Dodaj do ulubionych

Niezdana matura

06.07.19, 13:13
Temat na czasie .Kuzyn mojej córki nie zdał matury z matematyki.Będzie poprawiał w sierpniu.Biedak strasznie to przeżywa.Wstyd mu ogromnie.Na domiar złego w najbliższą niedzielę,jest uroczystość rodzinna,na której będzie pozostałe kuzynostwo,ciocie i wujkowie,oraz babcie.Na pewno wszyscy będą o to pytać.Rodzina z tych co to ich dzieci mają najlepsze stopnie,dostają się z palcem w d. do najlepszych szkół i uczelni i ogólnie wszystko u nich musi być naj,naj.Moja córka,której ów kuzyn zwierzył się w tajemnicy ,z faktu niezdania matury,stara się go pocieszać i podtrzymywać na duchu jak się da i jak tylko może.Ale niestety nie wiedzą co odpowiedzieć ą i ę ciotkom i kuzynkom oraz kuzynom,którzy już prace magisterskie bronią,że ten jeden matmę na maturze oblał.Chłopak boi się wyśmiania i głupich jadowitych komentarzy ze strony rodziny.Szczególnie celuje w tym jedna babcia,której ulubieńcami są wnuki od jednego z synów oraz jedna z kuzynek.Chłopak aż boi się isć na tą imprezę.A dodam,że pozostałe przedmioty poszły mu całkiem dobrze,tylko ta nieszczęsna matma.Chodził na dodatkowe korki bo orłem z matmy nie jest,ale jednak do tych 30 % mu trochę zabrakło punktów.Bardzo proszę mamy które ciętą ripostę mają zawsze pod ręką o pomoc co tu można chłopakowi doradzić.Ja w te klocki cienka jestem.Nie umiem się odszczeknąć a riposta przychodzi mi do głowy parę godzin po rozmowie niestety.A może ktoś z Was był w podobnej sytuacji?


--
http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
Edytor zaawansowany
  • morekac 06.07.19, 13:18
    Zwolnić go z imprezy rodzinnej w tym "miłym" towarzystwie. Albo po prostu nie mówić, że nie zdał. Po co komu ta wiedza?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 06.07.19, 13:19
    A jeśi będą pytać, to mówić, że zdał.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • sunheart 06.07.19, 13:27
    ojej a musi mówić prawdę?
    przecież nie ma obowiązku spowiadania się
    na pytanie jak poszła matura niech mówi "całkiem ok" i tyle
  • aqua48 06.07.19, 13:34
    Jeśli chłopakowi zależy na obecności na imprezie niech się po prostu nie przyznaje do niezdania jednego przedmiotu. Co to kogo obchodzi? Na pytania jak zdał, na ile punktów? - niech odpowiada że wystarczająco, zmieścił się w średniej, jest usatysfakcjonowany wynikiem.
    Jeśli boi się jadowitych uwag niech sobie tę imprezę odpuści, a jego rodzice niech mówią że matura ok.
    Odszczekiwanie się nie ma sensu.
  • szeptucha.z.malucha 06.07.19, 14:01
    Popieram takie rozwiązanie.
  • dziennik-niecodziennik 06.07.19, 22:15
    "W sumie to niezle poszlo" smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ichi51e 07.07.19, 09:23
    “Moglo byc gorzej”
    Niestety jak rodzina zafiksowana na ocenach i wynikach to moga dopytywac o szczegoly.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aaa-aaa-pl 06.07.19, 14:12
    "Zdałeś maturę ? Oczywiście ciociu "- niech tak powie i problem mu się rozwiąże.
  • dziennik-niecodziennik 06.07.19, 22:16
    "Alez ciociu, co to w ogole za pytanie?" smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • czekoladazkremem 06.07.19, 14:30
    Fajna rodzinka, nie ma co. W życiu bym nie poszła na żadną imprezę organizowaną przez takie wiedźmy. Niech zostanie w domu - to chyba najlepsze wyjście. Chłopaczyna będzie miał tylko dodatkowy stres.
  • frey.a86 06.07.19, 14:31
    Skłamać, że zdał.

    Ja do 30 roku życia żyłam w przekonaniu, że moja kuzynka miała w LO świadectwa wyłącznie z paskiem, a ona myślała to samo o mnie. Nasze babcie wciskały sobie nawzajem takie kity (a nam kazały potwierdzać), bo żadna nie chciała przyznać przed drugą, że jej wnuczka ma ledwo trójczyny ze ścisłych. big_grin
  • fawiarina 07.07.19, 07:39
    O rety big_grin
  • triss_merigold6 06.07.19, 14:34
    Rodzice powinni chłopakowi oszczędzić udziału w owej imprezie. Są wakacje, pod ręką jest argument, że gdzieś wyjechał odpoczywać.
  • k1234561 06.07.19, 14:47
    OK dzięki.Tylko obawiam,się,że jeśli nawet skłamie,że zdał,to jeżeli w tym sierpniu nie poprawi matmy i naprawdę będzie klops,bo chłopak na żadne studia nie pójdzie to się wyda,że kłamał.O matko,oszaleć idzie ,czemu to musi być wszystko takie trudne? wink

    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • morekac 06.07.19, 14:53
    To się powie, że nie dostał się na takie, jakie chciał. A poza tym ty nic nie wiesz.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • triss_merigold6 06.07.19, 14:54
    To pójdzie do szkoły policealnej, a matematykę zda w kolejnym roku. Zamiast histeryzowac, co powie rodzina, rodzice powinni już znaleźć mu korepetytora, z którym chłopak będzie siedział codziennie.
  • k1234561 06.07.19, 16:08
    Korepetytor już załatwiony .Od poniedziałku zaczynają lekcje .

    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • iwles 06.07.19, 15:09
    Nie dostal sie na wymarzone studia, bo bylo 10 osob na 1 miejsce. I tak mowic

    Ale najszybciej, to pozwolilabym dziecku nie isc na impreze.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • verdana 06.07.19, 15:14
    Mój ojciec oblał maturę. Do końca życia był wdzięczny matce, że go wsparła, zamiast zwymyślać.
    Nie przeszkodziło mu to zostać znanym profesorem.
    Radzę uprzedzić rodzinę, że chłopak nie zdał i że mają być cicho. Rozwiązanie z kłamstwem nie jest dobre, bo chłopak będzie sie z tym zapewne źle czuł, będzie przyjmował gratulacje, wiedząc, ze mu się nie należą, a to wyjątkowo niefajne. I będzie się bal, że to się wyda, a wtedy rodzina będzie go miała w dodatku za kłamcę i tchórza.
  • molik28 06.07.19, 15:23
    Zgadzam się. Ukrywać nie ma co. To nie koniec świata. Dzieciaki nie zdają, poprawiają wyniki, wylatują ze studiów, zmieniają zdanie. Mają do tego prawo. Wszystko przed nim, całe życie. Nawet rok czy dwa w plecy to pikuś. Taka mała niedogodność życiowa po drodze
  • iwles 06.07.19, 15:25
    On i jego rodzice pewnie tak to widza.
    Ale ta rodzinka...brrrrrr

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • triss_merigold6 06.07.19, 15:24
    Ojp, naprawdę 18-latek nie ma nic lepszego do roboty w wakacje niż spotykać się osobiście i stadnie z rodziną?!
  • majenkir 06.07.19, 15:43
    Jezeli to uroczystosc RODZINNA, to dzieci jak najbardziej powinny w niej uczestniczyyc.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • triss_merigold6 06.07.19, 15:51
    Ależ nie muszą, jeśli nie chcą, bez przesady
  • sofia_87 06.07.19, 15:57
    Moja koleżanka oblala matematyke, dzis jest deputy CFO, w wieku 32 lat.
    A chłopaka zwolnilabym z imprezy
  • bergamotka77 06.07.19, 16:23
    Popieram verdane. Corka mojej kuzynki też nie zdała matmy kilka lat temu, ale rodzinie było jej szkoda i uważała, że to rodzice nawalili bo byli w trakcie paskudnego rozwodu i walki o majątek. Nikt dziewczyny taktownie o mature nie pytał. Nie wiem czy zdała w sierpniu czy rok później i czy w ogóle ale na studia żadne nie poszła i pracuje teraz w jakiejś sieciowce w CH jako ekspedientka.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mrs.solis 06.07.19, 16:33
    Tez sie zgadzam. Gdyby moje dziecko nie zdalo jakiegos egzaminu nie zamierzalabym ani klamac ani sie za nie wstydzic, a kazdemu, kto by mialby ochote komentowac porazke poradzilabym zmiane tematu. zaloze sie , ze kazda z tych ciotek czy babek ma na swoim koncie wystarczajaca ilosc porazek zyciowych , o ktorych w razie czego mozna im przypomniec.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • morekac 06.07.19, 17:42
    >Radzę uprzedzić rodzinę, że chłopak nie zdał i że mają być cicho

    Ale to właśnie o to chodzi, że uprzedzona rodzina nie będzie prawdopodobnie cicho, tylko będzie dosrywać, całkiem bezinteresownie. A sprawa jest zbyt świeża, by młody zniósł to spokojnie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • arwena_11 06.07.19, 16:48
    Niech powie, że na wymarzone się nie dostał a na inne nie chce. Robi sobie więc Gap Year.
  • ira_08 06.07.19, 17:02
    Nie jest trudne, komplikujesz. Wiadomo, chłopakowi przykro, ale jako życzliwa ciocia nie rób dramy, tylko pomóż mu skłamać. Nie poprawi teraz, poprawi za rok, powie, że nie dostał się na ten kierunek, albo, że bardzo zależy mu na Warszawie, a dostał się do Lublina.
  • aqua48 07.07.19, 08:36
    k1234561 napisała:

    > obawiam,się,że jeśli nawet skłamie,że zdał,to jeżeli w tym sier
    > pniu nie poprawi matmy i naprawdę będzie klops,bo chłopak na żadne studia nie p
    > ójdzie to się wyda,że kłamał.

    No nie dostał się na wymarzony kierunek, a na inny iść nie chciał. W przyszłym roku będzie poprawiał wynik matury, żeby mieć więcej punktów, a teraz chce sobie popracować żeby odłożyć trochę grosza na przyjemności i staż pracy mieć..
    Czysta prawda smilesmile
  • lili_liliana 06.07.19, 15:11
    Niezdana matura to żaden powód do wstydu. W sierpniu są poprawki, a jeśli nie, to można zdawać 5 razy bezpłatnie, a płatnie do oporuwink Córa też była pewna, że obleje matematykę, to posprawdzała. Zdała na 40%, wszystko inne praktycznie na 100%. Ale gdyby nie zdała, na pewno nikt z rodziny nie pomyślałby o niej nic złego, dostałaby masę wsparcia. W takiej rodzinie o jakiej piszesz, faktycznie lepiej jest powiedzieć: "ok, do przodu". Ciocia Ziuta może żyć i umrzeć bez wiedzy, że stryjeczny bratanek szwagra zdał maturę za drugim razem, albo poprawiał przedmiot.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • molik28 06.07.19, 15:18
    Brat mojej koleżanki też był w takiej sytuacji. Zdał poprawkowo w sierpniu i to na 47%, a nawet na początku nie chciał podejść. To było w zeszłym roku. Na studia wybiera się w tym roku zaocznie. Pracuje. Z imprezy rodzinnej trzeba go zwolnić. Po co mu dodatkowe atrakcje i tak ma pod górę. A ciotki niech się zajmą sobą. Grunt to rodzinka
  • chococaffe 06.07.19, 15:29
    To chłopak powinien zdecydować co chce zrobić a najbliżsi go w tym wspierać.
  • iberka 06.07.19, 15:37
    Ja nie zdałam historii en français. Pamiętam, że to było dla mnie traumatyczne przeżycie sad. Nie chciałam nikogo widzieć.....po prostu płakałam. Nie sądziłam, że nauczycielka, która mi mówiła,że u niej na pewno nie zdam spełni swoją obietnicę sad. Dlatego też poszłam do innej szkoły żeby zdać, niestety mogłam tylko po polsku. Zdałam bez problemu na 4+.
  • majenkir 06.07.19, 15:45
    iberka napisała:
    >Nie sądziłam, że nauczycielka, która mi mówiła,że u niej na pewno nie zdam spełni swoją obietnicę sad.


    To malpa uncertain. U nas nawet najgorsi nauczyciele na maturach byli mili i pomagali wink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • iberka 06.07.19, 16:13
    Ocena była od 3 osób: dwoje innych dało 3, ta moja 1.Dyrektorka szkoły przychyliła się do oceny nauczycielki prowadzącej, bo "lepiej zna możliwości ucznia i poziom wiedzy".
  • grey_delphinum 06.07.19, 17:36
    Zdecydowanie zwolnić z imprezy, wymyślając np. jelitówkę.
  • taki-sobie-nick 06.07.19, 22:55
    A po co wymyślać cokolwiek? Hasło "źle się czuje" będzie w sam raz, w dodatku zgodne z prawdą.
  • miniofilka 06.07.19, 17:49
    Nie wstydź się pisać o porażkach Twojego Syna. Nie wszystkie emamy to wredne baby, cieszące się z niepowodzeń innych. Nie on jeden nie zdał egzaminu maturalnego. Mój brat miał poprawkę w sierpniu wiele lat temu z polskiego i nikt z nas nie unikał tego tematu. A opinię rodziny mialabym w d..

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 06.07.19, 17:57
    Tzn domyślam się że to Twój syn i się tego wstydzisz przyznać na forum, bo przecież wszystkie dzieci ematek takie zdolne big_grin

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • k1234561 07.07.19, 06:43
    miniofilka napisała:

    > Tzn domyślam się że to Twój syn i się tego wstydzisz przyznać na forum, bo prze
    > cież wszystkie dzieci ematek takie zdolne big_grin
    >
    Naprawdę nie jest moim synem.Zresztą zobacz sobie post startowy,pod nim mam suwaczek i tam jest moje dziecko,córka.A chłopakowi od czasu rozwodu jego rodziców,nieco matkuję.Po pierwsze zawsze mieliśmy bardzo dobry kontakt,po drugie on i moja córka również mają wspaniały kontakt,prawie jak rodzeństwo,po trzecie matkuję ale nie mam zamiaru zastępować mamy,ponieważ po rozwodzie chłopak został przy ojcu i czasem po prostu potrzebuje na szybko kobiecej życzliwej rady.No wiecie jak to jest.A jego mama nie zawsze ma czas dla niego.



    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • boogiecat 06.07.19, 17:59
    Ja bym sie nie bawila w zadne ciete riposty, a juz na pewno nie kazala klamac, tylko nauczyla chlopaka nie zwracac uwagi na wrednych ludzi, przeciez nic takiego sie nie stalo- poprawi, a zlosliwe komentarze tylko zle swiadcza o innych ludziach, niech ten mlody to wezmie na klate po prostu

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • nickbezznaczenia 06.07.19, 21:19
    Kuzyn twojej córki czyli po prostu twój bratanek albo siostrzeniec. Dziwnie piszesz.

    Verdana ma rację i tę opcję popieram.
  • arwena_11 06.07.19, 23:27
    Akurat niekoniecznie. Bo może być od strony ojca dziewczyny i dla niej to obcy dzieciak.
  • nickbezznaczenia 07.07.19, 06:28
    Czyli jjej córka nie jest jej córką.
  • k1234561 07.07.19, 06:47
    arwena_11 napisała:

    > Akurat niekoniecznie. Bo może być od strony ojca dziewczyny i dla niej to obcy
    > dzieciak.

    Dokładnie.Chłopak jest bratankiem męża.Po rozwodzie rodziców został przy ojcu,stąd nieco mu matkuję,bo mamy bardzo dobry kontakt ze sobą.Ot i cała prawda.


    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • ichi51e 07.07.19, 09:27
    Coz jedyne co mozesz zrobic to bronic go jesli ktos bedzie sie czepial.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • cruella_demon 06.07.19, 21:51
    Chłopak niech dostanie grypy, sraczki, półpaśca, a rodzice w razie potrzeby zastosują ripostę wujka Staszka, żeby upiorna rodzinka dała mu spokój.
  • dziennik-niecodziennik 06.07.19, 22:20
    1. Niech nie idzie.
    2. Na pytania - zmieniać temat. "No napisal, napisal, ale blagam, nie mowmy o tym, ja sie tak stresowalam, najpierw ten strajk, nie wiadomo bylo czy beda te matury, nie, prosze, zmienmy temat" smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ga-ti 06.07.19, 23:13
    Mój kuzyn też nie zdał matury z matematyki. Pisał po roku, ale nie w swojej szkole, a w kuratorium (to było lata temu), bo podejrzewał, że nie zdał przy dużym udziale nauczycielki. Zdał na 5. Poszedł na porządną uczelnię państwową, na studia dzienne inżynierskie, dostał się i ukończył z dobrymi wynikami. Dobrze mu się w życiu wiedzie smile
    Tak więc młodego człowieka trzeba wspierać, zapewnić pomoc w nauce, zmotywować do poprawkowego.
    A decyzję, co powiedzieć rodzinie podjąć z młodym. Ja bym radziła szczerość jednak, bo jeśli rodzinka bardzo dociekliwa, a na taką wygląda to zgubicie się w kłamstwach. Więc jeśli młody się nie wymiksuje z imprezy to należy go wesprzeć w stawieniu czoła rodzince.
  • raczek47 07.07.19, 09:16
    Jacy to rodzice,którzy świadomie zabierają
    swoje dziecko w miejsce,w którym wiadomo,że publicznie będą z niego szydzić? W życiu bym na to nie pozwoliła.
  • ichi51e 07.07.19, 09:21
    Ja bym nie szla na to spotkanie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • wlazkotnaplot 07.07.19, 09:36
    Na wejście oznajmić że matma mi nie poszła i poprawiam w sierpniu. Moja córka podobnie na egz ósmoklasisty. Matma dramat reszta sporo lepiej niż średnio. Bywa...
  • mae224 07.07.19, 11:24
    Uniknąć imprezy. Nie kłamać, bo i tak wyjdzie.
    Znałam kiedyś dziewczynę, która się nie chciała przyznać, że nie dostała się na studia. Udawała przed całym małym miasteczkiem, bo rodzina była z lokalnych celebrytów. Przeprowadziła się do dużego miasta, tam, gdzie chciała studiować, wynajeła mieszkanie, chodziła normalnie na zajęcia w tygodniu (jako wolny słuchacz), udając, że jest studentką, a te same studia płaciła prywatnie w weekendy w innym miejscu. W ogóle nie zrozumiałam tej intrygi...
  • k1234561 07.07.19, 12:12
    mae224 napisała:

    > Uniknąć imprezy. Nie kłamać, bo i tak wyjdzie.
    > Znałam kiedyś dziewczynę, która się nie chciała przyznać, że nie dostała się na
    > studia. Udawała przed całym małym miasteczkiem, bo rodzina była z lokalnych ce
    > lebrytów. Przeprowadziła się do dużego miasta, tam, gdzie chciała studiować, wy
    > najeła mieszkanie, chodziła normalnie na zajęcia w tygodniu (jako wolny słuchac
    > z), udając, że jest studentką, a te same studia płaciła prywatnie w weekendy w
    > innym miejscu. W ogóle nie zrozumiałam tej intrygi...

    Strasznie to smutne i pewnie ciężko było tej dziewczynie.Ale skoro to lokalni celebryci to zachowanie twarzy w tym momencie kosztowało tyle zachodu.Ja też znałam podobny przypadek,z tym,że to mamusia roztrambiała wszem i wobec przez całą podstawówkę i gimnazjum oraz liceum córki ,że ta jest przewybitną uczennicą.Dziewczyna była z tych średnich ,ale matka tak cisnęła,że dziewczę prawie co roku miało pasek na świadectwie.Matura też musiała być na 1000% napisana i zdana.Dziewczę miało studiować archtekturę.Jeździła nawet do stolicy na jakieś zajęcia przygotowawcze.Niestety ,maturę zdała co prawda,ale już na studia na archtekturze punktów zabrakło żeby się dostać.No ale skoro przewybitna była jak twierdziła mama,to wstyd było się przyznać,że się na studia nie dostała i mamcia szybko na bij,zabij załatwiła jej roczny wyjazd do Australii.Żeby ludzie nie gadali,a ona mogła powiedzieć,że córka tak wybitna zrobiła sobie gap year i jest w Australii wysłana tam jako jedyna z Polski ze szkoły językowej,aby w australijskiej fili tej szkoły pracować w biurze.Tak więc nawet porażkę przekuły w sukces.Po roku jak emocje opadły,nikt już o panienkę nie pytał.Wróciła i zdała na jakieś studia licencjackie.



    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • boo-boo 07.07.19, 12:22
    No tak...bo oblanie matury to dosłownie koniec świata i już nic gorszego człowiekowi się nie może przydarzyć. Na miejscu jego rodziców bym go na ta imprezę nie ciągnęła.
    Swoją drogą sama bym na tą imprezę nie szła z jednego względu- "Chłopak boi się wyśmiania i głupich jadowitych komentarzy ze strony rodziny."- zajebistej rodzinki.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • mae224 07.07.19, 16:40
    Koniec czy nie... Ja jestem stare pokolenie. Moja przyjaciółka nie zdała w pierwszym terminie. Zdała w drugim, ale zabrało jej to szansę na studia z koleżankami z liceum w danym roku na wybranym kierunku. Jeszcze 15 lat później na spotkaniu klasowym płakała z tego powodu.
  • boo-boo 07.07.19, 18:19
    No tak...kolejny dramat życiowy-nie dostać się na studia razem z koleżankami. Bo przecież towarzystwo jest najważniejsze.
    Ja się na pierwsze studia dostałam razem z moją ówczesną najlepszą przyjaciółką- w trakcie poznałam moją obecną najlepszą przyjaciółkę- pod koniec roku każda z nas się ewakuowała na inna uczelnię.
    Mogła się dostać rok później na ten sam kierunek- co za problem.
    "Jeszcze 15 lat później na spotkaniu klasowym płakała z tego powodu. " - nieźle zryte trzeba mieć pod kopułą....

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • arwena_11 07.07.19, 23:20
    Znałam chłopaka, który nie dostał się na studia o których marzył ( czasy egzaminów ). Chodził na zajęcia jako wolny słuchacz. Jak się dostał - zrobił dwa lata w jeden rok - dostał zgodę na uczestniczenie w zajęciach 2 roku a pierwszy rok zaliczał w między czasie.
  • taki-sobie-nick 07.07.19, 23:23
    Coś tu nie tak. Wolny słuchacz dostaje się POD WARUNKIEM, że zaliczy pierwszy rok, więc niczego na drugim roku "w międzyczasie" zaliczać nie trzeba.
  • arwena_11 07.07.19, 23:28
    Wiem, że zdawał jeszcze raz egzaminy wstępne i potem robił dwa lata w jeden rok. Więcej szczegółów nie znam.
  • leann32 08.07.19, 00:16
    nie mowic.

    Przypomniala mi sie moja mama.
    Dla niej bylam uosobieniem sukcesu wychowawczego, do 8 klasy same paski, dwa lata z rzedu mialam srednią 6,0 reszte nie schodzilam ponizej 5,7.
    Matka uwielbiala sie mna chwalic szczegolnie ze zdalam do prestizowego liceum.
    A w liceum mialam takie obrzydzenie do nauki w poczuciu zmarnowanych lat zycia nad książką, ze jak tylko pojawila sie ekipa znajomych to moje zycie bylo imprezowaniem i slizganiem sie z klasy do klasy a ilosc wagarow mialam tak ogromną, ze w szkole z 4 lat nie bylo mnie w sumie prawie roku jak to wychowawca podsumowal smile)) . W 3 klasie mialam dopuszczajace ze wszystkiego poza informatyką i wfem 😃
    I jakie bylo moje zdziwienie gdy na imprezie rodzinnej jakis wuj glosno oznajmil ze rozmawial z mama i gratuluja mi TAKIEGO swiadectwa.
    Wkurzylam sie, uznajac to za sarkazm i nawet mu cos odpowiedzialam, ze na wiecej widocznie mnie nie stac, na co ten odparl, ze wysoko mierze ale ambicje tez trzeba umiec trzymac w ryzach, co uznalam juz za totalne chamstwo i bylam obrazona, ze tak niewiele we mnie widzi.

    a jak sie okazalo gosc nie zartowal. Kolejne babcie gratulowaly - i przycisnieta do muru mama przyznala mi, se ciagnela swoją piekna historie o moich niewymownie dobrych stopniach, olimpiadach i braku problemow wychowawczych absolutnie wszystkim a kolczyki, glany i mode niemal satanistyczną 😃tlumaczyla rolą w kolku teatralnym, ktorym tak sie niby „przejelam”.
    No zbieralam szczeke z podlogi 😂

    Do dzis jak sie pyta co u mnie, a mnie najdzie na wspominki, to zlosliwie odpowiadam, „same szóstki mamusiu” wink
  • k1234561 10.07.19, 12:43
    U nas już po bólu ,że tak powiem.Rodzina nie specjalnie się maturzystom interesowała,na szczęscie.Najważniejsza była solenizantka i świeżo upieczona pani inżynier,dla której ta cała impreza rodzinna była organizowana.Zapytała się tylko jedna z cioć i dostała odpowiedź,że matura poszła dobrze,aczkolwiek matematyka nie tak wysoko jakby się zdający spodziewał,zatem pisze jeszcze raz w sierpniu.Można zatem to było dwojako zrozumieć.Pisze w sierpniu bo nie zdał,albo pisze w sierpniu bo uzyskany wynik np.35% to za mało aby tam gdzieś na studia się dostać i pisze aby podwyższyć sobie te punkty procentowe.Ciocia już nie dopytywała o szczegóły i pozostała reszta też nie.Przyjęła,jak i reszta ,że matura zaliczona i chłopak jest nieco nadambitny,bo chce z dobrego na lepsze poprawiać.Ale skoro chce,niech pisze,jego sprawa.Ufff.Także taką półprawdę im wcisnął wink

    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • k1234561 10.07.19, 12:43
    maturzystą powinno być oczywiście.


    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • gaskama 10.07.19, 12:56
    Genialne!!!

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • mama-ola 10.07.19, 14:13
    Leann32 - boskie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka