Dodaj do ulubionych

Co to jest "homopropaganda"?

07.07.19, 16:16
Na przykład w sztuce, literaturze? Pytam o dzieła skierowane do dzieci.
Co musi dziać się w książce, filmie, serialu, żeby jakiś bywalec czy inne tego typu umysłowości uznały to za "propagandę"?
Edytor zaawansowany
  • mamusia1999 07.07.19, 17:19
    To taki omam skrajnych konserwatystów, przekonanie że orientacja seksualna jest opcją podlegającą agitacji, a nie faktem.
  • tymianek21 07.07.19, 17:46
    homopropaganda wg moich religijnych znajomych- znam kilka małżeństw jest wtedy kiedy w zwykłej serii lub książce dla dzieci pojawia się wątek typu 2 panowie razem itp. Przykład: Seria o detektywach Mai i Lasse jest chyba 20 części ale w jednej części chyba o kawiarni złodziej kradnie bo chce uciec z ukochanym...
    Zlatanka i wujek- to mała dziewczynka której ukochany wujek przyprowadzavdo domu przyjaciela. oczywiście Zlatanka byłaby też zazdrosna o wujka gdyby przyprowadził przyjaciółkę ale książka trafiła na indeks ksiąg zakazanych i wyśmiewanych.
    o 2 pingwinach samcach które wysiadywały jajko - pamiętam histerię kółek prawicowych i religijnych związaną z tą książką.
    Pozdrawiam
  • olena.s 07.07.19, 17:47
    Czyli jeżeli dobrze rozumiem, wystarczy po prostu, że w książce pojawia się gej, i to wystarcza, żeby uznać pozycję za "homopropagandę", tak? Dobrze rozumiem?
  • dramatika 07.07.19, 18:00
    olena.s napisała:

    > Czyli jeżeli dobrze rozumiem, wystarczy po prostu, że w książce pojawia się gej
    > , i to wystarcza, żeby uznać pozycję za "homopropagandę", tak? Dobrze rozumiem?

    Nie, chodzi o to, że teraz w co drugiej książce/filmie pojawia się gej. Odnosi się wrażenie, że homoseksualistów jest w społeczeństwie jakieś 30%, a nie 3%.
    Rozumiem, że jest to element "odmitologizowania" homoseksualizmu i jako taki jest pozytywnym zjawiskiem. Część ludzi poprzez oswojenie się z tematem przestanie się brzydzić gejów i dobrze.
    Problem polega na tym, że - po pierwsze - docieramy chyba do punktu, kiedy ludzie mają już przesyt tematem i wciskanie go wszędzie na siłę powoduje niechęć. Po drugie homoseksualizm jest w filmach przedstawiany zbyt cukierkowo i w sposób zafałszowany. Raczej nie tworzy się obrazu geja mającego kulkudziesięciu partnerów rocznie, a tak to często wygląda.
  • kropkacom 07.07.19, 18:05
    Jakich filmach? Polskich? Jakie społeczeństwo taki obraz. W kilku europejskich serialach z ostatnich lat na przykład pojawiają się emigranci z Polskich lub po prostu bohaterowie z polskimi imionami. To tak jakby też oddaje sytuację.
  • bi_scotti 07.07.19, 18:19
    dramatika napisał(a):

    > Raczej nie tworzy się obrazu geja mającego kulkudziesięciu partn
    > erów rocznie, a tak to często wygląda.

    Powaznie znasz takich gays? Wielu? Bo ja znam naprawde bardzo wielu, roznych generations i az tak promiscuous to chyba moge wymienic jednego, zreszta bardzo juz dzis wiekowego Francuza, ktory jest swoista legenda w swoim srodowisku, troche jak Messalina wink A mlodzi to juz w ogole sa strasznie "wierni" i odpowiedzialni, i ... less is more etc. Opowiesci o kikudziesieciu partnerach to byly jak najbardziej true w latach 70tych, jeszcze na poczatku 80tych, ale od wielu lat spolecznosci LGBTQ bardzo sie zmienily. Szczegolnie w developed countries, podejrzewam, ze w PL tez. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • dramatika 07.07.19, 18:41
    bi_scotti napisała:


    > Powaznie znasz takich gays?

    Poważnie to liczą się fakty, czyli badania naukowe, a nie argumenty anegdotyczne.
    Ematka jednak średnio uznaje badania naukowe, więc może coś z artykuły GW sprzed paru lat, czyli przed tęczowym szaleństwem.

    "Na większe ryzyko wystawia gejów seks analny, częsta zmiana partnerów, wśród których są też osoby przypadkowe, oraz to, że mogą się zamieniać rolami, z aktywnej na pasywną. Poza tym w przypadku HIV mężczyźnie łatwiej zakazić kilka osób."

    W 2004 roku, kiedy internet nie był jeszcze tak popularny jak dziś, Zbigniew Izdebski zdołał przeprowadzić jedno z pierwszych badań na temat homoseksualizmu mężczyzn. Wyszło, że geje mają, średnio, w życiu o wiele więcej partnerów niż reszta populacji. Teraz o seks jest jeszcze łatwiej, każdy ma pozakładane profile randkowe. Prawie każdy ma kilkudziesięciu partnerów w życiu.

    Niektórzy idą w tysiące. Seks dla geja to wręcz instytucja. Seks określa wszystko.

    Każde miejsce, które jest jakoś gejowskie, w mniejszym czy większym stopniu jest podpięte pod seks. Niemal każda knajpa gejowska ma jakiś darkroom, a w ostateczności duży kibel, gdzie można uprawiać seks ze świeżo spotkaną osobą. Są też sauny i inne miejsca

    wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,14211328,Po_co_gejom_seks_.html
  • dramatika 07.07.19, 18:49
    No i teraz mamy tak: 6 lat temu geje mieli setkę partnerów w życiu, byli bardziej narażeni na AIDS i inne choroby weneryczne, "seks okreslał wszystko", niemal w każdym gejowskim klubie był darkroom, strach był wejśc do sauny, a teraz w katalogu IKEA mamy śliczny obrazek gejowskiej pary w pięknych okolicznościach nowoczesnego wnętrza, to samo Volvo - rodzina gejów taka sama jak heteroseksualna, w filmie miłość romantyczna gejów aż po grób itd.
    No to się po prostu kupy nie trzyma.

  • aandzia43 07.07.19, 20:07
    dramatika napisał(a):

    > No i teraz mamy tak: 6 lat temu geje mieli setkę partnerów w życiu, byli bardzi
    > ej narażeni na AIDS i inne choroby weneryczne, "seks okreslał wszystko", niemal
    > w każdym gejowskim klubie był darkroom, strach był wejśc do sauny, a teraz w k
    > atalogu IKEA mamy śliczny obrazek gejowskiej pary w pięknych okolicznościach no
    > woczesnego wnętrza, to samo Volvo - rodzina gejów taka sama jak heteroseksualna
    > , w filmie miłość romantyczna gejów aż po grób itd.
    > No to się po prostu kupy nie trzyma.

    Sęk w tym, że jeszcze kilka lat temu ludzie przeprowadzający badania na temat seksu homokseualnego docierali głównie do tej bardziej hop do przodu grupy ludzi, ciche spokojne geje nie załapały się wink
    Seksualne drapieżniki są zarówno wśród hetero jak i homo facetów. Dowodem na to ze hetero to w dużej części napalone promiskuistyczne knury jest powszechność prostytucji w każdej epoce. Dowodem na to że homo to w dużej części napalone promiskuistyczne knury to częste zmiany partnerów i również istnienie prostytucji. Chłop to chłop. Anegdotycznie to wśród moich znajomych gejów są zarówno puszczalskie typy jak i żyjące latami w celibacie i czekające na wielką miłość chłopaki. Gej gejowi nie równy.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • asia_i_p 08.07.19, 14:33
    No dokładnie - do kuzynki mojego dziadka raczej by nie dotarli. W rodzinie funkcjonowała wersja, że była zajadłą starą panną i całe życie mieszkała z przyjaciółką.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • no-tak-ale 09.07.19, 05:07
    Tak, ale - nie wiem jak oni robią te badania, niemniej ja bym na ich miejscu tak zrobiła - dokładnie z tego powodu bym wyeliminowała osoby, które żyją w okolicznościach typu wioska na 100 osób o poglądach głównie konserwatywnych i bez specjalnych perspektyw dla mieszkańców na np. turystykę, bo tam lokalny gej może zwyczajnie nie mieć okazji do znalezienia partnera, choć może gdyby miał to chciałby innego co tydzień. Wydaje mi się że żeby takie badanie porównawcze miało sens to trzeba porównać grupy homo i hetero ale z takich środowisk, gdzie znalezienie wielu partnerów bez ryzyka że się za to zapłaci reputacją, czyli np. bywalcy klubów.
  • aandzia43 09.07.19, 14:03
    Wydaje mi się że żeby takie badanie porównawcze miało
    > sens to trzeba porównać grupy homo i hetero ale z takich środowisk, gdzie znale
    > zienie wielu partnerów bez ryzyka że się za to zapłaci reputacją, czyli np. byw
    > alcy klubów.

    Nadal jest dużo gejów (głównie ze starszego pokolenia), którzy większych problemów ze znalezieniem partnera nie mają (duże miasto, środowisko społeczne nieopresyjne), ale nie są (przynajmniej stałymi) bywalcami klubów. Więc "do badań" się ich nie złapie.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • no-tak-ale 09.07.19, 04:55
    No owszem, tylko że w parach mieszanych zawsze istnieje ryzyko niechcianej ciąży i to sprawia, że jakaś część ludzi się kilka razy zastanowi i z tego konkretnego powodu nie pójdzie na całość z przygodnie spotykanym facetem. A jak zaiskrzy między osobami homo to tego hamulca nie ma, więc jeśli przyjąć że potrzeby mają podobne, bo czemu nie, to na logikę mają tych kontaktów seksualnych statystycznie więcej, bo niby czemu mieliby nie skorzystać.
  • asia.sthm 07.07.19, 19:00
    > Wyszło, że geje mają, średnio, w życiu o wiele więcej partnerów niż reszta populacji.

    Alez on ameryki nie odkryl. Naogol mezczyzni maja wielki apetyt na seks, a oporow mniej niz kobiety.
    Wyobraz sobie dwoch napalonych ktorym hormony szaleja, z kobieta musieliby najpierw "pochodzic" zeby cos dostac a w wypadku gejow rzucaja sie na siebie i po klopocie. Zreszta pary heteroseksualne tez potrafia tak sie dorwac do siebie "chwile" po spotkaniu - rzadziej bo kobiety maja automatyczne hamulce.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • dramatika 07.07.19, 19:08
    asia.sthm napisała:


    > Alez on ameryki nie odkryl.

    Tyle że to nie jest neutralny fakt. Ryzykowne zachowania seksualne mają ogromny wpływ na zdrowie. To nie jest tak, że masz duży popęd i możesz go realizować z kim chcesz, kiedy chcesz i jak często chcesz - natura cię za to ukarze. Już sama technika seksualna ma ogromny wpływ na zdrowie, nawet "zwyczajny" analny kontat - odbyt nie jest przystosowany do takich praktyk. Nie mówiąc o tym, że częsta zmiana partnerów sprzyja chorobom, zakażeniom itd.

    Uświadamianie ludzi, że homoseksualiści są OK - nie ma problemu. Tyle ze z drugiej strony powinna być edukacja dla samych homoseksualistów, aby wystrzegali się ryzykownych zachowań, aby dążyli do związków monogamicznych itd. Bo teraz to mamy jedną wielką ściemę.
  • asia.sthm 07.07.19, 19:30
    > Ryzykowne zachowania seksualne mają ogromny wpływ na zdrowie.

    Ryzykowne zachowania seksualne prezentuja tez razno osoby hetero obu plci, a powody tego sa najrozniejsze.

    >Tyle ze z drugiej strony powinna być edukacja dla samych homoseksualistów, aby wystrzegali się ryzykownych zachowań, > aby dążyli do związków monogamicznych itd. Bo teraz to mamy jedną wielką ściemę.

    Ty znowu zaczynasz wygibasy - edukacje bezpiecznego seksu nalezy przeprowadzac wszystkim bez wyjatku, juz od szkoly poczawszy. Sciema to jest wtedy kiedy uznaje sie hetero zwiazki za bezpieczne, a najwiekszego zagrozenia wypatruje u homo.
    Kiedy nastal wybuch epidemii


    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • asia.sthm 07.07.19, 19:32
    urwalo:
    Kiedy nastal wybuch epidemii HIV i Aids dlugo utrzymywano ze jest to tylko przypadlosc gejow, bo u geja odkryto wirus.
    I nalezalo zmienic zdanie.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • dramatika 07.07.19, 20:32
    asia.sthm napisała:


    > Ryzykowne zachowania seksualne prezentuja tez razno osoby hetero obu plci, a po
    > wody tego sa najrozniejsze.

    > Ty znowu zaczynasz wygibasy - edukacje bezpiecznego seksu nalezy przeprowadzac
    > wszystkim bez wyjatku, juz od szkoly poczawszy. Sciema to jest wtedy kiedy uzna
    > je sie hetero zwiazki za bezpieczne, a najwiekszego zagrozenia wypatruje u homo


    A ty znowu nie rejestrujesz faktów. Zacytowałam artykuł z GW, w którym wypowiada się gej zajmujący się tematyką AIDS. Facet pisze wprost, że dla geja "seks to instutucja, seks okresla wszystko, niektórzy mają tysiące partnerów w życiu, a prawie każdy kilkudziesięciu".
    Do tego: "Mam czasem wrażenie, że seks w środowisku gejowskim zastępuje podanie ręki. Nie twierdzę oczywiście, że tak jest z każdym i zawsze, ale jak spotykasz geja, to zawsze jest opcja pójścia do łóżka". "Boję się, że to zabrzmi homofobicznie... Może jesteśmy dużo gorsi w budowaniu stałych więzi i seks jest dla nas zastępczą metodą ich budowania?"

    Rozumiem, że zamierzasz tę relację sprzed "homopropagandy" po prostu zignorować i dalej twierdzić, ze seks homoseksualny jest taki sam jak heteroseksualny pod względem częstości występowania patologii? Jeśli tak - naprawdę szkoda klawiatury.
  • turzyca 08.07.19, 00:25
    "Boję się, że to zabrzmi homofobicznie... Może jesteśmy dużo gorsi w budowaniu stałych więzi i seks jest dla nas zastępczą metodą ich budowania?"

    Pamiętam ten wywiad!
    Bo po tym zastanawiałam się, czy do autora nie napisać.
    Bo rozśmieszyło mnie, że nie zauważa, jak polskie społeczeństwo wpycha homoseksualistów w promiskuityzm. Przez brak akceptacji i legalizacji związków.

    Bo czy młody gej ma wzorce trwałych par homoseksualnych? Może podpatrzeć, jak budować taki związek? W Polsce nie.

    Czy może poradzić się w razie problemów w związku rodziców, dziadków, ludzi z wieloletnim doświadczeniem? A w gejowskim związku tak samo są naczynia do umycia, pranie do uprania i konflikty do rozwiązania. Jeśli trzeba zrobić wszystkie błędy samemu, to związek ma mniejsze szanse przetrwania.

    Czy ma możliwość marzenia o tym, że kiedyś stanie w urzędzie i zobowiąże się wobec swojej społeczności, że mężczyzna koło niego będzie tym jedynym, że będzie go wspierać, będzie mu wierny? Nie, społeczeństwo zakazuje mu wręcz myśleć o takiej drodze życiowej. No to jeśli wykluczamy ich z wartości konserwatywnych, to czemu się dziwimy, że to następuje?

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • asia.sthm 08.07.19, 01:07
    @turzyca

    Trafnie podsumowalas. O to wlasnie chodzi.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • dramatika 08.07.19, 07:21
    turzyca napisała:


    > Bo rozśmieszyło mnie, że nie zauważa, jak polskie społeczeństwo wpycha homoseks
    > ualistów w promiskuityzm. Przez brak akceptacji i legalizacji związków.
    >
    > Bo czy młody gej ma wzorce trwałych par homoseksualnych? Może podpatrzeć, jak b
    > udować taki związek? W Polsce nie.

    Serio, społeczeństwo winne, że geje traktują seks jak sens życia i mają problem z utworzeniem stałego związku?
  • turzyca 08.07.19, 08:39
    >Serio, społeczeństwo winne, że geje traktują seks jak sens życia i mają problem z utworzeniem stałego związku?

    Społeczeństwo, które odmawia gejom prawa do stałego związku? Tak, takie społeczeństwo jest winne tego, że geje mają problem ze stworzeniem stałego związku.
    Traktowanie seksu jako sensu życia jest tylko pochodną braku możliwości innej realizacji potrzeb. To samo obserwujemy przecież u młodych dziewczyn odrzuconych przez rodzinę. Tylko w ich przypadku często efektem intensywnego życia łóżkowego jest stworzenie kogoś, kto je kocha, dla kogo są najważniejsze na świecie. Faceci w ciążę nie zachodzą, więc u nich ta faza trwa dłużej. Tym bardziej że odrzuca ich więcej osób niż tylko najbliższa rodzina.

    --
    Wróżenie z fusów.
  • dramatika 08.07.19, 09:00
    turzyca napisała:


    > Społeczeństwo, które odmawia gejom prawa do stałego związku? Tak, takie społecz
    > eństwo jest winne tego, że geje mają problem ze stworzeniem stałego związku.

    Tia.
    Jest taki facet, Jacek Kochanowski. Gej, tytuł profesora, socjologia. AntyPiS, antyklerykał, publikacje progejowskie, w których cytuje kontrowersyjną Judith Butler (nie ma czegoś takiego jak płeć biologiczna itp).
    Według ks. Oko, (i nie ma powodu by ten znienawidzony przez środowisko LGBT klecha akurat tu kłamał, bo cytuje źródło), ów Jacek Kochanowski:
    "wprost wzywa gejów, by przestali kłamać, że chcą czegoś innego, niż maksymalnej liczby partnerów, bo inaczej grozi im, że w końcu będą musieli żyć w wymuszonej homo-monogamii, co przecież byłoby dla nich najgorszą katastrofą"
    Żródło: J. Kochanowski, Socjologia seksualności. Marginesy, Warszawa 2013, s. 177n

    Tyle w temacie tego, że to społeczeństwo winne, że geje nie chcą stałych związków.
  • antonina.n 08.07.19, 09:09
    Słuchaj, Dramatika. Czas wyjść z domu. Siedzisz, czytasz te wszystkie niedorzeczne „źródła” i przez to nic nie wiesz o świecie. Jak przestaniesz kompulsywnie produkować teorie spiskowe i wyjdziesz w końcu z domu to wreszcie poznasz na pewno przynajmniej jednego geja i zobaczysz wtedy, że świat nie jest tak straszny, jak piszą w twoich książkach smutni panowie. Trzymam za ciebie kciuki. Powodzenia!
  • aandzia43 08.07.19, 11:06
    ów Jacek Kochanowski:
    > "[b]wprost wzywa gejów, by przestali kłamać, że chcą czegoś innego, niż maks
    > ymalnej liczby partnerów, bo inaczej grozi im, że w końcu będą musieli żyć w wy
    > muszonej homo-monogamii, co przecież byłoby dla nich najgorszą katastrofą
    [/
    > b]"
    > Żródło: J. Kochanowski, Socjologia seksualności. Marginesy, Warszawa 2013, s. 1
    > 77n
    >
    > Tyle w temacie tego, że to społeczeństwo winne, że geje nie chcą stałych związk
    > ów.

    Hmm, musze to powiedzieć moim znajomym delikatnym i romantycznym gejom, a pewno pan profesor wie lepiej niż oni co im do szczęścia potrzebne wink



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mmoni 08.07.19, 11:38
    Wszystko to prawda, ale...
    Jest taki bardzo popularny amerykański felietonista i dziennikarz Dan Savage, prowadzi m.in. Rubrykę poradnikową na temat seksu pt. „Savage Love”. Savage często zachęca ludzi, którym nie układa się w monogamicznych związkach do rozważenia związku otwartego. Podaje tutaj swój przykład: w momencie, gdy z mężem zdecydowali się adoptować dziecko, doszli do wniosku: teraz dla dobra tego dziecka musimy pozostać razem przez +/- 20 lat, więc powinniśmy sobie dać ten zawór bezpieczeństwa, żeby z sobą wytrzymać.* Słuchałam podcastu ze slate.com, w którym rozmawiały o tym dziennikarki tego portalu, liberalne feministki (rozmowa była o tym artykule). Jedna z nich zadała pytanie: „Teraz wyobraźmy sobie taką sytuację w heteroseksualnym małżeństwie: mąż mówi ciężarnej żonie ‘Kochanie, dla dobra naszego dziecka musimy zostać razem przez +/- 20 lat, więc proponuję ci związek otwarty’” I wszystkie wybuchnęły śmiechem.

    A z drugiej strony, może warto się zastanowić, dlaczego liberalne i wyzwolone dyskutantki na opowieści prawicowych dyskutantów o tym, jak to geje każdy z każdym i cały czas podejmują tę narrację, tylko ze znakiem przeciwnym - starają się udowodnić, ze geje tak samo jak heterycy potrafią żyć w monogamicznych związkach przez dekady (jakby to heterykom się specjalnie udawało). A w sumie co nas obchodzi, kto ile razy, byle ze zgadzającym się na to dorosłym i w prezerwatywie?

    * Chociaż sam Savage twierdzi, że obwarowali to tyloma warunkami: nigdy kiedy syn jest w domu, wyłącznie w trójkącie, a nie „boki”, itd., że na palcach jednej ręki mógłby policzyć przypadki, kiedy faktycznie zaprosili kogoś trzeciego do łóżka.


    --
    Nika
  • mmoni 08.07.19, 11:41
    Link się nie wkleił, przepraszam: www.nytimes.com/2011/07/03/magazine/infidelity-will-keep-us-together.html

    --
    Nika
  • aandzia43 08.07.19, 11:50
    Jedna z nich zadała pytanie: „Teraz wyobraźmy sobi
    > e taką sytuację w heteroseksualnym małżeństwie: mąż mówi ciężarnej żonie ‘Kocha
    > nie, dla dobra naszego dziecka musimy zostać razem przez +/- 20 lat, więc propo
    > nuję ci związek otwarty’” I wszystkie wybuchnęły śmiechem.

    Bo panowie hetero z dużym temperamentem i idealnie działającym mechanizmem oddzielania seksu od uczuć chodzą na boki albo na k....y. Każdy orze jak może. Tyle w temacie wyjątkowej skłonności panów homo do puszczania się wink


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • araceli 08.07.19, 11:58
    aandzia43 napisała:
    > Bo panowie hetero z dużym temperamentem i idealnie działającym mechanizmem oddz
    > ielania seksu od uczuć chodzą na boki albo na k....y. Każdy orze jak może. Tyle
    > w temacie wyjątkowej skłonności panów homo do puszczania się wink


    Dokładnie tak.




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • mmoni 08.07.19, 14:17
    No o to chodzi właśnie. Populacja mężczyzn homo nie ma średnio wyższego popędu niż mężczyzn hetero, natomiast nie muszą aż tak bardzo przekonywać do siebie partnerów, którzy nie mają tych setek zahamowań, które mają kobiety, już pal sześć, czy z natury czy z kultury (pomyśli, że jestem łatwa/obcy facet może zrobić mi krzywdę/boję się ciązy itp.). Na propozycję otwarcia stałego związku panie, jak sądzę, też mniej chętnie przystają niż panowie.

    --
    Nika
  • aandzia43 08.07.19, 16:24
    mmoni napisała:

    > No o to chodzi właśnie. Populacja mężczyzn homo nie ma średnio wyższego popędu
    > niż mężczyzn hetero, natomiast nie muszą aż tak bardzo przekonywać do siebie pa
    > rtnerów, którzy nie mają tych setek zahamowań, które mają kobiety,

    Poza tym spory odsetek gejów to delikatne lelije z wyglądu już niskotestosteronowe



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • asia.sthm 08.07.19, 01:02
    dramatika:
    >Rozumiem, że zamierzasz tę relację sprzed "homopropagandy" po prostu zignorować i dalej twierdzić, ze seks >homoseksualny jest taki sam jak heteroseksualny pod względem częstości występowania patologii? Jeśli tak - naprawdę >szkoda klawiatury.

    Na podstawie jednej relacji sprzed czasow homopropagandy wyciagnelas wnioski o czestosci wystepowania patologii seksualnej?
    Ty to masz manie do naciagania!!! Chora manie, kompulsywne wyolbrzymianie zwierzen jednego geja.

    Tak, wielu ludzi obu orientacji cierpi na uzaleznienie od seksu, zdarza sie jak kazde uzaleznienie - jednak przewazajaca wiekszosc ludzkosci dazy do znalezienia prawdziwej milosci, stalego zwiazku, bliskosci.

    cyt:"Boję się, że to zabrzmi homofobicznie... Może jesteśmy dużo gorsi w budowaniu stałych więzi i seks jest dla nas zastępczą metodą ich budowania?"

    Zauwazylas slowo- Może i znak zapytania?? Facet sie glowi co z tymi chlopami sie dzieje ze nie moga szczescia znalezc.
    Co w tym dziwnego? Hetero tez tak czasem rozpaczliwie szukaja az sie calkiem pogubia.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:26
    dramatika napisał(a):

    > Już sa
    > ma technika seksualna ma ogromny wpływ na zdrowie, nawet "zwyczajny" analny kon
    > tat - odbyt nie jest przystosowany do takich praktyk.

    seks analny jest uprawiany równiez przez pary hetero
    > Tyle ze z drug
    > iej strony powinna być edukacja dla samych homoseksualistów, aby wystrzegali si
    > ę ryzykownych zachowań, aby dążyli do związków monogamicznych itd. Bo teraz to
    > mamy jedną wielką ściemę.
    ale dlaczego tylko homoseksualistów?




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • dramatika 07.07.19, 21:32
    zofijkamyjka napisała:


    > ale dlaczego tylko homoseksualistów?

    Bo heteroseksualiści zwykle nie mają "kilkudziesięciu partnerów w życiu", a nawet "tysięcy"?
  • kropkacom 07.07.19, 21:35
    Tak?
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:37
    dramatika napisał(a):

    > Bo heteroseksualiści zwykle nie mają "kilkudziesięciu partnerów w życiu", a naw
    > et "tysięcy"?

    Heteroseksualni mężczyźni tez mają wiele partnerek. Nie powielaj bzdur




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • dramatika 07.07.19, 21:40
    zofijkamyjka napisała:


    > Heteroseksualni mężczyźni tez mają wiele partnerek. Nie powielaj bzdur

    Kilkadziesiąt rocznie, a nawet tysiące rocznie?

    Wywiad z gejem w GW nazywasz bzdurą? Macie jeszcze jakieś autorytety poza Netflixem?
  • dramatika 07.07.19, 21:40
    dramatika napisał(a):


    > Kilkadziesiąt rocznie, a nawet tysiące rocznie?

    Nie rocznie - w życiu.
  • aerra 08.07.19, 14:04
    Tysiące rocznie. Biorąc pod uwagę, że w roku mamy 365 dni, a tysiące to liczba mnoga, czyli co najmniej 2, to wychodzi po 5,5 stosunku dziennie. Pod warunkiem, że codziennie.
    No, z pewnością.
  • minniemouse 09.07.19, 08:00
    aerra napisał(a):
    > Tysiące rocznie. Biorąc pod uwagę, że w roku mamy 365 dni, a tysiące to liczba
    > mnoga, czyli co najmniej 2, to wychodzi po 5,5 stosunku dziennie. Pod warunkiem
    > , że codziennie.
    > No, z pewnością.


    🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
    ależ nie żałujmy sobie, lecmy od razu w dziesiątki tysiecy. przeciez homo to najbardziej rozbuchany typ zwierzecia na planecie. po prostu nie odrywaja sie sobie od dup. oni tak na okraglo, nawet w pracy. dlatego (przez katolickich lekarzy) zostali zakwalifikowani jako jednostka chorobowa. i maja specjalne grupy inwalidzkie (homo1, homo2, homo3 itd) aby w ogole mogli zawodowo pracować. ze wzgledu na chorobe niektorzy pracodawcy przyjmuja ich bardzo chetnie, niektorzy nie, niektorzy z trwoga.
    coz, specifyczna przypadlosc. niektorzy obawiaja sie nabycia tejże choroby. a ściślej - ze im sie spodoba 🤨
    ale te numery to maja imponujące o yeah
    https://i.imgur.com/lGWudye.gif

    Minnie

  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:54
    dramatika napisał(a):


    > Wywiad z gejem w GW nazywasz bzdurą? Macie jeszcze jakieś autorytety poza Netfl
    > ixem?

    myślisz że nie znajdziesz podobnego hetero,który miał tysiące partnerek?




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • dramatika 07.07.19, 22:09
    zofijkamyjka napisała:


    > myślisz że nie znajdziesz podobnego hetero,który miał tysiące partnerek?

    I co, ten jeden facet ma poświadczyć, że prawie wszyscy faceci heteroseksualni mają kilkadzisiąt, setki, a niekiedy tysiące partnerek w życiu?

  • woman_in_love 07.07.19, 22:15
    Ale już jeden gej ci wystarcza do poświadczenia tego, że każdy gej ma tysiące partnerów big_grin.
  • dramatika 07.07.19, 22:21
    woman_in_love napisała:

    > Ale już jeden gej ci wystarcza do poświadczenia tego, że każdy gej ma tysiące p
    > artnerów big_grin.

    Widzę że nawet autorytet GW oraz świadectwo samego geja znającego środowisko pada przy odpowiednio przeprowadzonej lobotomii.
  • woman_in_love 07.07.19, 22:36
    Napisz jeszcze przy okazji tą swoją mądrość, że bez "etyki chrześcijańskiej" nie byłoby cywilizacji bo ludzie nie wiedzieliby, że nie można kraść to się pośmiejemy znowu big_grinbig_grinbig_grin.
  • dramatika 07.07.19, 23:21
    woman_in_love napisała:

    > Napisz jeszcze przy okazji tą swoją mądrość, że bez "etyki chrześcijańskiej" ni
    > e byłoby cywilizacji bo ludzie nie wiedzieliby, że nie można kraść to się pośmi
    > ejemy znowu big_grinbig_grinbig_grin.

    Naprawdę nie wiem z czym masz problem. Cywilizacja łacińska powstała na trzech filarach: greckiej filozofii, prawie rzymskim i etyce chrześcijańskiej. To naprawdę takie kontrowersyjne?
  • woman_in_love 08.07.19, 11:51
    Nie: powstała jeszcze na 4 filarze, czyli odrzuceniu zamordystycznej i krępującej etyki chrześcijańskiej, jej krytyce oraz rozdziałowi kościoła od państwa.
  • dramatika 08.07.19, 12:01
    woman_in_love napisała:

    > Nie: powstała jeszcze na 4 filarze, czyli odrzuceniu zamordystycznej i krępując
    > ej etyki chrześcijańskiej, jej krytyce oraz rozdziałowi kościoła od państwa.

    A prawdziwy rozkwit jeszcze przed nami - za sprawą integracji z cywilizacją arabską.
    Czy jakoś tak.
  • woman_in_love 08.07.19, 12:16
    Rozkwit a przede wszystkim efekty etyki chrześcijańskiej mamy w katolickiej cywilizacji śmierci w Ameryce Południowej i Środkowej.
  • dramatika 08.07.19, 12:25
    woman_in_love napisała:

    > Rozkwit a przede wszystkim efekty etyki chrześcijańskiej mamy w katolickiej cyw
    > ilizacji śmierci w Ameryce Południowej i Środkowej.

    Dlatego aby zlikwidować te wypaczenia, trzeba zlikwidować całą cywilizację i zająć się radosnym kopulowaniem, no ewentualnie założyć burkę, jeśli radosnym kopulowaniem nie osiągnie się założonych celów. Tak to widzę.
  • olena.s 08.07.19, 12:17
    Będziesz się integrować z całkiem innymi cywilizacjami. Demografia i klimat zadecydują o tym, kóre to będą.
  • dramatika 08.07.19, 12:31
    olena.s napisała:

    > Będziesz się integrować z całkiem innymi cywilizacjami. Demografia i klimat zad
    > ecydują o tym, kóre to będą.

    Liberalny deterministyczny fatalizm z domieszką eko-panteizmu tongue_out
  • olena.s 08.07.19, 12:42
    Bla bla bla.
  • riki_i 08.07.19, 12:44
    olena.s napisała:

    > Będziesz się integrować z całkiem innymi cywilizacjami. Demografia i klimat zad
    > ecydują o tym, kóre to będą.

    Mam nadzieję, że coś do powiedzenia będzie jeszcze miał mój karabin.
  • olena.s 08.07.19, 12:50
    Twój "karabin" wyleci z twoich starczych rączek, lub też -nie żebym życzyła - będzie sobie rdzewiał na twoim grobie. Ludność Europy się zmniejsza, i tyle. Jeżeli więc nadal będzie spadać, a ludność Azji i Afryki - przyrastać, czemu bedą w dodatku towarzyszyć niekorzystne zmiany klimatyczne - to mamy w tej sztuce obsadzone wszystkie główne role.
  • dramatika 08.07.19, 13:03
    olena.s napisała:

    > Ludność Europy się zmniejsza, i tyle.

    "I tyle" big_grin
    Ja tu natomiast widzę pewien związek między zmniejszaniem się ludności Europy a koniecznością ciągłego rozwiązywania równań z wieloma niewiadomymi w rodzaju tych z ksiązeczki dla dzieci o rodzinach patchworkowych i innych "równoważnych modelach rodziny".
    W takich USA już 75% rodzin w czarnych społecznościach to rodziny tzw. niepełne. No ale to pewnie wpływ klimatu i każącej ręki Boginii Gaji tongue_out
  • araceli 08.07.19, 13:15
    dramatika napisał(a):
    > Ja tu natomiast widzę pewien związek między zmniejszaniem się ludności Europy a
    > koniecznością ciągłego rozwiązywania równań

    A ze swoim JEDNYM dzieckiem nie widzisz?



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 08.07.19, 13:29
    araceli napisała:


    > A ze swoim JEDNYM dzieckiem nie widzisz?

    Zapoznaj się ze znaczeniem nieznanego ci słowa "samokrytyka".

    Nadal czekam na fekalia, którymi tam często ozdabiasz swoje wyważone posty. Chlanko/skręt/kreska dziś nie w planie?
  • araceli 08.07.19, 14:23
    dramatika napisał(a):
    > Zapoznaj się ze znaczeniem nieznanego ci słowa "samokrytyka".

    No właśnie Piepe. To nie osoby czarnoskóre w USA są winne, że TOBIE nie chce się rodzić.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 08.07.19, 14:46
    araceli napisała:


    > To nie osoby czarnoskóre w USA są winne, że TOBIE nie chce się rodzić.

    "Nie chce mi się" rodzić, gdy zinfantylizowanym facetom nie chce się wychowywać.
  • araceli 08.07.19, 14:48
    dramatika napisał(a):
    > "Nie chce mi się" rodzić, gdy zinfantylizowanym facetom nie chce się wychowywać.


    Hhmm... bo przed rewolucją seksualną mężczyźni taaaaak bardzo brali udział w wychowywaniu big_grin big_grin big_grin


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • olena.s 08.07.19, 13:40
    Ludność Europy kurczy się od dawna. Nie od 10 czy nawet i 30 lat.
    Bełkotu o czarne społeczności USA nawet nie skomentuję.
  • dramatika 08.07.19, 13:53
    olena.s napisała:

    > Ludność Europy kurczy się od dawna. Nie od 10 czy nawet i 30 lat.

    Bez kozery powim pińcet tongue_out
    Szkoda, że nie chcesz się podzielić twoją rozległą wiedzą co do przyczyn tych zjawisk, no chyba że potrafisz tylko wieszczyć na zasadzie "bo tak".


  • olena.s 08.07.19, 14:18
    Masz jakies problemy poznawcze, czy jak? Generalnie dzieci rodzi się mniej, kiedy przestają być "oplacalne" ekonomicznie, kiedy spada ich śmiertelność, kiedy kobiety sięgają po wykształcenie, kiedy ludzie zaczynają dysponować efektywnymi środkami antykoncepcyjnymi i kiedy pojawia się oferta konsumpcyjna warta uwagi. Tu masz Lancet/BBC na ten temat. www.bbc.com/news/health-46118103
  • dramatika 08.07.19, 14:36
    I jak rozumiem w ogóle nie należy tego łączyć z rewolucją seksualną 1968, feminizmem i rozpadem tak zwanej tradycyjnej rodziny i struktury społecznej? Nie no, skądże, szuryzm i oszołomstwo. Wszystko jest w porządeczku, po prostu nam się w tyłkach poprzewracało od "oferty konsumpcyjnej wartej uwagi" tongue_out
  • araceli 08.07.19, 14:43
    dramatika napisał(a):
    > I jak rozumiem w ogóle nie należy tego łączyć z rewolucją seksualną 1968, femin
    > izmem i rozpadem tak zwanej tradycyjnej rodziny i struktury społecznej? Nie no,
    > skądże, szuryzm i oszołomstwo. Wszystko jest w porządeczku, po prostu nam się
    > w tyłkach poprzewracało od "oferty konsumpcyjnej wartej uwagi" tongue_out

    Oczywiście. Dlaczego "tradycyjne rodziny" nie mają po 5 dzieci? Złe feministy im kazały czy dlatego, że wolą wakacje zagraniczne i szkołę językową dla pociech?


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 08.07.19, 14:51
    araceli napisała:


    > Oczywiście. Dlaczego "tradycyjne rodziny" nie mają po 5 dzieci? Złe feministy i
    > m kazały czy dlatego, że wolą wakacje zagraniczne i szkołę językową dla pociech
    > ?
    To oczywiste - antykoncepcja i sekularyzacja na dokładkę z ZUSem. Kiedyś proboszcz z ambony huczał, że dzieci to skarb. Dziś sami cieszymy się jak dzieci, że proboszcz spadł z ambony łamiąc kręgosłup, a my możemy wreszcie spokojnie sobie wymrzeć jak na cywilizowanych ludzi przystało.
  • aerra 08.07.19, 14:55
    Cieszysz się, że ktoś zrobił sobie poważną krzywdę? Może rozważ leczenie?
    I tak - imputowanie innym, że się cieszą z tego samego powodu, też kwalifikuje się do leczenia.
  • araceli 08.07.19, 14:56
    dramatika napisał(a):
    >Kiedyś proboszcz z ambony huczał, że dzieci to skarb. Dziś

    Dziś zamieniamy ilość na jakość.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • woman_in_love 08.07.19, 14:53
    Bzdura: należy to łączyć z celibatem księży i sióstr zakonnych, którzy są niepotrzebnymi pasożytami na zdrowej tkance społecznej + należy to też łączyć z oszołomami twojego pokroju, którzy zamiast siać i płodzić, zajmują się politykowaniem w necie.
  • olena.s 08.07.19, 15:07
    No, wiesz, jak bym raczej niespecjalnie łączyła. Jeżeli przyjrzysz się temu, gdzie dzietność spadała wcześniej/bardziej/ostrzej, to okaże się, że poleciala na zbity pysk w (tradycjonalistycznej) Polsce i (tradycjonalistycznej) Bosni o wiele bardziej, niż w jakiejś zgniłej moralnie Holandii, czy w ogóle przodującej w zakresie praw reprodukcyjnych, swobody seksualnej i polityki równościowej Skandynawii.
    Zaś kraje z najwyzszym przyrostem to wcale nie bogate państwa islamskie które przed półwieczem miały ponad 7 dzieci na kobietę. Dziś powyżej progu 2.1 jest tylko Saudia. Emiraty mają 1.7, Iran 1.6..... Czyli Emiraty/Iran mają dzietność jak Szwecja czy inna Norwegia (a jedni i drudzy mają ją wyższą niż Polska).
    W jednym tylko liczba urozdeń jest bezpośrednio związana z rewolucją seksualną: z dostępem do antykoncepcji.
  • riki_i 08.07.19, 13:27
    No jeśli wyleci z moich starczych rączek, to mam nadzieję, że utrzyma go mój synek. Poza tym liczę na to, że gdzieś na terytorium Europy, prawdopodobnie u nas, na wschodzie, powstanie państwo przypominające RPA za najlepszych czasów premiera Malana.
  • olena.s 08.07.19, 13:44
    Twoich wujów było 3. Twój synek jest jeden. Twojego wnuka będzie 3/4. Na tym polega ta zabawa.
    Nie mam zamiaru przekomarzać się absurdalnie na temat tego, jakie decyzje zostaną podjete, a jakie odrzucone - mówię tylko, jak wygląda scena i kto będzie grał główne role.
  • ur-nammu 08.07.19, 16:31
    dramatika: Cywilizacja łacińska powstała na trzech filarach: greckiej filozofii, prawie rzymskim i etyce chrześcijańskiej. To naprawdę takie kontrowersyjne?

    To jest stara koncepcja opracowana przez Feliksa Konecznego (zmarłego w 1949 roku). Koncepcja ta nie zyskała sobie powszechnej akceptacji. Jej słabość polega na tym, że nie uwzględnia ona pogańskich tradycji plemiennych, z których z biegiem czasu powstawały społeczeństwa tworzące zachodnią christianitas. Jeśli ktoś tego nadal nie rozumie, niech spróbuje sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie w tej koncepcji jest miejsce na wędrówki ludów i to wszystko, co one z sobą przyniosły, a przyniosły też języki (niezwiązane z łaciną), folklor i wierzenia.

    Współcześnie źródeł cywilizacji zachodniej, czyli łacińskiej, upatruje się w spuściźnie grecko-rzymskiego antyku, w tradycji judeochrześcijańskiej i w pogańskich tradycjach ludów (plemion), z których powstały społeczeństwa Europy – warto przy tym pamiętać, że te ludy Grecy i Rzymianie uważali za barbarzyńskie.

    Aha, i nie przesadzajmy z opowieściami o etyce chrześcijańskiej, bo etyka brzmi wzniośle, a wpływy chrześcijańskie często zaczynają się i kończą na zachowaniach dewocyjnych i fasadowych.
  • tanebo2.0 08.07.19, 17:45
    Zresztą ani chrześcijaństwo ani judaizm oryginalne nie są - mówi się po źródłach judaizmu w kulcie Atona...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 08.07.19, 18:10
    tanebo2.0 napisał:

    > Zresztą ani chrześcijaństwo ani judaizm oryginalne nie są - mówi się po źródłac
    > h judaizmu w kulcie Atona...

    Acha, czyli jeśli Stary Testament miał swoje źródła w wierzeniach egipskich, a te wierzenia może w jeszcze wcześniejszych, to znaczy że skasowałeś właśnie koncepcję Boga czy jak, bo nie ogarniam?
  • asia.sthm 08.07.19, 19:06
    > Acha, czyli jeśli Stary Testament miał swoje źródła w wierzeniach egipskich, a te wierzenia może w jeszcze wcześniejszych, > to że skasowałeś właśnie koncepcję Boga czy jak, bo nie ogarniam?

    Mozna spokojnie skasowac koncepcje tego Boga ze Starego Testamentu, bo to jest zwyczajna parodia Boga a jednoczesnie parodia czlowieka jego wyznajacego. Ot kroniki spisane w konkretnym celu - zamordyzmu stosowanego.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • dramatika 08.07.19, 19:13
    asia.sthm napisała:


    > Mozna spokojnie skasowac koncepcje tego Boga ze Starego Testamentu, bo to jest
    > zwyczajna parodia Boga a jednoczesnie parodia czlowieka jego wyznajacego.

    http://www.pomniejszacz.pl/files/antysemityzm.jpg

    Masz wyobrażenie Boga rodem z książeczek dla pięciolatków. Nie dziwota, że pozostał tylko ateizmtongue_out


  • ur-nammu 09.07.19, 01:43
    tanebo2.0: Zresztą ani chrześcijaństwo ani judaizm oryginalne nie są - mówi się po źródłach judaizmu w kulcie Atona...

    O domniemanych związkach Mojżesza z Atonem już kiedyś napisałem nieco dłuższy post na forum Religia. Jeśli ktoś jest tym zainteresowany, zapraszam do lektury: Jako pierwszy powiązał Echnatona z Mojżeszem Zygmunt Freud….

    Jeśli chodzi o oryginalność judaizmu (i pozostałych dwóch religii abrahamowych), to należy zauważyć, że tak jak każda religia stykał się on z koncepcjami, na które sam oddziaływał i które oddziaływały na niego. Religia żydowska obficie czerpała z dorobku kulturowego Bliskiego Wschodu. Wiele idei zostało przejętych (i w mniejszym lub większym stopniu przetworzonych) z religii Sumerów, a więc znacznie starszej niż tradycje judaizmu: człowiek ulepiony z gliny (lub z mułu), raj, Kain i Abel, anioł stróż, grzech pierworodny, zakazany owoc, zrodzenie Ewy z żebra Adama itd.

    Ograniczę się do bliższego przedstawienia jednego z wątków:

    Bóg Enki oddawał się uciechom miłosnym z boginią Uttu, lecz jego żona, bogini Ninhursag, zawładnęła jego nasieniem i je zasiała. Zrodziło się z tego osiem nowych roślin. Enki, który bardzo się nimi zainteresował, zapragnął ich skosztować, żeby określić ich przeznaczenie, poznać ich „serce”. Enki skosztował każdej z ośmiu roślin, a wówczas Ninhursag przeklęła jego imię, przez co Enki ciężko zachorował. W końcu dzięki pośrednictwu lisa Ninhursag zaczęła wypytywać Enki o jego dolegliwości i je leczyć, powołując do życia nowe bóstwa:

    My brother, what hurts thee?
    My jaw hurts me.
    Nintulla I have caused to be born for thee.
    *

    Ten dialog powtarza się ośmiokrotnie i Enki skarży się między innymi na ból zębów, ust, ręki oraz żebra:

    My brother, what hurts thee?
    [My] rib [hurts me].
    Ninti I have caused to be [born] for thee.
    *

    Następnie bogini Ninhursag określiła przeznaczenie każdego z bóstw związanych z roślinami, które jadł Enki. Ninti, zrodzona z żebra, miała być „panią miesięcy”, czyli „panią dającą życie”:

    Let N[inti] be the [qu]een of the months*

    Ninti była „panią żebra” oraz „panią dającą życie” (sumeryjskie słowo ti oznacza żebro oraz dawać życie). W języku Sumerów była to oczywista gra słów, natomiast w języku hebrajskim nie dało się zachować obu znaczeń, gdyż nie były to homofony.

    Myślę, że przedstawione wyżej fragmenty wyraźnie pokazują, jak wiele znane nam wątki biblijne (tu: zakazany owoc i Ewa zrodzona z żebra Adama) zawdzięczają tradycji sumeryjskiej, a więc dużo starszej niż biblijna.

    * Cytaty źródłowe pochodzą z publikacji: Ancient Near Eastern Texts Relating to the Old Testament, Third Edition with Supplement, ed. James B. Pritchard, Princeton 1969.
  • mamusia1999 08.07.19, 10:55
    No i ok. Ale skoro już obecność pary homoseksualnej w treściach nauczania to homopropaganda, to gdzie miejsce na edukację? Nawet rozmowy o miłości i seksie heteronormatywnym przekraczają granice intymności między dziećmi i rodzicami. Serio heteronormatywnym ojciec Polak ma z synem gayem NA CZAS dyskutować kwestie wysokiego popędu vs. budowanie związku, tudzież jakość kondomów do stosunku analnego?
  • minniemouse 08.07.19, 03:15
    dramatika napisał(a):
    [i]> W 2004 roku, kiedy internet nie był jeszcze tak popularny jak dziś, Zbigniew
    > Izdebski zdołał przeprowadzić jedno z pierwszych badań na temat homoseksualizm
    > u mężczyzn.


    no rzeczywiscie, akurat Zbigniew Izdebski i to akurat w poznym 2004 r "zdolal" przeprowadzic jedno z pierwszych badan na temat homoseksualizmu u mężczyzn, taaaaa 🙄
    - takie rewelacje to tylko w Polsce mozna wydrukowac i przeczytac 👍

    Pierwsze studia nad lesbianizmem i homoseksualizmem zaczely sie juz co najmniej w 1970 r. 🙄
    w latach 90 juz byly powazne studia nad tym zagadnieniem
    wystarczy przejrzec Google a nawet zwykla Wikipedię

    Minnie
  • dramatika 08.07.19, 07:16
    minniemouse napisała:


    > no rzeczywiscie, akurat Zbigniew Izdebski i to akurat w poznym 2004 r "zdolal"
    > przeprowadzic jedno z pierwszych badan na temat homoseksualizmu u mężczyzn, ta
    > aaaa 🙄
    > - takie rewelacje to tylko w Polsce mozna wydrukowac i przeczytac 👍
    >
    > Pierwsze studia nad lesbianizmem i homoseksualizmem zaczely sie juz co najmniej
    > w 1970 r. 🙄
    > w latach 90 juz byly powazne studia nad tym zagadnieniem
    > wystarczy przejrzec Google

    Miał na myśli zdaje się badania w Polsce.
    Wiadomo, że na świecie temat bada się od dawna, problem właśnie w tym, że ematka tych badań nie uznaje, bo nie stawiają gejów w zbyt dobrym świetle.
  • memphis90 08.07.19, 11:12
    ">Na większe ryzyko wystawia gejów seks >analny, częsta zmiana partnerów, wśród których >są też osoby przypadkowe, oraz to, że mogą się >zamieniać rolami, z aktywnej na pasywną. Poza >tym w przypadku HIV mężczyźnie łatwiej >zakazić kilka osób."
    Czyli lesbijki są narodem wybranym przez Boga. Żadnego seksu analnego (z użyciem penisa) , żadnych penisow, żadnych mężczyzn z HIV. A nadal mogą się" zamieniać rolami z aktywnej na pasywną.".

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rosapulchra-0 09.07.19, 05:56
    Ja wielu nie znam, ale tych, co znam są w związkach od wielu lat, rekordziści są ze sobą już 30 lat i nadal widać u nich wzajemną miłość i szacunek.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • kosikosilap 10.07.19, 23:01
    polski język trudna być
  • super_hetero_dyna 07.07.19, 18:38
    > Rozumiem, że jest to element "odmitologizowania" homoseksualizmu i jako taki jest pozytywnym zjawiskiem. Część
    > ludzi poprzez oswojenie się z tematem przestanie się brzydzić gejów i dobrze.

    Nie powiedziałbym, że to pozytywne zjawisko. Budowanie zafałszowanego obrazu rzeczywistości jest złe.

    > Raczej nie tworzy się obrazu geja mającego kulkudziesięciu partnerów rocznie, a tak to często wygląda.

    I tak dobrze, jeśli tylko kilkudziesięciu rocznie, a nie paruset.
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:31
    super_hetero_dyna napisał(a):


    > I tak dobrze, jeśli tylko kilkudziesięciu rocznie, a nie paruset.

    Lesbijki też takie wyuzdane?




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • dramatika 07.07.19, 21:38
    zofijkamyjka napisała:


    > Lesbijki też takie wyuzdane?

    Lesbijki mają zdecydowanie mniej partnerek niż geje, niewiele więcej od heteroseksualnych kobiet. Rzadziej też zdradzają.
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:58
    dramatika napisał(a):


    > Lesbijki mają zdecydowanie mniej partnerek niż geje, niewiele więcej od heteros
    > eksualnych kobiet. Rzadziej też zdradzają.

    Czyli lesbijki trochę lepsze niz "Ci wyuzdani"geje smile bo kobiety ogólnie maja mniej partnerów/partnerek. Czyli tu chodzi bardziej o płeć a nie o orientację.




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • dramatika 07.07.19, 23:35
    zofijkamyjka napisała:


    > Czyli lesbijki trochę lepsze niz "Ci wyuzdani"geje smile bo kobiety ogólnie maja
    > mniej partnerów/partnerek. Czyli tu chodzi bardziej o płeć a nie o orientację.

    Nieistotne jest o co chodzi, jeśli mężczyźni zachowują się inaczej, w sposób bardziej ryzykowny gdy są gejami, niż gdy są heteroseksualni.
  • biologiczny_zegar 07.07.19, 19:20
    Polska Zachodnia="Imperialistyczny Zgniły Zachód". "Bananowa Młodzież". To już fakt wink



    p. s.

    Dajmy na to:

    Prawdziwy macho mający kilkadziesiąt partnerek rocznie - to ideał, ludowy bohater. big_grin

    Kobieta mająca kulkudziesięciu partnerów rocznie - to qurwa.

    Gej mający kulkudziesięciu partnerów rocznie - to zboczeniec.
  • joaz 08.07.19, 09:00
    dramatika napisał(a):

    > olena.s napisała:
    >
    > > Czyli jeżeli dobrze rozumiem, wystarczy po prostu, że w książce pojawia s
    > ię gej
    > > , i to wystarcza, żeby uznać pozycję za "homopropagandę", tak? Dobrze roz
    > umiem?
    >
    > Nie, chodzi o to, że teraz w co drugiej książce/filmie pojawia się gej. Odnosi
    > się wrażenie, że homoseksualistów jest w społeczeństwie jakieś 30%, a nie 3%.
    > Rozumiem, że jest to element "odmitologizowania" homoseksualizmu i jako taki je
    > st pozytywnym zjawiskiem. Część ludzi poprzez oswojenie się z tematem przestani
    > e się brzydzić gejów i dobrze.
    > Problem polega na tym, że - po pierwsze - docieramy chyba do punktu, kiedy ludz
    > ie mają już przesyt tematem i wciskanie go wszędzie na siłę powoduje niechęć. P
    > o drugie homoseksualizm jest w filmach przedstawiany zbyt cukierkowo i w sposób
    > zafałszowany. Raczej nie tworzy się obrazu geja mającego kulkudziesięciu partn
    > erów rocznie,
    a tak to często wygląda

    Pytanie: skąd te 3% ma po kilkudziesięciu partnerów rocznie?
  • dramatika 08.07.19, 09:04
    joaz napisała:


    > Pytanie: skąd te 3% ma po kilkudziesięciu partnerów rocznie?

    To już musisz pytać geja Jakuba Janiszewskiego, który twierdzi, że prawie każdy gej ma kilkudziesięciu partnerów w życiu, a nawet setki czy tysiąc.
    W darkroomach nie widzi się twarzy partnera, więc może tu jest częściowe wyjaśnienie.
  • natalia.nat 08.07.19, 10:17
    dramatika napisał(a):

    > Nie, chodzi o to, że teraz w co drugiej książce/filmie pojawia się gej. Odnosi
    > się wrażenie, że homoseksualistów jest w społeczeństwie jakieś 30%, a nie 3%.

    Totalna bzdura. Czytam na okrągło i prawie wcale nie ma w książkach homoseksualistów. W filmie (których też oglądam naprawdę sporo) owszem gej/lesbijka czasem się pojawi, ale nie w co drugim, myślę, że nawet nie w co dziesiątym. Na netflixie jest kilka filmów bardziej w kierunku tej tematyki, najczęściej niezależnych, mają oznaczenie LGBTQ, więc jak ktoś nie chce, może nie oglądać.

    > Rozumiem, że jest to element "odmitologizowania" homoseksualizmu i jako taki je
    > st pozytywnym zjawiskiem. Część ludzi poprzez oswojenie się z tematem przestani
    > e się brzydzić gejów i dobrze.

    Dokładnie tak.

    > Problem polega na tym, że - po pierwsze - docieramy chyba do punktu, kiedy ludz
    > ie mają już przesyt tematem i wciskanie go wszędzie na siłę powoduje niechęć.

    No właśnie temat nie jest wciskany wszędzie na siłę. Nadal niewiele go u nas w przestrzeni publicznej. Niechęć wywołuje w tych, którzy mają określony stosunek, nic nadzwyczajnego.

    > Po drugie homoseksualizm jest w filmach przedstawiany zbyt cukierkowo i w sposób
    > zafałszowany. Raczej nie tworzy się obrazu geja mającego kulkudziesięciu partn
    > erów rocznie, a tak to często wygląda.

    Ja nie wiem, ilu partnerów mają geje. Nie wiem też jak są przedstawiani, bo nie trafiam na takie filmy. Wiem za to, że osoby heteroseksualne też nie są święte, mają wielu partnerów seksualnych i związków, zdradzają się nawzajem i też stosunkowo często się rozwodzą.
  • katriel 11.07.19, 11:42
    > Raczej nie tworzy się obrazu geja mającego kulkudziesięciu partnerów rocznie, a tak to często wygląda.

    Wiesz co, są i tacy i tacy (a w jakich proporcjach, to od róznych rzeczy zależy, a socjologowie niech badają). Tylko że człowiek zmieniający partnerów jak rękawiczki (płci dowolnej) słabo się nadaje do filmu familijnego czy książki dla dzieci.

    --
    There is a horse in aisle five.
  • the_silly_lily 07.07.19, 18:01
    Znaczy pojawić się chyba może, ale nie może być bohaterem pozytywnym. Tak sobie myślę. Bo sama też nie wiem czym jest homopropaganda. A już kompletnie nie kumam czym miała by być homopropaganda w szkołach. Bo teść mnie ostatnio tym straszył, ale wolałam nie wnikać o co mu chodziło. Może powinnam?
    Aaaaa teściów też oburzył katalog IKEI gdzie rodzinki na zdjęciach nie do końca odpowiadały akceptowanym przez nich wzorcom. Taki katalog IKEI to chyba też przykład homopropagandy. Tak domniemywam.
  • tymianek21 07.07.19, 18:06
    no tak bo dlaczego wujek Zlatanki miał przyjaciela albo dlaczego złodziej chciał uciec z panem a nie panią czyli zarzuty do autora " po co wprowadzał TAKIE osoby"
  • bi_scotti 07.07.19, 17:54
    Mysle, mysle o co pytasz i tylko mi (potencjalnie) Modern Family przychodzi do glowy smile ... raise the glasses to Mitch and Cam ...
    Cheers wink

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • olena.s 07.07.19, 19:35
    Mi mogłaby przyjść do głowy na przykład Klatka dla ptaków., bo tu para gej+gej tranwestyta są bardziej prawi moralnie niż konserwatywny senator. (Choć wszyscy w tej komedii mają wady i śmiesznostki). No, ale to nie jest dla dzieci.
  • bi_scotti 08.07.19, 03:03
    Przyznam Ci sie, ze gdy media podaly info o Robin William's suicide, to bylo moje pierwsze filmowe skojarzenie ... pamietasz ... more gum ... (czy jest emoticon pokazujacy smutny umiech zadumy?). Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • riki_i 09.07.19, 12:17
    mamusia1999 napisała:

    > To taki omam skrajnych konserwatystów, przekonanie że orientacja seksualna jest
    > opcją podlegającą agitacji, a nie faktem.

    No faktem jest niewątpliwie. Piszę to jako człowiek z pokolenia, gdzie już jako 10-latek jeździłem sam autobusem przez pół Warszawy do szkoły muzycznej - prawie codziennie. A nieco później, będąc nastolatkiem, geje rwali mnie na ulicy nieustannie, łącznie z samym królem pedziów Firdkiem (Jerzy Waldorff). Najchętniej odrąbałbym im wszystkim jaja, zwłaszcza że niektórzy byli bardzo natarczywi. Jeśli czegoś trzeba uczyć dzieci, to "złego dotyku" i odmawiania propozycji od nieznajomych mężczyzn typu 'a nie chciałbyś sporo zarobić? ". Przekonywanie najmłodszych , że geje są ok uważam za doskonale zbędne, a wręcz szkodliwe.
  • aandzia43 09.07.19, 14:11
    Najchętnie
    > j odrąbałbym im wszystkim jaja, zwłaszcza że niektórzy byli bardzo natarczywi.
    > Jeśli czegoś trzeba uczyć dzieci, to "złego dotyku" i odmawiania propozycji od
    > nieznajomych mężczyzn typu 'a nie chciałbyś sporo zarobić? ". Przekonywanie naj
    > młodszych , że geje są ok uważam za doskonale zbędne, a wręcz szkodliwe.

    Ja też najchętniej odrąbałabym jaja każdemu molestującemu mnie w dzieciństwie i wczesnej młodości facetowi hetero. Jako mężczyzna zapewne nie doświadczyłeś skali molestowania przez heteryków, ale chyba możesz sobie ją wyobrazić. Hmmm, chyba jednak wyobraźnia cię zawiodła.
    Czy przekonywanie najmłodszych ze faceci hetero są ok mamy uznać za szkodliwe? Prawdę mówiąc rozczarowałeś mnie mocno w tym wątku, wcześniej miałam cię za bystrego i niegłupiego faceta.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • riki_i 09.07.19, 14:40
    No widzisz, jakoś tak się składa, że molestowanie w dzieciństwie przez gejów jest przez facetów hetero wspominane później przez całe życie i to jako zdarzenie wybitnie obrzydliwe. I tak już jest , że przekłada to się na niezbyt przychylny stosunek do homoseksualistów - vide lider discopolowej grupy Bayer Full. Na mnie leciały chmary gejów i uważam, że i tak jestem wyjątkowo tolerancyjny wobec tego środowiska. Wiem z autopsji, jak homosie reagują na młodych chłopaków i naprawdę jeśli coś trzeba w wychowaniu robić, to ostrzegać , a nie klepać głupoty o akceptacji.
  • aandzia43 09.07.19, 14:59
    Molestowanie w dzieciństwie, młodości czy kiedykolwiek przez kogokolwiek wspominam jako zdarzenia wyjątkowo obrzydliwe.
    Rozumiem, że molestowanie przekłada się na niechęć do molestanta, a niektórzy mogą sobie nawet uogólnić ten stosunek na grupę do której molestant należy. Rozumiem, ale nadal nie kąsam jak bystry człowiek może tak mylić pojęcia. Uważasz ze wszyscy geje molestują dzieci i należy je przed nimi ostrzegać? Bo wiesz, mnie mama i ojciec w dzieciństwie ostrzegali przed obcymi facetami hetero w domyśle.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • iwles 09.07.19, 15:06
    riki_i napisał:

    > Wiem z autopsji, jak homosie reagują na młodych chłopaków i n
    > aprawdę jeśli coś trzeba w wychowaniu robić, to ostrzegać , a nie klepać głupot
    > y o akceptacji.


    A jezeli ja znam z autopsji i nie tylko, jak reaguja na mlode dziewczyny faceci hetero, to znaczy, ze trzeba ostrzegac przed hetero, a nie akceptowac?




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • riki_i 09.07.19, 16:33
    Tak, trzeba ostrzegać również przed zbokami hetero, jak najbardziej. Natomiast jeśli chodzi o stosunek do homoseksualizmu, to występuje on na czterech poziomach: negacji, tolerancji, akceptacji i afirmacji. Ja uważam, że wystarczy tolerancja, aczkolwiek mam pewne zrozumienie dla postawy akceptującej. To, co usiłuje się wprowadzić homopropagandą, to jest afirmacja takich związków i na to mojej zgody nie ma.
  • majaa 09.07.19, 16:46
    Pozwól, że się pod tym podpiszę.
  • memphis90 09.07.19, 17:17
    Walczysz też z afirmacją leworeczności i posiadania dodatkowej sledziony?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • riki_i 09.07.19, 18:11
    memphis90 napisała:

    > Walczysz też z afirmacją leworeczności i posiadania dodatkowej sledziony?

    Orientację homoseksualną można nabyć w wieku dojrzewania poprzez uwiedzenie. Ile razy mam jeszcze powtórzyć to zdanie?
  • asia.sthm 09.07.19, 18:37
    riki_i napisał:

    > memphis90 napisała:

    > > Walczysz też z afirmacją leworeczności i posiadania dodatkowej sledziony?

    > Orientację homoseksualną można nabyć w wieku dojrzewania poprzez uwiedzenie. Ile
    > razy mam jeszcze powtórzyć to zdanie?

    Juz nie powtarzaj, juz wiadomo co ci w duszy pika.
    Czyli wedlug tego twojego klucza orientacje heteroseksualna tez mozna nabyc przez uwiedzenie w odpowiednim momencie dojrzewania.
    Czy masz rady dla rodzicow jak zapewnic dzieciom sluszna orientacje zaranzujac w odpowiednim czasie uwiedzenia czy moze od razu malzenstwa zeby bylo bezgrzesznie?
    Jak juz kombinujesz to wykombinuj reszte big_grin
    --
    (…) zdziczałe amory nadal niebezpieczne.
  • aerra 09.07.19, 23:13
    Hetero też?
    To jeszcze powiedz, że pedofili to w sumie powinno się nagradzać - w końcu takie zmacanie dziewczynki w odpowiednim wieku może "uchronić" ją przed zostaniem lesbijką, czyż tak?

    A potem się rozpędź porządnie, znajdź jakąś solidną ścianę i zapoznaj się z nią z bliska przy pomocy głowy.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aandzia43 10.07.19, 13:12

    > Orientację homoseksualną można nabyć w wieku dojrzewania poprzez uwiedzenie. Il
    > e razy mam jeszcze powtórzyć to zdanie?

    Możesz sobie powtarzać ile zechcesz, to nie jest prawda, a przynajmniej nie w odniesieniu do wszystkich ludzi na Ziemi. Homoseksualne doświadczenia ma kupa dzieciaków, większość to potem (czy może od zawsze) heteroseksualiści. Pierwszy raz całowałam się z dziewczyną, z ciekawości, bo była pod ręką, bo dzieciaki eksperymentują, jestem i byłam mocno heteroseksualna.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • dramatika 10.07.19, 14:52
    aandzia43 napisała:


    > > Orientację homoseksualną można nabyć w wieku dojrzewania poprzez uwiedzenie.
    > > Ile razy mam jeszcze powtórzyć to zdanie?
    >
    > Możesz sobie powtarzać ile zechcesz, to nie jest prawda, a przynajmniej nie w o
    > dniesieniu do wszystkich ludzi na Ziemi.


    Według badań, które tu cytowałam, 46% homoseksualistów i 22% lesbijek było molestowanych w dzieciństwie przez osobę tej samej płci.
    Do tego według innych cytowanych przeze mnie badań od 32% do 49% osób homoseksualnych było w dzieciństwie molestowanych (bez wskazania na płeć pedofila)

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168361271,168361271,Co_to_jest_homopropaganda_.html?p=168373207
  • aandzia43 10.07.19, 15:46
    dramatika napisał(a):

    > aandzia43 napisała:
    >

    > Według badań, które tu cytowałam, 46% homoseksualistów i 22% lesbijek było mole
    > stowanych w dzieciństwie przez osobę tej samej płci.
    > Do tego według innych cytowanych przeze mnie badań od 32% do 49% osób homoseksu
    > alnych było w dzieciństwie molestowanych (bez wskazania na płeć pedofila)
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/w,567,168361271,168361271,Co_to_jest_homopropaganda_.html?p=168373207

    No i..? Jakie było to molestowanie? W jakim wieku byli molestowani: 3 czy 16 lat? Pedał w parku ptaszka pokazał czy uwiedzenie z pożyciem i zaangażowaniem emocjonalnym, incydent w postaci zabawy z kolegą bez dalszego ciągu czy regularne zabawy do których powraca się z ochotą i z przekonaniem "to jest to"? Większość moich kolegów hetero była molestowana w nastoletniości przez panów w parkach i kiblach, niektórzy mieli propozycje ze strony dorosłych gejów, homoerotyczne zabawy i eksperymenty zaliczyli chyba wszyscy.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • dramatika 10.07.19, 17:32
    aandzia43 napisała:


    > No i..? Jakie było to molestowanie? W jakim wieku byli molestowani: 3 czy 16 la
    > t? Pedał w parku ptaszka pokazał czy uwiedzenie z pożyciem i zaangażowaniem emo
    > cjonalnym, incydent w postaci zabawy z kolegą bez dalszego ciągu czy regularne
    > zabawy do których powraca się z ochotą i z przekonaniem "to jest to"? Większość
    > moich kolegów hetero była molestowana w nastoletniości przez panów w parkach i
    > kiblach, niektórzy mieli propozycje ze strony dorosłych gejów, homoerotyczne z
    > abawy i eksperymenty zaliczyli chyba wszyscy.

    Nie umiesz czytać? Czytaj tytuły badań: "sexual abuse", "molestation". W badaniach chodzi o: "przymusowe kontakty seksualne z osobą dorosłą", "wykorzystywanie seksualne", "gwałt", "ataki seksualne", "kazirodztwo", a nie "pokazanie ptaszka i zabawy z kolegą".

  • asia.sthm 09.07.19, 16:47
    riki_i:
    > Tak, trzeba ostrzegać również przed zbokami hetero,...

    Dobrze ze sam na to wpadles.
    Przelicz jeszcze proporcje mozliwosci zagrozenia - podpowiem: hetero zbokow, gwalcicieli, przemocowcow jest o nieeeeebo wiecej niz homo. Hetero czyhaja za kazdym rogiem: jako kobieta uslyszalbys gdzie nie chodzic, czego nie robic, jak sie nie ubierac, jak nie prowokowac, jak uwazac bo jak cos ci sie stanie, to bedzie to twoja wina.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • riki_i 09.07.19, 17:00
    Ufff, ale masz argumentację! Wytłumacz może kobiecie zgwalconej przez Portugalczyka, że przecież tej nacji w Polsce to tyle co kot napłakał, więc to co się stało w zasadzie nie liczy... 😂 Różnie ludziom się układa, ja na przykład nie dość że wyglądałem powabnie dla homosiów, to jeszcze obracalem się w środowisku artystycznym, gdzie jako 13-latka wkręcił mnie tatuś (do dziś jestem mu za to wdzięczny, zjezdzilem pół świata) i wstretnych, obrzydliwych pedziów miałem wokół siebie na kopy. No i co?
  • aandzia43 09.07.19, 17:05
    > Ufff, ale masz argumentację! Wytłumacz może kobiecie zgwalconej przez Portugalc
    > zyka, że przecież tej nacji w Polsce to tyle co kot napłakał, więc to co się st
    > ało w zasadzie nie liczy...

    A czemu tłumaczyć ofierze ze się nie liczy to, co przeżyła surprised Za to fajnie jak w miarę szybko zrozumie ze nei wszyscy Portugalczycy gwałcą.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • riki_i 09.07.19, 17:10
    Obawiam się, że nastawienie do Portugalców taka osoba może mieć już nieco skrzywione, taki lajf jakby napisała bi_scotti.
  • aandzia43 09.07.19, 17:24
    Może się zdarzyć, ale nie widzę powodu by afirmować taki sposób myślenia wink Jakoś zdecydowana większość molestowanych kobiet nie ma skrzywienia na temat wszystkich mężczyzn hetero.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • olena.s 09.07.19, 18:17
    A wiesz, ile my miałyśmy obrzydliwych sliniących się dziadów? Naprawdę płeć sprawcy (własna czy odmienna) jest tu ostatnia w kolejce ważności. Obrzydliwa, śliniąca się baba byłaby dla mnie równie odstręczająca.
  • aandzia43 09.07.19, 16:53
    riki_i napisał:

    > Tak, trzeba ostrzegać również przed zbokami hetero, jak najbardziej. Natomiast
    > jeśli chodzi o stosunek do homoseksualizmu, to występuje on na czterech pozioma
    > ch: negacji, tolerancji, akceptacji i afirmacji. Ja uważam, że wystarczy tolera
    > ncja, aczkolwiek mam pewne zrozumienie dla postawy akceptującej. To, co usiłuje
    > się wprowadzić homopropagandą, to jest afirmacja takich związków i na to mojej
    > zgody nie ma.


    Nie bardzo rozumiem afirmację czegokolwiek, jakiegokolwiek zjawiska. Nie widzę natomiast powodu by nie akceptować czegoś co istnieje od zawsze i samo w sobie nie stanowi żadnego zagrożenia dla kogokolwiek. Łączenie natomiast homoseksualizmu z dewiacjami właściwymi heterykom to dopiero zboczenie.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 09.07.19, 16:54
    "również heterykom" miało być.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • riki_i 09.07.19, 17:01
    Afirmacja jest pojęciem chyba dość prostym do zrozumienia.
  • iwles 09.07.19, 17:33
    riki_i napisał:

    > Tak, trzeba ostrzegać również przed zbokami hetero, jak najbardziej.


    Moze poprzestanmy na tym, ze orientacja nie ma znaczenia, wiec nie wplatajmy jej w ten problem.






    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • asia.sthm 09.07.19, 16:43
    riki_i :
    >Wiem z autopsji, jak homosie reagują na młodych chłopaków i naprawdę jeśli coś trzeba w wychowaniu robić, to >ostrzegać , a nie klepać głupoty o akceptacji.
    Nie powiem do czego sie ten argument nadaje, bo nie chce sie wyrazac.
    Ja zas wiem z autopsji, heterosie reaguja na mlode dziewczyny i tak, matki ostrzegaja a kazda, ze nawet osmiele sie stwierdzic, kazda kobieta byla bardziej lub mniej groznie molestowana przez heterosia.A jesli nie byla to ma sie wystrzegac, bo i tak ja to spotka. No i jakl tu zaakceptowac hetero ! Zgroza, jak mozna zaakceptowac hetero. Przeciez to chodzace bomby, dzika natura, brak skrupolow w dazeniu do zaspokojenia wlasnych rzadzy.
    Rychu, ty posyl popiolem glowke, przyznaj sie przed soba cos w zyciu przeskrobal - widac bardzo sie boisz nawet pomyslec do czego cie twoje hetero libido popchnelo.
    Albo jestes ukrytym gejem. Inaczej nie widze.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • aandzia43 09.07.19, 17:01
    Riki, jak i wielu innych facetów, doznawszy molestowania czyli zjawiska dotykającego kobiety powszechnie, doznał zawężenia pola widzenia i wszystkich gejów potraktował jako agresorów. Częste ze człowiek nie może wyskoczyć poza swoje doświadczenia i zaczyna snuć spiskowe teorie wink A kobiety odczuwające strach przed wszystkimi facetami hetero i wszystkich traktujące jak napalone niebezpieczne zwierzaki nazywa się wariatkami big_grin

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • riki_i 09.07.19, 17:07
    Ja nie reaguję na gejozę krucyfiksem i okrzykiem "apage satanas!", co mi tu usiłujecie wmówić. Obecnie wynajmuję np. mieszkanie parze gejów celebrytów. Proszę mi nie wkładać dziecka w brzuch. Wątek jest o homopropagandzie dzieciom i na ten temat mam określone zdanie. Gejów jako takich nie tępię, niech sobie żyją na zdrowie. Do dzieci i młodzieży wolałbym jednak aby się zbytnio nie zbliżali.
  • minniemouse 10.07.19, 00:08
    riki_i napisał:
    Gejów jako takich nie tępię, niech sobie żyją na zdrowie. Do dzieci i młodzieży wolałbym jednak aby się zbytnio nie zbliżali.

    O mój ty boże, jaki on miłosierny Riki pan.
    w kolejkę się ustawiać do całowania reki ale to już https://www.cosgan.de/images/smilie/boese/d010.gif

    Minnie
  • minniemouse 10.07.19, 00:37
    riki_i napisał:
    A nieco później, będąc nastolatkiem, geje rwali mnie na ulicy nieustannie, łącznie z samym królem pedziów Firdkiem (Jerzy Waldorff). Najchętniej odrąbałbym im wszystkim jaja, zwłaszcza że niektórzy byli bardzo natarczywi.

    no i wszystko jasne - nieprzerobiona trauma z dzieciństwa 🤷‍♂️

    Jeśli czegoś trzeba uczyć dzieci, to "złego dotyku" i odmawiania propozycji od nieznajomych mężczyzn typu 'a nie chciałbyś sporo zarobić? ".

    to owszem.

    Przekonywanie najmłodszych , że geje są ok uważam za doskonale zbędne, a wręcz szkodliwe.

    geje OK. (są po prostu ludźmi.)
    nie jest ok natarczywe zaczepianie dzieci i młodzieży jak jak czynili to geje za czasów twojej młodości. najwyższy czas abyś to zrozumiał i odseparował te dwie różne rzeczy - molestowanie, jakie cie spotkało, i fakt bycia gejem oraz stosunek do homoseksualizmu.

    dzieci trzeba uczyć co to jest homoseksualizm, tolerancji i wyjaśniać ze bycie gejem nie jest niczym nagannym aby i jedni i drudzy mogli wyrastać i żyć w harmonii w społeczeństwie,
    i własnie unikać takich sytuacji w jakich ty byleś.
    bo nauka idzie w obie strony, pamiętaj. uczysz nie tylko dziecko hetero ale geja tez.

    Minnie


  • riki_i 10.07.19, 00:40
    Minnie, a Ty uważasz, że współcześni geje to są aniołki ze szkółki niedzielnej? Że nie rwą młodych chłopców na ulicach i w necie?
  • minniemouse 10.07.19, 01:36
    riki_i napisał:
    Minnie, a Ty uważasz, że współcześni geje to są aniołki ze szkółki niedzielnej?
    > Że nie rwą młodych chłopców na ulicach i w necie?


    uważam ze to sa dwa osobne tematy których nie powinno sie mieszać w tej dyskusji zwłaszcza.
    ponieważ co innego jest ludzki stosunek do wszelkiej inności - w to wchodzą geje, a dzieci należy uczyć tolerancji aby wyrastało z nich dobre spoleczenstwo, dobrzy ludzie.

    co innego chamstwo i patologia za które trzeba sie inaczej zabrać i o których tez trzeba dzieciom tłumaczyć.
    a to właśnie leży w gestii "zły dotyk, to moze robić także gej, bo nie wszystkie to aniołki".
    a nie trzymanie w ciemnocie dzieci ze "geja nie ma, co to jest?" - no weź pomyśl.

    Minnie
  • olena.s 10.07.19, 08:21
    Otóż to. Zły dotyk może byc czynem każdego. Małego, dużego, księdza, blondynki, lekarz, geja, heteryka, Francuza, policjanta, celebryty, dziadka.
  • katja.katja 10.07.19, 08:55
    A jeżeli dana grupa jest hołubiona (niegdyś to byli na przykład księża) to robi się z tego większy problem. Bardzo trudno coś udowodnić "autorytetom" danego czasu.
    Kiedyś pod ochroną byli księża, teraz mniejszości LGBT.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.07.19, 08:58
    katja.katja napisała:

    > A jeżeli dana grupa jest hołubiona (niegdyś to byli na przykład księża) to robi
    > się z tego większy problem. Bardzo trudno coś udowodnić "autorytetom" danego c
    > zasu.
    > Kiedyś pod ochroną byli księża, teraz mniejszości LGBT.


    kiedy było to "kiedyś"? i o jakiej ochronie piszesz ?
    Bo nie rozumiem.


  • katja.katja 10.07.19, 13:23
    Czasy świetności Jana Pawła II.
    Prawie się popłakałam na filmie Sekielkiego w momencie gdy mężczyzna opowiada, że gdy był chłopcem i w końcu "wylądował" w pokoju u księdza-pedofila widząc łóżko i papier toaletowy "wydawało mi się dziwne, ale uznałem, że przy księdzu nic złego mi się nie stanie" .
    Takie kiedyś było podejście - ksiądz jest święty uncertain

    --
    Nie dam się wygasić!
  • olena.s 10.07.19, 10:05
    Bzdura. Ksieza nie byli "holubieni" tylko wynoszeni, narzucano dla nich szacunek (te obrazy o niecalowanie w reke albo absolutnie chamski zwrot "prosze pana". Zajmowali pozycje posrednika miedzy ciemnym ludem a Bogiem. Zdejmowali z owieczek grzechy chroniąc ich przed piekłem. Byli w absolutnej elicie społecznosci: wladca kosciola, znający tajemnice parafian, mający moc sprawczą.

    Którą z tych cech uznajesz za współcześnie charakterystyczną dla LGBT?
  • katja.katja 10.07.19, 13:20
    Użyłam skrótu myślowego, w tym hołubieniu mieści się też "wynoszenie" i "narzucanie szacunku" oczywiście.


    "Którą z tych cech uznajesz za współcześnie charakterystyczną dla LGBT?"

    Podobnie jak w przypadku księży niektóre środowiska każdą krytykę uważają na zamach na księdza (LGBT) i bycie antychrystem (homofobem/homofobką).
    Świat idzie naprzód - kiedyś zostałam nazwana antychrystką wink przez głęboką wierzącą osobę.
    Teraz jestem nazywana homofobką na forum smile bo jestem sceptyczna.

    I jednego nie rozumiem, te same osoby, które krytykują co roczne Boże Ciało popierają Parady Równości (co wiążę się z podobnymi utrudnieniami dla pieszych/kierowców).



    --
    Nie dam się wygasić!
  • araceli 10.07.19, 07:16
    riki_i napisał:
    > Minnie, a Ty uważasz, że współcześni geje to są aniołki ze szkółki niedzielnej?
    > Że nie rwą młodych chłopców na ulicach i w necie?

    A hetero nie "rwą młodych dziewcząt na ulicach i w necie"???? Takie teksty pisze największy oblech forum, rozpisujący się na prawo i lewo czego to on i jego "znajomi" nie ruchali????

    big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • katja.katja 10.07.19, 08:08
    Rwą. Skąd ta akcja "metoo"? Ciekawe czy są tam przypadki typu Rickiego czyli molestowania przez gejów/lesbijki, nie spotkałam się, dlaczego? Hm...

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maslova 10.07.19, 08:37
    > nie spotkałam się, dlaczego? Hm...

    Boś jest ograniczone i widzisz tylko to, co chcesz?

    www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/kevin-spacey-oskarzony-o-molestowanie-kolejnego-nastolatka-pierwszy-raz-od-dawna/w20wbnz
  • katja.katja 10.07.19, 08:06
    I uczyć, że wśród homoseksualistów (tak samo jak w przypadku "hetero") zdarzają się źli ludzie, osoby molestujące i jeżeli coś takiego ich spotkało nie powinni się bać zgłosić tego.
    Była taka zaburzona (nie mówię o jej preferencjach seksualnych) osoba - Rafalala.
    Kiedyś chamsko potraktowała jakąś dziewczynę w łazience, feministki (byłam wtedy na forum o Feminiźmie) zmyły mi głowę, coś w stylu, że tamta dziewczyna może prowokowała itd.
    Kilka lat później ta sama osoba (tego nie dało się już na szczęście wybronić) pobiła przypadkową 13-letnią dziewczynkę "bo ta się patrzyła".
    Wyobraźmy sobie jaki szum byłby w mediach gdyby jakiś znany "naziol" pobił nastoletniego geja "bo ten się patrzył.




    --
    Nie dam się wygasić!
  • riki_i 07.07.19, 18:12
    Homopropaganda to jest wciskanie najmłodszym dzieciom np. w specjalnie ukierunkowanych bajeczkach , że może być rodzinka typu dwie mamusie czy dwóch tatusiów. Pranie mózgu dla najmłodszych.

    Nie chodzi o to, aby pomijać temat homo, tylko o to, że wpajanie pewnych wzorców najmłodszym jest złe. W okresie dojrzewania u chłopców popęd jest płynny i można go ukierunkowac na homo poprzez uwiedzenie przez geja. Nie odkrywam Ameryki, pisał o tym wielokrotnie np. Starowicz. W tym kontekście, bliższe zaznajamianie młodych pokoleń z problematyką homoseksualną nie powinno odbywać się zbyt wcześnie.
  • katja.katja 07.07.19, 18:15
    Ja ogólnie uważam, że dzieci nie powinno się zbyt wcześnie uświadamiać, wyjątek to zły dotyk, ale to wystarczy powiedzieć, że jeśli jakiś dorosły będzie próbować je dotykać tam czy siam to jest to złe i koniecznie musi powiedzieć to rodzicom.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 08.07.19, 13:32
    A jak to rodzic dotyka?
  • riki_i 08.07.19, 13:38
    Rodzic nie łapie za pisie i nie wciska tam paluchów
  • aerra 08.07.19, 14:10
    Normalny rodzic - nie. Ale nie wszyscy są normalni. Z kim ma porozmawiać takie dziecko, komu ma powiedzieć?
  • katja.katja 09.07.19, 15:25
    Pedagogowi w szkole? Przedszkolance? Komuś zaufanemu? To jest bardzo poważny problem, ale wynika to z tego, że osoba molestująca jest jego rodzicem. Natomiast nie wiem jak takiemu dziecku miałyby pomóc wykłady na temat istnienia homoseksualizmu?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 09.07.19, 16:01
    A wyżej pisałaś, że koniecznie rodzicom.
    A rodzic mówi: pamiętaj - nie mów nikomu, to taka nasza tajemnica. Ewentualnie dorzuca to tego parę gróźb. Albo w ogóle twierdzi, że to normalne, że rodzice tak robią i normalnie się o tym nie rozmawia.
    Jak ma sobie radzić w takiej sytuacji dziecko, które nie wie, że to normalne nie jest, bo nikt mu tego nie wyjaśnił?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • katja.katja 09.07.19, 19:40
    Temat molestowania dzieci sam w sobie jest trudny, ale co ma do tego uczenie dzieci o gejach i lesbijkach bo nie widzę korelacji?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • olena.s 09.07.19, 20:32
    >bo nie widzę korelacji?<
    Dlaczego mnie to nie dziwi???
    Korelacja jest taka, że wszystko co po prawej przy ścianie wierzy (lub udaje że wierzy) że istnieje tu związek przyczynowo-skutkowy, a więc że wprowadzanie tematu jest nie tylko demoralizacją dzieci, ale także ma ułatwiać ich wykorzystywanie seksualne. Homoseksualne.
    A że jest to argument niecelny, i uczenie/pozwalanie na zetknięcie się w lekturze, filmie o orientacji homoseksualnej nie ma absolutnie nic wspólnego z zachęcaniem dzieci do akceptacji molestowania to całkiem inna kwestia.
  • riki_i 09.07.19, 21:41
    olena.s napisała:

    > A że jest to argument niecelny, i uczenie/pozwalanie na zetknięcie się w lektur
    > ze, filmie o orientacji homoseksualnej nie ma absolutnie nic wspólnego z zachęc
    > aniem dzieci do akceptacji molestowania to całkiem inna kwestia.

    Nie ma nic wspólnego? To po co zaprasza się do przedszkola drag queen?
    wpolityce.pl/m/spoleczenstwo/453602-szokujace-wystepy-drag-queen-w-amerykanskiej-szkole
  • olena.s 09.07.19, 23:38
    Ekhem. Ty piszesz o "przedszkolu", a z linka - którego osobiście wrzuciłeś - wynika, że mówimy o.....bibliotece LICEALNEJ. I jeżeli idzie o mnie, to nie mam żadnego, ale to absolutnie żadnego problemu z wykładem nt. bezpiecznego seksu dla licealistów. Nieważne, czy wygłasza do drag queen czy nauczyciel WF - byle mówił prawdę w oparciu o współczesną wiedzę medyczną.
    Ale uczciwie sprawdziłam jeszcze inne histeryczne materiały wyskakujące z gugla na zbitkę "drag queen - przedszkole". Jeden materiał był z .... poznańskiej KAWIARNI, gdzie na czytanie książki o nietypowym Adasiu rodzice mogli sobie z dzieckiem przyjść - lub nie, a drugi - z nowojorskiej BIBLIOTEKI. A więc również z miejsca, gdzie przychodzi się dobrowolnie - a przedszkolaki, jak już, są przyprowadzane przez rodziców.
    I na koniec: zastanów się, dlaczego miałeś kompletnie mylne wrażenie, że piszesz o przedszkolu?
  • olena.s 09.07.19, 23:40
    P.S. Ani orientacja hetero, ani homo, ani trans, ani bi nie czyni cię pedofilem.
  • riki_i 10.07.19, 00:27
    Czepiasz się rzeczy mniej ważnych, bo to, czy przedszkolak wysłuchał drag queean w przedszkolu czy w kawiarni, gdzie został zaprowadzony na podwieczorek dla dzieci jest wtórne w stosunku do tego, co ten przedszkolak (czy nawet licealista) tam usłyszał. Drag queen to nie jest odpowiednia osoba do czytania dzieciom bajek, podobnie jak pracownica burdelu nie jest właściwą edukatorką młodzieży HETERO na lekcji wychowawczej. A już drag queen czytająca tendencyjną bajkę o homo Adasiu to właśnie krystaliczny przykład homopropagandy.
  • olena.s 10.07.19, 01:03
    1. Adaś miał skrzydła.... TO jest książka o każdej inności. Nie akurat seksualnej.
    2. Jeżeli przedszkolak słucha drag queen, księdza, imama, rąbniętego trenera od piłki nożnej - to jest to sprawa jego rodziców. Nie twoja i nie moja (choć swoje poglądy możemy mieć).
    3. Dlaczego - ale proszę konkretnie - "Drag queen to nie jest odpowiednia osoba do czytania dzieciom bajek,"?
    4. Licealista i owszem, powinien usłyszeć o bezpiecznym seksie (zresztą zalecenia dla homo i hetero są takie same). Licealista słuchający takiego wykładu w BIBLIOTECE - a więc nie podczas (obowiązkowych) lekcji, to naprawdę nie jest twoja (ani moja) sprawa, tylko rzeczonego licealisty oraz ewentualnie jego rodziców. Nb. co - twoim zdaniem niewłaściwego - ów licealista miał tam usłyszeć?
  • dramatika 10.07.19, 07:50
    olena.s napisała:


    > 3. Dlaczego - ale proszę konkretnie - "Drag queen to nie jest odpowiednia osoba
    > do czytania dzieciom bajek,"?

    Może dlatego:

    www.newsweek.com/sex-offender-busted-drag-queen-who-read-book-children-city-library-1365384
    www.lifesitenews.com/news/second-drag-queen-story-hour-library-reader-exposed-as-convicted-child-sex-offender
  • minniemouse 10.07.19, 08:02
    to moze księża tez niech nie czytają bo wśród nich są pedofile? 🙄

    Minnie
  • araceli 10.07.19, 08:05
    dramatika napisał(a):
    > Może dlatego:

    Może "dlatego" księża powinni być trzymani z dala od dzieci?



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • minniemouse 10.07.19, 08:24
    araceli napisała:
    > Może "dlatego" księża powinni być trzymani z dala od dzieci?


    wszyscy, nie? a dzieciom nie powinno się w ogóle mówić co to jest ksiądz https://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/a050.gif

  • olena.s 10.07.19, 08:36
    Ani nuncjusz.... prałat.....
  • iwles 10.07.19, 08:22

    dramatika napisał(a):

    > Może dlatego […]


    a gdyby zamiast drag queen był facet w sutannie, który też dokonywał czynów pedofilskich, ale nie był skazany, bo kuria go kryła - to już mógłby czytać dzieciom ?
    Więc może używaj słowa "pedofil", BEZ względu, jak wygląda i w co jest ubrany, hę ?




  • dramatika 10.07.19, 08:42
    iwles napisała:


    > a gdyby zamiast drag queen był facet w sutannie

    No ale pytanie było o drag queen, a nie facetów w sutannie.
  • iwles 10.07.19, 08:54

    pytanie było o drag queen, a ty odpowiedziałaś tekstem o pedofilu.

    więc pytam - jakie znaczenie dla pedofilii ma bycie drag queen ?

    Jeżeli pedofilem okaże się nauczyciel w-f, to z przestrzeni publicznej mają zniknąć wszyscy nauczyciele w-f ? albo i w gołe wszyscy nauczyciele ?

  • iwles 10.07.19, 08:55

    "w ogóle"


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • araceli 10.07.19, 09:04
    dramatika napisał(a):
    > No ale pytanie było o drag queen, a nie facetów w sutannie.

    A ty zamiast o drag queen napisałaś o sex offenders.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 10.07.19, 10:03
    araceli napisała:


    > A ty zamiast o drag queen napisałaś o sex offenders.

    Dokładnie to podałam linki do przypadku pewnej biblioteki w Houston organizującej czytanie bajek dzieciom przez drag queen. Wśród zaproszonych drag queen dwóch miało historię pedofilską. Alberto Garza - molestowanie 8-latka w 2008, William Travis Dees - molestowanie dzieci w wielu lat 4,5,6,8 w 2004.
    Oczywiście nie dowodzi to tego, że wśród drag queens pedofilia występuje częściej niż wśród innych grup.
  • iwles 10.07.19, 10:09
    dramatika napisał(a):


    > Oczywiście nie dowodzi to tego, że wśród drag queens pedofilia występuje części
    > ej niż wśród innych grup.


    to jaki był cel twojego postu ?



  • dramatika 10.07.19, 10:28
    iwles napisała:


    > to jaki był cel twojego postu ?

    Sugestia, że może być coś na rzeczy, skoro w jednym lokalnym evencie uczestniczyło aż 2 pedofili z tej samej subkultury.
    Tak czy inaczej jedno jest pewne - przynajmniej biblioteka w Houston będzie bardziej się przykładać do badania przeszłości drag queen, których zaprasza na spotkania z dziećmi - o ile przywrócą w ogóle u siebie "Drag Queen Story Hour", bo z jakiegoś powodu zawiesili.
  • araceli 10.07.19, 10:33
    dramatika napisał(a):
    > Sugestia, że może być coś na rzeczy, skoro w jednym lokalnym evencie uczestnic
    > zyło aż 2 pedofili z tej samej subkultury.

    Czyli argument o trzymaniu kleru (subkultury religijnej) z dala od dzieci też uważasz za słuszny?

    > Tak czy inaczej jedno jest pewne - przynajmniej biblioteka w Houston będzie bar
    > dziej się przykładać do badania przeszłości drag queen,

    Jednak tylko drag queen? Reszta sex offenders jest dla prawaczki ok?



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • araceli 10.07.19, 10:35
    dramatika napisał(a):
    > Oczywiście nie dowodzi to tego, że wśród drag queens pedofilia występuje
    > częściej niż wśród innych grup.

    Oł rili? Naprawdę jest to dla ciebie OCZYWISTE?


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • riki_i 10.07.19, 11:57
    araceli napisała:

    > dramatika napisał(a):
    > > Oczywiście nie dowodzi to tego, że wśród drag queens pedofilia występuje
    > > częściej niż wśród innych grup.
    >
    > Oł rili? Naprawdę jest to dla ciebie OCZYWISTE?

    Oglądałem kiedyś w niemieckiej telewizji program o drag queen, występowały w przebraniu i potem założenie było takie, że będą "po cywilnemu". Trzy się nie zgodziły, mówiąc, że ich jedyna tożsamość to bycie ową drag queen. Ogólnie, mniej więcej 30% tych osób wykazywało dla mnie silne zaburzenia psychiczne. Owszem, był też np. całkowicie normalny Pan, który z sensem opowiadał, że to świetny sposób zarabiania na życie i robi to wyłącznie dla pieniędzy.
  • aandzia43 10.07.19, 12:41
    Znałam jedną drag queen, zdeklarowany gej od podstawówki, poważny, wykształcony i świetnie w życiu ustawiony, na co dzień w stroju bez damskich dodatków, stabilny emocjonalnie i twardo stąpający po ziemi. Występy w babskich szatkach to jego pasja i rozrywka. W związkach bywał, o jego życiu bardziej prywatnym nic nie wiem.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • katja.katja 10.07.19, 13:14
    Zacytuję pewnego 4-latka z autobusu: "A to Pan czy Pani?"

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 10.07.19, 15:17
    riki_i napisał:


    >
    > Oglądałem kiedyś w niemieckiej telewizji program o drag queen, występowały w pr
    > zebraniu i potem założenie było takie, że będą "po cywilnemu". Trzy się nie zgo
    > dziły, mówiąc, że ich jedyna tożsamość to bycie ową drag queen. Ogólnie, mniej
    > więcej 30% tych osób wykazywało dla mnie silne zaburzenia psychiczne. Owszem, b
    > ył też np. całkowicie normalny Pan, który z sensem opowiadał, że to świetny spo
    > sób zarabiania na życie i robi to wyłącznie dla pieniędzy.



    A teraz wytlumacz, w czym to tobie przeszkadza?



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 10.07.19, 15:36
    A czy Pani Tirówka (w looku "pacowym" czyli ekstremalna mini i skórzany top) też mogłaby czytać dzieciom w szkole? W sumie w życiu codziennym (np. wyjazd z rodzicami samochodem) prędzej dziecko zetknie się z Panią Tirówką niż z Panem/Panią (?) Drag Queen.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • riki_i 10.07.19, 18:27
    No jak to w czym? Kpisz czy o drogę pytasz? Chciałabyś oddać swoje dziecko pod opiekę Rafalali?
  • iwles 10.07.19, 19:00
    A twoje dziecko pod czyja opieka jest?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • riki_i 10.07.19, 19:30
    Moją, matki i prywatnego przedszkola.
  • iwles 10.07.19, 19:36
    No wiec pytam jeszcze raz: jaki to problem dla TWOJEGO zycia?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • riki_i 10.07.19, 20:18
    No taki, że w państwowej szkole do której zapewne pójdzie moje dziecko, ktoś politycznie poprawny może wpaść na pomysł, aby Rafalala uczyła go wychowania w rodzinie.
  • iwles 10.07.19, 20:23
    A skad wiesz, z kim sypia nauczycielka matematyki?

    OT- zajecia WDŻ w Polsce nie sa obowiazkowe.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • riki_i 10.07.19, 20:41
    To z kim sypia nauczycielka matematyki to jej prywatna sprawa. Rafalala ze swojej zaburzonej osobowości robi publiczny sztandar oraz chce promować wątpliwe wartości.
  • iwles 10.07.19, 22:31
    Zaburzoną osobowosc moze miec kazdy. To nie jest "domena" drag queen.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • aandzia43 10.07.19, 21:06
    riki_i napisał:

    > No taki, że w państwowej szkole do której zapewne pójdzie moje dziecko, ktoś po
    > litycznie poprawny może wpaść na pomysł, aby Rafalala uczyła go wychowania w ro
    > dzinie.

    Ja się szczególnie nie boję że akurat Rafalala, bo nie z tej strony wiatr jednak wieje wystarczająco silnie, na razie boję się tych wszystkich zaburzonych co ich mamy u władzy i ich żołnierzy na niższych szczeblach, w szkołach też. Rafalali i podobnych zjawisk nie oglądam, bo się brzydzę. Nie z powodu tożsamości seksualnej tylko bałaganu pod czaszką. Z tej przyczyny nie oglądam w ogóle TVP.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • minniemouse 11.07.19, 12:18
    riki_i napisał:
    No taki, że w państwowej szkole do której zapewne pójdzie moje dziecko, ktoś politycznie poprawny może wpaść na pomysł, aby Rafalala uczyła go wychowania w rodzinie.

    z tego co tu ktoś wcześniej pisał Rafalala ma za sobą jakieś pobicia, kradzież, była zatrzymywana przez policje - to takie osoby u was zatrudnia się w szkole aby uczyły dzieci?
    nie praktykuje się sprawdzania kwalifikacji i osobistego zaplecza? interesujące, co najmniej.

    Minnie
  • riki_i 11.07.19, 12:36
    No owszem, interesujące, że Rafalalę latami usilnie promowano, nawet robili o niej specjalne programy dla niemieckiej tv (jaka to biedna uciemiezona istota w tej faszystowskiej Polsce). Pomijam już fakt, o którym nie napisałaś, że to coś od zawsze zarabia na życie prostytucją, co również było wiadome ale jakoś nie przeszkadzało w zapraszaniu jej do telewizji śniadaniowych w roli eksperta od wszystkiego.

  • riki_i 10.07.19, 12:51
    olena.s napisała:

    > 1. Adaś miał skrzydła.... TO jest książka o każdej inności. Nie akurat seksualn
    > ej.

    Ale jest wykorzystywana wyłącznie przez LGBT.

    > 2. Jeżeli przedszkolak słucha drag queen, księdza, imama, rąbniętego trenera od
    > piłki nożnej - to jest to sprawa jego rodziców. Nie twoja i nie moja (choć swo
    > je poglądy możemy mieć).

    Rodziców? Przecież wojujacy homosie chcą aby "edukacja" przez postacie typu drag queen była obowiązkowa.

    > 3. Dlaczego - ale proszę konkretnie - "Drag queen to nie jest odpowiednia osoba
    > do czytania dzieciom bajek,"?

    Bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że to zaburzony psychol w rodzaju Rafalali

    > 4. Licealista i owszem, powinien usłyszeć o bezpiecznym seksie (zresztą zalecen
    > ia dla homo i hetero są takie same). Licealista słuchający takiego wykładu w BI
    > BLIOTECE - a więc nie podczas (obowiązkowych) lekcji, to naprawdę nie jest twoj
    > a (ani moja) sprawa, tylko rzeczonego licealisty oraz ewentualnie jego rodziców
    > . Nb. co - twoim zdaniem niewłaściwego - ów licealista miał tam usłyszeć?

    Ja nie rozumiem, co ta biblioteka ma tu do rzeczy? W szkole wielokrotnie przenoszono mi obowiązkowe zajęcia do biblioteki. Na terenie szkoły, znaczy, dopuszczone i akceptowane przez szkołę.
  • livia.kalina 07.07.19, 18:21
    A to rodziny typu dwóch ojców czy dwie matki nie istnieją? Bo ja takie znam. To na czym polega wciskanie? Znasz propagandę, że istnieją tylko takie rodziny i innych nie ma, czy obawiasz się scenariusza, że ktoś po wysłuchaniu takiej bajki, mimo tego, że jest hetero, będzie się upierał, że woli założyć rodzinę homo? Natomiast jeśli chodzi o Starowicza. Wielokrotnie przepraszał za swoje wcześniejsze prace o homoseksualizmie i próbach z jego leczenia.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • super_hetero_dyna 07.07.19, 18:33
    Nie. W przyrodzie nie występuje zjawisko pt. "dwóch ojców" ani "dwie matki". Rodziną jest zawsze ojciec i matka. To, co Ty nazywasz "rodziną", to tylko spółki ds. wzajemnego świadczenia sobie usług seksualnych, w których owszem, może być ojciec lub matka, ale druga osoba to nie matka/ojciec tylko konkubent.
  • bi_scotti 07.07.19, 18:53
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Nie. W przyrodzie nie występuje zjawisko pt. "dwóch ojców" ani "dwie matki".

    Majtek tez nie nosisz, bo w przyrodzie nie wystepuja? Stop using Internet - tez nie rosnie na drzewach! Be consistent big_grin


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • pani_tau 07.07.19, 19:06
    Natomiast częstym zjawiskiem są osoby skrywające swój homoseksualizm i ostro atakujące wszelkie jego przejawy.
    Chyba rok temu (w USA) jakiś ultra prawicowy, obrońca wartości rodzinnych (?) zawzięcie piętnujący gejów (lesbijki mają taryfę ulgową) został przylapany z kochankiem w hotelu.
    Samokrytykę jakąś składał smile.
  • super_hetero_dyna 07.07.19, 19:26
    > Majtek tez nie nosisz, bo w przyrodzie nie wystepuja?

    A co to ma do rzeczy? Ja przecież nie piszę, że nie wolno nikomu wiązać się z osobami tej samej płci, tylko, że nikt nie ma dwóch matek ani dwóch ojców, tylko zawsze po jednym.
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:40
    super_hetero_dyna napisał(a):

    >nikt nie ma dwóch matek ani dwóch ojców, tylko
    > zawsze po jednym.

    o adopcji nie słyszał?




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • katriel 11.07.19, 12:15
    > nikt nie ma dwóch matek ani dwóch ojców, tylko zawsze po jednym.

    Przy czym matka to ta, co urodziła, czy ta, co dała jajeczko?



    --
    Chrzęskrzyboczek pacionkociewiczarokrzysztofoniczny.
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:34
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Nie. W przyrodzie nie występuje zjawisko pt. "dwóch ojców" ani "dwie matki". Ro
    > dziną jest zawsze ojciec i matka. To, co Ty nazywasz "rodziną", to tylko spółki
    > ds. wzajemnego świadczenia sobie usług seksualnych

    tak tłumaczysz swoim dzieciom?|




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • super_hetero_dyna 07.07.19, 22:08
    Moje dzieci miały szczęście dorastać przed ofensywą propagandową LGBTPQ+, wiec nie było czego tłumaczyć.
  • fragile_f 08.07.19, 03:33
    O, moj ulubiony argument - "w przyrodzie"!

    Jakbyś się trochę przyłożył do biologii w liceum, to wiedziałbyś że w naturze występują na przykład takie konfiguracje:

    - para alfa płodzi dzieci, reszta stada (bez prawa do zaciążenia/zapłodnienia) je wychowuje
    - samiec zapładnia samice i znika, dzieci są wychowywane wspólnie przez stado samic
    - samiec po przejeciu stada zabija dzieci poprzednika i zapładnia samice od nowa
    - wszyscy w stadzie bzykają się z kim mają ochotę a dzieci wychowują wspólnie
    - dzieci (jajka) są podrzucane na wychowanie osobnikom innego gatunku
    - samica znosi jajko i znika, samiec je samotnie wysiaduje i wychowuje młode
    - samica znosi tysiące jaj do torby samca, który następnie jest z nimi w "ciąży"

    Już nie mówiąc o takich, kompletnie naturalnych, sposobach rozmnazania jak np. składanie jaj w żywym osobniku innego gatunku, który następnie jest pożerany żywcem przez rosnące dzieci.

    Rozumiem, ze poniewaz sa to modele "naturalne" to gdyby jakas para/grupa osob zdecydowała się na ich powielenie, nie mialbys nic przeciwko? A czekaj, model "zapłodnic i zniknąć" w sumie ostro w Polsce działa.

    --
    Fragile
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 06:38
    W którym z tych przypadków samiec zapłodnił samca?
  • aerra 08.07.19, 13:26
    A ktoś twierdzi, że samiec zapładnia samca?
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:09
    Chyba Ty, skoro oponujesz przeciwko stwierdzeniu, że w przyrodzie nie występuje dwóch ojców. Wiesz, kto to ojciec? To ten, co zapładnia.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:10
    Znaczy się - nie Ty, tylko fragile_f.
  • aerra 08.07.19, 14:11
    Nie, ojcem jest ten, który prawnie ma prawa ojca.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:15
    Aha. Zatem dla Ciebie nie ten Żyd, kto Żyd, tylko ten, kogo partia wskaże? Dla mnie ojcem jest ten, kto jest ojcem, a nie ten, kogo partia wskaże.
  • aerra 08.07.19, 14:17
    Mi nikogo partia wskazywać nie musi. Ani żadne święte książeczki.
    Ojciec to funkcja - nie tylko sianie spermą.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:44
    ... a nie kawałek...
  • aerra 08.07.19, 14:47
    Ojciec adopcyjny. Jakież to pokrewieństwo?
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:56
    Żadne. Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
  • aerra 08.07.19, 15:02
    Chyba to sobie wrzucę w sygnaturkę.
  • fragile_f 08.07.19, 18:38
    O, to wspaniale pokrywa się z prawicową narracją "jak nie chce dziecka, to niech odda do adopcji".

    Czyli co, takie uratowane przed aborcją i oddane, tak naprawdę nie ma rodziców, bo adopcyjni to jacys obcy ludzie? To chcesz powiedzieć?

    Koniecznie przekaż te rewelacje siostrze Małgorzacie Chmielewskiej, matce (adopcyjnej) niepełnosprawnego intelektualnie chłopaka. To dobry człowiek, pewnie nawet nie splunełaby ci w twarz.

    --
    Fragile
  • asia.sthm 08.07.19, 14:36
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Aha. Zatem dla Ciebie nie ten Żyd, kto Żyd, tylko ten, kogo partia wskaże? Dla
    > mnie ojcem jest ten, kto jest ojcem, a nie ten, kogo partia wskaże.


    Dynka, gdzies ty sie chowal skoro nie znasz starej dewizy: Nie ten jest ojcem, który przypadkowo daje życie, ale ten, który kocha i wychowuje.
    I o matkach to samo: "Nie ta matka, która urodziła, ale ta, co wychowała"

    http://1.bp.blogspot.com/-AWvaEeMSrVQ/U6invNSZp8I/AAAAAAAADOM/jWLKX-FoDks/s1600/ojciec-nie-musi-byc-biologiczny-ojciec-musi-byc-kochajacy.jpeg
    --
    Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
  • fragile_f 09.07.19, 04:37
    Samiec samca akurat moze nie, ale same samice - jak najbardziej mogą rozmnazac się przez dzieworodztwo. I to np. Warany z Komodo czy niektóre odmiany rekinow, czyli całkiem pokazne zwierzaczki.

    No, plus oczywiscie dochodzą wszystkie zwierzęta, które mają zmienna płeć i np. jak nie ma samczyków, to ktoras z samiczek się staje chłopem i zapładnia jajeczka smile Ba, są gatunki które moga byc zapladnianie przez plemniki innych gatunków. To jak, nadal natura ma byc wzorem? big_grin

    --
    Fragile
  • joaz 08.07.19, 09:03
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Nie. W przyrodzie nie występuje zjawisko pt. "dwóch ojców" ani "dwie matki". Ro
    > dziną jest zawsze ojciec i matka. To, co Ty nazywasz "rodziną", to tylko spółki
    > ds. wzajemnego świadczenia sobie usług seksualnych, w których owszem, może być
    > ojciec lub matka, ale druga osoba to nie matka/ojciec tylko konkubent.

    Mylisz pojęcia rodzice z rodziną.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 09:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • aerra 08.07.19, 13:28
    Tak samo jak rodzice adopcyjni - nie są spokrewnieni.
  • riki_i 08.07.19, 13:42
    Ale starają się odtworzyć dziecku naturalną rodzinę. A para gejów zawsze będzie parą gejów.
  • memphis90 09.07.19, 18:18
    Co to jest naturalna rodzina? Są plemiona, w których kobiety i mężczyźni mieszkają osobno. Całe życie. Para małżeńska idzie na seks do buszu, a po seksie małżonkowie wracają do swoich odrębnych jednoplciowych chat. Dzieci pół życia chowają się bez ojca, a drugie pół (jesli są chłopcami) - bez matki. Są też plemiona, w ktorych syn na zawsze należy do domu matki. Nawet, jeśli założy rodzinę ( seks, żona, dzieci), to codziennie wraca do swojej matki. Dzieci rosną z matkami, braćmi i wujami, ale nigdy z ojcami.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • olena.s 09.07.19, 18:20
    I co ciekawe, ta ostatnia forma jest moim zdaniem najkorzystniejszą dla dziecka w sensie stabilności życiowej. Bez wzgledu na to, jak się toczy życie sercowe rodziców, w życiu dziecka nie zmienia się nic ważnego.
  • riki_i 09.07.19, 19:57
    No ale nie ma plemion, gdzie są sami tatusiowie wykradający/ kupujący / przejmujący itp.itd. dzieci od sąsiednich plemion i wychowujący je w układzie 2 tatusiów plus bejbuś. Dodajmy - bejbuś płci męskiej, wszak pary gejów dziwnym trafem nie biorą na wychowanie dziewczynek.
  • aerra 08.07.19, 13:31
    Strasznie patologiczne środowisko masz, skoro osoba niespokrewniona opiekująca się dzieckiem, to dla ciebie konkubent. Konkubent/konkubina to to może być dla matki. Albo mąż/żona. Dla dziecka to jest OPIEKUN albo rodzic - jeśli taki stosunek prawny jest ustanowiony przez urodzenie, spłodzenie, bądź przysposobienie.
  • riki_i 08.07.19, 13:40
    Dla dziecka to był gach albo macocha. Opiekun to z pomocy społecznej.

  • aerra 08.07.19, 14:13
    Opiekun prawny - matka i ojciec, biologiczni, też są opiekunami prawnymi.
    A gach - to też może być dla matki, a nie dla dziecka.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • aerra 08.07.19, 14:16
    Nie znam żadnych pederastów, znam normalnych gejów. I tak, dwóch gejów opiekujących się swoimi (prawnie) dziećmi, kochających je, dbających o nie i ich rozwój - owszem, nazwę ojcami.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:42
    Gej=pederasta. Jak chcesz, to możesz sobie nazywać ojcem nawet psa. Prawnego zakazu nie ma. Ale nie oczekuj, że zostanie to przyjęte przez normalnych ludzi, posługujących się normalnym zestawem pojęciowym, ze zrozumieniem.
  • aerra 08.07.19, 14:50
    Pederastia to jest zawężona definicja - która owszem, określa stosunki homoseksualne, tym niemniej konkretnie - miłość do chłopców, młodzieńców, czyli wyłącznie związki homoseksualne z dużą różnicą wieku.
    Nie znasz pojęć którymi się posługujesz, a wyjeżdżasz z "normalnym zestawem pojęciowym"? A nie, zaraz, pisałeś o normalnych ludziach, czyli nie o sobie...
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:57
    Nie. Pederastia to synonim męskiego homoseksualizmu. Najwyraźniej to Ty nie nauczyłaś się jeszcze języka polskiego.
    pederastia «utrzymywanie stosunków płciowych między mężczyznami»
    • pederastyczny • pederasta
    sjp.pwn.pl/slowniki/pederasta.html
  • aerra 08.07.19, 15:07
    Oj, oj, masz straszne braki w wiedzy podstawowej - źródłosłów ci coś mówi? Skąd to słowo pochodzi?
    sjp podaje bardzo uproszczoną definicję - ale ok, rozumiem, że się nadmiar wiedzy w główce nie mieści.

  • super_hetero_dyna 08.07.19, 15:15
    Słownik języka polskiego podaje obowiązującą wersję. Masz straszne braki w wiedzy podstawowej, skoro nie wiesz, że źródłosłów niekoniecznie oddaje aktualne znaczenie słów - ale ok, rozumiem, że się nadmiar wiedzy w główce nie mieści.
  • iwles 08.07.19, 15:18

    etymologia :

    paiderastḗs


  • aerra 08.07.19, 15:18
    Uuu, zabolało biedactwo. I nawet nie umiesz swoimi słowami. Żal i smutek.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aerra 08.07.19, 15:19
    Znaczy: smuteczek. Koniecznie.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • asia.sthm 07.07.19, 18:25
    > pisał o tym wielokrotnie np. Starowicz.

    Starowicz przestal byc aytorytetem po paru wypowiedziach swiadczacych o jego zatrzymaniu sie w poprzednim wieku - Starowicz nie nadaza po prostu - to sie czesto zdarza starym specjalistom.


    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • nutella_fan 07.07.19, 18:32
    Być może nie zatrzymał się, ale nie ulega homopropagandzie. I brawo dla niego, że nie zmienia zdania jak chorągiewka na wietrze. W dzisiejszych czasach, przy tym wciskaniu powszechnym ideologii lgbt, naprawdę trzeba mieć odwagę żeby iść pod prąd.
  • pani_tau 07.07.19, 18:47
    Zupełnie jak kreacjoniści, plaskoziemcy, antyszczepionkowcy - oni też wykazują się niebywałą odwagą.
  • nutella_fan 07.07.19, 18:50
    Tak, zupełnie tak samo. Szczególnie że homoseksualizm został uznany za "normę" w głosowaniu. Paradne. To tak jakby dzisiaj w głosowaniu ustalono, że rak nie jest chorobą. Ludzi twierdzących, że to choroba nazywano by odszczepieńcami.
  • pani_tau 07.07.19, 18:53
    Kiedyś wierzono w uprawianie czarnej magii i palono za to na stosie. Też głosowano, z tego co kojarzę...
  • nutella_fan 07.07.19, 18:57
    Jakby ci przegłosowali że rak to nie choroba to byś uwierzyła?
  • pani_tau 07.07.19, 19:09
    A skąd, tak samo jak nie wierzę, że homoseksualizm jest chorobą.
  • super_hetero_dyna 07.07.19, 19:27
    Ale za to wierzysz, że nie jest.
  • woman_in_love 07.07.19, 20:22
    A jakby ci przegłosowali, że leworęczność nie jest chorobą to też "byś uwierzyła"? big_grin
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:42
    nutella_fan napisała:

    > To tak jakby dzisiaj w głosowaniu ustalono, że rak nie j
    > est chorobą.

    ale w głosowaniu ustalono, że jest chorobą smile


    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • livia.kalina 07.07.19, 20:05

    Tak, tak, szanowne panie i panowie- nauka wciąż się rozwija i zmienia, w tym medycyna. Kiedyś uważała, że nie ma potrzeby przed operacją myć ręk albo, że homoseksualizm to choroba, a teraz wręcz odwrotnie. Czy zwolennicy upierania się, że homoseksualizm to choroba lub dewiacja wyznają również starą medycynę w kwestii higieny przy operacji?
    www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Homoseksualizmu-sie-nie-leczy-to-nie-choroba,129765,10.html



    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 09:55
    A jakież to nowe, nieznane dotąd, fakty naukowe ujrzały światło dzienne w 1973, kiedy to wykreślono homoseksualizm z listy zaburzeń seksualnych? Tak się otóż składa, że tym nowym faktem naukowym było głosowanie pod naciskiem środowisk zainteresowanych. Czyli mniej więcej to samo, co nakazało Wszechzwiązkowej Akademii Nauk Rolniczych im. Lenina, w 1948 roku zaakceptować teorię Trofima Łysenki o dziedziczeniu zmian nabytych w wyniku zmian środowiskowych, jako obowiązującą. Wiele zachodnich środowisk naukowych, we Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Argentynie czy Japonii, także zaakceptowało tę teorię, która żyła do roku 1964, kiedy to straciła poparcie władz Związku Sowieckiego.
  • owmordke 07.07.19, 22:32
    Tia.. ten Starowicz co to jako ekspert sadowy pisal ze jak ksiadz klepie chlopcow po tylku czy caluje w ustach to nic zlego a jedynie wyraz uczuc. Super autorytet.
  • minniemouse 09.07.19, 04:31
    owmordke napisała:
    Tia.. ten Starowicz co to jako ekspert sadowy pisal ze jak ksiadz klepie chlopcow po tylku czy caluje w ustach to nic zlego a jedynie wyraz uczuc. Super autorytet.

    noooo... podobnie jak ten ksiądz obleszek co utrzymywał ze "jak nie ma wytrysku to nie ma grzechu".
    a to ci dwaj figlarze... 🙄

    Minnie
  • minniemouse 09.07.19, 04:25
    nutella_fan napisała:
    W dzisiejszych czasach, przy tym wciskaniu powszechnym ideologii lgbt, naprawdę trzeba mieć odwagę żeby iść pod prąd.

    chciałaś powiedzieć - przy powszechnie dostępnej i przystępnej edukacji - odważnie tkwić w średniowieczu big_grin

    Minnie
  • iwles 09.07.19, 09:23
    minniemouse napisała:

    > nutella_fan napisała:
    >> W dzisiejszych czasach, przy tym wciskaniu powszechnym ideologii lgbt, nap
    >> rawdę trzeba mieć odwagę żeby iść pod prąd.



    > chciałaś powiedzieć - przy powszechnie dostępnej i przystępnej edukacji - od
    > ważnie tkwić w średniowieczu big_grin


    Lubię to big_grin


  • olena.s 07.07.19, 19:05
    He he. Co to więc jest "wpajanie wzorców"? Tak konkretnie?
    Oglądasz Stranger Things?
    W końcówce jedna z głównych postaci (powiedzmy jest ich tam około tuzina) okazuje się homoseksualna. To postać pozytywna, podobnie jak pozostała 11.
    To jak, jest to "homopropaganda", czy nie?
  • riki_i 07.07.19, 20:53
    Nie rozwadniaj Olena, nie rozwadniaj. Rysuneczki dla pierwszoklasistów, to jest wpajanie wzorców.
  • olena.s 07.07.19, 21:03
    Riki, ostatnio bywalec popełnił caluśki wątek, a to tylko dlatego, że przeczytał Lassego i Maję, a w jednym z tych kryminałków kompletnie an passant pojawia się gej. Ogólnie zresztą postać negatywna, ale nie ze względu na homoseksualizm, ale na stosunek do podatków. Jego gejostwo nie jest komentowane, ani in plus, ani in minus. Otóż ponieważ Bywalec najwyraźniej ocenił to jako homopropagandę (i uparcie udaje, że nie widzi moich doń pytań,) założyłam ten wątek. Chcę się bowiem dowiedzieć, czy istotnie jest tak jak myślę, i rzeczywiście homofoby za "homopropagandę" uważają po prostu pojawienie się geja na kartkach książki. Tak samo jak mógłby się pojawić żuraw, brunet, kierowca - ot, cecha postaci, anie specjalnie nie laudowana, ani nie karcona.
  • cosmetic.wipes 07.07.19, 21:25
    riki_i napisał:

    > Nie rozwadniaj Olena, nie rozwadniaj. Rysuneczki dla pierwszoklasistów, to jest
    > wpajanie wzorców.


    Nie prdl. Jestem z pokolenia, które w elementarzu widziało rysuneczki taty z gazeta na kanapie, a mamy przy garach z dzieckiem uczepionym nogi i jakoś ich nie powieliłam.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • riki_i 07.07.19, 22:39
    Pfff, no a na mnie żadne reklamy nie działają, a nauka kodeksu drogowego dała skutki odwrotne, bo jeżdżę jak Hołowczyc w terenie zabudowanym. Nie zmienia to faktu, że na większość ludzi nauki (przed)szkolne czy też wszelkie reklamy działają bardzo skutecznie. Wpajanie małym dzieciom wypaczonej wizji stosunków międzyludzkich nie jest ok.
  • cosmetic.wipes 07.07.19, 22:44
    riki_i napisał:

    > Wpajanie małym dzieciom wypaczonej wizji stosunków międz
    > yludzkich nie jest ok.


    Też jestem zszokowana religią już w przedszkolu.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • riki_i 07.07.19, 22:51
    Nie spotkałem się.
  • araceli 07.07.19, 19:22
    riki_i napisał:
    > Homopropaganda to jest wciskanie najmłodszym dzieciom np. w specjalnie ukierunk
    > owanych bajeczkach , że może być rodzinka typu dwie mamusie czy dwóch tatusiów.

    Nie tylko "może" ale też jest.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • aguar 07.07.19, 20:35
    "wciskanie najmłodszym dzieciom np. w specjalnie ukierunkowanych bajeczkach , że może być rodzinka typu dwie mamusie czy dwóch tatusiów"
    Ale to jest potrzebne, bo dzieci już w żłobku czy przedszkolu mogą spotkać rówieśników wychowywanych przez rodziców tej samej płci. I ważne jest, aby nikt nikomu nie dokuczał, nie dziwił się przesadnie, aby dzieci z tych rzadszych typów rodzin nie otrzymały przekazu, że coś jest z nimi albo ich rodziną nie tak.
  • katja.katja 07.07.19, 20:48
    Raczej to wyjątkowa rzadkość. Spytałam moją znajomą, która ma mnóstwo znajomych (taki typ) czy zna takie osoby.
    Zna jedną i to bezdzietną.
    A Ty znasz takie osoby (z dziećmi)? Z reala, a nie serialu na Netflixie tongue_out

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aguar 07.07.19, 21:31
    Nie, ja praktycznie nie znam osób homo! Wiem, że jeden kolega z dzieciństwa, później się ujawnił i to wszystko. A mam tylu znajomych, że statystycznie nie jest możliwe, aby nie było wśród nich gejów czy lesbijek. Przerażające jest dla mnie, że wciąż jednak większość się z tym kryje. Czasem jakieś domysły miałam, co do niektórych osób, ale nic pewnego.
  • super_hetero_dyna 07.07.19, 22:39
    Przerażajace? Rozsądek Cię przeraża ?
  • aguar 08.07.19, 09:53
    Nie, rozsądek nie. Tylko właśnie to, że w naszym kraju jest ciągle taki brak tolerancji, iż ukrywanie się wydaje się wielu osobom najrozsądniejszym wyjściem.
  • aguar 08.07.19, 09:59
    Dlatego uważam, że ta edukacja dość wczesna jest bardzo ważna - oswajanie dzieci z tematem, że są różne orientacje, różne typy rodzin i jeśli ludzie się kochają, szanują, nikt nikogo nie krzywdzi to jest ok, nie ma znaczenia płeć rodziców. Dzięki temu jest szansa wychować tolerancyjne pokolenie. A przecież nie wiemy na kogo padnie, osoby homoseksualne mogą urodzić się w każdej rodzinie. I takiej młodej osobie też będzie łatwiej, gdy odkryje swoją orientację, jeśli nie będzie musiała się obawiać prześladowań, ani nie będzie myślała, że coś z nią jest nie tak.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 10:04
    Nie. Ukrywanie swoich seksualnych upodobań jest rozsądne z kilku powodów. Po pierwsze - są to sprawy najbardziej intymne, a istotą spraw intymnych jest przeciwwskazanie do robienia z nich publicznej demonstracji. Z jakichś powodów ludzie nie obnażają publicznie swoich genitaliów. Po drugie - seksualność ma demoralizujący wpływ na dzieci, ponieważ zbyt wczesne zainteresowanie płciowością powoduje zanik zainteresowania nabywaniem innych umiejętności, niezbędnych w dalszym życiu. Po trzecie wreszcie - ogromną nieostrożnością jest "wychodzenie z szafy" w sytuacji, kiedy nie wiadomo, jaka będzie mądrość kolejnego etapu lewicowej rewolucji. A stawiam dolary przeciwko orzechom, że jednym z etapów będzie wytwarzanie konserw dla psów z mięsa armatniego.
  • aguar 08.07.19, 10:28
    "zbyt wczesne zainteresowanie płciowością powoduje zanik zainteresowania nabywaniem innych umiejętności"
    Totalna bzdura! To jakby ludzie nie mogli łączyć udanego życia seksualnego z zawodowym, rodzinnym czy różnymi hobby, raczej to się wszystko fajnie uzupełnia. A nastoletni wiek pierwszych miłości i pierwszych doświadczeń, to normalny etap w życiu. Zaszkodzić, moim zdaniem może, jeśli młody człowiekiem będzie uważał zaspokajanie tych swoich potrzeb za złe czy grzeszne, będzie albo cierpiał z powodu ich tłumienia albo miał poczucie winy w przypadku ich realizacji.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:23
    > Totalna bzdura! To jakby ludzie nie mogli łączyć udanego życia seksualnego z zawodowym, rodzinnym czy
    > różnymi hobby, raczej to się wszystko fajnie uzupełnia.

    Ludzie dorośli tak. Dzieci nie. Wczesne doświadczenia seksualne to patologia, a nie normalny etap. Normalny etap to miłość platoniczna, a nie erotyczna. Jak chcesz, to się popisuj ignorancją, ale ja bym jednak proponował zapoznać się lepiej z tematem, bo badań potwierdzających szkodliwość wczesnej inicjacji seksualnej na rozwój młodego człowieka jest sporo.
  • araceli 08.07.19, 14:34
    super_hetero_dyna napisał(a):
    > Ludzie dorośli tak. Dzieci nie. Wczesne doświadczenia seksualne to patologia, a
    > nie normalny etap. Normalny etap to miłość platoniczna, a nie erotyczna.

    Dziadzio Dyńka - za "twoich" czasów, czyli jakieś 100-200lat temu 16-latki nie były dziećmi a rodziły dzieci.




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • biala_adelajda 08.07.19, 15:29
    Ale dzieci widząc parę gejów widzą parę mężczyzn i tyle. Nie wizualizuje im się stosunek analny.

    --
    pomagam.pl/kasiakuzma
  • katja.katja 08.07.19, 08:55
    Ale przeraża Cię też to, że samotna koleżanka być może jest hetero, ale nie afiszuje się tym?
    Albo, że zaprzyjaźniona para umawia się na seks zbiorowy albo z pejczami i Ty też o tym nie wiesz?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aguar 08.07.19, 09:55
    "Albo, że zaprzyjaźniona para umawia się na seks zbiorowy albo z pejczami i Ty też o tym nie wiesz?"
    No właśnie nie mam pojęcia, w jaki sposób uprawiają seks (i to jest ok), ale wiem wiem, że są parą!
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 10:10
    No popatrz. A jeśli kolega z pracy ma romans z koleżanką i starannie to ukrywają przed otoczeniem, to też jest to przerażające?
  • aguar 08.07.19, 10:32
    Zdrada jest nieetyczna. Nie lituję się nad osobami, które ukrywają się, bo robią coś złego, tylko nad tymi, które obawiają się negatywnej reakcji otoczenia, chociaż niczego złego nie zrobiły.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 14:26
    Nieetyczna? Naprawdę? Wedle jakiej filozofii? Bo na pewno nie według Twojej - marksistowskiej. A według chrześcijańskiej nieetyczna jest zarówno zdrada, jak i homoseksualizm czy inne dewiacje.
  • aguar 08.07.19, 15:28
    Ale skąd pomysł, że ja mam cokolwiek z Marksem wspólnego? I że z chrześcijańskiej - też nie mam przekonania, Jezus był tolerancyjny. Może coś było w Starym Testamencie, a potem to już sobie hierarchowie katoliccy wymyślali.
  • natalia.nat 08.07.19, 11:01
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > No popatrz. A jeśli kolega z pracy ma romans z koleżanką i starannie to ukrywaj
    > ą przed otoczeniem, to też jest to przerażające?

    Ogarniasz, że romans z koleżanką z pracy ukrywa się z innych powodów niż związek z osobą tej samej płci? To trochę tak, jakbyś ty będąc w jakiejś mniejszości, musiał ukrywać przed otoczeniem związek ze swoją kochaną żoną, choć niby teoretycznie nie musisz. Homoseksualiści nie chcą się ukrywać, chcą żyć normalnie jak każdy, i ja ich doskonale rozumiem.
  • dramatika 08.07.19, 11:23
    natalia.nat napisała:

    > chcą żyć normalnie ja
    > k każdy, i ja ich doskonale rozumiem.

    To zależy co przez to rozumiesz. Bo z tego co ja się orientują to nie chcą "żyć normalnie jak każdy", przynajmniej nie jak każdy mieszczański kołtun, którym gardzą. Chcą móc uprawiać seks z kim chcą, gdzie chca, jak czesto chcą i z użyciem tych fetyszy, których chcą i nie chcą być ograniczani przez kołtuńską "moralność", którą chcą ze społeczeństwa wyrugować.

    https://queerty-prodweb.s3.amazonaws.com/wp/docs/2011/05/hunky_jesus_winner1.jpeg
  • natalia.nat 08.07.19, 11:46
    Napisałam konkretni, jak ja to rozumiem. Nie powinni musieć ukrywać, że są w związku jednopłciowym. Tylko tyle i aż tyle.
    Naprawdę, homoseksualiści "chcą móc uprawiać seks z kim chcą, gdzie chcą, jak często chcą i z użyciem tych fetyszy, których chcą i nie chcą być ograniczani przez kołtuńską "moralność", którą chcą ze społeczeństwa wyrugować."? A cóż w tym nadzwyczajnego? Tego samego chcą i heteroseksualiści. Swoboda osobistych zachowań seksualnych jest naturalnym prawem każdego człowieka, dopóki nikogo przez to nie krzywdzą.
  • dramatika 08.07.19, 11:53
    natalia.nat napisała:

    > Swoboda osobistych zacho
    > wań seksualnych jest naturalnym prawem każdego człowieka, dopóki nikogo przez t
    > o nie krzywdzą.

    A jak ktoś się poczuje skrzywdzony, że musi potem to całe towarzystwo leczyć z AIDS, chorób wenerycznych, zakażeń i raków odbytu? Z tego to nawet akcyzy nie ma.
  • araceli 08.07.19, 12:02
    dramatika napisał(a):
    > A jak ktoś się poczuje skrzywdzony, że musi potem to całe towarzystwo leczyć z
    > AIDS, chorób wenerycznych, zakażeń i raków odbytu? Z tego to nawet akcyzy nie m
    > a.

    Bardzo wielu heteryków choruje i umiera na AIDS zupełnie o tym nie wiedząc.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • dramatika 08.07.19, 12:45
    araceli napisała:


    > Bardzo wielu heteryków choruje i umiera na AIDS zupełnie o tym nie wiedząc.

    No fakt, są lekko zacofani w stosunku do gejów, którzy wg. Janiszewskiego uprawiając tzw. barebacking mają szansę umrzeć w pełni świadomi na co. Co za ulga!
  • natalia.nat 08.07.19, 12:23
    dramatika napisał(a):

    > natalia.nat napisała:
    >
    > > Swoboda osobistych zachowań seksualnych jest naturalnym prawem każdego człowieka, dopóki nikogo przez to nie krzywdzą.
    >
    > A jak ktoś się poczuje skrzywdzony, że musi potem to całe towarzystwo leczyć z
    > AIDS, chorób wenerycznych, zakażeń i raków odbytu? Z tego to nawet akcyzy nie ma

    A u par heteroseksualnych nie ma AIDS, chorób wenerycznych, zakażeń i raków odbytu? A co z zakażeniem wirusem HPV i rakiem szyjki macicy albo z chorobami związanymi ze stosowaniem antykoncepcji hormonalnej? Poza tym leczymy też alkoholików, palaczy, narkomanów itp.
    Wiadomo, że wszyscy chorzy maja pieruńską satysfakcję z chorowania, przecież zachorowali specjalnie, żeby inni mogli poczuć się skrzywdzeni. Może przestań sprowadzać dyskusję do absurdu, jak to masz w zwyczaju?
  • dramatika 08.07.19, 12:33
    natalia.nat napisała:

    > Może przestań spr
    > owadzać dyskusję do absurdu, jak to masz w zwyczaju?

    Może przestań tak otwarcie prowokować tongue_out
  • natalia.nat 08.07.19, 12:59
    To nie dawaj się prowokować, nie zaczepiaj i nie odpowiadaj, skoro nie masz nic merytorycznego do napisania.
  • minniemouse 09.07.19, 07:23
    dramatika napisał(a):
    > To zależy co przez to rozumiesz. Bo z tego co ja się orientują to nie chcą "żyć normalnie jak każdy", przynajmniej nie jak każdy mieszczański kołtun, którym gardzą. Chcą móc uprawiać seks z kim chcą, gdzie chca, jak czesto chcą i z użyciem tych fetyszy, których chcą i nie chcą być ograniczani przez kołtuńską "moralność", którą chcą ze społeczeństwa wyrugować.

    a kto by nie chciał??
    założę sie ze nawet najbardziej zagorzale słuchaczki i sluchacze Radia Maryja, najciaśniejsze moherowe berety, i w ogole wszelkiej masci oszolomy doznaja podniecająco grzesznego dreszczyku na sama mysl ze mogliby sobie jakos podobnie figlować.
    niejeden zdrewnialy chlop w glebi duszy by swa babe chcial zaprzac w smycz i wychlostac biczykiem, niejedna wysuszona księża gosposia przed zaśnięciem skrycie marzy by tak dobrodzieja wcisnąć w namordnik i zawiesic na huśtawce... echhh...
    i a juści, przyznają ci sie do tego, a juści..
    pytanie dlaczego tak sie żarliwie w piersi na mszy bija i do spowiedzi co rusz latają... 🤣🤣🤣

    Minnie

  • memphis90 09.07.19, 18:14
    Minnie! Ależ brzydkie, brzydkie rzeczy Ci chodzą po głowie! To się nie godzi! Proboszcza? Biczykiem?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • minniemouse 10.07.19, 00:01
    memphis90 napisała:
    > Minnie! Ależ brzydkie, brzydkie rzeczy Ci chodzą po głowie! To się nie godzi! Proboszcza? Biczykiem?

    dopiero wstałam, kawkę sobie pije. mogłabyś mnie tak zaraz, na wstępie nie podniecać? i to tak cholernie... suspicious

    Minnie
  • boogiecat 10.07.19, 08:54
    Minie😃 ty rano przy kawce juz masz takie pomysly, to co sie dzieje jak jestes na pelnych obrotach?!

    Ps mnie wcisnieto heteropropagande od najmlodszych lat i sie przez to dalam kurde uwiesc samym facetom, a moze bylam homo?😱
    Moze juz lepiej zniesc wszelkie propagandy? Ale nie czekaj, juz ktos to wymyslil, i tez nie pasowalo

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 11.07.19, 12:03
    boogiecat napisała:
    > Minie😃 ty rano przy kawce juz masz takie pomysly, to co sie dzieje jak jestes
    > na pelnych obrotach?!


    zalotnie proponuje księdzu żeby przymierzył moje sukienki, bo ciągle go widze w tej samej.. suspicious

    Minnie
  • zofijkamyjka 07.07.19, 21:47
    katja.katja napisała:


    > A Ty znasz takie osoby (z dziećmi)? Z reala, a nie serialu na Netflixie tongue_out
    ja znam dwie takie rodziny.




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • katja.katja 08.07.19, 08:57
    Skąd?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 08.07.19, 13:43
    Ja znam. Dwie pary lesbijek (w obu dzieci są biologicznie jednej z nich) i jedną parę gejów (nie wiem kto jest biologicznym ojcem tego chłopca, bo to bardzo luźna znajomość).
  • katja.katja 09.07.19, 08:06
    Skąd je znasz?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 09.07.19, 14:49
    Podobne hobby mamy, akurat z każdej z tej pary z tą, która ma dzieci - ich partnerki znam tylko z wspólnych zlotów hobbystycznych (jedną lepiej, bo okazało się, że drugie moje hobby podziela wink )

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • memphis90 08.07.19, 11:34
    Mając na uwadze jak powszechna jest w Polsce jedniplciowa rodzina pt babcia - mama - dziecko, to w ogóle nie powinno to budzić niezdrowych emocji.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • dramatika 08.07.19, 11:46
    memphis90 napisała:

    > Mając na uwadze jak powszechna jest w Polsce jedniplciowa rodzina pt babcia - m
    > ama - dziecko, to w ogóle nie powinno to budzić niezdrowych emocji.

    Już prof. Magdalena Środa pisała przecież:
    "Znam wiele rodzin homoseksualnych, które z sukcesem dzieci wychowują. Moja przyjaciółka wychowuje dziecko wraz ze swoją matką (...). Dziecko jest dziewczynką, więc rodzina składa się z trzech osób tej samej płci. Jest homoseksualna"

    Tym samym rodzinę, w której matka samotnie wychowuje dziecko można by nazwać pedofilską, a samotnego faceta hodującego żółwie zoofilem. Można? Można.
  • araceli 08.07.19, 12:05
    dramatika napisał(a):
    > memphis90 napisała:
    >
    > > Mając na uwadze jak powszechna jest w Polsce jedniplciowa rodzina pt babc
    > ia - m
    > > ama - dziecko, to w ogóle nie powinno to budzić niezdrowych emocji.
    >
    > Już prof. Magdalena Środa pisała przecież:
    > "Znam wiele rodzin homoseksualnych, które z sukcesem dzieci wychowują. Moja prz
    > yjaciółka wychowuje dziecko wraz ze swoją matką (...). Dziecko jest dziewczynką
    > , więc rodzina składa się z trzech osób tej samej płci. Jest homoseksualna"
    >
    > Tym samym rodzinę, w której matka samotnie wychowuje dziecko można by nazwać pe
    > dofilską, a samotnego faceta hodującego żółwie zoofilem. Można? Można.


    Środa powinna użyć słowa "jednopłciowa" ale w