Dodaj do ulubionych

"Połamałaś mnie mamo" :(

05.07.19, 09:55
Tak poczytuję dziś różne teksty o rodzicielstwie. To kolejny , który czytałam z zaciśniętym gardłem, jak można -czasami nieświadomie, czasami świadomie- zaszkodzić swojemu dziecku:
Tekst z fb z Blog Ojciec i tutaj:
Tekst linka
Edytor zaawansowany
  • kiddy 05.07.19, 11:02
    Bardzo smutne. W części tego, o czym pisze ta dziewczyna, odnajduję siebie i głęboko jej współczuję.
  • pani07 05.07.19, 11:17
    Smutne jest to, że z zewnątrz "nic nie widać", wydaje się poukładaną, wykształconą, świadomą kobietą, ale wewnętrznie skrzywdzone dziecko sad
  • janja11 05.07.19, 11:59
    Smutne, bo uświadamia ile jest takich ukrytych patologii w tzw. bardzo porządnych rodzinach.
    To jest tekst, który każdemu powinien dać do myślenia.
    Szczególnie właściwy na forum idealnych e-matek, które wychowują idealne e-dziubdziusie.
    Ile w tych idealnych dziubdziusiach ich własnej osobowości, pasji i ambicji, a ile oczekiwań i fantazji e-matki...
  • pani07 05.07.19, 12:13
    "Ile w tych idealnych dziubdziusiach ich własnej osobowości, pasji i ambicji, a ile oczekiwań i fantazji e-matki..."

    W sumie to jedna z bardziej z początku niepozornych , ale dużych krzywd robionych dzieciom. Nie ukrywam, musiałam gryźć się w język, gdy syn zmieniał kierunek studiów, bo po 3 miesiącach stwierdził, że "to nie to" (a prestiżowy kierunek bardzo), zmienił także na dobry i w końcu jest zadowolony, czuje, że "to to", ale ja dłużej niż mąż "czułam się urażona", chociaż starałam się bardzo, by tego nie odczuł.
  • grey_delphinum 05.07.19, 12:19
    Pani07, zmieniał z medycyny na inny? Jeśli coś pomyliłam, to przepraszam.
  • pani07 05.07.19, 12:28
    Nie, polibuda, kierunek dla cudzoziemców i Polaków (niewielu) z wykładowym angielskim wszystkich przedmiotów.
  • grey_delphinum 05.07.19, 13:38
    Ok smile Dzięki za wyjaśnienie.
  • smillla 05.07.19, 12:24
    O, kurcze, coś na potwierdzenie tego, co napisałam przy wątku o dzieciach-pierdołach.
    "Co cię nie zabije, to wzmocni" - bzdura. "Co cię nie zabije, to połamie i okaleczy" - prawda.
  • ixiq111 05.07.19, 12:49
    >> nieświadomie, czasami świadomie

    Nie wierzę, że można nieświadomie AŻ TAK krzywdzić.
    Wystarczy chwilę pomyśleć i wyobrazić siebie na miejscu drugiej osoby - w tym wypadku własnego dziecka.
    Wychowanie nie jest łatwe, ale najprościej patolom (tak, patolom, nie rodzicom) jest pobić słabszego i tym osiągnąć cel: czyli podporządkowanie, posłuszeństwo itp. Tak najwygodniej.
    Po co zajmować się dzieciakiem, poświęcaj mu czas, jak wystarczy spuścić wpi***ol i chodzi jak w zegarku. Jest spokój, zero problemów. I jeszcze starzy zbierają "listy pochwale" za osiągnięcia dziecka, co niestety powoduje, że czują się dobrymi, wręcz doskonałymi rodzicami. Nawet na myśl im nie przyjdzie, że mogą mieć zdolne, fajne dziecko.

    Nie żal mi takich ludzi, gdy na starość zostają sami, a wnuki widują czasami, oczywiście na zdjęciu. Nie potrafię również okazać współczucia, gdy dorosłe dziecko znęca się nad takimi rodzicami, np. zabiera pieniądze, od czasu do czasu przyłoży, jak rodzic "jest niegrzeczny", niedołężnego zostawi bez opieki.

    Takim dzieciom życzę skutecznego, całkowitego zerwania wszelkich więzi z rodzicami.
  • pani07 05.07.19, 13:07
    Ale wiesz, co mnie w tym liście przeraża, że to nie jest opis rodziny, którą zakwalifikowalibyśmy "tak z zewnątrz" jako "patola". Czasami to słowo tak łatwo coś tłumaczy.
    Gdy pisałam o "nieświadomie", to może to jakieś powtarzanie pewnego mechanizmu "wychowywania"?
    Patrzę teraz na sprawę rozwodową koleżanki i widzę, jak skrzywdził swoje dorosłe już dzieci ich ojciec, olewanie, brak akceptacji- a dzieciaki udane, studia, córka -doktorat w trakcie. Duże wsparcie w matce, ale poczucie nieakceptacji ze strony ojca (i znowu- z zewnątrz o facecie w życiu nie powiesz "patola").
  • morekac 05.07.19, 13:26
    Może się zdecydujesz, czy z dzieci wychowanych twardo i surowo (oraz w stresie) zgodnie z zasadami z tekstu zalinkowanego w "Dzieci-tsunami bezradności" oraz tego wyrastają kudzie ogarnięci czy mameje z depresją.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • sofia_87 05.07.19, 13:35
    To przecież zależy od charakteru konkretnego dziecka.
    Dziewczyna z listu, to wrażliwa, może wręcz nadwrażliwa osoba, więc takie wychowaniem ja nieodwracalnie poranilo.
    Po innych osobach większość z tych "metod" splynelaby jak po kaczce i wyroslyby na ogarnięte osoby.
  • wioskowy_glupek 05.07.19, 13:44
    Nie wiem co jest głupsze, ten list czy ktoś w te kocopoły pisane przez stażystów wierzy 😂 Nad listami w Papilotach się jeszcze powzruszajcie. Przykre jest jedynie to, że ktoś tak poważny problem tak strywializował i sprowadził do poziomu kiepskiej pasty na Facebooku.

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • morekac 05.07.19, 14:24
    >To przecież zależy od charakteru konkretnego dziecka.
    Ale pająki , sracz w lesie i igliwie oraz wychowanie niebeztresowe są dobre dla wszystkich.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • sofia_87 05.07.19, 17:21
    Powtórzę, z jednych zrobi samodzielne, ciekawe świata jednostki, a z innych np. osoby uzależnione
  • aerra 05.07.19, 16:17
    Byłam wychowywana podobnie (więc wierzę, że coś takiego mogło mieć miejsce), o co miałam dużo żalu do rodziców (mam to już przepracowane, nawet utrzymujemy od jakiegoś czasu w miarę poprawne kontakty, a oni zdają sobie sprawę, że popełniali błędy), ale w przeciwieństwie do tej historii nie stałam się bardziej uległa, a raczej bardzo sobie cenię możliwość posiadania własnego zdania i decydowania o sobie. I nie pozwalam na naruszanie moich granic. Oraz, do kompletu - nie kocham rodziców.
  • an.16 05.07.19, 14:29
    Przecież to nawet nie jest wiarygodne. Grafomaństwo.
  • pani07 05.07.19, 16:33
    an.16 napisała:

    > Przecież to nawet nie jest wiarygodne. Grafomaństwo.

    Gdybym nie znała kilku realnych historii jeszcze bardziej niewiarygodnych, to też bym tam napisała.
  • hungaria 05.07.19, 16:48
    A co w tym jest niewiarygodnego? Dla mnie niewiarygodny jest tylko ostatni fragment o miłości do matki.
  • sirella 05.07.19, 16:50
    Zapytam A GDZIE BYŁ OJCIEC?!
  • crea.tura 05.07.19, 17:00
    "Być może pobyt za zamkniętymi drzwiami był najpiękniejszym okresem w moim życiu, mimo że nawet lekarze mnie wyśmiewali, no bo jak to, ktoś z tak zaskakująco wysokim ilorazem inteligencji i siedzi w psychiatryku, przecież to wystarczy wziąć się w garść! ".
    W tym momencie przestałam czytać. Historyjka wyssana z palca, albo mocno mocno ubarwiona.
  • mimbla125 05.07.19, 17:52
    Matko, co za stek bzdur! Najlepszy jest fragment o psychiatrach, którzy rzekomo dziwią się, że ktoś z tak wysokmi IQ ma psychiczne problemy... Jasne, jasne ...
    Nie wiem, kto to pisał a, ale dziwię się że ktoś to umieścił na swoim blogu, a jeszcze bardziej, że ktoś bierze te " wyznania" poważnie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka