Dodaj do ulubionych

perfumowe odkrycia

04.07.19, 18:33
U mnie będzie to "Coffee White Flowers" polskiej firmy Bohoboco. Dawno już nic mnie nie zauroczyło tak jak te perfumy. Jest to zapach zgrabnie skrojony i bardzo komfortowy w noszeniu. Na podstawie nut w nim występujących (czekolada, kakao, rum, wanilia) można byłoby oczekiwać woni w stylu gourmand jednak powyższe perfumy nie wpisują się w tę kategorię. Słodycz nie jest w nich obezwładniająca, przełamuje ją aromat kawy, wprawdzie takiej z dodatkiem mleka, ale wciąż intensywnej i zachowującej delikatną goryczkę. Wyraźna jest również fala upojnych białych kwiatów i ośmieliłabym się powiedzieć, że to właśnie one są głównym motywem tego zapachu. „Coffee White Flowers” to kremowy bukiet jaśminu, lilii i gardenii przeniknięty smugą kawowo-rumowego dymu. Niedosłowny i nieoczywisty, serwuje nam wykwintny tort kawowy, ale i wszystko to co wokół niego – srebrne łyżeczki, filiżanki z cienkiej porcelany, pluszowe fotele, przyćmione światło i białokwiatową aurę.


A jakie są ostatnie perfumowe zauroczenia i odkrycia forumowiczek?



--
www.perfumanka.pl
Edytor zaawansowany
  • amsterdama 04.07.19, 18:51
    Ładnie opisałaś. Muszę powąchać.
  • mokka39 04.07.19, 18:56
    zdecydowanie warto, zwłaszcza jeśli jest się tak jak ja miłośnikiem kawy. Chyba najlepsze przedstawienie tej nuty w perfumach na jakie trafiłam. Całkiem naturalnie wybrzmiewa, a nie jak produkt kawopodobny 3w1.

    --
    www.perfumanka.pl
  • chicarica 04.07.19, 18:58
    Bottega Veneta i Chloe Nomade. Do niedawna żadnego z nich nawet bym nie spróbowała. Obecnie jestem zakochana.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • mokka39 04.07.19, 20:31
    czyli raczej wytrawne niż słodkie kompozycje wolisz?

    --
    www.perfumanka.pl
  • chicarica 04.07.19, 23:08
    Obecnie tak. Ku swemu zdziwieniu.
    Moje preferencje jak byłam młodsza oscylowały wokół kwiatowo-owocowych, b. lekkich, ale coś mi się zmieniło.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • joanna05 04.07.19, 19:12
    A mnie rozczarowały, tylko opis w nich, i nazwa, są najfajniejsze, dużo obiecują. Zapach mniej ciekawy.
    No i ta cena - całkiem górnopółkowa, a to "zaledwie" krajowa produkcja projektantów ciuchów, nie żaden wielki świat wink Może jestem snobką, ale te 400 zł to ja mogę dać za prawdziwą niszę, jakiś unikat albo choć buteleczkę porządnej firmy perfumiarskiej, z tradycjami. Nie kupię na pewno.
  • mokka39 04.07.19, 19:39
    kwestia gustu, jak to zwykle z perfumami. Dla mnie to świetna kompozycja, a małociekawej "prawdziwej" niszy też sporo napotkałam na swojej perfumowej drodze. Co do firm perfumiarskich z tradycjami też różnie bywa, ostatnie wypusty typu Joy czy Poison Girl Diora mnie nie przekonują. A czy projektant krajowy czy nie, Coffee White Flowers uwielbiam smile

    --
    www.perfumanka.pl
  • mokka39 04.07.19, 19:45
    nie wspominając, że "prawdziwa" nisza, cokolwiek to znaczy, czyli choćby Nasomatto, Creed, Amouage, Frederic Malle, nisza nazwijmy to umowna, jak Tom Ford to raczej 700-800zł kosztuje niż 400.

    --
    www.perfumanka.pl
  • joanna05 04.07.19, 19:58
    mokka39 napisała:

    > nie wspominając, że "prawdziwa" nisza, cokolwiek to znaczy, czyli choćby Nasoma
    > tto, Creed, Amouage, Frederic Malle, nisza nazwijmy to umowna, jak Tom Ford to
    > raczej 700-800zł kosztuje niż 400.
    >
    Może, ale za ładnego Forda mogę zapłacić, jeśli mi się spodoba. Albo Lutensa prędzej czy tam Keiko Micheri śliczną. Po prostu uważam, że przesadzili mocno z cenami - powinny być co najmniej o połowę tańsze. Zresztą leżą, słabo się sprzedają raczej - widziałam już na wyprzedażach ich wszystkie zapachy. Przeszacowali i tyle.
  • mokka39 04.07.19, 20:24
    ha, a dla mnie akurat Fordy powinny być tanśze o połowę, zwłaszcza te ich świeżaki typu Sole di Positano czy Eau de Soleil Blanc. Zwłaszcza, że trwałość mocno taka sobie. Sympatyczne, ale nie porywające. Bohoboco ma kompozycje nie odbiegające jakością od innych w swoim segmencie cenowym i dla mnie to zdecydowanie prawdziwa nisza, a nie "nisza" jak banalne nowe Kiliany z zawartością adekwatną do nazw zapachów - "I don`t need a prince by my side to be a princesse" i takie różne wink

    --
    www.perfumanka.pl
  • joanna05 04.07.19, 20:38
    Kilka Fordów mi się podobało, coś tam stareńkiego nawet mam.
    Kiliany faktycznie bardzo nietrwałe i jednak banalne, te nowe, ale zapachy dość nawet przyjemne - miniaturkę któregoś z tych z długą nazwą zużyłam, pachniał pralinkami i karmelem, choć rzeczywiście tylko przez chwilę i się rozczarowałam raczej. Cały czas szukam idealnego, słodkiego zapachu - przyprawowego, albo drzewnego, może i korzennego, w każdym razie słodkiego i spożywczego raczej, całkiem bez kwiatów i cytrusów.
  • mokka39 04.07.19, 20:51
    to może Eau Duelle Diptyque? Korzenno- waniliowe, słodkie, z kardamonem. A z Lutensów, ale to już pewnie znasz, skoro lubisz tę markę, Chergui - słodki, balsamiczny, z komfortowym tytoniem lub Feminite du Bois. Albo Ambar Del Sur Carner Barcelona? Może Fir Balsam Francka Boclet mógłby się też spodobać - żywice zanurzone w wanilli. Będę myśleć, jak coś mi się przypomni, albo na coś trafię w tym guście, to dam znać.

    --
    www.perfumanka.pl
  • joanna05 04.07.19, 20:57
    mokka39 napisała:

    > to może Eau Duelle Diptyque? Korzenno- waniliowe, słodkie, z kardamonem. A z Lu
    > tensów, ale to już pewnie znasz, skoro lubisz tę markę, Chergui - słodki, balsa
    > miczny, z komfortowym tytoniem lub Feminite du Bois. Albo Ambar Del Sur Carner
    > Barcelona? Może Fir Balsam Francka Boclet mógłby się też spodobać - żywice zanu
    > rzone w wanilli. Będę myśleć, jak coś mi się przypomni, albo na coś trafię w ty
    > m guście, to dam znać.
    Dziękuję smile Powącham. Z Diptyque bardzo mi się podoba np. Tam Dao, muszę w końcu kupić. Z opisu idealne wydają mi się niektóre zapachy Le Labo (np. Santal i Tonka), pewnie znasz. Chergui niespecjalnie mi się spodobał na żywo, może to ten tytoń? Mam Serge Noir i lubię, ale to taki jesienno-zimowy zapach zdecydowanie. Resztę obwącham, jak trafię.
  • asiairma 04.07.19, 21:29
    A próbowałaś Youth-Dew Estée Lauder lub dość popularnego Angel Mugler, ewentualnie Cinnabar Estée Lauder. Wszystkie trzy to korzenne nuty i wszystkie trzy niesamowicie trwałe.
  • asiairma 04.07.19, 21:32
    Z tym że żaden z nich niszowym nazwać nie można (tak na moje wyczucie, bo nie znam konkretnej definicji niszowości wink)
  • mokka39 05.07.19, 10:41
    jeszcze Kenzo Elephant można było dorzucić do tych nieniszowych, a przyprawowych smile

    --
    www.perfumanka.pl
  • joanna05 04.07.19, 22:09
    asiairma napisała:

    > A próbowałaś Youth-Dew Estée Lauder lub dość popularnego Angel Mugler, ewentual
    > nie Cinnabar Estée Lauder. Wszystkie trzy to korzenne nuty i wszystkie trzy nie
    > samowicie trwałe.
    Jasne. Angela jakiegoś zawsze muszę mieć, klasyk nieśmiertelny. O Cinnabar czytałam tylko, nie natknęłam się. Youth-Dew nie mój, jednak zbyt 'babciny", z tego, co pamiętam. Wiele zapachów EL ma jak dla mnie za dużo retro jednak, choć kilka miałam i lubiłam też.
  • agusiah 04.07.19, 21:37
    Moj ukochany słodziak, chociaż nie niszowy, to Candy Prada. Jestem od niego uzależniona.
  • mokka39 05.07.19, 10:57
    nie muszą być przecież niszowe. Jest dużo naprawdę fajnych mainstreamowych perfum. Candy na mnie akurat słabo się trzyma, ale zgodzę się, że to przyjemny zapach.

    --
    www.perfumanka.pl
  • disco-ball 06.07.19, 13:41
    Moje najulubieńsze. Czuje, jakbym się psiksla wata cukrowa w płynie smile

    Z niszowych (??) nosiłam Amouage Dia. Jak zamykałam oczy przenosiłem się do India Szopu z lat 90. Okropność, w końcu się poddałam
  • misterni 07.07.19, 22:01
    joanna05 napisała:
    "Może jestem snobką, ale te 400 zł to ja
    mogę dać za prawdziwą niszę, jakiś unikat"

    Prawdziwe nisze i unikaty "chodzą" za kilka, a nawet klikanaście tysięcy. 😜

    "albo choć buteleczkę porządnej firmy
    perfumiarskiej, z tradycjami."

    50 ml Diora, Lancoma czy Chanel, dopiero zaczyna się od tej kwoty.




    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • wapaha 04.07.19, 19:50
    Mnie w tamtym roku urzekło Sunflower Elizabeth Arden ( ku parsknięciu niektórych). Nadal mi się podobają, zapas jest ale sięgnęłam po Green Tea. Dla mnie totalnie zadziwienie, bo nigdy nie podobały mi się tego typu zapachu. A teraz się w nim pławię wink a na urlop czeka Nectarine bloosom
  • mokka39 04.07.19, 20:29
    Sunflower dla mnie akurat są dość trudne, ale wiem, że mają wielbicieli. Green Tea sympatyczna zwiewna mgiełka, dla zwolenników perfum zielono-ozonowych fajna propozycja

    --
    www.perfumanka.pl
  • qs.ibidem 04.07.19, 23:37
    Ten Green Tea mnie urzeka i to BARDZO na zewnątrz, na moim ciele rozwija się natomiast fatalnie... i bardzo żałuję.

    Od lat nie znalazłam niczego co zastąpiłoby z godnością Angela Schlessera z 2000 roku. Całe szczęście wciąż w produkcji.
  • wapaha 05.07.19, 10:06
    No właśnie mnie zawsze odrzucało na zewnątrz, ale psiknęłam sobie na skórę, przeszłam sie po sklepie..i wróciłam żeby kupić. Bardzo dobrze komponuje się z moim ciałem
    I w ogóle to chyba "moja' firma bo chyba z 10 lat temu nałogowo wręcz perfumowałam się 5'th Avenue
  • snakelilith 05.07.19, 13:03
    Green Tea rozwija się u mnie do zapachu.... maggi. Po pewnym czasie pachnę więc rosołem. big_grin Podobne do Green Tea, ale bez tego lubczykowo-jarzynowego odorku i moim zdaniem świeższe, lepsze, jest L'Occitane Thé Vert.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • wapaha 05.07.19, 13:24
    Serio?? Ciekawe skąd takie skojarzenie. Ale np moja kumpela mowila mi, ze po Sunflower pachne mydłem wink


    Opis perfum Elizabeth Arden Green Tea
    Orzeźwiające perfumy Elizabeth Arden Green Tea dodadzą Ci energii i pobudzą Twoje zmysły. Ich przyjemny aromat towarzyszyć Ci będzie przez cały dzień. Czyste esencje perfum Green Tea poprawią Ci nastrój i pobudzą do działania.

    Ta jedyna w swym rodzaju harmonijna kompozycja rozpoczyna się nutami cytrusów, rabarbaru, bergamoty oraz aromatycznego kminku. W sercu perfum ukrywa się kruchy jaśmin, goździk, koper włoski oraz esencja z nasion celera. Kropkę nad „i“ stanowi mięta pieprzowa, która dodaje perfumom lekkości. Kompozycję równoważą ziemiste nuty mchu dębowego, białego bursztynu oraz zmysłowego piżma.

    Przyjemny, lekki aromat Elizabeth Arden to doskonałe orzeźwienie na gorące lato. Poczuj przypływ nieograniczonej energii! Wypróbuj Elizabeth Arden Green Tea!

    Skład
    Głowa
    bergamotka, cytryna, mięta, rabarbar, skórka pomarańczy
    Serce
    bursztyn, fenkuł, goździk ogrodowy, jaśmin, mech dębowy, piżmo
    Podstawa
    bursztyn, goździki, jaśmin, kminek, mech dębowy, piżmo, zielona herbata
    Grupy zapachów
    aromatyczne, cytrusowe
  • snakelilith 05.07.19, 14:08
    To żadne skojarzenia. Ten zapach autentycznie tak się u mnie rozwija. smile Zapach maggi. Te świeże nuty głowy bardzo szybko u mnie ulatują, są bardzo nietrwałe i zostaje coś takiego zbutwiałego jak jarzynowa zupa. Fenkuł? Nasiona selera? Kminek? U mnie widocznie jakioś nadaktywne. wink Poza tym, ta kompozycja jest wprawdzie przyjemna, ale moim zdaniem też bardzo banalna. L'Occitane Thé Vert jest bardziej elegancki. Ma oprócz zielonej herbaty, piżma i słodkich cytrusów, trochę siana, cedru i tymianku.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • wapaha 05.07.19, 17:28
    Tak, zgadzam się z tą "banalnością"- chociaż słowa samego w sobie nie lubię .wink
  • qs.ibidem 05.07.19, 18:12
    Zaciekawiłaś mnie tym L'Occitane, nawet zboczyłam z trasy, żeby powąchać, ale akurat tego nie mieli. Teraz widzę, że to zapach z 1999, więc pewnie dlatego. Będę szukać, bo chodziłam wielokrotnie wokół Arden, w różnych momentach hormonalnych sprawdzałam, ale, chociaż nie jest to zupa jarzynowa wink nosić ich nie mogę. Może odnajdę to oczarowanie w L'Occitane.
  • snakelilith 05.07.19, 20:57
    L'Occitane Thé Vert jest nowym wydaniem klasycznego zapachu z 1999 (seria Les Classiques), więc raczej powinien być:
    pl.loccitane.com/les-classiques,36,2,78730,0.htm
    Jak będziesz w sklepie L'Occitane, to pytaj o próbki, albo mniejsze opakowania. Czasem w szufladach mają też 30ml.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • ck2 06.07.19, 20:14
    Sunflowers nie toleruję, ale bardzo na plus są White Tea i Green Tea Fig. Az mam ochote poznać inne wersje Green Tea, bo znam jeszcze tylko klasyk, mimozę i ogórek (wszystkie imo średnie, ogórek ok na upały)
  • zofijkamyjka 06.07.19, 20:54
    wapaha napisała:

    > Mnie w tamtym roku urzekło Sunflower Elizabeth Arden

    uwielbiam i wracam co jakiś czas...


    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • wapaha 07.07.19, 09:51
    smile
  • kura17 04.07.19, 20:15
    dostalam od meza na urodziny "carat" cartiera (bo lubie konwalie) - ma pachnac jak ... diamenty ... i cos w tym jest, to takie wytrawny zapach, cierpki, z podtekstem kwiatowo-konwaliowym. myslalam, ze mi sie nie spodoba po ukochanym konwaliowym diorissimo, ale jest bardzo bardzo fajny! jak lyk wytrawnego bialego wina ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mokka39 04.07.19, 20:27
    Diorissimo też bardzo lubię! Taki retro bibelocik, konwalia jak z secesyjnej broszki smile Niektórzy z konwaliowców cenią sobie Miu Miu EDP, ale mi średnio podeszło akurat. A Penhaligon`s Lily of the Valley próbowałaś? Klimaty vintage, ale też zielone jednak i ciut wytrawne

    --
    www.perfumanka.pl
  • kura17 04.07.19, 20:32
    > Diorissimo też bardzo lubię! Taki retro bibelocik, konwalia jak z secesyjnej broszki smile

    uwielbiam konwalie smile

    > Niektórzy z konwaliowców cenią sobie Miu Miu EDP, ale mi średnio podeszło akurat.
    > A Penhaligon`s Lily of the Valley próbowałaś? Klimaty vintage, ale też zielone jednak i ciut
    > wytrawne

    dziekuje za podpowiedzi - na pewno sprobuje!

    mam co najmniej jedna buteleczke dla Ciebie, moge wyslac w przyszlym tygodniu, bo bede w polsce. czy regularnie sprawdzasz poczte gazetowa, czy gdzies Cie w jakims watku zlapac, jak wysle maila upominajac sie o adres? smile

    ... a moje perfumowe odkrycie zycia to l'artisan parfumeur "dzongkha" - absolutnie uwielbiam ten zapach! po jesieni bede miala butelke dla Ciebie wink





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mokka39 04.07.19, 20:39
    sprawdzam pocztę, a teraz to już będę codziennie wink Dzięki wielkie, kurko

    --
    www.perfumanka.pl
  • memphis90 04.07.19, 21:48
    EA Green tea Fig. Świetne na lato.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • argentea 05.07.19, 14:55
    Tak!
  • mdro 05.07.19, 16:12
    O tak, bardzo przyjemne, takie chłodno-cierpko-słodkawe. Podstawowa wersja Green Tea jest absolutnie nie dla mnie, ale te są podobają mi się prawie tak jak AA Limon Verde, choć oczywiście nie czuć w nich limonki.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • hungaria 04.07.19, 23:20
    Kurczę, a chciałam dziś zakładać następny wątek o perfumach smile
    Coffee White Flowers mam od ponad roku, bo koniecznie chciałam czegoś słodkiego na ponurą jesień. Na mojej skórze praktycznie się nie rozwijają, kawa i rum, kawa i rum, i tyle... Upiornie intensywne i trwałe. Miło czasem sobie niuchnąć, ale za tę cenę oczekiwałabym czegoś więcej.

    Dziś wypróbowałam Bois Farine, na temat którego kiedyś słyszałam wiele dobrego -też miał być ciepły, otulający, jesienny. Na mnie migdały w ciepłej mące z cukrem, potem gorzkie migdały, na końcu gorzki tytoń. Przyjemne, ale bez szału. Szkoda, że jest dostępny tylko w 100 ml.

    Jutro testuję Tea for Two - zapowiada się obiecująco, jak połączenie mojego ulubionego Lapsang Souchong z whisky Laphroaig. Ciekawe, jak się rozwinie.

    Z zupełnie innej (kwiatowej) beczki jakiś czas temu spodobały mi się L'eau d'hiver i Lys 41 Le Labo - może zrobię jeszcze jedno podejście i któreś kupię.
  • minerallna 05.07.19, 02:18
    Ten zapach ruszył mnie mocno: Kerosane Follow.
    Cudna kawa, no ach. Ale za duże pojemności. Pozostałam przy próbkach, 100 ml nie zmęczę przez lata ... Jak zmniejszą pojemność to kupię. Są cudnie kawowe smile

    No i Viktoria Minya i jej Hedonist to dla mnie wymiata. Cudowny.
    Są odmiany ale ja lubię ten jeden.

    Ostatnie odkrycie: Anna Zworykina.
    Tu jeszcze muszę przetestować inne zapachy choć z zamówienia Coffee and chocolate jestem zadowolona.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • hungaria 05.07.19, 10:58
    No właśnie, te pojemności...
    Wiem, że istnieją odlewki i systemy wymiany, ale dlaczego producenci pchają wszystko w takie wielkie butle? Tym bardziej, że część tych zapachów jest dość specyficzna i niekoniecznie chciałoby się ich używać dzień w dzień miesiącami.

    A Kerosene brzmi bardzo obiecująco, dopisałam sobie do listy razem z Carthusią. Kocham kawę smile
  • rosabell 05.07.19, 07:07
    Moje odkrycie, ze wiekszosc perfum to psikadla, ktore nawet jak fajnie pachna, to maja slaba trwalosc i projekcje.
    Firma, ktora utrzymuje poziom starego dobrego perfumiarstwa to jedynie dla mnie Guerlain.
  • hungaria 05.07.19, 11:01
    Jeśli chodzi o Shalimar Souffle, niestety się nie popisali. Zapach (przynajmniej na mnie) nie trzyma się nawet paru godzin - a szkoda, bo bardzo przyjemny, delikatny słodziak.
  • fuzja-jadrowa 05.07.19, 11:36
    Czego innego oczekiwac po “souffle”?
  • hungaria 05.07.19, 16:44
    Tak jak po perfumach o nazwie 'Chrzest ognia' nie oczekują, że wypalą mi skórę żywym płomieniem, tak i suflecik - zwłaszcza w wersji EDP - mógłby nie opadać po raptem 2 godzinach. Zwłaszcza, że cena słona.
  • alpepe 05.07.19, 18:47
    Ale wiesz, ten megatrwały Alien u mojej córki, u mnie się ostatnio rozsypał po niecałej godzinie, byłam w szoku.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • hungaria 05.07.19, 20:42
    No wiem, ale jestem rozżalona, bo zapach podoba mi się bardzo bardzo sad
  • fuzja-jadrowa 05.07.19, 20:19
    Souffle de Parfum na mnie utrzymuje się znacznie dłużej niż 2 godziny (bliżej 6-8), z tym że jest bliskoskórny. Spodziewałam się 2-3 godzin właśnie.
  • hungaria 05.07.19, 20:47
    Może po prostu moja skóra. Pamiętam, że zlałam się nim dosyć obficie w wolnocłówce, wsiadłam do samolotu zachwycona odkryciem i z mocnym postanowieniem zakupu, a jak wysiadałam po góra 3 godzinach, już praktycznie nic nie było czuć. A takie są śliczne, słodko-apetyczne sad
  • chicarica 06.07.19, 22:52
    Akurat bezcłówka to bardzo kiepskie miejsce na testowanie trwałości zapachów. Skóra w samolocie robi się bardzo sucha i zapach nie jest trwały.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • hungaria 06.07.19, 23:10
    Niewykluczone, ale z innymi zapachami nigdy nie zauwazylam takich problemow, a troche tych testow bylo.
  • elenelda 06.07.19, 13:22
    Niestety, Guerlain również poprzerabiał swoje zapachy zastępując naturalne aromaty syntetycznymi. Dzisiejsza Samsara to zaledwie kiepska podróbka tej pierwszej. Podobnie zrobił Dior z moim ulubionym Hypnotic Poison. Dobre perfumiarstwo to historia, można tak powiedzieć o niektórych niszowych zapachach, ekskluzywnej serii Chanel i kilku innych.
  • kitty4 05.07.19, 07:12
    Thierry Mugler - Aura i Alien. Mój signature scent to dior Addict.
  • alpepe 05.07.19, 16:46
    Haha, moja córa od lat codziennie psika się Alienem, podoba mi się, ale dla mnie był za mocny. Ostatnio w upał jednak mi podszedł i jak córka przyszła, kazałam się powąchać, nie potrafiła skojarzyć, że to Alien, na mnie pachnie jak coś zupełnie innego.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • hungaria 05.07.19, 16:49
    Na mojej znajomej pachnie jak bukiet nagrobny, jakoś tak nieprzyjemnie... A to przeciez megasłodki zapach.
  • alpepe 05.07.19, 18:02
    A na mnie w kierunku Olympea, zapach mojej córki nr 2., i Wish. Właśnie słodko, na mojej córce zaś drapieżnie, ale ona nie je serów i produktów mlecznych.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • barefoot_duck 05.07.19, 07:21
    Cudowna kawa to Carthusia Terra Mia. Na razie zakochałam się w próbce, ale muszę koniecznie zamówić cały flakon.
  • katja.katja 05.07.19, 09:26
    Nie mam zapachu, który by mnie szczególnie ujął. W perfumerii na S jak Sylwia spryskałam się raz tym Waszym Poison, którym się zachwycacie i też bez szału.
    Z klasyki lubię tylko Coco Chanel Mademoiselle.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aga_sama 05.07.19, 10:04
    Etro etra
    Są niesamowite, na początku świeże, potem co raz cięższe, ale nadal cytrusowe. To chyba najbliższy odpowiednik ukochanych le feu d'issey
  • damartyn 05.07.19, 20:47
    aga_sama napisała:

    > Etro etra
    > Są niesamowite, na początku świeże, potem co raz cięższe, ale nadal cytrusowe.
    > To chyba najbliższy odpowiednik ukochanych le feu d'issey

    A gdzie kupujesz te Le feu d'issey?
  • aga_sama 05.07.19, 21:55
    Nigdzie. Nie produkują ich od 10 lat. Na Allegro bywa za 800-1000 zł za 50 ml. Bardzo brakowało mi tego zapachu, etro etra wydaje się najbliżej
    W perfumerii internetowej na N można zamówić próbki.
  • damartyn 05.07.19, 22:40
    aga_sama napisała:

    > Nigdzie. Nie produkują ich od 10 lat. Na Allegro bywa za 800-1000 zł za 50 ml.
    > Bardzo brakowało mi tego zapachu, etro etra wydaje się najbliżej
    > W perfumerii internetowej na N można zamówić próbki.
    No własnie, już myślałam ,że przegapiłam wznowienie produkcji. To były świetne perfumy!
    Etro etra jescze nie miałam, w takim razie spróbuję.
  • elenelda 05.07.19, 15:17
    Les Exclusifs de Chanel Coromandel. Zakochałam się. Jest miękki, kobiecy (chociaż to unisex), nienachalny. Zapach czystej skóry.
  • fuzja-jadrowa 05.07.19, 16:25
    Na mnie to trochę białej czekolady, a potem już tylko marchewka. Wersji EDP nie testowałam, może rozwinęłaby się inaczej.
  • elenelda 06.07.19, 13:13
    Marchewkę czuję w Hiris Hermesa. Dużo marchewki.
  • chicarica 05.07.19, 15:59
    A, jeszcze 100bon Oud Wood & Amyris. Kojarzy mi się z sauną w fińskim lesie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fuzja-jadrowa 05.07.19, 16:28
    Nie wiem, czy odkrycie, ale zapach, który długo omijałam, mając za zbyt oczywisty - Lys Mediterranee.
  • smok_wawerski 05.07.19, 19:29
    Ostatnio Nasomato DURO, kiedyś Victrix od Profumum. Pierwszy dołącza do mojego top wszechczasów.
  • finaejeri 05.07.19, 20:41
    U mnie acqua di parma gelsomio, taki miekki i nieinwazyjny😊 tak bym ho opisala. Wiem, nie umiem tak ładnie jak wy opisywac zapachow😣
    Mam duza butle 135ml, ale jak dkoncze to chetnie wydle ci butle.

    Uwielbiam tez miller harris lumiere doree, to jest moj aktualny nr jeden. I tez moge wysłać butelkę jak skoncze.

    A na noc perfumuje się dior joy, pachnie jak szczęśliwe dziecinstwo😁 z butelka jak wyzej.


  • peonies 06.07.19, 10:38
    U mnie od lat króluje addict2 i stare wersje limitowane tegoż. Nie lubie ciężkich, ogoniastych zapachów pomimo sędziwego wieku 😜
  • aqua48 06.07.19, 13:47
    A ja odkryłam Estee Lauder Beautiful. Całkiem niczego sobie zapach, muszę jeszcze przetestować jego trwałość, ale skłaniam się ku niemu..
  • ck2 06.07.19, 20:16
    Neroli i Accord Chic Yves Rocher, pierwszy wiosenno-letni, drugi jesienny. Piękne, ocierają się o wyższą półkę.
  • bo_jestem_jedna 07.07.19, 18:39
    Eden Perfume. Za £24 za 50ml kupujesz wiekszosc niszowych i nie niszowych perfum, ktore pachna doslownie caly dzien. Swietna firma. Creed tez maja, w zyciu nie wydalabym 800zl, a ni nawet 400zl.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka