Dodaj do ulubionych

Chamy w kinie vol 123

07.07.19, 16:36
Chodzę do kina dużo i często od wczesnego dzieciństwa i owszem, mam obsesję na punkcie kulturalnego w nim zachowania. Tj takiego, żeby zwyczajnie przeszkadzać innym. I z wku....niem obserwuję, jak bardzo zmieniają się obyczaje. Coś, co kiedyś zdarzało się incydentalnie, dziś jest normą. Byłam z dzieciakami w kinie wczoraj i dzisiaj i w obu przypadkach ludzie (faceci, to jakos najczesciej są faceci) nie tylko normalnie, głośno rozmawiali podczas seansu ze swoimi dziećmi, w sumie przez cały film, ale jeszcze pełnym głosem odbierali telefony. Mi w takich sytuacja krew zalewa oczy i niegdyś zwracałam takim ćwokom uwagę, ale dziś już oklapłam. Uświadomiłam sobie, że to jest zbyt powszechne i że walka z takimi zachowaniami chyba już nie ma sensu. A będzie jeszcze gorzej, bo te wzorce przejmują dzieci tych ludzi i to widać.
Wyżalić się chciałam ale też spytać - wdajecie się w rozmowy z tymi ludźmi? Sprzeciwiacie się? Reagujecie jakoś? Nie bardzo mam ochotę przyzwyczajać się do chamstwa uncertain
Edytor zaawansowany
  • chicarica 07.07.19, 16:40
    Tak, dokładnie to. Między innymi dlatego przestałam w pewnym momencie chodzić do kina. Jest pay per view, nie trzeba siedzieć z bydłem ciamkającym popcorn i gadającym przez telefon.
    Kiedyś parę razy zwróciłam uwagę, ale najwyraźniej byłam jedyną, której to przeszkadzało, bo jakoś nikt się nie przyłączał.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fil.lo 07.07.19, 17:09
    OMG, straszne. Takie coś mi się nie zdarzyło, ale gdy ktoś gada, to zwracam uwagę. Na ogól wystarczy "przepraszam, proszę nie rozmawiać". Mam ukochane kino studyjne, na szczęście rzadko zdarzają się tam takie zachowania (choć zdarzają się).
  • nenia1 07.07.19, 17:19
    Nie zdarza mi się bo albo chodzę do multikina na wcześniejsze sense, żeby potem posiedzieć sobie jeszcze w dobrej knajpce przy jedzeniu, a na wcześniejszych sensach jest na sali 10 osób na krzyż, albo chodzę do kina studyjnego, a tam jakby nieco z zasady kulturalna klientela.
  • anomalia_pogodowa81 07.07.19, 17:31
    Uderza mnie, że przestało istnieć coś takiego jak szept.
    W kinie też da się zamienić parę słów, ale jednak używa się do tego szeptu. Odnoszę od pewnego czasu wrażenie, że ci faceci nie znają w ogóle konceptu szeptu, że albo siedzą cicho (co trudną znoszą), albo muszą być GŁOŚNI.
    Nie wiem, może się starzeję, ale to jest jakiś, kuźwa, znak czasów.
  • pitupitt 07.07.19, 18:23
    Z tego powodu nie chodzę do kin typu multikino czy helios. Za dużo tam schamiałego buractwa, co to się wyrwało na rozrywkę i w związku z tym wydaje im się, że im wszystko wolno, bo zapłacili. O wiele bardziej lubię chodzić na seanse w ramach dkf'ów. Ludzie, którzy tam przychodzą, prezentują zupełnie inny poziom, nie ma żarcia, siorbania coli czy gadania przez telefon. Specyfika filmów na dkfach na wstępie eliminuje ludzi, którzy idą do kina nażreć się popcornu a nie obejrzeć film. Po prostu przeciętny pochłaniacz popcornu na dkf nie pójdzie, bo to co mógłby tam obejrzeć, jest dla niego za trudne/ ambitne 😂

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • brenya78 07.07.19, 18:27
    O matko, jaka z Ciebie intelektualna wyżyna. Pomyślałby kto że nigdy popcornu nie jadłaś. Ho ho ho...
  • grey_delphinum 07.07.19, 18:42
    Nie wiem jak pitupitt, ale ja np. w kinie nigdy nie jadam popcornu. A nachosy mi wręcz śmierdzą kocimi rzygami (kto miał z tymi ostatnimi przyjemność, ten wie, o czym piszę), więc jak tylko mogę, to unikam multipleksów, gdzie żarcie stało się nieodłącznym elementem wizyty w kinie, bo przecież nie da się obejrzeć filmu bez kłapania jadaczką...
  • pitupitt 07.07.19, 18:44
    Też nie jem niczego w kinie, bo kino to nie restauracja. Szkoda, że mało kto to rozumie...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • edelstein 07.07.19, 20:37
    Wlasciciele kin sa innego zdania skoro sprzedaja tam Popcorn i reszta. Skoda,ze takie paniusie ą i ę nie zdazyly sie nauczyc, ze jedzenie w kinie to normalnosc.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • bywalec.hoteli 07.07.19, 22:17
    Nie ma potrzeby żreć paszy w kinie.

    --
    Lato smile
  • taki-sobie-nick 07.07.19, 22:14
    A można jeść cichutko?

    Kiedyś poszłam na okropnie długi film. Wiedziałam, że w trakcie zgłodnieję, więc podstępnie i nielegalnie przemyciłam naleśniki z kasztanami.
  • edelstein 08.07.19, 08:05
    Alez mozna,chodzi o to,ze pani jest oburzona iz ktos smie Popcorn jesc

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • bywalec.hoteli 08.07.19, 09:04
    edelstein napisała:

    > Alez mozna,chodzi o to,ze pani jest oburzona iz ktos smie Popcorn jesc

    W kinie nie powinno się jeść w ogóle. Naprawdę nie jesteście w stanie wytrzymać 2 godziny bez jedzenia?



    --
    Lato smile
  • brenya78 08.07.19, 09:55
    "W kinie nie powinno się jeść w ogóle. "

    I dlatego kina sprzedają jedzenie?
  • bywalec.hoteli 08.07.19, 09:57
    brenya78 napisała:

    > "W kinie nie powinno się jeść w ogóle. "
    >
    > I dlatego kina sprzedają jedzenie?

    A dlaczego przy drogim bilecie serwują 30 minut reklam? Bo klienci są głupi, nie szanują siebie, swojego czasu i pieniędzy i się zgadzają na to.


    --
    Lato smile
  • brenya78 08.07.19, 12:02
    No to nie chodź i nie płacz.
  • edelstein 08.07.19, 20:54
    Wg jakiej ustawy?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ira_08 08.07.19, 08:41
    No nie restauracja, dlatego nie zamówisz tam kaczki i łososia. Kino to kino, więc możesz kupić w nim popcorn - i jak widać nie rozumieją cię nawet właściciele kin, którzy ten popcorn sprzedają big_grin
  • memphis90 08.07.19, 08:41
    Jedzenie w kinie ma akurat tradycje tak długą, jak samo kino...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • tryggia 08.07.19, 08:54
    Kiedyś w kinie się paliło papierosy, so?

    --
    Hope
  • memphis90 08.07.19, 12:02
    To, że nie zmienia to faktu, że kino to prosta rozrywka, uwzględniająca spożywanie w trakcie. Czasem - jak w przypadku palenia papierosów w miejscach publicznych, któreniesie ryzyko wielu poważnych chorób jak nowotwory czy POCHP- normy ewoluują, ale można ad hoc tworzyć we własnej głowie zasad, których nie ma i nie było wczesniej i oczekiwać, że świat się będzie do nich stosował.

    Na marginesie - ja w kinie nie jem.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pitupitt 07.07.19, 18:43
    Właśnie takich prostych pochłaniaczy popcornu mam na myśli...😂 Masz rację, nie jem tego syfu. Miłej niedzieli życzę😘

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • brenya78 07.07.19, 19:06
    A ja jadam. Jak człowiek czasem zjem popkorn. W kinie, w domu. Sprawia mi to przyjemność i nie uważam żeby jakaś pseudo-intelektualistka z (najwidoczniej) kompleksami miała jakieś prawo dzielić ludzi na debili jedzących popkorn i jakaś wyższa klasę intelektualna, która popkornu nie je. Żałosne to jest. Elita się znalazla. Teksty o nachos smierdzacych kocimi rzyganie - sorry, ale jeśli myślisz że w ten sposób oddzielasz się od plebsu, to muszę cię rozczarować. Takie teksty to niestety słoma z butów.
  • bergamotka77 07.07.19, 22:30
    brenya78 napisała:

    > A ja jadam. Jak człowiek czasem zjem popkorn. W kinie, w domu. Sprawia mi to pr
    > zyjemność i nie uważam żeby jakaś pseudo-intelektualistka z (najwidoczniej) kom
    > pleksami miała jakieś prawo dzielić ludzi na debili jedzących popkorn i jakaś w
    > yższa klasę intelektualna, która popkornu nie je. Żałosne to jest. Elita się zn
    > alazla. Teksty o nachos smierdzacych kocimi rzyganie - sorry, ale jeśli myślisz
    > że w ten sposób oddzielasz się od plebsu, to muszę cię rozczarować. Takie teks
    > ty to niestety słoma z butów.

    Zgadzam się. Po to są te przekąski żeby mozna było sobie wziąć na seans a filmy potrafią trwac i 3h. Bez przesady to nie msza choc gadania też nie lubię i zwracam uwagę jeśli mi przeszkadza.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • tryggia 08.07.19, 08:28
    Ohoho! Ktoś tu się osobiście poczuł wywołany.

    --
    Hope
  • edelstein 07.07.19, 20:38
    Juz czytajac twoje Post,wiem,ze do intelektualistki ci daleko,nie mowiac juz,ze z manierami rowniez ci nie po drodze.smuteczek

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • chicarica 08.07.19, 10:50
    Może Cię to zdziwi, ale chodzę do kin w których nie ma popcornu i chamówy. Nie lubię popcornu i przeszkadza mi sam zapach, poza tym popcorn brudzi i wszędzie tego syfu zawsze jest narozsypywane. Uwierz mi, można obejrzeć film nie mieląc przy tym czegoś w gębie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • bywalec.hoteli 08.07.19, 11:32
    chicarica napisała:

    > Może Cię to zdziwi, ale chodzę do kin w których nie ma popcornu i chamówy. Nie
    > lubię popcornu i przeszkadza mi sam zapach, poza tym popcorn brudzi i wszędzie
    > tego syfu zawsze jest narozsypywane. Uwierz mi, można obejrzeć film nie mieląc
    > przy tym czegoś w gębie.

    No właśnie, czy część ludzi jak się gdzieś ruszy, to musi zawsze jeść? Nie mogą normalnie zjeść obiad i się najeść przed kinem i nie musieć spożywać jedzenia na sali?



    --
    Lato smile
  • brenya78 08.07.19, 12:06
    "popcornu i chamówy"

    No cóż za logiczny majstersztyk "popcorn = chamowa" 😃😃😃

    "Nie lubię popcornu i przeszkadza mi sam zapach,"

    Tylko popcorn ci biedaczki przeszkadza? A gołąbki? A jak przechodzisz koło restauracji biedaczki? Tak czy siak, kogo to obchodzi? Ja lubię popcorn, smak i zapach, nie widzę powodu żeby jakaś pseudo-intelektualistka internetowa zabraniała mi jeść to co lubię i wyzywała mnie od chamowy z powodu popcornu (!). Siedź w domu, jak ci coś przeszkadza, ale nie reperuj swojego wątłego ego wyzywając ludzi od chamów bo popcorn. No jedno nie ma nic z drugim wspólnego. Może jak wyjmiesz ten kij z dupy to i popcorn ci w kinie zasmakuje.
  • chicarica 08.07.19, 12:48
    Dlatego właśnie nie chodzę do kin w których bywasz Ty i dlatego nie jeżdżę na przykład na wakacje do Łeby. Powodzenia i bez odbioru.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • miss_fahrenheit 08.07.19, 20:48
    chicarica napisała:

    > Nie lubię popcornu i przeszkadza mi sam zapach

    O, a ten argument w pełni rozumiem. Ja nie znoszę flaczków, nie poszlabym do kina, w którym serwują flaczki.

    Chamów też nie lubię i unikam, bez względu na to, czy trzymają w ręce popcorn, czy bilety na film w kinie studyjnym.
  • miss_fahrenheit 08.07.19, 20:41
    Można przecież chodzić i do kin sieciowych i do studyjnych. Każde służy innej rozrywce. Rozumiem krytykę chamstwa, ale mam alergię na snobów zwykle tylko pozujących na kulturalnych.
  • koronka2012 07.07.19, 18:57
    Oczywiście, że zwracam uwagę, trudno żebym traciła seans przez jakiegoś buraka.
  • noemi29 07.07.19, 22:55
    Kilka razy zwróciłam uwagę, ale to walka z wiatrakami. Dla mnie wyprawa do kina rodzinnie, to 100 zł lekko i muszę na to zapracować.
    Moim zdaniem socjal w postaci 500 plus, spowodował wysyp buraków kinowych.
  • smiechupara 08.07.19, 08:15
    Wiosną w teatrze dwie bardzo młode dziewczyny za nami gadaly tak normalnie komentując, ale po prośbie o ciszę przestały. Do kina z powyższych powodów bardzo rzadko chodzę. Kiedyś denerwowalo mnie szeleszczenie torebkami z pożywieniem, a teraz jeszcze gadanie. O nie!
  • ira_08 08.07.19, 08:38
    Tak, zwracam uwagę, zazwyczaj działa. Wieśniakom się wydaje chyba, że inni ich nie słyszą. Jednak nie zdarza się to jakoś nagminnie, a chodzę nie tylko jak rasowa ematka do studyjnych, niektóre filmy lubię oglądać w multipleksach.
  • memphis90 08.07.19, 08:39
    Ja byłam ostatnio na koncercie muzyki filmowej na powietrzu, o orkiestrą i... ludzie gadajac przekrzykiwali muzykę, bo im przeszkadzała 😱 Az się chciało zapytać po jaką cholerę pchają się na koncert, skoro nie zamierzają słuchac - równie dobrze mogli odejc o 20m i nikomu nie przeszkadzać, a im nie przeszkadzałaby muzyka? Najgorszy był tatuś z dwójką bachorow, które dosłownie dały się i biły o zabawki z Mc Donalda, rozrzucajac wokol frytki, podczas gdy ojciec grał sobie w gierki w telefonie, wdupiemajac rozwydrzone potomstwo. Dzicz, po prostu dzicz.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • berdebul 08.07.19, 08:59
    PRzestalam chodzić do kina, bo ludzie rozmawiający przez komórki, piszący SMS na telefonie, ktory oświetla pol kina i słodkie dziubdziusie biegające po całym kinie to zdecydowanie zbyt dużo. Czekam aż wyjdzie na DVD i kupuję.
  • angazetka 08.07.19, 09:54
    Nie spotykam się z tym jakoś powszechnie, a chodzę do kina mniej więcej raz w tygodniu.
  • brenya78 08.07.19, 10:00
    Ja też się nie spotykam a chodzę do różnych kin, na różne filmy, w różnych porach. Ciekawe, że to chamstwo przydarza się tym intelektualistkom, które tylko na poranne seanse, do kin studyjnych i na wybitne filmy chodzą 😃😃😃
  • chicarica 08.07.19, 10:51
    Być może Cię to nie razi, bo po prostu zachowujesz się tak samo.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • brenya78 08.07.19, 12:08
    Tak, tak, z pewnością to dlatego, miszczyni intelektu 😃😃😃
  • bergamotka77 08.07.19, 11:54
    brenya78 napisała:

    > Ja też się nie spotykam a chodzę do różnych kin, na różne filmy, w różnych pora
    > ch. Ciekawe, że to chamstwo przydarza się tym intelektualistkom, które tylko na
    > poranne seanse, do kin studyjnych i na wybitne filmy chodzą 😃😃😃

    To samo pomyslalam. To takie typy, ktorym przeszkadza, że nie mają kina na wyłączność i musza siedzieć obok plebsu i oddychać tym samym powietrzem smile Czesto chodzę do kina i nie spotykam tych strasznych sytuacji, ze ludzie gadają przez telefon, strasznie przeszkadzają innym itp. Normalnie - jedzą pija śmieją się gdy sa zabawne momenty i dobrze sie bawią na filmach dla dzieci, na innych jest większe skupienie.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • brenya78 08.07.19, 12:09
    Najgorszy sort intelektualistki - damessa z kijem w dupie, która popcorn obrzydza. Jak żyć, no jak żyć?
  • bergamotka77 08.07.19, 12:13
    A nachosy to kocie rzygi. Uczono mnie domu ze jak ci nie smakuje to ok ale nie obrzydzaj innym. Też brakuje Ci wychowania. A my akurat lubimy i popcorn i nachosy, te drugie nawet bardziej.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • brenya78 08.07.19, 12:19
    Ja nachosow unikam, bo się nie potrafię nimi nie ubabrac, ale pachną super. Jak czytam, że jak kocie rzygi to się zastanawiam skąd w ludziach potrzeba aż takiej kreacji forumowej. Ale popcorn to dla mnie taki atawistyczny włącznik na tryb "relaks". Jak jestem akurat głodna, to sobie nie żałuję.
  • majaa 08.07.19, 13:15
    A zwróciłaś może kiedyś uwagę, jak wygląda taka sala kinowa po seansie? Wszędzie wala się rozsypany popcorn i puste opakowania, nie mówiąc już o kałużach coli. Ja wiem, że nie wszyscy tak się zachowują, ale ktoś tę chamówę jednak odwala, i to wyjątkowo skutecznie, skoro wrażenie jest takie, jakbyś wychodziła z chlewa, w którym świnie właśnie odeszły od koryta.
  • mari.sol 08.07.19, 10:59
    Niestety chamstwa w kinach jest coraz więcej z roku na rok.
    Szczytem wszystkiego byli młodzi rodzice z niemowlakiem na Mamma Mia 2. W pewnym momencie dziecko zaczęło płakać a Ci zamiast wyjść z sali próbowali uspokoić je w środku. Po zwróceniu uwagi zareagowali agresją.
  • anomalia_pogodowa81 08.07.19, 11:35
    A ja chodzę i do studyjnych i do multiplexów, bo po prostu kicham kino jako takie i oglądam bardzo różne filmy. Uwielbiam też jeść popcorn w multiplexach ale jem go cichutko a nie chrupię jak prosię i nie miącham ręką w kuble popcornu, jakbym chciała dogrzebać się skarbu na dnie.
    Kurde, po prostu w kinie wychodzi jakoś tak na wierzch fakt, że ludzie stracili umiejętność cichego zachowywania się i zwracania uwagi na innych ludzi.
    Nie przestanę chodzić do kina przez chamów, zastanawiam się tylko, czy jest na nich jakiś skuteczny sposób...
  • brenya78 08.07.19, 12:11
    Obawiam się, że skoro jesz popcorn, to wg naszych wąskich intelektualistek zaliczasz się właśnie do tego chamstwa 😃😃😃
  • majaa 08.07.19, 11:46
    Kiedyś, "dawno, dawno temu"wink lubiłam chodzić do kina, ale odkąd każdemu seansowi musi towarzyszyć smród (no niestety, nie jest to zapach świeżego popcornu, który znam i bardzo lubię) ciamkanego popcornu i siorbanie napojów, pójście do kina przestało być przyjemnością. Jak mam się jeszcze dodatkowo wk...iać, że jeden z drugim nie jest w stanie powściągnąć jęzora, to już w ogóle nie ma sensu.
  • joaaa83 08.07.19, 11:54
    Przesiadam się zazwyczaj w takich sytuacjach. Ja się wręcz już przyzwyczaiłam, że rodzice z dziećmi w kinie mówią głośno, jakby byli w nim sami.
  • nosorozecwlochaty 08.07.19, 12:29
    A ja powiem że chodzę do kina i jakoś żadnego wzrostu chamstwa nie zauważyłem.

    Owszem ludzie czasem jedzą popcorn, czasem się śmieją, czasem coś skomentują. Najbardziej żywiołowo reagują dzieciaki, potrafią podczas filmu typu "Spiderman vs Terminator" krzyknąć np. "Dowal mu!" albo "Uważaj, jest za tobą!" do swojego ulubionego bohatera smile

    Ale czy to nie jest właśnie urok kina, że stajemy się częścią tłumu i naszym doświadczeniem nie jest tylko to co dzieje się na ekranie ale też to co dzieje się na sali ?

    Jeśli ktoś chce oglądać filmy w absolutnej ciszy to chyba rzeczywiście powinien przestać chodzić do kina.
  • chicarica 08.07.19, 12:44
    Nie, "no halo.... w kinie, a gdzie..." nie jest częścią uroku kina.
    Nikt nie mówi o żywiołowych reakcjach publiczności, tylko raczej o ludziach, którzy w kinie obdzwaniają znajomych albo przychodzą na plotki.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • nosorozecwlochaty 08.07.19, 13:41
    No tak, jeśli olewają film, zajmują się czymś innym i przeszkadzają to jest to niekulturalne i denerwujące.
    Na szczęście tak jak pisałem nie spotykam się z tym często, może mam takiego farta.
  • aerra 08.07.19, 12:41
    Rzadko się zdarza - mimo, że chodzę właśnie do multipleksu, a już nigdy nie zdarzyło się, żeby na zwróconą uwagę nie zareagowano.
    Ale chodzę w raczej niepopularnych godzinach (albo bardzo wcześnie, albo bardzo późno) i wolę pójść sporo po premierze, ale jak nie będzie już takiego obłożenia.
  • mirkad 08.07.19, 13:10
    Ja mam na szczęście blisko domu małe kino studyjne - zero reklam, ludzie którzy (jak ja) przychodzą zobaczyć film. Nawet córka (12 lat obecnie) już jakiś czas temu stwierdziła, że woli tam iść - nikt nie gada, nie łazi, nie chrupie.
  • super_hetero_dyna 08.07.19, 15:18
    Kultura w kinie skończyła się wraz z przyjściem z barbarzyńskiego Zachodu zwyczaju żarcia i picia na sali.
  • miss_fahrenheit 08.07.19, 20:38
    Nie zdarzyło mi się jeszcze trafić na kogoś rozmawiającego w kinie przez telefon. Za to trafilam na taką panią w bibliotece. Zwróciłam uwagę, pani wyszła obrażona.
  • livia.kalina 08.07.19, 20:53
    Warto chodzić do kin studyjnych. Repertuar lepszy, dużo taniej i nikt nie je, a jeśli już to w taki sposób, że inni nie widzą.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka