Dodaj do ulubionych

Łażenie po całym placu zabaw.

07.07.19, 10:15
Jest dość rozległy plac zabaw, ale tak zaprojektowany, że praktycznie z każdej ławki widać swobodnie co się dzieje wszędzie. Ogrodzony.
Czy można puścić dziecko w wieku 2 lat i (o ile nie dzieje się coś niepokojącego, konfliktowego) i spokojnie usiąść na jednej ławeczce obserwując czy lata się za dzieckiem po całym placu, tam i nazad, z jednego kraja na drugi?
Co o tym sądzicie? Przesada czy nie? Dzieciak nie zaburzony, ani flegmatyczny ani (na szczęście) nadaktywny.
Ja się dostosowuję, ale moim zdaniem to przesada taka latanina.


--
Nie dam się wygasić!
Edytor zaawansowany
  • wilowka 07.07.19, 10:18
    Myślę że mało obchodzi mnie czyjeś dziecko za którymś ktoś chodzi lub nie smile

    --
    Żeby tylko nie ten klimat do kitu
    Żeby Wisła nam płynęła na południe
    W tedy można by dojść do dobrobytu
    I pokazać jak może być tu cudnie...
  • krejzimama 07.07.19, 10:20
    Pytanie po co samotny incel przyłazi na plac zabaw?

    --
    Nolite te bastardes carborundorum!
  • ras.szamra 07.07.19, 11:07
    I na dodatek jeszcze zakłada wątki na ten temat?
    To już jest któryś z kolei wątek lub post gazeciarza o dzieciach spędzających czas na świeżym powietrzu
  • feliz_madre 07.07.19, 10:29
    Jako matka możesz usiąść, jako niania powinnaś biegać 😉
  • kragina 07.07.19, 13:03
    U pozniej siedzi taka odpoczywającą a dziubdzius nawala łopatka innych po głowie, popycha, wydziera sie...
  • kalina_lin 07.07.19, 10:31
    Ja łaziłam żeby mi nie zleciał ze zjeżdżalni, nie wszedł pod rozpędzoną huśtawkę itp. A ty rób jak chcesz.
  • kyrelime 07.07.19, 10:44
    Każdy zna swoje dziecko na tyle, żeby samemu zdecydować. Ja w zależności od tego, co dziecko robiło obserwowałam z ławki lub chodziłam za nim (wtedy gdy była opcja że wejdzie pod huśtawkę, spadnie z drabinki itd.).
    Swoją drogą taką sytuację miałam wczoraj: dziewczynka lat ok 3 huśtała się w takiej hustawce kubelkowej, która kręci się dookoła jak szalona. Tyłek dziecka w srodku, wystają same nogi, ręcę i trochę głowy. Dziecko zaczyna krzyczeć jak szalone, patrzę więc i widzę, że to ustrojstwo husta się coraz szybciej, dzieciak bez szans by to zatrzymać i wyjść. Pobiegam zapytać dziewczynkę, czy chce wyjść. Widzę tylko przerażone oczy i słyszę krzyk. Wyjęłam więc ją i nawet na ziemi nie moglam postawić- kręciło jak sie chyba w glowie, bo się przywracała. Po jakichś 2 minutach przebiegła babcia- ojejku dziękuję pani, ja myślałam, że ona krzyczy sobie z radości. Pani nie było wcześniej widać, musiała siedziec gdzieś na koncu placu zabaw, który był w sumie mały. Z dwojga złego wolę więc babcie helikopterowe. Gdyby to dziecko w swej histerii spróbowalo wyskoczyć z rozpedzonego sprzętu ro obstawiam, że rozwaliloby głowę o betonowe murki, które są pół metra dalej (swoją drogą nie wiem kto to projektował).
  • kyrelime 07.07.19, 10:46
    Widzę same błędy- dziewczynka się przewracała, a babcia niestety nie była przebiegła😂
  • fomica 07.07.19, 11:00
    Zależy od dziecka. Swojego bym nie puściła, bo się wspina, biega, włazi na zjeżdżalnie od dołu, ale mam w rodzinie takie co to posadzone w miejscu siedzi pół godziny i przesypuje piasek, czasem przejdzie trzy kroki. O tamtym rodzice mówią że czasem zapominają że go mają.
    Nie bez powodu część placów zabaw ma zapis że przeznaczone dla dzieci od lat 3. Te młodsze to raczej zazwyczaj nieuważne są.
  • katja.katja 07.07.19, 11:25
    Tamto jest takie pół na pół. No cóż, to nie posiedzę,
    A od jakiego wieku można spokojnie posiedzieć?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • afro.ninja 07.07.19, 11:26
    4 lata
  • kragina 07.07.19, 11:31
    Kto ci powierzył to biedne dziecko?
  • katja.katja 07.07.19, 11:41
    Bez przesady, jako nastolatka zajmowałam się 2-latkiem, więc teraz bym nie dała rady? Tylko w tym pierwszy przypadku było to w domu, bez wychodzenia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kragina 07.07.19, 11:51
    Z takim podejściem to nawet chomik mógłby byc zagrożony.
  • asia.sthm 07.07.19, 12:27
    > No cóż, to nie posiedzę,

    Nie powinnas zajmowac sie zadnym dzieckiem, trzymaj sie od dzieci z daleka dla ich i swojego dobra.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • katja.katja 07.07.19, 18:01
    Ale czemuż? Nie jestem znowu bardzo stara, nie piję mając pod opieką kogoś, jestem czujna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • asia.sthm 07.07.19, 18:12
    > Ale czemuż?

    Bo nie lubisz dzieci, wyrazasz sie o nich pogardliwie i zupelnie nie ich rozumiesz.
    Dalas sie poznac z najgorszej strony w tej dziedzinie.

    --
    Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
  • katja.katja 07.07.19, 18:17
    A co ma piernik do wiatraka? Przez dwie godziny mogę się poświęcić.
    Niektórzy ludzie całe lata dzień w dzień po 8 godzin poświęcają na nielubianą pracę i są dobrymi pracownikami mimo to, wypełniającymi swoje zadania poprawnie.
    Zatem tym bardziej ktoś jednorazowo, od czasu do czasu może zająć się na 2 godziny jakimś dzieckiem, w dodatku mało problemowym.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • asia.sthm 07.07.19, 18:40
    >A co ma piernik do wiatraka?

    Wszystko.
    Ty nawet nie wiesz co to jest dziecko i "czym to sie je".
    Do tej pory zawsze uzywalas okreslenia "bachor" i to cie przekresla jako opiekunke malego czlowieka nawet przez 5 minut.


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • katja.katja 07.07.19, 18:56
    Może dla Ciebie, matka ma inne zdanie i jej zdanie się tu liczy, nikogo innego smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • asia.sthm 07.07.19, 19:06
    Ta matka nie zna cie z forum - trudno, ryzyk fizyk, moze przezyjecie te probe.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • katja.katja 07.07.19, 19:08
    A Ty nie znasz mnie z życia w realu smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • asia.sthm 07.07.19, 19:34
    Taaa, w realu jestes aniol, a na forum skrzydla nosisz gleboko pod gruba kurtka.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • katja.katja 07.07.19, 19:37
    Bynajmniej, jestem stosunkowo normalna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • asia.sthm 07.07.19, 19:44
    Stosunkowo to jednak za malo.
    Musisz czesciej i tu pokazywac swoje dobre strony. Co ci szkodzi?

    --
    Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
  • aaa-aaa-pl 07.07.19, 11:16
    Raczej łazić- ale też " dawać przestrzeń". I nie animować w każdej sekundzie.
  • yuka12 07.07.19, 11:27
    Zależy od dziecka i od placu zabaw. My kiedyś chodziliśmy na plac, gdzie zaraz obok 2 urządzeń dla maluchów stały zjeżdżalnie czy siatki wspinaczkowe dla dużo starszych dzieci. Wspomniana zjeżdżalnia miała prawie 2 metry. W dodatku w owym czasie mój dwulatek był nieustraszony- wspinał się i wchodził nawet na najtrudniejsze przeszkody. Dwa lata starsza córa też lubiła się wspinać, ale szła na ogół na drugi koniec placu zabaw. Do dzisiaj pamiętam paniczną chęć ochrony obojga i bycia w 2 miejscach naraz 😁. Niestety zbyt dużego wyboru placów zabaw nie mieliśmy, kolejny był zaśmiecony z resztkami szkła, więc niezbyt bezpieczny.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • ichi51e 07.07.19, 11:44
    Mozna tyle ze trzeba patrzec co robi.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bei 07.07.19, 12:20
    Wystarczy monitorować i włączyć wyobraźnię- np gdy stoi przy drabinkach to już wstań i powoli zbliżają się, bo maluch potrafi błyskawicznie wspinać się po takim sprzęcie, gdy idzie w kierunku huśtawki to biegnij, by nie podszedł pod tą huśtającą się itp. Musisz być czujna, ale wypadki niestety zdarzają się, np malcy fajnie się bawią, robią babki z piasku i nagle jeden z nich zamiast popukać łopatką w w wiaderko uderza kolegę w głowę. Lepiej jest chodzić z wózkiem z niemowlakiem, bo albo śpi, wówczas siedzisz na ławce, jak budzi się to wystarczy spacerować i już jest ukontentowane😊
  • katja.katja 07.07.19, 18:03
    O tak, niemowlak niemobilny, więc wygodniejszy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • boo-boo 07.07.19, 12:26
    O ile sam ci znikąd dzieciak może i nie spadnie jak jest ruchowo rozgarnięty to jednak jest duże prawdopodobieństwo, że ktoś mu spaść pomoże- popchnie, zepchnie etc. Nawet będąc rozgarniętym może przez przypadek wbiec pod huśtawkę. Wybór należy do opiekuna dziecka.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • makurokurosek 07.07.19, 14:51
    Osobiście nie puszczałam swoich dzieci samopas. Na placu zabaw zazwyczaj są huśtawki , karuzele nie trudno aby dzieciak pod nie podbiegł gdy inne dziecko się buja , wątpię aby na rozległym placu zabaw jakakolwiek matka miała takie przyśpieszenie aby zdążyć z ławki podbiec i zapobiec wypadkowi.
    W małpim gaju też uważam, że dwulatek wymaga jeszcze kontroli i ewentualnej asekuracji.
  • mebloscianka_dziadka_franka 07.07.19, 14:57
    Nie siedziałabym na ławeczce mając pod opieką 2-latka.
  • agnieszka_kak 07.07.19, 17:17
    Ja sobie właśnie siedzę, ale to taki duży ogrodzony plac zabaw, w dodatku płatny. I pusty. Mała bawi się w piaskownicy a wcześniej na zjeżdżalni.
    Generalnie na placach największym zagrożeniem są inne dzieci, jak dużo dzieci to pilnuje.
  • mondovi 07.07.19, 18:29
    Polecany dystans: długość ręki. Tylko mimo wszystko trzeba na nie patrzeć. Co chwilę. Dziecka się nie da wygasić, więc platforma porozumienia jest.


    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • smiechupara 08.07.19, 08:19
    Za dwulatkiem jeśli mnie pamięć nie myli chodziłam.
  • szafireczek 08.07.19, 13:15
    Eeee, tak klapnąć na ławeczce, gdy wokół zabawa? I to jeszcze, gdy opieka jest jedynie czasowa? Okazjonalnie, to skorzystałabym z możliwości i sama powariowała z dzieckiem. Wiadomo, że regularnie tak się na full wygłupiać nie da, ale od czasu do czasu - jak najbardziej. Poza tym, nie ma po co iść na plac zabaw z taką namaszczoną miną i wykazem nakazów i zakazów i tak smętnie "łazić"...skojarzyło mi się to ze spacerniakiem w ośrodku odosobnienia...wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka