23
Ta nastolatka to przyjmijmy wasza córka. Popieracie? Jesteście zachwycone operatywnością? To tak w nawiązaniu do wątku o balu maturalnym, na który chłopak wynajął sobie za kilka stów dziewczynę do towarzystwa. Chba wiem, jakich odpowiedzi należy się na tym forum spodziewać, ale chętnie sprawdzę, czy trafiłam. smile
Edytor zaawansowany
  • mildenhurst 04.07.19, 14:45
    Był już wątek o sponsoringu wśród córek. Generalnie ematka pisała spoko, nie mam nic przeciwko.
  • hanusinamama 04.07.19, 15:17
    Ale nie rozrózniasz zarabiania na sexie a zarobienia na pojsciu na studniówkę???
  • bo_ob 04.07.19, 15:18
    No fakt, jest pewna kosmetyczna różnica.
  • hanusinamama 04.07.19, 15:31
    NO dla mnie jednak nie kosmtyczna. Czy dziewczyna towarzyszy na studniówce czy bzyka sie dla kasy...
  • bo_ob 04.07.19, 15:36
    OK, zgoda. Między "tańczę z tobą dla kasy" a "idę z tobą do łózka dla kasy" jest różnica nawet historyczna. Nie każda fordanserka była kobietą sprzedajną smile
    Ani każdy fordanser, rzecz jasna.
  • makurokurosek 04.07.19, 23:38
    Wybacz ale dla mnie nie ma żadnej różnicy. Jeżeli idę z kolegą na studniówkę czy na jakąkolwiek inną imprezę to robię to dlatego, że go lubię a nie dla kasy. Płaci się za towar lub usługę, a ja nie chciałabym być traktowana jak towar tym bardziej nie akceptowałabym takiego traktowania mojej córki.
  • aerra 04.07.19, 23:45
    Ale to jest usługa właśnie, nie towar.
  • makurokurosek 04.07.19, 23:49
    Na usługę sprzedawania siebie jest konkretna nazwa - prostytucja.
  • umi 05.07.19, 00:00
    To nie jest sprzedawanie siebie, bo te dzieciaki ie maja sie seksic. To jest sprzedawanie swojego czasu. Plus np. umiejetnosci tanecznych. Oryginalny sposob zarobkowania, ale dzieci róznie kombinuja. Z dwojga zlego lepsze to niz imprezy, nieodplatne, ale u kogos w domu bez dozoru rodziców, albo w ogole w klubie. Na studniowce masz nauczycieli. Poziom bezpieczenstwa o wiele wyzszy.
  • taki-sobie-nick 05.07.19, 00:01
    Nie wiem, czemu piszesz o nich "dzieciaki". To są dorośli ludzie.
  • umi 05.07.19, 00:11
    Bo stara jestem i z mojego punktu widzenia do doroslych sporo im brakuje.
  • taki-sobie-nick 05.07.19, 00:18
    Ja też jestem stara, niemniej FORMALNIE są dorośli i mogą się nawet pobrać albo wziąć kredyt na 50 lat. tongue_out
  • umi 05.07.19, 00:24
    Glupi dorosli, ktorzy nawet fizycznie nadal rosną, plus sa na garnuszku rodzicow. A jak sami narobia dzieci, to te dzieci beda utrzymywac ich rodzice. I nawet moga od tych rodzicow ciagnac alimenty na to konto. Takze... tyle tej doroslosci, ze cus malo.
  • taki-sobie-nick 05.07.19, 00:29
    Głupi dorośli nadal są dorośli. Inaczej musiałabyś o niektórych pisać "dzieci" do dziewięćdziesiątki (tych niektórych).
  • umi 05.07.19, 00:34
    W mojej osobistej skali do egzaminu dojrzalosci nie ma doroslosci wink (zwlaszcza z punktu widzenia rodzica). Ale obiektywnie masz rację.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:37
    "(zwlaszcza z punktu widzenia rodzica). Ale obiektywnie masz rację."

    Z punktu widzenia rodzica panna do towarzystwa pracuje w agencji towarzyskiej i nie jest hostessą czy kelnerką ale prostytutką.
  • umi 05.07.19, 00:44
    Ale pojscie na studniowke to nie jest agencja towarzyska. I dziewczyna, ktora na ta studniowke pojdzie za pieniadze, potanczy tam i pogada z chlopakiem, nie jest odpowiednikiem prostytutki. To jest pewne wyrachowanie i szukanie niszy, ale nie prostytucja.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:46
    "To jest pewne wyrachowanie i szukanie niszy, ale nie prostytucja."

    Takie zachowanie od setek lat ma swoją nazwę, która w najdelikatniejszy sposób brzmi panienka do towarzystwa
  • umi 05.07.19, 00:50
    Nie. Tobie sie ten seks rzucil na oczy jakos. Ona sie w zalozeniu nie ma seksic. I jak rodzice skontroluja taka domowa Grazynę (albo nie skontroluja, ale skutecznie rzekaza pewne granice) to po czesci oficjalnej wroci do domu i tyle. Gdybys napisała o wakacjach z sugar daddy, to tak. Bylaby to prostytucja. Ale studniowka za kase to cwaniactwo, nie prostytucja.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:55
    Panie do towarzystwa nie zawsze uprawiają seks z klientem ,płaci się im za towarzystwo. Tak więc proponuję abyś zaproponowała swojej córce pracę w agencji, dzięki temu nie będziesz musiała robić za jej alfonsa i kontrolować imprez na które ją wysyłasz z klientami.
  • umi 05.07.19, 01:00
    Ja nie bywam w agencjach towarzyskich, wiec moge sie mylic, ale mysle ze jednak wiem dobrze - tam sie jednak seks uprawia suspicious A dziecko wychodzace na kazda impreze sie kontroluje, u kolegi z klasy tez. Nawet bardziej, bo tam rodzicow nei masz. Rozumiem, ze o ile dzieciak nie weźmie za cos kasy, to hulaj dusza? suspicious
  • makurokurosek 05.07.19, 01:07
    "Ja nie bywam w agencjach towarzyskich, wiec moge sie mylic, ale mysle ze jednak wiem dobrze - tam sie jednak seks uprawia suspicious "

    Jak sama nazwa mówi agencja towarzyska zatrudnia panie do towarzystwa , a ich zadaniem jest umilić czas klientowi który za ich towarzystwo zapłacił. Nie każdy klient płaci za seks.

    "A dziecko wychodzace na kazda impreze sie kontroluje, u kolegi z klasy tez."

    Zwłaszcza jeżeli się robi za jego alfonsa i wcześniej skasowało od klienta za towarzystwo panienki do towarzystwa .
  • umi 05.07.19, 01:13
    Mysle, ze Ty tez nie bywaz w agencjach towarzyskich suspicious Rozpracowalas sobie nazwe i tyle. Nie wiem, czy tu nie wyjde na jakas nieobyta idiotke, ale mam nadzieje, ze plec zenska mnie uchroni przed ostracyzmem z tego powodu... ale w agencjach towarzyskich pracja prostytutki. I one tam raczej nie sa psychoterapeutkami. To jest inny zawod.

    Nie wiem, o czym my jeszcze rozmawiamy. Wychodzi na to, ze o klasyfikacji ku.wa nie-ku.wa. Nie wiem, po co dodajesz do tego alfonsow. Teraz Ci chodzi o to, ze rodzic ma ta kase jakos przejac??? No, to juz by faktycznie bylo bardzo niemoralne.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:16
    To co robi pani do towarzystwa zależy od klienta i tego w jaki sposób chce aby pani mu to towarzystwo umiliła.

    "Nie wiem, po co dodajesz do tego alfonsow. Teraz Ci chodzi o to, ze rodzic ma ta kase jakos przejac??? No, to juz by faktycznie bylo bardzo niemoralne."

    Rodzic który pochwala taki sposób zarobkowania córki i pomaga w wyszukiwaniu klientów, jak również pilnuje jej bezpieczeństwa w trakcie wykonywania zlecenie jest zwykłym alfonsem.
  • umi 05.07.19, 01:22
    Ja mysle, ze taki rodzic przede wszystkim nie radzi sobie z wlasnym dzieckiem. W takiej sytuacji wyzywanie dziecka od ku.ew tez nic nie pomoze, bo stawiasz sie w roli oponenta i "wroga". Cwaniaczacemu dziecku mozna pokazac inne sposoby na spozytkowanie kreatywnosci. Z takim, ktore ma jakis problem, trzeba dojsc do zrodla tego problemu. Bo to, ze zwyzywasz nic nie da.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:28
    Zacznijmy od tego, że nastolatka uznająca ,że bycie dziewczyną do towarzystwa jest świetnym sposobem na zarobek zazwyczaj wynosi taki pogląd z domu.
  • umi 05.07.19, 01:33
    Nie wiem, nie chce jednoznacznie oceniac. Na pewno wynosi jakies braki z domu - czy to w kwestiach moralnych, czy emocjonalnych, czy wreszcie finansowe. Ale dzieci robia duzo glupich rzeczy i trzeba to korygowac. Potencjalnie gorzej skonczy taka, ktora ma jednego chłopaka i nie umie powiedziec nie plus sie zabezpieczac, niz taka ktora sobie dorobi na czyjejs studniowce i na tym skonczy, bo ktos jej wytlumaczy albo sama zalapie.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:41
    "Potencjalnie gorzej skonczy taka, ktora ma jednego chłopaka i nie umie powiedziec nie plus sie zabezpieczac, niz taka ktora sobie dorobi na czyjejs studniowce i na tym skonczy, bo ktos jej wytlumaczy albo sama zalapie."

    Z punktu widzenia moralnego i etycznego zdecydowanie gorzej być panią do towarzystwa niż dziewczyną która nie potrafiła się zabezpieczyć i zaciążyła ze swoim chłopakiem. Z punktu widzenia naprawy błędu, też łatwiej ułożyć sobie życie mimo wczesnej nieplanowanej ciąży aniżeli z historią panny do towarzystwa, bo nawet po latach jeżeli nie tobie to twojemu dziecku ktoś może wyrzygać jak mamusia zarabiała na życie.
    Osobiście też wolałabym być dzieckiem nastolatki, aniżeli dzieckiem panny do towarzystwa.
  • umi 05.07.19, 01:47
    Nie, bo nastoletnia ciąża nie jest zdrowa ani dla matki ani dla dziecka. Plus ciaza utrudnia pojscie na studia, jesli sie zdazy w okolicach matury. Wychowanie dziecka tez.

    Poza tym Ty caly czas mylisz - pojscie na studniowke nie musi sie rownac seks. Ja rozumiem, ze nalezy miec standardy moralne, ale przy dzieciaku wykorzystujacym innych moze i bym sie pochlastala i musiala je naprostowac, za to przy dzieciaku dajacym sie wykorzystywac i jeszcze majacym z wykorzystujacym ch.jem dziecko w dziecinstwie (czy za wczesnej młodosci), to bym pewnie w wiezieniu skonczyla. Bo bym drania udusila wlasnymi rekami. Takze tego... punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Sa rzeczy ktore naprostowac latwo i takie, ktore zostaja na cale zycie.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:57
    "Nie, bo nastoletnia ciąża nie jest zdrowa ani dla matki ani dla dziecka. Plus ciaza utrudnia pojscie na studia, jesli sie zdazy w okolicach matury. Wychowanie dziecka tez."

    Do tego by utrzymać rodzinę nie potrzeba studiów.

    "Poza tym Ty caly czas mylisz - pojscie na studniowke nie musi sie rownac seks."
    Jeszcze raz napiszę nie o seks tu chodzi ale o sprzedanie siebie. Skoro nie rozumiesz do powiem na przykładzie. Panna kilka razy robi za panienkę do towarzystwa na studniówce, podchodzi do niej chłopak którego nie znosi i z którym nie chciała się umówić i publicznie rzuca jej dwie stówki i mówi " z tego co wiem tyle kosztuje godzina twojego towarzystwa"

    Czy teraz rozumiesz o co mi chodzi, czy nadal będziesz udawała, że to nie jest sprzedawanie siebie.
  • umi 05.07.19, 02:10
    No nie wiem, czy dziewczyna, ktorej ktos rzuci stowke czy dwie (zwlaszcza chlopak, ktoreg ne znosi) zlapie te stowki i tak poleci, a potem jesczze da sie przeleciec. Mysle, ze takiej dziewcyznytym bardziej nie mozna wyzywac od dzi.iwek, bo to juz jest ewidentnie osoba zaburzona i z bardzo niskim poczuciem własnej wartosci (ewentualnie zyjac na granicy ubóstwa).

    Mysle, ze to jest jednak duzo bardziej cyniczne - podobasz mi sie, to mozemy razem isc, ale wyskocz z kasy, bo za darmo, to ja mam co robic. I taką młoda cyniczke warto naprostowac. A ten pierwszy przypadek, to juz jest do leczenia. Taki czlowiek w ogole nie ma poczucia wlasnej godnosci i mam nadzieje, ze takich dziewcyzn nei ma, albo jest bardzo malo.
  • makurokurosek 05.07.19, 02:25
    "No nie wiem, czy dziewczyna, ktorej ktos rzuci stowke czy dwie (zwlaszcza chlopak, ktoreg ne znosi) zlapie te stowki i tak poleci, a potem jesczze da sie przeleciec."

    Naprawdę o tym byś pomyślała gdyby ktoś w taki sposób zachował się wobec ciebie, złapać kasę czy nie.
    " Taki czlowiek w ogole nie ma poczucia wlasnej godnosci i mam nadzieje, ze takich dziewcyzn nei ma, albo jest bardzo malo."

    Myślałam, że podany przeze mnie przykład dokładnie uzmysłowi ci z czym się wiąże bycie panna do towarzystwa, bo nie ma znaczenia czy ktoś jej płaci za towarzystwo czy za seks i tak będzie odbierana jako prostytutka.
  • aerra 05.07.19, 03:05
    > Jeszcze raz napiszę nie o seks tu chodzi ale o sprzedanie siebie. Skoro nie roz
    > umiesz do powiem na przykładzie. Panna kilka razy robi za panienkę do towarzyst
    > wa na studniówce, podchodzi do niej chłopak którego nie znosi i z którym nie ch
    > ciała się umówić i publicznie rzuca jej dwie stówki i mówi " z tego co wiem tyl
    > e kosztuje godzina twojego towarzystwa"
    >
    > Czy teraz rozumiesz o co mi chodzi, czy nadal będziesz udawała, że to nie jest
    > sprzedawanie siebie.
    A ona mu mówi: dla ciebie stawka jest inna i cię na to nie stać. I co?
  • marisol25 05.07.19, 12:15
    umi napisała:

    > Ale pojscie na studniowke to nie jest agencja towarzyska. I dziewczyna, ktora n
    > a ta studniowke pojdzie za pieniadze, potanczy tam i pogada z chlopakiem, nie j
    > est odpowiednikiem prostytutki. To jest pewne wyrachowanie i szukanie niszy, al
    > e nie prostytucja.

    A dlaczego nie pójdzie za darmo na tą studniówkę?tu intencje są jasne i czyste.natomiast wycenianie swojego towarzystwa to wstęp do pewnego sposobu myślenia.po co się kochać z kimś za darmo jak można na tym zarobić?bitch please ..
  • umi 08.07.19, 19:45
    A czemu dziecko z podstawowki jest niekolezenskie i zamiast pomoc koledze napisac wypracowanie, moze mu je gotowe odsprzedac? Czemu nastolatek wola kase za popilnowanie dziecka sasiadow, przeciez moglby pobawic sie z maluchem w ramach przyslugi? Itd.
    Plus dodatkowo - umowic na studniowke (ktora nie jest seksem za pieniadze, tylko pojsciem z kims potanczyc i sie najesc na jego koszt) mozna z osoba ktora sie lubi na tyle, zeby z nia chciec spedzic ten czas.
    W tym przypadku dzieciak moze cwaniaczyc - czyli nie lubi chlopaka dosc, by z nim pojsc jak z kolegą, ale jesli dzieki temu dołozy sobie do nowego iPhona, to motywacja nagle wzrosnie. Co nie znaczy, ze to dobrze, bo jak tu kilka osob zauwazylo, jest duze niebezpieczenstwo pojscia w tym dalej.
  • taki-sobie-nick 05.07.19, 22:13
    A co egzamin dojrzałości zmienia? Delikwent wszak nadal nie zarabia na siebie.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:34
    Co nie zmienia faktu, że panna do towarzystwa jest panna do towarzystwa, a nie hostessą, kelnerką czy lekarzem. Tak jak i seks za pieniądze jest prostytucja niezależnie czy w wykonaniu szesnastolatki czy trzydziestolatki.
  • aerra 05.07.19, 00:38
    Ale w tym wypadku o seksie mowy nie ma, co ci w ogóle nie przeszkodziło nazwać tego prostytucją.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:45
    Na gejszę taka dziewczyna raczej jest zbyt mało wykształcona, tak wiec zostaje zwykłą panną do towarzystwa z agencji
  • umi 05.07.19, 00:48
    Wiedzialam, ze to napiszesz big_grin Ale kolezanka inkasujaca kase od kolegi za potanczenie i najedzenie sie nie jest gejszą. Idea gejszy mimo wszysko zaklada tez seks. Napisze jeszcze raz - to nie jest pozytywne spolecznie zachowanie, ale nie jest tez ku.estwem.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:56
    Nie , faktycznie sprzedawanie się za pieniądze nie jest kurestw.,,
  • umi 05.07.19, 00:46
    Ale ona sie nie seksi. Ona postepuje w sposob wyrachowany, do tego utrwala materialistyczne odejscie do relacji. Dokladnie tak samo, jak dzieci sprzedajace wypracowania z tego mojego przykladu. Ja sie zgadzam, ze to materialistyczne i dosc wyrachowane podejscie, ale wciaz nie prostytucja.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:47
    Dzieci sprzedające wypracowania sprzedają swoją wiedzę, panienka sprzedaje natomiast siebie.
  • umi 05.07.19, 00:53
    Przede wszystkim sprzedaje czas i cwaniaczy. Siebie nie sprzedaje, bo z nikim nie sypia. Makuro, pojscie z kims na impreze nie rowna sie oddania mu siebie. Za pieniadze, czy za darmo. Ja sie zgadzam, ze to jest niewychowawcze, ale taka nastolatka nikomu siebei nei sprzedaje. Sprzedaje swoj czas i zainteresowanie. I jesli sie to kroci w pore, albo ona sama nie pojdzie dalej, to bedzie tak samo, jak z zarabianiem przez młodizez na innych przyslugasz szkolnych - epizod, ktory przeminal i tyle.
  • umi 05.07.19, 00:53
    *ukróci
  • makurokurosek 05.07.19, 00:59
    " Za pieniadze, czy za darmo. Ja sie zgadzam, ze to jest niewychowawcze, ale taka nastolatka nikomu siebei nei sprzedaje."

    Oczywiście, że się sprzedaje . Za sto czy dwieście złotych można ją kupić i nie ma tu znaczenia czy w tym czasie będzie się z nią piło kawę czy ją bzykało. Niezależnie od tego jak obleśny , czy nudny jest klient panna musi z nim siedzieć, bo za to zapłacić, bo jest tylko towarem do kupienia.
  • umi 05.07.19, 01:06
    Bzdura i nie pisz takich rzeczy, nawet na potrzeby dyskusji. Na to forum wchodza rózni incele i nołlajfy, jeszcze jakis uwierzy. Oczywiscie, ze ma znaczenie uncertain Takie podejscie to prosta droga żeby miec na karku prokuraturę.

    Pomijajac fakt, ze towarzyszenie na imprezie to nie jest seks i zaplacenie za pojscie na impreze nie rowna sie bycia panem czyjegos zycia i smierci. Przy pierwszym niepokojacym sygnale dziewczyna dzwoni pod 112 i taki chłopak ma na karku słozby.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:13
    "Bzdura i nie pisz takich rzeczy, nawet na potrzeby dyskusji."

    To nie jest bzdura. Pan zapłacił za towarzystwo panienki i panienka towarzystwa mu musi dotrzymać, niezależnie od tego jak bardzo pan jest obleśny.

    "Pomijajac fakt, ze towarzyszenie na imprezie to nie jest seks i zaplacenie za pojscie na impreze nie rowna sie bycia panem czyjegos zycia i smierci."

    NIkt nie mówi o byciu panem czyjegoś życia, ale o usłudze skoro panna sprzedaje usługę swojego towarzystwa to niezależnie od obleśności klienta musi mu to towarzystwo dotrzymać, wszak klient za to zapłacić.
    "Przy pierwszym niepokojacym sygnale dziewczyna dzwoni pod 112 i taki chłopak ma na karku słozby."

    Tak samo jak i panna i jej matka, bo o ile się nie mylę prostytucja i sutenerstwo jest w Polsce nielegalne
  • umi 05.07.19, 01:19
    Nienienie, czekaj. Ty za duzo implikujesz. Powaznie uwazasz, ze te dziewczyny sa tak glupie, ze idac z kims godza sie na kompletnie wszystko??? W takim kontekscie to dzieciaka nalezaloby nigdzie nie puszczac bez podniesienia mu IQ, nie koniecznie za kase, ale nawet z kolega czy chlopakiem. Bo to grozi smiercia lub trwalym kalectwem.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:22
    "Nienienie, czekaj. Ty za duzo implikujesz. Powaznie uwazasz, ze te dziewczyny sa tak glupie, ze idac z kims godza sie na kompletnie wszystko??"

    Tego nie napisałam. Sądzę, że wcześniej ustalają zakres usługi co nie zmienia faktu , że sprzedają siebie.
  • umi 05.07.19, 01:37
    No wiec wlasnie ja nie uwazam, ze sprzedaja siebie póki sie nie seksza. Póki to jest takie samo wyjscie jak z kolega, ale za pieniadze, to jest to tylko niemoralne cwanictwo, nie sprzedawanie siebie. Chociaz moze, po głebszym zastanowieniu, Twoje podejscie jest lepsze w przypadku zaniedbujacych rodziców - bo taki faktycznie przeczyta mnie i oleje problem (bo wykorzysytwac innych mozna, byle sie nie puszczac <sarkazm>wink. Ale znowu inny zareaguje histerycznie i rozdmucha sytucje za bardzo Wiec zlotego srodka nie ma.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:45
    "No wiec wlasnie ja nie uwazam, ze sprzedaja siebie póki sie nie seksza. Póki to jest takie samo wyjscie jak z kolega, ale za pieniadze"

    To nie jest takie samo wyjście jak z kolegą, za to towarzystwo masz płacone i nawet gdy klient nie spełni twoich oczekiwań, gdy nie będzie ci się podobało jego towarzystwo i tak musisz tam być, bo za to zapłacił, a w przypadku kolegi po prostu odwracasz się na pięcie i wychodzisz.
  • umi 05.07.19, 01:48
    I myslisz, ze jak klient nie spelni oczekiwan, to uslugodawca sie z tym klientem meczy?
  • makurokurosek 05.07.19, 01:51
    jak hydraulik źle ci zamontuje kran, to mu za to płacisz czy oczekujesz że zrobi to tak jak tego oczekujesz?
    Płacisz pannie do towarzystwa nie za fochy i granie księżniczki tylko za to żeby ten czas spędziła z tobą, na twoich zasadach o których za pewne wie.
  • umi 05.07.19, 02:05
    No ale wciaz - tu nie placisz za samo towarzystwo panny, placisz za udzial w imprezie. Szkolnej. Z nauczycielami pilnujacymi. Ja sie zgadzam, ze jesli to źle pojdzie, moze sie rozwinac w jakis gorszy sposob zarobkowania. Ale samo pojscie na studniowke nim nie jest.
  • katja.katja 05.07.19, 20:08
    No to oddajesz mu kasę i tyle.
    Ktoś wynajął Panią do sprzątania by odsprzątała mieszkanie po wynajmie, wszystko było ustalone. Po godzinie babka zrezygnowała "bo takiego syfu nie widziała", kasy nie wzięła, trzasła drzwiami i tyle ją widzieli.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 05.07.19, 01:10
    A skąd to niby wzięłaś?
    Przecież może zdecydować, że z tym i tym pójdzie, a z tym nie.
  • katja.katja 05.07.19, 20:06
    To tak jak z dużą ilością branż usługowych, łącznie z bankowością, sprzątaniem, sprzedażą.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • makurokurosek 05.07.19, 00:09
    "To nie jest sprzedawanie siebie, bo te dzieciaki ie maja sie seksic."

    W różnych kulturach w zależności od statusu majątkowego różnie nazywano taki sposób zarobkowania jednak nie ma znaczenia czy taką kobietę nazwiemy panią do towarzystwa, gejszą, kurtyną czy też prostytutką.

    " Z dwojga zlego lepsze to niz imprezy, nieodplatne, ale u kogos w domu bez dozoru rodziców, albo w ogole w klubie."

    Z dwojga złego wole nieodpłatne imprezy ze znajomymi niż sprzedawanie siebie w lepszym towarzystwie . W pierwszym przypadku jest się koleżanką w drugim prostytutką
  • makurokurosek 05.07.19, 00:10
    " Z dwojga zlego lepsze to niz imprezy, nieodplatne, ale u kogos w domu bez dozoru rodziców, albo w ogole w klubie."

    Dla zapewnienia jeszcze lepszego bezpieczeństwa proponuję wysłać córkę do agencji pań do towarzystwa
  • umi 05.07.19, 00:17
    Nie, demonizujesz troche. U nas sie utarlo, ze jak dziewczyna poswieca komus czas, to albo charytaywnie z wielkiej milosci, albo dla pieniedzy i jest dziwką.
    Obiektywnie, to jest malo wychowawcze, bo dzieci (zostane przy swoim okresleniu) ucza sie na progu doroslego zycia, ze relacje sa za pieniadze. Ale malo wychowawcze jest tez sprzedawanie przez niektorych szkolnych spryciazy za pieniadze wypracowan czy rozwiazan do zadan. Bo jednak powinni pomoc nieodplatnie, a adresat pomocy powinein zrewanzowac sie np. pomoca w czyms innym, albo przyslowiowa czekolada.
    Czy taka "przedsiebiorcza" nastolatka dorabiajaca sobie udzialem w imprezach (czy to studniowkowych, czy np. jako kelnerka) sie stoczy, czy nie, zalezy od wychowania, nie od tego, czy ona tak dorabia. Nie mowie, ze to jest szczyt marzen dla dziecka, ale mimo wszysko nie prostytucja.
  • taki-sobie-nick 05.07.19, 00:21
    Bo jednak powinni pomoc nieodplatnie

    W zasadzie w ogóle nie powinni "pomagać", bo ta pomoc to ogłupianie kolegów.
  • umi 05.07.19, 00:25
    Tlumaczyc moga i to nie jest wcale zla metoda. Zeby komus cos wytlumaczyc, samemu trzeba to dobrez umiec.
  • makurokurosek 05.07.19, 00:32
    "Nie, demonizujesz troche. U nas sie utarlo, ze jak dziewczyna poswieca komus czas, to albo charytaywnie z wielkiej milosci, albo dla pieniedzy i jest dziwką"

    Nie wiem jak w twoich kręgach , ale w moich kręgach utarło się spędzać czas z kimś kogo się lubi i z kim ma się wspólne tematy, natomiast niezależnie od kręgów kobiety spędzające czas z mężczyzną za pieniądze nazywano paniami do towarzystwa inaczej prostytutkami

    "Czy taka "przedsiebiorcza" nastolatka dorabiajaca sobie udzialem w imprezach (czy to studniowkowych, czy np. jako kelnerka"

    Bardzo cię proszę ni porównuj kelnerki do kurw... .
    To, że ty nie widzisz problemu w sprzedawaniu siebie, to twoja sprawa ale miej cywilną odwagę nazwać to co robisz po imieniu,
  • umi 05.07.19, 00:38
    Jesli o mnie osobicie pytasz, to bym sie chyba pochlastala, gdybym wychowala dziecko, ktore nie moze soie dorobic praca umyslowa (zabrzmialo dosc ematkowo? wink). Ale obiektywnie porownywanie cwaniaczacej nastolatki do ku.wy jest naprawde bardzo słabe. To jest osoba probujaca ciagnac korzysci z czyjejs slabosci (np. nieprzystosowanai spolecznego danego chlopaka), ale tak samo cwaniaczą "przedsiebiorcze' dzieci obu płci sprzedajace gotowe wypracowania kolegom. Oba zachowania nie sa dobre i utrwalaja negatywne postawy, ale nadal jest to cwanaictwo, nie ku.estwo.
  • cruella_demon 05.07.19, 00:39
    Bzdura.
  • umi 05.07.19, 00:54
    Co bzdura?
  • makurokurosek 05.07.19, 00:52
    "Ale obiektywnie porownywanie cwaniaczacej nastolatki do ku.wy jest naprawde bardzo słabe."

    Czyżby? Ta dziewczyna konkretnie sprzedaje siebie, nie swój talent, nie swoją pracę, nie swoje umiejętności tylko siebie.

    " To jest osoba probujaca ciagnac korzysci z czyjejs slabosci (np. nieprzystosowanai spolecznego danego chlopaka),"
    Ta osoba sprzedaje siebie i swoje towarzystwo. Każdy ocenia względem siebie, skoro takie zachowanie jest dla ciebie akceptowalne to znaczy że nie raz sama się sprzedałaś,
  • umi 05.07.19, 00:56
    Nie, nie sprzedaje siebie. Nikt jej fizycznie nie ma. Sprzedaje poswiecany czas.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:02
    Ma ją każdy kto zapłaci, nie musi mieć jej fizycznie. Panna traktowana jest jak towar, sprzedaje swoje towarzystwo i niezależnie czy klient jej się podoba, czy nie za czas za który zapłacił musi mu to towarzystwo umilać.
  • umi 05.07.19, 01:08
    Nie, to jest jakies skrajnei szowinistyczne podejscie tracace niewolnictwem. Płacisz za okreslona usługe. Zawsze. Tak samo nie jestes pania zycia i smierci hydraulika tylko dlatego, ze Ci wstawia kran.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:21
    "Tak samo nie jestes pania zycia i smierci hydraulika tylko dlatego, ze Ci wstawia kran."

    Jeżeli płacę hydraulikowi za usługę naprawy kranu, to hydraulik tą usługę musi wykonać i to tak by ciebie satysfakcjonowało , tak samo jeżeli płacisz panience za towarzystwo to panienka ma to towarzystwo dotrzymać i to na takim poziomie jaki ty ustalasz , tak więc opcja strzelania focha w trakcie wykonywania usługi odpada.
  • umi 05.07.19, 01:25
    No nie bardzo. Placenie za uczestnictwo w studniowce jest jednak dosc zdefiniowane.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:30
    Oczywiście, że jest dość ściśle zdefiniowane, pan zatrudnia panią do towarzystwa i pani ma mu to towarzystwo dotrzymać.
  • umi 05.07.19, 01:42
    No ja nie wiem. Wysiadam z tej dyskusji. Nie znam sie na prostytutkach. Dla mnie to nie sa damy do towarzystwa, tylko wlasnie prostytutki. A agencja towarzyska to zwykly bu.rdel jest.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:50
    Dama do towarzystwa zawsze była synonimem prostytutki. To, że coś ładnie nazwiemy nie zmienia tego czym jest . Ktoś płaci za twoje towarzystwo i ty w tym czasie to towarzystwo masz mu dotrzymać i nie nabzdyczona, bo nie za to klient płaci. Panna do towarzystwa to nie księżniczka, której się płaci za to żeby łaskawie spojrzała na kogoś.
  • umi 05.07.19, 02:12
    Dama do towarzystwa nie byla synonimem postytutki. To bylo towarzystwo samotnych kobiet. Ty się nakrecasz sponsoringiem i dzisiejszym okresleniem - pani do towarzystwa. Nie dama do towarzystwa. Pani.
  • umi 05.07.19, 02:15
    Ale na zakonczenie dyskusji przyznam Ci racje w tym, ze to nie jest szczyt marzen dla dziecka. I jesli ktores na cos takiego wpadnie, to trzeba przeciwdzialac.
  • kanga_roo 05.07.19, 10:36
    Jeżeli płacę hydraulikowi za usługę naprawy kranu, to hydraulik tą usługę musi wykonać i to tak by ciebie satysfakcjonował

    chyba mało miałaś do czynienia z wszelkimi "fachowcami". otóż wcale nie musi, może strzelić focha i wyjść, może źle wykonać pracę, może zniknąć jak sen jaki złoty po przyjęciu zaliczki...

    jakoś nie masz złego zdania o opiekunce do dzieci czy korepetytorze. lub wodzireju. dlaczego taki problem z osobą obytą towarzysko, która odpłatnie pomaga komuś miło spędzić czas na imprezie towarzyskiej (taniec, rozmowa, towarzystwo)?
  • umi 05.07.19, 11:04
    Makuro ma japonskie standardy, gdzie klient nasz pan i zęby masz zacisnac, ale cicho siedziec i odwalic swoja robote, nawet z nawiazką. Polska to nie Azja, Polacy nie lemingi, chociaz moze niejeden by chcial zeby tak bylo suspicious
  • katja.katja 05.07.19, 20:12
    A jak pójdę skrócić spodnie to krawcowa zarabia na moim upośledzeniu, które polega na tym, że mam dwie lewe ręce do prac ręcznych i nie jest to etyczne?


    --
    Nie dam się wygasić!
  • cruella_demon 05.07.19, 00:38
    > w kobiety spędzające czas z mężczyzną za pieniądze nazywano paniami do towarzys
    > twa inaczej prostytutkami

    Żeby ktoś się nie czepił, że dziewczyny tylko.
    Młodzieniec spędzający czas z paniami za pieniądze, to żigolak. I rzekłabym, że nawet surowiej oceniany, bo wiek kupującej w tym przypadku nie ma aż takiego znaczenia.
  • umi 05.07.19, 00:58
    No to trzeba byloby rozpatrzec chlopaka, ktory za pieniadze idzie z koelzanka na studniowke. Nie spedza czas z panai za pieniadze, tylko idzie sie najesc i potanczyc, plus inkasuje za to kase. Meska dziwka, czy raczej swinia-cwaniak wykorzystujacy dziewczyny nie majace powodzenia i domorosly Janusz biznesu?
  • makurokurosek 05.07.19, 01:03
    Oczywiście, że męska dziwka.
    W obecnej chwili k.., próbuje ubrać się w ładne słówka.
  • umi 05.07.19, 01:09
    Nie, to jest cwaniak, nie dziwka. Bo dziwka sprzedaje własne ciało, nie czas.
  • makurokurosek 05.07.19, 01:25
    synonim.net/inaczej-dama+do+towarzystwa
  • umi 05.07.19, 01:29
    Ze niby taka nastolatka to upadły anioł? big_grin Jesli ładna i nie umie chodzic w szpilkach, to moze i tak suspicious
    Damy do towarzystwa kiedys mialy i kobiety. Ja bym tego nie traktowała jako synonim pani do towarzystwa (=prostytutki). Chociaz google pokazuje, ze faktycznie, mozna i tak. Polska jezyk, trudna jezyk suspicious
  • makurokurosek 05.07.19, 01:32
    "Ja bym tego nie traktowała jako synonim pani do towarzystwa (=prostytutki)"

    Ja wiem, sponsoring to też w obecnej chwili nie prostytucja, tak samo jak pani do towarzystwa nie jest panią do towarzystwa.
  • umi 05.07.19, 01:40
    Sponsoring to jest prostytucja. Damy do towarzystwa mialy kiedys takze kobiety i byly to po prostu osoby spedzajace czas z kobietami niezameznymi. Albo przyzwoitki dl amlodych panien. Wiec dama do towarzystwa nie byla prostytutka z agencji towarzyskiej (eufemistycznie nazywana pania do towarzystwa). Jedna nie miala nic wspolnego z druga.
  • makurokurosek 05.07.19, 02:00
    " Damy do towarzystwa mialy kiedys takze kobiety i byly to po prostu osoby spedzajace czas z kobietami niezameznymi."

    To ta nastolatka ma iść na tą studniówkę z inną nastolatką, że porównujesz ją do dam dotrzymujących towarzystwa innym kobietom.
  • umi 05.07.19, 02:12
    Teraz Ci juz peron odjezdza, albo polska strefa czasowa daje o sobie znac big_grin
  • makurokurosek 05.07.19, 02:30
    To raczej tobie peron odjechał skoro mimo zalinkowanych synonimów sformułowania " dama do towarzystwa" ty nadal twierdzisz, że to nie jest prostytutka.
  • ichi51e 05.07.19, 00:17
    a jak znajoma poprosi zeby twoja corka poszla z jej synem bo on ciapa i dziewczyny nie ma to to tez jest prostytucja?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • cruella_demon 04.07.19, 23:50
    Whatewer, lodzik to też usługa.
  • aerra 05.07.19, 00:16
    Tyle, że inna.
  • ichi51e 05.07.19, 00:16
    Chyba takiego traktowania mojego syna “pojde z toba za kase”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • wapaha 04.07.19, 17:55
    "No fakt, jest pewna kosmetyczna różnica."


    Każdy kładzie po swoim przykładzie..
  • taki-sobie-nick 04.07.19, 21:28

    > Każdy kładzie po swoim przykładzie..

    ?! Nie znam tego powiedzenia.
  • wapaha 05.07.19, 09:48
    Mhm. To już znasz wink
  • mildenhurst 04.07.19, 15:21
    Poprzedni wątek dotyczył córek studentek. Ten córek licealistek. To tylko kwestia czasu jak widać.
  • bergamotka77 04.07.19, 18:47
    hanusinamama napisała:

    > Ale nie rozrózniasz zarabiania na sexie a zarobienia na pojsciu na studniówkę??
    > ?

    Jednon i drugie to prostytucja.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • wapaha 04.07.19, 19:52
    "Jednon i drugie to prostytucja."

    Każdy kładzie po swoim przykładzie..
  • bergamotka77 04.07.19, 20:00
    No tak - sprzedajesz siebie . Swoje ciało czy obecność, łagodne przejście od jednego do drugiego. Nastolatke bym zapytała czy jej zwiększyć kieszonkowe skoro az tak potrzebuje kasy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • wapaha 05.07.19, 09:53
    Głupio piszesz, bo każda praca w takim razie jest sprzedawaniem siebie. Swojego ciała ( hosstesy,modelki,fotomodelki, osoby sprawdzające np.sprzęt sportowy czy kosmetyki, pracownicy wynajmowani do ciężkich prac fizycznych np. przy przeprowadzce ), swoich umiejętności fizycznych ( sportowcy,fryzjerki,kosmetyczki, lekarze, masażyści,kręgarze itd ), swoich umiejętności umysłowych (prawnicy,bankowcy, handlowcy)

    Tak naprawdę wszystko można upodlić i sprowadzić do absurdu. Ja w wieku 13 lat za bodajże 2 cczy 5 zł rysowałam kolegom prace na plastykę. Dzieciary zarabiają wychodząc ze zwierzakami-są osobami do towarzystwa. To samo z opiekunami osób starszych
  • ichi51e 05.07.19, 10:20
    Ja sie przestaje dziwic ze kobiety sie spotykaja z molestowaniem caly czas. Zaskakujaco duzo osob w tym watku uwaza ze jak sie powiedzialo a to znaczy ze tez sie powiedzialo b. Najelas sie jako sekretarka/hostess/pomoc dentystyczna? To czego sie szmato spodziwalas?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lauren6 05.07.19, 11:03
    Jest dokładnie na odwrót. Dużo osób w tym wątku zwraca uwagę, że dla faceta opłacającego eskortę ten bonusowy lodzik może być oczekiwanym elementem usługi, za którą płaci. I co wtedy? Wystrojona w mini i szpile nastolatka będzie się szarpać z obcym, silniejszym chłopakiem? Czy może tatuś pojedzie jej pilnować w roli... hmmm... sutenera?

    W takie sprzedawanie się jest zajęciem bardzo niebezpiecznym dla młodej, naiwnej dziewczyny. Po co dla głupich 200zł ryzykować swoje zdrowie fizyczne i psychiczne?
  • umi 05.07.19, 11:16
    Dlatego tu jest mowa o studniowce - imprezie z nauczycielami do pilnowania. Problem zaczyna sie, kiedy panna zechce rozkrecic "interes" i zacznie chadzac gdzies, gdzie ludzie nie sa pod kontrola. I to jest taki sam problem jak pojscie nieodplatne na impreze do kolegi z klasy. Tam sie tez cuda moga dziac, tym bardziej, ze nikogo doroslego moze nie byc do pilnowania. Wiec przy glupim dzicku (tu konkretnie corce) juz lepiej niech lazi na pilnowane imprezy (z zyskiem lub nie) i niech na nie dojezdza we wlasnym zakresie (taksowka) niz jak ma sie gdzies ciagac i nie pamietac co robila po alkoholu.

    "W takie sprzedawanie się jest zajęciem bardzo niebezpiecznym dla młodej, naiwnej dziewczyny. Po co dla głupich 200zł ryzykować swoje zdrowie fizyczne i psychiczne?" - No, to jest prawda 100/100.
  • lauren6 05.07.19, 11:28
    >Dlatego tu jest mowa o studniowce - imprezie z nauczycielami do pilnowania.

    To pilnowanie na studniówce już zostało wyśmiane w tym wątku. Nie ma żadnych szans, by kilku nauczycieli upilnowało setki młodych osób, które oczywiście nie chcą być pilnowane.
  • wapaha 05.07.19, 13:34
    To zbytnie i niesprawiedliwe uproszczenie. A problemem jest nieakceptowanie granic. jak mozna w ogóle myslec ze dziewczyna która pojdzie na opłaconą studniówkę=ofierze sutenerstwa??? To ZAWSZEA sprawca jest winny A nie ofiara
  • zabka141 05.07.19, 17:41
    Oczywiscie ze sprawca winny. Ale w takim dorabianiu ryzyko bycia ofiara molestowania wzrasta.
  • wapaha 05.07.19, 20:03
    I przez to , że wzrasta ryzyko, kobieta jest przyrównana do ofiary sutenera , do dziwki ?
    Ja dużo biegam, w tym w lesie- ryzyko wzrasta - i co mam zrobić ?
    Pracuję z mężczyznami, dużo przebywam w związku z tym z męzczyznami, dużo na wyjazdach- ryzyko wzrasta - i co w związku z tym ?
    etc etc
  • umi 08.07.19, 20:02
    "Pracuję z mężczyznami, dużo przebywam w związku z tym z męzczyznami, dużo na wyjazdach- ryzyko wzrasta - i co w związku z tym ?" - Zakutac sie od stop do głów tak bys wygladała jak skrzynka pocztowa... A nie, to nie dziala. Tam gdzie tak robia i tak sa gwalty. No to nic nie poradzę.
  • aerra 05.07.19, 15:59
    Ale wątek dotyczy oceny moralnej takiego postępowania, a nie bezpieczeństwa - przynajmniej jeśli chodzi o większość odpowiedzi.
    I chyba mało kto stwierdziłby, że to całkowicie bezpieczna praca. Nie, raczej ryzyko jest spore, chociaż można je próbować minimalizować. Ale też zawody cieszące się (no, może nie w naszym kraju, ale tak ogólnie) poważaniem społecznym - policjant, żołnierz - też są niebezpieczne.
  • boo-boo 04.07.19, 22:50
    Ten sponsoring przede wszystkim to dotyczył dorosłej kobiety.
    Tu jest mowa o nastolatce- można założyć, że nieletnia.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • aerra 04.07.19, 15:11
    Ja nie mam nic przeciwko, aczkolwiek porozmawiałabym z córką jak to widzi, jak kwestie bezpieczeństwa itd. I jakie mogą być konsekwencje.
    Ale nie mam córki.
  • bergamotka77 04.07.19, 20:08
    Też nie mam co mnie cieszy przy okazji takich watkow.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • beverlyja90210 04.07.19, 15:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mildenhurst 04.07.19, 15:24
    Tak z obcym facetem poznanym w necie? Spoko. Córka napewno wie co robić i zdaje sobie sprawę z ryzyka. Zapewne nie jest to jej pierwszy raz. Gratulacje.
  • alpepe 04.07.19, 15:26
    Tak, popieram. Uważam, że jeśli ona nie ma z tym problemu, to nic mi do tego. Sama teraz jadę niejako jako osoba towarzysząca z funkcją tłumacza, nie lubię tej osoby na tyle, by jechać z nią na urlop za własne pieniądze, ale daję się sponsorować. Seks jest wykluczony niezależnie od pieniędzy, jakie ta osoba by mi zaproponowała. Uważam, że ta osoba ma prawo do cywilizowanego spełnienia własnej zachcianki, czyli w moim przypadku, egzotycznego dla niej urlopu, gdzie sama miałaby trudności z dogadaniem się.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • zabka141 04.07.19, 22:27
    Naprawde? I nie czujesz sie w tej sytuacji dziwnie?
  • angazetka 04.07.19, 15:33
    Ale zależy, do jakiego towarzystwa... Tzn. co to znaczy?
  • feliz_madre 04.07.19, 15:33
    Bylabym przeciwna i to bardzo. Jeżeli chce iść się pobawić, niech idzie jako koleżanka. Jak potrzebuje kasy, to niech idzie do pracy. Jeśli nastolatka za pieniądze dotrzymuje komuś towarzystwa i nie widzi w tym nic niepokojącego, to za chwilę będzie gotowa uprawiać seks za kasę lub prezenty. Okropna wizja dla własnej córki. Nie wierzę, że normalny rodzic nie ma nic przeciwko.
  • alpepe 04.07.19, 15:42
    Opiekunki do ludzi starszych też dotrzymują komuś towarzystwa za kasę. Podobnie lekarz sprzedaje ci swój czas, fizjoterapeuta nawet swoje ciało. Idź w tym kierunku. Samo towarzystwo jest kupowane różnie, drogim autem, prestiżem zawodowym, urodą męską, albo kasą. Ja bym się martwiła człowiekiem, który patrzy na kobiety, jak na towar, który można kupić i to właśnie zrobił.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • kokosowy15 04.07.19, 15:46
    Prawo popytu - i podaży...
  • marisol25 04.07.19, 20:00
    alpepe napisała:

    > Opiekunki do ludzi starszych też dotrzymują komuś towarzystwa za kasę. Podobnie
    > lekarz sprzedaje ci swój czas, fizjoterapeuta nawet swoje ciało. Idź w tym kie
    > runku. Samo towarzystwo jest kupowane różnie, drogim autem, prestiżem zawodowym
    > , urodą męską, albo kasą. Ja bym się martwiła człowiekiem, który patrzy na kobi
    > ety, jak na towar, który można kupić i to właśnie zrobił.
    > bredzisz.sek w tym,że rzadko kiedy na samym towarzystwie się kończy bo nikt nie wywali kupę kasy żeby sobie młoda doope pooglądać .za dużo ładnych dziewczyn wokol.,jest w czym przebierać.tak czy siak kończy się w łóżku starego gacha a potem zagłusza się sumienie pijąc a nierzadko cpajac.fizjoterapeuta sprzedaje wiedzę a nie ciało więc bredzisz podwójnie.
    W życiu bym na to córce nie pozwoliła i nawet dorosła starała się z takiego bagna wyciągnąć.to jest one way ticket,nauka braku szacunku do własnego ciała,handlowania cipka i w dodatku ryzyko złapania syfa ,że o zrytej takim myśleniem psychice nie wspomnę.
    Tragedia,że dorosłe baby nie widzą w zaowalowanej prostytucji niczego złego,w sumie jakby na to spojrzeć to gościnność w kroku na początku potrafi być dość opłacalna xd tylko co potem ja się pytam..
  • bergamotka77 04.07.19, 20:02
    Te w Dubaju też sądzily że jadą do towarzystwa 😊

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • marisol25 04.07.19, 20:05
    bergamotka77 napisała:

    > Te w Dubaju też sądzily że jadą do towarzystwa 😊
    > No o tym właśnie mówię.
  • wapaha 05.07.19, 13:37
    Tragedia ze dorosła baba pisze tak pogardliwie o innych. Dziewczyna - kobiety - WYBIERA i dobrowolnie sie decyduje na taką propozycje. co was boli???
    Hipokryzja az wycieka
  • makurokurosek 05.07.19, 13:44
    "Hipokryzja az wycieka"

    Dla mnie hipokryzją jest udawanie, że pani do towarzystwa nie jest panią do towarzystwa. Jeżeli ktoś wybiera taki sposób zarobkowania, to jest to jego sprawa, ale nie udawajmy że nie jest to prostytucja.
  • wapaha 05.07.19, 17:32
    A ktoś udaje ? Dziewczyna do towarzystwa to dziewczyna do towarzystwa. A nie prostytuka.
  • marisol25 05.07.19, 20:01
    wapaha napisała:

    > Tragedia ze dorosła baba pisze tak pogardliwie o innych. Dziewczyna - kobiety -
    > WYBIERA i dobrowolnie sie decyduje na taką propozycje. co was boli???
    > Hipokryzja az wycieka

    Tragedia ,że dorosłe ba!stare babsko miota się po wątku próbując udowodnić ,że czarne jest białe i na odwrót.zabolalo to chyba personalnie ciebie skoro się tak rzucasz xd
    Mnie osobiście jako matkę 6 latki ani grzeje ani ziębi czy twoja córka sprzedaje się za parę groszy po imprezach.mnie to szokuje,że można nie widzieć w tym (albo udawać że się nie widzi),niczego niewłaściwego.hipokryzja?rotfl ,chyba śnisz.nikt nie musiał kupować mojego towarzystwa ani ja niczyjego.stac mnie na luksus decydowania o sobie samej,z kim się prześpię ,z kim nie -wierz mi złotko że to cenniejsze niż parę groszy zarobionych na wynajmowaniu siebie .a mogłabym bez problemu,na jędrne cycki zawsze jest popyt xd tyle,że nie jestem jałówka do wynajęcia i klepania po doopie.nie chcesz przyjąć do wiadomości że styl myślenia typu wynajmę się na impre za kasę ,świadczy o mentalności kure#wki.dzis to ,jutro lodzik pojutrze jeszcze więcej.normalna dziewczyna pójdzie z kolegą za darmo ,a z obcą osobą wcale.eot,szkoda gadać z patologia...
  • wapaha 05.07.19, 20:08
    Jeśli ja wg Ciebie się rzucam ? To nie chcę wiedzieć jakim towarzystwie się obracasz, skoro mój sposób dyskusji uważasz, za personalne rzucanie się

    ".stac mnie na luksus decydowania o sobie samej,z kim się prześpię ,z kim nie -wierz mi złotko że to cenniejsze niż parę groszy zarobionych na wynajmowaniu siebie"

    Aha. Czyli Ty decydujesz o sobie, jesteś światła i niezależna a jak dziewczyna zadecyduje o sobie i nie zrobi NIC niemoralnego , nieetycznego, godzącego w jej cieleśność i nie krzywdzącego innych- to jest już jałówką do klepania po doopie ?
    Patrząc jednakowoż na Twoje rynsztokowe słownictwo mam wątpliwości, kto ma tę mentalność kure##ki..
  • makurokurosek 05.07.19, 22:01
    "a jak dziewczyna zadecyduje o sobie i nie zrobi NIC niemoralnego , nieetycznego, godzącego w jej cieleśność i nie krzywdzącego innych- to jest już jałówką do klepania po doopie ?"

    Praca pani do towarzystwa jak najbardziej jest niemoralna, bo jest to sprzedawanie siebie, robienie z siebie towaru który może mieć każdy za odpowiednią cenę.
  • wapaha 06.07.19, 09:47
    A kim Ty jesteś by oceniać co jest moralne a co nie ?
  • tak_to_nowy_nick 05.07.19, 21:01
    marisol25 napisała:

    > Mnie osobiście jako matkę 6 latki

    Matka 6-latki suto okraszająca swoje posty "xd". Co za czasy...
  • lauren6 05.07.19, 22:54
    > Matka 6-latki suto okraszająca swoje posty "xd". Co za czasy...

    Toś dowaliła xd xd xd
  • marisol25 08.07.19, 14:30
    tak_to_nowy_nick napisał(a):

    > marisol25 napisała:
    >
    > > Mnie osobiście jako matkę 6 latki
    >
    > Matka 6-latki suto okraszająca swoje posty "xd". Co za czasy...

    No naprawdę dziwne że matka 6 latki nie ma 50 lat jak rasowa ematka xd i że używa powszechnej w przedziale wiekowym 20-40 nomenklatury internetowej.paaanie ,powinna cnotliwie złożyć usta w ciup i podążać za swoim mężem xddd
  • umi 08.07.19, 20:06
    To jest raczej ojciec 6-latki suspicious O ile w ogole.
  • bergamotka77 05.07.19, 21:09
    Święte słowa marisol. Ale "nowoczesne" ematki uważają inaczej.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • wapaha 06.07.19, 09:48
    I nowoczesne matki są zarazem tak staroświeckie że nie miewają romansów , wyjazdów, zdradów itd suspicious
  • kokosowy15 04.07.19, 15:45
    Jak Nanna swą córeczkę Pippe na kurtyzane kształcił.
  • kosmos_pierzasty 04.07.19, 17:49
    Feliz, tak samo to widzę. Generalnie postawa ematek w tym wątku i tym o prostytucji mnie szokuje.
  • zabka141 04.07.19, 22:28
    Zgadzam sie z toba. Taka praca jest tez niebezpieczna.
  • kaniema 04.07.19, 23:41
    Niebezpieczne jest wyjście na studniówkę z przewodniczącym kółka matematycznego? smile Ej no, dziewczyny, nie przeginajcie smile
  • taki-sobie-nick 04.07.19, 23:51
    kaniema napisała:

    > Niebezpieczne jest wyjście na studniówkę z przewodniczącym kółka matematycznego
    > ? smile

    Dlaczego akurat z nim?
  • zabka141 05.07.19, 09:42
    Pewnie ze tak. A jak ja zlapie za piersi bo mysli ze zaplacil i moze? A ona bedzie sie wstydzic powiedziec nie? Nawet takim jednym glupim zdarzeniem mozna sobie zryc psychike.
  • wapaha 05.07.19, 13:39
    Takiego cham to płacenia nie potrzebuje. Złapie kiedy zechce. I to on bedzie winny przekroczenia granic A nie ona
  • makurokurosek 05.07.19, 13:58
    "Pewnie ze tak. A jak ja zlapie za piersi bo mysli ze zaplacil i moze? A ona bedzie sie wstydzic powiedziec nie? "

    Sądzę, że nastolatka decydująca się na taki sposób zarobkowania jest na tyle obyta by umieć klienta przystopować lub dodatkowo zainkasować za nadprogramową usługę. Nie udawajmy, że na taki sposób zarobkowania zdecyduje się zahukana szara myszka.
  • valla-maldoran 04.07.19, 15:43
    Do kaloryfera bym przykuła, bo inaczej jak nic prostytutką zostanie. tongue_out
  • kyrelime 04.07.19, 16:12
    Nie popierałabym. Co innego iść jako osoba towarzysząca ze znajomym na zasadzie przy usługi, przy okazji której się potańczy itd. Ale takie wynajmowanie swojego towarzystwa za pieniądze kojarzy mi się negatywnie.
  • kyrelime 04.07.19, 16:13
    *przysługi oczywiście
  • kanga_roo 05.07.19, 10:51
    dla mnie układ za kasę jest bardziej klarowny niż "przysługa".
    można określić na wstępie, co wchodzi w zakres usługi, jaki jest czas trwania, co powoduje zerwanie umowy.
    natomiast "przysługa" może być odbierana jako przejaw sympatii, zachęta do czegoś więcej, i trudniej też dziewczynie w takim układzie wyznaczyć granice. poza tym nie wiem, dlaczego ktoś miałby robić tego rodzaju przysługi komuś kompletnie obojętnemu. chyba, że ta druga osoba zrewanżuje się przysługą.

    popatrzmy na to inaczej: jest facet, ma firmę. potrzebuje tłumacza na kolacji biznesowej. jego znajoma jest tłumaczem. czy powinna pracować w czasie tej kolacji charytatywnie, bo facet to jej znajomy?

    to dlaczego znajoma, która jest dobrą tancerką i dusza towarzystwa, i nie jest z nią nudno, i zapewni "parę" osobie słabo zsocjalizowanej ma to robić za free?
  • kyrelime 05.07.19, 21:39
    Bycie tłumaczem to dla mnie usługa zupełnie innego rodzaju niż bycie osobą do towarzystwa. Nie potępiam takiego sposobu zarobkowania, ale odpowiadając na post startowy: po prostu nie chciałabym, żeby moja potencjalna córka tak zarabiała. Córki nie mam, mam za to dwóch synów i myślę, że gdyby któryś z nich wynajął sobie dziewczynę do towarzystwa na studniówkę, to nie byłby to dla mnie powód do dumy, lecz zmartwienia.
    Pójście z kolegą w ramach przysługi ma sens tylko wtedy, gdy się tego kolegę lubi, dobrze zna. Ja w latach licealnych miałam taką paczkę znajomych, gdzie umawialiśmy się ze sobą jako osoba towarzysząca czy na studniówkę czy na wesele i odbywało się to bez podtekstów, tak samo jak wychodzilismy razem w różnych konfiguracjach do knajpy czy kina.
  • mary_lu 04.07.19, 16:19
    Komisja piętnowania prostytucji przechodzi na wyższy poziom?
  • majenkir 04.07.19, 17:36
    Sama mowiam corce, zeby sie wynajmowala na promy wink. Ma dwie sukienki ze swoich wlasnych, byloby jak znalazl. Ale nie chciala....
    Jak bylam mloda to bywalam hostessa na targach (chodzilo o to, zeby byc ladna, zero wiedzy o firmach/produktach). To tez takie dziwkarskie, nie? tongue_out.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • alpepe 04.07.19, 17:42
    Oczywiście, że dziwkarskie, i co z tego?

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • majenkir 04.07.19, 17:47
    Ano z tego, ze ematce honor zarabiac jedynie jako fizyk jadrowy chyba.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • alpepe 04.07.19, 17:56
    Ewentualnie może jeszcze być matką przy mężu, ale to nie za długo i w przypadku czeladki potomstwa.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • livia.kalina 04.07.19, 19:47
    Ja tez jako studentka dorabiałam jako hostessa. Na targach medycznych. Konkretnie dla Hitachi. oprócz urody i młodości atutem było kończenie studiów fizyki. Przydawało się bo oni wchodzili na rynek z nowymi rezonansami magnetycznymi. I np dla tzw grup edukacyjnych to mnie wystawiali na opowiadanie o ich podstawach podstawach. Pracowałam też dla Goplany/Nestle. W zwykłych supermarketach. Z produktów i promocji przechodziłam przeszkolenie. W marketach stałam po 12/14 h ale jak szef zaczął mnie wozić na ich zjazdy, żeby się mną pochwalić (choć wiadomo było, ze seks nie wchodzi w grę) to przestałam od niego odbierać telefony. Dla mnie zasadnicza różnica, czy do towarzystwa, czy do pracy.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • kaniema 04.07.19, 17:42
    Temat z dudy + stygmatyzowanie młodych, ładnych kobiet. Obrzydliwe! Akurat w ostatni poniedziałek byłam przy podpisywaniu kontraktu: mój szef "kupił" trzy młode i ładne hostessy z agencji na najbliższe targi, gdzie będzie miał duże stoisko. Do tego dwie godziny pracy fotografa. Dziewczyny mają stać przy stoisku, rozdawać ulotki i uśmiechać się, a zainteresowanych kierować do szefa stoiska. Naprawdę nie widzę nic zdrożnego w pracy tych dziewczyn. I naprawdę nie widzę różnicy między pracą tych dziewczyn a pracą nastolatki wynajmującej się na studniówki, jak osoba do towarzystwa.
  • mildenhurst 04.07.19, 17:55
    Ta dziewczyna dostała od chłopaka rachunek za usługę? Nie, wiec to nie była żadna zlecona usługa. Tymbardziej nieopodatkowana. Prostytutką nie jest. Bardziej można ją porównać do tancerki erotycznej niż hostessy na targach.
  • alpepe 04.07.19, 17:57
    Coś świta w główce o dochodach powyżej jakiejś tam granicy? Może by i wystawiła, bo coś ci się pomerdało, więc wystawiłaby rachunek, gdyby on nalegał.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • kokosowy15 04.07.19, 18:04
    To prostytutki wystawiają teraz faktury? Byznesmeni wliczają cenę usługi w koszty?
  • ichi51e 04.07.19, 18:56
    Tak jasne bo hosstesom nikt pod stolem nie placi..

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 04.07.19, 18:57
    Hostessom*

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • wapaha 04.07.19, 17:50
    Sama bym się wynajęła. Tylko żeby nie kazali tańczyć. ( no , chyba że extra kilka stówek dorzuci )

    tongue_out
  • lauren6 04.07.19, 18:32
    Mnie interesuje jak to wygląda od strony podatkowej. Panienki działają w szarej strefie, czy nie płacą podatków, bo łapią się na przepisy o zwolnieniu z podatków nierządu?
  • ichi51e 04.07.19, 18:57
    Zalezy ile rocznie wyciaga - jak progu nie przekracza to nie musi zglaszac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lauren6 04.07.19, 19:48
    A jak przekracza?
  • cruella_demon 04.07.19, 18:53
    Większość ematek przecież popiera prostytucję.
    Doświadczenie jej się potem przyda. Większość escort girls tak zaczyna, aż w końcu trafi się ktoś kto zaproponuje danie doopy.
    I nie, nie ma tu żadnego podobieństwa z byciem hostessą na targach, czy opiekunem osób starszych.
  • marisol25 04.07.19, 20:12
    Dokładnie.najpierw mamunia akceptuje ”hostesse ” później eskort a na końcu pospolite dawanie tyłka ,byle kasa się zgadzała.jak widać ten styl wychowania staje się hipsterski oraz na czasie.po drodze może się przytrafić jakiś drobiazg w stylu wenery lub też psychopaty ,który lubi sobie z panienka pograć ostrzej ale to ryzyko wliczone w interes.💩🤣🤣🤣
  • cruella_demon 04.07.19, 20:15
    W końcu czołowa polska feministka, a raczej "feministka", twierdzi, że lepiej być prostytutką niż szwaczką.
    Ze tak przypomnę.
  • katja.katja 05.07.19, 20:17
    Pod względem ekonomicznym i feministycznym ma rację.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • obrus_w_paski 04.07.19, 19:04
    Argument o „lekarzu sprzedającemu czas” czy porównania do hostessy są nieadekwatne, bo lekarz sprzedaje konkretna usługę w postaci wiedzy i dalszych instrukcji, hostesssa ma konretne zadanie typu rozdawać ulotki, a dziewczyna z tamtego wątku handluje tylko i wyłącznie swoim czasem i obecnością, żadnych umiejętności ani konretniejszych usług tam nie ma.

    No i jak zapewnia sobie bezpieczeństwo?
  • bergamotka77 04.07.19, 20:03
    Dokładnie i trzeba być Karyna żeby nie widzieć różnicy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • wapaha 05.07.19, 09:55
    Czas to pieniądz, dla wszystkich jednakowo wazny.
    Poza tym zapewne usługi inne też są. Chyba nie sądzisz, że idzie tam i siedzi przy stole jak mumia. Zapewne tańczy z chłopakiem, bawi się, konwersuje
  • livia.kalina 05.07.19, 20:59
    >Zapewne tańczy z chłopakiem, bawi się, konwersuje

    Dla mnie to sa "rzeczy" nie na sprzedaż. Zostawiam je dla swoich przyjaciół, dla swojego ukochanego, dla swoich bliskich.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • katja.katja 05.07.19, 21:03
    Kotko zacytuj:

    A co sądzisz o firmie prowadzonej z myślą o osobach ZA, która zajmuje się "zawodowym zaprzyjaźnianiem się", które zwykle ciężko przychodzi takim dziwakom jak my?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • wapaha 06.07.19, 09:50
    Rozumiem Twoje podejście
  • umi 08.07.19, 23:07
    Ładnie napisane smile
  • fomica 04.07.19, 19:29
    No ja bym zachwycona nie była. Towarzyszenie komuś jako znajomy, kolega, zwykła przysługa - proszę bardzo, ale nie za kasę.
  • potworia116 04.07.19, 19:31
    Ciąg dalszy polowania na czarownice. Myślałam, że tylko starsze panie jarają się takimi tematami.
  • mildenhurst 04.07.19, 20:15
    Ależ temat na artykuł. Wykształcona kobieta 40 + z dość wysokim statusem materialnym i wysoką pozycją zawodową do której doszła wyłącznie dzięki własnej pracy nie ma nic przeciwko by jej 18 letnia córka za 200 zł + dodatki towarzyszyła 19 letnienie chłopakowi na całonocnej imprezie z anonsu w internecie. I jakby tego mało, to córkę obcy wyhaczyl, tzn, że córka ogłaszała się. To kuźwa, mocno mi nie gra. Kim będzie następny? Ukraińskim robotnikiem? A córka odnajdzie się w walizce? Dziewczyny, no cholera.
  • lauren6 04.07.19, 21:35
    A wiesz, kiedyś czytałam takie ogłoszenie na mikroblogu wykopowym. Incel szukał towarzyszki, która pójdzie z nim na wesele w rodzinie. Miła, ładna, co za dużo nie pije i nie narobić mu wstydu, a jak jeszcze na koniec lodzika zrobi to już w ogóle będzie super 🤮

    Nie wiem skąd w ematkach przeświadczenie, że jak chłopak/facet zapłaci za eskortę na studniówkę czy wesele to będzie mu chodziło wyłącznie o wspólne pozowanue do zdjęć i pląsanie przy disco?
  • ichi51e 04.07.19, 21:40
    Wydaje sie ze 18 prawie facet juz rozumie ze jak placisz za kawe to znaczy ze dostaniesz kawe a nie kawe i loda do kompletu bo na lod tez bys sie skusil.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • cruella_demon 04.07.19, 21:48
    Może dopłaci ekstra?
  • triismegistos 05.07.19, 05:19
    Skoro całkiem doroslym ematkom się tak wydaje to dlaczego nie nie małolatowi, który wpadł na pomysł kupienia sobie dziewczyny na imprezę?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • cauliflowerpl 05.07.19, 09:51
    "Wydaje sie ze 18 prawie facet juz rozumie..."

    Nie, w tym wieku oni właśnie przestają to rozumieć big_grin Więc adekwatniejsze byłoby stwierdzenie "18 letni prawie facet JESZCZE rozumie".
    Potem właśnie wydaje im się, że w zamian za kebaba dostaną lodzika. I tak im już zostaje do później starości.
  • lauren6 05.07.19, 10:55
    > Potem właśnie wydaje im się, że w zamian za kebaba dostaną lodzika. I tak im już zostaje do później starości.

    🤣
  • kokosowy15 05.07.19, 11:46
    Jeżeli jest na rynku taka oferta? Pamiętacie galerianki? Temat przestał być medialny, ale istnieją w dalszym ciągu. Usługodawczyni z wątku to wyższy poziom, nie za drobny "prezent" ale za umuwiona sumę i na telefon. W gazetach takich ofert jest dużo, i nie w dziale "prostytucja" lecz "towarzyskie".
  • cauliflowerpl 05.07.19, 14:24
    CBDU.
  • obrus_w_paski 04.07.19, 22:47
    Mając w pamięci komentarze ematek na temat biegaczki zgwałconej w lesie ksbsckim, nie chce sobie nawet wyobrażać komentarzy pod artykułem o zgwałconej 18latce, która za pieniądze i makijaż poszła z zupełnie obcym chłopakiem na imprezę z zupełnie obcymi ludźmi.
  • majenkir 04.07.19, 22:59
    obrus_w_paski napisała:
    > poszła z zupełnie obcym chłopakiem na imprezę z zupełnie obcymi ludźmi.


    Ale idzie na studniowke - impreze dla mlodziezy szkolnej, gdzie malolaty sa pilnowane przez nauczycieli/rodzicow...


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • umi 04.07.19, 23:56
    Dokladnie tak. Na studniowce dzieci sa pod kontrola. To nie jest to samo.
  • taki-sobie-nick 04.07.19, 23:58
    A po studniówce dzieci (jakie dzieci?? to dorośli ludzie!) wybywają na studniówkę indywidualną, niekontrolowaną.
  • umi 05.07.19, 00:21
    Dla mnie dzieci. Gdzie dzieciak potem wybedzie, to zalezy od ustalen z rodzicami. Puki nie mieszka sam, raczej sie slucha (chyba?).
  • taki-sobie-nick 05.07.19, 00:30
    No to może podstępnie wybyć w trakcie.

    ps. "póki"
  • umi 05.07.19, 01:16
    Wtedy ma w domu armagedon suspicious Tak przynajmniej teoretycznie zakladam, nie w kontekscie platnego udzialu, tylko w ogole kazdego udzialu gdziekolwiek. Nikt potem nie bedzie siwial i zamartwials ie gdzie dziec przebywa i czy jest wsrod zywych.
  • taki-sobie-nick 05.07.19, 22:13
    Nie rozumiesz. W trakcie, czyli we właściwych godzinach. Dziecko odbieramy o 22, dziecko wybywa podstępnie do innego lokalu o 20, wraca o 21. O 22 dziecko grzecznie czeka na rodziców.

  • umi 08.07.19, 19:47
    Nooo.... to juz jest wyzszy poziom sprytu. Przy tak podstepnym potomku rodzic ma problem.
  • cruella_demon 05.07.19, 00:10
    > Dokladnie tak. Na studniowce dzieci sa pod kontrola.

    Ha ha ha ha ha ha ha ha i jeszce ha ha ha

    miałam studniówkę ja i moi znajomi big_grin
    pod kontrolą, śmiechłam big_grin
  • umi 05.07.19, 00:22
    No wiesz, to zalezy od szkoly i od ludzi. Plus rodzicow takiej nastolatki. Dla mnie przy glupim dziecku to jest lepsza opcja, bo zaklada jakas kontrole.
  • lauren6 05.07.19, 10:56
    Chyba "jakąś".
  • umi 05.07.19, 11:40
    Chodzi o polski znak, czy o sladowosc kontroli? Jak o sladowosc, to pomysl ze na imprezie w domu masz okragle zero kontroli.
  • 18lipcowa3 04.07.19, 22:50
    mała prostytutka

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • umi 04.07.19, 23:53
    Do towarzystwa... czyli, ze pojscie z kims na studniowke za kase to prostytucja, czy jak??? No chyba nie bardzo.
    Jesli chlopak nie jest kumplem dziewczyny/nie sa para itd., a nie jest podejrzanym typem i jest do zlokalizowania to jaki problem??? Nikt im sie nie kaze seksic, tylko potanczyc. Mozna pojsc charytatywnie, albo z osoba lubiana, ale mozna tez w ramach przyslugi. I wowczas taka dziewczyna inwestuje swoj czas. Dokladnie tak, jak inwestuje go kelnerka na weselu, hostessa wciskajaca miksery na promocji, przewodnik na wycieczce czy niania do dziecka. Za inwestycje czasu, zrobienie komus grzecznosci mozna, chociaz nie trzeba oczekiwac gratyfikacji. Od mało znanej osoby czasem sie oczekuje. To nie ma nic wspolnego z prostytucją. Biznes dosc oryginalny, ale dla imprezowej nastolatki lepsze to, niz lażenie po klubach w podejrzanym towarzystwie.
  • kanga_roo 05.07.19, 11:00
    ja jako maturzystka wiele bym dała za fajnego, sympatycznego, dobrze tańczącego chłopaka, który pójdzie ze mną na bal maturalny. miałam wybór pomiędzy średnio nudnym przystojniakiem, który był tylko kolegą, a super fajnym brzydalem, który się mną mocno interesował, bez wzajemności (choć tańczyło nam się super). wybrałam oczywiście nudnego przystojniaka, no i było, jak można przewidzieć, nudno. ale za to zdjęcia ładne big_grin
  • lauren6 05.07.19, 11:07
    > nie jest podejrzanym typem

    Tobie się wydaje, że kobiety, które padły ofiarą gwałtu z definicji zadawały się z podejrzanymi typami? Ojp.

    Facet, który poznaje przez ogłoszenie dziewczynę, której chce zapłacić za bycie eskortą z definicji jest podejrzany. 19 latkowie, którzy mają zdrowo pod sufitem, nie mają takich pomysłów.
  • umi 05.07.19, 11:23
    Wiesz, ja mimo wszystko nie zakladam, ze te dziewczyny biora kase od zupelnie obcych ludzi. Poza tym, tu jest czynnik decydujacy - studniowka. To nie jest impreza w klubie i nie jest bez kontroli. Jak sie maja dzieci seksic, to sie beda tez takie z jednej klasy. Nie wiem, moze nie znam dzisiejszych ogolnych standardow, ale mnie sie wydaje ze ze wszyskich glupich pomyslow imprezowych nastolatek ten jest jeszcze nie taki glupi. Nauczyciele jednak od czegos sa i maja tych dzieci (pelnoletnich, ale wciaz pod ich opieka) pilnowac. Gorzej, jesli ktora pojdzie dalej i zacznie sie prowadzac w sytuacji niekontrolowanej. Ale sama studniowka jako taka jest (chyba?) malo ryzykowna???
  • kokosowy15 05.07.19, 11:52
    Ulotka, mikser i lodzik to dla Ciebie to samo? Gratuluję wykształconych uczuć wyższych! Co chęć zarabiania zawszelka cenę robi z ludzi.
  • umi 05.07.19, 12:19
    Gdzie masz lodzika i czemu jest karalny? Ze niania dziecku wyjmie z lodówki? Jak jest goraco, to nawet wskazane. Bo rozumiem, ze przewodnik jest od ulotek, a hostessa od mikserow. No, w tych trzech zawodach tez inwestujesz czas w druga osobe (hostessa w cale stada osob, bo co chwila moze ktos podchodzic). Nie wiem czemu ktorys ma byc gorszy.
  • marisol25 05.07.19, 12:22
    umi napisała:

    > Do towarzystwa... czyli, ze pojscie z kims na studniowke za kase to prostytucja
    > , czy jak??? No chyba nie bardzo.
    > Jesli chlopak nie jest kumplem dziewczyny/nie sa para itd., a nie jest podejrza
    > nym typem i jest do zlokalizowania to jaki problem??? Nikt im sie nie kaze seks
    > ic, tylko potanczyc. Mozna pojsc charytatywnie, albo z osoba lubiana, ale mozna
    > tez w ramach przyslugi. I wowczas taka dziewczyna inwestuje swoj czas. Dokladn
    > ie tak, jak inwestuje go kelnerka na weselu, hostessa wciskajaca miksery na pro
    > mocji, przewodnik na wycieczce czy niania do dziecka. Za inwestycje czasu, zrob
    > ienie komus grzecznosci mozna, chociaz nie trzeba oczekiwac gratyfikacji. Od ma
    > ło znanej osoby czasem sie oczekuje. To nie ma nic wspolnego z prostytucją. Biz
    > nes dosc oryginalny, ale dla imprezowej nastolatki lepsze to, niz lażenie po kl
    > ubach w podejrzanym towarzystwie.

    Jak ktoś nie ma charakteru cwanej kur#ewki to nawet nie pomyśli o tym żeby żądać zapłaty za swoje towarzystwo.nic w tym sprytnego ani nowatorskiego.potem kolega dorzuci 200 zł za lodzika w pakiecie i gitara.sorry ale ciągle skupiacie się na aspekcie że tutaj nie chodzi o seks.sorry to jest wstęp do pewnego sposobu myślenia,gdzie doopczenie za kasę nazywa się zaradnością i hipsterskim sposobem bycia.dno..
  • lauren6 05.07.19, 12:30
    Załóżmy, że facet opłacił pakiet "bez lodzika", a potem panią ordynarnie zgwałcił. Co zrobi taka dziewczyna? Pójdzie na policję i spotka się z adwokatem gwałciciela, który stwierdzi, że prostytutki nie da się zgwałcić. Pani wzięła pieniądze za usługę? Wzięła. Pan powie, że w pakiecie było dooopcenie, ona nie. Słowo przeciwko słowu.

    A co jak dziewczyna zajdzie w ciążę? Nie ma gwaltu, nie ma prawa do legalnej aborcji. Zarobiła 200zł, 2000 zł wyda na skrobankę za granicą. Zryta psychika gratis.
  • wapaha 05.07.19, 13:41
    A jak nie zapłacił A ona pojdzie z nim na tance z milosci?
  • aerra 05.07.19, 16:04
    W dobie umawiania się przez internet i telefon naprawdę łatwo przekazać warunki umowy na piśmie i mieć dowód na to, że umowa tego nie obejmowała.
    Poza tym nawet jakby była prostytutką - to tak, da się zgwałcić prostytutkę i jest to karalne.
  • wapaha 05.07.19, 17:33
    Czyli jak facet będzie chciał to i tak przekroczy granice i tak. I to nie powinno być przedmiotem jakiegokolwiek sporu
  • lauren6 05.07.19, 17:56
    > Poza tym nawet jakby była prostytutką - to tak, da się zgwałcić prostytutkę i jest to karalne.

    Tyle w teorii. W praktyce mamy domniemanie niewinności gwałciciela (i słusznie!) dopóki mu się tej winy nie udowodni. Czyli jeśli nie będzie śladów pobicia, świadków zdarzenia, jakiś filmów itd. to polska policja z reguły umarza sprawę. W przypadku eskorty pan będzie miał czarno na białym, że zgodziła się z nim pójść za pieniądze. Użyje argumentu, że wg pani zapłacił za mało i dlatego złożyła fałszywe zawiadomienie o gwałcie.

    Takie są realia, że są sytuacje, w których niestety można zgwałcić kobietę praktycznie bezkarnie. Dlatego lepiej unikać takich sytuacji zamiast ślepo wierzyć, że w razie czego prawo będzie po naszej stronie.
  • umi 08.07.19, 19:56
    Jakkolwiek brutalnie to zabrzmi - ordynarny gwalt zostawia slad. Ten slad da sie stwierdzic i udowodnic winę. Ja nie pisze, ze takie umawianie sie jest czyms wlasciwym. Ani ze nie jest ryzykowne. Nie podoba mi sie natomiast porownywanie takiej dziewczyny do k..., co np. robi marisol. To jest glupi wyskok do naprostowania, tak samo, jak kazdy inny przejaw cwaniaczenia czy nadmiernego materializmu wsrod dzieci. Natomiast ta retoryka - k.. nie mozna zgwalcic, jest szkodliwa spolecznie. Mam nadzieje, ze w Polsce kary za gwalt zostana zaostrzone tak samo, jak za pedofilię. Mężczyźni nie tylko w naszej kulturze od dawna sa bezkarni i wielu (nie wszyscy, ale stanowczo za duzo z nich) uwaza, ze moze robic co chce. Za gwałt (takze mężczyzny przez mezczyzne, bo weź pod uwage, ze młodego, ładnego chłopaka tez na imprezie moze zgwalcic jakis psychopata tej samej plci) powinny byc surowe kary, a takie bzdury typu cwaniaczaca nastolatka=dziwka jak tu niekktore wypisuja nadaja sie na jakies meskie, incelskie forum, nie na takie gdzie pisza w miare normalne, dorosłe i chyba w wiekszosci (?) kobiety.
  • astrologia333 05.07.19, 11:05
    No ale co tu jest do popierania. Zmusisz dziewczynę, żeby się przyznała czy idzie z sympatii czy dla kasy?
    Sprzedawanie siebie to zdradziecki teren.
    Wariantów jest tak wiele jak różnych ludzi.
    Jedna pójdzie na studniówkę za kilka stówek żeby zarobić na coś sensownego, inna pójdzie żeby mieć na imprezy, w sumie studniówka to też impreza.
    Jedna ma tyle oleju w głowie, że pójdzie, pobawi, zarobi i tyle, inna za drugie tyle pójdzie na stronę w wiadomym celu.
    To łatwa kasa i łatwo się zatracić. Pójść dalej.
    Może też zaiskrzyć z klientem. Ot, życie.
  • kropka_kom 05.07.19, 14:16
    sprowadzanie siebie , swojej powierzchowności do bycia towarem ...tak tak, brzydkiej świetnie tańczącej nikt nie zaprosi...także rodzina ma coś do przepracowania...
  • majenkir 08.07.19, 22:23
    kropka_kom napisała:
    > sprowadzanie siebie , swojej powierzchowności do bycia towarem ...tak tak, brzy
    > dkiej świetnie tańczącej nikt nie zaprosi...


    To modelki tez sa towarem? Malej i grubej, chocby pieknie chodzila, tez nikt nie zaprosi na wybieg wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka