Dodaj do ulubionych

I co my mamy zeobic?

07.07.19, 18:57
Corka skonczyla 8 klase. Ma okreslone zainteresowania. Duzo czasu i pieniedzy juz wlozyla w swoj rozwoj. I teraz zagadka: dostala sie do LO w naszym rejonie i do technikum w pobliskim miescie. Brala udzial w dwoch niezaleznych naborach. Technikum oczywiscie zwiazane z jej pasja. ( Ale nie jakis wysokich lotow). Do wtorku musi doniesc oryginal swiadectwa do szkoly, ktora wybierze. Ona woli technikum. Sklaniam sie do jej wyboru a w 4 i 5 klasie mysle o poslaniu jej na korepetycje z przedmiotow maturalnych. Ma to sens? Czy lepiej isc do lo a zawod ktory jest jej pasja i tak moze zdovyc w jakiejs szkolce policealnej gdyby nie szla na studia? Jako matka.wolalabym dla nie LO ale ciezko mi nie brac pod uwage jej zdania.
Edytor zaawansowany
  • niktmadry 07.07.19, 18:59
    Dodam, ze dojazd nie ma znaczenia - mieszkam na pograniczu tych miast. Podobna odleglosc, podobna komunikacja. Do lo autobus, do technikum skm. Obie szkoly blisko przystanku.
  • silenta 07.07.19, 19:01
    A nie zakładałaś już wątku na ten temat?
  • berdebul 07.07.19, 19:04
    Jak nie ma znaczenia, to technikum. Niech się rozwija w kierunku, ktory ją interesuje.
  • kurt.wallander 07.07.19, 19:00
    Dojazdy do miasta nie będą problemem? Jesli technikum da jej zawód w dzidzinie, ktora jest jej faktyczną pasją, to chyba lepsze to technikum.... Czy tę pasję można przekuć w zawód tylko w technikum, czy ścieżka typu LO + studia też jest mozliwa?
  • niktmadry 07.07.19, 19:07
    Te pasje najlepiej przekuc w zawod w branzowxe ale ja chcialam by szla do szkoly sredniej.
  • bergamotka77 07.07.19, 19:08
    Ale co, chce byc fryzjerka?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • niktmadry 07.07.19, 19:10
    Tak
  • kryzys_wieku_sredniego 07.07.19, 21:01
    Technikum to szkoła średnia.
  • kryzys_wieku_sredniego 07.07.19, 21:03
    Branżówce - nie zauważyłam, że o zawodówce napisałaś.
  • sabina211 07.07.19, 19:02
    Technikum i korepetycje przed maturą.
  • bergamotka77 07.07.19, 19:07
    Jaki to zawód? Dla mnie zawsze lepsze LO, chyba ze tylko w tym technikum zdobędzie wymarzony zawód. Ale jesli jest słabe to lepiej LO. Czy to LO jest w miarę dobre czy też slabiutkie?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • niktmadry 07.07.19, 19:10
    Fryzjer. Jest w tym swietna, juz czesze ludzi na wesela. LO ze sredniej polki.
  • gam.ka 07.07.19, 19:48
    Ja bym poszła w technikum. Skoro dziewczyna jest w tym dobra to jest właśnie jej przyszłość.
    Zresztą po technikum jeśli by jednak chciała studiować to też może. To jest dobry zawód bo dobrych fryzjerów z dobrą ręką i pasją jest mało.
  • aandzia43 08.07.19, 08:58
    Do liceum i na kursy.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • alin9 07.07.19, 19:14
    L.O. ma tylko sens gdy ju teraz myślisz o studiach.Technikum to moim zdaniem jedna z lepszych opcji.Możesz kształcić się dalej.Ale jak nie pójdziesz na studia to i tak masz zawód.Po L.O. masz tylko smak straconych lat pod względem edukacji.
  • bergamotka77 07.07.19, 19:29
    Jakie stracone lata? Dobrze sie czujesz?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • alin9 07.07.19, 19:38
    Wiem coś o tym bo z powodów zdrowotnych mam bezsensowne L.O.
  • dziennik-niecodziennik 08.07.19, 08:08
    Jak nie pojdzie na studia to tak, LO to stracone lata. Nic po nim nie masz, poza matura, zadnego fachu, nic.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • nika_n 07.07.19, 19:10
    A jeśli są studia o takim profilu, to jak się kształtują progi i ogólnie czy uczelnie mają jakieś wymagania na start, typu dobra matematyka, chemia czy biegły angielski? Jeśli kierunek studiów jest wymagający/oblegany, to jednak postawiłabym na lepsze przygotowanie do matury, żeby się dostać i, co ważniejsze, radzić sobie na studiach. Jak takich studiów nie ma ew. biorą co się rusza i potem pozwalają 17 razy poprawiać jedno kolokwium, to w sumie wszystko jedno.
  • kryzys_wieku_sredniego 07.07.19, 21:06
    Nie ma studiów , są szkolenia, możesz zrobić coś pokrewnego na prywatnej uczelni, tutaj tylko praktyka i dobre szkolenia się liczą i talent!
  • a23a23 07.07.19, 19:21
    Jesli chce pracowac jako fryzjerka - technikum. W przypadku takich "manualnych" zawodow (gdzie po prostu potrzeba praktyki) szkoly policealne sa duzo gorsza opcja. I chyba (o ile dobrze rozumiem opis sytuacji) tak bym w tym przypadku wybrala.
    Jesli technikum tylko po to, zeby miec alternatywny zawod a tak w ogole to chce isc na studia - wtedy zdecydowanie liceum.
  • cruella_demon 07.07.19, 19:39
    Napiszę tak, gdyby to dotyczyło mojego dziecka pozwoliłabym na technikum, zakładając, ze obie szkoły nie są wybitne, a zwód faktycznie wymarzony. Jedyne do czego bym zmusiła, to zdanie matury i zapewniła korepetycje jeżeli trzeba.
    Dziecko ma zawód, ma maturę, studia może zacząć w każdej chwili, może iść od razu, może pracować w zawodzie i studiować zaocznie, a może popracować i potem się zdecydować albo robić swoje bez studiów.
    Sama znam sporo osób, które do technikum szły po zawód, a po maturze jednak decydowały się na studia.
    A co do liceum którego nie chce? Istnieje niestety ryzyko, że nie będzie mieć ani zawodu, ani chęci na studia i wtedy czarna pupa.
  • alin9 07.07.19, 19:47
    Myśle tak samo.
  • przystanek_tramwajowy 07.07.19, 19:41
    A ty się dobrze czujesz bergamota? Dziewczyna ma pasję i już dzisiaj jej umiejętności dorównują temu, co potrafią profesjonalistki. Jeśli pójdzie do technikum, to ma szansę zajść wysoko w swojej branży i zgarniać kupę kasym robiąc to, co lubi. Wyląduje lepiej niż jakiś pierdzistołek po klasie humanistycznej w najbardziej nawet renomowanej warszawskiej szkole. Po co jej liceum? Maturę może zrobić w technikum.

    --
    A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
  • brenya78 07.07.19, 20:00
    "Jeśli pójdzie do technikum, to ma szansę zajść wysoko w swojej branży i zgarniać kupę kasym robiąc to, co lubi. "

    Jedzie mi tu czołg, jeśli w tym technikum nauczą ja czegokolwiek więcej niż jak spalić włosy do trwałej...
  • przystanek_tramwajowy 07.07.19, 20:02
    Bredzia, uczyłaś się w technikum fryzjerskim, że tak dobrze się orientujesz? W twojej wsi jeszcze ktoś robi sobie trwałą? Myślałam, że to już niemodne. smile

    --
    A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
  • fil.lo 07.07.19, 19:45
    Pozwól jej wybrać samej. Technikum nie zamyka drogi na studia (gdyby córka tego później chciała), znam co najmniej kilka osób po technikum i po studiach, a nawet dwie z doktoratami.
    A z tego, co piszesz, to córka ma konkretny pomysł na siebie. Na Twoim miejscu pomagałabym jej brać udział w ekstra kursach doszkalających, praktykach u najlepszych, stażach, może nawet zagranicznych.
  • alin9 07.07.19, 19:51
    Dokładnie tak.Dziewczyna wie czego chce.Łatwiej pracować, robiąc coś co się lubi.Wspieraj w tym córkę.Dopilnuj by się wykształciła w tym kierunku porządnie a zaprocentuje to w Jej dorosłym życiu.
  • karotka_plus 07.07.19, 19:51
    Technikum. Zawód wyuczony już będzie miała, a skoro teraz się w tym odnajduje i to lubi to nie ma sensu iść do LO. Zmarnuje tylko lata i nie będzie mieć styczności z zawodem. Ja kończyłam LO naście kat temu i po dziś dzień żałuję, że poszłam do LO i na studia. Nic mi to nie dało, zmarnowany czas.
  • andaba 07.07.19, 19:52
    Powinna iść tam, gdzie chce.
    Sama piszesz, że ma smykałkę w tym kierunku, papiery i teoria jej nie zaszkodzą. A w razie zmiany planów lub chęci poszerzenia wiedzy możesz jej te korepetycje załatwić.
  • brenya78 07.07.19, 19:58
    W technikum nie zostanie dobra fryzjerka, nie ma się co łudzić. Dobra fryzjerka zostaje się po profesjonalnych kursach i najlepszych szkołach fryzjerskich, współpracy z profesjonalistami, a nie niszowych technikach, gdzie ja nauczą robić trwała baranka. Strata czasu. Liceum, dobre wykształcenie, ogólny rozwój, języki, to jej pozwoli zarobić i dostać się na dobre kursy fryzjerskie.
  • alin9 07.07.19, 20:19
    Nie zgodzę się.Po każdej szkole można mieć odczucie straty czasu.Jednak gdy ktoś chce być dobry(tu mowa o fryzjerstwie)zaczyna od technikum.Jak skończy będzie dokształcała się dalej by być na bieżąco,żeby wyjść na przeciw oczekiwaniom klienta.Dobre wykształcenie to nie tylko liceum.Jak ktoś chce znać język a nie tylko się dogadać to nie poprzestaje na nauce języka w szkole.Czy dobre kursy fryzjerskie kłócą się z technikum?Nie rozumiem co chciałaś przekazać.Ja już pisałam,że dla mnie liceum to strata czasu.
  • majenkir 07.07.19, 21:14
    A co stoi na przeszkodzie, zeby isc do technikum a w miedzyczasie konczyc te kursy?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • yuka12 08.07.19, 02:17
    Po co ogólny rozwój i nauka wszystkiego komuś, kto ma sprecyzowane zainteresowania? Strata czasu. UK pokazało mi jedno- masz zainteresowania, lubisz coś, idź za tym, reszty douczysz się (lub nie) po drodze. I doprawdy b.dobrym fryzjerom budowa eugleny czy głębokość Bajkału nie są do szczęścia potrzebne.
    I jak wyżej alina bardzo żałuję straconych 4 lat w lo. Ale w tzw. moich czasach do technikum elelektronicznego szły tylko bardzo odważne dziewczyny, więc w klasach na 30 chłopa przypadały najwyżej 2 pannice. Zabrakło mi wtedy odwagi- do dzisiaj odczuwam skutki.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • triss_merigold6 08.07.19, 08:00
    Po to, żeby tak ogólnie nie był debilem, który nie skleci trzech zdań na tematy wychodzące poza: jeść, spać, używki, redtube.
  • yuka12 08.07.19, 09:08
    Jeżeli ten, jak go nazywasz, "debil" przy tym fantastycznie kładzie płytki i robi tzw. wykończeniówkę, nikt go o wiedzę ogólną o świecie nie będzie pytał.
    Też długo byłam zwolennikiem kształcenia, że wiedza jest ważna, że człowiek cośtam powinien wiedzieć o tym i owym, że takimi zorientowanymi w geo-polit- hist ludźmi trudniej manipulować itp. dyrdymały, dopóki nie uświadomiłam sobie, że na codzień najważniejszy jest dobry fach i tyle oleju w głowie, aby być w tym dość dobrym. Poza tym szeroka wiedza do niczego się nie przydaje, a wręcz czasem stanowi przeszkodę. Np. w tym żeby się skoncentrować na czymś i w tej dziedzinie rozwijać. Resztę zawsze można posiąść później.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • aandzia43 08.07.19, 10:13

    > a codzień najważniejszy jest dobry fach i tyle oleju w głowie, aby być w tym do
    > ść dobrym. Poza tym szeroka wiedza do niczego się nie przydaje, a wręcz czasem
    > stanowi przeszkodę. Np. w tym żeby się skoncentrować na czymś i w tej dziedzini
    > e rozwijać. Resztę zawsze można posiąść później.

    Tak, dobry fach czyli taki w którym jest się dobrym to podstawa. Niestety reszty nie można posiąść później, reszta czyli rozwój intelektu, formowanie nawyków kulturalnych i horyzontów ma miejsce w bardzo młodym wieku. To fach można zdobyć po dwudziestce - jak by nie było studia zaczynają dwudziestolatkowie.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 08.07.19, 10:55
    Moja córka tez od zawsze dobrze strzyże i chętnie dłubie w swoich i cudzych włosach. Poszła do liceum i okazało się że ma inną pasję. Zrealizowała ją przy pomocy studiów na które niełatwo się dostać. Miala inspirujące i wymagajace srodowisko w luceum, zagrzewające do poszukiwan. Gdyby wsiąkła w strzyżenie i czesanie nie byłoby możliwości by zrobiła później to, co już w życiu zrobiła. Fryzjerka natomiast zawsze mogła zostać,. Jak smykałka jest, ochota jest, po dwudziestce tez można zacząć intensywną naukę zawodu.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mikams75 08.07.19, 13:20
    ale jedno nie zaprzecza drugiemu, znam taka rodzine - oboje rodzicow pracuja fizycznie, bez formalnego wyksztalcenia, dom maja pelen ksiazek, przeczytanych i owszem, pierwsze wrazenie jest przecietne, ale przy blizszym poznaniu okazalo sie, ze to bardzo inteligentni ludzie, a dziecko, wowczas jeszcze malutkie, ksiazki uwaza za najlepsze zabawki, widac, ze od malego inwestuja w rozwoj intelektualny dziecka.
  • aandzia43 08.07.19, 13:54
    Jasne, są wyjątki, też znam. Ale systematyczna nauka, wymagania i bodźce ze strony środowiska rówieśniczego są nie do przecenienia dla dzieciaka 10-20 lat. I dlatego nie wysłałabym do branżówki czy technikum fryzjerskiego (informatyczne czy elektroniczne to inna bajka) zdolnej dziewczyny.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • brenya78 08.07.19, 10:21
    "Poza tym szeroka wiedza do niczego się nie przydaje, a wręcz czasem stanowi przeszkodę."

    Chryste.
    W życiu nie poszłabym do najlepszej fryzjerki o inteligencji i wykształceniu ameby. Jeśli wydaje ci się, że jakiś tłuk może zrobić karierę bo dobrze czesze, to jesteś w wielkim błędzie. Żaden zakład fryzjerski nie zatrudni feyzjwrki, żadna szanująca się klientka nie pójdzie do fryzjerki, z która nie da się porozmawiać.
  • lauren6 08.07.19, 11:36
    > żadna szanująca się klientka nie pójdzie do fryzjerki, z która nie da się porozmawiać.

    Widocznie się nie szanuję, bo uważam, że fryzjerka jest od zajmowania się moimi włosami, a nie zabawiania mnie rozmową. Od rozmów mam koleżanki.
  • brenya78 08.07.19, 12:45
    A ja lubię inteligentne fryzjerki, które myślą i potrafią rozmawiać.
  • aandzia43 08.07.19, 12:57
    Dziwnym trafem te inteligentne i ciekawe świata rozwijają się nieustająco również zawodowo.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • bergamotka77 08.07.19, 12:57
    Ja też. Inteligencja jest przydatna w każdym zawodzie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mikams75 08.07.19, 13:22
    pytanie tylko co oznacza inteligencja w tym przypadku - czesto wystarczy ogolne obycie, umiejetnosc prowadzenia rozmowy, ciekawosc swiata. Tego nie naucza zadne studia. Bywa, ze ludzie po studiach sa zupelnie oderwani od rzeczywistosci i zupelnie nie potrafia komunikowac sie z ludzmi.
  • bergamotka77 08.07.19, 13:37
    No ale mówisz o różnych rzeczach: inteligencja i intelekt. Tę pierwszą można mieć pracując na najniższym stanowisku bo często jest wrodzona a to drugie wiąże się zwykle z lepszym wykształceniem. Poza tym oderwanie od rzeczywistości i słaba komunikacja to cechy charakteru nie powiązane z wykształceniem. Poza tym studia to szerokie pojęcie, nie mamy na myśli przecież tylko humanistycznych kierunkow, ale i medyczne, techniczne czy artystyczne.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • lauren6 08.07.19, 13:43
    Ja już zaczynam rozumieć skąd się bierze w Polsce taka popularność Wyzszych szkół lansu i bansu, skoro dla jematki papierek magistra z takiej gufnoszkoły jest równoznaczny z wysoko zdanym testem na inteligencję.
  • lauren6 08.07.19, 13:39
    Załóżmy, że taka fryzjerka ukończyła studia: fizykę kwantową lub historię sztuki. Oczekujesz, że będzie zabawiać klientki rozmową o neutrinach czy malarstwie hiszpańskim końca XV wieku?

    Bo mi się wydaje, że w salonach urody raczej rozmawia się o urodowych nowościach czy tyłku Maryni, a do tego studia wyższe z pewnością są zbędne.
  • triss_merigold6 08.07.19, 10:21
    Ależ oczywiście, że wykonawca usługi X nie jest od rozmawiania i nie za rozmowę jest opłacony. Niemniej, ów wykonawca funkcjonuje także w innych rolach społecznych, na polu prywatnym i towarzyskim.
  • brenya78 08.07.19, 10:22
    "Po to, żeby tak ogólnie nie był debilem, który nie skleci trzech zdań na tematy wychodzące poza: jeść, spać, używki, redtube."

    Dokładnie.
  • lauren6 08.07.19, 11:37
    To forum wybitnie pokazuje, że można być debilem po elitarnych uczelniach wyższych.
  • molik28 08.07.19, 12:40
    Do tego nie jest potrzebne lo. Jak ktos jest inteligentny, ciekawy świata i czyta to LO nie jest mu porzebne żeby nie być debilem. Tym bardziej że technikum to w końcu też szkola srednia.
  • triss_merigold6 08.07.19, 12:42
    A branżowka nie. Jak ktoś jest inteligentny, ciekawy świata i czyta, nie będzie dobrze czuł się w szkole branżowej.
  • bergamotka77 08.07.19, 12:56
    Nie oszukujmy się część techników ma poziom niewiele wyższy od szkół branżowych.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • vinca 07.07.19, 20:52
    Pozwoliłabym isc za tym co ją interesuje.
  • grey_delphinum 07.07.19, 20:56
    Technikum. Liceum w jej przypadku to strata czasu.

  • niktmadry 07.07.19, 21:37
    Dziekuje za odpowiedzi. Obecnie to technikum organizuje dla klas starszych praktyki w irlandii. Jest zatem szansa na nauke takze jezyka. Ja caly czas mam nadzieje, ze ona pojdzie na studia bez wzgledy na to, ktora szkole wybierzemy teraz. Myslalam tez o tym, ze jak kiedys jej sie zmieni to bedzie miala jescze czas zeby sie przebranzowic.
  • bergamotka77 08.07.19, 11:30
    Skoro chce być fryzjerka to na studia raczej nie pójdzie. Ale "będzie spała na pieniądzach" jak ci tu piszą więc dla ematki to najważniejsze wink Moje dzieci wiedzą że w naszej rodzinie wszyscy mamy studia i potem można robić co się chce zawodowo ale ścieżka edukacyjna do tego momentu jest jasna: LO i studia. Na szczęście starszy technicznych zainteresowań nie ma, młody też się nie zapowiada. Dla mnie ludzie po technikum są bardziej ograniczeni niż po LO. Część z tych szkol jest de facto jednoplciowa, co też mi nie odpowiada.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kyrelime 08.07.19, 11:41
    U mnie w rodzinie też praktycznie wszyscy jesteśmy z wykształceniem wyższym, ale nie wyobrażam sobie wychowywać dzieci w poczuciu, że muszą iść do LO i na studia, bo inaczej nie sprostają wymaganiom rodziny. Ludzie są różni i nasze dzieci też powinny mieć możliwość podążania ścieżką zawodową zgodnie ze swoimi możliwościami, zainteresowaniami i przekonaniami.
  • bergamotka77 08.07.19, 12:08
    Maja, ale bez studiów jakie masz perspektywy? Chyba że masz zdolności techniczne, manualne, typowo zawodowe. Wiadomo że uszanowalabym zainteresowania i pasje dziecka, ale przynajmniej na tym etapie moje takich nie maja, które nie miescilyby się w ramach LO i studiów. Starszy na pewno idzie na studia, wspomina nawet o pracy naukowej, którą chciałby się zajmować i mówi, że wie już, że nie chce pracować np. w korporacji.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kyrelime 08.07.19, 12:24
    Piszę właśnie o takiej sytuacji, że ktoś ma te zainteresowania i zdolności. Oczywiście chciałabym, żeby moje dzieci ukończyły studia, ale nie chcę na siłę tego propagować. Moja ciocia tak nakłoniła swoją córkę do pójścia do LO, choć ta chciała iść do gastronomika. Szkołę skończyła, maturę zdała na średnim poziomie. Na studia nie poszła, pracuje w sklepie jako ekspedientka. Gdyby poszła do tego gastronomika być może byłaby teraz dobrą kucharką, która lubi swoją pracę. Moje dzieci na razie są małe, ale staram się je wychowywać w przekonaniu, że będą mogli zostać tym, kim zechcą. Obiecałam sobie, że będę ich wspierać nawet jeśli nie będzie to współgrało z tym, czego ja bym chciała (czyli właśnie LO, studia itd.)
  • bergamotka77 08.07.19, 12:31
    Ale ja im nie mówię, że mają iść do LO i na studia. Oni widzą, że inni w rodzinie w tym rodzice je skonczyli i sobie dobrze radzą w życiu i sami chcą. Mojemu starszemu zrobiłabym krzywdę zabraniając pójść do LO czy czytac ksiazki a zmuszalabym go np.technikum bo zdobędzie zawód 🤣 Znienawidzilby mnie tak jak kuzynka swoją matkę, którą ja poslala do liceum medycznego a ona bala się pobierania i widoku krwi i dopiero gdy zemdlala to zmienila szkole. Znam ofiary właśnie takiego podejścia pt. "Co ci da LO?"

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kyrelime 08.07.19, 12:43
    Ok. To inaczej stawia sprawę- dzieci dokonują wyboru, a my go akceptujemy. W pierwszym poście tak to napisałaś, jakby dzieci były wychowywane w poczuciu, że nie ma innej drogi niż ta, którą opisałaś. Takie dziecko nie musi być nawet przez rodzica zmuszane do danej szkoły, samo niejako czuje się w obowiązku sprostać rodzinnym tradycjom. Ofiary zniechęcenia do LO też znam. Generalnie jestem zdania, że dzieci trzeba wspierać, ale nie manipulować, zniechęcać itd.
  • bergamotka77 08.07.19, 13:09
    I tu się w pełni zgadzam z Tobą. Gdyby moje dziecko chciało zostać fryzjerem to naprawdę nie byłoby presji w stylu "O matko, w rodzinie prawnicy i informatycy a Ty chcesz być fryzjerem!". Nie, tylko sugerowałabym pójście do LO dla własnego rozwoju i od początku praktyki i staże, kursy i szkoły fryzjerskie nawet za granicą aby zdobył odpowiednie kwalifikacje. Ja już teraz widzę że moj młody nie jest intelektualnie rozwinięty tak jak starszy brat ale ma inne cechy, których nie ma w nadmiarze brat np. latwo nawiązuje kontakty, jest otwarty, ciekawy ludzi, rozmowny, zainteresowany innymi i ich sprawami - nie da się go nie lubić. Wszyscy mi to mówią, że jest doskonałym mediatorem, koleżeński, sprawiedliwy, lubiany, empatyczny. Ale wyniki w nauce ma słabsze niz brat i zapewne ich drogi zawodowe będą sie różnic - oby byli szczesliwi i odnaleźli sie w tym, co będą robic bo ne ma nic gorszego niz miec pracę, której sie nienawidzi.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • aandzia43 08.07.19, 13:14
    Nie, tylko sugerowałabym pójście do LO dla własne
    > go rozwoju

    Oraz na wypadek gdyby się szesnastolatkowi w drugiej klasie technikum odwidziało fryzjerstwo.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • bergamotka77 08.07.19, 13:31
    aandzia43 napisała:

    > Nie, tylko sugerowałabym pójście do LO dla własne
    > > go rozwoju
    >
    > Oraz na wypadek gdyby się szesnastolatkowi w drugiej klasie technikum odwidział
    > o fryzjerstwo.
    >
    >
    To prawda. Młodzież zmienną jest a LO daje więcej możliwości.



    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kyrelime 08.07.19, 15:23
    Pomysł z LO i kursami ok, tylko, że tutaj autorka pisze, że to liceum też jest ze średniej półki. Nie musi więc skutkować dobrze zdaną maturą. W takiej sytuacji porównalabym poziom z technikum i jesli technikum mocno nie odbiega to przy dodatkowym wkladzie własnym również daje szanse dobrze zdanej matury, przy jednoczesnym uzyskaniu zawodu.
  • gaskama 08.07.19, 12:18
    Cóż, jesteś klasycznym przykładem potwierdzającym tezę, że nawet posiadając studia można być osobą o bardzo ograniczonej wyobraźni, zerowej empatii i … bądźmy szczerzy o bardzo wąskich horyzontach myślowych.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • bergamotka77 08.07.19, 12:23
    Nie tobie to oceniac smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 08.07.19, 12:25
    Studiów się nie posiada to nie przedmiot. Co sfrustrowana absolwentka technikum wyszła?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • gaskama 08.07.19, 14:26
    "Co sfrustrowana absolwentka technikum wyszła?"

    No cóż … na ograniczone horyzonty ci nie pomogę.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • mama-ola 07.07.19, 21:43
    > Ona woli technikum.
    To po co pytasz? Chcesz zrobić coś wbrew jej woli i potrzebujesz poparcia?
  • niktmadry 07.07.19, 21:55
    Pytam bo ona ma 14 lat. Malo wie o zyciu i trzeba jej doradzic. Ja sama nie wiem co lepsze. Dla niej - nie dla mojego samopoczucia. W technikum uczylaby sie tego co lubi, w LO tego co musi. Z drugiej strony boje sie o mature po technikum.
  • mama.nygusa 07.07.19, 23:02
    Jak ma talent to oczywiscie fryzjerstwo,Wbrew pozorom dobrych fryzjetow ciagle brak.
    Wyuczy sie dziewczyna, pomozecie otworzyc jej salon i bedzie spala na pieniadzach smile

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • 3-mamuska 08.07.19, 10:43
    niktmadry napisał(a):

    > Pytam bo ona ma 14 lat. Malo wie o zyciu i trzeba jej doradzic. Ja sama nie wie
    > m co lepsze. Dla niej - nie dla mojego samopoczucia. W technikum uczylaby sie t
    > ego co lubi, w LO tego co musi. Z drugiej strony boje sie o mature po technikum
    > .


    Ty jesteś dorosła i tez pytasz o radę.
    Prawda taka ze lepiej nich robi co lubi niż ma robić coś z przymusu bo matka kazała.

    Znajomej córka w tym miesiącu wyciągnęła 25 tys z fryzjerstwa ,ma dziewczyna pasje pcha się w najlepsze kręgi a też startowała z małej mieściny.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • asia_i_p 08.07.19, 01:36
    Myślę, że już po czasie na decyzję. Skoro jej pozwoliłaś złożyć papiery do tego technikum, trochę nie fair byłoby teraz nie pozwolić jej do niego iść. Jeśli zobaczysz, że nie uczy się tam, decyzja jest odwracalna.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • mirkad 08.07.19, 07:54
    Trochę nie rozumiem twoich dylematów. Technikum i liceum to szkoły średnie, w obydwu jest matura. Dojazd ten sam, poziom ogólny podobny, w technikum dodatkowo nacisk na rozwój jej pasji. PASJI, która (jak wszystko wskazuje) będzie jednocześnie jej pracą. Dla mnie wybór jest oczywisty: technikum. I nie przekładaj na córkę swoich marzeń o studiach. Nie one zadecydują o jej sukcesie, tylko właśnie jej pasja i talent.
  • kouda 08.07.19, 08:12
    Jak jej się po pol roku odwidzi, to ja LO przyjmie, różnic programowych nie ma. A do technikum - już nie
    Bo przedmioty zawodowe
    W ramach doradztwa zawodowego chodziłam ze swoimi służbowymi dziecmi po warsztatach i dniach otwartych
    Technikum fryzjerskie zrobilo na mnie świetne wrażenie, a dziewczyny - głównie - były bardzo zadowolone z wyboru. Uczyli ich przede wszystkim solidnej bazy i nowych trendów - żadnej spalonej trwałej i bardzo dużo mieli praktyki
    Ja sama jestem po LO, podobnie jak dziewczyny z poczuciem straty czasu
    I calym sercem doradzam technikum i ukochany zawód
    Masz postawić warunek solidnie zdanej matury, bo fajnie mieć wybór i możliwości
  • mama-ola 08.07.19, 08:33
    W technikum też są przedmioty ogólne na poziomie rozszerzonym jakby co.
  • raczek47 08.07.19, 08:45
    Pomyśl że to będzie jej miejsce do którego codziennie będzie chodziła przez najbliższe 5 lat.Gdybyś Ty miała wybierać między dwoma.rodzajami pracy na ten okres-jedną,do której chodziłabyś z zapałem i pasją i drugą,bez przekonania,co wolałałabyś?
    Zły wybór szkoły,pod naciskiem rodziców,nie według pasji dziecka może mu zniszczyć życie.To rzadkie i cenne,że córka w tak młodym wieku ma pasję i konkretne nastawienie. Wspieraj to a nie tłamś. Niech idzie tam,gdzie będzie szczęśliwa i będzie się rozwijać.
  • ela.dzi 08.07.19, 10:38
    Technikum, o ile nie jest naprawdę na niskim poziomie. Mój mąż i cała jego rodzina jest po technikum. Wychodząc z niego każdy miał zawód, ale też mógł iść na studia (co też każdy zrobił). Część kolegów męża skończyła studia, część od razu pracowała w zawodzie. Ja siedzę w tej samej branży, ale jestem po LO i na studiach łatwiej mieli ludzie po technikum. Nie zmieniłabym wyboru z perspektywy czasu, ale u mnie nie było dobrego technikum w okolicy. Jeśli nasze dzieci będą miały podobne zainteresowania, to na pewno będziemy myśleć o dobrym technikum.
  • valla-maldoran 08.07.19, 10:46
    Technikum. LO jest przereklamowane.
  • miniofilka 08.07.19, 10:59
    Temat mi bliski, bo jeszcze rok temu, mimo, że jestem zwolenniczką szkół technicznych, chciałam, aby córka uczyła się w liceum, bo zwyczajnie myślałam, że nie chce iść na studia, skoro wybiera technikum i że to tylko słomiany zapał, który zaraz przejdzie. Ale teraz widzę, że moja młoda na serio interesuje się informatyką, grzebie przy kompie, czyta literaturę informatyczną, bawi się jakimis pythonami, c+ i innymi rzeczami, o których nie mam pojęcia. Więc popieram technikum informatyczne, a wiem od młodej, że chce mieć maturę i studia. Da radę, ma bardzo dobre oceny, choć prymusem olimpiadowym nie jest. Daj dziecku robić, to, co chce, niech będzie szczęśliwa. W technikum też są rozszerzone przedmioty.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • ela.dzi 08.07.19, 11:05
    Moja fryzjerka dobrze wpisuje się w historię Twojej córki. Też ponoć od zawsze lubiła bawić się z włosami, ale mama nie dopuszczała myśli, że córka może nie pójść do LO. Po jakimś czasie stwierdziła, że to nie ma sensu i podjęła męską decyzję - zmieniła szkołę na zawodówkę przygotowującą do tego zawodu. Mama długo nie mogła się z tym pogodzić, ale córka idealnie się odnalazła i od N lat jest bardzo dobrą fryzjerką i ma sporo klientów.
  • kanna 08.07.19, 11:37
    Dla mnie wybór jest oczywisty - jeśli możesz robić w pracy to, co jest Twoja pasja, to wyrastasz na mega specjalistę. Z odpowiednią pensją. poza wszystkim - jett zadowolony z życia.
    Twoja córka ma szanse ronić to, w czym jest dobra.
    Ja tu nie widzę dylematu.


    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka